|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1861 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 2 037
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Deli nie czytaj takich rzeczy ! no no
Bokeh Black ale macie brzuchyyyyyy A nie wiem czy Wam mówilam jak bylam na zdjeciu szwów to stoje w kolejce do rejestracji a jakaś kobita przede mną odwraca się i mówi : ale kolejka dla ciężarnych jest tam"... a ja jej mówię że ja na zdjęcie szwów już przyszłam , a ona chyba nie zczaiła co to oznacza i dalej mówi : ale niech idzia pani tam cieżarne mają pierwszeństwo , to ja do niej mówię z wielkim uśmiechem że ja JUŻ nie jestem ciężarna... Jej mina była bezcenna.... mój dół później z deka też ![]() Dzisiaj Blaneczka była na kontroli u pediatry w związku z tą wagą i w ciągu 6 dni przybrała 120 gram )) nie muszę już dokarmiać mm
|
|
|
|
#1862 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
ja panikara jestem z deczka (Kochana.. podaje Ci rękę.. moj brzuch tak samo jak w 4 msc. zalamana jestem. Jeszcze wczoraj te zakupy mnie dobiły. A co do wagi- ,ja nie wiem ile moja wazy, ta waga jakas dziwna moja. Musze isc do osrodka i ja normalnie zwazyc na tej dzieciecej bo mi wychodzilo wczoraj ze moja wazy 5100
__________________
Moja najukochańsza kruszynka Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało waga: 48, 60cm w brzucholu. |
|
|
|
|
#1863 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 3 872
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
Mój Michaś śpi, a ma się kąpać. Jak takiego zaspanego i głodnego go będę kąpać to będzie ryk! W ogóle to w szpitalu byłam zaskoczona. Kąpaliśmy małego, ani nie kwęknął, spodobało mu się Wcześniej w domu zawsze był wrzask. Chyba z temperaturą wreszcie trafiliśmy.Lutówki rozpakowywać się!! |
|
|
|
|
#1864 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
Boje sie ze nie rozpoznam ze dzidzia jest chora ... ;/ ;/ ;/ moja tez spi, wstanie glodna a tu trzeba ja wykapac ale na szczescie lubi gorzej bedzie podczas ubierania no wlasnie, co tak cicho!! rodzic a nie ...........siedziec przy lodówce!!
__________________
Moja najukochańsza kruszynka Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało waga: 48, 60cm w brzucholu. |
|
|
|
|
#1865 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 3 872
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
Nasz w szpitalu polubił a taką antyreklamę mu zrobiliśmy a taki grzeczny był
|
|
|
|
|
#1866 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Łańcut
Wiadomości: 263
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
Cytat:
---------- Dopisano o 19:26 ---------- Poprzedni post napisano o 19:22 ---------- nudzi mi się
__________________
Zapraszam na mojego bloga http://wsiecinitekiniteczek.blogspot.com/ |
||
|
|
|
#1867 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Szperajcie, szperajcie...
Ja dzisiaj byłam w Biedronce po pieluchy, no i oczywiście wszystkie słodycze rzucały mi się w oczy, ale nie można... Jedyne, co jem ze słodkiego, to biszkopty.
