|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3301 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 1 413
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Colds witamy w domku, jeszcze się dogracie z Melcią, trzeba na to chwilkę czasu, więc cierpliwości
AAAA i kolejny maluszek i jaka Olga wyrośnięta!!! moja sis jak się urodziła to ważyła 4 kg i od razu takiego konkretnego bobaska się do rąk dostaje! Filusia trzymaj się dzielnie do powrotu męża Konczi przeżyjecie i kolki, macie swoje wyczekane szczęście i zawsze staraj się o tym pamiętać A ja dobranockam! |
|
|
|
#3302 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 2 833
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
a ja dopiero w czwartek mam mieć pobrany wymaz na obecność paciorkowca i też zastanawiam się, czy zdążę odebrać wynik skoro lekarz miał wątpliwości czy wytrwam do końca sierpnia
|
|
|
|
#3303 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 3 464
|
Cytat:
duża dziewczynka z niej
__________________
Jaśko |
|
|
|
|
#3304 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: WielkaPolska :)
Wiadomości: 6 697
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Mianowicie..
Wszystko zaczęło się już, tak na dobrą sprawę, w niedziele - 19sierpnia - w nocy. Całą noc spędziłam nie mogąc sobie znaleźć miejsca. Bolała mnie talia z lewej strony. A przynajmniej tak myślałam. Wzięłam coś przeciwbólowego jednak pomogło na 30minut, po czym obudziłam się znowu z silnym bólem. Myślałam, że to zwyczajnie Mała uciska na jakiś nerw. Michał chciał mnie już w nocy zawieźć na pogotowie, jednak broniłam się jak tylko mogłam. Około 6 rano nie wytrzymałam i zgodziłam się abyśmy jechali na IP. Tam, po krótkim opisie bólu , przyjęto mnie na położnictwo. Zrobiono mi USG, zbadano. Lekarz nie był pewien, bo jak sam powiedział nie zna się na nerkach, ale wyglądało Mu to na kolkę nerkową. Jednak aby mieć pewny wynik musiałam zgodzić się aby zostać na obserwacji, bo lekarz miał być dopiero następnego dnia. Pierwszej nocy zwijałam się, dosłownie!, z bólu. Mimo dostania przeciwbólowych kroplówek. Pomógł mi dopiero zastrzyk domięśniowy. W każdym razie do momentu zastrzyku klęczałam na kolanach na korytarzu, trzymając ręce na ścianie i opierając o nią głowę.. Ryczałam.. W każdym razie na USG wyszedł zastój na nerkach. I w skrócie: dostawałam cały czas przeciwbólowe w kroplówkach oraz nawadniające. W 3dni doszło mi 4kg. Ostatniej nocy Mała traciła tętno i lekarz przyjmujący zabrał mnie na blok porodowy, zgodziłam się na wywoływanie porodu. Jako jedyny przejmował się moim stanem i stanem Małej. I gdyby nie fakt, że następnego dnia inni lekarze mieli zmiane, pewnie urodziłabym w tamtym szpitalu już wtedy. Jednak akurat byli inni, którzy uważają tamtego lekarza za przewrażliwionego głupka ![]() W każdym razie w środę rano zostałam wypisana do domu. Nerka zaczęła boleć jeszcze tam w szpitalu. Mimo wszystko chciałam wrócić. No i wróciłam, ale bez wypisu. W domu znowu zaczęłam zwijać się z bólu, bo jedyne, co dostałam na tę nerkę to była nospa forte Po rozmowie z położną, która przyszła jeszcze w tę środę, i wkurzeniu TŻa - pojechałam na Polną. Aby dali mi coś na nerkę, poobserwowali. Jechałam zaryczana z bólu Wybrałam Polną z racji tego, że nerka - baliśmy się komplikacji, że będzie coś Maleńkiej. Gdy zajechałam na IP zostałam potraktowana.. okropnie. Uwierzcie. Prawie jak powietrze. Jednak po przyjęciu skierowano mnie na Położniczy. Z czym? Ze