Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 76 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-09-17, 13:37   #2251
_Shiloh_
Wtajemniczenie
 
Avatar _Shiloh_
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 2 495
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

orzechowo: a co mu odpowiedziałaś/odpisałaś na tą prośbę zwrotu pierścionka?
_Shiloh_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 13:42   #2252
bulbulka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 563
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez orzechowo Pokaż wiadomość
byliśmy zaręczeni .. pół roku
a tak już fajnie mi było bez niego, trzymałam się a tu w sms ta prośba o oddanie pierścionka .. smutno mi się zrobiło
ten pierścionek był drogi, tajnym źródłem sprawdziłam że 1200 zł. mnie się niby nie przyda, jedynie jako pamiątka. też uważam że jak dał to nie powinien brać, ale cóż kultura faktycznie jak widać a niech se ma, gapi się na niego albo sprzeda.
może to po prostu próba zwrócenia na siebie uwagi? hm?
bulbulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 13:46   #2253
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Jestem załamana...
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 13:49   #2254
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
Jestem załamana...
co sie stało?
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 15:16   #2255
egocentryczna
Zadomowienie
 
Avatar egocentryczna
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 534
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Wiecie co, dziewczyny ja planuję? Niedługo miesiąc od zerwania, chcę napisać długi list, pojechać w nasze miejsce, spalić go, ostatni raz sobie poszlochać i uwolnić się w końcu od tego - takie katharsis. Warto spróbować, nie?
egocentryczna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 15:38   #2256
NuSs
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 28
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

warto.
również napisałam list na miesiąc po rozstaniu i go spaliłam. - pomogło
NuSs jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 15:46   #2257
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

mi by coś takiego nie pomogło, a wręcz przeciwnie jeszcze bardziej dobiło
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 16:04   #2258
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Rozmowa telefoniczna z nim mnie dobila... milion pretensji, co nie robie to zle.. nie odzywam sie zle, odzywam sie jeszcze gorzej

odezwal sie jakis czas temu ze chce pogadac itp.. (pisalam wam, ja mu odp na drugi dzien po czym on mi napisal wywod na moj temat i nie odpisalam bo mnie zabolalo..)
A teraz peklam, zadzwonilam bo chcialam sie dowiedziec, o czym chcial gadac wtedy i co uslyszalam: ze juz nie wazne, juz nie ma nic do powiedzenia, ze moglam wtedy zadzwonic (helou przeciez miesiac temu jak ja dzwonilam to jeszcze mnie zjechal ! a sam ostatnio tylko na esa sie wysilil zero proby telefonu do mnie, mimo to odp na drugi dzien i widac tez zle.. )

No i zadzwonilam i mam za swoje ...znowu... ze to ze tamto, ze moglam to, a moglam tamto, -a przeciez to on mnie zostawil co ja jeszcze moglam zrobic? dzwonilam,prosilam o rozmowe to z☠☠☠y dostawalam a teraz wychodzi na to ze zle zrobilam, ze nie zadzwonilam odrazu po jego smsie
bo tak to go urazilo ze teraz juz obrazony na mnie i juz nie chce gadac, powiedzialam ze ciekawe czy on by do mnie zadzwonil jakbym to ja go przy dzwonieniu zjechala ...

Co nie zrobie to zle... albo ja jestem nie normalna albo juz nie wiem o co kaman...

U mnie minelo 7 tygodni odkad to zakonczyl...

Edytowane przez Hopefull
Czas edycji: 2012-09-17 o 16:08
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 16:19   #2259
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

jak dal to stracil teraz.niech sie buja a Ty go sprzedaj i kup sobie cos.a jemu powiedz ze go wyrzucilas
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 16:31   #2260
egocentryczna
Zadomowienie
 
Avatar egocentryczna
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 534
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ja chyba jestem za bardzo dumna, żeby kiedykolwiek pierwsza się do niego odezwać. I dobrze
egocentryczna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 16:32   #2261
NuSs
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 28
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
mi by coś takiego nie pomogło, a wręcz przeciwnie jeszcze bardziej dobiło
nie wiem od czego to zależy, skoro jednym pomaga, a drugich dobija

Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
Rozmowa telefoniczna z nim mnie dobila... milion pretensji, co nie robie to zle.. nie odzywam sie zle, odzywam sie jeszcze gorzej

odezwal sie jakis czas temu ze chce pogadac itp.. (pisalam wam, ja mu odp na drugi dzien po czym on mi napisal wywod na moj temat i nie odpisalam bo mnie zabolalo..)
A teraz peklam, zadzwonilam bo chcialam sie dowiedziec, o czym chcial gadac wtedy i co uslyszalam: ze juz nie wazne, juz nie ma nic do powiedzenia, ze moglam wtedy zadzwonic (helou przeciez miesiac temu jak ja dzwonilam to jeszcze mnie zjechal ! a sam ostatnio tylko na esa sie wysilil zero proby telefonu do mnie, mimo to odp na drugi dzien i widac tez zle.. )

No i zadzwonilam i mam za swoje ...znowu... ze to ze tamto, ze moglam to, a moglam tamto, -a przeciez to on mnie zostawil co ja jeszcze moglam zrobic? dzwonilam,prosilam o rozmowe to z☠☠☠y dostawalam a teraz wychodzi na to ze zle zrobilam, ze nie zadzwonilam odrazu po jego smsie
bo tak to go urazilo ze teraz juz obrazony na mnie i juz nie chce gadac, powiedzialam ze ciekawe czy on by do mnie zadzwonil jakbym to ja go przy dzwonieniu zjechala ...

