|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3841 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
hehe przygotowania pełną parą ![]() a jaka to ulubiona książeczka Julka? no i uśmiałam się z artysty malarza ![]() wszystko z Tobą w porządku. Normalna, wrażliwa osoba. [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;41561533] On jest zmęczony, ja jestem zmęczona, a musi z czegoś rosnąć [/QUOTE] Perse, ja nie jestem nomalna, ale ja wszystkie karmienia od początku zapisuję. Położne/lekarze pytali ile karmiłam a ja z wrażenia nie wiedziałam, więc zapisuje w moim dzienniczku-powierniczku wszystko. Zapisz sobie choć przez dwa dni jak przystawiasz, która pierś, ile Artur jest przy piersi, jak długo efektywnie je. Może wtedy lekarzowi/położnej/Tobie będzie łatwiej wyciągnąć wnioski. Wydaje mi się jednak że gdyby Artuś się nie najadał, to raczej by krzyczał, nie pisałabyś, że jest super. Może masz takie wrażenie, bo masz nawał? masz możliwość zważyć go? a próbowałaś innych pozycji w przystawianiu?
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
#3842 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
normalne to jesteście wy, które mimo # poszłyście dalej do przodu. ja jedyna nie.
__________________
27.06.2011 Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
|
|
|
#3843 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#3844 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Berbie, a czemu Ty odkladasz starania?
Jest inna przyczyna niż to, ze sie po prostu boisz? A Twoj Maz jak sie zaopatruje na kolejna ciaze, chciałby juz? |
|
|
|
#3845 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
ja nie miałam wyjścia, nie mogłam sobie pozwolić na czekanie. wiedziałam, że u nas długo trwa "zaskoczenie" - to zmienia optykę, choć strach zawsze jest. nawet nie wiesz jak Ci zazdrościłam 1cs
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
|
#3846 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
|
|
|
|
#3847 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Wlasnie zobaczylam 2 razy gwiazdy na niebie...skurczybyki przyszly i odeszly...
Marcelek sie tylko zdenerwowal....
|
|
|
|
#3848 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Witam
Cytat:
Cytat:
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
||
|
|
|
#3849 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Lu
Wiadomości: 658
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
przyjdą następne![]() my się wybieramy na basen...ale wszystko uzależnione czy wejdę w strój kąpielowy wiecie, co...nie mogę domyć tej Julkowej ściany...to były kredki świecowe...macie jakieś sposoby? Chyba zostanie nam pamiątka do następnego malowania pokoju
__________________
coming soon lipiec'2016
Edytowane przez wieka22 Czas edycji: 2013-06-30 o 11:17 |
|
|
|
|
#3850 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
Basen- dobra jesteś My lecimy do kościoła i do szwagierki na grilla
|
|
|
|
|
#3851 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Witam się niedzielnie
niestety, po nocy spędzonej na ostrym dyżurze w szpitalu, więc nadrobię Was troszeczkę później ![]() Czy któraś z Was może mi powiedzieć, co oznaczają erytrocyty w moczu?
__________________
wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1270304 rękodzieło https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=882341 Moda - wspólne zakupy https://wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=110 Przeczytaj to, zanim coś kupisz przez wizaż https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...56&postcount=1 |
|
|
|
#3852 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 440
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Pani ja do tej pory zapisuje pory karmienia, ml, drzemki, kupy lubie miec wszystko pod kontrola
![]() Moja Tosia oprocz Twojej ksiazki o dzwiekach uwielbia oczami maluszka, a najchetniej to by ja zjadla ![]() Perse walcz o kp ja walczylam dlugo, ale pod koniec chyba brakowalo mi wsparcia teraz jestesmy na kp plus mm...Witam Wszystkie Berbie ja mysle ze na wszystko przyjdzie pora, trzeba sobie dac czas i poczuc ze to jest ten moment... ---------- Dopisano o 15:30 ---------- Poprzedni post napisano o 15:29 ---------- Wika co sie stalo??
