|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2821 |
|
Lux Mundi
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Specjalnie dla Patri wygrzebałam z mojego magicznego zeszytu z ciekawymi cytatami
, takie o to słowa :"Tam, dokąd nie umiemy wejść sami, dostajemy się matematyką. Sporządzamy z niej wózki do poruszania się w nieludzkich obszarach świata." Myślę, że w tym momencie Królowa Nauk staje się dla Ciebie przepustką do tego, co chciałabyś osiągnąć . I niech tak pozostanie
__________________
"Nie ma czasu na całowanie niewłaściwych chłopców"...
|
|
|
|
#2822 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć!
Halimko, Kocurko, mam nadzieję, że już u Was lepiej! Patri, fajnie, że się kręci! Czasem musi przyjść coś z zewnątrz, żeby zobaczyć przed sobą inną perspektywę, a czasem, żeby uwierzyć w siebie. Lasub, cieszę się, że dostałaś pozytywną informację zwrotną, że udało się zaliczyć przedmiot. Trzymam kciuki za wszelkie zamiary i plany. Dziewczyny sesyjne - przesyłam pozytywne fluidy! Jasności umysłu życzę! Cindy, lista jak zawsze imponująca Zakupiłam lawendę, chmiel i kozłka, będę się nimi wyciszać, dzięki za podpowiedź.Czerwiec, trzymam kciuki za wyniki. Fajnie, że twórcze działania w planie! Cytat:
------------------------------------------------------ Kilka porad i tropów do przemyśleń: Czytanie (w kontekście nauki, czytania tekstów samorozwojowych) jako koncentracja na istocie tekstu, a nie na samym akcie czytania: 1. czytanie 2. parafrazowanie treści (dla siebie - jako przetworzenie i przyswojenie treści) 3. podzielenie się treścią z kimś, przedyskutowanie, wyrażenie opinii --- Skoncentruj się na jakości, a nie na czasie. Jakość zdobytych informacji jest ważniejsza niż szybkość ich zdobywania. --- Sprawdzić, które aktywności są potrzebne/istotne. Skoncentrować się na tym, co jest naprawdę ważne. Mieć przed oczami najważniejszy cel/zadanie, przypominać sobie o nim. |
|
|
|
|
#2823 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
witam
czytam obecnie pawlikowską w dzungli zycia..ciekawa ...i zastanawiam się czy aby moja prokrastynacja to naprawde jest to? czy moze zwykłe lenistwo i oszukiwanie samej siebie...czy moze w 2005 roku ten termin jeszcze nei był znany i wszystko przypisywało sie lenistwu i niechciejstwu ![]() cholera doszukaąłm sie jeszcze depresji sezonowej.....gdzie pawlikowska uwaza ze ona nie istnieje...ze ,własnie sami sie nakręcamy do tego wszystkiego...czuje sie ponownie jak mała dziewczynka ..niby sie da ,niby ok niby ..wszystko !!na niby ...jak sie chce..ja chce a wcale nic z tego nie wynika..
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#2824 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 523
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
, a pro jest tylko szufladką, w którą te moje stany pakuję. Niemniej pasują one do tej szufladki. Mogę nie pakować, ale one i tak będą, tylko że luzem i nienazwane.Można próbować zaprzeczać faktom, ale to nie ich nie zmieni. Choć z drugiej strony, są tacy co w to zaprzeczenie uwierzą i ono im pomoże. Więc może w ich przypadku, rzeczywiście chodziło o lenistwo, które dopóki było usprawiedliwione, mogło się bezkarnie rozwijać
__________________
Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie (Epiktet) Edytowane przez L_ka Czas edycji: 2013-02-11 o 22:13 |
|
|
|
|
#2825 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Skąd się wzięło zesztywnienie karku? Nie wiem...
