Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy! - Strona 111 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-08-27, 22:01   #3301
lidka0308
Zadomowienie
 
Avatar lidka0308
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 1 413
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Colds witamy w domku, jeszcze się dogracie z Melcią, trzeba na to chwilkę czasu, więc cierpliwości

AAAA i kolejny maluszek i jaka Olga wyrośnięta!!! moja sis jak się urodziła to ważyła 4 kg i od razu takiego konkretnego bobaska się do rąk dostaje!

Filusia trzymaj się dzielnie do powrotu męża

Konczi przeżyjecie i kolki, macie swoje wyczekane szczęście i zawsze staraj się o tym pamiętać

A ja dobranockam!
lidka0308 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 22:02   #3302
aga_ton
Wtajemniczenie
 
Avatar aga_ton
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 2 833
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

a ja dopiero w czwartek mam mieć pobrany wymaz na obecność paciorkowca i też zastanawiam się, czy zdążę odebrać wynik skoro lekarz miał wątpliwości czy wytrwam do końca sierpnia
aga_ton jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 22:17   #3303
weronika_91
Zakorzenienie
 
Avatar weronika_91
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 3 464
Cytat:
Napisane przez elena_100 Pokaż wiadomość
Sms od Katarzinki:

Olga jest już na świecie. 3800 g, 57 cm. Jest śliczna CC w znieczuleniu całkowitym, bo się okazało, że mam mało płytek.

Ooo witamy kolejne malenstwo duża dziewczynka z niej
__________________
Jaśko
weronika_91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 22:17   #3304
colds
Zakorzenienie
 
Avatar colds
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: WielkaPolska :)
Wiadomości: 6 697
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Mianowicie..
Wszystko zaczęło się już, tak na dobrą sprawę, w niedziele - 19sierpnia - w nocy.
Całą noc spędziłam nie mogąc sobie znaleźć miejsca. Bolała mnie talia z lewej strony. A przynajmniej tak myślałam. Wzięłam coś przeciwbólowego jednak pomogło na 30minut, po czym obudziłam się znowu z silnym bólem. Myślałam, że to zwyczajnie Mała uciska na jakiś nerw. Michał chciał mnie już w nocy zawieźć na pogotowie, jednak broniłam się jak tylko mogłam. Około 6 rano nie wytrzymałam i zgodziłam się abyśmy jechali na IP.

Tam, po krótkim opisie bólu , przyjęto mnie na położnictwo. Zrobiono mi USG, zbadano. Lekarz nie był pewien, bo jak sam powiedział nie zna się na nerkach, ale wyglądało Mu to na kolkę nerkową. Jednak aby mieć pewny wynik musiałam zgodzić się aby zostać na obserwacji, bo lekarz miał być dopiero następnego dnia. Pierwszej nocy zwijałam się, dosłownie!, z bólu. Mimo dostania przeciwbólowych kroplówek. Pomógł mi dopiero zastrzyk domięśniowy. W każdym razie do momentu zastrzyku klęczałam na kolanach na korytarzu, trzymając ręce na ścianie i opierając o nią głowę.. Ryczałam..
W każdym razie na USG wyszedł zastój na nerkach. I w skrócie: dostawałam cały czas przeciwbólowe w kroplówkach oraz nawadniające. W 3dni doszło mi 4kg. Ostatniej nocy Mała traciła tętno i lekarz przyjmujący zabrał mnie na blok porodowy, zgodziłam się na wywoływanie porodu. Jako jedyny przejmował się moim stanem i stanem Małej. I gdyby nie fakt, że następnego dnia inni lekarze mieli zmiane, pewnie urodziłabym w tamtym szpitalu już wtedy. Jednak akurat byli inni, którzy uważają tamtego lekarza za przewrażliwionego głupka

W każdym razie w środę rano zostałam wypisana do domu. Nerka zaczęła boleć jeszcze tam w szpitalu. Mimo wszystko chciałam wrócić.
No i wróciłam, ale bez wypisu.
W domu znowu zaczęłam zwijać się z bólu, bo jedyne, co dostałam na tę nerkę to była nospa forte

Po rozmowie z położną, która przyszła jeszcze w tę środę, i wkurzeniu TŻa - pojechałam na Polną. Aby dali mi coś na nerkę, poobserwowali. Jechałam zaryczana z bólu Wybrałam Polną z racji tego, że nerka - baliśmy się komplikacji, że będzie coś Maleńkiej.

