Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 80 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-09-20, 23:25   #2371
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez bulbulka Pokaż wiadomość
nie prowokuj wiadomo, nie napiszę, ale mam dużo sygnałów i konkretnych werbalnych przekazów, że on myśli tęskni brakuje mu mówi w kółko o mnie blebleble, plus smski o bzdurach etc. ale nie nie nie, on ma przyjść na kolanach )

a w ogóle super mieć władzę

---------- Dopisano o 12:44 ---------- Poprzedni post napisano o 12:42 ----------



aż mnie dziw bierze ,że tak szybko ogarniasz do przodu!!!!
gratki!
abyś się przypadkiem nie rozczarowała To, że pisze i myśli nic nie oznacza, a Ty nie żyj zbytnio nadziejami, bo jeszcze możesz bardziej zacząć cierpieć.

Ja z EKSem po rozstaniu przez dwa miesiące miałam rewelacyjny kontakt, a teraz co?! NIC - chodź ja się nie łudziłam, nie żyłam nadzieją, po właśnie tych jeszcze długich rozmowach/po rozstaniu zaczęło do mnie dobierać, że to nie to. I w sumie to dobrze, że nikt nikomu nie robił nadziei Mamy dalej kontakt, ale raz na tydzień pogadamy, albo i dwa i relacje są jak kolegi z koleżanką

---------- Dopisano o 23:15 ---------- Poprzedni post napisano o 23:14 ----------

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
To może mu napisać/powiedzieć wprost, że zwykłego radosnego koleżeństwa i plotkowania o bzdurkach między Wami już nie będzie, że tego nie chcesz, nie czujesz, nie widzisz, nie planujesz. Że on dla Ciebie jest eks partnerem, miłością Twojego życia i jeśli nie chce do Ciebie wrócić, jeśli nie widzi dla Was szans na odbudowanie uczucia i związku, to ta pseudo znajomość opierająca się na głupawych smsach nie ma sensu.

Bo tak to się będziecie bujać do śmierci.
I co myślisz, że ONA tak napisze?! Zakończy to lub postawi ultimatum? Nie wierzę!!

---------- Dopisano o 23:16 ---------- Poprzedni post napisano o 23:15 ----------

[1=578537b29e2e39e1d6e3dc9 dfc9821e485b809af_62f97e7 3ceb2a;36648581]Dziewczyny, jak wy macie fajnie... Jak ja bym chciała jakiegoś znaku, cokolwiek...

Wczoraj spotkałam byłego, pierwszy raz po ponad 2 miesiącach. Przypadkiem, na korytarzu uczelni. Powiedział mi cześć i poszedł dalej.

Jest całkowicie obojętny. Totalnie, kompletnie, nieodwracalnie obojętny.



(((((((

---------- Dopisano o 13:43 ---------- Poprzedni post napisano o 13:40 ----------

Ale przynajmniej powiedział pierwszy cześć, a myślałam, że uda, że mnie nie zna i odwróci głowę. Zawsze to jakiś plus.[/QUOTE]
I bardzo dobrze postąpił - nie schował głowy w piasek i nie udaje, że Cię nie zna. Chwali Mu się to!

A czego byś oczekiwała, że co rzuci Ci się w ramiona?

---------- Dopisano o 23:22 ---------- Poprzedni post napisano o 23:16 ----------

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
wiecie co chce mi się wyć , jestem wmurowana
exs teściowa spotkała się z moją mamą i myślałam ze chciała porozmawiać w dobrej intencji a tutaj ona powiedziała że ja niszczę małżeństwo Basi, że ja drinkuje z jej mężem i że za często jeżdzę do niej. Bo ona nie może jechać i spotkac się ze swoimi wnukami bo ja tam jestem. Niesamowite bo jestem może 2 razy w miesiacu , ona zawsze może przyjechac,Basia caly czas ja zaprasza z ojciem a ona nie chce... ☠☠☠☠a klamczucha francowata!!!
Wmurowala mnie oczywiście mama mi nie chciala tego powiedzieć bo jestem na wyjeżdzie , ale wyciągnelam z niej wszystko.

Jestem w szoku bo nigdy bym się nie spodziewała takich słów.

A co powiedziala o swoim synie , że jest egoistą itp

Normalnie jestem w szoku. Wieczorem zadzwonię do Basi żeby wiedziała , bo to ona zadzwonila do mnie z tą informacją.
A pisałyśmy Ci daj sobie spokój z EKSa siostrą i jej córeczkami, to Ty że jesteś tam mile widziana, itp. To teraz masz za swoje! Lecisz na każde jej zawołanie, a skąd wiesz czy ona za plecami dupy Ci nie obrabia?

Widocznie i mama TŻta ma Cię już dość i skoro On zakończył ten związek, ona nie widzi sensu byś się u nich pojawiała i przebywała w ich rodzinie - odpuść sobie teraz już konkretnie, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie :/

Powtórzę się, a jaką masz pewność, że ta cała Basia nie jest dwulicowa?

Ona zadzowniła do mnie z tą informacją? -Ona to kto?

A Ty do końca rozum straciłaś? Co Ci to da, że nagadasz się do tej całej Basi, na jej matkę, czy też teściową? Chcesz czyjąś rodzinę skłócić? Ty do niej nie należysz i daj sobie na spokój! Niech sobie gada stary babsztyl co chce, a Ty wyluzuj, a nie odrazu lecisz do Basi. Może lepiej pogadaj z TŻta mamą, a nie zachowuj się jak 10latka.