Zrobione dziś: * demontaż zimowych dekoracji * zmywanie * zakupy - półprodukty do biżuterii * zakupy - ciuchy * bransoletka z howlitu * czytanie Christie * olejowanie włosów * inhalacje * kolacja dla 2 osób
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
|
|
|
#2826 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Di,
nieważne jak ''ten'' stan nazwiesz. Ważne, co będziesz 'z nim robić''. ![]() Wracam do list, nic mnie nie motywuje bardziej .-1 godzinka z niemieckim (dokończyć ćwiczenia z czasownikami regularnymi) -opracować 6 tematów z kultury brytyjskiej(maks.2-3 godziny) -4 tematy z historii UK + zrobienie notatek -wysłanie maili w sprawie zaliczenia egzaminów z prawa -wysłanie maila w sprawie zaliczenia egzaminów na adglistyce -znaleźć w necie/bibliotece książkę do łaciny i magicznym sposobem przywlec ją na pulpit(żeby mi codziennie przypominała o tym, że za tydzień mam zaliczenie z łaciny...) -2 15 minutowe treningi z E.Chodakowską -opracować 3 kolejne tematy na prawo administracyjne -opracować ''program naprawczy'' dla gimnazjalistki -wypisać 30 słówek francuskich i 30 słówek szwedzkich. -zadbać o siebie po wieczornych ćwiczeniach No to się biorę do roboty, miłego dnia
Edytowane przez lasubmersion Czas edycji: 2013-02-12 o 15:41 |
|
|
|
#2827 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
u mnie przymusowy pobyt w domu...wczoraj dzien sprzątacza
dziś ciąg dalszy...* pranie x 2~! * zamiecione (skąd w domu ciagle kurz?wczoraj umyłam wszystkie podłogi...a dziś już kurz i zamiatanie,nie mam dywanów ani zasłon )* zmieniona pościel dalszy ciąg dnia to wyjscie do banku i zrobienie zakupów... aaa i jakis obiadek szybki by sie przydał...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#2828 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
od niedzieli wieczor zdycham na jakis dziwny migrenowy bol...smiesznie, bo powinnam pracowac, a w zasadzie nie wstaje z lozka... :/
sorry, ze nic nie pisze, nie daje rady... |
|
|
|
#2829 | ||||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
aż podniosłam się z krzesła. ![]() ---------- Dopisano o 14:16 ---------- Poprzedni post napisano o 14:02 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 14:21 ---------- Poprzedni post napisano o 14:16 ---------- Cytat:
![]() Mam poczucie lęku (znienawidzone, przereklamowane słowo), że jesli zniknie ta deska ratunku, to znów pozostanę zdana na umiejętność pływania na rynku pracy - jakby ktoś kazał mi pływać w zupie =fuj. Hm, ze zdarzenia jest jeden wniosek - tak dla biur projektowych, których wczesniej nie brałam w ogóle pod uwagę. Dziś zacznę rozkminiać nowy program, który kolega mi podesłał. Tak bym chciała, zęby to trwało. ![]() ---------- Dopisano o 14:22 ---------- Poprzedni post napisano o 14:21 ---------- Cytat:
![]() ![]() ---------- Dopisano o 14:24 ---------- Poprzedni post napisano o 14:22 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 14:36 ---------- Poprzedni post napisano o 14:24 ---------- Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
||||||
|
|
|
#2830 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Też mam bardzo sztywny kark.
Cytat:
Dzisiaj zrobiłam pranie, posprzątałam kuchnię, byłam u dermatologa i na uczelni wreszcie zanieść obiegówkę., ale niestety przenieśli moje dokumenty do innego pokoju, który już dzisiaj był nieczynny.... Decyduję się na branie izoteku - czy któraś z Was miała z nim jakieś doświadczenia? Najgorsze co jest, to pobieranie krwi gdzie za każdym razem mdleję. Ale nie mam innego wyjścia, mam już taki łojotok, że żadne zioła i naturalna pielęgnacja nie pomagają, aż czyraki mi się robią na innych częściach ciała. Boję się, ale to ostatnia deska ratunku.. No i chciałam Wam się przyznać, że jestem tchórzem. Napisałam do tego Urzędu Miasta, że nie dam rady w tym tygodniu dotrzeć. Mam te egzaminy, boję się, że skończę z warunkami, a do tych testów chciałabym się lepiej przygotować, bo tam szukają kogoś do tłumaczeń pisemnych i ustnych. Wątpie i tam bym się załapała, no ale trudno. Pani jednak do mnie zadzwoniła, zapytała czy jest możliwość przeprowadzenia testów na skype , ale powiedziałam, że nie. I powiedziała, że skontakuje się z dyrektorką czy mogą to jeszcze przesunąć dla mnie. Jestem w szoku, byłoby cudownie, chciałabym się dobrze przygotować i sprawdzić się czy w ogóle się do czegoś nadaję. Ale wątpię by specjalnie dla mnie to przekładali. Przepraszam, że ciągle tylko o sobie piszę... |
|
|
|
|
#2831 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Dziewczyny przelknęłam najgorszą zabę dziś.
