|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1021 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Tygrys podziwiam Cie
Jakos wczesniej mi chyba umknelo, ze wykonujesz tyle rzeczy naraz Taniec, tenis, jezyki itd![]() Oddaj mi troszke swojej energii P.S moze zapisze sie do Ciebie na tenisowe lekcje bo moj Tż sie ze mnie smieje, ze gram jak ostatnia ☠☠☠☠☠☠☠a
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
#1022 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Mój aktualny jest już bardziej podobny do mnie, na szczęście ![]() Cytat:
![]() Cytat:
No cóż...nie powiem, też mam te myśli...tylko, że jeszcze nie mam 25 lat Także ten, za rok to już powinnam być mega kompletna? Tylko zaraaaaz...a co później będziemy robić, skoro będziemy kompletne w tak młodym wieku? Co do fb, to nie cierpię czytać cudzych statusów, chyba że są napisane jakoś w miarę sensownie Bo generalnie mam uraz. Mam wśród znajomych taką dziewczynę (nie przepadam za nią, ale mamy dużo wspólnych znajomych, których akurat lubię) i ona ma tendencje do pisania czegoś w tym stylu: ":-(" lub "Życie jest niesprawiedliwe..." i takie tam różne. I nikt oczywiście nie wie o co chodzi. Więc wszyscy się pytają: X, co się stało? A ona na to zwykle...że nie chce o tym mówić. Więc ja nie ogarniam Nawet nie pytam jak coś takiego się pojawia, bo skoro nie chce pisać, to po co pisze? Zresztą zwierzanie się na facebooku z jakiejkolwiek kwestii to nie dla mnie Za to lubię oglądać fajne zdjęcia Chociaż dobijają mnie fotki znajomych będących w dalekich krajach...np. ostatnio znajoma ma zdjęcia z Australii, ehh...ale chociaż popacze
__________________
|
|||
|
|
|
#1023 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 708
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
__________________
staram się być miłą dziewczyną nie obgryzam paznokci ![]() systematycznie pracuje nad angielskim ![]() najwyższy czas nauczyć się gotować 5/50 |
|
|
|
|
#1024 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć dziewuszki
![]() Jak minął dzionek? U mnie sennie i jednocześnie pracowicie. Tak do 14 bumelowałam na maksa i czytałam sobie ''Tryb warunkowy'' na moim słitaśnym eczytniku. Potem stwierdziłam, że całego dnia nie można tak bezproduktywnie marnować i zaszalałam z dwoma rozdziałami ze szwedzkiego (''Szwedzki nie gryzie wyd.Edgar'').Aż jestem z siebie dumna bo dowiedziałam się naprawdę interesujących rzeczy i z rozpędu mogłabym nawet się przedstawić .Moje plany i planiska na jutro: -zajrzeć do dziekanatu i załatwić wszystkie sprawy związane z przeniesieniem(rano skompletować dokumenty) -zajrzeć do szkoły policealnej i zapytać czy mogłabym się do nich przenieść -zajrzeć do księgarni i zakupić 3 książki(1 ze szwedzkiego i 2 z niemieckiego) -zakup kurtki i butów dla Tż -rozdział 16 z hiszpańskiego -francuski:le superlatif,les adverbs Plany na ''weekend'' -zajęcia w szkole policealnej -excel 3h w sobotę i 3h w niedzielę -notka na blogu -powoli zacząć dziubać prace domowe z anglistyki |
|
|
|
#1025 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 43
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Widziałam, że dopiero co była dyskusja o byciu dobrym dla siebie. Myślę, że warto zawsze zrobić coś przyjemnego dla własnego ja. Ale tak szczerze przyjemnego dla nas samych. Może ugotować coś dobrego, kupić fajny balsam do ciała czy smaczną herbatę, obejżeć kabaret. I z reguły wtedy humor idzie w górę
