Dda - Strona 168 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-06-23, 22:42   #5011
very niceee
Zadomowienie
 
Avatar very niceee
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 1 257
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez cafaitmal Pokaż wiadomość
Bo Panie psycholog nie nadają się na terapeutów, trzeba szukać PSYCHOterapeutów Wtedy nie powinno być żadnych większych problemów, psychoterapeuta pracuje w jakimś tam nurcie powiedzmy psychodynamicznym, Tobie to odpowiada, więc do niego idziesz. Poczytaj o nurtach terapii w internecie I sobie coś wybierz. Już będziesz wiedziała, w którym kierunku chcesz iść.


Okaże się za kilka lat. Okaże się, czy jak będę mieć dzieci, to one będę mogły jeździć w odwiedziny do swoich dziadków, czy jednak nie. Bo na tym etapie jeśli miałabym dzieci, to trzymałabym je daleko stąd. Niestety.
Dopiero po twoim poście widzę jak niewiele zrobiłam w tej sprawie. Na pewno poczytam i się dokształcę.

Poppy, mam dokładnie tak samo jak ty. Też czasem zachowuję się przy Tż jak mała dziewczynka i myślę, że to jest związane z tym, że nigdy tak naprawdę nie miałam ojca.

Goplankowa, właśnie nikt z bliskich nigdy we mnie nie wierzył, nawet mama, choć ona nigdy nie piła itd. Mnie jako środkowemu dziecku poświęcano najmniej zainteresowania. Jednocześnie rodzice byli dumni jak przynosiłam świadectwa z czerwonym paskiem.

Lucaa_rules mimo wszystko moje kondolencje.
__________________
14.06. 2010
14.02.2015
13.08.2016
Ex Au pair De
very niceee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-23, 22:47   #5012
cafaitmal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez goplankowa Pokaż wiadomość
Eh ale bez obojga rodziców musisz być silną kobietką.

---------- Dopisano o 23:17 ---------- Poprzedni post napisano o 23:12 ----------


A tata nie pije? Studiuj jeśli chcesz a się nie przejmuj ! Dostaniesz na pewno stypendium socjalne. Jak jesteś na jakiejś państwowej uczelni to na pewno są wyższe.

Ja właśnie czekam na obronę, ale wiedz, że przez 3 lata moich studiów było mi bardzo ciężko bo zarabiałam grosze, a miałam wysokie czesne. Do tego warunków nie miałam do nauki, jeździłam nawet do TŻta się uczyć. Ale dałam radę I poszukaj pracy sobie.

Nie masz rodziny na którą mogłabyś liczyć?
tata nie pije
pracy na wakacje oczywiście będę szukać, póki co mam na dwa dni pewne zlecenie, więc coś tam wpadnie, ale to pójdzie na operację psa, bo musi mieć wycięte guzy przy sutku koszt 500zł wraz ze sterylizacją i antybiotykami...
cafaitmal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 16:23   #5013
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez very niceee Pokaż wiadomość
Dopiero po twoim poście widzę jak niewiele zrobiłam w tej sprawie. Na pewno poczytam i się dokształcę.

Poppy, mam dokładnie tak samo jak ty. Też czasem zachowuję się przy Tż jak mała dziewczynka i myślę, że to jest związane z tym, że nigdy tak naprawdę nie miałam ojca.

Goplankowa, właśnie nikt z bliskich nigdy we mnie nie wierzył, nawet mama, choć ona nigdy nie piła itd. Mnie jako środkowemu dziecku poświęcano najmniej zainteresowania. Jednocześnie rodzice byli dumni jak przynosiłam świadectwa z czerwonym paskiem.

Lucaa_rules mimo wszystko moje kondolencje.
We mnie rodzina zawsze wierzyła, oprócz ojca. Zawsze mówił, że jesteśmy tępi, że co z tego że studiuję jak i tak jestem tępakiem no ale wszystko po pijanemu. Bo jak przyszłam ze świadectwem dojrzałości, to podał mi rękę gratulując. Więc mimo, że ludzie we mnie wierzyli, to jedna osoba wystarczyła żebym nie wierzyła w siebie.. Na szczęście mam teraz rodziców TŻta, którzy się cieszą z moich sukcesów

---------- Dopisano o 17:23 ---------- Poprzedni post napisano o 17:20 ----------

Cytat:
Napisane przez cafaitmal Pokaż wiadomość
tata nie pije
pracy na wakacje oczywiście będę szukać, póki co mam na dwa dni pewne zlecenie, więc coś tam wpadnie, ale to pójdzie na operację psa, bo musi mieć wycięte guzy przy sutku koszt 500zł wraz ze sterylizacją i antybiotykami...
A czemu na stałe nie poszukasz sobie czegoś? Wybierasz się na studia dzienne?

Eh biedny pies
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 19:39   #5014
kami-pl
Raczkowanie
 
Avatar kami-pl
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 179
GG do kami-pl
Dot.: Dda

Witam, tez jestem DDA. Poczytam sobie ten watek, moze czasami sie wtrace. 8 lat temu zaczelam terapie grupowa i indywidualna, ale wyjechalam. Do tej pory jak narazie czekam na powrot i terapie. Widze w sobie duzo cech DDA i staram sie z nimi walczyc, ale jest ciezko.
kami-pl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-24, 22:26   #5015
cafaitmal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
Dot.: Dda

taaaak! na dzienne. przez wakacje to ja pewnie jedynie zarobię na tą operację dla psa...
tak, biedna jest ma dopiero 7 latek

---------- Dopisano o 23:26 ---------- Poprzedni post napisano o 23:23 ----------

Cytat:
Napisane przez kami-pl Pokaż wiadomość
Witam, tez jestem DDA. Poczytam sobie ten watek, moze czasami sie wtrace. 8 lat temu zaczelam terapie grupowa i indywidualna, ale wyjechalam. Do tej pory jak narazie czekam na powrot i terapie. Widze w sobie duzo cech DDA i staram sie z nimi walczyc, ale jest ciezko.
witaj,
ja nie potrafię pozbyć się cech dda, mi się wydaje, że tego nie da się pozbyć, a jedynie ograniczyć złe skutki tego naszego "zDDA-wociania"
to, że jestem dda tworzy moją osobę, taka jestem...
cafaitmal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-25, 08:25   #5016
kami-pl
Raczkowanie
 