|
|
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
|
|
#1868 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 1 176
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
No dobra to mam sekundkę, opisze mój poród, a więc
![]() 3 dni przed porodem, nie terminem, odszedł mi czop, tak jak pisałam, nie było dużo, ale glutowata galareta we wtorek5 lutego miałam KTG, jeszcze pojechał ze mną tata, żeby zobaczyć jak to słychać serduszko Małej ![]() na KTG skurcze, regularne, w ciągu pół godziny, były 3. Lekarz, akurat zastępca ordynatora miał dyżur na Izbie, więc mówi, skoro ma Pani skurcze, to ja muszę Panią zbadać. Skurcze czułam jedynie jako twardnienie brzucha, zero bólu. Lekarz zbadał i mówi, że ze względu na te skurcze i na moją cukrzycę on woli mieć mnie na oddziale, gdyby nagle Mała zechciała wyjść, a to przy cukrzycy może się tak zdarzyć. Dobrze, na spokojnie się spakowałam w domu, zjadłam obiad normalny i ok 16 pojechałam do szpitala. Zaprowadzili mnie od razu na ktg, rodzice czekali pod drzwiami, bo mąż był w pracy do 19.30. NO, ale ja nadal czułam jedynie twardnienie brzucha.Podłączyli mnie pod ktg i tam skurcze były co 5 minut, zbadali mnie ręcznie i powiedzieli, że idę na oddział, ale gdyby skurcze się nasiliły to mam dać znać i będziemy rodzić. Leżałam na sali i liczyłam skurcze, bezbolesne, ale co 3-5 minut. Noc przeleżałam, bo dziewczyna chrapała obok, ale też dlatego, że zaczęło mnie boleć podbrzusze jak na okres, ale nieco mocniej. Rano skurcze stały się mniej regularne, co 5-7, 10 minut, ale brzuch bolał już naprawdę mocno! Obchód, lekarz się ucieszył, że mam skurcze i zaprosił na badanie. Aha, no i całą noc plamiłam. Poszłam na badanie palczaste no i rozwarcie na 1,5 cm...ZAPRASZAM PANIĄ NA PORODÓWKĘ. Był już mąż, więc krzyknęłam na cały korytarz, że idę rodzić! Lekarz powiedział, że do 15 urodzę, a była 11, pomyślałam, a to super ![]() Poszliśmy razem, zapakowałam się na łóżko, graty do szafki i leżę. Pani zrobiła ktg i później masaż szyjki...o maamoooooooo, to bolało, jeszcze musiałam się szeroko rozkraczyć, a przy bólu podbrzusza i kręgosłupa to było naprawdę ciężkie. No, ale położna powiedziała, że chce mi pomóc, stwierdziła rozwarcie na 3 cm, skurcze regularne, ale krótkie. Wody mi nie odeszły jeszcze, więc poszłam do wanny. Tam było mega przyjemnie, mąż polewał mi krocze i zachciało mi się mega jeść!! Wysłałam TŻ do sklepu, Pani w sklepie pokroiła bułeczki, szyneczkę i serek zjadłam, leżałam w wannie 40 minut i kazali wychodzić.Powrót na salę no i znowu ktg i badanie i masaż szyjki, ałaaaaaaa Rozwarcie na 5 cm no i nagle buuuummmmmm wody odeszły, a raczej chlusnęły na położną, na kołderkę itd ![]() Wody były zielone. Dobra leżę dalej już czuję mega skurcze, Mąż siedział cały czas ze mną i tylko robił wielkie oczy jak ktg pokazywało skurcze. Bolało cholernie, trzymałam się łóżka, skurcze na szczęście, co się później okazało nie na szczęście, były bardzo krótkie, dosłownie 15-30 sekund. Przywieźli mi obiad, ale mi się chciało wymiotować, kazali chodzić, ale ledwo mogłam ustać na nogach... Położna kazała cały czas leżeć z rozłożonymi nogami, żeby nic Małej nie hamowało wyjścia. Napierała mi tam mocno. W końcu rozwarcie na 7,8 i 9,5 cm....no i tyle, tu się zatrzymało... I zaczęły się skurcze parte, myślałam że zejdę...ze zmęczenia i z bólu chciało mi się spać, ale nie pozwalały, ledwo widziałam już na oczy, gdy zrobili z łóżka, łóżko do rodzenia...kazali się rozkraczyć i tak leżeć...masakra ![]() Mąż już wyszedł, zgodnie z umową, zresztą mi to już było obojętne, ja nic nie widziałam, tylko chciałam już przeć. Położne się zmieniły i kazały sobie stękać ![]() Zrobiło się tłoczno i kazali przeć, nabrać powietrza jak pod wodą i przeć. Widzieli już włoski Małej, ale to trwało i trwało... Coś do mnie mówili, ale ja nie mogłam z bólu zrobić niczego o co mnie prosili... Dawałam z siebie wszystko, a TŻ tylko stał i zaglądał zza drzwi ![]() W końcu stwierdzili, że moje skurcze są strasznie krótkie i ja nie dam rady sama nic zdziałać. Zapytali o