rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-08-25, 22:59   #61
wika82
Zakorzenienie
 
Avatar wika82
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 16 179
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Layla, kochana.. Pamiętam wątek o powierzeniu dziecka teściowej i stanowczo odradzałam ten pomysł. chyba nawet zbyt szorstko Ci "wygarnęłam", że jak możesz się dopytywać czemu to zły pomysł, po tym co o niej pisałaś.

To wszystko jest strasznie poplątane, nie wiem, czy mogę się wypowiadać, bo wiele osób ze zdziwieniem reaguje na nasz układ (dwa konta, etc., co pisałam na pierwszej stronie), ale u Ciebie jest faktycznie totalna eskalacja tej finansowej "osobności".
My mamy obgadane, że na razie jest tak, bo nam to pasuje, jeśli kiedykolwiek zdarzy nam się dziecko, to renegocjujemy układ, nie wiem jak to wyjdzie w praktyce, ale mniej więcej wiemy, że każda ze stron będzie musiała zabezpieczyć drugą w tym dziecko.

Nie wiem, czy sobie życzysz, aby robić offtop, więc kończę i życzę, żebyście znaleźli rozwiązanie zadowalające całą waszą trójkę.
__________________
najważniejsze w życiu jest być zdrowym, mieć zdrowego małżonka, zdrowe dziecko, zdrowych rodziców, zdrowe rodzeństwo. wszystko inne jest kwestią chęci i siły, niekiedy szczęścia...

Edytowane przez wika82
Czas edycji: 2012-08-25 o 23:00
wika82 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-25, 23:07   #62
Layla79
Zakorzenienie
 
Avatar Layla79
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 739
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez katarzynka1978 Pokaż wiadomość
Nie dałoby się z nim tak spokojnie porozmawiać? (nie mieszając w to mamusi), przedstawiając mu po kolei, ile kosztuje twoja praca w domu, jaki jest twój wkład w budżet a jaki jego? bo jeśli nawet zarabiasz lepiej niż on, to gdzie jest powiedziane, że ty masz wydawać wszystko, a on nie? no i kto utrzymuje wasze dziecko?
Ja mieszkam w domu Tż-ta, kupił go sam, na długo przed tym jak się poznaliśmy, serio mówiąc, nie wiem dlaczego miałby mnie dopisać do współwłasności (ja bym na jego miejscu tego nie zrobiła), ale kiedy on robił remont, do którego ja finansowo się nie dokładałam, to robiłam resztę opłat i pokrywałam wszystkie wydatki związane z bieżącym utrzymaniem. Nie byłoby to jakieś rozwiazanie?
wiesz co, mi to by wystarczyło, żeby wzamian za remont zrobił porządek z trawnikiem, ale to jest ciągłe wyliczanie. dochodzi do tego, że wylicza godziny swojej pracy przy domu. śmieszne, bo nigdy nie dobije do moich godzin pracy w domu z dzieckiem i ogólnie mam już tego dosyć.
nie ma rozwiązania na nic. albo ja mam oddać wszystko, dać z siebie wszystko i ogólnie polec trupem na trawniku, albo będzie nierówno. jego godzina pracy jest wyżej wyceniana niż moja. doszło do tego, że teść ostatnio mi sprzedał historyjkę o tym, że zasadniczo genetycznie mężczyzni są wyżej rozwinięci intelektualnie od kobiet. i co lepsze, mówił to z pełnym przekonaniem wcale nie chcąc mnie urazić.
obawiam się, że po prostu nie jestem śliwką z tego kompotu. mam wrażenie, jakbym miała schizofrenię i to chyba paranoidalną no i czasem wpadam w stupor z tego powodu.
Layla79 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-25, 23:14   #63
TmargoT
Zakorzenienie
 
Avatar TmargoT
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
wiesz co, mi to by wystarczyło, żeby wzamian za remont zrobił porządek z trawnikiem, ale to jest ciągłe wyliczanie. dochodzi do tego, że wylicza godziny swojej pracy przy domu. śmieszne, bo nigdy nie dobije do moich godzin pracy w domu z dzieckiem i ogólnie mam już tego dosyć.
nie ma rozwiązania na nic. albo ja mam oddać wszystko, dać z siebie wszystko i ogólnie polec trupem na trawniku, albo będzie nierówno. jego godzina pracy jest wyżej wyceniana niż moja. doszło do tego, że teść ostatnio mi sprzedał historyjkę o tym, że zasadniczo genetycznie mężczyzni są wyżej rozwinięci intelektualnie od kobiet. i co lepsze, mówił to z pełnym przekonaniem wcale nie chcąc mnie urazić.
obawiam się, że po prostu nie jestem śliwką z tego kompotu. mam wrażenie, jakbym miała schizofrenię i to chyba paranoidalną no i czasem wpadam w stupor z tego powodu.
aż strach pomyślec jak bedzie wyglądał wasz ewentualny rozwod i opieka nad dzieckiem
TmargoT jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-25, 23:17   #64
wika82
Zakorzenienie
 
Avatar wika82
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 16 179
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
wiesz co, mi to by wystarczyło, żeby wzamian za remont zrobił porządek z trawnikiem, ale to jest ciągłe wyliczanie. dochodzi do tego, że wylicza godziny swojej pracy przy domu. śmieszne, bo nigdy nie dobije do moich godzin pracy w domu z dzieckiem i ogólnie mam już tego dosyć.
nie ma rozwiązania na nic. albo ja mam oddać wszystko, dać z siebie wszystko i ogólnie polec trupem na trawniku, albo będzie nierówno. jego godzina pracy jest wyżej wyceniana niż moja. doszło do tego, że teść ostatnio mi sprzedał historyjkę o tym, że zasadniczo genetycznie mężczyzni są wyżej rozwinięci intelektualnie od kobiet. i co lepsze, mówił to z pełnym przekonaniem wcale nie chcąc mnie urazić.
obawiam się, że po prostu nie jestem śliwką z tego kompotu. mam wrażenie, jakbym miała schizofrenię i to chyba paranoidalną no i czasem wpadam w stupor z tego powodu.
Ło matko i córko..