Avatar kami-pl
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 179
GG do kami-pl
Dot.: Dda

A jednak terapia powinna pomoc sobie poradzic z pewnymi sprawami, nie? Mam nadzieje. Narazie widze tez, ze powielam bledy mojej mamy, co mnie martwi, a z drugiej strony czuje sie jak spetana i nic z tym nie umiem zrobic.
kami-pl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-25, 09:21   #5017
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez cafaitmal Pokaż wiadomość
taaaak! na dzienne. przez wakacje to ja pewnie jedynie zarobię na tą operację dla psa...
tak, biedna jest ma dopiero 7 latek

---------- Dopisano o 23:26 ---------- Poprzedni post napisano o 23:23 ----------



witaj,
ja nie potrafię pozbyć się cech dda, mi się wydaje, że tego nie da się pozbyć, a jedynie ograniczyć złe skutki tego naszego "zDDA-wociania"
to, że jestem dda tworzy moją osobę, taka jestem...
A czemu nie pójdziesz na zaoczne skoro potrzebujesz pieniędzy? Rozumiem, że idziesz do prywatnej szkoły?
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2013-06-25, 14:21   #5018
cafaitmal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
Dot.: Dda

Bo sobie nie poradzę? Chodzić jednocześnie na studia i do pracy... Moja koleżanka ledwo ze studiami samymi daje sobie radę, a jest lepsza ode mnie, a ja miałabym do pracy? Hehe, znam swoje możliwości. Jak studia to studia, jak praca... to praca. Nie stać mnie na jedno i na drugie. Gdyby było inaczej już dawno poszłabym do pracy, wyprowadziła się z domu i miała ich wszystkich gdzieś. Jak będę mieć czas, to jedynie na studiach będę sobie również dorabiać w jakiejś lekkiej pracy - ulotki, hostessa. Poza tym teraz jestem w szkole policealnej zaocznej i muszę iść na 2 rok i ją skończyć.

Gdyby to było takie proste wszystko, jakbyś chciała......

Idę do UKW, publiczna.

Edytowane przez cafaitmal
Czas edycji: 2013-06-25 o 14:25
cafaitmal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 08:19   #5019
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez cafaitmal Pokaż wiadomość
Bo sobie nie poradzę? Chodzić jednocześnie na studia i do pracy... Moja koleżanka ledwo ze studiami samymi daje sobie radę, a jest lepsza ode mnie, a ja miałabym do pracy? Hehe, znam swoje możliwości. Jak studia to studia, jak praca... to praca. Nie stać mnie na jedno i na drugie. Gdyby było inaczej już dawno poszłabym do pracy, wyprowadziła się z domu i miała ich wszystkich gdzieś. Jak będę mieć czas, to jedynie na studiach będę sobie również dorabiać w jakiejś lekkiej pracy - ulotki, hostessa. Poza tym teraz jestem w szkole policealnej zaocznej i muszę iść na 2 rok i ją skończyć.

Gdyby to było takie proste wszystko, jakbyś chciała......

Idę do UKW, publiczna.
No nie przesadzaj. Przecież na zaocznych jest prościej u mnie były kobiety, co pracowały, miały rodziny, dzieci, studiowały i miały same 5. Ja pracuję do 18, albo do 21.30, czasem wolne i uczę sie zaocznie i dobrze mi szło nawet
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 09:16   #5020
cafaitmal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
Dot.: Dda

Znam swoje możliwości. Idę na dzienne. Najwyżej jak z kasą będzie trudno, bo rodzice nie będą mi dawać, to złapię się jakiejś dorywczej i zarobię parę złotych.
cafaitmal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 10:04   #5021
Verunka
Zadomowienie
 
Avatar Verunka
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Montenegro
Wiadomości: 1 250
Odp: Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Jest kiepsko, robię dobrą minę do złej gry. Panna Joanna, dzięki za pw, żyję, ale kiepsko
Od ostatniej sytuacji z Sympatią właściwie codziennie zastanawiam się nad sensem kontynuacji tego związku. Powiedziałam mu wczoraj, że o ile przed tą sytuacją mu ufałam, to teraz będzie musiał się bardzo postarać, żeby to zaufanie odzyskać, i nie wiem, czy mu się to uda.
Niby mała sprawa, a ja poczułam się praktycznie zdradzona, i to na samym początku czegokolwiek razem.

Powiedział mi jeszcze wczoraj, że uczucia rodzą się z czasem, że to wcale nie jest niezbędne na początku, że przyznaje się, że nie szaleje za mną, zakochujemy się zwykle w tym, co jest niedostępne (odebrałam to do siebie, że to ja niby jestem "łatwa" bo po pół roku znajomości chcę czegoś więcej niż trzymania się za rękę, tymczasem on był zakochany raz, platonicznie, w dziewczynie, która nie chciała z nim być i to go tak kręciło), że ważniejszy jest rozsądek niż uczucia.
Gadał jak 80-letni dziadek, który wszystko już przeżył. Coraz bardziej myślę, że chyba jednak mamy inne potrzeby, bo ja potrzebuję czułości, potrzebuję wiedzieć, że facet będzie za mną szalał do tego by czuć się w związku dobrze. Nie wystarczy mi, że facet poniesie mi siaty na zakupach. Poza tym dobija mnie trochę, jako osobę z wysokim libido, że do niczego jeszcze nie doszło i on nie chce, żeby doszło (sprawy wyznaniowe), a jednocześnie grzebie przy Sympatii. Dla mnie to jednoznaczny sygnał.
Po pół roku spotykania się takie rzeczy albo wychodzą, albo nie, i należy się wtedy pożegnać. Właściwie nie wiem, dlaczego nadal z nim nadal jestem - jest bardzo wartościowym facetem i to mnie przy nim trzyma, ale chyba nie jest dla mnie. Nie da się stworzyć czegoś z niczego, z zaangażowaniem emocjonalnym tylko z jednej strony.
Ja też zaczęłam się wycofywać, nie widząc emocji z drugiej strony. Ciągle mam w głowie to co zrobił, i co powiedział i patrzę na tą relację przez pryzmat tego. Być może mu to już wybaczyłam, ale nie umiem postępować tak, jakby nic się nie stało, dla mnie się stało. Chcesz się czuć jedyna w swoim rodzaju, bezpieczna, że nikt Cię nagle nie zostawi (nie po 6 miesiącach), a chłop zamiast być zakochanym i zapatrzonym w jedną osobę, wyskakuje Ci z czymś takim + tekstem, że możliwe, że gdyby ktoś, kto wierzy podobnie mocno mu się napatoczył, to kto wie, co by z nami było.
Wiem, że powinnam po tym, co powiedział, ze 100 razy się odwrócić na pięcie i mu podziękować, ale nie umiem, choć zawsze wydawało mi się, że nie dam się komukolwiek upokorzyć, jestem na to za dumna.
Tutaj mam myślenie proszące typu "proszę, pokochaj mnie taką jaką jestem", dlatego zgadzam się na to, co w innych sytuacjach nie miałoby miejsca. Odbieram to jako upokorzenie, ale zgadzam się na to, sama nie wiem dlaczego...
Może za bardzo liczy się dla mnie tutaj on, a za mało ja sama.
Przykro mi strasznie i Współczuję. Myślę że sama znasz doskonale wyjście z tej sytuacji. Pol roku to mnóstwo czasu i bzdura ze uczucie przychodzi z czasem - co wy małżeństwo z rozsądku?? Zasługujesz na kogoś wspaniałego pamiętaj o tym