nacięcie, oczywiście się zgodziłam bez wahania, ale powiedzieli też, że muszą użyć próżno-ciągu, bo ja nie dam rady sama urodzić. Aha, dali mi jeszcze jakąś końską dawkę oksy do żyły i skurcze były praktycznie cały czas. No więc przyszedł inny lekarz, ubrał się jak rzeźnik, położna też założyła jakiś płaszcz operacyjny i zaczęli ten próżno ciąg umieszczać we mnie, bolało, nacięcie nic. No i w końcu kazali przeć,złapać się za nogi i przeć jak szalona, tak też zrobiłam, 3 razy parłam naprawdę mocno no i chlup!!!Wypadło cudo ze mnie, zwinięte w kuleczkę, od razu ryczała jak szalona, zaczęłam płakać i mówić o jezu o boże...Mała była owinięta pępowiną dwa razy, ale nie miało to znaczenia dla jej zdrowia. Panie ją zabrały powiedziały, że zdrowa, pokazały mi jej cipkę i ja już leżałam jak po jakimś super przyjemnym zabiegu ![]() Mąż wparował już na salę,robił fotki, a ja ślepak... kazałam mu podać mi szybko okulary, bo beż nich nawet małej nie widzę dobrze ))Dostała 10 punktów i powiedzieli, ze zdrowa i już mogłam sobie płakać dalej i nie czuć nic poza miłością ![]() Coś tam jeszcze rodziłam łożysko, ale to dwa parcia i wypadło, zszyli mnie no i tyle, było mi zimno pamiętam. Łącznie parcia miałam 1,5 godziny. Dali mi ją do cyca i już było błogo...przyszedł mąż, później rodzice i brat na sekundkę, a moja kuleczka ssała cycusia ![]() Było ciężko, nie ma co mówić inaczej, ale warto, no wiadomo, że warto, takie cudo, kurczaczek Mały
__________________
Edytowane przez ewadylewska Czas edycji: 2013-02-13 o 20:03 |
|
|
|
#1869 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 380
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
o ile wcześnie nie trafię na porodówkę ja wcale nie potrafie się skupić na nauce pierwsza w ciągu 3 lat.Cytat:
Jak czytamy o waszych dietach przy karmieniu to woli jeszcze troszkę nacieszyć się lodówką, swoją drogą to ile ja ostatnio jem to jakaś masakra, ciągle głodna jestem. Dzisiaj w końcu dotarł wózek
__________________
26.02.2013 18.11.2014 Edytowane przez iffonka7 Czas edycji: 2013-02-13 o 19:48 |
||
|
|
|
#1870 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Ewa, super opis.
A propos, gdy go czytałam, to przypomniało mi się, że też narzekali na moje skurcze, że słabe, i dlatego dali mi oxy na parte... Kurczę, teraz te porody to takie abstrakcyjne mi się wydają, nie pojmuję, że ledwie 6 dni temu sama przez to przeszłam i dałam radę... Masakra! A dziś czuję już tylko ciągnięcie szwów i tyle... A obok mnie moja niunia, moje małe cudo. Edytowane przez BlackSanctum Czas edycji: 2013-02-13 o 19:52 |
|
|
|
#1871 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
Fakt, ustny bylby lepszy w tej sytuacji, ale na pisemnym tez dasz rade!Cytat:
![]() ![]() Cytat:
Choc te Alles rzeczywiscie ladne sa Ja tez mysle, ze 80D bedzie lepszy, dziekuje
|
|||
|
|
|
#1872 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Łańcut
Wiadomości: 263
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Ewadylewska czytając Twój opis porodu nasunęło mi się pytanie czy lekarze kazali Ci ściągnąć okulary czy sama je odłożyłaś??? bo ja bez okularów widzę wszystko zamazane i nie do końca rozpoznaję ludzi
__________________
Zapraszam na mojego bloga http://wsiecinitekiniteczek.blogspot.com/ |
|
|
|
#1873 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 1 176
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
)Nic mi nie mowili, tak wyszlo ![]() Black, mam tak samo
__________________
|
|
|
|
|
#1874 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Łańcut
Wiadomości: 263
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
no to oki jak to ode mnie zależy czy mam na nosie okulary czy nie bo mogłabym lekarza z położną pomylić
__________________
Zapraszam na mojego bloga http://wsiecinitekiniteczek.blogspot.com/ |
|
|
|
|
#1875 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 586
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Ewadylewska, jak czytam Twoj opis to mi sie moj porod przypomina
. Na ktorej sali rodzilas i jakiego lekarza mialas przy porodzie?
