Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII - Strona 70 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-04-01, 10:50   #2071
measia
Wtajemniczenie
 
Avatar measia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Sonning Common
Wiadomości: 2 189
GG do measia Send a message via Skype™ to measia
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Witam

Ja dziś mam zły dzień,rok temu zrobiłam test i był pozytywny


a jeszcze kazdej z was przesylam wiadereczko z woda i pstryczka w nos, zeby pamietac, ze dzis lany poniedzialek z pryma aprylis razem

Edytowane przez measia
Czas edycji: 2013-04-01 o 11:13
measia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 11:26   #2072
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Witam

Ja dziś mam zły dzień,rok temu zrobiłam test i był pozytywny
Tule mocno
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40073007]Hej!



Trochę lepiej (wyczuwam je chociaż), ale noga jest niestety "prosta"... Będę dzwonić w środę do lekarza i od razu mu o tym powiem.[/QUOTE]
Spruboj trzymac nogi wyżej i pij herbatki moczopędne
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 11:27   #2073
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Witam

Ja dziś mam zły dzień,rok temu zrobiłam test i był pozytywny


Ja już w zeszłym roku o tej porze słabiutko czułam ruchy... Ale jeszcze miałam nadzieję..

---------- Dopisano o 11:27 ---------- Poprzedni post napisano o 11:26 ----------

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Spruboj trzymac nogi wyżej i pij herbatki moczopędne
Będę się starała pić więcej i dzisiaj ogólnie się lenię...
Ale ja się boję, że to oznacza początek problemów, na które nie ma lekarstwa. TŻ się wkurza, że już się martwię, no ale to chyba normalne.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 11:58   #2074
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Mama Aniolkowa jestem od grudnia 2011- straciłam swoją córeczkę w 19 hbd.
Strasznie przeżyłam te stratę. Nie ma dnia, żebym o tym nie myślała.
Drugi raz miałam poronienie 5-6 hbd w październiku ubiegłego roku.
Zrobiłam mnóstwo badań, łącznie z kariotypem moim i męża i nie poznaliśmy jak dotąd przyczyny tych strat.

Teraz znów jestem w ciąży. Ok 6 tydzien. Dowiedziałam sie w ten czwartek. Najpierw test ciazowy, kolejnego dnia Beta 1780. Tego samego dnia zrobiła mi kolezanka Usg i jest ładny pecherzyk ciazowy w macicy
Biore Acard i Folic.
We wtorek idę do ginekologa u ktorego chce prowadzić ciążę.
Boje sie okrutnie. Boje ze to wszystko moze sie powtórzyć. Próbuje myśleć pozytywnie jednak nie do konca potrafię. Nie potrafię uwierzyć ze tym razem moze sie udać!
Wyjście do toalety jest dla mnie koszmarem
witaj aż boję się wyobrazić Twój strach... też jestem po 2#... bardzo mi przykro. napisz coś więcej o sobie.
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 12:05   #2075
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Mama Aniolkowa jestem od grudnia 2011- straciłam swoją córeczkę w 19 hbd.
Strasznie przeżyłam te stratę. Nie ma dnia, żebym o tym nie myślała.
Drugi raz miałam poronienie 5-6 hbd w październiku ubiegłego roku.
Zrobiłam mnóstwo badań, łącznie z kariotypem moim i męża i nie poznaliśmy jak dotąd przyczyny tych strat.

