Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64! - Strona 16 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Jeszcze przed ślubem

Notka

Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-02-15, 15:03   #451
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez najfajniejsza Pokaż wiadomość
żałoszczęęęęęęęęęę!


gwizd, mnie na tym pogrzebie, a raczej na stypie, tąpnęło, że zachowuję się nieadekwatnie do wieku. i znów mam jazdę na noł czildren przez najbliższe lata. nie nadaję się, sama jestem dzieciak. ale cykam się, że po 30. to już późno jednak pod względem biologicznym. może jak zobaczę pierwszy siwy włos, zmarszczki i przestaną mnie pytać o dowód, to będzie dla mnie znak...

---------- Dopisano o 14:53 ---------- Poprzedni post napisano o 14:49 ----------

dziewczyny, polećcie coś naprawdę dobrego na uspokojenie, co nie otumania! nie znam się, a potrzebuję - muszę się zapisać na egzamin na prawko, a w stresie panikuję i robię głupie błędy, potrzebuję czegoś, co mnie zmieni w trzeźwo myślącą oazę spokoju, ale bym umiała prowadzić po tym Melisa nie działa W OGÓLE. musi być silne. i bez recepty, chyba że się nie da.
Pierwszy siwy włos za mną, zmarszczki mam a o dowód to od wielu lat nikt mnie nie pyta No ale na matkę mimo tego nadal się nie nadaję. A z wizją dziecka przed 30stką ostatnio się żegnałam. Jednak wiek i zmarszczki nie świadczą o dojrzałości do niczego. Ponoć nie ma co czekać na magiczne liczby bo samo nic się nie zadzieje, trzeba się ogarnąć i samemu dojrzeć do pewnych rzeczy.

Ja próbowałam valerin forte. Nadal robi się głupie błędy. I tak samo zaryczana wracałam więc tego uspokojenia nie zauważyłam. Z lekami tego typu jest ten problem, że po większości nie powinno się prowadzić.
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:04   #452
Gwizdak
Zakorzenienie
 
Avatar Gwizdak
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 11 030
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Justyna, namiar w klubie Ci zostawiłam
__________________
o7.10.07-zakochana
18.12.10- narzeczona
05.03.11 - żona
22.08.11 - Mrówka
13.05.13 - Bulgotka
Gwizdak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:05   #453
najfajniejsza
Zakorzenienie
 
Avatar najfajniejsza
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
Pierwszy siwy włos za mną, zmarszczki mam a o dowód to od wielu lat nikt mnie nie pyta No ale na matkę mimo tego nadal się nie nadaję. A z wizją dziecka przed 30stką ostatnio się żegnałam. Jednak wiek i zmarszczki nie świadczą o dojrzałości do niczego. Ponoć nie ma co czekać na magiczne liczby bo samo nic się nie zadzieje, trzeba się ogarnąć i samemu dojrzeć do pewnych rzeczy.

Ja próbowałam valerin forte. Nadal robi się głupie błędy. I tak samo zaryczana wracałam więc tego uspokojenia nie zauważyłam. Z lekami tego typu jest ten problem, że po większości nie powinno się prowadzić.
a jak nigdy nie dojrzeję?
właśnie wiem, że nie powinno się prowadzić, a te, po których można prowadzić, to pic na wodę
najfajniejsza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:12   #454
Gwizdak
Zakorzenienie
 
Avatar Gwizdak
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 11 030
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Ja się też nie nadawałam na matkę, jak zaszłam w ciążę To się dzieje, to jest proces. Nie zostaje się matką z sekundy na sekundę. Ma się 9 miesięcy na to, żeby się jakoś przygotować, a i tak matką się zostaje dopiero jak się ma komu matkować

---------- Dopisano o 15:08 ---------- Poprzedni post napisano o 15:06 ----------

Cytat:
Napisane przez najfajniejsza Pokaż wiadomość
a jak nigdy nie dojrzeję?
no nie dojrzejesz dopóki nie urodzisz Urodzić dziecko, to jest skok na głęboką wodę po prostu. Bez znajomości dna I z miernymi umiejętnościami pływackimi

---------- Dopisano o 15:12 ---------- Poprzedni post napisano o 15:08 ----------

Ja tego dnia, co zdałam egzamin na prawko powiedziałam sobie sama, że wali mi to, czy zdam, czy nie Zdawałam 5. raz. Zawsze się tak denerwowałam, że ręce na dźwigni zmiany biegów mi się trzęsły. A wtedy jakoś powiedziałam sobie, że to ostatni raz, albo zdam, albo nie. I jakoś sama wyluzowałam. Pamiętam jak stałam w tej sali oczekiwań i słyszałam jak ludzie rozawiają, że słońce prosto w szybę daje i palików nie widać i że nie można zapomnieć o włączeniu świateł przy wyjeżdżaniu z ośrodka, bo od razu uwalają. I tak się nakręcali wzajemnie. Nerwy normalnie.... A ja stała z boku i się w duchu z nich śmiałam, ze się nakręcają.