Gdy zajechałam na IP zostałam potraktowana.. okropnie. Uwierzcie. Prawie jak powietrze. Jednak po przyjęciu skierowano mnie na Położniczy. Z czym? Ze skurczami, kolką nerkową lewostronną oraz ZASTOJEM W PRAWEJ NERCE. Więc mam dwie chore - nie jedną.
Tam pojechałam na wózku, z powodu bóli. Wzięto mnie na obserwacyjny. Wychodziły skurcze, a ja ich nie czułam. Mimo to kazano mi się przebrać i udać na porodówkę. Pół nocy miałam jakieś tam skurcze, bez odczuwania ich, po czym minęły, ale nad ranem znowu wróciły. Wtedy już dochodziły nawet do 120-130. Tyle, że problem polegał na tym, iż ich nie czułam.
Chcieli podać mi oxy, jednak Mała dusiła się przez to
Okazało się też, że w nocy pękł mi pęcherz. Tzn. naruszył się. (Na nodze miałam trochę mokrego z krwią, jednak myślałam, że to po badaniu). Zrobiono mi USG, kilku ginekologów mnie badało. Na końcu przyszła babka i stwierdziła, że nie ma co czekać, bo Mała, przy moich nieodczuwalnych skurczach, traciła tętno.. Więc przebiła mi do końca pęcherz.
Od tego momentu skurcze, nawet te 50 , robiły na mnie wrażenie
Rozwarcie miałam już w Szamotułach - obstawiali 3 albo 4cm. Więc gdy pojawiły się skurcze to wszystko poszło szybko.
I powiem Wam, że ból porodowy, a raczej ten towarzyszący skurczom, mogę porównać do kolki. Tylko kolka boli cały czas.

Co do personelu na Polnej.
Poród - jestem ZACHWYCONA. Uwierzcie. Myślałam,że będzie gorzej, bo na początku trafiłam na niezbyt miłą położną. Jednak zmiana poranna okazała się idealna. Kobitka była prawie cały czas ze mną, miałam swoją studentkę, której miażdżyłam dłoń przy odczuwalnych skurczach . Przy porodzie, wpisywała do karty, też bardzo fajna babka wszystko. Później przyszła do nas, na salę poporodową, i gratulowała Nam Stwierdziła, że tacy młodzi, a tacy fajni Zależało Jej aby poznać Melkę . I poznała!

Na sali porodowej mieli ze mną ubaw, bo dużo i bez sensu gadałam
Jedynym minusem Polnej, a raczej porodu tam, mogę powiedzieć, że było nacięcie. Jedno, ale nacięcie. Tam po prostu każdą pierworódkę nacinają.

Ach, i co do skurczy, ułożenia Małej. Gdy wchodziła w kanał to główka Jej się przekręcała, przez co też traciła tętno.

Michał był cały czas przy mnie. Nawet przeciął pępowinę - jestem z Niego dumna

Tak więc 23 sierpnia o 16:56 z 10pkt i 56cm oraz wagą 3060g przyszła na świat.. Melania K.

Wg książeczki zdrowia dziecka:
Czas trwania I okresu: 4,5h.
II okresu 120minut.
Liczba godzin: 12,5

Uwierzcie, poród, a kolka nerkowa? Pikuś
__________________

Edytowane przez colds
Czas edycji: 2012-08-27 o 22:24
colds jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 22:32   #3305
kraven
Zakorzenienie
 
Avatar kraven
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Z naszego mieszkanka
Wiadomości: 4 821
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Colds opis przejmujący ale pozytywnie nastrajający, że wszystko da się przeżyć.

Katarzinka serdeczne gratulacje

Sojka widzę Cię - napisz co u Was

Zmykam do łożeczka bo jakoś dziwnie mi dzisiaj.
__________________
Bo szczęście jest tam, gdzie jesteś Ty...

Jestem żonką

Dwa szczęścia:
Jaś - 08.11.2012
Hania - 06.11.2015
kraven jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 22:35   #3306
aga_ton
Wtajemniczenie
 
Avatar aga_ton
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 2 833
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Colds, czytając opis Twoich przeżyć to z jednej strony Ci współczuję, że tyle przeszłaś a z drugiej troszkę... zazdroszczę, że to już za Tobą
aga_ton jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 22:40   #3307
colds
Zakorzenienie
 
Avatar colds
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: WielkaPolska :)
Wiadomości: 6 697
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Uaktualniłam listę

Powiem Wam, że po tym porodzie.. Hormony mi latają. Jestem strasznie rozstrojona.
Gorzej niż w ciąży Raz bym się śmiała, raz ryczała..
__________________
colds jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 23:18   #3308
gda
Zakorzenienie
 
Avatar gda
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 498
Cytat:
Napisane przez colds Pokaż wiadomość
Uaktualniłam listę

Powiem Wam, że po tym porodzie.. Hormony mi latają. Jestem strasznie rozstrojona.
Gorzej niż w ciąży Raz bym się śmiała, raz ryczała..
No niezłe przeżycia miałaś, zwłaszcza z tą nerką

A już wszystko z nerkami w porządku?
Jak się w ogóle fizycznie czujesz???

Widzę, że taki rozstrój psychiczny każda nowa mamusia przechodzi

Boję się tego trochę. Ja ogólnie rzadko mam zły nastrój w ogóle, idę przez życie w świetnym humorze i optymistycznie, ale jak już czasem (głównie przed okresem) wpadam w gorszy stan, to czuję się napraaaaawdę kiepsko Plus te wszystkie "dodatki" połogowe i przerywany sen... Oj czuję, że może być nienajlepiej
gda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 23:20   #3309
gda
Zakorzenienie
 
Avatar gda
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 498
I gratuluję kolejnej mamusi!!!
gda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 23:22   #3310
sandra23s
Zadomowienie
 
Avatar sandra23s
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: gdzies tam
Wiadomości: 1 394
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

katarzinka wielkie gratulacje:ro za:duza dziewczynka
__________________
Cała sztuka polega na tym,żeby będąc sobą być kimś wyjątkowym !


