Dda - Strona 160 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-04-21, 09:41   #4771
moolly
Raczkowanie
 
Avatar moolly
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: somewhere
Wiadomości: 467
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Verunka Pokaż wiadomość
rozumiem Cie, bo też tak miałam, tylko że to jest wpisane w syndrom dda takie obwinianie się. Powinnaś postawić sprawę jasno i nie zmieniać decyzji, takie konsekwentne ramy Tobie też zbudują jakieś poczucie bezpieczeństwa. Wiem, że łatwo się mówi, ale uświadom sobie że masz wyjście- nie musisz tam być. Jak coś będzie nie halo, możesz wyjść i nikt nie bedzie miał Ci tego za złe. Jesteś dorosła i masz prawo decydować w jaki sposób spedzasz swój wolny czas. Wiadomo, ze kazdy chce go spedzic w miłej atmosferze, nie musisz byc męczennikiem. Oni i tak tego nie docenią, nic Twoja obecność tam nie zmieni, wiesz o tym?
Wiem ale jest ciężko. Na szczęście dzis wieczorem wracam do siebie, niedługo moje urodziny i ani mi sie śni spędzać je w domu, ciesze sie że mam chłopaka z którym praktycznie mieszkam i z nim je spędzę i ze znajomymi Na dworzu piękna pogoda a ja się zasmucam ! masakra
__________________
Kocham
staram się
http://s5.suwaczek.com/201202053438.png

Stressed depressed
But well dressed
moolly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-21, 18:06   #4772
jasmina1982
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 5
Unhappy Dot.: Dda

Witam wszystkich ,jestem DDA i kompletnie nie radzę sobie w życiu ,uświadomiłam to sobie dopiero kiedy wyszłam za mąż i zaczęłam się strasznie zmieniać w potwora , którego nienawidzę i nie wiem jak to zmienić,od roku próbuję znależć grupę wsparcia w Poznaniu i oprócz jednego miejsca gdzie nie uśmiecha mi się dojeżdżać wszędzie indziej nie ma naboru na grupy,nie otwierają ich bo jest mało chętnych ,czy ktoś z was miał wszystkie z możliwych rzeczy które cechują DDa ja niestety mam wszystkie i holer.... utrudnia mi to życie proszę wszystkich o pomoc,bardzo jej potrzebuję
jasmina1982 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-21, 18:47   #4773
moolly
Raczkowanie
 
Avatar moolly
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: somewhere
Wiadomości: 467
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez jasmina1982 Pokaż wiadomość
Witam wszystkich ,jestem DDA i kompletnie nie radzę sobie w życiu ,uświadomiłam to sobie dopiero kiedy wyszłam za mąż i zaczęłam się strasznie zmieniać w potwora , którego nienawidzę i nie wiem jak to zmienić,od roku próbuję znależć grupę wsparcia w Poznaniu i oprócz jednego miejsca gdzie nie uśmiecha mi się dojeżdżać wszędzie indziej nie ma naboru na grupy,nie otwierają ich bo jest mało chętnych ,czy ktoś z was miał wszystkie z możliwych rzeczy które cechują DDa ja niestety mam wszystkie i holer.... utrudnia mi to życie proszę wszystkich o pomoc,bardzo jej potrzebuję
A może zwykły psycholog ? ja zaczęłam chodzić i jest troszkę lepiej, przynajmniej uświadamiam sobie pewne rzeczy ( głównie rozmawiam tam o związku moim i moich chorych zachowaniach wobec TŻ ). Pani psycholog dała mi też namiary na ośrodek leczenia uzależnień i pomocy rodzinom i mam tam się udać na konsultacje do terapeuty, może w Poznaniu też takie coś jest, nie odrazu cała grupa tylko terapeuta. Ja jeszcze sama nie jestem gotowa na terapie grupową ( płacze non stop u psychologa ) i to są jedyne moje wyjścia.
__________________
Kocham
staram się
http://s5.suwaczek.com/201202053438.png

Stressed depressed
But well dressed
moolly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-21, 20:33   #4774
Verunka
Zadomowienie
 
