|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#751 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
W Wawie mam przebadane dawczynie pod kazdym wzgledem (genetyka cala, kariotypy immunologia itp itd Moge sobie wybrac mniej wiecej wiek dawczyni, wzrost, koloru oczu wlosow itp...). W B-stoku jest tak samo jak w LBN - dawczyniami sa tylko te kobiety, ktore podchodza u nich do in vitro. Nie sa specjalnie przebadane. Wszystko sie odbywa troche na wariackich papierach. A tego chcialabym uniknąc.. W B-stoku maja taniej - max 4,5 tys za komorki i transfer (u nas w Lublinie 3 tyś). A warunki takie same... Byc moze jakbym podchodzila do normalnego IVF na wlasnych komorkach, to wybrałabym B-stok. A w tej sytuacji, jednak skłaniam sie w kierunku Warszawy. Ewentualnie Łódź. Po prostu potrzebuje kliniki, ktora zna sie na takich zabiegach i która ma przebadane dawczynie oraz sprzet ułatwiający wszelakie implementacje itp. Z tego co sie orientuje to koszt 2 komorek w novum to 6,5 tys.. W kazdym badz razie jeszcze bede myslala ( Jak rozmawialam przez tel z dr M z b-stoku to mialam wrazenie, ze ma taki hmmm ambiwalentny stosunek do moich słow, poczulam sie zlekcewazona - a wlasciwie moje obawy byly dla pana dr śmieszne.. ) EhTrudne decyzje przede mna |
|
|
|
|
#752 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Ja też dalej w dwupaku.
W nocy wylam bo tak mnie brzuch bolał jak na @ i myślałam że coś się rozwinie ale dalej nic bo przeszło .. Dziś też pobolewa i tyle ![]() ---------- Dopisano o 19:31 ---------- Poprzedni post napisano o 19:28 ---------- Agatko z nogami miałam identyczne odczucia jak Kocurek najbardziej po Ciepłej kąpieli, wrażenie jakby żyły miały peknac
|
|
|
|
#753 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
elizka a rozumiem bo Ty chcesz od dawczyni to ok
Lunka dzięki właśnie ja mam uczucie "ciężkich nóg"
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem.... 26,01,2011[*] 23,04,2013[*] Nasze Szczęście- IGOREK |
|
|
|
#754 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Wtrącę się z aktualizacją moich lakierów
Już kiedyś Wam wklejałam, dzisiaj ponawiam, bo robiłam porządek z kosmetykami (ile wyrzuciłam... szkoda słów, teraz się pięć razy zastanowię, zanim coś kupię:/). http://i.imgur.com/ICo4ICG.jpg |
|
|
|
#755 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#756 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
macie jakieś nowe wieści od pani?
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
#757 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 2 375
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Lunka, borze szumiący... Co lekarz na to?! Chodzisz na ktg? Kiedy masz wizytę umówioną?
Perse, ładna kolekcja Kosmetyków się nie wyrzuca! Co wywaliłaś? ![]() Agatko, dalej bierzesz ten acard? Przeszedł Ci ten ból w nogach? To było takie uczucie "ciężkich nóg"? Elizko, cholera... Zespół przedwczesnego wygasania czynności jajnika u trzydziestoparolatki... ![]() Też jestem ciekawa, co tam u Pani... Marcówki nic nie wiedzą? |
|
|
|
#758 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
moi w niedzielny poranek
__________________
measia@poczta.fm http://reczneadhd.bloog.pl/ https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...5#post33507145 moje Aniołki maj 1998, 28.06.2010, Malenstwo 6.12.2010 http://www.suwaczek.pl/cache/7806573e3b.png http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ctgf6a72grmf9.png |
|
|
|
#759 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
|
|
|
|
#760 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Wiedziałam ze w tym szpitalo-hotelu musi być dostęp do netu
właśnie poczytałam wasze posty i rycze dalej.... Dziękuję wam wszystkim ze jesteście! Dziękuję za mega wsparcie! Torres nie byl rodzony, był wykurzany a to jednak różnica.... Także marcinki niech nie martwią się tylko czekają na normalna akcję porodowa Znieczulenie miało działać 2 godziny, działało tylko godzinkę i torres zdecydował się wyjść. Nie było to proste, nie umiałam przeć, w końcu zrobiło się nie ciekawie i jak się urodził to nie było sielanki pt. Ramiona matki, odcięcie pępowiny przez ojca, tylko ratowanie maluszka.... Tyle go widziałam co ułamek sekundy na moim łonie.... Najgorsze parę sekund w życiu. Jak nie słychać płaczu dziecka. Bo nie usłyszałam.... Torres mierzył 52 cm, 2650 wagi i 6 pkt. Ale dziś już go wyjęli z inkubatora i leży w cieplarnianym łóżeczku. Na innym piętrze niż ja, choć mamy wszak system mama z dzieckiem.... Heh. Koleżanka z pokoju ma swoje szczęście przy sobie, ja od czasu do czasu mogę odwiedzić synka... Jestem słaba, mam koszmarna słabizna w sobie, poznałam ból koszmaru pt hemoroidy... Teraz zaczynam walkę o laktację.... Na każde próbę kamienia jadę na wózku.... Mało komfortowa sytuacja..... Ależ się rozpisałam..... Mam nadzieje ze nie zanudzilam na śmierć!