Wiktor 1.09.2007,g.9:10,3600g 54cm

Pola 5.09.2012, g.0:03,4090g 53cm
sandra23s jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-27, 23:53   #3311
colds
Zakorzenienie
 
Avatar colds
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: WielkaPolska :)
Wiadomości: 6 697
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Cytat:
Napisane przez gda Pokaż wiadomość
No niezłe przeżycia miałaś, zwłaszcza z tą nerką

A już wszystko z nerkami w porządku?
Jak się w ogóle fizycznie czujesz???

Widzę, że taki rozstrój psychiczny każda nowa mamusia przechodzi

Boję się tego trochę. Ja ogólnie rzadko mam zły nastrój w ogóle, idę przez życie w świetnym humorze i optymistycznie, ale jak już czasem (głównie przed okresem) wpadam w gorszy stan, to czuję się napraaaaawdę kiepsko Plus te wszystkie "dodatki" połogowe i przerywany sen... Oj czuję, że może być nienajlepiej
Przyczyna kolki nerkowej leży właśnie w łóżeczku i smacznie śpi Nie wiadomo, co dokładnie, choć obstawiają przyczynę - ciążę.
Mam zrobić USG nerek 2tygodnie po porodzie. Wtedy faktycznie się okaże, co i jak.

Powiem szczerze, że ja osobiście nie przypuszczałam, iż będę tak rozstrojona emocjonalnie..
__________________
colds jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 04:27   #3312
gda
Zakorzenienie
 
Avatar gda
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 498
Cytat:
Napisane przez colds Pokaż wiadomość
Przyczyna kolki nerkowej leży właśnie w łóżeczku i smacznie śpi Nie wiadomo, co dokładnie, choć obstawiają przyczynę - ciążę.
Mam zrobić USG nerek 2tygodnie po porodzie. Wtedy faktycznie się okaże, co i jak.

Powiem szczerze, że ja osobiście nie przypuszczałam, iż będę tak rozstrojona emocjonalnie..
No właśnie wiem, że pod koniec ciąży nerki mogą tak wariować, tylko się zastanawiałam, czy po porodzie wszystko mija czy się ma dalej problemy

Nikt nie jest przygotowany na takie nastroje, mało się też o tym mówi...
gda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 04:27   #3313
gda
Zakorzenienie
 
Avatar gda
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 498
Nie mogę spaaaaać
gda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 04:54   #3314
weronika_91
Zakorzenienie
 
Avatar weronika_91
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 3 464
Hej mamcie .

Colds dziękujemy kochana za opis porodu . Oby te nerki były tylko przyczyną ciąży zresztą na pewno tak było . Cieszę się że trafiłas na miła polozna przy porodzie i że Tz był cały czas przy Tobie mój też ma takie plany bynajmniej

A ja też już nie śpię od 4 jak Tz wstawał do pracy ... denerwuje się przed tym egzaminem więc jeszcze trochę poczytam i niech się dzieje wola nieba ogólnie profesor sobie zażyczył przyjazd na egz do niego do szpitala więc jestem ciekawa jak to będzie hehe Jas chyba odczuwa mój niepokój bo odkąd się obudziłam jest spokojny a mógłby dać o sobie mamusi znać
__________________
Jaśko
weronika_91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 06:24   #3315
karolluki
Raczkowanie
 
Avatar karolluki
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 366
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Hej mamcie
mężul pojechał do pracy a ja nie śpię od 4 oczy jak 5 złotówki i po spaniu

Cytat:
Napisane przez colds Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny. My już w domku.

Jakbyście mogły podać mi dane tych mam, które urodziły gdy byłyśmy w szpitalach.
Witajcie w domku dziewczynki
Colds jeszcze raz serdeczne gratulacje dziękujemy za piękny opis porodu, namęczyłaś się przez te nerki ale już masz swojego skarbka przy sobie, i brawo dla dzielnego tżta że tak pięknie cię wspierał

Cytat:
Napisane przez elena_100 Pokaż wiadomość
Sms od Katarzinki:

Olga jest już na świecie. 3800 g, 57 cm. Jest śliczna CC w znieczuleniu całkowitym, bo się okazało, że mam mało płytek.



Aaaaa.... witamy kolejne dzieciątko
Super mamy kolejnego dzieciaczka Gratulacje dla szczęśliwej mamusi

Cytat:
Napisane przez weronika_91 Pokaż wiadomość
Hej mamcie .

