Facet zajęty = facet niedostępny? - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-02-01, 13:51   #61
pannaagacinska
Wtajemniczenie
 
Avatar pannaagacinska
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Siódme Niebo
Wiadomości: 2 496
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez candycotton Pokaż wiadomość

Ogólnie mam wrażenie, że trochę za bardzo związek jest traktowany jako świetość. Często one powstają w wyniku szalonej nocy w dyskotece, albo podrywu ze strony jednej osoby i po prostu zgody drugiej bez dużego zaangażowania. Są bo są, skazane na porażkę od początku ale jednak 'święte'. Jak ktoś się wpakował w taki związek to się z niego wypakuje prędzej czy później i ta druga osoba powinna być tego świadoma od początku, no ale zwykle nie jest.
Do tego facetów wcale nie jest pół światu, odkąd granice sie otworzyły w moim mieście prawie ich nie ma, zwłaszcza mojego rocznika, dosłownie wyparował. Są młodsi, są licealisci, pierwsze roczniki studiów, ale to wszystko za młode dla mnie. Zostało nieproporcjonalnie dużo kobiet i dlatego biją się facetów czasem niemal jak zwierzęta. Domyślam się, że nie tylko ja jestem w takiej sytuacji, napewno jest wiele innych miejscowości z taką sytuacją.
Deficyt na facetow jest coraz bardziej widoczny. A na porzadnych uczciwych i pracowitych to juz w ogole Potem jak panna takiego ma to pilnuje jak oka w glowie Zauwazylam ze czesto wlasnie Ci pilnowani odwalalaja najgorsze numery.
__________________

Zlikwiduj słowo „marzenie" i zastąp je słowem „plan".
pannaagacinska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 14:14   #62
201703081551
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 707
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez mpt Pokaż wiadomość
Jaka z Ciebie słodka, nieświadoma istotka. W ogóle Cię przez te dwa lata nie kręcił, skoro od razu zaczęliście się spotykać. Właśnie tutaj widać tę typową zdzirowatość - pakowanie się komuś w związek "bo przecież my jesteśmy tylko kumplami", to nie jest moja wina. Moim zdaniem wyczucie granicy w rozmowach z kumplem należy do obu stron. Jeśli czuję, że zwierzenia wchodzą na niebezpieczny grunt ("moja dziewczyna to i tamto, bla bla bla..., nie rozumie mnie, prawie nie rozmawiamy...bla bla bla") to ucinam, bo to nie są sprawy dla mnie. I dobrze wiem, jak działają takie internetowe znajomości, które to są w stu procentach koleżeńskie, jednak kiedy facet się zwalnia, to nagle pstryk! i jest wielkie love.
Sama miałam wtedy faceta w którym byłam mocno zakochana (na tamtą chwilę) i tak , gadalismy w większości o dupie maryni, bo traktowałam go jak kumpla. To w związku nie można mieć kolegów/koleżanek? A tak wojujecie o wolność w związku.
Nie zdradzał mnie jak był z nią, nie pisał o niej źle, praktycznie w ogóle, bo mnie to nie obchodziło...skończył się ich związek, ja też już nie byłam w związku wiec spróbowaliśmy, to zbrodnia że ktoś się spotyka z kimś jak jest już wolny?? I wypraszam sobie wyzywanie mnie od zdzir dobra ? Już się zaczyna dopowiadanie o czym gadaliśmy na gg, choć nie czytałaś naszych rozmów

Czytając Twój post można dojść do wniosku, że widocznie nie warto się kolegować z kimś związku, bo każda potencjalna koleżanka to zdzira hahahaa

---------- Dopisano o 14:14 ---------- Poprzedni post napisano o 14:10 ----------

Cytat:
Napisane przez Kreskaaa Pokaż wiadomość
Ile trwać powinien taki okres przejściowy, tak żeby porzucona strona przestała myśleć o chłopaku jako o "swoim"?? Czasem to może być bardzo długo...
No jak widać po ocenie mojej osoby, to bardzo długo, najlepiej rok

Edytowane przez 201703081551
Czas edycji: 2013-02-01 o 14:12
201703081551 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 14:45   #63
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

W żadnym wypadku nie uważam zajętego faceta za niedostępnego. Ja postępuję według własnych standardów moralnych, on według swoich. Mnie nie interesuje ani monogamia ani wyłączność seksualna. Jeśli zajęty facet zadaje się ze mną, to widocznie jego też te rzeczy nie interesują. To nie ja, a on ma ze swoją dziewczyną jakieś układy i to do niego należy ich przestrzeganie.
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:06   #64
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Zadawanie się z zajętym facetem wydaje mi się skrajnie poniżające - nie stać dziewczyny na normalny związek, w którym nie musiałaby się gdzieś kryć przed ludźmi, znajomymi? Kamuflowac się, wysyłać potajemnie SMSy, tydzień, dwa, to może kogoś kręcić, ale dłużej to przecież strasznie męczące i upokarzające.

