Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 72 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-09-15, 11:52   #2131
tatia05
Raczkowanie
 
Avatar tatia05
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 154
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

jutro się z nim spotykam, dostałam na dodatek @
tatia05 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 12:20   #2132
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez K1987 Pokaż wiadomość
Nie wiem, jak sobie z tym wszystkim poradzić, czy tak mówi osoba której zależy? Chyba nie. Dzisiaj jednak ma przyjechać na zasadzie, jak ja chcę to już sie poświęci. Wczoraj pytał: czy wystarczy ci widzieć mnie tylko jutro, czy mam zostać do niedzeli?

Co robić? próbowac go przekonywać, czy odpuścić? Związki na odległość się udają, jeśli dwie str tego chcą, tak mi się wydaje, a tutaj jest jak jest. No i te myśli, że po prostu już mu nie zależy, ale nie ma odwagi powiedzieć tego wprost... Chyba ja będę musiała podjąć dzisiaj ostateczną decyzję, bo w takim zawieszeniu żyć się nie da... Tylko co robić...
Nie, tak nie mówi osoba której zależy, to na pewno. No ej, po co ma przyjeżdżać? Łachę Ci robi i przyjedzie? Bo musi? ...
Bez obrazy, ale.. kazałabym mu się wypchać. No chyba że to spotkanie ma całkiem wyjaśnić że to koniec i zerwać twarzą w twarz (bo domyślam się że to wszystko powiedział przez tel czy coś).

Skoro nie jesteście razem to czemu teraz się robi taki dobroduszny i zostanie do niedzieli? No plis, chyba nie myślisz że jak zostanie dłużej to go "przekonasz"...

Zapytaj czy jest jeszcze jakiś inny powód prócz tych ogromnych 50km. Przestało mu zależeć, albo odległość uświadomiła mu że wcale nie tęskni, nie chce mu się już przyjeżdżać itd.
Wydaje mi się że on już podjął decyzję.


Cytat:
Napisane przez tatia05 Pokaż wiadomość
jutro się z nim spotykam, dostałam na dodatek @
3mam kciuki
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 12:31   #2133
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez tatia05 Pokaż wiadomość
jutro się z nim spotykam, dostałam na dodatek @
A @ się nie martw

---------- Dopisano o 12:31 ---------- Poprzedni post napisano o 12:28 ----------

Cytat:
Napisane przez K1987 Pokaż wiadomość
ehh, niestety chyba i ja do Was dołączę, chociaż tak bardzo nie chcę...

2,5 roku związku, a mój facet oświadcza wczoraj, że związek na odległość (50km) nie ma sensu (dodam, że na razie nasz związek jest taki od miesiąca, po prostu mamy pracę w innych miastach, przy czym cały czas szukaliśmy tak, żeby jednak razem). Przyjeżdżać na 2 dni to po co, później tylko szkoda, że trzeba wyjeżdżać, na parę godz się widzieć to już w ogóle bezsens... lepiej w ogóle się nie spotykać 'wszystko umrze śmiercią naturalną....' to jego słowa.
Nie wiem, jak sobie z tym wszystkim poradzić, czy tak mówi osoba której zależy? Chyba nie. Dzisiaj jednak ma przyjechać na zasadzie, jak ja chcę to już sie poświęci. Wczoraj pytał: czy wystarczy ci widzieć mnie tylko jutro, czy mam zostać do niedzeli?

Co robić? próbowac go przekonywać, czy odpuścić? Związki na odległość się udają, jeśli dwie str tego chcą, tak mi się wydaje, a tutaj jest jak jest. No i te myśli, że po prostu już mu nie zależy, ale nie ma odwagi powiedzieć tego wprost... Chyba ja będę musiała podjąć dzisiaj ostateczną decyzję, bo w takim zawieszeniu żyć się nie da... Tylko co robić...
A ile jest związków na odległość i proszę 50 km to nie koniec świata

Jak On się ma tak "POŚWIĘCAĆ" to niech wcale nie przyjeżdża i jeszcze z tekstem, czy ma do niedzieli zostać?!

Wg mnie pogadajcie, wyjaśnijcie wszystko, przedstawcie obydwoje swoje stanowiska w tej sprawie i podejmijcie wspólną kompormisową decyzję. Jak kochasz to walcz!!
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 12:37   #2134
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Jak kochasz to walcz!!
Mam nadzieję że mówisz o NIM, a nie o niej?

__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 12:42   #2135
K1987
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 804
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Bez obrazy, ale.. kazałabym mu się wypchać. No chyba że to spotkanie ma całkiem wyjaśnić że to koniec i zerwać twarzą w twarz (bo domyślam się że to wszystko powiedział przez tel czy coś).

Skoro nie jesteście razem to czemu teraz się robi taki dobroduszny i zostanie do niedzieli? No plis, chyba nie myślisz że jak zostanie dłużej to go "przekonasz"...

