|
|||||||
| Notka |
|
| Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2911 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 309
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Hejka piczki
chcecie zobaczyć moje kafelki w łazience ![]() mam jakieś przesilenie letnio-jesienne, wszystko mnie boli nie mam czasu się podrapać po
__________________
26.11.2011 19.05.2012 ![]() |
|
|
|
#2912 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 14 216
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cytat:
![]() pokaa ![]() ---------- Dopisano o 08:31 ---------- Poprzedni post napisano o 08:25 ---------- mama zrobiła mi śliczny wieszak na suknię
__________________
Czekamy na poród: luty2015 Kroimy: 2016(?)
|
|
|
|
|
#2913 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 309
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
o to i one
__________________
26.11.2011 19.05.2012 ![]() |
|
|
|
#2914 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 2 595
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
[1=0fa303f516315febafe3d9d d3f31e3911a3c772a_61c3bc0 235435;35476950]
![]() witaj żonko smażąca swoją szanowną /QUOTE] sma ŻONKA ![]() no wreszcie ktoś mnie przeleciał ![]() kindzia masz dzisiaj imieniny? w radiu mówili: dzisiaj Kingi, zakładaj stringi
__________________
wiedźma w kolejnym pokoleniu no i mam córkę ![]() i męża - czarodzieja
|
|
|
|
#2915 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 309
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cytat:
ale stringów brak też to słyszałam
__________________
26.11.2011 19.05.2012 ![]() |
|
|
|
|
#2916 | ||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
[1=0fa303f516315febafe3d9d d3f31e3911a3c772a_61c3bc0 235435;35473127]to dobrze
![]() ja mam nadzieję że nasza rodzina nie będzie siedziała do 6rano bo chyba ocipieje tym bardziej że na 14 mamy poprawinymam nadzieję że jednak nie będziecie musieli odwoływać ślubu Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() wczoraj do bardzo późna z tz rozmawiałam i z jego siostra wisiałam na telefonie. W piatek jedziemy "załatwić sprawe". Czuje sie okropnie- ja głównie spowodowałam te cała akcje, oni pewnie by zamietli sprawe pod dywan. Ale tak nie moze byc! nie moge patrzec jak wykształcona kobieta traci swoje zycie. Przegina juz po calosci. Zrobimy tak zeby ta cała machina ( odwyk 7 tygodniowy) ruszyła po naszym ślubie - do tej pory o niczym sie nie dowie. Zeby cyrkow nie bylo na ślubie. Na poczcie opisze dokladnie o co chodzi w tym.
__________________
Mia i Tosia <3 |
||||||
|
|
|
#2917 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 14 216
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
wooooooow są boskie!! lubię taki design
![]() a wieszak możecie kuknąć na blogu, wraz z opisem. Po co mam wklejać foty 2 razzy ;P
__________________
Czekamy na poród: luty2015 Kroimy: 2016(?)
|
|
|
|
#2918 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 194
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cytat:
Gratulacje! Czekamy z niecierpliwością;-) ![]() ![]()
|
|
|
|
|
#2919 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 20 043
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
tak w ogóle to Miciu naprawdę ślicznie wyglądasz
__________________
11.10.2005-RAZEM 10.10.2009r-ZARĘCZENI ![]() JAKO ŻONA ![]() 27.12.2011 Egzamin na prawo jazdy zdany za pierwszym podejściem |
|
|
|
#2920 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Kłótnia z TŻ z samego rana - zaliczona
Spóźnienie do pracy - zaliczone Stres związany z niezałatwieniem jeszcze wielu spraw - załatwiony to czas na poranną kawę Witam Was z rana ![]() Cytat:
Cytat:
![]() ![]() czekamy z niecierpliwością! Cytat:
ja też ostatnio byłam na próbnej, ale fryzurce, w wersji - włosy rozpuszczone, nakręcone. Teraz wybieram się na koka, bo tamta mi nie przypadła do gustu, mam wrażenie, że wyszła jakaś strasznie niechlujna. Melody - a oto moje buty na przebranie. Te właściwe już wklejałam, jak pokazywałam Wam moją suknię z bordową szarfą. |
|||
|
|
|
#2921 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 480
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
i dla mamy MiciKici za wieszak ![]() Audrey czekamy na relacje
|
|
|
|
#2922 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
|
|
|
|
#2923 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 14 216
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
ojej jak mi miło! dziękuję!!
ostatno fryzjerka się zachwycała, innym razem jeszcze ktoś. No nie powiem, nigdy nie czułam się lepiej ha lubię być w ciąży ![]() będą będą
__________________
Czekamy na poród: luty2015 Kroimy: 2016(?)
|
|
|
|
#2924 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 18 314
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Dziękuję wszystkim za komplementy
![]() Zobaczyłam zdjęcia lady - boski look
|
|
|
|
#2925 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 11 023
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
poczta.