Avatar Verunka
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Montenegro
Wiadomości: 1 250
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez jasmina1982 Pokaż wiadomość
Witam wszystkich ,jestem DDA i kompletnie nie radzę sobie w życiu ,uświadomiłam to sobie dopiero kiedy wyszłam za mąż i zaczęłam się strasznie zmieniać w potwora , którego nienawidzę i nie wiem jak to zmienić,od roku próbuję znależć grupę wsparcia w Poznaniu i oprócz jednego miejsca gdzie nie uśmiecha mi się dojeżdżać wszędzie indziej nie ma naboru na grupy,nie otwierają ich bo jest mało chętnych ,czy ktoś z was miał wszystkie z możliwych rzeczy które cechują DDa ja niestety mam wszystkie i holer.... utrudnia mi to życie proszę wszystkich o pomoc,bardzo jej potrzebuję
cześć
zajrzyj tutaj: http://www.dda.pl/index.php?option=c...d=77&Itemid=53
może znajdziesz coś nowego, poza tym nie musisz chodzić na grupę, możesz iść na terapię indywidualną. Jeśli jesteś świadoma, że masz problem i chcesz go zmieniać to brawo do boju szukaj specjalisty i się zapisuj, warto walczyć o swój spokój i szczęscie.
__________________
"A ja bez ciebie jak wiadro bez wody, jak śliwka bez pestki,
bez poręczy schody"




Verunka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-22, 19:13   #4775
jasmina1982
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 5
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez moolly Pokaż wiadomość
A może zwykły psycholog ? ja zaczęłam chodzić i jest troszkę lepiej, przynajmniej uświadamiam sobie pewne rzeczy ( głównie rozmawiam tam o związku moim i moich chorych zachowaniach wobec TŻ ). Pani psycholog dała mi też namiary na ośrodek leczenia uzależnień i pomocy rodzinom i mam tam się udać na konsultacje do terapeuty, może w Poznaniu też takie coś jest, nie odrazu cała grupa tylko terapeuta. Ja jeszcze sama nie jestem gotowa na terapie grupową ( płacze non stop u psychologa ) i to są jedyne moje wyjścia.
Do psychologa chodziłam i to nie do jednego ,wszyscy mówią po trzecim spotkaniu że nie pomogą mi i że muszę pójść do psychiatry po leki antydepresyjne,jestem juz zapisana z funduszu ale jak wytrwać jeszcze 3 tygodnie .dziś kolejny raz zachowałam się jak obłąkana ,znów wpadłam do pracy męża i zaczęłam go oskarżać o to czego nie robi ,ale jak tam wchodzę to już mi się na język ciśnie i nie mogę się zamknąć tylko wszystko wygaduję ,jeszcze trochę i mnie zostawi wiem o tym ale nie mogę nic z tym zrobić a bez niego nie chcę żyć ,niszczę jego i nasze małżeństwo za grosz nie mam do niego zaufania choć powodów do tego nie mam ,to jest w mojej głowie i samo mi jakoś tak wchodzi ,nie wiem co mam robić.
jasmina1982 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-22, 22:33   #4776
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez jasmina1982 Pokaż wiadomość
Do psychologa chodziłam i to nie do jednego ,wszyscy mówią po trzecim spotkaniu że nie pomogą mi i że muszę pójść do psychiatry po leki antydepresyjne,jestem juz zapisana z funduszu ale jak wytrwać jeszcze 3 tygodnie .dziś kolejny raz zachowałam się jak obłąkana ,znów wpadłam do pracy męża i zaczęłam go oskarżać o to czego nie robi ,ale jak tam wchodzę to już mi się na język ciśnie i nie mogę się zamknąć tylko wszystko wygaduję ,jeszcze trochę i mnie zostawi wiem o tym ale nie mogę nic z tym zrobić a bez niego nie chcę żyć ,niszczę jego i nasze małżeństwo za grosz nie mam do niego zaufania choć powodów do tego nie mam ,to jest w mojej głowie i samo mi jakoś tak wchodzi ,nie wiem co mam robić.
Eh Faktycznie, Twój mąż prędzej czy później może mieć dosyć nie umiesz opanować tych złości? Przed ślubem też taka byłaś? Musisz jakoś wytrwać te 3 tygodnie.
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-23, 10:15   #4777
jasmina1982
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 5
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez goplankowa Pokaż wiadomość
Eh Faktycznie, Twój mąż prędzej czy później może mieć dosyć nie umiesz opanować tych złości? Przed ślubem też taka byłaś? Musisz jakoś wytrwać te 3 tygodnie.
Przed ślubem było super niczym się nie przejmowałam nie mieszkaliśmy razem , a teraz od kiedy razem mieszkamy ciągle go prześladuję ,sprawdzam telefon i komputer i wypytuje gdzie był i z kim a poco przyjechał kolega a po co zabiera komputer do pracy ,panicznie boję się zdrady i opuszczenia więc próbuję w ten sposób po kazac że trzymam rękę na pulsie,ale jest coraz gorzej bo przez to on jest bardziej czujny i nawet gdyby chciał mnie zdradzić to się o tym nie dowiem.Kiedyś mi powiedział że woli przez tydzień ze mną nie rozmawiać niż znów się kłócić o to samo.
Z drugiej strony on tez nie jest bez winy bo nie okazuje mi miłości ani zainteresowania, od kilku lat nie wychodzimy do kina ani na obiad ani nigdzie ,nigdy nie byliśmy na prawdziwej randce,nawet kiedy się ładnie pomaluję i ubiorę to wszyscy mówią mi komplementy oprócz osoby na której mi najbardziej zależy,może dla tego taka jestem ?
jasmina1982 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-23, 10:22   #4778
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez jasmina1982 Pokaż wiadomość
Przed ślubem było super niczym się nie przejmowałam nie mieszkaliśmy razem , a teraz od kiedy razem mieszkamy ciągle go prześladuję ,sprawdzam telefon i komputer i wypytuje gdzie był i z kim a poco przyjechał kolega a po co zabiera komputer do pracy ,panicznie boję się zdrady i opuszczenia więc próbuję w ten sposób po kazac że trzymam rękę na pulsie,ale jest coraz gorzej bo przez to on jest bardziej czujny i nawet gdyby chciał mnie zdradzić to się o tym nie dowiem.Kiedyś mi powiedział że woli przez tydzień ze mną nie rozmawiać niż znów się kłócić o to samo.
Z drugiej strony on tez nie jest bez winy bo nie okazuje mi miłości ani zainteresowania, od kilku lat nie wychodzimy do kina ani na obiad ani nigdzie ,nigdy nie byliśmy na prawdziwej randce,nawet kiedy się ładnie pomaluję i ubiorę to wszyscy mówią mi komplementy oprócz osoby na której mi najbardziej zależy,może dla tego taka jestem ?
A jak długo jesteście małżeństwem? Porozmawiaj z nim. Skoro jesteście małżeństwem to wiadomo, że potrzebujesz miłości i skoro się kochacie to powinniście obydwoje to okazywać.
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-23, 11:03   #4779
sabixabi
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 1
Dot.: Dda