A potem wyjechałam na miasto i 3 razy zgasł mi samochód po zawracaniu na 3 (jak się startuje z3-ki... ). I byłam pewna, że mnie obleje (oni wtedy mówili wynik egzaminu dopiero po powrocie do WORDu, nie wiem jak teraz jest). I już na zupełnym luzie jechałam No i zdałam
__________________
o7.10.07-zakochana
18.12.10- narzeczona
05.03.11 - żona
22.08.11 - Mrówka
13.05.13 - Bulgotka
Gwizdak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:12   #455
Smerfetka_88
Zakorzenienie
 
Avatar Smerfetka_88
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Miasto Królów
Wiadomości: 6 468
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez Gwizdak Pokaż wiadomość
Ja się też nie nadawałam na matkę, jak zaszłam w ciążę To się dzieje, to jest proces. Nie zostaje się matką z sekundy na sekundę. Ma się 9 miesięcy na to, żeby się jakoś przygotować, a i tak matką się zostaje dopiero jak się ma komu matkować

---------- Dopisano o 15:08 ---------- Poprzedni post napisano o 15:06 ----------


no nie dojrzejesz dopóki nie urodzisz Urodzić dziecko, to jest skok na głęboką wodę po prostu. Bez znajomości dna I z miernymi umiejętnościami pływackimi
lubię jak opisujesz blaski i cienie macierzyństwa i podziwiam
__________________




Handmade and diy - mój blog
Post na dziś: Sutaszowe kolczyki w sepii

Smerfetka_88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:12   #456
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez Gwizdak Pokaż wiadomość
Ja się też nie nadawałam na matkę, jak zaszłam w ciążę To się dzieje, to jest proces. Nie zostaje się matką z sekundy na sekundę. Ma się 9 miesięcy na to, żeby się jakoś przygotować, a i tak matką się zostaje dopiero jak się ma komu matkować

---------- Dopisano o 15:08 ---------- Poprzedni post napisano o 15:06 ----------


no nie dojrzejesz dopóki nie urodzisz Urodzić dziecko, to jest skok na głęboką wodę po prostu. Bez znajomości dna I z miernymi umiejętnościami pływackimi
Tylko jak się odważyć, zdecydować na ten skok jeśli człowiek czuje się niegotowy i boi się?
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:15   #457
najfajniejsza
Zakorzenienie
 
Avatar najfajniejsza
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez Gwizdak Pokaż wiadomość
Ja się też nie nadawałam na matkę, jak zaszłam w ciążę To się dzieje, to jest proces. Nie zostaje się matką z sekundy na sekundę. Ma się 9 miesięcy na to, żeby się jakoś przygotować, a i tak matką się zostaje dopiero jak się ma komu matkować

---------- Dopisano o 15:08 ---------- Poprzedni post napisano o 15:06 ----------


no nie dojrzejesz dopóki nie urodzisz Urodzić dziecko, to jest skok na głęboką wodę po prostu. Bez znajomości dna I z miernymi umiejętnościami pływackimi
kurde, ale są osoby pewne, co nie? Chcę mieć dziecko - facet też, więc zaczynamy starania. A ja się boję, że żadne z nas tak nie stwierdzi. Jesteśmy meeeeegaegoistyczni i wygodni. W nasze rozmowy o dzieciach zwykle wplata się konkluzja, że póki co nie wyobrażamy sobie zamiast teraz siedzieć i sączyć wino, bawić się klockami czy uspokajać histerię, zamiast spać po 10 godzin, spać połowę mniej. I mnie, i jego przeraża, że to decyzja na całe życie tak naprawdę. A bez tej chęci starania się już, a nie "kiedyś", nie podejmiemy tego kroku. Może wpadka by rozwiązała problem, ale u nas nie ma szans na wpadkę.