Colds dziękujemy kochana za opis porodu . Oby te nerki były tylko przyczyną ciąży zresztą na pewno tak było . Cieszę się że trafiłas na miła polozna przy porodzie i że Tz był cały czas przy Tobie mój też ma takie plany bynajmniej

A ja też już nie śpię od 4 jak Tz wstawał do pracy ... denerwuje się przed tym egzaminem więc jeszcze trochę poczytam i niech się dzieje wola nieba ogólnie profesor sobie zażyczył przyjazd na egz do niego do szpitala więc jestem ciekawa jak to będzie hehe Jas chyba odczuwa mój niepokój bo odkąd się obudziłam jest spokojny a mógłby dać o sobie mamusi znać
Powodzenia na egzaminie, trzymamy kciukasy mocno
karolluki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 06:58   #3316
sandra23s
Zadomowienie
 
Avatar sandra23s
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: gdzies tam
Wiadomości: 1 394
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

hej mamcie
ja sie dzis wyspalam i czuje sie o niebo lepiej niz wczoraj(odpukać).


weronika powodzenia na egzaminie
__________________
Cała sztuka polega na tym,żeby będąc sobą być kimś wyjątkowym !


Wiktor 1.09.2007,g.9:10,3600g 54cm

Pola 5.09.2012, g.0:03,4090g 53cm
sandra23s jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 07:10   #3317
kraven
Zakorzenienie
 
Avatar kraven
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Z naszego mieszkanka
Wiadomości: 4 821
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Czesc dziewczyny. Ja dzisaj o dziwo dobrze spalam alo cos mi kazalo wstac. i to byl swietny wybor bo o 7 wylaczyli mi prad i wode
Dobrze ze chociaz sie umylam. Ssniadanie zjem w pracy. Do uslyszenia pozniej i milego dnia.

P.s. Wlanie sppjrzalam na termometr - cale 9 stopni.
__________________
Bo szczęście jest tam, gdzie jesteś Ty...

Jestem żonką

Dwa szczęścia:
Jaś - 08.11.2012
Hania - 06.11.2015
kraven jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 07:21   #3318
sandra23s
Zadomowienie
 
Avatar sandra23s
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: gdzies tam
Wiadomości: 1 394
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Cytat:
Napisane przez kraven Pokaż wiadomość
Czesc dziewczyny. Ja dzisaj o dziwo dobrze spalam alo cos mi kazalo wstac. i to byl swietny wybor bo o 7 wylaczyli mi prad i wode
Dobrze ze chociaz sie umylam. Ssniadanie zjem w pracy. Do uslyszenia pozniej i milego dnia.

P.s. Wlanie sppjrzalam na termometr - cale 9 stopni.

ja tez chce u mnie taki chlodzik.jak ja sie ciesze,ze idzie jesien,bo to lato niezle mi w kosc dało.
__________________
Cała sztuka polega na tym,żeby będąc sobą być kimś wyjątkowym !


Wiktor 1.09.2007,g.9:10,3600g 54cm

Pola 5.09.2012, g.0:03,4090g 53cm
sandra23s jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 07:35   #3319
angel166
Zakorzenienie
 
Avatar angel166
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 3 953
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

no to nadrobiłam
kurczę coraz trudnej mi być na bieżąco z Wami, bo mężul nadal w domku i jedynie kiedy mam czas posiedzieć to z rana gdy jeszcze śpi
w dodatku co raz częściej boli mnie brzuch, a w nocy, koło 2h miałam 3 skurcze co 15 minut na szczęście przeszło. Oby malutka wytrzymała do wizyty, 6 września, bo chce wiedzieć ile waży i zobaczyć jak z tym cukrem w moczu
zmykam zatem chyba poleżakowac jeszcze, bo dzisiaj teściowie przyjeżdżają pomagac w malowaniu jadalni i będzie koniec remontu tzn. zostaną jeszcze drzwi do odmalowania ale to pikuś w porównaniu z tym co było do zrobienia
no i dziś albo jutro przywiozą nam wózeknormalnie tyle stał u nich, że zapomniałam już prawie jak wygląda
miłego dnia kochane Wam życzę pozdrowienia dla naszych wątkowych maluszków

w ogóle teraz to już raz, dwa idzie u nas to wypakowywanie
nic tylko siedzieć i czekać na swoją kolej

Cytat:
Napisane przez sandra23s Pokaż wiadomość
ja mam już złozone lozeczko ale co z tego jak sypialnia nie gotowa
ciuszki poprane,poprasowane leżą w mojej szafie bo komoda dla malej stoi w piwnicy.....a moj mąż ma na wszystko czas(termin za 3 dni)
nie no to mężulowi należy się lanie
dearlie, tamlin, almariel,asiejka, lilka, elena, marta, agnes, maggie, lidka, dziękuję
kasiam dzięki i czekam na foto

asiulka boskie foto a co do sąsiadów to masakra, co za ludzie. Oni normalni nie są

tamlin 37 tygodnia
spioszka śliczny maluszek kochana i szybkiego powrotu zdrówka i sił życzę

katarzinka i mamy kolejną dzidzię serdeczne gratulacjeale duża pannica

colds biedna tyle musiałaś przeżyc przez tą nerkę al najważniejsze, ze wszystko zakończyło się happy endem
konczita śliczna księżniczka
zielonakciuki kochana za Was z całego serducha
__________________
Ślubowaliśmy
Aniołkowa mama 10.08.2010r., 10tc
Byłam przy Tobie od pierwszego grama...