![]() A ja jeszcze dodam, że za jedzenie paskudztw będę karcić i do uśmiechniętej śmierci powtarzać, że tak się czujemy i tak wyglądamy jak jemy . Dobre śniadanko to podstawa.Nie pamietam czy Wam wspominałam, ze mam częste i bardzo silne bóle głowy. I ostanio mnie oświeciło, ze chociaż częsć z nich jest spowodowana tym, że wychodzę z domu i od godziny 12 łażę głodna. Oczywiście jest tak, ze organizm domaga się jedzenia, a ja nawet w tym całym biegu nie mam kiedy zjeść i ignoruję głód. Tzn robiłam tak, dopóki nie odkryłam, że głowa czasem mnie boli po prostu z tego ![]() A propos wychodzenia z domu "na chwilkę" w opłakanym stanie z nadzieją, że nigo nie spotkamy to najczęściej ja spotykam osoby, których bym się najmniej spodziewała i w takich ilościach, że gdybym przewidziała ten fakt to wyjscie z domu zostałoby poprzedzone dłuuugimi przygotowaniami ![]() Poza tym to oprócz tego, że czytam Was dosyć długo, to jednak jakoś głupio mi się tu wypowiadać, bo Wy się już dobrze znacie a ja taki kolegus novus ![]() Aha! Podjęłam wyzwanie: pomimo, ze kiedy jest ciepło jestem bardzo aktywna fizycznie to teraz nie mam mozliwości ruchu na świeżym powietrzy. Siłownia też odpada i wymysliłam, że podejmę wyzwanie i zacznę regularnie ćwiczyć z Ewą Chodakowską w domu. I tak zaczęłam przedwczoraj, wczoraj dałam sobie spokój bo po wtorkowym wycisku nie mogłam się ruszać (a i tak gimnastyka trawała tylko 10 min z 40). Dzisiaj znów ćwiczyłam, tym razem mimo bólu udało mi się cwiczyć całe 20 min. Ale do przodu, wierzę w siebie.
__________________
-minimalizm, -regularna nauka, -walka z prokrastynacją, -dbam o zdrowie i wygląd, -zrzucam kilogramy. TYM RAZEM SIĘ UDA!
Edytowane przez marzycielsko_realna Czas edycji: 2012-11-01 o 20:58 Powód: dopisek |
|
|
|
#1026 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Jak ja bym chciała dzisiaj cały dzień spędzić w łóżku i piżamie... A tu musiałam oblot po cmentarzach zrobić i zmarzłam tak, że chyba będę chora ![]() Mój TŻ ma tak jak ja. Niestety często bałaganimy oboje, ale jak już przesadzamy to się ogarniamy i raz w tygodniu zarządzamy wielkie porządki ![]() Dzisiaj znowu usnęłam po 3, a położyłam się o 12. A serce mi tak waliło jak oszalałe. Nie mogłam położyć się na lewym boku. Ciągle się stresuję, że nie nadrobię tych studiów i że powinnam się wziąć za licencjat i że nie zdążę z niczym i tak w kółko. Jak powiedziałam o tym TŻ to wpadł dzisiaj do mnie na godzinę i pojechał żeby mi nie przeszkadzać. Eh, mam dość tych studiów
|
|
|
|
|
#1027 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() No ja właśnie czuję, że nie mam energii za wiele niestety CZęsto muszę się zmuszać.---------- Dopisano o 21:09 ---------- Poprzedni post napisano o 21:00 ---------- 1/3 wypełniłam wazon przezroczysty, uzupełniłam wodą i stoi jako ozdoba. Generalnie uwielbiam muszelki W wolnych chwilach będę sobie brała garść i wybierała. Taki mój sposób na relaks ![]() ---------- Dopisano o 21:24 ---------- Poprzedni post napisano o 21:09 ---------- Cytat:
![]() Bardzo chętnie będę karcona za jedzenie paskudztw Sama siebie też próbuję karcić, ale nieskutecznie jakoś![]() Każdy był tu kiedyś nowy
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
||
|
|
|
#1028 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Tygrysie tenis mi rowniez od dawna sie marzyl ale po kilku probach w dziecinstwie mam uraz - rakieta byla taaaaaaaka ciezka
musialabym chyba sprobowac raz jeszcze, a co!![]() Czy moge podpytac, czym wlasciwie jest plan Moby, ktory masz w podpisie - juz od dluzszego czasu mnie to nurtuje, nie odpowiadaj, jesli uznasz to za zbyt prywatne! |
|
|
|