Zbierałam sie do tego pół roku. Dosłownie. Chodzi o to, ze miałam zepsuta górna ósemkę, i musiałam ją wyrwac ale odkładałam w czasie poniewaz nigdy nie wyrywałam zeba i panicznie sie bałam. Ale jestem z siebie dumna Dobrze ze mam to z głowy |
|
|
|
#2832 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#2833 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Zywiec, ale nie rozumiem... chcesz się przygotować, żeby dobrze wypaść, ale jeśli nie przelożą... to tracisz w ogóle szanse na ten test?
W takim razie nie lepiej iść na żywioł niż nie iść wcale? Wiem, że najgorszy strach takich jak my to strach przed upokorzeniem bardziej niż porażką. Ale czasem warto. ![]() Gomra gratuluję. Mam też wstrętną ósemkę do wyrwania/zaleczenia, ale póki nie boli, jest to żaba oswojona na tyle, że się nawet nią nie przejmuję. ![]() Tkwię w bąblu paralitycznym - robię to co muszę robić, ale o czymś ponadto nawet nie chce mi się myśleć. Zniechęcają mnie do życia niedokończone, nieperfekcyjne sprawy: dwie choroby, których podleczenie trochę potrwa, niezdecydowanie gościa, z którym się spotykam (dobrze by było wiedziec na czym się stoi w tak podstawowej kwestii :/), zawieszenie sytuacji w pracy (zaraz kończy mi się jedna umowa i muszę podpisać drugą, niby formalność, ale A NUŻ coś się wydarzy i nie podpiszę, stracę pracę itd). No po prostu wszystko rozmemłane, pozaczynane i niedokończone, jakieś takie niedookreślone, rozmyte, aż mi się nie chce za to dotykać, a to przecież moje zycie. :/ Wiem, że na całość można patrzeć inaczej, ale ja nie potrafię. Po co mam się brać za szlifowanie języków, skoro najpierw powinnam wyleczyć chorobę? Wiem, logika bezsensowna, ale dla mnie ma to jakiś pokrętny sens. Powinnam teraz napisać, że wezmę się za uważne patrzenie na rzeczywistość, rozdzielenie tego typu kwestii itd., ale nie nie napiszę, bo się wcale nie wezmę. W związku z tym nie cieszy mnie niewątpliwy sukces, jakim było zdanie prawa jazdy, bo to nawet nie był ten najbardziej rozmemłany element mojego życia. Była to żaba, wiadomo, ale już tyle lat (prawie 4) z nią żyłam, że się zdążyłam przyzwyczaić. Tamte rzeczy wymienione wyżej przeszkadzają mi znacznie bardziej i nie potrafię się cieszyć zyciem tak wybiórczo, nie patrząc na te dyndające mi przed oczami farfocle. Kurka wodna.
Edytowane przez fairytale Czas edycji: 2013-02-13 o 23:23 |
|
|
|
#2834 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
jak masz górną to lec ja wyrwać jak najpredzej, moja miała tylko korone nadpsutą, wiec korzeń ładnie wyszedł. Jak zrobi Ci sie stan zapalny, to znieczulenie nic nie da, a i zęby w korzeniu zepsute czesto nie wychodza całe, trzeba rozcinać. |
|
|
|
|
#2835 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Gdzie się podziewacie?
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#2836 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Może dziewczyny się na walentynki szykują...
