|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
Pokaż wyniki sondy: Jaki ma być tytuł 1 wątku na odchowalni ?
|
|||
| Mamusie MAJ-CZERWIEC 2013, cz.1 - Witamy na odchowalni |
|
10 | 23,26% |
| Wszystkie już dzieciaczki mamy, więc dzielimy się radami. Mamy V-VI 2013 cz.1 |
|
2 | 4,65% |
| Wszystkie maluszki są już z nami, zmagania z trudami wychowania rozpoczynamy. |
|
2 | 4,65% |
| Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.1 |
|
24 | 55,81% |
| Czasem pawik, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.1 |
|
5 | 11,63% |
| Głosujący: 43. Nie możesz głosować w tej sondzie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#4111 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 3 394
|
Odp: Dot.: Odp: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-
Cytat:
Cytat:
On za to patrzył na mnie jak na kosmitkę i bał się dotykać: nie kochanie bo mi zaraz rodzić pojedziesz... No kutwa ale o to właśnie mi chodziło:-D Teraz to on lata za mną i odkleić się nie może a tu mega zonk:-P Cytat:
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
START 64,7 kg ![]() CEL 52 kg OBECNIE 60,6 kg ![]() min sierpnień 520/1000 Minuty lipiec 610/1000 ![]() Minuty CZERWIEC : 1205 /1000 Minuty MAJ: 1005 min/1000
|
|||
|
|
|
#4112 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 4 418
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Cytat:
![]() Cytat:
Siostra mojego TŻta miała taką krzywą głowę, bo musiała spać tylko na jednej stronie, a teraz normalna z niej dziewczyna, wszystko się naprostowało samo Jeju a mi zostało jeszcze jakieś 6 kg i nie wiem jak to zrzucę
|
||
|
|
|
#4113 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czeka
Cytat:
Dzieci urodzone w grudniu jak mają? np. urodzony 10.12.13 r. ma 133210? Edytowane przez anoxee Czas edycji: 2013-06-21 o 11:35 |
|
|
|
|
#4114 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 4 418
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
color dzięki za wytłumaczeniem z tym PESELEM, bo ja już myślałam, że się pomylili hahahhaha
|
|
|
|
#4115 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: łódzkie ;)
Wiadomości: 4 718
|
Dot.: Odp: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 20
Ash ale mała laska
![]() U laryngologa, początkowy stan zapalenia ucha. Póki co ropnego nie ma, ale są bardzo przekrwione i wciągnięte. Póki co bez antybiotyków, bo skoro ulewa i tak się jej nie przyjmą. No i nosić godzinę po jedzeniu, tylko co z tego, jak jej się odbija i ulewa?! Bebilon pepti nie toleruje, ale daje to AR. Dziecko szczęśliwe, nie wrzeszcz, a przy piersi boję się, żeby mi nie wyskoczyła tak się kręci i płacze, a nawet jak zje to ulewa, po bebilonie spokój. No ale kupy nie ma od 14 i nie mieliśmy co zawieść na posiew Na całe szczęście nie ma nawet pierdów z kleksami. I szczerze? Chyba zdecyduję się na mm. Szczęście na twarzy mojego dziecka (dziś w moje imieniny nie przestaje się uśmiechać) i mój komfort psychiczny, że dziecku nic nie jest, jest dla mnie ważniejsze niż karmienie piersią. Zbieramy się do lekarza. Ciekawe co powie.---------- Dopisano o 11:38 ---------- Poprzedni post napisano o 11:38 ---------- A najważniejsze, po AR nie ulewa. Odbija ładnie i idzie spać
__________________
Nasza Miłość - Matylda 11.05.2013 http://www.suwaczki.com/tickers/dqpre6ydpfblirzx.png Jestem W Niebie. Kocham Was |
|
|
|
#4116 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
color, to Aaś ma rację, dodaje się dwójkę do miesiąca.