Ja mam to samo.

Tyle, że teściowie daleko i widzę ich raz na 2 miesiące.
Śmiać mi się chce, bo facecik niczego w życiu nie osiągnął, potrafi tylko tyrać po chamsku żonę nie bacząc na miejsce i obecność osób postronnych. Ogólnie doszłam do przekonania, że nie chcę dzieci, a jednym z powodów jest to, że mając to hipotetyczne dziecko musiałabym zacząć wojnę z teściem, bo nie wyobrażam sobie, żeby ktoś sączył dziecku takie poglądy. A tak, to olewam.

Straszne, to wyliczanie pracy, wyobrażam sobie, że nie masz już sił.
__________________
najważniejsze w życiu jest być zdrowym, mieć zdrowego małżonka, zdrowe dziecko, zdrowych rodziców, zdrowe rodzeństwo. wszystko inne jest kwestią chęci i siły, niekiedy szczęścia...

Edytowane przez wika82
Czas edycji: 2012-08-25 o 23:17 Powód: dopisek
wika82 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-25, 23:21   #65
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Layla79 - im wiecej piszesz o mezu, tym bardziej ci wspolczuje. masz pomysl, co z tym zrobic?
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-25, 23:23   #66
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 313
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;36121497]A jestes z nim w ogole szczesliwa?

Tylko krotko, bez smetow i elaboratow. Tak czy nie?


Ja mam wrazenie, ze nie i zastanawiam sie po co kwitniesz w tym zwiazku.[/QUOTE]

Ponawiam pytanie .
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-25, 23:23   #67
Layla79
Zakorzenienie
 
Avatar Layla79
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 739
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez wika82 Pokaż wiadomość
Layla, kochana.. Pamiętam wątek o powierzeniu dziecka teściowej i stanowczo odradzałam ten pomysł. chyba nawet zbyt szorstko Ci "wygarnęłam", że jak możesz się dopytywać czemu to zły pomysł, po tym co o niej pisałaś.
widzisz, bo ja piszę dosadnie i lubię też dosadne odpowiedzi, dlatego jeśli dopytuję, to chcę tak prosto z mostu. a co do rozdzielności, to moim zdaniem ma ona sens, ale chyba jednak nigdy nie osiągnie się pełni miłości i takiej jedności w związku. najlepiej jednak startować ze wspólnego pułapu i budować wszystko razem, przynajmiej tak, jak moi rodzice to zrobili. no, ale wtedy trzeba startować z małżeństwem w okolicach 20-tki. i aż dziw bierze, że dom wybudowali, moja mama zarabiała lepiej, a żyli zgodnie że aż strach. na czym to polega? chyba kwestia charakteru, żeby nie tylko brać, ale i dawać.
Layla79 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-25, 23:24   #68
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 313
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
wiesz co, mi to by wystarczyło, żeby wzamian za remont zrobił porządek z trawnikiem, ale to jest ciągłe wyliczanie. dochodzi do tego, że wylicza godziny swojej pracy przy domu.
Nie do pomyslenia .
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-25, 23:36   #69
Layla79
Zakorzenienie
 
Avatar Layla79
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 739
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez TmargoT Pokaż wiadomość
aż strach pomyślec jak bedzie wyglądał wasz ewentualny rozwod i opieka nad dzieckiem
no właśnie.
Cytat:
Napisane przez wika82 Pokaż wiadomość
Ło matko i córko..

Ja mam to samo.

Tyle, że teściowie daleko i widzę ich raz na 2 miesiące.
Śmiać mi się chce, bo facecik niczego w życiu nie osiągnął, potrafi tylko tyrać po chamsku żonę nie bacząc na miejsce i obecność osób postronnych. Ogólnie doszłam do przekonania, że nie chcę dzieci, a jednym z powodów jest to, że mając to hipotetyczne dziecko musiałabym zacząć wojnę z teściem, bo nie wyobrażam sobie, żeby ktoś sączył dziecku takie poglądy. A tak, to olewam.
właściwie, to ja sądziłam,że ten szowinizm to występuje tylko w komediach,kiepskich, albo czymś takim. naprawdę nie sądziłam,że ktokolwiek może mieć jeszcze takie poglądy, a tu popatrz, toż to popularny światopogląd tak, czy inaczej, dobrze że masz teściów daleko

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
Layla79 - im wiecej piszesz o mezu, tym bardziej ci wspolczuje. masz pomysl, co z tym zrobic?
a co można z tym zrobić? nic. u szewca byłam, nic mądrego nie wymyślił, także tylko już czekam aż mi się cierpliwość skończy. myślę, że to będzie wielki i gwałtowny wybuch niekontrolowany.

[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;36123099]Ponawiam pytanie .[/QUOTE]
Jamestown, a co ja mam Tobie powiedzieć? widać chyba, że jakaś szczęśliwa nie jestem. daję sobie czas na powrót do rzeczywistości, bo młoda idzie niedługo do żłobka. podobno wielu ludzi przeżywa kryzys, bo życie zmienia się po narodzinach dziecka. nie wiem, może trzeba to jakoś przetrwać i wszystko się unormuje? może mam chwilowe zaćmienie? nie wiem?