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 11:04 ---------- Poprzedni post napisano o 10:52 ----------

Dziewczyny mam duży problem z moim tztem. Jesteśmy razem 3.5roku za rok ślub. A ja teraz zaczęłam myśleć nad sensem całej sprawy. Nie wiem czy to dlatego że boje się jeszcze bardziej zaangażowac, że on zacznie pić jak mój ojciec ze nie będę szczęśliwa, że będziemy mieć dzieci, on to wszystko zacznie mieć w tyłku i zostane sama, nie umiejac od niego odejść... Wydaje mi się ze ten strach powoduje że myślę o tym, żeby odejść teraz... On jest dobrym człowiekiem, ma swoje schizy jak każdy i było między nami różnie, ale jest dobrym materiałem na ojca bardzo tez chce mieć dziecko. Boję się jeszcze tego ze ma depresję i to panicznie... Psychiatra postawił diagnozę w zimie, leczył się, ale miał bardzo silne leki i je odstawil, a ja od tamtej pory panikuje ze wróci mu taka posepnosc, apatia... Oczywiście na każdym kroku doszukuje się objawów. Myślę o tym wszystkim codziennie i juz wariuje. Przez to zrobiłam się czepialska, nieczula, n to widzi i tez nie jest najmilszy. I tak sobie na siebie burczymy. Chciałabym z nim pogadać ale boję się go zranić, nikt przecież nie chciałby usłyszeć ze druga połowa ma takie ogromne wątpliwości przed ślubem. Doradźcie mi cos.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
"A ja bez ciebie jak wiadro bez wody, jak śliwka bez pestki,
bez poręczy schody"




Verunka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 14:45   #5022
Glodomorek
Zakorzenienie
 
Avatar Glodomorek
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 301
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez goplankowa Pokaż wiadomość
Kochana uspokój się nie możesz tak mówić. tak czy siak to jest Twoja matka. Ile Ty masz lat?
Ale dlaczego ma tak nie mówić? Jest wściekła na matkę, która niszczy jej życie. Może ma jeszcze jej kwiaty kupić i powiedziać "dziękuję pani matko za dar życia, kocham cię, cieszę się, że jestem twoją córką"? Boże jak mnie wk**ą takie teksty. Wiele razy słyszałam podobne słowa, że to przecież rodzice, ich ma się tylko jednych, facet teraz jest, potem go nie ma, A MATKA JEST TYLKO JEDNA. I nikogo nie obchodzi co się dzieje/działo w domu. Jaki to był koszmar. Od wielu lat zbieram się, żeby matce na dzień matki złożyć życzenia: Mamo, życzyłabym sobie, żebyś była inną osobą. Takie osoby jak ty nie powinny mieć dzieci.
Okrutne? Zasługuje na gorsze słowa...

cafaitmal, myślę, że rozumiem co czujesz. Wiele razy miałam podobne myśli. One praktycznie całkiem odeszły odkąd nie mieszkam z rodzicami i utrzymuję bardzo sporadyczny kontakt.

Cytat:
Napisane przez lucaa_rules Pokaż wiadomość
Dziekuje za kondolencje, ale dla mnie to wolnosc i ulga na ktora czekalam przez dlugi czas.
Życzę ci, żebyś teraz uniezależniła się od niego emocjonalnie. Wiem, jakie to trudne.

Cytat:
Napisane przez cafaitmal Pokaż wiadomość
Mam 19 lat. I wiem, co mówię. Też żadnej OSOBIE nigdy źle nie życzyłam, ale to już nie jest CZŁOWIEK, to jest gorzej niż zwierzę. Spirytus chlać? Bez niczego? Sam spiryt?! To jest dopiero uzależnienie... Niedługo zacznie denaturat pić, po co ja prosiłam o pomoc, kiedy każdy tylko rozkłada ręce? Choć nie. dziś napisał sms do mnie kurator, podczas rozmowy dowiedziałam się, że w weekendy nie pracuje, a w tygodniu pracuje do 15.00. Co to za k... kurator co pracuje wtedy, gdy człowiek pracuje?! Kurator powinien pracować od 15.00, a nie do 15.00! Co to za chory świat?!
Myślałam, że chociaż kurator sądowy tu coś wniesie, ale widzę, że...
Nie ma już nadziei. A jak nie ma nadziei, to nie mam co liczyć na wsparcie finansowe od rodziców. Ciekawe jak będzie mi się studiować w takim stresie, że np. jutro już mogę nie dostać pieniędzy na chleb... Eh. Boję się. I nic na to nie poradzę.
Rozważałaś opcję alimentów? Jeśli będziesz mieć wyrok sądowy na obojga rodziców, to wg uczelni jesteś traktowana jako osobne gospodarstwo domowe. Masz alimenty (jeśli nie będą płacić to dostaniesz z funduszu alimentacyjnego)+socjal z uczelni. Coś dorobisz i dasz radę.