__________________
Mia i Tosia <3 |
|
|
|
#2926 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: neverland
Wiadomości: 2 897
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
A więc dzień dobry w 3 dniu małżeństwa
Zacznę Wam relację od piątku ![]() 20.07.2012- piątek - 1 dzień PRZED Wstałam z rana z dobrym humorem, pogoda była fajna, mnóstwo rzeczy do zrobienia ale luzik. W ogóle nie czułam zdenerwowania, złe samopoczucie i nieprzespana noc z wtorku na środę nastraszyła mnie nie mało, gdyż myślałam, że będzie coraz gorej a tu proszę. Zjadłam śniadanie i pojechałam do miasta zrobić ostatnie zakupy, pasek dla TŻta i takie kosmetyczne bibeloty w Rossmanie. Paradowałam z ogromnym uśmiechem na ustach óźniej jednak troche się zmartwiłam, gdy okazało się że nie będzie piwonii, ale uznałam że nie warto tym sobie psuć humor.. prosto z zakupów pojechałam do Mężusia do domu, bo jego dziadek i ciocia chcieli Nam już wtedy dać prezenty. Ciocia dała Nam przepiękną pościel no i kopertę. A dziadek tak pojechał z kopertą, że byliśmy w szoku! Na prawdę nie spodziewałam się od nikogo takiej kwoty, a była to kwota mieszcząca cztery zera! Niestety pojawiły się też łzy, gdyż obecna przy tym babcia Męża go nie poznała, w ogóle nie kojarzyła co się dzieje i średnio co kilka godzin odkrywała że dzieje się jakieś ważne wydarzenie. On płakał bardzo, a ja razem z Nim . Po wizycie u Dziadków pojechaliśmy do spowiedzi, a prosto od niej ja śmignęłam na paznokcie do Krakowa. Wysiedziałam się do g. 18.30 , a później godzine wracałam w korku mimo iż normalnie zajmuje mi to ok 20 minut. A Mężuś i przyjaciele czekali bo trzeba było zawieźć wódkę i ustalić gdzie mają być poszczególne stoliki. W końcu dotarła, na 2 auta pojechaliśmy, przyjaciele po raz pierwszy zobaczyli salę, jeszcze bez pokr0wców, kwiatów itp i byli zachwyceni. Z sali pojechalśmy do mnie do domu, bo Tatuś miał imieniny u trzeba było rozłożyć namiot na niedzielne garden party. Oczywiście namiot powstał do 21.00, a później potanowili testować weselną po raz n-ty
__________________
Edytowane przez a u d r e y Czas edycji: 2012-07-24 o 09:11 |
|
|
|
#2927 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 9 028
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cytat:
Super wyglądasz w nim ![]() O jakie piękne Wczoraj dowiedzieliśmy się od chrzestnej Tż, że jest w ciąży i jej przybycie nie jest pewne w 100%. Da Nam znać na około tydzień przed jak się będzie czuć, bo jednak kawałek drogi ma do przejechania.