Jagódka
angel166 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 07:56   #3320
marta1986222
Zakorzenienie
 
Avatar marta1986222
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: z naszego M.
Wiadomości: 6 436
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Cytat:
Napisane przez elena_100 Pokaż wiadomość
Sms od Katarzinki:

Olga jest już na świecie. 3800 g, 57 cm. Jest śliczna CC w znieczuleniu całkowitym, bo się okazało, że mam mało płytek.




Aaaaa.... witamy kolejne dzieciątko


Gratulacje dla szczęśliwej mamusi

Cytat:
Napisane przez colds Pokaż wiadomość
Mianowicie..
Wszystko zaczęło się już, tak na dobrą sprawę, w niedziele - 19sierpnia - w nocy.
Całą noc spędziłam nie mogąc sobie znaleźć miejsca. Bolała mnie talia z lewej strony. A przynajmniej tak myślałam. Wzięłam coś przeciwbólowego jednak pomogło na 30minut, po czym obudziłam się znowu z silnym bólem. Myślałam, że to zwyczajnie Mała uciska na jakiś nerw. Michał chciał mnie już w nocy zawieźć na pogotowie, jednak broniłam się jak tylko mogłam. Około 6 rano nie wytrzymałam i zgodziłam się abyśmy jechali na IP.

Tam, po krótkim opisie bólu , przyjęto mnie na położnictwo. Zrobiono mi USG, zbadano. Lekarz nie był pewien, bo jak sam powiedział nie zna się na nerkach, ale wyglądało Mu to na kolkę nerkową. Jednak aby mieć pewny wynik musiałam zgodzić się aby zostać na obserwacji, bo lekarz miał być dopiero następnego dnia. Pierwszej nocy zwijałam się, dosłownie!, z bólu. Mimo dostania przeciwbólowych kroplówek. Pomógł mi dopiero zastrzyk domięśniowy. W każdym razie do momentu zastrzyku klęczałam na kolanach na korytarzu, trzymając ręce na ścianie i opierając o nią głowę.. Ryczałam..
W każdym razie na USG wyszedł zastój na nerkach. I w skrócie: dostawałam cały czas przeciwbólowe w kroplówkach oraz nawadniające. W 3dni doszło mi 4kg. Ostatniej nocy Mała traciła tętno i lekarz przyjmujący zabrał mnie na blok porodowy, zgodziłam się na wywoływanie porodu. Jako jedyny przejmował się moim stanem i stanem Małej. I gdyby nie fakt, że następnego dnia inni lekarze mieli zmiane, pewnie urodziłabym w tamtym szpitalu już wtedy. Jednak akurat byli inni, którzy uważają tamtego lekarza za przewrażliwionego głupka

W każdym razie w środę rano zostałam wypisana do domu. Nerka zaczęła boleć jeszcze tam w szpitalu. Mimo wszystko chciałam wrócić.
No i wróciłam, ale bez wypisu.
W domu znowu zaczęłam zwijać się z bólu, bo jedyne, co dostałam na tę nerkę to była nospa forte

Po rozmowie z położną, która przyszła jeszcze w tę środę, i wkurzeniu TŻa - pojechałam na Polną. Aby dali mi coś na nerkę, poobserwowali. Jechałam zaryczana z bólu Wybrałam Polną z racji tego, że nerka - baliśmy się komplikacji, że będzie coś Maleńkiej.

Gdy zajechałam na IP zostałam potraktowana.. okropnie. Uwierzcie. Prawie jak powietrze. Jednak po przyjęciu skierowano mnie na Położniczy. Z czym? Ze skurczami, kolką nerkową lewostronną oraz ZASTOJEM W PRAWEJ NERCE. Więc mam dwie chore - nie jedną.
Tam pojechałam na wózku, z powodu bóli. Wzięto mnie na obserwacyjny. Wychodziły skurcze, a ja ich nie czułam. Mimo to kazano mi się przebrać i udać na porodówkę. Pół nocy miałam jakieś tam skurcze, bez odczuwania ich, po czym minęły, ale nad ranem znowu wróciły. Wtedy już dochodziły nawet do 120-130. Tyle, że problem polegał na tym, iż ich nie czułam.
Chcieli podać mi oxy, jednak Mała dusiła się przez to
Okazało się też, że w nocy pękł mi pęcherz. Tzn. naruszył się. (Na nodze miałam trochę mokrego z krwią, jednak myślałam, że to po badaniu). Zrobiono mi USG, kilku ginekologów mnie badało. Na końcu przyszła babka i stwierdziła, że nie ma co czekać, bo Mała, przy moich nieodczuwalnych skurczach, traciła tętno.. Więc przebiła mi do końca pęcherz.
Od tego momentu skurcze, nawet te 50 , robiły na mnie wrażenie
Rozwarcie miałam już w Szamotułach - obstawiali 3 albo 4cm. Więc gdy pojawiły się skurcze to wszystko poszło szybko.
I powiem Wam, że ból porodowy, a raczej ten towarzyszący skurczom, mogę porównać do kolki. Tylko kolka boli cały czas.

