|
|||||||
| Notka |
|
| Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1951 | |
|
Ekspert GotowaniaNaGazie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Wsi spokojna, wsi wesoła...
Wiadomości: 9 363
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
|
|
|
|
|
#1952 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
73 letni teść Jan jako przyczyna nieszcześcia i popadania w ubóstwo młodych, zdrowych i płodnych ludzi. Jasne.
|
|
|
|
#1953 | |
|
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
__________________
-27,9 kg |
|
|
|
|
#1954 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 4 264
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
Ogólnie to załamałam się przeglądając rodziny z mojej okolicy. Znam jedną wolontariuszkę, dziewczyna bardzo zaangażowana, ale od dziecka tak naiwna i infantylna, że aż boli. |
|
|
|
|
#1955 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
Opieka nad dzieckiem czy osobą niepełnosprawna to znowu nie taka łatwizna. Ja nie wiem jak to wygląda w tej rodzinie i nie wiem czy akurat jest potrzeba aby mąż siedział w domu. Ale nawet sobie nie zdajecie sprawy jak ciężko podnieść dorosłego sparaliżowanego człowieka. I jak cięzko go np ubrać czy przebrać. Zgadzam się jednak, ze w tej sytuacji decyzja o drugim dziecku to jest nieodpowiedzialność i brak rozsądku.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! |
|
|
|
|
#1956 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 18
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
I znów głośno o paczce. Mnie nurtuje inna sprawa. Dlaczego nie można osobiście przekazać tym osobom rzeczy tylko oddaje się je do .. nie wiadomo gdzie. Z tego powodu bym nie pomogła. Na jakiekolwiek pytania pada non stop ta sama odpowiedź "tylko jesli rodzina wyrazi zgodę" potem jest cisza.
|
|
|
|
#1957 | |
|
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
__________________
-27,9 kg |
|
|
|
|
#1958 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 3 520
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Moja sąsiadka ma niepracującego męża-alkoholika, 23letniego syna (pracuje i dokłada się do rachunków), 18 letniego upośledzonego syna (na którego dostawała zasiłek - ale jej teraz odebrali), 3miesięczną córeczkę (wpadka przez "nadgorliwość" męża
), i schorowaną mamę - leżącą, wymagającą opieki non-stop (dostaje rentę albo emeryturę). I wyobraźcie sobie że jakimś cudem kobiecina sobie niesamowicie po prostu daje radę - dorabia zdalnie z domu, ogarnia wszystko, płaci rachunki w terminie, w domu jest czysto tak, że można jeść z podłogi, jest obiad, jest ciasto zrobione, jest wszystko praktycznie. I mimo bardzo ciężkiej sytuacji nie robi z siebie inwalidy niezaradnej życiowo - i to jest postawa godna podziwu. A mało tego - jest tak zadbana, i ona i dzieci, że w życiu nikt by nie powiedział, że jest u nich tak ciężko. Ma włosy ułożone, ubrana modnie, schludnie, paznokcie pomalowane, ona pomalowana. I uwierzcie mi, że ją i jej rodzinę dałabym jako przykład dla tych wszystkich rodzin z SP które tylko wyciągają ręce i nie robią nic! A i "dochodowo", i "dzieciowo", i z mężem alkoholikiem klasyfikowałaby się do akcji. Po prostu jak się chce, to można sobie poradzić w bardzo ciężkiej sytuacji
__________________
|
|
|
|
#1959 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
Mnie, w przeciwieństwie do ciebie, się nic nie wydaje, bo jestem opiekunką osoby sparaliżowanej i wiem. To jest praca całodobowa, łącznie z noca, kiedy trzeba wstawać dwa czy trzy razy, żeby tej osobie zmienić pozycję w łóżku. Trzeba pare razy w ciągu dnia podnieść, przenieść na fotel, ubrac, rozebrać, poprawiać na fotelu (a dorosły facet swoje waży), umyć, dać jeść , sto razy dziennie podac picie (akurat u nas wygląda to tak, że musi wypić 2 litry dziennie), ćwiczenia, a wiesz, że nawet w kiblu trzeba siedzieć z taką osobą? alternatywą jest zmienianie pampersów. Wyliczać dalej? Tobie się wydaje, że taka osoba tylko leży i nic już nie trzeba koło niej robić? Jak do tego ma się małe dziecko i dom (jeść chociażby trzeba zrobić) to ja sobie nie wyobrażam. Ja osobiście się nie skarżę, ale mnie trafia jak czytam, że komuś się "wydaje". Ja sobie radzę i mam wszytsko porobione co trzeba i wszytsko zadbane i rodzina zadowolona i ja. Ale to ja, bo ja jestem zaradna generalnie. Ale są tez ludzie mniej zaradni i mogą sobie z taką sytuacją nie radzić. Nie mówię, że trzeba im od razu "lodówkę i pralkę i odkurzacz" kupować, ale chociaż nie piszcie co wam się wydaje, że ktoś powinien.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! Edytowane przez Luba Czas edycji: 2012-11-18 o 21:16 |
|
|
|
|
#1960 |
|
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
czy sie myle, czy nie - mam prawo pisac, co mi sie wydaje.
