Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :) - Strona 131 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-02-18, 18:44   #3901
ladanseuse14
Zakorzenienie
 
Avatar ladanseuse14
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 9 582
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez tancerka212 Pokaż wiadomość
o matko co się stało? coś wcześniej się działo? jestem w szoku...
ja na swoją wizytę czwartkową czekam i mam jakieś durne myśli ostatnie usg nie wyszło idealnie i boję się że..............
nie mozemy sie martwic na zapas! szkoda nerwow i naszych babli... trzeba myslec pozytywnie!
__________________
30. 08. 2013 - Julia
ladanseuse14 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 18:44   #3902
Candy Doll
Raczkowanie
 
Avatar Candy Doll
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Płock
Wiadomości: 128
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
No i mojej dzidzi już nie ma. Wczoraj dostałam krowtoku, okazało się że ciąża obumarła już ponad tydzień temu. Jestem już po zabiegu.
Mój aniołek- pełne 10 tygodni. Odszedł od nas 17.02.2013 r. o godz. 16.15.
Lekarze powiedzieli że zrobiłam wszystko co w mojej mocy żeby moje dzieck żyło. No ale nie udało sie
jejku bardzo smutna wiadomosc ;( ale bedzie dobrze zobaczysz, trzymaj sie kochana
Candy Doll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 18:45   #3903
kaska87
Zakorzenienie
 
Avatar kaska87
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
No i mojej dzidzi już nie ma. Wczoraj dostałam krowtoku, okazało się że ciąża obumarła już ponad tydzień temu. Jestem już po zabiegu.
Mój aniołek- pełne 10 tygodni. Odszedł od nas 17.02.2013 r. o godz. 16.15.
Lekarze powiedzieli że zrobiłam wszystko co w mojej mocy żeby moje dzieck żyło. No ale nie udało sie
jejku, przykro mi ja dzisiaj mam 10tc i jakoś głupoty mi do łba przyszły, ale już je odganiam
__________________

kaska87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 18:47   #3904
dirtymagic85
Zadomowienie
 
Avatar dirtymagic85
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 545
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
No i mojej dzidzi już nie ma. Wczoraj dostałam krowtoku, okazało się że ciąża obumarła już ponad tydzień temu. Jestem już po zabiegu.
Mój aniołek- pełne 10 tygodni. Odszedł od nas 17.02.2013 r. o godz. 16.15.
Lekarze powiedzieli że zrobiłam wszystko co w mojej mocy żeby moje dzieck żyło. No ale nie udało sie
Kochana tak bardzo trzymałam za ciebie kciuki, bardzo ci współczuję, chciałabym Cię przytulić...
Życzę owocnych starań o zdrowego Aniołka, zdrową i piękną ciążę, jesteś bardzo silna, twoje cierpienie z czasem ci się wynagrodzi w życiu.
dirtymagic85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 18:48   #3905
passion80
Zakorzenienie
 
Avatar passion80
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 15 643
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez kaska87 Pokaż wiadomość
ja dzisiaj mam 10tc i jakoś głupoty mi do łba przyszły, ale już je odganiam



ale mi też się zdarzają głupie myśli
__________________
28.05.2011
29.08.2013
passion80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 18:59   #3906
dirtymagic85
Zadomowienie
 
Avatar dirtymagic85
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 545
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Ladanseuse skoro cię tak ręka boli po pobraniu krwi, to może masz żyłę przewaloną, jak ci wywali siniaka na parę centymetrów to tak było, a jak nie to może po prostu masz taką wrażliwość i niski próg bólowy, zwłaszcza, że bardzo się tego pobierania boisz zawsze, więc to też dokłada trochę do tych odczuć.

Tak mi się smutno zrobiło, jak przeczytałam co się wczoraj przydarzyło , a jakieś 15minut temu prawie skakałam z radości, bo nie wiem czy to możliwe, ale chyba poczulam Maleństwo w brzuszku!!!! Wczoraj w tym samym miejscu około 14.00 jak leżałam też miałam wrażenie, że to to, ale nie byłam zbyt przekonana, że to może jelita, czy co, ale dzisiaj to już prawie jestem pewna, że Dzidzi zaczyna się ze mną komunikować, ale czaaad

Ma tak któraś już z was??
dirtymagic85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 18:59   #3907
SAMBAdiJANEIRO
Zakorzenienie
 
Avatar SAMBAdiJANEIRO
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 5 498
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez passion80 Pokaż wiadomość



ale mi też się zdarzają głupie myśli
mnie tez... mysle ze kazdej kobiecie ktora pragnie dziecka takie mysli nie sa obce...
SAMBAdiJANEIRO jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 18:59   #3908
bojatoja
Zakorzenienie
 
Avatar bojatoja
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 193
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

dwakolory1 bardzo mi przykro
bojatoja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:03   #3909
Lolaaaaaaa88
Zakorzenienie
 
Avatar Lolaaaaaaa88
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 4 542
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
No i mojej dzidzi już nie ma. Wczoraj dostałam krowtoku, okazało się że ciąża obumarła już ponad tydzień temu. Jestem już po zabiegu.
Mój aniołek- pełne 10 tygodni. Odszedł od nas 17.02.2013 r. o godz. 16.15.
Lekarze powiedzieli że zrobiłam wszystko co w mojej mocy żeby moje dzieck żyło. No ale nie udało sie
bardzo , bardzo mi przykro.... życie jest czasami takie niesprawiedliwe.
Lolaaaaaaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:06   #3910
ladanseuse14
Zakorzenienie
 
Avatar ladanseuse14
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 9 582
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez dirtymagic85 Pokaż wiadomość
Ladanseuse skoro cię tak ręka boli po pobraniu krwi, to może masz żyłę przewaloną, jak ci wywali siniaka na parę centymetrów to tak było, a jak nie to może po prostu masz taką wrażliwość i niski próg bólowy, zwłaszcza, że bardzo się tego pobierania boisz zawsze, więc to też dokłada trochę do tych odczuć.

