Rozstanie z facetem, część XXIV - Strona 148 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-11-07, 21:52   #4411
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Fouquet Pokaż wiadomość
Czyli przekaz pozytywny
W koncu. Tylko ucze sie cierpliwosci...
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 21:53   #4412
nothinggood
Zadomowienie
 
Avatar nothinggood
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez NoFood Pokaż wiadomość
Tez sie dzis do mnie usmiechnal. Jakie to glupie, czlowiek przezywa jakby nigdy nikt sie do niego nie usmiechal hehe
No dokładnie. Jedyne pocieszenie dla mnie, że to był jego pierwszy uśmiech od ponad miesiąca skierowany do mnie Może to coś przełamie i w końcu normalnie porozmawiamy i dowiem się, co tak naprawdę się stało...
nothinggood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 22:11   #4413
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez NoFood Pokaż wiadomość
chociaz odpisal?

---------- Dopisano o 20:51 ---------- Poprzedni post napisano o 20:45 ----------

Odpisal?

nie napisalam, poki co trzymam sie w ryzach
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 22:33   #4414
stupify
Zakorzenienie
 
Avatar stupify
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Naprawdę mało Ci jeszcze?
Dobra olewam
Od teraz koniec
stupify jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 22:57   #4415
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ach, niepotrzebnie weszlam na stare zapiski wiadomosci.
Taka zolc mnie zalewa teraz ....
Mam tyle nienawisci w sobie !!!

---------- Dopisano o 22:57 ---------- Poprzedni post napisano o 22:42 ----------

Wlasnie sie poplakalam z bezsilnosci i bolu i rozpaczy
Nie chce by moje zycie tak wygladalo. To wegetacja.
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 23:01   #4416
Fouquet
Raczkowanie
 
Avatar Fouquet
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 159
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Też jestem dzisiaj zła. Tydzień temu mnie zostawił. Bo przeszłość go dopadła i musi się z nią sam uporać. Zależy mu na mnie, ale nie może ze mną być. Ach... nie znoszę tego niedomknięcia. Tego milczenia. Tego, jak tę sprawę załatwił...
__________________

„K: Chodzi o to, żeby kobieta czuła, że jest bytem odrębnym od mężczyzny, że będąc sama, istnieje tak samo intensywnie, bez żadnej wątpliwości”.
Fouquet jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 23:01   #4417
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Lepiej nie czytac starych wiadomosci i sie nie katowac
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 23:07   #4418
nothinggood
Zadomowienie
 
Avatar nothinggood
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Ach, niepotrzebnie weszlam na stare zapiski wiadomosci.
Taka zolc mnie zalewa teraz ....
Mam tyle nienawisci w sobie !!!

---------- Dopisano o 22:57 ---------- Poprzedni post napisano o 22:42 ----------

Wlasnie sie poplakalam z bezsilnosci i bolu i rozpaczy
Nie chce by moje zycie tak wygladalo. To wegetacja.
Nie płacz... To zrób coś ze swoim życiem, najważniejsze, że chcesz coś zmienić. Nie możesz uzależniać swojego życia od faceta jakikolwiek on nie był, musisz się w końcu wziąć w garść...
nothinggood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 23:19   #4419
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez nothinggood Pokaż wiadomość
Nie płacz... To zrób coś ze swoim życiem, najważniejsze, że chcesz coś zmienić. Nie możesz uzależniać swojego życia od faceta jakikolwiek on nie był, musisz się w końcu wziąć w garść...

Widzisz, caly problem w tym ze ja robie cala mase rzeczy dobrych dla mnie. Naprawde. Nigdy tez nie uzaleznialam wlasnego szczescia od faceta. Zawsze bylam raczej niezalezna osoba. Byc moze dlatego tak zle to znosze, bo mimo, ze robie duzo by bylo lepiej to z dramatycznie, zmienilo sie na beznadziejnie. Wiem, to i tak sukces ale psychicznie i emocjonalnie nie umiem sobie poradzic.
Wciaz nie sypiam po nocach. Ponownie zaczelam sie uczyc, dodatkowo zapisalam sie na kursy, oprocz tego zaczelam beznadziejnie bezprzyszlosciowa prace tylko po to by zajac sie wreszcie soba i sobie pomoc. Ale to wszystko nie pomaga, jestem tylko fizycznie zmeczona coraz bardziej Wychodze ze znajomymi na spotkania, imprezy. Usmiecham sie a w duszy wyje .
Dlatego pisalam ze to wegetacja. Ten bol, rozgoryczenie to nie do zniesienia. Nie moge sobie wybaczyc ze go wciaz kocham. Nienawidze jego i siebie przez to.
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 23:21   #4420
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Tutaj chyba tylko czas moze pomoc.
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 23:24   #4421
nothinggood
Zadomowienie
 
