Wątpliwości - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-01-25, 19:43   #1
peerseephonee
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 6

Wątpliwości


Witam Was

nie wiem czego oczekuje, chyba chce tylko gdzieś się tym podzielić. Od kilku miesięcy jestem w związku z facetem z którym wcześniej łączyły mnie skomplikowane relacje. Jednak udało się nam, związaliśmy się, jesteśmy na pozór normalną parą. Jednak ja czuje, że nie bede z tym człowiekiem kiedyś szczęśliwa ani spełniona.

Czy warto ciągnąć związek z mężczyzną którego tak ciężko mi sobie wyobrazić na miejscu mojego męża i ojca moich dzieci?

Wiem, że problem jest bardziej złożony, jednak chciałabym abyście przedstawiły mi swój punkt widzenia na powyższe pytanie.

dziękuję
peerseephonee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-25, 19:45   #2
kangu
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 625
Dot.: Wątpliwości

Cytat:
Napisane przez peerseephonee Pokaż wiadomość
Witam Was

nie wiem czego oczekuje, chyba chce tylko gdzieś się tym podzielić. Od kilku miesięcy jestem w związku z facetem z którym wcześniej łączyły mnie skomplikowane relacje. Jednak udało się nam, związaliśmy się, jesteśmy na pozór normalną parą. Jednak ja czuje, że nie bede z tym człowiekiem kiedyś szczęśliwa ani spełniona.

Czy warto ciągnąć związek z mężczyzną którego tak ciężko mi sobie wyobrazić na miejscu mojego męża i ojca moich dzieci?

Wiem, że problem jest bardziej złożony, jednak chciałabym abyście przedstawiły mi swój punkt widzenia na powyższe pytanie.

dziękuję
jesli chcesz miec rodzinę, męża i dzieci , a z nim sie nie da...to raczej tego pogodzic sie nie da.
a co on na to?
kangu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-25, 19:46   #3
Kitka:)
CABIN CREW
 
Avatar Kitka:)
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Lotnisko
Wiadomości: 4 595
Dot.: Wątpliwości

Cytat:
Napisane przez peerseephonee Pokaż wiadomość
Witam Was

nie wiem czego oczekuje, chyba chce tylko gdzieś się tym podzielić. Od kilku miesięcy jestem w związku z facetem z którym wcześniej łączyły mnie skomplikowane relacje. Jednak udało się nam, związaliśmy się, jesteśmy na pozór normalną parą. Jednak ja czuje, że nie bede z tym człowiekiem kiedyś szczęśliwa ani spełniona.

Czy warto ciągnąć związek z mężczyzną którego tak ciężko mi sobie wyobrazić na miejscu mojego męża i ojca moich dzieci?

Wiem, że problem jest bardziej złożony, jednak chciałabym abyście przedstawiły mi swój punkt widzenia na powyższe pytanie.

dziękuję
sama sobie odpowiedziałaś.... nie będziesz z nim szczęśliwa ani spełniona- to po co z nim być?? lepiej ułożyć sobie życie z osobą którą widzisz na miejscu ojca i męza.....
__________________
DBAM O SIEBIE


Jeśli choć raz posmakowałeś latania to już zawsze będziesz chodził z oczami utkwionymi w niebo, bo tam byłeś i zawsze będziesz chciał tam wrócić..


ZALATANA......
Kitka:) jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-25, 19:50   #4
peerseephonee
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 6
Dot.: Wątpliwości

Kiedyś nie traktował mnie zbyt dobrze (jak nie bylismy para). Tak długo walczyłam, że teraz boje się zostać sama, boje sie, ze jak go zostawie to bede zalowac.
peerseephonee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-25, 20:06   #5
Precious things
Rozeznanie
 
Avatar Precious things
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: praskie klimaty
Wiadomości: 744
Dot.: Wątpliwości

Cytat:
Napisane przez peerseephonee Pokaż wiadomość
Witam Was

Od kilku miesięcy jestem w związku z facetem z którym wcześniej łączyły mnie skomplikowane relacje. Jednak udało się nam, związaliśmy się, jesteśmy na pozór normalną parą. Jednak ja czuje, że nie bede z tym człowiekiem kiedyś szczęśliwa ani spełniona.

