Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :) - Strona 137 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-02-28, 10:17   #4081
ninagg
Zakorzenienie
 
Avatar ninagg
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 3 129
GG do ninagg
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez badziabadzia Pokaż wiadomość
My tez nic nie podajemy na razie nie widze takiej potrzeby

Ombre fajne ja przez ciaze tez zeszlam do naturalnych to moze teraz zaszaleje

Bokeh, wrzucalas zdjecie swojej ksieniczki w takich szarych rajstopkach, gdzie je kupowalas?

dla nazeczonej
Ja mam takie same ja kupowałam w H&M.

---------- Dopisano o 10:17 ---------- Poprzedni post napisano o 10:10 ----------

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
To jest taki dwupak z h&m kupilam szare i biale ale jeszcze sie czaje na rozowe i bezowe one sa za 29 zl bodajze o mam rozmiar 56 0otem jest 62-68 i sa juz serio duze a te sa takie ze jeszcze je poubieram spokojnie no i naciagaja sie bo to rajstopki

My sobie wlasnie lezymy ja na pleckach Hania na mnie w ogole malo mi jadla w nocy.... Niby sie budzila na jedzenie ale pociumkala z 5-10 min i spala
Ja tez mam te rajstopki i widze, ze masz ten sam problem stópkowy co ja. No moja to już wyrosła prawie z tych rajtek. Teraz mamy z reserved 62 kupiłam na przecenie i jeszcze jedne ze smyka tez kupione na wyprzedaży.
__________________
Pierwszy kontakt: 04.02.09
Poznaliśmy się: 14.02.09
Jesteśmy razem: 22.03.09
Zaręczyny: 16.10.10
Data zaślubin: 02.06.2012


Ola 11.12.2012

Wojtek 14.10.2015
ninagg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 10:30   #4082
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez ewadylewska Pokaż wiadomość
no spałyśmy razem dziś chyba ze 4 godziny, oczywiście z przerwami na cyca taka cieplutka była rano

no położyłam ją teraz na brzuszku i śpi, dostała smoka, pocokała i zasnęła i śpi na brzuszku z otwartą buzią
moja mama kupiła w aptece kropelki Delicol, dałam rano pierwsza dawkę, ktoś stosował?
ja stosowalam ale u nas sie nie sprawdzil. potem byl espumisan a teraz jedziemy na boboticu
Hmm, chyba nina stosuje delicol
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 10:44   #4083
Basia_Bogusia
Rozeznanie
 
Avatar Basia_Bogusia
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: śląskie/okolice Żywca
Wiadomości: 822
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Nawet nie macie pojęcia jaka jestem zdegustowana i wkurzona. Dzwonię i mówię, że mam w domu 2 miesięczne dziecko, ma katar, zatkany nos, pokasłuje czasem, ogólnie jest osłabiony i zależy mi na wizycie domowej. I co?? Zamiast jakieś porady albo propozycji kiedy może przyjechać to słyszę a po co w ogóle dzwonię w tej sprawie, że to że mam chore dziecko to nie jest wskazanie do wizyty domowej, żebym sobie spakowała dziecko do nosidełka i przyjechała do przychodni, a ja na to, ze nie chce włoczyć po przychodni pełnej chorych ludzi takiego malca, więc zależy mi na wizycie domowej a ona na to, no dziecko na pewno musi zobaczyć i zbadać lekarz, bo u takich małych dzieci to infekcja szybko się może rozwijać, żeby nie było z tego coś gorszego, no a to, że ja nie mam się jak aktualnie dostać do lekarza to nie jest jej sprawa, zebym sobie to jakoś zorganizowała i bla bla bla... No rozumiecie coś takiego??? szokkkkk Dla mnie to jakas masakra, byc może panikuje, ale chyba mam prawo, jeśli moje dziecko choruje?????
Co za pi... z tej doktorki.
__________________
Krzyś ur. 24.12.2012
Basia_Bogusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 10:45   #4084
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Hej
Ale słooonko świeci zaraz ubieram Darie i idziemy na spacerek

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
Silver, bardzo ladnie wygladasz!
dziękuję

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;39491336]Słyszałam, pierdyliard razy o tym tu pisałam

http://www.dzieciologia.blogspot.com...niemowlat.html

Dziewczyny, odnośnie ulewania u takich maluchów:
to NIE JEST najczęściej refluks, ale ulewanie fizjologiczne. Wynika z kilku rzeczy: przede wszystkim niedojrzały układ pokarmowy, potem łapczywe jedzenie, nadmierne połykanie powietrza w trakcie (nie ma znaczenia pierś czy butelka), ale może tez być wynikiem nadwrażliwości/alergii na pokarm. Do tego mięśnie są słabo rozwinięte i nie zatrzymują treści żołądka.

I tak, jeśli dziecko je ładnie, przybiera ładnie na wadze, to z reguły nic się z tym nie robi - w sensie, nie diagnozuje się chorobowego refluksu u gastrologa. Można podawać nutriton, można dawać gastrotuss baby (bez recepty, ok. 30zł) - sposób dawkowania na opakowaniu. Ale to wówczas, gdy naprawdę ulewania są po każdym posiłku nawet do kilku godzin, przy sporadycznym ulewaniu nie. Syrop działa tak, że ścina treść kwaśną żołądka w galaretkę, której nie da się raczej zwymiotować.