Co do personelu na Polnej.
Poród - jestem ZACHWYCONA. Uwierzcie. Myślałam,że będzie gorzej, bo na początku trafiłam na niezbyt miłą położną. Jednak zmiana poranna okazała się idealna. Kobitka była prawie cały czas ze mną, miałam swoją studentkę, której miażdżyłam dłoń przy odczuwalnych skurczach . Przy porodzie, wpisywała do karty, też bardzo fajna babka wszystko. Później przyszła do nas, na salę poporodową, i gratulowała Nam Stwierdziła, że tacy młodzi, a tacy fajni Zależało Jej aby poznać Melkę . I poznała!

Na sali porodowej mieli ze mną ubaw, bo dużo i bez sensu gadałam
Jedynym minusem Polnej, a raczej porodu tam, mogę powiedzieć, że było nacięcie. Jedno, ale nacięcie. Tam po prostu każdą pierworódkę nacinają.

Ach, i co do skurczy, ułożenia Małej. Gdy wchodziła w kanał to główka Jej się przekręcała, przez co też traciła tętno.

Michał był cały czas przy mnie. Nawet przeciął pępowinę - jestem z Niego dumna

Tak więc 23 sierpnia o 16:56 z 10pkt i 56cm oraz wagą 3060g przyszła na świat.. Melania K.

Wg książeczki zdrowia dziecka:
Czas trwania I okresu: 4,5h.
II okresu 120minut.
Liczba godzin: 12,5

Uwierzcie, poród, a kolka nerkowa? Pikuś


Pomimo tych bóli nerkowych opis porodu bardzo optymistyczny,myślę że da się to przeżyć ale i tak zazdroszczę że masz już to za sobą.

Cytat:
Napisane przez gda Pokaż wiadomość
Nie mogę spaaaaać


Ja nie spałam od 1 do 3 i rzucałam się z boku na bok a po 5 już wstałam,nie dam rady spać

Cytat:
Napisane przez sandra23s Pokaż wiadomość
ja tez chce u mnie taki chlodzik.jak ja sie ciesze,ze idzie jesien,bo to lato niezle mi w kosc dało.


Oj mi też to lato dało popalić dlatego cieszę się na jesień i na spacery z wózeczkiem.


Zielona wiesz już coś nowego?Trzymam kciuki.



U mnie piękne słońce,narazie fajny chłodek,idealna pogoda chociaż i tak nigdzie nie wychodzę.


Pojawiła się u mnie siara
__________________

Zuzia
04.09.2012
g.3.20
3020g,52cm


Hania
09.03.2016
g.20.45
3000g 53 cm










marta1986222 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 08:02   #3321
anusiaaniaanusia
Rozeznanie
 
Avatar anusiaaniaanusia
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 991
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Katarzinka gratulacje

Cytat:
Napisane przez aga_ton Pokaż wiadomość
a ja dopiero w czwartek mam mieć pobrany wymaz na obecność paciorkowca i też zastanawiam się, czy zdążę odebrać wynik skoro lekarz miał wątpliwości czy wytrwam do końca sierpnia
eee, moim zdaniem wytrwasz do końca sierpnia i jeszcze połowy września To nie jest takie hop i siup, to małe decyduje kiedy wychodzi

Colds ciesze się że przez poród przeszłaś no i zazdroszczę, że masz już to za sobą Dzieki za opis

Cytat:
Napisane przez weronika_91 Pokaż wiadomość
Hej mamcie .

Colds dziękujemy kochana za opis porodu . Oby te nerki były tylko przyczyną ciąży zresztą na pewno tak było . Cieszę się że trafiłas na miła polozna przy porodzie i że Tz był cały czas przy Tobie mój też ma takie plany bynajmniej

A ja też już nie śpię od 4 jak Tz wstawał do pracy ... denerwuje się przed tym egzaminem więc jeszcze trochę poczytam i niech się dzieje wola nieba ogólnie profesor sobie zażyczył przyjazd na egz do niego do szpitala więc jestem ciekawa jak to będzie hehe Jas chyba odczuwa mój niepokój bo odkąd się obudziłam jest spokojny a mógłby dać o sobie mamusi znać
Nie denerwuj się, zdasz napewno, trzymam kciuki

U mnie od rana jakieś wiertarki chodzą, sąsiedzi jakieś remonty robią - dobrze że teraz
Ja dziś mam w planach sprzątanie, ale nie wiem czy mi się coś chce
__________________
Bartosz 13.09.2012
anusiaaniaanusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 08:03   #3322
Anusia479
Zakorzenienie
 
Avatar Anusia479
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Wiadomości: 3 374
GG do Anusia479
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Dzień dobry

Kolejny dzieciaczek! Katarzinka serdeczne gratulacje

Ja już się doczekać nie mogę swojego porodu i tulenia dzidzi

Colds cudny opis porodu,gratuluje Wam jeszcze raz

Konczi kochana dacie radę spokojnie. Co do karmienia to ja też bardzo chciałam karmić pierwsze dziecko piersią,ale ja po tygodniu sie poddałam. Bo mały bez przerwy wisiał na cycu,nie dało rady go odsunąć. I ja sie poddałam niestety. Ale synek rośnie i prawie wcale nie choruje mimo,że był na mm