Teraz znów jestem w ciąży. Ok 6 tydzien. Dowiedziałam sie w ten czwartek. Najpierw test ciazowy, kolejnego dnia Beta 1780. Tego samego dnia zrobiła mi kolezanka Usg i jest ładny pecherzyk ciazowy w macicy
Biore Acard i Folic.
We wtorek idę do ginekologa u ktorego chce prowadzić ciążę.
Boje sie okrutnie. Boje ze to wszystko moze sie powtórzyć. Próbuje myśleć pozytywnie jednak nie do konca potrafię. Nie potrafię uwierzyć ze tym razem moze sie udać!
Wyjście do toalety jest dla mnie koszmarem

Witajcie

Witaj. Nie zauważyłam Twojego postu wczoraj, musiał się dodać później.
Bardzo mi przykro z powodu Twoich strat
I jednocześnie gratuluję ciąży! Myśl pozytywnie, wiem, jakie to trudne, ale to nam pozostaje - wierzyć, że tym razem będzie wszystko dobrze. Nie mamy innego wyjścia...
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 12:13   #2076
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40074096]

Ja już w zeszłym roku o tej porze słabiutko czułam ruchy... Ale jeszcze miałam nadzieję..]

Będę się starała pić więcej i dzisiaj ogólnie się lenię...
Ale ja się boję, że to oznacza początek problemów, na które nie ma lekarstwa. TŻ się wkurza, że już się martwię, no ale to chyba normalne.[/QUOTE]


Kiedy masz wizyte u gina?Ja bym na twoim miejscu zadzwoniła do niego że coś się dzieje..
Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczyny!

Podczytuje Was juz od dłuższego czasu... Ale jakoś tak odwagi nie miałam, zeby zacząć sie udzielać. Mam tu swój wizazowy inny nick jednak nie chciałabym być z nim kojarzona, wiele osób stad znam w realu i jakos tak w swojej prywatnosci chciałabym utrzymać moje osobiste problemy.

Ale teraz poczułam, ze chyba muszę sie wyglądać. Mysle ze z Wami będzie mi raźniej

Mama Aniolkowa jestem od grudnia 2011- straciłam swoją córeczkę w 19 hbd.
Strasznie przeżyłam te stratę. Nie ma dnia, żebym o tym nie myślała.
Drugi raz miałam poronienie 5-6 hbd w październiku ubiegłego roku.
Zrobiłam mnóstwo badań, łącznie z kariotypem moim i męża i nie poznaliśmy jak dotąd przyczyny tych strat.

Teraz znów jestem w ciąży. Ok 6 tydzien. Dowiedziałam sie w ten czwartek. Najpierw test ciazowy, kolejnego dnia Beta 1780. Tego samego dnia zrobiła mi kolezanka Usg i jest ładny pecherzyk ciazowy w macicy
Biore Acard i Folic.
We wtorek idę do ginekologa u ktorego chce prowadzić ciążę.
Boje sie okrutnie. Boje ze to wszystko moze sie powtórzyć. Próbuje myśleć pozytywnie jednak nie do konca potrafię. Nie potrafię uwierzyć ze tym razem moze sie udać!
Wyjście do toalety jest dla mnie koszmarem

Witajcie
WitajNie zauważyłam wcześniej twojego postu.Bardzo mi przykro z powodu twoich dwóch stratWiem że teraz strach jest ogromny,ale musisz postarać się myśleć że będzie dobrze.Dla tej małej kruszynki którą masz w brzuchu
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek

Edytowane przez iza243
Czas edycji: 2013-04-01 o 12:14
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 12:33   #2077
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość


Kiedy masz wizyte u gina?Ja bym na twoim miejscu zadzwoniła do niego że coś się dzieje..
Za tydzień w środę, ale zadzwonię do niego już w tę środę, jak opuchlizna nie zejdzie. I tak chcę spytać o wyniki wymazu, a poza tym powiem mu o tym.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 12:42   #2078
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Dziewczyny!

Perse, bylsymy razem na wątku Mamus majowych 2012r.
Jestem teraz z Tobą całym sercem i bardzo Ci 'kibicuje'.



Moje posty jako nowego użytkownika chyba są dodawane pózniej, po zatwierdzeniu przez moderatora, chyba stad to opóźnienie.
Dopiero wczoraj PO wysłaniu posta zorientowałam sie, ze ja juz jeden post napisałam miesiąc temu, przy planowaniu tej ciąży.
Wtedy go napisałam... i skoro w wątku sie nie pojawił myślałam, ze sie nie wysłał.
Byłam jego nieświadoma do wczoraj.


