Rozstanie z facetem, część XXVII - Strona 35 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-06-22, 21:31   #1021
835313362e9486e3c9442f08647b1f88dd16e422_65652de798c50
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 283
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Wiesz, ja zawsze mówiłam, że nigdy chłopa z nadwagą i że bez swetra na klacie to cipa nie facet no i mnie pokarało
Jeju nie chcę swetra na klacie, no proszę!
Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
^^ Ja zauważyłam, że wszystko co kiedykolwiek mówiłam z pełnym przekonaniem obróciło się przeciw mnie



Mój tak samo



Dawaj adres, lecę

Za kilka godzin mam imprezę u przyjaciółki, zamierzam się dobrze bawić
Wbijaj! Cudowne otoczenie, góry, świeże powietrze i truskawki
Cytat:
Napisane przez Motyl86 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, znowu kryzys, albo ja jestem tak słaba psychnicznie, albo nie wiem....
Zostawił mnie jakiś miesiąc i tydzień temu, od tego czasu nie kontaktował się wcale! Gdybym potrafiła obiektywnie o tym pomyśleć, to dotarłoby do mnie, że ma mnie gdzieś i układa sobie, życie dalej. Ale nie! Ja żyję jakąs głupią nadzieją ;(

I na dodatek dręczy mnie myśl, żeby do niego napisać.....cokolwiek.... starsznie pragne kontaktu z nim, tak bardzo tęsknie... wybijcie mi ten pomysł z głowy, bo zrobię głupotę.....
Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Niektórym takie dobicie jest potrzebne żeby się na dobre obrzygać tematem i mieć go dość Jeśli jesteś osobą, która musi spaść na dno, żeby się od niego odbić, to pisz. Ale jeśli jesteś na tyle wrażliwa, że po kolejnym koszu od jaśnie pana, poszłabyś skakać z wieżowca, to niech Cię ręka boska broni
Oj taaak. ja przez 2 tygodnie prosiłam, błagałam, pisałam, mimo olewania, widocznej niechęci, bo "sie staram". Teraz mimo bólu, mimo wszystkiego, odczuwam taką ulgę w pewnym sensie, że nie muszę już słuchać jak mu nie zależy...
Gdyby nie te 2 tygodnie, to po jego słowach, że to "definitywny koniec", jeszcze bym pytała, co mogę zrobić żeby tylko do mnie wrócił. Teraz tylko zniżyłam się, żeby zapytać, czy przyjaźń też nie wchodzi w grę. Dlatego jeśli chcesz rozwiać złudzenia - napisz.
835313362e9486e3c9442f08647b1f88dd16e422_65652de798c50 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-22, 21:32   #1022
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Michiru Pokaż wiadomość
eh ,moja historia...

jak tak trochę czytam, jak mam czas, to w zasadzie dziękuję swojej szczęśliwej gwieździe. nie powiem, żebym nie miała problemów, jestem już 2miechy po rozstaniu, z mojej strony emocje się trochę wyciszyły, poza tym mam łatwiej, bo to ja odeszłam; wciąż nas łączy kredyt, mieszkanie wspólnie kupione na kredyt wcale nie tak dawno temu, rachunki, mój eks wcale mi życia nie ułatwia, z różnych względów nie jestem w stanie zabrać swojej szafy, która została w mieszkaniu, które wynajmowaliśmy od byłego szwagra, bo ciężko się doprosić o udostępnienie w terminie, który mu odpowiada... względnie równego podzielenia sprzętów też nie mogę się doprosić a mój były pokazuje się z jak najgorszej strony, bo nie może przeżyć... ale koniec końców uważam, że rozstanie to jedna z moich najlepszych decyzji w życiu.

o co poszło?? głównie o to, że nie szanował moich decyzji ani decyzji podjętych wspólnie a dotyczących naszych wspólnych spraw. czasami więcej do gadania miał jego brat i jego rodzice niż ja. ponad 6lat związku, a mieszkania "na swoim", na własny rachunek, jak każdy normalny dorosły człowiek jakbym nie przeforsowała przez ponad rok, a nawet w zasadzie jakbym nie wymusiła to by nie było, ponad 5lat po zaręczynach, a ślubu jak nie było tak nie było, a dziecka tym bardziej, w dodatku to jego podejmowanie decyzji... czasami jak chorągiewka na dachu... tak naprawdę czułam w kościach przez kilka ostatnich miesięcy, że tak to się skończy. w końcu nie wytrzymałam, bo ile można prosić i tłumaczyć co i dlaczego musi się zmienić. i tak się dziwię, że nie rozleciało się to w tamtym roku.

teraz z kasą krucho, z dogadaniem się z byłym do bani, ale jestem szczęśliwa. do byłego mnie nie ciągnie, odcięłam się psychicznie chyba jeszcze podczas trwania związku, więc jest łatwiej... poza tym... nie jestem już singielką jakoś tak się z czasem potoczyło, że związałam się z facetem w swoim wieku (mój były jest ode mnie starszy o prawie 8lat i czasami się wydawało, że facet myśli, że mnie na wychowanie wziął...), z którym przyjaźnię się od 2lat... dziwnie to wyszło, a mimo wszystko takie wydaje się naturalne....
bardzo pokrzepiająca historia pomimo problemów z byłym gratuluje nowego związku
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-22, 22:24   #1023
Motyl86
Raczkowanie
 
Avatar Motyl86
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 56
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

[1=835313362e9486e3c9442f0 8647b1f88dd16e422_65652de 798c50;41444998]Jeju nie chcę swetra na klacie, no proszę!

