|
|||||||
| Notka |
|
| Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#4681 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 7 848
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Cytat:
imię w ogóle kojarzy mi sie z Timonem i Pumbą![]() Cytat:
Wiem, że podziękowanie dla rodziców odbywa się jakoś o 22, o północy sa oczepiny
|
||
|
|
|
#4682 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Cytat:
Oczepiny po północy. ---------- Dopisano o 22:53 ---------- Poprzedni post napisano o 22:52 ---------- Tymon NIE Tymoteusz, o czym notorycznie przypominają rodzice chyba w moich okolicach panuje jakaś lokalna moda. W sumie po pierwszym osluchaniu podoba mi się.
__________________
|
|
|
|
|
#4683 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Sdl
Wiadomości: 1 098
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Cytat:
__________________
... i ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie <3
31.08.2013 |
|
|
|
|
#4684 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 472
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Czyli jednak widzę, że oczepiny standardowo o północy. Nieco mi to plan rozbija, bo wolałabym je zrobić o 22, a o północy tort i lampiony. Ale widać trzeba będzie to miejscami zamienić.
|
|
|
|
#4685 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 7 848
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
W sumie racja z tą wcześniejszą godziną na tort
|
|
|
|
#4686 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Z daleka ;)
Wiadomości: 3 954
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Cytat:
__________________
8.06.2013 29.05.2015 "Jeśli szczęście do Ciebie nie przyszło to znaczy,
że jest wielkie i idzie małymi kroczkami" |
|
|
|
|
#4687 |
|
potworkowa
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: u Jego boku :)
Wiadomości: 13 179
|
Jak się okazało, moje przytulanie się z muszla było najszybsza droga do usunięcia z organizmu przed porodem ciezkostrawnych rzeczy. Czułam się fatalnie do wieczora, żołądek mnie palił, a brzuch się spinal. Jeszcze w międzyczasie zadzwonił kurier, ze auto mu się zepsulo i nie przywiezie paczki, w której było lozeczko, tz wziął samochód i pojechał po nie, nawet od razu poskladal, chociaz miał to zrobić w sobotę. Ją wrzucilam do prania całą pościel Oliwki, koszule mi teściowa wyprasowala, bo nie miałam nawet siły, pakowanie torby do szpitala przelozylam z piątku na sobotę. Wieczorem bolały mnie już wszystkie kości od krzyża w dol i zrobiło troche bardziej mokro niż zwykle, ale nic się poza tym nie stało, więc się nie przejelam. Po 23 poszlismy z tztem spać, zasnelam na lewym boku, tuż przed pierwsza obudzilam się na siku, przekrecilam się na plecy i coś mi pocieklo. Chwilę później znowu, poszłam do łazienki, jak usiadlam na kibelek, to chlust i cieknie ze mnie. Pozbieralam się i budze tzta, ze mi chyba wody odeszły, poszedł obudzić mamę, potwierdziła moje przypuszczenia i zaczęła się bieganina, telefon do ordynatora, do którego szpitala jechać, torbę pakowalam na szybkiego, jeszcze poszłam się umyć i nogi ogolic, po poprzednim dniu wygladalam średnio reprezenatywnie, ale już trudno. Tz zadzwonił do moich rodziców i spisał mi potem numery do dziewczyn. 20 po pierwszej pojechaliśmy do szpitala. Wody ciekły cały czas w podpaske, skurcze miałam wtedy już co 4.5 minuty, całkiem znosne. Na IP byliśmy przed druga, ktg, a pani wypełniała papiery, zmierzyla brzuch i miednice. skurcze się troche uspokoily, co 7 minut. Przed trzecia poszliśmy na porodowke, tylko tz mógł ze mną wejść i tylko do korytarza, zeby torbę wnieść. Przebralam się w koszule i na łóżko. Ktg, rozwarcie na 2cm, czekamy. Po pół godzinie nic, poszłam do tzta i jego rodziców, zadzwoniłam też do domu (kot mruczal mamie do słuchawki:P). Tz z rodzicami wrócili do domu, a ją poszłam z powrotemm na łóżko, dostałam antybiotyk, skurcze co pięć minut, do wytrzymania, ktg nic nie widzi