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
#761 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
Straszne miałaś przeżycia Ale najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło. Kiedy wychodzicie?
|
|
|
|
|
#762 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Nie szybko
musi przybierać, potem być ze mną kilka dni i wtedy wyjdziemy. Jutro jest mój lekarz, może będę więcej wiedzieć.....
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
#763 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 136
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
witam wszystkie i od razu dobranoc mówię
![]() Cytat:
Zdrówka dla Was, wracajcie szybko do sił
__________________
5.01.2011[*] 08.03.2015[*] Mikołaj 19.11.2011
|
|
|
|
|
#764 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
fioluś- powoli, zbyt powoli mi odchudzanie idzie
przezf erie udało się nie utyć a to już coś, ostatnio waga pokazuje ciut mniej ale po weekendzie i imieninowych spotkaniach w rodzinnym gronie nie ważę się... co do lekarza- brak mi słów to Wasze dziecko i Wasza decyzja i nic mu do komentowania nie przejmuj się [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;39701351]O kurcze, ja nie podważam decyzji Twojej gin, ale też trochę mocny lek Ci dała tak trochę na wyrost - bo Fenoterol daje się zwykle po 20 tc, nie jest tak do końca obojętny, bo zwiększa tętno u mamy i czasami u dziecka. W każdym razie - dobrze, że u Was to się dobrze skończyło Ja wolałabym się obejść bez tego na razie, ale oczywiście, jak będzie trzeba, to będę brała. [/QUOTE] Perse- normalnie aż pobiegłam sprawdzić w pamiętnieczku... mam zapisane, że brałam fenoterol od 20tc ale wydeje mi sie, ze brałam go wcześniej.... moja gin mi podkreślała zawsze na koniec wizyty, że mam leki i mam być spokojna i mnie to przeświadczenie bardzo pomagało, ja wierzyłam w moc tych leków poza tym to nie było całkiem bezpodstawnie bo miałam za sobą dwa # a w trzeciej ciąży w 8tc z Kasią krwawienie i szpital, potem ciągle różne bóle brzucha... po skórczach w 32tc zwiększyła mi dawkę na szczęście nie reagowałam źle na fenoteroli ciśnienie miałam w normie
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
#765 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
Jeszcze rok temu nie mialam pojecia co to znaczy... Moj ginekolog mowi, ze to zaczyna sie robic choroba cywilizacyjna mlodych kobiet. Czynniki to niezdrowe otoczenie, masa konserwantow i ogolnie tryb zycia jaki prowadzimy. Wcale nie genetyka.. Nikt wczesniej w mojej rodzinie nie mial najmniejszych nawet problemow z prokreacją.. Moja choroba jest choroba naszych czasów i teraz zaczynam sobie pluc w brode ze nie zdecydowalam sie na dziecko majac 20-25 lat Ale czasu nie cofne, musze walczyc o to co moge miec.. !! Sweet ![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#766 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
paniczko kochana- chylę czoła,że miałaś siłę zerknąć tu do nas i zameldować co u Was