A ja się stresuję szkołą.
|
|
|
|
#2837 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 169
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Mi niestety bliżej do odczuć Halimy niż romantycznych uniesień. I jeszcze coś podejrzanie dzisiaj kicham! Oby to było od jakiegoś przeoczonego kurzu, a nie żadne przeziębienie
.Generalnie jednak mam jakiś życiowy zastój. Przez ostatnie 3 dni nic nie robiłam, nic specjalnie nie wymyśliłam. Teraz aż się zastanawiam, na czym mi one minęły?! ![]() I tylko chwilami jak czytam o osiągnięciach Patri, Fairy i Gomry to myślę, że powinnam od Was dostać lanie Ale i tak miło się Was czyta |
|
|
|
#2838 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Melody Beattie "Koniec współuzależnienia"
---------- Dopisano o 18:58 ---------- Poprzedni post napisano o 18:45 ---------- Cytat:
Co do mojej mamy, sporo rzeczy na raz się na nią zwaliło, do niedawna dobrze sobie radziła obawiam się, że to może być depresja. Problem z nią jest taki, że jest niewykształcona (skończyła tylko zawodówkę), niewiele w życiu spróbowała i ma mało pieniędzy - ciężko jest ją czymkolwiek zainteresować i zająć, żeby odciągnąć ją od myślenia o głupotach (udało mi się ją jednak namówić do czytania - przed emeryturą w ogóle nigdy tego nie robiła, a teraz ciągle się dopomina o nową książkę , już mi brakuje pomysłów ) - ale poza tym, to albo zdrowie jej nie pozwala na robienie czegoś tam, albo jej nie stać albo jest to dla niej zbyt "wyrafinowane" czy trudne - więc rzeczy typu chodzenie do galerii, czytanie popularnonaukowych książek na wybrany temat, nauka języków odpadają zupełnieKocurko, nie wiem jak gdzie indziej, ale w Wawie słabo jest z wolontariatem ---------- Dopisano o 19:13 ---------- Poprzedni post napisano o 18:58 ---------- Cytat:
) - ale nigdy nie usłyszałam od niej, że kurcze, faktycznie, jest leniwa i że źle jej z tym. Jej jest właśnie bardzo dobrze. Jeśli nie robi tego co powinna, to zawsze ma super powód - delikatne zdrowie,nie taka pogoda, inne ważne zobowiązania itd, ale z drugiej strony, jeśli czegoś chce to szybko umie się zakręcić żeby to dostać, najczęściej poprzez metodę pt "zwalę to na kogoś innego". Ktoś kto ma pro - walczy albo próbuje walczyć albo ma wyrzuty sumienia że nie walczy, czuje się winny, chciałby się zmienić, szuka na to sposobów - nieważne czy z dobrym czy złym skutkiem. Natomiast leń to ktoś, kto celowo dąży do tego, żeby nic nie robić i ten stan nicnierobienia sprawia mu przyjemność - przynajmniej taki jest mój wniosek na podstawie obserwacji w terenie
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
||
|
|
|
#2839 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 472
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Tygrys, moja babcia strasznie sie realizuje w klubie seniora, i w tym swoim malomiasteczkowym i w tym warszawskim (jak przyjezdza do mojej ciotki). Miala kilku "chlopakow" o smierci dziadka i z nimi najczesciej spedza czas.
Chodzi tez na sesje rady gminy, zeby naprawiac rzeczywistosc. A takze do kosciola, choc nie jest bardzo religijna. (No ale wiadomo, w kosciele najlepsze imprezy dla osob w tym wieku.) Wczoraj i dzisiaj bylam u lekarzy i już troche lepiej z moimi chorobami, w kazdym razie jakas nadzieja na wyleczenie sie pojawila. Gren, cho na spotkanie, zrobisz sobie chociaz kubek w kwaitki.
