Facet zajęty = facet niedostępny? - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-02-01, 16:05   #91
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Ja natomiast wychodzę z założenia, że mam tez zobowiązania wobec nawet obcych ludzi. A właściwie jedno proste zobowiązanie - nie krzywdzić, nie pomagać w krzywdzeniu. Wymagać od siebie, nawet jeśli inni od nas nie wymagają.
Wystarczy sobie znaleźć odpowiedniego partnera zamiast stękać na zło tego świata. To naprawdę nie mój problem, że jakaś monogamiczna kobieta wyszła za poligamicznego faceta. Nie chcesz być zdradzana - wybierasz partnera, który nie zdradza. Jeśli ktoś ma tendencję do wchodzenia w kilka związków na raz, to będzie dążył do kilku związków na raz i tyle. Takich ludzi jest całkiem sporo wbrew pozorom. Nie będę każdego pytać o wyznawane zasady. Zakładam, że to będzie widać w jego czynach.
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 16:14   #92
malaczarna248
Raczkowanie
 
Avatar malaczarna248
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 66
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Facet zajęty przez inną tracił moje zainteresowanie. Po prostu lubię ludzi z charakterem, jeżeli do kogoś nic nie czuję, to nie spotykam się z tą osobą.

Dla mnie laski, które "dla sportu" odbijają faceta ( bo chcą się dowartościować itp. ) to głupie z....y.

Jeśli dajmy na to dwoje ludzi jest w związku trochę z przyzwyczajenie i nagle facet poznaje inną laskę i zakochują się w sobie bez pamięci, to powinny walczyć o tą miłość i być razem.

Ale tak podsumowując, to faceci też ma swój rozum i niech "amerykańscy naukowcy" przestaną w końcu wmawiać kobietom, że zdradzanie przez faceta jest przyczyną testosteronu itp. Jak kocha, to nie zdradzi.
__________________
Nie ma rzeczy niemożliwych...
malaczarna248 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 16:18   #93
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez tacyta Pokaż wiadomość
Bywa różnie. W większości przypadków kochanka to tylko taki dodatek do krawata i część wymienna , choć oczywiście zdarzają się zakochania i przypadki odejścia do kochanek lub do innych kobiet, które kochankami nie były. Właśnie ze względu na realne ryzyko skończenia jako czasoumilacz, rozsądna kobieta poważnie i z wzajemnością zainteresowana zajętym powinna postawić go przed koniecznością wyboru i trzymać na dystans, dopóki on nie zamknie za sobą poprzedniego rozdziału, o czym zresztą pisałam. To także najlepszy wariograf dla rzeczywistych intencji faceta. W podanym przeze mnie przykładzie nie chodziło zresztą o ograny schemat zdrady małżeńskiej ale o sytuację, gdy dwoje ludzi, z których jedno pozostaje w związku, zaczyna coś do siebie czuć.

A co do oddzielania miłości od seksu to bardziej kwestia mentalności oraz przyjętych wzorców kulturowych i moralnych, niż płci. Fakt, że faceci do niedawna mieli przyzwolenie na takie zachowania (bo tłumaczono je tak zwaną męską naturą), ale teraz mentalność się zmienia i coraz więcej kobiet oddziela miłość od seksu, żyjąc sobie zgodnie ze swoją kobiecą naturą. Monogamia w naszym kręgu kulturowym została narzucona dla utrzymania określonego porządku społecznego, czasami wynika z osobistego wyboru człowieka, który z miłości do stałego partnera decyduje się zrezygnować z igraszek z innymi, ale z męską czy kobiecą naturą niewiele ma wspólnego.
W sumie zgadzam się z tym, co napisałaś.

Generalnie dopuszczam w myślach sytuację, że mogłabym zdradzić swojego partnera, bo wiem, że ludzie są słabi, mają kryzysy, czyha na nas mnóstwo pokus, ale jedno wiem na pewno - nigdy bym sie z tym dobrze nie czuła. Czułabym się strasznie, jak ostatni śmieć.


Cytat:
Napisane przez Chatul Pokaż wiadomość
Dla niektórych pewnie jest to ważne, dla mnie już nie byłoby, bo ja uznaję, że jak się kocha, to się nie zdradza, a jak się zdradziło, to znaczy, że się nie kocha. Sprawa byłaby dla mnie jasna.
Moja znajoma zdradziła swojego narzeczonego na imprezie, jakieś 3 lata temu. On jej wybaczył, są nadal razem. Nigdy bym nie powiedziała, że się nie kochają. Zdrada nie zawsze oznacza koniec miłości, inaczej zbędne byłyby te wszystkie terapie małżeńskie dla osób po zdradzie. Obstawiam, że masz 20parę lat, tak naprawdę nie wiesz, co Cię czeka, jaki numer wytniesz Ty albo ktoś Ci wytnie. Wielu tych zdradzających też by się zapierało, że oni nigdy... Jak widać, życie pokazuje inaczej.


Cytat:
Napisane przez kaarooo Pokaż wiadomość
I znowu dyskusja przerodziła się w te złe kochanki i niewinne kobiety. Ej, jeżeli kobieta nie potrafi "utrzymać" przy sobie faceta, w sensie, nie interesuje go nadal, to serio nie ma co psioczyć na inne! Na Boga ludzie, kobieta dzień w dzień wyrczy na swojego faceta, dogaduje mu, dogryza, jest złośliwa, wygląda jak siedem nieszczęść, często jak lump, nie jest między nimi dobrze, ale wszystkiemu winna ta trzecia? Bo może być atrakcyjniejsza fizycznie? Bo jest lepszym kompanem do rozmowy, wyjścia, spacerów? Bo między nimi iskrzy?
No w imię czego, ktoś obcy ma być winny tej więzi? Jak coś się kończy, to lepiej z twarzą wyjść i się rozstać. Nie lamentować.

