|
|||||||
| Notka |
|
| Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2731 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 11 226
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Ufff, zrobiłam rozsadzenie gości do przekazania restauracji
![]() A niech mi się ktoś teraz wycofa
__________________
Alek, 13tc Tarczycówka ![]() ![]() 18.05.2015 |
|
|
|
#2732 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 412
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Cytat:
a to będzie taki tradycyjny kształt bukietu? taka kulka na nóżce?? kurcze, zapomniałam jak to się fachowo nazywa
|
|
|
|
|
#2733 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 11 949
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
szlam sobie dzis przez dluga
a tu na wystawie JUSTIN dopisku alxander juz nie bylo![]()
__________________
And nothing else matters... 13.07.13
|
|
|
|
#2734 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 11 226
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Cytat:
Nie lubię jej, ale muszę przyznać, że nawet ładnie wyglądała ![]() Tylko bolerko trochę zbyt białe
__________________
Alek, 13tc Tarczycówka ![]() ![]() 18.05.2015 |
|
|
|
|
#2735 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 18 843
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Cytat:
__________________
"Z miłością lepiej nie żartować, bo tylko ona uzasadnia świat..." |
|
|
|
|
#2736 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 11 949
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Cytat:
![]() ale cos tak czulam bo ostatnio bardzo schudla
__________________
And nothing else matters... 13.07.13
|
|
|
|
|
#2737 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 11 226
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Cytat:
A ja myślałam, że po prostu nie chciała być taka wielka
__________________
Alek, 13tc Tarczycówka ![]() ![]() 18.05.2015 |
|
|
|
|
#2738 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 18 843
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Cytat:
Bez gwiazdorskich atrakcji
__________________
"Z miłością lepiej nie żartować, bo tylko ona uzasadnia świat..." |
|
|
|
|
#2739 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 412
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Cytat:
To mnie uspokoiłaś, bo wiesz, ja tak pytałam z czystej ciekawości ile sobie liczą, pewnie strasznie wysoką marżę mają. Poza tym, inaczej pewnie cenią takie kwiaty w bukiecie. Nie mam pojęcia co to za ludzie na tych zdjęciach, ale fajny klimat |
|
|
|
|
#2740 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 11 949
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
jak dla mnie to ona teraz ma strasznie duzy łeb
![]() liszowskiej tez sobie szczuplej nie wyobrazam ale ona juz przeciez po slubie
__________________
And nothing else matters... 13.07.13
|
|
|
|
#2741 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 412
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Cytat:
Aha, chyba juz wiem co to za babka
|
|
|
|
|
#2742 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
mój bukiet będzie kulą na nóżce
__________________
Poznaliśmy się- 4.01.2012 Zaręczyny- 22.10.2012 Ślub - 22.06.2013
|
|
|
|
#2743 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Pomorze Zachodnie
Wiadomości: 7 911
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
CZ. 2 - SOBOTA 25.05. - TEN DZIEŃ