Staram sie wierzyć ze będzie ok, ale strach mi nie bardzo pozwala.
Wole oddalac od siebie myśl, ze w ogóle jestem w ciąży, zeby po pierwsze sie nie martwić, po drugie nie robić sobie nadziei.

Edytowane przez Kubek29
Czas edycji: 2013-04-01 o 22:16
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 13:38   #2079
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Dzień dobry!

Iza przytulam CIę mocno Kochana!! ja czekałam 2 lata na kolejne II kreseczki.... mam nadzieję i mocno Ci kibicuję aby CLO zadziałało jak najszybciej!!


Perse dzwoń jak tylko masz możliwość
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 14:15   #2080
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Perse mnie też puchły nogi po całym dniu i to normalne. Wiem, że nie wolno bagatelizować, ale przecież samo puchnięcie o niczym złym nie świadczy. Kontroluj też przyrost wagi
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 14:25   #2081
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Perse mnie też puchły nogi po całym dniu i to normalne. Wiem, że nie wolno bagatelizować, ale przecież samo puchnięcie o niczym złym nie świadczy. Kontroluj też przyrost wagi
Ja wiem, ale u mnie obrzęki to był pierwszy objaw. Nadciśnienie pojawiło się później. A poza tym obrzęki powinny znikać po przespanej nocy, a u mnie się tak nie dzieje, więc to alarmujący sygnał.
A co do wagi, to od środy mam 1 kg na plusie I nie wiem, czy mogę to zwalić na karb świąt, mam nadzieję, że tak, bo przyznaję, że jem sporo, choć też nie aż tak... Ech sama nie wiem
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 15:31   #2082
Wika28
Zakorzenienie
 
Avatar Wika28
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez maksikola Pokaż wiadomość

fajnie. ja też sernik dziś upiekłam, mmm jaki puszysty
Maksi, a podzielisz się jakimś przepisem na puszysty serniczek? Moje są takie ciężkie, zbite, choć też dobrze smakują


Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Dopiero dzisiaj zmusiłam się do zrobienia czegokolwiek ...
Wczoraj ponury nastrój dalej mnie trzymał, teraz mi głupio, bo zbagatelizowałam to co do południa zrobił TŻ (dokończył moje mycie okien: umył okna w środku - mamy jeszcze stare, z podwójnymi szybami i w sypialni od zewnątrz; umył płytki na balkonie, wyszorował parapety upaprane przez gołębie).
Na święceniu mnóstwo wózków z niemowlętami .... My też powinniśmy z takim przyjechać


[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40055040]
Ja bym dziś jechała z rocznym dzieckiem... Szkoda słów.
Zaraz się zbieram do kościoła, ale mam całe ręce kolorowe z barwników do jajek, które swoją drogą są mega daremne i bardziej zafarbowały mi palce niż jajka :/
[/QUOTE]
ja bym zaczęła wczoraj III trymestr...

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Ja od lat farbuję w łupinach cebuli
ja też a później małym nożykiem rysuję wzorki


Cytat:
Napisane przez wadera4 Pokaż wiadomość
Uwaga bo naprawdę będę
Dziewczyny są tutaj cierpliwe i uważnie słuchające, więc spokojnie możesz

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczyny!

Podczytuje Was juz od dłuższego czasu... Ale jakoś tak odwagi nie miałam, zeby zacząć sie udzielać. Mam tu swój wizazowy inny nick jednak nie chciałabym być z nim kojarzona, wiele osób stad znam w realu i jakos tak w swojej prywatnosci chciałabym utrzymać moje osobiste problemy.

Ale teraz poczułam, ze chyba muszę sie wyglądać. Mysle ze z Wami będzie mi raźniej

Mama Aniolkowa jestem od grudnia 2011- straciłam swoją córeczkę w 19 hbd.
Strasznie przeżyłam te stratę. Nie ma dnia, żebym o tym nie myślała.
Drugi raz miałam poronienie 5-6 hbd w październiku ubiegłego roku.
Zrobiłam mnóstwo badań, łącznie z kariotypem moim i męża i nie poznaliśmy jak dotąd przyczyny tych strat.

