Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII - Strona 26 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-03-11, 19:12   #751
elizabarbara
Zakorzenienie
 
Avatar elizabarbara
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: far far east ...
Wiadomości: 6 811
GG do elizabarbara
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
elizka daleko ale cenowo taniej Ci wyjdzie z 2 tyg pobytem tam niż w wawie! chociaż nie wiem jakie ceny tam u Was ale np na śląsku jest drogo i taniej wychodZi w b-ku! konsultujesz wszystko tel z ginem..wyniki itd...
Wiesz Agatka, ja z moimi niewydolnymi jajnikami juz normalnego protokołu nie przechodze. Musze skorzystac z dawstwa W Wawie mam przebadane dawczynie pod kazdym wzgledem (genetyka cala, kariotypy immunologia itp itd Moge sobie wybrac mniej wiecej wiek dawczyni, wzrost, koloru oczu wlosow itp...). W B-stoku jest tak samo jak w LBN - dawczyniami sa tylko te kobiety, ktore podchodza u nich do in vitro. Nie sa specjalnie przebadane. Wszystko sie odbywa troche na wariackich papierach. A tego chcialabym uniknąc.. W B-stoku maja taniej - max 4,5 tys za komorki i transfer (u nas w Lublinie 3 tyś). A warunki takie same... Byc moze jakbym podchodzila do normalnego IVF na wlasnych komorkach, to wybrałabym B-stok. A w tej sytuacji, jednak skłaniam sie w kierunku Warszawy. Ewentualnie Łódź. Po prostu potrzebuje kliniki, ktora zna sie na takich zabiegach i która ma przebadane dawczynie oraz sprzet ułatwiający wszelakie implementacje itp. Z tego co sie orientuje to koszt 2 komorek w novum to 6,5 tys.. W kazdym badz razie jeszcze bede myslala ( Jak rozmawialam przez tel z dr M z b-stoku to mialam wrazenie, ze ma taki hmmm ambiwalentny stosunek do moich słow, poczulam sie zlekcewazona - a wlasciwie moje obawy byly dla pana dr śmieszne.. ) Eh
Trudne decyzje przede mna
__________________
25.II.2014. Emilka i Natalka
30.X.2012 [*]Aleksander


WYMIANKA
elizabarbara jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-11, 19:31   #752
Luna0
Zakorzenienie
 
Avatar Luna0
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Ja też dalej w dwupaku.
W nocy wylam bo tak mnie brzuch bolał jak na @ i myślałam że coś się rozwinie ale dalej nic bo przeszło ..
Dziś też pobolewa i tyle

---------- Dopisano o 19:31 ---------- Poprzedni post napisano o 19:28 ----------

Agatko z nogami miałam identyczne odczucia jak Kocurek najbardziej po Ciepłej kąpieli, wrażenie jakby żyły miały peknac
__________________
Żona
Synuś

Aniołek 25.05.2012
"...Widze Ciebie w głowie, nosze Ciebie w sobie..."
Luna0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-11, 19:59   #753
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

elizka a rozumiem bo Ty chcesz od dawczyni to ok

Lunka dzięki właśnie ja mam uczucie "ciężkich nóg"
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-11, 20:02   #754
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Wtrącę się z aktualizacją moich lakierów
Już kiedyś Wam wklejałam, dzisiaj ponawiam, bo robiłam porządek z kosmetykami (ile wyrzuciłam... szkoda słów, teraz się pięć razy zastanowię, zanim coś kupię:/).

http://i.imgur.com/ICo4ICG.jpg
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-11, 20:13   #755
elizabarbara
Zakorzenienie
 
Avatar elizabarbara
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: far far east ...
Wiadomości: 6 811
GG do elizabarbara
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
elizka a rozumiem bo Ty chcesz od dawczyni to ok

Lunka dzięki właśnie ja mam uczucie "ciężkich nóg"
Agatka, ja nie tyle ze chce, ile nie mam wyjscia. Medycyna jest bezradna na zespol przedwczesnego wygasania czynnosci jajnika. Nic sie innego nie da zrobic.
__________________
25.II.2014. Emilka i Natalka
30.X.2012 [*]Aleksander


WYMIANKA
elizabarbara jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-11, 20:58   #756
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

macie jakieś nowe wieści od pani?
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-11, 21:51   #757
Mmedeah88
Wtajemniczenie
 
Avatar Mmedeah88
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 2 375
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Lunka, borze szumiący... Co lekarz na to?! Chodzisz na ktg? Kiedy masz wizytę umówioną?