Zapytaj czy jest jeszcze jakiś inny powód prócz tych ogromnych 50km. Przestało mu zależeć, albo odległość uświadomiła mu że wcale nie tęskni, nie chce mu się już przyjeżdżać itd.
Wydaje mi się że on już podjął decyzję.
no właśnie rozmawialiśmy przez telefon, rano powiedział, że na weekend nie przyjedzie, wieczorem uznał 'ok, jak Ci tak zależy to przyjadę' i tyle
tylko dla mnie taka sytuacja na zasadzie 'jak Ci zalezy ja się poświęcę' jest nie do przyjęcia, bo chyba jemu też powinno zależeć
jak napisałam, problemem jest kwestia pracy, gdyby się udało znaleźć inną żeby była w tym samym mieście było by niby inaczej, a tak to nie wiadomo ile to potrwa...

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek
A ile jest związków na odległość i proszę 50 km to nie koniec świata [...] Jak kochasz to walcz
no właśnie to samo powiedziałam, ale on wychodzi z założenia, że jeśli jest okreslony czas, że powiedzmy 3 miesiące, czy 5 tak będzie , a później to się zmieni to spoko. A teraz to może i z 10 lat tak trwać a taki związek to nie związek.
Kocham go, ale jak wczesniej zostało napisane, mam wrażenie, że on już podjął decyzję. A ja mogę walczyć, ale jak on jest zdecydowany to nie będę się prosić...

No cóz, za 2godz będzie i zobaczymy co i jak, przycisnę do muru, i niech się dzieje co chce, byle wiedzieć konkretnie...ehh
K1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 12:50   #2136
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

K, bardzo nalegałaś na to spotkanie skoro on z łachą się zgodził przyjechać? Co to w ogóle ma być, to on sam powinien chcieć się spotkać, a nie 'no niech Ci będzie'
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 12:54   #2137
leoh
Raczkowanie
 
Avatar leoh
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 76
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

[QUOTE=zjedzmniebejbe;3653 9626]leoh - nie chciał Ci poświęcać wolnego czasu?


najwidoczniej nie.. O dziwo nigdy w piątek nie ma nic koncie, a mi się wydaje,że ma inną na boku tylko nie potrafi się przyznać
leoh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 12:57   #2138
K1987
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 804
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
K, bardzo nalegałaś na to spotkanie skoro on z łachą się zgodził przyjechać? Co to w ogóle ma być, to on sam powinien chcieć się spotkać, a nie 'no niech Ci będzie'
najpierw powiedziałam, że przecież to nie 2tyś km i ludzie jakoś sobie dają radę jak im zależy... ale w końcu powiedziałam 'ok, nie chcesz się widywać to nie, ale pamiętaj, że to Ty podjąłeś decyzję o rozstaniu tak na prawdę, skoro niewidywanie się sprawi, że nasz zwiazek się skończy w sposób naturalny, jak sam uznałeś' no i wtedy stwierdził, że przyjedzie

dodam, że wg niego takie spotkania raz na jakiś czas sa beznadziejne, bo zamiast się cieszyć tą chwilą to myśli o tym, że niedługo znowu się rozstaniemy na jakiś tam czas i nie ma z tego radości...

dla mnie to pokrętne, wydaje mi sie, że nie potafi normalnie zerwac, a ja nie mam zamiaru mu tego ułatwiać, niech się zachowa jak facet i powie wprost... ehh łatwiej powiedziec gorzej jak się o tym myśli...
K1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 12:58   #2139
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez leoh Pokaż wiadomość
najwidoczniej nie.. O dziwo nigdy w piątek nie ma nic koncie, a mi się wydaje,że ma inną na boku tylko nie potrafi się przyznać
Co jeszcze prócz braku czasu skłania Cie ku temu żeby myśleć że ma inną? Zachowuje się jakoś inaczej?
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 13:02   #2140
leoh
Raczkowanie
 
Avatar leoh
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 76
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez K1987 Pokaż wiadomość
ehh, niestety chyba i ja do Was dołączę, chociaż tak bardzo nie chcę...

2,5 roku związku, a mój facet oświadcza wczoraj, że związek na odległość (50km) nie ma sensu (dodam, że na razie nasz związek jest taki od miesiąca, po prostu mamy pracę w innych miastach, przy czym cały czas szukaliśmy tak, żeby jednak razem). Przyjeżdżać na 2 dni to po co, później tylko szkoda, że trzeba wyjeżdżać, na parę godz się widzieć to już w ogóle bezsens... lepiej w ogóle się nie spotykać 'wszystko umrze śmiercią naturalną....' to jego słowa.
Nie wiem, jak sobie z tym wszystkim poradzić, czy tak mówi osoba której zależy? Chyba nie. Dzisiaj jednak ma przyjechać na zasadzie, jak ja chcę to już sie poświęci. Wczoraj pytał: czy wystarczy ci widzieć mnie tylko jutro, czy mam zostać do niedzeli?

