Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :( - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2012-09-20, 23:51   #1
Podmuch_Wiosny
Zadomowienie
 
Avatar Podmuch_Wiosny
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: WLKP
Wiadomości: 1 258

Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(


Dziewczyny, piszę na moim ukochanym wizażu, bo mam wrażenie że moje przyjaciółki nie chcą już słuchać mojego jęczenia na ten temat
Jak w tytule. Jestem ze swoim facetem od roku (ja mam 21 on 22 lata). Znamy się od podstawówki, zawsze byliśmy kumplami aż tu nagle zaczęliśmy ze sobą kręcić w związku jest nam cudownie, ufam mu, czuję się bezpieczna i kochana i tak dalej.
M. jest dla mnie ważny i kilka miesięcy temu przedstawiłam go swojej rodzinie. Jeśli chodzi o moich przyjaciół - uwielbiają go. Mamy swoją paczkę i jest baaaardzo fajnie. I tu sprawy się komplikują. On ma też swoją paczkę, składającą się głównie z facetów, ale oni mają też dziewczyny, więc ogólnie towarzystwo jest mieszane. Jeśli M. ma ochotę wyjść z samymi kumplami - rozumiem. On zresztą nawet mnie nie informuje gdy wychodzi, po prostu to robi. Poprzedniego faceta kontrolowałam i marnie to się skończyło, więc nie robię mu żadnych problemów. Czasami są jednak imprezy/spotkania na których są też inne dziewczyny. O nich niestety też mnie nie informuje i nie zabiera. Rozmawiałam z nim o tym nie raz, zawsze znajdzie jakąś wymówkę. A bo koledzy napisali mu w ostatniej chwili i wybiegł z domu i nie zdążył mi napisać, albo coś w tym stylu. W końcu zrobiłam mu o to awanturę. Wtedy ze łzami w oczach () powiedział że powie mi prawdę. Problem polega niby na tym, że jego koledzy palą ogromne ilości marichuany. I gdy np jest grill, to oni najpierw muszą ściągąć wiadro (nie mam pojęcia o co w tym chodzi, ale to jakieś mega jaranie...) i mu jest po prostu za nich głupio i nie chce żebym na to patrzyła wydaje mi się to średnio prawdopodobne.

Co do jego rodziców, ja chcę bardzo poznać jego mamę, bo z tego co opowiada jest świetna. Ona też bardzo chce poznać mnie. Wiele razy mu mówiłam że jest mi przykro. On twierdzi, że wyobraża sobie to tak, że przedstawi mnie przy jakiejś wielkiej okazji. Że nie mogę po prostu przyjść, a on powie "siema siema to moja dziewczyna". Poza tym nie miał nigdy wcześniej dziewczyny na poważnie i się tym stresuje. Ja to rozumiem, ale żeby przez rok nie znaleźć żadnej okazji ?

Dziewczyny co o tym myślicie? Jestem zdruzgotana -.-


hej dziewczyny, chciałabym zaaktualizować ten wątek, bo moj problem nadal trwa po założeniu tego wątku była oczywiście wielka poważna rozmowa, przepraszanie i obiecywanie... ale wczoraj znowu przelała się czara goryczy, bo nic a nic się nie zmieniło... mieszkamy w małej miejscowości, wczoraj na cmentarzu mijałam mojego TŻ i jego rodzinę, tzn on szedł kawałek za nimi. nie mogłam powiedziec im dzień dobry bo oni nie mają pojęcia kim jestem, zatrzymałam TŻa a on gadał ze mną jak ze starą kumpelą... siema siema, co tam, ja juz lece bo moi juz poszli. nawet buzi mi nie dał na przywitanie/pożegnanie. później wieczorem się spotkaliśmy, powiedziałam mu że wtedy na cmentarzu było mi przykro.. odpowiedział że było mu mega zimno, dlatego mnie nie pocałował na przywitanie. ja zaczynam mieć już jakieś schizy, za każdym razem gdy widzę na fejsie że jego znajomi się zbierają na jakieś piwo, zastanawiam się czy on może tym razem się "zlituje" i mnie ze sobą zabierze... a gdy mu o tym mówię, to odpowiada że nie było okazji żeby mnie przedstawić. gdy powiedziałam że już tak nie dam rady, że czuję się tak jakby się mnie wstydził, to powiedział mi że są dwie bramki. w pierwszej jesteśmy my. kochamy się i jak jesteśmy sami jest nam najlepiej. w drugiej jest to, że mam problem z tym że nie znam jego rodziny/znajomych. i szkoda że ja wybieram tą drugą bramkę i przez TAKĄ BŁAHOSTKĘ chcę się rozstać. nie wiem co mam robić. niby się rozstaliśmy, on powiedział że nie chce mi kolejny raz niczego obiecywać, bo wie że i tak mu nie uwierzę... powiedział że nie zabronię mu walczyć. eh.. mam ochotę biec do niego i rzucić sie mu na szyję, ale wiem, że znowu będzie tak jak było.