I też jest to dla mnie chęć dowartościowania się, wynikajaca ze zwykłej bezmyślności. Mnie by chyba sumienie zjadło, jakbym zadawała się z zajętym facetem...a co dopiero facetem z dziećmi, bo przecież i takie przypadki się zdarzają.

---------- Dopisano o 15:06 ---------- Poprzedni post napisano o 14:57 ----------

[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;38985118]W żadnym wypadku nie uważam zajętego faceta za niedostępnego. Ja postępuję według własnych standardów moralnych, on według swoich. Mnie nie interesuje ani monogamia ani wyłączność seksualna. Jeśli zajęty facet zadaje się ze mną, to widocznie jego też te rzeczy nie interesują. To nie ja, a on ma ze swoją dziewczyną jakieś układy i to do niego należy ich przestrzeganie.[/QUOTE]

A ja uważam, że jeśli jesteśmy ludźmi, to powinnismy się kierować prostą zasadą - nie rób komuś tego, co Tobie niemiłe. Może to zabrzmi górnolotnie, ale nawet dla samego siebie warto być człowiekiem postępującym moralnie, uczciwie, żeby bez wstydu patrzeć potem w lustro - szkoda, że niektórym jest to obce i w ogóle to jakieś wyżyny moralności, taka zwykła uczciwość wobec drugiego, nawet obcego człowieka.

Poza tym z takich trójkątów nikt zwykle dobrze nie wychodzi. Zdrada jest często efektem jakiegoś kryzysu w związku. Facet zwykle się kochanki szybko pozbywa, bo zwykle robi ona jedynie za materac, zdradzana kobieta przeżywa koszmar, mężczyzna może bardzo żałować, bo nie wiadomo, czy związek uda się w ogóle uratować po takim czymś, jest to zapewne cholernie trudne, chociaż psychologowie twierdzą, że nawet możliwe, i można z takich przygód wyjśc silniejszym, bo ludzie zaczynają wreszcie ze sobą rozmawiać...
A ta trzecia...nie wyobrażam sobie robienia za materac jakiemuś chłopu, który - wedle statystyk, o których czytałam w jakiejś książce Lwa-Starowicza - wróci potem do żony, a często jeszcze będzie gorzko żałował, bo ludzie popełniają błędy...
Ilu tak naprawdę tworzy potem związek z tymi kochankami? Jaki facet ma szacunek do kobiety, która godzi sie robić za tą trzecią?

Ten sam autor wypowiada się o tym, że to mit, że jak ktos raz zdradził, to zdradzi ponownie. Osoba zdradzająca zdradza przede wszystkim samego siebie.
To nie jest wszystko takie proste, widziałam już związki po zdradzie, kiedy ludzie dalej starali sie być razem, no chyba, że ma się 18 lat i mieszka u rodziców albo na stancji na studiach, wtedy łatwo jest mówić, co by się zrobiło. Potem już tak łatwo nie jest.

Ale za tą trzecią nigdy nie mogłabym robić, to jest poniżej mojej godności.
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:06   #65
tacyta
Wtajemniczenie
 
Avatar tacyta
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 581
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez MirellamKoko Pokaż wiadomość
Gdyby nie baby z takimi poglądami świat bylby lepszy

a ile problemów by nie było, ile kobiet by głowy miały lekkie

ja nie mam problemów z facetem, ale chłopów jest pół światu, po co wyciągać lapę po czyjegoś.

ehh te beby
Bzdura! Baby z takimi poglądami, na które psioczysz, zostałyby wyeliminowane drogą doboru naturalnego, gdyby nie było na nie popytu. Zdajesz się zapominać, że do tanga trzeba dwojga, facet nie jest odbijaną piłką, która wpada do przypadkowej waginy, gwałt na mężczyźnie rzadko występuje w przyrodzie, a winę za zdradę ponosi wyłącznie ten, kto zapomina o swoich zobowiązaniach i się jej dopuszcza (niezależnie od tego, jak procentowo rozkłada się wina obojga partnerów za kryzys zdradę poprzedzający, bo to już temat na inny wątek) . Świat byłby niewątpliwie lepszy, gdyby ludzie bez rozróżnienia na płeć kierowali się lojalnością wobec swoich partnerów i przez wzgląd na zwykłą ludzką przyzwoitość kończyli jeden związek przed wejściem w kolejny, zamiast chwytać się nowej gałęzi przed puszczeniem starej. Ale honor zawsze był wartością deficytową, dlatego nie ma sensu gdybać, tylko trzeba brać życie takim, jakie ono jest, i dla zminimalizowania ewentualnej porażki wybrać sobie na towarzysza życia człowieka o mocnym kręgosupie moralnym. Wtedy baby z takim poglądami nie staną się bebokami , które Wam spać nie dają po nocach, a ich usiłowania będą wzbudzać w Was jedynie politowanie. BTW uwłaczałoby mi uzależnianie wierności mojego faceta od dostępności czy niedostępności innych kobiet. Na pochwałę zasuguje tylko taka wierność , która jest wyborem a nie koniecznością z braku laku.


