|
|
#811 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 1 580
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Myślałam, że to oczywiste, że skoro bym mu odpisała, że jeśli ja nie mogę to on też to nie mam wpływu na jego decyzję.. chodzi o sam przekaz, ze on nie postępuje właściwie..
|
|
|
|
#812 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 240
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
...
Edytowane przez ULAS787 Czas edycji: 2013-06-21 o 12:04 |
|
|
|
#813 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 180
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Już przez chwilę pomyślałam, że przesadzam i mogłabym spróbować mu to wybaczyć. Może jest tak jak on twierdzi, że powiedział kilka głupot, ale bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że przestał mnie kochać i nagle zaczęło go wszystko drażnić.
|
|
|
|
|
#814 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 1 580
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#815 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
nie romumiem takiego podejścia do związku...może dlatego,że jestem młoda i głupia,ale ja nigdy bym takiej "zasady" nie wprowadziła w życie...
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|
|
|
#816 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 240
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
...
Edytowane przez ULAS787 Czas edycji: 2013-06-21 o 12:04 |
|
|
|
#817 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Byłam na piwie z koleżankami z pracy i tym chłopakiem do którego mnie tak przyciąga.Oczywiście w pracy wymienilismy sie długimi spojrzeniami gdzie w pracy aż te starsze babeczki mówiły,ze widać ze mamy sie ku sobie.Zaczęły wyytywac czy mi sie podoba a ja oczywiście powiedziałam,ze nie.
W pracy flirtuje z koleżankami to ja robię tak samo i flirtuje z klegami.Z nim mi sie cieżko nawet gada po tym wszystkim.W ogóle jak mu napisałam ze nie wiem czy związku chce to zaczął sie zachowywać tak jak by mnie nie zauwazal.Jest zimny i oschly.Nogi mi miekkna na jego widok,a musze sie powtrzymywac od tego wszystkiego bo on mnie nie chce ![]() No nic zostawie cały czas tak jak jest.Ale czemu jest tak zle,ze mnie nie zauważa,a ja nawet z nim nie umiem normalnie pogadać tylko wyglupiac sie z innymi a z nim mi cieżko.Bo aż skupić sie na pracy nie moge gdy jest obok,trzęse sie jak galareta coś strasznego bo tak widać po mnie jak na mnie działa. Ale jutro go poolewam trochę i nawet nie spojrze ![]() Niech sie pomeczy chłopak trochę tak jak ja ![]() Jak on na mnie działa o jacie ![]() Ale fajne takie podchody tym bardziej,ze sie zapedzilismy i tego etapu u nas wcześniej nie było,tylko chwilowe gapienie sie w oczy.Teraz wiecznie zasypujemy sie spojrzeniami głębokimi aż hmm szaleństwo Podoba mi sie to No nic nadal do niego nie pisze.Nie czekam juz na sobotę bo wcześniej chciał sie spotkać w sobotę,to ja juz sobie ja zaplanowałam,wyloncze telefon i jestem dostępna tylko dla przyjaciółki ![]() Nie narzucam sie mu,nie wiem czy będzie za mną latał ponownie,i czy uda mi sie to naprawić ale zobaczymy ![]() Posylam uśmiechy kolega z pracy a ze wiele za mną tam ich szaleje to co mi tam.Poobolii i przestanie jeżeli nic z tego nie będzie,a nóż moze sie uda
Edytowane przez Onnaa88 Czas edycji: 2013-06-20 o 16:46 |
|
|
|
#818 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 8 987
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
ja tez nie
|
|
|
|
#819 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 43
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Dziewczyny, co myślicie o motorach? Może jak się nauczę jeździć, to będę się czuła silniejsza i twardsza ?