ale wiecie co jest najgorsze? tak ciężko mi go zostawić, bo mimo wszystko czuję że to nie jest DOSTATECZNY powód. nie zranił mnie, nie zdradził. gdyby pominąć te dwie sprawy, jest mi z nim dobrze. ale jednocześnie za każdym razem jak widzę że kroi się piwko na którym TŻ będzie "Obecny!", a mi nawet nic nie mówi, to mam ochotę płakać i czuję się jak szmata do podłogi... __________________
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=764220

WYMIENIAM SIĘ ---> CZERWIEC

Edytowane przez Podmuch_Wiosny
Czas edycji: 2012-11-02 o 15:53
Podmuch_Wiosny jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 00:00   #2
kaja2301
Zakorzenienie
 
Avatar kaja2301
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Wiadomości: 3 957
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

to nigdy u niego w domu nie bylas?
__________________
I like my money right where I can see it .. hanging in my closet
kaja2301 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 00:03   #3
Podmuch_Wiosny
Zadomowienie
 
Avatar Podmuch_Wiosny
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: WLKP
Wiadomości: 1 258
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

nie, nie byłam. na codzień mieszkamy w mieście w którym studiujemy, ale w jego domu rodzinnym nigdy nie byłam. wykręca się tym że dzieli pokój z bratem. eh, przecież się nie będę na siłę wpraszać, nie?
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=764220

WYMIENIAM SIĘ ---> CZERWIEC
Podmuch_Wiosny jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 00:06   #4
chwast
Zakorzenienie
 
Avatar chwast
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 23 776
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

jeśli chodzi o rodzinę, to nie rozumiem tej nagonki "muszę poznać jego mamę". Jeśli nie planujecie ślubu, to nie musisz. Poza tym dziwne, że znacie się od podstawówki, a Ty go dopiero po ponad 10 latach przedstawiasz rodzicom?

No wiesz... jeśli jego kumple po zielsku zachowują się jak małpy i cofają się w rozwoju... to tak, jak najbardziej taka wymówka jest prawdopodobna, nie chciałabyś na to patrzeć, zwłaszcza nie będąc w ich stanie Sama czasem popalam, ale trzody nie robię więc dziwni znajomi
chwast jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 00:07   #5
romantycznaaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 5
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Ze swoim facetem miałam podobnie,bylismy ze soba juz ok roku, on byl u mnie poznal moja rodzine, ale do siebie mnie nie zapraszal. Dziwnie sie z tym czulam, na poczatku nic nie mowilam, ale pozniej zaczelam rzucac niewinne aluzje, az w koncu z nim porozmawialam. Powiedzial mi, ze myslal , ze ja nie chce, ze sie wstydze, ze sam tez sie stresowal, bo jestem pierwsza dziewczyna, ktora by rodzicom przedstawil i mnie nie zapraszal i czekal sam nie wie na co. Jak juz z nim szczerze porozmaiwlam, ze chce i ze to dla mnie wazne, zaprosil mnie do siebie i nie bylo tak strasznie ani dla mnie ani dla niego. Porozmawiaj z Nim jeszcze raz, ze to dla Ciebie wazne, ze tez przeciez bedziesz sie stresowala, ale ze bardzo chcialabys zeby Cie przedstawil, ja sowjemu powiedzialam, ze to tez w pewien sposob pokaze, ze duzo dla Niego znacze, bo "wprowadzi" mnie w swoje prywatne otoczenie, dom rodzinny itd. U mnie podzialalao, mam nadzieje ze u Ciebie tez. Powodzenia.
A co do znajomych to nie wiem...jezli mowi prawde to moze faktycznie jest tak,ze sie wstydzi, ale z drugiej strony jezeli juz to oni powinni sie wstydzic nie on za nich ...jezeli Tobie by to nie przeszkadzalo to nie widze problemu zeby mial Cie tam nie zabierac....
romantycznaaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 00:08   #6
leniwca
Zakorzenienie
 