Avatar nothinggood
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez ingemona Pokaż wiadomość
Widzisz, caly problem w tym ze ja robie cala mase rzeczy dobrych dla mnie. Naprawde. Nigdy tez nie uzaleznialam wlasnego szczescia od faceta. Zawsze bylam raczej niezalezna osoba. Byc moze dlatego tak zle to znosze, bo mimo, ze robie duzo by bylo lepiej to z dramatycznie, zmienilo sie na beznadziejnie. Wiem, to i tak sukces ale psychicznie i emocjonalnie nie umiem sobie poradzic.
Wciaz nie sypiam po nocach. Ponownie zaczelam sie uczyc, dodatkowo zapisalam sie na kursy, oprocz tego zaczelam beznadziejnie bezprzyszlosciowa prace tylko po to by zajac sie wreszcie soba i sobie pomoc. Ale to wszystko nie pomaga, jestem tylko fizycznie zmeczona coraz bardziej Wychodze ze znajomymi na spotkania, imprezy. Usmiecham sie a w duszy wyje .
Dlatego pisalam ze to wegetacja. Ten bol, rozgoryczenie to nie do zniesienia. Nie moge sobie wybaczyc ze go wciaz kocham. Nienawidze jego i siebie przez to.
Ech, w sumie rozumiem to co piszesz. Wiesz, ja mimo tego, że przestałam tak przeżywać rozstanie "na zewnątrz", to w środku cały czas cierpię... Dzisiaj jak go zobaczyłam, poczułam te cholerne motyle w brzuchu, miałam ochotę do niego polecieć i go przytulić, pocałować. Tęsknię za nim. To jest takie koszmarne... A do tego głupia podświadomość cały czas nie pozwala mi o nim zapomnieć, bo podpowiada mi, że coś z tego może jeszcze być. I tak sobie tkwię w nie wiadomo czym. Chyba tylko czas tu może pomóc... Bo na innego faceta w ogóle nie mam ochoty, chyba, że spadnie mi z nieba jakiś ideał, ale szczerze w to wątpię - i tak nie umiałabym mu teraz zaufać. Beznadziejne jest to wszystko.
nothinggood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 23:28   #4422
Fouquet
Raczkowanie
 
Avatar Fouquet
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 159
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Tak, pogrążmy się w tej beznadziei
__________________

„K: Chodzi o to, żeby kobieta czuła, że jest bytem odrębnym od mężczyzny, że będąc sama, istnieje tak samo intensywnie, bez żadnej wątpliwości”.
Fouquet jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 23:30   #4423
nothinggood
Zadomowienie
 
Avatar nothinggood
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ja się bynajmniej nie pogrążam Ale chyba można czasem wylać swoje żale.
nothinggood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 23:34   #4424
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Ty chyba jedna z tych twardszych
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 23:37   #4425
Fouquet
Raczkowanie
 
Avatar Fouquet
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 159
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Pewnie, że można wylać - nawet jest to wskazane
__________________

„K: Chodzi o to, żeby kobieta czuła, że jest bytem odrębnym od mężczyzny, że będąc sama, istnieje tak samo intensywnie, bez żadnej wątpliwości”.
Fouquet jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 23:38   #4426
NoFood
Raczkowanie
 
Avatar NoFood
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Gorzko tutaj.
Wiadomości: 481
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez Fouquet Pokaż wiadomość
Pewnie, że można wylać - nawet jest to wskazane
Albo w siebie cos wlać he
__________________
People always leave and they never come back to me
NoFood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 23:40   #4427
nothinggood
Zadomowienie
 