---------- Dopisano o 15:15 ---------- Poprzedni post napisano o 15:13 ----------

Cytat:
Napisane przez Gwizdak Pokaż wiadomość
Ja tego dnia, co zdałam egzamin na prawko powiedziałam sobie sama, że wali mi to, czy zdam, czy nie Zdawałam 5. raz. Zawsze się tak denerwowałam, że ręce na dźwigni zmiany biegów mi się trzęsły. A wtedy jakoś powiedziałam sobie, że to ostatni raz, albo zdam, albo nie. I jakoś sama wyluzowałam. Pamiętam jak stałam w tej sali oczekiwań i słyszałam jak ludzie rozawiają, że słońce prosto w szybę daje i palików nie widać i że nie można zapomnieć o włączeniu świateł przy wyjeżdżaniu z ośrodka, bo od razu uwalają. I tak się nakręcali wzajemnie. Nerwy normalnie.... A ja stała z boku i się w duchu z nich śmiałam, ze się nakręcają.

A potem wyjechałam na miasto i 3 razy zgasł mi samochód po zawracaniu na 3 (jak się startuje z3-ki... ). I byłam pewna, że mnie obleje (oni wtedy mówili wynik egzaminu dopiero po powrocie do WORDu, nie wiem jak teraz jest). I już na zupełnym luzie jechałam No i zdałam
ja tak nie umiem - zawsze tak mam, że im więcej wiem, tym badziej się stresuję, bo wiem, ile jeszcze muszę poprawić itp. Jestem pod tym względem bez-na-dziej-na...
najfajniejsza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:16   #458
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez najfajniejsza Pokaż wiadomość
kurde, ale są osoby pewne, co nie? Chcę mieć dziecko - facet też, więc zaczynamy starania. A ja się boję, że żadne z nas tak nie stwierdzi. Jesteśmy meeeeegaegoistyczni i wygodni. W nasze rozmowy o dzieciach zwykle wplata się konkluzja, że póki co nie wyobrażamy sobie zamiast teraz siedzieć i sączyć wino, bawić się klockami czy uspokajać histerię, zamiast spać po 10 godzin, spać połowę mniej. I mnie, i jego przeraża, że to decyzja na całe życie tak naprawdę. A bez tej chęci starania się już, a nie "kiedyś", nie podejmiemy tego kroku. Może wpadka by rozwiązała problem, ale u nas nie ma szans na wpadkę.
Kredyt też a jednak zdecydowaliście się Poza tym całą resztę rozumiem.
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:19   #459
najfajniejsza
Zakorzenienie
 
Avatar najfajniejsza
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
Kredyt też a jednak zdecydowaliście się Poza tym całą resztę rozumiem.
ale kredytem się nie zajmujesz non stop. On sobie jest, sam się spłaca i sam sobie istnieje, jest teraz już niezależny od nas. Myślimy o nim raz-dwa razy w miesiącu - kiedy ściągają ratę z konta i jeśli przyślą info o zmianie oprocentowania. A dziecko to decyzja, z którą się człowiek mierzy codziennie.
najfajniejsza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:22   #460
czarnula4321
Zakorzenienie
 
Avatar czarnula4321
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 10 116
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez Gwizdak Pokaż wiadomość
[/COLOR]
no taka znowu młodziutka to też już nie jestem
O tak to już lepiej
__________________
Second hand just click https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...1#post88268001
czarnula4321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:26   #461
Gwizdak
Zakorzenienie
 
Avatar Gwizdak
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 11 030
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
Tylko jak się odważyć, zdecydować na ten skok jeśli człowiek czuje się niegotowy i boi się?
przestać się zabezpieczać - tak samo jak ze skokiem do wody - zamknąć oczy i skoczyć Kto nie ryzykuje, ten nie ma
Cytat:
Napisane przez najfajniejsza Pokaż wiadomość
kurde, ale są osoby pewne, co nie? Chcę mieć dziecko - facet też, więc zaczynamy starania. A ja się boję, że żadne z nas tak nie stwierdzi. Jesteśmy meeeeegaegoistyczni i wygodni. W nasze rozmowy o dzieciach zwykle wplata się konkluzja, że póki co nie wyobrażamy sobie zamiast teraz siedzieć i sączyć wino, bawić się klockami czy uspokajać histerię, zamiast spać po 10 godzin, spać połowę mniej. I mnie, i jego przeraża, że to decyzja na całe życie tak naprawdę. A bez tej chęci starania się już, a nie "kiedyś", nie podejmiemy tego kroku. Może wpadka by rozwiązała problem, ale u nas nie ma szans na wpadkę.
Niby są. Z moich doświadczeń i rozmów wynika, że Ci co chcą najbardziej i są najbardziej są zdecydowani, to Ci, którzy mają jakieś kłopoty z zajściem i im bardziej nie mogą, tym bardziej chcą. Ale szczerze to większość jest raczej takich par, co "no może kiedyś", ale żeby tak naprawdę świadomie się zdecydować : tu i teraz, to średnio. A nawet jak ktoś bardzo chce, to jak się uda - nie wierzę, że się nie boi. Tego się nie da nie bać, jak Ci całe życie się wywraca do góry nogami.