|
|
|
|
#2840 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
---------- Dopisano o 20:17 ---------- Poprzedni post napisano o 19:46 ---------- Cytat:
Ale lanie mogę Ci dac jak chcesz ![]() Dzis byłam senna cały dzien - dziecko do przedszkola, ja glowa do poduszki i ocknelam sie 2 godziny pozniej, jakby sekunda minela. Walentynkowalam w wedlu na czekoladzie z malinami z moim TŻ. Przyszlam do domu i znow buch na poduszke i w sen - moj uczen nie dotarl, na reke mi to bylo, zapadlam w sen - przed chwila dostalam telefon, ze babcia jego zmarla a on jeszcze o tym nie wie, a kładac się pomyślałam o jego babci, ktora była w szpitalu - nie zaskoczył mnie ta informacja ![]() Cisnienie mam tak niskie, ze wejsciem po schodach funduje sobie piszczenie w uszach i chwilową głuchotę. We łbie ciężki kapeć. Ciekawe co mi jest. Spadam na piżamowe party z dzieckiem, a wcześniej obejrzę TED: http://www.ted.com/talks/amy_tan_on_creativity.html
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
||
|
|
|
#2841 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Ja czytałam
Dzięki za sugestięPatri, czy skorzystałaś już z jakichś przyjemności lutowych ? Są w ogóle takie ? Wczoraj w poszukiwaniu inspiracji i pod wpływem jednego z postów Di kupiłam "Sielskie życie" i to chyba będzie moja nowe ulubione pismo (Dilayla -dzięki ). Przyjemności lutowe to - trochę na siłę - bo równie dobrze mogą być styczniowe lub grudniowe:- robienie wypasionych karm dla ptaków (są super przepisy )- wynalezienie drzew gdzie zachowały się zmarznięte owoce (rajskie jabłuszka, jarzębina i inne), bo tam właśnie mogą żerować różne ciekawe ptaszyska - wycieczka do lasu/łąkę i odnajdywanie i identyfikowanie tropów zwierzaków - oglądanie płatków śniegu pod lupą
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#2842 |
|
Lux Mundi
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Zdychamy - przynajmniej ja
.@ przybyła opóźniona i daje się we znaki. Muszę to przespać i odzyskać siły. A "Sto lat samotności" przeczytałam do końca tylko dlatego, że byłam [jak nigdy] wyspana i musiałam coś robić w pociągu relacji Bałtyk- Wro, żeby nie paść z nudów. Kompletnie nie mój klimat Wracam do łóżka. Miłego wieczoru Dziewczynki
__________________
"Nie ma czasu na całowanie niewłaściwych chłopców"...
|
|
|
|
#2843 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Nie mam wyników egzaminów z tego tygodnia, tzn. tylko jeden mam, ale wiedziałam, że go zaliczę, jutro ostatni dzień sesji poprawkowej i moje ostatnie egzaminy (oby). Tak bym chciała to wszystko pozaliczać i już mieć z głowy... A od poniedziałku od 8.30 już zajęcia w nowym semestrze. Wykupiliśmy z TŻ pobyt w hotelu ze Spa, żebym wreszcie odpoczęła. Zaraz po tym dowiedziałam się, że moja prababcia jest w bardzo ciężkim stanie i że możemy się w każdej chwili spodziewać najgorszego ![]() Cytat:
Co do walentynek to mieliśmy z TŻ jechać na kolację, ale przełożyliśmy na jutro, bo dzisiaj muszę się uczyć. Mimo to i tak jak wróciła po egzaminie do domu to czekał na mnie bukiet kwiatów, wino i obiad
|
||
|
|
|
#2844 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Witam
co mnie wystraszyłyście....ja mam wszystkie 8 do wyrwania,własciewie dwie do wyrwania a reszta chyba dłutowanie bo nie ma ich juz wcale -skruszyły się do tego rozleciały mi sie 2 górne 5!!do usuniecia,na szczescie nie bedzie to widoczne...one również sie skruszyły...mi się zęby łamią... psują od srodka i łamią.Tygrys a prosze Cię bardzo...ja jeszcze czytam werande country... ![]() nie ukrywam,że moim marzeniem jest wieś ![]() cały marquez jest boski...''rzecz o mych smutnych dz i w k a c h ''polecam no i oczywiscie ''o miłości i innych demonach''miałam 16 lat jak pochłonełam i ....zmieniło mi sie w głowie co nieco...
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” Edytowane przez Dilayla Czas edycji: 2013-02-14 o 21:27 |
|
|
|
#2845 | |||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Lasub - dobrze, że się wyjaśniło i jest sukces!