Co do tematu; Ta trzecia nie ma obowiązku aspirować do funkcji cerbera cudzych związków. Nie popieram co prawda tak zwanego kłusownictwa , czyli narzucania się się zajętym, knucia jakiś intryg rodem z marnych telenoweli czy zarzucania sieci, ale jeśli pomiędzy samotną kobietą a sparowanym facetem pojawia się obustronne zainteresowanie i jakiś tam zalążek uczucia,to niby dlaczego ona miałaby ustępować pola, stawiając wyżej szczęście jakieś nieznajomej ponad swoje własne ? Co prawda, dla własnego dobra powinna wtedy kazać facetowi wybierać i wstrzymać się z angażowaniem w tą relację , zanim on nie uporządkuje swoich spraw z tamtą, ale nie ma powodu, aby ona czuła się winna wobec swojej poprzedniczki.
__________________
Życie jest za krótkie, żeby pić marne wino. Życie jest za krótkie, by miłości dać zginąć. Życie jest za krótkie, żeby się nie spieszyć. Życie, jest za krótkie, by się nim nie cieszyć.
tacyta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:09   #66
agniesikk
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 10 170
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Dla mnie facet zajęty praktycznie nie istnieje jako obiekt zainteresowań. Nie chciałabym wchodzić w relacje z kimś, kto zdradził partnerkę dla mnie. Byłabym się, że to potem ja będę ta zdradzona.
agniesikk jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:14   #67
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez CzerwoneSzpilki Pokaż wiadomość
Dla mnie odpowiedź jest prosta, wiedząc, że ktoś jest w związku JESTEŚ odpowiedzialna za konsekwencje tego jeśli postanowisz się do Niego/do Niej zbliżyć. Nie robi się tego ze zwykłej, ludzkiej przyzwoitości i uczciwości.


Dokładnie tak.

---------- Dopisano o 15:14 ---------- Poprzedni post napisano o 15:10 ----------

Cytat:
Napisane przez tacyta Pokaż wiadomość
Co do tematu; Ta trzecia nie ma obowiązku aspirować do funkcji cerbera cudzych związków. Nie popieram co prawda tak zwanego kłusownictwa , czyli narzucania się się zajętym, knucia jakiś intryg rodem z marnych telenoweli czy zarzucania sieci, ale jeśli pomiędzy samotną kobietą a sparowanym facetem pojawia się obustronne zainteresowanie i jakiś tam zalążek uczucia,to niby dlaczego ona miałaby ustępować pola, stawiając wyżej szczęście jakieś nieznajomej ponad swoje własne ? Co prawda, dla własnego dobra powinna wtedy kazać facetowi wybierać i wstrzymać się z angażowaniem w tą relację , zanim on nie uporządkuje swoich spraw z tamtą, ale nie ma powodu, aby ona czuła się winna wobec swojej poprzedniczki.
A Ty naprawdę wierzysz, że faceci się w tych kochankach naprawdę zakochują? Zważywszy na zdolnośc rozdzielania seksu od uczuć, która jest powszechniejsza u płci męskiej, jakby nie patrzeć

Z moich obserwacji wynika, że kochanka to taki czasoumilacz - do czasu, oczywiście

Edytowane przez _vixen_
Czas edycji: 2013-02-01 o 15:15
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:18   #68
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Może to zabrzmi górnolotnie, ale nawet dla samego siebie warto być człowiekiem postępującym moralnie, uczciwie, żeby bez wstydu patrzeć potem w lustro (…)
Ale Lisbeth wprost napisała: „Ja postępuję według własnych standardów moralnych”. Nie każdy wyznaje te same zasady moralne.

Cytat:
Ten sam autor wypowiada się o tym, że to mit, że jak ktos raz zdradził, to zdradzi ponownie. Osoba zdradzająca zdradza przede wszystkim samego siebie.
Dlaczego „zdradza przede wszystkim samego siebie”? Ja myślę, że przede wszystkim zdradza swojego partnera, ale może nie wzięłam jakiejś kwestii pod uwagę.

Cytat:
To nie jest wszystko takie proste, widziałam już związki po zdradzie, kiedy ludzie dalej starali sie być razem, no chyba, że ma się 18 lat i mieszka u rodziców albo na stancji na studiach, wtedy łatwo jest mówić, co by się zrobiło. Potem już tak łatwo nie jest.
Niezależnie od wieku partnerów, znajdą się związki, w których ludzie będą starali sobie wybaczyć zdradę i związki, w których strona zdradzona zdrady nie wybaczy i zakończy związek jak tylko będzie to możliwe.