|
|
|
|
#4117 | |||||||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ciechocinek
Wiadomości: 2 398
|
Dot.: Odp: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 20
witam się w ten upalny dzień
![]() ![]() Młody od 11 śpi ...miał straszne trudności żeby zasnąć, wcześniej biedny płakał oczywiście z powodu wzdęć , a upał mu w tym wszystkim nie pomaga, leży w samym cienkim body, ale i tak jest cały gorący..Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() ja piję herbatę z kopru od samego początku od niedawna zaczęłam podawać Wojtusiowi,ale stwierdzam, że to G daje Cytat:
![]() dla mnie noszenie dziecka w chuście w taki upał to jakaś pomyłka- i ja i dziecko bylibyśmy zlani potem a pieluchy wielorazowe dla takiego maluszka to kolejna pomyłka ![]() Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
dla mnie wkładki z biedry to była porażka Cytat:
ooo skończyłam pisać post i Młody obudził się z krzykiem żal mi go tylko bujanie na rekach pomaga....
|
|||||||||
|
|
|
#4118 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 6 922
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Cytat:
__________________
07.07.2012 & |
|
|
|
|
#4119 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Cytat:
![]() za wage! a na urząd powinnas skarge napisac tyle się mowi o integracji...pomocy niepełnosprawnym w załatwianiu urzędowych formalności. skoro matka z wozkiem wjechać nie może to co ma powiedzieć ktoś na wozku? wrrr! przypielabym wozek panu dyrektorowi do samochodu i poszla z maluchem na rekach ![]() ---------- Dopisano o 12:07 ---------- Poprzedni post napisano o 12:06 ---------- Cytat:
za nocke! oby kazda kolejna była tak samo dobra albo i lepsza
|
||
|
|
|
#4120 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 1 532
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Cytat:
bardzo Wam polecam te J&J, mam jeszcze poł opakowania dady i połtorej babydream i co jakiś czas je męcze żeby zużyć
__________________
. . I Like You So Much Better WhenYou Are Naked I Like Me So Much Better WhenYou Are Naked... Ouooo Kubuś
|
|
|
|
|
#4121 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 6 858
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
dobija mnie za to plaga komarów..no i zaczęłam robić zapasy truskawek w zamrażarce i dżemy jeszcze dziś zapakuję torbę do szpitala, jakbym przypadkiem miała mieć nagłą akcję powrotu ze wsi w weekend
__________________
http://global.thebump.com/tickers/tt17ff16.aspx |
|||
|
|
|
#4122 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
|
Dot.: Odp: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 20
Cytat:
![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#4123 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 641
|
Odp: Dot.: Odp: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-
Cytat:
My planujemy test z delicolem, zobaczymy.czy cos pomoze. lekarka tez zaproponowala dac po jedzeniu siemie lniane. Zobaczymy... Poki co mala spi, niespokojnie ale zawsze cos. Jest w samym pampersie. Wydaje mi sie, ze dzis jest nieco znosniej niz wczoraj, nawet leciutki wiaterek wpada do pokoju. Na szczescie od jutra ma byc.juz po 24, 25 stopni. Nie sadzilam,ze kiedys bede narzekac na taka pogode Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. ---------- Dopisano o 12:37 ---------- Poprzedni post napisano o 12:37 ---------- Sofia pieknie dziekuje za wszystkie komplementy Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
|
#4124 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 240
|
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czeka