Perse, ładna kolekcja
Kosmetyków się nie wyrzuca! Co wywaliłaś?

Agatko, dalej bierzesz ten acard? Przeszedł Ci ten ból w nogach? To było takie uczucie "ciężkich nóg"?

Elizko, cholera... Zespół przedwczesnego wygasania czynności jajnika u trzydziestoparolatki...

Też jestem ciekawa, co tam u Pani... Marcówki nic nie wiedzą?
Mmedeah88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-11, 22:09   #758
measia
Wtajemniczenie
 
Avatar measia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Sonning Common
Wiadomości: 2 189
GG do measia Send a message via Skype™ to measia
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

moi w niedzielny poranek
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSC_5228a.jpg (58,9 KB, 48 załadowań)
measia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-11, 22:22   #759
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Mmedeah88 Pokaż wiadomość
Perse, ładna kolekcja
Kosmetyków się nie wyrzuca! Co wywaliłaś?
Rzeczy raczej po terminie, głównie do oczu i błyszczyki. No i kilka rozwarstwionych lakierów.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-11, 23:10   #760
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Wiedziałam ze w tym szpitalo-hotelu musi być dostęp do netu właśnie poczytałam wasze posty i rycze dalej.... Dziękuję wam wszystkim ze jesteście! Dziękuję za mega wsparcie!

Torres nie byl rodzony, był wykurzany a to jednak różnica.... Także marcinki niech nie martwią się tylko czekają na normalna akcję porodowa
Znieczulenie miało działać 2 godziny, działało tylko godzinkę i torres zdecydował się wyjść. Nie było to proste, nie umiałam przeć, w końcu zrobiło się nie ciekawie i jak się urodził to nie było sielanki pt. Ramiona matki, odcięcie pępowiny przez ojca, tylko ratowanie maluszka.... Tyle go widziałam co ułamek sekundy na moim łonie.... Najgorsze parę sekund w życiu. Jak nie słychać płaczu dziecka. Bo nie usłyszałam....
Torres mierzył 52 cm, 2650 wagi i 6 pkt. Ale dziś już go wyjęli z inkubatora i leży w cieplarnianym łóżeczku. Na innym piętrze niż ja, choć mamy wszak system mama z dzieckiem.... Heh. Koleżanka z pokoju ma swoje szczęście przy sobie, ja od czasu do czasu mogę odwiedzić synka...
Jestem słaba, mam koszmarna słabizna w sobie, poznałam ból koszmaru pt hemoroidy... Teraz zaczynam walkę o laktację.... Na każde próbę kamienia jadę na wózku.... Mało komfortowa sytuacja.....

Ależ się rozpisałam..... Mam nadzieje ze nie zanudzilam na śmierć!
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-11, 23:15   #761
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Wiedziałam ze w tym szpitalo-hotelu musi być dostęp do netu właśnie poczytałam wasze posty i rycze dalej.... Dziękuję wam wszystkim ze jesteście! Dziękuję za mega wsparcie!