Co nie zrobie to zle... albo ja jestem nie normalna albo juz nie wiem o co kaman...

U mnie minelo 7 tygodni odkad to zakonczyl...
wydaje mi się, że powinnaś całkowicie zerwac z nim kontakt. oszczędź sobie nerwów. nie reaguj na żadne akcje z jego strony, spróbuj to olac. nie możesz cały czas patrzec na jego widzimisie, czy jaśnie panu będzie chciało się porozmawiac normalnie, czy naraz sobie cos ubzdura i obrazi się jak mała dziewczynka. nie jesteś już od niego zależna. musisz iśc dalej, przed siebie i patrzec na swoje potrzeby. no i się uśmiechac w końcu będzie dobrze.

u mnie 4 dni temu minęły 3 miesiące od rozstania...
niestety codziennie widuję eksa w szkole... teraz jestem na zwolnieniu lekarskim, to przynajmniej będę miała tydzień spokoju :P
NuSs jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 16:36   #2262
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez egocentryczna Pokaż wiadomość
Ja chyba jestem za bardzo dumna, żeby kiedykolwiek pierwsza się do niego odezwać. I dobrze
a on się odezwie?
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 16:43   #2263
egocentryczna
Zadomowienie
 
Avatar egocentryczna
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 534
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Nie mam pojęcia i nawet mnie to zbytnio nie interesuje. Jak już coś sobie w życiu układam i kończę pewien etap to nie chcę zmian, czyli wolałabym, żeby się nie odzywał, bo czuję się coraz lepiej bez niego. Nie chcę po prostu żadnego kontaktu, tak postanowiłam. Przynajmniej narazie..
egocentryczna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 16:43   #2264
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez NuSs Pokaż wiadomość
nie wiem od czego to zależy, skoro jednym pomaga, a drugich dobija



wydaje mi się, że powinnaś całkowicie zerwac z nim kontakt. oszczędź sobie nerwów. nie reaguj na żadne akcje z jego strony, spróbuj to olac. nie możesz cały czas patrzec na jego widzimisie, czy jaśnie panu będzie chciało się porozmawiac normalnie, czy naraz sobie cos ubzdura i obrazi się jak mała dziewczynka. nie jesteś już od niego zależna. musisz iśc dalej, przed siebie i patrzec na swoje potrzeby. no i się uśmiechac w końcu będzie dobrze.

u mnie 4 dni temu minęły 3 miesiące od rozstania...
niestety codziennie widuję eksa w szkole... teraz jestem na zwolnieniu lekarskim, to przynajmniej będę miała tydzień spokoju :P
Faktycznie dałam ciała z tym telefonem... slabszy dzien, nawarstwienie wszystkich problemow, moze myslalam ze skoro probowal jakis czas temu zagadac, to moze cos zrozumial i bedziemy w stanie TYLKO normalnie pogadac...minelo tyle czasu odkad wogole sie widzielismy ostatni raz- phy niestety za duzo sobie myslalam...widac on nie mysli wogole o nas - w koncu co to, to bylo TYLKO 6 LAT...
po tylu latach zalatwiac wszystko pretensjami przez tel albo sms.. szkoda slow.
zaluje ze sie odezwalam... jak widac doroslosc nie ma nic wspolnego z dojrzaloscia i tyle... narazie boli jak cholera i czuje sie jak na poczatku ale musze sie podniesc.. musze

Edytowane przez Hopefull
Czas edycji: 2012-09-17 o 16:54
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 16:47   #2265
egocentryczna
Zadomowienie
 
Avatar egocentryczna
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 534
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
Faktycznie dałam cała z tym telefonem... slabszy dzien, nawarstwienie wszystkich problemow, moze myslalam ze skoro probowal jakis czas temu zagadac, to moze cos zrozumial i bedziemy w stanie TYLKO normalnie pogadac...minelo tyle czasu odkad wogole sie widzielismy ostatni raz- phy niestety za duzo sobie myslalam...widac on nie mysli wogole o nas - w koncu co to, to bylo TYLKO 6 LAT...
po tylu latach zalatwiac wszystko pretensjami przez tel albo sms.. szkoda slow.
zaluje ze sie odezwalam... jak widac doroslosc nie ma nic wspolnego z dojrzaloscia i tyle... narazie boli jak cholera i czuje sie jak na poczatku ale musze sie podniesc.. musze
Kiedyś się podniesiesz
teraz przynajmniej masz motywację, żeby więcej się nie odzywać i olewać go jeśli on to zrobi !
egocentryczna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 17:10   #2266
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
Jestem załamana...
więcej wiary w siebie !!!

