Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII - Strona 153 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-05-07, 09:02   #4561
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Dzień dobry Dziewczyny. Czy mogę do Was dołączyć?
Pod koniec marca straciłam pierwszą ciążę, bardzo wcześnie, bo w 7 tc... wiem, że to bardzo wcześnie...
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 09:10   #4562
Wika28
Zakorzenienie
 
Avatar Wika28
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
tak, ta sama tylko już trochę większa i ciut gubsza
to znaczy że ładnie przybiera i rośnie

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
wika- mam nadzieję, że siostrze uda się w miarę szybko "pogodzić"(jakie niepasujące słowo) ze stratą....i że w kolejną ciążę zajdzie szybciej i donosi szczęśliwie
a na tym avatarze to Ty? tak sobie Ciebie wyobrażam
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40678753]Hej.
Wika - nie wiem, czy mogę to napisać, ale ja mocno trzymam kciuki, żebyś i Ty wkrótce poczuła coś podobnego
A na avatarku chyba wcześniej miałaś swoje zdjęcie, odnośnie tego, co Fiol napisała, mylę się?[/QUOTE]
w awatarku i wcześniej było i teraz jest moje zdjęcie teraz zmieniłam na trochę mniej widoczne, bo jakoś więcej osób mnie odwiedza, gdy pozieleniałam
Perse, ja mimo wszystko, tez mam taką nadzieję, że coś takiego poczuję i podbudowuję się przykładem Babci, która miała 41 lat, gdy Mamę urodziła, sąsiadki, która urodziła syna w wieku 49 lat itd itp. No nie chciałabym tyle czekać, rzecz jasna, ale mimo wszystko nie tracę nadziei Ale jeśli nie - to rozpaczać chyba nie będę a o adopcji ciągle myślimy

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość

Agatko czytałam o Twoich rozmyślaniach dot. starań.. i z własnego doświadczenia, teraz z perspektywy mijającego roku od drugiej straty uważam że powinnam się zdecydować wcześniej.. nawet od razu w pierwszym cyklu po #.. Teraz pomimo tak oczekiwanego maja i planowania wszystkiego, gdy przychodzi do podjęcia konkretnych działań jestem po prostu przerażona i na samą myśl o ciąży strach mnie paraliżuje.. Więc jeśli mogę coś od sobie poradzić to nie odkładaj starań.

To wszystko jest takie dziwne w naszym życiu.. Wśród naszych znajomych są już pary z dzieciaczkami w różnym wieku i jak się im przyglądałam w weekend to czułam, tam głęboko w środku taką pustkę.. taką potrzebę żeby też móc się tulić, bawić, karmić.. Czuję coraz silniejszy instynkt macierzyński, który przez ostatnie miesiące skutecznie usypiałam i niestety czuję że tak bardzo się boję kolejnej ciąży.. choć tak bardzo jej pragnę.. tak bardzo pragnę dziecka..
Anitko, strach zawsze będzie ale nie można się na nim koncentrować. Wiem - fajnie się pisze ale doskonale wiem co przeżywasz, bo mam tak samo. Ale jednak nadzieja jest silniejsza. Wczoraj rozmawiałam z koleżanką, która nieoczekiwanie w ciążę zaszła po 2 stratach i od samego początku była nastawiona, że i tak nic z tego nie będzie, bo dlaczego miałoby się teraz udać. I w szoku była po wczorajszych prenatalnych, bo dziecko super się rozwija, bo zaczęła II trymestr i nie może w to uwierzyć. Nie trać nadziei i idź za instynktem. Jesteś młoda, doświadczona, będziesz dobrą Mamą i będziesz nią na pewno
Wika28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 09:11   #4563
DarkTemptation
Raczkowanie
 