__________________
Dear Past, Thank You for all the lessons. Dear Future, I'm ready !
|
|
|
|
#820 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() Ale za to chciałam iść do wojska by być silniejsza ![]() Nie chciało mi sie iść do szkoły to niestety zostałam tylko na marzeniach
|
|
|
|
|
#821 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|
|
|
|
#822 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
uff dziewczyny wystąpienie mam za sobą. Aprobata najwyższego szefa jest
wsyzstko sie udało, poczulam sie silna i pewna siebie to lepsze niz facet czekajacy w domu i nudzący ta sama melodie: co bedziemy robic
|
|
|
|
#823 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 283
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Dziewczyny, jak się ogarnąć? Jak szanować samą siebie? Wybłagałam powrót... W niedzielę był cudowny - jak przedtem. Przyjechał, powiedział, że kocha, siedział do wieczora. W poniedziałek tak samo. We wtorek coś było nie tak, nawet seks mu się w połowie gry wstępnej odechciał [ NIGDY tak nie było, śmiał sie nawet że go nigdy nie zgwałcę, bo on chce zawsze]. Nie gadał ze mną, ale mówił, że sie źle czuje... Potem po powrocie do domu wygarnął mi wszystko, jak go zraniłam, jak go potraktowałam, jak śmiecia tym zerwaniem z nim, żeby na koniec puścić mi bombę... Że całował sie z przyjaciółką [która ma chłopaka ] po tym zerwaniu i ogólnie, że mu bardzo pomogła... Pojechałam do niego w nerwach i o dziwo! Znowu kochany, obiecał, że z nią zerwie, że zaczniemy wszystko od początku, bez wypominania sobie... Potem od rana kłótnia, bo chciałam się z nią spotkać... A jak mu powiedziałam, że jadę wieczorem na grilla do kolegów [o czym wiedział od miesiaca...] to taka awantura sie zrobiła... A no i hit... Że gdybym mu nie kazała z tą dziewczyną urwać kontaktu, to on by gadał z nią dalej, bo uznali oboje, że przekroczyli granice przyjaźni i że to się nie powtórzy, wiec.. A co ja robię? Błagam, proszę, przepraszam za sam fakt że istnieje... Jestem taka żałosna, a nie wiem jak to urwać! Miał pretensje że tydzień po zerwaniu z nim nie gadałam i że to "przekreśliło wszystko i złamało mu serce" [tak że musiała go aż przyjaciółka całować na pocieszenie], dlatego czuje, że powinnam się teraz starać, pisać, nie zniechęcać się tym, że traktuje mnie jakby mnie nienawidził Moja samoocena leży u dna... Jak przestać? No jak? |
|
|
|
|
#824 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
[1=835313362e9486e3c9442f0 8647b1f88dd16e422_65652de 798c50;41412865]Ja zawsze chciałam, to było moje wielkie marzenie
Dziewczyny, jak się ogarnąć? Jak szanować samą siebie? Wybłagałam powrót... W niedzielę był cudowny - jak przedtem. Przyjechał, powiedział, że kocha, siedział do wieczora. W poniedziałek tak samo. We wtorek coś było nie tak, nawet seks mu się w połowie gry wstępnej odechciał [ NIGDY tak nie było, śmiał sie nawet że go nigdy nie zgwałcę, bo on chce zawsze]. Nie gadał ze mną, ale mówił, że sie źle czuje... Potem po powrocie do domu wygarnął mi wszystko, jak go zraniłam, jak go potraktowałam, jak śmiecia tym zerwaniem z nim, żeby na koniec puścić mi bombę... Że całował sie z przyjaciółką [która ma chłopaka ] po tym zerwaniu i ogólnie, że mu bardzo pomogła... Pojechałam do niego w nerwach i o dziwo! Znowu kochany, obiecał, że z nią zerwie, że zaczniemy wszystko od początku, bez wypominania sobie... Potem od rana kłótnia, bo chciałam się z nią spotkać... A jak mu powiedziałam, że jadę wieczorem na grilla do kolegów [o czym wiedział od miesiaca...] to taka awantura sie zrobiła... A no i hit... Że gdybym mu nie kazała z tą dziewczyną urwać kontaktu, to on by gadał z nią dalej, bo uznali oboje, że przekroczyli granice przyjaźni i że to się nie powtórzy, wiec.. A co ja robię? Błagam, proszę, przepraszam za sam fakt że istnieje... Jestem taka żałosna, a nie wiem jak to urwać! Miał pretensje że tydzień po zerwaniu z nim nie gadałam i że to "przekreśliło wszystko i złamało mu serce" [tak że musiała go aż przyjaciółka całować na pocieszenie], dlatego czuje, że powinnam się teraz starać, pisać, nie zniechęcać się tym, że traktuje mnie jakby mnie nienawidził Moja samoocena leży u dna... Jak przestać? No jak? życie weryfikuje przyjaznie i związki. Nie wszyscy musza zostac z nami do konca zycia. Tak juz jest......... |
