Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI - Strona 18 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-12-21, 13:55   #511
cynamon_owa
Zadomowienie
 
Avatar cynamon_owa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 707
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Agatka, Medi- trzymam kciueki za Wasze egzaminy- teraz musi się udać!

jana- ale naturalne takie uczucie, przecież nie życzysz im # To takie uczucie niesprawiedliwoście, że dlaczego Tobie się nie udało a komuś innemu tak. Z czasem inaczej spojrzysz na to wszystko

fiolusiek-to najważniejsze
__________________
Nasze małe, niespełnione Szczęście
07.10.2012
"Zrozumiałem - by żyć musisz chwytać dzień..."


Edytowane przez cynamon_owa
Czas edycji: 2012-12-21 o 13:56
cynamon_owa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 14:04   #512
Mmedeah88
Wtajemniczenie
 
Avatar Mmedeah88
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 2 375
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Cynamonku, cieszę się, że Małe ma się dobrze. Musisz częściej tu zaglądać, bo się martwimy!

U mnie pierwszy napad płaczu zaliczony. Można więc uznać, że święta u mnie się już zaczęły...
Mmedeah88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 14:08   #513
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Cynamonku witaj kochana ciesze się że u Was wszystko dobrze


Cytat:
Napisane przez Mmedeah88 Pokaż wiadomość

U mnie pierwszy napad płaczu zaliczony. Można więc uznać, że święta u mnie się już zaczęły...
Medi co się stało kochana..
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 14:12   #514
cynamon_owa
Zadomowienie
 
Avatar cynamon_owa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 707
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Medi- wiem, należą mi się za milczenie ale ja nawet siły nie mam żeby z sypialni przyjść do pokoju z komputerem. Zapomniałam o laptopie chociaż on działa jakby chciał a nie mógł.



Meliitele, Hosenka - ciężko mi cokolwiek napisać, brak mi słów...

eliza, wika- dużo siły do walki z biurokracją...

iza- doczytałam o sytuacji w Twojej pracy... Szok. Mimo to gratuluję, że wracasz na swoje stanowisko

eseska- aż mi się gęba cieszy jak czytam o Twojej Zosi...


Średnio mi idzie nadrabianie- ale walczę dalej
__________________
Nasze małe, niespełnione Szczęście
07.10.2012
"Zrozumiałem - by żyć musisz chwytać dzień..."

cynamon_owa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 14:15   #515
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Dla mnie świeta się nie zaczęły, a już mam dość. Jutro zaczynamy przygotowywać potrawy wigilijne, a ja już mam lenia Wszystko już posprzątałam, ale okien nie umyłam Do najbrudniejszych nie należą, ale wole ten czas spędzić ze Stasiem

Macie sprawdzone przepisy na sałatę śledziową
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 14:20   #516
cynamon_owa
Zadomowienie
 
Avatar cynamon_owa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 707
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

anitaxas- chciałam się odnieść do Twojej wypowiedzi odnośnie życzeń świątecznych. Mam podobne odczucia do Twoich. Myślę, że gdyby wszysycy byli poinformowani o naszych # to chyba nikt "odważny" by się nie znalazł żeby życzyć szybkiego powiększenia rodziny
Z drugiej strony ja nigdy nie mam odwagi życzyć komuś tego typu rzeczy bo nie wiem czy właśnie ktoś nie stracił ciąży a ja o tym nie wiem, może ktoś nie może mieć dzieci i czułabym się bardzo niezręcznie gdybym nawet nieświadomie komuś sprawiła przykrość w tym temacie. Dlatego ja zawsze na koniec życzeń dodaję, że życzę żeby te najskrytsze marzenia się komuś spełniły Chyba, że jestem wtajemniczona w sprawy danej osoby i jestem z nią na tyle blisko, że moje życzenie nie sprawi bólu tylko podniesie kogoś na duchu- to wtedy jak najbardziej
__________________
Nasze małe, niespełnione Szczęście
07.10.2012
"Zrozumiałem - by żyć musisz chwytać dzień..."