---------- Dopisano o 23:36 ---------- Poprzedni post napisano o 23:33 ----------

jest jeszcze jedna nowina. a mianowicie do moich obowiązków należy sprzątanie domu i jak ostatnio go nie posprzątałam, to mój mąż zaproponował mi, żebym zatrudniła sprzątaczkę, skoro nie daję sobie rady.
oczywiście miałabym zapłacić za jej pracę. sama!
Layla79 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-25, 23:38   #70
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

wyjscia masz dwa. nie robic nic albo dzialac. dzialac, czyli najpierw wybuch, rozmowa i proba ustalenia kompromisu/zmian. powinnas mu wyrzygac wszystko, zeby sobie ulzyc. a pozniej w zaleznosci od efektu - cieszyc sie malzenstwem albo kopnac tego pajaca w d...

---------- Dopisano o 23:38 ---------- Poprzedni post napisano o 23:36 ----------

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość

jest jeszcze jedna nowina. a mianowicie do moich obowiązków należy sprzątanie domu i jak ostatnio go nie posprzątałam, to mój mąż zaproponował mi, żebym zatrudniła sprzątaczkę, skoro nie daję sobie rady.
oczywiście miałabym zapłacić za jej pracę. sama!
przestan sprzatac
u mnie to byloby ostateczne przelanie czary goryczy.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-25, 23:46   #71
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33 313
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
Jamestown, a co ja mam Tobie powiedzieć? widać chyba, że jakaś szczęśliwa nie jestem. daję sobie czas na powrót do rzeczywistości, bo młoda idzie niedługo do żłobka. podobno wielu ludzi przeżywa kryzys, bo życie zmienia się po narodzinach dziecka. nie wiem, może trzeba to jakoś przetrwać i wszystko się unormuje? może mam chwilowe zaćmienie? nie wiem?

Mowisz, ze zle sie zrobilo juz po slubie. Co ma sie wiec unormowac?

Jestes mloda, czemu go nie zostawisz? Albo przynajmniej nie pomyslisz o separacji? Moze to go otrzezwi.

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
jest jeszcze jedna nowina. a mianowicie do moich obowiązków należy sprzątanie domu i jak ostatnio go nie posprzątałam, to mój mąż zaproponował mi, żebym zatrudniła sprzątaczkę, skoro nie daję sobie rady.
oczywiście miałabym zapłacić za jej pracę. sama!
A czemu tylko Ty sprzatasz?

Glupiego tekstu nawet komentowac nie bede.

Edytowane przez 4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b
Czas edycji: 2012-08-25 o 23:47
4e9f92519f0a2c998a884c2af4c543da9bfeb435_5ffce6a84e16b jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-25, 23:50   #72
Layla79
Zakorzenienie
 
Avatar Layla79
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 739
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
wyjscia masz dwa. nie robic nic albo dzialac. dzialac, czyli najpierw wybuch, rozmowa i proba ustalenia kompromisu/zmian. powinnas mu wyrzygac wszystko, zeby sobie ulzyc. a pozniej w zaleznosci od efektu - cieszyc sie malzenstwem albo kopnac tego pajaca w d...

---------- Dopisano o 23:38 ---------- Poprzedni post napisano o 23:36 ----------


przestan sprzatac
u mnie to byloby ostateczne przelanie czary goryczy.
wiesz, każdy ma inną jednak pojemność tej czary goryczy. po śmierci mojego ojca ja nie mam nikogo, na kim mogłabym polegać w rodzinie. i to też jest pewne ograniczenie. zostałabym sama po prostu. dlatego chciałabym jednak uratować to małżeństwo i sama dojść ze sobą do ładu i składu, co ja jestem w stanie przełknąć, a czego nie. jakby ta pojemność się kurczy, ale nie oszukujmy się, że gdybym ja była facetem, to taki układ byłby w porządku. przynajmniej takie jest społeczne przekonanie.
Layla79 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-25, 23:51   #73
pani-jesień
Zakorzenienie
 
Avatar pani-jesień
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 412
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez wika82 Pokaż wiadomość
Layla, kochana.. Pamiętam wątek o powierzeniu dziecka teściowej i stanowczo odradzałam ten pomysł. chyba nawet zbyt szorstko Ci "wygarnęłam", że jak możesz się dopytywać czemu to zły pomysł, po tym co o niej pisałaś.

To wszystko jest strasznie poplątane, nie wiem, czy mogę się wypowiadać, bo wiele osób ze zdziwieniem reaguje na nasz układ (dwa konta, etc., co pisałam na pierwszej stronie), ale u Ciebie jest faktycznie totalna eskalacja tej finansowej "osobności".
My mamy obgadane, że na razie jest tak, bo nam to pasuje, jeśli kiedykolwiek zdarzy nam się dziecko, to renegocjujemy układ, nie wiem jak to wyjdzie w praktyce, ale mniej więcej wiemy, że każda ze stron będzie musiała zabezpieczyć drugą w tym dziecko.

