Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie XXVII - Strona 101 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-07-24, 11:54   #3001
Iwa87_18
Raczkowanie
 
Avatar Iwa87_18
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 72
GG do Iwa87_18
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez ladystar Pokaż wiadomość



zaraz poszukam welonu
byl z allegro - bardzo tani, wiec nie oplaca Ci sie kupowac ode mnie z reszta ja juz go nie mam bo oddalam nowej PMce ktora zlapala welon


Oo super dzieki więc czekam na link .. zakupie jeszcze w tym tyg.
__________________
Love - 8.04.2006
My Ring - 14.11.2011
Wedding Day - 29.09.2012
Iwa87_18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 11:56   #3002
kilianna
Zakorzenienie
 
Avatar kilianna
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 6 000
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez ona8686 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny. Miałam koszmarny poranek. Wczorajszy bół kolana przerodził sie w dretwienie całej nogi, a dzis wstałam ze zdrętwiała reka i połowa twarzy ja w płacz, mama dzwoni do osrodka. Brak numerków. Całe szczęście przyjal nas. Kazał stanac, zamknąć oczy i wyciągnąć rece. A ja prawa reka w ogolę nie mogłam dotknąć nosa, tak jakbym w ogole nic nie czuła Lekarz twierdzi, ze to na tle nerwowym, chociaz ja przez ostatni czas czułam sie jak nigdy bardzo spokojna. Aby jednak wykluczyć wszelkie inne rzeczy dostałam skierowanie do szpitala. I teraz czekam az Tż skonczy prace i ze mna pojedzie
I ja osoba, ktora praktycznie nigdy nie chorowała, prócz lekkich przeziębień, teraz jak cos mi sie przytrafi to od razu szpital. Boje sie. Mam nadzieje, ze to rzeczywiście z nerwów.

Biore sie za czytanie relacji.
Oby Ci to szybko przeszło, mam nadzieję, że to nic poważnego
kilianna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 12:01   #3003
ona8686
Zakorzenienie
 
Avatar ona8686
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 903
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez maly_czlowieczek Pokaż wiadomość
Mamy kolejne fotki ale jeszcze daleko do tych właściwych, Fotografka chciała żebyśmy już coś mieli dlatego zrobiła szybki wybór i obróbkę, wrzucam Wam, więc troszkę
Piekne zdjecia, a okragłe stoły cudnie sie prezentuja

Cytat:
Napisane przez niusia_87 Pokaż wiadomość

ona8686 <- widzę postępy, a lodówka duża i wypchana jedzonkiem? Jak to zrobiłaś, że aż 3 śluby w jedną sobotę zaliczyłaś?
Lodówka mała 170, nie chciałam duzej, bo pomieszczenie małe.

A co do slubów. Koleżanka miała na 17h, potem czekaliśmy az wszyscy złoża życzenia, wiec jako ostatnie podeszłyśmy o 17:30. W międzyczasie był kolejny slub. A o 19 był z kolej ślub córki koleżanki z pracy
__________________
Zawsze Ty...
Zawsze Ja...
Zawsze My... 11.08.2012


Franuś
29.06.2013 godz. 22:12
ona8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 12:03   #3004
MiciaKicia
Zakorzenienie
 
Avatar MiciaKicia
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 14 216
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez niusia_87 Pokaż wiadomość

MiciaKicia
 sny to nasza podświadomość, będzie dobrze; fajnie, że sostra TŻ zgodziła się czytać; a śpiewać kto będzie?


MiciaKicia  TŻ się ociąga z wyborem imion, dla dzidziusia, a Ty masz już swoje preferencje?


MiciaKicia w którym kościele w Żorach?
Śpiewać? nikogo do śpiewania nie mamy ;] to pewnie ministrant czy ktoś.
Ja nie mam jeszcze imion, nie chcę sama wybierać ;]
a kościół św. Stanisława
Cytat:
Napisane przez ona8686 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny. Miałam koszmarny poranek. Wczorajszy bół kolana przerodził sie w dretwienie całej nogi, a dzis wstałam ze zdrętwiała reka i połowa twarzy ja w płacz, mama dzwoni do osrodka. Brak numerków. Całe szczęście przyjal nas. Kazał stanac, zamknąć oczy i wyciągnąć rece. A ja prawa reka w ogolę nie mogłam dotknąć nosa, tak jakbym w ogole nic nie czuła Lekarz twierdzi, ze to na tle nerwowym, chociaz ja przez ostatni czas czułam sie jak nigdy bardzo spokojna. Aby jednak wykluczyć wszelkie inne rzeczy dostałam skierowanie do szpitala. I teraz czekam az Tż skonczy prace i ze mna pojedzie
I ja osoba, ktora praktycznie nigdy nie chorowała, prócz lekkich przeziębień, teraz jak cos mi sie przytrafi to od razu szpital. Boje sie. Mam nadzieje, ze to rzeczywiście z nerwów.