Avatar nothinggood
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Po prostu zaczęłam widzieć pozytywne strony tego rozstania. I jestem zdania, że wszystko dzieje się po coś. U mnie stało się tak, bo musiał ktoś w końcu wylać na mnie wiadro zimnej wody, żebym zaczęła się leczyć Zobaczymy tylko czy życie zaplanowało jedynie przerwę w moim związku, czy może postawi na mojej drodze kogoś nowego, jeszcze lepszego niż mój eks. Aż jestem ciekawa, co się wydarzy
nothinggood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 23:46   #4428
ingemona
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 205
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Nie da sie byc twardym caly czas. Kiedys musi sie to wszystko wydostac na zewnatrz.
ingemona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-07, 23:54   #4429
mesarka
MUSEarka
 
Avatar mesarka
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Rivia
Wiadomości: 10 422
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Weźcie mnie zlinczujcie Jestem na siebie WŚCIEKŁA!!! Mieliśmy się dziś nie widzieć, ale napisałam do niego smsa, że chciałabym żeby do mnie przyjechał, bo mi go brakuje. Zgodził się.. cały dzień pisania smsów, wymyślania co ze sobą nie zrobimy jak się do siebie dorwiemy, po czym po 18 [miałam zajęcia do 20] dostaję SMSa, że jednak nie da rady, bo się bardzo źle czuje, serce go boli. Wkurzyłam się i życzyłam mu tylko miłego wracania do zdrowia. Po czym najlepsze, wchodzę na fejsa jak przyszłam do mieszkania - jego nie ma, ale jego młodszy brat jest. Pytam się go, czy P jest w domu, a ten, że go nie ma. Jakoś 20minut po tym jak przyszedł z pracy - wyszedł. I nie ma go do tej pory. Ładne mi to złe samopoczucie. A ja dałam się zmanipulować jak pusta lala Przegrałam z ziołem, przyjaciółeczkami albo alkoholem, cudownie, doprawdy. Błagam, palnijcie mnie 4 razy w łeb jeśli kiedykolwiek tu napiszę, że mi go brakuje. Bo mi go już nie brakuje, ja się tylko do niego PRZYZWYCZAIŁAM. A to nie jest miłość. Tak bardzo nienawidzę tego, że go jeszcze kocham
__________________
Muse
21.08.2010 Kraków CLMF
28.08.2011 Reading Festival
23.11.2012 Łódź
14.07.2013 Berlin
14.06.2015 Warszawa OWF

21.08.2016 Kraków LMF
22.06.2019 Kraków
mesarka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 00:12   #4430
milka8686
Zadomowienie
 
Avatar milka8686
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 441
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez mesarka Pokaż wiadomość
Weźcie mnie zlinczujcie Jestem na siebie WŚCIEKŁA!!! Mieliśmy się dziś nie widzieć, ale napisałam do niego smsa, że chciałabym żeby do mnie przyjechał, bo mi go brakuje. Zgodził się.. cały dzień pisania smsów, wymyślania co ze sobą nie zrobimy jak się do siebie dorwiemy, po czym po 18 [miałam zajęcia do 20] dostaję SMSa, że jednak nie da rady, bo się bardzo źle czuje, serce go boli. Wkurzyłam się i życzyłam mu tylko miłego wracania do zdrowia. Po czym najlepsze, wchodzę na fejsa jak przyszłam do mieszkania - jego nie ma, ale jego młodszy brat jest. Pytam się go, czy P jest w domu, a ten, że go nie ma. Jakoś 20minut po tym jak przyszedł z pracy - wyszedł. I nie ma go do tej pory. Ładne mi to złe samopoczucie. A ja dałam się zmanipulować jak pusta lala Przegrałam z ziołem, przyjaciółeczkami albo alkoholem, cudownie, doprawdy. Błagam, palnijcie mnie 4 razy w łeb jeśli kiedykolwiek tu napiszę, że mi go brakuje. Bo mi go już nie brakuje, ja się tylko do niego PRZYZWYCZAIŁAM. A to nie jest miłość. Tak bardzo nienawidzę tego, że go jeszcze kocham
tu sobie trochę przeczysz

ale nieźle Cię porobił :/
milka8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 00:18   #4431
mesarka
MUSEarka
 