Tak mi się smutno zrobiło, jak przeczytałam co się wczoraj przydarzyło , a jakieś 15minut temu prawie skakałam z radości, bo nie wiem czy to możliwe, ale chyba poczulam Maleństwo w brzuszku!!!! Wczoraj w tym samym miejscu około 14.00 jak leżałam też miałam wrażenie, że to to, ale nie byłam zbyt przekonana, że to może jelita, czy co, ale dzisiaj to już prawie jestem pewna, że Dzidzi zaczyna się ze mną komunikować, ale czaaad

Ma tak któraś już z was??
moja mama jak do niej dzwonila mowila, ze tez tak miala, ze dzien dwa bolala ja reka i miala male siniaki.. mi sie zrobil taki mini blady siniak mniej jux boli reka nie moge jej tylko doprostowac... taka to juz jestem wrazliwa chyba... bo z tego co wiem to Panie tam dobrze pobieraja krew...

ja czulam juz dwa razy!!!! myslalam na poczatkou, ze to jelita ale to byly male laskotki babla! dzwonilam do gin i mowil ze to bardzo mozliwe mimo, ze to 10t..
__________________
30. 08. 2013 - Julia
ladanseuse14 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:08   #3911
rubinka25
Rozeznanie
 
Avatar rubinka25
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 685
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez ewacia85 Pokaż wiadomość
Różnica wieku jak dla mnie w sam raz Dwa lata jak juz dziecko ma to nawet ci trochę może pomagać A co do teściów to różnie to bywa ;/ ja nie cierpiałam gadki typu:' a gdzie wam się tak spieszy"( pomimo że siedzimy juz 5godz u nich)-->"przeciez możesz małego wykąpać później"i nikt nie rozumiał że mały chodził jak w zegarku i domagał się kąpieli o 19 i już ,poza tym to ja też chciałam miec jakieś wolne . Najgorsze były dni kiedy tż pracował 7 dni w tyg i jak w niedziele wracał do domu to jeszcze butów nie sciągnął jak juz był tel. czy jedziemy do nich,albo co robimy bo oni przyjadą( a właściwie to są już w drodze).....a jeszcze lepsze były dni kiedy ja chciałam się gdzieś wybrać ledwo zjedliśmy obiad (nawet naczynia nie pomyte ) a tu już goście:mur j ile było kłótni z tego powodu;/ ehhhhhhhh......ale nie powiem teściową mam taką że do d....y by mi weszła jakby mogła. Tylko ja potrzebuje czasem odetchnąć Takie życie
To ja mam to szczęście, że moi teściowie mieszkają prawie 600 km ode mnie. Widujemy się tylko kilka razy w roku, więc może dlatego nic do nich nie mam.

Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
No i mojej dzidzi już nie ma. Wczoraj dostałam krowtoku, okazało się że ciąża obumarła już ponad tydzień temu. Jestem już po zabiegu.
Mój aniołek- pełne 10 tygodni. Odszedł od nas 17.02.2013 r. o godz. 16.15.
Lekarze powiedzieli że zrobiłam wszystko co w mojej mocy żeby moje dzieck żyło. No ale nie udało sie
Kochana, tak mi przykro. Nie wiem co powiedzieć...
Bądź dzielna kochana i nie trać wiary, następnym razem na pewno się uda.
__________________
14.09.2013 Filipek

01.02.2016
Leoś
rubinka25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:10   #3912
dwakolory1
Wtajemniczenie
 
Avatar dwakolory1
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: zachodnioporskie
Wiadomości: 2 573
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez tancerka212 Pokaż wiadomość
o matko co się stało? coś wcześniej się działo? jestem w szoku...
ja na swoją wizytę czwartkową czekam i mam jakieś durne myśli ostatnie usg nie wyszło idealnie i boję się że..............
Oj działo działo. 2 tygodnie temu zaczęłam plamić na brązowo. Dostałam dudhaston 2x1, cyclonamine 3x1. Ciąża żyła, serce biło ale miałam dużo krwi w jamie macicy. Zalecenie leżeć i zera seksu. Poszłam na zwolnienie, leżałam 2 tygonie, wstawałam tylko do wc. Dobrze się odżywiałam, od początku ciąży nie paliłam (rzuciłam po 10 latach), nie piłam kawy ani coli. I leżałam. Po 3 dniach przestałam plamić. Myślałam że już będzie ok. Ale jakoś wtedy moja dzidzia zaczęła obumierać. Trzymałam ją w sobie bo nie wiedziałam i leżałam dalej. Czułam się dobrze. Teraz w piątek znów zaczęłam plamić na brązowo. Dzwoniłam do lekarza, przyśpieszył termin wizyty i powiedział że pewnie oczyszczam się po tamtej krwi w macicy. We wtorek- jutro- miałam mieć wizytę i miało się wszystko okazać. Ale wczoraj dostałam krwotoku, najbliższy szpital. Lało się ze mnie- krew, czerwona, bardzo dużo krwi, kapała na podłogę. Zagrożenie życia. Szybki zabieg. Ciąża nie żyła już od tygodnia, a że dalej leżałam to się naturalnie nie oczyszczałam. Tylko że nikt nie mógł tego przewidzieć. Płakałam że tyle poświęciłam, leżałam i wszystko na darmo. Ale lekarze powiedzieli że nie na darmo- przynajmniej zrobiłam wszystko żeby moje dziecko żyło, nie mam sobie nic do zarzucenia. Ale nie udało się. Było za słabe. Pytali czu chcę dostać płód do pochówku. Nie chciałam. Nie chciałam przeżywać tego jeszcze raz i chodzić na grób. Chciałam dać do badania, żeby wiedzieć co było przyczyną. Za 3 tygodnie będę miała wyniki.
Fizyczni czuję się dobrze, krew już nie leci, brzuch nie boli. Ale psychicznie... szkoda gadać.
Tak sobie myślę jakie to niesprawiedliwe. Obok mnie na patologi ciąży leżała kobieta w 37 tygodniu. Paliła starsznie dużo ciągle w wc, popijała, śmierdziało od niej piwem, nie dbała o siebie, źle się odżywiała- lekarze krzyczeli ale to nic nie dało. Wogóle nie szanowała że jest w ciąży. I jakoś donosiłą już do 37 tygodnia. A ja tyle poświęciłam dla tego dziecka... I nie udało się!