__________________
-27,9 kg |
|
|
|
#1961 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
A i jeszcze.
To, że ktoś sobie radzi, to jeszcze nie znaczy, ze ktoś inny także sobie poradzi. Bo jakbyśmy tak sobie wszyscy ze wszystkim świetnie radzili, to wszyscy bylibysmy szczupli (bo co to za problem schudnąć, jak np Basia sobie poradziła, to cały świat sobie powinien poradzić, szkoda tylko że puszystych pół świata ), mądrzy (jak Kasia uczy się na same piątki i szóstki, to wszyscy inni też powinni tak się uczyc, bo jeśli ona potrafi to inni też ), silni (jak Jaś umie podnieść worek piachu to przecież nie ma przeciwwskazań, zeby inni tez tak mogli ) itd. A faktycznie to wygląda tak, że jedni sobie radzą lepiej a inni gorzej. Nie neguję tego, że nieodpowiedzialnym jest: picie alkoholu, rodzenie dzieci na które kogos nie stać, miganie się od pracy itd. Ale już czepienie się kogoś, bo opiekuje się małym dzieckiem i osobą niepełnosprawną, to już przegięcie. I zareagowałam na post, który wyraznie "czepiał" się dziewczyny, która ma niby full czasu opiekując się dzieckiem i teściem. Nie wiem, czy pójście do pracy dla męża tej pani byłoby zbytnim obciążeniem, zwyczajnie tego nie wiem. Na jego miejscu ja bym poszła. Ale on nie jest mną a ja nim.---------- Dopisano o 21:33 ---------- Poprzedni post napisano o 21:29 ---------- Ależ oczywiście, że masz prawo. Ale czy nie chciałabyś, żeby twoje posty miały sens? Bo ja też o wielu rzeczach mam blade pojęcie i mogłabym o nich pisać, ale wstyd dać jakąś plamę i nie piszę. Ale ty to nie ja, co jest pieknym przykładem do tego co pisałam poprzednio.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! |
|
|
|
#1962 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 285
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Jakieś 3 lata temu też wzięłam udział w tej akcji jako wolontariuszka (chociaż nie wiem, czy w swoim przypadku mogę użyć tego słowa... raczej nie... może jako pomocnik?) za namową koleżanki. Właściwie to nie chciałam, ale dałam się namówić, bo wolontariuszka, z którą miała chodzić po rodzinach moja koleżanka ja po prostu wystawiła, a koleżanka nie chciała sama (czemu się nie dziwię - chodzić po domach, obcych ludziach, zimą, po ciemku... i to często w miejscach, które nie cieszą się najlepszą opinią... Brrrr... Ale to już inny temat. A co nas wtedy spotkało to też historia na inny wątek :roleyes: ).