Co robić? próbowac go przekonywać, czy odpuścić? Związki na odległość się udają, jeśli dwie str tego chcą, tak mi się wydaje, a tutaj jest jak jest. No i te myśli, że po prostu już mu nie zależy, ale nie ma odwagi powiedzieć tego wprost... Chyba ja będę musiała podjąć dzisiaj ostateczną decyzję, bo w takim zawieszeniu żyć się nie da... Tylko co robić...
ja bym się nie poddawała spróbuj go jakoś przekonać i zobaczysz jak się sprawa potoczy. 50 km to nie jest zbyt duża odległość. Mój eks mieszka ode mnie 6 km, a nie widziałam się z nim 2 tyg !!

---------- Dopisano o 13:02 ---------- Poprzedni post napisano o 13:00 ----------

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Co jeszcze prócz braku czasu skłania Cie ku temu żeby myśleć że ma inną? Zachowuje się jakoś inaczej?
On mieszka 6 km ode mnie, a nigdy nie ma czasu bo albo robi w garażu albo siedzi z kolegami. Nie widziałam się z nim 2 tygodnie
leoh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 13:03   #2141
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez leoh Pokaż wiadomość
Wszystko zaczęło się tydzień temu w sobote. Miałam się z nim zobaczyć, jednak pół godziny przed spotkaniem zadzwonił i powiedział,że jest w szpitalu.Ok zrozumiałam bo chodziło o jego mame..
W niedziele około południa napisał,że przyjedzie, później cisza, w poniedziałek to samo.Napisałam do niego smsa z pretensjami, a on jakby nigdy nic co mnie itp
Ale nie w tym rzecz, co weekend zawsze jest zajęty bo albo siedzi z kolegami j jeździ nie wiadomo gdzie. Wkoncu nie wytrzymałam i zerwałam.
Może da mu to coś do myślenia. Przecież chęć kontaktu musi wychodzić z obydwu stron, a nie tylko z jednej. Jeżeli będzie mu zależało to przemyśli i sam się do Ciebie odezwie.
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 13:05   #2142
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez leoh Pokaż wiadomość
On mieszka 6 km ode mnie, a nigdy nie ma czasu bo albo robi w garażu albo siedzi z kolegami. Nie widziałam się z nim 2 tygodnie
Ja kiedyś byłam z facetem który mieszkał ulice dalej i też nie miał dla mnie czasu chore to było.

Kurde, mega Ci współczuje bo wiem co czujesz. 2 tygodnie.. częściej widują się osoby które mieszkają od siebie xx km niż 6.. przecież to można rowerem przejechać, toż to 15 minut busem, 10 minut autem... no porażka.
He? dla kolegów ma czas a dla Ciebie nie? Nie daje Ci to już do myślenia.. kto ważniejszy, oni czy Ty?
Widocznie mu nie zależy na spotkaniu. Co do garażu - niech się nie wymiguje bo ja ze swoim chłopem siedzę i dłubię przy motocyklu, albo chociaż siedzę i popijam kawę a on sobie coś robi. Więc wymówka też słaba

Też bym już wywąchała tutaj inną pannę na horyzoncie...
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 13:08   #2143
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez K1987 Pokaż wiadomość
ehh, niestety chyba i ja do Was dołączę, chociaż tak bardzo nie chcę...

2,5 roku związku, a mój facet oświadcza wczoraj, że związek na odległość (50km) nie ma sensu (dodam, że na razie nasz związek jest taki od miesiąca, po prostu mamy pracę w innych miastach, przy czym cały czas szukaliśmy tak, żeby jednak razem). Przyjeżdżać na 2 dni to po co, później tylko szkoda, że trzeba wyjeżdżać, na parę godz się widzieć to już w ogóle bezsens... lepiej w ogóle się nie spotykać 'wszystko umrze śmiercią naturalną....' to jego słowa.
Nie wiem, jak sobie z tym wszystkim poradzić, czy tak mówi osoba której zależy? Chyba nie. Dzisiaj jednak ma przyjechać na zasadzie, jak ja chcę to już sie poświęci. Wczoraj pytał: czy wystarczy ci widzieć mnie tylko jutro, czy mam zostać do niedzeli?