skurczami, kolką nerkową lewostronną oraz ZASTOJEM W PRAWEJ NERCE. Więc mam dwie chore - nie jedną. ![]() Tam pojechałam na wózku, z powodu bóli. Wzięto mnie na obserwacyjny. Wychodziły skurcze, a ja ich nie czułam. Mimo to kazano mi się przebrać i udać na porodówkę. Pół nocy miałam jakieś tam skurcze, bez odczuwania ich, po czym minęły, ale nad ranem znowu wróciły. Wtedy już dochodziły nawet do 120-130. Tyle, że problem polegał na tym, iż ich nie czułam. Chcieli podać mi oxy, jednak Mała dusiła się przez to Okazało się też, że w nocy pękł mi pęcherz. Tzn. naruszył się. (Na nodze miałam trochę mokrego z krwią, jednak myślałam, że to po badaniu). Zrobiono mi USG, kilku ginekologów mnie badało. Na końcu przyszła babka i stwierdziła, że nie ma co czekać, bo Mała, przy moich nieodczuwalnych skurczach, traciła tętno.. Więc przebiła mi do końca pęcherz. Od tego momentu skurcze, nawet te 50 , robiły na mnie wrażenie Rozwarcie miałam już w Szamotułach - obstawiali 3 albo 4cm. Więc gdy pojawiły się skurcze to wszystko poszło szybko. ![]() I powiem Wam, że ból porodowy, a raczej ten towarzyszący skurczom, mogę porównać do kolki. Tylko kolka boli cały czas. ![]() Co do personelu na Polnej. Poród - jestem ZACHWYCONA. Uwierzcie. Myślałam,że będzie gorzej, bo na początku trafiłam na niezbyt miłą położną. Jednak zmiana poranna okazała się idealna. Kobitka była prawie cały czas ze mną, miałam swoją studentkę, której miażdżyłam dłoń przy odczuwalnych skurczach . Przy porodzie, wpisywała do karty, też bardzo fajna babka wszystko. Później przyszła do nas, na salę poporodową, i gratulowała Nam Stwierdziła, że tacy młodzi, a tacy fajni Zależało Jej aby poznać Melkę . I poznała! ![]() Na sali porodowej mieli ze mną ubaw, bo dużo i bez sensu gadałam Jedynym minusem Polnej, a raczej porodu tam, mogę powiedzieć, że było nacięcie. Jedno, ale nacięcie. Tam po prostu każdą pierworódkę nacinają. ![]() Ach, i co do skurczy, ułożenia Małej. Gdy wchodziła w kanał to główka Jej się przekręcała, przez co też traciła tętno. ![]() Michał był cały czas przy mnie. Nawet przeciął pępowinę - jestem z Niego dumna Tak więc 23 sierpnia o 16:56 z 10pkt i 56cm oraz wagą 3060g przyszła na świat.. Melania K. Wg książeczki zdrowia dziecka: Czas trwania I okresu: 4,5h. II okresu 120minut. Liczba godzin: 12,5 Uwierzcie, poród, a kolka nerkowa? Pikuś
Edytowane przez colds Czas edycji: 2012-08-27 o 22:24 |
|
|
|
#3305 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Z naszego mieszkanka
Wiadomości: 4 821
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Colds opis przejmujący ale pozytywnie nastrajający, że wszystko da się przeżyć.
![]() Katarzinka serdeczne gratulacje Sojka widzę Cię - napisz co u Was Zmykam do łożeczka bo jakoś dziwnie mi dzisiaj.
__________________
Bo szczęście jest tam, gdzie jesteś Ty... Jestem żonką ![]() Dwa szczęścia: Jaś - 08.11.2012 Hania - 06.11.2015 |
|
|
|
#3306 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 2 833
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Colds, czytając opis Twoich przeżyć to z jednej strony Ci współczuję, że tyle przeszłaś a z drugiej troszkę... zazdroszczę, że to już za Tobą
|
|
|
|
#3307 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: WielkaPolska :)
Wiadomości: 6 697
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Uaktualniłam listę
Powiem Wam, że po tym porodzie.. Hormony mi latają. Jestem strasznie rozstrojona. Gorzej niż w ciąży Raz bym się śmiała, raz ryczała..