przyszedł doktor, zbadał mnie, rozwarcie 3-4 cm, a boli coraz bardziej. O 5:30 zapadła decyzja i robimy lewatywe. Dostałam szpitalna koszule, w łazience polozna mnie ogolila, dość nieprzyjemne uczucie, potem rura w tyłek i posiedzenie. Skurcze zrobiły się bolesne. Po pół godziny pod prysznic i na łóżko. Rozwarcie 4 cm, boli jak cholera, ktg dalej nic nie widzi. Telefon do dyżurnego co robimy. Podpinamy oksytocyne. 4ml na godzinę. Lezalam do dziewiątej, po ósmej przyjechał tz z mama, ale nawet się nie zobaczyliśmy. Pojechali poczekać do brata tz. Po dziewiątej kolejne badanie, 4cm, ktg nic nie widzi, ja już z bólu jecze, a wystarczyło oddychać, boli mniej. Przed dziesiątą polozna posadzila mnie na piłkę, skakalam 40 minut, skurcze były wtedy straszne, boli a jeszcze trzeba skakać. Na łóżku miedży bólami drzemalam, a tu się nie dało. 10:20 wrocilam na łóżko, dostałam zastrzyk przeciwbolowy, 4cm ciągle. 10:42 badanie i 8cm, pisze do tzta, jadą. 10:47 pełne rozwarcie i pierwszy party. Położne ledwo zdążyły łóżko poskladac :P na początku za krótkie parcie, kolejne już były prawidłowe i o 10:55 Oliwka już była na świecie. Doktor przeciął pepowine, polozna zabrała mała, a ją rodzilam łożysko, też szybciutko. Pomimo nacięcia peklam, więc doktor wziął się za szycie. To, co się dało znieczulic, nie bolało wcale, peklam przy cewce i lechtaczce, trudne do znieczulenia, dwa pierwsze szwy masakra, nie jeknelam przy porodzie ani razu, teraz darlam się jak cholera i uciekalam tylkiem. Doktor znieczulil okolice jak tylko mógł i było już lepiej. Polozna pokazała mi Oliwke i zabrała do sali intensywnej opieki noworodków. Zawieziono mnie do sali poporodowej na 2 godziny, przyszedł tz z mama, moi rodzice też przyjechali. Potem zabrano mnie na oddział, cały porodowy ból został na porodowce. przespalam się chwilę, o 16 już wstalam, zeby moc iść do małej
|
|
|
|
#4688 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Cytat:
Wydaje mi się, że oczepiny o północy są głównie dlatego, że część ludzi chce wyjść po oczepinach, wiec panstwo mlodz chca zadbać oto, żby nie wyszli za wczesnie
__________________
|
|
|
|
|
#4689 |
|
potworkowa
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: u Jego boku :)
Wiadomości: 13 179
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
A podobna nie wiadomo :P jeszcze jest opuchnieta i śpi cały czas, więc ciężko stwierdzić.
|
|
|
|
#4690 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Z daleka ;)
Wiadomości: 3 954
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Kaczuszko czytałam Twoją relację i aż zachciało mi się dzidziusia
__________________
8.06.2013 29.05.2015 "Jeśli szczęście do Ciebie nie przyszło to znaczy,
że jest wielkie i idzie małymi kroczkami" |
|
|
|
#4691 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Cytat:
O rany, czyli jednak nie było tak różowo... Jak pisalaś, że twój TŻ by nie zdążył, to wyobraziłam sobie, że ledwo zdążyłaś do szpitala i rodziłaś na izbie przyjęć czy coś. Dzielna jesteś bardzo! Odpoczywaj sobie póki możesz
__________________
|
|
|
|
|
#4692 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 7 848
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Cytat:
Ale miałaś szczęście, że tak szybko wszystko poszło A te znieczulenie było zewnątrzoponowe?Czyli z tego co opisujesz szycie było chyba najgorsze
Edytowane przez dastin Czas edycji: 2012-08-26 o 23:29 |
|
|
|
|
#4693 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 5 617
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Co za opis
![]() Fajnie, że jesteście już razem. Musi być niesamowicie! |
|
|
|
#4694 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Miasto Królów Polskich:)
Wiadomości: 5 946
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Cytat:
Kaczuszko Ty dzielna kobietko nasza! |
|
|
|
|
#4695 |
|
potworkowa
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: u Jego boku :)
Wiadomości: 13 179
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
szycie masakra
a znieczulenia do porodu nie miałam, tylko zastrzyk przeciwbolowy na złagodzenie skurczy. Do szycia też miejscowe znieczulenie.