cynamon_owa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 14:22   #517
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
nie ważne jest co się dostaje, za ile itp.
dla mnie ważne zawsze myślałam że się potrafię cieszyć ze wszystkiego. dokąd nie dostałam... zapalniczki. jak otworzyłam prezent to mnie wcięło. okazało się, że to MP3, ale mi wtedy tak mina zrzedła, że rodzice do tej pory mają ubaw jak wspominają
po świętach wymieniłam na cyfrówkę
mój brat jest melomanem z bzikiem totalnym (teraz faza: bibliofil - daje w październiku listę książek i mamy go z głowy ) i dla niego wszystkie nowinki zawsze były w dechę, więc mi też Mikołaj kupił... mnie było przykro, że tak "siłą rozpędu"

Cytat:
Napisane przez jana Pokaż wiadomość
a przecież nie powinno mnie smucić czyjeś szczęście, to okropne
nie okropne tylko ludzkie...

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
generalnie za wigilijnymi potrawami nigdy nie przepadałam i zazwyczaj z wigilii wracałam głodna.
a ja zawsze opchana jestem gigantycznie. wszystko lubię (oprócz kompotu z suszu ). niby postne a zawsze pękam

Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość
Jak tak dalej będzie coś się działo i będą mi tak często robić usg to Dzieciątko po urodzeniu będzie mi w nocy świecić tak będzie napromieniowane...
nie myśl tak... moje do połowy ciąży miało USG co 2 tygodnie... teraz niewiele rzadziej...
no takiej specjalnej troski jesteśmy

Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość
ale on ma inną wizję porządku niż ja więc ja tylko odwracam głowę od miejsc, które nie pokrywają się w naszych kanonach czystości
dobra idea!!!! tak właśnie trzeba do tego podchodzić

Cytat:
Napisane przez Mmedeah88 Pokaż wiadomość
U mnie pierwszy napad płaczu zaliczony. Można więc uznać, że święta u mnie się już zaczęły...

trzymaj się Mała....
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 14:24   #518
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Dla mnie świeta się nie zaczęły, a już mam dość. Jutro zaczynamy przygotowywać potrawy wigilijne, a ja już mam lenia Wszystko już posprzątałam, ale okien nie umyłam Do najbrudniejszych nie należą, ale wole ten czas spędzić ze Stasiem

Macie sprawdzone przepisy na sałatę śledziową
A co postanowiliście z tortem?
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 14:38   #519
cynamon_owa
Zadomowienie
 
Avatar cynamon_owa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 707
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Doczytałam o wizytach Perse, wieki i aduni-
Adunia- gratuluje córeczki

panika- ja też nie lubię kompotu z suszu I ryb wszelakich dlatego po kolacji Wigilijnej nigdy nie jestem pełna


A odnośnie prezentów to ja koncertowo się załatwiłam w tym roku Okazało się, że zamówiłam dla męża cz.I książki zamiast II I cz. już kończy, druga miała premierę 6 grudnia więc stwierdziłam, że będzie super prezent pod choinkę i co- zamówiłam nie to co potrzeba
Więc mąż tak czy siak o prezencie już wie bo musiał dzisiaj na pocztę iść odsyłać książkę żeby wymienili na drugą część. A, że specjalnie dla mnie sprowadzali ją z Polski to właściwą dostanę dopiero po Nowym Roku... A myślałam, że mózg kurczący się w ciąży to jakiś mit. Otóż nie
A ja tak podniecona byłam swoją przebiegłością, że aż mnie rozrywała duma od środka.... Hahah


kocur- gdzie jesteś?
__________________
Nasze małe, niespełnione Szczęście
07.10.2012
"Zrozumiałem - by żyć musisz chwytać dzień..."


Edytowane przez cynamon_owa
Czas edycji: 2012-12-21 o 14:40
cynamon_owa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 14:39   #520
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38240563]A co postanowiliście z tortem?[/QUOTE]
Siostra TŻ upiecze Może nie będzie taki artystyczny, ale przynajmniej pewny
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 14:45   #521
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość
też nie lubię kompotu z suszu
jak byliśmy mali z bratem to zatykaliśmy nosy i pilismy duszkiem, żeby tylko colę dostać

Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość
A myślałam, że mózg kurczący się w ciąży to jakiś mit.
też tak, w swojej naiwności, myślałam

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Siostra TŻ upiecze
super decyzja!!!
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 15:00   #522
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Siostra TŻ upiecze Może nie będzie taki artystyczny, ale przynajmniej pewny
Fajny pomysł. A teraz można dostać tyle ozdób fajnych, że wystarczy jakieś bazowe ciasto, nawet figurkę można dokupić czy coś.