Avatar mesarka
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Rivia
Wiadomości: 10 422
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez milka8686 Pokaż wiadomość
tu sobie trochę przeczysz

ale nieźle Cię porobił :/
Ehh.. faktycznie.. Taki kocioł mam w głowie. Na pewno jeszcze jakieś uczucie do niego żywię. Ostatnio jak zapytał się mnie, czy zależy mi na nas to zupełnie nie wiedziałam co odpowiedzieć..
__________________
Muse
21.08.2010 Kraków CLMF
28.08.2011 Reading Festival
23.11.2012 Łódź
14.07.2013 Berlin
14.06.2015 Warszawa OWF

21.08.2016 Kraków LMF
22.06.2019 Kraków
mesarka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 00:25   #4432
milka8686
Zadomowienie
 
Avatar milka8686
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 441
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

z tego co mi się wydaje to on trochę celowo Ci miesza w głowie

trochę tak jakby trzymał Cię jako wyjście awaryjne

ale mogę się mylic
milka8686 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 00:27   #4433
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 401
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

cytat na dziś i to chyba powinno być gdzieś w widocznym miejscu
Nie pozwól, żeby ktoś był Twoim priorytetem, gdy sama godzisz się być jego opcją.
-Sherry Argov
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 00:33   #4434
mesarka
MUSEarka
 
Avatar mesarka
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Rivia
Wiadomości: 10 422
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
cytat na dziś i to chyba powinno być gdzieś w widocznym miejscu
Nie pozwól, żeby ktoś był Twoim priorytetem, gdy sama godzisz się być jego opcją.
-Sherry Argov
Genialne. Wrzucę to sobie na nowe zdjęcie w tle na fejsie. Moje motto życiowe kurva
__________________
Muse
21.08.2010 Kraków CLMF
28.08.2011 Reading Festival
23.11.2012 Łódź
14.07.2013 Berlin
14.06.2015 Warszawa OWF

21.08.2016 Kraków LMF
22.06.2019 Kraków
mesarka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 01:56   #4435
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 065
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Przed chwilą zakończyliśmy z eksem "spotkanie" Wymknął się właśnie ode mnie po cichu na autobus nocny - moja matka uznałaby mnie za puszczalską gdyby wiedziała
Wiedziałam w sumie, że tak się właśnie skończy, ale nie żałuję, on też nie. Najważniejsze, żeby nikt teraz nie roił sobie powrotów tylko na podstawie udanego seksu.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 04:18   #4436
1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 6 162
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Wiecie, co było moim problemem? To, że widziałam, że nie jest tak, jak sądziłam że będzie, jak powinno być. Założyłam sobie na początku, że tylko w takim wypadku wrócę do niego, gdyby o to mu chodziło. A później cały czas obniżałam poprzeczkę tych swoich wymagan czy jak to nazwać... Czułam się źle z tym, bardzo źle. Nie wierzyłam mu, choć on mówił, przekonywał (i okazało się kłamstwem - w tak ważnej sprawie). Mimo to nie potrafiłam odejść, nie potrafiłam powiedzieć "stop", a przecież męczyłam samą siebie. Szczęśliwa "bywałam". Tylko bywałam... Na dodatek widziałam często, że on nie jest już tym, kim był powiedzmy 2 lata temu, albo chociażby rok temu. Był już inny... Czasem miałam wrażenie, że próbuje sobie przypomnieć, jaki był kiedyś i "grał". A może to tylko moje wymysły...
Tylko gdybym odeszła, bo nie obniżyłam poprzeczki, to czy bym się ciągle nie zastanawiała, nie załowała, że mogłam nie rezygnować? Wiem jedno- na pewno bym tak nie cierpiała jak teraz... Wtedy nie wiedziałabym, co się wydarzyło, nie znałabym go z takich stron, z jakich teraz poznałam... Teraz się nim brzydzę.

