|
|
#2371 | ||||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
To, że pisze i myśli nic nie oznacza, a Ty nie żyj zbytnio nadziejami, bo jeszcze możesz bardziej zacząć cierpieć. Ja z EKSem po rozstaniu przez dwa miesiące miałam rewelacyjny kontakt, a teraz co?! NIC Mamy dalej kontakt, ale raz na tydzień pogadamy, albo i dwa i relacje są jak kolegi z koleżanką ![]() ---------- Dopisano o 23:15 ---------- Poprzedni post napisano o 23:14 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 23:16 ---------- Poprzedni post napisano o 23:15 ---------- [1=578537b29e2e39e1d6e3dc9 dfc9821e485b809af_62f97e7 3ceb2a;36648581]Dziewczyny, jak wy macie fajnie... Jak ja bym chciała jakiegoś znaku, cokolwiek... Wczoraj spotkałam byłego, pierwszy raz po ponad 2 miesiącach. Przypadkiem, na korytarzu uczelni. Powiedział mi cześć i poszedł dalej. Jest całkowicie obojętny. Totalnie, kompletnie, nieodwracalnie obojętny. ![]() (((((((---------- Dopisano o 13:43 ---------- Poprzedni post napisano o 13:40 ---------- Ale przynajmniej powiedział pierwszy cześć, a myślałam, że uda, że mnie nie zna i odwróci głowę. Zawsze to jakiś plus.[/QUOTE] I bardzo dobrze postąpił - nie schował głowy w piasek i nie udaje, że Cię nie zna. Chwali Mu się to! A czego byś oczekiwała, że co rzuci Ci się w ramiona? ---------- Dopisano o 23:22 ---------- Poprzedni post napisano o 23:16 ---------- Cytat:
Widocznie i mama TŻta ma Cię już dość i skoro On zakończył ten związek, ona nie widzi sensu byś się u nich pojawiała i przebywała w ich rodzinie - odpuść sobie teraz już konkretnie, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie :/ Powtórzę się, a jaką masz pewność, że ta cała Basia nie jest dwulicowa? Ona zadzowniła do mnie z tą informacją? -Ona to kto? ---------- Dopisano o 23:24 ---------- Poprzedni post napisano o 23:22 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 23:24 ---------- Poprzedni post napisano o 23:24 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 23:25 ---------- Poprzedni post napisano o 23:24 ---------- Cytat:
|
||||||
|
|
|
#2372 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 19
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
No tak;p ale tak się właśnie zastanawiam czy takie podejście coś faktycznie zmieni w nim na dłużej? Czy może raczej uzna, że skoro próbował, a ja nie chciałam się pogodzić to też już nie będzie się odzywał i nasz związek umrze śmiercią naturalna?
|
|
|
|
#2373 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
---------- Dopisano o 12:27 ---------- Poprzedni post napisano o 12:27 ---------- Oj, wiem coś o tym ![]() ---------- Dopisano o 12:29 ---------- Poprzedni post napisano o 12:27 ---------- [1=578537b29e2e39e1d6e3dc9 dfc9821e485b809af_62f97e7 3ceb2a;36648581]Dziewczyny, jak wy macie fajnie... Jak ja bym chciała jakiegoś znaku, cokolwiek... Wczoraj spotkałam byłego, pierwszy raz po ponad 2 miesiącach. Przypadkiem, na korytarzu uczelni. Powiedział mi cześć i poszedł dalej. Jest całkowicie obojętny. Totalnie, kompletnie, nieodwracalnie obojętny. ![]() (((((((---------- Dopisano o 13:43 ---------- Poprzedni post napisano o 13:40 ---------- Ale przynajmniej powiedział pierwszy cześć, a myślałam, że uda, że mnie nie zna i odwróci głowę. Zawsze to jakiś plus.[/QUOTE] Też go traktuj obojętnie i z dystansem. ---------- Dopisano o 12:34 ---------- Poprzedni post napisano o 12:29 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#2374 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
[1=578537b29e2e39e1d6e3dc9 dfc9821e485b809af_62f97e7 3ceb2a;36662013]Oj, wiem, oczywiście masz rację, że dopowiadanie sobie cudzych myśli nie ma sensu. Po prostu próbowałam się z nim skontaktować w czasie wakacji (zostawił mnie u progu lata), ale nie otworzył mi drzwi ani nie odebrał telefonu... stąd wnioskuję, że zobojętniał.
