|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#841 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
ja na lodówce mam tylko telefony do męża do pracy i jakieś magnesy z pizzy.
|
|
|
|
#842 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Bdg
Wiadomości: 6 271
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Cytat:
Cytat:
i zrób zdjęcie Julkowi ![]() Cytat:
|
|||
|
|
|
#843 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Cytat:
Super, że Julka rośnie i ma się dobrze Co się stało, że musicie się sądzić o alimenty? bateria od aparatu rozładowana kompletnie. Ładuje się, jak dam radę to jeszcze dziś zrobię ![]() bluzkę kupiłam w h&m, ale nie jestem 100% przekonana, nie było rozmiaru większego, a ten się lekko opina na piersiach. Niby mówią, że może być. Ale muszę to przemyśleć. Buty w ccc udało mi się dorwać i się nie wahałam, bo w moim przypadku to i tak wielkie szczęście, że cokolwiek znalazłam ![]() Cytat:
i stare terminy wizyt lekarskich. Kurcze martwię się. Julek przewraca się tylko w jedną stronę - przez prawe ramię. Dokładnie pamiętam jak rehabilitantka mówiła, że od momentu jak dziecko przekręci się samo z pleców na brzuszek ma 6 tygodni żeby zacząć to robić w drugą stronę (nie z brzucha na plecy tylko właśnie przez drugie ramię). No a on obrócił się pierwszy raz 08.07 (specjalnie sobie zapisałam). no i się nadal nie przewraca. nawet nie próbuje, staram się go jakoś zachęcać ale nic z tego :/ wizytę u rehabilitantki mamy dopiero 18.09 :/ Obawiam się, że znowu będę potrzebne ćwiczenia. |
||
|
|
|
#845 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Słodki
![]() A butki świetne, a co do nich i do bluzki? |
|
|
|
#846 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Pomarańczowa spódnica, którą kupiłam na chrzciny Julka.
http://www.we-dwoje.pl/czarna;spodni...oto,68009.html taka tylko pomarańczowa |
|
|
|
#847 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
No i super zestaw
|
|
|
|
#848 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Hej
![]() Muszę przyznać, że nie najgorzej. Byla trochę marudna, przebudzala się w nocy i zrobiła meeeeeega bube w pampka po tym się kapnęłam, że coś się w ogóle dzieje ![]() Cytat:
Jak przyjeżdża to w pierszej kolejności są imprezki, dopiero później łaskawie się córką zainteresuje... i to na 3 godziny! A wyjeżdża później z pretensjami, że będzie do niego mówić wujku a do mojego Tż tato... ale sam sobie będzie winien jeśli tak będzie. Mi bardzo zależało, żeby miał jak najwięcej kontaktu z dzieckiem, ale ja do niczego nikogo nie zmuszę....
__________________
"W życiu nie chodzi o to jak mocno możesz uderzyć, ale o to jak mocno możesz dostać i dalej iść do przodu." 25.02.2011 [*] Aniołek |
|
|
|
|
#849 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 2 297
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Heja.
Inutil - świetne zakupy a Julek uroczo śpi Sofcia - Julcia rośnie - to dobrze. A jak u Ciebie w nowym związku? Bella - śliczne dziewczynki ! I nie wiem co jeszcze bo przeczytałam pobierznie
__________________
"Kiedy pomnażają się cierpienia, pomnaża się też siła do ich zniesienia." Amelka Aniołek Daria |
|
|
|
#850 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Cytat:
![]() Inutilku ja sie dowiedziałam dopiero 13tc, bo mój gin nie widział tzw błony dzielącej owodnie. Wysłał mnie do Łodzi do jednego profesora by potwierdzic lub rozwiac wątpliwosci... Ale jedno łożysko miałam i dlatego mojego gina odwiedzałam co 2 tygodnie.
__________________
Lenka i Lilianka 26.04.2011r. Miłosz 19.01.2014r. |
|
|
|
|
#851 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Cześć,
Ja wstałam i cieszę się wolnym dniem W sumie to żadnych ciekawych planów nie mam.
|
|
|
|
#852 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Ogólnie normalnie, tylko dziś mam serdecznie dosyć - wrócił z kawalerskiego poobijany
__________________
"W życiu nie chodzi o to jak mocno możesz uderzyć, ale o to jak mocno możesz dostać i dalej iść do przodu." 25.02.2011 [*] Aniołek |
|
|
|
#853 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
hej Sofciu
__________________
27.06.2011 Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
|
|
|
#854 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Cytat:
Tak dalej z mamą, na szczęście pomaga, spełnia się jako Babcia Wróciła do pracy teraz, także jakoś to się układa. Ja jeszcze czekam, ale szczerze to chciałabym już coś zacząć działać w tym kierunku.
__________________
"W życiu nie chodzi o to jak mocno możesz uderzyć, ale o to jak mocno możesz dostać i dalej iść do przodu." 25.02.2011 [*] Aniołek |
|
|
|
|
#855 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
no to super, że mama pomaga. to ważne mieć wsparcie w rodzicach. mozesz mi przypomnieć gdzie pracowałaś przed ciążą? masz jakieś konkretne plany co do przyszłej pracy?