Wbijaj! Cudowne otoczenie, góry, świeże powietrze i truskawki



Oj taaak. ja przez 2 tygodnie prosiłam, błagałam, pisałam, mimo olewania, widocznej niechęci, bo "sie staram". Teraz mimo bólu, mimo wszystkiego, odczuwam taką ulgę w pewnym sensie, że nie muszę już słuchać jak mu nie zależy...
Gdyby nie te 2 tygodnie, to po jego słowach, że to "definitywny koniec", jeszcze bym pytała, co mogę zrobić żeby tylko do mnie wrócił. Teraz tylko zniżyłam się, żeby zapytać, czy przyjaźń też nie wchodzi w grę. Dlatego jeśli chcesz rozwiać złudzenia - napisz.[/QUOTE]

No i kurcze ja wiem, że bez takiego kubła zimnej wody się nie otrząsnę, ale nie chce się poniżać no.... no i nie wiem czy pisać i co pisać.....
Motyl86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-22, 22:26   #1024
czaroownica87
Wtajemniczenie
 
Avatar czaroownica87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 545
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Dziewczyny pamiętajmy o tym w trudnych chwilach (które u mnie właśnie nastały )
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg sentencja.jpg (24,7 KB, 7 załadowań)
__________________
happines depends upon ourselves
czaroownica87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-22, 22:29   #1025
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez czaroownica87 Pokaż wiadomość
Dziewczyny pamiętajmy o tym w trudnych chwilach (które u mnie właśnie nastały )
ja juz dlugo czekam na te dobre na dobre mam nadzieje ze nie placzesz w tych zlych chwilach...
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-22, 22:42   #1026
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez czaroownica87 Pokaż wiadomość
Dziewczyny pamiętajmy o tym w trudnych chwilach (które u mnie właśnie nastały )
Przestaję powoli wierzyć,że to dobre nadejdzie.
__________________
Fool me once, shame on you, fool me twice, shame on me.
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-22, 22:46   #1027
czaroownica87
Wtajemniczenie
 
Avatar czaroownica87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 545
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Marycha1977 Pokaż wiadomość
ja juz dlugo czekam na te dobre na dobre mam nadzieje ze nie placzesz w tych zlych chwilach...
nie płaczę... o dziwo płakałam tylko pierwsze dwa dni... może dlatego, że już kiedyś po rozstaniu z kimś innym baaaardzo dużo płakałam i może teraz jest mi łatwiej... a może te chwile dopiero przyjdą bo na razie nadal dzielimy razem mieszkanie - nie wiem. Wiem tylko tyle, że popijam trzecie piwko w samotności i słuchając http://www.youtube.com/watch?v=TeXNBKzBISg totalnie utożsamiam się ze słowami autorki...
[na szczęście wiem też, że dam sobie radę i że gdzieś tam czeka na mnie On Ten Mój na zawsze... on naprawdę tam gdzieś jest, i jakiś jest, jakoś wygląda... ciekawe kiedy go poznam ... wybaczcie, przy trzecim piwku mi się tak włączyły dziwactwa]

---------- Dopisano o 22:46 ---------- Poprzedni post napisano o 22:44 ----------

Cytat:
Napisane przez Marycha1977 Pokaż wiadomość
ja juz dlugo czekam na te dobre na dobre mam nadzieje ze nie placzesz w tych zlych chwilach...
Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Przestaję powoli wierzyć,że to dobre nadejdzie.
oj, to niedobrze wiedz i pamiętaj, UWIERZ!!! - że te chwile będą! prędzej czy później ale będą! każda z nas na nie zasługuje i wierzę, że każda się ich doczeka
__________________
happines depends upon ourselves
czaroownica87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-22, 23:07   #1028
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez czaroownica87 Pokaż wiadomość
oj, to niedobrze wiedz i pamiętaj, UWIERZ!!! - że te chwile będą! prędzej czy później ale będą! każda z nas na nie zasługuje i wierzę, że każda się ich doczeka
Rok mi stuknie niedługo i dalej nie jestem szcześliwa bez niego. Jest normalnie,żyję,pracuję,st udiuję,dbam o siebie,realizuję się w sumie, mam mnóstwo znajomych,wychodzę z domu,mam mnóstwo zajęć i co z tego, kiedy tego czegoś,(jego?) wciąż mi brakuje?