Avatar leniwca
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez Podmuch_Wiosny Pokaż wiadomość
Dziewczyny, piszę na moim ukochanym wizażu, bo mam wrażenie że moje przyjaciółki nie chcą już słuchać mojego jęczenia na ten temat
Jak w tytule. Jestem ze swoim facetem od roku (ja mam 21 on 22 lata). Znamy się od podstawówki, zawsze byliśmy kumplami aż tu nagle zaczęliśmy ze sobą kręcić w związku jest nam cudownie, ufam mu, czuję się bezpieczna i kochana i tak dalej.
M. jest dla mnie ważny i kilka miesięcy temu przedstawiłam go swojej rodzinie. Jeśli chodzi o moich przyjaciół - uwielbiają go. Mamy swoją paczkę i jest baaaardzo fajnie. I tu sprawy się komplikują. On ma też swoją paczkę, składającą się głównie z facetów, ale oni mają też dziewczyny, więc ogólnie towarzystwo jest mieszane. Jeśli M. ma ochotę wyjść z samymi kumplami - rozumiem. On zresztą nawet mnie nie informuje gdy wychodzi, po prostu to robi. Poprzedniego faceta kontrolowałam i marnie to się skończyło, więc nie robię mu żadnych problemów. Czasami są jednak imprezy/spotkania na których są też inne dziewczyny. O nich niestety też mnie nie informuje i nie zabiera. Rozmawiałam z nim o tym nie raz, zawsze znajdzie jakąś wymówkę. A bo koledzy napisali mu w ostatniej chwili i wybiegł z domu i nie zdążył mi napisać, albo coś w tym stylu. W końcu zrobiłam mu o to awanturę. Wtedy ze łzami w oczach () powiedział że powie mi prawdę. Problem polega niby na tym, że jego koledzy palą ogromne ilości marichuany. I gdy np jest grill, to oni najpierw muszą ściągąć wiadro (nie mam pojęcia o co w tym chodzi, ale to jakieś mega jaranie...) i mu jest po prostu za nich głupio i nie chce żebym na to patrzyła wydaje mi się to średnio prawdopodobne.

Co do jego rodziców, ja chcę bardzo poznać jego mamę, bo z tego co opowiada jest świetna. Ona też bardzo chce poznać mnie. Wiele razy mu mówiłam że jest mi przykro. On twierdzi, że wyobraża sobie to tak, że przedstawi mnie przy jakiejś wielkiej okazji. Że nie mogę po prostu przyjść, a on powie "siema siema to moja dziewczyna". Poza tym nie miał nigdy wcześniej dziewczyny na poważnie i się tym stresuje. Ja to rozumiem, ale żeby przez rok nie znaleźć żadnej okazji ?

Dziewczyny co o tym myślicie? Jestem zdruzgotana -.-
Co do pogrubionego... sorry, ale nie mogłam.

Czemu ma się wstydzić, że koledzy zapalą? A może też popala, tylko w tajemnicy przed tobą i nie chce żeby się wydało? Tak sobie gdybam, bo dla mnie to głupi argument.

Co do znajomych. Kiepsko to wygląda wg mnie. Nie wierzę, że przez rok, zawsze o wspólnych wypadach, imprezach czy grillach dowiadywał się jako ostatni i nie miał czasu ciebie poinformować.

Rozumiem, że pewnie ci przykro, mi też by było.
A daleko od siebie mieszkacie?
__________________
samica leniwca
_______________________
*projekt denko.
*o włosy dbam i zapuszczam!
leniwca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 00:09   #7
Siouxsie
Raczkowanie
 
Avatar Siouxsie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 147
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez kaja2301 Pokaż wiadomość
to nigdy u niego w domu nie bylas?
Dołączam się do pytania / O, w międzyczasie pojawiła się odpowiedź
Siouxsie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 00:10   #8
chwast
Zakorzenienie
 
Avatar chwast
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 23 776
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Leniwca - nie, jej chłopak tylko cyka fotki jak jarają i siedzi obok pilnując ich grzecznie
chwast jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 00:12   #9
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 827
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

a ojciec? Może pije i on się wsytdzi domu rodzinnego?
Jego rodzice go nie odwiedzaja w mieście?

Chcesz zaryzykować - zaproś jego i swoich rodziców na uroczysty obiad zapoznawczy.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 00:15   #10
Podmuch_Wiosny
Zadomowienie
 
Avatar Podmuch_Wiosny
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: WLKP
Wiadomości: 1 258
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

nie, mieszkamy w jednej miejscowości... no sorry że nie palę i nie czaję o co w tym chodzi ;P ?

---------- Dopisano o 00:15 ---------- Poprzedni post napisano o 00:14 ----------

wiem, że on sobie popala, nie jest non stop ujarany więc nie robię o to problemów
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=764220

WYMIENIAM SIĘ ---> CZERWIEC
Podmuch_Wiosny jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 00:17   #11
leniwca
Zakorzenienie
 
Avatar leniwca
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez chwast Pokaż wiadomość
Leniwca - nie, jej chłopak tylko cyka fotki jak jarają i siedzi obok pilnując ich grzecznie
Nie chciałam tak brutalnie