Ja nie jestem lekarzem, pamiętajcie. Po prostu i Agu, i Dorka BARDZO ulewały, aż chlustały, Agu do 9 miesiąca jakoś tak, minęło gdy zaczęła siadać, stawać i raczkować. U Agaty był refluks diagnozowany, ale po czasie okazało się, że to nie to.[/QUOTE]


Cytat:
Napisane przez ILLUSION Pokaż wiadomość
Dasz radę! Nie załamuj się.

U nas spacerki super. Nawet jak się młody rozryczy jak go ubieram to tylko wyjdziemy na podwórko to zasypia w ciągu minuty

Ja mam ale nie mam intrukcji...a czego nie możesz rozkminić ?

Ja też podejrzewałam bo synek ulewa sporo, praktycznie po kazdym jedzeniu, zdarza się że i 2 godziny po jedzeniu ulewa. No a w nocy charczy bo mu podchodzi i nie może sobie z tym poradzić. Synek miał robione usg przełyku i lekarz stwierdził że to nie refluks bo oddźwiernik prawidłowy i że to ulewanie fizjologiczne. Kazał podawać ten nutriton (nie mam cierpliwości mu tego podawać bo wypluwa wszystko), syrop Gastrotuss Baby i zapisał Debridat. Poprawy jakoś nie widzę po tych syropkach a tego Nutritonu w formie papki nie chce połykać.
Dziękuję dziewczyny 5 marca idziemy do pediatry więc zapytam o te ulewanie. Ona właśnie tak strasznie aż chlusta

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
My jakiś czas temu wróciliśmy bo oboje byliśmy u fryzjera z tż babcia została z małą, oczywiście pod koniec juz się stresowałam że chce wracać
Wrzuć fotke

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Zainspirowana Bokeh)

ps. tragicznie skadrowane, mała wygląda na tłuścioszka tu
Śliczna

Cytat:
Napisane przez Lubcia Pokaż wiadomość
Hej dziewczęta przepraszam że tak późno informuję
Nazeczona dziś o 3.50 urodziła synka Mikołaja. Waży 3910 i 57cm. Lekarze dali mu 10 punktów i powiedzieli że kawał z niego byczka
Gratulacje
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 10:46   #4085
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez ninagg Pokaż wiadomość
Ja mam takie same ja kupowałam w H&M.

---------- Dopisano o 10:17 ---------- Poprzedni post napisano o 10:10 ----------



Ja tez mam te rajstopki i widze, ze masz ten sam problem stópkowy co ja. No moja to już wyrosła prawie z tych rajtek. Teraz mamy z reserved 62 kupiłam na przecenie i jeszcze jedne ze smyka tez kupione na wyprzedaży.
jest strasznaroznica miedzy tymi dwoma rozmiarami... kupilam w hm jeszcze jedne pojedyncze za 14zl takie turkusowe fajne sa byly jeszcze zólte i rozowe chyba dokupie zólte, w moim reserved nie ma chyba działu dla takiego dzidziusia jest dzieciecy owszem ale tak od roku...


wrzuciłam fotke włosów do klubu. ja zauwazam roznice bo mialam takie wystrzepione dlugie siano no a teraz troche jak czlowiek wygladam ale moglam krócej ściąć.
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 10:48   #4086
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez Basia_Bogusia Pokaż wiadomość
Nawet nie macie pojęcia jaka jestem zdegustowana i wkurzona. Dzwonię i mówię, że mam w domu 2 miesięczne dziecko, ma katar, zatkany nos, pokasłuje czasem, ogólnie jest osłabiony i zależy mi na wizycie domowej. I co?? Zamiast jakieś porady albo propozycji kiedy może przyjechać to słyszę a po co w ogóle dzwonię w tej sprawie, że to że mam chore dziecko to nie jest wskazanie do wizyty domowej, żebym sobie spakowała dziecko do nosidełka i przyjechała do przychodni, a ja na to, ze nie chce włoczyć po przychodni pełnej chorych ludzi takiego malca, więc zależy mi na wizycie domowej a ona na to, no dziecko na pewno musi zobaczyć i zbadać lekarz, bo u takich małych dzieci to infekcja szybko się może rozwijać, żeby nie było z tego coś gorszego, no a to, że ja nie mam się jak aktualnie dostać do lekarza to nie jest jej sprawa, zebym sobie to jakoś zorganizowała i bla bla bla... No rozumiecie coś takiego??? szokkkkk Dla mnie to jakas masakra, byc może panikuje, ale chyba mam prawo, jeśli moje dziecko choruje?????
Co za pi... z tej doktorki.
Nie rozumiem, ja jak moja mała miala dwa tygodnie to lekarka też tak kręciła nosem co do domowej wizyty, ale u mnie był ból brzucha ogólnie, żadnego katarku itd. Jeśli takowy by był to bym dzwoniła i się wykłócała, kurna płaci się podatki itd więc niech ruszą dóóóóóóóóóóópe i zapierdzielają do domu. Co za kraj, OMG.
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 10:53   #4087
hope01
Zakorzenienie
 
