Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII - Strona 129 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-06-29, 22:53   #3841
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Luna0 Pokaż wiadomość


A no I zaraz wybieramy sie po ksiazeczke
i jak podoba się?

Cytat:
Napisane przez wieka22 Pokaż wiadomość
ale z moją herbatką z liści malin
hehe przygotowania pełną parą
a jaka to ulubiona książeczka Julka?

no i uśmiałam się z artysty malarza

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
dochodzę do wniosku, że coś ze mną nie tak
wszystko z Tobą w porządku. Normalna, wrażliwa osoba.

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;41561533] On jest zmęczony, ja jestem zmęczona, a musi z czegoś rosnąć [/QUOTE]
Perse, ja nie jestem nomalna, ale ja wszystkie karmienia od początku zapisuję. Położne/lekarze pytali ile karmiłam a ja z wrażenia nie wiedziałam, więc zapisuje w moim dzienniczku-powierniczku wszystko.
Zapisz sobie choć przez dwa dni jak przystawiasz, która pierś, ile Artur jest przy piersi, jak długo efektywnie je. Może wtedy lekarzowi/położnej/Tobie będzie łatwiej wyciągnąć wnioski.
Wydaje mi się jednak że gdyby Artuś się nie najadał, to raczej by krzyczał, nie pisałabyś, że jest super. Może masz takie wrażenie, bo masz nawał? masz możliwość zważyć go?
a próbowałaś innych pozycji w przystawianiu?
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-29, 23:03   #3842
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
wszystko z Tobą w porządku. Normalna, wrażliwa osoba.
normalne to jesteście wy, które mimo # poszłyście dalej do przodu. ja jedyna nie.
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-29, 23:05   #3843
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Perse, ja nie jestem nomalna, ale ja wszystkie karmienia od początku zapisuję. Położne/lekarze pytali ile karmiłam a ja z wrażenia nie wiedziałam, więc zapisuje w moim dzienniczku-powierniczku wszystko.
Zapisz sobie choć przez dwa dni jak przystawiasz, która pierś, ile Artur jest przy piersi, jak długo efektywnie je. Może wtedy lekarzowi/położnej/Tobie będzie łatwiej wyciągnąć wnioski.
O właśnie. My mieliśmy wagę od naszej pediatry przez 1,5 miesiąca i przed i po każdym karmieniu ważyliśmy małego. I zapisywałam każde karmienie, o której, z której piersi jadł, ile zjadł, czy była kupa, czy podawałam jakieś leki itp. I dopiero niedawno przestałam pisać
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-29, 23:11   #3844
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Berbie, a czemu Ty odkladasz starania?
Jest inna przyczyna niż to, ze sie po prostu boisz?
A Twoj Maz jak sie zaopatruje na kolejna ciaze, chciałby juz?
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-29, 23:15   #3845
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
normalne to jesteście wy, które mimo # poszłyście dalej do przodu. ja jedyna nie.
heh. poszłaś. tylko skończyło się jak się skończyło.
ja nie miałam wyjścia, nie mogłam sobie pozwolić na czekanie. wiedziałam, że u nas długo trwa "zaskoczenie" - to zmienia optykę, choć strach zawsze jest. nawet nie wiesz jak Ci zazdrościłam 1cs
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 07:05   #3846
201704210903
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
normalne to jesteście wy, które mimo # poszłyście dalej do przodu. ja jedyna nie.
ja też się boję.... po pierwszym# odkładałam 2 lata i teraz żałuję.... teraz przesuwam na kwiecień 2014 i też szukam usprawiedliwień np że pogoda będzie dobra na ciążę
201704210903 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 10:22   #3847
kooocur
Zakorzenienie
 
Avatar kooocur
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Wlasnie zobaczylam 2 razy gwiazdy na niebie...skurczybyki przyszly i odeszly...

Marcelek sie tylko zdenerwowal....

__________________
03.06.12 Aniołek Marysia

Jestem odbiciem Twojego serca, mamo!

Synuś
kooocur jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 10:33   #3848
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Witam
Cytat:
Napisane przez wieka22 Pokaż wiadomość
Julek rano dostał kredki i kartkę do rysowania w swoim pokoju, rodzice (my)dosypiali u siebie...przyszedł za 15 min, że już narysował...pytamy co? - włosy...