A że łatwo nie jest, to prawda, ale to zależy już od stażu związku i zaawansowania związku (dzieci, kredyt, majątek). No i trudno jest po zdradzie niezależnie od tego, czy zapada decyzja o końcu związku czy o ratowaniu go. To uporanie się ze zdradą jako taką jest trudne.

Cytat:
Napisane przez tacyta Pokaż wiadomość
uwłaczałoby mi uzależnianie wierności mojego faceta od dostępności czy niedostępności innych kobiet. Na pochwałę zasuguje tylko taka wierność , która jest wyborem a nie koniecznością z braku laku.
Zgadzam się z tym

Cytat:
Co do tematu; Ta trzecia nie ma obowiązku aspirować do funkcji cerbera cudzych związków. Nie popieram co prawda tak zwanego kłusownictwa , czyli narzucania się się zajętym, knucia jakiś intryg rodem z marnych telenoweli czy zarzucania sieci, ale jeśli pomiędzy samotną kobietą a sparowanym facetem pojawia się obustronne zainteresowanie i jakiś tam zalążek uczucia,to niby dlaczego ona miałaby ustępować pola, stawiając wyżej szczęście jakieś nieznajomej ponad swoje własne ? Co prawda, dla własnego dobra powinna wtedy kazać facetowi wybierać i wstrzymać się z angażowaniem w tą relację , zanim on nie uporządkuje swoich spraw z tamtą, ale nie ma powodu, aby ona czuła się winna wobec swojej poprzedniczki.
Zgodzę się z tym pod warunkiem, że nie dojdzie w takiej sytuacji do zdrady. Jeśli dojdzie, to ta trzecia nie jest winy, bo to ona w tej zdradzie pomogła i być może będzie pomagać w jej ukrywaniu.
Oczywiście, nie jest winna zdradzie jako takiej, bo gdyby ktoś nie chciał zdradzić, to by nie zdradził, ale winna jest pomaganiu w zdradzie, co moim zdaniem, jest ohydne i, rzecz jasna, naganne moralnie.
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)

Edytowane przez Chatul
Czas edycji: 2013-02-01 o 15:19
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:18   #69
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;38985118]W żadnym wypadku nie uważam zajętego faceta za niedostępnego. Ja postępuję według własnych standardów moralnych, on według swoich. Mnie nie interesuje ani monogamia ani wyłączność seksualna. Jeśli zajęty facet zadaje się ze mną, to widocznie jego też te rzeczy nie interesują. To nie ja, a on ma ze swoją dziewczyną jakieś układy i to do niego należy ich przestrzeganie.[/QUOTE]

Jeśli mówisz o "układach" a nie o związku to pewnie tak. Większość ludzi pragnie jednak związku czyli układu monogamicznego z wyłącznością. Inne ich nie zadowalają bo prowadzą do kłopotów prędzej czy później.
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:20   #70
BioIvO
Zakorzenienie
 
Avatar BioIvO
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 530
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Trzeba jeszcze brać pod uwagę skale tego "zainteresowania" zajętym facetem.
Po jednej stronie jest umówienie sie na kawę z przystojnym kolegą o którym wiadomo, że z kimś sie spotyka a co innego bycie regularną kochanką dla ojca rodziny. Dla mnie różnica jest kolosalna.
__________________

Nikt nie śledzi tak bacznie postępowania innych jak ten, komu nic do tego. (V.Hugo)


Kobieta nigdy nie wie czego chce, ale nie spocznie, dopóki nie osiągnie celu.
BioIvO jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:22   #71
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Ale Lisbeth wprost napisała: „Ja postępuję według własnych standardów moralnych”. Nie każdy wyznaje te same zasady moralne.
.
Za zdradę nikt do więzienia nie idzie ani członków nas nie pozbawiają tak więc możemy sobie robić co chcemy w tym zakresie jednak dość nieciekawie żyć w przeświadczeniu, że nie stać mnie na własnego faceta tylko muszę zadowalać się resztkami po kimś. No chyba, że to jest część tego światopoglądu i standardu moralnego.
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:24   #72
Trzepotka
Zakorzenienie
 
Avatar Trzepotka
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 20 933
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Treść usunięta
Trzepotka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:26   #73
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Ale Lisbeth wprost napisała: „Ja postępuję według własnych standardów moralnych”. Nie każdy wyznaje te same zasady moralne.
No niestety, bo moim zdaniem jakieś podstawowe zasady powinny obowiązywać - żeby po prostu innych ludzi nie krzywdzić. Tyle.


Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Dlaczego „zdradza przede wszystkim samego siebie”? Ja myślę, że przede wszystkim zdradza swojego partnera, ale może nie wzięłam jakiejś kwestii pod uwagę.
W ostatniej "Pani" był artykuł o zdradach, w którym takie zdanie padło. Przemyślałam je i uznałam za trafne. Przecież to nie zawsze jest tak, że zdradzający to zwykła świnia, która zdradza drugą osobą z radością na ustach, dla niektórych to niezdanie egzaminu z człowieczeństwa, zdrada także tego, w co się kiedyś wierzyło i myślało, że zobowiązania dotrzyma, okazanie ogromnej słabości. Tu nie chodzi o biednego misia , tylko np. gdyby mi zdarzyło się kogoś zdradzić, to przypuszczam, że czułabym się z nim strasznie. A jakimś szlachetnym wyjątkiem zapewnie nie jestem


Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Niezależnie od wieku partnerów, znajdą się związki, w których ludzie będą starali sobie wybaczyć zdradę i związki, w których strona zdradzona zdrady nie wybaczy i zakończy związek jak tylko będzie to możliwe.
Ważne jest także to, dlaczego do zdrady doszło - czy to koniec miłości, czy po prostu jakiś kryzys w związku, w którym winne były obie strony; chociaż jasne jest, ze zdrada to już wyłącznie wina zdradzającego. Jeśli to koniec miłości, to nie ma o co walczyć.
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:27   #74
201604250941
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Ja tam uważam że ta trzecia nie jest niczemu winna jednak. Ona nikogo przecież nie zdradza. Wcale nikogo nie zabiera, on się sam pcha. Przykre to jest ale ona nie ma zobowiązań wobec cudzych partnerek, ma zobowiązanie wobec siebie, zeby ułożyć sobie życie.
Zdrada jest winą zdradzającego a próby wyjaśnienia, że jest inaczej można obejrzeć na youtubie wpisując w wyszukiwarkę Brooke Logan.

W ogóle co za podwojne standardy jakieś. On idzie to innej- ona zła, on biedna owieczka dał się uwieść. Ona idzie do innego- k*** na całego, napewno ona mu się narzucała a on biedny baranek sie dał. Zawsze ta kobieta zła.
201604250941 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:30   #75
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez laisla Pokaż wiadomość
Za zdradę nikt do więzienia nie idzie ani członków nas nie pozbawiają tak więc możemy sobie robić co chcemy w tym zakresie jednak dość nieciekawie żyć w przeświadczeniu, że nie stać mnie na własnego faceta tylko muszę zadowalać się resztkami po kimś. No chyba, że to jest część tego światopoglądu i standardu moralnego.
Trzeba miec tzw. kure**** we krwi, wtedy bycie kochanką pewnie zwyczajnie kręci, że tak się w bambuko robi tą głupią babę, która facet zdradza z taką wspaniałą nałożnicą . Żal mi kobiet, które jako kochanki pakują się w takie układy i tak myślą, bo to trochę jak z dziewczynami co szukają sponsora - nawet nie zdają sobie sprawy, jaką robią krzywdę też sobie i jakie wyjdą psychicznie pokiereszowane z takich relacji
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:33   #76
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez candycotton Pokaż wiadomość
Ja tam uważam że ta trzecia nie jest niczemu winna jednak. Ona nikogo przecież nie zdradza. Wcale nikogo nie zabiera, on się sam pcha. Przykre to jest ale ona nie ma zobowiązań wobec cudzych partnerek, ma zobowiązanie wobec siebie, zeby ułożyć sobie życie.
Zdrada jest winą zdradzającego a próby wyjaśnienia, że jest inaczej można obejrzeć na youtubie wpisując w wyszukiwarkę Brooke Logan.

W ogóle co za podwojne standardy jakieś. On idzie to innej- ona zła, on biedna owieczka dał się uwieść. Ona idzie do innego- k*** na całego, napewno ona mu się narzucała a on biedny baranek sie dał. Zawsze ta kobieta zła.
Winna niewinna ale niezbyt rozgarnięta bo komplikuje sobie życie zupełnie niepotrzebnie. To tak już patrząc egoistycznie z jej strony bez górnolotnych stwierdzeń, że świadomie krzywdzi inną.

---------- Dopisano o 15:33 ---------- Poprzedni post napisano o 15:30 ----------

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Trzeba miec tzw. kure**** we krwi, wtedy bycie kochanką pewnie zwyczajnie kręci, że tak się w bambuko robi tą głupią babę, która facet zdradza z taką wspaniałą nałożnicą . Żal mi kobiet, które jako kochanki pakują się w takie układy i tak myślą, bo to trochę jak z dziewczynami co szukają sponsora - nawet nie zdają sobie sprawy, jaką robią krzywdę też sobie i jakie wyjdą psychicznie pokiereszowane z takich relacji
Właśnie to jest główny powód bo faktycznie nie do końca musimy narzucać swoje zasady moralne innym. Ale pewnie Lisbeth nam powie, że ona wyjdzie z takiego układu bez szwanku bo emocjonalnie nic jej nie jest w stanie dotknąć
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:34   #77
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez candycotton Pokaż wiadomość
Ja tam uważam że ta trzecia nie jest niczemu winna jednak. Ona nikogo przecież nie zdradza. Wcale nikogo nie zabiera, on się sam pcha. Przykre to jest ale ona nie ma zobowiązań wobec cudzych partnerek, ma zobowiązanie wobec siebie, zeby ułożyć sobie życie.
Zdrada jest winą zdradzającego a próby wyjaśnienia, że jest inaczej można obejrzeć na youtubie wpisując w wyszukiwarkę Brooke Logan.

