Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 115 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-10-23, 22:15   #3421
tatia05
Raczkowanie
 
Avatar tatia05
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 154
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
To na długi weekend listopadowy wproś się Do UK bilety nie są drogie, a jaką frajde będziecie mieć Nin obejrzysz się i już będą święta Aż Ci zazdroszczę [:
fajnie by było, ale wtesy też chyba pracuje, zresztą mieszka z kolegą w pokoju, wytrzymamy do grudnia, wtedy będzie radocha jak się spotkamy



co robicie z biżuterią od byłych dupków? ja mam zegarek, pierścionki i bransoletkę, nie noszę tego bo to dla mnie zbyt osobiste, ale nie chce tego trzymać po ex dupku, który mnie zdradzał, myślałam czy by nie sprzedać, chciałam mu zwrócić, ale tego nie chce,
tatia05 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-23, 22:38   #3422
maryanna3
Zakorzenienie
 
Avatar maryanna3
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 5 911
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez syklamen Pokaż wiadomość
Przeczytałam wszystko, co napisałaś. Według mnie przde wszystki chłopak powinien zacząć się leczyć, jeżeli to rzeczywiście depresja. Bo sam z tego nie wyjdzie, a i Ty nie wytrzymasz tego stanu w jakim będzie on i Twój związek. Czyli on powinien poszukać pomocy specjalisty, a wtedy Ty możesz jedynie być przy nim i go wspierać w leczeniu. Prawda jest taka, że jeżeli on nie będzie nic z tym robił, tylko będzie nadal tkwił w letargu i beznadziei to raczej samo mu to na pewno nie przejdzie, a Ty sama się zamęczysz. Już widzę, jak to przeżywasz, jak bardzo się przejmujesz.
Kiedy się ostatnio widzieliście i czy miałaś z nim jakiś kontakt z jego inicjatywy od tego czasu?
Pisałaś, że wysłałaś mu wiadomość dzisiaj, zareagował jakoś na nią?
Słuchaj, ja tu naprawdę nie widzę innego wyjścia, jak takie, że on zaczyna się leczyć. Bo poświęcać się dla niego nie możesz i nie możesz tkwić w takim zawieszeniu, niepewności, smutku i tęsknocie za nim i za tym, co było kiedyś, bo tylko sama sobie psychikę zmarnujesz.

---------- Dopisano o 19:37 ---------- Poprzedni post napisano o 19:35 ----------



Bardzo się cieszę, że Ci się układa. Oby tak dalej
Ja też ostatnimi czasy nie mogę narzekać, w końcu czuję, że komuś na mnie zależy
Widzieliśmy się wczoraj właśnie na tej rozmowie, krótko jakieś 40 min później mnie odprowadził, przytulił, pocałował, ciągle przepraszał że nie pyta co u mnie, że mnie nie wspiera, że tak mu źle że tak się zachowuje. Na smsa nie zareagował Nic się nie odezwał-cały dzień. A wie że mam teraz nieciekawą sytuację w innej kwestii o której nie chcę pisać.

Z tym leczeniem to nie wiem co ja mogłabym zrobić. Nie zaprowadzę go siłą, nie mieszkamy razem, nie jestem jego żoną żeby go za fraki wsadzić do samochodu i zawieźć do lekarza. Napisałam tylko, że chciałabym żeby powiedział mamie i poszedł do psychologa ale że nie naciskam i to już jego decyzja. Wiem, że na uczelni był dziś normalnie-to chyba tylko mnie się tyczy ta 'depresja'......

Może on mnie tak ściemnia, próbuje zrobić żebym to ja zerwała ale cholera wszystko co mówi temu przeczy i miał tak już raz, może to wraca a może po prostu związek mu nie pasuje i taki sposób wymyślił żeby go skończyć ale wtedy byłby większym idiotą niż mój były co miał 2 dziewczyny naraz i jednak wątpię w to. Mam wielką nadzieję że jak pojedzie do domu to może coś się ruszy no nie wiem. Nie wiem co mam robić, z jednej strony wspierać i dzwonić +nie naciskać na spotkanie ale nie wiem czy w ogóle dzwonić bo kłóci się to z tym co mówił: że chciałby to on w końcu zacząć się starać o mnie, że chciałby żebym ja przestała tak przejmować się jego a zaczęła swoimi sprawami. A jak nie zadzwonię i tydzień będzie milczenia to co, to dalej związek czy już nie związek? Mam sieczkę w głowie.
maryanna3 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-23, 23:34   #3423
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
hej
podczytuje Was codziennie, zeby byc na czasie co u kazdej z Was sie dzieje
u mnie wszystko w porzadku, nadal jestem na praktykach, zostal jeszcze tydzien. Jest wspaniale, spelniam sie zawodowo i osobiscie, poznalam mase wspanialych ludzi, jest tu tak cieplo i domowo jak nigdzie indziej w zadnym miejscu
oprocz tego przyznam sie w koncu, ze kogos poznalam, zupelnie przypadkiem na znanym portalu Okazuje sie, ze laczy nas niemalze wszystko, poki co swietnie sie dogadujemy i zobaczymy co dalej z tej znajomosci
wyniknie. Jestem pozytywnie nastawiona i bardzo szczesliwa
ANOSKA - super gratuluje

---------- Dopisano o 23:30 ---------- Poprzedni post napisano o 23:28 ----------

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Pożegnałam się definitywnie z TŻ. Nigdy więcej o nim nie usłyszę. Jest mi strasznie przykro, ale czuję też ulgę. Zrobiłam wszystko, co mogłam dla tego związku. Nie wystarczyło. Żeby go uratować musiałabym całkiem zatracić siebie i podejrzewam, że zawsze bym się męczyła. Nie satysfakcjonuje mnie to, co on może/chce mi dać. Na tym etapie życia nie interesują mnie spotkania raz czy dwa razy w tygodniu przez 5 lat Nie jestem już licealistką. Chcę ułożyć sobie życie z mężczyzną, chcę dzielić z nim CODZIENNOŚĆ, chcę z nim mieszkać i założyć rodzinę za kilka (a nie kilkanaście) lat. Potrzebuję stabilizacji, poczucia bezpieczeństwa i jakiś konkretnych deklaracji po 2 latach związku (tyle byłam z eksem). On do tego jeszcze nie dorósł. Dla niego najważniejsze są studia i jego przyszła kariera "wielkiego wynalazcy". Mimo że jesteśmy rówieśnikami, to znajdujemy się obecnie na zupełnie innych etapach życia. Nie mogę na niego poczekać, zamęczyłabym się...
Me too Tyle, że ja po 2.5 latach związku mocno się rozczarowałam