śliczne były te włosy...szkoda tylko, że na 2 m kw ściany...
Dobry jest
Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
ostatnio dochodzę do wniosku, że coś ze mną nie tak, minęło tyle czasu a ja cięgle nie mogę pójść do przodu... ciagle wymyślą wymówki przed samą sobą, żeby odłożyć starania. nie wiem co mam ze sobą zrobić....
Musisz na spokojnie porozmawiać z tżtem czego chcecie oboje
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 11:13   #3849
wieka22
Rozeznanie
 
Avatar wieka22
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Lu
Wiadomości: 658
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Wlasnie zobaczylam 2 razy gwiazdy na niebie...skurczybyki przyszly i odeszly...

Marcelek sie tylko zdenerwowal....

przyjdą następne


my się wybieramy na basen...ale wszystko uzależnione czy wejdę w strój kąpielowyaż się boję iść i mierzyć

wiecie, co...nie mogę domyć tej Julkowej ściany...to były kredki świecowe...macie jakieś sposoby?
Chyba zostanie nam pamiątka do następnego malowania pokoju
__________________
Juliusz ur. 30.05.2011
Aleksander ur. 08.06.2012
Usia ur. 08.07.2013


coming soon lipiec'2016

Edytowane przez wieka22
Czas edycji: 2013-06-30 o 11:17
wieka22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 11:47   #3850
kooocur
Zakorzenienie
 
Avatar kooocur
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez wieka22 Pokaż wiadomość
przyjdą następne


my się wybieramy na basen...ale wszystko uzależnione czy wejdę w strój kąpielowyaż się boję iść i mierzyć

wiecie, co...nie mogę domyć tej Julkowej ściany...to były kredki świecowe...macie jakieś sposoby?
Chyba zostanie nam pamiątka do następnego malowania pokoju
Ale jaka motywacja do dopakowania torby


Basen- dobra jesteś

My lecimy do kościoła i do szwagierki na grilla
__________________
03.06.12 Aniołek Marysia

Jestem odbiciem Twojego serca, mamo!

Synuś
kooocur jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 13:11   #3851
Wika28
Zakorzenienie
 
Avatar Wika28
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Witam się niedzielnie
niestety, po nocy spędzonej na ostrym dyżurze w szpitalu, więc nadrobię Was troszeczkę później
Czy któraś z Was może mi powiedzieć, co oznaczają erytrocyty w moczu?
Wika28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 15:30   #3852
kunegunda.bis
Wtajemniczenie
 
Avatar kunegunda.bis
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 440
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Pani ja do tej pory zapisuje pory karmienia, ml, drzemki, kupy lubie miec wszystko pod kontrola
Moja Tosia oprocz Twojej ksiazki o dzwiekach uwielbia oczami maluszka, a najchetniej to by ja zjadla
Perse walcz o kp ja walczylam dlugo, ale pod koniec chyba brakowalo mi wsparcia teraz jestesmy na kp plus mm...
Witam Wszystkie
Berbie ja mysle ze na wszystko przyjdzie pora, trzeba sobie dac czas i poczuc ze to jest ten moment...

---------- Dopisano o 15:30 ---------- Poprzedni post napisano o 15:29 ----------

Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
Witam się niedzielnie
niestety, po nocy spędzonej na ostrym dyżurze w szpitalu, więc nadrobię Was troszeczkę później
Czy któraś z Was może mi powiedzieć, co oznaczają erytrocyty w moczu?
Wika co sie stalo??
__________________
02.11.2011r.[*] 7/8 tydz. Kubuś

Tosielka
ok. 120cm
ok. 20,5kg

...cel osiągnięty 64,5kg
kunegunda.bis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 15:54   #3853
Wika28
Zakorzenienie
 
Avatar Wika28
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Pani, zdjęcie Michałka z książeczką jest takie

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
zamieniłabym to w sekundę...
ja też

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
piję kawkę - ktoś chętny??
a dzisiaj jeszcze można się wprosić? jakąś małą z mleczkiem

Cytat:
Napisane przez wieka22 Pokaż wiadomość
Julek rano dostał kredki i kartkę do rysowania w swoim pokoju, rodzice (my)dosypiali u siebie...przyszedł za 15 min, że już narysował...pytamy co? - włosy...