|
|
|
|
#1876 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 380
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
__________________
26.02.2013 18.11.2014 |
|
|
|
|
#1877 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Hej dziewczyny. Od wczoraj mnie nie było bo nie mam kompletnie czasu na NIC
Dziś popołudniu włączyłam forum,czytam, cytuje, czytam, cytuje po czym Daria się obudziła i na tym się skończyło... Chciałam napisać że jutro jedziemy do urologa z tą jej nerką Boję się okropnie Mam prośbę,zaciskajcie kciuki żeby było wszystko ok i żeby się ta nerka dalej nie powiększała. Jutro napewno wpadnę Was trochę nadrobić (o ile Daria mi na to pozwoli). Buziaki dla Was.
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym. |
|
|
|
#1878 | ||||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
ja tak, jakieś półtora roku po urodzeniu Agatki, miałam w sklepie nawet doła nie złapałam, mając ciągle jej zmieszanie przed oczami.Gratuluję wagi ![]() Cytat:
Agatka miała 2,5 mca gdy nam się infekcja dróg moczowych przypętała, chcieli mnie z nią do szpitala dać, i zachęta: no wygodniej by było, mielibyśmy małą na oku, i cały oddział dla was bo jest tylko jedna pacjentka (po czym okazało się, ze tą pacjentą była moja dobra koleżanka z córeczką). A zimą z rotawirusem byłyśmy, to prawie wsio zajęte.Cytat:
![]() Cytat:
----------------------- Wczoraj na zakupach poszalałam trochę i padłam - kupiłam w realu jenasy za 30zł a obok identyczne na wieszaku wisiały po 70, nie ogarniam? jeden wieszak taka cena, drugi inna - żadna rózna jakość, te same spodnie.I dla Agatki na lato sandałki, i dla siebie w ccc buty: http://ccc.eu/public/katalog/medium/...8310001sur.jpg ale czarne, 40zł, takie balerinki tenisówkowe to są http://ccc.eu/public/katalog/medium/...0000000sur.jpg i takie, ale taki jeansowy kolor i podeszwa biała Jeszcze jakieś muszę takie bardziej do spódniczek dorwać, ale to też pewnie Clara Barson niedroga jakaś będzie ![]() I t-shirt w Carry sobie sprawiłam, ogromniaste przeceny są. Dobrze, że L wzięłam, bo moje piersi ledwo się mieszczą :d ---------- Dopisano o 20:38 ---------- Poprzedni post napisano o 20:36 ---------- Silver, trzymam z całych sił Odnośnie biustonoszy - ja domówiłam 2 bawełniane, bo praktycznie noc w noc mi się przesunie stanik i cały zalany |
||||
|
|
|
#1879 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Łańcut
Wiadomości: 263
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
oczywiście że będą trzymane i to bardzo mocno
__________________
Zapraszam na mojego bloga http://wsiecinitekiniteczek.blogspot.com/ |
|
|
|
|
#1880 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
![]()
|
|
|
|
|
#1881 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Silver-trzymam
i za dziewczyny które mają egzaminy również mocno zaciskam.Ewa-pozytywny opis Ja też okularnica przy porodzie sama zdjęłam ale moja wada wzroku akurat znośna więc nikogo z nikim nie myliłam ![]() No właśnie lutówki brać się za rodzenie,taki się zrobił zastój z czerwonymi wiadomościami że aż przykro
__________________
Od 20.04.2007r. Razem. Od 11.08.2012r. Żona. Ur. 23.01.2013 "Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło" KosmetyczneSzaleństwo 7DniTygodnia |
|
|
|