W ogóle co za podwojne standardy jakieś. On idzie to innej- ona zła, on biedna owieczka dał się uwieść. Ona idzie do innego- k*** na całego, napewno ona mu się narzucała a on biedny baranek sie dał. Zawsze ta kobieta zła.
A myślisz, że nie ma kobiet, których kręci wyrywanie zajętych facetów, żeby się właśnie dowartościować?
Oczywiście, że bardziej winnym jest facet, bo to on ma konkretne zobowiązania, to nie podlega dyskusji. Ale jak może kobieta funkcjonowac ze świadomością, że on wprost ze schadzki wraca do swojej żony, nierzadko jeszcze z tamtą też seks uprawia? To może lepiej od razu u jakiegoś sułtana do haremu się zgłosić
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:35   #78
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
A ja uważam, że jeśli jesteśmy ludźmi, to powinnismy się kierować prostą zasadą - nie rób komuś tego, co Tobie niemiłe. Może to zabrzmi górnolotnie, ale nawet dla samego siebie warto być człowiekiem postępującym moralnie, uczciwie, żeby bez wstydu patrzeć potem w lustro - szkoda, że niektórym jest to obce i w ogóle to jakieś wyżyny moralności, taka zwykła uczciwość wobec drugiego, nawet obcego człowieka.
Ja według siebie postępuję moralnie i uczciwie. Nikogo w swoim postępowaniu nie oszukuję, nie ukrywam intencji. A nie rób innemu co tobie niemiłe? - ja od nikogo nie oczekuję wierności.
Cytat:
Napisane przez laisla Pokaż wiadomość
Jeśli mówisz o "układach" a nie o związku to pewnie tak. Większość ludzi pragnie jednak związku czyli układu monogamicznego z wyłącznością. Inne ich nie zadowalają bo prowadzą do kłopotów prędzej czy później.
Pisałam o układach w związku. Jeśli ludzie są ze sobą, to zazwyczaj określają co w tym związku dopuszczają, a czego nie.
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:38   #79
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;38986132]Ja według siebie postępuję moralnie i uczciwie. Nikogo w swoim postępowaniu nie oszukuję, nie ukrywam intencji. A nie rób innemu co tobie niemiłe? - ja od nikogo nie oczekuję wierności.
[/QUOTE]

Jakbyś była kochanką dzieciatego faceta, też byś uznawała, że nikogo nie oszukujesz, postępujesz moralnie i uczciwie?

Nie wiem do końca, jakie sytuacje masz na myśli.

Dla mnie bycie kochanką to często oszukiwanie samej siebie, że on zostawi żonę (rodzinę) i będzie ze mną. Gówno prawda, zwykle prędzej czy później kochanka dostaje kopa w d. Warto?
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:40   #80
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
No niestety, bo moim zdaniem jakieś podstawowe zasady powinny obowiązywać - żeby po prostu innych ludzi nie krzywdzić. Tyle.
Jeśli zajęty facet zdradza ze mną swoją dziewczynę, to on ją (być może) krzywdzi, a nie ja. To nie ja umawiałam się z nią na wyłączność seksualną. A czy on się umawiał to już sprawa między nimi.
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:42   #81
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Jasne, ze on krzywdzi, ale Ty mu w tym pomagasz, i już to jest dla mnie niedopuszczalne.
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:45   #82
Ineczka33
Wtajemniczenie
 