Witam, piszę pracę dyplomową o funkcjonowaniu DDA w związkach. Zapraszam wszystkich chętnych do wzięcia udziału w badaniu. Link do ankiety: http://www.ebadania.pl/bd8be42258c29028

Z góry dziękuję za Waszą pomoc, każda wypełniona ankieta jest na wagę złota
sabixabi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-24, 05:32   #4780
jasmina1982
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 5
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez goplankowa Pokaż wiadomość
A jak długo jesteście małżeństwem? Porozmawiaj z nim. Skoro jesteście małżeństwem to wiadomo, że potrzebujesz miłości i skoro się kochacie to powinniście obydwoje to okazywać.
Jesteśmy po ślubie 7 lat a w związku 15 , próbowałam mu o tym mówić ale raz że takie rozmowy go denerwują a dwa nie umie mówić komplementów przytulać się i wciąż brakuje kasy od 2 lat mamy kiepską sytuację finansową od pół roku dodatkowy problem z dzieckiem i w naszych rodzinach ogólnie źle ,bo nie ma pracy ,pieniędzy na rachunki .Mąż tez się zbuntował na "Polskę" wiadomo czemu ? Mówi że tu pracy nie będzie szukał tylko za granicą ,nie umiem go wspierać bo nie popieram tego wyjazdu za granicę,uważam że małżeństwo na odległość jest przekreślone i nie ma siły żebym uwierzyła w wierność do końca życia,prędzej się wykończę nerwowo przez myślenie o tym co może się wydarzyć. A zresztą jak mówiłam żeby jechał i spróbował poszukać tam jakiejś pracy to ciągle ma jakieś wymówki ,że nie zna języka ,że nie ma ogłoszeń, więc tak naprawdę nie umiem już z nim rozmawiać,od kilku dni siedzę cicho i uświadomiłam sobie że jak go nie pytam o nic ,jak minął dzień i jak w pracy to tematów na rozmowę już nie mamy.Ryczeć mi się chce jak o tym piszę bo na siłę próbuje ratować coś co pewnie już jest skończone,kiedyś rozmawialiśmy godzinami a teraz tylko problemy od których uciekamy,kiedy są jakieś do omówienia to mój mąż nie chce o tym rozmawiać.Na terapie też nie chce pójść nawet dla mnie tego nie zrobi.Jak piszę do niego list zamiast przeprowadzać rozmowę "bo się znów pokłócimy" to nawet mi nie odpisuje ani nie odpowiada,sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana niż da się to opisać.
jasmina1982 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-24, 13:05   #4781
killka
Rozeznanie
 
Avatar killka
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
Dot.: Dda

Witam.

