|
|
#4741 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 2
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
4. Innym razem kochaliśmy się u niego w domu na dywanie. Jak się okazało, bardzo szorstim i drapiącym. Po wszystkim miałam rany na plecach i do dziś mam widoczne ślady naszych uniesień
5. Po kazdej z miłosnych akcji mój luby kładł zużytą gumkę na progu drzwi prowadzących na balkon. Często zdarzało się, ze zapominałam ich później sprzątnąć i tak leżały po kilka dni. Któregoś dnia lata była taka burza, wiało niesamowicie mocno i musiało ziwać nasze prezerwatywy. Nie przejęłabym się tym, gdyby nie to, że na drugi dzień mój tata mnie zawołał i powiedział: Wyrzucajcie te gumy do kosz bo ja nie bedę chodził i ich za wami zbierał!". Jejciu, ale było mi wtedy wstyd! 6. Mieszkałam z moim chłopakiem u mnie na stryszku. Przyjechała do nas rodzina, zostali na noc. U mnie w domu nie ma zbyt weile miejsca do spania, więc moja mama i siostra spały z nami w pokoju. Wypiłam wtedy trochę więcej alkoholu niż powinnam, więc moja chcica urosła do maksimum! Dobrałam się do mojego chłopaka i kochałam się z nim obok śpiacej mamy i siostry.. Masakra! 7. Całkiem niedawno mój tata i mój luby wypili sobie, zostaliśmy więc u rodziców na noc. Spaliśmy na rozkładanej kanapie w pokoju bez drzwi tuz obok kuchni. Rankiem mój się do mnie dobiera, kochamy się w najlepsze, a tu słyszę z kuchni głos mojej mamy: dzieciaczki wstajecie na śniadanie? W momencie mi się odechciało.. |
|
|
|
#4742 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Wejherowo
Wiadomości: 150
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Najlepszy wątek!
Mieliśmy z TŻ kilka wpadek, mniej lub bardziej poważnych. Opiszę moją wczorajszą. Zrobiłam jajecznicę, siedziałam wyciągnięta na łóżku z talerzem na brzuchu i sobie ją jadłam, nagle TŻ zaczyna mi 'majstrować' między nogami. Zaczęłam się wydzierać NIE, PRZESTAŃ, ZA MOCNO!, a on na to obrażony: 'no dobra, nie to nie!'. Po chwili jednak wpadł na genialny pomysł, a mianowicie stwierdził 'jak za mocno, no to MASZ!' i znienacka przycisnął mi TAM dłoń złożoną w pięść. Nie spodziewałam się tego Podskoczyłam i wrzasnęłam, część jajecznicy wylądowała na prześcieradle, bo talerz zsunął mi się z brzucha na bok Zanim całkiem spadł, udało mi się go złapać... wsadzając w niego lewy łokieć |
|
|
|
#4743 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 47 712
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Hahaha
aż mam ochotę na jajecznicę |
|
|
|
#4744 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Wejherowo
Wiadomości: 150
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
[1=7ff68c701155e8d8df718a5 3d4dcd8f42fe80c19_6010ad0 234c28;39389435]Hahaha
aż mam ochotę na jajecznicę Ja chyba przez najbliższe pół roku jej nie tknę, haha
|
|
|
|
#4745 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Niezły wątek uśmiałem się momentami
![]() Ja miałem tych wpadek sporo - niektóre jak z komedii ![]() Raz nauczycielka od matmy kazała mi chodzić na korki do koleżanki więc po lekcjach tam chodziłem a co Sęk w tym, że nigdy nie zaglądaliśmy do zeszytów Pewnego wieczorka Ona dzwoni żebym przyszedł na "korepetycje" wiec przyszedłem.U niej w domu była zasada ,że nie ma mowy o przyprowadzaniu kolegów do domu ( zakaz przez jakaś małą aferę ) Wszedłem po balkonie i potem dyskretnie wyżej, aż do jej pokoju ( wprowadziła mnie cichaczem) Gdy tam sobie baraszkowaliśmy to nagle jej babcia zapukała do drzwi i pyta na głos: "kto tam jest z Tobą!!" Ja przerażony jeszcze dobrze się nie