Teraz znów jestem w ciąży. Ok 6 tydzien. Dowiedziałam sie w ten czwartek. Najpierw test ciazowy, kolejnego dnia Beta 1780. Tego samego dnia zrobiła mi kolezanka Usg i jest ładny pecherzyk ciazowy w macicy
Biore Acard i Folic.
We wtorek idę do ginekologa u ktorego chce prowadzić ciążę.
Boje sie okrutnie. Boje ze to wszystko moze sie powtórzyć. Próbuje myśleć pozytywnie jednak nie do konca potrafię. Nie potrafię uwierzyć ze tym razem moze sie udać!
Wyjście do toalety jest dla mnie koszmarem

Witajcie
Współczuję strat ale mimo wszystko musisz być dobrej myśli, bo Twoje dziecko teraz na tym skorzysta

---------- Dopisano o 13:31 ---------- Poprzedni post napisano o 13:25 ----------

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40076530]Ja wiem, ale u mnie obrzęki to był pierwszy objaw. Nadciśnienie pojawiło się później. A poza tym obrzęki powinny znikać po przespanej nocy, a u mnie się tak nie dzieje, więc to alarmujący sygnał.
A co do wagi, to od środy mam 1 kg na plusie I nie wiem, czy mogę to zwalić na karb świąt, mam nadzieję, że tak, bo przyznaję, że jem sporo, choć też nie aż tak... Ech sama nie wiem [/QUOTE]
Perse, obrzęki niekoniecznie chyba znikają po przespanej nocy. Ja kilka razy miałam tak spuchnięte nogi w kostkach (po całonocnej podróży), że opuchlizna zeszła dopiero po 2 dniach. Ale może zadzwoń do lekarza - będziesz spokojniejsza
Wika28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 15:49   #2083
maksikola
Wtajemniczenie
 
Avatar maksikola
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 2 009
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość


Zrobiłam zdjęcia szafy, bo któraś z Was chciała.
bardzo ładna sypialnia
Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
Maksi, a podzielisz się jakimś przepisem na puszysty serniczek? Moje są takie ciężkie, zbite, choć też dobrze smakują
po świętach napiszę dokładny przepis, do sera dodaję m.in. mleko i olej.

Dzięki Kochane, starszemu pomału przechodzi.
maksikola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 16:31   #2084
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
ja bym zaczęła wczoraj III trymestr...


My dziś cały dzień w domu,zamówiliśmy właśnie pizze
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 17:24   #2085
measia
Wtajemniczenie
 
Avatar measia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Sonning Common
Wiadomości: 2 189
GG do measia Send a message via Skype™ to measia
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość


My dziś cały dzień w domu,zamówiliśmy właśnie pizze
ja dzis konczylam barszcz bialy i do tego zjadlysmy glowe barankowi chlebowemu

Kubek29 latwo to mi mowic, ale staraj sie myslec pozytywnie i badz upierdliwa dla lekarza, ja z kazda ☠☠☠☠☠☠☠ka dzwonilam i mnie sprawdzali. Wynik tej upierdliwosci wlasnie spi w hustawce i czasem drze sie o kolejna flaszke
ups scenzurowalo mnie

Edytowane przez measia
Czas edycji: 2013-04-01 o 17:28
measia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 17:29   #2086
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość


My dziś cały dzień w domu,zamówiliśmy właśnie pizze
Nawet mi nie mow
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 17:33   #2087
wadera4
Wtajemniczenie
 
Avatar wadera4
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 141
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Wyjście do toalety jest dla mnie koszmarem

Witajcie
Jesteśmy z Tobą
Tym razem na pewno się uda, musi być dobrze!

