Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 135 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-11-04, 22:26   #4021
paputek00
Raczkowanie
 
Avatar paputek00
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 437
GG do paputek00
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

No i dopadło mnie... już tak dobrze się trzymałam, a po tym piątkowym piwie nabrałam nawet nadziei, że są jeszcze inni faceci. No ale ten kolega się nie odzywa mimo, że jest dostępny, a mnie na fb prześladuje wspólne zdjęcie z M. którego on nie usunął z profilu a które mi się teraz wyświetla dołując mnie
paputek00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-04, 22:36   #4022
Fouquet
Raczkowanie
 
Avatar Fouquet
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 159
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Wyłącz fb?
Fouquet jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-04, 22:40   #4023
paputek00
Raczkowanie
 
Avatar paputek00
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 437
GG do paputek00
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Włączyłam na chwilę żeby sprawdzić czy ten kolega jest dostępny - był ale nie zagadał. Wtedy zobaczyłam to foto. Kurcze, że też można rozbić swój dobry humor o taką pierdołę
paputek00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-04, 22:58   #4024
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

że co 4 strony nadrabiania ? - żartujecie sobie

---------- Dopisano o 22:58 ---------- Poprzedni post napisano o 22:56 ----------

Cytat:
Napisane przez eldziak Pokaż wiadomość
Witam
Pisałam do Was kilka stron temu.
Chyba próbowałam sama siebie przekonać, że Go już nie kocham,
a swoją zdradę usprawiedliwić...
Męczyliśmy się od wtorku. On mi pokazywał jak mnie kocha i jak mu zależy, a ja za wszelką cene Go odtrącałam. Moje kłamstwo gryzło mnie do tego stopnia, że wręcz nosiło mnie. On się obwiniał, że był tak zly, a ja wiedziałam, że i ja do konca feeeeeer nie byłam.
Dzisiaj był definitywny koniec.
Szukaliśmy mi transportu do domu. Wywiazała się rozmowa.
Przytulilismy się ten ostatni raz. To on poczół, że coś jest na rzeczy.
W końcu pękłam. Powiedziałam WSZYSTKO. Wszystko co mnie dręczyło.
Był w niezłym szoky, bo nie spodziewal się w ogóle...
ale od razu mi przebaczył ze słowami "jaki ja musiałem być, że do tego doszło".
Nie wiemy dlaczego, aż tak daleko to wszystko musiało dojść żebyśmy przejrzeli na oczy, ale od dziś zaczynamy wszystko na nowo.
Szczerość i rozmowy będą budować nas związek, będziemy walczyć z tym szczeniackim fuczeniem na siebie, chamstwem i bezczelnością.
Teraz wiem, że gdybym wybrala inną drogę jeszcze tego samego dnia bym żałowała.
Życzę wszystkim powodzenia w budowaniu szczęśliwych związków.
Pozdrawiam
Pamiętajcie... szczerość jest najważniejsza, a z klamstwem za daleko nie zajdziecie.
i powodzenia!
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-04, 23:08   #4025
KinaB
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 6
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Fouquet Pokaż wiadomość
Hormony szczęścia - jest bardzo dobrze
Jak pięknie, dajesz mi nadzieję (choć w tym wypadku nie wiem czy to dobry pomysł...)!
KinaB jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-04, 23:16   #4026
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Hopefull Pokaż wiadomość
Też bym chciała spróbować z eksem raz jeszcze, ale niestety (póki co) nie jest mi to dane. Masz szanse wyciągnąć wnioski i poukładać wszystko Trzymam kciuki, żeby się udało.
Też bym chciała, ale wiem na dzień dzisiejszy, że to już NIEMOŻLIWE i NIEREALNE

---------- Dopisano o 23:16 ---------- Poprzedni post napisano o 23:12 ----------

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Dziewczyny czy ktoś potrafi wytłumaczyć mi zachowanie tego nowo poznanego chłopaka bo ja już nie rozumiem kapletnie.W piątek byłam z nim na imprezie przyszedl bo ja po niego dzwonilam.Na imprezie wolal mnie ciagle do siebie,pozniej chciałam z nim porozmawiać to stwierdził ze mam sobie iść do kolegów,owszem było wiele moich znajomych płci męskiej bo mam wielu kolegów i często z kimś rozmawiałam,pozniej moja kolega kazał mi sobie do nich iść,chciałam z nim porozmawiać to nawet nie chciał :/
Pozniej na parkiecie ciagle był koło mnie,obserwował co robię,całował i zachowywalismy sie jaka para.Ale pozniej zniknął gdzieś i tyle go widziałam ale to był już akurat koniec imprezy.Dzwonilam do niego w piątek i nawet telefonu nie odebrał nic sie już do mnie nie odzywa :/
Dlaczego on pokazuje ze w jakimś stopniu mu zależy,a pozniej jednak pokazuje co innego?
Jeden jego znajomy powiedział mi w tajemnicy na imprezie,ze jak będę tak robić tzn.gadać z innymi kolegami na imprezach to mój kolega w ogole przestanie sie do mnie odzywać ?
Czy ja coś w ogole złego robię,prawie cały czas byłam przy nim ... A on jakieś fochy wali :/
Nie potrafię stracic z nim kontaktu,i teraz wychodzi ze ja za nim latam :/
Wg mnie skoro zapraszasz chłopaka na imprezę to spędzasz ją z Nim, a nie latasz od kolegi do kolegi. Wybacz, ale takie zachowanie bardzo by mnie zirytowało i zapewne bym sobie wyszła dużo wcześniej.

