|
|||||||
| Notka |
|
| Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2221 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 3 835
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Cytat:
My już po przedszkolu, zaprowadziliśmy ja na 8, weszła bez płaczu zaczeła się bawić ale jak zobaczyła że nas nie ma to tak płakała. Słyszałam jak woła gdzie moja mamusia, serce mi pękało, ale zostawiłam ją tam. Pozniej zajrzałam to leżała na kanapie i płakała i tak 40 min. W końcu panie mnie wygoniły do domu. Pojechałam po nią po godzinie 10 to się bawiła, nie chciała do domu jechać, ale zostać sama też nie chciała tylko z mamą. Teraz mówi że jej się podobało i jutro pojdzie bez mamy. Już to widze. W domu nie mogłam nie wysiedzieć.Jutro mi bedzie już lżej ją tam zostawić bo wiem że popłacze i przestanie.
__________________
Zosia 26.03.2010 r. ![]() Franio 24.07.2014 r.
|
|
|
|
|
#2222 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Witajcie
U nas dzisiaj z rana była moja mama. Zasiliła mnie troszkę kasą (bardzo tego nie lubię Zosia poszalała z babcią, poopowiadała co robiła i jak ryczy nieładnie i takie tam.Sprzedałam dzisiaj jeden kombinezon zimowy po Zosi i czapkę z szalikiem Megi superowo że wszystko ok. Dbaj o siebie Ja uwielbiałam podglądać Zosię na usg. Każda wizyta to był najpierw stresik (nie czułam jeszcze ruchów) a później wielka radość. Bao i Lind współczuję nocy i łączę się w bólu ![]() ![]() ![]() klask i:Pięknie wyglądałaś na tym podium Miłego odpoczynku i fajnej (dla Was) pogody Cytat:
bo nie wiem co sama bym zrobiła . Ten moment mam cały czas przed sobą.Niestety dla mnie ta pani jakaś niepoważna jest żeby po godzinie alarm robić że dziecko (małe), pierwszy raz w przedszkolu, bez rodziców nie umie się uspokoić. W końcu ona jest od tego żeby mu pomóc przejść przez te trudne chwile. Tak doprowadziła do sytuacji że Ty zmuszona sumieniem i sercem pojechałaś szybko a tak być nie powinno. Mały dostał jasny sygnał że mama zawsze przyjedzie jak tylko będzie płakał. Przecież nie możesz codziennie jeździć i go zabierać albo uspokajać. Gmyrelka to nic przeciwko Tobie, nie, nie. Żeby nie było że naskakuję i wykłady robię. Jak mówię sama nie wiem co bym zrobiła. Poprostu pani przedszkolanka jest do wymiany.
__________________
Żmijka najsłodsza |
|
|
|
|
#2223 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Iza cenię Twoje rady, ale Pani przedszkolanka do wymiany nie jest. Umowa była, że jeśli dziecko jest nadmiernie zrozpaczone daje rodzicowi sygnał. Ja go dostałam, ale nie na zasadzie "proszę natychmiast przyjechać" tylko zasygnalizowała że super nie jest, że robią co mogą i tak dalej. Ja powiedziała że mam wolne i zadzownie za godzine z zapytaniem o sytuacje i tak też było. Powiedziała, że jest lepiej ale nadal szlocha i że jeśli mam możliwość to mogę Go zabrać, żeby się nie zraził. Marci w żaden sposób nie odczuł, że zaczął wyć i od razu jestem - wył przez dwie h i dopiero po Niego przyszłam
![]() Sara zazdroszczę tego, że Zosia nie chciała wyjść! I wierzę, że jest Ci mega ciężko, bo mi też jest, ale takie życie. Marcuś jutro też pewnie poryczy, ale może w środę już przestanie? Do końca tygodnia niania ma Go wcześniej odbierać - marzy mi się by wytrwał do obiadu czyli 12:30 Ten tydzień to opcja bez spania, w przyszłym tygodniu poczynimy próbę leżakowania
__________________
Edytowane przez Gmyrelka Czas edycji: 2012-09-03 o 13:22 |
|
|
|
#2224 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Widzę ze ciężko z tym zostawaniem.