Czasami żałuję,że nie miałam nikogo przed nim, może byłoby mi łatwiej.
__________________
Fool me once, shame on you, fool me twice, shame on me.
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-22, 23:22   #1029
czaroownica87
Wtajemniczenie
 
Avatar czaroownica87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 545
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

pomimo, że pewnie ciężko Ci w to uwierzyć (ja sama też pamiętam takie słowa i też w nie nie wierzyłam), ale naprawdę w końcu się poukłada. Nie ma innej opcji! Wiem, łatwo się mówi... może dlatego, że nie jestem trzeźwa ale w głębi duszy wiem, że tak jest.
Faktycznie doświadczenia nas uczą wciąż nowych rzeczy/sytuacji/zachowań... ja po mojej pierwszej magaśnej (bo czasem czułam, że jest ona tak wielka że aż mnie boli...nie umiem tego wyjaśnić) miłości myślałam, że umrę...że to koniec, że się nie podniosę, ale wystarczyła tak naprawdę nowa praca = konieczność skupienia się na czymś innym, zmiana otoczenia i wszystko samo się jakoś ułożyło. Wiadomo, CZAS, CZAS i jeszcze raz CZAS. Każda z nas jest inna i dlatego potrzebuje go więcej bądź mniej, ale prędzej czy później naprawdę LECZY RANY. Wiem, co mówię.

Bądźmy silne! Jak to gdzieś usłyszałam - i powtarzam sobie wciąż - ZOSTAW PRZESZŁOŚĆ TAM, GDZIE JEJ MIEJSCE - ZA SOBĄ! WYCIĄGNIJ WNIOSKI! NIE UŻALAJ SIĘ NAD SOBĄ, NIE ZRZĘDŹ I NIE ROZPAMIĘTUJ! UŻALANIE SIĘ NAD SOBĄ NIC NIE DAJE, TYLKO DZIAŁANIE COŚ DAJE! DZIAŁAJ!
__________________
happines depends upon ourselves
czaroownica87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-22, 23:59   #1030
835313362e9486e3c9442f08647b1f88dd16e422_65652de798c50
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 283
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez czaroownica87 Pokaż wiadomość
Bądźmy silne! Jak to gdzieś usłyszałam - i powtarzam sobie wciąż - ZOSTAW PRZESZŁOŚĆ TAM, GDZIE JEJ MIEJSCE - ZA SOBĄ! WYCIĄGNIJ WNIOSKI! NIE UŻALAJ SIĘ NAD SOBĄ, NIE ZRZĘDŹ I NIE ROZPAMIĘTUJ! UŻALANIE SIĘ NAD SOBĄ NIC NIE DAJE, TYLKO DZIAŁANIE COŚ DAJE! DZIAŁAJ!
DOKŁADNIE. Nigdy już nigdy nie wejdę w związek z chorobliwie zazdrosnym facetem, który jest nerwowy i nie panuje nad słowami. Nigdy! I nie myślę już poświęcać swoich znajomości, bo "misiu" myśli, że wszędzie go zdradzę, a ja przecież nie chcę żeby się denerwował.
835313362e9486e3c9442f08647b1f88dd16e422_65652de798c50 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 08:37   #1031
Talisa
Raczkowanie
 
Avatar Talisa
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 180
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Właśnie się dowiedziałam, że mój eks najprawdopodobniej za 2 tygodnie się wyprowadzi Nie mogę się doczekać
Talisa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 08:51   #1032
wikti
Raczkowanie
 
Avatar wikti
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 252
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Hej Dziewczyny,
liczę na szczerą odpowiedź i radę „na zimno”. Jestem z chłopakiem od ponad 3 miesięcy. On pracuje w branży rozrywkowej – gra na weselach i robi zdjęcia, nie ma jako tako stałej pracy. Na początku bardzo imponował mi jego zawód (ja jestem nauczycielką), ale teraz jednak mam pewne obawy. On nie ma stałych, pewnych zarobków.. często nie ma żadnego zlecenia przez tydzień czy dwa.. Do tego ma dużo „koleżanek” – kobiety dosłownie oblepiają go z każdej strony. U niego we wcześniejszych związkach było normalne, że to dziewczyna go wspiera (sprząta, karmi).. Czuję, że z biegiem czasu to ja będę musiała go utrzymywać. Widzę, że bardzo go denerwuje jak każę mu cos zrobić – posprzątać czy bardziej rozreklamować swoją działalność. Chyba minęło mi pierwsze zauroczenie i zaczęłam myśleć rozsądnie, nie jestem materialistką, ale chciałabym aby facet miał jakąś stabilizację (czy to tak wiele?). Czy byłyście kiedyś w związkach z „artystami”? Czy to ze mną jest coś nie tak, że mam sporo wątpliwości..? Piszę tutaj, bo może akurat któraś z Was miała podobny problem...
pozdrawiam
Magda
wikti jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 08:57   #1033
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

ciezko_jest_lekko_zyc, jak rozmowa?

Ula, czemu pokasowałaś posty? Wielki come back, czy ktoś się zorientował że Ty to Ty?