Miło mi, że ma do mnie przynajmniej elementarny szacunek i mówi 'cześć'. A wczoraj zobaczyłam go po raz pierwszy od 2,5 miesiąca. Nie wpadam w depresję. Po prostu nadal czuję do niego to samo, co kiedyś. I zobaczenie go mnie poruszyło.[/QUOTE] bedzie dobrze, serio. Mowie to jako ktos kto mial DOKLADNIE tak jak Ty, tylko ze bez tego "czesc";P i mam sie dobrze
|
|
|
|
#2375 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Ja napiszę Ci "A", a okaże się "B" i co? Nie nam tutaj doradzać chyba w takiej kwesti ![]() WEEKEND w pracy |
|
|
|
|
#2376 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Poinformowałam Basie o tym zdarzeniu i o tych wszystkim słowach jakie moja mama usłyszała i Basie wmurowało. Powiedziała mi żebym się jej matką nie przejmowała bo ona ma problemy sama ze sobą. Powiedziała mi że to jest jej dom i jej męża i że oni będą decydować kto do nich przyjeżdża i z kim spędzają czas. A ona przez 2 miesiące nie miała nawet czasu odwiedzić wnucząt a teraz opowiada głupoty. Basia nie zostawiła tego w spokoju dzisiaj pojechała do swojego taty i mu powiedziała o tej sytuacji co zaistniała, tacie się zrobiło przykro i jest mu wstyd za nią, powiedział żebym się nie przejmowała tym co ona mówi bo ona nie radzi sobie ze swoimi problemami i chcę wszystkich skłócić bo wtedy będą na niej więcej uwagi zwracać... chore... chora kobieta ![]() A ja wiem co robię i wiem że nie niszczę nikomu rodziny. Basia ma swoją rodzinę składa się z niej, męża i córek i powiedziała mi że ja należę do ich rodziny i nigdy to się nie zmieni i jej matka na pewno nie będzie decydowała z kim ona ma się spotykać. Przykre jest jeszcze to że tata Basi okropnie przeżywa nasze rozstanie i się jeszcze z tym nie pogodził ![]() Zapytałam Basi co w takim razie z wyjazdem do babci w jej urodziny i tata powiedział że babcia chce żeby Hania przyjeżdżała bo ją traktuje jak rodzinę i że mamy jechać., więc 30 września będę z Basia u babci. Nie będę przez jakaś kobietę która ma problemy ze sobą i ze swoją głową rezygnować z tych ludzi których kocham i którzy chcą żebym w ich życiu była!!! Ja mam swój rozum i wiem co robić mam!! ---------- Dopisano o 17:13 ---------- Poprzedni post napisano o 17:03 ---------- Basia wesoła zadzwoniła do mnie że nasze mamy się spotkały. Nie miała pojęcia że takie słowa padły z ust jej matki.
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
|
#2377 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 76
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Dziewczyny miał przyjechać wziąć mojej mamie auto do naprawy. Dzwonił we wtorek tłumaczył się, mówi że tęskni,że nadal chce się ze mną spotykać. Rozmawiałam z nim ponad 40 min. To była nasza ostatnia rozmowa... do tej pory CISZA!! podobno coś ma z telefonem ;| cały czas też zwleka z tą naprawą.. nie wiem co myśleć, jestem złamana ;(
|
|
|
|
#2378 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() może faktycznie ma zepsuty telefon
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
|
#2379 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 76
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
|
|
|
|
#2380 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
hmm to daj sobie spokój i idź gdzie indziej naprawić autko
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
#2381 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Somewhere over the rainbow ;)
Wiadomości: 1 294
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
haha
a możliwe, choć on nigdy się niczego nie bał!! Dowiedziałam się że zdradzał mnie za☠☠☠iście cały czas, cały nasz związek. Ja mu ☠☠☠☠a dam popalić jeszcze....