Chyba też dajesz się za dużo manipulować temu swojemy koledze

A co to za tajemnica. Skąd wiesz może to właśnie słowa tego Twojego nowo poznanego kolegi, ale przekazane przez Jego kumpla

Robisz, w myśleniu tego chłopaka "uganiasz się" za innymi kolesiami
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-04, 23:25   #4027
Fouquet
Raczkowanie
 
Avatar Fouquet
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 159
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez KinaB Pokaż wiadomość
Jak pięknie, dajesz mi nadzieję (choć w tym wypadku nie wiem czy to dobry pomysł...)!
Tak, nadzieja matką głupich i te sprawy...
Fouquet jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-04, 23:25   #4028
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość


chyba też muszę zaczać chodzić na imprezy

gadaj kogo poznałaś :P
polecam
ja co prawda po rozstaniu byłam pierwszy raz, bo wcześniej nie było okazji, ale potrzebne mi to było zresetowałam się maksymalnie

kogo poznałam hmm, no fajnego gościa w sumie nawet na koniec imprezy usiedliśmy i rozmawialiśmy wymieniliśmy się numerami i przed moim wyjazdem jeszcze poszliśmy na spacer
Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość

Haha, zawsze tak jest - im bardziej nam się nie chce i nie mamy ochoty tym jest lepiej
dokładnie tak jest
on też mi powiedział, że strasznie mu się nie chciało jechać, ale cieszy się że jednak przyjechał
Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość


Anoska, hahaha powinnas napisac poradnik "jak przy minimalnych szkodach emocjonalnych poradzic sobie z rozstaniem".
Przodujesz tu podejsciem i stopniem wykurowania "poeksowego"
Co to za koles?
doszłam do wniosku, że młoda jestem, ostatni rok studiów przede mną, "ostatnia" szansa na maksymalne szaleństwo, bo później praca praca praca nie ma po co marnować życia na patrzenie w przeszłość i czekanie na mannę z nieba. Jeśli jest mi pisany - będę z nim prędzej czy później
kto to jest napisałam wyżej

Cytat:
Napisane przez KinaB Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny... A czy ludzie wracają do siebie po latach? Znacie takie przypadki?
ja znam, para zeszła się po 2 latach i są teraz małżeństwem...
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 00:14   #4029
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
Dziewczęta, wy się za bardzo rozpisujecie wieczorami! Trudno potem nadgonić

.

Jestem realistką... jeśli nie odezwał się od piątku to raczej już tego nie zrobi. No ale nie ma go w ogóle na fb, więc może w poniedziałek w pracy jakoś zagai rozmowę. Zresztą nie nakręcam się

Skoro przyjaciel taki fajny to może zaatakuj go? Ja jakoś nigdy nie potrafiłam przejść z myślenia o chłopaku w kategoriach przyjaciela do myślenia o nim jako o facecie, który mi się podoba. Wczoraj np. wracając z miasta spotkałam dobrego kumpla i poszliśmy do niego na drinki, wróciłam do domu o 3 w nocy a całą trasę do mojego mieszkania szliśmy tańcząc w stylu gangam style i śmiejąc się jak dzieci - ale mimo wszystko to kumpel i nie umiałabym go "przeszufladkować" No ale daj znać jak tam u Ciebie.

A co do Twojego ex i dziuni to nie zgodzę się, że to się musiało zacząć wcześniej. Będąc z EXem nigdy nie przyprawiłam mu rogów a jednak wszyscy myśleli że musiałam spotykać się z M. wcześniej, bo zaczęliśmy ze sobą "chodzić" po 3 tygodniach od tamtego rozstania a on opowiadał wszystkim jaki jest zakochany. Może u nich było tak samo - spotkali się i ją kopnęło na jego punkcie?

A wiesz, że ja też często tak myślałam? Kiedyś (lata temu) kiedy wychodziłam na miasto regularnie wszystkie moje koleżanki były otoczone facetami a ja tylko się śliniłam. Myślałam, że muszę być wyjątkowo nieatrakcyjna mimo że obiektywnie się sobie podobam. Potem kilka razy usłyszałam, że faceci nie zagadywali do mnie bo sądzili że i tak dostaną kosza, że nawet na nich nie spojrzę

Dzisiaj jadę do miasta rodzinnego. Nie lubię wizyt w domu - zawsze jestem dręczona pytaniami dlaczego nie potrafię sobie poukładać życia i ustatkować się, że powinnam nad sobą popracować ble ble ble.
No ale dzisiaj jakoś tak pierwszy raz od kilku tygodni nie wstałam myśląc o nim, to chyba jakiś postęp... albo kac

---------- Dopisano o 10:28 ---------- Poprzedni post napisano o 10:21 ----------

Jest zazdrosny i zaborczy - nie podoba mu się że gadasz z innymi, bo wysyłasz mu różne sygnały. Nawet Ci to powiedział! Gdybym przyszła na imprezę, bo mój obiekt westchnień by po mnie zadzwonił to oczekiwałabym że będzie się mną zajmował a nie gadał innymi koleżankami. Poza tym może nie podoba mu się, że jesteś taka "rozchwytywana"? Wielu facetów boi się kobiet, które mają zbyt wielu kolegów.
To tylko taka moja mała analiza tej sytuacji - bo jak piszesz często z kimś gadałaś a do niego podchodziłaś co jakiś czas. Na Twoim miejscu wysłałabym mu jakiegoś smsa i nie dzwoniła już wiecej
Dokładnie - kto to słyszał tyle postów do nadrobienia dla Was

Właśnie to tylko przyjaciel i nas nigdy nic nie będzie łączyć CHYBA Co najwyżej jakieś wspólne wypady i wygłupy Chociaż szczerze żadne z Nas nie ukrywa tego, że mamy na siebie ochotę od X czasu i pociągamy siebie nawzajem, ale póki co

Tylko, że ona jest przeciwieństwem tego co On zawsze mówił i to mnie strasznie zadziwia :/

Skąd to znam Facecu w dziwnych kategoriach nas postrzegają. U mnie dochodzi jeszcze moja pewność siebie, która ich po prostu peszy

Też to przerobiłam Jeszcze czasem rodzice mnie pomęczą EKSem

Idealanie to ujęłaś odnośnie "niedoszlego faceta" Onnaa88

---------- Dopisano o 00:01 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:58 ----------

