|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1561 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: aglomeracja
Wiadomości: 8 607
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
.. to tak w skrócie opis nadrodzin naszej Księżniczki ...
W niedziele 12 sierpnia czułam jak jak zwykle, rozdrażniona, wsio mnie wkurzało … spuchło mi się jeszcze bardziej – paluchy to serdelki i niewygodnie wsio robić było .. postanowiłam, że w poniedziałek odbiorę badania i zrobię sobie próby nerkowe … bo przecież to na pewno jest cośnie tak … położyłam się wcześniej spać ale po 3 h byłam wyspana, wstałam, posiedziałam na wizażu i około 1 mąż mój kochany przypełzał abym poleżała chociaż z nim do rana .. to pomaszerowałam do sypialni i idąc do łózka uderzyłam się w mały palec – ale zabolało yhhh chyba sobie go skręciłam pomyślałam, położyłam się i wstałam na siku … patrzę a tu coś w mojej muszli śluzowatego, wróciłam do łóżka i mówię że jakiś śluz poszedł – mąż pyta zabarwiony? Mówię że biały ale mało go .. to spokojnie pewnie śluz bo ostatnio go więcej no i leżymy po czym o 1:25 coś mi się popuściło ( tak myślałam) wstaję a tu zemnie leci – mówię do męża ooo ooo chyba wody mi odchodzą, przynieś ręcznik bo zaleje panele a dopiero co je myłam, to on biegusiem po ręcznik i mówi nieme to nie wody zsiekałaś się … ale mi to na sikanie nie wyglądało więc ręcznik między nogi i do wanny, a tu dalej sobie leci… więc umyłam się, ubrałam i o 1:54 pojechaliśmy na IP tam już wszystko było jasne, że wody odeszły i podczas badania poszedł śluz – leje się jak z cebra Pani Dorot, rozwarcie na jeden palec – to dziś rodzimy .. usłyszałam .. na co mówię że nie bardzo bo nie mam komody .. pani doktor się uśmiała i mówi na porodówkę .. więc podali mi jeszcze zastrzyk na płucka dla małej ze względy na ten mój termin który wg prenatalnych utrzymywał się stale o 1 tydzień później… podpięli pod ktg, gdzie skurcze były minimalne ja ich nie czułam ni w ząb, tętno piękne Duśki – wsio ok. .. więc zastrzyk dostałam o 2:58, na porodówce była cisza, jako pierwsza przybyłam na trakt i położna powędrowała z nami na 4 sala gdzie pięknie wszystko wyglądało .. materac duży, worek sako, drabinka, piłka, krzesło, poducha, sznur – sala super … kazano się nam rozgościć i ułożyć wygodnie na worku … mąż w tym czasie szybko do domu wrócił bo musiał autko odstawić pracownikowi aby mieli jak na oddział pojechać i przybył do mnie przed 6 razem z moją siostrą i prowiantem bo wszyscy głodni – jednak jeść mi nie dało … położna prze 7 zrobiła badanie i rozwarcie na 3 palce a bóle średnio co 7 minut …. Więc sis wróciła do domu a mąż zemną na trakt .. spacerowaliśmy sobie, braliśmy prysznic, korzystaliśmy z dogodności jakie były dostępne … mąż podtrzymywał mnie przy każdym skurczu który był silniejszy (stawał za mną i unosił mi brzuszek w skrzyżowanych palcach – polecam – ukojenie !) między skurczami dzwoniliśmy do przyjaciół którzy rodzili z nami śmialiśmy się i tak trwało sobie wszystko do około 11 .. kiedy opadłam z sił troszku … wróciliśmy na salę i ukojenie dawała piłka i drabinka … mąż masował mi plecki i całował brzusio próbując nakłonić małą by szybciej wyszła na świat …. Położna co pewien czas sprawdzała czy rozwarcie postępuje i robiła masaż szyjki – niezbyt miłe ale łudziłam się że pomoże… podano mi gaz rozweselający którego się bałam aby nie stracić kontaktu z mężem i położną … jeden raz sobie wciągnęłam i podziękowałam .. O 12 zrobiono kolejne badania i zażądaliśmy ordynatora gdyż zbliżało się 12h do odejścia wód a akcja stała, ordynator stwierdził że dajemy kroplówkę na rozwarcie .. to około godziny 13 było ale w tym czasie zaczęły rodzić 3 kolejne kobitki i moja kroplówka odeszła na drugi plan, kiedy chciano ja podłączyć