---------- Dopisano o 23:24 ---------- Poprzedni post napisano o 23:22 ----------

Cytat:
Napisane przez sara100 Pokaż wiadomość
Wczoraj rozstałam się z facetem po roku i czterech miesiącach, to był mój pierwszy chłopak(lat mam 21 teraz). Od jakiegoś miesiąca układało się beznadziejnie, ja nie miałam za bardzo ochoty na przebywanie z nim, nie było o czym gadać i w ogóle. nagle zrobiło się tak beznadziejnie, bez konkretnego powodu. no i wczoraj zdecydowaliśmy się to skończyć, nie było żadnej kłótni ani nic takiego, rozstanie można powiedzieć w zgodzie, tylko sobie popłakaliśmy. Potem, jak już wróciłam do domu to było w miarę ok, smutno, ale nie tragedia, dzisiaj w ciągu dnia spoko, bo miałam sprawy do załatwienia, więc wyszłam z domu, widziałam się z koleżanką i jakoś zleciał czas wesoło (nie opowiadałam jej o rozstaniu), a teraz siedzę w domu i ogarnął mnie mega smutek. to jest tak okropne. wiem, że kontynuowanie związku nie miałoby najmniejszego sensu, ale cały czas mi się przypominają fajne chwile i taaaak mi smutno. A jak pomyśle, że jemu też jest smutno, to już w ogóle nie mogę, bo ciągle jest dla mnie kimś ważnym i zawsze jak był smutny, to go pocieszałam, a teraz jest smutny przeze mnie i to jest takie beznadziejne.

napisałam to tak sobie, może coś pomoże, może odpowiecie coś krzepiącego
Sama znalazłaś odpowiedź na powód Waszego rozstania, a że pojawia się smutek to normalne na początku

---------- Dopisano o 23:24 ---------- Poprzedni post napisano o 23:24 ----------

Cytat:
Napisane przez syklamen Pokaż wiadomość
Wiadomo, że każde rozstanie niesie za sobą poczucie straty i emocjonalne rozbicie przez pewien czas, ale jeżeli według Was to nie miało sensu, to dobrze, że się rozstaliście. Przynajmniej masz tą świadomość, że to nie był stracony czas i że Twój były już facet nie jest dupiem, bo nie zrobił Ci żadnego świństwa. Może uda Wam się przenieść Wasze relacje na poziom koleżeństwa, skoro rozstaliście się w zgodzie. Daliście sobie szansę na poznanie kogoś, z kim będziecie w pełni szczęśliwi. Głowa do góry
Dokładnie

---------- Dopisano o 23:25 ---------- Poprzedni post napisano o 23:24 ----------

Cytat:
Napisane przez takajakkaja Pokaż wiadomość
Potrzebuje Waszej rady pokłóciłam się poważnie z moim wieloletnim TŻ i nie rozmawiamy od niedzieli kiedy to bez słowa nie zjawił się u mnie choć byliśmy umówieni (pomijając dzień wczorajszy kiedy to, dość nieudolnie po 3 dniach milczenia próbował mnie przeprosić). Przy poprzedniej takiej bezsensownej kłótni obiecałam sobie, że kolejnym razem już nie pójdzie mu tak łatwo, tzn nie dam się tak łatwo przeprosić i poważnie pomyślę o rozstaniu bo i czemu mam znosić takie rzeczy w związku z dorosłym człowiekiem?? Ale wczoraj chciał się pogodzić, więc za mną dziś cały dzień chodzi myśl żeby odezwać się i pogodzić.. Ale wiem, że jak znów tak łatwo mu pójdzie to nigdy nie przestanie się tak zachowywać
Sama sobie udzieliłaś odpowiedzi
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-20, 23:54   #2372
takajakkaja
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 19
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Sama sobie udzieliłaś odpowiedzi
No tak;p ale tak się właśnie zastanawiam czy takie podejście coś faktycznie zmieni w nim na dłużej? Czy może raczej uzna, że skoro próbował, a ja nie chciałam się pogodzić to też już nie będzie się odzywał i nasz związek umrze śmiercią naturalna?
takajakkaja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-21, 12:34   #2373
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
No co, niech napisze, może w końcu dostanie konkretną odpowiedź albo jej brak i przestanie żyć nadzieją na jego olśnienie, że jednak ona jest kobietą jego życia.
Albo przykrych pare słów ... ehh

---------- Dopisano o 12:27 ---------- Poprzedni post napisano o 12:27 ----------

Cytat:
Napisane przez egocentryczna Pokaż wiadomość
Czasami tylko taki radykalny krok może pomóc
Oj, wiem coś o tym

---------- Dopisano o 12:29 ---------- Poprzedni post napisano o 12:27 ----------

[1=578537b29e2e39e1d6e3dc9 dfc9821e485b809af_62f97e7 3ceb2a;36648581]Dziewczyny, jak wy macie fajnie... Jak ja bym chciała jakiegoś znaku, cokolwiek...

Wczoraj spotkałam byłego, pierwszy raz po ponad 2 miesiącach. Przypadkiem, na korytarzu uczelni. Powiedział mi cześć i poszedł dalej.

Jest całkowicie obojętny. Totalnie, kompletnie, nieodwracalnie obojętny.



(((((((

---------- Dopisano o 13:43 ---------- Poprzedni post napisano o 13:40 ----------

Ale przynajmniej powiedział pierwszy cześć, a myślałam, że uda, że mnie nie zna i odwróci głowę. Zawsze to jakiś plus.[/QUOTE]

Też go traktuj obojętnie i z dystansem.