Nie ma co uogólniać.
Facet to nie jest pies, żeby go na smyczy "utrzymać"
Nie, ta trzecia nie jest wszystkiemu winna, bo główna wina jest faceta, to jasne. Ale jak komuś jest tak źle w związku, jak piszesz, to może lepiej ten związek albo naprawiać, albo zakończyć?


[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;38986719]Wystarczy sobie znaleźć odpowiedniego partnera zamiast stękać na zło tego świata. To naprawdę nie mój problem, że jakaś monogamiczna kobieta wyszła za poligamicznego faceta. Nie chcesz być zdradzana - wybierasz partnera, który nie zdradza. Jeśli ktoś ma tendencję do wchodzenia w kilka związków na raz, to będzie dążył do kilku związków na raz i tyle. Takich ludzi jest całkiem sporo wbrew pozorom. Nie będę każdego pytać o wyznawane zasady. Zakładam, że to będzie widać w jego czynach.[/QUOTE]

No wiesz, nikt na czole napisane nie ma, że będzie wierny A ludzie zasady mają, owszem, tyle że często je łamią i w tym tkwi problem.
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 16:19   #94
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;38986719]Wystarczy sobie znaleźć odpowiedniego partnera zamiast stękać na zło tego świata. To naprawdę nie mój problem, że jakaś monogamiczna kobieta wyszła za poligamicznego faceta. Nie chcesz być zdradzana - wybierasz partnera, który nie zdradza. Jeśli ktoś ma tendencję do wchodzenia w kilka związków na raz, to będzie dążył do kilku związków na raz i tyle. Takich ludzi jest całkiem sporo wbrew pozorom. Nie będę każdego pytać o wyznawane zasady. Zakładam, że to będzie widać w jego czynach.[/QUOTE]

Będziesz stękać na zło całego świata gdy ze swoim zajętym facetem będziecie musieli się kryć jak szczury po dziurach bo społeczeństwo uznało za standard monogamię Napiętnowanie społeczne i odcięcie od wyjść jak ludzie do lokalu czy wyjazdu na wakacje jako część przyjętego światopoglądu. No i kasy będzie miał pewnie na te szaleństwa wybranek malutko bo rodzina w końcu jeszcze jest. Sama radość
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 16:20   #95
Kreskaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Kreskaaa
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 4 065
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

tacyta - zgadzam się ze wszystkim co piszesz!!!

Hmmm widzę, że na miejscu "tej trzeciej" wiele wizażanek widzi już podłą kobietę odciągającą od rodziny ojca, męża itd - szczerze mówiąc zakładając ten wątek myślałam raczej o związkach np. dwójki studentów, takich z zobowiązaniami tylko wobec drugiej osoby.
Kreskaaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 16:22   #96
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez Kreskaaa Pokaż wiadomość
tacyta - zgadzam się ze wszystkim co piszesz!!!

Hmmm widzę, że na miejscu "tej trzeciej" wiele wizażanek widzi już podłą kobietę odciągającą od rodziny ojca, męża itd - szczerze mówiąc zakładając ten wątek myślałam raczej o związkach np. dwójki studentów, takich z zobowiązaniami tylko wobec drugiej osoby.
Pojechałyśmy dalej najwyraźniej bo zazwyczaj to jak człowiek zachowuje się pod tym względem w stosunku do swojej dziewczyny przekłada się na to jak potraktuje rodzinę. Zazwyczaj
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 16:26   #97
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez laisla Pokaż wiadomość
Będziesz stękać na zło całego świata gdy ze swoim zajętym facetem będziecie musieli się kryć jak szczury po dziurach bo społeczeństwo uznało za standard monogamię Napiętnowanie społeczne i odcięcie od wyjść jak ludzie do lokalu czy wyjazdu na wakacje jako część przyjętego światopoglądu. No i kasy będzie miał pewnie na te szaleństwa wybranek malutko bo rodzina w końcu jeszcze jest. Sama radość
Mieszkam w dużym mieście, ludzie tu mają w pupie kto do mnie przychodzi i do kogo ja idę i kiedy. Nigdy z nikim nie musiałam się kryć po dziurach. Z resztą stałego faceta też mam. Podejrzewam, że społeczeństwo uznaje to za monogamię.
I nie oczekuję od faceta żadnej kasy, jeśli o to ci chodziło z tymi 'szaleństwami'.
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 16:27   #98
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 17 086
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez laisla Pokaż wiadomość
Będziesz stękać na zło całego świata gdy ze swoim zajętym facetem będziecie musieli się kryć jak szczury po dziurach bo społeczeństwo uznało za standard monogamię Napiętnowanie społeczne i odcięcie od wyjść jak ludzie do lokalu czy wyjazdu na wakacje jako część przyjętego światopoglądu. No i kasy będzie miał pewnie na te szaleństwa wybranek malutko bo rodzina w końcu jeszcze jest. Sama radość
Właśnie to mnie najbardziej fascynuje, ile czasu normalna kobieta zniesie taki układ Ile można siedzieć w jakimś wolnym mieszkaniu, hotelu i seks uprawiać? Dobra, przez miesiąc może to być dla kogoś fajne, akcja jak z "Klanu", ale dłużej?
Przecież w końcu ten seks się znudzi, konspiracja zamiast atrakcyjna stanie się męcząca, no nie ma siły. Już nie wspominając o tym, jakie to poniżające, że muszę się z kimś kryć...
_vixen_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 16:35   #99
Ineczka33
Wtajemniczenie
 