__________________
Najatrakcyjniejszym przymiotem człowieka jest godność. |
|
|
|
#2382 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
|
#2383 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 865
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Dziewczyny mnie juz od paru dni nie bylo, bo juz chyba sobie poradzilam z tym calym rozstaniem. traktuje to troche jako moją porażkę, że nie umiałam być lepsza, ale to nic
trzymam za Was kciuki zeby bylo dobrze a ja póki co żadnego poważnego związku nie chcę
__________________
Dziś jesteś starszy niż wczoraj, ale czy lepszy?
"Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość." |
|
|
|
#2384 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
jest mi smutno
chce mi się ryczeć 4 miesiące i tydzień bez niego
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() Edytowane przez ania230 Czas edycji: 2012-09-22 o 13:39 |
|
|
|
#2385 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 534
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ja już się też powoli godzę..
I doszłam do wniosku, że póki co też nie chcę żadnego związku... ale strasznie brakuje mi osoby do ktorej moglabym sie przytulic (
|
|
|
|
#2386 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 3 170
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Dzisiejszy dzień nie tylko dla Was jest taki depresyjny. W sumie to nie wiem co się dzieję, bo też się czuję okropnie.
Czy przez faceta.. hm, chyba nie do końca. Czymś się strasznie martwię i czuję niepokój, ale dlaczego.. ? Tego sama nie wiem Boli mnie serce i się stresuje. Dziwne i nieprzyjemne uczucie..
__________________
plecaczkiem: 7250 km |
|
|
|
#2387 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
ja się z rozstaniem nie pogodziłam do samego końca, tzn hmmm pogodziłam się ale nadal mam nadzieję. z tym że ja bym chciała nowy związek :/ szybko ;/
|
|
|
|
#2388 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
a mój przeszedł samego siebie ![]() zaczął pisać do mojej serdecznej przyjaciółki (przyjaźnię się z nią od dzieciaka), jakieś niezobowiązujące smsy o uczelni i takie tam, potem zapytał ją jak ja się trzymam, to ona opowiedziała, że z każdym dniem coraz lepiej. Widocznie nie może się z tym pogodzić i wczoraj zaproponował jej spotkanie: wino czy piwo? Ta odmówiła, bo miała spotkać się ze mną to ten do niej żeby założyła spódniczę i szpileczki, zrobiła zdjęcie i mu wysłała, a on się odwdzięczy zaznaczam, że w ogóle miał nie przyjeżdżać do domu na ten weekend... jest na tyle inteligentny, że wie, że ona mi to powtórzy, bo przecież jest ze mną szczera i jest przyjaciółką ![]() co o tym mam myśleć to nie wiem, ale to jakieś gimnazjalne zagrywki, a wydawało mi się, że osiągając pewien pułap wiekowy można rozstać się jak dorośli i dojrzali ludzie, cóż widocznie się pomyliłam ![]() a wczorajszy wieczór spędziłam ze swoim pierwszym facetem z czasów końcówki gimnazjum i początków liceum szczere i bardzo wartościowe spotkanie po latach, bez spiny, pełen luz, tego mi trzeba było
__________________
|
|
|
|
|
#2389 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
sprzątam i tak sobie rozmyślam o wszystkim o tym zdarzeniu z teściową i jest mi cholernie przykro
![]() chciałabym żeby on wiedział co jego matka o mnie wygaduje, bo wiem że by się wkurzył i jej powiedział co sobie o niej myśli, a może by odezwał się do mnie... tak mi jego brakuje, tak bardzo bym chciała się do niego przytulić i zasnąć w jego ramionach---------- Dopisano o 15:23 ---------- Poprzedni post napisano o 15:19 ---------- Cytat:
niepoważny człowiek, dość że Cię zranił to teraz zachowuję się jak gówniarz... ja wczoraj rozmawiałam ze swoim ex z przed 8 lat przez telefon i powiem Wam że często rozmawiamy, bardzo się mną interesuję i zawsze dobrze radzi...często wieczorami ze sobą rozmawiamy... radzi mi żebym poszła do psychologa, bo to rozstanie jest dla mnie bardzo ciężkie i bardzo P kocham... oczywiście on jest już zajęty, ma żonę i jest z nią szczęśliwy
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
|
#2390 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
kobiety bez serca jak zwykle bezbłędne:
__________________
|
|
|
|
#2391 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
To Was dziewczyny zaskocze, ja też czuje niepokój i mam wrazenie ze cos sie wydarzy..