#1029 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 595
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Tygrys wbijaj!!!! To są zajęcia z sexi dance, mamy jakiś tam układ, ale dużo razy go powtarzamy, więc na pewno załapiesz (zresztą ja nie łapię
).Zrobiłam sobie bilans: co mogłam mieć, co mam, co mogę mieć. I wiecie co? Jak zobaczyłam to na kartce, to wcale aż tak dużo nie straciłam, mam teraz fajne rzeczy, a co mogę mieć zależy ode mnie. Wyrzuciłam z siebie to co mi gniotło mózg. Teraz tylko patrzeć na tą kartkę i głowa do góry ![]() M_r, rozumiem co czujesz, ale jesteś to mile widziana
__________________
"Nie każde działanie przynosi szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania" |
|
|
|
#1030 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 169
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
A druga sprawa - pierwszy raz piszę na forum i cały czas nie wiem, na ile się tu odsłaniać, na ile czuć się bezpiecznie. Nie boję się dziewczyn wątkowych, bo na tyle, na ile śledzę wątek - widzę, że macie dość klasy, iż najwyżej powiecie mi "spadaj", ale raczej nie zrobicie świństwa w realu. Ale przecież forum czytają też inne osoby i co z nimi? Heh, dylemat jak u osiołka!Jeśli chodzi o dzisiejszy dzień - z samego rana byłam na cmentarzu. Najpierw się cieszyłam, że mam z głowy i tyyyle wolnego czasu. Szybko jednak okazało się, że wczesne wstanie rano... muszę odespać w południe ![]() Jeśli chodzi o nadrabianie braków z dzieciństwa, to mam jak Tygrys, normalnie łapa w łapę Zywieczdroj, czasami jak Ciebie czytam, to widzę siebie... A czasami ani trochę. Moje pierwsze studia były (połowicznie) nietrafione. Spędzałam sporo czasu ucząc się rzeczy, które mi niezbyt wchodziły do głowy, a zajmowały dnie... i noce Oczywiście, nie jest tak, że nie mam żadnych planów związanych z tymi studiami, bo to nie tylko sztuka dla sztuki. Ale jeśli mam być szczera, to o wiele bardziej odnajduję się w moim drugim kierunku.Hmm, poczułam jakąś wenę dzisiaj, ale mój post wyszedł mi niemiłosiernie długi, więc kończę - przynajmniej tę wiadomość. |
|
|
|
|
#1031 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Żywiec...Ty się tak nie denerwuj, bo się wpędzisz w jakąś nerwice już zupełnie ![]() Cytat:
Ja coś nie mogę się zabrać za ta Chodakowską Ale za to teraz chodzę na fitness z citeamu, więc czuję się chwilowo rozgrzeszona...tam mnie też męczą strasznie, taka spocona wychodzę, że ło jezu...![]() Każdy tutaj był kiedyś kolegus novus, więc się tym nie przejmujcie dziewczyny Cytat:
Widzę Tygrysa, który sobie siedzi i dłubie w misce z muszelkami dla relaksu Cytat:
__________________
|
||||
|
|
|
#1032 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Ja dzisiejsze wyjście na cmentarz chyba odchoruję. Też spałam po powrocie i to dwie godziny i jestem ciągle zmęczona mimo to. Ponadto, rozkłada mnie choroba. Nie mogę być chora! Muszę chodzić na zajęcia ![]() Wiesz, ja bardzo chciałam iść na te studia. I sprawiały mi one ogromną radość. Uwielbiam się uczyć języków. I wszystko by było ok, gdybym studiowała tylko to. A tak to szybko się zniechęciłam nadmiarem pracy i tym, że nie mam czasu uczyć się głównie tego co lubię tylko zamiast uczyć się języka to "marnowałam" czas na naukę drugiego kierunku. Teraz został mi tylko licencjat na tym drugim, ale to też mi zajmie sporo czasu i odbierze czas na naukę francuskiego. Nauka mi się nawarstwia a ja się stresuję i w ogóle nie mam już z tego satysfakcji
|
|
|
|
|
#1033 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