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Paputek
Tak napisałam mu już SMS,i wiecej nie zadzwonie.W tym już nie poradzę ze wielu kolegów mam,bo ciagle ktoś na imprezie do mnie podchodzi i to już nawet nie moi koledzy.Nie będę teraz wszystkim odmawiala rozmowy bo pojawił sie chłopak który mi sie bardzo spodobał.Skoro on mi gadal ostatnio ze mógłby tak bez zobowiązań i nagle zmienił zdanie bo wczesniej gadal o zwiazku to cieżko mi traktować go teraz tez poważnie.I tak wiecej czasu poswiecilam mu na tej imprezie.
Mojej koleżanki chłopak gdy widzi ze ktoś do niej podchodzi od razu do niej przybiega i bierze ja do siebie na bok byle sie z nią bawić.Mój za to zupełnie inaczej sie zachowuje i tylko trzyma sie z boku.Wiec co to za facet jak nawet nie dba o to czy jakiś koleś może mu dziewczynę odbić :/
To już sama sobie odpowiedziałaś na pytanie. Poza tym może faceci wolą Cię jako koleżankę, a nie partnerkę.

Zwyczajnie obserwuje Cię i Twoje reakcje. Nie zdziw się jak pewnego dnia Ci to wypomni i powie, że zmarnowałaś szansę, którą On Ci dał. A w Jego odczuciu powód będzie bardzo oczywisty - "masz za dużo kolegów, oni są ważniejsi ode mnie i niezła z Ciebie podrywaczka".

---------- Dopisano o 00:03 ---------- Poprzedni post napisano o 00:01 ----------

Cytat:
Napisane przez Promyczek87 Pokaż wiadomość
Wczoraj zaczepiłam mojego exa na gg. Piszemy sobie piszemy, jest ok, aż w pewnym momencie on zapytał czy mam kogoś a, potem zasugerował mi, że jeśli bym chciała to moglibyśmy się razem zrelaksować . Zrobiło mi się tak niesamowicie przykroo , poczułam się jak zabawka, którą można się pobawić, a potem rzucić w kąt . Nigdy bym się nie spodziewała takiego zachowania po nim... Co najgorsze on w ogóle nie widział niczego złego w swojej propozycji... Straciłam do niego cały szacunek..
Było Mu odrazu powiedzieć o swoich odczuciach i że nie życzysz sobie takiego traktowania, bo nie jesteś Jego prywatną zabawką, a także że masz serce i uczucia oraz że seks wg Ciebie to też do czegoś zobowiązuje

---------- Dopisano o 00:09 ---------- Poprzedni post napisano o 00:03 ----------

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
co to była za noc
spontanicznie pojechałam ze znajomymi na imprezę, tak okropnie zdziadziałam, że jak zwykle zapierałam się rękami i nogami by nigdzie nie jechać
i dobrze, że pojechałam, bo było mega i w dodatku kogoś znów poznałam
Jak nie ma nikogo to nie ma, a jak się pojawiają to jak gwiazdki z nieba - ANOSKA super - tak 3maj

---------- Dopisano o 00:10 ---------- Poprzedni post napisano o 00:09 ----------

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Oni inaczej zupełnie podchodzą do seksu. Bardziej jak do sportu i chwili przyjemności, niż pokazywania komuś, że mu zależy. Owszem miło (jeszcze milej jest) kochać się z osobą, na której im zależy, ale bez tego też się da.
Ja też od eksa (jeszcze w dniu zerwania ) usłyszałam, że ma na mnie ochotę (jak dawno już nie miał), ale wiem, że czułabym się jeszcze bardziej wymięta niż od samego zerwania, więc daliśmy sobie spokój.
Ale gdyby teraz, po 2 miesiącach od rozstania coś nam się takiego przytrafiło, nie miałabym pretensji




W sumie ja dzień przed rozstaniem bzykałam się ze swoim EKS

---------- Dopisano o 00:11 ---------- Poprzedni post napisano o 00:10 ----------

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Pogubiłam się w Twojej relacji z tym nowym .
Przeciez pisalas pare dni temu, ze to definitywny koniec, ze nie chcesz go juz znac itd bo okropnie problemowy koles to po raz.
Po dwa - sama zadzwonilas do niego, dajac tym sygnal ze wciaz i niezmiennie lecisz na niego jak pszczoly na miod.
Po trzy - denerwuje Cie, ze on zle znosi Twoich meskich znajomych, to niezdecydowanie i zaborczosc, a co normalnie nie bedziesz i nie chcesz rezygnowac z nich przez nowo poznanego faceta
Po cztery - maksymalna niekonsekwencja badz hipokryzja, wybierz ktore jest bardziej adekwatne. Odnosnie 3, sama potem dajesz przyklad kolezanki i jej zazdrosnego zaborczego faceta i jeszcze pytasz, czy Twoj tez tak nie powinien, jesli mu zalezy. No tu juz mam za maly mozg, zeby ogarnac Twoj tok rozumowania
Zastanow czego TY chcesz, nie chlopak. On chce laske do "bzykania" i jest zwyczajnym gowniarzem a Ty czego chcesz?

---------- Dopisano o 13:00 ---------- Poprzedni post napisano o 12:57 ----------



Anoska, hahaha powinnas napisac poradnik "jak przy minimalnych szkodach emocjonalnych poradzic sobie z rozstaniem".
Przodujesz tu podejsciem i stopniem wykurowania "poeksowego"
Co to za koles?
Popieram.

---------- Dopisano o 00:11 ---------- Poprzedni post napisano o 00:11 ----------

Cytat:
Napisane przez KinaB Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny... A czy ludzie wracają do siebie po latach? Znacie takie przypadki?
Znam

---------- Dopisano o 00:13 ---------- Poprzedni post napisano o 00:11 ----------

Cytat:
Napisane przez milka8686 Pokaż wiadomość
Kurcze, nie nadążam z czytaniem

Onna88, jak dla mnie ten facet nie wróży niczego dobrego, aczkolwiek czytałam tylko te posty powyżej o nim. Trochę to wygląda jakbyś Ty za nim latała. Druga rzecz, że skoro go zaprosiłaś na imprezę, to powinnaś sie nim zajmować, żeby źle się nie czuł. Może po prostu wyluzuj i poczekaj na rozwój wydarzeń?

ja wczoraj widziałam się z byłym, było super, szkoda, że żadne z nas nie umie się zmienić
To prawda.