---------- Dopisano o 17:10 ---------- Poprzedni post napisano o 17:07 ----------

Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
Faktycznie dałam ciała z tym telefonem... slabszy dzien, nawarstwienie wszystkich problemow, moze myslalam ze skoro probowal jakis czas temu zagadac, to moze cos zrozumial i bedziemy w stanie TYLKO normalnie pogadac...minelo tyle czasu odkad wogole sie widzielismy ostatni raz- phy niestety za duzo sobie myslalam...widac on nie mysli wogole o nas - w koncu co to, to bylo TYLKO 6 LAT...
po tylu latach zalatwiac wszystko pretensjami przez tel albo sms.. szkoda slow.
zaluje ze sie odezwalam... jak widac doroslosc nie ma nic wspolnego z dojrzaloscia i tyle... narazie boli jak cholera i czuje sie jak na poczatku ale musze sie podniesc.. musze
wiesz cieżko jest się pogodzić z rozłaką zwlaszcza jak się było tyle lat z kims , ale uwież mi że z dnia na dzień bedzie coraz lepiej, poprostu nie pisz, postaraj się odciąć a zobaczysz że z czasem bedziesz się czuła dobrze !!!
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 18:07   #2267
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

ziekuję
Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
więcej wiary w siebie !!!

---------- Dopisano o 17:10 ---------- Poprzedni post napisano o 17:07 ----------


wiesz cieżko jest się pogodzić z rozłaką zwlaszcza jak się było tyle lat z kims , ale uwież mi że z dnia na dzień bedzie coraz lepiej, poprostu nie pisz, postaraj się odciąć a zobaczysz że z czasem bedziesz się czuła dobrze !!!
Dziękuję Wam dziewczyny za słowa otuchy.
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 19:52   #2268
orzechowo
Przyczajenie
 
Avatar orzechowo
 
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Dancefloor
Wiadomości: 28
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

ratujcie, pomóżcie, skomentujcie bo mnie coś trafi z tym pierścionkiem!

nasze smsy wygladaly wczoraj tak:
on: mam jeszcze jedno pytanie, nie oddasz mi pierścionka?
ja: właśnie miałam pytać, czy chcesz. tak tak, oddam.
on: to przyjade po niego kiedyś
ja: nie ma sprawy.
on: szkoda że to się tak skończyło
ja: no tak, też właśnie sobie myślę że trochę smutne zakończenie.
i cisza.
ja dziś po południu: mogłabym Cię prosić, żebyśmy załatwili to w miarę sprawnie? szczerze mówiąc trochę mnie myśl o tym pierścionku chwyta za serce, więc jeśli będziesz w xx(moje miasto) w wolnej chwili, może być nawet rano, to daj znać.
on dziś(5 godzin później): nie wiem kiedy będę, raczej przy okazji

skomentujcie. rodzice mówią mi że broń Boże to jest brak honoru z jego strony, Wy radzicie żebym go sobie zatrzymała i pojechała mu chamsko a ja sama nie wiem czy zrobić mu na złosć skoro dał czy oddać, jak już się tak upomina.
orzechowo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 19:55   #2269
egocentryczna
Zadomowienie
 
Avatar egocentryczna
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 534
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Moim zdaniem burak, że w ogóle chce zwrotu.

I jeszcze, żebyś Ty się prosiła o to, żeby przyjechał szybko, a on łaskę robi, że przyjedzie? No śmieszne i żałosne...
egocentryczna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 20:01   #2270
NuSs
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 28
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
Faktycznie dałam ciała z tym telefonem... slabszy dzien, nawarstwienie wszystkich problemow, moze myslalam ze skoro probowal jakis czas temu zagadac, to moze cos zrozumial i bedziemy w stanie TYLKO normalnie pogadac...minelo tyle czasu odkad wogole sie widzielismy ostatni raz- phy niestety za duzo sobie myslalam...widac on nie mysli wogole o nas - w koncu co to, to bylo TYLKO 6 LAT...
po tylu latach zalatwiac wszystko pretensjami przez tel albo sms.. szkoda slow.
zaluje ze sie odezwalam... jak widac doroslosc nie ma nic wspolnego z dojrzaloscia i tyle... narazie boli jak cholera i czuje sie jak na poczatku ale musze sie podniesc.. musze
człowiek uczy się na błędach.
mój eks po 3 latach związku powiedział mi, że nie chce się przywiązywać...

dasz sobie radę, poboli i z czasem będzie przechodziło. wiadomo - momentami nastapią gorsze dni. ale i one będą pojawiały się coraz rzadziej. ważne, żeby się czymś zająć, dużo wychodzić z domu i, przede wszystkim, dać sobie czas.
a teraz zrób coś dla siebie i się uśmiechnij wszystko wygląda duużo lepiej, jak tylko się uśmiechniesz
NuSs jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 20:01   #2271
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Dokładnie tak samo sprawa wygląda z rzeczami mojego eksia- eksia (dwóch do tyłu, rozstanie z listopada 2011), który się u mnie zadekował niemal na pół roku - rzeczy po nim zostały, bo on nie wie, kiedy będzie w Krakowie, ale mają zostać.
Już nawet proponowałam wysyłkę pocztą do Częstochowy, ale nie, jaśnie pan nie będzie za nią płacił.