---------- Dopisano o 12:34 ---------- Poprzedni post napisano o 12:29 ----------

Cytat:
Napisane przez sara100 Pokaż wiadomość
Wczoraj rozstałam się z facetem po roku i czterech miesiącach, to był mój pierwszy chłopak(lat mam 21 teraz). Od jakiegoś miesiąca układało się beznadziejnie, ja nie miałam za bardzo ochoty na przebywanie z nim, nie było o czym gadać i w ogóle. nagle zrobiło się tak beznadziejnie, bez konkretnego powodu. no i wczoraj zdecydowaliśmy się to skończyć, nie było żadnej kłótni ani nic takiego, rozstanie można powiedzieć w zgodzie, tylko sobie popłakaliśmy. Potem, jak już wróciłam do domu to było w miarę ok, smutno, ale nie tragedia, dzisiaj w ciągu dnia spoko, bo miałam sprawy do załatwienia, więc wyszłam z domu, widziałam się z koleżanką i jakoś zleciał czas wesoło (nie opowiadałam jej o rozstaniu), a teraz siedzę w domu i ogarnął mnie mega smutek. to jest tak okropne. wiem, że kontynuowanie związku nie miałoby najmniejszego sensu, ale cały czas mi się przypominają fajne chwile i taaaak mi smutno. A jak pomyśle, że jemu też jest smutno, to już w ogóle nie mogę, bo ciągle jest dla mnie kimś ważnym i zawsze jak był smutny, to go pocieszałam, a teraz jest smutny przeze mnie i to jest takie beznadziejne.

napisałam to tak sobie, może coś pomoże, może odpowiecie coś krzepiącego
Lepiej się rozstać w zgodzie, widząc że się sypie niż po klótni i potem cierpieć.
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-21, 15:13   #2374
EntiEnti
Raczkowanie
 
Avatar EntiEnti
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

[1=578537b29e2e39e1d6e3dc9 dfc9821e485b809af_62f97e7 3ceb2a;36662013]Oj, wiem, oczywiście masz rację, że dopowiadanie sobie cudzych myśli nie ma sensu. Po prostu próbowałam się z nim skontaktować w czasie wakacji (zostawił mnie u progu lata), ale nie otworzył mi drzwi ani nie odebrał telefonu... stąd wnioskuję, że zobojętniał.
Miło mi, że ma do mnie przynajmniej elementarny szacunek i mówi 'cześć'.

A wczoraj zobaczyłam go po raz pierwszy od 2,5 miesiąca. Nie wpadam w depresję. Po prostu nadal czuję do niego to samo, co kiedyś. I zobaczenie go mnie poruszyło.[/QUOTE]


bedzie dobrze, serio. Mowie to jako ktos kto mial DOKLADNIE tak jak Ty, tylko ze bez tego "czesc";P i mam sie dobrze
EntiEnti jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-21, 16:53   #2375
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez takajakkaja Pokaż wiadomość
No tak;p ale tak się właśnie zastanawiam czy takie podejście coś faktycznie zmieni w nim na dłużej? Czy może raczej uzna, że skoro próbował, a ja nie chciałam się pogodzić to też już nie będzie się odzywał i nasz związek umrze śmiercią naturalna?
Ale gdybać to można na wiele sposbów, albo tak, albo siak :/ Ty najlepiej znasz swojego TŻta u to chyba Ty będziesz wiedziała jak najlepiej postąpić Ja napiszę Ci "A", a okaże się "B" i co? Nie nam tutaj doradzać chyba w takiej kwesti

WEEKEND w pracy
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-21, 17:13   #2376
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
A pisałyśmy Ci daj sobie spokój z EKSa siostrą i jej córeczkami, to Ty że jesteś tam mile widziana, itp. To teraz masz za swoje! Lecisz na każde jej zawołanie, a skąd wiesz czy ona za plecami dupy Ci nie obrabia?

Widocznie i mama TŻta ma Cię już dość i skoro On zakończył ten związek, ona nie widzi sensu byś się u nich pojawiała i przebywała w ich rodzinie - odpuść sobie teraz już konkretnie, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie :/

Powtórzę się, a jaką masz pewność, że ta cała Basia nie jest dwulicowa?

Ona zadzowniła do mnie z tą informacją? -Ona to kto?

A Ty do końca rozum straciłaś? Co Ci to da, że nagadasz się do tej całej Basi, na jej matkę, czy też teściową? Chcesz czyjąś rodzinę skłócić? Ty do niej nie należysz i daj sobie na spokój! Niech sobie gada stary babsztyl co chce, a Ty wyluzuj, a nie odrazu lecisz do Basi. Może lepiej pogadaj z TŻta mamą, a nie zachowuj się jak 10latka.[COLOR="Silver"]
od tego zacznę że nikogo nie chcę skłócić!! drugą ważną rzeczą jest to że Basi ufam i nie jest dwulicową osobą a trzecią rzeczą jest fakt że ich mama jest troszeczkę psychiczna.

Poinformowałam Basie o tym zdarzeniu i o tych wszystkim słowach jakie moja mama usłyszała i Basie wmurowało. Powiedziała mi żebym się jej matką nie przejmowała bo ona ma problemy sama ze sobą. Powiedziała mi że to jest jej dom i jej męża i że oni będą decydować kto do nich przyjeżdża i z kim spędzają czas. A ona przez 2 miesiące nie miała nawet czasu odwiedzić wnucząt a teraz opowiada głupoty.
Basia nie zostawiła tego w spokoju dzisiaj pojechała do swojego taty i mu powiedziała o tej sytuacji co zaistniała, tacie się zrobiło przykro i jest mu wstyd za nią, powiedział żebym się nie przejmowała tym co ona mówi bo ona nie radzi sobie ze swoimi problemami i chcę wszystkich skłócić bo wtedy będą na niej więcej uwagi zwracać... chore... chora kobieta

A ja wiem co robię i wiem że nie niszczę nikomu rodziny.
Basia ma swoją rodzinę składa się z niej, męża i córek i powiedziała mi że ja należę do ich rodziny i nigdy to się nie zmieni i jej matka na pewno nie będzie decydowała z kim ona ma się spotykać.