Dziękuję wam wszystkim za słowa otuchy i wsparcie.
Nie napędzajcie sobie czarnych myśli, bo limit nieszczęść na tym wątku już ja wyczerpałam. Wam się uda. I będę trzymać kciuki. Oby nikt nie przeszedł tego co ja.
__________________
03.09.2003 r.- Kubuś
19.05.2016 r.- panna z odzysku

17.02.2013 r. [*]- 10 tc
15.11.2013 r.[*]- Ania 16tc

dwakolory1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:13   #3913
dirtymagic85
Zadomowienie
 
Avatar dirtymagic85
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 545
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez ladanseuse14 Pokaż wiadomość
moja mama jak do niej dzwonila mowila, ze tez tak miala, ze dzien dwa bolala ja reka i miala male siniaki.. mi sie zrobil taki mini blady siniak mniej jux boli reka nie moge jej tylko doprostowac... taka to juz jestem wrazliwa chyba... bo z tego co wiem to Panie tam dobrze pobieraja krew...

ja czulam juz dwa razy!!!! myslalam na poczatkou, ze to jelita ale to byly male laskotki babla! dzwonilam do gin i mowil ze to bardzo mozliwe mimo, ze to 10t..
no a ja mam 12 tydzień, przyznam jestem zaskoczona, bo słyszałam, że w pierwszej ciąży to zwykle kobieta zaczyna czuć ruchy w ok. 16stym tygodniu, chociaż moja psiapsióła też poczuła pierwszy raz w 12stym. A ty jak jesteś podejrzewam szczupła osobą, jak na baletnicę przystało, to możesz szybciej czuć niż osoby o masywniejszej budowie ciała. Ale fajnie, ale super
dirtymagic85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:19   #3914
SAMBAdiJANEIRO
Zakorzenienie
 
Avatar SAMBAdiJANEIRO
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 5 498
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
Oj działo działo. 2 tygodnie temu zaczęłam plamić na brązowo. Dostałam dudhaston 2x1, cyclonamine 3x1. Ciąża żyła, serce biło ale miałam dużo krwi w jamie macicy. Zalecenie leżeć i zera seksu. Poszłam na zwolnienie, leżałam 2 tygonie, wstawałam tylko do wc. Dobrze się odżywiałam, od początku ciąży nie paliłam (rzuciłam po 10 latach), nie piłam kawy ani coli. I leżałam. Po 3 dniach przestałam plamić. Myślałam że już będzie ok. Ale jakoś wtedy moja dzidzia zaczęła obumierać. Trzymałam ją w sobie bo nie wiedziałam i leżałam dalej. Czułam się dobrze. Teraz w piątek znów zaczęłam plamić na brązowo. Dzwoniłam do lekarza, przyśpieszył termin wizyty i powiedział że pewnie oczyszczam się po tamtej krwi w macicy. We wtorek- jutro- miałam mieć wizytę i miało się wszystko okazać. Ale wczoraj dostałam krwotoku, najbliższy szpital. Lało się ze mnie- krew, czerwona, bardzo dużo krwi, kapała na podłogę. Zagrożenie życia. Szybki zabieg. Ciąża nie żyła już od tygodnia, a że dalej leżałam to się naturalnie nie oczyszczałam. Tylko że nikt nie mógł tego przewidzieć. Płakałam że tyle poświęciłam, leżałam i wszystko na darmo. Ale lekarze powiedzieli że nie na darmo- przynajmniej zrobiłam wszystko żeby moje dziecko żyło, nie mam sobie nic do zarzucenia. Ale nie udało się. Było za słabe. Pytali czu chcę dostać płód do pochówku. Nie chciałam. Nie chciałam przeżywać tego jeszcze raz i chodzić na grób. Chciałam dać do badania, żeby wiedzieć co było przyczyną. Za 3 tygodnie będę miała wyniki.
Fizyczni czuję się dobrze, krew już nie leci, brzuch nie boli. Ale psychicznie... szkoda gadać.
Tak sobie myślę jakie to niesprawiedliwe. Obok mnie na patologi ciąży leżała kobieta w 37 tygodniu. Paliła starsznie dużo ciągle w wc, popijała, śmierdziało od niej piwem, nie dbała o siebie, źle się odżywiała- lekarze krzyczeli ale to nic nie dało. Wogóle nie szanowała że jest w ciąży. I jakoś donosiłą już do 37 tygodnia. A ja tyle poświęciłam dla tego dziecka... I nie udało się!



Dziękuję wam wszystkim za słowa otuchy i wsparcie.
Nie napędzajcie sobie czarnych myśli, bo limit nieszczęść na tym wątku już ja wyczerpałam. Wam się uda. I będę trzymać kciuki. Oby nikt nie przeszedł tego co ja.
ściskam... wiem co czujesz bo tez przez to przechodzilam... najgorsza jest chyba ta swiadomosc ze sie zylo w niewiedzy i nic nie mozna bylo zrobic... ja wtedy nie mialam zadnych podejrzen... mialam wszelkie objawy ciazy, nie krwawilam ani nic, zylam sobie spokojnie, tez sie oszczedzalam, a tu przyszlam na wizyte i sie okazalo ze dzidzia nie zyje... nie moglam tego przebolec ze nie mialam zadnych objawow zagrozenia i nie moglam nic zrobic... Ty zrobilas wszystko co w Twojej mocy... musisz teraz odpoczac, wtulic sie w ramiona meza i starac dojsc do siebie... nie zadreczac sie myslami bo to nic nie daje... pare dni na wyplakanie sie, a potem niestety trzeba zyc dalej i moze za jakis czas znowu sie starac na spokojnie... Zycze Ci zeby wszystko sie ulozylo i za pare/parenascie miesiecy byla szczesliwa mamusia **
SAMBAdiJANEIRO jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:21   #3915
dirtymagic85
Zadomowienie
 