Może i jestem nienormalna i nadwrażliwa, ale świadomość tego, że posiadam coś, co do mnie nie należy i na dodatek się przykro kojarzy, zagraca mi dom, psuje mi myśli - znacznie lepiej czuję się psychicznie, kiedy po trudnym okresie w życiu się odgracam i pozbywam części rzeczy, zamiast je gromadzić i robić za magazyniera.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 20:06   #2272
pawica
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Radom
Wiadomości: 63
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez orzechowo Pokaż wiadomość
ratujcie, pomóżcie, skomentujcie bo mnie coś trafi z tym pierścionkiem!

nasze smsy wygladaly wczoraj tak:
on: mam jeszcze jedno pytanie, nie oddasz mi pierścionka?
ja: właśnie miałam pytać, czy chcesz. tak tak, oddam.
on: to przyjade po niego kiedyś
ja: nie ma sprawy.
on: szkoda że to się tak skończyło
ja: no tak, też właśnie sobie myślę że trochę smutne zakończenie.
i cisza.
ja dziś po południu: mogłabym Cię prosić, żebyśmy załatwili to w miarę sprawnie? szczerze mówiąc trochę mnie myśl o tym pierścionku chwyta za serce, więc jeśli będziesz w xx(moje miasto) w wolnej chwili, może być nawet rano, to daj znać.
on dziś(5 godzin później): nie wiem kiedy będę, raczej przy okazji

skomentujcie. rodzice mówią mi że broń Boże to jest brak honoru z jego strony, Wy radzicie żebym go sobie zatrzymała i pojechała mu chamsko a ja sama nie wiem czy zrobić mu na złosć skoro dał czy oddać, jak już się tak upomina.

Ja bym oddala, w końcu po co Ci ten pierścionek , niech sobie go zje, albo da kolejnej "narzeczonej".
Z tym, że... nie ułatwiaj mu tego . Już napisałaś wystarczająco, że oddasz i chcesz to zrobić jak najszybciej. Teraz niech on łaskawca się stara. Jak będzie kiedyś przejazdem, to Ciebie nie będzie w okolicy . Pobaw się z nim w kotka i myszkę :p, przeciągaj jak najdłużej. Bądź chętna do zwrotu, tylko te sytuacje losowe jakoś nie będą na rękę . Niech sie troszkę poirytuje i postara jeśli mu zależy .
Oj, jak ja uwielbiam małe złośliwości



Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Dokładnie tak samo sprawa wygląda z rzeczami mojego eksia- eksia (dwóch do tyłu, rozstanie z listopada 2011), który się u mnie zadekował niemal na pół roku - rzeczy po nim zostały, bo on nie wie, kiedy będzie w Krakowie, ale mają zostać.
Już nawet proponowałam wysyłkę pocztą do Częstochowy, ale nie, jaśnie pan nie będzie za nią płacił.

Może i jestem nienormalna i nadwrażliwa, ale świadomość tego, że posiadam coś, co do mnie nie należy i na dodatek się przykro kojarzy, zagraca mi dom, psuje mi myśli - znacznie lepiej czuję się psychicznie, kiedy po trudnym okresie w życiu się odgracam i pozbywam części rzeczy, zamiast je gromadzić i robić za magazyniera.
Najwyraźniej niezbyt mu zależy skoro tak strasznie z tym zwleka. Wyrzuć, jeśli się kiedyś upomni wyjaśnij, że nie jesteś magazynierem i potrzebowałaś miejsca w domu. A jeśli bardzo nie chcesz tego zrobić...
Nie masz piwnicy, strychu, garażu? Zapakuj do kartonu niech nie leży, kurzy się i nie rzuca w oczy. Jak się zglosi sam wykopie spod sterty skarbów

Edytowane przez pawica
Czas edycji: 2012-09-17 o 20:10
pawica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 20:19   #2273
NuSs
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 28
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Dokładnie tak samo sprawa wygląda z rzeczami mojego eksia- eksia (dwóch do tyłu, rozstanie z listopada 2011), który się u mnie zadekował niemal na pół roku - rzeczy po nim zostały, bo on nie wie, kiedy będzie w Krakowie, ale mają zostać.
Już nawet proponowałam wysyłkę pocztą do Częstochowy, ale nie, jaśnie pan nie będzie za nią płacił.