Dlaczego żadne z Was nie umie się zmienić?

---------- Dopisano o 00:14 ---------- Poprzedni post napisano o 00:13 ----------

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Onna widze, ze sie meczysz przez tego chlopaka. Pamietam twoja historie.
Zwiazki rozpoczynajace sie od niezobowiazujacego seksu, moga sie przeistoczyc w cos fajnego i trwalego. Ale raczej nie w Waszym przypadku .
Jak dla mnie, oboje nie dorosliscie do czegos takiego. Poniewaz dla Ciebie sam fakt ze sie z nim przespalas duzo znaczy, a co dopiero ze na 1 waszym spotkaniu. Chyba wciaz masz przez to moralniaka. tak to odbieram z poszczegolnych wpisow. A to nie o to chodzi.
gdyby kolesowi tak naprawde zalezalo zeby Cie poznac jako osobe to by znalaz czas na spotkanie przy kawie czy herbacie albo jakis spacer!!!
Mozna byc mega zabieganym ale gdy serce i hormony buzuja to swiat na glowie postawisz i znajdziesz ten czas.
Mysle, ze kazda sie ze mna zgodzi pod tym wzgledem .
Moj juz teraz byly zwiazek zaczal sie od takiego niezobowiazujacego seksu. I uwierz, koles robil wszystko zebym poznala go lepiej, pisal, dzwonil, zapraszal na randki. Nie bylo dnia zebym nie byla adorowana i czula sie wyjatkowa. A seks...
Oczywiscie tez byl, ale jako dodatek nie przewodnia, nie cel sam w sobie. On sie mna zauroczyl i to on dazyl do czegos wiecej. Tak wiec, ten Twoj jakos nie wykazuje takich zachowan
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 00:26   #4030
Kornelciaczek
Wtajemniczenie
 
Avatar Kornelciaczek
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 2 927
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Ingemona
Właśnie na początku dzwonił,pisał itd.Teraz dużo sie zmieniło i nasze stosunki sie ochlodzily.Oczywiście wszystko to moja wina.Bo zachowywalam sie nie odpowiednie.Dzwonilam do niego zreszta dzisiaj i powiedziałam mu ze ja chce sie spotkać to ma dzwonić.On powiedział ze na pewno będzie chciał,i tyle
Wiec jak sie nie odezwie,a spotkam go na imprezie to jak ja mam sie już zachowywać ? Z nikim nie gadać,bawić sie samemu i czekać aż on łaskawie do mnie podejdzie albo coś napisze pozniej na komórkę
Jesteś sobie w jakiś sposób sama winna i jeszcze dolewasz oliwy do ognia latając na imprezie do kolegów

Poczekaj, wyluzuj, daj chłopakowi czas na przemyślenie całej tej sytuacji. Ty teraz też odpocznij uporządkuj sobie wszystko w głowie na spokojnie.

---------- Dopisano o 00:23 ---------- Poprzedni post napisano o 00:16 ----------

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Dziewczyny, ktora da mi mocnego kopniaka w dupe!!!

Normalnie zaraz napisze cos do eksa, nie wytrzymam tej ciszy i braku kontaktu!!!
Proszę bardzo :bac ik:

Nie pisz! Po jakš cholerę chcesz do Niego pisać?

---------- Dopisano o 00:25 ---------- Poprzedni post napisano o 00:23 ----------

Cytat:
Napisane przez sadomasoto nie ja Pokaż wiadomość
Hej nie było mnie tu od czwartku. Pisałam z eksem i naprawde niby znam go juz troche ale totalnie nie wiem jakie on ma zamiary... Jedno przeczy drugiemu. Pisalismy o pierdołach, weszliśmy na temat wycieczek i tego ze nie ma z kim na nie jezdzieć wiec mu napisałam (specjalnie, nie ukrywam),że musi sobie znależć dziewczyne a on mi na to, żę czeka aż sama przyjdzie i żę jak by nie patrzeć ja jestem dziewczyną i do tego bardzo ładną..od słowa do słowa napisał jeszcze ze widzi ze spodziewam sie czegoś od niego usłyszeć, ja mu na to napisałam ze widze że sie mną bawi a on ze mu to nawet przez mysl nie przeszło. W kazdym razie mamy pogadać w nastepną sobote o ile sie w koncu zobaczymy.Niby wygląda to tak jak by coś do mnie czuł ale nie podoba mi sie to, że flirtuje ze mną tak jak z nowo poznaną dziewczyną..przynajmniej ja to tak odbieram. No i nie odzywa sie ...Zresztą chyba i tak nie potrafiłabym wrócić po tym jak mnie porzuciał. Ale teraz tak mówie , nie widziałam go 3 miesiące a jak mówią co z oczu to z serca także czekam z niecierpliwością na spotkanie , wtedy sie okażę jak dużym darze go jeszczce uczuciem
Dlaczego Ci się to nie podoba? Może oto ma chodzić, że chłopak chce Cię na nowo poznać, a co za tym idzie lepiej poznać, by nie było jakiœ póŸniej nieporozumień, które miały miejsce wczeœniej.

---------- Dopisano o 00:26 ---------- Poprzedni post napisano o 00:25 ----------

III ostatnie strony zostawiam sobie na poranek
Kornelciaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 02:07   #4031
1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 6 162
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Nie było mnie tu parę dni...

Zdobyłam kontakt do tej dziewczyny, niby koleżanki mojego ex (kiedy nie byliśmy razem). Dziwne, taki pic... Serio nie sądziłam, że kiedyś tak będzie. To była szansa jedna na milion dosłownie. Chyba ktoś chciał mi zrobić prezent...