Ja również jestem DDA. Nie mogę napisać, że mój ojciec pije odkąd pamiętam. To znaczy z opowieści mamy wiem tylko, że ojciec zawsze lubił wypić. Jak byłam malutka podobno po alkoholu wszczynał straszne awantury, wyrzucał z domu mamę razem z nami. Dzieciństwo wspominam bardzo dobrze i często wracam do niego z uśmiechem na twarzy W miarę upływu lat, kiedy byłam coraz starsza, widziałam, że ojciec pije coraz więcej i więcej. Bardzo źle było już kiedy chodziłam do gimnazjum. Wiele razy płakałam i modliłam się, żeby ojciec się opamiętał. Przeżywałam wszystko w samotności. Byłam taką domową "maskotką". Kiedy było źle, pocieszałam mamę. Kiedy byłam nastolatką poznałam chłopaka, który również jak się okazało z upływem lat, ma problem z alkoholem. Mimo wszystko byłam z nim. Byliśmy ponad 7 lat. Za 4 miesiące miał być nasz ślub. Odeszłam od niego z powodu jego problemu i kłamstw jakie się z tym wiązały. Ja też nie byłam święta. Miewałam straszne wahania nastroju, byłam podejrzliwa, kiedy było za dobrze sama wszczynałam awantury, poza tym byłam strasznie zaborcza. Potrafiłam wykonać do niego 50 połączeń jesli nie odbierał, wysłać setki smsów. To wszystko nas niszczyło. Dobraliśmy się pod tym względem nieźle - on i ja mamy problemy wynikające z przeszłości tylko, że on zupełnie inne. Odeszłam bo wiem, że nie możemy być razem dopóki on i ja nie rozprawimy się z przeszłością, nie przejdziemy terapii - on terapii uzależnień, ja współuzależnienia.
Ja byłam u psychologa ze dwa razy. Po pierwszym spotkaniu zmieniłam na innego bo wkurzały mnie te spokojne pytania, których często nie rozumiałam. Oczekiwałam pomocy od razu, jakiejś złotej rady. Drugi psycholog był moim zdaniem mało kompetentny, nie znał dobrze zagadnienia alkohlizmu i współuzależnienia. Przerwałam te spotkania. Jednak przez ten cały czas wiedziałam, że terapia mnie nie ominie. Ale teraz będę szukała pomocy specjalistycznej, konkretnej terapii dla dda.
Rozstanie z narzeczonym tak naprawdę dopiero mi uświadomiło, że problem sam się nie rozwiąże.
Wracając do mojego ojca. Nie miałam z nim od zawsze dobrego kontaktu. Nie potrafię z nim rozmawiać, nie potrafię spojrzeć mu w oczy po tym wszystkim co przeżyłam ja i moja mama. Zawsze brakowało mi ojca mimo, że fizycznie był w domu. Co z tego? skoro leżał pijany na kanapie. Ile razy bałam się zaprosić koleżanki do domu bez zapowiedzi?Ile razy płakałam w poduszkę? Nie da się tego zliczyć. Resztki szacunku do niego straciłam gdy stracił prawko po pijaku. Płakał jak dziecko. Co z tego? Skoro za chwilę pocieszał się pijąc wódkę. Nigdy nie zapomnę mu tego jak kiedyś w środku nocy zrobił awanturę mojej mamie bo nie chciała z nim spać w pokoju bo był pijany. Myślałam, że jej coś zrobi. Zawsze byłam nieśmiała, bałam się wtrącać, wyrazić swoje zdanie ale w tamtym momencie ze strachu przed tym, że zrobi krzywdę mamie powiedziałam, że jesli nie zamknie ryja i nie pójdzie zaraz spać to wezwę policję. Doznał szoku, zresztą ja też, że się na to zdobyłam. To był pierwszy i ostatni raz kiedy potrafiłam się postawić. Nawet jak ojciec stracił prawo jazdy i moja mama z siostrą prosiły mnie, żebyśmy w trójkę usiadły z nim i zaproponowały mu leczenie odwykowe, nie potrafiłam, nie chciałam. Nie czuję żadnej więzi z nim ale wiem, że w głębi duszy go kocham. Od zawsze miałam problem z nawiązywaniem kontaktu z mężczyznami. Nie wiem dlaczego tak jest ale czuję się skrępowana i unikam kontaktu wzrokowego. Moje poczucie wartości jest zerowe. Najbardziej odczułam to będąc w związku. Dawałam soba pomiatać, poniżać. Sama do siebie często nie miałam szacunku. Moje zachowania czesto były desperackie i histeryczne. Chcę to zmienić. Chce poczuć się wartościową kobietą. Cały czas odkładałam terapię na później bo ciągle było mi mało, ciągle myślałam, że jeszcze dam radę sobie sama, że nie jest jeszcze tak źle. Teraz wiem, że nie dosięgnęłam tego swojego dna. Myslę, że to jest ten moment. Nie ukrywam też, że liczę na to, że kiedyś jeszcze się zejdziemy z moim teraz ex narzeczonym. Oboje się kochamy i to wiem na pewno. Jednak jestem świadoma tego, że musimy się od siebie odciąć i zacząć ogarniać swoje życie w pojedynkę. Ja musze przede wszystkim zacząc myslec o sobie bo ostatni rok żyłam tylko problemami mojego ex narzeczonego.