Cytat:
Napisane przez Elfir Pokaż wiadomość
Chcesz zaryzykować - zaproś jego i swoich rodziców na uroczysty obiad zapoznawczy.
Ja bym się przeraziła, gdybym po roku związku usłyszała taką propozycję
W sumie, kiedyś eks mi takie coś zaproponował. Serio sie przeraziłam.
__________________
samica leniwca
_______________________
*projekt denko.
*o włosy dbam i zapuszczam!
leniwca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 00:27   #12
201803080934
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 778
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

mnie tż przedstawił mamie ot tak, na jakiejś domówce, mamo to jest x. tatę tż-ta poznałam w podobny sposób, żadnych wielkich uroczystych spotkań nie było.
co do palenia, moi znajomi palą, ja też popalam, nikt nie zachowuje się jak małpy z buszu, więc czego się tu wstydzić
201803080934 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 00:27   #13
Podmuch_Wiosny
Zadomowienie
 
Avatar Podmuch_Wiosny
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: WLKP
Wiadomości: 1 258
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

mi wlasnie nie chodzi o wielki obiad, chcialabym tylko moc powiedziec jego mamie czy tacie dzien dobry na miescie, bo mieszkamy w malej miejscowosci gdzie wszyscy sie znaja "z widzenia"
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=764220

WYMIENIAM SIĘ ---> CZERWIEC
Podmuch_Wiosny jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 00:31   #14
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 827
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez chwast Pokaż wiadomość
jeśli chodzi o rodzinę, to nie rozumiem tej nagonki "muszę poznać jego mamę". Jeśli nie planujecie ślubu, to nie musisz. Poza tym dziwne, że znacie się od podstawówki, a Ty go dopiero po ponad 10 latach przedstawiasz rodzicom?
Ja bym "musiała" i to jak najwczęsniej. Najlepiej zanim się naprawdę zaangażuję.
Wolałabym poznać jego rodzinne relacje - im wcześniej tym lepiej.
Bo może się okazać, że coś kompromitującego ukrywa, albo źle traktuje rodziców.

***
Jedna z moich kursantek opowiadała o swoim bracie, co poznał dziewczynę. Tak ze sobą chodzili, nie za długo - kilka tygodni, ona praktycznie u niego (w domu jego rodziców) nocowała. Miała parcie na slub, a i jemu to nie przeszkadzało. Ona zaczęła ustalać terminy, slub miał byc cichy dla najbliższych. Siostrze-kursantce to sie dziwne wydawało, wyszukała numer telefonu i powiadomiła telefonicznie rodziców dziewczyny, że ich córka planuje ślub za dwa tygodnie. W ciągu godziny przyszli "teściowie" stawili się u brata z kilkumiesięcznym dzieckiem na rekach. Okazało się, że dziewczyna była matką, zostawiła dziecko dziadkom i poszła w długą się bawić, a narzeczonego planowała powiadomić o dziecku już po slubie. Bo była przekonana, że panny z dzieckiem by nie chciał.


---------- Dopisano o 00:31 ---------- Poprzedni post napisano o 00:28 ----------

Wam to poznanie rodziny chłopaka ze slubem się tylko kojarzy?

unikanie próby zapoznania traktowałabym na zasadzie: wstydzę się swojej dziewczyny/wstydze się swoich rodziców/ zrobiłem coś złego i nie chcą mnie widzieć.
Tak czy inaczej byłby to sygnał ostrzegawczy.

Dlatego mozna wyjśc z inicjatywą. Ja tam na etapie "chodzenia" zrobiłam Sylwestra dla jego i mojej rodziny (w sensie rodzice + bracia)
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 00:34   #15
chwast
Zakorzenienie
 
Avatar chwast
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 23 776
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

No dobra to autorce nie pozostaje nic innego jak czekanie na tę "wielką okazję" bo tylko wtedy chłopak przedstawi ją matce. Jak dla mnie wymuszenia itd są bezsensu, jak nie chce to nie chce, nic na siłę.

Ja np nie chciałabym przedstawiać mojej matki mojemu tż (nie musiałam tego robić bo znała go zanim byliśmy razem) bo po prostu byłoby mi wstyd. I nieźle bym się wkurzyła, jakby zorganizował jakeiś dziwne rzeczy za moimi plecami, tak się nie robi
chwast jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 00:35   #16
leniwca
Zakorzenienie
 
Avatar leniwca
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 5 853
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez Podmuch_Wiosny Pokaż wiadomość
nie, mieszkamy w jednej miejscowości... no sorry że nie palę i nie czaję o co w tym chodzi ;P
To tym bardziej nie ogarniam. Pewnie daleko do siebie nie macie?
Jak się dowiaduje o jakiejś posiadówie, spotkaniu, to co za problem spóźnić sie tą godzinką, żebyś zdążyła się ogarnąć i przyjdzie od razu z tobą

Cytat:
wiem, że on sobie popala, nie jest non stop ujarany więc nie robię o to problemów
To czemu głupio tłumaczy się kumplami? Zakłada, że aż tak będziesz nimi zainteresowana? Mi np. zwisa, że kumple mojego TŻ piją, bakają czy co tam jeszcze. Tym bardziej, że nie masz nic przeciwko, nie zakładasz z góry, że to dno i margines społeczny, nie będziesz się fochać o ich spotkania etc. Więc argument przeciwko zapoznaniu was, jest delikatnie mówiąc z du.py wzięty.