Nie wiem, czy sobie życzysz, aby robić offtop, więc kończę i życzę, żebyście znaleźli rozwiązanie zadowalające całą waszą trójkę.
Pogrubione - naprawdę ludzi to dziwi?
My z mężem też mamy wspólnotę, przy równoczesnym posiadaniu dwóch osobnych kont, bez wzajemnego dostępu do nich. Nigdy nie myślałam, że to jest dziwne, i że może być odbierane jako dziwne Prawdę mówiąc wspólnego konta konta jakoś sobie nie wyobrażam, nigdy mi nawet nie przyszło do głowy, żeby takowe założyć Nie wiem, chyba się przyzwyczailiśmy do osobnych kont i po ślubie nic już nam się nie chciało zmieniać w tej kwestii
__________________
Jesteś!
pani-jesień jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-25, 23:53   #74
Layla79
Zakorzenienie
 
Avatar Layla79
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 739
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

[1=4e9f92519f0a2c998a884c2 af4c543da9bfeb435_5ffce6a 84e16b;36123356]Mowisz, ze zle sie zrobilo juz po slubie. Co ma sie wiec unormowac?

Jestes mloda, czemu go nie zostawisz? Albo przynajmniej nie pomyslisz o separacji? Moze to go otrzezwi.



A czemu tylko Ty sprzatasz?

Glupiego tekstu nawet komentowac nie bede.[/QUOTE]
żle się zrobiło po ślubie, bo teściowa chciała się od razu do nas przeprowadzić, a on nie potrafił z siebie wydukać,że się nie przeprowadzi. i ta myśl, że ona stanie z walizkami i się przeprowadzi stoi mi do dzisiaj w głowie. chciałabym, żeby jasno jej to powiedział, a on się boi i woli tak żonglować. ja lubię bezpośrednie konfrontacje, tylko co ja mam konfrontować, jak mi nikt tego nie powiedział, tylko ja się dowiedziałam bokami?
a sprzątam, bo sprzątanie moje, a ogródek i odśnieżanie jego.
Layla79 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-25, 23:55   #75
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

ale tak na prawde nie mozesz na nim polegac. nie masz komfortu finansowego (robisz sama oplaty, musialas sie na macierzynskim sama utrzymywac!), fizycznego (ty masz robic wsio w domu), ani tym bardziej psychicznego, bo ciagle cos (chociazby tesciowa). zeby uratowac malzenstwo to on musi sie zmienic - tak mi sie przynajmniej wydaje. nie niszcz sobie zycia i nie zostawiaj tego tak, jak jest.

nie wiem, jakie spoleczenstwo masz na mysli, ale nawet gdyby bylo odwrocenie rol, mialabym takie samo zdanie.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 00:03   #76
wika82
Zakorzenienie
 
Avatar wika82
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 16 179
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
żle się zrobiło po ślubie, bo teściowa chciała się od razu do nas przeprowadzić, a on nie potrafił z siebie wydukać,że się nie przeprowadzi. i ta myśl, że ona stanie z walizkami i się przeprowadzi stoi mi do dzisiaj w głowie. chciałabym, żeby jasno jej to powiedział, a on się boi i woli tak żonglować. ja lubię bezpośrednie konfrontacje, tylko co ja mam konfrontować, jak mi nikt tego nie powiedział, tylko ja się dowiedziałam bokami?
a sprzątam, bo sprzątanie moje, a ogródek i odśnieżanie jego.
Szewc bez butów chodzi, faktycznie..

Słuchaj, nie chcę, żebyś źle to odebrała, ale ja bym na Twoim miejscu zaczęła patrzeć na sytuację pod kątem dowodowym - do ewentualnego wykorzystania w przyszłości.
Nie życzę Ci tego, ale mam wrażenie, że znalazłaś się w środku lawiny, która sunie w dół, że tak metaforycznie to wyrażę.

Rób, co w Twojej mocy, aby uratować małżeństwo, ale pamiętaj, że związek to Ty i on i jeśli dojdziesz do ściany nie zacznij walić głową w mur. Nie ma co tracić siły, masz dziecko przecież.

p.s. Jednak mam wrażenie, że ci kiepscy są w mniejszości, bo w całym moim trzydziestoletnim życiu spotkałam dosłownie dwa przypadki. A i mój mąż nie przejął żadnego poglądu, mamy partnerski podział obowiązków z przewagą dla niego, bo ja mam dwie lewe ręce do prac domowych i pracę zawodową bardziej wymagającą. Może dlatego teścia to tak boli.. ;PPP
__________________
najważniejsze w życiu jest być zdrowym, mieć zdrowego małżonka, zdrowe dziecko, zdrowych rodziców, zdrowe rodzeństwo. wszystko inne jest kwestią chęci i siły, niekiedy szczęścia...

Edytowane przez wika82
Czas edycji: 2012-08-26 o 00:07 Powód: literówka i dopisek
wika82 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 00:21   #77
Layla79
Zakorzenienie
 
Avatar Layla79
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 739
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
ale tak na prawde nie mozesz na nim polegac. nie masz komfortu finansowego (robisz sama oplaty, musialas sie na macierzynskim sama utrzymywac!), fizycznego (ty masz robic wsio w domu), ani tym bardziej psychicznego, bo ciagle cos (chociazby tesciowa). zeby uratowac malzenstwo to on musi sie zmienic - tak mi sie przynajmniej wydaje. nie niszcz sobie zycia i nie zostawiaj tego tak, jak jest.

nie wiem, jakie spoleczenstwo masz na mysli, ale nawet gdyby bylo odwrocenie rol, mialabym takie samo zdanie.
w sumie racja,bo żyję tak, jakbym była de facto samotną matką. zauważyłam nawet,że w tej tendencji swojej wkładania po równo, umawia mi wizyty z lekarzem na rano, żebym sama poszła z młodą, jeżeli przypadkiem on pójdzie sam.po prostu wszystko musi być po równo. nieważne,że ja byłam setki razy sama u lekarza, ale jeżeli on pójdzie raz sam, to wtedy musi być odwet-ja też muszę iść sama. rzeczywiście chyba nie można kochać drugiej osoby tak postępując, a jednak kocha, chyba że jest frikiem i oszukuje mam męża psychopatę szkoda tylko, że nie jest to czyjś mąż, byłoby mi łatwiej może pośmiać się.