Ale wiem jak to jest z tą toaletą... Chociaż ja # tylko raz, ale miałam przeczucia i sny zapowiadające najgorsze. Chodziłam do toalety, z przerażeniem patrzyłam na papier, bałam się... W końcu moje sny o tym, że krwawię (w sumie były trzy) sprawdziły się, tylko w nieco inny sposób

Dziewczyny czy to jeszcze długo potrwa? Dziś już jedenasty dzień jak krwawię i nie są to plamienia, jak mówił lekarz. Z tego co zrozumiałam po rozpoczęciu brania tych hormonów krwawienie miało ustępować, ale z kolei ta ergotamina chyba ciągle "wyciska" macicę z resztek (bo lecą małe skrzepy, ale takie typowo miesiączkowe), więc już sama nie wiem
__________________

Są groby uwiecznione tylko wspomnieniem, na których wciąż tli się płomień rozpaczy.
wadera4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 18:40   #2088
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Measia; tak, jak najbardziej zamierzam być upierdliwym pacjentem.
Wybrałam sobie tez super specjalistę. Mam nadzieje, ze mnie zniesie


Straszna szkoda, ze moje posty są z takim wielogodzinnym opóźnieniem zatwierdzane. Napisałam wcześniejszy jakies piec godzin temu i nadal go nie ma...
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 19:06   #2089
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez wadera4 Pokaż wiadomość

Dziewczyny czy to jeszcze długo potrwa? Dziś już jedenasty dzień jak krwawię i nie są to plamienia, jak mówił lekarz. Z tego co zrozumiałam po rozpoczęciu brania tych hormonów krwawienie miało ustępować, ale z kolei ta ergotamina chyba ciągle "wyciska" macicę z resztek (bo lecą małe skrzepy, ale takie typowo miesiączkowe), więc już sama nie wiem
Masz możliwość zadzwonić do gina?
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 19:22   #2090
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

witajcie prawie poświątecznie my też dzisiaj cały dzień w domku, ja zrobiłam sobie dzień wspomnień, siedziałam i układałam i opisywałam wszystkie zdjęcia rodzinne babci.

kiedy w końcu skończy się ta zima nie mogę zacząć remontów
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 21:23   #2091
wadera4
Wtajemniczenie
 
Avatar wadera4
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 141
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Masz możliwość zadzwonić do gina?
Jeśli tak będzie jeszcze przez parę dni to chyba zadzwonię...
A jak na razie naczytałam się w internecie o tej ergotaminie, kilka kobiet napisało, że brało ją ale razem z nospą, żeby otwierała się szyjka macicy, a ja nospy nie biorę już kilka dni więc teraz zaczynam się obawiać co będzie jak ta ergo nie zadziała

Patrząc z perspektywy czasu na to wszystko co mnie spotkało, zastanawiam się czy nie lepiej było zgodzić się na ten zabieg. Teraz boję się, że całe to moje cierpienie i wysiłek pójdzie na marne, a zabieg i tak trzeba będzie zrobić
__________________

Są groby uwiecznione tylko wspomnieniem, na których wciąż tli się płomień rozpaczy.
wadera4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 21:36   #2092
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Byliśmy dzisiaj na cmentarzu.
Jak dobrze, że święta już za nami ...

Wczoraj byliśmy u moich rodziców na śniadaniu, po jedzeniu popłakałam się znowu .... Do kościoła poszłam z zapuchniętymi i zaczerwienionymi oczami i zepsutym makijazem.

Z mężem nie bardzo mogę pogadać (tzn teraz, dla niego to było "tak dawno", w grudniu i styczniu był ogromnym wsparciem, teraz już nawet nie komentuje, jak cos zagadam i jak pytam: słyszałeś, co powiedziałam, to odpowiada że tak, ale co poradzimy na to), dobrze że z mamą mogę. Nie niecierpliwi się jak TŻ i nie uważa jak on, ze już powinnam się z tym pogodzić i nie mieć takich słabszych momentów.