Może i jestem nienormalna i nadwrażliwa, ale świadomość tego, że posiadam coś, co do mnie nie należy i na dodatek się przykro kojarzy, zagraca mi dom, psuje mi myśli - znacznie lepiej czuję się psychicznie, kiedy po trudnym okresie w życiu się odgracam i pozbywam części rzeczy, zamiast je gromadzić i robić za magazyniera.
jeśli są to jakieś ubrania i inne - wyrzuć. rzeczy, które zajmują tyle miejsca, a przy tym sprawiają Ci masę bólu, nie warto trzymać.

też mam rzeczy po eksie, jakieś pamiątki, gazety i inne pierdoły... a raczej ma je moja przyjaciółka, która stwierdziła, żebym nie kierowała się impulsem, tylko po jakimś czasie zadecydowała, czy chcę mieć z tego fajną pamiątkę lub czy chcę je wyrzucić. szczerze, nie wiem co mam z nimi zrobić.
eks, od razu po zerwaniu, stwierdził, że moje rzeczy zachowa sobie na pamiątkę. ledwo 1,5 miesiąca później dalej je miał, ale stwierdził, że chyba je wyrzuci. wtedy mu powiedziałam, że najwyżej ja mu przyniosę to pudło z jego rzeczami i on zrobi z nimi co będzie chciał, ponieważ ja nie mam jednak serca by je wyrzucać. on odpowiedział mi wtedy, że on nie chce tych rzeczy, ale po chwili się zgodził ze względu na to, jeśli miałoby mi potem ulżyć. miałam mu to przynieść na początku września, ale nie potrafię zebrać się na odwagę. on też się nie upomina.
ponadto, jego mama rozmawiała z moją (kumplują się), i ni z tego ni z owego, jego mama powiedziała, że on dalej trzyma wszystkie rzeczy po mnie, dalej ma porozstawiane wspólne zdjęcia na półce... więc nie wiem co zrobić z pudłem. jestem zbyt dumna, by z nim o tym pogadać. żeby w ogóle z nim pogadać o czymś, co nie dotyczy szkoły, bądź innych pierdół...

Edytowane przez NuSs
Czas edycji: 2012-09-17 o 20:28
NuSs jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 20:55   #2274
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
Rozmowa telefoniczna z nim mnie dobila... milion pretensji, co nie robie to zle.. nie odzywam sie zle, odzywam sie jeszcze gorzej

odezwal sie jakis czas temu ze chce pogadac itp.. (pisalam wam, ja mu odp na drugi dzien po czym on mi napisal wywod na moj temat i nie odpisalam bo mnie zabolalo..)
A teraz peklam, zadzwonilam bo chcialam sie dowiedziec, o czym chcial gadac wtedy i co uslyszalam: ze juz nie wazne, juz nie ma nic do powiedzenia, ze moglam wtedy zadzwonic (helou przeciez miesiac temu jak ja dzwonilam to jeszcze mnie zjechal ! a sam ostatnio tylko na esa sie wysilil zero proby telefonu do mnie, mimo to odp na drugi dzien i widac tez zle.. )

No i zadzwonilam i mam za swoje ...znowu... ze to ze tamto, ze moglam to, a moglam tamto, -a przeciez to on mnie zostawil co ja jeszcze moglam zrobic? dzwonilam,prosilam o rozmowe to z☠☠☠y dostawalam a teraz wychodzi na to ze zle zrobilam, ze nie zadzwonilam odrazu po jego smsie
bo tak to go urazilo ze teraz juz obrazony na mnie i juz nie chce gadac, powiedzialam ze ciekawe czy on by do mnie zadzwonil jakbym to ja go przy dzwonieniu zjechala ...

Co nie zrobie to zle... albo ja jestem nie normalna albo juz nie wiem o co kaman...

U mnie minelo 7 tygodni odkad to zakonczyl...
Głuptasie i po co się odzywałaś? Co Ci to dało? Bardziej się tylko załamałaś

---------- Dopisano o 20:50 ---------- Poprzedni post napisano o 20:49 ----------

Cytat:
Napisane przez orzechowo Pokaż wiadomość
ratujcie, pomóżcie, skomentujcie bo mnie coś trafi z tym pierścionkiem!

nasze smsy wygladaly wczoraj tak:
on: mam jeszcze jedno pytanie, nie oddasz mi pierścionka?
ja: właśnie miałam pytać, czy chcesz. tak tak, oddam.
on: to przyjade po niego kiedyś
ja: nie ma sprawy.
on: szkoda że to się tak skończyło
ja: no tak, też właśnie sobie myślę że trochę smutne zakończenie.
i cisza.
ja dziś po południu: mogłabym Cię prosić, żebyśmy załatwili to w miarę sprawnie? szczerze mówiąc trochę mnie myśl o tym pierścionku chwyta za serce, więc jeśli będziesz w xx(moje miasto) w wolnej chwili, może być nawet rano, to daj znać.
on dziś(5 godzin później): nie wiem kiedy będę, raczej przy okazji

skomentujcie. rodzice mówią mi że broń Boże to jest brak honoru z jego strony, Wy radzicie żebym go sobie zatrzymała i pojechała mu chamsko a ja sama nie wiem czy zrobić mu na złosć skoro dał czy oddać, jak już się tak upomina.
Ja bym nie oddała, powiedziałabym że zgubiłam, albo coś wymyśliła, a co to Poza tym nie miałabym czasu a te jego "kiedyś przy okazji"

---------- Dopisano o 20:51 ---------- Poprzedni post napisano o 20:50 ----------

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Dokładnie tak samo sprawa wygląda z rzeczami mojego eksia- eksia (dwóch do tyłu, rozstanie z listopada 2011), który się u mnie zadekował niemal na pół roku - rzeczy po nim zostały, bo on nie wie, kiedy będzie w Krakowie, ale mają zostać.
Już nawet proponowałam wysyłkę pocztą do Częstochowy, ale nie, jaśnie pan nie będzie za nią płacił.