![]() Tylko ja mam to samo co weekend, bo kiedys wszystkie weekendy razem, a teraz natłok mysli, ciekawe co robi, gdzie, z kim.. Ale przecież on ma w dupie, to ja tym bardziej I tu znow mi sie przypomina jak mantra: "chocby skaly, sraly a mury pekaly ..." -tego sie trzymajmy laski ! Edytowane przez Hopefull Czas edycji: 2012-09-22 o 17:39 |
|
|
|
#2392 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
kolega do mnie wczoraj z tekstem
Ania mam dla ciebie diete cud sex i głód ![]() że on z miłą chęcią pomoże w pierwszej sprawie
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() Edytowane przez ania230 Czas edycji: 2012-09-22 o 17:54 |
|
|
|
#2393 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Witajcie
![]() Pozwolicie, ze dolacze do Was. Mam dola, nie umiem sie pozbierac, nawet momentami zastanawiam sie czy to juz depresja . Wiem, ze wizazanki wspieraja sie, pomagaja rada a czesto takze konstruktywna krytyka. Jak wszystkie tutaj przezylam rozstanie, nie wroc. Ja je wciaz i wciaz przezywam .Rozstalismy sie jakies 2mce temu. Psulo sie juz od bardzo dlugiego czasu, niestety mialam nadzieje na poprawe. Wiele razy probowalam rozmawiac, proponowalam nawet psychologa dla par, stwierzil ze jak chce to maoge isc ale sama. Przeprowadzilam milony rozmow a raczej monologow. I mimo, ze rozstanie bylo obopolne to ja go nie chcialam. Na logike wiem, ze tak jest lepiej ale serce nie chce sluchac. Kocham Go w dalszym ciagu mimo, ze On mnie nie kocha. Nawet nie wiem, czy kiedys mnie w ogole kochal. Przez cala ta sytuacje bardzo sie zmienilam, zrobilam sie zazdrosna. Do tego stopnia ze zagladalam mu w emaile, skypa. Nienawidze siebie za to. On wie, ze bardzo mocno i emocjonalnie przezywam to rozstanie. Upiera sie ze chce zostac przyjaciolmi, wiedzac ze mnie to cholernie boli. Ja z 2 str probuje ograniczyc kontakt, zeby nie myslec nie widziec nie czytac etc. Odbylismy pare rozmow przez net, za kazdym razem wracalam do przyczyny. Jako powod rozstania podal mi, (haha a nawet wymyslil sobie teorie)ze nie umie byc w zwiazku monogamicznym, ze nie wyszalal sie itd. Potem mowil, ze jego uczucie zwyczajnie wygaslo, ale chce bardzo miec kontakt ze mna. Jestem wsciekla, smutna, rozzalona, wszystko na raz. Nawt raz mu w twarz nakrzyczalam, ze zniszczyl mi zycie,ze go nienawidze. Ma 34 lata, ja mam 30, bylismy ze soba 4 lata. Dzis zablokowalam Go na fb, chcialam zeby on to zrobil, zeby mi pomogl w ten sposob. Odmowil, wiec ostatkiem sil sama to zrobilam. A najgorsze jest to ze ja wciaz mam nadzieje, wciaz czekam az zadzwoni albo cos w tym rodzaju. Pomozcie, jestem zrozpaczona. Nie znosze siebie takiej, brzydze sie swoim zachowaniem. |
|
|
|
#2394 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Magiczna kraina Narnia, gdzieś na Latarnianym Pustkowiu...:)
Wiadomości: 6 518
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Ja tu widzę jedno rozwiązanie: całkowity brak kontaktu. Kontakt z nim tylko sprawia, że na nowo to przeżywasz, doświadczas różnych, skrajnych emocji: od wściekłości na niego i nienawiści po wrażenie wielkiego uczucia i stąd wynika pewnie nadzieja na powrót. Ciągle na nowo rozdrapujesz rany, po co się dopytujesz o powód rozstania? Przecież to i ta nic Ci nie da. Facet pewnie już zaczyna wymyślać (te gadki o tym, że nie jest stworzony do monogamii), bo nie wie, co mam mówić, żebyś dała spokój. Tak naprawdę chyba to, że Cię nie kocha to wystarczający powód prawda? Piszesz, że popełniłaś parę błędów w związku, np. swoją nadmierną kontrolą - czasu nie cofniesz, masz nauczkę na przyszłość. Eks się może upierać na przyjaźń, ale to Twoje życie i Ty decydujesz, Ty dokonujesz wyborów. Ale wydaje mi się, że kontakt z nim na pewno nie pomoże Ci dojść do równowagi ani zamknąć tego rozdział w życiu. Dlatego ja radzę przestać się z nim kontaktować i próbować układać sobie życie bez niego. Myślę, że nic więcej lepszego nie można tu wymyśleć.