|
|
|
|
#4696 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Z daleka ;)
Wiadomości: 3 954
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Cytat:
A teraz idę już spać, bo miałam ciężki dzień i teraz czas na odpoczynek ![]() DOBRANOC
__________________
8.06.2013 29.05.2015 "Jeśli szczęście do Ciebie nie przyszło to znaczy,
że jest wielkie i idzie małymi kroczkami" |
|
|
|
|
#4697 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 7 848
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
|
|
|
|
#4698 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 5 617
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Dobranoc dziewczyny
|
|
|
|
#4699 | |
|
potworkowa
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: u Jego boku :)
Wiadomości: 13 179
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Cytat:
dobranoc kochana
|
|
|
|
|
#4700 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 7 848
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Ja też już uciekam. Dobranoc
|
|
|
|
#4701 |
|
potworkowa
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: u Jego boku :)
Wiadomości: 13 179
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Tez idę spać, pasuje się zdrzemnac, nim małe alarmy się pobudza
dobranoc
|
|
|
|
#4702 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 7 848
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
|
|
|
|
#4703 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Miasto Królów Polskich:)
Wiadomości: 5 946
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Cytat:
Proponuję w nowym wątku dodać informację w pierwszym poście o naszej Mamusi i jej Córeczce ![]() O ile oczywiście Kaczuszka się zgodzi
|
|
|
|
|
#4704 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 472
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Noooo zazdroszczę, to chyba najbardziej "lajtowa" relacja z porodu jaką słyszałam.
![]() I jeszcze raz gratuluję. |
|
|
|
#4705 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Miasto Królów Polskich:)
Wiadomości: 5 946
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Cytat:
|
|
|
|
|
#4706 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 11 672
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#4707 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Miasto Królów Polskich:)
Wiadomości: 5 946
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Idę spać
![]() Pa
|
|
|
|
#4708 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 4 325
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Cytat:
![]() Witam w poniedziałek
__________________
Zaręczyny Ślub
|
|
|
|
|
#4709 |
|
Uzależnienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 14 448
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
To mnie wręcz przeciwnie, boje się pękania, nacinania, szycia
__________________
Bridezilla ![]() |
|
|
|
#4710 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 644
|
Dot.: Na polu piździ lecz w sercu grzeje,bo w przyszłym roku welon przyodzieje PM2013
Lewatywy i golenia przez obcą babę...
Słyszałam, że tego typu praktyki są już rzadko stosowane ![]() Niestety nigdzie nie wyjeżdżam TŻ chodzi do pracy, a ja będę mu obiadki gotować
__________________
zołza to ja ![]()
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum ślubne
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:16.




imię w ogóle kojarzy mi sie z Timonem i Pumbą

przyszedł doktor, zbadał mnie, rozwarcie 3-4 cm, a boli coraz bardziej. O 5:30 zapadła decyzja i robimy lewatywe. Dostałam szpitalna koszule, w łazience polozna mnie ogolila, dość nieprzyjemne uczucie, potem rura w tyłek i posiedzenie. Skurcze zrobiły się bolesne. Po pół godziny pod prysznic i na łóżko. Rozwarcie 4 cm, boli jak cholera, ktg dalej nic nie widzi. Telefon do dyżurnego co robimy. Podpinamy oksytocyne. 4ml na godzinę. Lezalam do dziewiątej, po ósmej przyjechał tz z mama, ale nawet się nie zobaczyliśmy. Pojechali poczekać do brata tz. Po dziewiątej kolejne badanie, 4cm, ktg nic nie widzi, ja już z bólu jecze, a wystarczyło oddychać, boli mniej. Przed dziesiątą polozna posadzila mnie na piłkę, skakalam 40 minut, skurcze były wtedy straszne, boli a jeszcze trzeba skakać. Na łóżku miedży bólami drzemalam, a tu się nie dało. 10:20 wrocilam na łóżko, dostałam zastrzyk przeciwbolowy, 4cm ciągle. 10:42 badanie i 8cm, pisze do tzta, jadą. 10:47 pełne rozwarcie i pierwszy party. Położne ledwo zdążyły łóżko poskladac :P na początku za krótkie parcie, kolejne już były prawidłowe i o 10:55 Oliwka już była na świecie. Doktor przeciął pepowine, polozna zabrała mała, a ją rodzilam łożysko, też szybciutko. Pomimo nacięcia peklam, więc doktor wziął się za szycie. To, co się dało znieczulic, nie bolało wcale, peklam przy cewce i lechtaczce, trudne do znieczulenia, dwa pierwsze szwy masakra, nie jeknelam przy porodzie ani razu, teraz darlam się jak cholera i uciekalam tylkiem. Doktor znieczulil okolice jak tylko mógł i było już lepiej. Polozna pokazała mi Oliwke i zabrała do sali intensywnej opieki noworodków. Zawieziono mnie do sali poporodowej na 2 godziny, przyszedł tz z mama, moi rodzice też przyjechali. Potem zabrano mnie na oddział, cały porodowy ból został na porodowce. przespalam się chwilę, o 16 już wstalam, zeby moc iść do małej 




Ale miałaś szczęście, że tak szybko wszystko poszło
a znieczulenia do porodu nie miałam, tylko zastrzyk przeciwbolowy na złagodzenie skurczy. Do szycia też miejscowe znieczulenie.
i teraz czas na odpoczynek