__________________
Kallos Sthenos - Piękno i Siła |
|
|
|
|
#2928 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: neverland
Wiadomości: 2 897
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Wstałam przed 8.00 i gdy tylko zobaczyłam pogodę to wpadłam w podły nastrój. Ale że całą noc przespałam, nie bolał mnie żołądek, ani nic takiego postanowiłam się tym nie przejmować. Zjadłam sobie śniadanie i przyjechali chłopcy dmuchać balony na hel. W trakcie tego ja pojechałam do fryzjera, a ze mną ekipa 3 kamerzystów od filmu lustrzankami Do tej porty zero stresu, powiem więcej byłam niesamowicie spokojna, wyciszona, opanowana... Aż do momentu gdy weszłam wizażystce do pokoju a ona do mnie: Nalejcie mamie Pana Młodego wina i to sporo bo na okrągło ryczy i nie jestem w stanie jej nawet pomalować :mur. Wtedy autentycznie złapały mnie nerwy, skoro przy malowaniu ryczy to co będzie później... Ale wypiła 2 lampki i pojechały. Nadeszła moja kolej malowania, piłam sobie różowe carlo rossi i spokojnie czekałam na efekt końcowy. W okół mnie ciągle była kamera i aparat, czułam się fejmys Miałam przepiękny makijaż, kępki wyglądały cudnie, oczy były piękne, jedynie miałam za mocne brwi, ale później jak skończyła mnie malować to sobie to poprawiłam jak chciałam. Nadszedł czas ubierania i zaczęłam sie niepokoić tym, że w ogóle nie czuję stresu. Jedynie co to bałam się bardzo że zrobi mi się słabo w kościele. Podczas zakładania butów słyszę jak Mami woła: Idź przywitaj swojego męża! A ja w jednym bucie robiliśmy kilka zdjęć w ogrodzie z drużbami i świadkami i postanowiliśmy jechać do kościoła. Samochód był pięknie ubrany, na masce było serce z białych goździków, a na klamkach małe bukieciki z tych samych kwiatów. W samochodzie Mąż cały czas mówił mi jak pięknie wyglądam, że mam idealną suknię, że uie mogłam lepiej wybrać i jak bardzo mnie kocha i jest szczęśliwy. Pod kościołem była jeszcze para z innego ślubu, więc poczekaliśmy w samochodzie. Po wyjściu goście oniemieli jak zo0baczyli moją suknię, powiem nieskromnie że wyglądała przepięknie, falbany falowały na lekkim wietrze, układała się jak na filmach ![]() Po przysiędze dziewczyna śpiewała pieść i grała na skrzypcach, druga na flecie bocznym i wtedy puściły wszystkie emocje, siedzieliśmy z Mężem i płakaliśmy jak dzieciaki, mocno trzymając się za ręce. Wychodziliśmy z kościoła już jak MĄŻ i ŻONA uśmiechając się od ucha do ucha. Przed życzeniami zrobiliśmy jeszcze zdjęcia grupowe na schodach. Po życzeniach goście odjechali na salę, My także jechaliśmy, oczywiście na przedzie. Po dojechaniu na salę czekaliśmy aż goście wejdą na górę. Fotografka przyszła i mówi że była na sali i sala wygląda przepięknie, mówię żeby mi pokazała jak wyglądają kompozycje, zobaczyłam Sala była przepięknie ubrana, goście chyba byli sami w szoku bo rozglądali się wokoło. Przywitanie, łuk szampana, tłuczenie kieliszków i mogliśmy zjeść obiad. Nawet podczas niego trzymaliśmy się za ręce o obiedzie zatańczyliśmy "Zabiorę Cię..." lekko się bujaliśmy, patrząc sobie w oczy i szepcząc że tyle lat czekaliśmy na tn dzień, nie mogąc uwierzyć że to już, że na prawdę jesteśmy Mężem i Żoną , jak przecież dopiero byliśmy nastolatkami umawiającymi się na przystankach autobusowych ![]() Po pierwszym tańcu zaczęła się zabawa, nie schodziliśmy z Mężem z parkietu, DJ grał po prostu idealnie, typowe weselne, przeplecione starszymi piosenkami angielskimi Beatlesi, M. Jackson- po prostu rewelacyjnie, parkiet był niemal cały czas pełny. Ciągle krążyliśmy po stolikach, mieliśmy doskonały nastrój. Goście zaczęli wychodzić ok. 3 nad ranem dopiero- wódki zostało Nam tyle, że rozdawaliśmy każdej parze ![]() Nasi ukochani przyjaciele zostali aż do 6 rano, wtedy zostaliśmy w 1 stoliku, DJ grał już takie kawałki jak lecą w radio, zabawa była idealna. O 6 rano wymyślili że krowa nie umie chodzić po schodach i wypatrzyli na sąsiednim polu pasącą się krowę. Pobiegli do niej , ale zerwała się im z łańcucha i zaczęła ich gonić Chwilę po tym towarzystwo się rozjechało, a my poszliśmy do swojego apartamentu. Niestety ja z powodu ogromnego bólu stóp padłam natychmiast, jeszcze Mąż mi suknię zdejmował, bo pewnie bym w niej spała
__________________
Edytowane przez a u d r e y Czas edycji: 2012-07-24 o 09:13 |
|
|
|
#2929 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 14 216
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cytat:
__________________
Czekamy na poród: luty2015 Kroimy: 2016(?)