Torres nie byl rodzony, był wykurzany a to jednak różnica.... Także marcinki niech nie martwią się tylko czekają na normalna akcję porodowa
Znieczulenie miało działać 2 godziny, działało tylko godzinkę i torres zdecydował się wyjść. Nie było to proste, nie umiałam przeć, w końcu zrobiło się nie ciekawie i jak się urodził to nie było sielanki pt. Ramiona matki, odcięcie pępowiny przez ojca, tylko ratowanie maluszka.... Tyle go widziałam co ułamek sekundy na moim łonie.... Najgorsze parę sekund w życiu. Jak nie słychać płaczu dziecka. Bo nie usłyszałam....
Torres mierzył 52 cm, 2650 wagi i 6 pkt. Ale dziś już go wyjęli z inkubatora i leży w cieplarnianym łóżeczku. Na innym piętrze niż ja, choć mamy wszak system mama z dzieckiem.... Heh. Koleżanka z pokoju ma swoje szczęście przy sobie, ja od czasu do czasu mogę odwiedzić synka...
Jestem słaba, mam koszmarna słabizna w sobie, poznałam ból koszmaru pt hemoroidy... Teraz zaczynam walkę o laktację.... Na każde próbę kamienia jadę na wózku.... Mało komfortowa sytuacja.....

Ależ się rozpisałam..... Mam nadzieje ze nie zanudzilam na śmierć!
Zanudziłaś?? No chyba żartujesz.

Straszne miałaś przeżycia Ale najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło. Kiedy wychodzicie?
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-11, 23:36   #762
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Nie szybko musi przybierać, potem być ze mną kilka dni i wtedy wyjdziemy. Jutro jest mój lekarz, może będę więcej wiedzieć.....
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-11, 23:38   #763
natalia_23
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 3 136
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

witam wszystkie i od razu dobranoc mówię


Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Wiedziałam ze w tym szpitalo-hotelu musi być dostęp do netu właśnie poczytałam wasze posty i rycze dalej.... Dziękuję wam wszystkim ze jesteście! Dziękuję za mega wsparcie!

Torres nie byl rodzony, był wykurzany a to jednak różnica.... Także marcinki niech nie martwią się tylko czekają na normalna akcję porodowa
Znieczulenie miało działać 2 godziny, działało tylko godzinkę i torres zdecydował się wyjść. Nie było to proste, nie umiałam przeć, w końcu zrobiło się nie ciekawie i jak się urodził to nie było sielanki pt. Ramiona matki, odcięcie pępowiny przez ojca, tylko ratowanie maluszka.... Tyle go widziałam co ułamek sekundy na moim łonie.... Najgorsze parę sekund w życiu. Jak nie słychać płaczu dziecka. Bo nie usłyszałam....
Torres mierzył 52 cm, 2650 wagi i 6 pkt. Ale dziś już go wyjęli z inkubatora i leży w cieplarnianym łóżeczku. Na innym piętrze niż ja, choć mamy wszak system mama z dzieckiem.... Heh. Koleżanka z pokoju ma swoje szczęście przy sobie, ja od czasu do czasu mogę odwiedzić synka...
Jestem słaba, mam koszmarna słabizna w sobie, poznałam ból koszmaru pt hemoroidy... Teraz zaczynam walkę o laktację.... Na każde próbę kamienia jadę na wózku.... Mało komfortowa sytuacja.....

Ależ się rozpisałam..... Mam nadzieje ze nie zanudzilam na śmierć!
dziękujemy, że się odezwałaś bo się martwimy bardzo o Was
Zdrówka dla Was, wracajcie szybko do sił
__________________
5.01.2011[*]
08.03.2015[*]

Mikołaj 19.11.2011
natalia_23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-11, 23:41   #764
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

fioluś- powoli, zbyt powoli mi odchudzanie idzie
przezf erie udało się nie utyć a to już coś, ostatnio waga pokazuje ciut mniej ale po weekendzie i imieninowych spotkaniach w rodzinnym gronie nie ważę się...

co do lekarza- brak mi słów
to Wasze dziecko i Wasza decyzja i nic mu do komentowania
nie przejmuj się

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;39701351]O kurcze, ja nie podważam decyzji Twojej gin, ale też trochę mocny lek Ci dała tak trochę na wyrost - bo Fenoterol daje się zwykle po 20 tc, nie jest tak do końca obojętny, bo zwiększa tętno u mamy i czasami u dziecka. W każdym razie - dobrze, że u Was to się dobrze skończyło Ja wolałabym się obejść bez tego na razie, ale oczywiście, jak będzie trzeba, to będę brała.

