|
Notka |
|
Kobieta 30+ Forum dla trzydziestolatek, czterdziestolatek i innych -latek. Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, poradami i doświadczeniem. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 1 422
|
zostać czy wyjechać?
Hej dziewczyny.
Piszę w tym dziale, ponieważ sama jestem tuż po 30-tce i zależy mi na opinii osób w podobnym wieku lub starszych, jest na Wizażu dużo młodych dziewczyn, studentek, mądrych, ale patrzących jeszcze trochę inaczej na życie. Oczywiście każde zdanie chętnie przeczytam ![]() Ale do rzeczy. Mieszkamy z moim partnerem w naszym rodzinnym mieście (średniej wielkości ok. 50tysiecy mieszkańców), ale jest to miasto wymierające - wszyscy stąd wyjeżdżają - większość naszych znajomych wyjechała do większych miast lub zagranicę. Bezrobocie tutaj hula, ciężko o dobrze płatną pracę i o pracę w ogóle. Od 5 lat pracuję na pół etatu w firmie w moim mieście, która ma siedzibę w dużym mieście, stąd pensja jak na moje miasto nie jest tragiczna, ale też nie ma się czym chwalić. Mam już dość tej pracy z różnych względów i chętnie bym ją zamieniła na inną, ale w moim mieście nie ma większych szans na to, aby znaleźć coś pełnoetatowego za godziwe pieniądze. Mój partner również pracuje, ale również nie jest zadowolony. W przyszłości planujemy wyjazd zagranicę, ale póki co mamy jeszcze zobowiązania, które przez najbliższych kilka lat wyjazd wykluczają. Być może miałabym możliwość przeniesienia się z tą moją pracą do siedziby firmy - dużego miasta, na nieco lepszych warunkach i pełnym etacie. Ale zastanawiam się czy jest to dobry pomysł? Tutaj mieszkamy we własnym mieszkaniu - małym, starym ale stosunkowo tanim w utrzymaniu no i przede wszystkim własnym. A duże miasto to wiadomo - większe koszty utrzymania i konieczność płacenia komuś za wynajęcie mieszkania. Wiem, że jeśli przeniosę się do siedziby firmy nie dostanę dużej podwyżki, natomiast na pewno będę miała więcej obowiązków, więc np. dorabianie na 2 etacie nie będzie wchodziło w grę. Zastanawiam się czy to nie będzie zamiana w stylu: zamienił stryjek siekierkę na kijek ![]() Minęła mi 30tka i same się domyślacie - chciałabym założyć rodzinę, nie zastanawiać się czy będę miała co do garnka włożyć. Narazie żyje nam się przeciętnie, na bieżące potrzeby nam wystarcza, ale większe wydatki typu zakup jakiegoś sprzętu, remont itp. to dla nas ![]() Zastanawiamy się cały czas co zrobić, nie wiem czy wykorzystałam tutaj wszelkie możliwości jeśli chodzi o pracę, może jeszcze powinniśmy spróbować zostać tutaj, chociaż jest to na pewno miasto bez perspektyw na rozwój. Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji? Wiem, że każdy przypadek jest osobny, wiele zależy od szczęścia, siły przebicia i mnóstwa innych czynników, ale na prawdę jestem w kropce i strasznie mnie to frustruje... ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 839
|
Dot.: zostać czy wyjechać?
A co na to twój partner?
Skoro masz możliwość przeniesienia się a i twój partner nie jest zadowolony z roboty to na co czekać? Mieszkanie -wiem, że to ważny argument ale czy najważniejszy? na świecie miliony ludzi mieszka na wynajętym i żyje, a dodatkowo nie jest ograniczona kredytem. A mieszkanie można kupić w każdej chwili, duże miasto daje więcej mozliwości i pracy i rozwoju,rozrywki, żłobki, przedszkola,itd. Wypisz sobie plusy i minusy, co masz do stracenia ? wlasne lokum-ok. Stabilizację?wazne ale w innym miescie tez ja można zbudować. Wg mnie nie ma się co zastanawiać,szczególnie, że nie masz 22 lat. Ja wiem, że 30 to młoda osoba ale czas pedzi jak szalony... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 1 422
|
Dot.: zostać czy wyjechać?
paula78, mój partner również jest za wyjazdem, w tej chwili pracuje, ale to nie jest coś co chciałby robić na dłużej. Gdyby pojawiła się propozycja dobrej pracy w innym mieście za jakiś konkretny pieniądz, nie wahalibyśmy się pewnie.