Przykre jest jeszcze to że tata Basi okropnie przeżywa nasze rozstanie i się jeszcze z tym nie pogodził

Zapytałam Basi co w takim razie z wyjazdem do babci w jej urodziny i tata powiedział że babcia chce żeby Hania przyjeżdżała bo ją traktuje jak rodzinę i że mamy jechać., więc 30 września będę z Basia u babci.


Nie będę przez jakaś kobietę która ma problemy ze sobą i ze swoją głową rezygnować z tych ludzi których kocham i którzy chcą żebym w ich życiu była!!!

Ja mam swój rozum i wiem co robić mam!!

---------- Dopisano o 17:13 ---------- Poprzedni post napisano o 17:03 ----------

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Ona zadzowniła do mnie z tą informacją? -Ona to kto?
Basia wesoła zadzwoniła do mnie że nasze mamy się spotkały. Nie miała pojęcia że takie słowa padły z ust jej matki.
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-21, 19:16   #2377
leoh
Raczkowanie
 
Avatar leoh
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 76
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Dziewczyny miał przyjechać wziąć mojej mamie auto do naprawy. Dzwonił we wtorek tłumaczył się, mówi że tęskni,że nadal chce się ze mną spotykać. Rozmawiałam z nim ponad 40 min. To była nasza ostatnia rozmowa... do tej pory CISZA!! podobno coś ma z telefonem ;| cały czas też zwleka z tą naprawą.. nie wiem co myśleć, jestem złamana ;(
leoh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-21, 19:18   #2378
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez leoh Pokaż wiadomość
Dziewczyny miał przyjechać wziąć mojej mamie auto do naprawy. Dzwonił we wtorek tłumaczył się, mówi że tęskni,że nadal chce się ze mną spotykać. Rozmawiałam z nim ponad 40 min. To była nasza ostatnia rozmowa... do tej pory CISZA!! podobno coś ma z telefonem ;| cały czas też zwleka z tą naprawą.. nie wiem co myśleć, jestem złamana ;(
spokojnie
może faktycznie ma zepsuty telefon
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-21, 19:23   #2379
leoh
Raczkowanie
 
Avatar leoh
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 76
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
spokojnie
może faktycznie ma zepsuty telefon
ale żeby tyle zwlekać z naprawą.. cały czas przekłada termin
leoh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-21, 19:28   #2380
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez leoh Pokaż wiadomość
ale żeby tyle zwlekać z naprawą.. cały czas przekłada termin
hmm to daj sobie spokój i idź gdzie indziej naprawić autko
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-21, 20:17   #2381
Neffik
Zadomowienie
 
Avatar Neffik
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Somewhere over the rainbow ;)
Wiadomości: 1 294
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość




Może się wystraszył konsekwencji


haha a możliwe, choć on nigdy się niczego nie bał!! Dowiedziałam się że zdradzał mnie za☠☠☠iście cały czas, cały nasz związek. Ja mu ☠☠☠☠a dam popalić jeszcze....
__________________
Najatrakcyjniejszym przymiotem człowieka jest godność.

Neffik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-21, 20:53   #2382
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Neffik Pokaż wiadomość
haha a możliwe, choć on nigdy się niczego nie bał!! Dowiedziałam się że zdradzał mnie za☠☠☠iście cały czas, cały nasz związek. Ja mu ☠☠☠☠a dam popalić jeszcze....
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-22, 10:20   #2383
asvr
Zadomowienie
 
Avatar asvr
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 865
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Dziewczyny mnie juz od paru dni nie bylo, bo juz chyba sobie poradzilam z tym calym rozstaniem. traktuje to troche jako moją porażkę, że nie umiałam być lepsza, ale to nic
trzymam za Was kciuki zeby bylo dobrze a ja póki co żadnego poważnego związku nie chcę
__________________
Dziś jesteś starszy niż wczoraj, ale czy lepszy?

"Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość."

asvr jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-22, 13:18   #2384
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

jest mi smutno chce mi się ryczeć
4 miesiące i tydzień bez niego
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu

Edytowane przez ania230
Czas edycji: 2012-09-22 o 13:39
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-22, 13:33   #2385
egocentryczna
Zadomowienie
 
Avatar egocentryczna
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 534
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ja już się też powoli godzę..
I doszłam do wniosku, że póki co też nie chcę żadnego związku...

ale strasznie brakuje mi osoby do ktorej moglabym sie przytulic (
egocentryczna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-22, 13:53   #2386
zjedzmniebejbe
Zakorzenienie
 
Avatar zjedzmniebejbe
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Dzisiejszy dzień nie tylko dla Was jest taki depresyjny. W sumie to nie wiem co się dzieję, bo też się czuję okropnie.
Czy przez faceta.. hm, chyba nie do końca.

Czymś się strasznie martwię i czuję niepokój, ale dlaczego.. ? Tego sama nie wiem Boli mnie serce i się stresuje. Dziwne i nieprzyjemne uczucie..
__________________


plecaczkiem: 7250 km
zjedzmniebejbe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-22, 14:38   #2387
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

ja się z rozstaniem nie pogodziłam do samego końca, tzn hmmm pogodziłam się ale nadal mam nadzieję. z tym że ja bym chciała nowy związek :/ szybko ;/
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-22, 15:02   #2388
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez zjedzmniebejbe Pokaż wiadomość
Czymś się strasznie martwię i czuję niepokój, ale dlaczego.. ? Tego sama nie wiem Boli mnie serce i się stresuje. Dziwne i nieprzyjemne uczucie..
dziś podobnie się czuję, nie wiem dlaczego...
a mój przeszedł samego siebie
zaczął pisać do mojej serdecznej przyjaciółki (przyjaźnię się z nią od dzieciaka), jakieś niezobowiązujące smsy o uczelni i takie tam, potem zapytał ją jak ja się trzymam, to ona opowiedziała, że z każdym dniem coraz lepiej. Widocznie nie może się z tym pogodzić i wczoraj zaproponował jej spotkanie: wino czy piwo? Ta odmówiła, bo miała spotkać się ze mną to ten do niej żeby założyła spódniczę i szpileczki, zrobiła zdjęcie i mu wysłała, a on się odwdzięczy
zaznaczam, że w ogóle miał nie przyjeżdżać do domu na ten weekend...
jest na tyle inteligentny, że wie, że ona mi to powtórzy, bo przecież jest ze mną szczera i jest przyjaciółką
co o tym mam myśleć to nie wiem, ale to jakieś gimnazjalne zagrywki, a wydawało mi się, że osiągając pewien pułap wiekowy można rozstać się jak dorośli i dojrzali ludzie, cóż widocznie się pomyliłam