Biore sie za czytanie relacji.
o kurde.. brzmi poważnie... oby jednak było ok

Człowieczku super zdjęcia!!!

Ja po mejk apie! czuje sie piekna w końcu mam brwi zrobione fotki potem bo musze iść jeść i dalej w miasto
__________________
Czekamy na poród: luty2015

Kroimy: 2016(?)
MiciaKicia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 12:04   #3005
kobietkaaaaa
Rozeznanie
 
Avatar kobietkaaaaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 710
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez a u d r e y Pokaż wiadomość
21.07.2012 Nasz Dzień !
Wstałam przed 8.00 i gdy tylko zobaczyłam pogodę to wpadłam w podły nastrój. Ale że całą noc przespałam, nie bolał mnie żołądek, ani nic takiego postanowiłam się tym nie przejmować. Zjadłam sobie śniadanie i przyjechali chłopcy dmuchać balony na hel. W trakcie tego ja pojechałam do fryzjera, a ze mną ekipa 3 kamerzystów od filmu lustrzankami (później Wam powiem skąd ta buźka). Uczesanie mnie trwało ok 70 minut, planowo miałam wyjść o 13, a o 12.15 ja już byłam gotowa. Fryzura była piękna, niski kok, z tyłu podpięte 2 eustomy, na to welon, góra luźna, grzywka lekko opuszczona na czoło wyglądałam dokładnie tak jak chciałam. Wracając do domu w ogóle nie czułam że to JUŻ, że niedługo będę żoną... Aż weszłam do domu, a u mnie pełna chata kobiet: druhny, świadkowa, teściowa, siostra TŻta, przyjechały na mejkap. Chłopaki pięknie ubrały koło domu razem z moją bratową, helowe balony wyglądały rewelacyjnie, w takich kupkach większych i wzdłuż całej drogi do mnie Do tej porty zero stresu, powiem więcej byłam niesamowicie spokojna, wyciszona, opanowana... Aż do momentu gdy weszłam wizażystce do pokoju a ona do mnie: Nalejcie mamie Pana Młodego wina i to sporo bo na okrągło ryczy i nie jestem w stanie jej nawet pomalować :mur. Wtedy autentycznie złapały mnie nerwy, skoro przy malowaniu ryczy to co będzie później... Ale wypiła 2 lampki i pojechały.
Nadeszła moja kolej malowania, piłam sobie różowe carlo rossi i spokojnie czekałam na efekt końcowy. W okół mnie ciągle była kamera i aparat, czułam się fejmys Miałam przepiękny makijaż, kępki wyglądały cudnie, oczy były piękne, jedynie miałam za mocne brwi, ale później jak skończyła mnie malować to sobie to poprawiłam jak chciałam. Nadszedł czas ubierania i zaczęłam sie niepokoić tym, że w ogóle nie czuję stresu. Jedynie co to bałam się bardzo że zrobi mi się słabo w kościele. Podczas zakładania butów słyszę jak Mami woła: Idź przywitaj swojego męża! A ja w jednym bucie Założyłam buty, porwałam przypinkę z kwiatem i pognałam do drzwi. Wychodzę na zewnątrz, a Mąż stoi przystojny jak nigdy, zobaczyłam w jego oczach ogromną miłość, popatrzył mi w oczy i rozpłakał się, przytulił mnie mocno i szepnął KOCHAM CIĘ. Weszliśmy do domu naa błogosławieństwo, moja Mami powiedziała jedynie że Nam błogosławi, popłakała się i nie mogła więcej, Tato podobnie, płakał strasznie, My także wtedy już się rozkleiliśmy, Teściowa powiedziała piękne słowa cytując św. Alberta, ale dokładnie ich nie pamiętam. Po błogosławieństwie okazało się, że Mężuś jedna wyjechał za wcześnie, gdyż była 15.55 a msza o 16.30. Na szczęście wtedy już nie padało, droga była sucha, było całkiem ciepło, tyle że pochmurnie, więc młodzi siedzieliśmy w ogrodzie, a starsi w domu. Młodszy siostrzeniec Męża, który miał nieść z moją chrześnicą obrączki rozpłakał się bo mu się nie podobały buty, więc ustaliliśmy że obrączki poniesie starszy, mimo że dużo wyższy od mojej Małej.