Dowiedziałam się paru rzeczy, serce biło mi jak oszalałe Te zero okłamywało mnie tyle razy Pamiętam jeszcze jego zdanie "tylko raz cię okłamałem". A on wiele, wiele razy patrzył mi w oczy podczas tych prawie 3 miesięcy i kłamał. Kłamał, nie wiem po co. Zamiast się przyznać... Moja samoocena poszła w dół Z nią niby rozmawiał DUZO, BARDZO DUZO. Ze mną nie chciało mu się, wolał łóżko Ja na prawdę nie jestem głupią dziewczyną, nieraz starałam się, by on wszystko zrozumiał, chciałam mówić prosto, by nie musiał się domyślać. Tak było zanim zerwał w zeszłym roku. Ponoć mówił jej o sobie, o swoich problemach. Przede mną był zamknięty, musiałam coś wyciągać, a on mnie zbywał. Zabolało bardzo Kłamał gdzie się poznali itd. Najgorsze, że zapytalam, czy mięli jakiś kontakt cielesny. Mi kłamał, że nie. Ona odpowiedziała, że był. Nie wiem, czy pocałunek, czy seks. Wiem, że ten człowiek, do którego czuję tak ogromną pogardę, kłamał, bo wiedział, że jeśli przyznałby się, że coś takiego było, to ja nigdy "w to nie wejdę", że to będzie "nara" na starcie. Dlatego cały czas mnie okłamywał, robił ze mnie idiotkę, histeryczkę, która się nakręciła na jeden temat i przeżywa, a nie ma co. A ja po prostu przeczuwałam prawdę...

Mam się z nią spotkać w tym tygodniu. Oby moja samoocena nie spadła do zera


Nie rozumiem, jak można być takim zerem. Widział, jak płakałam, jak mnie to boli. Pisałam mu na wstępie, jak mnie skrzywdził. A on miał to w dupie, a z nią "bardzo dużo rozmawiał o problemach", no ku.....a!!!! Później widział, jak się meczę, jak się miotam, że nie potrafię się odnaleźć zbytnio w tym "związku"... A kłamał mi prosto w oczy, tak po prostu... Myślał, że taki pieprzony z niego cwaniak... Pospotykał się z inną, zabawił, nie wyszło, to po kilku miesiącach do mnie zagadał... Później niby jak to mu mnie brakuje i inne bezdety, że mnie kocha też później mówił...Jaka to jestem najważniejsza, że na żadnej mu tak nie zależało... Co za gnój... Poużywał sobie, jakbym była jakąś dz...ą, zabawką do tego... A później zrobił ze mnie winowajcę, że ja się awanturuję, gdyż odkryłam kłamstwo i uznał, że nie chce takiego związku, że "nie tak wygląda związek". K...a, okłamywał mnie, a do mnie mówi, jak miał wyglądać związek!!! Nie potrafię tego ogarnąc, strasznie emocjonalnie do tego podeszłam, widzicie zapewne. A to już minęło 2 godziny, już to najgorsze opadło... Nienawidzę go, na prawde go nienawidzę. Nie mam w zwyczaju życzyć komuś źle, ale jeśli on potrafił tak mnie potraktować, kłamać, a mnie obwiniać, że psuję związek (bo podejrzewałam, że kłamie!!!), to ja mu życzę, aby sam tego doświadczył, tak mocno!. Zyczę mu, by miał tak zrypanie w życiu, by pożałował tego. Ten łajdak widział, że ja go serio kocham, że mogłabym być z innymi, a wybrałam jego. Po tym jak mnie zostawił wróciłam, myślał więc pewnie, że jestem jakaś głupia za nim ( bo bylam!!!) i może się mną zabawić. Nie rozumiem takich ludzi, nigdy nie zrozumiem. Jeśli zabawa, to pokazujesz drugiej stronie, że tylko zabawa. Sama tak robiłam. Ale nigdy, przenigdy bym komuś nie wmawiała, że to coś więcej, że jakieś uczucia itd...że mi zależy i jest ktoś najważniejszy...A nie byla tego pewna, albo chciala się zabawić!!!

Trzymajcie za mnie kciuki Serio się boję tego spotkania. Chcę znać prawdę, ale boję się, że to będzie dla mnie "za dużo". I tak już poczułam się taka podeptana Odezwę się pod koniec tygodnia

Już miało być fajnie, kolega zaprosił mnie gdzieś, uznalam, że nie będę odmawiać już nikomu, że spotkam się i postaram zapomnieć, że on nie jest tego wart. Aż tu nagle to spadlo...

Edytowane przez 1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab
Czas edycji: 2012-11-05 o 02:11
1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 08:00   #4032
szarak
Rozeznanie
 
Avatar szarak
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: mazowieckie WG..
Wiadomości: 640
GG do szarak
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

no i tak : znów mi się śniła !!!!! ;(

---------- Dopisano o 07:59 ---------- Poprzedni post napisano o 07:41 ----------

[1=1049fcf7f74b9bbd9e896b0 64bc98e90e22ff320_640d160 2d9fab;37429915]
Ja na prawdę nie jestem głupią dziewczyną, nieraz starałam się, by on wszystko zrozumiał, chciałam mówić prosto, by nie musiał się domyślać.

Nie potrafię tego ogarnąc, strasznie emocjonalnie do tego podeszłam, widzicie zapewne. ........

Nie rozumiem takich ludzi, nigdy nie zrozumiem. Jeśli zabawa, to pokazujesz drugiej stronie, że tylko zabawa. Sama tak robiłam. Ale nigdy, przenigdy bym komuś nie wmawiała, że to coś więcej, że jakieś uczucia itd...że mi zależy i jest ktoś najważniejszy...A nie byla tego pewna, albo chciala się zabawić!!!