U nas teraz niby jak są jakieś dzieci to Zosia ucieka do zabawy i nie interesuję się nami rodzicami ale już widzę ryk w obcym miejscu jak tylko poczuje ze nikogo z nas nie ma. Im będzie starsza tym będzie gorzej ![]() Nic biorę się za robotę bo Tż ma urodziny i robię torcik tiramisu. Biszkopt już w nocy upiekłam. Jak na zawołanie to zamiast być w okolicach 17-tej to będzie po 20-tej ![]() ---------- Dopisano o 13:26 ---------- Poprzedni post napisano o 13:21 ---------- Cytat:
. Umowa to umowa ale jednak i tak się za szybko poddali. Życzę żeby się przyzwyczaił szybkoJuż widzę co będzie z nami za rok Chyba zostawię telefon a Tż małą odprowadzi i on ją będzie odbierał.
__________________
Żmijka najsłodsza |
|
|
|
|
#2225 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 5 486
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
megi- cieszę się bardzo, że jest dobrze... dbaj o siebie i swoją kruszynkę. mam nadzieje, że pracę już sobie odpuszczasz?
![]() madzia- ja to wredna jestem, z pytaniem wyskakuję a nawet nie pogratulowałam wielkie gratulacje i mój podziw ogromny bao, lind- współczuję nocki nataszka- fajnie, że masz gdzie się udać żeby się odstresować... ja niestety nie mam takiej sąsiadki a czasem by się przydała ![]() gmyrcia- trzymam kciuki, żeby było już tylko lepiej. sara- Tobie tez zyczę, żeby z każdym dniem było mniej stresu i dla Ciebie i dla Zosi aneczka- udanego wypadu ![]() Moje dziecko zasypia od 13 czyli juz prawie pół godziny. najpierw 15 minut gadała do lalki, potem było "mamusiu, kupkę chcę" , potem robiła ją 10 minut a teraz CHYBA zasypia... edit- zajrzałam- zasnęła ![]() Wiecie co, wasze opowieści o cierpliwości, o zachowaniach waszych dzieci (ktore na szczęście sa podobne do zachowan mojej córeczki ) jakos mi pomogly. dziś drugi dzień mam więcej cierpliwości, mam większy luz... ogólnie jest sporo lepiej. nawet melisy już nie piję mam nadzieje, że już tak zostanie...
__________________
Weroniczka (05.04.2010r) "Ktoś" ( tp. 3.12.2014 ) Edytowane przez ASIULEK_23 Czas edycji: 2012-09-03 o 13:34 |
|
|
|
#2226 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Iza są 3latki u Marca w grupie i zupełnie fajnie sobie radzą - takie dziecko to już więcej zrozumie. Dla mojego nie ma tłumaczenia, że ja muszę do pracy. No i też Marci jest zawzięty - jakbym Go zostawiła na cały dzień to by cały dzień ryczał (a mnie sumienie by zabiło). Jedzenia by nie tknął choć je uwielbia (tak jak dzisiaj śniadania w przedszkolu nie ruszył) Znam Go i wiem, że dla Niego stopniowo= idealnie, w innym przypadku zasmarka się na amen.