No i krótko mówiąc, po całej tej akcji pozostał mi olbrzymi niesmak... W jednej z rodzin, Pani, z którą przeprowadzałyśmy wywiad powiedziała coś, co jakoś tak mocno nie pasowało do tej idei SzP a brzmiało mniej więcej tak, ze ona nie chce ryby, ale wędkę... Pracę, mimo, ze niskopłatną, ale miała, na opłaty i jedzenie było ją stać. Żyła z synem w bardzo ładnym, czystym, ładnie urządzonym mieszkaniu (w pierwszym momencie można się było zdziwić, że potrzebują pomocy) skromnie, ale na szczęście było ich stać na podstawowe rzeczy - jedzenie, ubrania, opłaty itp. Mówiła, że ona nie chce paczek z jedzeniem (mieli, co do garnka włożyć), ubraniami (po co jej uzywane ubrania, które często nie pasją, mimo, że rozmiar dobry) czy kosmetykami. Jej przydałaby się taka pomoc, żeby mogła łatwiej dostać się do specjalisty (chorowała przewlekle), zeby syn miał lepszą edukację (nie stać jej było na opłacenie dodatkowych zajęć, lekcji języka, zapewnić mu lepszą edukację i tym samym strat w życie), żeby mogła dostać lepiej płatną pracę, to sobie sama najlepiej pomoże... A tego SzP nie uwzględnia... Może się mylę, bo tylko raz brałam udział, ale z tego co pamiętam, to arkusze, które wypełniałyśmy z koleżanką (wywiady) to nie uwzględniały innych form pomocy niż te podstawowe typu jedzenie, sprzęty itp, nazwijmy to "rybne", o "wędkowych" formach pomocy nie było nic. No więc, generalnie ta rodzina jakoś tak nie bardzo nadawała się do SzP, bo w skrajnej nędzy i brudzie nie żyli, alkoholizmu tam nie było, dziadostwa też nie, na głowę im się nie lało i nie sypało, gromadki małych dzieci też nie... Ale odniosłam wrażenie, że to właśnie takim ludziom należy się pomoc... Żyją biednie, ale starają się mimo tego żyć godnie i wyjść jakoś z tej swojej biedy, a nie dopraszają się o głośno pomoc typu nowy tv, pralka itp.Myślę, ze problem tkwi w systemie, bo najłatwiej dać paczkę z jedzeniem czy zabawkami dla dzieci i mieć poczucie, ze się spełniło dobry uczynek... Ale problem jest dalej, bo zabawki nie zmienią sytuacji i przyczyny nie zlikwidują... Na spotkaniu świątecznym dla wolontariuszy SzP, gdzie spotkały się różne osoby z tej akcji (różny koordynatorzy, z niższego i wyższego szczebla, z niższego to w większości uczniowie licealiści, studenci, którzy zajmowali się chodzeniem po domach i zbieraniem wywiadów) odniosłam wrażenie, że to jakaś szopka i mydlenie oczu... Słuchając, co ci ludzie mówili o pomocy biednym odniosłam przykre wrażenie, że oni rzeczywiście wierzą w to, ze jak dadzą biednej rodzinie lodówkę czy jedzenie to przez to bardzo zmienią ich życie i ci ludzie staną się mniej biedni. Że SzP to prawdziwa walka z biedą. A najbardziej przykre wrażenie zrobili na mnie kierownicy akcji (ci z wyższych szczebli) - widać, ze były to osoby dobrze sytuowane, wykształcone, mające świetne posady i generalnie wiodący szczęśliwe życie, tylko do pełni szczęścia brakowało im poczucia bycia dobrym samarytaninem, a szp im to umożliwiała łatwym sposobem. Bo ta ich pomoc taka była powierzchowna... Gruntowne dokopywanie się do problemów biedy, zmiana sposobu życia i myślenia ludzi, zmiana ich postawy roszczeniowej, aktywizacja, wyciąganie z marazmu, z alkoholizmu, patologii, uświadamianie (!) - czasami mam wrażenie, ze w tej szlachetnej paczce powinny się znajdować prezerwatywy i tab. antykoncepcyjne - to jest już za skomplikowane. Po co sobie mącić umysł takimi niemiłymi tematami... lepiej dać paczkę i mieć spokój, i poczucie dobrze spełnionego obowiązku :/No to się rozpisałam... W sumie chciałam krótko, ale jakoś tak mi wyszło...