Mój EKS świeżo po studiach też nie bł gotowy na pewne deklaracje i zobowiązania ze swoją jeszcze wcześniejszą EKS dziewczyną i się rozstał

---------- Dopisano o 23:34 ---------- Poprzedni post napisano o 23:30 ----------

Cytat:
Napisane przez hoppipolla Pokaż wiadomość
hej
u mnie od rozstania mineły ponad 3 tygodnie, w tym czasie umówiliśmy się 2 razy, ostatnio dokładnie 2 tygodnie temu, tak o, pogadać. raz z jego, raz z mojej inicjatywy. 2 tygodnie temu powiedzieliśmy, że dajemy sobie 2 tygodnie bez kontaktu, wyszło.. bardzo średnio. w sobotę i niedzielę pisaliśmy, później on zadzwonił w czwartek, umówiliśmy się na spotkanie i od tego dnia codziennie jakiś telefon/sms. widzieliśmy się dziś, jest ciężko..
nie ogarniam tego , on chce się ze mną spotykać, pogadać, nie chce tracić kontaktu, ale ja sama nie wiem czy to ma sens. niby sobie rozmawiamy, co tam u nas, co u naszych znajomych, cały czas wałkujemy co było nie tak i wymieniamy się doświadczeniami, przemyśleniami, ale to mnie boli, że nie mogę się przytulić, pocałować i w ogóle, aaa
wiem, że on nie traci czasu, dużo pracuje, spotyka się ze starymi znajomymi, wiem, że tego potrzebował i nadal potrzebuje, sam mówi, że wreszcie nie czuje się źle, gdy spotyka się ze kolegami, koleżankami, ja w sumie też nie czuje oporów, że wyjdę do baru czy na imprezę. widzę dużo pozytywów tego rozstania, wiele zrozumiałam, wiele się nauczyłam i w dalszym ciągu się uczę, wyszłam do ludzi, zadbałam o siebie, on mówi, że też powoli sobie wszystko układa, że zrobił to, bo naprawdę tego potrzebował.
eh, musiałam się wygadać, nic już nie wiem, nie wiem czy powinniśmy się normalnie kontaktować, spotykać, czy zerwać kontakt? nie sądze, że dam radę nie odbierać, nie odpisywać i udawać, że go nie widzę na ulicy i nie wiem czy dam radę normalnie się z nim spotykać na pogaduchy jak z kolegą. sami stwierdziliśmy, że na razie nie ma opcji, żebyśmy spotkali się u mnie/u niego, tylko na neutralnym gruncie, bo to może się źle skończyć. ciężko nam bez siebie, ale razem też nie bardzo. nic już nie wiem.

---------- Dopisano o 19:59 ---------- Poprzedni post napisano o 19:46 ----------



przykro mi, że jednak Wam nie wyszło, ale jeżeli faktycznie jesteście na tak różnych etapach, macie tak inne spojrzenie na przyszłość to rzeczywiście nie ma co męczyć i siebie i jego. dużo szczęścia na przyszłość
U mnie tak bło tylko pierwsze trzy tygodnie, później wszystko się odmieniło i to bardzo. Teraz w ogóle nie mamy ze sobą kontaktu, chociaż ja coraz więcej myślę o Nim i chyba z dnia na dzień cierpię coraz bardziej

A może Wy się wzajemnie w jakiś sposób ograniczaliście, a taka swoboda była Wam zwyczajnie potrzebna
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-23, 23:35   #3424
Khloestic
Raczkowanie
 
Avatar Khloestic
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 167
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Me too Tyle, że ja po 2.5 latach związku mocno się rozczarowałam

Mój EKS świeżo po studiach też nie bł gotowy na pewne deklaracje i zobowiązania ze swoją jeszcze wcześniejszą EKS dziewczyną i się rozstał
Fajnie, że jeszcze ktoś ma takie potrzeby jak ja Próbowałam sobie wmówić, że uwielbiam studenckie życie, mieszkanie w akademiku i imprezki, a żadne poważniejsze zobowiązania mi nie w głowie, ale nic to nie dało, bo przeczyłam sama sobie. Teraz jestem z siebie dumna, bo miałam odwagę powiedzieć głośno i wprost o swoich potrzebach i marzeniach nie obawiając się, że ktoś to wyśmieje czy nie zaakceptuje.
Khloestic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-23, 23:39   #3425
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Nie jestem z tym nowo poznanym chłopakiem.Ale on juz do szału mnie doprowadza.W sobotę poszłam na imprezę,bawilam sie z kim chce.Podeszlam,do niego był taki jakiś dziwny,pozniej sie poklocilismy wypomnial mi ze niby ja chce związku bez zobowiązań.
Poszłam bawić sie dalej,z nowo poznanymi chłopakami,on patrzył na to z boku.Przeprosilam go za to zachowanie,powiedziałam ze to tylko koledzy.Cała niedziele sie nie odzywal,ja pisałam,dzwonilam a on nic.Odezwał sie w poniedziałek jak gdyby nigdy nic napisał co tam mała,odpisalam mu,pozniej odezwał sie we wtorek rownież napisał co tam u mnie,odpisalam mu i nic na to nie odpisał ...
W co on tez gra to ja nie wiem,normalnie sie z nim nie da pogadać,i nudzą mnie te gierki juz po malu.
Z imprezy wyszedł,wylonczyl telefon.Wybieglam za nim,ale juz go nie było.
Po co on w ogóle do mnie teraz pisze ? Skoro sam sie określić nie umie? Ja mu juz pisałam ze mi zależy itd.ale nie bedzie nikt na mnie fochow miał ze sobie z kimś tańcze no bez przesady ...
Najlepsze jest to ze on pisze,ale spotkania to juz cieżko mu zaproponować.
Albo ktoś za mna jest albo i nie?a nie będę bawić sie w kotka i myszkę co nie ?
Dobra znudzila mu sie moja osoba,bo podalam mu sie na tacy.Często sama do niego pisałam pierwsza i dzwonilam robiłam dziwne wyrzuty bo nie wiedziałam na czym dokładnie stoję to niech teraz spada i nie zawraca mi dupy.Zepsulam wszystko to niech juz tak bedzie.Chyba najlepszym wyjściem bedzie napisanie do niego zeby juz mi żadnego SMS nie pisał wiecej.
A jaki chcesz Ty w końcu związek? Może warto się określić?