Avatar dirtymagic85
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 545
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
Oj działo działo. 2 tygodnie temu zaczęłam plamić na brązowo. Dostałam dudhaston 2x1, cyclonamine 3x1. Ciąża żyła, serce biło ale miałam dużo krwi w jamie macicy. Zalecenie leżeć i zera seksu. Poszłam na zwolnienie, leżałam 2 tygonie, wstawałam tylko do wc. Dobrze się odżywiałam, od początku ciąży nie paliłam (rzuciłam po 10 latach), nie piłam kawy ani coli. I leżałam. Po 3 dniach przestałam plamić. Myślałam że już będzie ok. Ale jakoś wtedy moja dzidzia zaczęła obumierać. Trzymałam ją w sobie bo nie wiedziałam i leżałam dalej. Czułam się dobrze. Teraz w piątek znów zaczęłam plamić na brązowo. Dzwoniłam do lekarza, przyśpieszył termin wizyty i powiedział że pewnie oczyszczam się po tamtej krwi w macicy. We wtorek- jutro- miałam mieć wizytę i miało się wszystko okazać. Ale wczoraj dostałam krwotoku, najbliższy szpital. Lało się ze mnie- krew, czerwona, bardzo dużo krwi, kapała na podłogę. Zagrożenie życia. Szybki zabieg. Ciąża nie żyła już od tygodnia, a że dalej leżałam to się naturalnie nie oczyszczałam. Tylko że nikt nie mógł tego przewidzieć. Płakałam że tyle poświęciłam, leżałam i wszystko na darmo. Ale lekarze powiedzieli że nie na darmo- przynajmniej zrobiłam wszystko żeby moje dziecko żyło, nie mam sobie nic do zarzucenia. Ale nie udało się. Było za słabe. Pytali czu chcę dostać płód do pochówku. Nie chciałam. Nie chciałam przeżywać tego jeszcze raz i chodzić na grób. Chciałam dać do badania, żeby wiedzieć co było przyczyną. Za 3 tygodnie będę miała wyniki.
Fizyczni czuję się dobrze, krew już nie leci, brzuch nie boli. Ale psychicznie... szkoda gadać.
Tak sobie myślę jakie to niesprawiedliwe. Obok mnie na patologi ciąży leżała kobieta w 37 tygodniu. Paliła starsznie dużo ciągle w wc, popijała, śmierdziało od niej piwem, nie dbała o siebie, źle się odżywiała- lekarze krzyczeli ale to nic nie dało. Wogóle nie szanowała że jest w ciąży. I jakoś donosiłą już do 37 tygodnia. A ja tyle poświęciłam dla tego dziecka... I nie udało się!



Dziękuję wam wszystkim za słowa otuchy i wsparcie.
Nie napędzajcie sobie czarnych myśli, bo limit nieszczęść na tym wątku już ja wyczerpałam. Wam się uda. I będę trzymać kciuki. Oby nikt nie przeszedł tego co ja.
Kochana byłam na bieżąco z twoją sytuacją, dlatego i mi trudno się pogodzić, na serio trzymałam kciuki, no ale...trzymam kciuki za pomyślną kolejną ciążę.
dirtymagic85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:27   #3916
Lolaaaaaaa88
Zakorzenienie
 
Avatar Lolaaaaaaa88
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 4 542
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
Oj działo działo. 2 tygodnie temu zaczęłam plamić na brązowo. Dostałam dudhaston 2x1, cyclonamine 3x1. Ciąża żyła, serce biło ale miałam dużo krwi w jamie macicy. Zalecenie leżeć i zera seksu. Poszłam na zwolnienie, leżałam 2 tygonie, wstawałam tylko do wc. Dobrze się odżywiałam, od początku ciąży nie paliłam (rzuciłam po 10 latach), nie piłam kawy ani coli. I leżałam. Po 3 dniach przestałam plamić. Myślałam że już będzie ok. Ale jakoś wtedy moja dzidzia zaczęła obumierać. Trzymałam ją w sobie bo nie wiedziałam i leżałam dalej. Czułam się dobrze. Teraz w piątek znów zaczęłam plamić na brązowo. Dzwoniłam do lekarza, przyśpieszył termin wizyty i powiedział że pewnie oczyszczam się po tamtej krwi w macicy. We wtorek- jutro- miałam mieć wizytę i miało się wszystko okazać. Ale wczoraj dostałam krwotoku, najbliższy szpital. Lało się ze mnie- krew, czerwona, bardzo dużo krwi, kapała na podłogę. Zagrożenie życia. Szybki zabieg. Ciąża nie żyła już od tygodnia, a że dalej leżałam to się naturalnie nie oczyszczałam. Tylko że nikt nie mógł tego przewidzieć. Płakałam że tyle poświęciłam, leżałam i wszystko na darmo. Ale lekarze powiedzieli że nie na darmo- przynajmniej zrobiłam wszystko żeby moje dziecko żyło, nie mam sobie nic do zarzucenia. Ale nie udało się. Było za słabe. Pytali czu chcę dostać płód do pochówku. Nie chciałam. Nie chciałam przeżywać tego jeszcze raz i chodzić na grób. Chciałam dać do badania, żeby wiedzieć co było przyczyną. Za 3 tygodnie będę miała wyniki.
Fizyczni czuję się dobrze, krew już nie leci, brzuch nie boli. Ale psychicznie... szkoda gadać.
Tak sobie myślę jakie to niesprawiedliwe. Obok mnie na patologi ciąży leżała kobieta w 37 tygodniu. Paliła starsznie dużo ciągle w wc, popijała, śmierdziało od niej piwem, nie dbała o siebie, źle się odżywiała- lekarze krzyczeli ale to nic nie dało. Wogóle nie szanowała że jest w ciąży. I jakoś donosiłą już do 37 tygodnia. A ja tyle poświęciłam dla tego dziecka... I nie udało się!



