|
|
#481 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
![]() Drugi chcialabym miec w domu. Rodziłam w państwowym szpitalu,w pokoju do porodów rodzinnych,wnętrza średnie,ale atmosfera fajna Tego dnia było duzo porodów,więszkość cc,miałam spokój świety Przy wyborze kierowałam się wlasnie tym,kto tam pracuje,miałam okazję już troche tych ludzi poznać,reszta była sprawą drugorzędną.
__________________
...i jest ![]() Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka. |
|
|
|
|
|
#482 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
![]() najstarszy mój ma 22 lata, prehistoria, wtedy to naprawdę była rzeźnia, nikt się nie przejmował rodzącą. Teraz jest luksus ![]() Cięcia się ponoć nigdy nie czuje bo tną w szczycie skurczu. Wiesz, że oni nacinali nożyczkami!? Nie skalpelem, tylko takimi nożyczkami i przez to tak się fatalnie goiło i bolało bo miałyśmy zmiażdżone tkanki ! Jak sobie to przypomnę, to mam ochotę mordować. Jak teraz małą rodziłam i napisałam na karcie przy przyjęciu, że nie wyrażam zgody na cięcie i żadne interwencje chirurgiczne to mnie lekarz (taki jakiś młody cwaniaczek) spytał: a jak będę musiał naciąć? Ja mu na to, że urodziłam dziecko bez nacięcia i da się, a on dalej, że jak będzie musiał??? To mu powiedziałam (a wkurzona byłam jak osa bo adrenalina działała): jak se pan doktor da naciąć małego, to potem może mnie ciąć po mojej ci..... Obraził się ![]() Przy porodzie był 2 minuty i jeszcze się mojemu mężowi poskarżył, że ma zonę agresywną i zeby uważał :P
|
|
|
|
|
|
#483 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 788
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Nie jestem "tam" rozwleczona, tylko taka sama jak przed ciaza i porodem.Cytat:
Wizja nacinania troche mnie przerazala, ale ostatecznie stalo sie to na moich oczach Jak dostalam partych, to poprosilam o lustro. I chyba nie bylam pierwsza osoba, ktora wpadla na taki pomysl, bo mieli duze lustro na stojaku w pogotowiu. Widzialam moment naciecia. Nic strasznego w sumie, ale jak w pierwszym momencie zobaczylam nozyce, to nie powiem, podskoczylo mi cisnienie. Po nacieciu mala szybko sie wydostala.Ja bym mamy o przebieg porodu nie pytala, bo tego sie raczej nie dziedziczy. W moim otoczeniu porody corek roznia sie od porodow matek. U mnie to samo. Moja matka miala za kazdym razem problem z wyparciem dziecka, pierwszy porod trwal u niej 12 godzin. Ja rodzilam 30 godzin, z przygodami bo na 7 cm rozwarcie sie zatrzymalo i musialam dostac oxy, problemow z wyparciem mlodej zadnych nie mialam. dobrarada ja mialam ciecie po prawej stronie. |
|||||
|
|
|
|
#484 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Dobry tekst
ale ja bym się bała bo znając polskie szpitale taki patafian mógłby sobie olać problemy przy porodzie jakby się jakieś pojawiły... Urażona męska duma nietykalnego lekarza, coś strasznego.
|
|
|
|
|
#485 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#486 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Drabineczko ja Ci mogę pdoac tylko statystykę ze szpitala w ktorym rodziłam :
23,9% cc, 72% porody rodzinne, 28% porodów z oksytocyną , 65% nacięcie krocza (poród I) , 20% nacięcię krocza u wieloródek, 24,2 % poród z zzo
__________________
...i jest ![]() Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka. |
|
|
|
|
#487 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
cooooooooooooooooo O.O to naprawdę duży procent pierworódek ma nacięcie...