PORANEK Zbudziłam się około 6:00, po mniej więcej 4,5 h snu. I co? Laaaał deszcz. Pomyślałam: no cóż. Miałam nadzieję na słońce, i to ogromną, ale co miałam zrobić? Spałam trochę niespokojnie, ale po wstaniu stres czułam naprawdę minimalny. Bardziej byłam wesoła i podniecona, że to już, i że zaraz te wszystkie przygotowania, upiększanie, och ach. Musiałam coś zjeść i mama zrobiła mi kaszkę jaglaną na mleku, bo chleba dzisiaj nie chciałam. I co? Ledwo wcisnęłam małą miseczkę mimo spokoju, więc stres chyba jednak był A mama wmusiła to we mnie do ostatniej łyżki chociaż zrobiła za gęste z niedoboru mleka, i ostatnia łyżka to już praktycznie samo "gęste" było, ech. :PNa 8:00 dziadek zawiózł mnie do salonu, zaczęło się od manicure. W tym czasie fryzjerka już mi zmoczyła włosy i nawinęła na wałki, żeby nie tracić czasu Manikiurzystka zrobiła mi klasyczny french, ale ze srebrną brokatową poświatą. Wyszedł super! Potem posiedziałam długo pod suszarką, relaksowałam się nieźle Odgarnęłam ostrożnie przeszkadzający włos z twarzy i co? Rozmazałam sobie trochę lakier na kciuku, no grrrr! A tak uważałam! I oczywiście już ciągle myślałam o tym paznokciu, czy tak zostawić, czy poprosić o poprawkę. W końcu zdecydowałam się, że później o nią poproszę, żeby było perfekcyjnie. Fryzura z kolei wyszła po prostu boska Makijażystka przyjechała po mnie do salonu, chociaż jak się okazało teściowe obie przyjechały niewiele po mnie, inne osoby się nimi zajęły i były wyszykowane w tym samym czasie co ja :P Ale jednak pojechałyśmy pierwsze, a mamy po nas. Jak przyjechałyśmy to dom był całkiem pusty (dziadkowie w drugim obok, gdzie TZ miał się szykować, ale był jeszcze z rana u nas w mieszkaniu z tatą i świadkiem), tak cicho, jak nie przed ślubem :d Makijaż wyszedł cudownie, trochę delikatniejszy niż na próbie i tak chciałam - a nawet nie musiałam poprosić ![]() Fotograf to w ogóle niemal osobny temat. Był bardzo czujny, robił wiele ciekawych ujęć detali, i z różnych miejsc, i czuwał - np. jak z Wami wizażowałam, czy jak głaskałam kota Potem jak TŻ już przyjechał i się szykował, fotograf porobił foty i u niego. U nas wszystko szło spokojnie aż do jakiejś 13:20, kiedy to moja świadkowa powinna już być, a jej nie było :P Wiedziałam że jedzie i mielismy mały zapas, ale moja mama dostała nerwówy, która udzieliła się i mnie. Ale pośmiałam się z makijazystką, że oho - jednak nerwy się zaczęły :P Mama trochę powyklinała i mimo że też już miałam stresik to uspokajałam ją, że przecież mamy czas i kazałam nie ochrzaniać mojej biednej świadkowej, której niestety się przedłużyło u fryzjera. W końcu przyjechała, powolutku mnie ubrały pod czujnym okiem fotografa Suknia dopasowana była idealnie - chociaż mimo wszystko ciutkę za ciasna, co odbiło się nieco później. Ale o tym potem ![]() Około 14:00 przyszedł TŻ mnie obejrzeć w końcu. Szczęka mu lekko opadła A ja mu dalam prezent urodzinowy. A rany, jak się cieszył (podłokietnik do auta, o którym marzył). Pochwalił się zaraz wszystkim, a potem mama TŻ-a nas poblogoslawiła, bo mimo cywilnego chciała to zrobić. Za chwilę już się zbieraliśmy do jazdy, padało, ale jakoś dałam radę. Ciut mi się ubrudziła sukienka, ale tylko na skraju na dole i tiul był mokry, więc chusteczką jakoś to usunęłam. Oczywiście trochę nerwowo, ale dało radę. Dojechaliśmy pod Zamek przed czasem, postanowiliśmy z 15 minut poczekać. Padało delikatnie, a tu jak nie lunie! Ale po chwili przestało i od razu poszliśmy szybciutko. Ziiiimno, brrrrr! Dobrze, że miałam chociaż to liche bolerko z organzy bo bym zupełnie zamarzła Niektórzy goście już byli, zachwycili się, a moja ciocia (siostra babci) się popłakała jak mnie zobaczyła ![]() ŚLUB