Może i jestem nienormalna i nadwrażliwa, ale świadomość tego, że posiadam coś, co do mnie nie należy i na dodatek się przykro kojarzy, zagraca mi dom, psuje mi myśli - znacznie lepiej czuję się psychicznie, kiedy po trudnym okresie w życiu się odgracam i pozbywam części rzeczy, zamiast je gromadzić i robić za magazyniera.
Skoro nie chce wysyłki na swój koszt poinformowałabym go na Twoim miejscu, że jeśli do dnia (konkretna data) nie odbierze ich to lądują w śmietniku, bo raz albo zmieniasz mieszkanie, dwa nie masz miejsca, trzy masz złe wspomnienia i niech wybiera! Co to Ty jesteś przechowalnia?!

---------- Dopisano o 20:53 ---------- Poprzedni post napisano o 20:51 ----------

Cytat:
Napisane przez pawica Pokaż wiadomość
Ja bym oddala, w końcu po co Ci ten pierścionek , niech sobie go zje, albo da kolejnej "narzeczonej".
Z tym, że... nie ułatwiaj mu tego . Już napisałaś wystarczająco, że oddasz i chcesz to zrobić jak najszybciej. Teraz niech on łaskawca się stara. Jak będzie kiedyś przejazdem, to Ciebie nie będzie w okolicy . Pobaw się z nim w kotka i myszkę :p, przeciągaj jak najdłużej. Bądź chętna do zwrotu, tylko te sytuacje losowe jakoś nie będą na rękę . Niech sie troszkę poirytuje i postara jeśli mu zależy .
Oj, jak ja uwielbiam małe złośliwości


Najwyraźniej niezbyt mu zależy skoro tak strasznie z tym zwleka. Wyrzuć, jeśli się kiedyś upomni wyjaśnij, że nie jesteś magazynierem i potrzebowałaś miejsca w domu. A jeśli bardzo nie chcesz tego zrobić...
Nie masz piwnicy, strychu, garażu? Zapakuj do kartonu niech nie leży, kurzy się i nie rzuca w oczy. Jak się zglosi sam wykopie spod sterty skarbów
Tyle, że przez takie zabawy ona może się jeszcze bardziej dołować i nie wracać do formy, robić jakieś głupie nadzieje

---------- Dopisano o 20:54 ---------- Poprzedni post napisano o 20:53 ----------

Cytat:
Napisane przez NuSs Pokaż wiadomość
jeśli są to jakieś ubrania i inne - wyrzuć. rzeczy, które zajmują tyle miejsca, a przy tym sprawiają Ci masę bólu, nie warto trzymać.

też mam rzeczy po eksie, jakieś pamiątki, gazety i inne pierdoły... a raczej ma je moja przyjaciółka, która stwierdziła, żebym nie kierowała się impulsem, tylko po jakimś czasie zadecydowała, czy chcę mieć z tego fajną pamiątkę lub czy chcę je wyrzucić. szczerze, nie wiem co mam z nimi zrobić.
eks, od razu po zerwaniu, stwierdził, że moje rzeczy zachowa sobie na pamiątkę. ledwo 1,5 miesiąca później dalej je miał, ale stwierdził, że chyba je wyrzuci. wtedy mu powiedziałam, że najwyżej ja mu przyniosę to pudło z jego rzeczami i on zrobi z nimi co będzie chciał, ponieważ ja nie mam jednak serca by je wyrzucać. on odpowiedział mi wtedy, że on nie chce tych rzeczy, ale po chwili się zgodził ze względu na to, jeśli miałoby mi potem ulżyć. miałam mu to przynieść na początku września, ale nie potrafię zebrać się na odwagę. on też się nie upomina.
ponadto, jego mama rozmawiała z moją (kumplują się), i ni z tego ni z owego, jego mama powiedziała, że on dalej trzyma wszystkie rzeczy po mnie, dalej ma porozstawiane wspólne zdjęcia na półce... więc nie wiem co zrobić z pudłem. jestem zbyt dumna, by z nim o tym pogadać. żeby w ogóle z nim pogadać o czymś, co nie dotyczy szkoły, bądź innych pierdół...

no to ładnie
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 21:13   #2275
ajlawlegia
Raczkowanie
 