Dziękuję wam wszystkim za słowa otuchy i wsparcie.
Nie napędzajcie sobie czarnych myśli, bo limit nieszczęść na tym wątku już ja wyczerpałam. Wam się uda. I będę trzymać kciuki. Oby nikt nie przeszedł tego co ja.
jesteś kochana na pewno kciuki się przydadzą...
pisałam wcześniej i powtórzę, życie jest bardzo niesprawidliwe... i to boli właśnie takie nieodpowiedzialne kobiety mają takie szczęście a dobre kobiety cierpią, zrobiłaś dla swojego maluszka najwięcej jak mogłaś i pamietaj o tym. chciałam Ci dodać tyle siły ile tylko można, życzę byś jak najszybciej uporała się z bólem, by szybko zaświeciło ci słońce i uśmiech pojawił się.
tulę mocno :przytu l:
Lolaaaaaaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:30   #3917
SAMBAdiJANEIRO
Zakorzenienie
 
Avatar SAMBAdiJANEIRO
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 5 498
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Dzwonili wlasnie z wynikami mojego Holtera... cisnienie mam super dobre.... kamien z serca!!
SAMBAdiJANEIRO jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:36   #3918
passion80
Zakorzenienie
 
Avatar passion80
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 15 643
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

zaczął mnie pobolewać brzuch i pojawiło się lekkie plamienie. Przyjmą mnie w szpitalu?! co robić?! to dopiero 6 tc
__________________
28.05.2011
29.08.2013
passion80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:38   #3919
SAMBAdiJANEIRO
Zakorzenienie
 
Avatar SAMBAdiJANEIRO
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 5 498
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez passion80 Pokaż wiadomość
zaczął mnie pobolewać brzuch i pojawiło się lekkie plamienie. Przyjmą mnie w szpitalu?! co robić?! to dopiero 6 tc
jedz!!
SAMBAdiJANEIRO jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:40   #3920
Lolaaaaaaa88
Zakorzenienie
 
Avatar Lolaaaaaaa88
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 4 542
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez passion80 Pokaż wiadomość
zaczął mnie pobolewać brzuch i pojawiło się lekkie plamienie. Przyjmą mnie w szpitalu?! co robić?! to dopiero 6 tc
też byłam z plamieniami i muszą cię przyjąć! jedź
Lolaaaaaaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:43   #3921
matallewar
Zakorzenienie
 
Avatar matallewar
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: mazowsze
Wiadomości: 20 478
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
Oj działo działo. 2 tygodnie temu zaczęłam plamić na brązowo. Dostałam dudhaston 2x1, cyclonamine 3x1. Ciąża żyła, serce biło ale miałam dużo krwi w jamie macicy. Zalecenie leżeć i zera seksu. Poszłam na zwolnienie, leżałam 2 tygonie, wstawałam tylko do wc. Dobrze się odżywiałam, od początku ciąży nie paliłam (rzuciłam po 10 latach), nie piłam kawy ani coli. I leżałam. Po 3 dniach przestałam plamić. Myślałam że już będzie ok. Ale jakoś wtedy moja dzidzia zaczęła obumierać. Trzymałam ją w sobie bo nie wiedziałam i leżałam dalej. Czułam się dobrze. Teraz w piątek znów zaczęłam plamić na brązowo. Dzwoniłam do lekarza, przyśpieszył termin wizyty i powiedział że pewnie oczyszczam się po tamtej krwi w macicy. We wtorek- jutro- miałam mieć wizytę i miało się wszystko okazać. Ale wczoraj dostałam krwotoku, najbliższy szpital. Lało się ze mnie- krew, czerwona, bardzo dużo krwi, kapała na podłogę. Zagrożenie życia. Szybki zabieg. Ciąża nie żyła już od tygodnia, a że dalej leżałam to się naturalnie nie oczyszczałam. Tylko że nikt nie mógł tego przewidzieć. Płakałam że tyle poświęciłam, leżałam i wszystko na darmo. Ale lekarze powiedzieli że nie na darmo- przynajmniej zrobiłam wszystko żeby moje dziecko żyło, nie mam sobie nic do zarzucenia. Ale nie udało się. Było za słabe. Pytali czu chcę dostać płód do pochówku. Nie chciałam. Nie chciałam przeżywać tego jeszcze raz i chodzić na grób. Chciałam dać do badania, żeby wiedzieć co było przyczyną. Za 3 tygodnie będę miała wyniki.
Fizyczni czuję się dobrze, krew już nie leci, brzuch nie boli. Ale psychicznie... szkoda gadać.
Tak sobie myślę jakie to niesprawiedliwe. Obok mnie na patologi ciąży leżała kobieta w 37 tygodniu. Paliła starsznie dużo ciągle w wc, popijała, śmierdziało od niej piwem, nie dbała o siebie, źle się odżywiała- lekarze krzyczeli ale to nic nie dało. Wogóle nie szanowała że jest w ciąży. I jakoś donosiłą już do 37 tygodnia. A ja tyle poświęciłam dla tego dziecka... I nie udało się!



Dziękuję wam wszystkim za słowa otuchy i wsparcie.
Nie napędzajcie sobie czarnych myśli, bo limit nieszczęść na tym wątku już ja wyczerpałam. Wam się uda. I będę trzymać kciuki. Oby nikt nie przeszedł tego co ja.
Poryczałam się normalnie
Kochana dużo siły

Cytat:
Napisane przez passion80 Pokaż wiadomość
zaczął mnie pobolewać brzuch i pojawiło się lekkie plamienie. Przyjmą mnie w szpitalu?! co robić?! to dopiero 6 tc
Jedź, szybciutko jedź i nie wychodź dopóki nie zrobią USG. Ja byłam w 5 tc, może lekarz mnie lekko wyśmiał, ale zbadał, zrobił USG i wiem, że wszystko jest ok
__________________
5.5.2011 Edzik
20.9.2013 Encia

Rok z Jillian i Mel B✓
Extreme shed&shred lvl 2 (9/15)
Killer abs lvl 3 (9/10)
Biegam (419,5 km)
Rower (43 km)
Zumba (13)
Joga (2)

Gluten, Sugar & Meat Free
More water&vegetables
13/100 sugarfree days
matallewar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:44   #3922
dirtymagic85
Zadomowienie
 