Przed chwilka była u nas położna, mały jak zwykle zaszpanowal jaki to jest grzeczny i przestał cała jej wizytę. Położna go pomierzyla, zwazyla, pępek oblukala, zakropila NoseFrida do noska i to wszystko na Spiocha ![]() I oczywiście położna w szoku jakie mamy grzeczne dziecko ![]() Mały urosl 2cm, główka większa o 1cm i klatka tez. Oglądała pępek i mnie uspokoiła, fakt slinaczy sie ale jeszcze ma prawo i wcale nie muszę psikac ta neomycyna. Głupia te pediatra niepotrzebnie nastraszyla mnie z pepkiem i kazała grubiej ubierać dziecko ![]() Położna tez sprawdzała ciemiaczko i mówiła ze jak bedzie zaglebione, bardziej miękkie to znaczy ze dziecko jest odwodnione i podać pierś. Jeśli chodzi o katarek to mówiła żeby zbyt często nie odciagac no wiecej wtedy sie zbiera. Polecala zakrapianie noska a nawet inwestycje w inhalator |
|
|
|
#4125 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
nie dawal mi spokoju temat MROZENIA POKARMU. kupiłam w aptece taki specjalny termometr, który wskazuje temp. w lodówkach / zamrażarkach
zakres temperatur: - temp. niskiego zamrażania, -50 do -20 - mrożenia, -20 do 0 - przechowywania żywności - temp. normalna 0-10 - zakres temperatury szkodliwej dla artykułów spożywczych, 10-40 i wiecie co? SPOKOJNIE MOZECIE TRZYMAC ZAMROZONE MLEKO 6-12 MIESIECY w zamrażalniku lodowkowym. w instrukcji obsługi woreczków do pokarmu baby ono napisano: W TEMP. POKOJOWEJ dla dzieci zdrowych 8-12 godzin, dla wczesniakow i dzieci chorych 1-4godz. W LODOWCE -5 ST. 3-4 dni, wcześniaki 24-48godz. W ZAMRAZALNIKU LODOWKI -10 ST. 2 tygodnie, wcześniaki tydzień W ZAMRAZALCE - 18 ST. 6-12 miesięcy, wcześniaki 3-6 miesięcy. wydaje mi się, ze pisząc zamrażalnik lodówki oni ciagle maja na myśli zamrażalnik, który jest na gorze lodówki i wpływ na temperaturę w nim ma kazde otwarcie drzwiczek... zamrażalnik z osobnymi drzwiczkami (taki jaki jest w większości nowszych lodowek) ma nizsza temeperature. mój termometr wskazuje -25st. po kilku otwarciach drzwiczek, sprawdzaniu temp. itd. najwyzsza była -15, ale otwierałam co kilka minut, bo niecierpliwa jestem hehe test przeprowadziłam, bo roznica miedzy 2 tygodniami, a 6 miesiącami jest spora i już chcialam moje mleko magazynować u sąsiadki, która ma ten stary skrzyniowy zamrażalnik (zajmujacy pol kuchni ). także nie wiem jak Wy, ale ja już bez obaw mroze mleko - na wrzesień. oczywiście w instrukcji jest dopisek, ze ze względu na zmiane składu mleka matki wraz ze wzrostem dziecka zaleca się spożycie mleka w czasie nie dluzszym niż 2 tygodnie. aa i jak już tak informuje to napisze jeszcze o rozmrażaniu, żeby żadna nie miała wątpliwości: - zaleca się powolne rozmrazanie pokarmu. w tym celu należy umieści go w lodowce do uzyskania formy płynnej. do ogrzania pokarmu najlepiej uzyc kapieli wodnej , której temp. nie powinna przekraczać 50 st. w celu zachowania wartości odżywczych pokarmu kobiecego nie wolno gotowac, podgrzewac na palniku kuchenki lub w kuchence mikrofalowej! temperatura gotowego do podania pokarmu powinna mieć temp. ciala ludzkiego, a wiec nie więcej niż 37 st. uwaga! nie wolno ponownie zamrazac pokarmu raz rozmrożonego, pokarm nieużyty powinien zostać wyrzucony. nie wolno mieszac pokarmu rozmrożonego ze swiezo odciagnietym należy mrozic tylko swieze mleko. koniec wykładu ![]() ---------- Dopisano o 13:03 ---------- Poprzedni post napisano o 12:59 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
#4126 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 578
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Macie problemy z odciaganiem w ten upal? Przedwczoraj w 15 min mialam pelna butle a dzisiaj bida nie chce leciec:/ mlody tez dluuugo pije, dluzej niz zwykle...