Ja dzisiaj nie musze gotować,bo narobiłam gołąbków wczoraj

Sojka a co u Ciebie?
__________________
Kiedyś będziesz miał dorosłą duszę, ale dzisiaj jesteś mały jak okruszek

Gracjanek

Fabianek
Anusia479 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 08:37   #3323
Almariel
Zakorzenienie
 
Avatar Almariel
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 8 991
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Colds biedna tyle przeszłaś z tymi nerkami Dzielna Mamusia jesteś ! Najważniejsze, że wszystko pozytywnie się skończyło i Melcia już z Wami.
Almariel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 08:40   #3324
asiejka86
Rozeznanie
 
Avatar asiejka86
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 590
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Cytat:
Napisane przez spioszka Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny!
Serdecznie dziekuje za gratulacje, o nadrobieniu nie ma nawet teraz mowy..strasznie cierpie na bole krzyza, chyba gorsze niz skurcze przedporodowe, nie wiem czy to czasem nie po tym znieczuleniu...do takiego stopnie,ze wczoraj musielosmy w nocy na pogotowie dzwonic..Najgorzej jest wieczorem.
Poza tym, sutki juz mi niedlugo odpadna chyba, niby przystawiam dobrze,ale i tak bola...
Wstawiam zdjecie mojego szkrabka. Jest cudowny!
Słodziak Spioszka jeszcze raz gratuluję - Maluszek jest cudowny. Życzę zdrówka dla Ciebie i dla Synusia.
asiejka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 08:46   #3325
colds
Zakorzenienie
 
Avatar colds
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: WielkaPolska :)
Wiadomości: 6 697
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Normalnie.. Cud!
Ja nie wiem czy to dziecko wyczuło, że jest w domu

Tak jak w szpitalu noc była szaleństwem, bo wstawałyśmy prawie, co 1,5h tak wczoraj TŻ wykąpał Małą około 20 po czym Ją nakarmiłam, czyli mogło być krótko przed 21. Sama obudziła się przed 2, później o 4 i teraz o 8.

W ogóle jak to z karmieniem? Co ile h powinno takie dziecko jeść? Jak samo zasygnalizuje?
Na Polnej kazano Nam karmić co 1,5h albo co 2h, chyba że dzidzia na mm to, co 3h. Noce zarwane, wybudzanie, histeria ze strony dzieci..

---------- Dopisano o 08:46 ---------- Poprzedni post napisano o 08:43 ----------

Spioszka mi sutek jeden chciał odpaść już w pierwszej dobie.. Teraz jest ok . Smaruję je Ziajką. Poleciła mi ją Pani od laktacji.
Chciałam kupić Bepanthen, ale po użyciu go trzeba przed karmieniem myć sutki. A to je jeszcze bardziej podrażnia - przynajmniej tak mi tłumaczono. Jak się mylę to baciki proszę
A Ziajką mogę cyca wysmarować i Mała nawet potem może ssać.

Katarzinka - Przeogromne gratulacje!
__________________

Edytowane przez colds
Czas edycji: 2012-08-28 o 08:54
colds jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 08:55   #3326
anusiaaniaanusia
Rozeznanie
 
Avatar anusiaaniaanusia
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 991
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Cytat:
Napisane przez colds Pokaż wiadomość
Normalnie.. Cud!
Ja nie wiem czy to dziecko wyczuło, że jest w domu

Tak jak w szpitalu noc była szaleństwem, bo wstawałyśmy prawie, co 1,5h tak wczoraj TŻ wykąpał Małą około 20 po czym Ją nakarmiłam. Sama obudziła się o 2, później o 4 i teraz o 8.

W ogóle jak to z karmieniem? Co ile h powinno takie dziecko jeść? Jak samo zasygnalizuje?
Na Polnej kazano Nam karmić co 1,5h albo co 2h, chyba że dzidzia na mm to, co 3h. Noce zarwane, wybudzanie, histeria ze strony dzieci..

---------- Dopisano o 08:46 ---------- Poprzedni post napisano o 08:43 ----------

Spioszka mi sutek jeden chciał odpaść już w pierwszej dobie.. Teraz jest ok . Smaruję je Ziajką. Poleciła mi ją Pani od laktacji.
Chciałam kupić Bepanthen, ale po użyciu go trzeba przed karmieniem myć sutki. A to je jeszcze bardziej podrażnia - przynajmniej tak mi tłumaczono. Jak się mylę to baciki proszę
A Ziajką mogę cyca wysmarować i Mała nawet potem może ssać.