Co robić? próbowac go przekonywać, czy odpuścić? Związki na odległość się udają, jeśli dwie str tego chcą, tak mi się wydaje, a tutaj jest jak jest. No i te myśli, że po prostu już mu nie zależy, ale nie ma odwagi powiedzieć tego wprost... Chyba ja będę musiała podjąć dzisiaj ostateczną decyzję, bo w takim zawieszeniu żyć się nie da... Tylko co robić...
Taka odległość to żadna przeszkoda. Przecież to niecała godzina drogi- bez przesady. A co to ma być związek z przymusu "biedak" się poświęca i ma przyjechać.. i jeszcze się pyta czy wystarczy ze zobaczysz go jutro a to wygląda na to, że strasznie się zmusza zeby przyjechac do dziewczyny i robi to zeby "odbebnic"...
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 13:10   #2144
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez K1987 Pokaż wiadomość
dodam, że wg niego takie spotkania raz na jakiś czas sa beznadziejne, bo zamiast się cieszyć tą chwilą to myśli o tym, że niedługo znowu się rozstaniemy na jakiś tam czas i nie ma z tego radości...
Dobra wymówka nie jest zła. A co, widujecie się raz na miesiąc przez 20 minut że dla niego to bez sensu?
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 13:25   #2145
Keithlyn
Zadomowienie
 
Avatar Keithlyn
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 759
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez K1987 Pokaż wiadomość
ehh, niestety chyba i ja do Was dołączę, chociaż tak bardzo nie chcę...

2,5 roku związku, a mój facet oświadcza wczoraj, że związek na odległość (50km) nie ma sensu (dodam, że na razie nasz związek jest taki od miesiąca, po prostu mamy pracę w innych miastach, przy czym cały czas szukaliśmy tak, żeby jednak razem). Przyjeżdżać na 2 dni to po co, później tylko szkoda, że trzeba wyjeżdżać, na parę godz się widzieć to już w ogóle bezsens... lepiej w ogóle się nie spotykać 'wszystko umrze śmiercią naturalną....' to jego słowa.
Nie wiem, jak sobie z tym wszystkim poradzić, czy tak mówi osoba której zależy? Chyba nie. Dzisiaj jednak ma przyjechać na zasadzie, jak ja chcę to już sie poświęci. Wczoraj pytał: czy wystarczy ci widzieć mnie tylko jutro, czy mam zostać do niedzeli?

Co robić? próbowac go przekonywać, czy odpuścić? Związki na odległość się udają, jeśli dwie str tego chcą, tak mi się wydaje, a tutaj jest jak jest. No i te myśli, że po prostu już mu nie zależy, ale nie ma odwagi powiedzieć tego wprost... Chyba ja będę musiała podjąć dzisiaj ostateczną decyzję, bo w takim zawieszeniu żyć się nie da... Tylko co robić...
o matko jakby mi tak koleś powiedział to kopłabym go w d. pe!
ale żałosny tekst...
Jemu na prawde już na Tobie nie zależy...Odpuść , odsuń sie od niego, nie odzywaj sie bo to tylko ciebie pogrąży... A on jak przemyśli sprawę i dojdzie do wniosku że zrobił błąd to na pewno sie do Ciebie odezwie.
Keithlyn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 14:03   #2146
kinguśka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 120
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez leoh Pokaż wiadomość




On mieszka 6 km ode mnie, a nigdy nie ma czasu bo albo robi w garażu albo siedzi z kolegami. Nie widziałam się z nim 2 tygodnie
Miałam to samo, odległość też nawet podobna. I też kurva nigdy nie miał czasu, bo musiał pomóc kumplom przy samochodach albo jechał z kumplami gdzieś do maca albo pił z nimi. Jak sobie przypomnę, że 2 lata tak wytrzymałam, to mam ochotę się walnąć w ten pusty łeb.
Dobrze, że zerwałaś, bo jemu nie zależało. Jak zaczniesz za nim tęsknić, powtarzaj sobie, że jemu nie zależało. W końcu Ci przejdzie, a za niedługo zobaczysz, że życie w pojedynkę jest lepsze, niż z gościem, który ma nas w du...

Tatia też będę trzymać kciuki I oczywiście czekam na wieści z linii frontu

Edytowane przez kinguśka
Czas edycji: 2012-09-15 o 14:07
kinguśka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 14:30   #2147
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez K1987 Pokaż wiadomość
no właśnie rozmawialiśmy przez telefon, rano powiedział, że na weekend nie przyjedzie, wieczorem uznał 'ok, jak Ci tak zależy to przyjadę' i tyle
tylko dla mnie taka sytuacja na zasadzie 'jak Ci zalezy ja się poświęcę' jest nie do przyjęcia, bo chyba jemu też powinno zależeć
jak napisałam, problemem jest kwestia pracy, gdyby się udało znaleźć inną żeby była w tym samym mieście było by niby inaczej, a tak to nie wiadomo ile to potrwa...



no właśnie to samo powiedziałam, ale on wychodzi z założenia, że jeśli jest okreslony czas, że powiedzmy 3 miesiące, czy 5 tak będzie , a później to się zmieni to spoko. A teraz to może i z 10 lat tak trwać a taki związek to nie związek.
Kocham go, ale jak wczesniej zostało napisane, mam wrażenie, że on już podjął decyzję. A ja mogę walczyć, ale jak on jest zdecydowany to nie będę się prosić...