__________________
Tosielka ![]() ok. 120cm ok. 20,5kg ![]() ...cel osiągnięty 64,5kg
|
|
|
|
#3853 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Pani, zdjęcie Michałka z książeczką jest takie
ja też ![]() a dzisiaj jeszcze można się wprosić? jakąś małą z mleczkiem Cytat:
ciekawe dlaczego dzieci lubią rysować przeważnie po ścianach Moja siostrzenica wprost to uwielbiała i o ile Siostra już odpuściła i miała wymalowane całe ściany, to ja u siebie w domu nie pozwalałam. Ale kiedyś zdjęłam firanki do prania i co? za zasłonkami cała ściana wymalowana w kwiatuszki odsuwam wersalke a tam biedronki wyrysowane, zaglądam w kolejne kąty a tam słoneczka, muchomorki, krasnoludki itp. i nie mam pojęcia kiedy to zrobiła - cały czas ją przecież pilnowałam Cytat:
![]() jakiś ostry ból podbrzusza. Byliśmy w szpitalu, ale nie zostałam, bo wydawało się, ze przechodzi. Niestety, wieczorem trzeba było na ostry dyżur jechać i po badaniach wyszedł stan zapalny, tylko właśnie o te erytrocyty w moczu nie zapytałam, ale już mi Elizka ładnie wszystko wyłożyła - dzięki Oczywiście prześwietlenia jamy brzusznej nie zrobiłam, choć to było konieczne, bo przecież staramy się o dzidzię
__________________
wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1270304 rękodzieło https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=882341 Moda - wspólne zakupy https://wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=110 Przeczytaj to, zanim coś kupisz przez wizaż https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...56&postcount=1 Edytowane przez Wika28 Czas edycji: 2013-06-30 o 15:57 |
||
|
|
|
#3854 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Ukradzione od marcówek. Boskie: http://kurazdoktoratem.blogspot.com/....html?spref=fb
Ciekawe jak wypasiony roczek zebrzastej Kasi ![]() Cytat:
i drzemek, bo tak rzadkie ) mnie to trochę uspokaja. patrzę i widzę, wtedy wiem. z czasem też można dostrzec powtarzalność...Michałek też lubił czarno-białe książeczki. Babcia dowiozła jeszcze czarno-biało-czerwoną. ale one jednak teraz przegrywają z Dźwiękami... ale na początku był pełen hipnotajzing i zawieszenie np. na pingwinie ![]() Cytat:
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
||
|
|
|
#3855 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Odp: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Codziennie obserwuję rozwój Synka.
Powoli trzyma napięcie w szyjce, jest coraz silniejszy i coraz bardziej kontaktowy. Zupełnie inne dziecko niż to ze szpitala. Tylko... pieluszka musiała go zranić w pępek ;(;(;( i miał tam kropelkę krwi. Od razu spsikałyśmy Octeniseptem, ale ja już się cała boję o to Karmienie piersią idzie dobrze (wiem, że niektóre z Was czytają mój wątek o krztuszeniu się dziecka, tam więcej opisuję ). Ja jestem straszliwie zmęczona, ale jak się domyślacie pewnie - nie zamieniłabym tego stanu na nic innego. Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
#3856 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Lu
Wiadomości: 658
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Wika o kurcze...ale rozumiem że będziesz robić dalsze badania?
a z tym rysowaniem to ja też tak miałam cóż trzeba przeczekać ten okres artystyczny![]() chociaż zastanawiamy się czy nie kupić tego i nie nakleić na kawałek ściany... Pani dla mojej mamy i tak zawsze mleko będzie za chude Perse no widzisz nawet się nie obejrzysz jak minie 3 mce (to jakaś tajemnicza data u noworodków, każdy nam tylko mówił, że aby do 3 mca... do tej pory nie wiem o co chodzi, ale czekaliśmy )_________________________ z basenu nic nie wyszło...o ile dół stroju było ok, to z góry wylewały się mleczne już piersi chciałam kupić na szybko w decathlonie ale tam był odwrotny problem...majtki tak powycinane, że wypływało co innego a na stój za 8o zł szkoda mi było pieniędzy na 1 raz za to odwiedziliśmy ogród botaniczny, chłopaki poganiali, a ja pogniotłam trawę na kocu
__________________
coming soon lipiec'2016
|
|
|
|
#3857 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;41573078]
Tylko... pieluszka musiała go zranić w pępek ;(;(;( i miał tam kropelkę krwi. [/QUOTE]nnic, absolutnie nic się nie dzieje. tak może się zdarzyć. dobrze zareagowaliście zabiłabym wzrokiem jakby ktoś tak do mnie powiedział serio. wierzę w kp jak w nic... ssak to ssak ![]() Cytat:
no i za ogród botaniczny. Komarzyc przebrzydłych nnie było?Raju, a ja właśnie zrobiłam gar zupy z dyni. Chłop zaś gar kompotu. a wszystko przez świnię nie wiedziałam, że ćwiartka to taka góra mięcha. nie wiem po co mi to było. jeszcze na lato ![]() przez najbliższy miesiąc będziemy jeść tylko kaszankę, pasztet i zagryzać kiełbasą. a potem mięcho z zamrażalki.... jak ja mam chudnąć na takiej diecie?!