__________________
Piotruś 8.06.13
Michaś 02.07.16 ![]() |
|
|
|
#4127 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 418
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Hej, ja tylko na chwilkę. Wrzucam opis porodu - trochę długi, ale nie dało rady inaczej
![]() Mój opis porodu: Przez cały tydzień dosłownie modliliśmy się, żebym nie zaczęła rodzić w piątek. Mężu właśnie w ten jeden dzień musiał wyjechać do Poznania, teściów nie było, mama też musiała wyjechać, więc zostałabym sama i mógłby być armagedon. No i co? No i właśnie w piątek o 4.40 rano dostałam regularnych skurczy. Tzn zaczęły się już po 22 w czwartek, ale w nocy ucichły. No to sobie liczyłam co ile. Najpierw co 20 min, potem 12-10, no i po 10 już co 6-8 minut. Po przeżyciach Marchewki wiedziałam, że nie ma co się spieszyć na IP, ale byłam sama, nie miałam nawet do kogo zadzwonić, wszyscy gdzieś daleko. No to się dopakowałam i pojechałam na IP...autobusem Stwierdziłam, że skoro jeszcze co 6-8 minut są skurczybyki, to przejechaniu 13 minut autobusem nie skończy się odbieraniem porodu między przystankami Dojechałam. W międzyczasie hot line z mężem, który już był w pociągu powrotnym i biedny prawie schodził na zawał Jak dojechałam na IP, to usiadłam w korytarzu i się rozpłakałam, nie mam pojęcia czemu. Całą ciąże nie miałam huśtawek emocjonalnych, nie byłam nawet zdirowata dla męża, a tu łzy leciały ciurkiem. Po pół godzinie opanowałam się i weszłam, mężu już jechał autobusem. Pani kazała mi się przebrać i w międzyczasie 2 razy ochrzaniłam. Mam zapalenie ucha i nie słyszałam wszystkiego dobrze, co mruczy pod nosem. W dodatku okazało się, że od 1 maja szpital zmienił opłatę za poród rodzinny. Było 20 zł, a po 1wszym już 50. My zapłaciliśmy starą stawkę, no bo nie sprawdzam codziennie opłat na stronie szpitala. No i się zaczęła jazda. Do tego wątku jeszcze wrócimy, jest on bardzo ważny przy końcówce porodu.Mężu dojechał w końcu i w końcu nas wpuścili za te 20 zł, mimo tego, że chcieliśmy dopłacić, lecieć do kasy. Całe zamieszanie trwao z pół godziny. Ja ciągle ze skurczami. Kazali się przebrać, no i jadymy z koksem. W sumie to głupie, bo myślałam, że najpierw podłączą KTG i zobaczą, czy coś się dzieje, a potem decyzja - rodzimy albo nie. Ale ok. Na sali (bardzo fajnej, pojedyńczej, piłka, prysznic, szmery-bajery) położyłam się na łóżku i czekaliśmy na pana doktora. Przyszedł (przystojniak ). I się mnie pyta, po co przyjechałam. No to mu mówię, że skurcze od 4.40 i że na bank to nie przepowiadacze. Ale rozwarcia brak. No to myślałam, że mnie puszczą do domu. A tu kiszka. Na patologię. No dobra, trudno. Dostałam łóżko i info, że przetrzymają mnie 3 dni (no bo NFZ im kasy nie zwróci - super). Ja ciągle ze skurczami co 6-8 min. Położyłam się, próbowałam zasnąć, mężu wrócił do domu. Dziewczyny z pokoju fajne, to se pogadałyśmy. O 19 idę do pielęgniarek i mówię, że mam już skurcze co 4 minuty. WYśmiały mnie. Podpięły pod KTG i komentarz, że tu nic się nie dzieje. O 21 usiadłam na korytarzu, bo w pozycji leżącej tak mnie już krzyż bolał, że nie wyrabiałam. Powiedziałam znów pielęgniarkom, że rodzę, a one swoje. No to się pytam, czy dadzą mi jakąś tabletkę, bo nie prześpię nocy. Nie, bo nie. Ok. O 23 skurcze były coraz bardziej bolesne, podpięły mnie w końcu pod KTG, a tam skurcze ładnie się rysują na 100%. Po godzinie szanownie mnie puściły na porodówkę, ale ciągle z komentarzem, że nie wyglądam jakbym miała rodzić. Spakowałam się, wzięłam w łapę torbę i poszłam na trakt porodowy. Tam mnie położyli do sali, podpięli znów pod KTG (fak!) i czekamy. Zadzwoniłam do męża i ustaliśmy, że jak akcja się zagęści, to przyjedzie. KTG było tak wkurzające, wspominam je najgorzej z całego porodu. Jak chodziłam, skakałam, to było ok. Mogłam rozchodzić ból, dało radę wytrzymać, ale leżenie plackiem z bólami krzyżowami, to