[/QUOTE]
domyślanie to jest najgorsze co może być !!! dlatego ja też nigdy nie owijam w bawełnę, jestem szczery, chodź czasem chyba trzeba po prostu kłamać jak inni -(tylko że ja nie potrafię, nie wychodzę z założenia że cel uświęca środki) poza tym jakby można było zbudować coś trwałego na kłamstwie...
nie tylko Ty tak emocjonalnie podchodzisz do tych spraw! ja też
Racja, tak powinno być , że jest zasada , chcesz sie zabawić to mówisz wprost wtedy albo druga strona się zgadza albo kończy sie zanim się zaczęło a nie druga strona się chce zabawić a "Ty" sie angażujesz, potem koniec a "TY" się nie możesz pozbierać!!
__________________
;(
gsf 1250 bandit S (GT)
szarak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 08:19   #4033
paputek00
Raczkowanie
 
Avatar paputek00
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 437
GG do paputek00
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Mam dzisiaj doła jak stodoła. Pół nocy nie spałam, przewracając się z boku na bok i zastanawiając się co jest ze mną nie tak. Dzisiaj czuję się fatalnie, zmęczona i naprawdę bardzo smutna.
Na dworze ulewa, a ja biegam po kałużach żeby zdażyć na autobus - zawsze ktoś mnie odwoził. Czuję się taka... sama Nie chodzi już o M. (o którym dalej myślę) ale o fakt że nie ma nikogo. Ech, co za początek dnia.
paputek00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 08:24   #4034
szarak
Rozeznanie
 
Avatar szarak
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: mazowieckie WG..
Wiadomości: 640
GG do szarak
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
Mam dzisiaj doła jak stodoła. Pół nocy nie spałam, przewracając się z boku na bok i zastanawiając się co jest ze mną nie tak. Dzisiaj czuję się fatalnie, zmęczona i naprawdę bardzo smutna.
Na dworze ulewa, a ja biegam po kałużach żeby zdażyć na autobus - zawsze ktoś mnie odwoził. Czuję się taka... sama Nie chodzi już o M. (o którym dalej myślę) ale o fakt że nie ma nikogo. Ech, co za początek dnia.
witam w "klubie" ale miejmy nadzieję ze to tylko początek kiepskiego dnia (a nie tygodnia!)

dobiłem się tym
http://www.youtube.com/watch?v=eg8gunuAqmc
i tym http://www.youtube.com/watch?v=-8zNs1-jpfk


http://img1.demotywatoryfb.pl/upload...abye_inner.gif

a co dylematów powrotów to też jestem tego zdania co tu
http://img2.demotywatoryfb.pl/upload...ohz2gn_600.jpg
i http://img2.demotywatoryfb.pl/upload...aari_inner.gif
__________________
;(
gsf 1250 bandit S (GT)

Edytowane przez szarak
Czas edycji: 2012-11-05 o 09:18
szarak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 09:20   #4035
strix55
Rozeznanie
 
Avatar strix55
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 501
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Rozstałem się z dziewczyną prawie przez jej olewanie mnie i myślenie że polecę za nią bo ona ma humory, od tego czasu nie mogę spać, jeść i od środka zjada mnie stres jak sobie z tym poradzić?
strix55 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 09:27   #4036
isiaczekk
Zakorzenienie
 
Avatar isiaczekk
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: gdzieś tam........
Wiadomości: 3 592
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez paputek00 Pokaż wiadomość
Mam dzisiaj doła jak stodoła. Pół nocy nie spałam, przewracając się z boku na bok i zastanawiając się co jest ze mną nie tak. Dzisiaj czuję się fatalnie, zmęczona i naprawdę bardzo smutna.
Na dworze ulewa, a ja biegam po kałużach żeby zdażyć na autobus - zawsze ktoś mnie odwoził. Czuję się taka... sama Nie chodzi już o M. (o którym dalej myślę) ale o fakt że nie ma nikogo. Ech, co za początek dnia.
znam ten ból...
wracałam wczoraj ze szkoły wieczorem i złapałam doła... Zawsze czekał na mnie na dworcu... Wysiadlam, nie bylo nikogo.. kiedy leze w lozku boli mnie sama mysl, ze on tam jest z nia, w poscieli ktora ja wybieralam, w pokoju ktory wspolnie urzadzalismy... W poniedzialek wyjezdzam do wenecji odpoczac od tego wszystkiego...
__________________
isiaczekk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 09:37   #4037
szarak
Rozeznanie
 
Avatar szarak
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: mazowieckie WG..
Wiadomości: 640
GG do szarak
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez strix55 Pokaż wiadomość
Rozstałem się z dziewczyną prawie przez jej olewanie mnie i myślenie że polecę za nią bo ona ma humory, od tego czasu nie mogę spać, jeść i od środka zjada mnie stres jak sobie z tym poradzić?
chyba trzeba przecierpieć i przeczekać nie ma na to złotego środka i lekarstwa ...
__________________
;(
gsf 1250 bandit S (GT)
szarak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 09:50   #4038
strix55
Rozeznanie
 
Avatar strix55
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 501
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez szarak Pokaż wiadomość
chyba trzeba przecierpieć i przeczekać nie ma na to złotego środka i lekarstwa ...
Boje sie o sibie bo jestem w tragicznym stanie osiwieje i wykończe sie, i nienawidze jej za to że tak cierpie przez nią
strix55 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 10:07   #4039
szarak
Rozeznanie
 
Avatar szarak
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: mazowieckie WG..
Wiadomości: 640
GG do szarak
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez strix55 Pokaż wiadomość
Boje sie o sibie bo jestem w tragicznym stanie osiwieje i wykończe sie, i nienawidze jej za to że tak cierpie przez nią
to i tak jesteś w lepszym położeniu bo ja nawet nie potrafie jej nienawidzić
__________________
;(
gsf 1250 bandit S (GT)
szarak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 10:10   #4040
sidorcia
Rozeznanie
 
Avatar sidorcia
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 698
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

To i ja się wypowiem odnośnie mojego skończonego dzięki Bogu zwiazku... Bo może ktoś mi doradzi?