Avatar Ineczka33
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 042
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;38986218]Jeśli zajęty facet zdradza ze mną swoją dziewczynę, to on ją (być może) krzywdzi, a nie ja. To nie ja umawiałam się z nią na wyłączność seksualną. A czy on się umawiał to już sprawa między nimi.[/QUOTE]
W teorii masz rację. Ale w praktyce, nie włączyłaby ci się empatia, jakaś wrażliwość, jakaś solidarność z tą oszukiwaną kobietą? Pytam tylko.
__________________
Życie na czas?
Czas na życie!
Ineczka33 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:48   #83
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez Ineczka33 Pokaż wiadomość
W teorii masz rację. Ale w praktyce, nie włączyłaby ci się empatia, jakaś wrażliwość, jakaś solidarność z tą oszukiwaną kobietą? Pytam tylko.
Jakby się włączała, to tyle kobiet by za kochanki nie robiło. No niestety, im jestem starsza, tym bardziej życie mnie przeraża, ile po świecie beznadziejnych ludzi chodzi i jak skrajny egoizm panuje (egoizm bardzo krótkowzroczny, dodać należy).
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:55   #84
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Jakbyś była kochanką dzieciatego faceta, też byś uznawała, że nikogo nie oszukujesz, postępujesz moralnie i uczciwie?
Tak. Powtórzę - nie ja mam zobowiązania wobec jego dzieci czy żony.
Cytat:
Dla mnie bycie kochanką to często oszukiwanie samej siebie, że on zostawi żonę (rodzinę) i będzie ze mną. Gówno prawda, zwykle prędzej czy później kochanka dostaje kopa w d. Warto?
Czy warto? Zależy czego się od życia oczekuje. A to niekoniecznie jest monogamiczny związek.
Cytat:
Napisane przez Ineczka33 Pokaż wiadomość
W teorii masz rację. Ale w praktyce, nie włączyłaby ci się empatia, jakaś wrażliwość, jakaś solidarność z tą oszukiwaną kobietą? Pytam tylko.
Nawet nie wiedziałabym czy jest oszukiwana. A gdybym się dowiedzia, że prawdopodobnie jest, to zapytałabym faceta co o tym sądzi i dlaczego tak robi. Ale to nie zmienia faktu, że sprawa jest między nimi.
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:57   #85
Ineczka33
Wtajemniczenie
 
Avatar Ineczka33
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 042
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Jakby się włączała, to tyle kobiet by za kochanki nie robiło. No niestety, im jestem starsza, tym bardziej życie mnie przeraża, ile po świecie beznadziejnych ludzi chodzi i jak skrajny egoizm panuje (egoizm bardzo krótkowzroczny, dodać należy).
Jak czytam niektóre wątki to wydawało mi się, że wiele kobiet jest właśnie zbyt wrażliwych, że niepotrzebnie po raz setny daje szansę jakiemuś szmaciarzowi, który na nią nie zasługuje. Że potrzeba wielu kobietom siły i asertywności.
Ale nie oszukujmy się, że w zdradach uczestniczą tylko wolne osoby.
Im jestem starsza, tym coraz więcej we mnie jakiejś empatii (mam nadzieję, że za 2 lata nie zacznę wysyłać Rydzykowi kasy w kopercie)
__________________
Życie na czas?
Czas na życie!
Ineczka33 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 15:57   #86
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;38986533]Tak. Powtórzę - nie ja mam zobowiązania wobec jego dzieci czy żony.
[/QUOTE]

Ja natomiast wychodzę z założenia, że mam tez zobowiązania wobec nawet obcych ludzi. A właściwie jedno proste zobowiązanie - nie krzywdzić, nie pomagać w krzywdzeniu. Wymagać od siebie, nawet jeśli inni od nas nie wymagają.
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 16:00   #87
tacyta
Wtajemniczenie
 
Avatar tacyta
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 581
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość



---------- Dopisano o 15:14 ---------- Poprzedni post napisano o 15:10 ----------



A Ty naprawdę wierzysz, że faceci się w tych kochankach naprawdę zakochują? Zważywszy na zdolnośc rozdzielania seksu od uczuć, która jest powszechniejsza u płci męskiej, jakby nie patrzeć



Z moich obserwacji wynika, że kochanka to taki czasoumilacz - do czasu, oczywiście
Bywa różnie. W większości przypadków kochanka to tylko taki dodatek do krawata i część wymienna , choć oczywiście zdarzają się zakochania i przypadki odejścia do kochanek lub do innych kobiet, które kochankami nie były. Właśnie ze względu na realne ryzyko skończenia jako czasoumilacz, rozsądna kobieta poważnie i z wzajemnością zainteresowana zajętym powinna postawić go przed koniecznością wyboru i trzymać na dystans, dopóki on nie zamknie za sobą poprzedniego rozdziału, o czym zresztą pisałam. To także najlepszy wariograf dla rzeczywistych intencji faceta. W podanym przeze mnie przykładzie nie chodziło zresztą o ograny schemat zdrady małżeńskiej ale o sytuację, gdy dwoje ludzi, z których jedno pozostaje w związku, zaczyna coś do siebie czuć.

A co do oddzielania miłości od seksu to bardziej kwestia mentalności oraz przyjętych wzorców kulturowych i moralnych, niż płci. Fakt, że faceci do niedawna mieli przyzwolenie na takie zachowania (bo tłumaczono je tak zwaną męską naturą), ale teraz mentalność się zmienia i coraz więcej kobiet oddziela miłość od seksu, żyjąc sobie zgodnie ze swoją kobiecą naturą. Monogamia w naszym kręgu kulturowym została narzucona dla utrzymania określonego porządku społecznego, czasami wynika z osobistego wyboru człowieka, który z miłości do stałego partnera decyduje się zrezygnować z igraszek z innymi, ale z męską czy kobiecą naturą niewiele ma wspólnego.
__________________
Życie jest za krótkie, żeby pić marne wino. Życie jest za krótkie, by miłości dać zginąć. Życie jest za krótkie, żeby się nie spieszyć. Życie, jest za krótkie, by się nim nie cieszyć.