|
|
|
|
#3308 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 498
|
Cytat:
![]() A już wszystko z nerkami w porządku? Jak się w ogóle fizycznie czujesz??? Widzę, że taki rozstrój psychiczny każda nowa mamusia przechodzi ![]() Boję się tego trochę. Ja ogólnie rzadko mam zły nastrój w ogóle, idę przez życie w świetnym humorze i optymistycznie, ale jak już czasem (głównie przed okresem) wpadam w gorszy stan, to czuję się napraaaaawdę kiepsko Plus te wszystkie "dodatki" połogowe i przerywany sen... Oj czuję, że może być nienajlepiej
|
|
|
|
|
#3309 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 498
|
I gratuluję kolejnej mamusi!!!
|
|
|
|
#3310 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: gdzies tam
Wiadomości: 1 394
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
katarzinka wielkie gratulacje
__________________
Cała sztuka polega na tym,żeby będąc sobą być kimś wyjątkowym ! ![]() |
|
|
|
#3311 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: WielkaPolska :)
Wiadomości: 6 697
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
Nie wiadomo, co dokładnie, choć obstawiają przyczynę - ciążę. Mam zrobić USG nerek 2tygodnie po porodzie. Wtedy faktycznie się okaże, co i jak. Powiem szczerze, że ja osobiście nie przypuszczałam, iż będę tak rozstrojona emocjonalnie.. |
|
|
|
|
#3312 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 498
|
Cytat:
![]() Nikt nie jest przygotowany na takie nastroje, mało się też o tym mówi...
|
|
|
|
|
#3313 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 498
|
Nie mogę spaaaaać
|
|
|
|
#3314 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 3 464
|
Hej mamcie .
Colds dziękujemy kochana za opis porodu . Oby te nerki były tylko przyczyną ciąży zresztą na pewno tak było . Cieszę się że trafiłas na miła polozna przy porodzie i że Tz był cały czas przy Tobie mój też ma takie plany bynajmniej A ja też już nie śpię od 4 jak Tz wstawał do pracy ... denerwuje się przed tym egzaminem więc jeszcze trochę poczytam i niech się dzieje wola nieba ogólnie profesor sobie zażyczył przyjazd na egz do niego do szpitala więc jestem ciekawa jak to będzie hehe Jas chyba odczuwa mój niepokój bo odkąd się obudziłam jest spokojny a mógłby dać o sobie mamusi znać
__________________
Jaśko |
|
|
|
#3315 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 366
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Hej mamcie
![]() mężul pojechał do pracy a ja nie śpię od 4 Cytat:
Colds jeszcze raz serdeczne gratulacje dziękujemy za piękny opis porodu, namęczyłaś się przez te nerki ale już masz swojego skarbka przy sobie, i brawo dla dzielnego tżta że tak pięknie cię wspierał ![]() Cytat:
Cytat:
|
|||
|
|
|
#3316 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: gdzies tam
Wiadomości: 1 394
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
hej mamcie
ja sie dzis wyspalam i czuje sie o niebo lepiej niz wczoraj(odpukać). weronika powodzenia na egzaminie
__________________
Cała sztuka polega na tym,żeby będąc sobą być kimś wyjątkowym ! ![]() |
|
|
|
#3317 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Z naszego mieszkanka
Wiadomości: 4 821
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Czesc dziewczyny. Ja dzisaj o dziwo dobrze spalam alo cos mi kazalo wstac. i to byl swietny wybor bo o 7 wylaczyli mi prad i wode
Dobrze ze chociaz sie umylam. Ssniadanie zjem w pracy. Do uslyszenia pozniej i milego dnia. P.s. Wlanie sppjrzalam na termometr - cale 9 stopni.
__________________
Bo szczęście jest tam, gdzie jesteś Ty... Jestem żonką ![]() Dwa szczęścia: Jaś - 08.11.2012 Hania - 06.11.2015 |
|
|
|
#3318 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: gdzies tam
Wiadomości: 1 394
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
ja tez chce u mnie taki chlodzik .jak ja sie ciesze,ze idzie jesien,bo to lato niezle mi w kosc dało.