---------- Dopisano o 00:16 ---------- Poprzedni post napisano o 00:08 ----------

Cytat:
Napisane przez wika82 Pokaż wiadomość
Szewc bez butów chodzi, faktycznie..

Słuchaj, nie chcę, żebyś źle to odebrała, ale ja bym na Twoim miejscu zaczęła patrzeć na sytuację pod kątem dowodowym - do ewentualnego wykorzystania w przyszłości.
Nie życzę Ci tego, ale mam wrażenie, że znalazłaś się w środku lawiny, która sunie w dół, że tak metaforycznie to wyrażę.

Rób, co w Twojej mocy, aby uratować małżeństwo, ale pamiętaj, że związek to Ty i on i jeśli dojdziesz do ściany nie zacznij walić głową w mur. Nie ma co tracić siły, masz dziecko przecież.

p.s. Jednak mam wrażenie, że ci kiepscy są w mniejszości, bo w całym moim trzydziestoletnim życiu spotkałam dosłownie dwa przypadki. A i mój mąż nie przejął żadnego poglądu, mamy partnerski podział obowiązków z przewagą dla niego, bo ja mam dwie lewe ręce do prac domowych i pracę zawodową bardziej wymagającą. Może dlatego teścia to tak boli.. ;PPP
Wika, mój mąż był kropka w kropkę jak Twój przed ślubem. sprzątał jak opętany, gotował obiady i nigdy niczego nie liczył. on bardziej dbał o dom niż ja. prał, prasował itd. a teraz on dziecku kaszy nie ugotuje, bo mówi, że nie potrafi, także jeżeli sądzisz,że te poglądy zostają gdzieś tam w ciemnogrodzie, to moim zdaniem tak nie jest. teraz to ja uważam, że mój mąż się maskował, a poglądy ojca ma gdzieś w głowie, bo notorycznie to wychodzi, że chce się mną wysługiwać. a naprawdę było inaczej. o 180 stopni inaczej. ja nie wiem, co się stało. u nas wszystko było partnerskie, a teraz przeszło w jakieś rodem z kiepskich właśnie. i mam wrażenie, że ten ślub był jakąś dziwną graniczną linią. od tego zaczęły się pomysły z zamieszkaniem teściowej, od tego zaczęła się cała masa innych rzeczy włącznie z niegotowaniem, bo nagle zapomniał. ja chyba za dobra jestem, za bardzo chciałam mu dogodzić,żeby był szczęśliwy i teraz mam co mam.

---------- Dopisano o 00:21 ---------- Poprzedni post napisano o 00:16 ----------

a z tymi dowodami, to już chyba nasze zboczenie zawodowe, też zaczęłam o tym myśleć. ale u nas nic się nie dzieje. po prostu przestaliśmy się chyba lubić wzajemnie
bo miłość to jednak jest, pamiętam jak kiedyś się rozeszliśmy na dodam kilka dni, bo coś mi nie pasowało, to pamiętam, jak dziś, że miałam myśl, że gdybym wpadła w tą kałużę, to mogłabym tam leżeć tak bardzo tęskniłam. a nie należę w ogóle do sentymentalnych osób. to jest takie coś, że człowiek fizycznie cierpi.
Layla79 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 01:10   #78
Kachulec
Zakorzenienie
 
Avatar Kachulec
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa - Vienna
Wiadomości: 6 305
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
wiesz, każdy ma inną jednak pojemność tej czary goryczy. po śmierci mojego ojca ja nie mam nikogo, na kim mogłabym polegać w rodzinie. i to też jest pewne ograniczenie. zostałabym sama po prostu. dlatego chciałabym jednak uratować to małżeństwo i sama dojść ze sobą do ładu i składu, co ja jestem w stanie przełknąć, a czego nie. jakby ta pojemność się kurczy, ale nie oszukujmy się, że gdybym ja była facetem, to taki układ byłby w porządku. przynajmniej takie jest społeczne przekonanie.
Jesteś niesłychanie silną i rozsądna osobą. Jednak w chwilach słabości niepotrzebnie się winisz za sytuację w Twoim małżeństwie. Małżeństwo to związek dwojga ludzi i wina zazwyczaj leży po obu stronach.
Ma Ci za złe intercyzę? Przecież sam jej chciał. Chciał jej póki była na jego korzyść, jak obróciła się przeciwko niemu to już jej nie chciał? Może trochę to upraszczam, ale tak na sucho wyciągam wnioski z Twoich postów w tym wątku.
Nie będę mówić, że wybrałaś złego człowieka, bo informacje tutaj podane są nie wystarczające - jest to Twoje życie, Twoja rodzina, Twoje uczucia, a mnie nic do tego. Ale z drugiej strony ewidentnie cierpisz.
I wygląda na to, że jesteś sama, osamotniona w tym związku.


Cytat:
Napisane przez Layla79 Pokaż wiadomość
w sumie racja,bo żyję tak, jakbym była de facto samotną matką. zauważyłam nawet,że w tej tendencji swojej wkładania po równo, umawia mi wizyty z lekarzem na rano, żebym sama poszła z młodą, jeżeli przypadkiem on pójdzie sam.po prostu wszystko musi być po równo. nieważne,że ja byłam setki razy sama u lekarza, ale jeżeli on pójdzie raz sam, to wtedy musi być odwet-ja też muszę iść sama. rzeczywiście chyba nie można kochać drugiej osoby tak postępując, a jednak kocha, chyba że jest frikiem i oszukuje mam męża psychopatę szkoda tylko, że nie jest to czyjś mąż, byłoby mi łatwiej może pośmiać się.

