|
|
#91 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 4 036
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Cytat:
Przecież człowiek może mieć przez coś takiego tyle nieprzyjemności... Wtedy byłam tak zła że myślałam że wezmę ten płaszczyk z tą metką i pójdę awanturę zrobić do sklepu w którym go kupiłam że tak urządzają swoich klientów... Ale darowałam sobie
__________________
Pani inżynier ![]() [*] B. "Psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie"...
|
|
|
|
|
|
#92 | |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Cytat:
Edytowane przez apollinka Czas edycji: 2010-12-14 o 20:34 |
|
|
|
|
|
#93 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 031
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
A niech mi ktoś powie. Może się zdarzyć, że metka będzie np. w podszewce żakietu/płaszcza itp? No kurde, jak ja bym ją miała znaleźć, miałabym całą podszewkę rozpruwać, żeby znaleźć winowajcę?
![]()
|
|
|
|
|
#94 |
|
Różowy Jednorożec
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 4 411
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Najlepiej iść do sklepu w którym tą marynarę kupiłaś.
__________________
Tęcza, brokat, jednorożce. ![]() Jeste mamą! (Wito, 22.01.2020 |
|
|
|
|
#95 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 031
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Jak tam na wyprzedażach? Pikacie?
![]() Ja jutro dopiero jadę
|
|
|
|
|
#96 | ||
|
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 576
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Cytat:
Ale przyznam, że stres pozostał - zawsze jak wchodzę do sklepu to się lekko spinam, czy czasem znów nie zapiszczę... Cytat:
Nie piszczę na razie! Całe szczęście Może za jakiś czas przestanę się stresować w bramkach |
||
|
|
|
|
#97 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: 11 m2
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Ja nie wspomnę o tym jak kupowałam ostatnio prezerwatywy w Carrefourze. W kasie samoobsługowej zapłaciłam, przeszłam przez bramkę i piiiiiiii..... oczywiście burak. Pan ochroniarz po obejrzeniu paragonu stwierdził, że tak się zdarza
__________________
Krzyś 19.02.2016 r.Małgosia 06.10.2013 r.
|
|
|
|
|
#98 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 9 348
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Ta,ostatnio będąc na zakupach.Tż niósł zakupy i bramka zapiszczała.Pan ochroniarz zawołał tż-ta do siebie tzn żeby podszedł do niego,Zapytał się co kupiliśmy,noi ochroniarz już wiedział że winna jest/była kawa.
|
|
|
|
|
#99 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: L/J/W
Wiadomości: 6 286
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Mojej mamie pikał portfel
obejrzany dokładnie, z każdej strony nie miał żadnych zabezpieczeń, dopiero mama wyczuła pod podszewką (!!!) w przegrodzie na banknoty czip i to ten taki podłużny biały, często naklejany na kosmetyki
__________________
"Miłość...Wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić"
Nasz skarb ![]() |
|
|
|
|
#100 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 9 348
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
A i przypomniało mi się,że kiedyś tam będąc z mamą na zakupach.Weszłysmy do odziezowego sklepu i bramka zaczeła pikać.A kupiła w tym dniu tylko herbate nestea
To ona pewnie była winowajczynią pikania bramki,no ale tłumaczyć się musiała
|
|
|
|
|
#101 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 300
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#102 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Nibylandia
Wiadomości: 584
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Ja nie wiem z czego się tak musicie tłumaczyć. Ja ostatnio zaczęłam pikać wchodząc do Sephory, SAMA od razu podeszłam zdziwiona do ochroniarza, stwierdził, że tak bywa przy nowych rzeczach i możemy sprawdzić co go i on mi rozmagnesuje. I się okazało, ze to nowy portfel, kazał wyjąć wszystkie karty, podeszlismy do kasy, pomachał nim przy urządzonku i naprawione. Żadnych niesymatyczności ani nic.
|
|
|
|
|
#103 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 36
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Ja miałam dwie sytuacje z pikaniem. Pierwsza: wychodze z NewYorkera pikam podszedł ochroniarz więc bez żadnych ceregieli dałam mu torbę do przeszukania bo wiedziałam, że nic nie mam poza strasznym bałaganem w torbie i okazało się, że to balsam ma naklejke magnetyczną, sprzedawczyni mi ją rozmagnesowała i bylo ok. Ogólnie ochrona była bardzo miła. Druga sytuacja: Wchodzę do Mohito pikam i nie wiem od czego a jak wychodziłam to nie pikałam i jak to możliwe?