Mam nadzieję, że tutaj znajdę wsparcie bo czeka mnie ciężki okres w życiu i ciężka praca nad sobą
killka jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2013-04-24, 20:51   #4782
Icannotfly
Zakorzenienie
 
Avatar Icannotfly
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Południe Polski
Wiadomości: 6 166
GG do Icannotfly
Dot.: Dda

Trudny okres ostatnio przechodzę. Mama prawdopodobnie zostanie bez pracy. Do wakacji ma pewne, a później może być ciężko... Nie wyobrażam sobie być na utrzymaniu ojca. Przecież on zawsze nam żałował, na wszystko. Najważniejsze było dla niego, żeby miał kasę na alkohol. Żyliśmy tylko z marnej wypłaty mamy. Nie dość, że jest alkoholikiem, to jeszcze hazardzistą i strasznym skąpcem.
Nie wiem jak to będzie... Źle mi, bardzo.
__________________
Lubię ten stan
Rozkoszne sam na sam
Cisza i ja
Cisza, ja i czas...



Icannotfly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-25, 08:49   #4783
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez jasmina1982 Pokaż wiadomość
Jesteśmy po ślubie 7 lat a w związku 15 , próbowałam mu o tym mówić ale raz że takie rozmowy go denerwują a dwa nie umie mówić komplementów przytulać się i wciąż brakuje kasy od 2 lat mamy kiepską sytuację finansową od pół roku dodatkowy problem z dzieckiem i w naszych rodzinach ogólnie źle ,bo nie ma pracy ,pieniędzy na rachunki .Mąż tez się zbuntował na "Polskę" wiadomo czemu ? Mówi że tu pracy nie będzie szukał tylko za granicą ,nie umiem go wspierać bo nie popieram tego wyjazdu za granicę,uważam że małżeństwo na odległość jest przekreślone i nie ma siły żebym uwierzyła w wierność do końca życia,prędzej się wykończę nerwowo przez myślenie o tym co może się wydarzyć. A zresztą jak mówiłam żeby jechał i spróbował poszukać tam jakiejś pracy to ciągle ma jakieś wymówki ,że nie zna języka ,że nie ma ogłoszeń, więc tak naprawdę nie umiem już z nim rozmawiać,od kilku dni siedzę cicho i uświadomiłam sobie że jak go nie pytam o nic ,jak minął dzień i jak w pracy to tematów na rozmowę już nie mamy.Ryczeć mi się chce jak o tym piszę bo na siłę próbuje ratować coś co pewnie już jest skończone,kiedyś rozmawialiśmy godzinami a teraz tylko problemy od których uciekamy,kiedy są jakieś do omówienia to mój mąż nie chce o tym rozmawiać.Na terapie też nie chce pójść nawet dla mnie tego nie zrobi.Jak piszę do niego list zamiast przeprowadzać rozmowę "bo się znów pokłócimy" to nawet mi nie odpisuje ani nie odpowiada,sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana niż da się to opisać.
Kurde, to rzeczywiście nieciekawie, nie wiem co doradzić Widać, że chcesz coś naprawić, a Twój mąż jest obojętny na wasz związek. Chyba musisz z nim porozmawiać i postawić sprawę jasno.

---------- Dopisano o 09:48 ---------- Poprzedni post napisano o 09:42 ----------

Killka, widać czego chcesz i że chcesz się zmienić. Teraz zamień to w czyny
Ja ojcu się wiele wiele razy postawiałam i żałuję bo przez to jeszcze bardziej mnie 'znienawidził'. Ale nigdy nie umiałam się powstrzymać, żeby unieść na niego rękę, czy wyzwać.. Też nie mam z nim żadnej więzi emocjonalnej. Nie patrzę na niego nawet. Jest dla mnie obcy. Nie pamiętam kiedy z nim rozmawiałam tak po prostu.