Wiem, że problem jest bardziej złożony, jednak chciałabym abyście przedstawiły mi swój punkt widzenia na powyższe pytanie.

dziękuję
Najpierw były ,, skomplikowane relacje " - czyli właściwie nie wiemy co tam się działo, bo nie opisałaś tego, a myślę że to istotne. Później ,, udało się Wam " - piszesz jakby to było nie wiadomo czym okupione, jakbyście ponieśli ogromny wysiłek żeby być razem ( albo Ty poniosłaś ), no a teraz jesteście razem ale w sumie szału nie ma. Do tego masz poczucie, że nie będziesz szczęśliwa, ani spełniona.
Pytanie : Po co z nim jesteś ? Skoro już na początku są takie kwasy.
__________________




Precious things jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-25, 20:14   #6
peerseephonee
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 6
Dot.: Wątpliwości

Byliśmy w relacji można powiedzieć, FF. Ale nieważne co sie działo, ja zawsze byłam przy nim, nieważne że mnie odrzucał kiedy chciał i przygarniał kiedy chciał. Mniej więcej tyle

Mimo wszystko, teraz w jakimś stopniu czuje się szczesliwa ( w koncu, po tych wszystkich bojach, płaczach i depresjach).
peerseephonee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-25, 20:59   #7
ARAKSJEL
Hrodebert
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 4 440
Dot.: Wątpliwości

A dlaczego masz takie odczucia ?

Czy przez wzgląd na to jak traktował cię wcześniej ?

Jak teraz cię traktuje ?


Bardzo oszczędnie opisałaś wszystko.
ARAKSJEL jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-25, 21:05   #8
peerseephonee
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 6
Dot.: Wątpliwości

Bardzo boje się tego, że mnie oszuka, zdradzi, zostawi po raz kolejny bo pojawi się lepszy "towar". Ma dośc trudny, wręcz despotyczny momentami charakter. Jeżeli wszystko pasuje jest najkochanszy na swiecie, jezeli cos zrobie nie po jego mysli potrafi mnie wyzwać. Może tak to ma wyglądać - nie wiem.. Mieszkamy razem wiec tym bardziej sprawa jest dosc skomplikowana. Ale moze wlasnie dla tych chwil gdzie czuje sie szczesliwa warto wierzyc ze to jednak ten?
peerseephonee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-25, 21:18   #9
Verunka
Zadomowienie
 
Avatar Verunka
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Montenegro
Wiadomości: 1 248
Dot.: Wątpliwości

Cytat:
Napisane przez peerseephonee Pokaż wiadomość
Byliśmy w relacji można powiedzieć, FF. Ale nieważne co sie działo, ja zawsze byłam przy nim, nieważne że mnie odrzucał kiedy chciał i przygarniał kiedy chciał. Mniej więcej tyle

Mimo wszystko, teraz w jakimś stopniu czuje się szczesliwa ( w koncu, po tych wszystkich bojach, płaczach i depresjach).
No własnie ważne. Dałaś się potraktować jak zabawkę z dziecięcego pokoju. Brał sobie kiedy się chciał pobawić, a jak się znudziłaś to odkładał na półkę. I Ty jeszcze o niego walczyłaś. Brawo. Wiesz co jest nie halo? Złapałaś zajaca. A Ty byś chciała ciagle go gonić. Złapałaś i myślałaś, że będzie cudnie. A nie jest, bo to nie bajka. On się nie zmieni tylko dlatego, że Ty go tak strasznie chcesz. Wiesz jaki jest, wiesz jak Cie traktuje, wiesz co Cie z nim czeka... no to czego jeszcze chcesz?
__________________
"A ja bez ciebie jak wiadro bez wody, jak śliwka bez pestki,
bez poręczy schody"




Verunka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-25, 21:30   #10
Pani_Migotka
Raczkowanie
 
Avatar Pani_Migotka
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 334
GG do Pani_Migotka
Dot.: Wątpliwości

Jest prosta zasada jeśli chodzi o planowanie przyszłości z drugą osobą. Zadaj sobie pytanie "Czy chcę aby moje dziecko było takie jak mój mąż" Jeśli tak to powinnaś brać go na poważnie, jeśli jednak nie to przerwij to, im szybciej tym lepiej, im dłużej tym trudniej to potem zakończyć
Pani_Migotka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-25, 21:41   #11
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Wątpliwości