W każdym bądź razie dziś wiem, że nie znałam tego człowieka. Zmienił się bardzo odkąd się spotkaliśmy po tej przerwie, a pod koniec związku (w zeszłym roku) jestem pewna, że już nie czuł do mnie zbyt wiele. Skoro przeleciał inną w miesiąc po rozstaniu?
Na dodatek dziś miałam wątpliwą przyjemnośc rozmawiać z nim przez tel. Dziewczyny, ja nie wiem kim on jest. Na prawdę. Gdybyście słyszały jak on się zachowywał, co mówił... Ja rozmawiałam rzeczowo, a on traktował mnie jak śmiecia. Nie mogę w to uwierzyć, jaki byl jeszcze ok miesiąc temu, a jaki teraz. To wszystko było ogromnym kłamstwem Sądziłam, że jak się to wydało (że spał z inną, kiedy nie byliśmy razem), to zachowa się inaczej...Przeprosi... A on nic, wierzycie? On jeszcze darł się do mnie... Nie wiem, czy był pijany, czy palił, ale chyba nie. Po prostu aż mnie takie gorąco oblało, nie potrafiłam w to uwierzyć, że ja z tym człowiekiem dzieliłam tyle lat... Ja powiedziałam, że "jak mogłeś coś takiego zrobić??! W miesiąc po naszym rozstaniu? Jak mogłeś patrzeć mi w oczy i wiedzieć, co zrobiłeś, kłamać, że tak nie było?" i dodałam, czy nie ma honoru, że tak się zachowuje po tym, kiedy to się wydało...A on do mnie tekst "i dobrze" . (że się niby wydało?). To jest dzieciak po prostu, nie facet, tylko dzieciak. Ucieka od problemów, od konsekwencji. Woli jak jest zawsze "milusio", bo jak nie jest, to już by spieprzał najchętniej, albo szedl z kolegą na parę piwek (albo trawę- kiedyś tak nie palił...).
Moja mama nawet powiedziała, że to dupa nie facet, że dzieciak, że co on o miłości wie, że nie chciałaby go spotkać bo aż jej się dziwnie zrobi, że tak postępował. A po tym dziś jak jej powiedziałam jak mnie potraktował, to powiedziała, że to śmieć a nie człowiek. A z jej ust nie padają takie słowa na co dzień Jeszcze miesiąc temu kwiatka jej przynosił i przepraszał, że się kłociliśmy u mnie w domu i mama się zdenerwowała. A teraz okazał się kimś takim...

Edytowane przez 1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab
Czas edycji: 2012-11-08 o 04:22
1049fcf7f74b9bbd9e896b064bc98e90e22ff320_640d1602d9fab jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 06:34   #4437
szarak
Rozeznanie
 
Avatar szarak
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: mazowieckie WG..
Wiadomości: 640
GG do szarak
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Cytat:
Napisane przez NoFood Pokaż wiadomość
Lepiej nie czytac starych wiadomosci i sie nie katowac
dokładnie, próbowałem "posprzątać" tel trochę i nie dałem rady zajrzeć w tamte zakamarki wiadomości ... podobnie z innymi wiadomościami.

---------- Dopisano o 06:33 ---------- Poprzedni post napisano o 06:31 ----------

Cytat:
Napisane przez anoska Pokaż wiadomość
cytat na dziś i to chyba powinno być gdzieś w widocznym miejscu
Nie pozwól, żeby ktoś był Twoim priorytetem, gdy sama godzisz się być jego opcją.
-Sherry Argov
raz jednej pani powiedziałem że nie będę jej opcją tylko dlatego że inny ją zostawił a dłuższy czas nikt się nie trafia
i nigdy nie zgodzę się że jestem "opcją"

---------- Dopisano o 06:34 ---------- Poprzedni post napisano o 06:33 ----------

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Przed chwilą zakończyliśmy z eksem "spotkanie" Wymknął się właśnie ode mnie po cichu na autobus nocny - moja matka uznałaby mnie za puszczalską gdyby wiedziała
Wiedziałam w sumie, że tak się właśnie skończy, ale nie żałuję, on też nie. Najważniejsze, żeby nikt teraz nie roił sobie powrotów tylko na podstawie udanego seksu.
czyli mniej więcej przewidziałem scenariusz
__________________
;(
gsf 1250 bandit S (GT)
szarak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 07:58   #4438
stupify
Zakorzenienie
 
Avatar stupify
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 677
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