robiliśmy kilka zdjęć w ogrodzie z drużbami i świadkami i postanowiliśmy jechać do kościoła. Samochód był pięknie ubrany, na masce było serce z białych goździków, a na klamkach małe bukieciki z tych samych kwiatów. W samochodzie Mąż cały czas mówił mi jak pięknie wyglądam, że mam idealną suknię, że uie mogłam lepiej wybrać i jak bardzo mnie kocha i jest szczęśliwy. Pod kościołem była jeszcze para z innego ślubu, więc poczekaliśmy w samochodzie. Po wyjściu goście oniemieli jak zo0baczyli moją suknię, powiem nieskromnie że wyglądała przepięknie, falbany falowały na lekkim wietrze, układała się jak na filmach . Poszliśmy do zakrystii podpisać dokumenty. Weszliśmy do kościoła pod akompaniamentem śpiewu i skrzypiec. Rozpoczął się ślub. Cały czas trzymaliśmy się za rękę, patrzyliśmy na siebie i śmialiśmy ze szczęścia. Wtedy moja przyjaciółka poszła czytać Hymn o miłości, a ja zaczęłam płakać, a TŻt razem ze mną, siedzieliśmy blisko siebie i słuchaliśmy tych słów. Ksiądz powiedział króciutkie, aczkolwiek pięknie kazanie, a po nim nastąpił TEN moment. TŻt powiedział przysięgę powtarzając po księdzu, spokojnie, wzruszony, ale pewny tego co mówi Ja powiedziałam przysięgę z pamięci. Wyszli Nasi mali drużbowie z obrączkami, stali pięknie obok księdza, moje Maleństwo miało cudowny bukiecik z białych eustom i różowych róż. Mąż włożył mi obrączkę bez problemu, ja miałam trochę kłopotu, ale zaraz ją wcisnęłam
Po przysiędze dziewczyna śpiewała pieść i grała na skrzypcach, druga na flecie bocznym i wtedy puściły wszystkie emocje, siedzieliśmy z Mężem i płakaliśmy jak dzieciaki, mocno trzymając się za ręce. Wychodziliśmy z kościoła już jak MĄŻ i ŻONA uśmiechając się od ucha do ucha. Przed życzeniami zrobiliśmy jeszcze zdjęcia grupowe na schodach. Po życzeniach goście odjechali na salę, My także jechaliśmy, oczywiście na przedzie. Po dojechaniu na salę czekaliśmy aż goście wejdą na górę. Fotografka przyszła i mówi że była na sali i sala wygląda przepięknie, mówię żeby mi pokazała jak wyglądają kompozycje, zobaczyłam białe i lawendowe eustomy prezentowały się rewelacyjnie. Rodzice przywitali Nas chlebem i solą a Mąż wniósł mnie na rękach na górę Sala była przepięknie ubrana, goście chyba byli sami w szoku bo rozglądali się wokoło. Przywitanie, łuk szampana, tłuczenie kieliszków i mogliśmy zjeść obiad. Nawet podczas niego trzymaliśmy się za ręce o obiedzie zatańczyliśmy "Zabiorę Cię..." lekko się bujaliśmy, patrząc sobie w oczy i szepcząc że tyle lat czekaliśmy na tn dzień, nie mogąc uwierzyć że to już, że na prawdę jesteśmy Mężem i Żoną , jak przecież dopiero byliśmy nastolatkami umawiającymi się na przystankach autobusowych
Po pierwszym tańcu zaczęła się zabawa, nie schodziliśmy z Mężem z parkietu, DJ grał po prostu idealnie, typowe weselne, przeplecione starszymi piosenkami angielskimi Beatlesi, M. Jackson- po prostu rewelacyjnie, parkiet był niemal cały czas pełny. Ciągle krążyliśmy po stolikach, mieliśmy doskonały nastrój. Goście zaczęli wychodzić ok. 3 nad ranem dopiero- wódki zostało Nam tyle, że rozdawaliśmy każdej parze
Nasi ukochani przyjaciele zostali aż do 6 rano, wtedy zostaliśmy w 1 stoliku, DJ grał już takie kawałki jak lecą w radio, zabawa była idealna. O 6 rano wymyślili że krowa nie umie chodzić po schodach i wypatrzyli na sąsiednim polu pasącą się krowę. Pobiegli do niej zabrali za łańcuch i chcieli wprowadzić na salę żeby sprawdzić jak to z tymi schodami , ale zerwała się im z łańcucha i zaczęła ich gonić wierzgała jak byk. Wtedy wypadł jej właściciel i zaczął ochrzaniać chłopaków, wtedy Mężul przyniósł mu wódkę i placki i już był gość Nasz Chwilę po tym towarzystwo się rozjechało, a my poszliśmy do swojego apartamentu. Niestety ja z powodu ogromnego bólu stóp padłam natychmiast, jeszcze Mąż mi suknię zdejmował, bo pewnie bym w niej spała
Piękna relacja Bardzo podoba mi się Twój styl pisania. Życzę wszystkiego naj najlepszego
kobietkaaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 12:10   #3006
kindziulindzia
Zakorzenienie
 