Właśnie dlatego nie wierzę w wymęczone, wywalczone związki. Widać za dużo już z nim złego przeżyłaś i najlepsze uczucia do niego przeminęły. Innymi słowy: przejrzałaś na oczy.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-25, 21:48   #12
Kitka:)
CABIN CREW
 
Avatar Kitka:)
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Lotnisko
Wiadomości: 4 595
Dot.: Wątpliwości

Cytat:
Napisane przez peerseephonee Pokaż wiadomość
Kiedyś nie traktował mnie zbyt dobrze (jak nie bylismy para). Tak długo walczyłam, że teraz boje się zostać sama, boje sie, ze jak go zostawie to bede zalowac.
lepiej być samą niż z facetem, który nie jest Ciebie wart....
__________________
DBAM O SIEBIE


Jeśli choć raz posmakowałeś latania to już zawsze będziesz chodził z oczami utkwionymi w niebo, bo tam byłeś i zawsze będziesz chciał tam wrócić..


ZALATANA......
Kitka:) jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-26, 07:53   #13
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 021
Dot.: Wątpliwości

Ale przecież nie musisz już teraz zastanawiać się , czy chcesz z nim być całe życie. Teraz jest dobrze - to fajnie, ale przecież odejść można zawsze, jak uznasz, że nie czujesz się szczęśliwa. No chyba że zamierzasz trwać "przez zasiedzenie" nawet, gdy facet cię unieszczęśliwia.
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-26, 09:29   #14
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 518
Dot.: Wątpliwości

Taaaaaa... Ja też walczyłam, starałam się, byłam z facetem w każdej trudnej dla niego sytuacji... i byliśmy w związku. Niby wszystko stało się poukładane i miłe.
Ale wiesz co?
- Musiałam wychodzić z domu wieczorami, "na spacer" - tak bardzo nie wytrzymywałam przebywania z nim w jednym pokoju.
- Kiedy zmywałam naczynia u niego w domu, patrzyłam w wiszące na ścianie lustro i pytałam samą siebie, w myślach: czy ja naprawdę chcę tak żyć? Czy tylko na tyle mnie stać? Czy to jest to życie, o którym zawsze marzyłam, o które starałam się i walczyłam, dla którego latami uczyłam się, dla którego moi rodzice się zapracowywali, żebym mogła pójść na studia i się rozwijać? Czy moi rodzice, gdyby żyli, byliby dumni i szczęśliwi, że tkwię w czymś takim?
- I wreszcie: czy ja chcę, żeby on nauczył moje dziecko takiego samego światopoglądu, charakteru, zachowań? Czy chcę, żeby moje własne dziecko odnosiło się do mnie kiedyś tak, jak on teraz?

Powiem tak:
odpuścić i odejść było mi bardzo trudno. Pół roku spędziłam potem w naprawdę ciężkim psychicznie stanie, zawaliłam studia, zerwałam kilka "przyjaźni" z okresu tego związku. Czułam się skopana psychicznie i fizycznie. I przerażona, że już nic dobrego mnie w życiu nie spotka.

Ale dziękuję Bogu, że to skończyło się wtedy, po pół roku, a nie teraz, bo teraz byłoby mi jeszcze trudniej odejść i zniszczenia byłyby jeszcze większe.

Teraz jestem sama, jest mi naprawdę trudno finansowo, z nauką (zaczęłam studia od nowa), z byciem samą (dawni znajomi nadal imprezują z moim byłym, pewnie naopowiadał im o mnie jakiś strasznych rzeczy, nawet nie mówią mi "cześć"). A jednocześnie naprawdę moje życie jest bardziej szczęśliwe i kolorowe, niż w tamtym związku. Powoli buduję nowe znajomości, powoli odzyskuję na studiach stracony czas, powoli odnoszę coraz więcej drobnych sukcesów, zaczynam wyglądać coraz lepiej... i coraz częściej jestem z siebie naprawdę dumna. A w tamtym związku nigdy nie byłam! Bo kiedy tylko coś mi się udało: byłam psychicznie wbijana w ziemię.