Avatar dirtymagic85
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 545
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez passion80 Pokaż wiadomość
zaczął mnie pobolewać brzuch i pojawiło się lekkie plamienie. Przyjmą mnie w szpitalu?! co robić?! to dopiero 6 tc
Przyjmą, czemu mieliby nie przyjąć, chociaż wiedząc jak różni ludzie pracują w służbie zdrowia(wiem, bo w niej pracuję), to nic mnie nie zdziwi już...ale przynajmniej na izbie przyjęć położniczej powinni cię zbadać, czy USG zrobić, jak masz możliwość to jedź tam, gdzie pracuje twój lekarz prowadzący ciążę, jeśli już takiego masz. I trzymam kciuki. A jakie jest to plamienie? Żywa krew, czy brązowa?
dirtymagic85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:46   #3923
badzia987
Wtajemniczenie
 
Avatar badzia987
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: 11 m2
Wiadomości: 2 870
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
Oj działo działo. 2 tygodnie temu zaczęłam plamić na brązowo. Dostałam dudhaston 2x1, cyclonamine 3x1. Ciąża żyła, serce biło ale miałam dużo krwi w jamie macicy. Zalecenie leżeć i zera seksu. Poszłam na zwolnienie, leżałam 2 tygonie, wstawałam tylko do wc. Dobrze się odżywiałam, od początku ciąży nie paliłam (rzuciłam po 10 latach), nie piłam kawy ani coli. I leżałam. Po 3 dniach przestałam plamić. Myślałam że już będzie ok. Ale jakoś wtedy moja dzidzia zaczęła obumierać. Trzymałam ją w sobie bo nie wiedziałam i leżałam dalej. Czułam się dobrze. Teraz w piątek znów zaczęłam plamić na brązowo. Dzwoniłam do lekarza, przyśpieszył termin wizyty i powiedział że pewnie oczyszczam się po tamtej krwi w macicy. We wtorek- jutro- miałam mieć wizytę i miało się wszystko okazać. Ale wczoraj dostałam krwotoku, najbliższy szpital. Lało się ze mnie- krew, czerwona, bardzo dużo krwi, kapała na podłogę. Zagrożenie życia. Szybki zabieg. Ciąża nie żyła już od tygodnia, a że dalej leżałam to się naturalnie nie oczyszczałam. Tylko że nikt nie mógł tego przewidzieć. Płakałam że tyle poświęciłam, leżałam i wszystko na darmo. Ale lekarze powiedzieli że nie na darmo- przynajmniej zrobiłam wszystko żeby moje dziecko żyło, nie mam sobie nic do zarzucenia. Ale nie udało się. Było za słabe. Pytali czu chcę dostać płód do pochówku. Nie chciałam. Nie chciałam przeżywać tego jeszcze raz i chodzić na grób. Chciałam dać do badania, żeby wiedzieć co było przyczyną. Za 3 tygodnie będę miała wyniki.
Fizyczni czuję się dobrze, krew już nie leci, brzuch nie boli. Ale psychicznie... szkoda gadać.
Tak sobie myślę jakie to niesprawiedliwe. Obok mnie na patologi ciąży leżała kobieta w 37 tygodniu. Paliła starsznie dużo ciągle w wc, popijała, śmierdziało od niej piwem, nie dbała o siebie, źle się odżywiała- lekarze krzyczeli ale to nic nie dało. Wogóle nie szanowała że jest w ciąży. I jakoś donosiłą już do 37 tygodnia. A ja tyle poświęciłam dla tego dziecka... I nie udało się!



Dziękuję wam wszystkim za słowa otuchy i wsparcie.
Nie napędzajcie sobie czarnych myśli, bo limit nieszczęść na tym wątku już ja wyczerpałam. Wam się uda. I będę trzymać kciuki. Oby nikt nie przeszedł tego co ja.

Współczuję Ci ...
Trzymałam za Ciebie kciuki bo ciągle pisałaś, że leżysz, że się oszczędzasz... Mam nadzieję, że dojdziesz do siebie i za jakiś czas znów okaże się, że jesteś w ciąży i będzie następnym razem bez problemów.
Przytulam.

passion80
- muszą Cię przyjąć. Ja byłam i mnie przyjęli mimo, że to była tylko kapka różowego śluzu...
__________________
Krzyś 19.02.2016 r.

Małgosia 06.10.2013 r.
badzia987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:54   #3924
bajka1807
Zakorzenienie
 
Avatar bajka1807
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 8 269
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
No i mojej dzidzi już nie ma. Wczoraj dostałam krowtoku, okazało się że ciąża obumarła już ponad tydzień temu. Jestem już po zabiegu.
Mój aniołek- pełne 10 tygodni. Odszedł od nas 17.02.2013 r. o godz. 16.15.
Lekarze powiedzieli że zrobiłam wszystko co w mojej mocy żeby moje dzieck żyło. No ale nie udało sie
kochana bardzo mi przykro zycie jest cholernie niesprawiedliwe, kobieta robi wszystko zeby ciaza sie utrzymala a sie nie udaje pozostaje mi tylko zyczyc szybkiego ponownego zajscia

Cytat:
Napisane przez tancerka212 Pokaż wiadomość
o matko co się stało? coś wcześniej się działo? jestem w szoku...
ja na swoją wizytę czwartkową czekam i mam jakieś durne myśli ostatnie usg nie wyszło idealnie i boję się że..............
nie ma sensu sie stresowac mowie ci to ja, ktora sraczkowala conajmniej od 2 tyg. zobaczysz ze wszystko bedzie w porzadku

Cytat:
Napisane przez passion80 Pokaż wiadomość
zaczął mnie pobolewać brzuch i pojawiło się lekkie plamienie. Przyjmą mnie w szpitalu?! co robić?! to dopiero 6 tc
oczywiscie ze ci przyjma, to ich zasrany obowiazek! a jak nie beda chcieli to sie kloc i jak cos to niech ci na pismie dadza ze nie chcieli ci udzielic pomocy. bedzie dobrze

eh w takich okolicznosciach to az nie wypada mi sie chwalic ze na wizycie wszystko ok, bejbik ma 5,15 cm rusza sie jak wsciekle a serducho pieknie bije lekko ponad 160. 1 marca ide na genetyczne i u mojego gina kosztuje 170 zl, ale tyle bierze od swoich pacjentek. mowil mi o podwojnym tescie, ze to moj wybor, ale skoro jestem mloda i pierwsza ciaza zdrowa to wg niego nie ma sensu robic. a co do tej mojej podwyzszonej glukozy to tak jak myslalam, musze isc na glukoze po obciazeniu 75 g i zobaczyc jak zareaguje, jak kiepsko to witam sie z cukrzyca ciazowa a nastepna wizyta ogolnie dopiero 25 marca a i przytylam tylko 0,5 kg super, bo juz sie balam ze zaczne z grubej rury

a moja cora znowu ponad 40 st goraczki, chrapie teraz przy mnie jak stara bo nie chciala spac w sypialni wiec spi teraz na kanapie biedne to moje dziecko, meczy sie okropnie

no i foto babla
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg usg 11 tc.jpg (120,4 KB, 80 załadowań)
__________________
02.08.2010 Blanka
23.08.2013
Amelka
Mel B 14/14 ✓
bajka1807 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:55   #3925
kaska87
Zakorzenienie
 