Avatar Ineczka33
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 042
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Właśnie to mnie najbardziej fascynuje, ile czasu normalna kobieta zniesie taki układ Ile można siedzieć w jakimś wolnym mieszkaniu, hotelu i seks uprawiać? Dobra, przez miesiąc może to być dla kogoś fajne, akcja jak z "Klanu", ale dłużej?
Przecież w końcu ten seks się znudzi, konspiracja zamiast atrakcyjna stanie się męcząca, no nie ma siły. Już nie wspominając o tym, jakie to poniżające, że muszę się z kimś kryć...
Fajnie jest do czasu, aż zatli się iskierka, że może fajnie było by stworzyć z tym gościem coś bardziej legalnego, np. związek partnerski
Zaczyna się wyniszczające czekanie, aż padalec rzuci żonę, która go popycha do tej zdrady. Czasem lata czekania. Potem zostaje tylko gorycz i żal zmarnowanych z padalcem lat, któremu wystarcza jaj do zdrady, ale żeby uczciwie postawić sprawę przed żoną i się rozwieść jak człowiek honoru, już mu fujara więdnie...
__________________
Życie na czas?
Czas na życie!
Ineczka33 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 16:52   #100
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;38987162]Mieszkam w dużym mieście, ludzie tu mają w pupie kto do mnie przychodzi i do kogo ja idę i kiedy. Nigdy z nikim nie musiałam się kryć po dziurach. Z resztą stałego faceta też mam. Podejrzewam, że społeczeństwo uznaje to za monogamię.
I nie oczekuję od faceta żadnej kasy, jeśli o to ci chodziło z tymi 'szaleństwami'.[/QUOTE]
Ja też mieszkam w dużym, a wszyscy o wszystkim jakoś wiedzą i dają odczuć jeżeli coś im nie leży..i dopóki rzecz nie dotyczy rodziny to jakoś przełykają, jeśli natomiast chodzi o "odbieranie ojca dzieciom" to już jest jazda. Więc komplikacje są życia bo można prościej i przyjemniej dla siebie. Od faceta nie oczekujesz kasy ale jemu wypad na weekend także zasponsorujesz? Jeśli on kasy nie ma to posiedzicie w domu. Chyba, że bierzesz się za takich wysoko postawionych, którym starczy i na dzieci i na wyjścia z kochanką.
Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Właśnie to mnie najbardziej fascynuje, ile czasu normalna kobieta zniesie taki układ Ile można siedzieć w jakimś wolnym mieszkaniu, hotelu i seks uprawiać? Dobra, przez miesiąc może to być dla kogoś fajne, akcja jak z "Klanu", ale dłużej?
Przecież w końcu ten seks się znudzi, konspiracja zamiast atrakcyjna stanie się męcząca, no nie ma siły. Już nie wspominając o tym, jakie to poniżające, że muszę się z kimś kryć...
Utrudnianie sobie (jeśli już nie myślimy o innych) życia.
Ja mam za sobą (nieświadomy) związek z facetem zajętym i właśnie podpadała mi ta konspiracja dziwna. Niby ok i super ale jakoś spotykamy się po zmroku, w jakichś dziwnych miejscach, mimo przepięknej starówki kipiącej od zabytków klasy zero my snujemy się po podrzędnych dzielnicach gdzie nikt normalny na randki się nie umawia Dopiero później wszystko mi się ułożyło w jedną całość ale młoda byłam i do potęgi naiwna wtedy to jakiś czas nawet trwało

Edytowane przez laisla
Czas edycji: 2013-02-01 o 16:55
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 17:06   #101
Mojwa
zuy mod
 
Avatar Mojwa
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 23 212
GG do Mojwa
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Co do głównego tematu wątku, to może z drugiej strony: ja byłam podrywana wtedy, gdy mój związek się kończyl, ale nie miałam odwagi definitywnie powiedzieć, że to koniec - ale gdy ktoś inny się mną zainteresował, strach puścił.
I nie, nie zdradziłam partnera, spotkałam się z facetem dopiero po zerwaniu, gdyby ktoś pytał.
Dlatego zajęty facet nie oznacza też dla mnie niedostępnego faceta. Gdy w związku wszystko jest OK - wtedy nawet wołami nie odciągniesz. A jeżeli nie jest - cóż, może to będzie impuls żeby ten związek zakończyć.
Co więcej - to niekoniecznie równa się zdradzie, nie wiem dlaczego ludzie to utożsamiają
__________________


L'amore scalda il cuore.




Do. Or do not. There is no try.

23.05.2011
22.05.2017
02.12.2017
Mojwa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 17:24   #102
Chatul
ma zielone pojęcie
 
Avatar Chatul
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: T'Kashi (Wolkan)
Wiadomości: 40 388
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Moja znajoma zdradziła swojego narzeczonego na imprezie, jakieś 3 lata temu. On jej wybaczył, są nadal razem. Nigdy bym nie powiedziała, że się nie kochają.
Ja ich nie znam, więc nie wiem, co bym powiedziała, gdybym ich zobaczyła.

Cytat:
Zdrada nie zawsze oznacza koniec miłości, inaczej zbędne byłyby te wszystkie terapie małżeńskie dla osób po zdradzie.
A może właśnie zdrada oznacza koniec miłości (albo ba, fakt, że jej nigdy nie było), więc terapie dla osób po zdradzie są zbędne?
Tak pół żartem, pół serio, oczywiście.