Dziwisz się Jego sobotnim i niedzielnym zachowaniem? -Ja NIE.

A w co Ty grasz? Czego Ty chcesz?

Czy Ty byś była szczęśliwa gdyby On zostawił Cię na imprezie i poszedł bawić się z jakąś dziunią?

Spytaj się GO sama po co pisze i co chce

Ci zależy? To co Ty chcesz mieć Go za faceta, a w między czasie z innymi na imprezie tańczyć? Po prostu Ciebie interesuje ZWIĄZEK BEZ ZOBOWIĄZAŃ, ale Go NIE!!

---------- Dopisano o 23:39 ---------- Poprzedni post napisano o 23:38 ----------

Cytat:
Napisane przez tatia05 Pokaż wiadomość
fajnie by było, ale wtesy też chyba pracuje, zresztą mieszka z kolegą w pokoju, wytrzymamy do grudnia, wtedy będzie radocha jak się spotkamy



co robicie z biżuterią od byłych dupków? ja mam zegarek, pierścionki i bransoletkę, nie noszę tego bo to dla mnie zbyt osobiste, ale nie chce tego trzymać po ex dupku, który mnie zdradzał, myślałam czy by nie sprzedać, chciałam mu zwrócić, ale tego nie chce,
Noszę na sobie
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 02:14   #3426
Nothingness_
Przyczajenie
 
Avatar Nothingness_
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 14
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Hej dziewczyny, jakieś 2 miesiące temu zerwał ze mną facet. Jestem wściekła i jednocześnie smutna, nie mogę sobie z tym poradzić... To był mój 4 związek i powoli przestaję wierzyć w coś takiego jak miłość... Jest mi cholernie źle. Napiszcie mi coś pocieszającego :P Staram się coś robić, niby wychodzę z domu, ale to nie to samo... Po prostu nie mam kogoś bliskiego, co mi po koleżankach, jak nie jestem z nimi w takiej relacji jak byłam z chłopakiem. Przydałoby się jakieś hobby, ale nie wiem co za bardzo... Ehh... wszystko jest bez sensu. ;-/ Chce mi się ryczeć jak przypomnę sobie nasze wspólne dni, co robiliśmy razem. Jeszcze tak się sfrajerzyłam, że zadzwoniłam do niego. Oczywiście on nawet nie odebrał telefonu. Beznadzieja...
Nothingness_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 07:26   #3427
jagodowazosia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Kolejna dziewczyna ze złamanym sercem....ehh nigdy nie sądziłam że to będzie takie ciężkie....
po prawie półrocznym bliskim związku z facetem...on z dnia na dzień stwierdził że chce zerwać ze mną kontakt..że tak będzie lepiej dla mnie i dla niego...że chce odzyskać swoją byłą dziewczynę mimo, że to własnie problemy z nią nas ze sobą połączyły. Przez pół roku ze sobą pracowaliśmy...spotykaliś my się codziennie, codziennie w pracy wysylalismy do siebie setki smsów. rozmawialiśmy, wspólne lunche, zakupy....
Sama znajomość zaczęła się od niego...to on pierwszy zagadał, pierwszy napisał bo miał wtedy ogromne problemy w związku a nie miał nikogo z kim mógłby pogadać a jak sam twierdził ze mną inaczej mu się rozmawia...lepiej. Nie odtracałam go bo wiedziałam że naprawde chodzi przygnębiony, że łapie doły itp.

Potem zaczęło dziać sie coś bardziej poważnego...i z jego i z mojej strony bo nie raz mi pisał że jestem inna od wszystkich...że jestem doskonała, cudowna, kochana, że wariuje jak mnie widzi i takie tam szmery bajery. A wszystko to działo się za plecami jego dziewczyny, pamiętam jak mówił mi że pisze z ukrycia smsy, że tęskni za mną nawet jak jest z nią....
Nawet ostatnio mieliśmy wspólne plany żeby razem zamieszkać, plany na święta, na sylwestra, że zrobi wszystko aby koncówka roku była inna od wszystkich.

I naglr bach! poszliśmy na imprezę na której spotkał swoją eks...ona od razu się do niego przykleiła, on na początku trochę się bronił...ale jak alkohol zaczął działać to już nie miał żadnych zahamowań.....całą imprezę spędziłam sama przy barze on wrócił z nią do jej mieszkania...spędzili ze sobą noc...ona później się na niego mocno wkurzyła bo dowiedziała się że spał z pewną koleżanką, której ona nienawidziła.

Następnego dnia napisał mi że kończy ze mną, że to nie ma sensu...że kończy też ze swoją byłą..albo że się z nią zaręczy, bo może wtedy będzie lepiej...że nie będzie miał już dla mnie czasu bo znalazł prace....a najbardziej boli to, że od samego początku strasznie się ze sobą zaprzyjaźnilśmy...a ona tak nagle wszystko przekreślił i zostawił mnie samą...byłam dla niego zawsze i wszędzie gdy mnie potrzebował, a gdy ja teraz jego potrzebuje to on mnie zwyczajnie olał i wyrzucił jak starą, zużytą zabawkę.
Nie wiem co mam robić...czy poczekać jakiś czas i wtedy się odezwać i spytać co u niego, jak mu się układa...wiem gdzie będzie pracował i wiem że będzie mnie strasznie korciło żeby tam pojechać i go zobaczyć...nie wiem jak mam dalej z tym wszystkim żyć. A najgorsze jest to że nie mam nikogo bliskiego z kim mogłabym pogadać, zero znajomych z którymi mogłabym pójść gdzieś do klubu...w któym mogłabym go spotkać...on był dla mnie całym światem...a teraz nie mam już nic. Strasznie za nim tęsknie
jagodowazosia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 10:54   #3428
ricca166
Wtajemniczenie
 