__________________
|
|
|
|
#1963 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: ZAGRANICO
Wiadomości: 10 481
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
Czekaj, czekaj. Czy celem Szlachetnej Paczki jest implementacja jakiejś dlugofalowej strategii walki z biedą? Moim zdaniem chodzi tu po prostu o to, by chociaż raz w roku osoby najbardziej potrzebujące, ubogie, w mniejszym stopniu odczuły skutki ubóstwa. Miły uczynek i tyle. Ktoś odczuwa taką potrzebę, to może pomóc i tyle. Dobra, nie wszyscy rodzice są super zaradni (jak Wasi, domniemam), nie każdy ma 1500 sposobów na życie. Czy powinniśmy skazywać dzieci na potępienie i ubóstwo, nawet w Święta, tylko dlatego że mają niezaradnych rodziców? A te, które czepiają się opiekujących się chorymi i niepełnosprawnymi, to po prostu pojęcia nie mają zielonego ![]() Nie rozumiem tego narzekania i drwin. Nie chcecie pomagać- nie pomagajcie. Są inne przedsięwzięcia. Do wyboru, do koloru.
__________________
Petersburski bogacz uchodzący za mecenasa sztuki, zaprosił kiedyś na filiżankę herbaty Henryka Wieniawskiego i jakby mimochodem, dodał: - Może pan także wziąć ze sobą skrzypce. - Dziękuję w imieniu skrzypiec, ale one herbaty nie piją! PRZYNAJMNIEJ ≠ BYNAJMNIEJ
|
|
|
|
|
#1964 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 5 103
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
|
|
|
|
|
#1965 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 285
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
Cytat:
Mogę się pod tym z całą stanowczością podpisać ---------- Dopisano o 22:40 ---------- Poprzedni post napisano o 22:29 ---------- Cytat:
Ale jak czytam te przytaczane przypadki to... sama ma ochotę zgłosić się do tej paczki Jakbym przeliczyła dochody to wyszłoby mniej niż u niektórych "potrzebujących" a przydałby się nowy telewizor, wkrótce wyłączą sygnał analogowy, cyfryzacja i te sprawy Jak baaardzo bym się ucieszyła na święta!
__________________
Edytowane przez Inkarnatka Czas edycji: 2012-11-18 o 22:42 |
|||
|
|
|
#1966 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 18
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
A szlachetna paczka odpisała mi, że nie dowiem się kto wyraża zgodę. Najpierw daje paczkę, potem wolontariusz zda mi relację i może dostanę dane a może nie. Kpina. Nie chce tego komentować bo nóż się otwiera normalnie. |
|
|
|
|
#1967 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: ZAGRANICO
Wiadomości: 10 481
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
__________________
Petersburski bogacz uchodzący za mecenasa sztuki, zaprosił kiedyś na filiżankę herbaty Henryka Wieniawskiego i jakby mimochodem, dodał: - Może pan także wziąć ze sobą skrzypce. - Dziękuję w imieniu skrzypiec, ale one herbaty nie piją! PRZYNAJMNIEJ ≠ BYNAJMNIEJ
|
|
|
|
|
#1968 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 5 103
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Paczki, które trafiają do magazynu są następnie układane dzielnicami w danym mieście, tak by łatwiej je było rozwozić. Absolutnie nie są otwierane!
Po wyborze rodziny wolontariusz ma obowiązek przekazać darczyńcy informację czy podpisała ona zgodę na jego wizytę czy nie. W razie gdy darczyńca bardzo chciał odwiedzić a zgody nie było zdarzały się rezygnacje z przygotowania pomocy. Wtedy taka rodzina trafia z powrotem do bazy, chociaż oczywiście jest to dodatkowy problem dla nas wolontariuszy, a całe zamieszane zmniejsza szansę rodziny na otrzymanie pomocy. Kolejna sprawa to różne motywacje pt. "o to ja was wspaniały dobrodziej! patrzcie ile mi zawdzięczacie i dziękujcie na kolanach". Oczywiście jest to przykład trochę przejaskrawiony, ale wtedy nawet w przypadku podpisania zgody przez rodzinę decyzja o spotkaniu należy do wolontariusza. I jak nietrudno się domyślić jest negatywna. |
|
|
|
#1969 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
|
|
|
|
|
#1970 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: ZAGRANICO
Wiadomości: 10 481
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
Nie chcesz- nie bierz udziału w akcji. Proste jak drut.