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
jak byliśmy mali z bratem to zatykaliśmy nosy i pilismy duszkiem, żeby tylko colę dostać
Kompot z suszu to moja miłość

Umówiłam się z TŻem w mieście.
Porobimy małe zakupy, a potem znajomi o 19.
Tyle, że mnie boli łeb od tego kompa, zjadłam właśnie sernik i wciąż mam obawy, ile się utrzyma w moim żołądku i w ogóle nic mi się nie chce, a muszę umyć włosy :/ Koniecznie muszę się obciąć trochę, bo w ciąży mam takiego lenia do nich, że myję je 2-3 razy w tygodniu, kiedy zawsze normalnie myłam je codziennie. Plus jest taki, że na 2. dzień wyglądają ładnie, a jak nie mam czapki, to nawet bardzo ładnie, ale mimo wszystko męczą mnie już strasznie... Żal mi ich bardzo, bo tak ładnie się układają w loczki, ale mi włosy rosną szybko, więc pewnie na lato będą już takiej samej długości.

Edytowane przez ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Czas edycji: 2012-12-21 o 15:04
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 15:05   #523
cynamon_owa
Zadomowienie
 
Avatar cynamon_owa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 707
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
jak byliśmy mali z bratem to zatykaliśmy nosy i pilismy duszkiem, żeby tylko colę dostać
Ja nie musiałam pić- piłam kompot wiśniowy Za to raz mnie zmusili do zjedzenia karpia- tzn tata przygotował mi specjalny kawałek bez ości. Ile się przy tym stole uryczałam wtedy to moje- ja z tym karpiem rozciapanym w buzi, łzy się leją ale pozwolili mi wypluć i od tej pory nikt mnie nie zmusza już Dla mnie karp smakuje jak muł rzeczny- mułu w sumie nie próbowałam ale tak mi się właśnie smak kojarzy
__________________
Nasze małe, niespełnione Szczęście
07.10.2012
"Zrozumiałem - by żyć musisz chwytać dzień..."

cynamon_owa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 15:11   #524
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Haha wyobraziłam sobie, jak płaczesz nad tym karpiem :P
Rozumiem, że byłaś wtedy mała?

Ja lubię karpia, jest dla mnie jak kompot z suszu, dziwny, ale odświętny.

Choć w tym roku z pozycji łóżka wciąż nie czuję atmosfery świąt, nawet mimo choinki i innych takich.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 15:16   #525
cynamon_owa
Zadomowienie
 
Avatar cynamon_owa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 707
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38241279]Haha wyobraziłam sobie, jak płaczesz nad tym karpiem :P
Rozumiem, że byłaś wtedy mała?[/QUOTE]


Nie no, jasne- na pewno poniżej 8 lat miałam Później już bym sobie nie dała wcisnąć
Ja to w ogóle mam przeprawy z rybami- zerówka, może wcześniej- dostałam kanapkę z makrelą. Zjeść jakoś zjadłam bo szalałam przy przebojach Shazzy wtedy ale potem się koncertowo na dywan zerzygałam- i teraz nie wiem czy to od makreli czy od Shazzy było ...
__________________
Nasze małe, niespełnione Szczęście
07.10.2012
"Zrozumiałem - by żyć musisz chwytać dzień..."


Edytowane przez cynamon_owa
Czas edycji: 2012-12-21 o 15:18
cynamon_owa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 15:24   #526
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI


Ja mam złe wspomnienia tylko z czipsami bekonowymi. Nie jadłam ich od dobrych 15 lat i już chyba nigdy nie zjem :P
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 15:26   #527
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Perse czapka obowiazkowo Ja tez uwielbiam kompot z suszu Zawsze pije najwiecej
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 15:53   #528
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Cynamonowa grunt, że dobrze z dzidziolkiem

Fiol fajnie, że będziesz miała domowy torcik

Popiekłam wszystko, jutro mnie czeka przekładanie zaraz muszę się brać za obiad
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 15:54   #529
kooocur
Zakorzenienie
 
Avatar kooocur
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Nooo dotrałam do Was


Długi to był dzien dla mnie, ale bardzo przyjemny.