Ja mam 23lata i na studia jeszcze nie poszłam. Może kiedyś się uda.

Cytat:
Napisane przez Verunka Pokaż wiadomość
Dziewczyny mam duży problem z moim tztem. Jesteśmy razem 3.5roku za rok ślub. A ja teraz zaczęłam myśleć nad sensem całej sprawy. Nie wiem czy to dlatego że boje się jeszcze bardziej zaangażowac, że on zacznie pić jak mój ojciec ze nie będę szczęśliwa, że będziemy mieć dzieci, on to wszystko zacznie mieć w tyłku i zostane sama, nie umiejac od niego odejść... Wydaje mi się ze ten strach powoduje że myślę o tym, żeby odejść teraz... On jest dobrym człowiekiem, ma swoje schizy jak każdy i było między nami różnie, ale jest dobrym materiałem na ojca bardzo tez chce mieć dziecko. Boję się jeszcze tego ze ma depresję i to panicznie... Psychiatra postawił diagnozę w zimie, leczył się, ale miał bardzo silne leki i je odstawil, a ja od tamtej pory panikuje ze wróci mu taka posepnosc, apatia... Oczywiście na każdym kroku doszukuje się objawów. Myślę o tym wszystkim codziennie i juz wariuje. Przez to zrobiłam się czepialska, nieczula, n to widzi i tez nie jest najmilszy. I tak sobie na siebie burczymy. Chciałabym z nim pogadać ale boję się go zranić, nikt przecież nie chciałby usłyszeć ze druga połowa ma takie ogromne wątpliwości przed ślubem. Doradźcie mi cos.
Rozmawiaj z nim, nie ma innego wyjścia. Lepiej teraz niż odwoływać miesiąc przed ślubem. Namawiaj go do leczenia, sama też poszukaj czegoś dla siebie. Rozmawiajcie jak najwięcej. Nie ma innego wyjścia.
Glodomorek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 15:00   #5023
cafaitmal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
Dot.: Dda

Cytat:
Rozważałaś opcję alimentów? Jeśli będziesz mieć wyrok sądowy na obojga rodziców, to wg uczelni jesteś traktowana jako osobne gospodarstwo domowe. Masz alimenty (jeśli nie będą płacić to dostaniesz z funduszu alimentacyjnego)+socjal z uczelni. Coś dorobisz i dasz radę.
Rozważałam. I jeśli rzeczywiście przez matkę upadnie nasza rodzina tak nisko, to wystąpię o alimenty, których od nich i tak nie dostanę, ale właśnie wiem, ze wtedy idzie z FA, więc tak - myślałam o tym, biorę to pod uwagę, znam swoje prawa. Do 25 roku życia czy tam 26, póki się uczę, rodzice mają obowiązek mnie utrzymywać.
Ale ja i tak muszę sobie dorobić, bo i tak już praktycznie nic mi nie dają, a jeszcze mi wiszą To co zarobię w wakacje pójdzie na operację psa + jak coś zostanie, to na studia... Od jutra mam zlecenie na dwa dni, więc dostanę 60zł. Już coś jest na pieska. A po tym zleceniu poszukam sobie stałej pracy na okres wakacyjny. W sumie cały czas szukam, ale pewnie od poniedziałku będą nowe ogłoszenia, więc pozostało czekać. Mieszkam w centrum miasta, więc też zamierzam się przejść i złożyć CV tam gdzie da radę.

Edytowane przez cafaitmal
Czas edycji: 2013-06-26 o 15:01
cafaitmal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 16:05   #5024
krem_nugatowy
Raczkowanie
 
Avatar krem_nugatowy
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 99
Dot.: Odp: Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Verunka Pokaż wiadomość
Dziewczyny mam duży problem z moim tztem. Jesteśmy razem 3.5roku za rok ślub. A ja teraz zaczęłam myśleć nad sensem całej sprawy. Nie wiem czy to dlatego że boje się jeszcze bardziej zaangażowac, że on zacznie pić jak mój ojciec ze nie będę szczęśliwa, że będziemy mieć dzieci, on to wszystko zacznie mieć w tyłku i zostane sama, nie umiejac od niego odejść... Wydaje mi się ze ten strach powoduje że myślę o tym, żeby odejść teraz... On jest dobrym człowiekiem, ma swoje schizy jak każdy i było między nami różnie, ale jest dobrym materiałem na ojca bardzo tez chce mieć dziecko. Boję się jeszcze tego ze ma depresję i to panicznie... Psychiatra postawił diagnozę w zimie, leczył się, ale miał bardzo silne leki i je odstawil, a ja od tamtej pory panikuje ze wróci mu taka posepnosc, apatia... Oczywiście na każdym kroku doszukuje się objawów. Myślę o tym wszystkim codziennie i juz wariuje. Przez to zrobiłam się czepialska, nieczula, n to widzi i tez nie jest najmilszy. I tak sobie na siebie burczymy. Chciałabym z nim pogadać ale boję się go zranić, nikt przecież nie chciałby usłyszeć ze druga połowa ma takie ogromne wątpliwości przed ślubem. Doradźcie mi cos.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
W takim razie nie macie wyboru, musicie iść na wspólną terapię. Może też warto byłoby się zastanowić nad przesunięciem terminu ślubu - zanim podpiszecie papiery musicie za sobą okres niepokoju zamknąć.
__________________
Elokwentny podpis dający wyraz głębi mojej duszy.
krem_nugatowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 16:27   #5025
lucaa_rules
Wtajemniczenie
 
Avatar lucaa_rules
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Hawarden
Wiadomości: 2 459
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Glodomorek Pokaż wiadomość

Życzę ci, żebyś teraz uniezależniła się od niego emocjonalnie. Wiem, jakie to trudne.
Z tym to akurat nie bedzie problemu bo zrobilam to juz pare lat temu. I nie wzruszaja mnie teksty ze to ojciec, rodzina itd.