Skoro szczere rozmowy nie pomagają i ciągle rzuca ci jakieś bzdurne powody, dlaczego nie możesz poznać jego znajomych- ja bym trochę się do niego zdystansowała. Wg mnie on coś ukrywa, albo przynajmniej nie jest do końca szczery. Czegoś się obawia i nie mówi ci o tym, tylko rzuca jakieś głupie wymówki- bo mnie one nie przekonują. Czujesz, że coś jest nie tak, i moim zdaniem słusznie. Nie udawałabym na spotkaniach, że wszystko między nami ok, cud, miód i miłość po same uszy, bo tak nie jest.


Cytat:
Napisane przez Elfir Pokaż wiadomość
Wam to poznanie rodziny chłopaka ze slubem się tylko kojarzy?
Nie o to chodzi.

Ja akurat sensu nie widzę, żeby zapoznawać jego rodziców z moimi. W jakim celu?
__________________
samica leniwca
_______________________
*projekt denko.
*o włosy dbam i zapuszczam!

Edytowane przez leniwca
Czas edycji: 2012-09-21 o 00:41
leniwca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 00:36   #17
agnieszkaqazplm
Rozeznanie
 
Avatar agnieszkaqazplm
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: małopolskie :D
Wiadomości: 887
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

hmm, chłopak popala mówisz? sytuacja przedstawiona z wiadrem na grillu wskazuje na "wyższą szkołę jazdy".

Co do rodziców, to faktycznie może być tak, że skoro się wykręca od przedstawienia Cię to może się czegoś wstydzić, albo obawiać.
agnieszkaqazplm jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 00:42   #18
Podmuch_Wiosny
Zadomowienie
 
Avatar Podmuch_Wiosny
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: WLKP
Wiadomości: 1 258
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

macie racje...
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=764220

WYMIENIAM SIĘ ---> CZERWIEC
Podmuch_Wiosny jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 01:03   #19
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

''jestem z cudownym, kochajacym facetem, och jak ja go kocham, och jaki on cudowny, jest nam razem wspaniale, dogadujemy sie, kochamy się nad życie, bla bla bla (...) ALE:.................."

zawsze musi być jakieś ale w tych wszystkich "cudownych i szczęśliwych związkach"

---------- Dopisano o 01:03 ---------- Poprzedni post napisano o 00:59 ----------

Cytat:
Napisane przez Podmuch_Wiosny Pokaż wiadomość
Dziewczyny, piszę na moim ukochanym wizażu, bo mam wrażenie że moje przyjaciółki nie chcą już słuchać mojego jęczenia na ten temat
Jak w tytule. Jestem ze swoim facetem od roku (ja mam 21 on 22 lata). Znamy się od podstawówki, zawsze byliśmy kumplami aż tu nagle zaczęliśmy ze sobą kręcić w związku jest nam cudownie, ufam mu, czuję się bezpieczna i kochana i tak dalej.
M. jest dla mnie ważny i kilka miesięcy temu przedstawiłam go swojej rodzinie. Jeśli chodzi o moich przyjaciół - uwielbiają go. Mamy swoją paczkę i jest baaaardzo fajnie. I tu sprawy się komplikują. On ma też swoją paczkę, składającą się głównie z facetów, ale oni mają też dziewczyny, więc ogólnie towarzystwo jest mieszane. Jeśli M. ma ochotę wyjść z samymi kumplami - rozumiem. On zresztą nawet mnie nie informuje gdy wychodzi, po prostu to robi. Poprzedniego faceta kontrolowałam i marnie to się skończyło, więc nie robię mu żadnych problemów. Czasami są jednak imprezy/spotkania na których są też inne dziewczyny. O nich niestety też mnie nie informuje i nie zabiera. Rozmawiałam z nim o tym nie raz, zawsze znajdzie jakąś wymówkę. A bo koledzy napisali mu w ostatniej chwili i wybiegł z domu i nie zdążył mi napisać, albo coś w tym stylu. W końcu zrobiłam mu o to awanturę. Wtedy ze łzami w oczach () powiedział że powie mi prawdę. Problem polega niby na tym, że jego koledzy palą ogromne ilości marichuany. I gdy np jest grill, to oni najpierw muszą ściągąć wiadro (nie mam pojęcia o co w tym chodzi, ale to jakieś mega jaranie...) i mu jest po prostu za nich głupio i nie chce żebym na to patrzyła wydaje mi się to średnio prawdopodobne.