Dziduś nasz kochany pomachał nam dziś łapkami. Płakalismy z mężm oboje...ma dwie rece, dwie nogi, i nie uwierzyie było widac pięknie mozg podzielony na poł!!!

Byłam w szoku!!

Dzidek jest starszy o 3 dni i serce wali jak oszalałe 170 u/min.

Pożeniej poszłam mezowi kupić prezent na świeta a wyszłam z pieknym sweterkiem dla siebie.

Dodatkowo wlasnie przyszła paczka z zamówien z wizazu i wszystkie łaszki sa super


Oszaleje ze szcześcia!!!!
__________________
03.06.12 Aniołek Marysia

Jestem odbiciem Twojego serca, mamo!

Synuś
kooocur jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 16:00   #530
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Koocur super wiadomość
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 16:11   #531
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Cytat:
Napisane przez eseska Pokaż wiadomość
FIO! u nas ok! powoli wypracowujemy swoje rytuały. Zosia jak funkcjonuje jakie ma potrzeby i sie jej nie zaburza ( np budzeniem na jedzenie jak połozna mi kazała) to fajnie funkcjonuje. Jutro idziemy na 1 wizyte do lekarza. No i chyba dziecka swego nie głodze ( a miałam takie obawy) bo połozna przyniosła wage i wazy;ismy i przybrała wiecej niz wymagane minimum. Teraz spi i cos tam posapuje i mruczy. Jest kochana!!!!!! Uwielbiam ten jej usmiech choc wiem ze jeszcze nie świadomy i to jak wtula sie we mnie i ten jej zapach!!!! :love Nadal nie wierze ze jest juz z nami!!!!

Cytat:
Napisane przez adunia89 Pokaż wiadomość
My juz tez po wizycie, ale jeszcze nie w domu, wiec szarpie za tel. Wszystko ok, szyjka dluga i zamknieta, brzuch miekki, serduszko 150/min. Dzidzius pozostaje dziewczynka, na usg widzielismy podobno 3 wargi sromowe A potem buzka w 3D i teraz dopiero wydaje mi sie to takie realne... Mina zniesmaczona oczywiscie, po tatusiu
Super
Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość

A ja dostałam dziś prezent od Tż .... mam ZOSIĘ-misia z akcji KUP MISIA plus perfumy davidoff cool water
No dla tż
Cytat:
Napisane przez jana Pokaż wiadomość

a ja dzisiaj ryczę od rana, byłam u mojej gin po zaświadczenie o zdolności do pracy i jak siedziałam w poczekalni, wychodziła taka szczęśliwa para, ze zdjęciem z USG, przypomnialam sobie jak my też wychodziliśmy tacy szczęśliwi a potem zdruzgotani i w szoku, że maleństwo nie żyje...
ta para sprawiła, że tak mnie to zabolało a przecież nie powinno mnie smucić czyjeś szczęście, to okropne
Kochana
Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość


Ja w końcu zebrałam się żeby do Was napisać. Leżę sobie w łóżku plackiem cały czas bo od ostatniej wizyty w szpitalu znowu udało nam się tam wylądować. Eh... Młode rośnie szybko- dosłownie, bo już jest większe o jakieś 4-5 dni Jak tak dalej będzie coś się działo i będą mi tak często robić usg to Dzieciątko po urodzeniu będzie mi w nocy świecić tak będzie napromieniowane...
Ja czuję się fatalnie- w nocy nie śpię- no bo takim leżeniem wcale się nie męczę i jestem "wypoczęta". Więc w nocy walczę z mdłościami, zasypiam nad ranem, wstaję w południe, nic nie robię i tak mi mija dzień za dniem
Teraz czekamy na jakieś wieści od położnej bo mi ze wstępnych badań białko w moczu wyszło i wysłali dalej żeby zobaczyć o co chodzi No- i tak sobie powoli z Młodym żyjemy, mąż za to ledwo już zipie bo po powrocie z pracy sprząta, gotuje i zajmuje się nami- i chwała mu za to bo ja już bym z 10razy trzasnęła za sobą drzwiami a on cierpliwie znosi moje odpały Energii to mam tyle, że glonojad w akwarium to wręcz szaleje porównując go do mnie ale liczę, że w drugim trymesrze się rozpędzę trochę

A poważnie- narzekać może i narzekam ale trzymam się bo Młode jest najważniejsze
Fajnie że się odezwałaś
Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Nooo dotrałam do Was


Długi to był dzien dla mnie, ale bardzo przyjemny.