[/QUOTE]
Perse- normalnie aż pobiegłam sprawdzić w pamiętnieczku...
mam zapisane, że brałam fenoterol od 20tc ale wydeje mi sie, ze brałam go wcześniej....
moja gin mi podkreślała zawsze na koniec wizyty, że mam leki i mam być spokojna i mnie to przeświadczenie bardzo pomagało, ja wierzyłam w moc tych leków
poza tym to nie było całkiem bezpodstawnie bo miałam za sobą dwa # a w trzeciej ciąży w 8tc z Kasią krwawienie i szpital, potem ciągle różne bóle brzucha...
po skórczach w 32tc zwiększyła mi dawkę
na szczęście nie reagowałam źle na fenoteroli ciśnienie miałam w normie
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-11, 23:56   #765
elizabarbara
Zakorzenienie
 
Avatar elizabarbara
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: far far east ...
Wiadomości: 6 811
GG do elizabarbara
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Mmedeah88 Pokaż wiadomość
Lunka, borze szumiący... Co lekarz na to?! Chodzisz na ktg? Kiedy masz wizytę umówioną?

Perse, ładna kolekcja
Kosmetyków się nie wyrzuca! Co wywaliłaś?

Agatko, dalej bierzesz ten acard? Przeszedł Ci ten ból w nogach? To było takie uczucie "ciężkich nóg"?

Elizko, cholera... Zespół przedwczesnego wygasania czynności jajnika u trzydziestoparolatki...

Też jestem ciekawa, co tam u Pani... Marcówki nic nie wiedzą?

Jeszcze rok temu nie mialam pojecia co to znaczy... Moj ginekolog mowi, ze to zaczyna sie robic choroba cywilizacyjna mlodych kobiet. Czynniki to niezdrowe otoczenie, masa konserwantow i ogolnie tryb zycia jaki prowadzimy. Wcale nie genetyka.. Nikt wczesniej w mojej rodzinie nie mial najmniejszych nawet problemow z prokreacją.. Moja choroba jest choroba naszych czasów i teraz zaczynam sobie pluc w brode ze nie zdecydowalam sie na dziecko majac 20-25 lat
Ale czasu nie cofne, musze walczyc o to co moge miec.. !!


Cytat:
Napisane przez measia Pokaż wiadomość
moi w niedzielny poranek
Sweet

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Wiedziałam ze w tym szpitalo-hotelu musi być dostęp do netu właśnie poczytałam wasze posty i rycze dalej.... Dziękuję wam wszystkim ze jesteście! Dziękuję za mega wsparcie!

Torres nie byl rodzony, był wykurzany a to jednak różnica.... Także marcinki niech nie martwią się tylko czekają na normalna akcję porodowa
Znieczulenie miało działać 2 godziny, działało tylko godzinkę i torres zdecydował się wyjść. Nie było to proste, nie umiałam przeć, w końcu zrobiło się nie ciekawie i jak się urodził to nie było sielanki pt. Ramiona matki, odcięcie pępowiny przez ojca, tylko ratowanie maluszka.... Tyle go widziałam co ułamek sekundy na moim łonie.... Najgorsze parę sekund w życiu. Jak nie słychać płaczu dziecka. Bo nie usłyszałam....
Torres mierzył 52 cm, 2650 wagi i 6 pkt. Ale dziś już go wyjęli z inkubatora i leży w cieplarnianym łóżeczku. Na innym piętrze niż ja, choć mamy wszak system mama z dzieckiem.... Heh. Koleżanka z pokoju ma swoje szczęście przy sobie, ja od czasu do czasu mogę odwiedzić synka...
Jestem słaba, mam koszmarna słabizna w sobie, poznałam ból koszmaru pt hemoroidy... Teraz zaczynam walkę o laktację.... Na każde próbę kamienia jadę na wózku.... Mało komfortowa sytuacja.....