Mówię Ci, lepiej odpuścić i pozwolić sobie na prawdziwą miłość, na dobry związek, dać sobie szansę na spotkanie naprawdę ciepłego, fajnego faceta.
Uwierz!
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-26, 10:52   #16
Stokrotek90
Wtajemniczenie
 
Avatar Stokrotek90
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Dziki Wschód
Wiadomości: 2 283
Dot.: Wątpliwości

Wydaje mi się, że przemycasz tu informację, że już teraz nie do końca jesteś szczęśliwa. Nawet to, że to Ty nalegałaś na ten związek, nie pozbawia Cię prawa jego zakończenia.
__________________
Stokrotek90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-26, 11:48   #17
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 518
Dot.: Wątpliwości

Też nie wiedziałam. I myślę, że wiele dziewczyn w podobnych sytuacjach nie wiedziało. U mnie rodzice też byli dobrze dobrani, tata szanował, kochał, dbał o moją mamę - ona o niego. Zero przemocy.
Może właśnie dlatego nie rozumiesz, co jest "nie tak", bo miałaś dobre wzorce i pierwszy raz stykasz się z sytuacją, która nie jest wygodna, nie rozwija, nie sprawia, że naprawdę - bardzo głęboko - jesteś spokojna i szczęśliwa?

Naprawdę, chociaż to brzmi jak frazes powtarzany przez samotnych: lepiej być przez chwilę samą niż w złym związku.

Może tak od razu się tego nie czuje, ale z każdym dniem spędzonym w relacji, która nam szkodzi, której "czegoś" brakuje (a brakuje zazwyczaj po prostu miłości, wolności, wiary w to, że bycie razem ma sens) - każdy taki dzień nas przytłacza, przybija. To jakby codziennie mówić sobie: "nie lubię tego, że jestem w takim związku, nie czuję się naprawdę kochana i potrzebna, to nie jest to, czego oczekiwałam od życia, nie chcę tak skończyć, nie chcę obudzić się za 20, 30 lat i żeby było tak samo lub jeszcze gorzej". To jakby mówić sobie: "wiem, że mogę żyć lepiej, godniej, radośniej" ale potem powtarzać: "nie, nie, nie dam rady, więc niech będzie jak jest, może coś się zmieni".

A na sam koniec:
ja nawet teraz tego do końca nie rozumiem. Ale odkąd mój związek się skończył, poznałam tylu dobrych, miłych, uśmiechniętych, szczerych, kochanych ludzi... że nawet nie rozumiejąc, potrafię ocenić, że cokolwiek to było, było złe. Gdyby trwało, doprowadziłoby do czegoś jeszcze gorszego. A przede wszystkim nigdy nie byłabym w tym szczęśliwa.

I... wiesz, ja wtedy byłam pewna, że jestem idealnie dobrana ze swoim byłym chłopakiem. A teraz, kiedy rozmawiam z innymi znajomymi... orientuję się, że rozmawia mi się z nimi znacznie lepiej, prościej, luźniej, zabawniej... że mamy więcej wspólnych zainteresowań, bardziej podobnie patrzymy na świat, że wszystko jest... lepsze.
Mi się wydaje, że kiedy się starałyśmy, chłopak zrobił na nas wrażenie i chciałyśmy z nim być - zaufałyśmy, że to miłość, że to się sprawdzi, że to jest "To". Potem się okazało, że to pomyłka.

Bo teraz - patrzę w lustro z dumą i się uśmiecham.
Teraz - mam święty spokój.
Teraz - jasne, że mam obawy, czy ktoś mnie pokocha, czy dam sobie radę - ale jest mi z tym wszystkim lżej, łatwiej. Jakbym zrzuciła z pleców 20 kilo. Teraz wiem, że jeszcze mam szansę zbudować swoje życie tak, jak naprawdę chciałam: uczyć się, mieć fajną pracę, spotkać kochającego mężczyznę. Mam do tego otwartą drogę - a wtedy czułam się jakby mnie ktoś zamknął w lochu, zasypał żywcem w czarnej ziemi w czarnym, deszczowym lesie.
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-26, 11:52   #18
coffee_candy
Raczkowanie
 
Avatar coffee_candy
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 458
Dot.: Wątpliwości

Cytat:
Napisane przez peerseephonee Pokaż wiadomość
Witam Was
Jednak ja czuje, że nie bede z tym człowiekiem kiedyś szczęśliwa ani spełniona.
Nie, nie warto. Każdy chce, aby jego przyszłość była szczęśliwa, spokojna, u boku najważniejszych osób, na których można polegać. Z tego, co piszesz, można wywnioskować, że Twoja teraźniejszość już nie jest radosna skoro dręczą Cię przekonania opisane wyżej. Na Twoim miejscu stopniowo dawałabym sobie spokój, wiedząc, że moje priorytety różnią się od tych jakie ma mój facet.
__________________
"So hit me with music!"

coffee_candy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-26, 11:59   #19
peerseephonee
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 6
Dot.: Wątpliwości

dwadziesciakilkalat... proszę powiedz mi w którym momencie powiedziałaś sobie stop? Czy dostałaś jakiś impuls czy po prostu z dnia na dzien stwierdziłaś że odejście bedzie najlepszym rozwiazaniem?