__________________
|
|
|
|
|
#2395 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 1 865
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ania genialne!
![]() sama bym z chęcią spróbowała ![]() miałam już nie wchodzić tutaj ale tak lubie Was poczytac ![]() ---------- Dopisano o 09:05 ---------- Poprzedni post napisano o 09:03 ---------- Hej! wydaje mi się, że Twój eks naprawdę się Tobą znudził... wygasło i dla niego jedynie starcza przyjaźń. Rób tak żeby było Ci latwiej, jeśli łatwiej jest nie mieć kontaktu to nie odzywaj się, nie pisz...
__________________
Dziś jesteś starszy niż wczoraj, ale czy lepszy?
"Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość." |
|
|
|
#2396 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Chcesz, to powiedz, ale nie licz że go tym odzyskasz... Swoją drogą myślę, że większość Wizażanek w tym wątku przewidywała, że Twój tak bardzo zażyły kontakt z rodziną eksa odbije Ci się czkawką... Powoli zaczynasz łapać równowagę, myślisz że jest sens znowu się babrać w tym emocjonalnym bagnie? ---------- Dopisano o 09:18 ---------- Poprzedni post napisano o 09:18 ---------- Ja tam nie umiem się seksić na głodniaka
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#2397 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 534
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Trzymaj się Kochana ;* Dziewczyny ja jestem chora i mam za wiele czasu na rozmyślania. Już trzecią noc z rzędu on mi się śni, za dnia nie jest tak źle, ale strasznie brakuje mi przyjaciółki, osoby z którą mogę spędzić trochę czasu, pośmiać się itp. Nigdy nie czułam się taka samotna |
|
|
|
|
#2398 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Ja tydzień temu ostatecznie rozstałam się z facetem (aczkolwiek to nasze rozstanie już od jakiegoś czasu ciągnęło się jak guma do żucia). Nie dlatego, że go nie kocham, ani on nie kocha mnie, ale dlatego, że sama miłość po prostu nie wystarczyła... za dużo nas dzieliło, a ja miałam całkiem inne oczekiwania od życia i nabrałam siły, by te oczekiwania spełnić, a nie trwać w związku, który nie dawał mi takiego szczęścia, jak powinien. Komfortowo byłoby dla mnie myśleć, że rozstaliśmy się, ale tak naprawdę to ja zerwałam - on chciał jeszcze spróbować i wiem, że ma do mnie mały żal o to, że podjęłam taką decyzję. Aczkolwiek z drugiej strony nie zrobił nic, by przekonać mnie, że ta próba będzie inna od tych wszystkich poprzednich, które się nie udały. I ja właśnie powiedziałam, że chciałabym mieć kontakt, on się ze mną zgodził - nie dlatego, by mieć byłego na boku, a pukać nowych facetów, a dlatego, że mój exTŻ jest dla mnie zbyt cenną i wartościową osobą, aby całkowicie zrywać z nim kontakt i zachowywać się, jakby te 3 i pół roku nie istniały. Nie uważam tego za cwaniactwo. Więc skoro ja potrafię mieć taką motywację, to czemu ktoś inny nie mógłby jej mieć. Naprawdę, są ludzie, którzy mimo wszystko cenią sobie kontakt i przyjaźń z byłym partnerem, bo go szanują i wiedzą, że jest wartościową osobą, której utrata byłaby bardzo bolesna. A czasami ludzie po prostu na poziomie związku nie dają rady, a na poziomie przyjaźni czy koleżeństwa świetnie się dogadują. No, a tak poza tym to oficjalnie chciałam dołączyć do samotnych na Wizażu. Nosiłam się z tym zamiarem już długo, ale teraz dojrzałam. Mimo wszystko nie radzę sobie tak wspaniale, jak planowałam - ale wiem, że muszę ponieść konsekwencje mojej decyzji, co do której jestem przekonana, że była absolutnie słuszna. Nie zmienia to faktu, że jest ciężko.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