__________________
27.06.2011 Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
|
|
|
#856 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Cytat:
![]() uciekam na spacer z Julią, fajna pogoda u nas
__________________
"W życiu nie chodzi o to jak mocno możesz uderzyć, ale o to jak mocno możesz dostać i dalej iść do przodu." 25.02.2011 [*] Aniołek |
|
|
|
|
#857 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Dzień dobry
Inutil piękne butki. A Julek super słodko śpi Sofcia trzymam kciuki żeby wszystko Ci się ułożyło
__________________
|
|
|
|
#858 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Dzien dobry!!!!
Cytat:
Cytat:
Cytat:
---------- Dopisano o 12:02 ---------- Poprzedni post napisano o 11:57 ---------- MAGA! jak sie czujecie? |
|||
|
|
|
#859 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Esia ogólnie ok, ale mam za sobą nie przespaną noc, bo cały czas latałam z papierkami, bo mi się wydawało, że coś za mokro jest... i oczywiście się denerwowałam.
A Ty jak tam? Kupiłaś też te papierki?
__________________
|
|
|
|
#860 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
MAGA! ale wszystko ok teraz i papierek nic nie wykazał. U mnie po tamtej akcji sie juz nie powtórzyło więc się uspokiłma i nie kupiłam jeszcze tych papierków! a który TC u Was?
|
|
|
|
#861 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1 923
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Cytat:
__________________
HUBERT
13 luty 2015 - 4kg i 58 cm 13 maj 2015 - 6,9 kg i 64 cm |
|
|
|
|
#862 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
EWCCIK! zden szyfr
mówimy o papierkach lakmusowych. przy ich pomocy mozna stwierdzic czy nie saczą sie wody płodowe.
|
|
|
|
#863 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 2 009
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Inutil mój Kacperek tak samo śpi jak Julek
|
|
|
|
#864 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Papierek taki mocno pomarańczowy się zrobił, więc chyba ok. Ale i tak mnie zastanawia co to było. Teraz jest 21t2d
__________________
|
|
|
|
#865 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Ja po posprzątaniu, spacerze na cmentarz, obiedzie, kawka i film. Pięknie jest, przynajmniej póki kawka pachnie
|
|
|
|
#866 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Cytat:
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;36277182]Ja po posprzątaniu, spacerze na cmentarz, obiedzie, kawka i film. Pięknie jest, przynajmniej póki kawka pachnie [/QUOTE]Małe radości
|
|
|
|
|
#867 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Film okropny
Ale popołudnie na wypoczynek
|
|
|
|
#868 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Bdg
Wiadomości: 6 271
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
http://m.wyborcza.biz/biznes/1,10650...zy_etaty_.html
co o tym myślicie? |
|
|
|
#869 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
Lucy ja się tu już wypowiadałam na ten temat.
Mam bardzo radykalne poglądy. Ja poszłam na L4, bo plamiłam w 11tc, a później ciągle miałam jakieś zagrożenia (skurcze, nadciśnienie), więc moja sytuacja była oczywista, ale całkiem poza tym i tak bym poszła na zwolnienie, bo zimą w moim zakładzie pracy jest momentami 15 stopni, nie narażałabym się. Jeśli ktoś lubi swoją pracę, ma ją lekką i się dobrze czuje, to niech sobie pracuje. Ale jednak w większości wypadków ciąża to wielkie obciążenie dla organizmu, jak nie wymioty, to wieczne spanie albo właśnie jakieś problemy. Ja jestem zdania, że skoro możemy utrzymywać więźniów, to kobiety w ciąży również. W końcu one też pracowały (/będą pracować) i jakieś tam składki odprowadzały. Ja sama pracuję od połowy studiów [dziennych] (najpierw oczywiście na śmieciowych umowach) i mam zamiar pracować, więc nie mam sobie zbyt wiele do zarzucenia. Lewe zwolnienia po ciąży to już większy problem, owszem, ale innego rodzaju. I dotyczy on różnych grup zawodowych niezależnie od płci. Mój ojciec pracuje jako górnik. Mógłby już iść na emeryturę, ale musi odpracowywać L4, na które poszedł ze względu na ogromną ranę w nodze powstałą w wyniku złego zrośnięcia się złamania (złożony problem, ma zagrożenie zakrzepami, itd.). Tak, właśnie, musi odpracowywać, bo ktoś tam tak wymyślił, że górnicy muszą odpracowywać L4, bo tak się zdarzało, że jacyś tam brali lewe L4. Ktoś podczepił ciążę pod większy problem, o którym nie jest aż tak głośno, aby było kontrowersyjnie. To totalnie w stylu GW. Edytowane przez ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 Czas edycji: 2012-09-02 o 18:41 |
|
|
|
#870 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIV
HEJ!