Ależ się rozpisałam..... Mam nadzieje ze nie zanudzilam na śmierć!
Pani.. Bardzo sie o Was martwimy Biedna .. Mialas koszmarne przejscia.. Ale szybko o tym zapomnisz! Najwazniejsze ze wszystko dobrze sie skonczylo. Dacie rade !!
__________________
25.II.2014. Emilka i Natalka
30.X.2012 [*]Aleksander


WYMIANKA
elizabarbara jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-12, 00:01   #766
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

paniczko kochana- chylę czoła,że miałaś siłę zerknąć tu do nas i zameldować co u Was
wiem o czym piszesz- pamiętam jak Beatka zwolennik naturalnych porodów powiedziała, że tniemy i kazała mi biegnąć z cewnikiem na drugą salę bo tak będzie szybciej niż mieliby mnie przewozić- pamiętem tylko jak powiedziała "nie mamy czasu"...
a potem wyjęli zieloną Kasię, Beatki nie było wtedy obok, wszyscy oglądali dziecko i zastanawiali się dlaczego jest zielone a ja lęku o córkę nie potrafię porównać z żadnym innym....
teraz rumiana i zdrowa rośnie na modelkę-chudzina
wiem, że czekałaś na poród jak na magiczną chwilę- i już po, to już za Tobą ale teraz będą kolejne- inne emocje
zwłaszcza my AM napompowane hormonami trudno znosimy czas połogu
śmiech i łzy będą się ze sobą przeplatać, poczucie ulgi z niepewnością i spokój z niepokojem
ile razy Cię taki miks dopadnie to pomyśl, że to normalny stan i masz do niego prawo
najważniejsze aby Toresik szybko się zaklimatyzował i mógł być już bliziutko Ciebie
walcz o laktację ale nic na siłę, nasze pokolenie jest na bebiku urośnięte i nic nam nie brakuje, ja z perspektywy czasu myślę, ze zbyt ambitnie podeszłam do kwestii naturalnego karmienia wierząc, że podołam a może trzeba było Kasię dokarmiać, dziś nie byłoby kłoptów z niedowagą....
póki mały w łóżeczku cieplarnianym staraj się wykorzystać czas na sen- potem ciągle na niego brakuje czasu
tule Cię mocno i wierzę, że szybko szczęśliwie wrócicie do domu- tego Ci z całego serca życzę
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-12, 00:08   #767
Mmedeah88
Wtajemniczenie
 
Avatar Mmedeah88
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 2 375
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Paniczko, przykro mi, że się jeszcze na porodówce takiego stresu i cierpienia najadłaś Ale dobrze, że Torresik już jest na świecie, cały i zdrowy- to nic, że malutki, na pewno szybko nadrobi!
Jesteś bardzo dzielna, Mamuśka. Trzymaj się tam mocno, ucałuj Torressika i daj nam jakiegoś znaka od czasu do czasu bo my tu codziennie się zastanawiamy po kilka razy, co tam u Was
Buziaki dla Was!

Elizko, przykre to... Ja cały czas wierzę, że Tobie, mimo wszystko, uda się zajść w ciążę i urodzić piękne dzieciątko
Mmedeah88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-12, 00:11   #768
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