|
|
|
|
|
#104 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 300
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
kiedys babka wlasnie w housie powiedziala,ze niektore bramki sa 'przewrazliwione' :P
|
|
|
|
|
#105 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: B-stok :)
Wiadomości: 385
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
dokladnie kilka dni temu bylam świadkiem takiej sytuacji. Gdy pewna dziewczyna chciała wyjsc z H&M, to nie wiadomo dlaczego bramka wariowala nie wiem jak to się skończyło, ale na pewno dziewczyna nie była zlodziejką. być może jakieś dodatkowe zabezpieczenie o ktorym zapomnieli przy kasie, a druga sytuacja miała miejsce w innej galerii i w innym sklepie. facet chciał wejsc do sklepu i nie mogl, bo praktycznie za kazdym razem bramka piszczała. tak samo jak wchodzą z wozkami (chociaz nie rozumiem po jaka *&lerę babka pcha się z wózkiem[i to nie byl wozek dzieciecy tylko taki co jest w hipermarketach] do malutkiego sklepiku z ciuchami :/) ale tez bramki zle reaguja na zwykle wozki dzieciece. i wez tu rob spokojnie zakupy
__________________
We wszystkim trzeba umieć uchwycić odpowiedni moment. http://mi-mundo-subterraneo.blogspot.com/ |
|
|
|
|
#106 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 172
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Byłam wczoraj na zakupach, niestety po wejściu do kilku sklepów całkowicie mi się odechciało. Piszczałam na każdej bramce. Nie wiedziałam o co chodzi. W H&Mie "zapiszczałam" przy wchodzeniu, pani kasjerka podeszła, kazała otworzyć torbę, zobaczyła, ze nie mam nic kradzionego to przepuściła. Kiedy wychodziłam ze sklepu bramka nie piszczała.
W domu okazało się, że to płaszczyk C&A, który kupiłam ze 3 tygodnie temu miał "metkę" z chipem. Wkurzyłam się nieźle. Mogliby to zdjąć. Najdziwniejsze, że jak ten płaszczyk kupiłam, to nigdzie nie piszczał, a przecież miałam go w torbie. Masakra. Teraz nie ubiorę ciuchów z C&A na zakupy ; d |
|
|
|
|
#107 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 45
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Kiedyś jak byłam z mamą w galerii, przy wejściu do każdego sklepu bramki piszczały. Nie wiedziałyśmy oczywiście co to. Najpierw myślałam, że to torba mamy, ale nie - okazało się, że to mój portfel, kupiony kilka tygodni wcześniej w Stradivariusie. Metek, ani nic nie było. Poszłyśmy do Stradivariusa, a tam panie na kasie powiedziały, żeby przyjść za tydzień, jak będzie kierownik ;/
W tym portfelu wymacałam pod materiałem blaszkę - żeby ją wyjąć, trzebaby rozpruć materiał :/ Na szczęście w tesco ochroniarze okazali się mili i rozmagnesowali
__________________
woooooaaaaah! I'm all lost in the supermarket, I can no longer shop happily I came in here for that special offer, a guaranteed personality 56 -> 54,2 -> 50 |
|
|
|
|
#108 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: WAW
Wiadomości: 3 574
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#109 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 172
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Tak, przy wchodzeniu. Pierwszy raz spotkałam się z taką sytuacją i wolałam nie zaostrzać sprawy.
Mam 14 lat więc kobieta chyba nie za bardzo się ze mną liczyła. A gdybym odmówiła to prawdopodobnie nabrałaby podejrzeń, że coś ukrywam. Może nie zauważyła, że wchodziłam a nie wychodziłam? Jeszcze potem druga kasjerka nawymyślała jej, ze mi uwierzyła bez gruntownego przeszukania tzn rozebrania się w osobnym pomieszczeniu o_o Chyba już nigdy nie wejdę do H&M. |
|
|
|
|
#110 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: WAW
Wiadomości: 3 574
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Cytat:
A do przeszukiwania nikt prawa nie ma. |
|
|
|
|
|
#111 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 7
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Ciesze się, że udało mi się odnaleźć taki wątek. Mnie dziś się właśnie taka nieprzyjemna sytuacja zdarzyła w jednej z galerii w Lublinie. Gdzie nie weszłam/wyszłam pikało... wszyscy się patrzą jak na trędowatego, ochroniarze to najchętniej by już do więzienia zamknęli.. no po prostu masakra. Wiem, że to coś z rzeczy które miałam na sobie, bo nie miałam na zakupach torebki, a komórkę i portfel w kurtce. Wcześniej mi się to nie zdarzało mimo, że chodziłam do sklepów ubrana dokładnie w ten sam zestaw ubrań co dziś. Po takich akcjach w 4 sklepach uciekłam do domu, bo wystraszyłam się. Z tego co piszecie to podejrzewam, że przyczyna może tkwić w kurtce. Jest z reserved i mam ją od roku. Ale pamiętam, że były z nią problemy od samego początku. Pani w sklepie oczywiście sprawdzała i zapewniała, że wszystko już ok. No i było do dziś. Nie miałam pojęcia, że może się takie coś znów namagnesować.... Nie wiem jak mam w takiej sytuacji się zachować? Iść do reserved? Jak radzicie?
|
|
|
|
|
#112 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 47
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
hej dziewczyny
już kilka razy mialam dziwna sytuację z moim nowym telefonem. otóż czy te fale ( jak przychodzi do mnie sms bądź ktoś dzwoni) działają jakoś na te bramki? już kilka razy mi pikało i nie wiem czy to przez to.. pika dwa razy, za trzecim razem już nie, ostatnio to kilka razy kazali mi przechodzić:-/ a ludzie tylko się patrzą jak na złodzieja, mimo że wiem, że nic nie ukradłam to i tak nerwy mi towarzyszą.. chyba będę musiała zrobić test w jakimś sklepie dzwoniąc do kogoś.
|
|
|
|
|
#113 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 5 660
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
ale to z dużych bibliotek, gdzie są kody i ogólnie sporo naklejek, na szczęście z bibliotek szkolnych tak się nie dzieje.