Avatar DarkTemptation
 
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Kalisz
Wiadomości: 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Dzień dobry Dziewczyny. Czy mogę do Was dołączyć?
Pod koniec marca straciłam pierwszą ciążę, bardzo wcześnie, bo w 7 tc... wiem, że to bardzo wcześnie...
Hej
To że ciąża była wczesna, nie umniejsza Twojej tragedii.. Trzymaj się!
__________________
Wymianka SIERPIEŃ
Fragrantica
Studentka pedagogiki wczesnoszkolnej z przedszkolną z językiem angielskim!
DarkTemptation jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 09:12   #4564
Wika28
Zakorzenienie
 
Avatar Wika28
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Dzień dobry Dziewczyny. Czy mogę do Was dołączyć?
Pod koniec marca straciłam pierwszą ciążę, bardzo wcześnie, bo w 7 tc... wiem, że to bardzo wcześnie...
Witaj, przykro mi bardzo ja w podobnym czasie straciłam synka, ale to nie zmienia faktu, że boli
Wika28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 09:15   #4565
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Dzień dobry Dziewczyny. Czy mogę do Was dołączyć?
Pod koniec marca straciłam pierwszą ciążę, bardzo wcześnie, bo w 7 tc... wiem, że to bardzo wcześnie...
Witaj....oj dużo Nas o wiele za dużo
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 09:21   #4566
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez DarkTemptation Pokaż wiadomość
Hej
To że ciąża była wczesna, nie umniejsza Twojej tragedii.. Trzymaj się!
Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
Witaj, przykro mi bardzo ja w podobnym czasie straciłam synka, ale to nie zmienia faktu, że boli
Dzięki Dziewczyny,

To fakt, boli tak czy owak. Ja mam wrażenie, że pozbierałam się w miarę szybko... Wiadomo, dalej mi przykro, ale staram się tego nie przeżywać zbyt wnikliwie.
Staramy się dalej. Musieliśmy odczekać tylko jeden cykl, bo nie miałam zabiegu..

---------- Dopisano o 09:21 ---------- Poprzedni post napisano o 09:17 ----------

Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
Witaj....oj dużo Nas o wiele za dużo
Tak, to fakt. Ja dopiero jak poroniłam, zaczęłam stykać się z informacjami dookoła, jak wielu kobietom się to przytrafiło
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 09:22   #4567
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Witam
Cytat:
Napisane przez DarkTemptation Pokaż wiadomość
Mi również jest przykro poznać Was w takich okolicznościach.. Mam wrażenie że nikt mnie nie rozumie, ani mama ani mój facet.. Oboje uważają to za możliwość powrotu do starego życia, zachęcają mnie do pójścia naprzód.. A ja nie mogę, śni mi się po nocach bicie serduszka mojej Kruszynki.. ;( I na prawdę podziwiam AM które straciły swoje Dzieciątka w tak późnej ciąży.. Jestem z Wami kochane..
Ściskam i przesyłam trochę pozytywnej energii!
Nic już nie będzie takie jak dawniej
Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Agatko czytałam o Twoich rozmyślaniach dot. starań.. i z własnego doświadczenia, teraz z perspektywy mijającego roku od drugiej straty uważam że powinnam się zdecydować wcześniej.. nawet od razu w pierwszym cyklu po #.. Teraz pomimo tak oczekiwanego maja i planowania wszystkiego, gdy przychodzi do podjęcia konkretnych działań jestem po prostu przerażona i na samą myśl o ciąży strach mnie paraliżuje.. Więc jeśli mogę coś od sobie poradzić to nie odkładaj starań.

