|
|
#4321 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Ja tez sobie nie wyobrazam wejsc zaraz w nowy zwiazek. Taki zwiazek chyba nie mialby szans sie udac
__________________
People always leave and they never come back to me
|
|
|
|
|
#4322 |
|
MUSEarka
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Rivia
Wiadomości: 10 422
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
A ja bym mogła. Chcę przestać o nim myśleć. Chcę mieć ochotę pisać do kogoś innego a nie do niego. Nie musiałoby być to długim związkiem na lata, mogłoby to być przelotne pitu pitu, byle by było i pozwoliło mi wyrzucić go ze swojej głowy.
__________________
Muse 21.08.2010 Kraków CLMF 28.08.2011 Reading Festival 23.11.2012 Łódź 14.07.2013 Berlin 14.06.2015 Warszawa OWF 21.08.2016 Kraków LMF 22.06.2019 Kraków |
|
|
|
#4323 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 831
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Jasne ze tak można, sama tak próbowałam. Tylko niestety wtedy ktoś w tym trójkącie cierpi. Leczyć się poprzez związek z kimś to nie tedy droga..
|
|
|
|
#4324 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
no widzisz, a ja wiem, że ten ktoś nie zasługuje na przelotne pitu pitu, nie miałabym serca go skrzywdzić - to jest najgorsze. W tej relacji nie potrafię być zimną suką, chociaż w kontaktach z innymi aktualnie jestem i dobrze mi z tym
__________________
|
|
|
|
#4325 | |||
|
MUSEarka
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Rivia
Wiadomości: 10 422
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Co do zdjęć to ja pousuwałam znaczniki i poukrywałam wspólne foty, tak, żebym tylko ja mogła to widzieć ![]() Cytat:
Był skutecznym pocieszeniem po rozstaniu a potem bardzo zaiskrzyło i bach. Rozstaliśmy się z zupełnie innego powodu. Cytat:
Oczywiście, że to że czujesz że to nie może być byle co, to najwżniejsze i postępuj zgodnie ze sobą
__________________
Muse 21.08.2010 Kraków CLMF 28.08.2011 Reading Festival 23.11.2012 Łódź 14.07.2013 Berlin 14.06.2015 Warszawa OWF 21.08.2016 Kraków LMF 22.06.2019 Kraków |
|||
|
|
|
#4326 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 242
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
i gratulacje---------- Dopisano o 23:58 ---------- Poprzedni post napisano o 23:55 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 00:01 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:58 ---------- Cytat:
kontynuując ciąg zmian i pracy nad sobą w swoim świecie bez niego ide jutro do fryzjera ehh az sie sama boje...
__________________
,, Dreams as if you'll live forever, live as if you'll die today. '' James Dean
|
|||
|
|
|
#4327 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Garwolin
Wiadomości: 10 019
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Byłam w związku prawie rok i ani ja ani On nie mieliśmy "statusu związku". Każdy przecież kto nas znał wiedział, że jesteśmy razem a na fb widniało wolny/wolna.
__________________
"Kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki." A jednak przy każdej niepewności tkwi odrobina nadziei, z której nie potrafisz zrezygnować... |
|
|
|
#4328 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ja nie zmieniłam statusu, a ex nie ma konta na fb.
Wczoraj się rozpisałam przed snem i masz ci los, śnił mi się eź, byliśmy razem... :/ |
|
|
|
#4329 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() Cytat:
Też mi się śnił. Chociaż w sumie o nim nie myślałam. Śniło mi się to, co zawsze - że on wraca i przeprasza |
||
|
|
|
#4330 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#4331 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 282
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Napiszę Wam coś od siebie.