Pytanie jak blisko jesteście ze sobą? Czemu nie rozmawiacie otwarcie o tym co Was boli? Co "uwiera"? A co zwyczajnie Wam nie odpowiada.
__________________


Nieprzyzwoicie uparta i troszkę złośliwa




Kachulec jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 01:12   #79
leniwca
Zakorzenienie
 
Avatar leniwca
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Layla- ale co ty gadasz, że po ślubie niby ci TŻ podmienili, że wcześniej taki nie był... Pamiętam, kiedyś czytałam twoje posty o mamusi i TŻ maminsynku. Weszłam na twoje wątki, żeby sobie co nieco przypomnieć. Wiele dziewczyn radziło ci się zastanowić nad związkiem i ślubem. A ty, kolejna naiwna, myślałaś, że przy tobie misio się zmieni i oczywiście wszystkiemu winna jest teściowa. A wydawałaś się bardziej rozsądna.
Jak-bodajże- Doris napisała 'sprawdź czy twój facet ma jaja czy wydmuszki'- wyszło na to drugie. Więc o co ty chcesz walczyć, co tu ratować? Wątpię, że on się zmieni. Pomyśl o sobie, o dziecku, przyszłości. Wpakowałaś się w dupiatą sytuację, ale nie bez wyjścia. Po co ty się męczysz z nimi wszystkimi... Na razie tylko narzekasz, jaka to teściowa zła, ale co dalej? Masz jakiś pomysł na wyjście z tego? Jak ruszyć do przodu?
__________________
samica leniwca
_______________________
*projekt denko.
*o włosy dbam i zapuszczam!

Edytowane przez leniwca
Czas edycji: 2012-08-26 o 01:13
leniwca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 07:32   #80
weronka19
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 630
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Layla, widzę, że chcesz walczyć o to małżeństwo, ale ja się obawiam, że sami nie dacie rady. Najlepszy to chyba byłby psycholog dla was obojga - i terapia małżeńska i dodatkowo indywidualna.

Jak się nie zgodzi to przy ewentualnym rozwodzie (czego wam nie życzę) będziesz miała argument, że chciałaś walczyć o małżeństwo i rozpad nie jest z Twojej winy (żeby Cię w te alimenty nie wpakował).
weronka19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 10:58   #81
visionAM
Zakorzenienie
 
Avatar visionAM
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 31 910
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Czyta czytam i nasuwa mi się to, co już ktoś tu napisał - intercyza nie jest problemem, problemem jest mąż Layli i jego podejście
Layla, ja nie wiem gdzie Ty w jego zachowaniu widzisz miłość... bo to, że mówi, że kocha to za mało. On na każdym kroku i z każdą wyliczoną Ci złotówką udowadnia, że jesteś matką jego dziecka, opiekunką waszego domu, żoną na papierze, ale nie partnerką, a już na pewno nie kobietą, którą się kocha. Bo jak się kocha to się nie traktuje w ten sposób drugiej osoby.
visionAM jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 11:02   #82
wika82
Zakorzenienie
 
Avatar wika82
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 16 179
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Layla, ja nie widzę innego wyjścia jak wspólny wyjazd, żeby być gdzieś na neutralnym terenie i szczera do bólu rozmowa. Rozmowa, rozmowa, aż nie dojdziecie do porozumienia. Wcześniej ustalcie zasady, tj. nie wolno strzelić focha i się nie odzywać, cały czas mówicie co leży wam na sercu.
Terapia na pewno by pomogła, ale zastanawiam się, czy Twój mąż by to zaakceptował.

No i jeszcze jedno, czy jesteś pewna, że to po ślubie się tak zmieniło? Czy może po urodzeniu dziecka? Bo może on ma zakodowane, że dzieckiem zajmuje się tylko matka, babka, etc., a faceci się nie nadają, więc może dlatego tak dąży, żeby uszczęśliwić Cię mamusią.
__________________
najważniejsze w życiu jest być zdrowym, mieć zdrowego małżonka, zdrowe dziecko, zdrowych rodziców, zdrowe rodzeństwo. wszystko inne jest kwestią chęci i siły, niekiedy szczęścia...
wika82 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 11:16   #83
leniwca
Zakorzenienie
 
Avatar leniwca
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez visionAM Pokaż wiadomość
Czyta czytam i nasuwa mi się to, co już ktoś tu napisał - intercyza nie jest problemem, problemem jest mąż Layli i jego podejście
Layla, ja nie wiem gdzie Ty w jego zachowaniu widzisz miłość... bo to, że mówi, że kocha to za mało. On na każdym kroku i z każdą wyliczoną Ci złotówką udowadnia, że jesteś matką jego dziecka, opiekunką waszego domu, żoną na papierze, ale nie partnerką, a już na pewno nie kobietą, którą się kocha. Bo jak się kocha to się nie traktuje w ten sposób drugiej osoby.
Dla mnie problemem jest nie tyle mąż, a to, że sama świadomie wpakowała się w to bagno. Wystarczy przejrzeć jej przedślubny wątek. Niejedna jej pisała, że robi błąd, jak to się może skończyć, było widać, że facet nie odciął jeszcze pępowiny. Jak się czytało jej posty, to nie wydawała się ogarniętą kobietą po 30stce, a jakąś 20stką, która dostała pierścionek i sika po majtach.