To wszystko jest takie dziwne w naszym życiu.. Wśród naszych znajomych są już pary z dzieciaczkami w różnym wieku i jak się im przyglądałam w weekend to czułam, tam głęboko w środku taką pustkę.. taką potrzebę żeby też móc się tulić, bawić, karmić.. Czuję coraz silniejszy instynkt macierzyński, który przez ostatnie miesiące skutecznie usypiałam i niestety czuję że tak bardzo się boję kolejnej ciąży.. choć tak bardzo jej pragnę.. tak bardzo pragnę dziecka..
Myśle że takie twoje rozterki i strach są normalne
Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Dzień dobry Dziewczyny. Czy mogę do Was dołączyć?
Pod koniec marca straciłam pierwszą ciążę, bardzo wcześnie, bo w 7 tc... wiem, że to bardzo wcześnie...
WitajBardzo mi przykro że tutaj
Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
Perse, ja mimo wszystko, tez mam taką nadzieję, że coś takiego poczuję i podbudowuję się przykładem Babci, która miała 41 lat, gdy Mamę urodziła, sąsiadki, która urodziła syna w wieku 49 lat itd itp. No nie chciałabym tyle czekać, rzecz jasna, ale mimo wszystko nie tracę nadziei Ale jeśli nie - to rozpaczać chyba nie będę a o adopcji ciągle myślimy
za podejście
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 09:23   #4568
Wika28
Zakorzenienie
 
Avatar Wika28
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
Witaj....oj dużo Nas o wiele za dużo
no właśnie zastanawiam się, czy wcześniej się o tym tyle nie mówiło, czy po prostu ludzie byli zdrowsi, silniejsi i nie było tylu strat albo nie zwracało się uwagi, dopóki się tego nie doświadczyło.
Wika28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 09:31   #4569
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
no właśnie zastanawiam się, czy wcześniej się o tym tyle nie mówiło, czy po prostu ludzie byli zdrowsi, silniejsi i nie było tylu strat albo nie zwracało się uwagi, dopóki się tego nie doświadczyło.
Gdyby nie było internetu, to nie wiedziałybyśmy nawzajem o swoich przypadkach. Myślę więc, że było równie powszechne.
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 09:33   #4570
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
no właśnie zastanawiam się, czy wcześniej się o tym tyle nie mówiło, czy po prostu ludzie byli zdrowsi, silniejsi i nie było tylu strat albo nie zwracało się uwagi, dopóki się tego nie doświadczyło.
Ja myślę, że poronienia zdarzały się zawsze. Ale kiedyś, zdecydowanie dawniej, nie było testów ciążowych np. więc, jak komuś spóźnił się @ 2 czy 3 tygodnie, no to trudno, nie wiedziało się, że to była ciążą wczesna.

Z resztą, jak byłam po # w szpitalu, to lekarka też powiedziała, że to się zdarza wielu kobietom, które o tym nie wiedzą nawet... bo przecież @ może się spóźnić, nie podejrzewa sie od razu ciąży.

Ale myślę też, że my teraz prowadzimy zdecydowanie mniej zdrowy tryb życia: bardzo dużo stresu, bierzemy bardzo dużo leków dostępnych bez recepty, zagonione cały czas. Ja myślę, że to mocno wpływa na losy ciąży
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 09:44   #4571
measia
Wtajemniczenie
 
Avatar measia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Sonning Common
Wiadomości: 2 189
GG do measia Send a message via Skype™ to measia
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

witam
przez osatnie dwa dni tylko nocowalam w domu a tak to majowka.

witam nowe Aniolkowe Mamy, przykro mi, ze poznajemy sie tutaj.

przyznam sie, ze ostatnio mam lekkiego dola i nie jestem w stanie pisac do was. czytam, ale odpisywac mi ciezko. mam nadzieje, ze mi to wybaczycie.

w niedziele mamy chrzciny Marysi i okazalo sie, ze jedna z Matek Chrzestnych (mamy miec dwie) ugrzezla w Serbii i nie moze przyjechac

ja i moj zwirzyniec
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSC_5493a.jpg (104,5 KB, 49 załadowań)

Edytowane przez measia
Czas edycji: 2013-05-07 o 09:46
measia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 09:57   #4572
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Ale myślę też, że my teraz prowadzimy zdecydowanie mniej zdrowy tryb życia: bardzo dużo stresu, bierzemy bardzo dużo leków dostępnych bez recepty, zagonione cały czas. Ja myślę, że to mocno wpływa na losy ciąży
Ale z kolei dawniej była gorsza opieka medyczna, kobiety w ciąży nie były chronione jak teraz - normalnie funkcjonowały, robiły w polu itp, wiec myślę, że tu akurat jest zasada "coś za coś" - kobiety mają lepszą opiekę, są bardziej świadome, ale z kolei żyją w bardziej zanieczyszczonym środowisku, w stresie.
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 09:58   #4573
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Dark, Butter witajcie szkoda, że w takich okolicznościach....