Edytowane przez tacyta
Czas edycji: 2013-02-01 o 16:03
tacyta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 16:03   #88
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez laisla Pokaż wiadomość
Za zdradę nikt do więzienia nie idzie ani członków nas nie pozbawiają tak więc możemy sobie robić co chcemy w tym zakresie jednak dość nieciekawie żyć w przeświadczeniu, że nie stać mnie na własnego faceta tylko muszę zadowalać się resztkami po kimś. No chyba, że to jest część tego światopoglądu i standardu moralnego.
Tu się zgadzam. Szukanie partnera wśród zajętych osób to podcinanie gałęzi, na której się siedzi.

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
No niestety, bo moim zdaniem jakieś podstawowe zasady powinny obowiązywać - żeby po prostu innych ludzi nie krzywdzić. Tyle.
Zgadzam się z tym, ale widać w tej kwestii mamy po prostu podobne zasady moralne, a Lisbeth inne.

Cytat:
W ostatniej "Pani" był artykuł o zdradach, w którym takie zdanie padło. Przemyślałam je i uznałam za trafne. Przecież to nie zawsze jest tak, że zdradzający to zwykła świnia, która zdradza drugą osobą z radością na ustach, dla niektórych to niezdanie egzaminu z człowieczeństwa, zdrada także tego, w co się kiedyś wierzyło i myślało, że zobowiązania dotrzyma, okazanie ogromnej słabości. Tu nie chodzi o biednego misia , tylko np. gdyby mi zdarzyło się kogoś zdradzić, to przypuszczam, że czułabym się z nim strasznie. A jakimś szlachetnym wyjątkiem zapewnie nie jestem
Jeśli w ten sposób na to spojrzeć, to faktycznie, można uznać, że osoba zdradzająca zdradza również siebie. Nie powiedziałabym jednak, że zdradza przede wszystkim samą siebie, co najwyżej uznałabym, że jednocześnie zdradza swoje ideały/zasady i swojego partnera. I w tym wszystkim jednak żal mi bardziej tego zdradzonego partnera, bo on nie miał na zdradę wpływu.

Cytat:
Ważne jest także to, dlaczego do zdrady doszło - czy to koniec miłości, czy po prostu jakiś kryzys w związku, w którym winne były obie strony; chociaż jasne jest, ze zdrada to już wyłącznie wina zdradzającego. Jeśli to koniec miłości, to nie ma o co walczyć.
Dla niektórych pewnie jest to ważne, dla mnie już nie byłoby, bo ja uznaję, że jak się kocha, to się nie zdradza, a jak się zdradziło, to znaczy, że się nie kocha. Sprawa byłaby dla mnie jasna.
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 16:03   #89
kaarooo
Zakorzenienie
 
Avatar kaarooo
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Bdg
Wiadomości: 14 589
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

I znowu dyskusja przerodziła się w te złe kochanki i niewinne kobiety. Ej, jeżeli kobieta nie potrafi "utrzymać" przy sobie faceta, w sensie, nie interesuje go nadal, to serio nie ma co psioczyć na inne! Na Boga ludzie, kobieta dzień w dzień wyrczy na swojego faceta, dogaduje mu, dogryza, jest złośliwa, wygląda jak siedem nieszczęść, często jak lump, nie jest między nimi dobrze, ale wszystkiemu winna ta trzecia? Bo może być atrakcyjniejsza fizycznie? Bo jest lepszym kompanem do rozmowy, wyjścia, spacerów? Bo między nimi iskrzy?
No w imię czego, ktoś obcy ma być winny tej więzi? Jak coś się kończy, to lepiej z twarzą wyjść i się rozstać. Nie lamentować.

Nie ma co uogólniać.
__________________
おはよう!
anna mun kaikki kestää!

kaarooo jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 16:03   #90
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez Ineczka33 Pokaż wiadomość
Im jestem starsza, tym coraz więcej we mnie jakiejś empatii (mam nadzieję, że za 2 lata nie zacznę wysyłać Rydzykowi kasy w kopercie)

A ja, odkąd mam dziecko,taka bardziej wrażliwa na to, co się dookoła dzieje, się zrobiłam. Przeraża mnie ten świat, ludzie, którzy robią sobie nawzajem świństwa, co najgorsze, nie widzą nic w tym złego (!) i to, ile ją pewnie przykrości przez takie osoby świadomie krzywdzące innych spotka.
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-07-17 20:17:04


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:07.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.