Niepotrzebnie się złościłaś i stresowałaś, widzisz? Nie wolno, to ja tak zawsze robię, Ty się pohamuj Cytat:
Cytat:
![]() Szkoda tego stażu... ![]() Cytat:
Czemu stresujesz się szkołą? ![]() Cytat:
A tak a propos spania - wiecie co jest ciekawe? Ja się źle czuję jak za długo śpię. Mimo to, dzisiaj np. zamiast wstać jak się obudziłam o rozsądnej jeszcze porze, to walnęłam się z powrotem na wyro i spałam dalej....biorąc pod uwagę to, że trochę wcześniej poszłam spać poprzedniego dnia, to spałam łącznie prawie 9,5 godziny. Efekt? Ból głowy od rana ![]() Jestem masochistką...ot co. Cytat:
Crazy I na tym zakończyłam swoją chęć pomocy...![]() A co do lenistwa...opisz tą historię w klubie. Ja też często myślę, że po prostu leń ze mnie. Bo ja się jednak dość często wyręczam innymi...chociaż później mam wyrzuty sumienia, no ale jednak, wciąż ten sam odruch "zrób to za mnie" Hmm...nie czytałam nic Marqueza...ani Isabel Allende o której wspomniała Tygrys. Zapisałam sobie na przyszłość Cytat:
Cytat:
W szczególności te już połatane...odkrusza się od plomby ta część zęba która została - niedługo będę miała w szczęce same wypełnienia i korzenie (a czasem nawet tego już nie ma...) ![]() Nie słyszałam o tych pisemkach...Ale zajrzałam na stronie do Sielskiego Życia. Fajne się wydaje
__________________
Edytowane przez bura kocurka Czas edycji: 2013-02-14 o 23:10 |
|||||||
|
|
|
#2846 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć!
Ja urlopuję... Ogólnie odpoczywam, choć zmiana nawyków powoduje u mnie dezorientację. Nastrój mocno egzystencjalistyczny... Z okazjonalnymi przejaśnieniami. Walentynki osobliwe - cały dzień z przyjaciółmi, z dwójką dzieci - najpierw w lesie na sankach, później w naszym domostwie ![]() Tygrysie, wiedziona Twoim dobrym przykładem, powzięłam postanowienie rezygnacji ze słodyczy, na razie się trzymam ![]() Patri, dzięki za link do deszczu Fairy, fajnie, że jesteś, miło Cię czytać ![]() Pozdrowienia dla wszystkich walczących z sesją i innymi żabskami Aaa, przede mną dwa nowe wyzwania, które mnie onieśmielają... |
|
|
|
#2847 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Hej dziewczyny
![]() ![]() tigrinha To Twoja mama i mama mojego Tż są jednak b.podobne. Mama Tż również skończyła szkołę zawodową, a wypadek w dzieciństwie(została potrącona przez rozpędzony motocykl) spowodował mnóstwo chorób.Poza tym ma strasznie wrażliwy organizm i właśnie przechodzi przez obustronne zapalenie płuc (czekała 3 tygodnie, zanim się wybrała do lekarza).Myślę, że z takimi osobami jest dosyć konkretny problem bo ciężko im wymyśleć jakąś rozrywkę,która być może wniosłaby trochę sensu i słońca do ich życia...zywieczdroj Trzymam kciuki i zazdroszczę SPA... Chyba we wtorek pojawię się na uniwerku bo muszę złapać pana D, żeby umówić się na exam z kultury i historii UK.A na maile skubaniec nie odpowiada .Dilayla widzę, że tak samo kochasz dentystę jak ja;-) bura kocurka Za często się złoszczę, ale pracuję nad tym .U mnie niestety prokrastynacja pełną parą. Od 2 tygodnie zwlekam z napisaniem maili do wykładowców z terminami egzaminów.Chore, więc jutro z samego rana mam zamiar to zrobić bo w następnym tygodniu mam ostatni tydzień podczas którego mogę pozaliczać te wszystkie rzeczy...Plusem jest moja chęć do nauki, więc pomimo 6 egzaminów nie powinno być tragicznie.Dopadł mnie mocny katar i kaszel, co trochę utrudnia mi życie, ale dzielnie wyleguję się w łóżku czytając o geografii UK czy o czynnikach wpływających na nasz proces uczenia się.Dostałam od Lubego Trolla czyli podręcznik do szwedzkiego.Z jednej strony bardzo się z tego ucieczyłam, ale z drugiej strony poczułam ogromny smutek.Dzisiaj wujo miał zadzwonić