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
|
#3858 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Wika- weź nie fisiuj i zrób usg...ból taki to nie takie byle co
![]() Wieka- Ty jedź na porodówkę a nie małpki oglądać Pani- zupa z DYNI? dobrze doczytałam czy cos mi w oczach?? ![]() Skąd dynia?? też chce....
|
|
|
|
#3859 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
![]() zamrożoną miałam. pierwszy raz zrobiłam (koleżanka mnie karmiła w ciąży i bardzo mi przypadła do gustu ) i wyszła pyszna. zapraszam serdecznie
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
|
|
#3860 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;41573078]Tylko... pieluszka musiała go zranić w pępek ;(;(;( i miał tam kropelkę krwi. Od razu spsikałyśmy Octeniseptem, ale ja już się cała boję o to Karmienie piersią idzie dobrze (wiem, że niektóre z Was czytają mój wątek o krztuszeniu się dziecka, tam więcej opisuję ). [/QUOTE]położna mi mówiła, że pępki często goją się z krwią i jest to jak najbardziej normalne. czasem samo coś poleci, czasem otrze się pępek o pieluszkę, ubranko, nie unikniesz tego nosząc dziecka choćbyś była bardzo delikatna. ale nic się nie dzieje złego Cytat:
|
||
|
|
|
#3861 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;41573078]
Karmienie piersią idzie dobrze [/QUOTE] ![]() Da się. My byliśmy 3tygodnie na karmieniu mieszanym, a później wróciliśmy do kp tylko i do dziś tak zostało. Tylko naprawdę trzeba wytrwałości, bo dzieć będzie się pewnie buntował. Trzymam za was kciuki
__________________
|
|
|
|
#3862 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;41573078]Codziennie obserwuję rozwój Synka.
Powoli trzyma napięcie w szyjce, jest coraz silniejszy i coraz bardziej kontaktowy. Zupełnie inne dziecko niż to ze szpitala. Tylko... pieluszka musiała go zranić w pępek ;(;(;( i miał tam kropelkę krwi. Od razu spsikałyśmy Octeniseptem, ale ja już się cała boję o to Karmienie piersią idzie dobrze (wiem, że niektóre z Was czytają mój wątek o krztuszeniu się dziecka, tam więcej opisuję ). Ja jestem straszliwie zmęczona, ale jak się domyślacie pewnie - nie zamieniłabym tego stanu na nic innego. [/QUOTE] Perse, jesteś wspaniałą Mamą tak, jutro idę do przychodni ![]() po antybiotyku lepiej ![]() kocurku USG jak najbardziej,tylko wczoraj chcieli mi robić zdjęcie rentgenowskie a to już gorsza sprawa ![]() Cytat:
i później pół roku na kaszaneczkach, goloneczkach itp ciągniemy ale przyznaj, że to dobre jedzonko
__________________
wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1270304 rękodzieło https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=882341 Moda - wspólne zakupy https://wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=110 Przeczytaj to, zanim coś kupisz przez wizaż https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...56&postcount=1 |
|
|
|
|
#3863 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