Madzia gratulacje!! Boszzz jakie Ty musisz mieć ciało jak z Ciebie taka biegaczka Asia dzięki! W końcu będzie z górki, musi się tylko przełamać, ale małymi kroczkami do przodu i będzie ok. Powiem Ci, że jak zajrzałam a On po 2h szlochał gdzie jest jego mamusia to myślałam, że mi serce rozerwie
__________________
Edytowane przez Gmyrelka Czas edycji: 2012-09-03 o 13:34 |
|
|
|
#2227 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Cytat:
__________________
Żmijka najsłodsza |
|
|
|
|
#2228 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 5 486
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Cytat:
ja wiem, że gdyby teraz moje dziecko szło do przedszkola to nie byłoby problemu. Ona zostanie z każdym byle były zabawki i dzieci. Wtedy mamusi być nie musi. No chyba że w chwili jak jej się krzywda jakas stanie... ale ogólnie myślę, że problemu by nie bylo (większy pewnie z mamusią ). Ale obawiam się, że jak pójdzie za rok to juz może być gorzej... ale co ma być to bedzie. Może będzie bezproblemowo... taką nadzieją zyję
__________________
Weroniczka (05.04.2010r) "Ktoś" ( tp. 3.12.2014 ) |
|
|
|
|
#2229 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
iza no powiem Ci, że Twój siostrzeniec niezły
I wysoce prawdopodobne, że z Marcim będzie podobnie Asia a ja wiedziałam, że z moim będzie problem. I wiedziałam, że aż taki. Żywię tylko nadzieję, że do końca tego tygodnia zaakceptuje brutalny fakt konieczności chodzenia do przedszkola ![]() Ciekawe jak tam moja synowa w przedszkolu - P0P daj znać jak Oli! Mam nadzieje, że twarda z Niej sztuka, bo ktoś w związku musi być twardy
__________________
Edytowane przez Gmyrelka Czas edycji: 2012-09-03 o 14:09 |
|
|
|
#2230 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 3 835
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Cytat:
![]() Megi super wiadomości, bardzo się ciesze ![]() Madzia gratuluje ![]() chłopak od nas, znam go nawet dobrze zdobył wczoraj złoto na paraolimpiadzie w tenisie stołowym ![]() http://eurosport.onet.pl/igrzyska-pa...wiadomosc.html
__________________
Zosia 26.03.2010 r. ![]() Franio 24.07.2014 r.
Edytowane przez sara 85 Czas edycji: 2012-09-03 o 14:13 |
|
|
|
|
#2231 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Dziekuje za gratulacje
z przedszkolami na poczatku ciezka sprawa. Ja bylam zadowolona ze w Eryka przedszkolu bylo przywolywanie dzieci domofonem zeby tym co zostaja przykro nie bylo. U Eryka pani proponowala zeby kazda mama zrobila zdjecie swoje i taty i w pokrowcu dziecku na smyczy na szji dawac. One to z boku odwieszaly,a jak dzieciom smutno bylo szly do zdjecia poglaskac i ucalowac.
__________________
Eryk i Erwin "Życie trzeba przeżyć tak żeby wstyd było opowiadać, ale przyjemnie wspominać"
|
|
|
|
#2232 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 992
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
![]() A widzicie jak zbiorowe kciuki i modlenie się pomaga? :
__________________
Iguś 09-03-2010 http://www.suwaczki.com/tickers/3jvzi09k0n9lq2xz.png Kaliniaczek 30-03-2013 http://www.suwaczki.com/tickers/km5szbmhnfv4n6dc.png |
|
|
|
#2233 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Sara brawa dla znajomego
Tym bardziej cieszy taki sukces jak ktoś ma "pod górkę"Cytat:
![]() Ja tak jeszcze czytając mądrości to znalazłam taki kawałek żeby np. nie mówić dziecku "przyjdę później, za godzinę itd" dziecko ma zupełnie inne poczucie czasu i najlepiej użyć określenia "przyjdę po obiedzie albo po waszym spacerze itd." Ciekawe czy dalej będę taka mądra jak Zosia pójdzie .---------- Dopisano o 15:03 ---------- Poprzedni post napisano o 15:03 ---------- Megi w kupie zawsze raźniej
__________________
Żmijka najsłodsza |
|
|
|
|
#2234 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 5 866
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Cytat:
Ciekawe co będzie jutro, oby lepiej no pomaga, pomaga... super ze jest dobrze, nam tez kamien z serca, dbajcie o siebie! Asiulek taka sasiadka jest dobra, tez tak mysle, ona juz dzis po sprawie, jest rozwodka, jedna sprawa i koniec, myslalam ze to nie skonczy sie na jednej sprawie... super ze meliska juz nie jest potrzebna Aneczka bycz sie bycz! nalezy ci sie! udanego wypoczynku! ale cieplutko dzis
|
|
|
|
|
#2235 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 992
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Gmyrelka- ciężko będzie. Najbardziej Tobie. Merci w końcu przestanie płakać... ale Ty nerwicy dostaniesz. A tż nie może go odprowadzać?
Jakie mamy już duże dzieci- niesamowite. Do przedszkola idą!