Jak rozmawiałam z mamą, to przypomniało mi się, jak niedawno koleżanka z pracy powiedziała, że bardzo jej imponuję. Że mimo tego co się stało potrafię myśleć i mówić o czymś innym, że się angazuję w pracę, dbam o siebie, zaczełam biegać, stosować dietę. Powiedziała też, że to co się stało pokazało jej, co jest wazne, przestała się przejmować pracą (tzn chorymi akcjami szefa), w końcu wzięła się za swoje zdrowie (od "zawsze" ma problem z okresem, np. nie miała go ostatnio przez ponad rok i nic z tym nie robiła) - porobiła badania hormonów, chodzi po lekarzach itd.
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 21:47   #2093
wadera4
Wtajemniczenie
 
Avatar wadera4
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 141
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Z mężem nie bardzo mogę pogadać (tzn teraz, dla niego to było "tak dawno", w grudniu i styczniu był ogromnym wsparciem, teraz już nawet nie komentuje, jak cos zagadam i jak pytam: słyszałeś, co powiedziałam, to odpowiada że tak, ale co poradzimy na to), dobrze że z mamą mogę. Nie niecierpliwi się jak TŻ i nie uważa jak on, ze już powinnam się z tym pogodzić i nie mieć takich słabszych momentów.
Ja myślę, że Twój mąż też bardzo cierpi, tylko na pewno inaczej niż my, kobiety. Myślę, że chciałby już o tym zapomnieć, ale nie potrafi. I może myśli, że jeśli nie będzie o tym rozmawiał, to zamknie sprawę... Musi być silny dla Ciebie, dlatego przed Tobą nie ujawnia swych słabości, chce być dla Ciebie podporą, ale w środku z pewnością też bardzo cierpi...
Tak myślę...
__________________

Są groby uwiecznione tylko wspomnieniem, na których wciąż tli się płomień rozpaczy.
wadera4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-01, 21:55   #2094
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Byliśmy dzisiaj na cmentarzu.
Jak dobrze, że święta już za nami ...

Wczoraj byliśmy u moich rodziców na śniadaniu, po jedzeniu popłakałam się znowu .... Do kościoła poszłam z zapuchniętymi i zaczerwienionymi oczami i zepsutym makijazem.

Z mężem nie bardzo mogę pogadać (tzn teraz, dla niego to było "tak dawno", w grudniu i styczniu był ogromnym wsparciem, teraz już nawet nie komentuje, jak cos zagadam i jak pytam: słyszałeś, co powiedziałam, to odpowiada że tak, ale co poradzimy na to), dobrze że z mamą mogę. Nie niecierpliwi się jak TŻ i nie uważa jak on, ze już powinnam się z tym pogodzić i nie mieć takich słabszych momentów.

Jak rozmawiałam z mamą, to przypomniało mi się, jak niedawno koleżanka z pracy powiedziała, że bardzo jej imponuję. Że mimo tego co się stało potrafię myśleć i mówić o czymś innym, że się angazuję w pracę, dbam o siebie, zaczełam biegać, stosować dietę. Powiedziała też, że to co się stało pokazało jej, co jest wazne, przestała się przejmować pracą (tzn chorymi akcjami szefa), w końcu wzięła się za swoje zdrowie (od "zawsze" ma problem z okresem, np. nie miała go ostatnio przez ponad rok i nic z tym nie robiła) - porobiła badania hormonów, chodzi po lekarzach itd.

U mnie z mężem było/jest identycznie.
Na początku był dla mnie wielkim wsparciem, ale potem już nie chciał o tym rozmawiać. Mnie to bolało, ale pogodziłam się już z tym i zrozumiałam to. To dla niego bardzo bolesne.. A poza tym faceci chyba trochę inaczej jednak myślą - są bardziej zadaniowi. Jakkolwiek okropnie to nie brzmi: nie zakończyło się powodzeniem, trzeba wstać, otrzepać się, zapomnieć i - być może - działać dalej.
Natomiast z nikim innym niż z nim ja już nie chciałam rozmawiać. Tylko tutaj.