Najpierw my ze swiadkami weszliśmy do sali, oddać dowody i podpisać parę papierków. Na szczęście wszystko mieliśmy Ja się zaczęłam trochę źle czuć, niby bez zdenerwowania ale kłuło mnie coś w sercu. I oczywiście zdenerowałam się że kłuje, więc kłuło mocniej :P Ale jakoś dawałam spokojnie radę. Tylko byłam TAAAKA GŁODNA! Mimo że babcia robiła "kanapeczki" na mini sucharkach i zjadłam ich pół talerza, ale to jednak nie było prawie nic. A tu jeszcze 2 godziny miały być bez jedzenia Wyszliśmy poczekać, witaliśmy się z gośćmi, dużo ludzi oniemiało na widok nas obojga W końcu wszyscy weszliśmy do sali ślubów, niewielka jest ale jakimś cudem te 80 osób wlazło I zaczęła się ceremonia. Była przemiła pani urzędniczka, taka lekko pulchna i niesamowicie ciepła. TŻ powiedział swoje oświadczenie bardzo ładnie, tylko trochę śmiesznych min stroił i zaczęłam się pod nosem uśmiechać. Potem... moje oświadczenie. I tu się zaczęło! TŻ dalej robił miny, a ja ledwo to wszystko wydusiłam żeby się nie śmiać i praktycznie nie mogłam patrzeć TŻowi w oczy bo to oczko, to mini całusek, to podniesiona brew, a ja się śmieję do środka Pomachalismy trochę gościom obrączkami, TŻ dumny pokazywał akt (co widać w klubie ), i przeszliśmy do życzeń.Jeny, ale dłuuuugo trwaly życzenia! 80 osób, po 3 calusy kazdy, naprawdę słuchałam uważnie czy przynajmniej chciałam, ale kto nam czego życzył to nie całkiem wiem, poza paroma oryginalnymi osobami Mam przyjaciela geja, jak do nas podszedł to po życzeniach mówi "Nie wiem któremu z Was którego bardziej zazdroszczę" Wreszcie życzenia się skończyły i mogliśmy jechać! Ale było trąbienia! Moja rodzina jest szalona Mieliśmy śmiechu co niemiara, chociaż ja ciągle to kłucie czułam i to jedyne mnie niepokoiło. W końcu dojechaliśmy, znajomi TŻ-a zrobili "bramę" z papieru toaletowego Ale "ostatni raz" puścili nas bez flaszki ![]() |
|
|
|
#2744 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Pomorze Zachodnie
Wiadomości: 7 911
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
WESELE
Strasznie mnie ucieszyło powitanie chlebem i solą, bo wreszcie mogłam cokolwiek przełknąć Okazało się, że oboje jednak mieliśmy w kieliszkach wodę (oficjalnie TŻ miał wódkę, niech mu będzie ;D), ładnie się stłukły. Mieliśmy niezły ubaw od początku Wreszcie po toaście szampanem siedliśmy do obiadu, byłam taaaaaaaka wygłodzona i co? Nagle zjadłam pół rosołu, skubnęłam dwa pieczone ziemniaczki i ciut surówki, i więcej nie mogłam wdusić A takie fajne mięsko z żółtym serem mi TŻ nałożył! No ale co zrobić. Dalej czułam się nie najlepiej, ale nadrabiałam miną i starałam się coś robić co chwila, bo jakby o tym zapominałam. Jednak spytałam babcię o kropelki ziołowe na serce i dziadkowie po nie na szybko pojechali, bo mieszkają bardzo blisko. My w tym czasie zrobiliśmy przedstawienie rodziny i znajomych, żeby było tak fajniej, żeby czymś mnie zająć, i odetchnąć jeszcze przez 1. tańcem. Wyszło wesoło, a ja jakoś dotrwałam ![]() No i... trzeba było zniknać, żeby się przebrać. Tymczasem mama mnie upolowała w pokoju znajomych (przemycili drugą suknię), ale TŻ do niej wyszedł i wziął kropelki. Z braku cukru nalałam krople na łyżeczkę Nestea i popiłam. Jak mnie wydobyły z sukni to okazalo się tez, że na lewym cycku miałam mocny czerwony ślad od fiszbiny - chyba razem ze stresem to ściskanie przyczyniło się do takiego strasznego kłucia. W drugiej krótkiej sukni, która była już sznurowana, poczułam się od razu ciut lepiej - dziewczyny mnie uwiazały tak żeby się dobrze trzymała, ale mnie nigdzie nie