Co do jego rodziców, ja chcę bardzo poznać jego mamę, bo z tego co opowiada jest świetna. Ona też bardzo chce poznać mnie. Wiele razy mu mówiłam że jest mi przykro. [COLOR="rgb(0, 100, 0)"]On twierdzi, że wyobraża sobie to tak, że przedstawi mnie przy jakiejś wielkiej okazji. Że nie mogę po prostu przyjść, a on powie "siema siema to moja dziewczyna". Poza tym nie miał nigdy wcześniej dziewczyny na poważnie[/COLOR] i się tym stresuje. Ja to rozumiem, ale żeby przez rok nie znaleźć żadnej okazji ?

Dziewczyny co o tym myślicie? Jestem zdruzgotana -.-

Eee, a co ma Ci się spowiadać? Ciesz się, ze Cię informuje. Są tacy, co zatajają wyjścia na imprezy/piwo itp przed swoją dziewczyną.



ŚCIEMAAAAAA. Bardzo dobrze, że Ci się wydaje to mało prawdopodobne. Gorszej bzdury nigdy nie czytałam


[COLOR="rgb(0, 100, 0)"]Dobra, dobra od roku nie zebrał się w sobie, żeby Cię do domu do siebie zaprosić? Jeśli nie ma w domu jakiegoś syfu i patologii, toooo ... niezłe jaja Zastanów się dobrze nad tym gościem, coś mi tu bardzo brzydko pachnie.[/COLOR]
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 01:05   #20
Podmuch_Wiosny
Zadomowienie
 
Avatar Podmuch_Wiosny
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: WLKP
Wiadomości: 1 258
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

nie twierdziłam nigdzie ze mój związek jest idealny..
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=764220

WYMIENIAM SIĘ ---> CZERWIEC
Podmuch_Wiosny jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 01:58   #21
kleo1991
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 379
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

1 rok to mało, jak po 3,4 latach nie pozasz jego otoczenia, to fakt coś nie gra;p
__________________
To jest moje prywatne zdanie, zbudowane na moich subiektywnych doświaczeniach. Mogę się mylić.
kleo1991 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 07:52   #22
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Powiem Ci Autorko tak: ja poznałam mamę TŻta po jakichś 7-8 miesiącach związku, on moją może odrobinę wcześniej, mojego ojca to w ogóle dość szybko, ale przypadkiem. Nie jestesmy zbyt rodzinni, nasze rodziny do fajnych nie należą, więc nie widzielismy powodu by to robić wcześniej - do tego stopnia że ojca TŻta poznałam dopiero, jak się zaręczyliśmy Za to swoich znajomych poznalismy bardzo szybko - TŻ przedstawł mnie swojemu najlepszemu przyjacielowi po jakimś maks miesiącu związku, ja go swojej przyjaciółce nawet i troche wczesniej.

Dla mnie osobiście taka sytuacja jak u Ciebie byłaby dziwna. Bo ok, ja rozumiem, że w domu można nie mieć różowo, ale ludzie, jak się z kimś jest rok, to chyba ma się już do niego zaufanie na tyle, by mu szczerze powiedzieć, co się dzieje, a nie robić z dziewczyny idiotkę i mówić że czeka na wielką okazję Co do znajomych - jak dla mnie kolejna niefajna ściema. Nie wierzę, że przez rok zawsze zapraszany jest 10 minut przed i nie może się godzinę czy pół spóźnić, by zwyczajnie przedstawić swoją dziewczynę.
Jakieś to dla mnie takie logiczne było - TŻ był (i jest ) kimś bliskim więc chciałam by inni bliscy mi ludzie (przyjaciele, znajomi) go poznali. Tak jak u Ciebie - to wygląda dla mnie jakby coś konkretnie ukrywał.

Myślę, ze jedyną i sensowną opcją jest poważna rozmowa, bez akceptowania tych durnych wymówek.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 08:25   #23
xhankax
Zakorzenienie
 
Avatar xhankax
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: ze Śląska
Wiadomości: 5 397
GG do xhankax
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość
Powiem Ci Autorko tak: ja poznałam mamę TŻta po jakichś 7-8 miesiącach związku, on moją może odrobinę wcześniej, mojego ojca to w ogóle dość szybko, ale przypadkiem. Nie jestesmy zbyt rodzinni, nasze rodziny do fajnych nie należą, więc nie widzielismy powodu by to robić wcześniej - do tego stopnia że ojca TŻta poznałam dopiero, jak się zaręczyliśmy Za to swoich znajomych poznalismy bardzo szybko - TŻ przedstawł mnie swojemu najlepszemu przyjacielowi po jakimś maks miesiącu związku, ja go swojej przyjaciółce nawet i troche wczesniej.