Avatar hope01
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Hej,

My wczoraj na szczepieniu. Pytałam lekarza o rota i pneumo. Mówi, że mówiąc jako lekarz i ojciec, to jeśli mamy pieniądze, on by zaszczepił. A mówiąc jako człowiek, to nie widzi 100% konieczności bo u nas nie ma tego dziadostwa tyle co w innych regionach. Ale my bedziemy chcieli z Młodym wakacjować, jeździć itp. W związku z tym Daduś dostał 5 w 1 i rota, a 10 kwietnia będzie rot, pneumo i 5 w 1.
Mam bardzo dzielnego synka przy 5 w 1 nawet nie zapłakał. Przy żółtaczce bolało i chwile popłakusiał. Waży 5500 Wszystko w porządku. Później poszliśmy na spacerek bo piękne słoneczko, przespał ponad godzinę i zażądał powrotu do domu na obiad
Wieczorem nie było gorączki, marudzenia, tylko oczywiście dopiero - standardowo - po 23 spać. Pobudka po 3 i dopiero jak tata o 7 wstawał do pracy. Spaliśmy razem do 9:30, pogruchał, pośmiał się do mamy i śpi

Gratulacje dla Nazeczonej :klaski:

Skończmy wątek kobitki i idźmy na odchowalnię, mówię ja, król Julian

Dziewczyny 37 i ileś to jeszcze nie gorączka u malucha. System termoregulacji nie jest jeszcze wykształcony i nie nadąża. 38 to stan podgorączkowy a przy 38,5 możemy podać lek przeciwgorączkowy.

Co się śmiejecie z pierdzących cipek ja to często miałam

wczoraj przeżyłam szok. TŻ pojechał na zakupy, zapłacić rachunki. Przyniósł siatkę do mieszkania i mówi, że jeszcze musi do auta skoczyć. Wrócił z bukietem 7 róż, ja w kuchni:
ale mnie zaskoczył... aaa dziś rano mnie zaskoczył "bez"
Ale dziś zygnę do niego, że pierścionka brakuje

Edytowane przez hope01
Czas edycji: 2013-02-28 o 10:58
hope01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 10:54   #4088
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez Delicjanka Pokaż wiadomość
Nie rozumiem, ja jak moja mała miala dwa tygodnie to lekarka też tak kręciła nosem co do domowej wizyty, ale u mnie był ból brzucha ogólnie, żadnego katarku itd. Jeśli takowy by był to bym dzwoniła i się wykłócała, kurna płaci się podatki itd więc niech ruszą dóóóóóóóóóóópe i zapierdzielają do domu. Co za kraj, OMG.
To ja ost jak byłam w przychodni pytałam czy mają wizyty domowe i czy wystarczy wtedy zadzwonić czy co (No bo wole wiedzieć na zapas niż potem myśleć co zrobic) a ona do mnie że no tak niby są wizyty domowe ale oczywiście jeśli są do tego przesłanki i tak sie poczułam dziwnie typu a młoda mama to pewnie przesadza i będzie nas chciała wzywać na malutki katarek....


Ja tez chyba pójde na spacerek, tylko pierwszy raz sama i jeszcze nie wiem jak to ogarne
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 10:55   #4089
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez Basia_Bogusia Pokaż wiadomość
Nawet nie macie pojęcia jaka jestem zdegustowana i wkurzona. Dzwonię i mówię, że mam w domu 2 miesięczne dziecko, ma katar, zatkany nos, pokasłuje czasem, ogólnie jest osłabiony i zależy mi na wizycie domowej. I co?? Zamiast jakieś porady albo propozycji kiedy może przyjechać to słyszę a po co w ogóle dzwonię w tej sprawie, że to że mam chore dziecko to nie jest wskazanie do wizyty domowej, żebym sobie spakowała dziecko do nosidełka i przyjechała do przychodni, a ja na to, ze nie chce włoczyć po przychodni pełnej chorych ludzi takiego malca, więc zależy mi na wizycie domowej a ona na to, no dziecko na pewno musi zobaczyć i zbadać lekarz, bo u takich małych dzieci to infekcja szybko się może rozwijać, żeby nie było z tego coś gorszego, no a to, że ja nie mam się jak aktualnie dostać do lekarza to nie jest jej sprawa, zebym sobie to jakoś zorganizowała i bla bla bla... No rozumiecie coś takiego??? szokkkkk Dla mnie to jakas masakra, byc może panikuje, ale chyba mam prawo, jeśli moje dziecko choruje?????
Co za pi... z tej doktorki.
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 10:56   #4090
hope01
Zakorzenienie
 