|
|
|
#825 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 283
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#826 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
[1=835313362e9486e3c9442f0 8647b1f88dd16e422_65652de 798c50;41412960]Wiem... Tylko trudno jest jak odchodzą ludzie, na których zależy... I nie wiem po prostu nie wiem, JAK przestać się tak upokarzać i czołgać przed nim...[/QUOTE]
widac skoro w taki sposob odchodza to znaczy ze nie sa warci uwagi. zrozumiesz to za jakis czas. a jesli teraz czujesz ze zle Ci jest to wyeliminuj to co Cie unieszcesliwia i napraw swoje zycie poki mozesz, bo nigdy nie wiesz co bedzie jutro i moze nie warto zabiegac o kogos kto wcale nie jest tego wart. Marnujemy swoje zycie swoj czas, a jutro moze juz nas nie byc, wiec korzystajmy z dobroci kktore mozemy miec i zwazac na wieksze problemy, bo jakk sie ciezko zachoruje to wtedy te nasze problemiki staja sie niczym wobec prawdziwego zagrozenia
|
|
|
|
#827 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 283
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#828 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 180
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Dziewczyny, proszę, powiedzcie mi jak pogodzić się z tym, że ktoś przestał nas kochać, kiedy my jeszcze kochamy?
|
|
|
|
#829 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
[1=835313362e9486e3c9442f0 8647b1f88dd16e422_65652de 798c50;41413221]A nie jest tak, że skoro odchodzą w taki sposób, to ze mną coś jest nie tak? Że nie zasłużyłam na lepsze traktowanie?[/QUOTE]
taaa najlepeiej sie obwiniac i marnowac swoje zycie. Czy Ty zdrowo myslisz???Jak tak mozna. Odeszli bo maja z czyms problem, najpewniej z Tobą, ale to ich problem a Ty zajmeij sie swoim zyciem , daj sobie z liścia w twraz i obudz sie , niejestes niczemu winna! ---------- Dopisano o 18:31 ---------- Poprzedni post napisano o 18:30 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
#830 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 1 580
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Jak ktoś tego 'nie czuje', to lepiej niech nie wsiada... Nie wiem co ma motocykl do bycia silną (mniemam ze silną psychicznie)... Motocykl to nie jest zabawka, że wsiadasz dla szpanu, jeździsz, żeby wszyscy się na ciebie patrzyli a kolesie tylko chcieli wyrwać..
|
|
|
|
#831 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 9 757
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() Cytat:
Myślę, że zawsze warto spokojnie porozmawiać. Jednak należą się osobie opuszczanej jakieś wyjaśnienia. Ale jeśli on nie chce tego zrobić, to lepiej odpuścić, jeśli żadne prośby nie dają skutku. Dasz radę na nowo. Każdy rozpacza po rozstaniu i każdy sie po nim podnosi. Zamykamy pewien etap życia, ale ten nowy może być przecież dużo lepszy. Bo kiedy jedne drzwi się zamykają, otwierają się drugie. I wierzę w to. Cokolwiek by nas nie spotkało, nigdy nie będzie końcem świata, choćby sie nam tak wydawało.
|
||
|
|
|
#832 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#833 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 180
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#834 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 228
|
Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Kupilas czy masz darmowa wersję endomondo?