Avatar ajlawlegia
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Po pierwsze, jeśli już robisz tak duże rzeczy (żeby nie powiedzieć głupie, nie chcę oceniać bo Cię nie znam, ale z mojej perspektywy głupie): rezygnujesz z pracy i miejsca, swojej "bazy" dla faceta, z którym jesteś kilka miesięcy, to zasługujesz na szacunek w postaci wyjaśnienia, co to za tajne "problemy" - tego by wymagała jakakolwiek dojrzałość, żebyś wiedziała o co chodzi. (Bez tego przynajmniej ja bym myślała, że chodzi o mafię, gang, narkotyki, sektę albo inną cholerę ).
Nie wiem, ile macie lat, ale tutaj tego nie ma. Skoro mieliście ze sobą mieszkać, to na litość boską, czemu koleś robi takie tajemnice ze swojego życia..?
Na pewno nie leciałabym jak pies z wywalonym jęzorem do kolesia, który najpierw chce mnie do siebie sprowadzić, potem mnie zlewa, a potem "skarbuje" i wszystko jest w porządku - to jakaś paranoja i schizofrenia z jego strony, po prostu śmieszne. Zachowaj w tym wszystkim jakieś swoje granice i swoją niezależność, sama siebie zapytaj, co Ty o tym myślisz - nie rób wszystkiego, by zadowolić głównie jego, zapominając o sobie, bo sama będziesz niezadowolona i nieszczęśliwa.

Aha, i nie wiem jak dobrze się znacie dzięki tym smsom i gadu gadu, jak często się widujecie, ale zaczynanie wszystkiego od nowa w nowym mieście po paru miesiącach związku i wielkie deklaracje zweryfikuje zamieszkanie ze sobą. To dość duże ryzyko, jeśli wcześniej nie przebywaliście ze sobą zbyt często.
Gdybym była w tej sytuacji i zakochała się do szaleństwa to może i bym się przeniosła, ale na pewno to zaplanowała - i przede wszystkim nie do niego, z nim po tak krótkim czasie, a na swoje - tak żeby czuć się bezpiecznie gdyby coś nie wypaliło i mieć mimo wszystko dokąd wrócić jakby nie wyszło.
A więc ja mam 23, on 33 lata. Co do tajemnic raczył mi dziś powiedzieć w czym problem - po kilku latach życia w trzeźwości zaczął pić i nie może przestać, do tego dochodzą problemy finansowe - duże wydatki związane z utrzymaniem syna mieszkającego zagranicą i problemy w pracy

Co do tego, że zgodziłam się z nim zamieszkać i postanowiłam zmienić swoje życie... Z perspektywy czasu wiem, że było to głupie, ale jednak bardzo żałuję, że nie wyszło... Wtedy wydawało mi się, że to jedyna nadzieja dla mnie - zmiana otoczenia, odcięcie się od przeszłości. W zasadzie to dzięki niemu uwolniłam się z poprzedniego, bardzo toksycznego związku, który zmarnował mi 6 lat życia i niestety dalej się za mną ciągną jego konsekwencje.

---------- Dopisano o 21:13 ---------- Poprzedni post napisano o 21:07 ----------

Cytat:
Napisane przez syklamen Pokaż wiadomość
Kochana, absolutnie nie powinnaś do niego jechać. Już, kiedy doszłam do połowy Twojej wypowiedzi wiedziałam, co się kroi. Miałam do czynienia z podobnym zachowaniem. Klasyczne zagrywki faceta, który chce zerwać, ale nie wiem jak. W moim przypadku też było unikanie przez niego kontaktu, zbywanie mnie, na końcu, kiedy już go zmusiłam w jakiś sposób do rozmowy, powiedział mi (podobnie jak u Ciebie), że ma dużo problemów, z którymi musi sobie sam poradzić. Ja oczywiście naiwna, powiedziałam, że możemy przejść przez nie razem. On powiedział, że nie chce mnie nimi obciążać Doszukiwałam się powodów takiego zachowania w jego trudnym charakterze, itd. Chciałam pomóc, martwiłam się. Oczywiście też twierdził, że jak rozwiąże te swoje ''problemy'' to się do mnie odezwie. Po kilku dniach już chciał przerwy. Te gadki o tym, że nie zasługujemy na to, żeby z nimi dzwigać ich 'ogromnych' problemów to mogą sobie wsadzić. Facet, któremu zależy na kobiecie nie będzie wymyślał takich tanich gadek, tylko powie szczerze jak jest i jeszcze spyta o radę. Tak samo jest z kontaktem, co to w ogóle jest żebyś się nie mogła do niego dodzwonić, żeby Ci robił łaskę że z Tobą gada i ciągle się czymś wymawiał?
Niepotrzebnie tak szybko zgodziłaś się na wspólne mieszkanie. Ale chyba dobrze, że do niego nie doszło, bo widać jakim tchórzem jest ten pan.
A z nim daj już sobie lepiej spokój.
Widzisz, dziś chciałam być twarda po nie przespanej nocy poszłam pierwszy dzień do nowej pracy, nawet nie miałam czasu o nim pomyśleć (oby było tak częściej). I już koło południa dostałam wiadomość "jak mija pierwszy dzień w pracy" - nie odpisałam. I dosłownie chwilę po wybiciu godziny kończącej dzień pracy już był telefon - nie odebrałam... I weź tu zrozum faceta. Mam nadzieję, że poczuje się choć w połowie tak źle jak ja!
__________________
Odchudzanie - od 1.03.2012
75-74-73-72-71-70-69-68-67-66-65-64-63-62-61