Avatar hope01
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez Basia_Bogusia Pokaż wiadomość
Nawet nie macie pojęcia jaka jestem zdegustowana i wkurzona. Dzwonię i mówię, że mam w domu 2 miesięczne dziecko, ma katar, zatkany nos, pokasłuje czasem, ogólnie jest osłabiony i zależy mi na wizycie domowej. I co?? Zamiast jakieś porady albo propozycji kiedy może przyjechać to słyszę a po co w ogóle dzwonię w tej sprawie, że to że mam chore dziecko to nie jest wskazanie do wizyty domowej, żebym sobie spakowała dziecko do nosidełka i przyjechała do przychodni, a ja na to, ze nie chce włoczyć po przychodni pełnej chorych ludzi takiego malca, więc zależy mi na wizycie domowej a ona na to, no dziecko na pewno musi zobaczyć i zbadać lekarz, bo u takich małych dzieci to infekcja szybko się może rozwijać, żeby nie było z tego coś gorszego, no a to, że ja nie mam się jak aktualnie dostać do lekarza to nie jest jej sprawa, zebym sobie to jakoś zorganizowała i bla bla bla... No rozumiecie coś takiego??? szokkkkk Dla mnie to jakas masakra, byc może panikuje, ale chyba mam prawo, jeśli moje dziecko choruje?????
Co za pi... z tej doktorki.
pfff... masakra... ciekawe co jest dla nich wskazaniem do wizyty domowej..
W naszej przychodni jest coś takiego jak Dzieci chore i dzieci zdrowe.Fajne to bo idziesz na kontrol i nie pozaraża się maluch od smarkatków
hope01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 11:00   #4091
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Basia ! ja nie moge co za hamstwo....a jak nie masz auta to jak?? co za ludzie uwielbiam NFZ !
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 11:14   #4092
ninagg
Zakorzenienie
 
Avatar ninagg
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 3 129
GG do ninagg
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
ja stosowalam ale u nas sie nie sprawdzil. potem byl espumisan a teraz jedziemy na boboticu
Hmm, chyba nina stosuje delicol
Tak ja stosuję i u nas zdaje egzamin, konczymy to opakowanie i mamy ostatnie na stopniowe odstawienie. Mała robiła zielone kupki i bardzo się prężyła po jedzeniu i lekarka to kazała dawać. I zdało egzamin akurat u nas.

---------- Dopisano o 11:14 ---------- Poprzedni post napisano o 11:04 ----------

Cytat:
Napisane przez Basia_Bogusia Pokaż wiadomość
Nawet nie macie pojęcia jaka jestem zdegustowana i wkurzona. Dzwonię i mówię, że mam w domu 2 miesięczne dziecko, ma katar, zatkany nos, pokasłuje czasem, ogólnie jest osłabiony i zależy mi na wizycie domowej. I co?? Zamiast jakieś porady albo propozycji kiedy może przyjechać to słyszę a po co w ogóle dzwonię w tej sprawie, że to że mam chore dziecko to nie jest wskazanie do wizyty domowej, żebym sobie spakowała dziecko do nosidełka i przyjechała do przychodni, a ja na to, ze nie chce włoczyć po przychodni pełnej chorych ludzi takiego malca, więc zależy mi na wizycie domowej a ona na to, no dziecko na pewno musi zobaczyć i zbadać lekarz, bo u takich małych dzieci to infekcja szybko się może rozwijać, żeby nie było z tego coś gorszego, no a to, że ja nie mam się jak aktualnie dostać do lekarza to nie jest jej sprawa, zebym sobie to jakoś zorganizowała i bla bla bla... No rozumiecie coś takiego??? szokkkkk Dla mnie to jakas masakra, byc może panikuje, ale chyba mam prawo, jeśli moje dziecko choruje?????
Co za pi... z tej doktorki.
Basia a u siebie w przychodni masz podzielone na dzieci chore i zdrowe. Ja jak nie byłam pewwna czy mała jest chora to zapisałam ja ale do dzieci zdrowych i poszłam lekarka osuchała , zbadała a ja byłam spokojna że nic nie otrzymała od jakiegoś chorego malucha.
__________________
Pierwszy kontakt: 04.02.09
Poznaliśmy się: 14.02.09
Jesteśmy razem: 22.03.09
Zaręczyny: 16.10.10
Data zaślubin: 02.06.2012


Ola 11.12.2012

Wojtek 14.10.2015
ninagg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 11:21   #4093
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
To ja ost jak byłam w przychodni pytałam czy mają wizyty domowe i czy wystarczy wtedy zadzwonić czy co (No bo wole wiedzieć na zapas niż potem myśleć co zrobic) a ona do mnie że no tak niby są wizyty domowe ale oczywiście jeśli są do tego przesłanki i tak sie poczułam dziwnie typu a młoda mama to pewnie przesadza i będzie nas chciała wzywać na malutki katarek....
A daj spokój, śmiech na sali. Ja jak bede widziala ze cos nie tak, to niech ruszają dupencje na wizyte. U mnie tez dzieci chore i zdrowe oddzielnie. Ale jakby była sytuacja w której mała bedzie chora, to nie ruszam sie z domu. Na szczescie mam jedna fajna lekarke, mam do niej prywatny numer jak cos, bo przeciez nie codziennie przyjmuje, mam dzwonić w nocy o północy jakby coś się działo.