Avatar kindziulindzia
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 309
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

ona8686 mam nadzieję, że to nic poważnego
__________________
razem 31.10.2005
czy zostaniesz moją żoną... 04.08.2010
czy zostaniesz moją żoną II 26.11.2011
19.05.2012
kindziulindzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 12:15   #3007
ona8686
Zakorzenienie
 
Avatar ona8686
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 903
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez kilianna Pokaż wiadomość
Oby Ci to szybko przeszło, mam nadzieję, że to nic poważnego
Cytat:
Napisane przez jagata Pokaż wiadomość
trzymaj się i mam nadzieję, ze to tylko przejściowe...
Cytat:
Napisane przez Cierpliwosc Pokaż wiadomość
może to faktycznie na tle nerwowym i szybko minie
Cytat:
Napisane przez klaudusk_a Pokaż wiadomość
mam nadzieję, że to nic poważnego i życzę zdrowia
Cytat:
Napisane przez Gorska_Kozica Pokaż wiadomość
Żeby wszystko było dobrze.
Cytat:
Napisane przez MARGIDA Pokaż wiadomość
oby było wszystko dobrze
Cytat:
Napisane przez MiciaKicia Pokaż wiadomość

o kurde.. brzmi poważnie... oby jednak było ok

Ja po mejk apie! czuje sie piekna w końcu mam brwi zrobione fotki potem bo musze iść jeść i dalej w miasto
Cytat:
Napisane przez kindziulindzia Pokaż wiadomość
ona8686 mam nadzieję, że to nic poważnego
dziekuje. nastawiam sie na optymistyczne myslenie, chociaz łzy cisna sie do oczu


Cytat:
Napisane przez kingsof Pokaż wiadomość
Cześć kochane
już dawno powinniśmy iść do księdza ale nadal sprawy nie załatwione i tutaj kieruję prośbę do Was: otóż, jestem zameldowana w miejscu gdzie byłam chrzczona 400 km stąd ale gdzie mieszkałam tylko rok. Na komunię akt chrztu był stamtąd brany ale chyba odpis? Teraz muszę iść do mojej obecnej parafii ale w której ślub się nie odbywa bo te wszystkie akty chrztu, bierzmowania itp czy będę musiała jechać znowu tam daleko po ten akt? I ile to jest ważne bo słyszałam, że miesiąc albo 3 miesiące? Mieliśmy iść 14 a dziś już jest 24 i zwlekać dalej nie możemy
najlepiej przedzwon i sie dowiedz. a dokument moga przeslac poczta
__________________
Zawsze Ty...
Zawsze Ja...
Zawsze My... 11.08.2012


Franuś
29.06.2013 godz. 22:12

Edytowane przez ona8686
Czas edycji: 2012-07-24 o 12:17
ona8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 12:16   #3008
Nattiv
Zakorzenienie
 
Avatar Nattiv
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 9 028
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

ona Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze

Wczoraj zbyłam smaka na placki ziemniaczane i zrobiłam placki po węgiersku na wieczór. Dziś mam wyrzuty sumienia za jedzenia tak ciężkiej potrawy o 20
__________________

Kallos Sthenos - Piękno i Siła
Nattiv jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 12:17   #3009
nena1984
Zakorzenienie
 
Avatar nena1984
 
Zarejestrowany: 2004-10
Wiadomości: 11 783
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cierpliwość - w końcu zrezygnowałam z tych ozdób i miałam całe jednolicie pudrowe

Ona - dużo zdrówka życzę
__________________


nena1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 12:22   #3010
Post_Blue
Rozeznanie
 
Avatar Post_Blue
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 581
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

nena, ta Wasza kuzynka to istna modeleczka! Urocza
ona8686, to z pewnością nerwy, wierzę, że będzie dobrze
Post_Blue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 12:23   #3011
bejb200
Raczkowanie
 