Nie poradzę każdy sam musi jakąś drogę wybrać dla siebie. Myśmy raz pomyśleli "a co ta" i z tego jednego a co tam jest Mrówka i dzięki temu jednemu a co tam zaraz będzie drugie dziecko Nie żałujemy.

Z tą gotowością do macierzyństwa, to jest moim zdaniem rozdmuchane i przereklamowane. Tak samo jak przereklamowane są problemy z pokochanie swojego dziecka. Każda normalna kobieta pokocha i będzie umiała się zająć swoim dzieckiem, nawet jeśli po drodze złapie depresję. Jeśli nie kocha swojego dziecka, to z nią jest coś nie halo i powinna ten swój problem zgłębić.

Ja jak urodziłam Mrówkę, też nie byłam matką jeszcze - byłam niedoświadczoną dziewczyną, której wręczyli noworodka i powiedzieli "to Twoje dziecko, zajmij się nim". Człowiek się uczy każdego dnia, kiedy jest rodzicem. Po mału, po mału. Zdobywa doświadczenie. W pielęgnacji, w kontrolowaniu własnych uczuć, w nazywaniu uczuć do dziecka, w znajdywaniu balansu między zachwytem dzieckiem, skrajnym zmęczeniu, wychowywaniu... w nazywaniu tego co ważne, od tego co niej ważne. To nie jest wszystko łatwe, ale samo przychodzi. Teraz jak Mrówka ma 1,5 roku, mogę o sobie powiedzieć, że już jakąś mamą jestem. Czegoś się nauczyłam. Jakoś ją wychowuję. Coś jej przedstawiam. Ale to trwało

Wydaje mi się, że pierwsza zasada rodzica, takiego co dopiero chce nim być, albo nie wie, czy chce i takiego co już nim jest, to NIE MARTWIĆ SIĘ NA ZAPAS i za bardzo nie analizować. Życie jest za krótkie, żeby rozważać wszystkie za i przeciw tak na sucho I tak się nikt nie dowie, czy się nadaje i czy to dla niego, dopóki nie urodzi

Się rozpisałam, a córka się obudziła Idę do niej i jadę do rodziców

edit: jak byśmy sobie tego jednego wieczoru nie powiedzieli "a co tam", to by mnie ominęło jedno z największych źródeł szczęścia w moim życiu - tak sobie teraz patrząc na nią pomyślałam
__________________
o7.10.07-zakochana
18.12.10- narzeczona
05.03.11 - żona
22.08.11 - Mrówka
13.05.13 - Bulgotka

Edytowane przez Gwizdak
Czas edycji: 2013-02-15 o 15:30
Gwizdak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:27   #462
czarnula4321
Zakorzenienie
 
Avatar czarnula4321
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 10 116
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez najfajniejsza Pokaż wiadomość
żałoszczęęęęęęęęęę!


gwizd, mnie na tym pogrzebie, a raczej na stypie, tąpnęło, że zachowuję się nieadekwatnie do wieku. i znów mam jazdę na noł czildren przez najbliższe lata. nie nadaję się, sama jestem dzieciak. ale cykam się, że po 30. to już późno jednak pod względem biologicznym. może jak zobaczę pierwszy siwy włos, zmarszczki i przestaną mnie pytać o dowód, to będzie dla mnie znak...

---------- Dopisano o 14:53 ---------- Poprzedni post napisano o 14:49 ----------

dziewczyny, polećcie coś naprawdę dobrego na uspokojenie, co nie otumania! nie znam się, a potrzebuję - muszę się zapisać na egzamin na prawko, a w stresie panikuję i robię głupie błędy, potrzebuję czegoś, co mnie zmieni w trzeźwo myślącą oazę spokoju, ale bym umiała prowadzić po tym Melisa nie działa W OGÓLE. musi być silne. i bez recepty, chyba że się nie da.
Aj tam co to w ogóle za myślenie, tak to nigdy nie bèdziesz się według własnej opinii nadawać.