Iza cieszę się bardzo
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 10:00   #4574
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Ale z kolei dawniej była gorsza opieka medyczna, kobiety w ciąży nie były chronione jak teraz - normalnie funkcjonowały, robiły w polu itp, wiec myślę, że tu akurat jest zasada "coś za coś" - kobiety mają lepszą opiekę, są bardziej świadome, ale z kolei żyją w bardziej zanieczyszczonym środowisku, w stresie.
No to też racja!
Niestety, takie są okrutne prawa natury że czasem kompletnie nic nie możemy zrobić.
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 10:09   #4575
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Anita już kiedyś pisałam, że tak bardzo chciałam mieć dziecko, ale cholernie się bałam, nawet powiem, że szalałam ze strachu, nie chce myśleć co by było gdybyśmy się nie zdecydowali, TŻ był dla mnie największym oparciem i myśl, że Aniołek czuwa nad nami.
Mam nadzieję, że przełamiesz strach i postawisz wszystko na jedną kartę

Witajcie Wpadłam na minutkę i zaraz lecę.

Wkońcu zdecydowałam, że muszę zrobić to obciążenie glukozą, więc pomyślałam, że zaoszczędzę trochę te parę zł i dołoże do prezentu dla Stasia, więc poszłam do swojego lekarza POZ, który też opiekuje się Młodym i co się dowiedziałam Że zrobią mi to badanie glukometrem Nawet do laboratorium nie będą wysyłać Pewnie jakby wynik wyszedł zły to dalej w laboratorium muszę powtarzać, a każdy kto pił glukoze 75g to wie jaka to przyjemność.
Wolę już zapłacić prywatnie 15 zł niż znowu to pić.
Nieznoszę tego lekarza
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 10:23   #4576
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Eliza, super, ze domek gotowy!


Witam nowe AM.


Fatalna noc dzisiaj miałam.
Głupie sny miałam. Ze krwawie... Ze boli brzuch. I juz nie wiedzialam co jest jawa co snem.
Zmęczyla mnie ta noc i dzisiaj jakaś cała w strachu jestem.
To chyba pod wpływem watkowych wiadomości...


Boje sie a z drugiej strony wierze, ze tym razem bedzie dobrze
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 10:26   #4577
Dasti80
Zakorzenienie
 
Avatar Dasti80
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 3 234
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Witam

Agatka przytulam

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40603417]
Czy Dasti lub któraś z Was brała razem Euthyrox i Clexane? Można łączyć te leki?? [/QUOTE]
Ja brałam taki zestaw + acard przez całą ciążę, więc spokojnie bierz i nic się nie martw dobrze że robisz badania i działasz szybko lekami
__________________
05.05.2012 Aleksander
Aniołek (06-2011)[*]
Aniołek (11-2010)[*]


Po szklistych oczach je poznasz, po chwiejnym głosie
Po marzeniach w pył obróconych, po kołysankach nie wyśpiewanych
Po imionach nie nadanych, po smutku lepiej lub gorzej skrywanym
Po tym wszystkim poznasz Aniołkowe mamy....