bo się nie nazwałam do tej pory I co tu ze sobą zrobić? Wytrzaskać się? ---------- Dopisano o 22:43 ---------- Poprzedni post napisano o 22:41 ---------- ---------- Dopisano o 22:46 ---------- Poprzedni post napisano o 22:43 ---------- Cytat:
Juz nie taki novus
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-11-01 o 22:52 |
||
|
|
|
#1034 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 400
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
ale pamiętam jak latałam po domu gorączkowo przed jego powrotem i np zasuwałam równo zasłonki bo jego drażniły, a mnie nie. Teraz zgadnijcie - nie latam, bo mam równo zasłonięte, inaczej już mi źle przejęłam dużo jego nawyków, bo faktycznie organizują i poprawiają życie. (w dodatku można brać z gościa przykład z prokrastynacją - z tego co mi opowiada widzę, że w pracy ma idealny porządke w papierach i rzadko cokolwiek odkłada...) Wreszcie oduczyłam się"biczować" przy nim i skutecznie walczę z automatycznym poczuciem winy, gdy on mruczy pod nosem, że czegoś tam nie może znaleźć (w domysle, bo źle odłożyłam)NIE MÓWCIE fleja O SOBIE!!!!!!!!!!!!!!!! NAWET W ŻARTACH NA WĄTKU. On lubiał mieć porządek w sensie uporządkowanej przestrzeni, i czystych "powierzchni roboczych" (a w szafach niech wszystko będize upchane) moja wizja porzadku to była przestrzeń pozmywana, bez kurzu; pachnąca łazienka i gruntowne wspaniałe porzadki, podczas których dopiero walczy się z naskładanymi hałdami gratów - na takie które brak czasu, więc robi się je rzadko i jest jak jest. Ale fleją nie byłam i nie jestem, ot, co! nawet z hałdami szmat na krześle i sypiącymi się z szafy papierami. ![]() Cytat:
Cytat:
![]() zgadzam sie - lepiej nie wywlekać wszystkich "flaków", można czasem pisać szyfrem zrozumiałym dla siebie |
|||
|
|
|
#1035 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
brak weny całkowity...........:cool :
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1036 | |||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Serdecznie zapraszam, ale nie obiecuję spektakularnych rezultatów![]() ---------- Dopisano o 10:12 ---------- Poprzedni post napisano o 09:59 ---------- Cytat:
Rakiety kiedyś faktycznie były dużo cięższe, teraz nawet takie tanie są lekkie - moja np. kosztowała jakieś 230zł i waży ok 270g więc da radę. A poza tym na poprzedniej stronie wrzuciłam opis super ćwiczenia na wzmocnienie łapek, więc ciężka rakieta to już żadna wymówka, kochana![]() Plan Moby to absolutnie nic prywatnego. Kiedyś na grupie czytaczy ktoś zaproponował omówienie Moby'ego Dicka Melvilla, ale chyba nikt tego nie skończył, taka nuda.A ja się uwzięłam, kupiłam go sobie po angielsku (a dokładnie jest to XIX-wieczny amerykański ze sporym dodatkiem "slangu" biblijnego bo wielu bohaterów jest mega konserwatywnymi protestantami i używają biblijnych zwrotów na co dzień) Miałam czytać rozdział dziennie - są króciutkie, po kilka stron na ogół - tylko chwilowo Moby mnie pokonał, utknęłam ok. 70, ale MUSZĘ go skończyć ![]() ---------- Dopisano o 10:16 ---------- Poprzedni post napisano o 10:12 ---------- Cytat:
Później pewnie nie będę miała więcej niż ok 40min, ale na jakieś szybkie uzupełnienie straconych płynów połączonych z wymianą doświadczeń taneczno-życiowych jestem bardzo chętnaFajna taka kartka. Szkoda że nie mogę się zmusić do robienia tego typu bilansów i ćwiczeń. Jakoś nie chce mi się dogłębnie w samą siebie wnikać. Ciągle obiecuję sobie powrót do regularnego pisania pamiętnika i nic, chociaż jestem pewna, że dobrze by mi to zrobiło. ---------- Dopisano o 10:33 ---------- Poprzedni post napisano o 10:16 ---------- Cytat:
![]() A w jaki sposób "nadrabiasz"? Przepraszam jeśli kiedyś już pisałaś o tym co lubisz robić, ale jeśli tak, to musiałam nie zauważyć.Co lubisz kupować sobie "na pocieszenie"? To nie jest tak, że uważam, że każde pocieszające zakupy są złe. Kiedyś, kiedy okropnie się stresowałam czekając na wynik jednej rzeczy pomyślałam, że jeśli się uda, to koniecznie muszę sobie kupić jakąś nagrodę (gdyby się nie udało, straciłabym mnóstwo nerwów i kasy). Wypisałam sobie listę rzeczy, które mi się podobały, ale nie kupowałam ich bo były za drogie/ nie jakoś szczególnie potrzebne itp. Do tej pory mam tą listę, dopisuję sobie czasem nowe rzeczy, czasem stwierdzam, że wcale nie chcę tego co tam wpisałam i wykreślam. Trzymam się jej i dzięki temu unikam wyrzutów sumienia, że wydaję kasę na coś nieprzemyślanego i niepotrzebnego. Ale z drugiej strony - pamiętam jeden z najgorszych okresów w moim życiu, do tej pory wspominam go jako koszmar - codziennie byłam wtedy w jakiejś galerii, znałam na pamięć chyba wszystkie ubrania, ceny i promocje i za każdym razem czułam się tylko gorzej i gorzej, ale następnego dnia i tak tam wracałam![]() ---------- Dopisano o 10:44 ---------- Poprzedni post napisano o 10:33 ---------- Cytat:
Z rozkoszą odstąpię Ci ze szklankę tego surowca, też sobie będziesz mogła pogrzebać![]() A co do "rozpoznawalności"... hm, naprawdę myślicie, że to prawdopodobne? Szansa że jakiś bliski znajomy się tu pojawi i nas odnajdzie jest naprawdę bardzo niewielka. Nie podajemy tu imion, nazwisk i innych danych osobowych, więc google też nas nie wyszuka. Zresztą, przynajmniej jeśli chodzi o mnie, ciężko mi uwierzyć, że komukolwiek chciałoby się mnie googlować i szpiegować - w sumie pewnie potraktowałabym to jako komplement, że ktoś jest zainteresowany moją skromną tygrysią osobą Jedyne co, to mój TŻ, z racji tego że nonstop tu przesiaduję i moja przyjaciółka bo jej opowiedziałam o tym wątku mogliby mnie tu łatwo wyczaić, zwłaszcza że w realu też zwą mnie Tygrys , więc ew. muszę uważać na to - ale większość rzeczy które tu piszę to i tak o mnie wiedzą, a reszta jest pewnie niezbyt istotna, więc po co mieliby tu zaglądać Jeśli chodzi o "obcych" podczytywaczy - sama nie podczytuję innych wątków, a jeśli tam zaglądam to tylko w poszukiwaniu jakichś konkretnych informacji - i też ciężko mi uwierzyć, że komuś obcemu chciałoby się mnie śledzić... myślicie że jest inaczej?
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
Edytowane przez tigrinha Czas edycji: 2012-11-02 o 11:04 |
|||||
|
|
|
#1037 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Ja tam już się pogodziłam z moim brakiem pedantyzmu i wcale nie mam sobie go za złe. Szkoda że TŻ jeszcze nie.... ---------- Dopisano o 10:56 ---------- Poprzedni post napisano o 10:46 ---------- Cytat:
Dla mnie ideał porządku to taka sytuacja w której w domu nic nie ginie (m.in. dlatego, że nie ma aż tak dużo przedmiotów, pomiędzy którymi można to zapodziać). Sprzątanie ma dla mnie sens jeśli wiąże się z posegregowaniem rzeczy i przygotowaniem ich do bezproblemowego użytku w przyszłości, dlatego raczej mam ład w szufladach, szafkach i pudełkach, a na zewnątrz o to aż tak nie dbam, bo niczemu to nie służy. Sweter wiszący na krześle czy krzywo pościelone łóżko nie sprawia, że cokolwiek jest mi trudniej zrobić czy znaleźć, więc po co to poprawiać ![]() Serenko - mały offtop. Miałaś kiedyś liner w żelu Mac-a? Polecasz? A może znasz jakiś lepszy (byle nie droższy )?