około 13:20 rozwarcie było na 10 palców .. więc zaproponowali nam łóżko do rodzenia – zgodziliśmy się … ale przed wejściem na nie położna na krześle zrobiła mi ostatni masaż który dość mocno był odczuwalny …. Ułożono mnie na prawym boku – 3 skurcze i przekręcono na lewy bok gdzie usłyszałam, że o 15 dostanę kolejny zastrzyk – mówię jaki zastrzyk jak ja rodzę już czuję że mała nisko - na co pani doktor, spokojnie tak szybko to jeszcze nikt nie urodził bez postępu akcji … troszkę się zdenerwowałam na co mój mąż że sami sobie urodzimy i że mam krzyczeć i przeć brzuchem – hmmm se myślę dobre sobie ! … po dwóch partych skurczach pokazała się główka na co położna w krzyk – Ona rodzi ubieram się, po lekarza dzwonić … mąż obserwował główkę i tylko kazał mi czekać aby mógł widzieć czy mała ją dobrze przekręca – cały czas podtrzymywał mi nogę w górze bo już sił nie miałam … o 14:58 ostatni raz zobaczył główkę i przyszedł skurcz – żona teraz ostatni raz przemy i kończymy tę imprezę – minęła 15 … po czym zobaczyliśmy naszą kruszynkę …. Mała po chwili zapłakała, położona mi ją na piersiach i otulono ją .. a ona swymi wielkimi oczyskami patrzyła na nas i wystawiła języczek .. łzy .. radość … i cały ból odszedł w zapomnienie …. Po 14 minutach urodziłam łożysko, położna powiedziała, że nie pękłam, że mam otarcia na wargach i je zaceruje, więc się zgodziłam, małą wzięli na ważenie więc mąż pobiegł z nią co by mu jej nie podmienili … później poleżeliśmy przez godzinkę na Sali gdzie nas obserwowano … Mała jest wcześniaczkiem zakończony 36t dostała 10 pkt, waga 2532 i 50 cm … cały poród trwał 13h 36 minut … tak więc 13stego po 13stu godzinach nasze marzenie zostało spełnione i zaczęliśmy nowy rozdział w naszym żuciu … Życzę Wam wszystkim takiego wsparcia w partnerze bo gdyby nie on to chyba nie byłoby tak pięknie … mimo bólu który jest jedynym w swym rodzaju …
__________________
[*] .. dzieli nas już tylko czas ... |
|
|
|
#1562 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 2 404
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Anusia piękna kołyska
![]() Maggie serdeczne gratulacje!Byłaś dzielna i masz w końcu swoją upragnioną nagrodę !
|
|
|
|
#1563 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 2 833
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
swoich dzieci do kościoła nie prowadzała, sama też nie chodzi więc czego oczekuje od swego syna? że raptem przykładnym katolikiem się stanie?ale widocznie to taka pozorantka, martwi ją, co ludzie powiedzą... a mnie to guzik obchodzi tym bardziej, że gdy przyjeżdżam tam, gdzie mieszkaliśmy przez ostatnie 5 lat to ludzie nawet dzień dobry nie odpowiadają, taki ciemnogród... a ona jeszcze martwi się, że wezmą ją na języki... Kasia, a Wy też macie wątpliwości czy chrzcić czy nie? |
|
|
|
|
#1564 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: ZWA :)
Wiadomości: 12 858
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
Cytat:
Piękny opis Konczi a Twój mąż - cudowny partner |
||
|
|
|
#1565 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 692
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
coś pięknego
|
|
|
|
|
#1566 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Konczi, poryczałam się - Twój mąż to niezwykły skarb. Wspaniale ze sobą współpracowaliście. A Duśka to nagroda za wszystko przez co razem przeszliście.
naprawdę pięknie.---------- Dopisano o 10:45 ---------- Poprzedni post napisano o 10:40 ---------- Tamlin - ja widzę, że myślimy dokładnie tak samo, normalnie nóż się w kieszeni otwiera. Przecież to takie oczywiste, że dziecko zawsze główką w dół ustawione. Po co sprawdzać, lepiej wymęczyć kobietę, niech sobie kurde nie myśli, miliony urodziło prawda. A potem są depresje, traumy i inne cuda.