[1=835313362e9486e3c9442f0 8647b1f88dd16e422_65652de 798c50;41444998]Jeju nie chcę swetra na klacie, no proszę!
[/QUOTE]
Nie znoszę gładkich klat u facetów, mam zawsze wrażenie, że gej albo małolat

---------- Dopisano o 08:54 ---------- Poprzedni post napisano o 08:54 ----------

Talisa, super

---------- Dopisano o 08:57 ---------- Poprzedni post napisano o 08:54 ----------

wikti, jeśli nie pasuje Ci ten facet, jeśli nie widzisz przyszłości z nim, to się rozstańcie. Mnie by nie przeszkadzały nierówne zarobki, ale już brak pomocy w utrzymaniu domu by skreślił faceta na starcie.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 09:42   #1034
wikti
Raczkowanie
 
Avatar wikti
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 252
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

elvegirl, nie jestem jakaś nawiedzona.. ale drażni mnie jego sposób bycia. Kocham, ale nie wyobrażam sobie jak to dalej miałoby wyglądać - ja mam go ubrać (on nie zwraca na takie rzeczy uwagi) i karmić... on stwierdził, że od dawna wie, że nie ma miłości bezinteresownej (!) - powiedział tak, bo ja stwierdziłam, że lubię jak facet troszeczkę zadba o siebie... powiedziałam mu, że chciałabym aby miał stałą pracę.. heh prawdą jest, że faceta nie da się zmienić.. tyle lat przeżył żyjąc w ten sposób i nagle pojawiłam się ja i chcę go zmieniać.. tak bardzo boli i jest mi przykro.. jednak to chyba normalne - facet powinien pracować..
wikti jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 09:53   #1035
Phoce
Flawless
 
Avatar Phoce
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Elve, nie wiedziałam, że się tu jeszcze udzielasz ale to w sumie dobrze, w wątkach rozstaniowych zawsze przydaje się ktoś rozsądnie i obiektywnie myślący

Żeby nie robić offtopa – weszłam tu dziś trochę z sentymentu, trochę z ciekawości. Nie zaglądałam na wątek rozstaniowy od roku? Nie wiem ile przez ten czas wątków powstało, ile dziewczyn się tu przewinęło, ale wiem jedno, że ten wątek to naprawdę skarb Do wszystkich rozstaniówek – dobrze, że tu trafiłyście, możecie się wygadać, dostać radę, kopa w dupę, ale i wirtualnego przytulasa Tylko musicie pamiętać, że z tym wątkiem kiedyś trzeba się pożegnać. Wyjąć z niego co najlepsze, ale pewnego dnia zamknąć rozdział i nie wracać (no chyba żeby pomagać innym jak Ele ). Na wątku byłam w 2011 roku bodajże po pierwszym rozstaniu no i rok temu po drugim. Do mnóstwa wniosków związanych z rozstaniem dochodziłam i nadal dochodzę sama, ale czytanie czyjejś opinii, spojrzenia na mój przypadek z boku sporo mi pomogło. Zaczęłam patrzeć na sprawy, jak nigdy wcześniej bym nie spojrzała, myśląc, że to co myślę jest słuszne, a tego co czuję nie zrozumie nikt. Nie rozstawałam się po 3, 4, 8 letnim związku, ale to co przeżyłam i przez co przeszłam to moje i naprawdę jestem za to wdzięczna.
Najbardziej banalne, ale najważniejsze co mam Wam do przekazania to – BĘDZIE DOBRZE. Serio. Tylko po pierwsze – musicie w to wierzyć, po drugie -… musicie być mądre. Dążcie do tego, żeby być zwyczajnie niezwyczajnie mądre w życiu. Pozbądźcie się z życia tego, co robi Wam krzywdę i co nie jest dla Was zdrowe. Ja pozwalałam na traktowanie się w pewnym momencie naprawdę źle. Nie chcę mi się tu tego rozwlekać i do tego nawet wracać, bo po co, ale miałam odrobinę odwagi, żeby od tego odejść, żeby zaryzykować. Nie wiedziałam, czy w przyszłości będę z kimś, czy kogoś pokocham, czy ktoś pokocha mnie. Jedyne co wiedziałam to to, ze z tamtym facetem być nie chcę, że nie chcę tak żyć. Wiele tygodni przepłakanych, obwinianie siebie („w sumie to mógł mnie tak traktować, ani ja fajna, ani ładna”), wizyty u psychologa, seks z innymi, podczas którego płakałam ( biedacy), ale ciągle też nadzieja, że się odmieni. No i się odmieniło. To trochę śmieszne, ale mojego obecnego chłopaka poznałam 2 miesiące po rozstaniu, tylko że wtedy nawet nie zwróciłam na niego uwagi, nawet nie zapamiętałam jego twarzy. Nie ukrywam, że mój obecny związek rozwijał się długo (niektórzy uważają, że w ślimaczym tempie ) bo od listopada zeszłego roku do kwietnia bieżącego. Kiedy pozwolił się bliżej poznać wiedziałam, że o to warto walczyć
No, ale nie o tym wątek. Chcę, żebyście wiedziały, że będzie lepiej i macie ogromne szanse poznać kogoś nowego, wartościowego, tylko musicie podchodzić z rozwagą do mężczyzn. Brzydko to ujmę, ale musicie eliminować z Waszego życia osobniki, które na początku już wskazują na coś niepokojącego. Ufajcie swojej intuicji i nie wmawiajcie sobie, że ‘jakoś to będzie’, bo zwykle nie jest ‘jakoś’, jest ‘bardzo beznadziejnie, uciekaj dziewczyno jak najdalej’.
Sporo dziewczyn, które poznałam na tym wątku jest teraz w zdrowych, szczęśliwych, fajnych związkach, inne niestety powielają schemat i tkwią w chorych, po prostu z innym mężczyzną.
Dajcie sobie czas, dużo czasu, ale przede wszystkim dajcie sobie szansę. Nie bójcie się bycia samej. To wcale nie jest takie straszne
Gdybym spotkała dziś eksa, postawiłabym mu pół litra. Oczywiście to, jak mnie traktował ma wpływ na mój obecny związek, na moje zachowanie, ale gdyby nie to, a także gdyby nie moja niełatwa decyzja, nie byłabym dziś w cudownym związku, w którym wreszcie ktoś mi pokazuje jak powinna być traktowana kobieta
Także dziewczyny, do boju, nie poddawać się, nie iść na łatwiznę i walczyć o siebie
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know
what she is and she settle for less.
Check out your worth because you're worth more than that."
Phoce jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 10:12   #1036
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez wikti Pokaż wiadomość
elvegirl, nie jestem jakaś nawiedzona.. ale drażni mnie jego sposób bycia. Kocham, ale nie wyobrażam sobie jak to dalej miałoby wyglądać - ja mam go ubrać (on nie zwraca na takie rzeczy uwagi) i karmić... on stwierdził, że od dawna wie, że nie ma miłości bezinteresownej (!) - powiedział tak, bo ja stwierdziłam, że lubię jak facet troszeczkę zadba o siebie... powiedziałam mu, że chciałabym aby miał stałą pracę.. heh prawdą jest, że faceta nie da się zmienić.. tyle lat przeżył żyjąc w ten sposób i nagle pojawiłam się ja i chcę go zmieniać.. tak bardzo boli i jest mi przykro.. jednak to chyba normalne - facet powinien pracować..
Wiesz, jego praca to akurat w tym momencie moim zdaniem największy problem. Z tego co piszesz wyziera obraz egoisty, który nic nie robi, a życzy sobie mieć wszystko podstawione pod nos. Daj spokój, po co Ci facet, którego musisz aż tak bardzo zmieniać? Nie lepiej znaleźć takiego, który będzie Ci pasował od początku?