A już zupełnie na serio: ja pisałam tylko o sobie, swoim związku i o takim uczuciu, które ja uważam za miłość. W mojej definicji miłości nie mieści się możliwość zdrady, po prostu.
Ale definicji miłości jest pewnie tyle, co par na świecie, jeśli nie tyle, co ludzi na świecie. Wystarczy przejrzeć niektóre wątki na Wizażu, by zobaczyć jak różnie ludzie definiują miłość partnerską.

Cytat:
Obstawiam, że masz 20parę lat, tak naprawdę nie wiesz, co Cię czeka, jaki numer wytniesz Ty albo ktoś Ci wytnie.
A kto to wie? Nikt nie wie, co go czeka, ani nikt nie ma stuprocentowej pewności co do tego, co jest, a czego nie jest w stanie zrobić.
Ale jednak rzadko kto traktuje siebie jako potencjalnego złodzieja, przemytnika czy handlarza narkotyków. Jak ktoś ma dokładnie ustalone własne zasady moralne i zna siebie bardzo dobrze, to jednak z dużą dokładnością może przewidzieć swoje potencjalne zachowania.

Cytat:
Wielu tych zdradzających też by się zapierało, że oni nigdy... Jak widać, życie pokazuje inaczej.
No widzisz, z jednej strony mówisz, że „wielu też by się zapierało” i „życie pokazuje inaczej”, a z drugiej piszesz, że „(…) jedno wiesz na pewno - nigdy bym się ze zdradą dobrze nie czuła”… A skąd ta pewność? Nie masz pewności.
Byli już tacy, co mówili, że źle by się czuli ze zdradą, a potem zdradzili i żadnych negatywnych uczuć potem nie mieli.

Cytat:
No wiesz, nikt na czole napisane nie ma, że będzie wierny A ludzie zasady mają, owszem, tyle że często je łamią i w tym tkwi problem.
Jak ktoś ma złamać zasady, to je złamie. Nie chciałabym być z facetem, który jest mi wierny tylko dlatego, że żadna kobieta jeszcze nie wyraziła chęci na bycie tą trzecią (co zresztą już Tacyta pisała w tym wątku i z czym ja się w pełni zgadzam).

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Właśnie to mnie najbardziej fascynuje, ile czasu normalna kobieta zniesie taki układ Ile można siedzieć w jakimś wolnym mieszkaniu, hotelu i seks uprawiać? Dobra, przez miesiąc może to być dla kogoś fajne, akcja jak z "Klanu", ale dłużej?
Przecież w końcu ten seks się znudzi, konspiracja zamiast atrakcyjna stanie się męcząca, no nie ma siły. Już nie wspominając o tym, jakie to poniżające, że muszę się z kimś kryć...
W niektórych sytuacjach przecież można tak latami żyć. Jak np. kobiecie zależy tylko na seksie z facetem. Wtedy będzie z tym facetem tak długo, jak długo będzie miała ochotę na niezobowiązujący seks z nim.
A jak dodatkowo facet i jego oficjalna partnerka mieszkają w innym mieście, a facet dojeżdża do kochanki raz na jakiś czas na drugi koniec kraju, to nie ma mowy o żadnym kryciu się. Ot, spotykają się na seks i do widzenia następnym razem, jak ich najdzie ochota na spotkanie.

Co innego, jak kochanka ma nadzieje na wielką miłość i na to, że facet dla niej zostawi oficjalną partnerkę. Wtedy to się może szybko wykończyć. Zwłaszcza, jeśli facet wcale nie ma zamiaru zmienić oficjalnej partnerki.

I raz jeszcze zaznaczam, uważam, że zdrada jest obrzydliwa, więc i pomaganie w niej oceniam bardzo negatywnie.
__________________
Nowhere am I so desperately needed as among a shipload of illogical humans”.
Spock („Star Trek”)
Chatul jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 17:31   #103
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez laisla Pokaż wiadomość
Ja też mieszkam w dużym, a wszyscy o wszystkim jakoś wiedzą i dają odczuć jeżeli coś im nie leży..i dopóki rzecz nie dotyczy rodziny to jakoś przełykają, jeśli natomiast chodzi o "odbieranie ojca dzieciom" to już jest jazda. Więc komplikacje są życia bo można prościej i przyjemniej dla siebie. Od faceta nie oczekujesz kasy ale jemu wypad na weekend także zasponsorujesz? Jeśli on kasy nie ma to posiedzicie w domu. Chyba, że bierzesz się za takich wysoko postawionych, którym starczy i na dzieci i na wyjścia z kochanką.
A w moim dużym mieście nie wiedzą o niczym. Nie zauważyłam, żeby ktoś mi podkładał koński łeb pod drzwiami. Mnie też nie obchodzi jak żyją inni ludzie.
Masz zakodowany jakiś jeden model spędzania wolnego czasu. Nie trzeba robić wypadów na weekend, można siedzieć w domu. Od nikogo nie wyciągam dóbr materialnych ani nikomu ich nie sponsoruję.
Naprawdę możliwości jest mnóstwo i nie chce mi się wymyślać coraz to nowych przykładów ani pisać o szczegółach mojego własnego życia.
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 18:25   #104
visionAM
Zakorzenienie
 
Avatar visionAM
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 31 910
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez _vixen_ Pokaż wiadomość
Trzeba miec tzw. kure**** we krwi, wtedy bycie kochanką pewnie zwyczajnie kręci, że tak się w bambuko robi tą głupią babę, która facet zdradza z taką wspaniałą nałożnicą . Żal mi kobiet, które jako kochanki pakują się w takie układy i tak myślą, bo to trochę jak z dziewczynami co szukają sponsora - nawet nie zdają sobie sprawy, jaką robią krzywdę też sobie i jakie wyjdą psychicznie pokiereszowane z takich relacji
zgadzam się z każdym słowem