ubrałem i wskoczyłem między szafę a firankę oparłem plecy o ścianę i tak jakby na kuckach ale nie do końca w pozycji "krzesła " nogi zgięte w kolanach pod kątem 90 stopni a plecy proste do ściany.Było ciasno a firanka wyżej miała takie przezroczyste coś więc nie mogłem wstać. Babka weszła do pokoju i przez 20 min pytała z kim rozmawiała to koleżanka na to że uczyła się .Babka podeszła do okna i wygląda - bylem od niej może z metr!!! nie zauważyła mnie na szczęście.Za chwile przyszła mama i babcia poszła.Mama zaczęła opowiadac jak tam w pracy itp...Nogi mi tak zdrętwiały że po prostu z bulu prawie płakałem nie do opisania.Mama drążyła i drążyła masakra ja tam w strachu cały zdrętwiały a one pogaduszki.Już miałem wyjść bo ból nie do zniesienia ale na szczęście wyszła ...nie zapomnę tego do końca życia Miałem jeszcze kilka innych - dosłownie parodia, ale może innym razem
|
|
|
|
#4746 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 4 143
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Cytat:
|
|
|
|
|
#4747 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Dziś znowu wolne w pracy i nudno...znowu przeglądam forum i znowu uśmiałem się czytając o wpadkach
. Miałem tego nie pisać ale co tam opiszę moją największą i najobleśniejszą wpadkę ![]() Jakieś dobre kilka lat temu za czasów szkoły śmigałem to swojej dziewczyny na wieś i jak to w parze bywa kochaliśmy się u niej w domu Nie było gdzie wywalić gumki bo spuścić ją w WC to strach żeby nie wypłynęła, do kosza też nie, żeby nie było widać...zawiązałem ją żeby była szczelna i akurat ktoś wchodził po schodach to szybko myk do kieszeni spodni. Zupełnie o tej gumce zapomniałem a za jakieś 3 godz pojechaliśmy na pizze.Wybraliśmy sobie odpowiednią więc poszedłem do kasy zamówić i zapłacić Wyciągam portfel z ciasnej kieszeni jeansów, gdy miałem go już na wysokości lady zauważyłem że zwisa przyklejona do niego zużyta gumka!!!!!!!!!!!! MASAKRA! to jeszcze nic! Odkleiła się i spadła na eleganckie płytki na podłodze a ja chcąc ją zasłonić przydepnąłem szybko butem.Efekt taki że pękała z odgłosem pękającego balonika i zawartość rozprysnęła się pod ciśnieniem robiąc 20cm mokry ślad na podłodze!!!!!!!!!!! Za mną około 1.5 m były stoliki, ludzi ogólnie dużo.Odwróciłem się z nadzieją, że mnie nie widać, że po prostu zniknąłem wziąłem dziewczynę za rękę i powiedziałem -WYCHODZIMY....Nawet jak to piszę teraz i sobie przypominam to nie mogę ze śmiechu wyrobić.Wtedy byłem zmieszany i czerwony jak burak ale i tak parsknąłem śmiechem. ehhh ta młodość .. |
|
|
|
#4748 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-12
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 2 222
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Cytat:
Dobre, dawaj więcej męskich historii.
__________________
"Eat clean, train hard and surround yourself with those on the same mission as you". Aparatka: 16.08.2007-10.09.2009 11.03.2015-? Walczę: 82,6 kg --> 80,2 kg --> 75,9 ? cel I: 79 kg cel II: 75 kg cel III: 71 kg "Per aspera ad astra". |
|
|
|
|
#4749 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 19 397
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Skunki, umarłam, nie wskrzeszajcie mnie
Dawaj więcej!
|
|
|
|
#4750 | |
|
Ekspert od Dupy Strony
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 775
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Cytat:
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada. |
|
|
|
|
#4751 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Dobra jak chcecie, ale to wyżej przebiło chyba wszystko.