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
||
|
|
|
#1038 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Cytat:
Marzycielka mi się wydaje taka stonowana i rozsądna, a grenouillette pełna jakiegoś takiego wesołego dystansu. Tak piszę, żebyscie wiedziały, bo skąd macie wiedzieć, jesli nie napiszę?Boziu, bredzę. ![]() Przeżywałam ostatnio pik doła, włącznie z jakimś napadem panicznych duszności (?) - nie wiem na ile sama się wkręciłam, że mam to samo co moja mama, a na ile po prostu nastapiło "przegrzanie organizmu", ale była tak chwila, że szłam do pracy i nie wiedziałam czy dojdę czy padnę po drodze. I muszę wam powidzieć, że w takim kiepskim stanie nie mam ochoty na myślenie nawet, a co dopiero pisanie na wątku... wczoraj wieczorem dopiero nadrobiłam chyba 3 strony. ALE bardzo mi pomogły polecane tu lektury i to, o czym pisałyśmy tutaj od początku powstania wątku, bo jakoś tak... W którymś momencie spojrzałam inaczej na całą sytucaję, spróbowałam dociec skąd te myśli, nastrój, reakcja organizmu... Doszłam do wniosku, że jest we mnie jakaś dziura, której nie widać i o której istnieniu nie zdawałam sobie w ogóle sprawy. Nie wiem nawet gdzie dokładnie jest, nie mówiąc nawet o jej jakimś zasypaniu, ale na podstawie symptomów i obserwacji stwierdziłam, że istnieć musi. Dysonans między tym, jak odbierają mnie ludzie (i w pozytywnym i negatywnym aspekcie), a to jak ja widzę siebie już dawno powinien zwrócić moją uwagę. Nie zwrócił. Reakcja ciała ("o matko zaraza umrę") była bardziej zauważalna. ![]() Teraz już mi lepiej. ![]() Niżej cytuję post o moim (przyszywanym) dziadku. Ma teraz problemy ze zdrowiem i to też mnie martwi. ![]() Cytat:
- zrobić risercz i stworzyć dwa dokumenty - prace dodatkowe - przeczytać jeden dokument - prace dodatkowe - najpierw go wydrukowac - dziś - wysłać maila podsumuwującego - niedziela - prace dodatkowe - zrobić zakupy spożywcze - wyjazd - zrobić zakupy prezentowe - wyjazd - dokończyć ciekawą książkę - umówić się na spotkanie - niepewne - umyć i uporządkować przynajmniej pobieżnie kompa - oddać buty do szewca - dziś - wyjazd - uporządkować/ wybrać materiały do nauki języków |
|||
|
|
|
#1039 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
to Twoje poczatki z eyelinerem?
|
|
|
|
|
#1040 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
No to dziś idę kupić tego MAC-a, co mi tam. Dzięki
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
|
#1041 | |||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Hej, wczoraj przemarzłam i mam okropny katar zatokowy... samopoczucie kiepskie i jeszcze muszę się udzielać towarzysko...
Cytat:
ale czy tak jest ciągle? Ciągle "nie czujesz", czy zdarza Ci się "czuć"? Uczucia są barometrem, ale nie zawsze precyzyjnym... zmieniają się czasem z niewiadomych przyczyn... Byłoby idealnie, gdyby były niezmienne względem pewnych obiektów czy sytuacji, ale chyba rzadko tak jest... więc czasem trzeba zaufać myśleniu, wiedząc, że uczucia mogą za chwilę się zmienić i nagle będziesz się czuć uskrzydlona i pełna wiary... Cytat:
Cytat:
Ja nie jestem skłonna do eksperymentów z trzecim krzesłem, ale działa na mnie uświadomienie sobie, że te wszystkie teksty-opóźniacze, zniechęcacze, niechciejstwa, siłbraki itp. ----> to nie JA, tylko MECHANIZM OBRONNY. Odkąd to od siebie wydzieliłam, łatwiej mi to analizować i przeciwstawiać się temu. Cytat:
![]() Cytat:
A wiesz, że trochę się zdołowałam, jak przeczytałam post Twój i Kocurki? Ja mam 29 lat i niespecjalnie się przejmuję wiekiem, uważam, że na wiele rzeczy mam czas, wszystko przede mną... Jednak pomyślałam po raz pierwszy od wielu wielu lat, że może coś jest ze mną nie tak? Że jestem faktycznie za stara? Cytat:
![]() Cytat:
Nadal przed przyjściem z pracy mam moment zastanowienia, czy są odkręcone żaluzje i mieszkanie przewietrzone ![]() Ale ogólnie niepokorna jestem. Wolę mieć swój ład niż cudzy, narzucony... taką sztywność odbieram negatywnie zresztą, wolę ludzi, którzy potrafią się adaptować do zmiennych sytuacji, niż frustrować byle czym... Też się wielu rzeczy nauczyłam od TŻ i teraz również mi przeszkadzają niektóre drobiazgi, ale myślę, że i on się wielu rzeczy ode mnie nauczył Np. tego, że można być innym i to nie oznacza czegoś negatywnego Podejście Tygrysa do kwestii ładu mi bardzo odpowiada, czyli nieszukanie potrzebnych rzeczy, posegregowanie oraz czystość. Jednak trudno mi to osiągnąć. Często nie mogę znaleźć różnych rzeczy, zapominam o wybranych dla nich miejscach, w pośpiechu rzucam, gdzie popadnie... Edytowane przez emi_lka Czas edycji: 2012-11-02 o 14:19 |
|||||||
|
|
|
#1042 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
I zdrówka dla dziadka życzę...i dla Ciebie ![]() Wypowiem się względem bałaganu. Z czystym sumieniem mogę nazwać siebie bałaganiarą (nie wiem czy fleją...chyba aż tak źle nie jest), ale tak w gruncie rzeczy to nie jest to coś co bardzo chcę pokonać. Tzn. przeszkadza mi nadmiar przedmiotów w moim otoczeniu, przypuszczam, że lepiej bym się czuła z mniejszą ich ilością...przeszkadza mi w którymś momencie stan totalnego zagracenia (wtedy właśnie sprzątam ), ale nie przeszkadza mi kurz na półkach, nie przeszkadza mi jak coś jest krzywo czy jakoś tam nie tak jak powinno. Nie wiem czy chciałabym być pedantką. Myślę, że nie - uważam, że to bardziej przeszkadza w życiu niż pomaga... ![]() I ogólnie to wolałabym się pozbyć prokrastynacji niż bałaganiarstwa
__________________
|
|
|
|
|
#1043 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Bura - balaganiarstwo jest moim zdaniem scisle zwiazane z prokastrynacja, jest jej konsekwencja.