Wiem, że wielu ludzi mieszka na wynajmowanym i żyje, ale właśnie obawiam się tego, że po wyjeździe będzie nam jeszcze trudniej niż jest teraz. Wiadomo jaki teraz jest rynek pracy, każdy chciałby żeby pracować dla niego za darmo najlepiej i 24h, wiem bo obserwuję to w swoim mieście i mnie to przeraża. Wiem że nie mam wiele do stracenia, zawsze będziemy mogli tutaj wrócić, ale mimo wszystko strach jest. Nie jestem typem osoby: wyrzucają ją drzwiami, wchodzi oknem, ani nie mam marzeń o karierze, stąd wielkie miasto i wyścig szczurów mnie przeraża i zwyczajnie boję się, że nie dam rady. Wiem, że w mojej obecnej pracy bym sobie poradziła jakoś, ale boję się, że utknę w niej do emerytury. Zwyczajnie brak mi odwagi. Edytowane przez 0f0603ed06f411a5d3d78a7f01b50240947bf49a_602474279be1e Czas edycji: 2013-01-09 o 12:29 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
|
Dot.: zostać czy wyjechać?
A to wasze mieszkanie dałoby się wynająć. Zawsze jakiś dodatkowy grosz by był? Albo sprzedać? Dobrać trochę kredytu i kupić w większym mieście? Jeśli praca by była?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Raczkowanie
|
Dot.: zostać czy wyjechać?
Tak jak koleżanka wcześniej pisała wypisz za i przeciw .
Weż pod uwagę , bo może być i tak, że gdy wyprowadzisz się i znajdziesz lepiej płatną pracę jedna pensja pójdzie na opłaty a z drugiej będziecie żyli ,czy to się opłaca? Tutaj wiesz co masz -ale z drugiej strony patrząc czemu nie spróbować ,jeszcze nie macie dziecka ,a zawsze macie do kąt wrócić ...... Powiem Ci tak od siebie , kiedyś w latach dziewięćdziesiątych mąż wyjechał do Włoch w poszukiwaniu pracy , ja zostałam z dwuletnią córeczką -bieda niesamowita .Gdy mąż przetarł szlaki i znalazł pracę , jego szef wraz z żoną zaproponowali mu żebyśmy zamieszkali we Włoszech ,wiesz powiem tak z cykorzyłam! ,argumentów na nie znalazłam mnóstwo ,a trzeba było tylko usiąść i realnie wszystko przemyśleć przedyskutować . Na pewno wtedy gdybym od warzyła się pojechać ,nie miałabym stracone dziesięciu lat małżeństwa ,nie przechodziła bym biedy ,dorobków ,jak to u nas w Polsce ,no i teraz mogę sobie tak gdybać ,wiadomo czasu nie wrócę ,a strasznie żałuję ,ale to ja . W wyborze decyzji powodzenia życzę ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
na drugie mam Irena
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: mój raj
Wiadomości: 29 359
|
Dot.: zostać czy wyjechać?
wyjechać a najlepiej od razu za granicę póki jeszcze nie ma dziecka
co cię czeka w tej mieścinie, nuda wciąż to samo, a nuż się uda wynająć tanio to mieszkanko, nie spróbujesz, się nie przekonasz a strach odrzuć za siebie
__________________
kiedy życie daje ci w twarz uśmiechnij się i z politowaniem powiedz: bijesz się jak ciota |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 | ||||
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 1 422
|
Dot.: zostać czy wyjechać?
Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Prosto się mówi z tym strachem, ale trudno tak po prostu pójść w nieznane. |
||||
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Raczkowanie
|
Dot.: zostać czy wyjechać?
[1=0f0603ed06f411a5d3d78a7 f01b50240947bf49a_6024742 79be1e;38561961]
No właśnie z drugiej strony boimy się oboje, że jak w końcu gdziekolwiek się stąd nie ruszymy to zostaniemy tu na zawsze, żyjąc od 1 do 1 w nieciekawym mieście. Ani ja ani TŻ nie jesteśmy pracoholikami, mamy wystarczająco dużo zainteresowań poza pracą, więc nie jest ona całym naszym życiem - w dzisiejszym świecie nie jest to zaleta .[/QUOTE] a może nigdzie nie trzeba Wam wyjeżdżać ,tylko Wasze zainteresowania przelać na dodatkową pracę ,w sensie tym że gdy macie jakieś hobby to je wykorzystać żeby przyniosło dodatkową gotówkę ? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:49.