masakra. W dodatku położna za każdym razem przychodziła 15-30 minut później po obiecanym czasie, a ja się zwijałam bezsilnie na łóżku. OK. 1 przyszedł lekarz, ten sam, który mnie przyjmował i mówi - mamy 3 cm - jupi! Ból był już naprawdę konkret. Zadzwoniłam do męża i ustaliśmy, że przyjdzie na 4. Dotarł o 5, a ja tam już ledwo chodziłam. Próbowałam spać między skurczami, udało mi się przespać może z 15 minut w sumie. Do 5 wzięłam chyba z 5 razy prysznic - Nobla dla tego, kto wymyślił prysznice w pokojach dla rodzących! Położna była bardzo miła, ale znów KTG i potem znów. Piszczałam już na łóżku. Obiecała mi, że na jej zmianie jeszcze urodzę. KŁAMAŁA! O którejś tam podali mi Dolargan, troszkę pomógł, ale skurcze się rojechały i były już nawet co 10 minut. Ale takie bolesne, że oczy mi odbytem wychodziły Dali mi gaz. Trochę się naćpałam Skurczy to nie tępiło, wręcz przeciwnie, miałam wrażeie, że przechodzę w jakiś trójwymarowy ból, a w radiu zaczęłam słyszeć piosenki, których wcale tam nie grali Miałam już 6 cm rozwarcia, ale niestety nie rodziłam. O 9 zmiana ekipy. Mężu już nie mógł patrzeć, jak cierpię. Ściskałam go za rękę, ale niewiele to dawało. Nowa polożna zapytała, na ile oceniam skalę bólu (od 1 do 10). Ja powiedziałam, że 10...och jak bardzo się myliłam :/ Przyszła Pani doktor. Czytałam o niej na forach, że mega zołza, no i przynajmniej tutaj miałam rację - niestety. Rzuciła ogólnie hasło, że te sale nie są przeznaczone do porodów rodzinnych, a mój biedny mąż, też już przeczuwał, że będzie ciężko. Zbadała mnie, i było już 7 cm. Znów KTG na godzinę. Przed 10 nie wytrzymałam. Błagałam męża, żeby poszedł po położną i żeby ściągnęli mi ten badziew z brzucha. No i się wtedy zaczęło. Męża zobaczyła pani doktor. Zjechała go jak psa. Że jak on śmie wychodzić na korytarz, jak tu pacjentki dookoła, dosłownie jakby chciała na nim wyładować swój całoroczny zapas PMS-a na nim. Mi było głupio, że go wypchnęłam na korytarz. Ale co zrobić. Zbadała mnie - na skurczu - ja pierdzielę! i poszła. Ale zaraz znów przybiegła z naszym potwierdzeniem wpłaty za poród, że jak to - opłata jest 50, a on zapłacił 20 i drze się, że jest oszustem i chce naciągnąć szpital. Ja jej tłumaczę między skurczami, że chcieiśmy dopłacić, że nie zmienili info w rozporządzeniu dyrektora szpitala, ale jej coś padło na mózg. Mężu, mówi, że wychodzi, ona że ma zostać, bo sobie nie życzy, żeby się pałętał po korytarzu. Masakra jakaś. A potem wróciła do mnie (o dziwo dla mnie była nawet w porządku, nie to że miła, ale ok.). Ja wysiadłam psychicznie. Stałam i ryczałam, totalnie się rozkleiłam - ale to z powodu bólu i besilności i w ogóle. Zaczęła mi tłumaczyć na spokojnie, że mam wziąć się w garść, bo nie dam rady urodzić naturalnie i tylko wydłużę wszystko, ale stałam i się cała trzęsłam. Wyszła, dała mi chwilkę, jakoś się w końcu pozbierałam. Położna dała mi znów gaz i miałam totalny zjazd. Na bólu, ale to była pełnia szczęścia. Taka butla przydałaby mi się bardzo w życiu Jakieś pół godziny później wróciła pani doktor, przebiła mi pęcherz (to cudowne ciepło wód płodowych stępiło lekko ból) i mówi, że są zielonkawe i że musimy zagęszczać ruchy. Podpięli mi oxy...było już trochę po 11. I się zaczął taki ból, że nie mogłam, naprawdę nie mogłam wytrzymać z bólu. Zaczęłam krzyczeć, wić się, a położna tylko przyspieszała oxy. Pani doktor grzebała mi między nogami na skurczach. Mężu załamany. No i było już 10 cm rozwarcia. Ale co z tego, skoro mały nie chciał zejść do kanału. W międzyczasie jeszcze dostałm wrzutę, że nie mam badań na paciora - tiaa...sama se mogłam wymazać, moja ginka nie robiła, a szpital podobno nie wymaga. Niestety mimo ogromych bóli krzyżowych, nie mogłam przeć. Tzn próbowałam, ale nic to nie dawało. Więc decyzja - CC. Jak to usłyszałam, to byłam taka szczęśliwa, że nawet mogłabym ją