__________________
Cała sztuka polega na tym,żeby będąc sobą być kimś wyjątkowym ! ![]() |
|
|
|
|
#3319 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 3 953
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
no to nadrobiłam
![]() kurczę coraz trudnej mi być na bieżąco z Wami, bo mężul nadal w domku i jedynie kiedy mam czas posiedzieć to z rana gdy jeszcze śpi ![]() w dodatku co raz częściej boli mnie brzuch, a w nocy, koło 2h miałam 3 skurcze co 15 minut na szczęście przeszło. Oby malutka wytrzymała do wizyty, 6 września, bo chce wiedzieć ile waży i zobaczyć jak z tym cukrem w moczu![]() zmykam zatem chyba poleżakowac jeszcze, bo dzisiaj teściowie przyjeżdżają pomagac w malowaniu jadalni i będzie koniec remontu ![]() no i dziś albo jutro przywiozą nam wózek ![]() miłego dnia kochane Wam życzę w ogóle teraz to już raz, dwa idzie u nas to wypakowywanie ![]() nic tylko siedzieć i czekać na swoją kolej ![]() Cytat:
![]() ![]() dearlie, tamlin, almariel,asiejka, lilka, elena, marta, agnes, maggie, lidka, dziękuję ![]() kasiam dzięki i czekam na foto ![]() asiulka boskie foto ![]() tamlin 37 tygodniaspioszka śliczny maluszek kochana i szybkiego powrotu zdrówka i sił życzę katarzinka serdeczne gratulacje ale duża pannica colds biedna tyle musiałaś przeżyc przez tą nerkę al najważniejsze, ze wszystko zakończyło się happy endem konczita śliczna księżniczka zielona kciuki kochana za Was z całego serducha
__________________
Ślubowaliśmy Aniołkowa mama 10.08.2010r., 10tc Byłam przy Tobie od pierwszego grama... Jagódka |
|
|
|
|
#3320 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: z naszego M.
Wiadomości: 6 436
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
Gratulacje dla szczęśliwej mamusi Cytat:
Pomimo tych bóli nerkowych opis porodu bardzo optymistyczny,myślę że da się to przeżyć ale i tak zazdroszczę że masz już to za sobą. Ja nie spałam od 1 do 3 i rzucałam się z boku na bok a po 5 już wstałam,nie dam rady spać ![]() Cytat:
Oj mi też to lato dało popalić dlatego cieszę się na jesień i na spacery z wózeczkiem. Zielona wiesz już coś nowego?Trzymam kciuki. U mnie piękne słońce,narazie fajny chłodek,idealna pogoda chociaż i tak nigdzie nie wychodzę. Pojawiła się u mnie siara
__________________
Zuzia 04.09.2012 g.3.20 3020g,52cm Hania 09.03.2016 g.20.45 3000g 53 cm |
|||
|
|
|
#3321 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 991
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Katarzinka gratulacje
![]() Cytat:
To nie jest takie hop i siup, to małe decyduje kiedy wychodzi Colds ciesze się że przez poród przeszłaś no i zazdroszczę, że masz już to za sobą ![]() Cytat:
![]() U mnie od rana jakieś wiertarki chodzą, sąsiedzi jakieś remonty robią - dobrze że teraz ![]() Ja dziś mam w planach sprzątanie, ale nie wiem czy mi się coś chce
__________________
Bartosz 13.09.2012 |
||
|
|
|
#3322 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Dzień dobry
![]() Kolejny dzieciaczek! Katarzinka serdeczne gratulacje Ja już się doczekać nie mogę swojego porodu i tulenia dzidzi ![]() Colds cudny opis porodu,gratuluje Wam jeszcze raz Konczi kochana dacie radę spokojnie. Co do karmienia to ja też bardzo chciałam karmić pierwsze dziecko piersią,ale ja po tygodniu sie poddałam. Bo mały bez przerwy wisiał na cycu,nie dało rady go odsunąć. I ja sie poddałam niestety. Ale synek rośnie i prawie wcale nie choruje mimo,że był na mm ![]() Ja dzisiaj nie musze gotować,bo narobiłam gołąbków wczoraj ![]() Sojka a co u Ciebie? |
|
|
|
#3323 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Wlkp.
Wiadomości: 8 991
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Colds biedna tyle przeszłaś z tymi nerkami
|
|
|
|
#3324 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 590
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
|
|
|
|
|
#3325 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: WielkaPolska :)
Wiadomości: 6 697
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Normalnie.. Cud!