Byliśmy razem 6 lat, ale odkąd się urodziła nasza córeczka (2,5 roku) on zaczął pić, awanturować się... Na szczęście mieszkaliśmy z moimi rodzicami, którzy panowali nad jego nerwami po alkoholu, bo bez nich pewnie już dawno byśmy ... aż strach mówić. W końcu zadzwoniłam na policję raz, drugi. Około 3tyg temu się rozstaliśmy. Na dobre. Jedyne co utrzymuje nasze kontakty to nasze długi (o ja głupia!) i dziecko. Chociaż jemu i tak na tym nie zależy. Do pracy widać się nie spieszy, żeby spłacić długi i dać mi pieniądze na życie, a z dzieckiem nie musi spędzać czasuz tego co widzę, jedynie na pokaz. I skąd mam wziąć pieniądze? Nie mogę iść do pracy (mam zasiłek uniemożliwiający mi pojscie do pracy i niestety nie mam z kim zostawić małej, gdybym poszła gdzieś na czarno). Ma ktoś jakiś pomysł? ... Napewno zostanę wyśmiana, zbluzgana przez was. Ale niestety głupia byłam, musiałam przejrzeć na oczy, tylko czemu to tyle trwało??? I jeszcze się dowiedziałam, że jeździł na dziw.ki, sypiał z każdą prawie lepszą znajomą... Na szczęście przed moją ciążą, bo w ciąży robione miałam badania na obecność wirusa HiV... Życie sobie zmarnowałam... I nie wiem co dalej.
sidorcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 10:36   #4041
Psotniczka1987
Raczkowanie
 
Avatar Psotniczka1987
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa- miasto grzechu
Wiadomości: 178
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

sidorcia świadomość tego, że tamten okres w Twoim życiu się zakończył jest pierwszym krokiem do tego, by zacząć nowy , lepszy etap
Jeśli Twój partner nie daje Ci pieniędzy na dziecko, to może czas zasądzić alimenty ?






Żeby nie było, że ja taka cwana jestem ...
Spotykałam się w maju z fajnym facetem. Przestaliśmy się spotykać przed jego wylotem na kilka miesięcy do pracy zagranicą. Jak tylko wyjechał, zaczęły się wiadomości, że tęskni, że nie może się doczekać , kiedy wróci, że chciałby, żebyśmy spróbowali raz jeszcze.... same wiecie, jak to działa na psychikę. Niby z dystansem, ale jednak się cieszyłam. Wrócił do kraju i cisza.... wytrzymałam kilka tygodni, aż wreszcie dowaliłam mu w paru wiadomościach, same konkrety, dość mocno po nim pojechałam. I co się okazało? Zrobil koleżance dziecko zanim jeszcze się poznaliśmy i dowiedział się o tym, jak wrócił a ona urodziła :/ Ale to nie koniec - on teraz chce być 'odpowiedzialny' , więc mieszkają razem, mimo, że on nie wie, czy to jego dziecko, czy też nie. Ona badań nie zrobi, bo "ona się nie puszczała" . Spotkaliśmy się ostatnio i zaproponował mi koleżeństwo. Odmówiłam, bo raz, że część mnie nadal za nim tęskni i mi zależy, a dwa, że jest za duża chemia między nami, a trzy naprawdę miało być wszystko inaczej między nami, jak wróci. I chemia wygrała. Minęło parę dni, a on mi pisze, że ma moralniaka za to, co się wydarzyło między nami teraz. Litości, ja nie oczekuję, że on zostawi tamtą. On moje zdanie zna nt. tej jego odpowiedzialności ( nie wiedząc czy to jego dziecko nie inwestowałabym na jego miejscu całego siebie , tym bardziej, że ona tak się broni przed badaniami , co jest podejrzane ). Jak mi powiedział, że mieszka z nią i dzieckiem, poczułam się jakbym dostała w twarz ;]

Nie wiem, jakaś za logiczna jestem i irytują mnie ludzie, których logika jest wybiórcza. Jestem dorosła, wiem co robię, a gdy coś robię, działam świadomie i nie mam potem dylematów moralnych, czy zrobiłam dobrze, czy źle, bo taka ocena jest uzależniona od perspektywy z której oceniamy daną sytuację ;]

Tak czy inaczej, nie zamierzam panoszyć się w życiu faceta, który najpierw mówi mi, że chce utrzymać stopę koleżeńską, a potem lądujemy w łóżku, a on 3 dni później ma kaca moralnego z powodu tego, że zrobiliśmy to, na co oboje mieliśmy ochotę ;]
__________________
Od życia i ludzi otrzymujesz tyle, ile sama dajesz.



https://filozofia-na-szpilkach.blogspot.com/
Psotniczka1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 10:56   #4042
szarak
Rozeznanie
 
Avatar szarak
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: mazowieckie WG..
Wiadomości: 640
GG do szarak
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

napiszę trochę ogólnie ... nie rozumiem ludzi co mają "wszystko" (co inni bardzo bardzo chcieli by mieć) a nie doceniają tego, rozwalają wszystko a inni przez nich cierpią .

Psotniczka1987 niech zrobią badania ... mi się wydaje że "tamta" nie ma pewności czy to jego i to dlatego nie chce się zgodzić na badanie
__________________
;(
gsf 1250 bandit S (GT)

Edytowane przez szarak
Czas edycji: 2012-11-05 o 10:59
szarak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 11:15   #4043
sidorcia
Rozeznanie
 
Avatar sidorcia
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 698
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Psotniczka a czy jeśli zasądzą mi alimenty to czy stracę zasiłek na samotnie wychowującą matkę?
On nie pracuje, a poza tym, ja kiedy urodziłam nie miałam 18stu lat, więc ojciec jest wpisany, jak to w urzędzie kazali 'zmyślony'.
A co do Twojego problemu - niech on sam zrobi badania, tzn weźmie materiał do badania dna swojego dziecka, i swój, i zaniesie do odpowiedniej przychodni. Chyba, że to nie jest takie proste jak mi sie wydaje...
sidorcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 11:20   #4044
strix55
Rozeznanie
 
Avatar strix55
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 501
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez szarak Pokaż wiadomość
to i tak jesteś w lepszym położeniu bo ja nawet nie potrafie jej nienawidzić
najbardziej boli to że jak się w tygodniu widzieliśmy to zapewniała o miłości itd a teraz w weekend nawet sie czasu spotkać nie miała bo była zajęta ciekawszymi sprawami, cóż nie będe sie juz poniżał nie to nie, nie pozwole sie tak traktować

Szarak przeczytałem Twoje posty, powinnieneś jechać do niej i wyjasnić to na żywo co sie własciwie stało a nie listy smsy, rozmowa na zywo albo zapomnieć o niej i nie poniżać sie juz.