Dla mnie osobiście taka sytuacja jak u Ciebie byłaby dziwna. Bo ok, ja rozumiem, że w domu można nie mieć różowo, ale ludzie, jak się z kimś jest rok, to chyba ma się już do niego zaufanie na tyle, by mu szczerze powiedzieć, co się dzieje, a nie robić z dziewczyny idiotkę i mówić że czeka na wielką okazję Co do znajomych - jak dla mnie kolejna niefajna ściema. Nie wierzę, że przez rok zawsze zapraszany jest 10 minut przed i nie może się godzinę czy pół spóźnić, by zwyczajnie przedstawić swoją dziewczynę.
Jakieś to dla mnie takie logiczne było - TŻ był (i jest ) kimś bliskim więc chciałam by inni bliscy mi ludzie (przyjaciele, znajomi) go poznali. Tak jak u Ciebie - to wygląda dla mnie jakby coś konkretnie ukrywał.

Myślę, ze jedyną i sensowną opcją jest poważna rozmowa, bez akceptowania tych durnych wymówek.

Zgadzam się

Jeśli chodzi o rodzinę, może coś ukrywać. Przyjaciółka też około roku nie widziała na oczy rodziców swojego chłopaka, okazało się potem, że mają problem z alkoholem, a on najzwyczajniej w swiecie bardzo się tego wstydził.

Ale znajomi? Nie rozumiem kompletnie.
__________________
KKV
xhankax jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 08:31   #24
TmargoT
Zakorzenienie
 
Avatar TmargoT
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez Podmuch_Wiosny Pokaż wiadomość
Dziewczyny, piszę na moim ukochanym wizażu, bo mam wrażenie że moje przyjaciółki nie chcą już słuchać mojego jęczenia na ten temat
Jak w tytule. Jestem ze swoim facetem od roku (ja mam 21 on 22 lata). Znamy się od podstawówki, zawsze byliśmy kumplami aż tu nagle zaczęliśmy ze sobą kręcić w związku jest nam cudownie, ufam mu, czuję się bezpieczna i kochana i tak dalej.
M. jest dla mnie ważny i kilka miesięcy temu przedstawiłam go swojej rodzinie. Jeśli chodzi o moich przyjaciół - uwielbiają go. Mamy swoją paczkę i jest baaaardzo fajnie. I tu sprawy się komplikują. On ma też swoją paczkę, składającą się głównie z facetów, ale oni mają też dziewczyny, więc ogólnie towarzystwo jest mieszane. Jeśli M. ma ochotę wyjść z samymi kumplami - rozumiem. On zresztą nawet mnie nie informuje gdy wychodzi, po prostu to robi. Poprzedniego faceta kontrolowałam i marnie to się skończyło, więc nie robię mu żadnych problemów. Czasami są jednak imprezy/spotkania na których są też inne dziewczyny. O nich niestety też mnie nie informuje i nie zabiera. Rozmawiałam z nim o tym nie raz, zawsze znajdzie jakąś wymówkę. A bo koledzy napisali mu w ostatniej chwili i wybiegł z domu i nie zdążył mi napisać, albo coś w tym stylu. W końcu zrobiłam mu o to awanturę. Wtedy ze łzami w oczach () powiedział że powie mi prawdę. Problem polega niby na tym, że jego koledzy palą ogromne ilości marichuany. I gdy np jest grill, to oni najpierw muszą ściągąć wiadro (nie mam pojęcia o co w tym chodzi, ale to jakieś mega jaranie...) i mu jest po prostu za nich głupio i nie chce żebym na to patrzyła wydaje mi się to średnio prawdopodobne.

Co do jego rodziców, ja chcę bardzo poznać jego mamę, bo z tego co opowiada jest świetna. Ona też bardzo chce poznać mnie. Wiele razy mu mówiłam że jest mi przykro. On twierdzi, że wyobraża sobie to tak, że przedstawi mnie przy jakiejś wielkiej okazji. Że nie mogę po prostu przyjść, a on powie "siema siema to moja dziewczyna". Poza tym nie miał nigdy wcześniej dziewczyny na poważnie i się tym stresuje. Ja to rozumiem, ale żeby przez rok nie znaleźć żadnej okazji ?

Dziewczyny co o tym myślicie? Jestem zdruzgotana -.-
najprostrze wytłumaczenie to takie jakie napisałaś na końcu.jesteś jego pierwszą ważną dziewczyną ,a on się po prostu stresuje i trochę wstydzi.
sama kiedyś odczuwałam podobne emocje i wiem,jak trudno jest się przestawić,myślę,że na to potrzeba czasu i spokojnej relacji.
wpadnij kiedys do niego do domu np.jak bedzie chory i sama przedstaw się rodzicom,zobaczysz,że ci za to podziękuje.
TmargoT jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 08:35   #25
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez TmargoT Pokaż wiadomość
najprostrze wytłumaczenie to takie jakie napisałaś na końcu.jesteś jego pierwszą ważną dziewczyną ,a on się po prostu stresuje i trochę wstydzi.
sama kiedyś odczuwałam podobne emocje i wiem,jak trudno jest się przestawić,myślę,że na to potrzeba czasu i spokojnej relacji.
wpadnij kiedys do niego do domu np.jak bedzie chory i sama przedstaw się rodzicom,zobaczysz,że ci za to podziękuje.