Ja nie wiem czy to dziecko wyczuło, że jest w domu Tak jak w szpitalu noc była szaleństwem, bo wstawałyśmy prawie, co 1,5h tak wczoraj TŻ wykąpał Małą około 20 po czym Ją nakarmiłam, czyli mogło być krótko przed 21. Sama obudziła się przed 2, później o 4 i teraz o 8. W ogóle jak to z karmieniem? Co ile h powinno takie dziecko jeść? Jak samo zasygnalizuje? Na Polnej kazano Nam karmić co 1,5h albo co 2h, chyba że dzidzia na mm to, co 3h. Noce zarwane, wybudzanie, histeria ze strony dzieci.. ![]() ---------- Dopisano o 08:46 ---------- Poprzedni post napisano o 08:43 ---------- Spioszka mi sutek jeden chciał odpaść już w pierwszej dobie.. Teraz jest ok . Smaruję je Ziajką. Poleciła mi ją Pani od laktacji. Chciałam kupić Bepanthen, ale po użyciu go trzeba przed karmieniem myć sutki. A to je jeszcze bardziej podrażnia - przynajmniej tak mi tłumaczono. Jak się mylę to baciki proszę ![]() A Ziajką mogę cyca wysmarować i Mała nawet potem może ssać. ![]() Katarzinka - Przeogromne gratulacje! Edytowane przez colds Czas edycji: 2012-08-28 o 08:54 |
|
|
|
#3326 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 991
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
__________________
Bartosz 13.09.2012 |
|
|
|
|
#3327 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 3 451
|
Cytat:
http://m.allegro.pl/przedmiot,-2-pak...576520738.html Katarzinka gratuluje z całego serca Colds wyczerpujący opis porodu i raz jeszcze gratuluje |
|
|
|
|
#3328 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: WielkaPolska :)
Wiadomości: 6 697
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
Ja już nie śpię, bo umówiłam się z położną, a Młodą położyłam na łóżku, na poduszce i przykryłam kocem . Śpi jak zabita. W szpitalu śmiali się z Niej, że jest jak pies Pluto . Po karmieniu, jak już ma odlot, to nie odstawia buźki od cyca tylko leży takie lejące się ciało
|
|
|
|
|
#3329 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: poznań
Wiadomości: 2 631
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
JA karmilam na żądanie - wychodzilo co 3 godziny. Moze kazaly wybudzac bo slabiej przybierala? Bo jedynie to jest wskazaniem. Szczerze jak sobie przypomnę te pierwsze dni z dzieciatkiem to gdyby nie baby blues i pogryzione brodawki to bylby to naprawde piekny okres. Wiedzialam, ze mlody obudzi sie za 3 godziny i w tym czasie moglam zrobic wszystko co mialam zaplanowane. Znowu pobudka i znowu 3 godziny - taki porządek
|
|
|
|
|
#3330 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 991
|
Dot.: Ostatnie chwile z brzuszkami, czas na wrześniowo-październikowe mamy!
Cytat:
__________________
Bartosz 13.09.2012 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:54.





CC w znieczuleniu całkowitym, bo się okazało, że mam mało płytek.
duża dziewczynka z niej
, przyjęto mnie na położnictwo. Zrobiono mi USG, zbadano. Lekarz nie był pewien, bo jak sam powiedział nie zna się na nerkach, ale wyglądało Mu to na kolkę nerkową. Jednak aby mieć pewny wynik musiałam zgodzić się aby zostać na obserwacji, bo lekarz miał być dopiero następnego dnia. Pierwszej nocy zwijałam się, dosłownie!, z bólu. Mimo dostania przeciwbólowych kroplówek. Pomógł mi dopiero zastrzyk domięśniowy. W każdym razie do momentu zastrzyku klęczałam na kolanach na korytarzu, trzymając ręce na ścianie i opierając o nią głowę.. Ryczałam..
Ostatniej nocy Mała traciła tętno i lekarz przyjmujący zabrał mnie na blok porodowy, zgodziłam się na wywoływanie porodu. Jako jedyny przejmował się moim stanem i stanem Małej. I gdyby nie fakt, że następnego dnia inni lekarze mieli zmiane, pewnie urodziłabym w tamtym szpitalu już wtedy. Jednak akurat byli inni, którzy uważają tamtego lekarza za przewrażliwionego głupka 





.jak ja sie ciesze,ze idzie jesien,bo to lato niezle mi w kosc dało.
(termin za 3 dni)