Po pierwszej mojej wielkiej "miłości" trwającej 9 miesięcy nastąpiło bolesne rozstanie. Obiecywałam sobie, że nigdy więcej nie zaufam tak drugiej osobie, że będzie musiało upłynąć wiele czasu żebym się przełamała. Chciałam uniknąć za wszelką cenę sytuacji w której zastępuję mojego byłego "nowym" - uważałam po prostu, że to nie w porządku wobec potencjalnego chłopaka. Jak wiadomo jednak los bywa przewrotny i po 2-3 tygodniach od rozstania z ex poznałam mojego obecnego TŻ, a po 2 miesiącach od rozstania zaczęliśmy być razem. Nic lepszego nie mogło mnie w tamtym okresie spotkać i choć byłam właśnie zimną, nieprzystępną suką ciętą na wszystkich osobników płci męskiej on nie odpuścił. I tym oto sposobem już prawie 4,5 roku jesteśmy razem - nie wyobrażam sobie dnia bez rozmowy z nim, dotyku, świadomości tego, że jest. Jestem po prostu szczęśliwa Nie zawsze trzeba nie wiadomo jak długiego czasu, żeby zaangażować się w nową relację. Czasem warto zaryzykować nawet gdy bilans potencjalnych zysków i strat nie jest najlepszy
__________________
Gdzieś tu chyba zakpił los. Ona brzydka, brzydki on... A taka ładna miłość... |
|
|
|
#4332 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Ehh... używki, używkami. Może i teraz odciął się od poprzedniego życia, od kumpli od ćpania, ale w jego głowie zrobiły już swoje...
![]() Cytat:
Ja jakoś po 8miesiącach od pierwszego rozstania poznałam faceta, z którym byłam gotowa wejść w związek, ale niestety głupia ja olałam go, dla ex, który wrócił po wojażach... Cytat:
|
||
|
|
|
#4333 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
No i ja muszę dołączyć do tego grona, więc witam.
Nasz związek trwał 5 lat. Własnie w tym tygodniu się rozstaliśmy, właściwie to on chciał rozstania. Mieszkamy jeszcze wspólnie (wynajmujemy mieszkanie) i musimy pozałatwiać sprawy z właścicielem. Jedno i 2 twierdzi, że nie wiem jak dalej żyć bez 2 połówki. Oboje jesteśmy przerażeni. U mnie uczucie jest tak samo silne, u niego wygasało powoli, aż w końcu się wypaliło. To wypalenie nie było nagłe, rozpoczęło się u niego dawno temu, ale po kolejnej sprzeczce zaczął tak intensywnie myśleć o naszym związku,że stwierdził, że z której strony by tego nie ugryzł to wychodzi mu na to,że nie ma już czego ratować i nie ma po co sie starać. Kiedyś myśleliśmy o sobie jak o brakujących ogniwach, wiecie, życie do śmierci. Heh nawet oświadczyć się chciał. Chyba całe życie będę żałować,ze zniszczyłam dobry związek, bo to był dobry związek. Nie mam mu za złe. Wiem, że wiele zła wyrządziłam. On teraz szuka mieszkania tylko dla siebie, powiedział,że nie chce z nikim mieszkać, chce sam. Ja zamiast się wyprowadzić ciągle z nim mieszkam. Mało tego dobrze nam się ze sobą rozmawia. Wiem,ze trzeba będzie któregoś dnia sie rozstać na dobre, ale nie potrafię tak po prostu się odciąć. Zaraz napiszecie,ze głupia jestem i powinnam jak najszybciej odejść. Ja o tym wiem, ale nie potrafimy się rozstać. Śpimy razem, przytulamy się , kochamy, ale nadziei juz nie ma. Mam wrażenie ,że i on i ja szukamy bliskości, potrzebujemy tych uścisków, przytulania, nie bronimy się przed tym. Wiem,że robiąc tak zaboli ze zdwojoną siłą. Planujemy zostać na stopie koleżeńskiej, ale wiem , że to nie zawsze sie udaje. Prędzej czy później 1 strona chce sie odciąć całkowicie, widząc,że u 2 osoby uczucie jeszcze sie tli. Każdy mówi, że będzie dobrze i pewnie tak będzie, ale musi minąć trochę czasu, żeby tak było. Więź i przywiązanie jednak robi swoje. Przepraszam,że tak długo. Potrzebuje wsparcia(nawet takiego pisemnego). P.S. Najgorsze jest to,że nie mam z kim o tym pogadać i nie mam znajomych. ---------- Dopisano o 10:15 ---------- Poprzedni post napisano o 10:07 ---------- [/COLOR]A mam takie pytanie z innej beczki dla uzytkowniczek facebooka... Czy wasi faceci od razu zmieniali status zwiazku?[/QUOTE] U mnie zmienił na "to skomplikowane" (zresztą ja zmieniłam na to samo) ponieważ ciągle mieszkamy razem. I powiedział, że nie wiedział do końca jak mienić, bo to dziwny układ. Ale wiem,ze jak tylko sie wyprowadzę, każdy z nas zmieni na wolny/a.