No cóz, za 2godz będzie i zobaczymy co i jak, przycisnę do muru, i niech się dzieje co chce, byle wiedzieć konkretnie...ehh
Przecież w między czasie można szukać pracy w mieście obok i to przecież jest chwilowe rozwiązanie!! Lepiej tak niż siedzieć w domu i nic nie robić! POWODZENIA!! 3mam

---------- Dopisano o 14:29 ---------- Poprzedni post napisano o 14:26 ----------

Cytat:
Napisane przez K1987 Pokaż wiadomość
najpierw powiedziałam, że przecież to nie 2tyś km i ludzie jakoś sobie dają radę jak im zależy... ale w końcu powiedziałam 'ok, nie chcesz się widywać to nie, ale pamiętaj, że to Ty podjąłeś decyzję o rozstaniu tak na prawdę, skoro niewidywanie się sprawi, że nasz zwiazek się skończy w sposób naturalny, jak sam uznałeś' no i wtedy stwierdził, że przyjedzie

dodam, że wg niego takie spotkania raz na jakiś czas sa beznadziejne, bo zamiast się cieszyć tą chwilą to myśli o tym, że niedługo znowu się rozstaniemy na jakiś tam czas i nie ma z tego radości...

dla mnie to pokrętne, wydaje mi sie, że nie potafi normalnie zerwac, a ja nie mam zamiaru mu tego ułatwiać, niech się zachowa jak facet i powie wprost... ehh łatwiej powiedziec gorzej jak się o tym myśli...
Może i tak jest, ale przecież może się cieszyć, że niedługo weekend i znów Cię zobaczy. Ja z EKS TŻtem trzy razy się po 7tygodni nie widziałam. I jak nie mieszkałam (siłą) u Niego, to mimo, że mamy kilkadziesiąt km to potrafiliśmy się nie widzieć tydzień, dwa to tak max I tak to trwało dopóki się nie wprowadziłam (chyba też zrobił to z wielką łaską, a sam kiedyś na początku mocno nalegał byśmy razem zamieszkali )

---------- Dopisano o 14:29 ---------- Poprzedni post napisano o 14:29 ----------

Cytat:
Napisane przez leoh Pokaż wiadomość
ja bym się nie poddawała spróbuj go jakoś przekonać i zobaczysz jak się sprawa potoczy. 50 km to nie jest zbyt duża odległość. Mój eks mieszka ode mnie 6 km, a nie widziałam się z nim 2 tyg !!

---------- Dopisano o 13:02 ---------- Poprzedni post napisano o 13:00 ----------



On mieszka 6 km ode mnie, a nigdy nie ma czasu bo albo robi w garażu albo siedzi z kolegami. Nie widziałam się z nim 2 tygodnie
To było się wbijać do jego garażu, a co to - nie można? Można

---------- Dopisano o 14:30 ---------- Poprzedni post napisano o 14:29 ----------

Mam mega zakwasy, a jutro ważny dzień A miałam być w pełni sił i sprawna, a tu ooo się dorobiłam
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 14:33   #2148
leoh
Raczkowanie
 
Avatar leoh
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 76
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez kinguśka Pokaż wiadomość
Miałam to samo, odległość też nawet podobna. I też kurva nigdy nie miał czasu, bo musiał pomóc kumplom przy samochodach albo jechał z kumplami gdzieś do maca albo pił z nimi. Jak sobie przypomnę, że 2 lata tak wytrzymałam, to mam ochotę się walnąć w ten pusty łeb.
Dobrze, że zerwałaś, bo jemu nie zależało. Jak zaczniesz za nim tęsknić, powtarzaj sobie, że jemu nie zależało. W końcu Ci przejdzie, a za niedługo zobaczysz, że życie w pojedynkę jest lepsze, niż z gościem, który ma nas w du...

Tatia też będę trzymać kciuki I oczywiście czekam na wieści z linii frontu
mam taką nadzieje, dopiero teraz uświadomiłam sobie z jakim idiotą się związałam przecież to jest chore ;(


Kornelciaczek kiedyś mnie zapraszał ale to było dawno, a teraz głupio się wpraszać bo on robi wieczorami jak wraca z pracy ;|

Edytowane przez leoh
Czas edycji: 2012-09-15 o 14:39
leoh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 14:50   #2149
kinguśka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 120
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez leoh Pokaż wiadomość
mam taką nadzieje, dopiero teraz uświadomiłam sobie z jakim idiotą się związałam przecież to jest chore ;(
Patrzę teraz na to tak, że byłam z kimś komu na mnie nie zależało. Ale takie myślenie jest lepsze, przynajmniej dla mnie. Nam zależało za bardzo i po prostu godziłyśmy się na takie nic, które oni nam dawali. Najgorzej jest się z tego wyrwać a skoro już nam się udało, to teraz będzie tylko lepiej, bo gorzej niż z nimi to już chyba być nie może Wiele razy ryczałam, jak po raz kolejny miał mnie w dupie, a należało odejść. Ale teraz już nie płaczę i odzyskałam spokój
kinguśka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 18:55   #2150
pawica
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Radom
Wiadomości: 63
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

K1987, chyba nigdy nie zrozumie logiki stwierdzenia: spędzamy ze sobą za mało czasu, wiec zerwijmy i spędzajmy go razem jeszcze mniej.