wycałować. Zwinęli mnie na wózek. Mężu dał buziaka i pojechaliśmy. Przesympatyczny pan anestezjolog zamiast mnie kłuć, zaczął podziwiać moje tatuaże. W myślach krzyczałam - kłuj mnie dziadu i to już! W końcu się stało i ogarnęło mnie takie ciepło, że stwierdziłam, że tak musi być w niebie. Nic nie czułam przy cięciu. Nawet nie wiem, ile czasu upłynęło. Rozmawialiśmy sobie w trakcie i było bardzo miło. 0 12.40 wyciągnęli Mieszka, nie słyszałam nawet płaczu. Nie wiem, czy z tego otępienia, czy nie zapłakał, ale dostał 10/10. Widziałam, jak go kładą w mydelniczce i doznałam dziwnego uczucia...że jest mi zupełnie obcy? Dali mi go do ucałowania i zabrali do męża. Potem już na oddziale noworodkowym byliśmy cały czas razem. Ładnie się przyssał, mężu otarł łezkę i w końcu kazali mu iść do domu. Myślałam, że nie będę potrafiła pokochać swojego dziecka, ale to nieprawda. To przyszło samo i było/jest piękne. Co prawda jest małym terrorystą i wrzaskunem, ale jak już zaśnie, to jest taki słodki, że tylko chrupać, nawet jak mu zielona kupa płynie z tyłeczka ![]() Pobyt w szpitalu po cc to osobny rodział. Napiszę tylko, że miałam tak świetne dziewczyny na sali, że naśmiałam się za wszystkie czasy. Bałyśmy się, że nam szwy pójdą. Niestety w ostatnich dwóch dobach podrzucili nam matkę-wariatkę, która w 35-cio stopniowym upale nie pozwoliła otwierać okien, ale to już nieważne. Wvczoraj wróciliśmy do domu. Teściu dał mi piękny bukiet róż, babcie zachwycone (teściowa, to myślałam, że się nie odklei), ja oczywiście usłyszałam milion cennych rad ![]() A w załączniku moja małpeczka w pierwszej swojej kąpieli ![]() Kiedyś Was nadrobię, na pewno....ale póki co, panicz się budzi i bar mleczny czas otwierać
__________________
Mieszko, Mieszko...nasz koleżko! 15.06.2013 |
|
|
|
#4128 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
|
Dot.: Odp: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 20
Cytat:
lubimy sukienki w takie upaly!
|
|
|
|
|
#4129 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 094
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Cytat:
jestem super zadowolona tylko teraz problem będzie ją tak karmić
|
|
|
|
|
#4130 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Cytat:
niby jestem gdzies indziej, a w glowie ciagle myśli kraza wokół corci ![]() ale masz racje, jeśli maz szalal to teraz Twoja kolej. tylko to on powinien zajmować się Przemkiem a nie babcia
|
|
|
|
|
#4131 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 4 218
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Cytat:
za opis najwazniejsze ze wszystko ok i wiesz jak wygladaja oba porody sn i cc heheCytat:
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
a tu 2 godziny temu zielono-zolta zrobil
__________________
testowanie było 4x II słabe kreseczki ![]() http://suwaczki.maluchy.pl/li-64773.png http://suwaczki.maluchy.pl/li-64774.png |
|||||
|
|
|
#4132 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 2 712
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Witam
spałyśmy 10 godzin! od 24 do 6 rano z przerwą na zmianę pampka i cyca i od 6 do 10! teraz jest taki upał, że znów pewnie wyjdziemy koło 18-19 na spacer wychodzę spod prysznica i nie wiem czy jestem mokra z wody czy już się spociłam ![]() w końcu tak, bo za używaną chcieli około 120 + koszty wysyłki, a nowa 190 więc się nie opłacało, albo licytacje w które nie chciało mi się bawić.. potrzebowaliśmy na szybko ![]() ---------- Dopisano o 14:05 ---------- Poprzedni post napisano o 14:00 ---------- Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#4133 | ||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 6 922
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Cytat:
Cytat:
Normalnie to bym skakała z radości, że takie temperatury, a teraz cieszę się, że niedługo będzie nieco chłodniej ![]() Cytat:
Cytat:
Odnośnie tego mleka odciąganego, mam pytanko- po ile zamierzasz mrozić ml? Jak Ci wyjdzie z odciąganiem czy np. zakładasz, że minimum po ileś ml w jednym pudełku? Cytat:
Cytat:
Odnośnie dziewczyn na salach, ja też miałam szczęście, nie tak jak biedna Aaś, obojętnie czy byłam na ginekologi czy później już na porodówce dziewczyny miałam w pokoju fajne
__________________
07.07.2012 & |
||||||
|
|
|
#4134 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 2 712
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Cytat:
on cały czas powtarza małej, że na dyskoteki to będą sobie razem chodzili brałam 6w1 za 210 i rotawirus 330. Te skojarzone beda 3 razy a rotawirusa sa 2 dawki ( je dziecko wypija). Rotawirus jest ograniczony czasowo, więc jesli ktos sie decyduje to trzeba teraz ---------- Dopisano o 14:20 ---------- Poprzedni post napisano o 14:14 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 14:21 ---------- Poprzedni post napisano o 14:20 ---------- dziewczyny mam ten laktator ale ze względu na to, że zawsze karmię cycem to nie wiem ile powinno ml dziecko zjadać? są jakieś normy? w sumie nie interesowałam się tym wcześniej Nelka kończy dziś 7 tygodni
__________________
|
||
|
|
|
#4135 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 578
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Cytat:
problem w tym ze dzisiaj flaki mam a normalnie balony jak z silikony no nic najwazniejsze ze maly sie najada tylko mama sobie nie skoczy na sklepy
__________________
Piotruś 8.06.13
Michaś 02.07.16 ![]() |
|
|
|
|
#4136 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 6 858
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Cytat:
ale byłaś dzielna, że tyle wytrzymałaś-rzeczywiście ta decyzja o cc jak zbawienie.. no a Mieszko uroczy ![]() Cytat:
taka mała dama prezentującą kolekcję swoich sukieneczek
__________________
http://global.thebump.com/tickers/tt17ff16.aspx |
||
|
|
|
#4137 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Cytat:
|
|
|
|
|
#4138 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 1 359
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Komiksowa ale ci współczuję tego porodu dobrze że wszystko super się skończyło
Ja tak narzekała na mój poród cc ale widzę że bywają o wiele gorsze i wiadomość o cc to jak zbawienie aż mi głupio
|
|
|
|
#4139 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Gliwice/Katowice
Wiadomości: 2 984
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Cytat:
![]() byliśmy w mieście, dwie h zakupów i spacerowania, dziecko nie ugotowane, ale spał całą drogę
|
|
|
|
|
#4140 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
|
Dot.: Połowa maluszków już jest z nami, na resztę niecierpliwie czekamy! V-VI 2013 cz
Cytat:
i nie wiem czy wkladka mokra z mleka czy wina jest temperatura ale o grubości zbyt wiele nie powiem. ---------- Dopisano o 14:42 ---------- Poprzedni post napisano o 14:40 ---------- Cytat:
ale ja tez jak mala się krztusi klade ja na bok - jakos tak instynktownie ![]() ---------- Dopisano o 14:55 ---------- Poprzedni post napisano o 14:42 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 14:56 ---------- Poprzedni post napisano o 14:55 ---------- Cytat:
zero to tak żeby rozwiać wątpliwości, ze rok pisany jest od tylu i odrobine skrocony hehe
|
||||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:04.





Były też płatki kosmetyczne z wacikami, chusteczki dla noworodków i coś jeszcze.
Może po prostu im zostały zapasy? 
Może dlatego, że nie mam w domu sauny.
Ale nie męczę się chodzeniem po tym upale bardziej, niż przed ciążą. Jestem spocona już w momencie wyjścia z wanny 



Dzieci urodzone w grudniu jak mają? np. urodzony 10.12.13 r. ma 133210? 






07.07.2012
za wage!
jeszcze dziś zapakuję torbę do szpitala, jakbym przypadkiem miała mieć nagłą akcję powrotu ze wsi w weekend 