---------- Dopisano o 09:49 ---------- Poprzedni post napisano o 09:48 ----------

Cytat:
Napisane przez Icannotfly Pokaż wiadomość
Trudny okres ostatnio przechodzę. Mama prawdopodobnie zostanie bez pracy. Do wakacji ma pewne, a później może być ciężko... Nie wyobrażam sobie być na utrzymaniu ojca. Przecież on zawsze nam żałował, na wszystko. Najważniejsze było dla niego, żeby miał kasę na alkohol. Żyliśmy tylko z marnej wypłaty mamy. Nie dość, że jest alkoholikiem, to jeszcze hazardzistą i strasznym skąpcem.
Nie wiem jak to będzie... Źle mi, bardzo.
Eh ( u mnie też ciężko. Mama 20 lat pracuje w zakładzie, a teraz będzie mieć tydzień urlopu bo nie ma pracy i będą zwalniać i strasznie się boi. Jeszcze dali ją na dział gdzie nie daje rady. A ojciec nie zarabia..
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-25, 11:22   #4784
martu_la
Rozeznanie
 
Avatar martu_la
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 947
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez jasmina1982 Pokaż wiadomość
Jesteśmy po ślubie 7 lat a w związku 15 , próbowałam mu o tym mówić ale raz że takie rozmowy go denerwują a dwa nie umie mówić komplementów przytulać się i wciąż brakuje kasy od 2 lat mamy kiepską sytuację finansową od pół roku dodatkowy problem z dzieckiem i w naszych rodzinach ogólnie źle ,bo nie ma pracy ,pieniędzy na rachunki .Mąż tez się zbuntował na "Polskę" wiadomo czemu ? Mówi że tu pracy nie będzie szukał tylko za granicą ,nie umiem go wspierać bo nie popieram tego wyjazdu za granicę,uważam że małżeństwo na odległość jest przekreślone i nie ma siły żebym uwierzyła w wierność do końca życia,prędzej się wykończę nerwowo przez myślenie o tym co może się wydarzyć. A zresztą jak mówiłam żeby jechał i spróbował poszukać tam jakiejś pracy to ciągle ma jakieś wymówki ,że nie zna języka ,że nie ma ogłoszeń, więc tak naprawdę nie umiem już z nim rozmawiać,od kilku dni siedzę cicho i uświadomiłam sobie że jak go nie pytam o nic ,jak minął dzień i jak w pracy to tematów na rozmowę już nie mamy.Ryczeć mi się chce jak o tym piszę bo na siłę próbuje ratować coś co pewnie już jest skończone,kiedyś rozmawialiśmy godzinami a teraz tylko problemy od których uciekamy,kiedy są jakieś do omówienia to mój mąż nie chce o tym rozmawiać.Na terapie też nie chce pójść nawet dla mnie tego nie zrobi.Jak piszę do niego list zamiast przeprowadzać rozmowę "bo się znów pokłócimy" to nawet mi nie odpisuje ani nie odpowiada,sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana niż da się to opisać.
Hej Jasmina.
Też jestem z Poznania, też borykam się z tym samym problemem czyli DDA.
Od 3 miesięcy chodzę na terapię indywidualną, na razie trudno stwierdzić czy jest lepiej, ale na pewno zaczęłam sobie więcej rzeczy uświadamiać, a dzięki temu mogę zmieniać to co jest destrukcyjne.

Jakbyś chciała pogadać, odezwij się na priv.
martu_la jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-25, 12:20   #4785
killka
Rozeznanie
 
Avatar killka
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
Dot.: Dda

Ja też nie pamiętam kiedy ostatnio rozmawiałam z ojcem tak swobodnie. Chyba nigdy Od dłuższego czasu zastanawiam się dlaczego nie mogę spojrzeć mu w oczy. Nie wiem czy to jest związane ze strachem czy z żalem do niego. a może jedno i drugie?