Dziduś nasz kochany pomachał nam dziś łapkami. Płakalismy z mężm oboje...ma dwie rece, dwie nogi, i nie uwierzyie było widac pięknie mozg podzielony na poł!!!

Byłam w szoku!!

Dzidek jest starszy o 3 dni i serce wali jak oszalałe 170 u/min.

Pożeniej poszłam mezowi kupić prezent na świeta a wyszłam z pieknym sweterkiem dla siebie.

Dodatkowo wlasnie przyszła paczka z zamówien z wizazu i wszystkie łaszki sa super


Oszaleje ze szcześcia!!!!
Super wiadmości:cmo k:


Miałam dzis wyjątkowo ciężki dzieńByłam w pracy po te bony,a jak wracałam to złamał mi się klucz w drzwiach od domuPrzyszedł teść i szwagier i musieli mi rozwiercić zamekTż mnie zabije
Zrobiłam też rano test i negatywny
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 16:13   #532
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Koocur gratuluje Cieszę się bardzo.
Pochwalisz się co zamówiłaś
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 16:20   #533
kooocur
Zakorzenienie
 
Avatar kooocur
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Eh dawno nie byłam tak szczęśliwa

Tak wklejam zdjęcia

Pierwsza tunika ala malinowa, sweterek oversize mietowy, bluzeczka bez ramiączek pomaranczowa ale też dłuższa i do tego taka zwykła tunika w paseczki do leginsów.

No i kupiłam s0bie duży luzny sweterek oversize też w takiej zieleni/mięcie..

O taki, ale na żywo wygląda zupełnie inaczej: http://www.perhapsme.com/marka/mohito/sweter-45126.html
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg d1218.jpg (23,5 KB, 12 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg d1397.jpg (59,0 KB, 13 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg d1310.jpg (24,3 KB, 10 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg d1258.jpg (40,1 KB, 10 załadowań)
__________________
03.06.12 Aniołek Marysia

Jestem odbiciem Twojego serca, mamo!

Synuś

Edytowane przez kooocur
Czas edycji: 2012-12-21 o 16:23
kooocur jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 16:23   #534
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Eh dawno nie byłam tak szczęśliwa

Tak wklejam zdjęcia

Pierwsza tunika ala malinowa, sweterek oversize mietowy, bluzeczka bez ramiączek pomaranczowa ale też dłuższa i do tego taka zwykła tunika w paseczki do leginsów.

No i kupiłam s0bie duży luzny sweterek oversize też w takiej zieleni/mięcie..
Bardzo fajne rzeczy
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 16:36   #535
jana
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2002-12
Wiadomości: 399
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Nooo dotrałam do Was


Długi to był dzien dla mnie, ale bardzo przyjemny.

Dziduś nasz kochany pomachał nam dziś łapkami. Płakalismy z mężm oboje...ma dwie rece, dwie nogi, i nie uwierzyie było widac pięknie mozg podzielony na poł!!!

Byłam w szoku!!

Dzidek jest starszy o 3 dni i serce wali jak oszalałe 170 u/min.

Pożeniej poszłam mezowi kupić prezent na świeta a wyszłam z pieknym sweterkiem dla siebie.