Bardzo cierpiałaś i tęskniłaś? Nie żałowałaś swojej decyzji, nie chciałaś wrócić?

Ja się boję tego, że to się kiedyś może zmienić, że to ja jestem niecierpliwa, że to ja nie potrafię docenić czegoś wartościowego.. a że czasami nie czuje sie szanowana... tak musi po prostu być...
peerseephonee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-26, 18:03   #20
Clemence
Zakorzenienie
 
Avatar Clemence
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 377
Dot.: Wątpliwości

Dziwisz sie,ze go nie widzisz?

Po tym jak Ciebie traktował wcześniej?

Dziewczyno,czemu siebie nie szanujesz?
Właśnie faceta widać po tym jak traktuje:
znajomych, przyjaciół rodzinę i ludzi ktorych poznaje.


Serio myslisz,ze nagle facet się zmienił w ideał bo jest w związku?

No to pozdro.

---------- Dopisano o 18:03 ---------- Poprzedni post napisano o 18:02 ----------

Cytat:
Napisane przez coffee_candy Pokaż wiadomość
Nie, nie warto. Każdy chce, aby jego przyszłość była szczęśliwa, spokojna, u boku najważniejszych osób, na których można polegać. Z tego, co piszesz, można wywnioskować, że Twoja teraźniejszość już nie jest radosna skoro dręczą Cię przekonania opisane wyżej. Na Twoim miejscu stopniowo dawałabym sobie spokój, wiedząc, że moje priorytety różnią się od tych jakie ma mój facet.
Ja to bym zerwała z Nim całkowicie,bo on już jako CZŁOWIEK był dziwny.
To czemu szukać z Nim relacji pełniejszej?

W ogóle zastanawiam się,po co pchać się w związek,skoro
"Kiedyś nie traktował mnie zbyt dobrze.."
__________________
>
and I'm like... and I'm like... and I'm like...


'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !

<3
Clemence jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-01-26, 23:56   #21
Clemence
Zakorzenienie
 
Avatar Clemence
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 377
Dot.: Wątpliwości

Cytat:
Napisane przez peerseephonee Pokaż wiadomość
dwadziesciakilkalat... proszę powiedz mi w którym momencie powiedziałaś sobie stop? Czy dostałaś jakiś impuls czy po prostu z dnia na dzien stwierdziłaś że odejście bedzie najlepszym rozwiazaniem?

Bardzo cierpiałaś i tęskniłaś? Nie żałowałaś swojej decyzji, nie chciałaś wrócić?

Ja się boję tego, że to się kiedyś może zmienić, że to ja jestem niecierpliwa, że to ja nie potrafię docenić czegoś wartościowego.. a że czasami nie czuje sie szanowana... tak musi po prostu być...
O rany..

Ja sie zastanawiam skad sie bierze "czasami nie muszę być szanowana"..

Ja też byłam w fatalnym związku(jak się okazało po fakcie)..
z mojej perspektywy miód i orzechy,bo ja się po prostu starałam z kimś być,niestety druga strona zaczęła być agresywna, olewać wszystko ,a ja dalej się w to pchałam bo MYSLALAM ze też tak musi być,że to norma.
Norma,ze nie mam wsparcia,norma,ze ktos sie mna przestał interesować,norma ze nie ma dla mnie czasu itd itd..

Szczescie,ze sie to zakończyło,bo dopiero z daleka moge zobaczyć jaka jestem szczęśliwa gdy jestem sama,a nie gdy czuje,ze ktoś mnie krzywdzi ale dalej jadę na tym wózku,aby BYĆ z kimś.

Nic nie docenisz po fakcie.Jedynie to ,że "W KOŃCU JESTEŚ WOLNA"!
Serio.
__________________
>
and I'm like... and I'm like... and I'm like...


'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !

<3
Clemence jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:20.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.