Dasti80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 10:34   #4578
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Anita już kiedyś pisałam, że tak bardzo chciałam mieć dziecko, ale cholernie się bałam, nawet powiem, że szalałam ze strachu, nie chce myśleć co by było gdybyśmy się nie zdecydowali, TŻ był dla mnie największym oparciem i myśl, że Aniołek czuwa nad nami.
Mam nadzieję, że przełamiesz strach i postawisz wszystko na jedną kartę

Popłakałam się łzy mi ciurkiem popłynęły


Cytat:
Napisane przez Dasti80 Pokaż wiadomość
Witam

Agatka przytulam


Ja brałam taki zestaw + acard przez całą ciążę, więc spokojnie bierz i nic się nie martw dobrze że robisz badania i działasz szybko lekami
Dasti jak to u Ciebie było?? możesz przypomnieć...?? bo ja już mam ogromny mętlik w głowie....3ci raz nie zamierzam tego przechodzić....ale jak walczyć z lekarzami??

Co u Was słychać??


Anitka ja nie zamierzam czekać rok czy nie wiem ile...pewnie ze 2-3 cykle odczekam i będziemy działać od nowa....a może nie wytrzymamy i Nas poniesie i szybciej.... pomimo strachu, smutku i żalu....



Wczoraj byliśmy u wujka bo miał urodziny...wracałam wieczorem 150km Tż wypity pierw siedział i gadał a w połowie drogi "odleciał" ale dojechałam szczęśliwie


Dziewczynki zamawiała któraś z Was kiedyś ciuszki w C&A przez neta??
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 10:45   #4579
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Dzień dobry Dziewczyny. Czy mogę do Was dołączyć?
Pod koniec marca straciłam pierwszą ciążę, bardzo wcześnie, bo w 7 tc... wiem, że to bardzo wcześnie...
Witaj to że ciąża była "wczesna" nie umniejsza prawa do bólu ani do przeżywania żałoby po stracie. Trzymaj się kochana.


Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość

Anita
już kiedyś pisałam, że tak bardzo chciałam mieć dziecko, ale cholernie się bałam, nawet powiem, że szalałam ze strachu, nie chce myśleć co by było gdybyśmy się nie zdecydowali, TŻ był dla mnie największym oparciem i myśl, że Aniołek czuwa nad nami.
Mam nadzieję, że przełamiesz strach i postawisz wszystko na jedną kartę
Fioluśku dziękuję za te słowa i dla Wiki też
Ja wiem że po prostu muszę zaryzykować.. i zawierzyć że może się uda. Strach będzie zawsze.

Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
Anitka ja nie zamierzam czekać rok czy nie wiem ile...pewnie ze 2-3 cykle odczekam i będziemy działać od nowa....a może nie wytrzymamy i Nas poniesie i szybciej.... pomimo strachu, smutku i żalu....
Bardzo podoba mi się Twoje podejście
a co do jazdy samochodem to ja wolę jeździć sama lub jak tż śpi przy nim to jakoś od razu staję się złym kierowcom. Stresuje mnie, choć tak naprawdę to on mnie nauczył jeździć.
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 10:46   #4580
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Kubek już daleko doszłaś i musi być tym razem dobrze!!
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 10:47   #4581
Dasti80
Zakorzenienie
 
Avatar Dasti80
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 3 234
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Agatka moje ciąże obumierały ok 8 tygodnia, 3 tyg po 2 # robiłam badania na różne przeciwciała i wszystko wyszło ok. Przeszperałam cały internet w poszukiwaniu informacji na temat # i znalazłam info o tym że acard pomaga o 30% donosić ciążę a acard+heparyna o 80%. Dla mnie ten zestaw leków okazał się cudem, dzięki rożżedzeniu krwi były dobre przepływy. Olek urodził się duży, zdrowy wydaje mi się że w poprzednich ciążach dochodziło do mikro-zakrzepów i dlatego obumierały.
__________________
05.05.2012 Aleksander
Aniołek (06-2011)[*]
Aniołek (11-2010)[*]


Po szklistych oczach je poznasz, po chwiejnym głosie
Po marzeniach w pył obróconych, po kołysankach nie wyśpiewanych
Po imionach nie nadanych, po smutku lepiej lub gorzej skrywanym
Po tym wszystkim poznasz Aniołkowe mamy....