Nie jest mi samej zle, ale po obejrzeniu setki zdjęć znajomych na fb pt."ja i mój miś" zaczynam się zastanawiać co jest ze mną, holender, nie tak...
Koniec z fb...

Edytowane przez pawica
Czas edycji: 2012-09-15 o 19:11
pawica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 19:04   #2151
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 274
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez pawica Pokaż wiadomość
K1987, chyba nigdy nie zrozumie logiki stwierdzenia: spędzamy ze sobą za mało czasu, wiec zerwijmy i spędzajmy go razem jeszcze mnie.

Nie jest mi samej zle, ale po obejrzeniu setki zdjęć znajomych na fb pt."ja i mój miś" zaczynam się zastanawiać co jest ze mną, holender, nie tak...
Koniec z fb...
Czasami tez mam takie myśli...mam 24 lata, za soba kilka związkow, ale zadnego takiego fajnego....obecnie jestem sama My po prostu musimy troszkę dluzej poczekać
Poza tym...dziewczyny, ogladanie zdjec znajomych i opisów nie ma sensu....Czasami cos z pozoru wygląda cudownie, a potem sie okazuje ze dobrze nie jest wcale i nie bylo czego "zazdroscic"
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 19:27   #2152
pawica
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Radom
Wiadomości: 63
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

To nie jest kwestia tego, ze bardzo potrzebuje być w związku. Nawet wręcz przeciwnie. Z jednej strony patrzę na relacje tych ludzi ze zdziwieniem i brakiem zrozumienia. Nie zazdroszczę, bo pierwsza myśl jaka mi się nasuwa, jest taka, ze tego konkretnego mężczyzny i tak bym nie chciała. A z drugiej ogarnia mnie nostalgia i poczucie, że jestem dziwolągiem.
Niektóre "koleżanki" są nieprzerwanie w związku, po zakończeniu jednego zaraz znajdują zastępstwo. A ja przebieram. Raz w życiu się z kimś związałam. No może 1,5, bo tego w LO nie traktuje poważnie . Nie ze względu na brak możliwości, tylko... wycofywanie się zanim jeszcze do czegoś dojdzie, bo "czekam na ideał?". A ideał którego się doczekałam pięknie mnie załatwił jak widać .

Z jednej strony na sama myśl o budowaniu czegoś z drugim człowiekiem aż mnie odrzuca, a z drugiej fakt, że nie mam komu zaufać i nie mogę oprzeć głowy na czyimś ramieniu mnie dobija.
Zdecyduj się Pawica.

Czy to już się kwalifikuje pod osobowość mnogą?
pawica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 19:37   #2153
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 274
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez pawica Pokaż wiadomość
To nie jest kwestia tego, ze bardzo potrzebuje być w związku. Nawet wręcz przeciwnie. Z jednej strony patrzę na relacje tych ludzi ze zdziwieniem i brakiem zrozumienia. Nie zazdroszczę, bo pierwsza myśl jaka mi się nasuwa, jest taka, ze tego konkretnego mężczyzny i tak bym nie chciała. A z drugiej ogarnia mnie nostalgia i poczucie, że jestem dziwolągiem.
Niektóre "koleżanki" są nieprzerwanie w związku, po zakończeniu jednego zaraz znajdują zastępstwo. A ja przebieram. Raz w życiu się z kimś związałam. No może 1,5, bo tego w LO nie traktuje poważnie . Nie ze względu na brak możliwości, tylko... wycofywanie się zanim jeszcze do czegoś dojdzie, bo "czekam na ideał?". A ideał którego się doczekałam pięknie mnie załatwił jak widać .

Z jednej strony na sama myśl o budowaniu czegoś z drugim człowiekiem aż mnie odrzuca, a z drugiej fakt, że nie mam komu zaufać i nie mogę oprzeć głowy na czyimś ramieniu mnie dobija.
Zdecyduj się Pawica.

Czy to już się kwalifikuje pod osobowość mnogą?
Hehe Chyba musisz tylko popracować nad swoim mysleniem i nastawieniem Ale myslę ze tak myslisz bo po prostu tak naprawde jeszczw tego odpowiedniego faceta nie znalazłaś
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 19:47   #2154
pawica
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Radom
Wiadomości: 63
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Mam nadzieję, ze ten odpowiedni gdzieś tam mnie szuka .