Co do poglądów Lisabeth to mi się nawet nie chce komentować, wy się jeszcze nie nauczyłyście, że ona w każdym wątku ma zdanie inne od reszty? Nie wiem na ile to prawdziwe, a na ile to fałszywa postawa na potrzeby forum w każdym razie gdzie nie wejdę to Lisabeth jest wyzwoloną kobietą z nietypowymi poglądami, która mogłaby chodzić po ulicach nago, bo jej się tak podoba i nie widzi w tym nic złego, a poglądy innych ludzi jej nie dotyczą, tak samo jak normy społeczne Także tego...
visionAM jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 18:31   #105
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez visionAM Pokaż wiadomość
Co do poglądów Lisabeth to mi się nawet nie chce komentować, wy się jeszcze nie nauczyłyście, że ona w każdym wątku ma zdanie inne od reszty? Nie wiem na ile to prawdziwe, a na ile to fałszywa postawa na potrzeby forum w każdym razie gdzie nie wejdę to Lisabeth jest wyzwoloną kobietą z nietypowymi poglądami, która mogłaby chodzić po ulicach nago, bo jej się tak podoba i nie widzi w tym nic złego, a poglądy innych ludzi jej nie dotyczą, tak samo jak normy społeczne Także tego...
Ty natomiast w każdym wątku, gdzie nie podoba ci się mój pogląd, musisz skomentować, że ci się nigdzie ci się nie podobał Tymczasem moje zdanie (że to zdradzający facet jest winny) podzielało tu kilka osób, ale zauważyłaś tylko mnie.
No i chyba nie ma nic dziwnego w tym, że nie dotyczą mnie poglądy innych ludzi i odwrotnie. Każdy ma swoje.
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 19:33   #106
willy_nilly
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 1 208
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Ja się trzymam zasady "nie czyń drugiemu, co Tobie nie miłe". Nie potrafiłabym mieszać się w cudzy związek, bo to sprzeczne z moją moralnością.

Mój eks kiedyś mi wyznał, że on nie uznaje zdrady i że woli się rozstać niż kogoś oszukiwać. Szlachetnie, nie? Za chwilę jednak dodał, że nie raz też jakąś dziewczynę odbił. I tutaj usłyszał moje zdanie, że ja nie chciałabym być z facetem, którego bym "odbiła" innej kobiecie, bo nie będę kusić losu. Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada, prawda?
willy_nilly jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 19:48   #107
shawty19
Wtajemniczenie
 
Avatar shawty19
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Wiadomości: 2 592
GG do shawty19
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Jak dla mnie to wszystko zależy od relacji pomiędzy facetem, a tą trzecią.
Jeśli facet, pozna jakąś laskę i nagle poczuje do niej 'to coś' to czy można mieć do tej trzeciej pretensje?
Coś musiało być nie tak, w związku z jego aktualną dziewczyną.

Biorąc pod uwagę skok na bok to cóż, nie sądzę żeby po zaczęciu znajomości od łóżka facet mógłby się zakochać. Dla mnie to raczej jest chwilowa fascynacja.
__________________
„Cała sztuka na tym polega, żeby nie gonić za niemożliwym.Musisz wybrać to, na czym ci najbardziej zależy.”
shawty19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-01, 23:39   #108
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;38988363]A w moim dużym mieście nie wiedzą o niczym. Nie zauważyłam, żeby ktoś mi podkładał koński łeb pod drzwiami. Mnie też nie obchodzi jak żyją inni ludzie.
Masz zakodowany jakiś jeden model spędzania wolnego czasu. Nie trzeba robić wypadów na weekend, można siedzieć w domu. Od nikogo nie wyciągam dóbr materialnych ani nikomu ich nie sponsoruję.
Naprawdę możliwości jest mnóstwo i nie chce mi się wymyślać coraz to nowych przykładów ani pisać o szczegółach mojego własnego życia.[/QUOTE]

Nie, nie mam dziwnego modelu spędzania wolnego czasu. Uwielbiam siedzieć w domu ale są dni gdy mam ochotę połazić po mieście, zajrzeć tu i ówdzie (normalnie żyć po prostu) i nie mam zamiaru tego sobie odmawiać (bo nas ktoś zobaczy) Ja także mogę mnożyć przykłady w jaki sposób życie sobie jednak możesz skomplikować, wychodzę z założenia, że jeśli mogę uniknąć ograniczeń związanych z układem z zajętym to biorę się za wolnego.

---------- Dopisano o 23:39 ---------- Poprzedni post napisano o 23:10 ----------

[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;38989569]Ty natomiast w każdym wątku, gdzie nie podoba ci się mój pogląd, musisz skomentować, że ci się nigdzie ci się nie podobał Tymczasem moje zdanie (że to zdradzający facet jest winny) podzielało tu kilka osób, ale zauważyłaś tylko mnie.
No i chyba nie ma nic dziwnego w tym, że nie dotyczą mnie poglądy innych ludzi i odwrotnie. Każdy ma swoje.[/QUOTE]