[1=1049fcf7f74b9bbd9e896b0 64bc98e90e22ff320_640d160 2d9fab;37493717]Wiecie, co było moim problemem? To, że widziałam, że nie jest tak, jak sądziłam że będzie, jak powinno być. Założyłam sobie na początku, że tylko w takim wypadku wrócę do niego, gdyby o to mu chodziło. A później cały czas obniżałam poprzeczkę tych swoich wymagan czy jak to nazwać... Czułam się źle z tym, bardzo źle. Nie wierzyłam mu, choć on mówił, przekonywał (i okazało się kłamstwem - w tak ważnej sprawie). Mimo to nie potrafiłam odejść, nie potrafiłam powiedzieć "stop", a przecież męczyłam samą siebie. Szczęśliwa "bywałam". Tylko bywałam... Na dodatek widziałam często, że on nie jest już tym, kim był powiedzmy 2 lata temu, albo chociażby rok temu. Był już inny... Czasem miałam wrażenie, że próbuje sobie przypomnieć, jaki był kiedyś i "grał". A może to tylko moje wymysły...
Tylko gdybym odeszła, bo nie obniżyłam poprzeczki, to czy bym się ciągle nie zastanawiała, nie załowała, że mogłam nie rezygnować? Wiem jedno- na pewno bym tak nie cierpiała jak teraz... Wtedy nie wiedziałabym, co się wydarzyło, nie znałabym go z takich stron, z jakich teraz poznałam... Teraz się nim brzydzę.

W każdym bądź razie dziś wiem, że nie znałam tego człowieka. Zmienił się bardzo odkąd się spotkaliśmy po tej przerwie, a pod koniec związku (w zeszłym roku) jestem pewna, że już nie czuł do mnie zbyt wiele. Skoro przeleciał inną w miesiąc po rozstaniu?
Na dodatek dziś miałam wątpliwą przyjemnośc rozmawiać z nim przez tel. Dziewczyny, ja nie wiem kim on jest. Na prawdę. Gdybyście słyszały jak on się zachowywał, co mówił... Ja rozmawiałam rzeczowo, a on traktował mnie jak śmiecia. Nie mogę w to uwierzyć, jaki byl jeszcze ok miesiąc temu, a jaki teraz. To wszystko było ogromnym kłamstwem Sądziłam, że jak się to wydało (że spał z inną, kiedy nie byliśmy razem), to zachowa się inaczej...Przeprosi... A on nic, wierzycie? On jeszcze darł się do mnie... Nie wiem, czy był pijany, czy palił, ale chyba nie. Po prostu aż mnie takie gorąco oblało, nie potrafiłam w to uwierzyć, że ja z tym człowiekiem dzieliłam tyle lat... Ja powiedziałam, że "jak mogłeś coś takiego zrobić??! W miesiąc po naszym rozstaniu? Jak mogłeś patrzeć mi w oczy i wiedzieć, co zrobiłeś, kłamać, że tak nie było?" i dodałam, czy nie ma honoru, że tak się zachowuje po tym, kiedy to się wydało...A on do mnie tekst "i dobrze" . (że się niby wydało?). To jest dzieciak po prostu, nie facet, tylko dzieciak. Ucieka od problemów, od konsekwencji. Woli jak jest zawsze "milusio", bo jak nie jest, to już by spieprzał najchętniej, albo szedl z kolegą na parę piwek (albo trawę- kiedyś tak nie palił...).
Moja mama nawet powiedziała, że to dupa nie facet, że dzieciak, że co on o miłości wie, że nie chciałaby go spotkać bo aż jej się dziwnie zrobi, że tak postępował. A po tym dziś jak jej powiedziałam jak mnie potraktował, to powiedziała, że to śmieć a nie człowiek. A z jej ust nie padają takie słowa na co dzień Jeszcze miesiąc temu kwiatka jej przynosił i przepraszał, że się kłociliśmy u mnie w domu i mama się zdenerwowała. A teraz okazał się kimś takim...[/QUOTE]