Cytat:
Napisane przez Phoce Pokaż wiadomość
Elve, nie wiedziałam, że się tu jeszcze udzielasz ale to w sumie dobrze, w wątkach rozstaniowych zawsze przydaje się ktoś rozsądnie i obiektywnie myślący
Obie z Mallą mamy czasem rzuty, kiedy siedzimy tutaj trochę Jak się czyta Twoje, czy Moni wpisy, to się myśli, że warto
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 10:29   #1037
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Phoce Pokaż wiadomość
Elve, nie wiedziałam, że się tu jeszcze udzielasz ale to w sumie dobrze, w wątkach rozstaniowych zawsze przydaje się ktoś rozsądnie i obiektywnie myślący

Żeby nie robić offtopa – weszłam tu dziś trochę z sentymentu, trochę z ciekawości. Nie zaglądałam na wątek rozstaniowy od roku? Nie wiem ile przez ten czas wątków powstało, ile dziewczyn się tu przewinęło, ale wiem jedno, że ten wątek to naprawdę skarb Do wszystkich rozstaniówek – dobrze, że tu trafiłyście, możecie się wygadać, dostać radę, kopa w dupę, ale i wirtualnego przytulasa Tylko musicie pamiętać, że z tym wątkiem kiedyś trzeba się pożegnać. Wyjąć z niego co najlepsze, ale pewnego dnia zamknąć rozdział i nie wracać (no chyba żeby pomagać innym jak Ele ). Na wątku byłam w 2011 roku bodajże po pierwszym rozstaniu no i rok temu po drugim. Do mnóstwa wniosków związanych z rozstaniem dochodziłam i nadal dochodzę sama, ale czytanie czyjejś opinii, spojrzenia na mój przypadek z boku sporo mi pomogło. Zaczęłam patrzeć na sprawy, jak nigdy wcześniej bym nie spojrzała, myśląc, że to co myślę jest słuszne, a tego co czuję nie zrozumie nikt. Nie rozstawałam się po 3, 4, 8 letnim związku, ale to co przeżyłam i przez co przeszłam to moje i naprawdę jestem za to wdzięczna.
Najbardziej banalne, ale najważniejsze co mam Wam do przekazania to – BĘDZIE DOBRZE. Serio. Tylko po pierwsze – musicie w to wierzyć, po drugie -… musicie być mądre. Dążcie do tego, żeby być zwyczajnie niezwyczajnie mądre w życiu. Pozbądźcie się z życia tego, co robi Wam krzywdę i co nie jest dla Was zdrowe. Ja pozwalałam na traktowanie się w pewnym momencie naprawdę źle. Nie chcę mi się tu tego rozwlekać i do tego nawet wracać, bo po co, ale miałam odrobinę odwagi, żeby od tego odejść, żeby zaryzykować. Nie wiedziałam, czy w przyszłości będę z kimś, czy kogoś pokocham, czy ktoś pokocha mnie. Jedyne co wiedziałam to to, ze z tamtym facetem być nie chcę, że nie chcę tak żyć. Wiele tygodni przepłakanych, obwinianie siebie („w sumie to mógł mnie tak traktować, ani ja fajna, ani ładna”), wizyty u psychologa, seks z innymi, podczas którego płakałam ( biedacy), ale ciągle też nadzieja, że się odmieni. No i się odmieniło. To trochę śmieszne, ale mojego obecnego chłopaka poznałam 2 miesiące po rozstaniu, tylko że wtedy nawet nie zwróciłam na niego uwagi, nawet nie zapamiętałam jego twarzy. Nie ukrywam, że mój obecny związek rozwijał się długo (niektórzy uważają, że w ślimaczym tempie ) bo od listopada zeszłego roku do kwietnia bieżącego. Kiedy pozwolił się bliżej poznać wiedziałam, że o to warto walczyć
No, ale nie o tym wątek. Chcę, żebyście wiedziały, że będzie lepiej i macie ogromne szanse poznać kogoś nowego, wartościowego, tylko musicie podchodzić z rozwagą do mężczyzn. Brzydko to ujmę, ale musicie eliminować z Waszego życia osobniki, które na początku już wskazują na coś niepokojącego. Ufajcie swojej intuicji i nie wmawiajcie sobie, że ‘jakoś to będzie’, bo zwykle nie jest ‘jakoś’, jest ‘bardzo beznadziejnie, uciekaj dziewczyno jak najdalej’.
Sporo dziewczyn, które poznałam na tym wątku jest teraz w zdrowych, szczęśliwych, fajnych związkach, inne niestety powielają schemat i tkwią w chorych, po prostu z innym mężczyzną.