__________________
Klaudia - 27.10.2006 i Sonia - 29.08.2012 - moje dwa promyczki "Nie wierzysz, mówiła miłość - jak cię rąbnę to we wszystko uwierzysz"ks. Jan Twardowski |
|
|
|
#1567 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 2 404
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Konczi śliczna ta Wasza Dusia
|
|
|
|
#1568 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: ZWA :)
Wiadomości: 12 858
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Nie mogę z tym zdjęciem nic zrobić. Siedzi w skrzynce odbiorczej i nie mogę do multimediów przesłać, maila też nie mogę wysłać. Może wyślę którejś co nie ma takich problemów i da radę wrzucić tutaj fotkę. Bo jak nie, to będę musiała czekać na powrót Kropka z pracy i na jego tel wysłać i z jego przesłać tutaj.
|
|
|
|
#1569 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 3 953
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cześć mamuśki to dzisiaj która rodzi?
![]() u mnie remontu ciąg dalszy, dziś znów teściu pomaga męzulowi ,a ja się lenię idę zaraz do sklepu po coś słodkiego do kawki![]() w ogóle mam złe przeczucia, że po odstawieniu fenka w poniedziałek to Jagódka za długo nie wytrzyma w brzuchu, bo w nocy coś mnie brzuchol pobolewał, mimo, że leżałam cały dzień ![]() dziś oficjalnie kończymy 36 tc i zaczynamy 37 t także soczek dziś stawiam znów, bo znalazłam chwilę, by wejsc na wątek![]() w poniedziałek mam wizytę i odstawiam fenka tylko nie wiem czy mam brac go w poniedziałek do wizyty czy nie hm... jak myślicie?w ogóle we wtorek są mojego taty urodziny i chciałam pojechać na cmentarz zapalić mu świeczkę ale chyba pojadę jutro, puki jestem jeszcze na fenku. Spora góra od parkingu do grobu, a bez fenka to wolę nie ryzykować takich wypadów ![]() konczita to siem wzruszyłam. Śliczny opis i dla męzula spisał się na medal.pozdrowienia dla Iwonci i Martusi Cytat:
witamy Zuźkę ,pozdrawiamy i dużo, dużo zdrówka dla malutkiej![]() ---------- Dopisano o 10:50 ---------- Poprzedni post napisano o 10:49 ---------- także jak na razie to życzę wam kochane udanego dzionka i do zobaczyska
__________________
Ślubowaliśmy Aniołkowa mama 10.08.2010r., 10tc Byłam przy Tobie od pierwszego grama... Jagódka |
|
|
|
|
#1570 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 2 833
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
jeszcze raz gratuluję i po cichu zazdroszczę, że masz już swoją kruszynkę przy sobie |
|
|
|
|
#1571 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: moving planet
Wiadomości: 868
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
Cytat:
![]() dla Ciebie i meza oczywiscie!!mam nadzieje,ze moj tz tez bedzie mial glowe na karku w TYM dniu..sliczna ta Wasza Duska!