Ja brałam takie ziołowe w malutkim biało niebieskim opakowaniu i działały. Jak chciałam spać, a nie mogłam brałam więcej nie pamiętam już ile. Ale wiem że są nieszkodliwe i działają niestety nazwy nie pamiętam.
__________________
Second hand just click https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...1#post88268001
czarnula4321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:28   #463
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez najfajniejsza Pokaż wiadomość
ale kredytem się nie zajmujesz non stop. On sobie jest, sam się spłaca i sam sobie istnieje, jest teraz już niezależny od nas. Myślimy o nim raz-dwa razy w miesiącu - kiedy ściągają ratę z konta i jeśli przyślą info o zmianie oprocentowania. A dziecko to decyzja, z którą się człowiek mierzy codziennie.
No nie do końca. Masz kredyt czyli martwisz się o pracę, o kasę. Człowiek z kredytem którego zwolnią nie sączy winka bo go nie stać, za to wykłada towar w markecie bo myśli o kredycie. I dziecko i kredyt są dużym zobowiązaniem i długoterminowym. Jedno i drugie to podjęcie ryzyka, skok na głęboką wodę i spora zmiana w życiu. Nie mówię, że to to samo ale uważam, że jest sporo cech wspólnych jeśli o proces decyzyjny chodzi. Wiesz decydując się na dziecko myślisz czy to dobry moment a może lepiej poczekać rok czy dwa i z kredytem też tak jest. Jeśli więc byliście gotowi podjąć poważne zobowiązanie to nie sądzę żebyście byli tak niedojrzali jak Ci się wydaje. Jestem zdania, że niebawem przyjdzie też chwila gdy zdecydujecie się na starania o dziecko.
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:32   #464
Gwizdak
Zakorzenienie
 
Avatar Gwizdak
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 11 030
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
No nie do końca. Masz kredyt czyli martwisz się o pracę, o kasę. Człowiek z kredytem którego zwolnią nie sączy winka bo go nie stać, za to wykłada towar w markecie bo myśli o kredycie. I dziecko i kredyt są dużym zobowiązaniem i długoterminowym. Jedno i drugie to podjęcie ryzyka, skok na głęboką wodę i spora zmiana w życiu. Nie mówię, że to to samo ale uważam, że jest sporo cech wspólnych jeśli o proces decyzyjny chodzi. Wiesz decydując się na dziecko myślisz czy to dobry moment a może lepiej poczekać rok czy dwa i z kredytem też tak jest. Jeśli więc byliście gotowi podjąć poważne zobowiązanie to nie sądzę żebyście byli tak niedojrzali jak Ci się wydaje. Jestem zdania, że niebawem przyjdzie też chwila gdy zdecydujecie się na starania o dziecko.
no nie wiem, ale jako posiadaczka i dziecka i kredytu uważam, że kredyt to pikuś I też nie myślę o nim non-stop. Jest bo jest. Człowiek się przyzwyczaja do tego, że jest. Jakby się coś działo i musielibyśmy się nim zacząć martwić, to byśmy zaczęli, ale póki po prostu jest... to jest i się specjalnie ani kasą ani pracą nie martwimy. Po co się martwić, skoro jedno i drugie jest
__________________
o7.10.07-zakochana
18.12.10- narzeczona
05.03.11 - żona
22.08.11 - Mrówka
13.05.13 - Bulgotka
Gwizdak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:35   #465
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez Gwizdak Pokaż wiadomość
przestać się zabezpieczać - tak samo jak ze skokiem do wody - zamknąć oczy i skoczyć Kto nie ryzykuje, ten nie ma
No ale żeby przestać się zabezpieczać to jednak trzeba mieć trochę tej odwagi, jakoś już dojrzewać do tej decyzji. Bez choćby cienia gotowości nie odstawi się antykoncepcji. No chyba, że z głupoty i niewiedzy.
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:36   #466
czarnula4321
Zakorzenienie
 
Avatar czarnula4321
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 10 116
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez Gwizdak Pokaż wiadomość
Ja się też nie nadawałam na matkę, jak zaszłam w ciążę To się dzieje, to jest proces. Nie zostaje się matką z sekundy na sekundę. Ma się 9 miesięcy na to, żeby się jakoś przygotować, a i tak matką się zostaje dopiero jak się ma komu matkować

---------- Dopisano o 15:08 ---------- Poprzedni post napisano o 15:06 ----------


no nie dojrzejesz dopóki nie urodzisz Urodzić dziecko, to jest skok na głęboką wodę po prostu. Bez znajomości dna I z miernymi umiejętnościami pływackimi [COLOR="Silver"]

---------- Dopisano o 15:12 ---------- Poprzedni post napisano o 15:08 ----------