Dajcie sobie czas, dużo czasu, ale przede wszystkim dajcie sobie szansę. Nie bójcie się bycia samej. To wcale nie jest takie straszne
Gdybym spotkała dziś eksa, postawiłabym mu pół litra. Oczywiście to, jak mnie traktował ma wpływ na mój obecny związek, na moje zachowanie, ale gdyby nie to, a także gdyby nie moja niełatwa decyzja, nie byłabym dziś w cudownym związku, w którym wreszcie ktoś mi pokazuje jak powinna być traktowana kobieta
Także dziewczyny, do boju, nie poddawać się, nie iść na łatwiznę i walczyć o siebie
tylko gdzie go poznac jak jest praca dom praca dom.......
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 11:17   #1038
201803300917
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 3 074
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez wikti Pokaż wiadomość
elvegirl, nie jestem jakaś nawiedzona.. ale drażni mnie jego sposób bycia. Kocham, ale nie wyobrażam sobie jak to dalej miałoby wyglądać - ja mam go ubrać (on nie zwraca na takie rzeczy uwagi) i karmić... on stwierdził, że od dawna wie, że nie ma miłości bezinteresownej (!) - powiedział tak, bo ja stwierdziłam, że lubię jak facet troszeczkę zadba o siebie... powiedziałam mu, że chciałabym aby miał stałą pracę.. heh prawdą jest, że faceta nie da się zmienić.. tyle lat przeżył żyjąc w ten sposób i nagle pojawiłam się ja i chcę go zmieniać.. tak bardzo boli i jest mi przykro.. jednak to chyba normalne - facet powinien pracować..
ale przecież on pracuje- tylko mam wolny zawód. to nie jest jakiś gorszy rodzaj pracy. co nie zmienia faktu, że oczywiście ma prawo ci jego zawód/styl życia nie pasować. widać, że sporo rzeczy ci w tym facecie nie odpowiada. a prawda jest taka, że łątwiej zakończyć coś takiego teraz pózniej kiedy już sie przywiążesz.

ja zakończyłam swój " romans z eks" o którym pisałam na forum. tzn powiedziała, że powinnismy się spróbować ogarnąć i już nie spotykać. spędziliśmy razem ostatni dzień, było cudownie ale rozsądek mówi, że w wypadku stałego związku to nie działa. on wciąż coś tam pisze, nie wiem wiec na ile przyjął to do wiadomości. ale planuje być dzielna i nie dać się już namówić na spotkanie.
201803300917 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 11:45   #1039
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Phoce - jak miło Cię tu widzieć radosną i wesołą
Cytat:
Napisane przez wikti Pokaż wiadomość
On nie ma stałych, pewnych zarobków.. często nie ma żadnego zlecenia przez tydzień czy dwa..
To jest chyba najmniejszy problem, takie życie artysty. Ważne, ile zarabia, czy na to narzeka i co robi, by to zmienić.

Wesela są co tydzień, więc jak ma grać częściej? Sesje foto najczęściej robi ten sam fotograf, co na ślubie, więc albo jedno, albo drugie... Znam fotografów, którzy mają zwykłą pracę w urzędzie, a w weekendy i wieczorami dorabiają artystycznie - bo chcą.
Cytat:
Napisane przez wikti Pokaż wiadomość
Do tego ma dużo „koleżanek” – kobiety dosłownie oblepiają go z każdej strony.
Taki urok artysty, ważne by nie tracił głowy i nie korzystał z łatwych okazji.
Cytat:
Napisane przez wikti Pokaż wiadomość
U niego we wcześniejszych związkach było normalne, że to dziewczyna go wspiera (sprząta, karmi).. Czuję, że z biegiem czasu to ja będę musiała go utrzymywać. Widzę, że bardzo go denerwuje jak każę mu cos zrobić – posprzątać czy bardziej rozreklamować swoją działalność.
Tutaj widzę sedno problemu. Obrażalstwo, nieporadność. Porozmawiaj z nim o tym. Kobieta to nie pralka i zmywarka w jednym.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 11:58   #1040
wikti
Raczkowanie
 