Avatar ricca166
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Nie jestem z tym nowo poznanym chłopakiem.Ale on juz do szału mnie doprowadza.W sobotę poszłam na imprezę,bawilam sie z kim chce.Podeszlam,do niego był taki jakiś dziwny,pozniej sie poklocilismy wypomnial mi ze niby ja chce związku bez zobowiązań.
Poszłam bawić sie dalej,z nowo poznanymi chłopakami,on patrzył na to z boku.Przeprosilam go za to zachowanie,powiedziałam ze to tylko koledzy.Cała niedziele sie nie odzywal,ja pisałam,dzwonilam a on nic.Odezwał sie w poniedziałek jak gdyby nigdy nic napisał co tam mała,odpisalam mu,pozniej odezwał sie we wtorek rownież napisał co tam u mnie,odpisalam mu i nic na to nie odpisał ...
W co on tez gra to ja nie wiem,normalnie sie z nim nie da pogadać,i nudzą mnie te gierki juz po malu.
Z imprezy wyszedł,wylonczyl telefon.Wybieglam za nim,ale juz go nie było.
Po co on w ogóle do mnie teraz pisze ? Skoro sam sie określić nie umie? Ja mu juz pisałam ze mi zależy itd.ale nie bedzie nikt na mnie fochow miał ze sobie z kimś tańcze no bez przesady ...
Najlepsze jest to ze on pisze,ale spotkania to juz cieżko mu zaproponować.
Albo ktoś za mna jest albo i nie?a nie będę bawić sie w kotka i myszkę co nie ?
Dobra znudzila mu sie moja osoba,bo podalam mu sie na tacy.Często sama do niego pisałam pierwsza i dzwonilam robiłam dziwne wyrzuty bo nie wiedziałam na czym dokładnie stoję to niech teraz spada i nie zawraca mi dupy.Zepsulam wszystko to niech juz tak bedzie.Chyba najlepszym wyjściem bedzie napisanie do niego zeby juz mi żadnego SMS nie pisał wiecej.
Ojej,to się narobiło.Myślę,że on Cię sprawdza,albo ma mętlik w głowie.Najlepiej umów się z nim na rozmowę i to wyjaśnij.Powiedz szczerze co czujesz,bo tak się będziecie mijać.
U mnie sytuacja była bardzo podobna,że niby ja chciałam bez zobowiązań,a on na poważnie.Okazało się niestety inaczej.On chciał tylko seksu,a kłamał,żeby go mieć.
Zgadnijcie ,co mi wczoraj napisał,na moją wypowiedź o tym,że jeśli chcemy stworzyć coś więcej to nie możemy krążyć tylko wokół tematu seksu.Cytuję:,, Ale po tym co było ,to wiedz ,że nie będe myślał o niczym innym,jak się spotkamy.Przynajmniej 2 x będziemy się kochać,potem pogadamy".I to całkiem na poważnie było.Po prostu szok. A to niby ja byłam zainteresowana tylko seksem.Odpisałam,że nie będzie mi stawiał tego typu warunków,on że już nie będzie i koniec bajeczki.
ricca166 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 11:50   #3429
hoppipolla
Zakorzenienie
 
Avatar hoppipolla
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: (Ísland)
Wiadomości: 6 685
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość



U mnie tak bło tylko pierwsze trzy tygodnie, później wszystko się odmieniło i to bardzo. Teraz w ogóle nie mamy ze sobą kontaktu, chociaż ja coraz więcej myślę o Nim i chyba z dnia na dzień cierpię coraz bardziej

A może Wy się wzajemnie w jakiś sposób ograniczaliście, a taka swoboda była Wam zwyczajnie potrzebna
wzajemnie ograniczaliście - to mało powiedziane. niestety, u nas była niewola.
hoppipolla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 13:58   #3430
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Fajnie, że jeszcze ktoś ma takie potrzeby jak ja Próbowałam sobie wmówić, że uwielbiam studenckie życie, mieszkanie w akademiku i imprezki, a żadne poważniejsze zobowiązania mi nie w głowie, ale nic to nie dało, bo przeczyłam sama sobie. Teraz jestem z siebie dumna, bo miałam odwagę powiedzieć głośno i wprost o swoich potrzebach i marzeniach nie obawiając się, że ktoś to wyśmieje czy nie zaakceptuje.
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 14:20   #3431
paputek00
Raczkowanie
 
Avatar paputek00
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 437
GG do paputek00
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

A ja odblokowałam mojego ex na FB (wczesniej poblokowalam wszystko - statusy, powiadomienia, dostepnosc) i czasami patrze na jego zdjęcie w miniaturce i łapię doła. No ale jestem twarda, nie zagaduję... probuje zapomnieć.
paputek00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 14:38   #3432
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ricca166 Pokaż wiadomość
Ojej,to się narobiło.Myślę,że on Cię sprawdza,albo ma mętlik w głowie.Najlepiej umów się z nim na rozmowę i to wyjaśnij.Powiedz szczerze co czujesz,bo tak się będziecie mijać.
U mnie sytuacja była bardzo podobna,że niby ja chciałam bez zobowiązań,a on na poważnie.Okazało się niestety inaczej.On chciał tylko seksu,a kłamał,żeby go mieć.
Zgadnijcie ,co mi wczoraj napisał,na moją wypowiedź o tym,że jeśli chcemy stworzyć coś więcej to nie możemy krążyć tylko wokół tematu seksu.Cytuję:,, Ale po tym co było ,to wiedz ,że nie będe myślał o niczym innym,jak się spotkamy.Przynajmniej 2 x będziemy się kochać,potem pogadamy".I to całkiem na poważnie było.Po prostu szok. A to niby ja byłam zainteresowana tylko seksem.Odpisałam,że nie będzie mi stawiał tego typu warunków,on że już nie będzie i koniec bajeczki.
Ale ona to już robiła




---------- Dopisano o 14:38 ---------- Poprzedni post napisano o 14:34 ----------

Cytat:
Napisane przez hoppipolla Pokaż wiadomość
wzajemnie ograniczaliście - to mało powiedziane. niestety, u nas była niewola.
I teraz są tego skutki. Czasem odnoszę wrażenie, że w moim związku było za dużo swobody i za mało kontroli.