|
|
|
|
|
#2930 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 3 806
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Piękna, wzruszająca relacja
![]() Witamy w gronie szczęśliwych mężatek
__________________
|
|
|
|
#2931 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cytat:
Wygrzewaj doopkę spokojnie, ale relację już pisz na brudno, bo będzie musiała byc bardzo długa, żeby nam wynagrodzić Twoją nieobecność |
|
|
|
|
#2932 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: neverland
Wiadomości: 2 897
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
22.07.2012 - 1 dzień bycia ŻONKĄ
Wstałam ok. 10.00 i poszłam wziąć kąpiel. Mąż słodko spał więc go nie budziłam. Wyszłam wanny, obudziłam Męża że pasuje się Nam zbierać, poszedł wziąć kąpiel a ja siedziałam przy wannie i rozpakowywałam koperty Zeszliśmy na pyszne śniadanie, obudziliśmy szwagierkę i jej Męża, zjedli z Nami śniadanie i poszliśmy pakować to co zostało cała chłodnia jedzenia Uporaliśmy się z tym, więc wracamy do domu. Ja w białek koszuli TŻta bo sukni nie chciało mi się ubierać, auto doładowane do sufitu jedzeniem i suknią ślubną włosy związane podwiązką ![]() Po zajechaniu pod dom wypadł mój Tata i ze łzami w oczach zaczął Nas witać, moja Mami zeszła i do Męża mówi: Synu witaj w nowym domu, wszyscy się popłakaliśmy. Rozpakowaliśmy jedzenie z auta i pojechaliśmy do babci Męża na chwilę, choć i takk nie bardzo Nas poznała. Po powrocie do domu zjedliśmy obiad i rozpoczęły się przygotowania do grilla. Wszystko wyglądało super, podest do tańczenia, namiot z ławkami, lampioniki, było bardzo fajnie no i ciepło i słonecznie. jedzenie było wyborne, mięso z grilla, warzywa i pyszne dipy, kucharz spisał się na medal, a potem spił z moimi Łobuzami Impreza zakończyła się o północy gdyż wszyscy byli padnieci po weselu. Pierwszy raz położyliśmy się z Mężem do łóżka własnego, mocno przytuleni, Mężuś mnie całował i szeptał, że jestem idealna, że chce mieć ze mną dzieci, jaki jest szczęśliwy A teraz informacje praktyczne: 1. mieliśmy 3 kamerzystów od video lustrzankowego- czyli te współczesne klipu- dla mnie to o wiele wiele za dużo osób. Fotografowie mieli ciężkie zadanie, aby przebić się przez mur który tworzyli kamerzyści, na zdjęciach ze ślubu widać statywy i ich samych :/ Byłam wściekła 2. Viviennki... Cóż moge powiedzieć... do pierwszego tańca było super, po nim zdjęłam buty a moim oczom ukazały się pęcherze wielkości opuszków palca 3. Suknia... Niestety z powodu cholernych butów ciągle musiałam ją trzymać w ręce bo po niej deptałam, 5 dużych agrafek nic nie dało, bo ciężar sukni je urywał. Ale wyglądała tak pięknie, że nawet mi to nie przeszkadzało.4. DJ- goście byli zachwyceni, chwalili że nie widać różnicy między nim a zespołem, a 2 pary wzięły do niego namiar na swoje wesela ![]() 5. Sala: ogromny, ogromny plus, była przepiękna, jedzenie było przepyszne, było go wprost nie do przejedzenia, mnóstwo, obiad podawany w takiej ilości że niemal suknia mi pękła ![]() 6. Bufet szwedzko- wiejski i owocowy- strzał w 10 ! Dzieciaki no i ja 0blegaliśmy owocowy stół, fontanna czekoladowa i każdy chyba owoc od truskawki po arbuza i borówkę amerykańską, do tego deserki takie maleńkie, dosłownie na 2 łyżeczki do buzi- kobiety się tym zajadały. Z kolei szwedzko- wiejski robił furorę wsród Panów- łosoie, chleby ze smalcem, ogórki kiszone, szynka swojska- wszystko znikało w mgnieniu oka.7. Open bar- kolejny weselny hit- każdej z Was go polecam- dla mnie mistrzostwo świata, nie dość że drinki wyglądały przepięknie, to by,ły świetne w smakuu, sama wypiłam chyba ze 4 mojito Ogólnie goście no i My jesteśmy zachwyceni imprezą. Wszystko było rewelacyjnie i poza sprawą kamerzystów nie miałam żadnych problemów. Z 210 butelek wódki po rozdaniu gościom i poprawinach zostały nam 2 kartony i chyba kilka z trzeciego. Z 30 butelek wina zostało 1 czerwone. Gdybyście chciały wiedzieć coś więcej to pytajcie- na pewno o czymś zapomniałam ![]() PS. w 1 kopercie mieliśmy zdrapkę totolotka za 1 zł