A jak pracować nad nastawieniem ?
pawica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 19:53   #2155
egocentryczna
Zadomowienie
 
Avatar egocentryczna
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 534
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Pawica, mam podobnie.

A ja dzisiaj mam dzień przemyśleń o... ślubie. Dziś sobota - dzień ślubów i zawsze takie refleksje. Skąd właściwie mam mieć pewność, że przyjmijmy po 3 latach związku mam na tyle zaufać tż, żeby przyjąć oświadczyny? Przecież nigdy nie wiadomo co się stanie ze związkiem za kolejne 2 lata. Nagle mu coś odwali, że już nie kocha, zdradził, albo nie wiem co. Ciekawi mnie to, czy TO się po prostu czuje? czy to z rozsądku, bo już ten wiek np. to wypada w końcu się zaobrączkować. No i jeśli porównujemy staż związków. Jak rozpoznać, że to własnie ten jedyny? Strasznie przeraża mnie ta wizja.
egocentryczna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 20:02   #2156
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 274
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez pawica Pokaż wiadomość
Mam nadzieję, ze ten odpowiedni gdzieś tam mnie szuka .

A jak pracować nad nastawieniem ?

Ja bym na chwilę obecną ogólnie przerzuciła myslenie na inne sprawy, niż związki...zapewne jest mloda, facet i tak sie znajdzie, ja wierze ze kazdej z nas jest jakis przeznaczony


Po pierwsze, skup sie na pozytywnych stronach Twojego życia - na pewno przecież takie są Pamiętaj, że to od Ciebie zależy jak wygląda Twoje życie, jak cos nie pasuje, możesz probować to zmienić. Po trzecie - tak naprawdę to co teraz napisalas to tak naprawdę mały problemik, pomysl ze są gorsze rzeczy na swiecie, ze inni mają gorzej - ja przede wszystkim zawsze sobie tlumacze ze najważniejesze ze jestem zdrowa i moja rodzina jest zdrowa - to podstawa, wg mnie pesymistycznie myslenie o związkach to tak naprawdę w odniesieniu do innych spraw głupotka Tym bardziej że nie masz za sobą jakiś dramatycznych przeżyc z facetem.
Ja np zerwałam znajomosci z osobami, które powodowały ze humor mi sie psuł...mialam kilku kolegów którzy proponowali mi seks, oczywiscie odmawialam - wyzywali, poblokował ich w pierony wszędzie gdzie sie dało. Miałam tez innych znajomych....takich ktorzy czesto mowili oooo na Ciebie juz pora- popatrz kolezanki za mąz wychodzą a Ty co ? Nadal sama ? Albo inni...twierdzili ze skoro pracy nie mam, to leń ze mnie, ktory soba nic nie reperezentuje, niby czasami w zartach to mowili, a jednak....nie byli to bliscy znajomi, dlatego zrezygnowalam z kontaktu z nimi. Dlatego myslę ze na chwilę obecną powinnas wogole przestac tak myslec i skupić sie na innych sprawach w swoim życiu

---------- Dopisano o 20:02 ---------- Poprzedni post napisano o 19:59 ----------

Cytat:
Napisane przez egocentryczna Pokaż wiadomość
Pawica, mam podobnie.

A ja dzisiaj mam dzień przemyśleń o... ślubie. Dziś sobota - dzień ślubów i zawsze takie refleksje. Skąd właściwie mam mieć pewność, że przyjmijmy po 3 latach związku mam na tyle zaufać tż, żeby przyjąć oświadczyny? Przecież nigdy nie wiadomo co się stanie ze związkiem za kolejne 2 lata. Nagle mu coś odwali, że już nie kocha, zdradził, albo nie wiem co. Ciekawi mnie to, czy TO się po prostu czuje? czy to z rozsądku, bo już ten wiek np. to wypada w końcu się zaobrączkować. No i jeśli porównujemy staż związków. Jak rozpoznać, że to własnie ten jedyny? Strasznie przeraża mnie ta wizja.
Dokładnie....Mamy tak, że często z gory zakladamy tak...ze Ok teraz jest fajnie, ale co bedzie za 5 czy 10 lat? przestanie byc idealem, zacznie pić może...może zdradzać...Dlaczego nie myslicie w drogą stronę? Ze bedzie dobrze...moze nie zawsze idealnie ale dobrze? Nie mozna tak mysleć i rezygnowac ze szczescia, chyba nawet jesli mialoby ono trwać pare lat
Ponoć kobieta zawsze czuje, że to tej jedyny....nie wiem...raz tak mialam...ale chyba mi sie wydawało, bo juz z nim 2 lata nie jestem
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 20:03   #2157
pawica
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Radom
Wiadomości: 63
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

egocentryczna, ostatnio wśród moich znajomych wysyp zaręczyn i ślubów, chyba troszkę mieć męża, czy być zaręczonym zaczęło być modne. W związku z tym mam podobne przemyślenia.
Zwłaszcza, że w ogóle mam problemy z zaufaniem.
Nie chcę całe życie się zastanawiać, czy ktoś jest szczery w swoich uczuciach, czy przypadkiem się mu nie odwidziało, czy dalej mu na mnie zależy, czy na pewno, czy przypadkiem się mną nie znudził...