Zapuszczam włosy!
45-46-47-48-49-50-51-52-53-54-55-56-57-58-59-60

"I obojętnie co robisz to bądź tego pewien
i bądź z tego dumny i wierz w siebie"
ajlawlegia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 21:57   #2276
selena004
Raczkowanie
 
Avatar selena004
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 299
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Możecie mi powiedzieć, że jestem głupia, ale zeszłam się ze swoim. Powiedziałam sobie, że to już ostatnia szansa. Przyjaciółce to dam na piśmie...
selena004 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 22:08   #2277
syklamen
Zakorzenienie
 
Avatar syklamen
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Magiczna kraina Narnia, gdzieś na Latarnianym Pustkowiu...:)
Wiadomości: 6 518
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez selena004 Pokaż wiadomość
Możecie mi powiedzieć, że jestem głupia, ale zeszłam się ze swoim. Powiedziałam sobie, że to już ostatnia szansa. Przyjaciółce to dam na piśmie...
lol

Co Ci powiedział?
__________________
47/2017 48/2016 80/2015 95/2014
syklamen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 22:09   #2278
Monichulaa
Zakorzenienie
 
Avatar Monichulaa
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Garwolin
Wiadomości: 10 019
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez selena004 Pokaż wiadomość
Możecie mi powiedzieć, że jestem głupia, ale zeszłam się ze swoim. Powiedziałam sobie, że to już ostatnia szansa. Przyjaciółce to dam na piśmie...
Jak zobaczyłam Twój nick to od razu pomyślałam, co tam u Ciebie i jak się sprawy mają. I wiesz, wcale się nie zdziwiłam, po tym co przeczytałam. I mimo wszystko mam nadzieję, że się uda
__________________
"Kto nie ma odwagi do marzeń,
nie będzie miał siły do walki."





A jednak przy każdej niepewności tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafisz zrezygnować...
Monichulaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 22:21   #2279
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ajlawlegia Pokaż wiadomość
A więc ja mam 23, on 33 lata. Co do tajemnic raczył mi dziś powiedzieć w czym problem - po kilku latach życia w trzeźwości zaczął pić i nie może przestać, do tego dochodzą problemy finansowe - duże wydatki związane z utrzymaniem syna mieszkającego zagranicą i problemy w pracy

Co do tego, że zgodziłam się z nim zamieszkać i postanowiłam zmienić swoje życie... Z perspektywy czasu wiem, że było to głupie, ale jednak bardzo żałuję, że nie wyszło... Wtedy wydawało mi się, że to jedyna nadzieja dla mnie - zmiana otoczenia, odcięcie się od przeszłości. W zasadzie to dzięki niemu uwolniłam się z poprzedniego, bardzo toksycznego związku, który zmarnował mi 6 lat życia i niestety dalej się za mną ciągną jego konsekwencje.

---------- Dopisano o 21:13 ---------- Poprzedni post napisano o 21:07 ----------



Widzisz, dziś chciałam być twarda po nie przespanej nocy poszłam pierwszy dzień do nowej pracy, nawet nie miałam czasu o nim pomyśleć (oby było tak częściej). I już koło południa dostałam wiadomość "jak mija pierwszy dzień w pracy" - nie odpisałam. I dosłownie chwilę po wybiciu godziny kończącej dzień pracy już był telefon - nie odebrałam... I weź tu zrozum faceta. Mam nadzieję, że poczuje się choć w połowie tak źle jak ja!
Do zmiany swojego życia nie potrzebujesz faceta, pakowanie się w związek też nie jest do tego niezbędne. Nie wskakuj z jednego trudnego związku w drugi, naprawdę nie musi być tak, że już na początku wyskakują problemy, dzięki którym wydaje Ci się może, że będziecie bliżej siebie. Na początku mają fruwać motyle, nawet jesteśmy chodzącymi twardo po ziemi realistkami
Zwłaszcza w taki związek - wybacz, ale dla mnie nadużywający czegokolwiek faceci to straceńcy - skreślam takich już na starcie, przez uraz osobisty. Nie baw się w ratowniczkę, bo to nic nie da, on sam musi o siebie zadbać, pomyśleć o pomocy dla siebie nie ze względu na Ciebie, a dla siebie samego.
Ale i tak dobrze się stało, że misiu ma na tyle rozumku i Cię od tego separuje, choć szkoda, że nie był wobec Ciebie szczery i początkowo ukrywał fakt uzależnienia.
To nie jest typ faceta dla tak młodej i niedoświadczonej w porównaniu do niego kobiety.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-17, 22:36   #2280
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez selena004 Pokaż wiadomość
Możecie mi powiedzieć, że jestem głupia, ale zeszłam się ze swoim. Powiedziałam sobie, że to już ostatnia szansa. Przyjaciółce to dam na piśmie...
Cóż mogę napisać takie to są licealne miłości, ale życzę Ci powodzenia i wytrwałości i mam nadzieję, że szybko tu nie wrócisz z mega wyrzutami sumienia
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:58.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.