Kolejna moją wpadkę nazwałbym " Ja pedał" Gdy miałem około 16 lat to z kumplami u mnie na strychu zrobiliśmy taką naszą "bazę" był to pokoik z łóżkiem,tv, video i inne ( w sumie jak w zwykłym pokoju) Często graliśmy tam na pegazusie, czasem się napiło itp Pewnego dnia kolega przyniósł pornosa na kasecie video zapodaliśmy go i czaimy .Nagle kumpel zaczął coś komentować i go przygasiłem tekstem.Ten chciał mi za to wykręcić rękę i przerodziło się to w bijatykę.Strych ten miał drewnianą podłogę a pod ta podłoga było wejście do domu ( w sieni) Któryś z nas zawadził "suwak" od głośności ( stary telewizor) i pornos leciał na cały regulator, co najgorsze to facet w nim tak darł mordę -jęczał że masakra.Chciałem ściszyć, ale w walce się nie dało, zapewne od dołu ( przy drzwiach wejściowych ) było słychać odgłosy szarpaniny + tv.No dobra walka się zakończyła i wyłączyłem tv, za jakiś czas złażę po drabinie na dół, za mną ten kolega rozczochrany że masakra, a ja z podartą podkoszulką.Zawołała mnie siostra i mówi że matka poszła do ojca i powiedziała mu że jego syn jest pedałem i ten kolega co przychodzi też.Podobno razem stali na dole i słuchali a tam hałas co nie miara ....Hahahaha teraz też nie wyrabiam ze śmiechu Miałem też wpadkę z nieudanym pierwszym razem, ale może innym razem - bo to w połowie śmieszne a w połowie obciachowe
Edytowane przez Skunki Czas edycji: 2013-03-02 o 13:36 |
|
|
|
#4752 | |
|
Ekspert od Dupy Strony
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 775
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Cytat:
Umieram
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada. |
|
|
|
|
#4753 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Przez ponad 10 lat trochę ich było
![]() Właśnie sobie uświadomiłem, że dziewczyna, która musiała to sprzątnąć może mieć uraz do pracy w pizzerni Edytowane przez Skunki Czas edycji: 2013-03-02 o 14:33 |
|
|
|
#4754 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 19 397
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Waham się co zabiło mnie bardziej - akcja z pizzerią czy z kolegą
|
|
|
|
#4755 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Edytowane przez Skunki Czas edycji: 2013-03-02 o 20:56 |
|
|
|
#4756 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 9 495
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Cytat:
__________________
Wciąż nie rozumiem, już nigdy nie zrozumiem czemu nie umiem odnaleźć się w ludzi tłumie.
|
|
|
|
|
#4757 |
|
Ekspert od Dupy Strony
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 775
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Nie mogę się odwołać do konkretnych fragmentów, ale rozwaliły mnie opisy Twojego narządów w porównaniu do panów z pornola
Czemu to skasowałeś?