eliza- ja też kciuki trzymam i wierzę, że w końcu Ci się powiedzie

measia- fajne zdjęcie
a pokażesz nam Alę?
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-12, 00:40   #769
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Torres nie byl rodzony, był wykurzany a to jednak różnica.... Także marcinki niech nie martwią się tylko czekają na normalna akcję porodowa
Znieczulenie miało działać 2 godziny, działało tylko godzinkę i torres zdecydował się wyjść. Nie było to proste, nie umiałam przeć, w końcu zrobiło się nie ciekawie i jak się urodził to nie było sielanki pt. Ramiona matki, odcięcie pępowiny przez ojca, tylko ratowanie maluszka.... Tyle go widziałam co ułamek sekundy na moim łonie.... Najgorsze parę sekund w życiu. Jak nie słychać płaczu dziecka. Bo nie usłyszałam....
Torres mierzył 52 cm, 2650 wagi i 6 pkt. Ale dziś już go wyjęli z inkubatora i leży w cieplarnianym łóżeczku. Na innym piętrze niż ja, choć mamy wszak system mama z dzieckiem.... Heh. Koleżanka z pokoju ma swoje szczęście przy sobie, ja od czasu do czasu mogę odwiedzić synka...
Jestem słaba, mam koszmarna słabizna w sobie, poznałam ból koszmaru pt hemoroidy... Teraz zaczynam walkę o laktację.... Na każde próbę kamienia jadę na wózku.... Mało komfortowa sytuacja.....
dzieci jednak bardzo zaskakują. jak było za wcześnie to Torres napierał i chciał się rodzić, a jak miał możliwość to zrezygnował i siłą go wypędzali.

na szczęście dobrze się skończyło, Torres szybko nabierze masy i sił i będziecie mogli być razem. dużo wytrwałości dla Was. jak będziesz mieć możliwość to pisz co u Was, my tu codziennie czekamy na jakiekolwiek wieści.
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-12, 07:13   #770
Luna0
Zakorzenienie
 
Avatar Luna0
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Pani przykro mi że doświadczyłas tak trudnego porodu, ale to już za wami, Torres jest i to cały i zdrowy! Jestem z Ciebie dumna!!!
Nie rozumiem tylko po co był wykurzany na siłę?

Zebrko piękne słowa!
__________________
Żona
Synuś

Aniołek 25.05.2012
"...Widze Ciebie w głowie, nosze Ciebie w sobie..."
Luna0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-12, 07:24   #771
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Bo już wcale nie rósł, miał za mało wód płodowych (4,71), łożysko nie bardzo już działało....
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-12, 08:28   #772
inutil
Zakorzenienie
 
Avatar inutil
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: bdg
Wiadomości: 5 669
GG do inutil
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Dzień dobry!

Paniczko przytulam mocno, najmocniej Torres to silny facet, jeszcze będziesz podziwiać jego fałdki.
niestety, wiem coś o tym, wykurzanie najczęściej kończy się cc, albo innymi 'komplikacjami'. Będzie dobrze. Odpoczywaj bo zaraz nie będziesz miała na to czasu.

Aha, Torres to niezły przystojniak
__________________
[*] 10.01.2011
[*] 10.03.2015
inutil jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-12, 08:31   #773
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Witam

Pani
nawet nie mogą sobie wyobrazić Twoich przeżyć gdy rodził się Twój Synek Ból i strach o maluszka.. Trzymam kciuki aby Michałek szybko się aklimatyzował i przybierał na wadze. A Ty kochana - tak jak radzi Zeberka - wykorzystaj ten czas na regenerację. Ściskam ciepło

Izka progesteron jest ok!!! Ostatnio mi nawet ta nowa ginka mówiła o tym że jego ramy dla każdej kobiety są różne, bo jedna będzie w ciąży i będzie miała go na poziomie takim jak ma nie jedna kobieta nieciężarna i też będzie dobrze. Bo normy to jedno a organizm każdej kobiety to drugie. Więc myślę że jest ok.
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-12, 08:35   #774
kooocur
Zakorzenienie
 
Avatar kooocur
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Bo już wcale nie rósł, miał za mało wód płodowych (4,71), łożysko nie bardzo już działało....

Pani jak sie ciesze, że sie odezwałaś!!

Kochana myśmy tu co 10 sekund strony odświeżały, żeby zobaczyć czy to już....

Dobrze, że już po wszystkim. Ty za chwilę nabierzesz sił i Torresik także

Uff..jeszcze kilka dni w szpitalu i będziecie sie cieszyc soba w domu.

Tak jak dzieczyny pisza, spij póki masz okazje...
__________________
03.06.12 Aniołek Marysia

Jestem odbiciem Twojego serca, mamo!