Wczoraj pytalam o pranie traperów w pralce, prała któraś z Was? w jakiej temp itd?? dodam że są jasne;p
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 11:25   #4094
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez s i l v e r Pokaż wiadomość
Hej
Ale słooonko świeci zaraz ubieram Darie i idziemy na spacerek
u nas dzis tez sloneczko nareszcie bo juz prawie zapomnialam jak ono wyglada mlody sie obudzi, zje i lecimy na spacerek
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 11:27   #4095
Basia_Bogusia
Rozeznanie
 
Avatar Basia_Bogusia
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: śląskie/okolice Żywca
Wiadomości: 822
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
Basia ! ja nie moge co za hamstwo....a jak nie masz auta to jak?? co za ludzie uwielbiam NFZ !
Nie wiem, nie mam pojęcia, może helikopterem albo balonem, albo może tramwajem jakby takie jeździły po wsiach. Najlepiej to dziecko na plecy i do busa!!!
__________________
Krzyś ur. 24.12.2012
Basia_Bogusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 11:28   #4096
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez Delicjanka Pokaż wiadomość
A daj spokój, śmiech na sali. Ja jak bede widziala ze cos nie tak, to niech ruszają dupencje na wizyte. U mnie tez dzieci chore i zdrowe oddzielnie. Ale jakby była sytuacja w której mała bedzie chora, to nie ruszam sie z domu. Na szczescie mam jedna fajna lekarke, mam do niej prywatny numer jak cos, bo przeciez nie codziennie przyjmuje, mam dzwonić w nocy o północy jakby coś się działo.

Wczoraj pytalam o pranie traperów w pralce, prała któraś z Was? w jakiej temp itd?? dodam że są jasne;p
traperów jeszcze nie prałam :P jedynie emu to chyba na 40 lub 50 zalezy czy widzisz że są porządnie wykonane :P i male ryzyko odklejenia się czegoś ;P
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 11:30   #4097
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

UWAGA, UWAGA - cos na poprawe humoru
ogladalam wczoraj 1 z 10
z braku czasu rzadko mi sie zdarza ale jak juz sie zdarzy to trafiam na prawdziwe perełki
pyt: Batman to bohater znanych filmow. nazwa batman sklada sie z dwoch angielksich słow: jedno oznacza człowieka,mezczyzne a drugie to nazwa zwierzęcia. jakie to zwierze?
odp: SZCZUR!
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 11:33   #4098
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
traperów jeszcze nie prałam :P jedynie emu to chyba na 40 lub 50 zalezy czy widzisz że są porządnie wykonane :P i male ryzyko odklejenia się czegoś ;P
a wirowaalas?
Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
UWAGA, UWAGA - cos na poprawe humoru
ogladalam wczoraj 1 z 10
z braku czasu rzadko mi sie zdarza ale jak juz sie zdarzy to trafiam na prawdziwe perełki
pyt: Batman to bohater znanych filmow. nazwa batman sklada sie z dwoch angielksich słow: jedno oznacza człowieka,mezczyzne a drugie to nazwa zwierzęcia. jakie to zwierze?
odp: SZCZUR!
a chh lubie ten teleturniej wczoraj wlasnie ominęłam wrr;p
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 11:35   #4099
meduzza
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 1 354
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

O kurde, trzeba napisać o porodzie zanim wątek się zamknie!

5.02 około 2 w nocy obudził mnie silny ból okresowy, mocniejszy niż wcześniej-już nie zasnęłam. Ból stopniowo zamienił się w coraz wyraźniejsze skurcze więc rano powiedziałam TŻtowi, że: to będzie jakoś już, dzisiaj Ale mimo tego zrobiłam mu kanapeczki i wysłałam do pracy (co będzie siedział jak to mogło potrwać kilkanaście godzin).
Cały dzień minął mi na kąpieli, liczeniu skurczów (nieregularne ale coraz mocniejsze). Oczywiście telefony od TŻta bez przerwy Wrócił z pracy, ściągneliśmy aplikacje stopera na telefon i czekaliśmy...
Ja dostałam strasznej głupawki bo nie chciałam jeszcze jechać do szpitala ale TŻ jak zobaczył skurcze co 2, 3 minuty zestresowany zarządził, że jedziemy
Na miejscu ktg, badanie rozwarcia (3cm-jaka byłam dumna, że przyjechałam już w 1/3 gotowa). Na szczęście wzieli nas od razu na porodową. Położne i lekarki-anioły (nie umiałam niestety docenić tego w czasie skurczów) Przyniosły nam radio, zgasiły światło no i gdyby nie te skurcze po podłączeniu oxy to byłoby bardzo zabawnie, mieliśmy wieeelką głupawkę, ja płakałam, darłam się i śmiałam na przemian TŻ postanowił porobić fotki-myślałam, że go wtedy uduszę, ja umieram a ten nam z ręki foty robi...
W międzyczasie oczywiście lewatywa, pęknięcie pęcherza (sam poszedł) raz środek znieczulający (odleciałam ale krótko działał) i po 4h skurczów zarządzenie-rodzimy Rodziliśmy chwilę na stojąco (pomysł fajniej położnej) a później końcówkę na łóżku. Nie muszę mówić, że TŻ prawie zszedł mi tam, w życiu go takiego nie widziałam biedak, będzie miał traume do końca życia No ale gdyby nie on... Nie wiem jak babki rodzą same. Ja nic bym nie wiedziała, on mi wszystko mówił, rozśmieszał mnie, pocieszał, obiecał, że już niedługo, rodził ze mną na stojąco, pilnował kroplówki, ktg, pomagał położnym....
I tak o 2.15 po błyskawicznym dla mnie parciu "rzucili" mi moją małą Żabkę na klatę a ja nie mogłam się uspokoić ani uwierzyć, że Maleństwo rzucające nogami i rączkami jest nasze. Zerknęłam na TŻta-płakał, drugi raz w życiu, przeżycie niesamowite
Bólu po zobaczeniu dziecka-zero, magia jakaś,czary chyba
Jeszcze dodam, że TŻ był nieżywy następnego dnia. Miał taką migrenę, że padło mu na oczy, zasnął tak, że nie mogłam go dobudzić przez telefon, trząsł się i wyglądał jakby z wojny wrócił