__________________
![]() Ćwiczę! |
|
|
|
|
#114 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 122
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
odkopuję wątek, bo może ktoś pomoże, ostatnio przy wychodzeniu z h&m zapikałam, podszedł pan, sprawdziliśmy i problem tkwił w torbie. Prawda, torba nowa, pani na kasie próbowała mi ją rozmagnesować, ale przy wychodzeniu znowu pikałam.. powiedziała, mi żeby w domu poszukać czy nie ma jakichś wszytych zabezpieczeń, ale nic nie znalazłam oprócz zwykłego kodu kreskowego, to chyba nie może być to? w każdym bądź razie na wszelki wypadek wycięłam.
wcześniej wchodziłam i wychodziłam z reala - żadnych problemów, kupiłam jakieś zeszyty, nic nie pikało. Później właśnie w h&mie i jeszcze drugim sklepie, ale też tylko przy wychodzeniu. Nie mam pojęcia co to może być, tamtego dnia odebrałam legitymację studencką i gdzieś czytałam, że komuś przez to pikało, ale to już jakaś paranoja, przecież muszę ją przy sobie nosić, więc nie wiem co miałabym z nią zrobić? szkoda mi nerwów na te pikanie, odechciewa mi się wchodzić do sklepów.. macie jakieś pomysły? |
|
|
|
|
#115 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: różnie to bywa
Wiadomości: 5 811
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Cytat:
Ja tez kiedys pikalam, i okazalo sie, ze moja torba miala na samym dnie wszyte zabezpieczenie. Musialam dziure zrobic w torbie :/ Nie w kazdym sklepie chca rozkodowac rzeczy pikajace, chyba, ze tylko za okazaniem paragonu, ze kupilas a nie ukradlas. |
|
|
|
|
|
#116 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#117 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 317
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Ja to zawsze mam mały atak serca jak przechodzę przez bramki
Nic nie ukradłam, ale zawsze się boję, że zapikają, głupota ludzka Haha
|
|
|
|
|
#118 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
mi też się teraz przypomniało, jaką miałam akcję w jednym z centrów handlowych, chyba mój umysł próbował o niej zapomnieć
![]() standardowo oczywiście pikałam w każdym sklepie na wejściu i na wyjściu, można by rzec, że sklepy były uprzedzane o moim przybyciu, bo wchodziłam do każdego po kolei, więc słyszeli coraz głośniejsze pikanie w sąsiednich sklepach. dopiero w jakimś małym sklepiku pani się zlitowała i powiedziała, żebym kolejno zdejmowała z siebie rzeczy i przechodziła przez bramkę. tak więc poszła najpierw kurtka, potem torebka, potem bluza, aż nie miałam co z siebie ściągać. w końcu okazało się, że pikały mi spodnie z Re. o których zostałam zapewniona przy zakupie, że żadnych zabezpieczeń dodatkowych nie mają, a jeśli jednak coś na nich jeszcze zostało, to zostanie "rozbrojone"podczas pierwszego prania. więc gucio prawda, pranie nie pomogło. a winowajcą okazał się przeźroczysty pasek z metalowym zygzakiem (takie paski mają książki z bibliotek), ukryty wewnątrz szwu w nogawce. toreb z Inditexu boję się kupować. naczytałam się, że potrafią się same z siebie namagnesować po jakimś tam czasie użytkowania... |
|
|
|
|
#119 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 203
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Uuuu, mi ostatnio zapikała bramka w empiku a jedyną empikową rzeczą jaką miałam przy sobie był zeszyt kupiony dwa tygodnie wcześniej :|
|
|
|
|
|
#120 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 607
|
Dot.: Pikające bramki w sklepach mimo braku kradzieży
Mi pikała torebka po kupieniu w Stradivariusie, więc coś z tym Inditexem jest chyba nie tak
Chodzę zawsze z netbookiem (a w środku mam kartę, która też potrafi zapikać, szczególnie jak jest w aparacie) i myślałam, że to on, ale to okazała się torba... Ogarnęłam to po miesiącu, po kilkunastu takich akcjach przy bramce Pomogła mi kasjerka z Bershki metodą prób i błędów.
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:22.





Przecież człowiek może mieć przez coś takiego tyle nieprzyjemności...
Wtedy byłam tak zła że myślałam że wezmę ten płaszczyk z tą metką i pójdę awanturę zrobić do sklepu w którym go kupiłam że tak urządzają swoich klientów... Ale darowałam sobie

"Psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie"...





(Wito, 22.01.2020 
Może za jakiś czas przestanę się stresować w bramkach 