Avatar kaska87
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

passion kochana jedź!

kurde ja się boję teraz iść siku chyba powinnam odpuścić wizaż, bo czytanie tego wszystkiego chyba źle wpływa na moją psychikę

Bajka gratuluję, duża dzidzia
__________________


Edytowane przez kaska87
Czas edycji: 2013-02-18 o 19:57
kaska87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 19:59   #3926
maharet1092
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 7 906
GG do maharet1092
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez ladanseuse14 Pokaż wiadomość

ja czulam juz dwa razy!!!! myslalam na poczatkou, ze to jelita ale to byly male laskotki babla! dzwonilam do gin i mowil ze to bardzo mozliwe mimo, ze to 10t..
Ja też coś dzisiaj poczułam.I też nie wiem czy to jelita czy dzidzia.

---------- Dopisano o 19:59 ---------- Poprzedni post napisano o 19:58 ----------

Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
Oj działo działo. 2 tygodnie temu zaczęłam plamić na brązowo. Dostałam dudhaston 2x1, cyclonamine 3x1. Ciąża żyła, serce biło ale miałam dużo krwi w jamie macicy. Zalecenie leżeć i zera seksu. Poszłam na zwolnienie, leżałam 2 tygonie, wstawałam tylko do wc. Dobrze się odżywiałam, od początku ciąży nie paliłam (rzuciłam po 10 latach), nie piłam kawy ani coli. I leżałam. Po 3 dniach przestałam plamić. Myślałam że już będzie ok. Ale jakoś wtedy moja dzidzia zaczęła obumierać. Trzymałam ją w sobie bo nie wiedziałam i leżałam dalej. Czułam się dobrze. Teraz w piątek znów zaczęłam plamić na brązowo. Dzwoniłam do lekarza, przyśpieszył termin wizyty i powiedział że pewnie oczyszczam się po tamtej krwi w macicy. We wtorek- jutro- miałam mieć wizytę i miało się wszystko okazać. Ale wczoraj dostałam krwotoku, najbliższy szpital. Lało się ze mnie- krew, czerwona, bardzo dużo krwi, kapała na podłogę. Zagrożenie życia. Szybki zabieg. Ciąża nie żyła już od tygodnia, a że dalej leżałam to się naturalnie nie oczyszczałam. Tylko że nikt nie mógł tego przewidzieć. Płakałam że tyle poświęciłam, leżałam i wszystko na darmo. Ale lekarze powiedzieli że nie na darmo- przynajmniej zrobiłam wszystko żeby moje dziecko żyło, nie mam sobie nic do zarzucenia. Ale nie udało się. Było za słabe. Pytali czu chcę dostać płód do pochówku. Nie chciałam. Nie chciałam przeżywać tego jeszcze raz i chodzić na grób. Chciałam dać do badania, żeby wiedzieć co było przyczyną. Za 3 tygodnie będę miała wyniki.
Fizyczni czuję się dobrze, krew już nie leci, brzuch nie boli. Ale psychicznie... szkoda gadać.
Tak sobie myślę jakie to niesprawiedliwe. Obok mnie na patologi ciąży leżała kobieta w 37 tygodniu. Paliła starsznie dużo ciągle w wc, popijała, śmierdziało od niej piwem, nie dbała o siebie, źle się odżywiała- lekarze krzyczeli ale to nic nie dało. Wogóle nie szanowała że jest w ciąży. I jakoś donosiłą już do 37 tygodnia. A ja tyle poświęciłam dla tego dziecka... I nie udało się!



Dziękuję wam wszystkim za słowa otuchy i wsparcie.
Nie napędzajcie sobie czarnych myśli, bo limit nieszczęść na tym wątku już ja wyczerpałam. Wam się uda. I będę trzymać kciuki. Oby nikt nie przeszedł tego co ja.
Strasznie mi przykro.Też mnie ciekawi co było przyczyną.Jak będziesz wiedziała to napisz.
maharet1092 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 20:01   #3927
SAMBAdiJANEIRO
Zakorzenienie
 
Avatar SAMBAdiJANEIRO
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 5 498
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez bajka1807 Pokaż wiadomość
kochana bardzo mi przykro zycie jest cholernie niesprawiedliwe, kobieta robi wszystko zeby ciaza sie utrzymala a sie nie udaje pozostaje mi tylko zyczyc szybkiego ponownego zajscia



nie ma sensu sie stresowac mowie ci to ja, ktora sraczkowala conajmniej od 2 tyg. zobaczysz ze wszystko bedzie w porzadku



oczywiscie ze ci przyjma, to ich zasrany obowiazek! a jak nie beda chcieli to sie kloc i jak cos to niech ci na pismie dadza ze nie chcieli ci udzielic pomocy. bedzie dobrze

eh w takich okolicznosciach to az nie wypada mi sie chwalic ze na wizycie wszystko ok, bejbik ma 5,15 cm rusza sie jak wsciekle a serducho pieknie bije lekko ponad 160. 1 marca ide na genetyczne i u mojego gina kosztuje 170 zl, ale tyle bierze od swoich pacjentek. mowil mi o podwojnym tescie, ze to moj wybor, ale skoro jestem mloda i pierwsza ciaza zdrowa to wg niego nie ma sensu robic. a co do tej mojej podwyzszonej glukozy to tak jak myslalam, musze isc na glukoze po obciazeniu 75 g i zobaczyc jak zareaguje, jak kiepsko to witam sie z cukrzyca ciazowa a nastepna wizyta ogolnie dopiero 25 marca a i przytylam tylko 0,5 kg super, bo juz sie balam ze zaczne z grubej rury

a moja cora znowu ponad 40 st goraczki, chrapie teraz przy mnie jak stara bo nie chciala spac w sypialni wiec spi teraz na kanapie biedne to moje dziecko, meczy sie okropnie

no i foto babla
super... mam nadzieje tez cos takiego zobaczyc w ten czwartek

Cytat:
Napisane przez kaska87 Pokaż wiadomość
passion kochana jedź!