a wczorajszy wieczór spędziłam ze swoim pierwszym facetem z czasów końcówki gimnazjum i początków liceum szczere i bardzo wartościowe spotkanie po latach, bez spiny, pełen luz, tego mi trzeba było
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-22, 15:23   #2389
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

sprzątam i tak sobie rozmyślam o wszystkim o tym zdarzeniu z teściową i jest mi cholernie przykro
chciałabym żeby on wiedział co jego matka o mnie wygaduje, bo wiem że by się wkurzył i jej powiedział co sobie o niej myśli, a może by odezwał się do mnie...
tak mi jego brakuje, tak bardzo bym chciała się do niego przytulić i zasnąć w jego ramionach

---------- Dopisano o 15:23 ---------- Poprzedni post napisano o 15:19 ----------

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
dziś podobnie się czuję, nie wiem dlaczego...
a mój przeszedł samego siebie
zaczął pisać do mojej serdecznej przyjaciółki (przyjaźnię się z nią od dzieciaka), jakieś niezobowiązujące smsy o uczelni i takie tam, potem zapytał ją jak ja się trzymam, to ona opowiedziała, że z każdym dniem coraz lepiej. Widocznie nie może się z tym pogodzić i wczoraj zaproponował jej spotkanie: wino czy piwo? Ta odmówiła, bo miała spotkać się ze mną to ten do niej żeby założyła spódniczę i szpileczki, zrobiła zdjęcie i mu wysłała, a on się odwdzięczy
zaznaczam, że w ogóle miał nie przyjeżdżać do domu na ten weekend...
jest na tyle inteligentny, że wie, że ona mi to powtórzy, bo przecież jest ze mną szczera i jest przyjaciółką
co o tym mam myśleć to nie wiem, ale to jakieś gimnazjalne zagrywki, a wydawało mi się, że osiągając pewien pułap wiekowy można rozstać się jak dorośli i dojrzali ludzie, cóż widocznie się pomyliłam

a wczorajszy wieczór spędziłam ze swoim pierwszym facetem z czasów końcówki gimnazjum i początków liceum szczere i bardzo wartościowe spotkanie po latach, bez spiny, pełen luz, tego mi trzeba było
moim zdaniem on hmm podrywa twoją psiapsiółka specjalnie żebyś o tym wiedziała

niepoważny człowiek, dość że Cię zranił to teraz zachowuję się jak gówniarz...

ja wczoraj rozmawiałam ze swoim ex z przed 8 lat przez telefon i powiem Wam że często rozmawiamy, bardzo się mną interesuję i zawsze dobrze radzi...często wieczorami ze sobą rozmawiamy... radzi mi żebym poszła do psychologa, bo to rozstanie jest dla mnie bardzo ciężkie i bardzo P kocham...
oczywiście on jest już zajęty, ma żonę i jest z nią szczęśliwy
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-22, 16:25   #2390
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

kobiety bez serca jak zwykle bezbłędne:

__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-22, 17:37   #2391
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

To Was dziewczyny zaskocze, ja też czuje niepokój i mam wrazenie ze cos sie wydarzy..
Tylko ja mam to samo co weekend, bo kiedys wszystkie weekendy razem, a teraz natłok mysli, ciekawe co robi, gdzie, z kim.. Ale przecież on ma w dupie, to ja tym bardziej
I tu znow mi sie przypomina jak mantra: "chocby skaly, sraly a mury pekaly ..." -tego sie trzymajmy laski !

Edytowane przez Hopefull
Czas edycji: 2012-09-22 o 17:39
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-22, 17:50   #2392
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

kolega do mnie wczoraj z tekstem
Ania mam dla ciebie diete cud
sex i głód


że on z miłą chęcią pomoże w pierwszej sprawie
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu

Edytowane przez ania230
Czas edycji: 2012-09-22 o 17:54
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-23, 01:09   #2393
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Witajcie
Pozwolicie, ze dolacze do Was.
Mam dola, nie umiem sie pozbierac, nawet momentami zastanawiam sie czy to juz depresja . Wiem, ze wizazanki wspieraja sie, pomagaja rada a czesto takze konstruktywna krytyka. Jak wszystkie tutaj przezylam rozstanie, nie wroc. Ja je wciaz i wciaz przezywam .
Rozstalismy sie jakies 2mce temu. Psulo sie juz od bardzo dlugiego czasu, niestety mialam nadzieje na poprawe. Wiele razy probowalam rozmawiac, proponowalam nawet psychologa dla par, stwierzil ze jak chce to maoge isc ale sama. Przeprowadzilam milony rozmow a raczej monologow. I mimo, ze rozstanie bylo obopolne to ja go nie chcialam. Na logike wiem, ze tak jest lepiej ale serce nie chce sluchac. Kocham Go w dalszym ciagu mimo, ze On mnie nie kocha. Nawet nie wiem, czy kiedys mnie w ogole kochal. Przez cala ta sytuacje bardzo sie zmienilam, zrobilam sie zazdrosna. Do tego stopnia ze zagladalam mu w emaile, skypa. Nienawidze siebie za to. On wie, ze bardzo mocno i emocjonalnie przezywam to rozstanie. Upiera sie ze chce zostac przyjaciolmi, wiedzac ze mnie to cholernie boli. Ja z 2 str probuje ograniczyc kontakt, zeby nie myslec nie widziec nie czytac etc. Odbylismy pare rozmow przez net, za kazdym razem wracalam do przyczyny. Jako powod rozstania podal mi, (haha a nawet wymyslil sobie teorie)ze nie umie byc w zwiazku monogamicznym, ze nie wyszalal sie itd. Potem mowil, ze jego uczucie zwyczajnie wygaslo, ale chce bardzo miec kontakt ze mna. Jestem wsciekla, smutna, rozzalona, wszystko na raz. Nawt raz mu w twarz nakrzyczalam, ze zniszczyl mi zycie,ze go nienawidze. Ma 34 lata, ja mam 30, bylismy ze soba 4 lata. Dzis zablokowalam Go na fb, chcialam zeby on to zrobil, zeby mi pomogl w ten sposob. Odmowil, wiec ostatkiem sil sama to zrobilam. A najgorsze jest to ze ja wciaz mam nadzieje, wciaz czekam az zadzwoni albo cos w tym rodzaju. Pomozcie, jestem zrozpaczona. Nie znosze siebie takiej, brzydze sie swoim zachowaniem.
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-23, 07:40   #2394
syklamen
Zakorzenienie
 
Avatar syklamen
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Magiczna kraina Narnia, gdzieś na Latarnianym Pustkowiu...:)
Wiadomości: 6 518
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Witajcie
Pozwolicie, ze dolacze do Was.
Mam dola, nie umiem sie pozbierac, nawet momentami zastanawiam sie czy to juz depresja . Wiem, ze wizazanki wspieraja sie, pomagaja rada a czesto takze konstruktywna krytyka. Jak wszystkie tutaj przezylam rozstanie, nie wroc. Ja je wciaz i wciaz przezywam .
Rozstalismy sie jakies 2mce temu. Psulo sie juz od bardzo dlugiego czasu, niestety mialam nadzieje na poprawe. Wiele razy probowalam rozmawiac, proponowalam nawet psychologa dla par, stwierzil ze jak chce to maoge isc ale sama. Przeprowadzilam milony rozmow a raczej monologow. I mimo, ze rozstanie bylo obopolne to ja go nie chcialam. Na logike wiem, ze tak jest lepiej ale serce nie chce sluchac. Kocham Go w dalszym ciagu mimo, ze On mnie nie kocha. Nawet nie wiem, czy kiedys mnie w ogole kochal. Przez cala ta sytuacje bardzo sie zmienilam, zrobilam sie zazdrosna. Do tego stopnia ze zagladalam mu w emaile, skypa. Nienawidze siebie za to. On wie, ze bardzo mocno i emocjonalnie przezywam to rozstanie. Upiera sie ze chce zostac przyjaciolmi, wiedzac ze mnie to cholernie boli. Ja z 2 str probuje ograniczyc kontakt, zeby nie myslec nie widziec nie czytac etc. Odbylismy pare rozmow przez net, za kazdym razem wracalam do przyczyny. Jako powod rozstania podal mi, (haha a nawet wymyslil sobie teorie)ze nie umie byc w zwiazku monogamicznym, ze nie wyszalal sie itd. Potem mowil, ze jego uczucie zwyczajnie wygaslo, ale chce bardzo miec kontakt ze mna. Jestem wsciekla, smutna, rozzalona, wszystko na raz. Nawt raz mu w twarz nakrzyczalam, ze zniszczyl mi zycie,ze go nienawidze. Ma 34 lata, ja mam 30, bylismy ze soba 4 lata. Dzis zablokowalam Go na fb, chcialam zeby on to zrobil, zeby mi pomogl w ten sposob. Odmowil, wiec ostatkiem sil sama to zrobilam. A najgorsze jest to ze ja wciaz mam nadzieje, wciaz czekam az zadzwoni albo cos w tym rodzaju. Pomozcie, jestem zrozpaczona. Nie znosze siebie takiej, brzydze sie swoim zachowaniem.

Ja tu widzę jedno rozwiązanie: całkowity brak kontaktu. Kontakt z nim tylko sprawia, że na nowo to przeżywasz, doświadczas różnych, skrajnych emocji: od wściekłości na niego i nienawiści po wrażenie wielkiego uczucia i stąd wynika pewnie nadzieja na powrót. Ciągle na nowo rozdrapujesz rany, po co się dopytujesz o powód rozstania? Przecież to i ta nic Ci nie da. Facet pewnie już zaczyna wymyślać (te gadki o tym, że nie jest stworzony do monogamii), bo nie wie, co mam mówić, żebyś dała spokój. Tak naprawdę chyba to, że Cię nie kocha to wystarczający powód prawda?
Piszesz, że popełniłaś parę błędów w związku, np. swoją nadmierną kontrolą - czasu nie cofniesz, masz nauczkę na przyszłość.
Eks się może upierać na przyjaźń, ale to Twoje życie i Ty decydujesz, Ty dokonujesz wyborów. Ale wydaje mi się, że kontakt z nim na pewno nie pomoże Ci dojść do równowagi ani zamknąć tego rozdział w życiu.
Dlatego ja radzę przestać się z nim kontaktować i próbować układać sobie życie bez niego. Myślę, że nic więcej lepszego nie można tu wymyśleć.
__________________
47/2017 48/2016 80/2015 95/2014
syklamen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-23, 09:05   #2395
asvr
Zadomowienie
 
Avatar asvr
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 865
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
Ania mam dla ciebie diete cud
sex i głód
Ania genialne! sama bym z chęcią spróbowała
miałam już nie wchodzić tutaj ale tak lubie Was poczytac

---------- Dopisano o 09:05 ---------- Poprzedni post napisano o 09:03 ----------

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Witajcie
Pozwolicie, ze dolacze do Was.
Hej!
wydaje mi się, że Twój eks naprawdę się Tobą znudził... wygasło i dla niego jedynie starcza przyjaźń. Rób tak żeby było Ci latwiej, jeśli łatwiej jest nie mieć kontaktu to nie odzywaj się, nie pisz...
__________________
Dziś jesteś starszy niż wczoraj, ale czy lepszy?

"Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość."

asvr jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-23, 09:18   #2396
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
chciałabym żeby on wiedział co jego matka o mnie wygaduje, bo wiem że by się wkurzył i jej powiedział co sobie o niej myśli, a może by odezwał się do mnie..
Skłóciłabyś rodzinę, a w nim wzbudziłabyś poczucie winy, wstydu za mamę...a na tym się miłości nie buduje.

Chcesz, to powiedz, ale nie licz że go tym odzyskasz...

Swoją drogą myślę, że większość Wizażanek w tym wątku przewidywała, że Twój tak bardzo zażyły kontakt z rodziną eksa odbije Ci się czkawką...


Powoli zaczynasz łapać równowagę, myślisz że jest sens znowu się babrać w tym emocjonalnym bagnie?

---------- Dopisano o 09:18 ---------- Poprzedni post napisano o 09:18 ----------

Cytat:
Napisane przez asvr Pokaż wiadomość
Ania genialne! sama bym z chęcią spróbowała
Ja tam nie umiem się seksić na głodniaka
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-23, 11:34   #2397
egocentryczna
Zadomowienie
 
Avatar egocentryczna
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 534
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Witajcie
Pozwolicie, ze dolacze do Was.
Mam dola, nie umiem sie pozbierac, nawet momentami zastanawiam sie czy to juz depresja . Wiem, ze wizazanki wspieraja sie, pomagaja rada a czesto takze konstruktywna krytyka. Jak wszystkie tutaj przezylam rozstanie, nie wroc. Ja je wciaz i wciaz przezywam .
Rozstalismy sie jakies 2mce temu. Psulo sie juz od bardzo dlugiego czasu, niestety mialam nadzieje na poprawe. Wiele razy probowalam rozmawiac, proponowalam nawet psychologa dla par, stwierzil ze jak chce to maoge isc ale sama. Przeprowadzilam milony rozmow a raczej monologow. I mimo, ze rozstanie bylo obopolne to ja go nie chcialam. Na logike wiem, ze tak jest lepiej ale serce nie chce sluchac. Kocham Go w dalszym ciagu mimo, ze On mnie nie kocha. Nawet nie wiem, czy kiedys mnie w ogole kochal. Przez cala ta sytuacje bardzo sie zmienilam, zrobilam sie zazdrosna. Do tego stopnia ze zagladalam mu w emaile, skypa. Nienawidze siebie za to. On wie, ze bardzo mocno i emocjonalnie przezywam to rozstanie. Upiera sie ze chce zostac przyjaciolmi, wiedzac ze mnie to cholernie boli. Ja z 2 str probuje ograniczyc kontakt, zeby nie myslec nie widziec nie czytac etc. Odbylismy pare rozmow przez net, za kazdym razem wracalam do przyczyny. Jako powod rozstania podal mi, (haha a nawet wymyslil sobie teorie)ze nie umie byc w zwiazku monogamicznym, ze nie wyszalal sie itd. Potem mowil, ze jego uczucie zwyczajnie wygaslo, ale chce bardzo miec kontakt ze mna. Jestem wsciekla, smutna, rozzalona, wszystko na raz. Nawt raz mu w twarz nakrzyczalam, ze zniszczyl mi zycie,ze go nienawidze. Ma 34 lata, ja mam 30, bylismy ze soba 4 lata. Dzis zablokowalam Go na fb, chcialam zeby on to zrobil, zeby mi pomogl w ten sposob. Odmowil, wiec ostatkiem sil sama to zrobilam. A najgorsze jest to ze ja wciaz mam nadzieje, wciaz czekam az zadzwoni albo cos w tym rodzaju. Pomozcie, jestem zrozpaczona. Nie znosze siebie takiej, brzydze sie swoim zachowaniem.
Mi powiedział tak samo, ale ja od razu powiedziałam mu, że kontaktu nie chce. Jak zrywamy to zrywamy... W przyjaźń po związku nie wierzę, chociaż... może po bardzo długim czasie, jak wiem, że oboje jesteśmy szczęśliwi, już się nie kochamy i wszystko między nami wygasło. Na pewno nie od razu po związku. Facet proponując taki układ ustawia się w najlepszej sytuacji - chce mieć nadal kontakt, żeby nie cierpieć, bo wiadomo byliśmy do siebie przywiązani, a jednocześnie może szaleć z innymi laskami, bo tego już mu była dziewczyna nie zabroni. Cwaniaki...
Trzymaj się Kochana ;*

Dziewczyny ja jestem chora i mam za wiele czasu na rozmyślania.
Już trzecią noc z rzędu on mi się śni, za dnia nie jest tak źle, ale strasznie brakuje mi przyjaciółki, osoby z którą mogę spędzić trochę czasu, pośmiać się itp. Nigdy nie czułam się taka samotna
egocentryczna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-23, 12:20   #2398
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez egocentryczna Pokaż wiadomość
Mi powiedział tak samo, ale ja od razu powiedziałam mu, że kontaktu nie chce. Jak zrywamy to zrywamy... W przyjaźń po związku nie wierzę, chociaż... może po bardzo długim czasie, jak wiem, że oboje jesteśmy szczęśliwi, już się nie kochamy i wszystko między nami wygasło. Na pewno nie od razu po związku. Facet proponując taki układ ustawia się w najlepszej sytuacji - chce mieć nadal kontakt, żeby nie cierpieć, bo wiadomo byliśmy do siebie przywiązani, a jednocześnie może szaleć z innymi laskami, bo tego już mu była dziewczyna nie zabroni. Cwaniaki...
Trzymaj się Kochana ;*

Dziewczyny ja jestem chora i mam za wiele czasu na rozmyślania.
Już trzecią noc z rzędu on mi się śni, za dnia nie jest tak źle, ale strasznie brakuje mi przyjaciółki, osoby z którą mogę spędzić trochę czasu, pośmiać się itp. Nigdy nie czułam się taka samotna
Ja myślę, że jesteś trochę niesprawiedliwa.