Moja rodzina to rodzice meza. Oni sie o mnie martwia, dbaja o mnie, kontaktuja. Po raz pierwszy czuje co to znaczy miec normalna rodzine. Na poczatku bylo trudno, ale teraz traktuje jak rodzicow naturalnych. Tylko zaluje ze moja mama nie mogla ich poznac, ale napewno by sie polubili.

Jezeli to kogos pocieszy, albo wleje jakas wiare - determinacja to mozna gory przeniesc. Ja przyjechalam do UK i mialam zaledwie 20 funtow w kieszeni i zapewniony nocleg. Ale wiedzialam ze nie moge wrocic do Polski i sie tak uwzielam ze sie wszystko ulozylo
__________________
Chciałby nad poziomy człek, a tu ciągle niż
nie pociągnie pusty łeb
ciężkiej dupy wzwyż
lucaa_rules jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 18:29   #5026
Glodomorek
Zakorzenienie
 
Avatar Glodomorek
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 301
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez lucaa_rules Pokaż wiadomość
Z tym to akurat nie bedzie problemu bo zrobilam to juz pare lat temu. I nie wzruszaja mnie teksty ze to ojciec, rodzina itd.

Moja rodzina to rodzice meza. Oni sie o mnie martwia, dbaja o mnie, kontaktuja. Po raz pierwszy czuje co to znaczy miec normalna rodzine. Na poczatku bylo trudno, ale teraz traktuje jak rodzicow naturalnych. Tylko zaluje ze moja mama nie mogla ich poznac, ale napewno by sie polubili.

Jezeli to kogos pocieszy, albo wleje jakas wiare - determinacja to mozna gory przeniesc. Ja przyjechalam do UK i mialam zaledwie 20 funtow w kieszeni i zapewniony nocleg. Ale wiedzialam ze nie moge wrocic do Polski i sie tak uwzielam ze sie wszystko ulozylo
Jesteś silną osobą, podziwiam. Ja nadal jestem zależna emocjonalnie od rodziców, nie tak jak kiedyś ale nie są mi obojętni. Pracuję nad tym ciężko. Ja też wsparcie dostaję od rodziny tż, szczególnie od jego mamy, bardzo dobra kobieta Podziwiam, że udało ci się ułożyć życie w UK, zazdroszczę. Ja nie miałam odwagi na wyjazd za granicę.

krem_nugatowy, ja jednak myślę, że wspólna terapia im nie pomoże. Problemem nie jest ich relacja tylko każde z nich ma swoje problemy, z którymi musi uporać się samo. Ale oczywiście konsultacja z dobry psychoterapeutą nie zaszkodzi, jeśli wolą iść razem

cafaitmal, gdybyś kiedyś potrzebowała pomocy to napisz do mnie. Ja przeszłam już przez sąd i wywalczyłam alimenty jako dorosła już osoba od obojga rodziców.

Edytowane przez Glodomorek
Czas edycji: 2013-06-26 o 18:42 Powód: literówki
Glodomorek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 18:38   #5027
cafaitmal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
Question Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Glodomorek Pokaż wiadomość
cafaitmal, gdybyś kiedyś potrzebowała pomocy to napisz do mnie. Ja przeszłam już przez sąd i wywalczyłam alimenty jako dorosła już osoba od obojga rodziców.
Dziękuję, będę pamiętać.
cafaitmal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 21:15   #5028
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez cafaitmal Pokaż wiadomość
Znam swoje możliwości. Idę na dzienne. Najwyżej jak z kasą będzie trudno, bo rodzice nie będą mi dawać, to złapię się jakiejś dorywczej i zarobię parę złotych.
Znasz swoje możliwości, a idziesz tam gdzie trudniej nie ma czegoś takiego jak 'znam swoje możliwości'. Musisz mieć bardzo niskie poczucie własnej wartości skoro tak mówisz. Przecież tylu młodych ludzi pracuje na 3 zmiany, żeby zarobić na zaoczne studia. Teraz studia to nie to co x lat temu.

---------- Dopisano o 22:09 ---------- Poprzedni post napisano o 22:06 ----------

Cytat:
Napisane przez Verunka Pokaż wiadomość
Przykro mi strasznie i Współczuję. Myślę że sama znasz doskonale wyjście z tej sytuacji. Pol roku to mnóstwo czasu i bzdura ze uczucie przychodzi z czasem - co wy małżeństwo z rozsądku?? Zasługujesz na kogoś wspaniałego pamiętaj o tym

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 11:04 ---------- Poprzedni post napisano o 10:52 ----------

Dziewczyny mam duży problem z moim tztem. Jesteśmy razem 3.5roku za rok ślub. A ja teraz zaczęłam myśleć nad sensem całej sprawy. Nie wiem czy to dlatego że boje się jeszcze bardziej zaangażowac, że on zacznie pić jak mój ojciec ze nie będę szczęśliwa, że będziemy mieć dzieci, on to wszystko zacznie mieć w tyłku i zostane sama, nie umiejac od niego odejść... Wydaje mi się ze ten strach powoduje że myślę o tym, żeby odejść teraz... On jest dobrym człowiekiem, ma swoje schizy jak każdy i było między nami różnie, ale jest dobrym materiałem na ojca bardzo tez chce mieć dziecko. Boję się jeszcze tego ze ma depresję i to panicznie... Psychiatra postawił diagnozę w zimie, leczył się, ale miał bardzo silne leki i je odstawil, a ja od tamtej pory panikuje ze wróci mu taka posepnosc, apatia... Oczywiście na każdym kroku doszukuje się objawów. Myślę o tym wszystkim codziennie i juz wariuje. Przez to zrobiłam się czepialska, nieczula, n to widzi i tez nie jest najmilszy. I tak sobie na siebie burczymy. Chciałabym z nim pogadać ale boję się go zranić, nikt przecież nie chciałby usłyszeć ze druga połowa ma takie ogromne wątpliwości przed ślubem. Doradźcie mi cos.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Nie urazisz jak usiądziesz z nim i szczerze porozmawiacie na spokojnie. A z jakiego powodu ma depresję? Bywa agresywny? Pije alkohol?