__________________
Petersburski bogacz uchodzący za mecenasa sztuki, zaprosił kiedyś na filiżankę herbaty Henryka Wieniawskiego i jakby mimochodem, dodał: - Może pan także wziąć ze sobą skrzypce. - Dziękuję w imieniu skrzypiec, ale one herbaty nie piją! PRZYNAJMNIEJ ≠ BYNAJMNIEJ
|
|
|
|
|
#1971 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
Moja znajoma jest nauczycielką, stara się naprawdę pomagać, podchodzić z sercem do dzieci z biednych, patologicznych rodzin, w podziękowaniu często gęsto wyzwisko lub aroganckie traktowanie się dostaje
|
|
|
|
|
#1972 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 18
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Nie wiem czy można podawać nr rodzin, jeśli ktoś będzie chciał chętnie podam bo mam spisane. Rodzina spłaca ciągnik. Druga rodzina spłaca kombajn. Nie wiem ile kosztuje taka nówka, ale pewnie nie mało. I przypomina mi się pewny reportaż z telewizji "nie mamy z czego żyć za ostatnie pieniądze postawiliśmy budynki gospodarcze, ostatnie 400 tysięcy".
A co myślicie o "Pani jakaś tam i Pan jakiś tam wychowują 7 dzieci syn 37 lat, córka 36 ......" i prosimy o buty dla dzieci rozmiar 45
|
|
|
|
#1973 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 4 158
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
http://www.wiosna.org.pl/main/pl/sec/206.htm Możesz się zgłosić i charytatywnie pomagać temu synowi w nauce. Jeśli uważasz że taka pomoc będzie właściwsza. Cytat:
Cytat:
__________________
I spent my whole childhood wishing I was older. Now I'm older, it sucks. Edytowane przez titina Czas edycji: 2012-11-19 o 08:04 |
|||
|
|
|
#1974 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 9 544
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
Moze pan iśc do pracy, na pełen etat, na pół, lub pani, lub oboje na pół lub 3/4 etatu w pracy zmianowej. Są też żlobki. |
|
|
|
|
#1975 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
A z reguły to jest naprawdę super patrzeć jak się te dzieciaki cieszą. W tamtym roku brałam udział w szpitalnej akcji bozonarodzeniowej (na choince wisiały karteczki z prośbami dzieci). I specjalnie wyszłam od męża, żeby popatrzeć na rozdawanie prezentów Ale się te dzieci cieszyły, miło było popatrzeć, naładowało mnie to energią Czasem nie wiadomo czy takie prezenty to większa radość dla darczyńczy czy obdarowanego. Czasem pomagając innym pomagamy też sobie, banał, ale tak jest.Cytat:
Tak jak ktoś tam nie będzie mógł uwierzyć, że np nie potrafisz schudnąć, nie umiesz się nauczyc maty lub angielskiego, nie potrafisz rozmawiać z ludzmi lub jesteś niemiła (to tylko przykłady, wstaw sobie co chcesz, coś znajdziesz, bo nikt nie jest idealny). Wejdz sobie na mamę z klasą, to nawet vixen moze ci opowiedzieć jak to jest opiekować się tylko dzieckiem. Ciekawe dlaczego mamy małych dzieci takie niewyspane i zmęczone, nie? Niezaradne są chyba Możesz też poczytać jak to łatwiutko jest dostać miejce w żłobku czy przedszkolu i jaki ogrom tych placówek jest w mniejszych miejscowościach. Powtórzę, są ludzie mniej i bardziej zaradni, a jesli ktoś mniej, to co, od razu "na odstrzał"? Bo w idealnym społeczeństwie, zaradnym i pracowitym nie ma miejsca dla takich łamag życiowych? Bo im się nie należy trochę radochy? No wg niektórych się nie należy. I dobrze. Obyśmy wszyscy wszyscy zawsze zdrowi i zaradni byli. Drabineczka, wez no ogłoś składkę na odkurzacz dla siebie, moze nawet coś ci dorzucę.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! Edytowane przez Luba Czas edycji: 2012-11-19 o 08:37 |
||
|
|
|
#1976 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 9 544
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Nie wierze bo nie wierze, mam swoje lata, mam małe dzieci, męża, pracę.