Avatar wikti
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 252
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

No właśnie on odkąd jesteśmy razem nie miał żadnego wesela - kilka sesji z dziewczynami (do portali społecznościowych) a tak to nic wielkiego.. wydaje mi się że nauczyl się żyć na minimum - jada u kolegi lub koleżanki fundują mu jedzenie najpierw nie zwracałam na to uwagi, ale wydaje mi się, że dorosły facet powinien mieć inny sposób na życie...
wikti jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 12:15   #1041
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

masakra ...obdzilam sie z mysla o eksie. tyle czasu juz byl spokoj i nagle bum.......
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 12:34   #1042
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

wróciłam z wypadu za miasto!
ajjj poznałam faceta,troszkę alkoholu no i się jakoś tak porobiło
czuję się dobrze,przez cały wyjazd nie myślałam o eksie,o studiach, o pracy, tym czy jestem sama,czy wolna, po prostu żyłam
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 12:44   #1043
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
wróciłam z wypadu za miasto!
ajjj poznałam faceta,troszkę alkoholu no i się jakoś tak porobiło
czuję się dobrze,przez cały wyjazd nie myślałam o eksie,o studiach, o pracy, tym czy jestem sama,czy wolna, po prostu żyłam
super!
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 13:11   #1044
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

[1=835313362e9486e3c9442f0 8647b1f88dd16e422_65652de 798c50;41444998]
Gdyby nie te 2 tygodnie, to po jego słowach, że to "definitywny koniec", jeszcze bym pytała, co mogę zrobić żeby tylko do mnie wrócił. Teraz tylko zniżyłam się, żeby zapytać, czy przyjaźń też nie wchodzi w grę. Dlatego jeśli chcesz rozwiać złudzenia - napisz.[/QUOTE]

Mam podobne zdanie - tzn. u mnie to zadziałało Musiałam walczyć do końca, żeby się w pełni przekonać, że nie ma o co.

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
wróciłam z wypadu za miasto!
ajjj poznałam faceta,troszkę alkoholu no i się jakoś tak porobiło
czuję się dobrze,przez cały wyjazd nie myślałam o eksie,o studiach, o pracy, tym czy jestem sama,czy wolna, po prostu żyłam
Jak miło czytać takie posty

Cytat:
Napisane przez maconha89 Pokaż wiadomość
ale przecież on pracuje- tylko mam wolny zawód. to nie jest jakiś gorszy rodzaj pracy.
No właśnie Strasznie mnie denerwuje traktowanie wolnych zawodów jako braku pracy i jeśli wikti ma takie podejście już po 3 miesiącach znajomości to nic dobrego z tego związku nie będzie

Wczorajsza impreza była sympatyczna, moja przyjaciółka ma naprawdę fantastycznych znajomych. Dużo porozmawiałam z nimi o życiu i o związkach, dowiedziałam się też kolejnych rewelacji na temat tego jak ludzie odbierali mój związek Było paru wolnych facetów, ale z żadnym nic nie zaiskrzyło. Ci, którzy byli wyraźnie zainteresowani mną odpadali w przedbiegach a jeden jedyny, którego mogłabym wziąć pod uwagę raczej nie spieszy się z zabieganiem o mnie W sumie szkoda: przystojny, inteligentny, wysoki, a na dodatek prawnik Mój nr ma od jakiegoś czasu, więc jak będzie chciał, to zadzwoni.

Ale tak zupełnie różowo nie było i jak wracałam nad ranem do domu to ryczałami jakiś starszy facet, który stał obok mnie zaczął gadać, że nie ma co płakać, taka fajna dziewczyna, nie będzie ten, to będzie inny - to się nazywa intuicja, tak od razu wiedział o co chodzi
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 13:42   #1045
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
Mam podobne zdanie - tzn. u mnie to zadziałało Musiałam walczyć do końca, żeby się w pełni przekonać, że nie ma o co.



Jak miło czytać takie posty



No właśnie Strasznie mnie denerwuje traktowanie wolnych zawodów jako braku pracy i jeśli wikti ma takie podejście już po 3 miesiącach znajomości to nic dobrego z tego związku nie będzie

Wczorajsza impreza była sympatyczna, moja przyjaciółka ma naprawdę fantastycznych znajomych. Dużo porozmawiałam z nimi o życiu i o związkach, dowiedziałam się też kolejnych rewelacji na temat tego jak ludzie odbierali mój związek Było paru wolnych facetów, ale z żadnym nic nie zaiskrzyło. Ci, którzy byli wyraźnie zainteresowani mną odpadali w przedbiegach a jeden jedyny, którego mogłabym wziąć pod uwagę raczej nie spieszy się z zabieganiem o mnie W sumie szkoda: przystojny, inteligentny, wysoki, a na dodatek prawnik Mój nr ma od jakiegoś czasu, więc jak będzie chciał, to zadzwoni.