---------- Dopisano o 14:38 ---------- Poprzedni post napisano o 14:38 ----------

Cytat:
Napisane przez jagodowazosia Pokaż wiadomość
Kolejna dziewczyna ze złamanym sercem....ehh nigdy nie sądziłam że to będzie takie ciężkie....
po prawie półrocznym bliskim związku z facetem...on z dnia na dzień stwierdził że chce zerwać ze mną kontakt..że tak będzie lepiej dla mnie i dla niego...że chce odzyskać swoją byłą dziewczynę mimo, że to własnie problemy z nią nas ze sobą połączyły. Przez pół roku ze sobą pracowaliśmy...spotykaliś my się codziennie, codziennie w pracy wysylalismy do siebie setki smsów. rozmawialiśmy, wspólne lunche, zakupy....
Sama znajomość zaczęła się od niego...to on pierwszy zagadał, pierwszy napisał bo miał wtedy ogromne problemy w związku a nie miał nikogo z kim mógłby pogadać a jak sam twierdził ze mną inaczej mu się rozmawia...lepiej. Nie odtracałam go bo wiedziałam że naprawde chodzi przygnębiony, że łapie doły itp.

Potem zaczęło dziać sie coś bardziej poważnego...i z jego i z mojej strony bo nie raz mi pisał że jestem inna od wszystkich...że jestem doskonała, cudowna, kochana, że wariuje jak mnie widzi i takie tam szmery bajery. A wszystko to działo się za plecami jego dziewczyny, pamiętam jak mówił mi że pisze z ukrycia smsy, że tęskni za mną nawet jak jest z nią....
Nawet ostatnio mieliśmy wspólne plany żeby razem zamieszkać, plany na święta, na sylwestra, że zrobi wszystko aby koncówka roku była inna od wszystkich.

I naglr bach! poszliśmy na imprezę na której spotkał swoją eks...ona od razu się do niego przykleiła, on na początku trochę się bronił...ale jak alkohol zaczął działać to już nie miał żadnych zahamowań.....całą imprezę spędziłam sama przy barze on wrócił z nią do jej mieszkania...spędzili ze sobą noc...ona później się na niego mocno wkurzyła bo dowiedziała się że spał z pewną koleżanką, której ona nienawidziła.

Następnego dnia napisał mi że kończy ze mną, że to nie ma sensu...że kończy też ze swoją byłą..albo że się z nią zaręczy, bo może wtedy będzie lepiej...że nie będzie miał już dla mnie czasu bo znalazł prace....a najbardziej boli to, że od samego początku strasznie się ze sobą zaprzyjaźnilśmy...a ona tak nagle wszystko przekreślił i zostawił mnie samą...byłam dla niego zawsze i wszędzie gdy mnie potrzebował, a gdy ja teraz jego potrzebuje to on mnie zwyczajnie olał i wyrzucił jak starą, zużytą zabawkę.
Nie wiem co mam robić...czy poczekać jakiś czas i wtedy się odezwać i spytać co u niego, jak mu się układa...wiem gdzie będzie pracował i wiem że będzie mnie strasznie korciło żeby tam pojechać i go zobaczyć...nie wiem jak mam dalej z tym wszystkim żyć. A najgorsze jest to że nie mam nikogo bliskiego z kim mogłabym pogadać, zero znajomych z którymi mogłabym pójść gdzieś do klubu...w któym mogłabym go spotkać...on był dla mnie całym światem...a teraz nie mam już nic. Strasznie za nim tęsknie
Sorry, ale byłaś dla Niego tylko chwilową"odskocznią" by zapomnieć o EKS, albo sobie uświadomić, że właśnie jego EKS to ta jedyna. Wiem, że brutalne, ale prawdziwe.

Przestań szkoda czasu na takiego kolesia, nie narzucaj się, olej go, bo nie warto. On sam nie wie czego chce.
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 16:04   #3433
jagodowazosia
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

KOLRNELCIACZEK: ja właśnie sama jestem zagubiona...bo przez ten cały czas nawet jak był jeszcze w związku potrafił pisać, że tęskni, że chce mnie mieć troche wiecęj i częściej...a teraz tak po prostu nagle kazał mi zapomnieć i jeszcze na dodatek pisze, że nawet jakby nie wrócił do byłej to nie ma dla mnie czasu....troche boli, zwłaszcza gdy byłam zawsze gdy mnie potrzebował i miał problem...a teraz nagle stał się niemiły i wiem że taki nie jest...bo nigdy się tak nie zachowywał...nie wiem może on potrzebuje czasu...odpoczynku od dziewczyn..moze jak sobie wszystko poukłada w głowie to może jeszcze się do mnie odezwie. Najgorsze jest to, że od najlepszej przyjaciólki zostałam sprowadzona to rangi byle jakiej koleżanki...teraz sie zastanawiam czy powie mi "cześć" na ulicy...to wszystko strasznie boli...

Edytowane przez jagodowazosia
Czas edycji: 2012-10-24 o 16:06
jagodowazosia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 17:23   #3434
Narrhien
Zakorzenienie
 
Avatar Narrhien
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

A ja byłam wczoraj na randce z Eksem...

---------- Dopisano o 17:23 ---------- Poprzedni post napisano o 16:57 ----------

Cytat:
Napisane przez tatia05 Pokaż wiadomość

co robicie z biżuterią od byłych dupków? ja mam zegarek, pierścionki i bransoletkę, nie noszę tego bo to dla mnie zbyt osobiste, ale nie chce tego trzymać po ex dupku, który mnie zdradzał, myślałam czy by nie sprzedać, chciałam mu zwrócić, ale tego nie chce,
Sprzedaj w cholerę miej z tego jakąś korzyść
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."


Narrhien jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 17:51   #3435
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ja to zepsulam wszystko swoim zachowaniem :/
Napisał mi dzisiaj,ze jednak nie jest gotowy na związek i ze możemy tak bez zobowiązań.Zgodziłam sie,przynajmniej nie bedzie wiecej gier z naszej strony każdy bedzie mógł robić co chce ... Może taki układ lepszy czas pokaże
Trochę mnie i tak to zszokowalo,bo dużo wcześniej pisałam ze mi zależy itd.a on ewidentnie chciał ode mnie czegoś wiecej niż tak bez zobowiązań,ale na to wyglada ze wszystko zepsulam i on juz nie jest zainteresowany stała relacja ze mna ...
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 17:55   #3436
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

A ja czytam sobie o związkach, uświadamiam sobie, czego oczekuję od partnera, jakie zachowania są zachowaniami, które powinny kończyć związek i wiem, że na pewno zrobiłam dobrze. Na 100000%.