Edytowane przez Narrhien Czas edycji: 2012-09-23 o 12:21 |
|
|
|
|
#2399 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Narrhien - ale egocentryczna pisała chyba o większości przypadków z tego wątku, kiedy facet twierdzi że już nie kocha, nie chce związku, mowy nie ma, kobieta kocha i chce powrotu. Albo odwrotnie. Wtedy nie ma mowy o przyjaźni i proponowanie przyjacielskiego podtrzymywania kontaktu kiedy wiemy, że strona porzucona cierpi i upatruje w tym kontakcie szanse na powrót...jest okrutne.
Aż się wierzyć nie chce, że jednak się rozstaliście...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#2400 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Macie calkowita racje, ja to wiem. Staram sie ale ... Zawsze jest jakies ale
. Te nadmierne kontrole zaczely sie gdy juz bylo naprawde bardzo zle. Gdy juz sama widzialam raczej koniec zwiazku niz happy ending. Dawal mi sprzeczne sygnaly, mowil ze zalezy mu i chce byc razem, wiec znow probowalam, walczylam o nas. Ciaglo sie to dobre pare miesiecy, w ciagu to ktorych niestety stalam sie osoba, ktorej nie lubie . Mozna powiedziec, ze gdy ja chcialam odejsc w miare jeszcze przyzwoity sposob (znaczy bez histerii itd z mojej strony), on mowil ze sie pouklada, ze nie chce itd. Raz nawet po moim wybuchu i nawet nie klotni (bo bron Boze sie klocic, on stoik, zawsze opanowany az do przesady, to ponizej jego egoistycznego narcystycznego ego) wykrzyczalam ze o wzajemnosc to ja nigdy blagac nie bede. W ciagy 15 min spakowalam wszystko co w mieszkaniu mialam gotowa wyjsc. On mnie zatrzymal, prosilbym nie odchodzila, ze tego przeciez nie chce i on tego nie chce. Po tej awanturze, stracilam szacunek do siebie bo zostalam i dalej walczylam jak lwica o przegrana sprawe. Sprawe pogarsza fakt, ze w styczniu stracilam prace. Do dzis nic nie zlapalam . jestem w domu rodzinnym, znow z mama i reszta rodziny. Calymi dniami "inwigilowana" a dokad idzisz, a z kim itd. Jakbym miala znow 17 lat. Do tego nie mieszkam w miescie, wiec zeby umowic sie z jakimis znajomymi to kiepsko. Wiekszosc pracuje, normalne. Moga tylko wieczorem, a ja wtedy nie mam jak wrocic do domu po takim spotkaniu. nie mam prawo jazdy ani samochodu. jestem taka niewydarzona
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:53.




wiadomo, nie napiszę, ale mam dużo sygnałów i konkretnych werbalnych przekazów, że on myśli tęskni brakuje mu mówi w kółko o mnie blebleble, plus smski o bzdurach etc. ale nie nie nie, on ma przyjść na kolanach 
To, że pisze i myśli nic nie oznacza, a Ty nie żyj zbytnio nadziejami, bo jeszcze możesz bardziej zacząć cierpieć.
Mamy dalej kontakt, ale raz na tydzień pogadamy, albo i dwa i relacje są jak kolegi z koleżanką 
(((((((







Boli mnie serce i się stresuje. Dziwne i nieprzyjemne uczucie..