A tutaj robi z siebie ofiarę, poszkodowaną, bo teściowa zła, ciągle miesza i buntuje męża.
A czego było się spodziewać Przed ślubem były jasne sygnały, że powinna zastanowić się nad małżeństwem z tym facetem, w ogóle rozważyć związek z nim.

Jeszcze to ciągłe obwinianie teściowej za problemy w życiu i małżeństwie. Albo, że to przez paskudną intercyzę! No nie mogę... I dziwi mnie, że wszystkie nagle głaszczą tu po główce? Ja rozumiem, że Layla długo jest na forum, jest lubiana, ale gdzie tu choć trochę obiektywizmu? Dziewczyna popełniła w hooj wielki błąd biorąc ślub z tym facetem, i teraz nie potrafi przyznać się do tego, tylko obwinia wszystko inne. Zero pomyślunku i wyciągania wniosków. Serio to dla was normalne?
__________________
samica leniwca
_______________________
*projekt denko.
*o włosy dbam i zapuszczam!
leniwca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 11:25   #84
madana
Zakorzenienie
 
Avatar madana
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 069
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez leniwca Pokaż wiadomość
Dla mnie problemem jest nie tyle mąż, a to, że sama świadomie wpakowała się w to bagno. Wystarczy przejrzeć jej przedślubny wątek. Niejedna jej pisała, że robi błąd, jak to się może skończyć, było widać, że facet nie odciął jeszcze pępowiny. Jak się czytało jej posty, to nie wydawała się ogarniętą kobietą po 30stce, a jakąś 20stką, która dostała pierścionek i sika po majtach.

A tutaj robi z siebie ofiarę, poszkodowaną, bo teściowa zła, ciągle miesza i buntuje męża.
A czego było się spodziewać Przed ślubem były jasne sygnały, że powinna zastanowić się nad małżeństwem z tym facetem, w ogóle rozważyć związek z nim.

Jeszcze to ciągłe obwinianie teściowej za problemy w życiu i małżeństwie. Albo, że to przez paskudną intercyzę! No nie mogę... I dziwi mnie, że wszystkie nagle głaszczą tu po główce? Ja rozumiem, że Layla długo jest na forum, jest lubiana, ale gdzie tu choć trochę obiektywizmu? Dziewczyna popełniła w hooj wielki błąd biorąc ślub z tym facetem, i teraz nie potrafi przyznać się do tego, tylko obwinia wszystko inne. Zero pomyślunku i wyciągania wniosków. Serio to dla was normalne?
- prawdę mówiąc nie kojarzę przedślubnych wątków Layli, raczej pamiętam te z narzekań na teściową i akcje z dzieckiem + narzekania na męża, dlatego się nie wypowiem (ale wierzę,że były ostrzeżenia ze strony dziewczyn, by uważała); ale jeśli było jak mówisz, to zrobiła błąd, bo serio: mam mocno sceptyczne podejście do sformułowań: "zmienił się po ślubie"; wierzę w nie tylko wtedy, gdy para widywała się raz na tydzień, dwa po parę godzin , a potem zaręczali się i ślub brali (jak moja nieszczęsna kuzynka- tak, wtedy wierzę w "zmienił się po ślubie", bo wynika z tego jasno: nie miałam pojęcia, za kogo wychodzę za mąż.

- a że nie "głaszczą po główce"- bo sensu kopania leżącego nie widzę; za to wyraźnie Layla ma problem z "ujrzeniem siebie w prawdzie", czyli zobaczeniem, że to nie teściowa, nie intercyza , a chłop jest rzeczywistym problemem; na dodatek chłop straszący, że w razie czego, to dziecko jej zabierze (dlatego zanim podejmie jakieś kroki- dobry prawnik od rozwodów musowo).
madana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 11:29   #85
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

leniwca, ja np. nie czytalam jej watku przedslubnego co najwyzej kojarze wypowiedzi na niektore tematy, ktore niesamowicie podnosza mi cisnienie :P
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 11:33   #86
201607110949
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 16 560
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez leniwca Pokaż wiadomość
Dla mnie problemem jest nie tyle mąż, a to, że sama świadomie wpakowała się w to bagno. Wystarczy przejrzeć jej przedślubny wątek. Niejedna jej pisała, że robi błąd, jak to się może skończyć, było widać, że facet nie odciął jeszcze pępowiny. Jak się czytało jej posty, to nie wydawała się ogarniętą kobietą po 30stce, a jakąś 20stką, która dostała pierścionek i sika po majtach.

A tutaj robi z siebie ofiarę, poszkodowaną, bo teściowa zła, ciągle miesza i buntuje męża.
A czego było się spodziewać Przed ślubem były jasne sygnały, że powinna zastanowić się nad małżeństwem z tym facetem, w ogóle rozważyć związek z nim.

Jeszcze to ciągłe obwinianie teściowej za problemy w życiu i małżeństwie. Albo, że to przez paskudną intercyzę! No nie mogę... I dziwi mnie, że wszystkie nagle głaszczą tu po główce? Ja rozumiem, że Layla długo jest na forum, jest lubiana, ale gdzie tu choć trochę obiektywizmu? Dziewczyna popełniła w hooj wielki błąd biorąc ślub z tym facetem, i teraz nie potrafi przyznać się do tego, tylko obwinia wszystko inne. Zero pomyślunku i wyciągania wniosków. Serio to dla was normalne?
Nie, jeśli tak było to normalne dla mnie nie jest. I również nie chce mi się wierzyć w tak radykalną zmianę po ślubie, zwłaszcza jeśli, jak mówisz, ostrzeżenia były wcześniej aby się w to nie pakować bo może być źle. Wygląda na to, że sama sobie zrobiła.