Dodatkowo wlasnie przyszła paczka z zamówien z wizazu i wszystkie łaszki sa super


Oszaleje ze szcześcia!!!!
cudownie
__________________
listopad 2012 ... skończył się cud

...mały chłopiec czeka na kwiecień
jana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 16:55   #536
Wika28
Zakorzenienie
 
Avatar Wika28
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Dziewczynki, bardzo się cieszę ze wszystkich wspaniałych wizyt nie nadrobię całego wątku, ale podczytywałam was i trzymałam kciuki

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38241124]

Tyle, że mnie boli łeb od tego kompa, zjadłam właśnie sernik i wciąż mam obawy, ile się utrzyma w moim żołądku i w ogóle nic mi się nie chce, a muszę umyć włosy :/ Koniecznie muszę się obciąć trochę, bo w ciąży mam takiego lenia do nich, że myję je 2-3 razy w tygodniu, kiedy zawsze normalnie myłam je codziennie. Plus jest taki, że na 2. dzień wyglądają ładnie, a jak nie mam czapki, to nawet bardzo ładnie, ale mimo wszystko męczą mnie już strasznie... Żal mi ich bardzo, bo tak ładnie się układają w loczki, ale mi włosy rosną szybko, więc pewnie na lato będą już takiej samej długości.[/QUOTE]
Moja Mama zawsze mówiła, że im częściej myje się włosy, tym bardziej się przetłuszczają może nie jest tak źle z tym Twoim myciem a jeśli włoski ładne, to szkoda ich obcinać


Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość
Ja nie musiałam pić- piłam kompot wiśniowy Za to raz mnie zmusili do zjedzenia karpia- tzn tata przygotował mi specjalny kawałek bez ości. Ile się przy tym stole uryczałam wtedy to moje- ja z tym karpiem rozciapanym w buzi, łzy się leją ale pozwolili mi wypluć i od tej pory nikt mnie nie zmusza już Dla mnie karp smakuje jak muł rzeczny- mułu w sumie nie próbowałam ale tak mi się właśnie smak kojarzy
mam dokładnie takie same odczucia co do karpia

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
chciałam jeszcze napisać, że bardzo się cieszę z naszej akcji mikołajkowej, że była i dobrze się skończyła. tylko dzięki niej miałam okazję zrobić komuś prezent i coś dostać, bo u nas w rodzinach już odchodzi się od prezentów na święta moja mama w tym roku zarządziła, że nic nie kupujemy, nie robimy żadnych prezentów, a u teściów prezenty symboliczne - coś z kategorii słodycze. wszystko po najmniejszej linii oporu. niedługo będziemy w wigilię tylko cokolwiek jeść i szybko do domu
u nas też nie robimy sobie prezentów, ale bardzo się z tego wszyscy cieszą mam czworo rodzeństwa i każde z nich swoją rodzinę z 2-3 dzieci, więc robimy prezenty tylko dla dzieci. Kiedyś robiliśmy "każdy dla każdego" i wyglądało to tak, ze pół pokoju to były złożone prezenty. Teraz tylko mała "sterta" sięgająca połowy choinki. Jak znajdę zdjęcie, to Wam pokażę jak to fajnie wygląda zdecydowaliśmy, że co roku kupujemy tylko jakiś "konkret" dla rodziców - pralka, odkurzacz itp

Cytat:
Napisane przez klementyna1 Pokaż wiadomość
Witam się, dawnio nie pisałam, bo jakośc czasu brak, a mam też zalecanie leżenia, a na leżąco nie umiem Na razie skurczy Chwała Panu brak, ale lezakuje dalej gzrecznie, a aw miedzyczasie cos pichce na święta. Pozdrawiam
leżakuj, leżakuj


Cytat:
Napisane przez jana Pokaż wiadomość
a ja dzisiaj ryczę od rana, byłam u mojej gin po zaświadczenie o zdolności do pracy i jak siedziałam w poczekalni, wychodziła taka szczęśliwa para, ze zdjęciem z USG, przypomnialam sobie jak my też wychodziliśmy tacy szczęśliwi a potem zdruzgotani i w szoku, że maleństwo nie żyje...
ta para sprawiła, że tak mnie to zabolało a przecież nie powinno mnie smucić czyjeś szczęście, to okropne
Kochana, strasznie to trudne, doskonale Cię rozumiem Moja najlepsza koleżanka z pracy urodziła właśnie córeczkę i to w tym szpitalu, w którym ja miałam zabieg Myślałam, że mi serce pęknie, gdy wysyłałam jej gratulacje, bo wspierałyśmy się w tej ciąży, dzieliłyśmy się witaminami, ona doświadczeniem. A przecież naprawdę dobrze jej życzę i jej dzieciątku... Jana, pewnie zawsze będziemy cierpieć, z czasem trochę mniej, ale jednak

Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość

Ja w końcu zebrałam się żeby do Was napisać. Leżę sobie w łóżku plackiem cały czas bo od ostatniej wizyty w szpitalu znowu udało nam się tam wylądować. Eh... Młode rośnie szybko- dosłownie, bo już jest większe o jakieś 4-5 dni Jak tak dalej będzie coś się działo i będą mi tak często robić usg to Dzieciątko po urodzeniu będzie mi w nocy świecić tak będzie napromieniowane...
Ja czuję się fatalnie- w nocy nie śpię- no bo takim leżeniem wcale się nie męczę i jestem "wypoczęta". Więc w nocy walczę z mdłościami, zasypiam nad ranem, wstaję w południe, nic nie robię i tak mi mija dzień za dniem
Teraz czekamy na jakieś wieści od położnej bo mi ze wstępnych badań białko w moczu wyszło i wysłali dalej żeby zobaczyć o co chodzi No- i tak sobie powoli z Młodym żyjemy, mąż za to ledwo już zipie bo po powrocie z pracy sprząta, gotuje i zajmuje się nami- i chwała mu za to bo ja już bym z 10razy trzasnęła za sobą drzwiami a on cierpliwie znosi moje odpały Energii to mam tyle, że glonojad w akwarium to wręcz szaleje porównując go do mnie ale liczę, że w drugim trymesrze się rozpędzę trochę

A poważnie- narzekać może i narzekam ale trzymam się bo Młode jest najważniejsze
Oplułam komputer, gdy to przeczytałam - o tym glonojadzie
Dasz radę


A myśmy pochowali Jasia - cholernie trudno, ciężko, beznadziejnie ale mam pokój, że zrobiłam wszystko, co powinnam zrobić i pewność, że Jaś będzie teraz naszym orędownikiem gdzieś tam w lepszym życiu...
I znowu miłe zaskoczenie w ZUS-ie - brakowało mi 2 zaświadczeń, pani podyktowała mi, jak mam to napisać. Nie mówiąć o tym, że podsunęła pomysł, jak ominąć rachunek od grabarza, bo nasz cmentarz jest tak ubogi, że nie ma grabarza I tak mi się nasuwa znowu porównanie ze szpitalem - urzędnicy mają naprawdę większe serca niż lekarze
Wika28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 16:56   #537
eseska
Zakorzenienie
 
Avatar eseska
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

CYNAMONKU! fajnie ze sie odezwałas. odpoczywajcie!!!

FIO! Dobra decyzja!

a co do potraw wigilijnych to ja w tym roku chyba nie pojem bo wiekszośc u mnie to albo kapuche maja albo grzyby albo groch a ze karmie piersia to boje sie by Zosia sensacji nie miała. Za kompotem z suszu nie przepadam tez. Więc zostaje mi barszcz czerwony bez uszek, sledz i ryba po grecku, może karpia kawałek zjem i pierogi ruskie (choć to takie nie wigilijne).

I własnie szukam jakiegosprzepisu na sałatek co by nie miała w sobie cebuli, pora czy brokuła. Nie wiem co ja jeszcze nie moge jesc. Z placków to mi połozna powiedziała- bez orzechów, bez maku, bez kakao i nie pamietam bez czego jeszcze. a moze ja za bardzo wymyslam z tym nie jedzeniem jak myslicie?>
Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
.

Dziduś nasz kochany pomachał nam dziś łapkami. Płakalismy z mężm oboje...ma dwie rece, dwie nogi, i nie uwierzyie było widac pięknie mozg podzielony na poł!!!

My tez dzis po wizycie takiej patronazowej. Wszysko z Zosienka git.mam zdrowiuteńką córunie!!!!
__________________
] Kubuś 16.09.2011 (8 tc)
Tyś dał....Tyś wziął.....
a serce płacze....