---------- Dopisano o 17:53 ---------- Poprzedni post napisano o 17:52 ----------

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Ja to zepsulam wszystko swoim zachowaniem :/
Napisał mi dzisiaj,ze jednak nie jest gotowy na związek i ze możemy tak bez zobowiązań.Zgodziłam sie,przynajmniej nie bedzie wiecej gier z naszej strony każdy bedzie mógł robić co chce ... Może taki układ lepszy czas pokaże
Trochę mnie i tak to zszokowalo,bo dużo wcześniej pisałam ze mi zależy itd.a on ewidentnie chciał ode mnie czegoś wiecej niż tak bez zobowiązań,ale na to wyglada ze wszystko zepsulam i on juz nie jest zainteresowany stała relacja ze mna ...
?! Naprawdę chcesz się na to zgodzić? Szczerze mówiąc dla mnie to objaw braku szacunku z jego strony i z Twojej, przecież godzisz się na to ze strachu. Żaden szanujący się mężczyzna nie proponuje kobiecie układu bez zobowiązań, kiedy ona wyraźna powiedziała, że jej zależy.

NIE GÓDŹ SIĘ NA TO.

---------- Dopisano o 17:55 ---------- Poprzedni post napisano o 17:53 ----------

Cytat:
Napisane przez tatia05 Pokaż wiadomość
fajnie by było, ale wtesy też chyba pracuje, zresztą mieszka z kolegą w pokoju, wytrzymamy do grudnia, wtedy będzie radocha jak się spotkamy



co robicie z biżuterią od byłych dupków? ja mam zegarek, pierścionki i bransoletkę, nie noszę tego bo to dla mnie zbyt osobiste, ale nie chce tego trzymać po ex dupku, który mnie zdradzał, myślałam czy by nie sprzedać, chciałam mu zwrócić, ale tego nie chce,
Ja noszę, tylko z pierścionkiem chyba coś zrobię.

Natomiast reszta to zwykłe prezenty i nosić będę.

Ale sprzedaj i kup sobie nową. Albo wpłać na jakąś akcje charytatywną.
__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 18:29   #3437
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Tyene
Napisałam mu ze nie mogę sie jednak zgodzić na taki układ,ze sobie jednak wszystko przemyslalam,ze szkoda ze tak wyszło.
Napisałam mu na sam koniec żegnaj
Czyli wszystko juz skończone,popsulismy taka fajna relacje.
Pierwszy facet przy którym zapomniałam o byłym
Płakać aż mi sie chce,te wszystkie moje gierki,i jego i te silne emocje które mna kierowaly przez ten miesiąc
Chce juz wiecej nie cierpieć,i uciekam od każdego faceta.Wole być sama i patrzeć na szczęście innych z boku na to wyglada ze ja nie zasługuje na miłość
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 18:33   #3438
ricca166
Wtajemniczenie
 
Avatar ricca166
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Ja to zepsulam wszystko swoim zachowaniem :/
Napisał mi dzisiaj,ze jednak nie jest gotowy na związek i ze możemy tak bez zobowiązań.Zgodziłam sie,przynajmniej nie bedzie wiecej gier z naszej strony każdy bedzie mógł robić co chce ... Może taki układ lepszy czas pokaże
Trochę mnie i tak to zszokowalo,bo dużo wcześniej pisałam ze mi zależy itd.a on ewidentnie chciał ode mnie czegoś wiecej niż tak bez zobowiązań,ale na to wyglada ze wszystko zepsulam i on juz nie jest zainteresowany stała relacja ze mna ...
Onnaa88 ,nie rozumiem ,po co się zgodziłaś ,jak Ci zaczęło zależeć. Jesteś tego pewna? Raczej Was to do siebie nie zbliży,chociaż może masz taką nadzieję.
ricca166 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 18:38   #3439
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ricca166 Pokaż wiadomość
Onnaa88 ,nie rozumiem ,po co się zgodziłaś ,jak Ci zaczęło zależeć. Jesteś tego pewna? Raczej Was to do siebie nie zbliży,chociaż może masz taką nadzieję.

Napisałam mu przed chwila,ze jednak sie na to nie zgadzam.
Będę musiała teraz zamknąć sie w czterech ścianach,bo on tak lubi imprezowac i wszędzie go pełno na imprezach,a ja wole go nie oglądać :/
Ale to boli
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 19:02   #3440
ricca166
Wtajemniczenie
 
Avatar ricca166
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Napisałam mu przed chwila,ze jednak sie na to nie zgadzam.
Będę musiała teraz zamknąć sie w czterech ścianach,bo on tak lubi imprezowac i wszędzie go pełno na imprezach,a ja wole go nie oglądać :/
Ale to boli
Nie martw się jakoś damy radę.Rozumiem Cię ,bo praktycznie ten sam przebieg sytuacji.Wiesz co myślę?Że im tak naprawdę nie zależało, bo jak nam zaczęło to powinni się cieszyć,a nie w tym momencie wycofywać i proponować seks bez zobowiązań.Jakiś gierek im się zachciało. ;/ . Mimo wszystko,też mi przykro.
ricca166 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 19:11   #3441
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
A ja odblokowałam mojego ex na FB (wczesniej poblokowalam wszystko - statusy, powiadomienia, dostepnosc) i czasami patrze na jego zdjęcie w miniaturce i łapię doła. No ale jestem twarda, nie zagaduję... probuje zapomnieć.

ja sie lamie czy tego nie zrobic .
Strasznie tesknie za kontaktem z nim, bylejakim byle byl .
Przyznaje, ze w duchu mam cicha nadzieje, ze jak go odblokuje to sie odezwie

---------- Dopisano o 19:11 ---------- Poprzedni post napisano o 19:09 ----------

Cytat:
Napisane przez Narrhien Pokaż wiadomość
A ja byłam wczoraj na randce z Eksem...

