|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 6
|
Wątpliwości
Witam Was
nie wiem czego oczekuje, chyba chce tylko gdzieś się tym podzielić. Od kilku miesięcy jestem w związku z facetem z którym wcześniej łączyły mnie skomplikowane relacje. Jednak udało się nam, związaliśmy się, jesteśmy na pozór normalną parą. Jednak ja czuje, że nie bede z tym człowiekiem kiedyś szczęśliwa ani spełniona. Czy warto ciągnąć związek z mężczyzną którego tak ciężko mi sobie wyobrazić na miejscu mojego męża i ojca moich dzieci? Wiem, że problem jest bardziej złożony, jednak chciałabym abyście przedstawiły mi swój punkt widzenia na powyższe pytanie. dziękuję |
|
|
|
|
#2 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 625
|
Dot.: Wątpliwości
Cytat:
a co on na to? |
|
|
|
|
|
#3 | |
|
CABIN CREW
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Lotnisko
Wiadomości: 4 595
|
Dot.: Wątpliwości
Cytat:
__________________
DBAM O SIEBIE ![]() Jeśli choć raz posmakowałeś latania to już zawsze będziesz chodził z oczami utkwionymi w niebo, bo tam byłeś i zawsze będziesz chciał tam wrócić.. ZALATANA......
|
|
|
|
|
|
#4 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 6
|
Dot.: Wątpliwości
Kiedyś nie traktował mnie zbyt dobrze (jak nie bylismy para). Tak długo walczyłam, że teraz boje się zostać sama, boje sie, ze jak go zostawie to bede zalowac.
|
|
|
|
|
#5 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: praskie klimaty
Wiadomości: 744
|
Dot.: Wątpliwości
Cytat:
Pytanie : Po co z nim jesteś ? Skoro już na początku są takie kwasy.
__________________
|
|
|
|
|
|
#6 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 6
|
Dot.: Wątpliwości
Byliśmy w relacji można powiedzieć, FF. Ale nieważne co sie działo, ja zawsze byłam przy nim, nieważne że mnie odrzucał kiedy chciał i przygarniał kiedy chciał. Mniej więcej tyle
Mimo wszystko, teraz w jakimś stopniu czuje się szczesliwa ( w koncu, po tych wszystkich bojach, płaczach i depresjach). |
|
|
|
|
#7 |
|
Hrodebert
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 4 440
|
Dot.: Wątpliwości
A dlaczego masz takie odczucia ?
Czy przez wzgląd na to jak traktował cię wcześniej ? Jak teraz cię traktuje ? Bardzo oszczędnie opisałaś wszystko. |
|
|
|
|
#8 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 6
|
Dot.: Wątpliwości
Bardzo boje się tego, że mnie oszuka, zdradzi, zostawi po raz kolejny bo pojawi się lepszy "towar". Ma dośc trudny, wręcz despotyczny momentami charakter. Jeżeli wszystko pasuje jest najkochanszy na swiecie, jezeli cos zrobie nie po jego mysli potrafi mnie wyzwać. Może tak to ma wyglądać - nie wiem.. Mieszkamy razem wiec tym bardziej sprawa jest dosc skomplikowana. Ale moze wlasnie dla tych chwil gdzie czuje sie szczesliwa warto wierzyc ze to jednak ten?
|
|
|
|
|
#9 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Montenegro
Wiadomości: 1 248
|
Dot.: Wątpliwości
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#10 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Wątpliwości
Jest prosta zasada jeśli chodzi o planowanie przyszłości z drugą osobą. Zadaj sobie pytanie "Czy chcę aby moje dziecko było takie jak mój mąż" Jeśli tak to powinnaś brać go na poważnie, jeśli jednak nie to przerwij to, im szybciej tym lepiej, im dłużej tym trudniej to potem zakończyć
|
|
|
|
|
#11 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Wątpliwości
Właśnie dlatego nie wierzę w wymęczone, wywalczone związki. Widać za dużo już z nim złego przeżyłaś i najlepsze uczucia do niego przeminęły. Innymi słowy: przejrzałaś na oczy.
|
|
|
|
|
#12 |
|
CABIN CREW
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Lotnisko
Wiadomości: 4 595
|
Dot.: Wątpliwości
lepiej być samą niż z facetem, który nie jest Ciebie wart....
__________________
DBAM O SIEBIE ![]() Jeśli choć raz posmakowałeś latania to już zawsze będziesz chodził z oczami utkwionymi w niebo, bo tam byłeś i zawsze będziesz chciał tam wrócić.. ZALATANA......
|
|
|
|
|
#13 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 021
|
Dot.: Wątpliwości
Ale przecież nie musisz już teraz zastanawiać się , czy chcesz z nim być całe życie. Teraz jest dobrze - to fajnie, ale przecież odejść można zawsze, jak uznasz, że nie czujesz się szczęśliwa. No chyba że zamierzasz trwać "przez zasiedzenie" nawet, gdy facet cię unieszczęśliwia.
|
|
|
|
|
#14 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 518
|
Dot.: Wątpliwości
Taaaaaa... Ja też walczyłam, starałam się, byłam z facetem w każdej trudnej dla niego sytuacji... i byliśmy w związku. Niby wszystko stało się poukładane i miłe.