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona bo ona ona imiona różne ma jedni wołają ją szczęście niepojęte inni pani na K." Początki bloga http://okiembehemotkota.blogspot.com Moje amatorskie fotki: http://kasita.flog.pl/ |
|
|
|
#4334 | ||
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Czasami los nam płata figle a ja się szybko przywiązuję. Cytat:
No a ja dzisiaj idę po tą książkę. Sikam po nogach, bo już tak dawno go nie widziałam. Wiadomo, że idę tam w nadziei że kiedy M. mnie zobaczy to nagle wszystko obróci się o 180 stopni Nooo, ale chyba nikt w to nie wierzy Tym bardziej że będzie to tylko krótka wymiana a nie spotkanie
|
||
|
|
|
#4335 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Takie krótkie spotkania sa bolesne, ale może czasem tak trzeba. Idź, weź książkę, pogadaj chwilę(o ile on będzie chciał) i pomyśl co czujesz...czy coś jeszcze czujesz. Przepraszam, jesli piszę głupoty, nie znam dokładnie Twojej historii, jest tyle części wątku,że dopiero zaczynam z zainteresowaniem to wszystko czytać. Patrzę i widzę,że nie ja jestem tylko w takiej sytuacji, i jakoś lepiej mi z tym. Nie tylko ja jestem samotna...
Mi będzie ciężko po tym związku. Mam już swoje lata. Ja przed 30-tką, on po. To była dla nas ważny związek i najdłuższy zarazem dla mnie, jak i dla niego. Po wcześniejszym związku, który trwał 1,5 roku spotykałam sie z chłopakiem, pisałam do niego, zaglądałam na jego profile(jeszcze wtedy nie było FB) szukałam z nim kontaktu. Mam nadzieję, że teraz tak nie będzie, chociaż niedługo święta i sylwester i obawiam sie,że spędzę je sama i jak bóbr będę ryczeć cała noc, aż do zmęczenia.
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona bo ona ona imiona różne ma jedni wołają ją szczęście niepojęte inni pani na K." Początki bloga http://okiembehemotkota.blogspot.com Moje amatorskie fotki: http://kasita.flog.pl/ |
|
|
|
#4336 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
ja myślę że jest tak :
jak druga połówka Cię zostawia to wtedy nie jest tak łatwo się podnieść i szybko znaleźć kogoś i znów zaufać jak to Ty zostawiasz tą drugą osobę to jest co innego i wtedy jest zupełnie inaczej,..
__________________
;( gsf 1250 bandit S (GT)
|
|
|
|
#4337 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
paputek00 trzymam kciuki, żebyś była silna
A ja się chyba nieźle wkopałam z pracą. Zwolniłam się z pracy, bo miałam iść od razu do innej a teraz mnie w chu** robią.. Nie wiadomo kiedy zacznę pracę czy wg i mam łaskawie czekać na telefon :/ Nie chcę siedzieć w domu, bo nie mam nawet co robić i ciągle myślę o eks. W pt chyba pojadę do Wrocka cv poroznosić.. ja nawet nie mam gdzie się ze swoim eksem zobaczyć. Niby tylko 20 km nas dzieli, ale jakoś nie po drodze mam te okolice. Tylko fb pozostał
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze Edytowane przez wariatka345 Czas edycji: 2012-11-07 o 12:23 |
|
|
|
#4338 | ||
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
![]() Cytat:
wariatka345 Nieciekawa sytuacja. Mam nadzieję, że odezwą się z tej pracy! |
||
|
|
|
#4339 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
|
|
|
|
#4340 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 327
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Częściowo też popieram. Mnie w tym roku dwóch zostawiło to cierpiałam i cierpię jeszcze po tym drugim, a kiedyś ja zerwałam to nawet żalu nie miałam, bo nic do niego nie czułam. Tylko niekiedy jest tak, że zostawiasz kogoś mimo, że go kochasz, ale on Cię np. nie szanuje, biję, jest alkoholikiem itp. i wiesz, że to nie ma sensu i też cierpisz.