Ale miałam nadrabiania.... maksi- te drzwi nawet tańsze były (podałam Ci cenę tych, które też mi się podobały ale się nie zdecydowaliśmy) te kosztowały 760zł co jest w środku - nie wiem (córka stolarza się nie zna wśród ogólnodostępnego "szajsu" na rynku chyba nie najgorsze bo z trzech modeli, które nam się podobały - Tata nam najbardziej doradził te i chociaż były najtańsze to sam facet ze sklepu przyznał, że najsolidniejsze - ogólnie długo se z Tatą pogadali a my z Tz-etem staliśmy jak na tureckim kazaniu... ![]() Alfa- na mleku modyfikowanym jest napisane, że na 2-3 miesiące "przysługuje" 6 porcji na dobę po 100ml myślę, ze z naturalnym będzie podobnie - chociaż to sprawa indywidualna (mnie pediatra mówiła, że jak dziecko ma 2 miesiące to powinno zjeść 100-120ml przy karmieniu naturalnym co 3 godziny ale nie można tego tak równo przeliczać- może raz zjeść mniej raz więcej) co to za podyplomówka? natalia- gratulacje fioluś- mnie w teście tak jak inutilkowi wyszło na odwrót- że raczej chłopak a może to dotyczy ewentualnej kolejnej ciąży....![]() pani- też mam kartę woli w portfelu (po co mi wątroba w niebie )amilcia- podziwiam i gratuluję spadku wagi- tylko nie przesadź proszę inutil- dzięki za link do "skoków"- może te łapki w buzi to efekt skoku...chociaż intuicja mówi mi coś innego... Alfa-, esesia- mogłaby zadzwonić do p. Beatki lub do tej położnej co do mnie chodziła ale ona chyba teraz ma urlop(ostatnio byłam w przychodni i nie widziałam jej) jutro wybiorę się do pediatry bo włączam mm i chciałam to omówić z lekarzem, poza tym Kasia się bardzo ślini i kupy nadal podejrzane, chciałam też ją zważyć aby zobaczyć jaki ma przyrost wagi od szczepienia jeżeli pediatra zaleci utrzymać karmienie naturalne a nie będziemy sobie radzić to wtedy będę szukać pomocy, poradnia laktacyjna jest przy szpitalu gdzie rodziłam (25km) ale oczywiście prywatnie na dobrą sprawę zamierzałam karmić tylko piersią jeszcze maks 5-6 tygodni a potem przyuczać do mm bo w listopadzie wracam do pracy bałam się jak to będzie pogodzić - czy będzie trzeba całkiem przejść na mm czy łączyć ( co wtedy z piersiami w pracy?) a tu sprawa powoli sama zaczyna się domagać rozwiązania od zaraz raz mam dużo pokarmu raz nie mam....odciągam lakatorem i mieszam z mm bo Kasia ssie chwilkę i potem odrywa się od piersi nerwowo, łapie za chwilę znowu i po dwóch sekundach znowu odrywa...tak jakby jej nie smakowało albo nie leciało...na początku je chwilkę a potem już jej nie pasuje...męczymy się tak 1,5 godziny obie max wściekłe po czym daję mm i panna wypija jeszcze np 60 ml po takiej akcji myślę sobie, że następnym razem już nawet nie będę próbować przystawiać tylko odciągnę, wymieszam i podam ale znowu z nadzieją przystawiam i znowu obie w nerwach - więc po takiej "walce" odkładam ją- ona płacze -ja walczę z laktatorem aby ściągnąć co zostało, robię mieszankę chcę podać - ona głodna usypia wiec muszę ją budzić bo mleko przygotowane a że pomieszane z moim to szkoda wylać a drugi raz grzać boję się i tak nam mija cały dzień dzisiaj rano jak się modliliśmy z Tz-etem to zasnęłam na połowę "ojcze nasz" i w tym czasie zdążyło mi się przyśnić, że sprawdzam butelkę czy nie mam za gorącego mleka... wszystko teraz kręci się w okół karmienia...ledwie wygotuję laktator(gotuję po każdym użyciu- nie wiem czy słusznie) jeszcze gorący a ja już go używam znowu... bacha- pamiętam twoje walki o laktację ![]() kocurku- niech piękne zdjęcia belli będą dla Ciebie dowodem, że po # można doczekać się podwójnego Szczęścia sofcia- trzymam kciuki aby wszystko pomyślnie się ułożyło Lucy- Wy już w tym tygodniu "żłobkujecie"? Wracasz już do pracy? muszę iść w tym tygodniu do mopsu w sprawie tego becikowego czy Wy też miałyście takie problemy? będę szukać ustawy o becikowym i sprawdzę co ma być dokładnie dostarczone....(info, z datą pierwszej wizyty i dopiskiem, że to było w 4-5 tyg ciąży a kolejne regularnie co 2-3 tygodnie pań w urzędzie nie zadowala- chcą trzy konkretne daty.....poczytam i Waisem ich postraszę!!!)
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:21.






Wrzucam fotę na potwierdzenie!

i mierzy 69,5 cm ... Zdrowa, dwa ząbki od tygodnia na górze
Rozkoszna jest 




Tak dalej z mamą, na szczęście pomaga, spełnia się jako Babcia
Ale popołudnie na wypoczynek 