Dasti80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 10:57   #4582
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Bardzo podoba mi się Twoje podejście
a co do jazdy samochodem to ja wolę jeździć sama lub jak tż śpi przy nim to jakoś od razu staję się złym kierowcom. Stresuje mnie, choć tak naprawdę to on mnie nauczył jeździć.
Zobaczysz....ja w to mocno wierzę chociaż jak piszę to to lecą mi łzy....RAZEM będziemy nosić CUD pod Naszym serduszkiem!! Jakieś kiepskie dni mam .... ale co się dziwić dziś mija 2 tyg od zabiegu

Ja tak naprawdę samochodem jeżdżę tylko z Tz....i w sumie pewnie się z Nim czuję...czasem mnie denerwuje jak mi dogaduje...zmień ten bieg na wyższy/niższy...hamuj....zwolnij ....więcej gazu....itd.....

Wczoraj musiałam jechac z ciotką zamknąć firmę....w sumie ona też jest kierowcą ale poprosiłam Tż aby z Nami też jechał....ja nie jeżdżę za dużo...i to była taka moja pierwsza trasa teraz długa....nie boję się jeździć bo znam drogę itd nie odczuwam stresu większego że mam wsiąść za kierownicę i jechać....auto rzecz nabyta...najważniejsze aby Nam się nic nie stało a auto no cóż wyklepie się albo kupi nowe taka prawda. Jednak boję się jeździć jeszcze z większą grupą ludzi bo boję się komentarzy z ich strony że auto mi szarpie albo że zgaśnie przy wyjeździe pod górkę chociaż raz mi sie to zdarzyło podczas kursu a tak nigdy więcej, staram się wyczuć sprzęgło i gaz jednak nie mam jeszcze wielkiej wprawy i póki jej nie nabędę to boję się aby wozić innych a zwłaszcza wujka który kiedyś był egzaminatorem. Już wczoraj skomentował abym przy cofaniu wbiła cały skręt a ja dobrze o tym wiedziałam tylko obok mnie stało auto i chciałam pierw na prostych kawałek wyjechać i dopiero pełny skręt aby nie uszkodzi tego obok bo Nasz auto też jest duże.... ale nie przejmuję się tym....

---------- Dopisano o 10:57 ---------- Poprzedni post napisano o 10:54 ----------

Cytat:
Napisane przez Dasti80 Pokaż wiadomość
Agatka moje ciąże obumierały ok 8 tygodnia, 3 tyg po 2 # robiłam badania na różne przeciwciała i wszystko wyszło ok. Przeszperałam cały internet w poszukiwaniu informacji na temat # i znalazłam info o tym że acard pomaga o 30% donosić ciążę a acard+heparyna o 80%. Dla mnie ten zestaw leków okazał się cudem, dzięki rożżedzeniu krwi były dobre przepływy. Olek urodził się duży, zdrowy wydaje mi się że w poprzednich ciążach dochodziło do mikro-zakrzepów i dlatego obumierały.
cholera....uświadamiasz mi to wszystko co wiem....tylko aby lekarz zdecydował sie wystawić mi receptę na te leki...tzn na heparynę...płaciłaś 100%??
Wychodzę z założenia że u mnie jest ten sam problem....moje obie ciąże również obumarły ok 8tc... nie wiem czy w badaniach coś wyjdzie ale gdyby mi lekarz powiedział że w nastepnej ciąży dostanę te leki to nie zastanawiałabym się ani minuty nad kolejnymi staraniami!!
I nawet badań bym nie robiła tylko zaraz zaczęła się starać o kolejną ciążę....
Aczkolwiek z drugiej str gdyby w badaniach jednak coś wyszło to miałabym podkładkę aby dostać leki ze zniżką....bo jednak kuracja tymi zastrzykami jest dość kosztowna....
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK

Edytowane przez agatkaa1
Czas edycji: 2013-05-07 o 10:58
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 11:06   #4583
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Agatko,,wcale nie tak daleko teraz jestem.
Ja Zuzie stracilam w piątym miesiącu.
A teraz zbliża sie "czas"moich krwawien, miałam je w 12 tygodniu, pózniej w 14... I dopiero ponad miesiąc pózniej poronienie.
Ale teraz jest inaczej, nie miałam plamien w ogóle, a wtedy od 5 tygodnia. Inaczej sie tez czuje.
Tak chce zeby było dobrze.
To moja trzecia ciaza, oby w koncu szczesliwa


A nie bedziesz chodzić do tej dr, która sie tak dobrze w szpitalu zajmowała?
Powiedz jej o swoich obawach i pewnie Ci przepisze te leki.
Jednak nie liczylabym na refundację ale na 100% niestety.

U Perse z jej recepta refundowana jest inna sprawa bo ona ma wskazanie do refundacji, miała nieprawidłowości w koagulogramie, więc to jest leczenie a nie profilaktyka, która refundowana w ciąży nie jest. Lekarz jest kryty.
Wątpię zeby ktokolwiek ryzykowal wysokimi karami i wypisywal leki refundowane osobom ktorym wg NFZ sie nie należą.

Edytowane przez Kubek29
Czas edycji: 2013-05-07 o 11:11
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 11:13   #4584
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez measia Pokaż wiadomość

w niedziele mamy chrzciny Marysi i okazalo sie, ze jedna z Matek Chrzestnych (mamy miec dwie) ugrzezla w Serbii i nie moze przyjechac

ja i moj zwirzyniec
Jaki pech
Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość

Fatalna noc dzisiaj miałam.
Głupie sny miałam. Ze krwawie... Ze boli brzuch. I juz nie wiedzialam co jest jawa co snem.
Zmęczyla mnie ta noc i dzisiaj jakaś cała w strachu jestem.
To chyba pod wpływem watkowych wiadomości...


Boje sie a z drugiej strony wierze, ze tym razem bedzie dobrze
Jestem pewna że tym razem będzie dobrzePowiedz ty znasz przyczyne #?
Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość

Anitka ja nie zamierzam czekać rok czy nie wiem ile...pewnie ze 2-3 cykle odczekam i będziemy działać od nowa....a może nie wytrzymamy i Nas poniesie i szybciej.... pomimo strachu, smutku i żalu....
Agatko następnym razem musi być dobrze

---------- Dopisano o 11:13 ---------- Poprzedni post napisano o 11:08 ----------

Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
Zobaczysz....ja w to mocno wierzę chociaż jak piszę to to lecą mi łzy....RAZEM będziemy nosić CUD pod Naszym serduszkiem!! Jakieś kiepskie dni mam .... ale co się dziwić dziś mija 2 tyg od zabiegu

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Agatko,,wcale nie tak daleko teraz jestem.
Ja Zuzie stracilam w piątym miesiącu.
A teraz zbliża sie "czas"moich krwawien, miałam je w 12 tygodniu, pózniej w 14... I dopiero ponad miesiąc pózniej poronienie.
Ale teraz jest inaczej, nie miałam plamien w ogóle, a wtedy od 5 tygodnia. Inaczej sie tez czuje.
Tak chce zeby było dobrze.
To moja trzecia ciaza, oby w koncu szczesliwa
Jestem pewna że teraz musi być dobrze
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 11:14   #4585
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Iza, nie znam przyczyny. Wszystkie badanie są dobre. Na nic tez nie choruje.
Moze niewydolność cieśniowo-szyjkowa... Ale moj gin chyba do tej opcji coraz mniej przekonany jest.
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 11:15   #4586
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Iza, nie znam przyczyny. Wszystkie badanie są dobre. Na nic tez nie choruje.
Moze niewydolność cieśniowo-szyjkowa... Ale moj gin chyba do tej opcji coraz mniej przekonany jest.
A powiedz jakie leki i w jakich dawkach teraz bierzesz?Dostałaś Acard?
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 11:15   #4587
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Teraz zauważyłam Marysie ze zwierzętami
Super! Rośnie jak na drożdżach
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 11:19   #4588
agatkaa1
Zakorzenienie
 