ZOSIA
eseska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 17:00   #538
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość


A myśmy pochowali Jasia - cholernie trudno, ciężko, beznadziejnie ale mam pokój, że zrobiłam wszystko, co powinnam zrobić i pewność, że Jaś będzie teraz naszym orędownikiem gdzieś tam w lepszym życiu...
I znowu miłe zaskoczenie w ZUS-ie - brakowało mi 2 zaświadczeń, pani podyktowała mi, jak mam to napisać. Nie mówiąć o tym, że podsunęła pomysł, jak ominąć rachunek od grabarza, bo nasz cmentarz jest tak ubogi, że nie ma grabarza I tak mi się nasuwa znowu porównanie ze szpitalem - urzędnicy mają naprawdę większe serca niż lekarze
Dobrze że to już za tobą
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 17:04   #539
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
u nas zresztą jest tradycja że w wigilię cały dzień się pości więc wszyscy z utęsknieniem czekają na wigilijną kolacje.
u nas niby też się pości, ale w tym roku na pewno postu nie będzie. Kubuś jeszcze za mały, żeby to zrozumieć, więc nie zostawię go bez jedzenia

Cytat:
Napisane przez cynamon_owa Pokaż wiadomość
Ja w końcu zebrałam się żeby do Was napisać. Leżę sobie w łóżku plackiem cały czas bo od ostatniej wizyty w szpitalu znowu udało nam się tam wylądować. Eh... Młode rośnie szybko- dosłownie, bo już jest większe o jakieś 4-5 dni Jak tak dalej będzie coś się działo i będą mi tak często robić usg to Dzieciątko po urodzeniu będzie mi w nocy świecić tak będzie napromieniowane...
Ja czuję się fatalnie- w nocy nie śpię- no bo takim leżeniem wcale się nie męczę i jestem "wypoczęta". Więc w nocy walczę z mdłościami, zasypiam nad ranem, wstaję w południe, nic nie robię i tak mi mija dzień za dniem
Teraz czekamy na jakieś wieści od położnej bo mi ze wstępnych badań białko w moczu wyszło i wysłali dalej żeby zobaczyć o co chodzi No- i tak sobie powoli z Młodym żyjemy, mąż za to ledwo już zipie bo po powrocie z pracy sprząta, gotuje i zajmuje się nami- i chwała mu za to bo ja już bym z 10razy trzasnęła za sobą drzwiami a on cierpliwie znosi moje odpały Energii to mam tyle, że glonojad w akwarium to wręcz szaleje porównując go do mnie ale liczę, że w drugim trymesrze się rozpędzę trochę

A poważnie- narzekać może i narzekam ale trzymam się bo Młode jest najważniejsze
dobrze, że się odezwałaś

ja też liczyłam na energetyczny II trymestr. niestety nie doczekałam się do tej pory

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;38239584]W mieszkaniu znowu mam taki burdel, że szok. W kuchni już leżą 3 worki na śmieci, obok kosza właściwego :/[/QUOTE]

u nas niby tylko pełny kosz i siatka z frakcją suchą, ale już coś zaczyna śmierdzieć, więc jak tylko mąż wróci to szybko wyleci ze śmieciami

Cytat:
Napisane przez Mmedeah88 Pokaż wiadomość
U mnie pierwszy napad płaczu zaliczony. Można więc uznać, że święta u mnie się już zaczęły...
widzę, że bardzo podobnie zaczynamy święta...

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Długi to był dzien dla mnie, ale bardzo przyjemny.


za zakupy

_____________

czekam na męża i na zakupy jakieś jedziemy. jak zobaczę dzikie tłumy to rzucam wszystko i wracam piechotą do domu, niech sam się przeciska między ludźmi.
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-21, 17:12   #540
eseska
Zakorzenienie
 
Avatar eseska
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVI

WIKA!!!!!!!!!! Jestes silna kobieta! Podziwiam Cie! I fajnie ze trafiłas na normalnych, ludzkich urzędników! Jaś bedzie sie wstawiał za Wami.

Ja jak patrze na Zosie to czasmi nachodzą mnie takie mysli jaki byłby Kubus?
__________________
] Kubuś 16.09.2011 (8 tc)
Tyś dał....Tyś wziął.....
a serce płacze....

ZOSIA
eseska jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:37.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.