|
|
|
|
|
#488 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 1 011
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 22:13 ---------- Poprzedni post napisano o 22:12 ---------- Cytat:
czyli coś się poprawiło, na to wygląda
__________________
No, I'm no ones wife But oh, I love my life And all that jazz |
|||
|
|
|
|
#489 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Dane z 2010 r
__________________
...i jest ![]() Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka. |
|
|
|
|
#490 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 119
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
Co do znieczulenia, ... co z tego, że są wskazania, co z tego, że kobieta chce zapłacić, jak lekarz jest oszołomem i za żadne skarby świata się nie godzi...? W moim mieście jest taka sytuacja, lekarze załamują ręce...pacjentki rodzą we wszystkich okolicznych miastach, tylko nie w swoim...choć szpital piękny, nowoczesny- to nie ma wielu chętnych... |
|
|
|
|
|
#491 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
To i tak mnie przeraża, czas zadbać o elastyczność już dziś
|
|
|
|
|
#492 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 7 243
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Z tym "dziedziczeniem" porodów to loteria jest.
Moja mama - męczarnia kilkanaście godzin, miesiąc przed terminem (taka wredna byłam ^^). Jej siostra - męczarnia, trochę przed terminem. Ich mama - 2x męczarnia, jedna trochę przed terminem a druga przenoszona. Mama ich mamy - 2x męczarnia, przy drugiej prawie zeszła, w terminie. Ale jeszcze weźmy pod uwagę mamę ich ojca - 2x męczarnia, jeden w teminie a drugi przenoszony. Od strony mojego taty: mama taty trzy porody miała, każdy w terminie i dosłownie wykasływała z siebie te dzieci, na totalnym luzie. Jej córka (czyli siostra taty) jeden miała ciężki i sporo przed terminem, kleszczami wyciągali chłopaka i uszkodzili mu oko . Drugi miała cc bo się problemowo zrobiło. Czyli zupełnie inaczej niż jej matka. A siostry matki mojego ojca (a było ich kilka) miały tak samo lajtowe porody jak moja babcia. |
|
|
|
|
#493 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 788
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
I porod w miare mozliwosci (bo nie zawsze sie da zrobic tak jak rodzaca sobie zyczy- czyli np rodzenie bez nacinania czy bez CC) przebiega wg tego planu. I zdarza sie, ze kobieta chce znieczulenie a lekarz jej powie "juz jest za pozno" i moga zaoferowac wtedy tylko gaz ale nikt raczej nie odmawia znieczulenia jak konca porodu nie widac a rodzaca wczesniej zglosila, ze chce znieczulenie. Taki plan powinien byc obowiazkowy i lekarz powinien sie go trzymac. I w takim planie tez powinna byc wpisana cesarka ze wskazan lekarskich i wtedy zaden kretyn nie moglby jej odmowic bo jesli by to zrobil, ponioslby konsekwencje. |
|
|
|
|
|
#494 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Ja byłam porodową masakrą, przenoszonym klocem, ważyłam tyle że olaboga.
Ale wiem że mama jakoś to zniosła i niedługo po porodzie poszła pod prysznic i tak dalej
Edytowane przez 201604181004 Czas edycji: 2012-12-16 o 22:26 |
|
|
|
|
#495 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Martynka ja to nie ma planu porodu w PL ? jasne,ze jest
__________________
...i jest ![]() Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka. |
|
|
|
|
#496 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 7 243
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Dziewczyny, bo wy dzieciate i ogarniacie umysłem takie rzeczy... pomóżcie, co?