Avatar bejb200
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 194
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez a u d r e y Pokaż wiadomość
21.07.2012 Nasz Dzień !
Wstałam przed 8.00 i gdy tylko zobaczyłam pogodę to wpadłam w podły nastrój. Ale że całą noc przespałam, nie bolał mnie żołądek, ani nic takiego postanowiłam się tym nie przejmować. Zjadłam sobie śniadanie i przyjechali chłopcy dmuchać balony na hel. W trakcie tego ja pojechałam do fryzjera, a ze mną ekipa 3 kamerzystów od filmu lustrzankami (później Wam powiem skąd ta buźka). Uczesanie mnie trwało ok 70 minut, planowo miałam wyjść o 13, a o 12.15 ja już byłam gotowa. Fryzura była piękna, niski kok, z tyłu podpięte 2 eustomy, na to welon, góra luźna, grzywka lekko opuszczona na czoło wyglądałam dokładnie tak jak chciałam. Wracając do domu w ogóle nie czułam że to JUŻ, że niedługo będę żoną... Aż weszłam do domu, a u mnie pełna chata kobiet: druhny, świadkowa, teściowa, siostra TŻta, przyjechały na mejkap. Chłopaki pięknie ubrały koło domu razem z moją bratową, helowe balony wyglądały rewelacyjnie, w takich kupkach większych i wzdłuż całej drogi do mnie Do tej porty zero stresu, powiem więcej byłam niesamowicie spokojna, wyciszona, opanowana... Aż do momentu gdy weszłam wizażystce do pokoju a ona do mnie: Nalejcie mamie Pana Młodego wina i to sporo bo na okrągło ryczy i nie jestem w stanie jej nawet pomalować :mur. Wtedy autentycznie złapały mnie nerwy, skoro przy malowaniu ryczy to co będzie później... Ale wypiła 2 lampki i pojechały.
Nadeszła moja kolej malowania, piłam sobie różowe carlo rossi i spokojnie czekałam na efekt końcowy. W okół mnie ciągle była kamera i aparat, czułam się fejmys Miałam przepiękny makijaż, kępki wyglądały cudnie, oczy były piękne, jedynie miałam za mocne brwi, ale później jak skończyła mnie malować to sobie to poprawiłam jak chciałam. Nadszedł czas ubierania i zaczęłam sie niepokoić tym, że w ogóle nie czuję stresu. Jedynie co to bałam się bardzo że zrobi mi się słabo w kościele. Podczas zakładania butów słyszę jak Mami woła: Idź przywitaj swojego męża! A ja w jednym bucie Założyłam buty, porwałam przypinkę z kwiatem i pognałam do drzwi. Wychodzę na zewnątrz, a Mąż stoi przystojny jak nigdy, zobaczyłam w jego oczach ogromną miłość, popatrzył mi w oczy i rozpłakał się, przytulił mnie mocno i szepnął KOCHAM CIĘ. Weszliśmy do domu naa błogosławieństwo, moja Mami powiedziała jedynie że Nam błogosławi, popłakała się i nie mogła więcej, Tato podobnie, płakał strasznie, My także wtedy już się rozkleiliśmy, Teściowa powiedziała piękne słowa cytując św. Alberta, ale dokładnie ich nie pamiętam. Po błogosławieństwie okazało się, że Mężuś jedna wyjechał za wcześnie, gdyż była 15.55 a msza o 16.30. Na szczęście wtedy już nie padało, droga była sucha, było całkiem ciepło, tyle że pochmurnie, więc młodzi siedzieliśmy w ogrodzie, a starsi w domu. Młodszy siostrzeniec Męża, który miał nieść z moją chrześnicą obrączki rozpłakał się bo mu się nie podobały buty, więc ustaliliśmy że obrączki poniesie starszy, mimo że dużo wyższy od mojej Małej.
robiliśmy kilka zdjęć w ogrodzie z drużbami i świadkami i postanowiliśmy jechać do kościoła. Samochód był pięknie ubrany, na masce było serce z białych goździków, a na klamkach małe bukieciki z tych samych kwiatów. W samochodzie Mąż cały czas mówił mi jak pięknie wyglądam, że mam idealną suknię, że uie mogłam lepiej wybrać i jak bardzo mnie kocha i jest szczęśliwy. Pod kościołem była jeszcze para z innego ślubu, więc poczekaliśmy w samochodzie. Po wyjściu goście oniemieli jak zo0baczyli moją suknię, powiem nieskromnie że wyglądała przepięknie, falbany falowały na lekkim wietrze, układała się jak na filmach . Poszliśmy do zakrystii podpisać dokumenty. Weszliśmy do kościoła pod akompaniamentem śpiewu i skrzypiec. Rozpoczął się ślub. Cały czas trzymaliśmy się za rękę, patrzyliśmy na siebie i śmialiśmy ze szczęścia. Wtedy moja przyjaciółka poszła czytać Hymn o miłości, a ja zaczęłam płakać, a TŻt razem ze mną, siedzieliśmy blisko siebie i słuchaliśmy tych słów. Ksiądz powiedział króciutkie, aczkolwiek pięknie kazanie, a po nim nastąpił TEN moment. TŻt powiedział przysięgę powtarzając po księdzu, spokojnie, wzruszony, ale pewny tego co mówi Ja powiedziałam przysięgę z pamięci. Wyszli Nasi mali drużbowie z obrączkami, stali pięknie obok księdza, moje Maleństwo miało cudowny bukiecik z białych eustom i różowych róż. Mąż włożył mi obrączkę bez problemu, ja miałam trochę kłopotu, ale zaraz ją wcisnęłam
Po przysiędze dziewczyna śpiewała pieść i grała na skrzypcach, druga na flecie bocznym i wtedy puściły wszystkie emocje, siedzieliśmy z Mężem i płakaliśmy jak dzieciaki, mocno trzymając się za ręce. Wychodziliśmy z kościoła już jak MĄŻ i ŻONA uśmiechając się od ucha do ucha. Przed życzeniami zrobiliśmy jeszcze zdjęcia grupowe na schodach. Po życzeniach goście odjechali na salę, My także jechaliśmy, oczywiście na przedzie. Po dojechaniu na salę czekaliśmy aż goście wejdą na górę. Fotografka przyszła i mówi że była na sali i sala wygląda przepięknie, mówię żeby mi pokazała jak wyglądają kompozycje, zobaczyłam białe i lawendowe eustomy prezentowały się rewelacyjnie. Rodzice przywitali Nas chlebem i solą a Mąż wniósł mnie na rękach na górę Sala była przepięknie ubrana, goście chyba byli sami w szoku bo rozglądali się wokoło. Przywitanie, łuk szampana, tłuczenie kieliszków i mogliśmy zjeść obiad. Nawet podczas niego trzymaliśmy się za ręce o obiedzie zatańczyliśmy "Zabiorę Cię..." lekko się bujaliśmy, patrząc sobie w oczy i szepcząc że tyle lat czekaliśmy na tn dzień, nie mogąc uwierzyć że to już, że na prawdę jesteśmy Mężem i Żoną , jak przecież dopiero byliśmy nastolatkami umawiającymi się na przystankach autobusowych
Po pierwszym tańcu zaczęła się zabawa, nie schodziliśmy z Mężem z parkietu, DJ grał po prostu idealnie, typowe weselne, przeplecione starszymi piosenkami angielskimi Beatlesi, M. Jackson- po prostu rewelacyjnie, parkiet był niemal cały czas pełny. Ciągle krążyliśmy po stolikach, mieliśmy doskonały nastrój. Goście zaczęli wychodzić ok. 3 nad ranem dopiero- wódki zostało Nam tyle, że rozdawaliśmy każdej parze
Nasi ukochani przyjaciele zostali aż do 6 rano, wtedy zostaliśmy w 1 stoliku, DJ grał już takie kawałki jak lecą w radio, zabawa była idealna. O 6 rano wymyślili że krowa nie umie chodzić po schodach i wypatrzyli na sąsiednim polu pasącą się krowę. Pobiegli do niej zabrali za łańcuch i chcieli wprowadzić na salę żeby sprawdzić jak to z tymi schodami , ale zerwała się im z łańcucha i zaczęła ich gonić wierzgała jak byk. Wtedy wypadł jej właściciel i zaczął ochrzaniać chłopaków, wtedy Mężul przyniósł mu wódkę i placki i już był gość Nasz Chwilę po tym towarzystwo się rozjechało, a my poszliśmy do swojego apartamentu. Niestety ja z powodu ogromnego bólu stóp padłam natychmiast, jeszcze Mąż mi suknię zdejmował, bo pewnie bym w niej spała
Wow;-) cudna relacja! łzy same ciekną mi po twarzy! niesamowite. Pięknie piszesz! tak luźno, że można czuc się jakby się tam było razem z Tobą.!
bejb200 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 12:30   #3012
E87
Wtajemniczenie
 