Najgorszy mój problem w obecnej chwili to drastycznie niskie poczucie wartości. Skończyłam studia, nie moge od ponad roku znaleźć pracy, nie mam znajomych i teraz jeszcze to rozstanie. Czuje się jak nieudacznik życiowy.
killka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-25, 12:43   #4786
martu_la
Rozeznanie
 
Avatar martu_la
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 947
Dot.: Dda

Najsmutniejsze są te demony w naszych głowach... które mówią, nie uda się, więc po co się męczyć itp.
Poczucie własnej wartości jest u nas na poziomie zerowym i nie potrafimy tego zmienić... choć ja bym bardzo chciała i mam nadzieję, że mi się to w końcu uda.
martu_la jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-25, 12:49   #4787
killka
Rozeznanie
 
Avatar killka
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez martu_la Pokaż wiadomość
Najsmutniejsze są te demony w naszych głowach... które mówią, nie uda się, więc po co się męczyć itp.
Poczucie własnej wartości jest u nas na poziomie zerowym i nie potrafimy tego zmienić... choć ja bym bardzo chciała i mam nadzieję, że mi się to w końcu uda.
A chodzisz na jakąś terapię?Myślę, że nie da się odbudować poczucia wartości bez terapii.
killka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-25, 20:37   #4788
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez killka Pokaż wiadomość
A chodzisz na jakąś terapię?Myślę, że nie da się odbudować poczucia wartości bez terapii.
Mi się wydaję, że da się. Walczę z tym, ale bardzo ciężko
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-25, 20:45   #4789
killka
Rozeznanie
 
Avatar killka
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez goplankowa Pokaż wiadomość
Mi się wydaję, że da się. Walczę z tym, ale bardzo ciężko
Może to zależy od siły charakteru. Ja wiem, że sama nie dam rady. Za słaba psychicznie na to jestem
killka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-25, 20:48   #4790
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez killka Pokaż wiadomość
Może to zależy od siły charakteru. Ja wiem, że sama nie dam rady. Za słaba psychicznie na to jestem
No i właśnie o to chodzi w DDA też. Ten okropny PESYMIZM. A nie masz przyjaciół, rodziny, która Cię wspiera?
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-25, 20:55   #4791
killka
Rozeznanie
 
Avatar killka
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez goplankowa Pokaż wiadomość
No i właśnie o to chodzi w DDA też. Ten okropny PESYMIZM. A nie masz przyjaciół, rodziny, która Cię wspiera?
Rodzinę mam i jedną dobrą koleżankę. To wszystko. Nie mam znajomych. Zawsze wszystkie znajomości się sypały, nie potrafiłam ich jakoś utrzymać. Wiele razy się przejechałam na "przyjaciołach" dlatego od tamtej pory nigdy nie powiem o kimś przyjaciel. W życiu jestem strasznie pesymistyczna.
killka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-25, 20:58   #4792
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez killka Pokaż wiadomość
Rodzinę mam i jedną dobrą koleżankę. To wszystko. Nie mam znajomych. Zawsze wszystkie znajomości się sypały, nie potrafiłam ich jakoś utrzymać. Wiele razy się przejechałam na "przyjaciołach" dlatego od tamtej pory nigdy nie powiem o kimś przyjaciel. W życiu jestem strasznie pesymistyczna.
Tak jak i ja jestem straszna pesymistką niestety. I też mam garstkę znajomych z którymi mogę porozmawiać.
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-25, 21:03   #4793
killka
Rozeznanie
 
Avatar killka
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
Dot.: Dda

Mam nadzieję, że jak zacznę terapię to trochę ten pesymizm zniknie bo on naprawdę utrudnia życie. Postanowiłam sobie, że jutro dowiem się czy w mojej miejscowości są jakieś terapie dla współuzaleznionych. Nie moge dłużej z tym zwlekać
killka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-25, 21:05   #4794
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez killka Pokaż wiadomość
Mam nadzieję, że jak zacznę terapię to trochę ten pesymizm zniknie bo on naprawdę utrudnia życie. Postanowiłam sobie, że jutro dowiem się czy w mojej miejscowości są jakieś terapie dla współuzaleznionych. Nie moge dłużej z tym zwlekać
I dobrze ja się nie umiem zdecydować, choć nawet dostałam wizytówkę od psycholog.. Ja wgl chciałabym żeby tż poczytał coś o życiu z kimś kto ma dda.. Ciekawe czy jest coś takiego..
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-25, 21:36   #4795
nieuDDAcznik
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 16
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez killka Pokaż wiadomość
Mam nadzieję, że jak zacznę terapię to trochę ten pesymizm zniknie bo on naprawdę utrudnia życie. Postanowiłam sobie, że jutro dowiem się czy w mojej miejscowości są jakieś terapie dla współuzaleznionych. Nie moge dłużej z tym zwlekać
Kiedy zaczynasz?
nieuDDAcznik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-25, 22:02   #4796
killka
Rozeznanie
 