Ale wiesz co? - Musiałam wychodzić z domu wieczorami, "na spacer" - tak bardzo nie wytrzymywałam przebywania z nim w jednym pokoju. - Kiedy zmywałam naczynia u niego w domu, patrzyłam w wiszące na ścianie lustro i pytałam samą siebie, w myślach: czy ja naprawdę chcę tak żyć? Czy tylko na tyle mnie stać? Czy to jest to życie, o którym zawsze marzyłam, o które starałam się i walczyłam, dla którego latami uczyłam się, dla którego moi rodzice się zapracowywali, żebym mogła pójść na studia i się rozwijać? Czy moi rodzice, gdyby żyli, byliby dumni i szczęśliwi, że tkwię w czymś takim? - I wreszcie: czy ja chcę, żeby on nauczył moje dziecko takiego samego światopoglądu, charakteru, zachowań? Czy chcę, żeby moje własne dziecko odnosiło się do mnie kiedyś tak, jak on teraz? Powiem tak: odpuścić i odejść było mi bardzo trudno. Pół roku spędziłam potem w naprawdę ciężkim psychicznie stanie, zawaliłam studia, zerwałam kilka "przyjaźni" z okresu tego związku. Czułam się skopana psychicznie i fizycznie. I przerażona, że już nic dobrego mnie w życiu nie spotka. Ale dziękuję Bogu, że to skończyło się wtedy, po pół roku, a nie teraz, bo teraz byłoby mi jeszcze trudniej odejść i zniszczenia byłyby jeszcze większe. Teraz jestem sama, jest mi naprawdę trudno finansowo, z nauką (zaczęłam studia od nowa), z byciem samą (dawni znajomi nadal imprezują z moim byłym, pewnie naopowiadał im o mnie jakiś strasznych rzeczy, nawet nie mówią mi "cześć"). A jednocześnie naprawdę moje życie jest bardziej szczęśliwe i kolorowe, niż w tamtym związku. Powoli buduję nowe znajomości, powoli odzyskuję na studiach stracony czas, powoli odnoszę coraz więcej drobnych sukcesów, zaczynam wyglądać coraz lepiej... i coraz częściej jestem z siebie naprawdę dumna. A w tamtym związku nigdy nie byłam! Bo kiedy tylko coś mi się udało: byłam psychicznie wbijana w ziemię. Mówię Ci, lepiej odpuścić i pozwolić sobie na prawdziwą miłość, na dobry związek, dać sobie szansę na spotkanie naprawdę ciepłego, fajnego faceta. Uwierz! |
|
|
|
|
#15 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 6
|
Dot.: Wątpliwości
|
|
|
|
|
#16 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Dziki Wschód
Wiadomości: 2 283
|
Dot.: Wątpliwości
Wydaje mi się, że przemycasz tu informację, że już teraz nie do końca jesteś szczęśliwa. Nawet to, że to Ty nalegałaś na ten związek, nie pozbawia Cię prawa jego zakończenia.
__________________
|
|
|
|
|
#17 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 518
|
Dot.: Wątpliwości
Cytat:
Może właśnie dlatego nie rozumiesz, co jest "nie tak", bo miałaś dobre wzorce i pierwszy raz stykasz się z sytuacją, która nie jest wygodna, nie rozwija, nie sprawia, że naprawdę - bardzo głęboko - jesteś spokojna i szczęśliwa? Naprawdę, chociaż to brzmi jak frazes powtarzany przez samotnych: lepiej być przez chwilę samą niż w złym związku. Może tak od razu się tego nie czuje, ale z każdym dniem spędzonym w relacji, która nam szkodzi, której "czegoś" brakuje (a brakuje zazwyczaj po prostu miłości, wolności, wiary w to, że bycie razem ma sens) - każdy taki dzień nas przytłacza, przybija. To jakby codziennie mówić sobie: "nie lubię tego, że jestem w takim związku, nie czuję się naprawdę kochana i potrzebna, to nie jest to, czego oczekiwałam od życia, nie chcę tak skończyć, nie chcę obudzić się za 20, 30 lat i żeby było tak samo lub jeszcze gorzej". To jakby mówić sobie: "wiem, że mogę żyć lepiej, godniej, radośniej" ale potem powtarzać: "nie, nie, nie dam rady, więc niech będzie jak jest, może coś się zmieni". A na sam koniec: ja nawet teraz tego do końca nie rozumiem. Ale odkąd mój związek się skończył, poznałam tylu dobrych, miłych, uśmiechniętych, szczerych, kochanych ludzi... że nawet nie rozumiejąc, potrafię ocenić, że cokolwiek to było, było złe. Gdyby trwało, doprowadziłoby do czegoś jeszcze gorszego. A przede wszystkim nigdy nie byłabym w tym