#1882 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;39217653] Wczoraj na zakupach poszalałam trochę i padłam - kupiłam w realu jenasy za 30zł a obok identyczne na wieszaku wisiały po 70, nie ogarniam? jeden wieszak taka cena, drugi inna - żadna rózna jakość, te same spodnie.I dla Agatki na lato sandałki, i dla siebie w ccc buty: http://ccc.eu/public/katalog/medium/...8310001sur.jpg ale czarne, 40zł, takie balerinki tenisówkowe to są http://ccc.eu/public/katalog/medium/...0000000sur.jpg i takie, ale taki jeansowy kolor i podeszwa biała Jeszcze jakieś muszę takie bardziej do spódniczek dorwać, ale to też pewnie Clara Barson niedroga jakaś będzie ![]() I t-shirt w Carry sobie sprawiłam, ogromniaste przeceny są. Dobrze, że L wzięłam, bo moje piersi ledwo się mieszczą :d [/QUOTE] Slodkie te pierwsze ![]() Ja juz sie zaopatrzylam w 3 pary takich zwyklych tenisowek (kocham! zwlaszcza za 18zl za pare ), super beda na spacery z dzieciaczkiem ![]() Wrocilismy wlasnie z TZ z zakupow. Czasem tak mam, ze podczas chodzenia po jednej stronie brzucha (zwykle po lewej) zlapie mnie klujacy bol (taki jak kolka). Przechodzi jak sie poloze. Co to ma byc? Edytowane przez nafiyqa Czas edycji: 2013-02-13 o 21:15 |
|
|
|
|
#1883 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 6 775
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Podczytałam Was jak karmiłam małego takze niestety nie zacytuje
![]() a On jadł przysypiał i jak juz wypuscil piers to go kladlam spac ale on oczy jak 5 zl i od nowa placz i tak kilka razy taki maraton mielismy ;/ teraz juz mam nadzieje bedzie spal... Lady no to ja moge byc chetna na te pieluszi, tylko wiesz w miare szybko bo rosniemy hehe, ale jakbysmy sie umowily ??? Lenova dobrze Szaja pisze powinnas miec satysfakcje z jej wtopy, super ze waga jest ok i sam cycus wystarczy ![]() Ewulka super opis, dzielna bylas ![]() faktycznie cos te nasze lutowki sie opierdzielaja, rodzic nam tu Black, Bokeh super brzuszki ![]() az ja zrobilam zdjecie swojego ale sama nie wiem czy wstawiac
__________________
|
|
|
|
#1884 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Lubelskie
Wiadomości: 868
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
No dobra, więc przyszedł czas opisać mój poród
![]() Jak się zaczęło same wiecie, w sobotę około 16 pisałam spanikowana tutaj na forum ze wody mi się sączą Torba była nie spakowana a ja nie przygotowana. .ale nie maiałam żadnych skurczy, poszłam się umyć, ogarnęłam Bożenkę,wszystko na spokojnie![]() Mama po jakiejś godzinie zaczęła domyślać się o co chodzi, bo ja troche przestraszona latałam po domu i szukałam różnych rzeczy. W końcu po 2 godzinach pojechałyśmy na IP. Tam z wejścia miałam masę papierów do podpisania, był tez problem,bo w tym nowym systemie nie pokazywało im ze nie jestem ubezpieczona. Myślałam ze ich tam wszystkich rozpierdzielę, stałam jak ta sierota,a wody odchodziły i odchodziły Az miałam mokro w butach. Serio!W końcu wszystko się wyjaśnilo i podjęli decyzję ze zostaje w szpitalu na noc. Tą noc spędziłam na izolatce,co jakiś czas odwiedzała mnie bardzo miła położna, miałam ktg,założyli mi wenflon, dostałam też jakiś zastrzyk. W nocy miałam skurcze na początku co 10min, potem co 6min, ale nie były jakieś strasznie bolesne,takie sobie po prostu jak na okres, dlatego siedziałam tam cicho i nic nie wspominałam. Wody sączyły się cały czas. Następnego dnia odwiedziła mnie na chwilę mama,chociaż był zakaz z powodu epidemii grypy. Przyleciała jakaś połozna i ją wyprosiła. Zaraz po tym dostałam zastrzyk na przyspieszenie porodu,miał być w dupsko,ale ta głupia baba wkuła mi się dużo wyżej niż powinna, czego skutki odczuwam do tej pory.Nie miałam czucia w tym miejscu,chociaż teraz na szczescie już wraca,ale piecze do tej pory. To nic nie dało. I przesiedziałam