[/COLOR]Ja tego dnia, co zdałam egzamin na prawko powiedziałam sobie sama, że wali mi to, czy zdam, czy nie Zdawałam 5. raz. Zawsze się tak denerwowałam, że ręce na dźwigni zmiany biegów mi się trzęsły. A wtedy jakoś powiedziałam sobie, że to ostatni raz, albo zdam, albo nie. I jakoś sama wyluzowałam. Pamiętam jak stałam w tej sali oczekiwań i słyszałam jak ludzie rozawiają, że słońce prosto w szybę daje i palików nie widać i że nie można zapomnieć o włączeniu świateł przy wyjeżdżaniu z ośrodka, bo od razu uwalają. I tak się nakręcali wzajemnie. Nerwy normalnie.... A ja stała z boku i się w duchu z nich śmiałam, ze się nakręcają.

A potem wyjechałam na miasto i 3 razy zgasł mi samochód po zawracaniu na 3 (jak się startuje z3-ki... ). I byłam pewna, że mnie obleje (oni wtedy mówili wynik egzaminu dopiero po powrocie do WORDu, nie wiem jak teraz jest). I już na zupełnym luzie jechałam No i zdałam
Zgadzam się z pierwszą częścią wypowiedzi
Też tak miałam, jak siè rozluźniłam to zdałam bo nerwy zupełnie są tutaj niepotrzebne. Ja miałam też fajne zdarzenie na egzaminie i o mały włos nie zdałabym, ale za to że walczył o swoje udało się.

Jeśli chodzi natomiast o wyniki to niekoniecznie na placu podawali, czasami w trasie ludzie oblewali. Teraz też nie wiem jak jest.
__________________
Second hand just click https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...1#post88268001
czarnula4321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:37   #467
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez Gwizdak Pokaż wiadomość
no nie wiem, ale jako posiadaczka i dziecka i kredytu uważam, że kredyt to pikuś I też nie myślę o nim non-stop. Jest bo jest. Człowiek się przyzwyczaja do tego, że jest. Jakby się coś działo i musielibyśmy się nim zacząć martwić, to byśmy zaczęli, ale póki po prostu jest... to jest i się specjalnie ani kasą ani pracą nie martwimy. Po co się martwić, skoro jedno i drugie jest
Gwizdak chcesz powiedzieć, ze kredyt też brałaś na zasadzie a niech się dzieje co chce? Nie wiem, może jestem dziwna ale dla mnie i jedno i drugie to życiowe zobowiązanie do którego muszę dorosnąć i mieć poczucie, że podołam. No ale ja chyba nie lubię zmian i muszę do nich długo dojrzewać.
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:39   #468
najfajniejsza
Zakorzenienie
 
Avatar najfajniejsza
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Gwizd, może masz rację, mi luby powiedział, że pewnie po prostu któregoś razu powie, że oto robimy dziecko

aleks, no ja to widzę inaczej, bo nie myślę o finansach aż tak, jak o tym czasie, który się spędza z dzieckiem - z kredytem go nie spędzam pracę póki co mamy, ratę mamy taką, że za najniższą krajową możemy (tfu tfu) pracować i spokojnie przeżyjemy, aczkolwiek wiadomo - i bez kredytu szukalibyśmy czegokolwiek na szybko, byle mieć pieniądze na opłaty itp. ja wiem, że kredyt to duża decyzja, ale jednak imho bardziej porównywalna z małżeństwem niż z posiadaniem potomstwa. tak jak mówi Gwizdak - jest to jest, póki nie ma problemów, to tak jakby go nie było. a dziecko jest cały czas i ciągle trzeba o nim myśleć itd.
najfajniejsza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:46   #469
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez najfajniejsza Pokaż wiadomość
Gwizd, może masz rację, mi luby powiedział, że pewnie po prostu któregoś razu powie, że oto robimy dziecko

aleks, no ja to widzę inaczej, bo nie myślę o finansach aż tak, jak o tym czasie, który się spędza z dzieckiem - z kredytem go nie spędzam pracę póki co mamy, ratę mamy taką, że za najniższą krajową możemy (tfu tfu) pracować i spokojnie przeżyjemy, aczkolwiek wiadomo - i bez kredytu szukalibyśmy czegokolwiek na szybko, byle mieć pieniądze na opłaty itp. ja wiem, że kredyt to duża decyzja, ale jednak imho bardziej porównywalna z małżeństwem niż z posiadaniem potomstwa. tak jak mówi Gwizdak - jest to jest, póki nie ma problemów, to tak jakby go nie było. a dziecko jest cały czas i ciągle trzeba o nim myśleć itd.
Tyle, że mnie bardziej chodzi o ten moment decydowania się a nie posiadania już.
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:47   #470
capriola_87
Zakorzenienie
 