Synuś
kooocur jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-12, 08:44   #775
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Pani: nabieraj sił
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-12, 09:11   #776
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Wiedziałam ze w tym szpitalo-hotelu musi być dostęp do netu
Dziękujemy Kochana, że się odezwałaś trzymam cały czas za Was kciuki, żebyście szybko doszli do siebie i w pełni rozumiem jaki strach Cię ogarnia o małego Torreska. Jeszcze trochę i wyjdziecie ze szpitala i będziecie się już tylko cieszyć sobą
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-12, 09:16   #777
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

witam....nie cytuje bo kompa brak i tylko na tel siedzę od niedzieli

Pani odpoczywaj Kochana

Medi acard biorę od kilku dni dopiero, tak ból nóg mam taki jakby one ciężkie były normalnie jak z betonu do tego mi dretwieja, ale ten acard pomaga na chwilę ze jest ok a na wieczór jest to samo....
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-12, 09:22   #778
measia
Wtajemniczenie
 
Avatar measia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Sonning Common
Wiadomości: 2 189
GG do measia Send a message via Skype™ to measia
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Wiedziałam ze w tym szpitalo-hotelu musi być dostęp do netu właśnie poczytałam wasze posty i rycze dalej.... Dziękuję wam wszystkim ze jesteście! Dziękuję za mega wsparcie!

Torres nie byl rodzony, był wykurzany a to jednak różnica.... Także marcinki niech nie martwią się tylko czekają na normalna akcję porodowa
Znieczulenie miało działać 2 godziny, działało tylko godzinkę i torres zdecydował się wyjść. Nie było to proste, nie umiałam przeć, w końcu zrobiło się nie ciekawie i jak się urodził to nie było sielanki pt. Ramiona matki, odcięcie pępowiny przez ojca, tylko ratowanie maluszka.... Tyle go widziałam co ułamek sekundy na moim łonie.... Najgorsze parę sekund w życiu. Jak nie słychać płaczu dziecka. Bo nie usłyszałam....
Torres mierzył 52 cm, 2650 wagi i 6 pkt. Ale dziś już go wyjęli z inkubatora i leży w cieplarnianym łóżeczku. Na innym piętrze niż ja, choć mamy wszak system mama z dzieckiem.... Heh. Koleżanka z pokoju ma swoje szczęście przy sobie, ja od czasu do czasu mogę odwiedzić synka...
Jestem słaba, mam koszmarna słabizna w sobie, poznałam ból koszmaru pt hemoroidy... Teraz zaczynam walkę o laktację.... Na każde próbę kamienia jadę na wózku.... Mało komfortowa sytuacja.....

Ależ się rozpisałam..... Mam nadzieje ze nie zanudzilam na śmierć!
trzymaj sie, juz jest wszystko dobrze, potrzeba tylko czasu, zebyscie nabrali sil. ja z laktacja tez walcze i chyba powoli przegrywam
measia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-12, 09:24   #779
kooocur
Zakorzenienie
 
Avatar kooocur
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
witam....nie cytuje bo kompa brak i tylko na tel siedzę od niedzieli

Pani odpoczywaj Kochana

Medi acard biorę od kilku dni dopiero, tak ból nóg mam taki jakby one ciężkie były normalnie jak z betonu do tego mi dretwieja, ale ten acard pomaga na chwilę ze jest ok a na wieczór jest to samo....

Agatka nic od razu nie pomaga Ja brałam acard na ok 3-4 miechy przed ciąża. Dędziesz za 2 dni u lekarza i powie czy mozesz wiecej brac
__________________
03.06.12 Aniołek Marysia

Jestem odbiciem Twojego serca, mamo!

Synuś
kooocur jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-12, 09:25   #780
measia
Wtajemniczenie
 
Avatar measia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Sonning Common
Wiadomości: 2 189
GG do measia Send a message via Skype™ to measia
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
measia- fajne zdjęcie
a pokażesz nam Alę?
prosze bardzo, moje dwie Laseczki
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSC_5238a.jpg (54,8 KB, 45 załadowań)
measia jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:26.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.