kurde ja się boję teraz iść siku chyba powinnam odpuścić wizaż, bo czytanie tego wszystkiego chyba źle wpływa na moją psychikę

Bajka gratuluję, duża dzidzia
ja sie boje robic siku juz od 11 tygodni wnikliwie ogladam kazdy papier i to nie przez wizaz...
SAMBAdiJANEIRO jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 20:05   #3928
maharet1092
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 7 906
GG do maharet1092
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez passion80 Pokaż wiadomość
zaczął mnie pobolewać brzuch i pojawiło się lekkie plamienie. Przyjmą mnie w szpitalu?! co robić?! to dopiero 6 tc
Jedż.Jak nie przyjmą to się przykuj.

---------- Dopisano o 20:04 ---------- Poprzedni post napisano o 20:01 ----------

Cytat:
Napisane przez SAMBAdiJANEIRO Pokaż wiadomość


ja sie boje robic siku juz od 11 tygodni wnikliwie ogladam kazdy papier i to nie przez wizaz...
Ja też tak mam

---------- Dopisano o 20:05 ---------- Poprzedni post napisano o 20:04 ----------

bajka1807 dzidzia śliczna.
maharet1092 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 20:15   #3929
Brydzia_
Zakorzenienie
 
Avatar Brydzia_
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 12 801
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez bajka1807 Pokaż wiadomość
kochana bardzo mi przykro zycie jest cholernie niesprawiedliwe, kobieta robi wszystko zeby ciaza sie utrzymala a sie nie udaje pozostaje mi tylko zyczyc szybkiego ponownego zajscia



nie ma sensu sie stresowac mowie ci to ja, ktora sraczkowala conajmniej od 2 tyg. zobaczysz ze wszystko bedzie w porzadku



oczywiscie ze ci przyjma, to ich zasrany obowiazek! a jak nie beda chcieli to sie kloc i jak cos to niech ci na pismie dadza ze nie chcieli ci udzielic pomocy. bedzie dobrze

eh w takich okolicznosciach to az nie wypada mi sie chwalic ze na wizycie wszystko ok, bejbik ma 5,15 cm rusza sie jak wsciekle a serducho pieknie bije lekko ponad 160. 1 marca ide na genetyczne i u mojego gina kosztuje 170 zl, ale tyle bierze od swoich pacjentek. mowil mi o podwojnym tescie, ze to moj wybor, ale skoro jestem mloda i pierwsza ciaza zdrowa to wg niego nie ma sensu robic. a co do tej mojej podwyzszonej glukozy to tak jak myslalam, musze isc na glukoze po obciazeniu 75 g i zobaczyc jak zareaguje, jak kiepsko to witam sie z cukrzyca ciazowa a nastepna wizyta ogolnie dopiero 25 marca a i przytylam tylko 0,5 kg super, bo juz sie balam ze zaczne z grubej rury

a moja cora znowu ponad 40 st goraczki, chrapie teraz przy mnie jak stara bo nie chciala spac w sypialni wiec spi teraz na kanapie biedne to moje dziecko, meczy sie okropnie

no i foto babla
co to ten podwójny test ?
gratuluje i zazdroszcze nie moge się doczekać 27 co tam zobacze
__________________
[SIGPIC][/SIGPIC]
Dla Ciebie moje serce bije tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło...




Brydzia_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-18, 20:39   #3930
Lolaaaaaaa88
Zakorzenienie
 
Avatar Lolaaaaaaa88
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 4 542
Dot.: Wrześniowo - październikowe mamusie 2013 :)

Cytat:
Napisane przez bajka1807 Pokaż wiadomość
kochana bardzo mi przykro zycie jest cholernie niesprawiedliwe, kobieta robi wszystko zeby ciaza sie utrzymala a sie nie udaje pozostaje mi tylko zyczyc szybkiego ponownego zajscia



nie ma sensu sie stresowac mowie ci to ja, ktora sraczkowala conajmniej od 2 tyg. zobaczysz ze wszystko bedzie w porzadku



oczywiscie ze ci przyjma, to ich zasrany obowiazek! a jak nie beda chcieli to sie kloc i jak cos to niech ci na pismie dadza ze nie chcieli ci udzielic pomocy. bedzie dobrze

eh w takich okolicznosciach to az nie wypada mi sie chwalic ze na wizycie wszystko ok, bejbik ma 5,15 cm rusza sie jak wsciekle a serducho pieknie bije lekko ponad 160. 1 marca ide na genetyczne i u mojego gina kosztuje 170 zl, ale tyle bierze od swoich pacjentek. mowil mi o podwojnym tescie, ze to moj wybor, ale skoro jestem mloda i pierwsza ciaza zdrowa to wg niego nie ma sensu robic. a co do tej mojej podwyzszonej glukozy to tak jak myslalam, musze isc na glukoze po obciazeniu 75 g i zobaczyc jak zareaguje, jak kiepsko to witam sie z cukrzyca ciazowa a nastepna wizyta ogolnie dopiero 25 marca a i przytylam tylko 0,5 kg super, bo juz sie balam ze zaczne z grubej rury

a moja cora znowu ponad 40 st goraczki, chrapie teraz przy mnie jak stara bo nie chciala spac w sypialni wiec spi teraz na kanapie biedne to moje dziecko, meczy sie okropnie

no i foto babla
wypada się chwalić bo to twoje szczęście
piękne


chyba każda z nas ma takie mysli i na pewno jeszcze chwilę będziemy mieć małe obsesje...
Lolaaaaaaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:11.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.