Edytowane przez strix55
Czas edycji: 2012-11-05 o 11:29
strix55 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 11:29   #4045
Psotniczka1987
Raczkowanie
 
Avatar Psotniczka1987
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa- miasto grzechu
Wiadomości: 178
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Nie wiem, jak to z prawnego punktu widzenia wygląda, musiałabyś poczytać sobie ustawy, natomiast z logicznego punktu widzenia zasiłek ma się nijak do alimentów.
Ale wiesz jakie jest polskie prawo - czasem nielogiczne.
Naprawdę, zainteresuj się. A co do tego urzędowego ojca - jeśli Twój partner nie przyznałby się do dziecka, to musiałby to udowodnić badaniem DNA , bo skoro w USC potwierdził, że jest ojcem, to teraz musiałby to zwyczajnie udowodnić, że tym ojcem jednak nie jest

A co do mojego problemu - generalnie to nie mój problem, raczej moje niezrozumienie dla postępowania faceta, na którym mi zależy. Ja podjęłam decyzję odnośnie mojej relacji z nim : koleżanką być nie będę, tak jak wyżej pisałam i tak jak mu zresztą mówiłam, a ochłapem czasu i emocji faceta to ja się nie zadowalam ( nie zamierzam byc kochanką, ani nie wiadomo kim ) - albo jestem partnerką, albo mnie nie ma wcale Kiedyś może i bym poszła w stronę bycia kochanką, bo funkcjonowałam w takiej relacji i nie było mi źle, ale kurcze, no nie chce. Zestarzałam się i chyba zaczęłam inaczej myśleć
__________________
Od życia i ludzi otrzymujesz tyle, ile sama dajesz.



https://filozofia-na-szpilkach.blogspot.com/
Psotniczka1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 11:37   #4046
szarak
Rozeznanie
 
Avatar szarak
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: mazowieckie WG..
Wiadomości: 640
GG do szarak
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez strix55 Pokaż wiadomość
Szarak przeczytałem Twoje posty, powinnieneś jechać do niej i wyjasnić to na żywo co sie własciwie stało a nie listy smsy, rozmowa na zywo albo zapomnieć o niej i nie poniżać sie juz.
widzimy sie za 2tyg wiec juz poczekam i mam nadzieję ze wtedy mi powie szczerze.

---------- Dopisano o 11:37 ---------- Poprzedni post napisano o 11:36 ----------

Cytat:
Napisane przez Psotniczka1987 Pokaż wiadomość
Zestarzałam się
tzn, że ile masz lat ?
__________________
;(
gsf 1250 bandit S (GT)
szarak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 11:45   #4047
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Czasami ciężko mi uwierzyć,że mija prawie rok bez niego.
Najgorsze jednak będą święta i Sylwester pierwsze od 8 lat bez niego ...
Świąt i Sylwka też się bardzo boje, nie wiem jak to zniosę
__________________
,, Dreams as if you'll live forever, live as if you'll die today. ''
James Dean
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 11:50   #4048
sadomasoto nie ja
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 94
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Kornelciaczek Pokaż wiadomość
Jesteś sobie w jakiś sposób sama winna i jeszcze dolewasz oliwy do ognia latając na imprezie do kolegów

Poczekaj, wyluzuj, daj chłopakowi czas na przemyślenie całej tej sytuacji. Ty teraz też odpocznij uporządkuj sobie wszystko w głowie na spokojnie.

---------- Dopisano o 00:23 ---------- Poprzedni post napisano o 00:16 ----------


Proszę bardzo :bac ik:

Nie pisz! Po jakš cholerę chcesz do Niego pisać?

---------- Dopisano o 00:25 ---------- Poprzedni post napisano o 00:23 ----------


Dlaczego Ci się to nie podoba? Może oto ma chodzić, że chłopak chce Cię na nowo poznać, a co za tym idzie lepiej poznać, by nie było jakiœ póŸniej nieporozumień, które miały miejsce wczeœniej.

---------- Dopisano o 00:26 ---------- Poprzedni post napisano o 00:25 ----------

III ostatnie strony zostawiam sobie na poranek
Nie podoba mi sie to bo dla mnie to takie troche szczeniackie tak jak by zapomniał o tym co było. Nie wiem ale jesli sie okaze ze z jego strony nic sie tak naprawde nie kroi to chyba go znienawidze za to że sie mną tak bawi. Jakos nie moge uwierzyc w jego czyste intencje;/
sadomasoto nie ja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 11:51   #4049
Psotniczka1987
Raczkowanie
 
Avatar Psotniczka1987
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Warszawa- miasto grzechu
Wiadomości: 178
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

[/COLOR]
tzn, że ile masz lat ?[/QUOTE]



25, ale emocjonalnie to ja się czuję staro ;]
Psotniczka1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-05, 11:51   #4050
Hopefull
Raczkowanie
 
Avatar Hopefull
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez szarak Pokaż wiadomość
piałałem parę str wcześńiej, po prostu przestała z dnia na dzień i tyle a jak nie odb tel i nie odp na wiadomości to po ok 2tyg napisałem list
No nie wierze, że byla sielanka w zwiazku u nagle z dnia na dzien sie przestala odzywac, jakas przyczyna byc musiala.
__________________
,, Dreams as if you'll live forever, live as if you'll die today. ''
James Dean

Edytowane przez Hopefull
Czas edycji: 2012-11-05 o 12:28
Hopefull jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:11.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.