Trzymaj się jakoś Nie warto kimś takim zawracać sobie głowy

A mój ex w końcu mi odpisał...
Kurde czasem to chciałabym żeby nasz związek skończył się inaczej... Nie wiem jakąś kłótnią, żeby zrobił mi jakąś przykrość, itp... A on po prostu urwał kontakt, jakieś brednie napisał w smsie i tyle... Może gdyby stało się coś radykalnego przed rozstaniem zadziałało by to na mnie jak zimny kubeł wody wylanej na głowe, a tak same niedomówienia, wątpliwości...
Najgorsze jest to, że gdy spotkaliśmy się ostatnio miałam ochote rzucić się na niego, on na mnie też... Nadal patrzył na mnie tak samo, uśmiechał się identycznie... nasze pożądanie względem siebie chyba nigdy nie umrze

---------- Dopisano o 07:58 ---------- Poprzedni post napisano o 07:57 ----------

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Przed chwilą zakończyliśmy z eksem "spotkanie" Wymknął się właśnie ode mnie po cichu na autobus nocny - moja matka uznałaby mnie za puszczalską gdyby wiedziała
Wiedziałam w sumie, że tak się właśnie skończy, ale nie żałuję, on też nie. Najważniejsze, żeby nikt teraz nie roił sobie powrotów tylko na podstawie udanego seksu.
Głód zaspokojony?
No nie wiem moja droga, teraz to chyba będziesz męczona nagminnie
stupify jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 08:11   #4439
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

ulicznica - naprawdę wierzysz, że teraz będzie spokój? Seks z eks który marudzi o powrót to...już lepiej wyrwać kogoś na jedną noc.

mesarka - a Ty jesteś kolejna, której wciąż mało poniżeń, ja nie wiem, lubisz to, czy jak?
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-11-08, 09:24   #4440
behemotkot
Rozeznanie
 
Avatar behemotkot
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 808
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXIV

Eh...ciężko mi na sercu.
Przez zaciśnięte gardło i żołądek spadło mi od poniedziałku 2kg. Już mogę trochę więcej jeść, ale to nie to.

Wczoraj mój były (matko jak to brzmi) zgrywał sobie zdjęcia na których on jest i te na których my jesteśmy razem, bo przez 5 lat sporo się tego nazbierało.

Jeszcze tego tak nie odczuwam, ale prawdziwe łkanie zacznie się dopiero gdy się z nim pożegnam i zamknę za sobą drzwi.
Nie wiem czy dobrze robię, ale tłumacze sobie to rozstanie tym,że skoro się rozstaliśmy to nie byliśmy sobie pisani, a jeśli jednak jesteśmy sobie pisani, a potrzeba mu czasu to się jednak znajdziemy.

Na zewnątrz staram się tego nie pokazywać(chociaż nie zawsze mi to wychodzi) ale w środku serce mi krwawi.

---------- Dopisano o 09:24 ---------- Poprzedni post napisano o 09:19 ----------


A mój ex w końcu mi odpisał...
Kurde czasem to chciałabym żeby nasz związek skończył się inaczej... Nie wiem jakąś kłótnią, żeby zrobił mi jakąś przykrość, itp... A on po prostu urwał kontakt, jakieś brednie napisał w smsie i tyle... Może gdyby stało się coś radykalnego przed rozstaniem zadziałało by to na mnie jak zimny kubeł wody wylanej na głowe, a tak same niedomówienia, wątpliwości...



Nie znoszę takich niedomówień.
Rozstając sie z pierwszym facetem nigdy nie dowiedziałam się jaka była przyczyna. Niby powiedział po 1,5 roku, że nie może mnie pokochać(nigdy też mi nie powiedział,że mnie kocha), ale wiem od naszej wspólnej znajomej,że powód był zupełnie inny. Nie chciałam wiedzieć jaki. Rozdział był dla mnie zamknięty. Tutaj(po 5 letnim) wiem jakie błędy popełniłam. Wiem nad czym mam pracować.

P.S. Może jestem starej daty, ale nie uznaje zrywania przez @, smsy, znajomych czy cos w tym stylu. Dla mnie to jest czyste chamstwo i dziecinność. A facet, który tak kończy jest niedojrzały emocjonalnie.
__________________
"...bo ona ona różne ma imiona
jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
bo ona ona imiona różne ma
jedni wołają ją szczęście niepojęte
inni pani na K."

Początki bloga
http://okiembehemotkota.blogspot.com

Moje amatorskie fotki:
http://kasita.flog.pl/

Edytowane przez behemotkot
Czas edycji: 2012-11-08 o 09:26
behemotkot jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:23.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.