---------- Dopisano o 17:23 ---------- Poprzedni post napisano o 16:57 ----------



Sprzedaj w cholerę miej z tego jakąś korzyść

I jak poszlo? Rozwiazujecie po malu Wasze wczesniejsze problemy?
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 19:11   #3442
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ricca166 Pokaż wiadomość
Nie martw się jakoś damy radę.Rozumiem Cię ,bo praktycznie ten sam przebieg sytuacji.Wiesz co myślę?Że im tak naprawdę nie zależało, bo jak nam zaczęło to powinni się cieszyć,a nie w tym momencie wycofywać i proponować seks bez zobowiązań.Jakiś gierek im się zachciało. ;/ . Mimo wszystko,też mi przykro.
No musimy dać radę,być może nie zależało
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 19:29   #3443
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Tyene
Napisałam mu ze nie mogę sie jednak zgodzić na taki układ,ze sobie jednak wszystko przemyslalam,ze szkoda ze tak wyszło.
Napisałam mu na sam koniec żegnaj
Czyli wszystko juz skończone,popsulismy taka fajna relacje.
Pierwszy facet przy którym zapomniałam o byłym
Płakać aż mi sie chce,te wszystkie moje gierki,i jego i te silne emocje które mna kierowaly przez ten miesiąc
Chce juz wiecej nie cierpieć,i uciekam od każdego faceta.Wole być sama i patrzeć na szczęście innych z boku na to wyglada ze ja nie zasługuje na miłość
Dobrze, że się nie zgodziłaś. Co innego, gdyby ten układ pasował Wam od początku, obojgu, był zgodny z Waszą moralnością i oczekiwaniami. Ale kiedy mężczyzna wie, że podoba się kobiecie tak naprawdę, to nie proponuje takich rzeczy. Bycie w tym układzie pozostawiłoby Cię w jakiś sposób zależną od niego, bo po prostu nie byłabyś emocjonalnie niezależna.

Oczywiście, że zasługujesz na miłość. Ale chyba najpierw musisz przemyśleć sobie parę rzeczy. Rozumiem, że masz problem z zaufaniem i to prowadzi do różnych gierek właśnie... Ja też miewam problemy z zaufaniem, tylko u mnie to prowadzi do odcinania się. Najważniejsze jest to, żebyś miała w głowie to, jakiego związku pragniesz, jaki cech u mężczyzny pragniesz i jaką chcesz być kobietą dla swojego mężczyzny. Wchodzenie w nowe relacje powinno być okazją do tego, by być mądrzejszym, silniejszym i bardziej świadomym tego, czym są związki, kim ja jestem, aby nie popełniać tych samych błędów.

Głowa do góry, życzę Ci z całego serca, by na Twojej drodze stanął cudowny TŻ.

---------- Dopisano o 19:29 ---------- Poprzedni post napisano o 19:25 ----------

Cytat:
Napisane przez Khloestic Pokaż wiadomość
Pożegnałam się definitywnie z TŻ. Nigdy więcej o nim nie usłyszę. Jest mi strasznie przykro, ale czuję też ulgę. Zrobiłam wszystko, co mogłam dla tego związku. Nie wystarczyło. Żeby go uratować musiałabym całkiem zatracić siebie i podejrzewam, że zawsze bym się męczyła. Nie satysfakcjonuje mnie to, co on może/chce mi dać. Na tym etapie życia nie interesują mnie spotkania raz czy dwa razy w tygodniu przez 5 lat Nie jestem już licealistką. Chcę ułożyć sobie życie z mężczyzną, chcę dzielić z nim CODZIENNOŚĆ, chcę z nim mieszkać i założyć rodzinę za kilka (a nie kilkanaście) lat. Potrzebuję stabilizacji, poczucia bezpieczeństwa i jakiś konkretnych deklaracji po 2 latach związku (tyle byłam z eksem). On do tego jeszcze nie dorósł. Dla niego najważniejsze są studia i jego przyszła kariera "wielkiego wynalazcy". Mimo że jesteśmy rówieśnikami, to znajdujemy się obecnie na zupełnie innych etapach życia. Nie mogę na niego poczekać, zamęczyłabym się...


Wiem, że jest Ci przykro, ale rozpoznawanie własnych pragnień, potrzeb i oczekiwań jest chyba kluczem do sukcesu w związku.
__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 19:37   #3444
paputek00
Raczkowanie
 
Avatar paputek00
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 437
GG do paputek00
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
ja sie lamie czy tego nie zrobic .
Strasznie tesknie za kontaktem z nim, bylejakim byle byl .
Przyznaje, ze w duchu mam cicha nadzieje, ze jak go odblokuje to sie odezwie
Ja nie robię sobie nadziei i Tobie też nie radzę... ucz się na moich błędach Ten kontakt na pewno Ci nie pomoże a potem jeszcze dostaniesz ochrzan od dziewczyn z wątku, że zachowujesz się nieodpowiednio.
Prawda jest taka że gdyby chciał się z Tobą skontaktować to wiedziałby jak... odblokowanie nie spowoduje, że nagle zacznie z Tobą rozmawiać. Wiem jak trudno dopuścić do siebie takie myślenie
Ja go odblokowałam, bo stwierdziłam że nie bawią mnie takie rzeczy.
Trzymaj się

Edytowane przez paputek00
Czas edycji: 2012-10-24 o 19:38
paputek00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 19:37   #3445
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Tyene
Dziękuje Ci za te mądre słowa
Mam nadzieje,ze kiedyś zaufam komuś,może jeszcze za szybko w związek sie pakuje i musi trochę czasu minąć żebym spróbowała z kimś innym.
Ja rownież życzę Tobie wspaniałego TZ,zeby taki w końcu stanął na naszej drodze
A ten kolega cały czas sie odzywa,pisał mi teraz na gg ze miałby ochotę sie pokochac ze mna.Nic mu nie odpisalam ...
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 20:39   #3446
yoona
Zakorzenienie
 
Avatar yoona
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 8 987
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

czesc dziewczyny, podczytuję Was trochę a teraz postanowilam napisać, bo moje przyjaciółki mają już mnie dość.
Moja historia w skrócie- wyjechalam do niego za granicę, przewróciłam życie do góry nogami, a miesiąc po moim przyjeździe, dwa tygodnie temu, on powiedział mi, że jednak nic do mnie nie czuje i nic z tego nie będzie. Ja oczywiście czuje nadal.
Mieszkamy razem, bo mnie nie stać teraz żeby sie wyprowadzić, a poza tym nie mam tu nikogo, tylko jego. Jest mi bardzo ciężko codziennie na niego patrzeć, bardzo...jestem tu okropnie samotna, tak bardzo chcialabym, zeby mnie przytulił...nie wiem jak sobie pomóc.
__________________
Adoptuj Uszate Serduszko!
Klik!