__________________
Iguś 09-03-2010 http://www.suwaczki.com/tickers/3jvzi09k0n9lq2xz.png Kaliniaczek 30-03-2013 http://www.suwaczki.com/tickers/km5szbmhnfv4n6dc.png |
|
|
|
#2236 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 262
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() Madzia gratuluję ![]() Zrobiliśmy wyprawkowe zakupy Masakra, nie wiem jak ja będę co roku przez najbliższe kilkanaście lat przez to przechodzić. A potem będzie trudniej bo dziecko swoje wymagania co do wyglądu będzie jeszcze miało. Już dałam się skusić na chlebaczek z autami a klej ze spidermanem...
__________________
Pojawiłeś się niespodziewanie w kwietniowy poranek i wywróciłeś nasz świat do góry nogami Michaś |
|||||
|
|
|
#2237 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 5 350
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Cytat:
. Trochę płakała około 10 i wołała tatusia. Tatuś oczywiście dzwonił do przedszkola i nawet przyjechał około 13 zobaczyć jak sobie radzi (na szczęście spała i go nie widziała). JA odebrałam ją około 15. Jak mnie zobaczyła to łzy w oczach i ona i ja. Bo tak naprawdę to ja pierwszy raz ją odbierałam. Ona twarda ale ja chyba mniej. Dobrze że to tata ją zaprowadza bo ja bym chyba nie mogła i byśmy obydwie płakały. Oczywiście naszym problemem jest jedzenie. Prawie nic nie zjadła. Dlatego zaraz dam jej obiadek. Biedny Marcyś - ja też bym pojechała odebrać dziecko jak bym wiedziała że dwie godziny płakało.
__________________
Moje słońce 16.12.2009 (28 tc. 900 gr) Moja stokrotka 21.02.2012 (27 tc. 700 gr) |
|
|
|
|
#2238 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 262
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
A mówicie w przedszkolu jakie dziecko ma problemy? np że nie je czy jak Michaś czasem ma problem z kupą?
Nie podoba mi się jeszcze że dzieci piją słodzoną herbatę. My nic nie słodzimy i Michałowi też nie słodzimy (chociaż on najczęściej pije wode lub robione przeze mnie soki)... Mam im powiedzieć żeby dawały mu niesłodzoną herbate? W zasadzie to chyba nie pił herbaty jeszcze
__________________
Pojawiłeś się niespodziewanie w kwietniowy poranek i wywróciłeś nasz świat do góry nogami Michaś |
|
|
|
#2239 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Lind ja tylko ze słyszenia to wiem że i niejedzenie, kupki, siusianie to główne problemy (poza początkowym płaczem).
Też bym wolała żeby dzieci miały niesłodzoną herbatkę. Chyba bym powiedziała żeby mi dziecku podawali tylko przegotowaną wodę. Może podciągnąć pod alergię tę herbatkę ? Z drugiej strony to tych napojów w przedszkolu nie jest tak dużo więc może nie ma o co robić afery. Z innej beczki. Moja mama dzisiaj opowiedziała mi sytuację z ostatnich dni z jej podopiecznymi. Po obiedzie dzieciaki siedzą i oglądają bajeczkę, jedno na fotelu drugie siedzi na podłodze, moja mama obok. Przyszedł czas zakraplania oczu i mama wyszła z pokoju - towarzystwo siedzi. Wszystko trwało może 2-3 min jak (w jednym czasie) mama otwiera lodówkę, bierze krople, słyszy krzyk chłopca i nagle światło wysiada w domu. Okazało się że mały rozbroił skrzydła lalki Barbie i końcówkę wpakował do gniazdka Mama się wystraszyła że moja mama zrezygnuje po kolejnym ekscesie brzdąca i podniosła stawkę.
__________________
Żmijka najsłodsza |
|
|
|
#2240 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 330
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Madzia gratulacje
, dumna jesteś pewnie i jaka satysfakcja . Dobra ta salatka była z korniszonami? Czuć duża różnice? Lind ja bym powiedziała , pewnie . Jak mojego wysylalam to mówiłam wszystko co może a czego nie. Iza |
|
|
|
#2241 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 262
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Z tymi gniazdkami trzeba uważać. Znam dobrze faceta już w średnim wieku, co to jak miał kilka lat grzebał w gniazdku i do dziś trzęsą mu się ręce jak coś w nich trzyma - łyżeczkę, długopis czy śrubokręt... Niemniej jednak świetnie sobie z tym radzi...