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł, ale najważniejsze, żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć... |
|
|
|
#835 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
I nie napisał mi dzisiaj nic
![]() Wiec to koniec ![]() Pewnie kogos poznał,a ja poszłam w odstawke ![]() No nic mówi sie trudno strasznie to smutne ![]() A jego spojrzenia to na to wyglada tylko sentyment do mnie i nic juz nie znaczą.Skoro nie proponuje spotkań,nie pisze ani sie nie odzywa to wszystko skończone ![]() Moge siebie tylko obwiniac.Nawet nie mam jego numeru,a tak kusi żeby do niego napisać ... |
|
|
|
#836 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 283
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
---------- Dopisano o 19:26 ---------- Poprzedni post napisano o 19:22 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#837 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 228
|
Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Dziewczyny
Ja wiem że rozstania bolą rozumiem was doskonale..ale czy nie najprościej by było nieutrzymywac kontaktu z eks ? Dotyczy dziewczyn które zostały zranione. Faceci się nie zmieniają wierzcie mi..robicie sobie nadzieję a i tak oni wam życia nie zmienia..będzie gorzej. Spróbujcie zapomnieć i żyć własnym życiem.Poznacie kogoś lepszego.. Sprawa kolejna jeśli zerwaliscie po kłótni,nie mogliscie sie dogadać to pamiętajcie że można uratować ale obie strony muszą chcieć..a nie że tylko wy angażujecie a facet nic. Rozmawiać rozmawiać i macie sobie i nawzajem wspierać i pomagac..inaczej związek ma termin ważności. Pokazcie ze macie klase i jesteście twarde. ![]() Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł, ale najważniejsze, żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć... |
|
|
|
#838 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
---------- Dopisano o 19:30 ---------- Poprzedni post napisano o 19:29 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#839 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
ferredoksyna
Oj współczuję ![]() Długo z nim byłaś?Na to wygląda że wybrał ją bo nowa dziewczyna to coś świeżego innego i więcej nowych doznań. Marycha1977 Ale ja to sama zepsułam,umawialiśmy się z nim na sobotę a teraz co? Chciałabym z nim ją spędzić a co mam zrobić?Zapytać w pracy wprost czy sobota aktualna?Głupio mi tak jak mnie zaczyna zlewać.Tylko dziwnie się gapi,a tak podchodził itp.Sama mam to na własne życzenie i nie wiem już co mam robić. No fakt,że nie muszę go trzymać na smyczy,ale skoro coś ze mną planuje to co ja mam teraz zmieniać plany skoro sobotę miałam spędzić z nim. Nie lubię tak być w niepewności i zapytałabym go wprost,czy to koniec tej znajomości i bym wiedziała na czym stoję ale nie wiem czy to dobry pomysł. Edytowane przez Onnaa88 Czas edycji: 2013-06-20 o 19:42 |
|
|
|
#840 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
---------- Dopisano o 19:45 ---------- Poprzedni post napisano o 19:42 ---------- ja se dziś zrobiłam usg piersi i na szczescie wszystko gra. raz w roku kontroluje sprawe. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:56.

















NIGDY tak nie było, śmiał sie nawet że go nigdy nie zgwałcę, bo on chce zawsze]. Nie gadał ze mną, ale mówił, że sie źle czuje... Potem po powrocie do domu wygarnął mi wszystko, jak go zraniłam, jak go potraktowałam, jak śmiecia tym zerwaniem z nim, żeby na koniec puścić mi bombę... Że całował sie z przyjaciółką [która ma chłopaka
] po tym zerwaniu i ogólnie, że mu bardzo pomogła... Pojechałam do niego w nerwach i o dziwo! Znowu kochany, obiecał, że z nią zerwie, że zaczniemy wszystko od początku, bez wypominania sobie... Potem od rana kłótnia, bo chciałam się z nią spotkać... A jak mu powiedziałam, że jadę wieczorem na grilla do kolegów [o czym wiedział od miesiaca...] to taka awantura sie zrobiła... A no i hit... Że gdybym mu nie kazała z tą dziewczyną urwać kontaktu, to on by gadał z nią dalej, bo uznali oboje, że przekroczyli granice przyjaźni i że to się nie powtórzy, wiec..