Znajomych się wstydzi? Przecież nie tylko z rodzicami problem.

Wpadania bez zapowiedzi nie skomentuję nawet, bo to zwykły brak kultur.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 09:09   #26
TmargoT
Zakorzenienie
 
Avatar TmargoT
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość

Znajomych się wstydzi? Przecież nie tylko z rodzicami problem.

Wpadania bez zapowiedzi nie skomentuję nawet, bo to zwykły brak kultur.
tak,mozna sie wstydzić przed znajomymi.dziś mnie to śmieszy,ale kiedyś było to przeszkodą nie do przeskoczenia.

nie rozumiem jak wizyta bez wcześniejszego umawiania się może być brakiem kultury?
co innego nagminne wpadanie na przysłowiową minutkę,a zasiedzenie się do późnych godzin,ale krótka wizyta z drobnym prezentem w postaci miodu kiedy facet jest chory?
TmargoT jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 09:19   #27
_ema_
Zakorzenienie
 
Avatar _ema_
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 974
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Mi w głowie powstało pytanie - skoro jego koledzy sa tacy beznadziejni i tak strasznie mu źle z tym co robi się na spotkaniach, że aż ze łzami w oczach o tym mówi, to czemu na nie chodzi?
Czy nie jest po prostu tak, że pierwszy się rwie do palenia i nie chce mieć na karku dziewczyny, która będzie mu zabraniać? To chyba bardziej prawdopodobne niż te baje, które Ci wciska.

Co do rodziny - ja też miałabym coś przeciwko gdybym jej nie znała po takim czasie. Traktujemy się poważnie = nie ukrywamy się na wzajem. Kolegów się wstydzi Ci pokazać, przed mama się stresuje. Może po prostu koledzy i mama znają jego drugą dziewczynę i nie chce żeby zadawali za dużo pytań?
__________________
Cytat:
Napisane przez mpt Pokaż wiadomość
CSI Wizaż, proszę przyjechać na wątek!
_ema_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 09:21   #28
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez TmargoT Pokaż wiadomość
nie rozumiem jak wizyta bez wcześniejszego umawiania się może być brakiem kultury?
co innego nagminne wpadanie na przysłowiową minutkę,a zasiedzenie się do późnych godzin,ale krótka wizyta z drobnym prezentem w postaci miodu kiedy facet jest chory?

No tak, dla mnie to jest brak kultury. Bo jak się kogoś odwiedza, to się o tym uprzedza, niezależnie od intencji. A już szczególnie, gdy chłopak nie wykazuje checi przedstawienia jej - w tej sytuacji taka wizyta dla mnie byłaby desperacją.

Nie trawię ludzi, którzy przychodzą i wcześniej o tym nie uprzedzają A przypominam, że w tej sytuacji Autorka miałaby odwiedzić dom również ludzi dla niej obcych - bo nie sam chłopak tam mieszka. Chamstwo i tyle.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy



Edytowane przez klempaa
Czas edycji: 2012-09-21 o 09:22
klempaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 09:26   #29
ama4
High Quality Since 2007
 
Avatar ama4
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: wild wild south
Wiadomości: 4 268
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Cytat:
Napisane przez _ema_ Pokaż wiadomość
Mi w głowie powstało pytanie - skoro jego koledzy sa tacy beznadziejni i tak strasznie mu źle z tym co robi się na spotkaniach, że aż ze łzami w oczach o tym mówi, to czemu na nie chodzi?
Też o tym pomyślałam.
__________________
Cytat:
Napisane przez sztojabudu
Życie jest nieprzewidywalne, ale pojęcie uczciwości jest niezmienne.
Cytat:
Napisane przez normalnyFacet
Desperacja prowadzi tylko do masochizmu
ama4 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2012-09-21, 09:36   #30
_Marta_M_
Zadomowienie
 
Avatar _Marta_M_
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 1 533
Dot.: Rok w związku - nie znam jego znajomych ani rodziny :(

Ej, ja byłam w takim związku! i to ja zachowywałam się tak jak Twój facet.

Ale mieliśmy wtedy po 16 lat
Nie poznal moich rodziców (no prawie po roku przypadkiem moja mamę), znajomych też nie. Dlaczego? Wstydziłam się go na dobrą sprawę,. Wiedziałam, że nie dogada się z moim ojcem, wiedziałam, że nadaje na zupełnie innych falach niż moi znajomi.

Związek się rozpadł
__________________

_Marta_M_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:08.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.