Cytat:
Napisane przez madana Pokaż wiadomość
na dodatek chłop straszący, że w razie czego, to dziecko jej zabierze (dlatego zanim podejmie jakieś kroki- dobry prawnik od rozwodów musowo).
jeszcze wciąga w to wszystko dziecko? wisienka na torcie. Okropny, straszny człowiek. Gdzie tu miłość? Pewnie ma swoje dobre strony, ale każdy ma jakieś. (Hitler na ten przykład kochał psy).

Edytowane przez 201607110949
Czas edycji: 2012-08-26 o 11:36
201607110949 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 11:42   #87
leniwca
Zakorzenienie
 
Avatar leniwca
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=420829
Polecam przeczytać. Część z was tam też sie udzielała.

Cytat:
Napisane przez madana Pokaż wiadomość
-ale jeśli było jak mówisz, to zrobiła błąd, bo serio: mam mocno sceptyczne podejście do sformułowań: "zmienił się po ślubie"; wierzę w nie tylko wtedy, gdy para widywała się raz na tydzień, dwa po parę godzin , a potem zaręczali się i ślub brali (jak moja nieszczęsna kuzynka- tak, wtedy wierzę w "zmienił się po ślubie", bo wynika z tego jasno: nie miałam pojęcia, za kogo wychodzę za mąż.

- a że nie "głaszczą po główce"- bo sensu kopania leżącego nie widzę; za to wyraźnie Layla ma problem z "ujrzeniem siebie w prawdzie", czyli zobaczeniem, że to nie teściowa, nie intercyza , a chłop jest rzeczywistym problemem; na dodatek chłop straszący, że w razie czego, to dziecko jej zabierze (dlatego zanim podejmie jakieś kroki- dobry prawnik od rozwodów musowo).
Nie twierdzę, że trzeba ją 'skopać', ale mało obiektywizmu w tym wątku widzę, są pocieszenia, przyklaskiwanie, jaka to teściowa okropna, a ja się bardziej zastanawiam, co 30kilku letnia kobieta miała w głowie decydując się na slub w tej całej sytuacji? Może trochę bardziej 'na ostro' by ją otrzeźwiło, bo na razie to większość tylko ją utwierdza, że to ona jest poszkodowana w tej całej sytuacji. Słynne wizażowe powiedzenie 'nie ma ofiar, są ochotnicy'- i wg mnie jak ulał pasuje do Layli.

Serio, jak się czyta jej wypowiedzi w tamtym wątku to ma się wrażenie, że pisze go 19/20 latka z ciśnieniem na ślub, dla której misiaczek to cud i bóstwo, a teściowa okropna. i dalej mam takie wrażenie. Co ona, myślała, że po ślubie TŻ się zmieni, a teściowa będzie się z nimi kontaktowała tylko telefonicznie, żeby złożyć życzenia na święta/urodziny?? Miała przedsmak tego, co będzie po ślubie, i standardowo później było tylko gorzej, bo czego innego można było się spodziewać?

I -jak widać- dalej nie wyciągnęła wniosków, skoro teraz też za wszystkie problemy obarcza teściową i papierek.
__________________
samica leniwca
_______________________
*projekt denko.
*o włosy dbam i zapuszczam!
leniwca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 11:56   #88
madana
Zakorzenienie
 
Avatar madana
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 069
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Przeczytałam wątek; kurczę, serio zlekceważyła tak wyraźne sygnały, że szok; dlatego mam rację, ile razy piszę, że nie wierzę w "on zmienił się po ślubie"- bo z tego , co tam czytałam: nie zmienił się; ona nie była nigdy dla niego nr 1, tym była matka; ostrzeżeń wiele otrzymała , ale mało osób uczy się na czyichś błędach, same muszą dostać kopa od życia.
Dlatego w tym wątku od razu jej napisałam, że problemem nie jest teściowa ani intercyza, a mąż. Bo TO jest główny problem Layli. Tyle że wywinięcie się z tego małżeństwa będzie trudne, bo to będzie upiorny tandem: mamunia i synek.
madana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 12:06   #89
201607110949
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 16 560
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez madana Pokaż wiadomość
Dlatego w tym wątku od razu jej napisałam, że problemem nie jest teściowa ani intercyza, a mąż. Bo TO jest główny problem Layli. Tyle że wywinięcie się z tego małżeństwa będzie trudne, bo to będzie upiorny tandem: mamunia i synek.
Ty mówisz o wywinięciu się a ja tu nadal widzę masochizm połączony z wmawianiem sobie, że mąż ją naprawdę kocha. Białe jest czarne i nie poradzisz.
201607110949 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-08-26, 12:10   #90
madana
Zakorzenienie
 
Avatar madana
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 069
Dot.: rozdzielność majątkowa/osobne budżety w praktyce

Cytat:
Napisane przez SALIX Pokaż wiadomość
Ty mówisz o wywinięciu się a ja tu nadal widzę masochizm połączony z wmawianiem sobie, że mąż ją naprawdę kocha. Białe jest czarne i nie poradzisz.
- no i dlatego pisałam wyżej: ona ma problem z "stanięciem w prawdzie", zobaczeniem swojej sytuacji dokładnie taką , jaką jest, bo dopiero WTEDY można robić cokolwiek, bo wtedy odnosimy się do stanu realnego, a nie wyobrażonego , czyli "to wina teściowej czy intercyzy"', a nie wyboru takiego a nie innego chłopa.
madana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:32.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.