__________________
Pojawiłeś się niespodziewanie w kwietniowy poranek i wywróciłeś nasz świat do góry nogami Michaś |
|
|
|
#2242 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
P0P to Oliwka to twardziel jak Ona już pierwszego dnia spała - to im dobrze wróży
Megi dzisiaj tż odprowadzał Marcusia i ten dzielnie poszedł tylko sekunde później zaczął ryczeć... Jutro ja muszę Go zaprowadzić i marzy mi się by niania odebrała Go po obiedzie czyli koło 12:30. Jak będzie bardzo źle to jest w gotowości i o 10 jechać Mnie to tak stresuje że jeść nie mogę - ściśnięty żołądek mam ![]() Dodam że w całym tym zamieszaniu (zaczęty rok szkolny i przedszkole) we środę o 6 rano jadę na konferencje i wracam w czwartek wieczorem Miałam jechać już jutro, ale znalazła się dobra dusza która poczeka na mnie do środy.Megi masz jakieś informacje co dalej? Tzn czy leki i do domu czy jeszcze zostajesz?? Wpadłabym Cię odwiedzić np w weekend (do szpitala też mogę of kors )Laski, a gdzie jest anakazar?
__________________
Edytowane przez Gmyrelka Czas edycji: 2012-09-03 o 19:18 |
|
|
|
#2243 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 992
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Myślę, że mnie lada dzień wypiszą. Mogę już wstawać i trochę chodzić. Mam zakaz noszenia Igora. Maksymalnie 3 kg.
pewnie czeka mnie zwolnienie... jeśli wszystko byłoby idealnie to za jakiś czas chciałabym do pracy wrócić na miesiąc lub dwa. Ale ciśnienia nie mam. Tylko jakby niczym to nie groziło. Oczywiście luteina i jedziemy dalej. Dzisiaj czuję się tak dobrze, jakbym w ciąży nie była ![]() Do tego mam okropną ochotę na seks a pewnie nieco mi ukrócą te chęci.
__________________
Iguś 09-03-2010 http://www.suwaczki.com/tickers/3jvzi09k0n9lq2xz.png Kaliniaczek 30-03-2013 http://www.suwaczki.com/tickers/km5szbmhnfv4n6dc.png |
|
|
|
#2244 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Cytat:
ciężko nie wziąć na ręce nie ukochać...ale dasz radę, skoro ja dałam
__________________
K & I |
|
|
|
|
#2245 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Cytat:
![]() Bao jak tam po wizycie?? Dobrze by było jakby mała jeszcze posiedziała z dwa tygodnie albo nawet trzy
__________________
Edytowane przez Gmyrelka Czas edycji: 2012-09-03 o 20:21 |
|
|
|
|
#2246 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Wychwalę po wizycie
po pierwsze szyjka wysoko i zamknięta!!!!!!!!!!!!!gin powiedziała, że teraz to chyba przenoszę jejuuuu ale jestem szczęśliwa
__________________
K & I |
|
|
|
#2247 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 7 262
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Asiulek gdzie kupiłaś tran i ile kosztował? W d o z. pl nie ma akurat cytrynowego, owocowy też jest ok? Na długo taka butelka 250ml starcza?
---------- Dopisano o 20:35 ---------- Poprzedni post napisano o 20:32 ---------- Cytat:
__________________
Pojawiłeś się niespodziewanie w kwietniowy poranek i wywróciłeś nasz świat do góry nogami Michaś |
|
|
|
|
#2248 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Cytat:
![]() tak myślałam,że będzie temat przedszkoli i z ciekawościa czytam,bo Danielek teraz nie poszedł,pójdzie chyba od sezonu zimowego,też jestem ciekawa jak to będzie,chociaz on beze mnie nie płacze,ale i tak pewnie będę się stresować ![]() narazie mamy powrót walenia kupy w gacie więc może dobrze,że nie poszedł od wrzesnia,nie wiem co mu się poprzestawiało
|
|
|
|
|
#2249 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
Bao wieści eleganckie, super!