Princesska22,
Właściwie jestem zadowolona ze swojego życia. Jakiś czas temu miałam większe problemy i właśnie wtedy najbardziej brakowało mi męskiego ramienia, ale teraz powoli daję sobie z nimi radę sama. Znajomi którzy mieli negatywny wpływ na mój nastrój sami odeszli.
Więc na chwilę obecną moim największym problemem jest to, że miałam nadzieję, że zakocham się tylko raz w życiu a okazało się, że będę musiała to zrobić raz jeszcze .

Edytowane przez pawica
Czas edycji: 2012-09-15 o 20:15
pawica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 20:05   #2158
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 274
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez pawica Pokaż wiadomość
egocentryczna, ostatnio wśród moich znajomych wysyp zaręczyn i ślubów, chyba troszkę mieć męża, czy być zaręczonym zaczęło być modne. W związku z tym mam podobne przemyślenia.
Zwłaszcza, że w ogóle mam problemy z zaufaniem.
Nie chcę całe życie się zastanawiać, czy ktoś jest szczery w swoich uczuciach, czy przypadkiem się mu nie odwidziało, czy dalej mu na mnie zależy, czy na pewno, czy przypadkiem się mną nie znudził...
Ja uwazam ze od początku zwiazku trzeba duzo ze soba rozmawiac, ustalic jasne zasady....powiem wam ze niewielu facetow potrafi rozmawiac o uczuciach....Poza tym, jak cos sie zmienia...w sensie uczucia, myslę ze mozna to wyczuć, zauważyć...
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 20:19   #2159
pawica
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Radom
Wiadomości: 63
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ten mój potrafił rozmawiać o uczuciach. Nawet twierdził, że gdyby kiedyś doszło do takiej sytuacji, że mielibyśmy się rozstać z jego inicjatywy, potrafiłby to zrobić po ludzku. hmmmm...

Cytat:
Napisane przez Princesska22 Pokaż wiadomość
Poza tym, jak cos sie zmienia...w sensie uczucia, myslę ze mozna to wyczuć, zauważyć...
dlatego obawiam się, że cały czas skupiałabym się na tym, żeby tego momentu nie przegapić.

Edytowane przez pawica
Czas edycji: 2012-09-15 o 20:22
pawica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-15, 20:24   #2160
Princesska22
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 1 274
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez pawica Pokaż wiadomość
egocentryczna, ostatnio wśród moich znajomych wysyp zaręczyn i ślubów, chyba troszkę mieć męża, czy być zaręczonym zaczęło być modne. W związku z tym mam podobne przemyślenia.
Zwłaszcza, że w ogóle mam problemy z zaufaniem.
Nie chcę całe życie się zastanawiać, czy ktoś jest szczery w swoich uczuciach, czy przypadkiem się mu nie odwidziało, czy dalej mu na mnie zależy, czy na pewno, czy przypadkiem się mną nie znudził...

Princesska22,
Właściwie jestem zadowolona ze swojego życia. Jakiś czas temu miałam większe problemy i właśnie wtedy najbardziej brakowało mi męskiego ramienia, ale teraz powoli daję sobie z nimi radę sama. Znajomi którzy mieli negatywny wpływ na mój nastrój sami odeszli.
Więc na chwilę obecną moim największym problemem jest to, że miałam nadzieję, że zakocham się tylko raz w życiu a okazało się, że będę musiała to zrobić raz jeszcze .
Ale czy to zle ze jeszcze raz bedziesz przezywac te extra motylki w brzuchu ktore towarzyszczą raczej znajomosci tylko na poczatku ? :P Poza tym...mysl, ze trafisz lepiej, bedziesz kochac jeszcze bardziej, każda milosc jest przeciez inna

---------- Dopisano o 20:24 ---------- Poprzedni post napisano o 20:23 ----------

Cytat:
Napisane przez pawica Pokaż wiadomość
Ten mój potrafił rozmawiać o uczuciach. Nawet twierdził, że gdyby kiedyś doszło do takiej sytuacji, że mielibyśmy się rozstać z jego inicjatywy, potrafiłby to zrobić po ludzku. hmmmm...


dlatego obawiam się, że cały czas skupiałabym się na tym, żeby tego momentu nie przegapić.
Powiem tak...jeżeli od początku widzisz, ze facet jest Ok, możesz mu zaufać, to moze tylko na początku bedziesz czuja, a potem zobaczysz ze nie warto calyczas o tym mysleć, skoro jest w porządku.
Princesska22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:50.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.