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada. |
|
|
|
#4758 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 19 397
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Mnie rozwaliło "To już robi się nudne"
|
|
|
|
#4759 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Cytat:
Wyobrażam, jak się czułeś
|
|
|
|
|
#4760 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Cytat:
Dobra zjadłem, obejrzałem 2 filmy i nie wiem co ze sobą zrobić opowiem trzecią historie - Niestety prawdziwą... ![]() Tą wpadkę zatytułowałbym : " Prawiczkiem być" Jak wyżej pisałem, czasem chodziłem do tej koleżanki na korepetycje, miałem wtedy chyba 14 lub 15 lat ( 7-8 klasa) .Byłem zwyczajnym chłopcem i wiadomo że wiedziałem co i jak, ale tylko z filmów lub gazet Ehh ten wiek...Ta koleżanka wyglądała na co najmniej 3 lata starszą i z tego co mówiła miała już "to" za sobą, była w dodatku bardzo zboczona Nasze "igraszki" kończyły się zawsze na tym że mówiła mi jak i gdzie mam ją dotykać, ale nie odwzajemniała się niczym egoistka - wtedy nie wiedziałem że coś jest nie halo:P:P:P Z góry było powiedziane, że nie ma mowy o żadnym seksie- więc nawet na to się nie nastawiałem. Pewnego dnia na "korepetycjach" rzuciła się na mnie i powiedziała że musimy to zrobić- szczerze to się trochę wystraszyłem bo byłem prawiczkiem... Nalegała a ja taki spłoszony haha.Nie miałem gumki więc nic z tego nie wyszło.Ciągle o tym myślałem bo jak to łebek taka okazja ...Na następnych" korkach" miałem już gumki, ale Ona powiedziała że nie ma takiej opcji i tylko na petingu może się to kończyć ( w razie wpady sajgon). Było to dla mnie zrozumiałe. Do sedna....W szkole powiedziała mi , że tak ją nosi że masakra i że dziś musimy to zrobić więc się zgodziłem.Dodam tylko ,że między nami nie było żadnych uczuć chociaż czasem wydawało mi się że się w Niej podkochuje. Nigdy nawet nie całowaliśmy się haha... Jest już po lekcjach więc czas "korepetycji" nie ukrywam że wtedy już bardzo tego chciałem włączyła kompa i jakiegoś pornola - zamiast mnie to nakręcić to chyba wpadłem w kompleksy bo tam jakieś dzikie murzyny po 25cm...a ja znowu spłoszony czternastolatek z czternastoletnim "pitolkiem" Był tam też jakiś białas trochę "mniejszy" niż tamci, ale jak dla mnie fiutus-gigantus Dobra chciałem mieć to za sobą i zaczynam robić cokolwiek w tym kierunku...czyli ją dotykać, gdy moja ręka błądziła po jej ciele i chciała zawędrować w spodnie to ją cofała jak nigdy...Myślę sobie co jest?...Próbowałem kilka razy, ale poza piersiami i "górą" nie było opcji... Pamiętam ,że byłem nieźle napalony ( chyba pierwszy raz aż tak) Pornolek sobie leciał... Powiedziała, że nic z tego nie będzie i że zaraz przyjdzie- wyszła. Pomyślałem, że jest na obiedzie...Ja sobie siedzę, on stoi, ona poszła.... Myślę sobie co dalej...Nie było jej z 20 minut więc zacząłem sam się bawić , dość szybko skończyłem... minęło już grubo ponad 30 min a Jej nadal nie widać hmm... włączyłem sobie inny film i mało myśląc znowu jazda...haha. Ledwo skończyłem a tu nagle słyszę że ktoś idzie, odszedłem od kompa i się położyłem jakby nigdy nic.Weszła owinięta w ręcznik, zdejmuje go a tu seksi bielizna.Siadła na mnie okrakiem i mówi "ZRÓBMY TO!" Ja na to : TERAZ? Ona- tak i to szybko! Masakra jakiego stresa złapałem wziąłem gumkę i chce założyć, tylko jak to zrobić jak "pitosław" już nie ma ochoty bo 2 min temu został "wykończony " Myślę sobie: " O ja głupi!" ona była się umyć!...chciałem za wszelką cenę żeby stanął, ale im bardziej chciałem tym był miększy...W pewnym momencie ( po kilku minutach) usłyszałem :" To się zaczyna robić nudne" Niestety za duży stres i tyle w temacie...Tak oto wyglądał mój prawie pierwszy raz Wiem ,że dla niektórych ta historia może być żenująca, dla mnie jest to zabawne bo miałem wtedy 14 lat, z perspektywy czasu warto było poczekać do siedemnastki