Ale tak zupełnie różowo nie było i jak wracałam nad ranem do domu to ryczałami jakiś starszy facet, który stał obok mnie zaczął gadać, że nie ma co płakać, taka fajna dziewczyna, nie będzie ten, to będzie inny - to się nazywa intuicja, tak od razu wiedział o co chodzi
ja nie walczylam, nie pisalam bo wiedzialam ze to definitywny koniec. zbyt wymownie mi to pokazal...........mialam czysta sytuacje bez zbednych nadziei........
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 13:48   #1046
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Phoce super się czyta takie pozytywne wpisy))

Ktoś tu coś mówił o zamykaniu rozdziału,że to takie potrzebne,żeby być "zdrową". Oto przykład : http://www.youtube.com/watch?v=GHLL_lhlwxg
__________________
Fool me once, shame on you, fool me twice, shame on me.
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 14:33   #1047
835313362e9486e3c9442f08647b1f88dd16e422_65652de798c50
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 283
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość

Nie znoszę gładkich klat u facetów, mam zawsze wrażenie, że gej albo małolat

Ja lubię, bo mnie nie łaskotają po uszach

Cytat:
Napisane przez Phoce Pokaż wiadomość
Elve, nie wiedziałam, że się tu jeszcze udzielasz ale to w sumie dobrze, w wątkach rozstaniowych zawsze przydaje się ktoś rozsądnie i obiektywnie myślący
[...]
Także dziewczyny, do boju, nie poddawać się, nie iść na łatwiznę i walczyć o siebie
Wielkie dzięki za ten post, naprawdę mi bardzo pomógł
Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość

Ale tak zupełnie różowo nie było i jak wracałam nad ranem do domu to ryczałami jakiś starszy facet, który stał obok mnie zaczął gadać, że nie ma co płakać, taka fajna dziewczyna, nie będzie ten, to będzie inny - to się nazywa intuicja, tak od razu wiedział o co chodzi
Bleh, aż sobie przypomniałam, jak raz się kłóciliśmy pod barem i podszedł do nas taki strasznie pijany facet i zaczał nam tłumaczyć, że nie można się kłócić, że on stracił swoją prawdziwą miłość przez takie coś, że nie może się pozbierać i kazał nam się pocałować

---------- Dopisano o 14:33 ---------- Poprzedni post napisano o 14:29 ----------

Cytat:
Napisane przez Marycha1977 Pokaż wiadomość
ja nie walczylam, nie pisalam bo wiedzialam ze to definitywny koniec. zbyt wymownie mi to pokazal...........mialam czysta sytuacje bez zbednych nadziei........
Ja nie, bo mi wypominał ten tydzień, że jakbym się odezwała, zawalczyła o niego, to wszystko by było inaczej
Więc walczyłam, jeździłam, prosiłam, chciałam rozmawiać. Mimo swojej dumy, instynktu samozachowawczego. Poniżyłam się kompletnie. Teraz wiem, że zrobiłam WSZYSTKO żeby uratować ten zwiazek. Ale samemu się go nie pociągnie

I zauważam kolejny plus zakończenia tego związku Mogę napisać do kolegi z pytaniem i nie czuć tego wewnętrznego stresu, że robię coś złego, że jemu by się to nie podobało, że go "zdradzam".
835313362e9486e3c9442f08647b1f88dd16e422_65652de798c50 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 14:36   #1048
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
Strasznie mnie denerwuje traktowanie wolnych zawodów jako braku pracy
No, jeśli facet się stołuje u znajomych, to fakt, zaradności odmówić mu nie można, ale jednak chyba wolałabym mieć partnera nieco bardziej stabilnego finansowo. Znam sporo artystów, ale oni normalnie pracują zawodowo, dopóki nie osiągną takiej pozycji artystycznej, która im pozwoli na godne życie. A i w takich wypadkach bardzo często zostają przy swoim zawodzie.

Ciekawe czy w ogóle facet wikti jest ubezpieczony.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 14:40   #1049
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Phoce Twój TŻ to niesamowicie szczęśliwy facet mając taką wspaniałą dziewczynę! Zasługujesz na wszystko co najlepsze ;* A ten post, który napisałaś daje dziewczynom nadzieje, a ona jest bardzo ważna w przejściu przez czas po rozstaniu

http://klebaniuk.natemat.pl/65529,gd...go-na-kolnierz

artykuł klikniety przez kogoś o kim staram się zapomnieć ... o ironio losu
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 14:52   #1050
wikti
Raczkowanie
 
Avatar wikti
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 252
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

elvegirl, dziękuję za wyrażenie opinii

co mnie jeszcze denerwuje? umieszcza dwuznaczne wpisy na portalach społecznościowych - poezje, cytaty.. najczęściej o kobietach, związkach.. czasami odnoszące się do naszej relacji. rozmawiałam z nim o tym, że mnie to denerwuje.. ale nie dotarło

muszę to zakończyć, bo czuję że kompletnie się w tym nie odnajduję.. to jest aż śmieszne.. facet 30 lat na karku a spędza dni u kolegi, śpi do 14.. dajcie mi cierpliwość
wikti jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:09.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.