__________________
Swiat niewidzialny istnieje,bez dwoch zdan.Kwestia tylko, jak daleko jest do srodmiescia i do ktorej jest otwarte? -Woody Allen |
||
|
|
|
#1572 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
Miała swój czas jako matka, więc teraz niech spyla na bambus. Może być babcią ale taką do ewentualnego pobawienia się. A ona mieszka z wami czy gdzieś osobno mieszkacie? A co do królika to się zdrowo uśmiałam
__________________
Klaudia - 27.10.2006 i Sonia - 29.08.2012 - moje dwa promyczki "Nie wierzysz, mówiła miłość - jak cię rąbnę to we wszystko uwierzysz"ks. Jan Twardowski |
|
|
|
|
#1573 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 3 464
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
wspaniały opis kochana i dla mężusia który tak bardzo Cię wspierał
__________________
Jaśko |
|
|
|
|
#1574 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 2 833
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
tamlin, to może prześlij mi to zdjęcie na telefon, mam kabel pod ręką to zaraz wstawię. masz mój nr czy wysłać na priva? |
|
|
|
|
#1576 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: ZWA :)
Wiadomości: 12 858
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
|
|
|
|
|
#1577 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 2 052
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
#1578 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 2 833
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
![]() wtedy to były niezłe cyrki, tzn. gdy mój małżonek nie odbierał od niej telefonu to ta już do nas zapylała sprawdzić czy przypadkiem się nie pokłóciliśmy nawet pokłócić się spokojnie nie było można ![]() ---------- Dopisano o 11:05 ---------- Poprzedni post napisano o 11:03 ---------- sprawdziłam, mam Twój nr to Ci za chwilę sygnałek puszczę
|
|
|
|
|
#1579 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: gdzies tam
Wiadomości: 1 394
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
![]() a mąż...pierwsza klasa
__________________
Cała sztuka polega na tym,żeby będąc sobą być kimś wyjątkowym ! ![]() |
|
|
|
|
#1580 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: ZWA :)
Wiadomości: 12 858
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Czekam... i uciekam po zakupy.
|
|
|
|
#1581 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 3 300
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Konczi moge wyporzyczyc Twojego meza do porodu?
|
|
|
|
#1582 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: WielkaPolska :)
Wiadomości: 6 697
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
#1583 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 2 833
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
a to Zuzia naszej Maggie
|
|
|
|
#1585 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 3 300
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
|
|
|
|
#1586 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: WielkaPolska :)
Wiadomości: 6 697
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Konczitko - Pozwolisz, że wstawię Twój opis porodu?
![]() ---------- Dopisano o 11:25 ---------- Poprzedni post napisano o 11:25 ---------- Jaką ma czuprynę ---------- Dopisano o 11:27 ---------- Poprzedni post napisano o 11:25 ---------- A, i dziewczyny. Skoro zaczęłyśmy się rozpakowywać to myślę, że czas zmieniać linki na pierwszej stronie . Coś o karmieniu, by się przydało, itp. Co Wy na to?
|
|
|
|
#1587 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: podlaskie
Wiadomości: 2 404
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
|
|
|
|
#1588 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 3 464
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
![]() A może przy każdej mamusi która urodzi i da opis porodu na pierwszej stronie będziemy wstawiały odnośnik do niego ?
__________________
Jaśko |
|
|
|
|
#1589 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: wlkp.
Wiadomości: 4 597
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Ale sluczna Zuzia
|
|
|
|
#1590 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 2 833
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
![]() ja jestem za zmianą linków a jak to jest z odchowalnią, kiedy tam się przenosimy, aż ostatnia z naszego wątku urodzi? sorry jeśli to dziwne pytanie ale ciekawi mnie jak to tutaj działa
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:40.



zsiekałaś się … ale mi to na sikanie nie wyglądało więc ręcznik między nogi i do wanny, a tu dalej sobie leci… więc umyłam się, ubrałam i o 1:54 pojechaliśmy na IP tam już wszystko było jasne, że wody odeszły i podczas badania poszedł śluz – leje się jak z cebra Pani Dorot, rozwarcie na jeden palec – to dziś rodzimy .. usłyszałam .. na co mówię że nie bardzo bo nie mam komody 



swoich dzieci do kościoła nie prowadzała, sama też nie chodzi więc czego oczekuje od swego syna? że raptem przykładnym katolikiem się stanie?
tym bardziej, że gdy przyjeżdżam tam, gdzie mieszkaliśmy przez ostatnie 5 lat to ludzie nawet dzień dobry nie odpowiadają, taki ciemnogród... a ona jeszcze martwi się, że wezmą ją na języki...
coś pięknego 
naprawdę pięknie.




t
także soczek dziś stawiam znów, bo znalazłam chwilę, by wejsc na wątek
tyle razy ją prosiłam by nie karmiła mojego psiaka a ona wraz swoje, zawoła go do kuchni i tam rzuci mu jakiś ochłap ze stołu
). poczekam, aż teściówka zrozumie, że nie ma w tej sprawie nic do gadania i odpuści 