ściskała. Niestety przez to kłucie złapał mnie stres przed 1 tańcem że hej, czy po prostu wydolę z samopoczuciem... i TŻ też się zestresował. Ale usmiechnęlismy się i.. się zaczęło. Mimo stresu ten 1. taniec to była magia DJ podszedł nas pochwalić i powiedział mi "ja już bym się nie przebierał" I tak tez zrobiłam - dużo swobodniej mi było w tej drugiej sukni i do końca wesela dobrze się raczej czułam. A co ciekawe ludzie się zastanawiali ciagle, czy to ta inna sukienka czy odczepiłam dół ![]() Generalnie wesele było meeeeeeeeeeega udane Dekoracje piękne i ze smakiem, jedzenie przepyszne, obsługa sprawna. Kierownik sali był po prostu cudowny, czuwał, wszystkiego pilnował. Nieźle usadziliśmy ludzi przy stołach, jeszcze trochę sugerowałam kto mógłby z kim pogadać (np. moja świadkowa z mężem kuzynki TŻ-a, który jest Anglikiem i mało miał z kim porozmawiać). Widać było, ze ludzie się dobrze bawią, są aktywni, każdy znalazł coś dla siebie Oczywiście było parę pierdółek, ale naprawdę już nie wiem co. Ogólnie nie kojarzę, żeby ktokolwiek był niezadowolony Przede wszystkim my byliśmy mimo tych stresów i mojego samopoczucia na początku bardzo radośni, dużo robiliśmy, zachęcaliśmy do zabawy i mieliśmy luz. To się udzieliło wszystkim Fotograf wg relacji ludzi był bardzo czujny, a jak my robiliśmy coś ciekawego czy śmiesznego to genialnie się cieszył i pokazywał nam kciukami do góry, że wyszło mu super ujęcie i jak wychodził to był zachwycony, że byliśmy tacy radośni i żywi, że jesteśmy cudowni i piękni i w ogóle to dobrani usposobieniem jak rodzeństwo ![]() Tak naprawdę wszystko udało się fantastycznie. Dekoracje, jedzenie, muzyka, fotograf, nastroje, tańce, zabawy. A przede wszystkim mieliśmy cudownych gości Tylko powiem Wam, że własne wesele to ciężka praca - każdy z czymś przychodzi, nie ma kiedy zjeść, ciągle coś się dzieje. Ale za to baaaaaaaardzo warto! ![]() Jeśli mam jakieś przestrogi/rady, to chyba dwie. Nr 1: do apteczki weźcie coś na uspokojenie, czy właśnie nasercowego (Milocardin) na wszelki wypadek, oczywiście delikatnego na ziółkach Nr 2: Nie przejmujcie się za bardzo popierdółkami, jakimiś drobnymi uwagami czy narzekaniem malkontentów, bo nie warto. Będzie dobrze!
|
|
|
|
#2745 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 629
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Cytat:
__________________
Jestem...żoną ![]() Jestem...mamą |
|
|
|
|
#2746 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 11 949
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
zamowilam dzis sukienke na poprawiny
bedzie czarna bedzie to mini wersja mojej sukni slubnej w czerni
__________________
And nothing else matters... 13.07.13
|
|
|
|
#2747 |
|
Uzależnienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 14 448
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
ennostiel piszesz reszte relacji? Bo ja czekam co by podlinkować :P SRY już widzę
__________________
Bridezilla ![]() Edytowane przez Antilia Czas edycji: 2013-05-27 o 13:44 |
|
|
|
#2748 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 5 617
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Czytałam sobie was, przeglądałam klub i mi się patelnia spaliła
|
|
|
|
#2749 |
|
Uzależnienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 14 448
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Nie Ty pierwsza kochana
__________________
Bridezilla ![]() |
|
|
|
#2750 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 459
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Dziękuje za odpowiedz.