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...&postcount=907
|
|
|
|
|
#497 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
ale kot mojej mamy radził sobie z zabezpeiczeniami na rzepy szybciej niz ja ![]() to drugie wygląda na kiepskie ,ta ostatnia jesli dobrze kojarzę -wsuwasz pasek i zasuwasz taki przycisk na mocowaniu
__________________
...i jest ![]() Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka. |
|
|
|
|
|
#498 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Mój poród (sn) był jest dla mnie traumą. Na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie następnego. Był krótki, bo ledwie 4 h od pierwszego bólu w domu, a parte 20 min. Określono go jako trudny, dziecko urodziło się na całe szczęście w dobrym stanie, zdrowe i dostało 9 pkt. To były najgorsze chwile w moim życiu, mimo że zakończone czymś najwspanialszym. Na dzień dzisiejszy mówię nigdy więcej porodu sn
|
|
|
|
|
#499 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 412
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
Zawsze nacina się nożyczkami. No chyba że chodzi Ci o zwykłe do papieru![]() drabineczkapytałaś czy to widać że pęka. Widać raczej kiedy trzeba naciąć kroczę, tkanka jest niepodatna na rozciąganie, bieleje i jest napięta gdy główka napiera. Nie zawsze trzeba nacinać krocze, czasami trzeba dać po prostu czas żeby tkanki się rozciągnęły, ale ludzie się wszędzie spiesza, szybciej! No ale nie można też przedłużać zbytnio, no i pękniecie... Nie wiem czy nadal rutynowo nacinają krocze w szpitalach, u mnie nie. |
|
|
|
|
|
#500 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 119
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
Jest? To chyba ktoś za mnie to wypełnił, bo nic takiego nie pamiętam, pamiętam, że babeczka zapisywała, czy zgadzam się na nacięcie jak będzie konieczne a o cesarkę, czy wyrażam na nią zgodę zostałam zapytana podczas porodu, jak wynikło, że nie ma progresu - to powiedziałam, żeby robił cesarkę i tyle. |
|
|
|
|
|
#501 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 23 776
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
stookrotka, z tego co czytam to jest to raczej rutynowe w Polsce nadal, ale nie w kazdym szpitalu. Moja kuzynka prosiła o ochronę krocza położną ale niestety nie ćwiczyła całą ciążę i w pewnym momencie zostało powiedziane - albo panią natnę, albo pani pęknie
|
|
|
|
|
#502 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 119
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
Moja mama popękała sama z siebie i zawsze mówi, że jakby nacięli wcześniej to połowy bólu by jej oszczędzili, a tak okropnie głębokie pęknięcie, źle zaszyte - pękało potem jeszcze w czasie gojenia...to jest masakra dopiero. |
|
|
|
|
|
#503 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 21 347
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
W Łodzi tnie się rutynowo w prawie wszystkich państwowych szpitalach. Ochrona krocza to tyle o ile w prywatnych.
|
|
|
|
|
#504 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 23 776
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
Tylko mówię, że fajnie, że nie była to rutyna - tylko konieczność.Moja kuzynka zapłaciła tylko 300 zł za poród rodzinny czyli prywatna sala, nawet położnej nie musiała płacić. I ochrona krocza jednak była. Więc nie każdy państwowy taki zły no nie :E Edytowane przez chwast Czas edycji: 2012-12-16 o 22:52 |
|
|
|
|
|
#505 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
a ja nie płaciłam nic ,tzn. opłata za poród rodzinny była dobrowolna
![]() http://www.benc.pl/czytelnia/661/pla...pisac-i-po-co/ ja pisałam w czerwcu 2011 r
__________________
...i jest ![]() Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka. |
|
|
|
|
#506 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 788
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Pytalam kolezanki i zadna nie miala takiego planu. To pewnie nie wszedzie jest takie cos.