Avatar capriola_87
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 812
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
No ale żeby przestać się zabezpieczać to jednak trzeba mieć trochę tej odwagi, jakoś już dojrzewać do tej decyzji. Bez choćby cienia gotowości nie odstawi się antykoncepcji. No chyba, że z głupoty i niewiedzy.
zgadzam się
Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
Gwizdak chcesz powiedzieć, ze kredyt też brałaś na zasadzie a niech się dzieje co chce? Nie wiem, może jestem dziwna ale dla mnie i jedno i drugie to życiowe zobowiązanie do którego muszę dorosnąć i mieć poczucie, że podołam. No ale ja chyba nie lubię zmian i muszę do nich długo dojrzewać.
jeszcze bardziej się zgadzam!
__________________
capriola_87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 15:52   #471
najfajniejsza
Zakorzenienie
 
Avatar najfajniejsza
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
Tyle, że mnie bardziej chodzi o ten moment decydowania się a nie posiadania już.
ale właśnie wizja tego, co będzie potem, jest (dla nas) bodźcem do podjęcia bądź nie tej decyzji.
kredyt mnie przerażał, to, jak będzie finansowo, ale przemyśleliśmy ZA i PRZECIW i wyszło, że to lepsze wyjście niż wynajem. No i fakt - jest nie najgorzej. Ale z dzieckiem przeraża mnie (nas) sto tysięcy innych rzeczy poza finansami. a najbardziej uzależnienie od trzeciej osoby w każdym niemal ruchu (nie wyjdę na imprezę bez załatwienia opieki, nie pośpię do południa, bo dziecko chce wstać o 6 itp., itd. - kredyt mi tak nie robi ).
najfajniejsza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 16:00   #472
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Dobra czas skończyć z rozmyślaniami o rzeczach dalekich i zająć się codziennością. Idę ogarnąć dom i obiad.
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 16:01   #473
BYou
MBZ♥
 
Avatar BYou
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Zasiedmiogórogród;)
Wiadomości: 11 918
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Rosomakiem

Nadrobiłam ale sił na odpisywanie brak

Tylko:

Carmi, szpilki i sukienka +kurtka=

Naj dobrze, że Wam się nic nie stało

Tysia

Kawka ode mnie też Je łucałuj

Co do decyzji o kredycie i dziecku to ja się bardziej bałabym mariażu z bankiem

---------- Dopisano o 16:01 ---------- Poprzedni post napisano o 16:00 ----------

a i G. łączę się w bólu zgagowym niecierpię tego:/
__________________


BYou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 16:07   #474
czarnula4321
Zakorzenienie
 
Avatar czarnula4321
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 10 116
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez najfajniejsza Pokaż wiadomość
ale właśnie wizja tego, co będzie potem, jest (dla nas) bodźcem do podjęcia bądź nie tej decyzji.
kredyt mnie przerażał, to, jak będzie finansowo, ale przemyśleliśmy ZA i PRZECIW i wyszło, że to lepsze wyjście niż wynajem. No i fakt - jest nie najgorzej. Ale z dzieckiem przeraża mnie (nas) sto tysięcy innych rzeczy poza finansami. a najbardziej uzależnienie od trzeciej osoby w każdym niemal ruchu (nie wyjdę na imprezę bez załatwienia opieki, nie pośpię do południa, bo dziecko chce wstać o 6 itp., itd. - kredyt mi tak nie robi ).
Jeszcze zapomniałaś o wielu naprawde wielu rzeczach troskach.. związanych z decyzją na nie o dziecku. Ale za to co może ta malutka istotka dać naprawdę warto. Jak się przytuli do mnie M. i powie mi mamusiu Kocham Cię, przytul mnie mocno i wiele naprawdę wiele rzeczy jest takich dla, których warto podjąć tą decyzje.
__________________
Second hand just click https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...1#post88268001
czarnula4321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 16:15   #475
najfajniejsza
Zakorzenienie
 
Avatar najfajniejsza
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
Dobra czas skończyć z rozmyślaniami o rzeczach dalekich i zająć się codziennością. Idę ogarnąć dom i obiad.
co na obiad?