Blogowy świat




yoona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 20:46   #3447
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

yoona
A nie możesz wrócić do Polski?Ja miałam podobne problemy z byłym TZ,tylko ze on na mnie rękę podniósł,a ja zastanawiałam sie czy z nim być,wybaczylam mu i nie wróciłam do Polski.Bałam sie reakcji rodziców,byłam zależna od niego bo nie miałam pracy tam.On ponizal,mnie tez mówił ze nic nie czuje,a gdy ja zostałam bo kochalam to pozniej było coraz gorzej.Uciekaj od niego ...
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 21:07   #3448
yoona
Zakorzenienie
 
Avatar yoona
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 8 987
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Nie chce na razie wracac do Polski, to wiem na pewno.
__________________
Adoptuj Uszate Serduszko!
Klik!

Blogowy świat




yoona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 21:12   #3449
paputek00
Raczkowanie
 
Avatar paputek00
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 437
GG do paputek00
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez yoona Pokaż wiadomość
czesc dziewczyny, podczytuję Was trochę a teraz postanowilam napisać, bo moje przyjaciółki mają już mnie dość.
Moja historia w skrócie- wyjechalam do niego za granicę, przewróciłam życie do góry nogami, a miesiąc po moim przyjeździe, dwa tygodnie temu, on powiedział mi, że jednak nic do mnie nie czuje i nic z tego nie będzie. Ja oczywiście czuje nadal.
Mieszkamy razem, bo mnie nie stać teraz żeby sie wyprowadzić, a poza tym nie mam tu nikogo, tylko jego. Jest mi bardzo ciężko codziennie na niego patrzeć, bardzo...jestem tu okropnie samotna, tak bardzo chcialabym, zeby mnie przytulił...nie wiem jak sobie pomóc.
Rety, co za facet? Po prostu rozmyślił się kiedy przyjechałaś!
Wyobrażam sobie co teraz czujesz... dwa tygodnie po zerwaniu mieszkałam jeszcze z chłopakiem czekając aż przeniesie się do nowego i to były najgorsze chwile. Staraliśmy się mijać ale wieczory w osobnych pokojach były jak tortury. Pół biedy kiedy byliśmy w kiepskich nastrojach i nakrecaliśmy się na siebie negatywnie - dużo gorzej było kiedy wszystko wyglądało ok, wtedy miałam wrażenie że jakaś magiczna siła ciągnie mnie do niego i że muszę go przytulić, ostatni raz pocałować itp. Na szczęście powstrzymywały mnie wszystkie "akcje" które mi zrobił.
Kochana, jeśli powiedział Ci że nic do Ciebie nie czuje to najlepszym rozwiązaniem będzie po prostu powrót do kraju. Skoro nie stać Cię na usamodzielnienie się to jest to chyba jedyne logiczne wyjście.
Teraz pewnie myślisz, że skoro mieszkacie ze sobą to jeszcze jest szansa, bo może zrobisz coś co go przekona ale prawda jest taka, że możesz na rzęsach stawać a on pewnie i tak patrzy na Ciebie jak na niechcianego lokatora
Wiem jakie to trudne wygrać ze swoimi emocjami i pragnieniem żeby to naprawiać... sama wkręcałam sobie do głowy że to jeszcze nie koniec i robiłam głupie rzeczy ale najlepsze co możesz zrobić to spakować się i wrócić do domu - do rodziny, przyjaciół. Jest szansa, że utrzesz mu tym nosa i po Twoim wyjeździe zrozumie co stracił... przebywanie dalej u niego jest zdecydowanie najgorszą opcją.
Trzymaj się

---------- Dopisano o 21:12 ---------- Poprzedni post napisano o 21:10 ----------

Cytat:
Napisane przez yoona Pokaż wiadomość
Nie chce na razie wracac do Polski, to wiem na pewno.
Dodałaś to zanim wysłałam poprzednią wiadomość. Dlaczego nie chcesz wracac? Jeśli dlatego, że masz nadzieję że zostając TAM dajesz wam szansę na naprawienie tego to zastanów się ponownie. Jeśli z jakiegoś innego powodu to pakuj bagaż podręczny i przenieś się do jakiejś znajomej, motelu... obojętnie. Nie powinnaś z nim mieszkać
paputek00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-10-24, 21:21   #3450
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
Ja nie robię sobie nadziei i Tobie też nie radzę... ucz się na moich błędach Ten kontakt na pewno Ci nie pomoże a potem jeszcze dostaniesz ochrzan od dziewczyn z wątku, że zachowujesz się nieodpowiednio.
Prawda jest taka że gdyby chciał się z Tobą skontaktować to wiedziałby jak... odblokowanie nie spowoduje, że nagle zacznie z Tobą rozmawiać. Wiem jak trudno dopuścić do siebie takie myślenie
Ja go odblokowałam, bo stwierdziłam że nie bawią mnie takie rzeczy.

Trzymaj się
Wiem ze to wcale nie spowoduje pewnych rzeczy tylko dlatego, ze ja tesknie. Takie myslenie wlacza sie mimo woli, i jestem po prostu szczera sama ze sona przyznajac soie ze ono tam niestety jest.
Nie oklamuje siebie.
Co do 2 rzeczy, dla mnie to nie byla zabawa zablokowanie go. Mnie to nie bawilo i w dalszym ciagu nie bawi. To bylo bardzo trudne dla mnie pod kazdym wzgledem. Takze tym, ze nie umiem sie dostosowac do sytuacji i pogodzic z nia. Urazona duma wlasna teraz sie we mnie odzywa "ja nie potrafie !!!" i takie tam. Ale chcac nie chcac widzialm jak coraz to nowe "dziewczynki" pojawiaja sie wsrod znajomych i bolalo mnie to bardzo. Zal narastal itd. Mniejsza z tym.
Dla Ciebie moze to bylo dziecinne i mialo znamiona zabawy w kotka i myszke. Dla mnie to byl ratunek samej siebie przed ponizaniem sie, i uzalaniem nad soba.
Ale tesknie za kontaktem z nim tez jako czlowiekiem, nie tylko facetem, ktorego kocham.
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:49.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.