sobie sama cały dzien na szpitalnym łożku. Rozwarcia nie miałam wcale, a to badanie dowcipne wspominam chyba najgorzej.Koło 15 wzięli mnie na salę porodową bo tam mieli dobry sprzęt ktg.Nikt mnie nie informował co te ktg pokazuje,ale ja czułam skurcze ciągle co 6 minut, pozniej już co 5. Po godzinie leżenia znów miałam badanie stanu rozwarcia.stwierdzili ze jest 2 cm rozwarcia. Koło 16 podali mi oxy. Leżałam tak sobie przez ponad 3h skurcze były dalej i już dużo boleśniejsze niż przedtem, ale dało się wytrzymać, do tego nadal odchodziły mi wody ![]() O 19.30 przyszła do mnie szefowa wszystkich położnych (wredna babsko) z pytaniem. ”Chcesz cesarskie ciecie?” Mi już było wszystko obojętne, chciałam już mieć Nadię ze sobą. Odpowiedziałam „Mogę chcieć” Więc cesarka miała odbyc się o 20.Obdzwoniłam wszystkich w domu, Tż który akurat był w Rosji i zobaczył Niunię dopiero po 3 dniach. Ta szefowa zrobiła mi lewatywę, założyła cewnik i z tym cewnikiem podreptałam sobie na salę operacyjną. Była tam masa lekarzy,położnych, nawet sprzątaczka się tam znalazła i myła sobie jak nigdy nic podłoge, kiedy ja siedziałam na łóżku całkiem nago. Siedziąłm jak zaczarowana, chyba ze strachu. Podłączyli mi te wszystkie sprzęty i anestezjolog zaczął robić mi znieczulenie, to w plecy. Cięzko było mi usiedzieć bez ruchu bo akurat miałam skurcz, ale jakoś poszło. Nogi zaczęły robić się ciężkie jak u jakiejś słonicy i gorace. Dla porównania lekarz psiknął mi zwykłą zimną wodą na ramię (odczuwałam zimno) i po nogach( mega parzyło, jakby mi wrzątkiem polał) Położyli mi nogi na łóżko, bo sama nie mogłam ich dźwignąć z pozycji siedzącej no i się zaczęła jazda ! Oglądałam sobie te wszystkie skalpele i inne żelastwo na ich operacyjnej tacy,okazało się też że zabrakło im tych szmatek które zawiesza się przed oczami żebym nic nie widziała. Anestezjolog był miły, młody i ciągle mnie zagadywał.Opowiadał historię o tym jak robił cc 200kg kobiecie i o innych ciekawych przypadkach medycznych.Gadał i gadał a ja cieszyłam michę. Jakoś dziwnie to znieczulenie na mnie działało. Strasznie swędziała mnie twarz. Poprosiłam o rozpięcie tych pasów którymi przypieli mi ręce i drapałam się tak ze miałam czerwone pręgi na twarzy przez 2 dni ![]() Ale do rzeczy. Wkońcu poczułam że rozcinają mi brzuch. Wszystko było tak szybko.. Oglądałam sobie swoje wnętrzności i patrzyłam się lekarce, która mnie cięła na ręce.WIdzialam jak krew ochlapala jej okulary i jak paruje z brzucha. Ciągle nie mogłam się tam gapic bo kark mnie już bolał Czułam tylko szarpanie,lekki nacisk, zero bólu i wkońcu usłyszałam swojego słodkiego Aniołeczka.O 20.25 na świat przyszła moja córeczka. Anestezjolog krzyknął „jest cipka!” pokazali mi ją może przez 2 sekundy i zabrali ją pod lampy nagrzewcze wszyscy zachwycali się jej włoskami, a ja nawet nie zdążyłam jej dobrze zobaczyć.. Zaczęłam tak płakać z tego szczęścia, ze owy pan zartował ze wstrzyknie mi zaraz coś paralizującego oczy,przeciw łezkom ![]() I tutaj już jak dla mnie trwała wieczność. Nie miałam zadnych informacji ile Dzidzia wazy, mierzy,czy jest zdrowa. W tym czasie mnie zaszywali.Jeszcze coś tam gadałam żeby szyli mnie ładnie, bo chce wyglądać jak laska w bikini.Wkoncu po ok.20 minutach, powiedzieli mi ze Nadia waży 3,5kg, ma 55cm i ma 10pkt,chociaż na samym początku otrzymała 8. Jeszcze w miedzyczasie nastaszyli mnie ze Nadia jakoś cicho i mało płakała, bo dzieci po cc zazwyczaj krzyczą jak oszalałe.Potem zawiezli mnie na salę a Nadię dowiezli po jakiejs godzinie. Najgorszy