---------- Dopisano o 22:11 ---------- Poprzedni post napisano o 22:09 ----------

Cytat:
Napisane przez Glodomorek Pokaż wiadomość
Ale dlaczego ma tak nie mówić? Jest wściekła na matkę, która niszczy jej życie. Może ma jeszcze jej kwiaty kupić i powiedziać "dziękuję pani matko za dar życia, kocham cię, cieszę się, że jestem twoją córką"? Boże jak mnie wk**ą takie teksty. Wiele razy słyszałam podobne słowa, że to przecież rodzice, ich ma się tylko jednych, facet teraz jest, potem go nie ma, A MATKA JEST TYLKO JEDNA. I nikogo nie obchodzi co się dzieje/działo w domu. Jaki to był koszmar. Od wielu lat zbieram się, żeby matce na dzień matki złożyć życzenia: Mamo, życzyłabym sobie, żebyś była inną osobą. Takie osoby jak ty nie powinny mieć dzieci.
Okrutne? Zasługuje na gorsze słowa...
Ja też horrory przeżywałam związane z ojcem, ale po prostu mówię, że nikomu nie życzę śmierci.

---------- Dopisano o 22:14 ---------- Poprzedni post napisano o 22:11 ----------

Cytat:
Napisane przez lucaa_rules Pokaż wiadomość
Z tym to akurat nie bedzie problemu bo zrobilam to juz pare lat temu. I nie wzruszaja mnie teksty ze to ojciec, rodzina itd.

Moja rodzina to rodzice meza. Oni sie o mnie martwia, dbaja o mnie, kontaktuja. Po raz pierwszy czuje co to znaczy miec normalna rodzine. Na poczatku bylo trudno, ale teraz traktuje jak rodzicow naturalnych. Tylko zaluje ze moja mama nie mogla ich poznac, ale napewno by sie polubili.

Jezeli to kogos pocieszy, albo wleje jakas wiare - determinacja to mozna gory przeniesc. Ja przyjechalam do UK i mialam zaledwie 20 funtow w kieszeni i zapewniony nocleg. Ale wiedzialam ze nie moge wrocic do Polski i sie tak uwzielam ze sie wszystko ulozylo
Zazdroszczę Ci odwagi

---------- Dopisano o 22:15 ---------- Poprzedni post napisano o 22:14 ----------

Dziewczyny, mój ojciec znów zaczął pić ;( pół roku prawie spokoju. Od 2 miesięcy jest w domu po odwyku, i dziś już coś kłócił się z mamą bo zauważyła coś, i się przyznał, że wypił piwo, Bardzo się boję... A tak było cudnie..
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 21:33   #5029
kami-pl
Raczkowanie
 
Avatar kami-pl
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 179
GG do kami-pl
Dot.: Odp: Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Verunka Pokaż wiadomość

[/COLOR]Dziewczyny mam duży problem z moim tztem. Jesteśmy razem 3.5roku za rok ślub. A ja teraz zaczęłam myśleć nad sensem całej sprawy. Nie wiem czy to dlatego że boje się jeszcze bardziej zaangażowac, że on zacznie pić jak mój ojciec ze nie będę szczęśliwa, że będziemy mieć dzieci, on to wszystko zacznie mieć w tyłku i zostane sama, nie umiejac od niego odejść... Wydaje mi się ze ten strach powoduje że myślę o tym, żeby odejść teraz... On jest dobrym człowiekiem, ma swoje schizy jak każdy i było między nami różnie, ale jest dobrym materiałem na ojca bardzo tez chce mieć dziecko. Boję się jeszcze tego ze ma depresję i to panicznie... Psychiatra postawił diagnozę w zimie, leczył się, ale miał bardzo silne leki i je odstawil, a ja od tamtej pory panikuje ze wróci mu taka posepnosc, apatia... Oczywiście na każdym kroku doszukuje się objawów. Myślę o tym wszystkim codziennie i juz wariuje. Przez to zrobiłam się czepialska, nieczula, n to widzi i tez nie jest najmilszy. I tak sobie na siebie burczymy. Chciałabym z nim pogadać ale boję się go zranić, nikt przecież nie chciałby usłyszeć ze druga połowa ma takie ogromne wątpliwości przed ślubem. Doradźcie mi cos.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Hej ja jestem z mezem od 14 lat, 6 lat po slubie. Od 3 lat ma stwierdzona depresje. Nie jest latwo, trzeba bardzo duzo sily jego i Twojej. Musisz niestety liczyc sie z tym, ze przy depresji bywaja nawroty. Zalezy w jaki jest stanie, ile i jak sie leczyl itp.
kami-pl jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2013-06-26, 21:57   #5030
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Dda

ja też jestem DDA


mój tata pił,przez prawie całe moje dzieciństwo,jednak już od kilku lat jest spokój, jednak we mnie to zostało, leczę teraz depresje,której przyczyną jest między innymi to. Nie rozmawiamy na ten temat,jednak w mojej pamięci zostają te obrazy,ból,żal....
szukając gdzieś "prawdziwego ojcaa" (bo przecież taki,który leży na kanapie pijany,albo którego nei ma w domu ojcem prawdziwym nazwać nie można,oczywiście bły u niego wzloty i upadki) weszłam w toksyczny związek, wpadłam w niego, zaufałam facetowi w 100%, bo potrzebowałam miłości, męskiej miłości.

Nigdy nie dam mężowi/partnerowi wpaśc w ten nałóg! NIGDY!
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 22:15   #5031
killka
Rozeznanie
 
Avatar killka
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
Dot.: Dda

Hej

Ja wracam do Was bo chyba będę potrzebować wsparcia i wygadania się
Jakiś czas był spokój z ojcem ale odkąd moja mama wyjechała na kilka tygodni to ojciec sobie używa w najlepsze. Po pracy przychodzi już wcięty a później po kryjomu dobija się piwami albo ćwiartkami Mam dosyć tego smrodu w domu! Rzygać się chce. A najgorsze jest to, że on uważa mnie za idiotkę, która nic nie widzi. Nie widzi jego zapijaczonego, bełkoczącego. Jak moja mama dzwoni do niego to okłamuje ją, że wypił dwa piwka a tak naprawdę jest po więcej niż pięciu + ćwiartki bo trzeba się szybciej dobić Najgorsze jest też to, że on bierze tabletki na nadciśnienie i jeszcze jakieś inne na odchudzanie Po prostu brak słów... Wszędzie znajduję butelki! Eh... musze się teraz z nim męczyć kilka tygodni sama w domu.