eeh.. nie pisałam nic jakiś czas bo trochę mnie przytłoczyły wizyty u lekarzy.. ---------- Dopisano o 22:16 ---------- Poprzedni post napisano o 22:06 ---------- mąż mi dziś uświadomił, że rok temu o tej porze byliśmy już spakowani na urlop, 1 lipca wylatywaliśmy a Jakub z nami, choć wtedy jeszcze nie mieliśmy o nim zielonego pojęcia. to był nasz ostatni beztroski wyjazd. aż zastanawiam się jak mogliśmy o nim nie wiedzieć, przecież teraz to takie oczywiste, że Jakub jest wszędzie, gdzie się nie obejrzę to go widzę, słyszę, wszystko co robię kręci się wokół niego, nawet jak piorę nasze rzeczy wsypuję dziecięcy proszek czy płyn z rozpędu, bo myślę o dziecku, jadę samochodem, zerkam na tylne siedzenie, a po chwili dociera do mnie, że dziecko zostało w domu z tż, wieszam pranie i za chwilę lecę zajrzeć do łóżeczka bo zapominam, że Jakub "poszedł" z babcią na spacer. heh, życie stało się nagle baaardzo zamotane. |
|
|
|
|
#3864 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
czesc dziewczynki! wczoraj spotkałam się z koleżanką i mi powiedziała, że poroniła - chyba wszystkie znajome mi dziewczyny maja na koncie conajmniej 1 poronienie...
|
|
|
|
#3865 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
Cytat:
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
||
|
|
|
#3866 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
mi pomogła wiadomość, że koleżanka która ma jedno dziecko miała dokładnie taki przypadek jak ja - nabrałam nadziei, że też mogę mieć dzieciaczka
ostatnio lekarka stwierdziła, że kluczowe u mnie są kariotypy - jak będa ok to będę się starać o bobaska i wierzę, że tym razem przeżyje |
|
|
|
#3867 | |
|
Zakorzenienie
|
Odp: Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. X
Cytat:
Teraz trudno powiedziec bo w srode na szczepieniu byl wazony na innej wadze ale wyszlo mu 5 kg wiec na pewno cos do przodu. Na oko tez widac ze policzki bardziej zaokraglone, nie ma takich sincow pod oczami i na calym cialku cos widac ze lepiej. W srode prywatna pediatra i waga prawde powie. Nie moge sie doczekac zwlaszcza ze ostatnio takie cyrki sa w nocy. Dzis kolejny raz obudzil sie o 23.30 a zasnal dopiero o 4. No i pozera takie ilosci mm teraz ze musi tyc inaczej nie wiem co by sie z tym dzialo. Ciesze sie ze je ale jak widze ile to dociera do mnie ze na samego cyca juz nigdy nie wrocimy. Przystawiam ciagle ale najada sie dopiero jak poprawi butla. Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
|
#3868 | ||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
Cytat:
tak bym chciała żebyś uwierzyła że jest szansa, że jeszcze nie wszystko stracone, że jeszcze możemy być szczęśliwe..Dla mnie moje poronienia to były najcięższe i najtrudniejsza doświadczenia jakich w życiu doznałam.. nawet nagłej śmierci mojego Taty tak mocno nie przeżyłam. Rozumiem Twoje odczucia i wcale nie uważam że jesteś inna.. Ból z powodu straty, żal, złość, poszukiwanie znaczenia lub sensu w tym, co się zdarzyło, nie są niczym dziwnym, ani nienormalnym. I nie ma tutaj żadnego wyznaczonego czasu na "dojście do siebie". Ja w pewnym sensie po # zaakceptowałam siebie na nowo - to znaczy że nowa ja - płacze czasami bez powodu, ma zły humor mimo że pozornie wszystko się układa, czasami czuję zazdrość, czasami budzę się w nocy i myślę o moich dzieciach, nowa ja nigdy nie będzie już taka jak kiedyś. I ja to akceptuję. Mój stan psychiczny NIGDY nie będzie już taki jak wcześniej. Może mnie było łatwiej, bo mojej straty były oddalone od siebie w czasie.. Twoje kochana były bardzo blisko siebie i może dlatego trudniej jest Ci teraz na nowo uwierzyć. Dwie straty w tak krótkim czasie to musiał być tak ogromny ból, taka ogromna rozpacz.. Ja wiedziałam gdy zdecydowała się na drugą ciężę, że choć wierzę że