Wiem ile uwagi i pracy wymaga małe dziecko, wiem ile potrzebuje osoba sparalizowana. Wiem jak trudno sie dostac do z żłobka lub przedszkola, wiem tez ze nie jest to niemozliwe. I tak uwazam że ci ludzie sa niezaradni, i biedni na własne zyczenie! Za przeproszeniem po to zebyśmy zyli na jakims poziomie, mąż pracuje prawie cały czas, ja pracuję też ( co prawda TYLKO etat, pełen), jestem w stanie ogarnąc dom, ugotowac, ogarnąć siebie i opekowac sie dziećmi. Pracowałam praktycznie przez całe ciążę. Więc nie mów mi że nie rozumiem że nie rozumiem, ze zycie jest ciężkie, bo wiem że jest, ale ci ludzie sa nieodpowiedzialni, zasłaniają sie dziecmi i ojcem bo nie chca pracować. Na parwdę nie mam zamiaru pomagać komus takiemu, nie widze tez sensu w takiej pomocy, ba widzę w tym duże niebezpieczeństwo eskalacji żądań. |
|
|
|
#1977 | |||
|
Ekspert GotowaniaNaGazie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Wsi spokojna, wsi wesoła...
Wiadomości: 9 363
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Że w rodzinie z alkoholizmem (a do tego wprost przyznały się niektóre rodziny i nawet nie chce mi się myśleć ile ich jest więcej) to nawet czekoladę dla dziecka się wyniesie i sprzeda. I że zanim się pokaże tym dzieciom te prezenty to TRZEBA coś zrobić z daną sytuacją. A jak się nie da, to przynajmniej nie zachęcać do pozostawania w niej. SzP w co drugim ogłoszeniu ma być dostawcą pampersów i łóżeczek a nie "sprawiać dzieciom radość". Kiedy dzieciom zaczyna brakować na chleb, to się idzie do pracy a nie robi kolejne. Wiele rodzin to robi z rozmysłem - to jest dopiero trudne. |
|||
|
|
|
#1978 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 9 544
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Przypomniała mi sie jeszcze jedna sytuacja, ze studiów, strasznie mnie to wkurzało.
Na studiach pieniedzy duzo nie miałam, studia trudne, wymagające, godzin dużo, mozliwości zarobku praktycznie tylko w wakacje, utrzymywali mnie rodzice, swoje pieniądze miałam tylko na zachcianki. Oszczędzałam wiec kazdy grosz. Często stołowałam sie w barach mlecznych- kiedyś było tam bardzo tanio ze wzgledu na dopłaty, na początku dziwiło mnie dlaczego w barach poza posiłkami sprzedają tez czekolady i kawę. Zrozumiałam jak przyszli ludzie otrzymujący bony obiadowe z MOPS-u, nie brali posiłków, za bony wzieli kawy i czekolady. Na pytanie dlaczego nie biora jedzenia padła odpowiedz, my takiego świństwa jeśc nie będziemy. Czyli jedzenie bylo dobre dla studentów, emerytów, osób pracujacych ( w barach mlecznych jada wiele osób dość zamoznych, właśnie dlatego że jest smacznie, tanio i po domowemu). Ale nie było odpowiednie dla wyrafinowanych podniebień klientów MOPS-u. Niestety pomagac trzeba umiec i pomaganie to nie słodkie odruchy serca, radość i piekne wspomnienia, to trudna i niewdzięczna praca. Zainteresowanych odsyłam do wywiadów z panią Janiną Ochojską. |
|
|
|
#1979 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
Cytat:
Martwisz sie o czyjeś pieniądze? Bo przypominam, że tu nie chodzi o pieniądze państwowe ale takie z prywatnej kieszeni. A co biedy na własne życzenie, to nie mnie to oceniać. Cytat:
![]() Zapraszam do pomocy, do czytania blogów osób które odwiedzały misje i na miejscu pomagały budować sali przedszkolne.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! Edytowane przez Luba Czas edycji: 2012-11-19 o 09:59 |
|||
|
|
|
#1980 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 4 735
|
Dot.: Sens pomocy ubogim (na własne życzenie?) - "Szlachetna Paczka"
Cytat:
I teraz uczciwie raczka do góry- która mega skrupulatnie przestrzega wszystkich badań koniecznych w danym wieku ? ( ja tej ręki nie podniosę) ot wziełam pierwsze lepsze z brzegu dla kobiet w ok 30 tki
![]() albo Twój mąż/ojciec/mama/itp? (bije do wszystkich) Już widze te tabuny kobiet ustawiających się do gina na cytologię,albo do dentysty na badanie kontrolne,przeciez jak ząb nie boli to po co ? Przypuszczam ze niejedna z Was ma w domu palacza? Jak przypałęta się rak to po co leczyć ..przeciez wiedział jeden z drugim czym grozi fajczenie.domyślam sie jedna z drugą pierwsza byłaby pierwsza by odmówić leczenie bliskiej osobie.że płaci składki? no i co z tego ? przeciez to na własne zyczenie te wszystkie choroby przykłady mozna mnozyc i mnożyć a cała akcja ma w tytule słowo->szlachetna no właśnie by nie wyrzygiwać temu dziecku tej kostki czekolady z orzechem bo przecież mu sie nie należy |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:41.