Chciałam iśc na terapię dla współuzależnionych ale okazało się, że w moim mieście nie ma takich terapii! Są tylko dla uzależnionych

Co do mojej psychiki to znowu zaczynam czuć jak tracę grunt pod nogami, czuję lęk, niepokój, taki nieuzasadniony.
killka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 22:35   #5032
cafaitmal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez goplankowa Pokaż wiadomość
Znasz swoje możliwości, a idziesz tam gdzie trudniej nie ma czegoś takiego jak 'znam swoje możliwości'. Musisz mieć bardzo niskie poczucie własnej wartości skoro tak mówisz. Przecież tylu młodych ludzi pracuje na 3 zmiany, żeby zarobić na zaoczne studia. Teraz studia to nie to co x lat temu.
Poczucie niskiej wartości to jedno, a nie bycie 5-owym uczniem to drugie. Wiem co piszę, znam swoje możliwości, naprawdę. Czy tak trudno w to uwierzyć? Poza tym rodzice mają obowiązek mnie utrzymywać do 25/26 r.ż. jeśli się uczę i tak jak już wspomniałam, najwyżej wystąpię o alimenty. Gdybym widziała siebie i w pracy i na studiach, to tak bym zrobiła.
Przykro mi, że nie jestem taką wspaniałą, mądrą i inteligentną (oraz zaradną!) osobą jak większość...

Z moją nerwicą, to ja nawet obawiam się tych studiów

Edytowane przez cafaitmal
Czas edycji: 2013-06-26 o 22:36
cafaitmal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 22:51   #5033
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez killka Pokaż wiadomość
Hej

Ja wracam do Was bo chyba będę potrzebować wsparcia i wygadania się
Jakiś czas był spokój z ojcem ale odkąd moja mama wyjechała na kilka tygodni to ojciec sobie używa w najlepsze. Po pracy przychodzi już wcięty a później po kryjomu dobija się piwami albo ćwiartkami Mam dosyć tego smrodu w domu! Rzygać się chce. A najgorsze jest to, że on uważa mnie za idiotkę, która nic nie widzi. Nie widzi jego zapijaczonego, bełkoczącego. Jak moja mama dzwoni do niego to okłamuje ją, że wypił dwa piwka a tak naprawdę jest po więcej niż pięciu + ćwiartki bo trzeba się szybciej dobić Najgorsze jest też to, że on bierze tabletki na nadciśnienie i jeszcze jakieś inne na odchudzanie Po prostu brak słów... Wszędzie znajduję butelki! Eh... musze się teraz z nim męczyć kilka tygodni sama w domu.

Chciałam iśc na terapię dla współuzależnionych ale okazało się, że w moim mieście nie ma takich terapii! Są tylko dla uzależnionych

Co do mojej psychiki to znowu zaczynam czuć jak tracę grunt pod nogami, czuję lęk, niepokój, taki nieuzasadniony.
Eh a nie masz do kogo się przeprowadzić? Do jakiejś rodziny?

---------- Dopisano o 23:51 ---------- Poprzedni post napisano o 23:47 ----------

Cytat:
Napisane przez cafaitmal Pokaż wiadomość
Poczucie niskiej wartości to jedno, a nie bycie 5-owym uczniem to drugie. Wiem co piszę, znam swoje możliwości, naprawdę. Czy tak trudno w to uwierzyć? Poza tym rodzice mają obowiązek mnie utrzymywać do 25/26 r.ż. jeśli się uczę i tak jak już wspomniałam, najwyżej wystąpię o alimenty. Gdybym widziała siebie i w pracy i na studiach, to tak bym zrobiła.
Przykro mi, że nie jestem taką wspaniałą, mądrą i inteligentną (oraz zaradną!) osobą jak większość...

Z moją nerwicą, to ja nawet obawiam się tych studiów
Ja w technikum z matmy miałam same 1 i 2 a poszłam na finanse i rachunkowość i dałam radę a też sądziłam, że sobie nie dam rady.. Mają, ale sama mówisz, że nie masz pieniędzy więc ja już myślałabym o tym jak zarobić na szkołę. Ja nie miałam co liczyć na moich rodziców. Sama opłacałam studia, a jeszcze mamie resztę wypłaty dawałam na rachunki. Więc myślę, że łatwiej byłoby Ci jakbyś poszła na zaoczne, co drugi tydzień w szkole, czy co tydzień. I stała praca, doświadczenie zdobywasz. Ale to moje zdanie
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 22:58   #5034
killka
Rozeznanie
 
Avatar killka
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez goplankowa Pokaż wiadomość
Eh a nie masz do kogo się przeprowadzić? Do jakiejś rodziny?[COLOR="Silver"]
Niestety nie Wcześniej mieszkałam z narzeczonym ale już nie jesteśmy razem. Poza tym muszę ogarniać ten dom. nie mogę go zostawić samego bo wiem co by się działo. Nie było mnie cały weekend i to wystarczyło, żeby się rozpił Do tego musze opiekować się moimi kochanymi psinkami bo nikt za mnie tego nie zrobi. Jakoś dam radę no ale ciężko będzie patrzeć jak znowu będzie łaził pijany A później jak matka wróci to pewnie będzie trzeźwy i udawał, że nic się nie działo. Boże kogo on okłamuje? Mnie? Mnie juz nie da się okłamać! Chyba okłamuje sam siebie...
killka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-26, 23:04   #5035
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez killka Pokaż wiadomość
Niestety nie Wcześniej mieszkałam z narzeczonym ale już nie jesteśmy razem. Poza tym muszę ogarniać ten dom. nie mogę go zostawić samego bo wiem co by się działo. Nie było mnie cały weekend i to wystarczyło, żeby się rozpił Do tego musze opiekować się moimi kochanymi psinkami bo nikt za mnie tego nie zrobi. Jakoś dam radę no ale ciężko będzie patrzeć jak znowu będzie łaził pijany A później jak matka wróci to pewnie będzie trzeźwy i udawał, że nic się nie działo. Boże kogo on okłamuje? Mnie? Mnie juz nie da się okłamać! Chyba okłamuje sam siebie...
alkoholicy tak mają niestety byle nie robi awantur.
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 10:24   #5036
Verunka
Zadomowienie
 