|
|
|
|
|
#4761 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 284
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Skunki, twoje akcje przebiły parenaście stron wątku
|
|
|
|
#4762 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Heh możliwe ( wszystkiego nie czytałem) Jednak skoro to wszystko wydarzyło się ponad 10 lat temu a za każdym razem jak sobie przypomnę jak to było to po prostu śmieje się w głos to znak, że jednak jest to śmieszne
Pewnie zaraz koś się wkurzy że za dużo tego pisze, ale zaryzykuje bo jeszcze jedna akcja mi się przypomniała.To już jest taka masakra że szok....może rano bo trochę tego jest
|
|
|
|
#4763 |
|
Ekspert od Dupy Strony
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 20 775
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
__________________
Jak na św. Hieronima jest deszcz albo go ni ma, to na św. Szczepana pada albo nie pada. |
|
|
|
#4764 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Z domu :)
Wiadomości: 4 614
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Cytat:
__________________
And I remember all those crazy things you said You left them running through my head You're always there You're everywhere But right now I wish you were here... |
|
|
|
|
#4765 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Dobra ostatnia opowiastka bo i tak spać nie mogę:/... ( zapewniam, że prawdziwa i zaznaczam że miałem z 15 lat i nie miałem dziewczyny)
Tą akcję nazwałbym hmmm: " rozbudzenie" Akcja po raz kolejny odbywa się w mojej ' bazie" na strychu.W tamtych czasach miałem samych starszych kolegów, zapewne miało to wpływ na moje zachowania:P:P Kolega wyszedł na przepustkę z wojska i zapytał mnie o możliwość przyprowadzenia "koleżanki" żeby się razem napić itp...Po prostu nie miał gdzie a że kumplowałem się z jego bratem to wiedział że mam taką kanciapę. Zgodziłem się więc przyszedł z Nią i z jakimś alkoholem.Mnie wiele nie było trzeba więc szybko "odpadłem" położyłem się na drugim łóżku.Oni także już odurzeni alkoholem zgasili światło i położyli się na swoim.W "pokoju" cisza grała tylko muzyczka z wieży, było prawie całkiem ciemno, jednak wytężając wzrok można było coś zobaczyć bo światełka z wieży dawały słabe światło. Rafał zaczął się dobierać do swojej koleżanki, czułe słówka i tania bajera tylko w jednym celu...Sylwia mówiła że nie chce itp, całowali się a ręce na bank błądziły po ich ciałach bo w ciszy słychać charakterystyczne szeleszczenie pościeli.Sylwia szeptała że nie bo "on nie śpi" na co Rafał że jestem upity i śpię jak bela...Próbował swoich podchodów biedaczek ze 30 min, pytał ją czy ma okres czy z innego powodu nie chce powiedziała że to nie przez "przecieki" Obok ich łóżka stał grzejnik taki "olejak" żeberkowy jak mały kaloryfer, dość mocno grzał więc na bank faza u nich była mocniejsza Rafał odpuścił bo Sylwia była nieugięta.Nie była to jego dziewczyna, ale czasem się bzykali.Ta piękna para zasnęła, ja nie mogłem spać więc cichaczem sięgnąłem po resztki alkoholu i dopiłem sobie po czym wpadłem na "genialny" pomysł.Zaczaiłem się pod grzejnik na kuckach wsadziłem rękę pod ich kołdrę i zacząłem bardzo delikatnie szukać spodni Sylwii.Znalazłem ale zastanawiałem się czy to nie są czasem Rafała majty...Na szczęście nie było pomyłki.Grzejnik prawie mnie parzył a faza sprawiała że ledwo tam kucałem.Odpiąłem jej spodnie i delikatnie wsunąłem rękę w majteczki po czym zacząłem wykonywać bardzo delikatnie ruchy - te których uczyła mnie moja "korepetytorka". Dziewczyna zaczęła głęboko oddychać po czym przebudziła się i zaczęła całować Rafała.Rafał nie bardzo wiedział co jest grane bo ledwo otworzył oczy ...Nie zastanawiał się zbytnio tylko całował ją i zaczął dotykać.Ja ukradkiem wyjąłem rękę z niebezpiecznej strefy bo gdyby