szczęśliwa. I... wiesz, ja wtedy byłam pewna, że jestem idealnie dobrana ze swoim byłym chłopakiem. A teraz, kiedy rozmawiam z innymi znajomymi... orientuję się, że rozmawia mi się z nimi znacznie lepiej, prościej, luźniej, zabawniej... że mamy więcej wspólnych zainteresowań, bardziej podobnie patrzymy na świat, że wszystko jest... lepsze. Mi się wydaje, że kiedy się starałyśmy, chłopak zrobił na nas wrażenie i chciałyśmy z nim być - zaufałyśmy, że to miłość, że to się sprawdzi, że to jest "To". Potem się okazało, że to pomyłka. Bo teraz - patrzę w lustro z dumą i się uśmiecham. Teraz - mam święty spokój. Teraz - jasne, że mam obawy, czy ktoś mnie pokocha, czy dam sobie radę - ale jest mi z tym wszystkim lżej, łatwiej. Jakbym zrzuciła z pleców 20 kilo. Teraz wiem, że jeszcze mam szansę zbudować swoje życie tak, jak naprawdę chciałam: uczyć się, mieć fajną pracę, spotkać kochającego mężczyznę. Mam do tego otwartą drogę - a wtedy czułam się jakby mnie ktoś zamknął w lochu, zasypał żywcem w czarnej ziemi w czarnym, deszczowym lesie. |
|
|
|
|
|
#18 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 458
|
Dot.: Wątpliwości
Nie, nie warto. Każdy chce, aby jego przyszłość była szczęśliwa, spokojna, u boku najważniejszych osób, na których można polegać. Z tego, co piszesz, można wywnioskować, że Twoja teraźniejszość już nie jest radosna skoro dręczą Cię przekonania opisane wyżej. Na Twoim miejscu stopniowo dawałabym sobie spokój, wiedząc, że moje priorytety różnią się od tych jakie ma mój facet.
__________________
"So hit me with music!" |
|
|
|
|
#19 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 6
|
Dot.: Wątpliwości
dwadziesciakilkalat... proszę powiedz mi w którym momencie powiedziałaś sobie stop? Czy dostałaś jakiś impuls czy po prostu z dnia na dzien stwierdziłaś że odejście bedzie najlepszym rozwiazaniem?
Bardzo cierpiałaś i tęskniłaś? Nie żałowałaś swojej decyzji, nie chciałaś wrócić? Ja się boję tego, że to się kiedyś może zmienić, że to ja jestem niecierpliwa, że to ja nie potrafię docenić czegoś wartościowego.. a że czasami nie czuje sie szanowana... tak musi po prostu być... |
|
|
|
|
#20 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 377
|
Dot.: Wątpliwości
Dziwisz sie,ze go nie widzisz?
Po tym jak Ciebie traktował wcześniej? Dziewczyno,czemu siebie nie szanujesz? Właśnie faceta widać po tym jak traktuje: znajomych, przyjaciół rodzinę i ludzi ktorych poznaje. Serio myslisz,ze nagle facet się zmienił w ideał bo jest w związku? No to pozdro. ---------- Dopisano o 18:03 ---------- Poprzedni post napisano o 18:02 ---------- Cytat:
To czemu szukać z Nim relacji pełniejszej? W ogóle zastanawiam się,po co pchać się w związek,skoro "Kiedyś nie traktował mnie zbyt dobrze.."
__________________
> and I'm like... and I'm like... and I'm like... 'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !
<3 |
|
|
|
|
|
#21 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 377
|
Dot.: Wątpliwości
Cytat:
Ja sie zastanawiam skad sie bierze "czasami nie muszę być szanowana".. Ja też byłam w fatalnym związku(jak się okazało po fakcie).. z mojej perspektywy miód i orzechy,bo ja się po prostu starałam z kimś być,niestety druga strona zaczęła być agresywna, olewać wszystko ,a ja dalej się w to pchałam bo MYSLALAM ze też tak musi być,że to norma. Norma,ze nie mam wsparcia,norma,ze ktos sie mna przestał interesować,norma ze nie ma dla mnie czasu itd itd.. Szczescie,ze sie to zakończyło,bo dopiero z daleka moge zobaczyć jaka jestem szczęśliwa gdy jestem sama,a nie gdy czuje,ze ktoś mnie krzywdzi ale dalej jadę na tym wózku,aby BYĆ z kimś. Nic nie docenisz po fakcie.Jedynie to ,że "W KOŃCU JESTEŚ WOLNA"! Serio.
__________________
> and I'm like... and I'm like... and I'm like... 'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !
<3 |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:20.