Avatar E87
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 480
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Ona oby wszystko sie ok ulozylo, duzo zdrowka!

Czlowieczku fotki juz sie super zapowiadaja, slicznie wygladalas, a zabawa widac ze byla przednia
E87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 12:33   #3013
iceflower
Przyjaciółka KWC
 
Avatar iceflower
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Południe
Wiadomości: 15 370
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Ona mam nadzieję, że będzie dobrze wszystko, trzymam kciuki.
__________________
nie musimy się katować
nienormalną sytuacją
nauczymy się kochać
przestaniemy się bać
życie stanie się muzyką
i stanie się to co ma się stać
iceflower jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 12:37   #3014
ona8686
Zakorzenienie
 
Avatar ona8686
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 3 903
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez Nattiv Pokaż wiadomość
ona Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze

Wczoraj zbyłam smaka na placki ziemniaczane i zrobiłam placki po węgiersku na wieczór. Dziś mam wyrzuty sumienia za jedzenia tak ciężkiej potrawy o 20

Raz na jakis czas mozna sobie na to pozwolic

Cytat:
Napisane przez nena1984 Pokaż wiadomość
Cierpliwość - w końcu zrezygnowałam z tych ozdób i miałam całe jednolicie pudrowe

Ona - dużo zdrówka życzę
mała urocza, a Twoja sukienka cały czas mnie zachwyca, pieknie sie prezentuje

Cytat:
Napisane przez E87 Pokaż wiadomość
Ona oby wszystko sie ok ulozylo, duzo zdrowka!
Czlowieczku fotki juz sie super zapowiadaja, slicznie wygladalas, a zabawa widac ze byla przednia
Cytat:
Napisane przez Post_Blue Pokaż wiadomość
nena, ta Wasza kuzynka to istna modeleczka! Urocza
ona8686, to z pewnością nerwy, wierzę, że będzie dobrze
Cytat:
Napisane przez iceflower Pokaż wiadomość
Ona mam nadzieję, że będzie dobrze wszystko, trzymam kciuki.
__________________
Zawsze Ty...
Zawsze Ja...
Zawsze My... 11.08.2012