Ja tydzień temu ostatecznie rozstałam się z facetem (aczkolwiek to nasze rozstanie już od jakiegoś czasu ciągnęło się jak guma do żucia). Nie dlatego, że go nie kocham, ani on nie kocha mnie, ale dlatego, że sama miłość po prostu nie wystarczyła... za dużo nas dzieliło, a ja miałam całkiem inne oczekiwania od życia i nabrałam siły, by te oczekiwania spełnić, a nie trwać w związku, który nie dawał mi takiego szczęścia, jak powinien.
Komfortowo byłoby dla mnie myśleć, że rozstaliśmy się, ale tak naprawdę to ja zerwałam - on chciał jeszcze spróbować i wiem, że ma do mnie mały żal o to, że podjęłam taką decyzję. Aczkolwiek z drugiej strony nie zrobił nic, by przekonać mnie, że ta próba będzie inna od tych wszystkich poprzednich, które się nie udały. I ja właśnie powiedziałam, że chciałabym mieć kontakt, on się ze mną zgodził - nie dlatego, by mieć byłego na boku, a pukać nowych facetów, a dlatego, że mój exTŻ jest dla mnie zbyt cenną i wartościową osobą, aby całkowicie zrywać z nim kontakt i zachowywać się, jakby te 3 i pół roku nie istniały. Nie uważam tego za cwaniactwo.

Więc skoro ja potrafię mieć taką motywację, to czemu ktoś inny nie mógłby jej mieć. Naprawdę, są ludzie, którzy mimo wszystko cenią sobie kontakt i przyjaźń z byłym partnerem, bo go szanują i wiedzą, że jest wartościową osobą, której utrata byłaby bardzo bolesna.

A czasami ludzie po prostu na poziomie związku nie dają rady, a na poziomie przyjaźni czy koleżeństwa świetnie się dogadują.

No, a tak poza tym to oficjalnie chciałam dołączyć do samotnych na Wizażu. Nosiłam się z tym zamiarem już długo, ale teraz dojrzałam. Mimo wszystko nie radzę sobie tak wspaniale, jak planowałam - ale wiem, że muszę ponieść konsekwencje mojej decyzji, co do której jestem przekonana, że była absolutnie słuszna.
Nie zmienia to faktu, że jest ciężko.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."



Edytowane przez Narrhien
Czas edycji: 2012-09-23 o 12:21
Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-23, 12:25   #2399
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Narrhien - ale egocentryczna pisała chyba o większości przypadków z tego wątku, kiedy facet twierdzi że już nie kocha, nie chce związku, mowy nie ma, kobieta kocha i chce powrotu. Albo odwrotnie. Wtedy nie ma mowy o przyjaźni i proponowanie przyjacielskiego podtrzymywania kontaktu kiedy wiemy, że strona porzucona cierpi i upatruje w tym kontakcie szanse na powrót...jest okrutne.


Aż się wierzyć nie chce, że jednak się rozstaliście...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-09-23, 12:34   #2400
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Macie calkowita racje, ja to wiem. Staram sie ale ... Zawsze jest jakies ale .
Te nadmierne kontrole zaczely sie gdy juz bylo naprawde bardzo zle. Gdy juz sama widzialam raczej koniec zwiazku niz happy ending. Dawal mi sprzeczne sygnaly, mowil ze zalezy mu i chce byc razem, wiec znow probowalam, walczylam o nas. Ciaglo sie to dobre pare miesiecy, w ciagu to ktorych niestety stalam sie osoba, ktorej nie lubie . Mozna powiedziec, ze gdy ja chcialam odejsc w miare jeszcze przyzwoity sposob (znaczy bez histerii itd z mojej strony), on mowil ze sie pouklada, ze nie chce itd. Raz nawet po moim wybuchu i nawet nie klotni (bo bron Boze sie klocic, on stoik, zawsze opanowany az do przesady, to ponizej jego egoistycznego narcystycznego ego) wykrzyczalam ze o wzajemnosc to ja nigdy blagac nie bede. W ciagy 15 min spakowalam wszystko co w mieszkaniu mialam gotowa wyjsc. On mnie zatrzymal, prosilbym nie odchodzila, ze tego przeciez nie chce i on tego nie chce. Po tej awanturze, stracilam szacunek do siebie bo zostalam i dalej walczylam jak lwica o przegrana sprawe.


Sprawe pogarsza fakt, ze w styczniu stracilam prace. Do dzis nic nie zlapalam . jestem w domu rodzinnym, znow z mama i reszta rodziny. Calymi dniami "inwigilowana" a dokad idzisz, a z kim itd. Jakbym miala znow 17 lat. Do tego nie mieszkam w miescie, wiec zeby umowic sie z jakimis znajomymi to kiepsko. Wiekszosc pracuje, normalne. Moga tylko wieczorem, a ja wtedy nie mam jak wrocic do domu po takim spotkaniu. nie mam prawo jazdy ani samochodu.
jestem taka niewydarzona
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:53.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.