wiem o czym piszesz- pamiętam jak Beatka zwolennik naturalnych porodów powiedziała, że tniemy i kazała mi biegnąć z cewnikiem na drugą salę bo tak będzie szybciej niż mieliby mnie przewozić- pamiętem tylko jak powiedziała "nie mamy czasu"... a potem wyjęli zieloną Kasię, Beatki nie było wtedy obok, wszyscy oglądali dziecko i zastanawiali się dlaczego jest zielone a ja lęku o córkę nie potrafię porównać z żadnym innym.... teraz rumiana i zdrowa rośnie na modelkę-chudzina ![]() wiem, że czekałaś na poród jak na magiczną chwilę- i już po, to już za Tobą ale teraz będą kolejne- inne emocje zwłaszcza my AM napompowane hormonami trudno znosimy czas połogu śmiech i łzy będą się ze sobą przeplatać, poczucie ulgi z niepewnością i spokój z niepokojem ile razy Cię taki miks dopadnie to pomyśl, że to normalny stan i masz do niego prawo najważniejsze aby Toresik szybko się zaklimatyzował i mógł być już bliziutko Ciebie walcz o laktację ale nic na siłę, nasze pokolenie jest na bebiku urośnięte i nic nam nie brakuje, ja z perspektywy czasu myślę, ze zbyt ambitnie podeszłam do kwestii naturalnego karmienia wierząc, że podołam a może trzeba było Kasię dokarmiać, dziś nie byłoby kłoptów z niedowagą....póki mały w łóżeczku cieplarnianym staraj się wykorzystać czas na sen- potem ciągle na niego brakuje czasu tule Cię mocno i wierzę, że szybko szczęśliwie wrócicie do domu- tego Ci z całego serca życzę
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
#767 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 2 375
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Paniczko, przykro mi, że się jeszcze na porodówce takiego stresu i cierpienia najadłaś
Ale dobrze, że Torresik już jest na świecie, cały i zdrowy- to nic, że malutki, na pewno szybko nadrobi!Jesteś bardzo dzielna, Mamuśka. Trzymaj się tam mocno, ucałuj Torressika i daj nam jakiegoś znaka od czasu do czasu bo my tu codziennie się zastanawiamy po kilka razy, co tam u Was ![]() Buziaki dla Was! Elizko, przykre to... Ja cały czas wierzę, że Tobie, mimo wszystko, uda się zajść w ciążę i urodzić piękne dzieciątko
|
|
|
|
#768 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
eliza- ja też kciuki trzymam i wierzę, że w końcu Ci się powiedzie
measia- fajne zdjęcie a pokażesz nam Alę?
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
#769 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
na szczęście dobrze się skończyło, Torres szybko nabierze masy i sił i będziecie mogli być razem. dużo wytrwałości dla Was. jak będziesz mieć możliwość to pisz co u Was, my tu codziennie czekamy na jakiekolwiek wieści. |
|
|
|
|
#770 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Pani przykro mi że doświadczyłas tak trudnego porodu, ale to już za wami, Torres jest i to cały i zdrowy! Jestem z Ciebie dumna!!!
![]() Nie rozumiem tylko po co był wykurzany na siłę? Zebrko piękne słowa! |
|
|
|
#771 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Bo już wcale nie rósł, miał za mało wód płodowych (4,71), łożysko nie bardzo już działało....
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
#772 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Dzień dobry!