Franuś
29.06.2013 godz. 22:12

Edytowane przez ona8686
Czas edycji: 2012-07-24 o 12:39
ona8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 12:39   #3015
kasia_kuku
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_kuku
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 7 900
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez ona8686 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny. Miałam koszmarny poranek. Wczorajszy bół kolana przerodził sie w dretwienie całej nogi, a dzis wstałam ze zdrętwiała reka i połowa twarzy ja w płacz, mama dzwoni do osrodka. Brak numerków. Całe szczęście przyjal nas. Kazał stanac, zamknąć oczy i wyciągnąć rece. A ja prawa reka w ogolę nie mogłam dotknąć nosa, tak jakbym w ogole nic nie czuła Lekarz twierdzi, ze to na tle nerwowym, chociaz ja przez ostatni czas czułam sie jak nigdy bardzo spokojna. Aby jednak wykluczyć wszelkie inne rzeczy dostałam skierowanie do szpitala. I teraz czekam az Tż skonczy prace i ze mna pojedzie
I ja osoba, ktora praktycznie nigdy nie chorowała, prócz lekkich przeziębień, teraz jak cos mi sie przytrafi to od razu szpital. Boje sie. Mam nadzieje, ze to rzeczywiście z nerwów.

Biore sie za czytanie relacji.
Nie denerwuj się! Niech Ci zdrówko szybko wróci


Nena: Piękna ta Twoja mała księżniczka
__________________
Nasze życie określają szanse.









Dbam o siebie,
Myślę o sobie.

kasia_kuku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 12:46   #3016
Nattiv
Zakorzenienie
 
Avatar Nattiv
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 9 028
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Zakupię chyba grupona na odbitki zdjęć. Przyda się po ślubie na pewno
__________________

Kallos Sthenos - Piękno i Siła
Nattiv jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 12:51   #3017
Cierpliwosc
Zadomowienie
 
Avatar Cierpliwosc
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 596
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Porządkuje swoje papierzyska oglądając jednocześnie film z wesela znajomych (byliśmy u nich w zeszłym roku) obok leży karteczka i notuję o czym muszę jeszcze pomyśleć
__________________
"Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka (...)
nikt nikomu nie byłby potrzebny."
[ks. J.Twardowski]
Cierpliwosc jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 12:58   #3018
ladystar
Zakorzenienie
 
Avatar ladystar
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 4 710
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez Iwa87_18 Pokaż wiadomość
Oo super dzieki więc czekam na link .. zakupie jeszcze w tym tyg.
oto on
http://allegro.pl/welon-gesty-ciety-...344437840.html

---------- Dopisano o 12:58 ---------- Poprzedni post napisano o 12:56 ----------

Ona86 mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze i mam nadzieje, ze to nie bedzie to co miala moja kolezanka, bo musiala sie z tego leczyc kilka miesiecy, ale trzymam kciuki, zeby wszystko bylo dobrze
__________________
07.07.2012 JA+ON
25.04.2015 ONA

ladystar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 13:16   #3019
niusia_87
Zakorzenienie
 
Avatar niusia_87
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 4 477
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie


Ona86 trzeba myśleć pozytywnie, mam nadzieje ze wszystko bedzie ok


Nena: Piękna

Nattiv nono, placki o tej porze



Idziemy w tym roku na wesele
2 kiece muszę kupić, tzn mąż
niusia_87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 13:27   #3020
Gorska_Kozica
Zakorzenienie
 
Avatar Gorska_Kozica
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 4 956
GG do Gorska_Kozica
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez niusia_87 Pokaż wiadomość

Ona86 trzeba myśleć pozytywnie, mam nadzieje ze wszystko bedzie ok


Nena: Piękna

Nattiv nono, placki o tej porze



Idziemy w tym roku na wesele
2 kiece muszę kupić, tzn mąż
Chce mieć mężul piękną żonkę to niech kupuje kiecuszki bez mrugnięcia okiem My oprócz naszego mamy też 2 weselich w sierpniu
Gorska_Kozica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 13:29   #3021
MARGIDA
Wtajemniczenie
 
Avatar MARGIDA
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 2 595
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez Gorska_Kozica Pokaż wiadomość
Chce mieć mężul piękną żonkę to niech kupuje kiecuszki bez mrugnięcia okiem My oprócz naszego mamy też 2 weselich w sierpniu
mi też mężul zakupił drugą sukienkę na wesele, bo pierwsza mu do krawata nie pasowała
__________________


wiedźma w kolejnym pokoleniu
no i mam córkę
i męża - czarodzieja
MARGIDA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 13:32   #3022
Nattiv
Zakorzenienie
 
Avatar Nattiv
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 9 028
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez MARGIDA Pokaż wiadomość
mi też mężul zakupił drugą sukienkę na wesele, bo pierwsza mu do krawata nie pasowała
Lepiej kupić żonie nową kieckę, jak sobie krawat. Dobre ma podejście do sprawy
__________________

Kallos Sthenos - Piękno i Siła
Nattiv jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 13:42   #3023
niusia_87
Zakorzenienie
 