Co do siły - to koleżanka ma rację.
Sprawdza się tutaj chyba ten utarty frazes - co nas nie zabije, to nas wzmocni. Ja sama też przestałam się przejmować niektórymi rzeczami w pracy, umiałam więcej powiedzieć niektórym osobom, więcej załatwić, bo życie i jego wartość przewróciły mi się do góry nogami..

I cieszę się, że tak dobrze sobie radzisz. Przeróżnie ludzie reagują na taką sytuację, dobrze, że nie zamknęłaś się w domu i potrafisz normalnie funkcjonować.

---------- Dopisano o 21:55 ---------- Poprzedni post napisano o 21:50 ----------

Cytat:
Napisane przez wadera4 Pokaż wiadomość
Ja myślę, że Twój mąż też bardzo cierpi, tylko na pewno inaczej niż my, kobiety. Myślę, że chciałby już o tym zapomnieć, ale nie potrafi. I może myśli, że jeśli nie będzie o tym rozmawiał, to zamknie sprawę... Musi być silny dla Ciebie, dlatego przed Tobą nie ujawnia swych słabości, chce być dla Ciebie podporą, ale w środku z pewnością też bardzo cierpi...
Tak myślę...
Dokładnie tak.
Mój mąż nie chciał i nie chce w ogóle chodzić na cmentarz, za bardzo go to boli. Teraz chodzi ze mną, jak go poproszę, bo ja nie zrobię nic przy grobie, ale tak z własnej woli - nie pójdzie.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-02, 01:24   #2095
measia
Wtajemniczenie
 
Avatar measia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Sonning Common
Wiadomości: 2 189
GG do measia Send a message via Skype™ to measia
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Measia; tak, jak najbardziej zamierzam być upierdliwym pacjentem.
Wybrałam sobie tez super specjalistę. Mam nadzieje, ze mnie zniesie
ja sie smialam, ze polozne z wallingford-u i ostry dyzur w oxfordzie wywiesza moje zdjecie na drzwiach wejsciowych z podpisem: "tej pani juz dziekujemy"

ja gasze swiatelko
dobranoc pchly na noc kalaruchy pod poduchy a szczypawki do zabawki

Edytowane przez measia
Czas edycji: 2013-04-02 o 01:25
measia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-02, 09:41   #2096
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Dzień dobry a co tu takie pustki??

Wadera będzie dobrze Kochana!

Hosenka Ciebie również mocno
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-02, 09:55   #2097
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Hej!

Pustki Agatko, bo wizaż szwankował od rana :/ Ja nie umiałam wejść...

Suwaczek
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-02, 11:01   #2098
measia
Wtajemniczenie
 
Avatar measia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Sonning Common
Wiadomości: 2 189
GG do measia Send a message via Skype™ to measia
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

dzien dobry
dobrze i sie spalo do momentu jak Mala nie zakwiczala. poszlam do wc po czym nastapilo pukanie do drzwi i wtedy uswiadomilam sobie ze mial ktos przyjs malowac drzwi pan jak mnie zobczyl to poszedl do sasiadow i dal mi godzine na zebranie wiec sie zbieram
measia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-02, 11:02   #2099
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Perse...tak wiem....a teraz nawet cytowanie nie działa....ja też nie mogłam wejść...;/ wiem że coś tam robili...
a jak mam wpisać sobie nazwę tego suwaczka tak jak TY masz np?
Ostatnio to tłumaczyłyście i nadal nie wiem
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-02, 11:05   #2100
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Chodzi Ci o to, że chcesz napis i jak klikniesz, to wskakuje suwaczek?

To w podpisie sobie wpisujesz co tam chcesz, np. BEJBIK, najeżdżasz na to słowo BEJBIK i je zaznaczasz, później dajesz tę ikonkę internetu (ta ziemia ze spinaczem) i tam wklejasz linka z suwaczkiem i powinno działać
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:49.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.