), i schorowaną mamę - leżącą, wymagającą opieki non-stop (dostaje rentę albo emeryturę). I wyobraźcie sobie że jakimś cudem kobiecina sobie niesamowicie po prostu daje radę - dorabia zdalnie z domu, ogarnia wszystko, płaci rachunki w terminie, w domu jest czysto tak, że można jeść z podłogi, jest obiad, jest ciasto zrobione, jest wszystko praktycznie. I mimo bardzo ciężkiej sytuacji nie robi z siebie inwalidy niezaradnej życiowo - i to jest postawa godna podziwu. A mało tego - jest tak zadbana, i ona i dzieci, że w życiu nikt by nie powiedział, że jest u nich tak ciężko. Ma włosy ułożone, ubrana modnie, schludnie, paznokcie pomalowane, ona pomalowana.
), mądrzy (jak Kasia uczy się na same piątki i szóstki, to wszyscy inni też powinni tak się uczyc, bo jeśli ona potrafi to inni też 
W jednej z rodzin, Pani, z którą przeprowadzałyśmy wywiad powiedziała coś, co jakoś tak mocno nie pasowało do tej idei SzP a brzmiało mniej więcej tak, ze ona nie chce ryby, ale wędkę... Pracę, mimo, ze niskopłatną, ale miała, na opłaty i jedzenie było ją stać. Żyła z synem w bardzo ładnym, czystym, ładnie urządzonym mieszkaniu (w pierwszym momencie można się było zdziwić, że potrzebują pomocy) skromnie, ale na szczęście było ich stać na podstawowe rzeczy - jedzenie, ubrania, opłaty itp. Mówiła, że ona nie chce paczek z jedzeniem (mieli, co do garnka włożyć), ubraniami (po co jej uzywane ubrania, które często nie pasją, mimo, że rozmiar dobry) czy kosmetykami. Jej przydałaby się taka pomoc, żeby mogła łatwiej dostać się do specjalisty (chorowała przewlekle), zeby syn miał lepszą edukację (nie stać jej było na opłacenie dodatkowych zajęć, lekcji języka, zapewnić mu lepszą edukację i tym samym strat w życie), żeby mogła dostać lepiej płatną pracę, to sobie sama najlepiej pomoże... A tego SzP nie uwzględnia... Może się mylę, bo tylko raz brałam udział, ale z tego co pamiętam, to arkusze, które wypełniałyśmy z koleżanką (wywiady) to nie uwzględniały innych form pomocy niż te podstawowe typu jedzenie, sprzęty itp, nazwijmy to "rybne", o "wędkowych" formach pomocy nie było nic. No więc, generalnie ta rodzina jakoś tak nie bardzo nadawała się do SzP, bo w skrajnej nędzy i brudzie nie żyli, alkoholizmu tam nie było, dziadostwa też nie, na głowę im się nie lało i nie sypało, gromadki małych dzieci też nie... Ale odniosłam wrażenie, że to właśnie takim ludziom należy się pomoc... Żyją biednie, ale starają się mimo tego żyć godnie i wyjść jakoś z tej swojej biedy, a nie dopraszają się o głośno pomoc typu nowy tv, pralka itp.
- to jest już za skomplikowane. Po co sobie mącić umysł takimi niemiłymi tematami... lepiej dać paczkę i mieć spokój, i poczucie dobrze spełnionego obowiązku :/
Nakarm pieska...