Avatar niusia_87
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 4 477
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez Gorska_Kozica Pokaż wiadomość
Chce mieć mężul piękną żonkę to niech kupuje kiecuszki bez mrugnięcia okiem My oprócz naszego mamy też 2 weselich w sierpniu
w tym roku była komunia, na której nie byliśmy i jedno wesele, ale dopiero w październiku, mniej więcej pół roku po naszym ślubie (mówiłam męzowi, że nas zaproszą, a on chyba Ci się zdaje, już końcówka lipca a zaproszenia nie ma, zapowiedzieli się, że przyjadą do nas w sierpniu)
aha i chrzciny będą <- brzdąc ma się urodzić na jesień, żeby się nie pokryło
a za rok (o ile nie będzie końca świata ) to będą 3 weseliska <- tyle wiem

Cytat:
Napisane przez MARGIDA Pokaż wiadomość
mi też mężul zakupił drugą sukienkę na wesele, bo pierwsza mu do krawata nie pasowała
padłam


co by zrobić na obiad, za niedługo mąż przybędzie, naszła mnie ochota na kluski, ale ich nie da się zrobić w pół godziny, jak się nic nie ma, tzn nie ma ziemniaków ugotowanych i zimnych przeciśniętych... :smutas:
niusia_87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 13:44   #3024
Cierpliwosc
Zadomowienie
 
Avatar Cierpliwosc
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 1 596
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

My też mamy urodzaj w tym roku, poza naszym jeszcze 4 wesela. Na 2 już byliśmy, jedno tydzień przed nami, a ostatnie (mam nadzieję) w listopadzie.
Na każdym inni ludzie, więc zapewne kiecka, którą kupiłam na I tegoroczne wesele obleci wszystkie
__________________
"Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka (...)
nikt nikomu nie byłby potrzebny."
[ks. J.Twardowski]
Cierpliwosc jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 13:44   #3025
iceflower
Przyjaciółka KWC
 
Avatar iceflower
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Południe
Wiadomości: 15 370
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez Nattiv Pokaż wiadomość
Lepiej kupić żonie nową kieckę, jak sobie krawat. Dobre ma podejście do sprawy
No nie? Muszę je wpoić mojemu mężowi jak się uda.

My w przyszłym roku dopiero mamy zaplanowane wesele, a ja kieckę już mam. Mogliby zrobić z poprawinami żebym musiała kupić drugą, ale chyba nie ma na to szans.
Chyba że jeszcze jakieś oświadczyny się pojawią w towarzystwie.
__________________
nie musimy się katować
nienormalną sytuacją
nauczymy się kochać
przestaniemy się bać
życie stanie się muzyką
i stanie się to co ma się stać
iceflower jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 13:46   #3026
kasia_kuku
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_kuku
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 7 900
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez niusia_87 Pokaż wiadomość
a za rok (o ile nie będzie końca świata ) to będą 3 weseliska <- tyle wiem
Nie będzie
__________________
Nasze życie określają szanse.









Dbam o siebie,
Myślę o sobie.

kasia_kuku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 13:47   #3027
klaudusk_a
Zakorzenienie
 
Avatar klaudusk_a
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Mała mieścina niedaleko Lublina :)
Wiadomości: 5 943
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

ja w tym roku jestem już po 3 weselach, przed nami jeszcze 3 wesela (z naszym)
__________________

Zapraszam na mój blog
http://kikalifestyle.blogspot.com/
klaudusk_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 13:47   #3028
Nattiv
Zakorzenienie
 
Avatar Nattiv
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 9 028
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez Cierpliwosc Pokaż wiadomość
My też mamy urodzaj w tym roku, poza naszym jeszcze 4 wesela. Na 2 już byliśmy, jedno tydzień przed nami, a ostatnie (mam nadzieję) w listopadzie.
Na każdym inni ludzie, więc zapewne kiecka, którą kupiłam na I tegoroczne wesele obleci wszystkie
To masz fajnie U mnie się ludzie powtarzają, bo z mojej rodziny jest teraz fala ślubów. Za rok mój brat i zdaje się, że kuzynka, ale nie mam oficjalnego potwierdzenia. W sobotę się wypytam co i jak
__________________

Kallos Sthenos - Piękno i Siła
Nattiv jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 13:53   #3029
niusia_87
Zakorzenienie
 
Avatar niusia_87
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 4 477
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez kasia_kuku Pokaż wiadomość
Nie będzie
biją!!
aaaaaaaaaaaa............. ..
na jaką linię mam dzwonić?
niebieską?
czerwoną? pomarańczową?
aaaaaaaaaaaaaaaaa........ ..........
niusia_87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-07-24, 13:56   #3030
Nattiv
Zakorzenienie
 
Avatar Nattiv
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 9 028
Dot.: Komary gryzą po krewecie, ale i tak jesteśmy najpiękniejszymi PMkami na świecie

Cytat:
Napisane przez niusia_87 Pokaż wiadomość
biją!!
aaaaaaaaaaaa............. ..
na jaką linię mam dzwonić?
niebieską?
czerwoną? pomarańczową?
aaaaaaaaaaaaaaaaa........ ..........
Różową
__________________

Kallos Sthenos - Piękno i Siła
Nattiv jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:13.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.