Czy jest na tu na sali jakas porzadnisia ? Pewnie nie...Nie wiem, czy Admiral Origami rozmnaza sie przez paczkowanie i laczy z prokastynarkami na zasadzie przeciwienstw, ale tez mam taki egzemplarz w domu . Nie, zebym sie skarzyla, ale czasem po prostu mi glupio, bo to kobieta ma byc strazniczka domowego ogniska, muza, boginia - wiecie, te sprawy... A ja... no coz. Poki TZ uwaza, ze moje roztargnienie jest "slodkie" to wszystko gra, ale kilka razy sie wkurzyl. Ostatnio wysypalam na cala kuchnie fasole, tylko dlatego, ze nie chcialo mi sie porzadnie domknac opakowania i jak ponownie po nia siegnelam to wysypalam ja sobie na glowe Nie lubie takiej siebie i nie chce taka byc!!! Wiem, ze potrafie inaczej i ze kiedys bede miala swoj idealny porzadek, ale wiem, ze nie bedzie to latwe i ze nie stanie sie to od razu. Przyznaje - swego czasu mozna bylo mnie nazwac fleja. Jakos nie widzialam sensu w sprzatniu, bo po co, skoro za chwile bedzie ten sam sajgon? A teraz - uczynilam z robienia porzadkow pelen rytual, rodzaj medytacji. Nie obchodzi mnie porzadek na pokaz, chce, zeby porzadek w mieszkaniu byl odzwierciedleniem ladu i harmonii w mojej glowie. A teraz z innej beczki: znacie enneagram? Ja jestem 4 (indywidualista) moj partner 1 (perfekcjonista) - dobrze sie uzupelniamy w zyciu codziennym. Jak chcecie, zrobcie sobie test o tutaj: http://www.enneagram.pl/ , po lewej stronie jest zakladka "test" - najlepiej zrobic ten test z marszu, bez wyrobienia sobie zdania o poszczegolnych typach
__________________
Be the change you want to see in the world! |
|
|
|
#1044 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
konwalio ja mam podwojną osobowość
3 w 4 taki miałam wynik
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#1045 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Hehe, to nie tak, szukaj w opisie 3: Trójka ze skrzydłem cztery: 3w4 - "Profesjonalista"
__________________
Be the change you want to see in the world! |
|
|
|
#1046 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
A mi mówcie Dinozaur. Już mój najbardziej twórczy uczeń wychwycił, że ja nie z tej epoki. I gdy nie słyszałam o czymś co nowocześniejsi ludzie słyszeli, wtedy wiadomo czemu, bo my dinozaury trochę inne czasy pamiętamy, na wolniejszych obrotach pracujemy i inne rzeczy są dla nas istotne ---------- Dopisano o 19:05 ---------- Poprzedni post napisano o 19:04 ---------- Cytat:
![]() No i gdy zrobiłam test wyszło 7w6, a kiedyś było cos innego. Ludzie, ops, sorry, dinozaury się zmieniają, czy też wynik zależy od humoru danego dnia? Dziś mam super nastrój! Ja jednak musze mieć jakiś błahy problem, żeby na nim sie skupić i przestać rozkminiać egzystencjalne być czy nie być, a jeśli być to po co.... Ryżo żółty efekt na głowie był znakomitym błahym problemem, spowodował odpowiednią ilość stresu oraz wymóg działania odpowiedniego moim możliwościom (eksperymentowanie ze środkami koloryzującymi do włosów). Bawiłam się przednio!