bo niby coś się ruszyło.Nie zadzwonił po raz kolejny... ![]() Przeglądaliśmy dzisiaj ogłoszenia mieszkań(i wynajem i sprzedaż).I kurcze...mieszkanie 38 metrów(dwa pokoje, aczkolwiek przechodnie czyli np.z dużego pokoju wchodzi się do małego pokoju) i do odświeżenia za 130 tys czyli rata miesięczna około 700-800 złotych.Zaproponowałam Tż, że jeśli bierzemy pod uwagę wynajem, to lepiej już pomyśleć o pokoju, ale upiera się na mieszkanie.A wynajem+czynsz+opłaty=rat a kredytu+czynsz+opłaty. Sama już nie wiem...Mam taki mętlik w głowie .Wiem...Może popadam w paranoję, że ''zagranicą jest cudownie pod względem mieszkaniowym'', ale czasem myślę, że start w dorosłe życie jest po prostu strasznie ciężki w Polsce...Z chęcią byśmy wynajęli z Tż jakieś małe mieszkanko, ale przeznaczenie 1 pensji za wynajem i związane z nim utrzymanie mieszkania to coś chyba nie halo...(szczególnie, że te mieszkania nie są w jakimś super stanie). |
|
|
|
#2848 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Powodzenia! _______________ A dziś posłuchaliśmy sobie wykładu z TED. Ja wiem, że to o seksie dla par ze stażem, ale jest tam również fragment o odseparowaniu się od rodzica i jak rodzic potrafi zniweczyć przyszłe życie seksualne jednostki. Polecam: http://www.ted.com/talks/esther_pere...ationship.html Od kilku dni jestem spięta jak cholera - nie wiem czy któraś z Was doświadczała czegoś takiego jak hm niemoc, znieruchomienie, spłycony oddech, niepokój, napięcie. Mogę się domyślać i równocześnie mylić, ze chodzi o brak informacji od kolegi, bo wyjechał, czasem mignie na FB, ale po intensywnym kontakcie i rozbujanej bajecznej wyobrażonej przyszłosci kontakt się odciął. Niby dostałam program do obczajania, ale czuję się jak pies przed sklepem, który czeka na właściciela i nic nie jest wazne jak tylko czekanie. Nie znoszę tego stanu. ---------- Dopisano o 10:35 ---------- Poprzedni post napisano o 09:12 ---------- Cytat:
Wpiszę tu pewnie Walentynki, "walędrinki" , ale natura nie daje jeszcze nic z siebie - ptaki mnie nie wciągają raczej. Jedynie wrony co robią bałagan rzed blokiem, bo wyciągają wszystko z koszy, śmieciary jedne. ![]() Czy jecie kaszę jaglaną? Od tygodnia, co drugi dzień funduję sobie takie śniadanie - jest to jedyna kasza o zasadowym odczynie - odkwasza organizm i w/g chińskiej medycyny ociepla go.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2013-02-15 o 09:23 |
|
|
|
|
#2849 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
No szkoda, ale nie będę sobie już zwalać tyle na głowę. Musze trochę odsapnąć, bo nie mam już siły na nic. Teraz jeszcze te problemy z prababcią Mam nadzieję, że mimo to uda nam się wyjechać z TŻ.Lasub ja też za Ciebie trzymam kciuki Dzisiaj pisałam egzamin, ale muszę jeszcze odpowiedzieć ustnie w przyszłym tygodniu. No i ten jeden poniedziałkowy mam w plecy... Nikt nie zaliczył, ale nie ma go w indeksie w tym semestrze, więc ostatnią szansę mamy w czerwcu. Oprócz tego, powiedzmy, że mam ferie. Zamierzam dziś posprzątać ( ), zadbać o siebie i pójść z TŻ na kolację.
|
|
|
|
|
#2850 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
kasza jaglana jest najlepsza!!ja co prawda jadam ale nie za często....Adek pije codziennie rano i wieczorem zazwyczaj z jakims dodatkiem,daktyl itp...alternatywa zeby nie poić mlekiem krowim
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:19.



, takie o to słowa :
. I niech tak pozostanie 


, a pro jest tylko szufladką, w którą te moje stany pakuję. Niemniej pasują one do tej szufladki. Mogę nie pakować, ale one i tak będą, tylko że luzem i nienazwane.
.
aaa i jakis obiadek szybki by sie przydał...





=fuj.




.
psują od srodka i łamią.