Proszę napiszcie jeszcze jak było u Was ze spowiedzią. My z TŻ praktycznie mieszkamy razem - sporadycznie idzie spać do siebie do domu. Załóżmy jednak że potrafimy się powstrzymać i jedynie mieszkamy razem. Możemy iść zarówno do jednej jak i drugiej spowiedzi i dostaniemy rozgrzeszenie ? Druga spowiedź jest dzień przed ślubem , jednak TŻ z piątku na sobotę i tak będzie spać u mnie . Po pierwsze będziemy po polteraben i ktoś to musi posprzątać a po 2 nie wyobrażam sobie inaczej. Dopiero rano jak wstaniemy to TŻ zawiezie mnie do fryzjera , pojedzie po kwiaty i się szykować . Jak to było u Was ??
__________________
Pierwszy najszczęśliwszy dzień - 13.07.2004 Drugi najszczęśliwszy dzień - 09.12.2012 Trzeci najszczęśliwszy dzień - 28.09.20 |
|
|
|
#2751 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 17 420
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
|
|
|
|
#2752 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 5 617
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Cytat:
Ale jak tak pomyślę, to tyle Wam zawdzięczam w kwestii ślubu, że stratę patelni jakoś mogę przeżyć
|
|
|
|
|
#2753 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: okolice Krakowa
Wiadomości: 11 665
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Ennostiel,
Czy dobrze zrozumiałam, że od początku do końca wesela miałaś na sobie już tę drugą, krótką sukienkę? Podziwiam, ja nie zrezygnowałabym z długiej ślubnej choćby mnie do krwi od wewnątrz drapała
|
|
|
|
#2754 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 11 226
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Cytat:
Tak samo obgadałyśmy z Perfuzją bolerko na guziczki do wiązanej sukni
__________________
Alek, 13tc Tarczycówka ![]() ![]() 18.05.2015 |
|
|
|
|
#2755 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 18 843
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Cytat:
Gdyby liczyli po cenie kwiaciarnianej to by był kosmos. ennostiel piękna relacja Super, że prezwent dla Tż się udał![]() ---------- Dopisano o 13:54 ---------- Poprzedni post napisano o 13:53 ---------- Dzwonię tam. Znaczy, że do tego salonu. Pod pretekstem zapytania o wybór pasów. Świadkowa w bojowym nastroju jak jej powiedziałam, mama do mnie drugi raz dzwoniła i mnie uspokajała aż w końcu pozwoliła mi zadzwonić.
__________________
"Z miłością lepiej nie żartować, bo tylko ona uzasadnia świat..." |
|
|
|
|
#2756 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Pomorze Zachodnie
Wiadomości: 7 911
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Cytat:
Ja autentycznie się bałam, że dostanę zawału albo zemdleję :P więc już w niej zostałam, zresztą ciężko było o wolną chwilę w ogóle. Ale mam ją jeszcze na sesję, a przecież dużo zdjęć ma być własnie z niej i tu już będzie ta właściwa I nie od początku wesela, tylko od 1. tańca
|
|
|
|
|
#2757 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 11 949
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
![]() Cytat:
__________________
And nothing else matters... 13.07.13
|
|
|
|
|
#2758 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 17 420
|
Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
|
|
|
|
#2759 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 3 348
|
Odp: Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Cytat:
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
|
|
|
|
|
#2760 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 11 949
|
Dot.: Odp: Dot.: Baby dziada wykończyły, na nowego zamieniły! PM 2013 cz. 52
Cytat:
__________________
And nothing else matters... 13.07.13
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum ślubne
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:55.








a to będzie taki tradycyjny kształt bukietu? taka kulka na nóżce??
kurcze, zapomniałam jak to się fachowo nazywa







A mama wmusiła to we mnie do ostatniej łyżki chociaż zrobiła za gęste z niedoboru mleka, i ostatnia łyżka to już praktycznie samo "gęste" było, ech. :P
Czy dobrze zrozumiałam, że od początku do końca wesela miałaś na sobie już tę drugą, krótką sukienkę? Podziwiam, ja nie zrezygnowałabym z długiej ślubnej choćby mnie do krwi od wewnątrz drapała
klik!