No to ja już nie rozumiem..najpierw piszesz, że wszystko ok skoro postępujecie według własnego systemu wartości, a teraz, że jednak jest winny. No to jest czy nie jest? Ktoś jest winny według Ciebie?
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-02, 08:52   #109
201803111829
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 13 945
GG do 201803111829
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez candycotton Pokaż wiadomość
Ale otóż nie, dla większości facet rzucony przez dziewczynę nadal do niej należy, nawet jak ona ma już innego. Bo on miał się namyślić, zrozumieć swój błąd i wrócić jak zbity pies. Nie wrócił i to jest oczywiście wina tej
Moja przyjaciółka przechodziła przez coś takiego. Koleś ją rzucił, ona szybko się związała z kimś innym, i on teraz obgaduje ją do wszystkich, że ona już wcześniej pisała z tym kolesiem, na pewno go zdradzała, i w ogóle to JEJ wina że ten związek się rozpadł. I uwaga - on z nią zerwał, bo myślał, że ona będzie go przepraszać. Ale tym razem panna powiedziała "a spadaj koleś".
A tymczasem, mój eks (ciągle się zastanawiam, jak mogłam z nim być, taaaaaaaki nierób i kombinator) pisał do mojej koleżanki, żeby mi przekazała, że on znowu jest w związku. Żywcem, kazał jej mi powiedzieć, że ma dziewczynę.
201803111829 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-02, 12:49   #110
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez laisla Pokaż wiadomość
Nie, nie mam dziwnego modelu spędzania wolnego czasu.
Tego nie sugerowałam. Odniosłam wrażenie, że wyobrażasz sobie tylko jeden model, a są przecież inne.
Cytat:
Uwielbiam siedzieć w domu ale są dni gdy mam ochotę połazić po mieście, zajrzeć tu i ówdzie (normalnie żyć po prostu) i nie mam zamiaru tego sobie odmawiać (bo nas ktoś zobaczy) Ja także mogę mnożyć przykłady w jaki sposób życie sobie jednak możesz skomplikować, wychodzę z założenia, że jeśli mogę uniknąć ograniczeń związanych z układem z zajętym to biorę się za wolnego.
Mnie nie interesuje czy ktoś mnie zobaczy. Za np. siedzenie z kimś w knajpie lub w kinie nie idzie się do pierdla. Poza tym układ z 'zajętym' wcale nie musi oznaczać tego, co standardowo rozumie się przez związek. Nie trzeba dążyć do założenia z nim rodziny ani naciskać na ślub czy coś w tym stylu.
Cytat:
No to ja już nie rozumiem..najpierw piszesz, że wszystko ok skoro postępujecie według własnego systemu wartości, a teraz, że jednak jest winny. No to jest czy nie jest? Ktoś jest winny według Ciebie?
Czego nie rozumiesz. Cały czas piszę o tym samym. Jest ok, że postępuje według własnego systemu wartości. To jego sprawa na co umawiał się z parterką i nie ma sensu się do tego wtrącać. Jest winny wtedy, kiedy postępuje wbrew ustaleń swojego związku. Ale wtedy jest winny wobec parterki, a nie "trzeciej". To jest jego problem, nie jej. Wątek jest o tym czy można zarywać do zajętego i moim zdaniem można.
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-02, 13:03   #111
shawty19
Wtajemniczenie
 
Avatar shawty19
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Wiadomości: 2 592
GG do shawty19
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Zarywać do zajętego faceta? Wiesz dobrze, o tym, ze on ma kogoś a mimo wszystko próbujesz go poderwać?

Ja bym nie potrafiła tak. Pewnie dlatego, że zawsze stawiam się na miejscu tej drugiej osoby.

Ale to już zależy wyłącznie od podejścia do takich spraw. Ja mam swoje, Wy możecie mieć inne.
__________________
„Cała sztuka na tym polega, żeby nie gonić za niemożliwym.Musisz wybrać to, na czym ci najbardziej zależy.”
shawty19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-02, 14:18   #112
201803111829
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 13 945
GG do 201803111829
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Mnie zastanawia jak to jest, kiedy np. kobieta nie wie, czy facet ma inną. I tak się spotykają, spotykają, zbliżają, a tu bum, on ma dziewczynę. i wtedy ona nadal jest tą złą.
201803111829 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-02, 14:20   #113
shawty19
Wtajemniczenie
 
Avatar shawty19
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Wiadomości: 2 592
GG do shawty19
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Wtedy ta trzecia nie może być złą, bo skąd niby miała wiedzieć?!
__________________
„Cała sztuka na tym polega, żeby nie gonić za niemożliwym.Musisz wybrać to, na czym ci najbardziej zależy.”
shawty19 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-02, 15:11   #114
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;38997307]Tego nie sugerowałam. Odniosłam wrażenie, że wyobrażasz sobie tylko jeden model, a są przecież inne.
Nie sugerowałaś tylko napisałaś wprost
Mnie nie interesuje czy ktoś mnie zobaczy. Za np. siedzenie z kimś w knajpie lub w kinie nie idzie się do pierdla. Poza tym układ z 'zajętym' wcale nie musi oznaczać tego, co standardowo rozumie się przez związek. Nie trzeba dążyć do założenia z nim rodziny ani naciskać na ślub czy coś w tym stylu.
Ciebie nie interesuje, to już zdążyłam wyczytać ale faceta zajętego zapewniam Ciebie, że tak.
Czego nie rozumiesz. Cały czas piszę o tym samym. Jest ok, że postępuje według własnego systemu wartości. To jego sprawa na co umawiał się z parterką i nie ma sensu się do tego wtrącać. Jest winny wtedy, kiedy postępuje wbrew ustaleń swojego związku. Ale wtedy jest winny wobec parterki, a nie "trzeciej". To jest jego problem, nie jej. Wątek jest o tym czy można zarywać do zajętego i moim zdaniem można
Acha, w ten sposób to sobie ułożyłaś. Dla mnie to dość abstrakcyjne i tak.