Avatar killka
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez goplankowa Pokaż wiadomość
I dobrze ja się nie umiem zdecydować, choć nawet dostałam wizytówkę od psycholog.. Ja wgl chciałabym żeby tż poczytał coś o życiu z kimś kto ma dda.. Ciekawe czy jest coś takiego..
Jest dużo książek na temat współuzależnienia. Wystarczy, że by przeczytał jakie są schematy dda, z czym mamy problem i jak je zwalczać a on mógłby Cię w tym po prostu wspierać Ja ze swojej strony polecam książkę "Koniec współuzależnienia" Melody Beattie.
Cytat:
Napisane przez nieuDDAcznik Pokaż wiadomość
Kiedy zaczynasz?
kiedy zaczynam terapię? Nie wiem... dopiero jutro mam zamiar się dowiedzieć czy takowa jest w mojej miejscowości bo zwykły psycholog mi nie wystarcza.
killka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-26, 06:54   #4797
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez killka Pokaż wiadomość
Jest dużo książek na temat współuzależnienia. Wystarczy, że by przeczytał jakie są schematy dda, z czym mamy problem i jak je zwalczać a on mógłby Cię w tym po prostu wspierać Ja ze swojej strony polecam książkę "Koniec współuzależnienia" Melody Beattie.
Dziękuję ciekawe czy wgl będzie chciał poczytać..
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2013-04-27, 06:35   #4798
jasmina1982
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 5
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez martu_la Pokaż wiadomość
Hej Jasmina.
Też jestem z Poznania, też borykam się z tym samym problemem czyli DDA.
Od 3 miesięcy chodzę na terapię indywidualną, na razie trudno stwierdzić czy jest lepiej, ale na pewno zaczęłam sobie więcej rzeczy uświadamiać, a dzięki temu mogę zmieniać to co jest destrukcyjne.

Jakbyś chciała pogadać, odezwij się na priv.
bardzo chętnie pogadam nawet się spotkam jestem już na samym dnie ze strony emocjonalnej.
jasmina1982 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-27, 07:50   #4799
Verunka
Zadomowienie
 
Avatar Verunka
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Montenegro
Wiadomości: 1 250
Dot.: Dda

hhmm ja mam troche inaczej, osiągam w życiu sukcesy, nawet spore, duzo pracuje, jestem mega konsekwentna, zorganizowana, odpowiedzialna - za bardzo!! Mam problem z tym, ze moje poczucie bezpieczenstwa opieram na przesadnej organizacji wszystkiego. Wszystko i wszystkich w moim bliskim otoczeniu chce kontrolowac, w stosunku do TZta zachowuje sie czasem jak matka. -weź kanapki, nie zapomnij dokumentów, nastaw pranie, roziweś pranie - a on to wszystko przeciez wie!!!! Mam poczucie własnej wartosci, wiem ze jestem mądra, inteligentna, zabawna, ze ludzie mnie lubią, że jestem ładna. Pracowałam na tym kilka lat, ale się udało i faktycznie z szarej myszki z czasów gimnazjum/liceum nie pozostało nic. Natomiast byłam w szoku jak w ogóle odkryłam temat dda i stiwerdziłam, ze wiele syndromów jest w moim zachowaniu. Wczesniej wydawało mi sie, ze ja po prostu miałam taki cięzki charkter. U mnie pił ojciec, zmarł 2 lata temu i wtedy nasiliły się pewne zachowania. Najgorszym momentem było dla mnie zamieszkanie z chłopakiem, bo przestałam wszystko kontorolowac, bo moje super poukładane życie przestało obejmowac schemat jednej osoby. Od tych 2 lat najwiekszy zal jednak za przeszłosc mam do matki, do jej nieudolnosci, braku siły, do bezwolnego zycia przez 20 lat pod dachem z człowiekiem który wszystkm zrujnował psychikę. Jestem zdecydowana na terapie, tylko strasznie sie boje zadzwonic.
__________________
"A ja bez ciebie jak wiadro bez wody, jak śliwka bez pestki,
bez poręczy schody"




Verunka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-04-27, 09:44   #4800
killka
Rozeznanie
 
Avatar killka
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
Dot.: Dda

A ja wczoraj nie dowiedziałam się co z tą terapią Najpierw znalazłam coś ważniejszego do zrobienia a potem zapomniałam. Jestem zła na siebie Wiem, że nie mogę tego odkładać, życie się sypie a ja nie potrafię się zmobilizować, żeby się wziąć za siebie. Zadaje sobie ciągle pytanie czy jestem na to wszystko gotowa. Jakby nie patrzeć na wyciąganie brudów z całego mojego dotychczasowego życia. Zastanawiam się też czy nawet jeśli pójdę na terapię to przyniesie skutek jeśli ja chyba nie do końca chcę sobie jeszcze pomóc.
killka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:08.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.