Cytat:
Cytat:
No i czulam sie pewnie dzieki takiemu planowi, bo juz wszystko bylo z gory ustalone. Zapisali, ze chce znieczulenie, ze zgadzam sie na naciecie ale w ostatecznosci i ze w razie potrzeby zgadzam sie na CC (pod narkoza bo nie moge miec podawanego znieczulenia zzo). Wszystko wiedzieli i nikt mi tylka w trakcie nie zawracal. No i co najwazniejsze przestrzegali mojego planu. Taki plan, to powinna byc swietosc a nie, ze jakis doktorzyna sobie wymysli, ze sa wskazania do CC ale kobieta ma rodzic SN bo on tak chce, albo w planie jest znieczulenie a lekarz sie nie zgodzi. |
||
|
|
|
|
#507 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 444
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
Zaraz po opuszczeniu murów uczelni nie mógł nigdzie zagrzać dłużej miejsca. Zwalniał się sam z pracy w kolejnych szpitalach. Powodem było to, ze nie mógł znieść tego co się tam działo. Lekarze mieli pacjentów w tyłku, notorycznie źle diagnozowali, przepisywali leki na inne choroby ściemniając "lek jest na x ale na y też panu/pani pomoże" - za przepisywanie konkretnych leków mieli bonusy od firm farmaceutycznych. Lekarze w większości państwowych szpitalach wg niego są w takim samym marazmie jak panie z okienka w urzędach. Niektóre historie jakie opowiadał wołały o pomstę do nieba Cytat:
- panie doktorze chciałabym mieć cc - dobrze wykonamy niezbędne badania Jeśli badnia są ok to pacjentka miałaby cc. Jesli badania wyszłyby słabo lekarz odmawiałby cc. Natomiast nie mam wystarczająco wiedzy aby sprecyzować jakie badania powinny być wykonane w tej sytuacji. Cytat:
Szczegóły są nieważne. Najgorsze ze koleżanka dosłownie nienawidziła swojego bardzo wyczekiwanego dziecka - na szczęście poszła szybko do psychiatry. Zresztą do dziś nie mówi "kocham mojego syna" a jedynie "lubię". I tak nieźle, jeszcze niedawno mówiła "toleruję"
__________________
"Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jak kieszonkowiec, dziwka albo sprzedawca losów na loterię: to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć"
Edytowane przez Heledore Czas edycji: 2012-12-16 o 23:06 |
|||
|
|
|
|
#508 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Martynko z tego co moj gin mowił -taki plan jest obowiązkowy -w całej PL. Moze nie wszędzie tego przestrzegają,nie mam pojęcia. Wszytskie moje znajome,ktore ostatnio rodziły pisały z ginem albo połozną taki plan.
__________________
...i jest ![]() Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka. |
|
|
|
|
#509 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 119
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Cytat:
Moje zdanie jest takie, że wolałabym mimo wszystko profilaktyczne cięcie, niż wyjść z porodu popękana jak kebab...potem cały dół jest poszyty - więc lepiej się zastanowić, czy lepiej mieć jedną kontrolowaną bliznę, czy jednak popruć się gdzie się da i jak się da... Przed porodem zgodziłam się na nacięcie kiedy tylko będzie trzeba, bez żadnych sentymentów- no i cięciem się skończyło tylko trochę wyżej i nie w tą stronę ![]() Stokrotka, może ten plan o którym mówisz, to są te pytania na które odpowiadałam podczas porodu już. Leżałam z oksytocyną i faktycznie piguła wypełniała jakieś papierzyska... Edytowane przez DariaKom Czas edycji: 2012-12-16 o 23:12 |
|
|
|
|
|
#510 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 7 243
|
Dot.: Mój poród - mój wybór!
Dziękuję za odpowiedzi, kupię ten ostatni
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:57.





No i właśnie stokrotko mnie martwią te nacięcia czy to na brzuchu czy na kroczu.
i właśnie, marzy mi się położna która zadba o krocze, bo rozcinanie bo lekarzowi wygodnie, chyba bym pozabijała personel...
Przy wyborze kierowałam się wlasnie tym,kto tam pracuje,miałam okazję już troche tych ludzi poznać,reszta była sprawą drugorzędną.




odnośnie pękania i nacinania, ktoś wie?




. Drugi miała cc bo się problemowo zrobiło. Czyli zupełnie inaczej niż jej matka.
Tylko mówię, że fajnie, że nie była to rutyna - tylko konieczność.
Szczegóły są nieważne. Najgorsze ze koleżanka dosłownie nienawidziła swojego bardzo wyczekiwanego dziecka - na szczęście poszła szybko do psychiatry. Zresztą do dziś nie mówi "kocham mojego syna" a jedynie "lubię". I tak nieźle, jeszcze niedawno mówiła "toleruję"