Paniczko przytulam mocno, najmocniej niestety, wiem coś o tym, wykurzanie najczęściej kończy się cc, albo innymi 'komplikacjami'. Będzie dobrze. Odpoczywaj bo zaraz nie będziesz miała na to czasu. Aha, Torres to niezły przystojniak |
|
|
|
#773 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Witam
![]() Pani nawet nie mogą sobie wyobrazić Twoich przeżyć gdy rodził się Twój Synek Ból i strach o maluszka.. Trzymam kciuki aby Michałek szybko się aklimatyzował i przybierał na wadze. A Ty kochana - tak jak radzi Zeberka - wykorzystaj ten czas na regenerację. Ściskam ciepło Izka progesteron jest ok!!! Ostatnio mi nawet ta nowa ginka mówiła o tym że jego ramy dla każdej kobiety są różne, bo jedna będzie w ciąży i będzie miała go na poziomie takim jak ma nie jedna kobieta nieciężarna i też będzie dobrze. Bo normy to jedno a organizm każdej kobiety to drugie. Więc myślę że jest ok. |
|
|
|
#774 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
Pani jak sie ciesze, że sie odezwałaś!! Kochana myśmy tu co 10 sekund strony odświeżały, żeby zobaczyć czy to już.... ![]() Dobrze, że już po wszystkim. Ty za chwilę nabierzesz sił i Torresik także Uff..jeszcze kilka dni w szpitalu i będziecie sie cieszyc soba w domu. Tak jak dzieczyny pisza, spij póki masz okazje... |
|
|
|
|
#776 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Dziękujemy Kochana, że się odezwałaś
trzymam cały czas za Was kciuki, żebyście szybko doszli do siebie i w pełni rozumiem jaki strach Cię ogarnia o małego Torreska. Jeszcze trochę i wyjdziecie ze szpitala i będziecie się już tylko cieszyć sobą
__________________
|
|
|
|
#777 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
witam....nie cytuje bo kompa brak i tylko na tel siedzę od niedzieli
Pani odpoczywaj Kochana Medi acard biorę od kilku dni dopiero, tak ból nóg mam taki jakby one ciężkie były normalnie jak z betonu do tego mi dretwieja, ale ten acard pomaga na chwilę ze jest ok a na wieczór jest to samo....
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem.... 26,01,2011[*] 23,04,2013[*] Nasze Szczęście- IGOREK |
|
|
|
#778 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
__________________
measia@poczta.fm http://reczneadhd.bloog.pl/ https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...5#post33507145 moje Aniołki maj 1998, 28.06.2010, Malenstwo 6.12.2010 http://www.suwaczek.pl/cache/7806573e3b.png http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ctgf6a72grmf9.png |
|
|
|
|
#779 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
Agatka nic od razu nie pomaga |
|
|
|
|
#780 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
prosze bardzo, moje dwie Laseczki
__________________
measia@poczta.fm http://reczneadhd.bloog.pl/ https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...5#post33507145 moje Aniołki maj 1998, 28.06.2010, Malenstwo 6.12.2010 http://www.suwaczek.pl/cache/7806573e3b.png http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ctgf6a72grmf9.png |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:26.





W Wawie mam przebadane dawczynie pod kazdym wzgledem (genetyka cala, kariotypy immunologia itp itd Moge sobie wybrac mniej wiecej wiek dawczyni, wzrost, koloru oczu wlosow itp...). W B-stoku jest tak samo jak w LBN - dawczyniami sa tylko te kobiety, ktore podchodza u nich do in vitro. Nie sa specjalnie przebadane. Wszystko sie odbywa troche na wariackich papierach. A tego chcialabym uniknąc.. W B-stoku maja taniej - max 4,5 tys za komorki i transfer (u nas w Lublinie 3 tyś). A warunki takie same... Byc moze jakbym podchodzila do normalnego IVF na wlasnych komorkach, to wybrałabym B-stok. A w tej sytuacji, jednak skłaniam sie w kierunku Warszawy. Ewentualnie Łódź. Po prostu potrzebuje kliniki, ktora zna sie na takich zabiegach i która ma przebadane dawczynie oraz sprzet ułatwiający wszelakie implementacje itp. Z tego co sie orientuje to koszt 2 komorek w novum to 6,5 tys.. W kazdym badz razie jeszcze bede myslala ( Jak rozmawialam przez tel z dr M z b-stoku to mialam wrazenie, ze ma taki hmmm ambiwalentny stosunek do moich słow, poczulam sie zlekcewazona - a wlasciwie moje obawy byly dla pana dr śmieszne.. ) Eh

najbardziej po Ciepłej kąpieli, wrażenie jakby żyły miały peknac
Co wywaliłaś? 







Ból i strach o maluszka.. Trzymam kciuki aby Michałek szybko się aklimatyzował i przybierał na wadze. A Ty kochana - tak jak radzi Zeberka - wykorzystaj ten czas na regenerację. Ściskam ciepło
i w pełni rozumiem jaki strach Cię ogarnia o małego Torreska. Jeszcze trochę i wyjdziecie ze szpitala i będziecie się już tylko cieszyć sobą 