doliczyła się 3 rąk to biedna zawału by dostała.Schowałem się za grzejnikiem a oni przeszli do rzeczy - tak się brechtałem za tym grzejnikiem że prawie się dusiłem.Nagle patrze Rafał zmienia pozycje i bierze ją od tyłu - jedzie ostro a ja tam się dusze.Gdy kleknął to był sporo wyżej, ale jeszcze mnie nie widział.Wyjął go i zaczął coś majstrować chyba poprawiał gumkę, jak zobaczyłem jego "koliberka" to nie wytrzymałem i trochę parskałęm śmiechem- on w nią wszedł i jazda...Ja z tego wszystkiego zjechałem sobie na ręcznym, jak się później okazało skończyłem na jej buta!!!Nagle spojrzał się na grzejnik i mnie zauważył! Wybuchnął śmiechem a ja dosłownie gryzłem się w rękę żeby nie śmiać się w głos.Rafał też nie wytrzymał jechał ostro ale tak się śmiał że, aż się biedny popłakał.Sylwia zapytała z czego się tak śmieje a Rafał odparł " nic, nic coś mi się przy...poo....mniało" ledwo to wydusił przez łzy i śmiech.Zaprzestał swoich dziań i nie mógł pohamować śmiechu.Ja się szybko zawinąłem do swojego wyrka i udaje że spię, gdy usłyszałem że Rafał ciągle się ryje to sam nie wytrzymałem - dosłownie płakałem ze śmiechu.Sylwia zmieszana pyta się: " Z czego debile tak się śmiejecie" na co odparłem " Sylwia nie bądź zła że Cię obudziłem" Nie zajarzyła a po jakiejś minucie ( pewnie przeanalizowała ) Krzyknęła " TY CHU....U!!!!!!" Jak się okazało po latach pracowałem razem z Rafałem i przy wódce jak o tym mówiliśmy to całe towarzystwo praktycznie płakało ze śmiechu, ja również .. Zapomniałem dodać, że czasem dogryzam Rafałowi, że gdyby nie mógł skusić żony na seks swoim 'niesamowitym" urokiem to niech po mnie zadzwoni ..... ( Mam teraz 28 lat a Rafał trochę po 30stce ) Edytowane przez Skunki Czas edycji: 2013-03-03 o 08:41 |
|
|
|
#4766 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 12
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Cytat:
|
|
|
|
|
#4767 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 19 397
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
"Coś mi się przypomniało"
|
|
|
|
#4768 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 444
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Cytat:
hahha ostro
__________________
to, co dla mnie miało sens, odeszło razem z Tobą ..
![]() |
|
|
|
|
#4769 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 548
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Nie wiem co ze mną nie tak ale w ogóle mnie nie śmieszą te wpadki Skunkiego. Totalnie. Jak dla mnie to facet ma sporą fantazję
|
|
|
|
#4770 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: z krzesła :)
Wiadomości: 11 762
|
Dot.: Łóżkowe "wpadki"
Cytat:
__________________
Wiesz co?... Nawet gdyby został Ci tylko uśmiech i mały palec,to i tak byłbyś mężczyzną mojego życia http://suwaczki.slub-wesele.pl/201007032438.html |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Seks
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:02.




aż mam ochotę na jajecznicę 





.Nagle kumpel zaczął coś komentować i go przygasiłem tekstem.Ten chciał mi za to wykręcić rękę i przerodziło się to w bijatykę.Strych ten miał drewnianą podłogę a pod ta podłoga było wejście do domu ( w sieni) Któryś z nas zawadził "suwak" od głośności ( stary telewizor) i pornos leciał na cały regulator, co najgorsze to facet w nim tak darł mordę -jęczał że masakra.Chciałem ściszyć, ale w walce się nie dało, zapewne od dołu ( przy drzwiach wejściowych ) było słychać odgłosy szarpaniny + tv.No dobra walka się zakończyła i wyłączyłem tv, za jakiś czas złażę po drabinie na dół, za mną ten kolega rozczochrany że masakra, a ja z podartą podkoszulką.Zawołała mnie siostra i mówi że matka poszła do ojca i powiedziała mu że jego syn jest pedałem i ten kolega co przychodzi też.Podobno razem stali na dole i słuchali a tam hałas co nie miara ....