będzie dobrze i to wcale tak być nie musi.. i niestety nie było dobrze, ale fakt że odejście mojego pierwszego dziecka przeżywałam długo i pozwoliłam sobie samej na przejście wszystkich etapów żałoby po jego odejściu sprawiły że, mimo ogromnej rozpaczy jaką czułam po odejściu drugiego maleństwa wiedziałam, że będą kolejne próby gdy tylko przyjdzie odpowiedni czas. Wierzę, że tragedie które spotkały mnie, Ciebie i wszystkie AM nie pozbawiają nas szczęścia w życiu teraźniejszym i przyszłości! Nasze maleństwa odeszły, ale my zostałyśmy - choć pewnie niejedna miała myśli po # że po co ma żyć.. Barbie jeśli nawet teraz wydaje Ci się że szczęście już nigdy nie zagości w Twoim życiu, nie zamykaj się przed zwykłymi radościami.. i daj sobie szansę. Nie zakładaj że będzie dobrze, po prostu otwórz się na nowe życie i pozwól by czas pokazał co nam jest pisane. Na koniec dodam tylko, że nie myśl o sobie, że jesteś inna.. Barbi do wszystkiego co odczuwasz masz prawo i nie przyśpieszaj niczego na siłę, bo skoro inni/inne już się starają to ja też powinna. Nie. Myślę, że powinna spokojnie przeżyć swoją żałobę do końca, pozwolić się jej dopełnić i wypalić. Każda z nas przeżywa stratę na swój sposób i tak długo, jak tego potrzebuje, żeby potem móc pogodzić się ze światem na dobre i znów mocno stanąć na nogach ![]() ![]() Cytat:
![]() Cytat:
|
||||
|
|
|
#3869 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Monika Najważniejsze, że wszystko sprawdzacie. Ja też nie umiałabym inaczej. Może warto dawać mu to mleko modyfikowane
Najgorsze, że masz go mniej. Coś mi się obiło o uszy, że jest specjalne mleko dla dzieci na recepte, które jest bardziej kaloryczne, bo to dla dzieci które wolniej rosną.A co do innych osób to każdy odpowiada za swoje dziecko. Ja też jestem uważana, za nadgorliwą i wydaje niepotrzebnie pieniądze, bo kupuje mu mm, przecież on od dawna powinien jeść tylko samo jedzenie stałe. Chodzę po lekarzach i męcze go, na rehabilitacje, to po co jeździć skoro wszystko jest w porządku. |
|
|
|
#3870 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
ooo raju, a w miedzy czasie placz? jak Ty funkcjonujesz? pomaga Ci mama?
nasz Marudek daje po garach w dzien, ale - od poczatku tak bylo - jakos wie, ze noc jest od spania (2 razy dotad bylo to zaklocone: raz usnal o 2ej, a raz obudzil sie o 3ej i 1,5 godziny sie bawil) - czasem ta noc wprawdzie konczy sie o 5ej, ale i tak nie pyskuje... jak w dzien nie potrafie go odlozyc bez obudzenia, tak w nocy je i spi. Cytat:
jak postanowilismy miec dziecko, to liczylam w ktorym miesiacu urodze, jak bedzie na zewnatrz, czy sie zmieszcze w zimowe ciuchy... z kazdym cyklem staran to sie zmienialo, w koncu sie udalo i przestalo miec znaczenie kiedy sie urodzi... i bach, #. wtedy to inne czynniki przestaly miec znaczenie, zmienila sie optyka. tak bardzo w ogole chcialam byc w ciazy. potem w zdrowej ciazy. mocno doswiadcza los AM. ani o wozku sie nie mysli, ani o pogodzie...
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:48.











przyjdą następne
coming soon lipiec'2016


teraz jestesmy na kp plus mm...

- ktoś chętny??
serio. wierzę w kp jak w nic... ssak to ssak
za ogród botaniczny. Komarzyc przebrzydłych nnie było?


tak bym chciała żebyś uwierzyła że jest szansa, że jeszcze nie wszystko stracone, że jeszcze możemy być szczęśliwe..