![]() Oliwka łatwo nie jest, ale cóż zrobić - life is brutal Mój syn właśnie wyszedł z pokoju i oznajmił że już się "wyśpił". A poszedł spać 5 minut temu. Jako że zawsze narzekam na swoje dziecko to muszę je w końcu pochwalić - my już zupełnie bez pampersa i to od jakiś 3 miesięcy (nawet w nocy), kupa na nocnik/kibelek od jakiś 8 miechów, siku w sumie chyba tez od lutego/marca. Zdarzają Mu się wpadki ale baaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo rzadko
__________________
Edytowane przez Gmyrelka Czas edycji: 2012-09-03 o 20:49 |
|
|
|
#2250 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
|
Dot.: Zbuntowane dwulatki szaleją, a mamy na wizażu siedzą i meliskę chleją III-IV 2
chcesz odsprzedać? My wciąż nie kupiliśmy jeszcze.
kochana, mnie nie życz- to znaczy dziękuję za życzenia, ale ja w budżetówce już nie jestem oj Megi-news dnia, czekałam na wieści od Ciebie- UFFFF!!! Cytat:
,ale potem zakumała.no i pięknie! to się nazywa dobre wiadomości- super ![]() Dziewczyny, czytam o Waszych rozterkach przedszkolnych (tu małe oko puszczane do PoP - przeDSZkolnych, nie przeczkolnych U nas pomogło codzienne powtarzanie po kilka (-naście) razy, że ZAWSZE po nią przyjdziemy-ja albo tata. I przypominanie "pamiętasz jak wczoraj po ciebie przyszłam? Dzisiaj zrobię tak samo" i tak w kółko. A przełomowym momentem była rozmowa któregoś dnia rano, (może trzeci/czwary dzień do przedszkola) jeszcze w domu-pamietam nawet gdzie się odbywała- jak mała nie chciała iść i już miała podkówkę i broda się trzęsła:zapytałam czy po inne dzieci też ktoś przychodzi codziennie (odp. tak), a po Ciebie też przyszłam? (odp.Tak), a Igora mamusia jest z nim w przedszkolu? (odp.nie) a potem po niego przychodzi? (odp.tak) i tak "poleciałam" po wszystkich dzieciach, przynajmniej tych, których imiona pamietałam już. Po tej rozmowie + jeszcze jednej do złudzenia podobnej w samym już przedszkolu, poszło z górki. Powtarzałam wyrywkowo co jakiś czas, że mamy/taty Basi nie ma z nią w przedszkolu, ale zawsze przychodzi po nią itd itd. Moja Gabrysia uwielbia swoje przedszkole. Ma smutek na buzi jak nie może iść, bo jest chora albo jest weekend. Teraz w zeszłym tyg. była tylko trzy dni, bo się rozchorowała i tak biedna dziś też nie poszła-pewnie posiedzi w domu kolejne kilk dni. A jak przyjdzie TEN dzień i będzie mogła iść, to z pewnością poleci tam jak na skrzydłach. To tylko przykład na to, że dziecko mające na początku kłopoty z przyzwyczajeniem się naprawdę może bardzo polubić przedszkole. Bardzo bardzo. (ja to się martwię jak ona zareaguje jak za jakiśrok okaże się, że z tego przedszkola ma iść do innego-państwowego- a tam nie będzie cioci Asi, ani cioci Anity, ani Fryderyka, ani Nataszki ani..........- to dopiero będzie) Głowy do góry- Wasze dzieci też przekroczą ten początkowy okres płaczu i smętnych minek tylko Wy im w tym pomóżcie.
__________________
http://lb4f.lilypie.com/WKoyp2.png |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:51.







Zosia poszalała z babcią, poopowiadała co robiła i jak ryczy nieładnie
i takie tam.

klask i:
Pojechałam po Niego po 10. Zajrzałam - siedział babce na kolanach i szlochał "gdzie jest mama", zobaczył mnie i przybiegł "o jest mama" 

. Ten moment mam cały czas przed sobą.