---------- Dopisano o 15:11 ---------- Poprzedni post napisano o 14:54 ----------

Cytat:
Napisane przez _Tinkerbell Pokaż wiadomość
Moja przyjaciółka przechodziła przez coś takiego. Koleś ją rzucił, ona szybko się związała z kimś innym, i on teraz obgaduje ją do wszystkich, że ona już wcześniej pisała z tym kolesiem, na pewno go zdradzała, i w ogóle to JEJ wina że ten związek się rozpadł. I uwaga - on z nią zerwał, bo myślał, że ona będzie go przepraszać. Ale tym razem panna powiedziała "a spadaj koleś".
A tymczasem, mój eks (ciągle się zastanawiam, jak mogłam z nim być, taaaaaaaki nierób i kombinator) pisał do mojej koleżanki, żeby mi przekazała, że on znowu jest w związku. Żywcem, kazał jej mi powiedzieć, że ma dziewczynę.
Chciał abyś pogrążyła się w żałobie, że ciacho już zajęte

Edytowane przez laisla
Czas edycji: 2013-02-02 o 15:00
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-02, 15:19   #115
Flashdance
Zadomowienie
 
Avatar Flashdance
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 843
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;38997307]Tego nie sugerowałam. Odniosłam wrażenie, że wyobrażasz sobie tylko jeden model, a są przecież inne.Mnie nie interesuje czy ktoś mnie zobaczy. Za np. siedzenie z kimś w knajpie lub w kinie nie idzie się do pierdla. Poza tym układ z 'zajętym' wcale nie musi oznaczać tego, co standardowo rozumie się przez związek. Nie trzeba dążyć do założenia z nim rodziny ani naciskać na ślub czy coś w tym stylu.
Czego nie rozumiesz. Cały czas piszę o tym samym. Jest ok, że postępuje według własnego systemu wartości. To jego sprawa na co umawiał się z parterką i nie ma sensu się do tego wtrącać. Jest winny wtedy, kiedy postępuje wbrew ustaleń swojego związku. Ale wtedy jest winny wobec parterki, a nie "trzeciej". To jest jego problem, nie jej. Wątek jest o tym czy można zarywać do zajętego i moim zdaniem można.[/QUOTE]

Pomijam w tej chwili kwestie moralne i mam do Ciebie takie teoretyczne pytanie. Nie przeszkadzałby Ci że facet z którym się spotykasz (z którym przed chwilą się kochałaś) wraca do domu i idzie do łóżka ze swoja żoną (bo umówił się ze swoja partnerką na seks raz w tygodniu)?

Jeśli ktoś ma takie podejście jak Ty to spokojnie może zostać kochanką. Mnie zastanawia dlaczego kobiety godzą się na taką rolę? Dla mnie to byłoby upokarzające. Spotkania w ukryciu (Tobie jako kochance może byłoby wszystko jedno czy Cię widzą, ale żonatemu facetowi, który chce ukryć romans przed żoną na pewno nie) a co za tym idzie brak wspólnych wyjść na jakiekolwiek publiczne imprezy, samotne święta,urlopy i inne tego typu okazje (facet raczej spędzi je z rodziną), brak możliwości swobodnego kontaktu (do domu nie zadzwonisz, na komórkę pewnie też nie zawsze można, bo w domu może żona zobaczyć), więc siedzisz i czekasz aż on się odezwie.
Albo kobiecie zależy tylko na seksie (ewentualnie forsie) i nie chce się z facetem pokazywać publicznie, poznać jego znajomych i spędzać z nim świąt i innych uroczystości, nie przeszkadza jej że dzieli się facetem w łóżku,wchodzi w taki układ bo tego chce i dobrze się bawi, albo jest zakochana i naiwna, wierzy że kiedyś zostawi żonę, wierzy że "ona go nie rozumie i wcale ze sobą nie śpią" i godzi się na taki układ, bo ma nadzieję na stały związek. Co one widzą w facecie który jest tchórzem (nie ma odwagi powiedzieć prawdy żonie), kłamcą (oszukuje żonę)?

Dlatego facet zajęty mnie nie interesuje. Czułabym się źle ze świadmością że jestem "tą drugą", a nie tą najważniejszą w jego życiu. Gdyby zaiskrzyło pomiędzy mną a jakimś zajętym gościem powiedziałabym jasno, podobasz mi się, ale nie wchodzę w to dopóki masz kogoś innego, znam swoją wartość i nie chcę być na zastępstwo.

Edytowane przez Flashdance
Czas edycji: 2013-02-02 o 15:30
Flashdance jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-02, 15:27   #116
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Flashdance ja także się zastanawiam i jedyny powód, który przychodzi mi do głowy to niemożność pozostania w związku monogamicznym, przymus zmian partnera, bo inaczej nie zaznajesz szczęścia. A w pewnym momencie wolnych brak, to aby dalej prowadzić ten styl życia bierzesz się za zajętych.
Moim zdaniem im dalej w las tym gorzej, to znaczy im kobieta starsza tym trudniej jej tak żyć. (a Lizbeth pisała, że ma stałego partnera i oprócz niego są ci inni) Chociażby dlatego, że wbrew pozorom mężczyźni szukają innych kobiet po prostu.
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-02, 15:44   #117
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez laisla Pokaż wiadomość
Nie sugerowałaś tylko napisałaś wprost
Nie, nigdzie nie napisałam, że twój model jest dziwny, a to właśnie mi zarzuciałaś.
Cytat:
Ciebie nie interesuje, to już zdążyłam wyczytać ale faceta zajętego zapewniam Ciebie, że tak.
Niekoniecznie. Wystarczy sobie znaleźć faceta z podobnymi upodobaniami względem spędzanego czasu. Ja się nigdzie nie będę kryć, jak się komuś nie podoba, to nie musi brać udziału

---------- Dopisano o 15:44 ---------- Poprzedni post napisano o 15:35 ----------