Avatar Verunka
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Montenegro
Wiadomości: 1 250
Odp: Dot.: Odp: Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez kami-pl Pokaż wiadomość
Hej ja jestem z mezem od 14 lat, 6 lat po slubie. Od 3 lat ma stwierdzona depresje. Nie jest latwo, trzeba bardzo duzo sily jego i Twojej. Musisz niestety liczyc sie z tym, ze przy depresji bywaja nawroty. Zalezy w jaki jest stanie, ile i jak sie leczyl itp.
Leczy się daje to coś??

Tż nie jest agresywny, jak ma nawroty to jest nerwowy i nieprzyjemny, ale widzę ze nad tym nie panuje, rozumiem to. Pije piwo czasem w weekendy, albo wieczorem do filmu. Ja jestem na tym punkcie przewrazliwiona i oczywiście każde wypite piwo podnosi mi ciśnienie i się wkurzam, głupota.

Zebrałam się. Zadzwonilam idę w przyszły czwartek na spotkanie z terapeuta. Boziu ile mnie to kosztowało masakra. Maja w tym ośrodku tez psychiatre na NFZ sprobuje tż namówić.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
"A ja bez ciebie jak wiadro bez wody, jak śliwka bez pestki,
bez poręczy schody"




Verunka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 10:34   #5037
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez Verunka Pokaż wiadomość
Leczy się daje to coś??

Tż nie jest agresywny, jak ma nawroty to jest nerwowy i nieprzyjemny, ale widzę ze nad tym nie panuje, rozumiem to. Pije piwo czasem w weekendy, albo wieczorem do filmu. Ja jestem na tym punkcie przewrazliwiona i oczywiście każde wypite piwo podnosi mi ciśnienie i się wkurzam, głupota.

Zebrałam się. Zadzwonilam idę w przyszły czwartek na spotkanie z terapeuta. Boziu ile mnie to kosztowało masakra. Maja w tym ośrodku tez psychiatre na NFZ sprobuje tż namówić.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Też mam jak TŻ wypije. Tzn jak wypije więcej niż ja to bym chciała to mnie skręca w środku.. A rzadko bardzo pije i tak.

Super, że zdecydowałaś się
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2013-06-27, 11:33   #5038
cafaitmal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
Dot.: Dda

goplankowa, no nie każdy musi być taki zaradny jak Ty i pracować i studiować. ja myślę, że jeśli przyjdzie rzeczywiście kryzys taki poważny, to wtedy nad tym się zastanowię, teraz NIE. zresztą jak na alimenty ich nie bd stać to jest wypłacane z Funduszu Alimentacyjnego. po co mam sobie życie uprzykrzać. potem bym rzuciła studia i została w pracy z tych wszystkich nadmiarów obowiązków, a ja nie chcę rzucić edukacji w tak mlodym wieku, teraz jest na to czas, póki mogę liczyć na wsparcie od Państwa. będzie mi łatwiej ze stypendium. poza tym nie chcę tak szybko wchodzić w tą dorosłość = praca jest jednym z czynników, które powoduje, że człowiek staje się zaradny, sumienny, odpowiedzialny, jednym słowem - dojrzały. Chcę jeszcze nacieszyć się młodością, jakkolwiek to brzmi. A studia jeszcze dają na to szanse. Studia to powolny mechanizm stawania się dojrzałym.
Nie chcę pchać się na głęboką wodę, jak będę śpieszyć się do życia, to życie mi przeleci przed oczami

I może dla Ciebie i dla innych to bzdury i oznaka niedojrzałości, ale tak właśnie myślę, i taka jestem - niedojrzała.

Edytowane przez cafaitmal
Czas edycji: 2013-06-27 o 11:35
cafaitmal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 21:39   #5039
goplankowa
Zakorzenienie
 
Avatar goplankowa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 9 500
Dot.: Dda

Cytat:
Napisane przez cafaitmal Pokaż wiadomość
goplankowa, no nie każdy musi być taki zaradny jak Ty i pracować i studiować. ja myślę, że jeśli przyjdzie rzeczywiście kryzys taki poważny, to wtedy nad tym się zastanowię, teraz NIE. zresztą jak na alimenty ich nie bd stać to jest wypłacane z Funduszu Alimentacyjnego. po co mam sobie życie uprzykrzać. potem bym rzuciła studia i została w pracy z tych wszystkich nadmiarów obowiązków, a ja nie chcę rzucić edukacji w tak mlodym wieku, teraz jest na to czas, póki mogę liczyć na wsparcie od Państwa. będzie mi łatwiej ze stypendium. poza tym nie chcę tak szybko wchodzić w tą dorosłość = praca jest jednym z czynników, które powoduje, że człowiek staje się zaradny, sumienny, odpowiedzialny, jednym słowem - dojrzały. Chcę jeszcze nacieszyć się młodością, jakkolwiek to brzmi. A studia jeszcze dają na to szanse. Studia to powolny mechanizm stawania się dojrzałym.
Nie chcę pchać się na głęboką wodę, jak będę śpieszyć się do życia, to życie mi przeleci przed oczami

I może dla Ciebie i dla innych to bzdury i oznaka niedojrzałości, ale tak właśnie myślę, i taka jestem - niedojrzała.
Dla mnie to dziwne, ale każdy ma swoje zdanie
__________________
narzeczona
fotograf dziecięcy i ślubny
rozwój osobisty!

goplankowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-27, 21:46   #5040
cafaitmal
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 128
Dot.: Dda

Może to dlatego, że po prostu chcę nadrobić swoje stracone dzieciństwo, hymm ?
cafaitmal jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:52.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.