A Julianka to nasz skarb, nie cofnęłabym czasu gdybym mogła zadecydować o tej ciąży. Teraz dopiero czuję się kompletna
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg SAM_0055.jpg (34,6 KB, 84 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMG_2041.jpg (36,4 KB, 61 załadowań)
meduzza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 11:36   #4100
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
UWAGA, UWAGA - cos na poprawe humoru
ogladalam wczoraj 1 z 10
z braku czasu rzadko mi sie zdarza ale jak juz sie zdarzy to trafiam na prawdziwe perełki
pyt: Batman to bohater znanych filmow. nazwa batman sklada sie z dwoch angielksich słow: jedno oznacza człowieka,mezczyzne a drugie to nazwa zwierzęcia. jakie to zwierze?
odp: SZCZUR!



Deli ja akurat wirowałam no bo emu to takie materiałowe bardziej, ale trapery nie wiem czy bym wirowała .... ten huk w pralce przy wirowaniu traperów moja pralka mogła by tego nie przeżyć
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 11:37   #4101
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość



Deli ja akurat wirowałam no bo emu to takie materiałowe bardziej, ale trapery nie wiem czy bym wirowała .... ten huk w pralce przy wirowaniu traperów moja pralka mogła by tego nie przeżyć
dobra, ide je wloze do pralki, najwyzej tzt mnie zabije
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 11:38   #4102
Ewik86
Zakorzenienie
 
Avatar Ewik86
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 050
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
u nas dzis tez sloneczko nareszcie bo juz prawie zapomnialam jak ono wyglada mlody sie obudzi, zje i lecimy na spacerek
u mnie słoneczko było, ale już się schowało
chcę już wiosnę!!!!!!!!!
__________________
Niebo czuwa nad tymi, którzy odeszli.





Dominika

Alicja
Ewik86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 11:42   #4103
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez meduzza Pokaż wiadomość
O kurde, trzeba napisać o porodzie zanim wątek się zamknie!

5.02 około 2 w nocy obudził mnie silny ból okresowy, mocniejszy niż wcześniej-już nie zasnęłam. Ból stopniowo zamienił się w coraz wyraźniejsze skurcze więc rano powiedziałam TŻtowi, że: to będzie jakoś już, dzisiaj Ale mimo tego zrobiłam mu kanapeczki i wysłałam do pracy (co będzie siedział jak to mogło potrwać kilkanaście godzin).
Cały dzień minął mi na kąpieli, liczeniu skurczów (nieregularne ale coraz mocniejsze). Oczywiście telefony od TŻta bez przerwy Wrócił z pracy, ściągneliśmy aplikacje stopera na telefon i czekaliśmy...
Ja dostałam strasznej głupawki bo nie chciałam jeszcze jechać do szpitala ale TŻ jak zobaczył skurcze co 2, 3 minuty zestresowany zarządził, że jedziemy
Na miejscu ktg, badanie rozwarcia (3cm-jaka byłam dumna, że przyjechałam już w 1/3 gotowa). Na szczęście wzieli nas od razu na porodową. Położne i lekarki-anioły (nie umiałam niestety docenić tego w czasie skurczów) Przyniosły nam radio, zgasiły światło no i gdyby nie te skurcze po podłączeniu oxy to byłoby bardzo zabawnie, mieliśmy wieeelką głupawkę, ja płakałam, darłam się i śmiałam na przemian TŻ postanowił porobić fotki-myślałam, że go wtedy uduszę, ja umieram a ten nam z ręki foty robi...
W międzyczasie oczywiście lewatywa, pęknięcie pęcherza (sam poszedł) raz środek znieczulający (odleciałam ale krótko działał) i po 4h skurczów zarządzenie-rodzimy Rodziliśmy chwilę na stojąco (pomysł fajniej położnej) a później końcówkę na łóżku. Nie muszę mówić, że TŻ prawie zszedł mi tam, w życiu go takiego nie widziałam biedak, będzie miał traume do końca życia No ale gdyby nie on... Nie wiem jak babki rodzą same. Ja nic bym nie wiedziała, on mi wszystko mówił, rozśmieszał mnie, pocieszał, obiecał, że już niedługo, rodził ze mną na stojąco, pilnował kroplówki, ktg, pomagał położnym....
I tak o 2.15 po błyskawicznym dla mnie parciu "rzucili" mi moją małą Żabkę na klatę a ja nie mogłam się uspokoić ani uwierzyć, że Maleństwo rzucające nogami i rączkami jest nasze. Zerknęłam na TŻta-płakał, drugi raz w życiu, przeżycie niesamowite
Bólu po zobaczeniu dziecka-zero, magia jakaś,czary chyba
Jeszcze dodam, że TŻ był nieżywy następnego dnia. Miał taką migrenę, że padło mu na oczy, zasnął tak, że nie mogłam go dobudzić przez telefon, trząsł się i wyglądał jakby z wojny wrócił

A Julianka to nasz skarb, nie cofnęłabym czasu gdybym mogła zadecydować o tej ciąży. Teraz dopiero czuję się kompletna



a co do pomagania, mój tak samo blady niezywy trzęsący sę z nadmiaru przeżyć ale pomagał mi i był niezastąpiony !

z perspektywy czasu myślę sobie że taki poród to z jednej strony ból niesamowity ale i piękne przeżycie do wspominania po latach. No bo to jest niesamowite widzieć narodziny nowego człowieczka, którego tyle czasu nosiło się w sobie.