By, jak się czujesz?
bo to z bankiem zależy od tego, co kogo bardziej przeraża - wiesz, przy wynajmie kawalerki, a własnym 3-pokojowym kącie za nieco więcej wynik jest prosty. choć jasne, że stres jest, ale na co dzień o tym nie myślimy.
najfajniejsza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 16:25   #476
BYou
MBZ♥
 
Avatar BYou
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Zasiedmiogórogród;)
Wiadomości: 11 918
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Najeczko ogólnie okdziękuję, że pytasz ale dziś pojechałam na zakupy i złapała mnie nerwica, najpierw w rossmanie-gorąco tam jak w piekle, ekspedientki chodzą w krótkim rękawie...nieważne, że klienci się gotują w szalikach, czapkach, kurtkach potem w mięsny starsza pani wybierała piersi kurzeta za mała, ta za wielka, ta za śliska:/i tak z każdą pierdołą-właśnie takie drobnostki sprawiają, że się gotuję z nerwów. I do tego milion telefonów od Męża-który najchętniej by mnie ubezwłasnowolnił do porodu Ale byle do marca
Z kredytem i wynajmem masz rację, ale i tak się bojępewnie gdybyśmy byli zmuszeni to trzebaby było wziąć i tyle. Ale jakimś tchórzem jestem w tej kwestii
__________________



Edytowane przez BYou
Czas edycji: 2013-02-15 o 16:26
BYou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 16:38   #477
najfajniejsza
Zakorzenienie
 
Avatar najfajniejsza
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: z komputra!
Wiadomości: 20 226
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez BYou Pokaż wiadomość
Najeczko ogólnie okdziękuję, że pytasz ale dziś pojechałam na zakupy i złapała mnie nerwica, najpierw w rossmanie-gorąco tam jak w piekle, ekspedientki chodzą w krótkim rękawie...nieważne, że klienci się gotują w szalikach, czapkach, kurtkach potem w mięsny starsza pani wybierała piersi kurzeta za mała, ta za wielka, ta za śliska:/i tak z każdą pierdołą-właśnie takie drobnostki sprawiają, że się gotuję z nerwów. I do tego milion telefonów od Męża-który najchętniej by mnie ubezwłasnowolnił do porodu Ale byle do marca
Z kredytem i wynajmem masz rację, ale i tak się bojępewnie gdybyśmy byli zmuszeni to trzebaby było wziąć i tyle. Ale jakimś tchórzem jestem w tej kwestii
jak tak się wkurzasz, to może ubezwłasnowolnienie nie jest złym pomysłem byle do marca
no ja bardzo chciałabym nie musieć brać kredytu. ale cóż zrobić... w totka nie wygraliśmy mimo starań

---------- Dopisano o 16:38 ---------- Poprzedni post napisano o 16:32 ----------

zaraz dostanę czegoś - właśnie dostałam okres. ostatni skończył mi się 6 dni temu i trwał prawie 3 tygodnie jak ten okres nie będzie normalny to pewnie skończy się znów na hormonach
najfajniejsza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 16:40   #478
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez najfajniejsza Pokaż wiadomość
co na obiad?

By, jak się czujesz?
bo to z bankiem zależy od tego, co kogo bardziej przeraża - wiesz, przy wynajmie kawalerki, a własnym 3-pokojowym kącie za nieco więcej wynik jest prosty. choć jasne, że stres jest, ale na co dzień o tym nie myślimy.
Chyba światło z cukrem Zrobiłam przegląd lodówki i wyszło, że jest tylko światło. mieliśmy jechać na weekend do teściowej więc nie robiłam zakupów. A teraz umieram z bólu więc nie idę do sklepu. może tż wyślę jak wróci.

Naj w takiej wersji to faktycznie nie jest tak przerażające. Mnie wyszło, że przesiadając się z wynajmowanych 2 pokoi na wymarzone małe 3 pokoje płacilibyśmy o 1100-1500 więcej niż teraz i to się robią już strasznie duże kwoty.
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 16:42   #479
capriola_87
Zakorzenienie
 
Avatar capriola_87
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 812
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Bijuszku Kiedy masz termin?
__________________
capriola_87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-15, 16:43   #480
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Matki, żony, kochanki- czyli zazdrośnice po raz 64!

Cytat:
Napisane przez najfajniejsza Pokaż wiadomość
zaraz dostanę czegoś - właśnie dostałam okres. ostatni skończył mi się 6 dni temu i trwał prawie 3 tygodnie jak ten okres nie będzie normalny to pewnie skończy się znów na hormonach
Idź do lekarza. To zdecydowanie nie jest normalne.
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:00.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.