Cytat:
Napisane przez Flashdance Pokaż wiadomość
Pomijam w tej chwili kwestie moralne i mam do Ciebie takie teoretyczne pytanie. Nie przeszkadzałby Ci że facet z którym się spotykasz (z którym przed chwilą się kochałaś) wraca do domu i idzie do łóżka ze swoja żoną (bo umówił się ze swoja partnerką na seks raz w tygodniu)?
Odpowiedż można wywniskować z innych moich postów
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-02, 15:54   #118
Flashdance
Zadomowienie
 
Avatar Flashdance
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 1 843
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez laisla Pokaż wiadomość
Flashdance ja także się zastanawiam i jedyny powód, który przychodzi mi do głowy to niemożność pozostania w związku monogamicznym, przymus zmian partnera, bo inaczej nie zaznajesz szczęścia. A w pewnym momencie wolnych brak, to aby dalej prowadzić ten styl życia bierzesz się za zajętych.
Moim zdaniem im dalej w las tym gorzej, to znaczy im kobieta starsza tym trudniej jej tak żyć. (a Lizbeth pisała, że ma stałego partnera i oprócz niego są ci inni) Chociażby dlatego, że wbrew pozorom mężczyźni szukają innych kobiet po prostu.
Ale w takim razie po co ten stały partner? Skoro jeden, stały partner się szybko nudzi i potrzeba kogoś nowego, nowych wrażeń, to po co wchodzić w stałe związki. Nie lepiej być wesołym singlem i bawić się z każdym z kim się chce?

Bo taki model życia: stały partner plus bzykanko na boku w ramach odskoczni kojarzy mi się z osobą która nie bardzo wie czego chce. Z jednej strony potrzebuje bliskości, ciepła, obecności drugiej osoby, a z drugiej wolności i nowych znajomości. Albo taka osoba lubi mieć plan b, wyjście awaryjne a dodatku wspaniałą wymówkę "jestem w związku, mam z kim obchodzić święta, wyjeżdżać, spędzać wieczory, mam komu sie wypłakać, ale jak mi się znudzi to idę pobzykać sie z kimś innym, to nie moja wina że nie jestem stworzona do związków monogamicznych". To takie "mieć ciasteczko i zjeść ciasteczko". Jak dla mnie albo stwierdzam, że nie nadaję się do stałych, monogamicznych związków, więc w takie nie wchodzę, albo decyduję się na jednego partnera i nie bawię się w bzykanie na boku.

Edytowane przez Flashdance
Czas edycji: 2013-02-02 o 15:58
Flashdance jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-02, 16:01   #119
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez Flashdance Pokaż wiadomość
Ale w takim razie po co ten stały partner? Skoro jeden, stały partner się szybko nudzi i potrzeba kogoś nowego, nowych wrażeń, to po co wchodzić w stałe związki. Nie lepiej być wesołym singlem i bawić się z każdym z kim się chce?

Bo taki model życia: stały partner plus bzykanko na boku w ramach odskoczni kojarzy mi się z osobą która nie bardzo wie czego chce. Z jednej strony potrzebuje bliskości, ciepła, obecności drugiej osoby, a z drugiej wolości i nowych znajomości. To takie "mieć ciasteczko i zjeść ciasteczko". Jak dla mnie albo stwierdzam, że nie nadaję się do stałych, monogamicznych związków, więc w takie nie wchodzę, albo decyduję się na jednego partnera i nie bawię się w bzykanie na boku.
Tak już poza wszystkim to urok niegrzecznej dziewczynki można mieć hmm..ja wiem do trzydziestki może? ale później sytuacja zaczyna być z roku na rok coraz bardziej żałosna. A kobieta właśnie wchodzi w okres największych swoich potrzeb..Kto skusi się na taki seks z pięćdziesięciolatką? Którą w dodatku wcześniej przeleciało pół miasta? Taka kobieta podcina sobie sama gałąź na której siedzi, a nie zawsze pozostanie uroczym podlotkiem
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-02-02, 16:03   #120
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: Facet zajęty = facet niedostępny?

Cytat:
Napisane przez Flashdance Pokaż wiadomość
Ale w takim razie po co ten stały partner? Skoro jeden, stały partner się szybko nudzi i potrzeba kogoś nowego, nowych wrażeń, to po co wchodzić w stałe związki. Nie lepiej być wesołym singlem i bawić się z każdym z kim się chce?
Mam stałego faceta, co nie przeszkadza mi zwracać uwagi na innych. Ten jeden jest moim przyjacielem i mam z nim więcej wspólnych spraw niż z innymi.
Cytat:
Bo taki model życia: stały partner plus bzykanko na boku w ramach odskoczni kojarzy mi się z osobą która nie bardzo wie czego chce. Z jednej strony potrzebuje bliskości, ciepła, obecności drugiej osoby, a z drugiej wolności i nowych znajomości. Albo taka osoba lubi mieć plan b, wyjście awaryjne a dodatku wspaniałą wymówkę "jestem w związku, mam z kim obchodzić święta, wyjeżdżać, spędzać wieczory, mam komu sie wypłakać, ale jak mi się znudzi to idę pobzykać sie z kimś innym, to nie moja wina że nie jestem stworzona do związków monogamicznych". To takie "mieć ciasteczko i zjeść ciasteczko". Jak dla mnie albo stwierdzam, że nie nadaję się do stałych, monogamicznych związków, więc w takie nie wchodzę, albo decyduję się na jednego partnera i nie bawię się w bzykanie na boku.
Przedstawiasz bardzo uproszczony model relacji międzyludzkich.
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-07-17 20:17:04


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:54.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.