Moje życie też nabrało sensu, mimo wpadki nie zmieniła bym tej sytuacji za żadne skarby !

Mamy szczęście

---------- Dopisano o 11:42 ---------- Poprzedni post napisano o 11:41 ----------

Cytat:
Napisane przez Delicjanka Pokaż wiadomość
dobra, ide je wloze do pralki, najwyzej tzt mnie zabije
jak coś intencje miałas dobre ;P
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 11:43   #4104
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez meduzza Pokaż wiadomość
O kurde, trzeba napisać o porodzie zanim wątek się zamknie!

5.02 około 2 w nocy obudził mnie silny ból okresowy, mocniejszy niż wcześniej-już nie zasnęłam. Ból stopniowo zamienił się w coraz wyraźniejsze skurcze więc rano powiedziałam TŻtowi, że: to będzie jakoś już, dzisiaj Ale mimo tego zrobiłam mu kanapeczki i wysłałam do pracy (co będzie siedział jak to mogło potrwać kilkanaście godzin).
Cały dzień minął mi na kąpieli, liczeniu skurczów (nieregularne ale coraz mocniejsze). Oczywiście telefony od TŻta bez przerwy Wrócił z pracy, ściągneliśmy aplikacje stopera na telefon i czekaliśmy...
Ja dostałam strasznej głupawki bo nie chciałam jeszcze jechać do szpitala ale TŻ jak zobaczył skurcze co 2, 3 minuty zestresowany zarządził, że jedziemy
Na miejscu ktg, badanie rozwarcia (3cm-jaka byłam dumna, że przyjechałam już w 1/3 gotowa). Na szczęście wzieli nas od razu na porodową. Położne i lekarki-anioły (nie umiałam niestety docenić tego w czasie skurczów) Przyniosły nam radio, zgasiły światło no i gdyby nie te skurcze po podłączeniu oxy to byłoby bardzo zabawnie, mieliśmy wieeelką głupawkę, ja płakałam, darłam się i śmiałam na przemian TŻ postanowił porobić fotki-myślałam, że go wtedy uduszę, ja umieram a ten nam z ręki foty robi...
W międzyczasie oczywiście lewatywa, pęknięcie pęcherza (sam poszedł) raz środek znieczulający (odleciałam ale krótko działał) i po 4h skurczów zarządzenie-rodzimy Rodziliśmy chwilę na stojąco (pomysł fajniej położnej) a później końcówkę na łóżku. Nie muszę mówić, że TŻ prawie zszedł mi tam, w życiu go takiego nie widziałam biedak, będzie miał traume do końca życia No ale gdyby nie on... Nie wiem jak babki rodzą same. Ja nic bym nie wiedziała, on mi wszystko mówił, rozśmieszał mnie, pocieszał, obiecał, że już niedługo, rodził ze mną na stojąco, pilnował kroplówki, ktg, pomagał położnym....
I tak o 2.15 po błyskawicznym dla mnie parciu "rzucili" mi moją małą Żabkę na klatę a ja nie mogłam się uspokoić ani uwierzyć, że Maleństwo rzucające nogami i rączkami jest nasze. Zerknęłam na TŻta-płakał, drugi raz w życiu, przeżycie niesamowite
Bólu po zobaczeniu dziecka-zero, magia jakaś,czary chyba
Jeszcze dodam, że TŻ był nieżywy następnego dnia. Miał taką migrenę, że padło mu na oczy, zasnął tak, że nie mogłam go dobudzić przez telefon, trząsł się i wyglądał jakby z wojny wrócił

A Julianka to nasz skarb, nie cofnęłabym czasu gdybym mogła zadecydować o tej ciąży. Teraz dopiero czuję się kompletna
o jaki cudny!!!!!!!!!!!!
Przepiekny!!!!!
dla tatusia! bidak przezyl co swoje ale niech wie ze porod to nie takie hop siup
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)




Edytowane przez pstryczek84
Czas edycji: 2013-02-28 o 11:44
pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 11:43   #4105
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość




z perspektywy czasu myślę sobie że taki poród to z jednej strony ból niesamowity ale i piękne przeżycie do wspominania po latach. No bo to jest niesamowite widzieć narodziny nowego człowieczka, którego tyle czasu nosiło się w sobie.