Avatar agatkaa1
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Agatko,,wcale nie tak daleko teraz jestem.
Ja Zuzie stracilam w piątym miesiącu.
A teraz zbliża sie "czas"moich krwawien, miałam je w 12 tygodniu, pózniej w 14... I dopiero ponad miesiąc pózniej poronienie.
Ale teraz jest inaczej, nie miałam plamien w ogóle, a wtedy od 5 tygodnia. Inaczej sie tez czuje.
Tak chce zeby było dobrze.
To moja trzecia ciaza, oby w koncu szczesliwa


A nie bedziesz chodzić do tej dr, która sie tak dobrze w szpitalu zajmowała?
Powiedz jej o swoich obawach i pewnie Ci przepisze te leki.
Jednak nie liczylabym na refundację ale na 100% niestety.

U Perse z jej recepta refundowana jest inna sprawa bo ona ma wskazanie do refundacji, miała nieprawidłowości w koagulogramie, więc to jest leczenie a nie profilaktyka, która refundowana w ciąży nie jest. Lekarz jest kryty.
Wątpię zeby ktokolwiek ryzykowal wysokimi karami i wypisywal leki refundowane osobom ktorym wg NFZ sie nie należą.
Ale własnie jest "zupełnie inaczej" niż poprzednim RAZEM i mimo wszystko jesteś daleko....chociaz najgorszy czas przed Tobą!

Wiem Kochana....dlatego własnie mówię że te badania to taki trochę pic na wodę....bo jesli by cos wyszło to i owszem szansa na recepty jest a jeśli nie to i tak nic mi to nie da.....
Tak mam zamiar chodzić tzn iść na wizytę do tej pani dr która się zajmowała mną w szpitalu czekam tylko na @ i zaraz umówie sie na wizytę....jednak teraz działam coś u siebie i walcze o skierowania u gina z NFZ....bo tamta pani dr raczej mi skierowań nie wypisze tylko każe robić je prywatnie... chociaż skoro pracuje w szpitalu to może i jakis cień szansy by był....a z drugiej str wizytę moge mieć u Niej dopiero po @ bo tak kazała przyjść...więc nie chcę znów czekać tyle z tym wszystkim tylko próbuję coś działać w tym kierunku....

Dziś dzwonię do ginka o wizytę prywatną ale który przyjmuje na NFZ....poproszę aby wystawił mi takie skierowanie o ośrodku i niech powie kiedy moge po nie przyjść.... mam nadzieję że mi się uda to załatwić....
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem....

26,01,2011[*]
23,04,2013[*]

Nasze Szczęście- IGOREK
agatkaa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 11:19   #4589
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
A powiedz jakie leki i w jakich dawkach teraz bierzesz?Dostałaś Acard?
Biorę tylko Acard 1x75 mg.
Do innych leków u mnie moj gin nie widzi wskazań.
Oprócz tego tylko Jodit i Folicw normalnych ciazowych dawkach.
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-07, 11:22   #4590
201704210903
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Dasti80 Pokaż wiadomość
Agatka moje ciąże obumierały ok 8 tygodnia, 3 tyg po 2 # robiłam badania na różne przeciwciała i wszystko wyszło ok. Przeszperałam cały internet w poszukiwaniu informacji na temat # i znalazłam info o tym że acard pomaga o 30% donosić ciążę a acard+heparyna o 80%. Dla mnie ten zestaw leków okazał się cudem, dzięki rożżedzeniu krwi były dobre przepływy. Olek urodził się duży, zdrowy wydaje mi się że w poprzednich ciążach dochodziło do mikro-zakrzepów i dlatego obumierały.
mam pytanie: lekarz sam zaproponował czy Ty mu zasugerowałaś acard + heparynę?
201704210903 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:43.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.