był brak odwiedzin, brak TZ przy nas(urlop miał wziąć tydzień przed terminem porodu) ,brak srodków przeciwbólowych i to że nic nie umiałam zrobic przy dziecku, ale to akurat przyszło samo. Mimo swojego młodego wieku,niczego nie załuje nic bym nie zmieniła, nie pamiętam już tego 5dniowego bólu po cesarce, chociaż w ciąży miałam bardzo rózne przemyślenia na ten temat, że ani gdzieś wyjść ani się pobawić…wszystko było dla mnie takie nierealne. Jednak dzieciątko wszystko wynagradza Kocham ją całym sercem. To jest miłość na śmierć i życie, bezwarunkowa.Teraz i tak pewnie o połowie zapomniałam
__________________
Włosomaniaczka ______________ Remont siebie 6 5 4 3 2 1
Edytowane przez bijkora Czas edycji: 2013-02-13 o 21:31 |
|
|
|
#1885 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Bijkora, gratuluję raz jeszcze
|
|
|
|
#1886 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 380
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Silver z całych sił
i koniecznie daj znać po badaniachJak zachowują się wasze rozstępy po porodzi? Są widoczne? Bo mnie w 39 tc dopadły na dobre w dodatku w ciągu tygodnia przytyłam 2 kg.
__________________
26.02.2013 18.11.2014 |
|
|
|
#1887 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Lubelskie
Wiadomości: 868
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;39219128]Bijkora, gratuluję raz jeszcze
W szkole nie jest zle Teraz często słysze gratulacje i słowa podziwu zarówno od dziewczyn jak i od chlopaków. A usłyszałam tez ze przyniosłąm wstyd w szkole. I usłyszałam to od dziewczyny która 2 tygodnie przed tym jak dowiedziałam się ze jestem w ciąży, usunęła swoją. Taka córeczka bardzo bogatych rodziców.Dostała za to w twarz. A było to w ta niedzielę, na imprezie postudniówkowej na którą się wybrałam. Tak sobie pomysłałałam ze pewnie ma wielkie wyrzuty sumienia i takim plotkowaniem i docinkami je zagłusza. Jakoś to sobie rekompensuje.Tak ogólnie to jak by coś gadali to mam to gdzieś. Ale raczej nastwienie innych do mnie jest juz pozytywne. A co do nauczycieli to tez mi idą na rękę i pozwalają zaliczać zalegle sprawdziany wtedy kiedy mi pasuje
__________________
Włosomaniaczka ______________ Remont siebie 6 5 4 3 2 1
|
|
|
|
#1888 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Małopolska :)
Wiadomości: 682
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
--------------------- Nadrobiłam Was tylko, może jutro będę miała więcej czasu, żeby pocytować. Wczoraj i dzisiaj upłynęły Poli pod hasłem: "Nie wiem czego chcę, ale chcę tego bardzo." ![]() Dzisiaj poszliśmy z tż do kościoła pieszo, jakieś 5-6 km w dwie dtrony. I mogę tylko powiedzieć, że nogi napier.alają mnie (dosłownie) tak, jakbym biegała bez przerwy 3 godziny. ![]() --------------------- Bokeh, Black - , taki brzuch to ja bym chciała mieć chociaż na ślub.![]() Silver, za Darusię, będzie dobrze.
Edytowane przez Wisienka_0809 Czas edycji: 2013-02-13 o 22:06 |
|
|
|
|
#1889 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 1 176
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#1890 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Małopolska :)
Wiadomości: 682
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:50.




)) nie muszę już dokarmiać mm


ja panikara jestem z deczka
,ja nie wiem ile moja wazy, ta waga jakas dziwna moja. Musze isc do osrodka i ja normalnie zwazyc na tej dzieciecej bo mi wychodzilo wczoraj ze moja wazy 5100




pierwsza w ciągu 3 lat.




6 5 4 3 2 1
, taki brzuch to ja bym chciała mieć chociaż na ślub.