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2012-11-02 o 19:37 |
|
|
|
|
#1047 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 169
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć!
Pamiętam, żeby odpisać dłużej na kilka postów, ale teraz wpadłam tylko na chwilę podczytać i aż mnie nosi, żeby się podzielić moim wynikiem testu. Zrobiłam test, wyszło mi 3w2. Bardzo mnie to zdziwiło. Po raz kolejny w jakimś teście wychodzi mi, iż powinnam być właśnie takim zdobywcą; że jestem zdeterminowana, ambitna, żądna nowych wyzwań... Tyle, że ja nic takiego nie czuję Pomyślałam więc, że albo sama jeszcze siebie nie znam, albo to wpływ moich studiów - w końcu 3 lata słuchałam, jak być wytrwałą, skuteczną, profesjonalną itp. Może podświadomie nauczyłam się wypełniać testy tak, aby na taką wychodzić?![]() Jedno jest jednak w 100% prawdą - "Gdy trójka z tym skrzydłem jest w stresie lub jest niezdrowa, zaczyna poświęcać większą uwagę na prezentowaniu swojego idealnego wizerunku.". Nadchodzący czas będzie dla mnie dość stresujący, dlatego... farbuję moje minimalne odrosty, żeby nikt po mnie nie zauważył, że brakuje mi dla siebie czasu )Tymczasem zaś idę spłukać farbę. Wprawdzie pewnie masz rację Patri, że nieoczekiwany kolor zająłby również moje negatywne myśli, ale no...
|
|
|
|
#1048 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
nie jest zle jeszcze pare takich lekcji i sama wszystko bedziesz wiedziec w tym temacie doskonale
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” Edytowane przez Dilayla Czas edycji: 2012-11-02 o 20:41 Powód: dopisek |
|||
|
|
|
#1049 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
enneagram kiedyś studiowałam nawet w Trafficu w takiej bardziej wypasionej rozbudowanej wersji
bardzo duzo przy robieniu takich testow zalezy od aktualnego nastroju, ale wydaja sie dobrze oddawac problem...Kiedys wychodzilo mi 4w5, ostatnio 5w4 czyli bodajze obserwator co by sie zgadzalo, a teraz moze z ciekawosci zrobie sobie 3 raz :P bo ten test od Halimki kusiiii ale jak ktoras napisala ze 240 pytan to mnie to odstreczylo ![]() ---------- Dopisano o 20:52 ---------- Poprzedni post napisano o 20:44 ---------- Cytat:
Wow, bardzo powiedziałabym oryginalnie... chociaż to może ja mam nietypowe podejście, ja zawsze egzaminy miałam mega nieprzespane i bardzo rzadko się zdarzało, zeby starczało mi czasu na dopracowanie wizerunku, chociaz przy reszcie ktora wlasnie wolala zachowac pozory ladu i porzadku wygladalam jak siedem nieszczesc
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2012-11-02 o 21:04 |
|
|
|
|
#1050 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 804
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Eeeee... Mi wyszlo 8w7 czyli dysydent - typ Stalina
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:49.



Jakos wczesniej mi chyba umknelo, ze wykonujesz tyle rzeczy naraz




Ale na przykład mój tż w ogóle taki nie jest. Serio, mieszkam z nim ponad 3 lata już i NIGDY przenigdy nie zostawił brudnych ciuchów w łazience na wierzchu, nie poszedł spać nieumyty, nie jadł niczego palcami, nie pożerał kanapek w biegu prosto z deski i jak w zegarku co 2 dni pastuje buty. Nie do wiary, ale tak się naprawdę da. Dziwne że biedak dalej wytrzymuje z taką fleją jak ja:brzydal

Innych nawet po 40 nie uważam za starych.
Także ten, za rok to już powinnam być mega kompletna?
) zastąpić odrobinką maggi.








ale pamiętam jak latałam po domu gorączkowo przed jego powrotem i np zasuwałam równo zasłonki bo jego drażniły, a mnie nie. Teraz zgadnijcie - nie latam, bo mam równo zasłonięte, inaczej już mi źle