__________________
Zamierzam: Zdrowo się odżywiać Ograniczyć słodycze |
|
|
|
#4341 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Zgadzam się. ja obwiniam siebie za całe zło w związku, chociaż podobno wina leży po obu stronach. Kiedy w pierwszym związku facet mnie zostawił, musiał minąć rok,zanim zaczęłam sie z kimś spotykać i dałam szanse facetowi z którym byłam 5 lat. Nie wiem ile czasu minie zanim znów komuś zaufam. Nigdy nie jest łatwo się pozbierać , nawet osobie która zrywa kontakt (no chyba,że ktoś był z kimś dla zabawy i olewał związek, albo kręcił na kilka frontów)
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona bo ona ona imiona różne ma jedni wołają ją szczęście niepojęte inni pani na K." Początki bloga http://okiembehemotkota.blogspot.com Moje amatorskie fotki: http://kasita.flog.pl/ |
|
|
|
#4342 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Tylko musimy pamietac, ze to diametralna róznica, gdy jestes katowana/y w zwiazku i do zagraza Twojemu zyciu, a gdy uczucie sie w Tobie wypala. W tym 2 przypadku, osoby (nie wszystkie oczywiscie) sa raczej dosc mocne psychiczne i stabilne emocjonalnie na tyle,ze ich proces gojenia ran przebiega i szybciej i troche lagodniej. Coz, jakby nie patrzec, byly stona odrzucajaca a nie odrzucana. Nie twierdze, ze to latwa rola. Po prostu caly dramat rozgrywa sie z innego pkt widzenia. Radzisz sobie z tesknota, jakims zalem itd ale nie dokladasz sobie rozterek typu "co ja zrobilam zle" czyli klasyczne obwinianie siebie. Oraz nie ma tu koniecznosci pogodzenia sie tym paskudnym odtraceniem Edytowane przez ingemona Czas edycji: 2012-11-07 o 13:25 |
|
|
|
|
#4343 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 389
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
,niż porzucająca.Są ludzie ,co w ogóle ich nic nie rusza.Po rozstaniu na następny dzień już normalnie żyją.Mam taką koleżankę i nie wiem czy ją podziwiać,czy współczuć.Chyba swoje trzeba odpłakać i tyle. |
|
|
|
|
#4344 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
. W moim odczuciu jednak osoba odrzucona cierpi podwójnie, nie odrzucająca. Nawet ta, emocjonalna.
|
|
|
|
|
#4345 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona bo ona ona imiona różne ma jedni wołają ją szczęście niepojęte inni pani na K." Początki bloga http://okiembehemotkota.blogspot.com Moje amatorskie fotki: http://kasita.flog.pl/ |
|
|
|
|
#4346 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Skąd wiesz, że ich nie rusza? Może po prostu nie płaczą?
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK! Biżu i ciuchy M, L, XL "Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..." |
|
|
|
|
#4347 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
Może to dlatego, że to zawsze ja byłam porzucana...
|
|
|
|
|
#4348 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Skąd wiesz, że ich nie rusza? Może po prostu nie płaczą?[/QUOTE]
Rusza ich i to bardzo. Cierpią równie mocno. (piszę na swoim przykładzie)
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona bo ona ona imiona różne ma jedni wołają ją szczęście niepojęte inni pani na K." Początki bloga http://okiembehemotkota.blogspot.com Moje amatorskie fotki: http://kasita.flog.pl/ |
|
|
|
#4349 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Też wolę być porzucana, wtedy mogę sobie spokojnie złorzeczyć, nienawidzić, rzucać czymś ciężkim, płakać i wyżywać się na całym świecie, a świat przyjdzie, pogłaszcze, przytuli, pożałuje bo przecież biedna porzucona.
A zostawić kogoś, kto w sumie nie zawinił niczym, poza tym że do siebie nie pasujemy, poza tym że ja po prostu nie czuję tego czegoś...zostawić naprawdę dobrego, fajnego, ciepłego i bardzo zakochanego człowieka, słyszeć załzawione "dlaczego, co zrobiłem źle", wiedzieć że go się bardzo skrzywdziło...yesu jak mnie to bolało, jak trudno mi było przez to przejść. No i oczywiście nikt nie pocieszał, bo "zrezygnowałaś z faceta który cię tak kochał, to teraz cierp" :P
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#4350 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV
Cytat:
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:17.








ehh az sie sama boje...







,niż porzucająca.