Katarzinka - Przeogromne gratulacje!
Mnie wczoraj położna mówiła, że w ciągu dnia karmi się małe co 2-2,5 h, a w nocy te przerwy powinny być dłuższe. Widocznie Melcia się przestawiła. Pospaliście ładnie
__________________
Bartosz 13.09.2012
anusiaaniaanusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 08:58   #3327
Iwoncia81
Zakorzenienie
 
Avatar Iwoncia81
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 3 451
Cytat:
Napisane przez martusia26 Pokaż wiadomość
Iwoncia daj namiary na tego sprzedawcę od którego kupowałaś staniki do karmienia, bo pamiętam ze fajne i tanie były.
Się wzięłam porządnie za wyprawkę w koncu
Prosze bardzo

http://m.allegro.pl/przedmiot,-2-pak...576520738.html

Katarzinka gratuluje z całego serca

Colds wyczerpujący opis porodu i raz jeszcze gratuluje
Iwoncia81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 09:15   #3328
colds
Zakorzenienie
 
Avatar colds
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: WielkaPolska :)
Wiadomości: 6 697
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Cytat:
Napisane przez anusiaaniaanusia Pokaż wiadomość
Mnie wczoraj położna mówiła, że w ciągu dnia karmi się małe co 2-2,5 h, a w nocy te przerwy powinny być dłuższe. Widocznie Melcia się przestawiła. Pospaliście ładnie
No ja ogólnie postanowiłam, że będę karmić jak Mała będzie dawała oznaki, że będzie głodna. A to z reguły, przynajmniej w szpitalu tak było, to 2h.

Ja już nie śpię, bo umówiłam się z położną, a Młodą położyłam na łóżku, na poduszce i przykryłam kocem . Śpi jak zabita.
W szpitalu śmiali się z Niej, że jest jak pies Pluto . Po karmieniu, jak już ma odlot, to nie odstawia buźki od cyca tylko leży takie lejące się ciało
__________________
colds jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 09:16   #3329
katiem
Wtajemniczenie
 
Avatar katiem
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: poznań
Wiadomości: 2 631
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Cytat:
Napisane przez colds Pokaż wiadomość
Normalnie.. Cud!
Ja nie wiem czy to dziecko wyczuło, że jest w domu

Tak jak w szpitalu noc była szaleństwem, bo wstawałyśmy prawie, co 1,5h tak wczoraj TŻ wykąpał Małą około 20 po czym Ją nakarmiłam, czyli mogło być krótko przed 21. Sama obudziła się przed 2, później o 4 i teraz o 8.

W ogóle jak to z karmieniem? Co ile h powinno takie dziecko jeść? Jak samo zasygnalizuje?
Na Polnej kazano Nam karmić co 1,5h albo co 2h, chyba że dzidzia na mm to, co 3h. Noce zarwane, wybudzanie, histeria ze strony dzieci..

---------- Dopisano o 08:46 ---------- Poprzedni post napisano o 08:43 ----------

Spioszka mi sutek jeden chciał odpaść już w pierwszej dobie.. Teraz jest ok . Smaruję je Ziajką. Poleciła mi ją Pani od laktacji.
Chciałam kupić Bepanthen, ale po użyciu go trzeba przed karmieniem myć sutki. A to je jeszcze bardziej podrażnia - przynajmniej tak mi tłumaczono. Jak się mylę to baciki proszę
A Ziajką mogę cyca wysmarować i Mała nawet potem może ssać.

Katarzinka - Przeogromne gratulacje!
Colds to super. Wszyscy jestescie spokojniejsi wiec Melcia tez

JA karmilam na żądanie - wychodzilo co 3 godziny. Moze kazaly wybudzac bo slabiej przybierala? Bo jedynie to jest wskazaniem.

Szczerze jak sobie przypomnę te pierwsze dni z dzieciatkiem to gdyby nie baby blues i pogryzione brodawki to bylby to naprawde piekny okres. Wiedzialam, ze mlody obudzi sie za 3 godziny i w tym czasie moglam zrobic wszystko co mialam zaplanowane. Znowu pobudka i znowu 3 godziny - taki porządek
__________________
Najważniejsze to mieć plan A.....B.....C itd.

Pawełek

Kubuś
katiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-08-28, 09:24   #3330
anusiaaniaanusia
Rozeznanie
 
Avatar anusiaaniaanusia
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 991
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!

Cytat:
Napisane przez katiem Pokaż wiadomość
Colds to super. Wszyscy jestescie spokojniejsi wiec Melcia tez

JA karmilam na żądanie - wychodzilo co 3 godziny. Moze kazaly wybudzac bo slabiej przybierala? Bo jedynie to jest wskazaniem.

Szczerze jak sobie przypomnę te pierwsze dni z dzieciatkiem to gdyby nie baby blues i pogryzione brodawki to bylby to naprawde piekny okres. Wiedzialam, ze mlody obudzi sie za 3 godziny i w tym czasie moglam zrobic wszystko co mialam zaplanowane. Znowu pobudka i znowu 3 godziny - taki porządek
Też o tym myślałam, bo jak wiem, że mam czas ograniczony to jakoś potrafię się sprężyć, a jak cały dzień luz blus to wszystko mam w nosie i siedze jak ten uląg i nie wiem na co czekam.
__________________
Bartosz 13.09.2012
anusiaaniaanusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:54.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.