Moje życie też nabrało sensu,
też tak uważam, często wracam myslami do tego dnia itd. jeszcze nie skasowałam smsów jakie pisałam podczas z tztem itd haha od Nawijki też mam

moje życie również nie wyobrażam sobie teraz zycia bez Amelki.
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 11:45   #4106
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez Delicjanka Pokaż wiadomość
też tak uważam, często wracam myslami do tego dnia itd. jeszcze nie skasowałam smsów jakie pisałam podczas z tztem itd haha od Nawijki też mam

moje życie również nie wyobrażam sobie teraz zycia bez Amelki.
ja smsy od was tez mam
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 12:18   #4107
ewadylewska
Zadomowienie
 
Avatar ewadylewska
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 1 176
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez ninagg Pokaż wiadomość
Tak ja stosuję i u nas zdaje egzamin, konczymy to opakowanie i mamy ostatnie na stopniowe odstawienie. Mała robiła zielone kupki i bardzo się prężyła po jedzeniu i lekarka to kazała dawać. I zdało egzamin akurat u nas.
Mojej małej też zdarzają się zielonkawe kupki. Podałam jej dzisiaj dwa razy po 6 kropli, zobaczymy.

Powiedz, ile razy dziennie lekarz kazał to podawać przed karmieniem?
__________________
ewadylewska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 12:19   #4108
gochaa_p
Zakorzenienie
 
Avatar gochaa_p
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 5 596
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
co do solarium- ja jakas przedpotopowa jestem bo nie byłam nigdy

to co dziewczynki- kiedy przenosiny do odchowalni?
zakładamy tam swoj watek?
nie jesteś sama , też nigdy nie byłam i się nie wybieram

co do odchowalnie to poczekajmy na 5000 post i wtedy
__________________
ślubowaliśmy - 20.09.2008
Wojtuś - ur. 06.12.2009
Ewunia - ur. 10.01.2013
gochaa_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 12:21   #4109
Basia_Bogusia
Rozeznanie
 
Avatar Basia_Bogusia
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: śląskie/okolice Żywca
Wiadomości: 822
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
UWAGA, UWAGA - cos na poprawe humoru
ogladalam wczoraj 1 z 10
z braku czasu rzadko mi sie zdarza ale jak juz sie zdarzy to trafiam na prawdziwe perełki
pyt: Batman to bohater znanych filmow. nazwa batman sklada sie z dwoch angielksich słow: jedno oznacza człowieka,mezczyzne a drugie to nazwa zwierzęcia. jakie to zwierze?
odp: SZCZUR!
Pstryczku, Ty to zawsze coś wytrzaśniesz, powiem Ci, że mnie rozbawiłaś
Dzwoniłam już do męża, weźmie pół dnia wolnego w pracy, koło 14 powinien być w domu i zajedziemy z Krzysiem do lekarza.
__________________
Krzyś ur. 24.12.2012
Basia_Bogusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-28, 12:26   #4110
gochaa_p
Zakorzenienie
 
Avatar gochaa_p
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 5 596
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez Basia_Bogusia Pokaż wiadomość
Nawet nie macie pojęcia jaka jestem zdegustowana i wkurzona. Dzwonię i mówię, że mam w domu 2 miesięczne dziecko, ma katar, zatkany nos, pokasłuje czasem, ogólnie jest osłabiony i zależy mi na wizycie domowej. I co?? Zamiast jakieś porady albo propozycji kiedy może przyjechać to słyszę a po co w ogóle dzwonię w tej sprawie, że to że mam chore dziecko to nie jest wskazanie do wizyty domowej, żebym sobie spakowała dziecko do nosidełka i przyjechała do przychodni, a ja na to, ze nie chce włoczyć po przychodni pełnej chorych ludzi takiego malca, więc zależy mi na wizycie domowej a ona na to, no dziecko na pewno musi zobaczyć i zbadać lekarz, bo u takich małych dzieci to infekcja szybko się może rozwijać, żeby nie było z tego coś gorszego, no a to, że ja nie mam się jak aktualnie dostać do lekarza to nie jest jej sprawa, zebym sobie to jakoś zorganizowała i bla bla bla... No rozumiecie coś takiego??? szokkkkk Dla mnie to jakas masakra, byc może panikuje, ale chyba mam prawo, jeśli moje dziecko choruje?????
Co za pi... z tej doktorki.
oczywicie że Ci się należy!!!!!!!!!!!!!! pewnie się leniowi nie chce przyjechać

---------- Dopisano o 12:24 ---------- Poprzedni post napisano o 12:21 ----------

Cytat:
Napisane przez hope01 Pokaż wiadomość
.

Co się śmiejecie z pierdzących cipek ja to często miałam
ja też

---------- Dopisano o 12:26 ---------- Poprzedni post napisano o 12:24 ----------

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
UWAGA, UWAGA - cos na poprawe humoru
ogladalam wczoraj 1 z 10
z braku czasu rzadko mi sie zdarza ale jak juz sie zdarzy to trafiam na prawdziwe perełki
pyt: Batman to bohater znanych filmow. nazwa batman sklada sie z dwoch angielksich słow: jedno oznacza człowieka,mezczyzne a drugie to nazwa zwierzęcia. jakie to zwierze?
odp: SZCZUR!

pamietam jak kiedys bodajze czeską wersje widziałam i było Ja jem netoperek
__________________
ślubowaliśmy - 20.09.2008
Wojtuś - ur. 06.12.2009
Ewunia - ur. 10.01.2013
gochaa_p jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:21.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.