__________________
|
|
|
|
#2933 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 14 216
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Audrey... w sposobie pisania widać jakim kochającym się małżeństwem jesteście... miłość i szczęście aż bije z tego tekstu !!!! to chyba najbardziej wzruszająca relacja jaką czytałam... nic więcej nie mogę powiedzieć no bo nie mogę.. oczy mam mokre.
__________________
Czekamy na poród: luty2015 Kroimy: 2016(?)
|
|
|
|
#2934 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 7 900
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cytat:
Cytat:
![]() [QUOTE=kindziulindzia;3547 7455]Najlepszego Kindziu!!! Marylko: Trzymam mocno kciuki! Kicia: Super oczka
__________________
Nasze życie określają szanse. Dbam o siebie, Myślę o sobie. |
||
|
|
|
#2935 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
AUDREY!!! jednym tchem przeczytałam calą Twoją relację, czułam się, jakbym była tam razem z Tobą, coś wspaniałego! Wyobrażam już sobie, jak cudownie musiałaś wyglądać
|
|
|
|
#2936 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Mała mieścina niedaleko Lublina :)
Wiadomości: 5 943
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
witam wszystkie żonki, które odezwały się po swojej nieobecności
audrey z twojej relacji bije takie szczęście i miłość, że nie trzeba oglądać zdjęć, żeby widzieć jak bardzo się kochacie |
|
|
|
#2937 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Częstochowa
Wiadomości: 20 043
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Audrey
__________________
11.10.2005-RAZEM 10.10.2009r-ZARĘCZENI ![]() JAKO ŻONA ![]() 27.12.2011 Egzamin na prawo jazdy zdany za pierwszym podejściem |
|
|
|
#2938 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 944
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Cytat:
![]() Cytat:
![]() bardzo ładnie Cytat:
Audrey piękna relacja |
|||
|
|
|
#2939 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 309
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
audrey ty piczo
byłam tam razem z Tobą wiesz ??pięknie i tyle miłości Wam do końca życzę
__________________
26.11.2011 19.05.2012 ![]() |
|
|
|
#2940 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 7 900
|
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie
Audrey: Słońce moje
C U D O W N A relacja!
__________________
Nasze życie określają szanse. Dbam o siebie, Myślę o sobie. |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum ślubne
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:10.




19.05.2012 


Czekamy na poród: luty2015
Kroimy: 2016(?)


ale stringów brak 
Tyle chociaż mogę. 
musi byc





i dla mamy MiciKici 

Miałam przepiękny makijaż, kępki wyglądały cudnie, oczy były piękne, jedynie miałam za mocne brwi, ale później jak skończyła mnie malować to sobie to poprawiłam jak chciałam. Nadszedł czas ubierania i zaczęłam sie niepokoić tym, że w ogóle nie czuję stresu. Jedynie co to bałam się bardzo że zrobi mi się słabo w kościele. Podczas zakładania butów słyszę jak Mami woła: Idź przywitaj swojego męża! A ja w jednym bucie

cała chłodnia jedzenia 