śliczne były te włosy...szkoda tylko, że na 2 m kw ściany...
ciekawe dlaczego dzieci lubią rysować przeważnie po ścianach Moja siostrzenica wprost to uwielbiała i o ile Siostra już odpuściła i miała wymalowane całe ściany, to ja u siebie w domu nie pozwalałam. Ale kiedyś zdjęłam firanki do prania i co? za zasłonkami cała ściana wymalowana w kwiatuszki odsuwam wersalke a tam biedronki wyrysowane, zaglądam w kolejne kąty a tam słoneczka, muchomorki, krasnoludki itp. i nie mam pojęcia kiedy to zrobiła - cały czas ją przecież pilnowałam

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Wlasnie zobaczylam 2 razy gwiazdy na niebie...skurczybyki przyszly i odeszly...

Marcelek sie tylko zdenerwowal....

o to niebawem znowu przyjdą

Cytat:
Napisane przez kunegunda.bis Pokaż wiadomość


Wika co sie stalo??
jakiś ostry ból podbrzusza. Byliśmy w szpitalu, ale nie zostałam, bo wydawało się, ze przechodzi. Niestety, wieczorem trzeba było na ostry dyżur jechać i po badaniach wyszedł stan zapalny, tylko właśnie o te erytrocyty w moczu nie zapytałam, ale już mi Elizka ładnie wszystko wyłożyła - dzięki
Oczywiście prześwietlenia jamy brzusznej nie zrobiłam, choć to było konieczne, bo przecież staramy się o dzidzię

Edytowane przez Wika28
Czas edycji: 2013-06-30 o 15:57
Wika28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 18:25   #3854
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Ukradzione od marcówek. Boskie: http://kurazdoktoratem.blogspot.com/....html?spref=fb

Ciekawe jak wypasiony roczek zebrzastej Kasi

Cytat:
Napisane przez kunegunda.bis Pokaż wiadomość
Pani ja do tej pory zapisuje pory karmienia, ml, drzemki, kupy lubie miec wszystko pod kontrola
Moja Tosia oprocz Twojej ksiazki o dzwiekach uwielbia oczami maluszka, a najchetniej to by ja zjadla
no, uf. Kontrola najważniejsza (tylko kup nie zapisuje, bo u nas z tym nie problem i drzemek, bo tak rzadkie ) mnie to trochę uspokaja. patrzę i widzę, wtedy wiem. z czasem też można dostrzec powtarzalność...

Michałek też lubił czarno-białe książeczki. Babcia dowiozła jeszcze czarno-biało-czerwoną. ale one jednak teraz przegrywają z Dźwiękami... ale na początku był pełen hipnotajzing i zawieszenie np. na pingwinie

Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
wieczorem trzeba było na ostry dyżur jechać i po badaniach wyszedł stan zapalny
o rany lepiej się już czujesz?!
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 19:41   #3855
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Odp: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Codziennie obserwuję rozwój Synka.
Powoli trzyma napięcie w szyjce, jest coraz silniejszy i coraz bardziej kontaktowy. Zupełnie inne dziecko niż to ze szpitala.
Tylko... pieluszka musiała go zranić w pępek ;(;(;( i miał tam kropelkę krwi. Od razu spsikałyśmy Octeniseptem, ale ja już się cała boję o to
Karmienie piersią idzie dobrze (wiem, że niektóre z Was czytają mój wątek o krztuszeniu się dziecka, tam więcej opisuję).

Ja jestem straszliwie zmęczona, ale jak się domyślacie pewnie - nie zamieniłabym tego stanu na nic innego.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 20:14   #3856
wieka22
Rozeznanie
 
Avatar wieka22
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Lu
Wiadomości: 658
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Wika o kurcze...ale rozumiem że będziesz robić dalsze badania?

a z tym rysowaniem to ja też tak miałamcóż trzeba przeczekać ten okres artystyczny
chociaż zastanawiamy się czy nie kupić tego i nie nakleić na kawałek ściany...

Pani świętna ta kura
dla mojej mamy i tak zawsze mleko będzie za chude

Perse no widziszmiło się czyta takie pozytywne posty od Ciebie, silna babeczka z Ciebie
nawet się nie obejrzysz jak minie 3 mce (to jakaś tajemnicza data u noworodków, każdy nam tylko mówił, że aby do 3 mca...do tej pory nie wiem o co chodzi, ale czekaliśmy)


_________________________

z basenu nic nie wyszło...o ile dół stroju było ok, to z góry wylewały się mleczne już piersi
chciałam kupić na szybko w decathlonie ale tam był odwrotny problem...majtki tak powycinane, że wypływało co innego

a na stój za 8o zł szkoda mi było pieniędzy na 1 raz

za to odwiedziliśmy ogród botaniczny, chłopaki poganiali, a ja pogniotłam trawę na kocu
__________________
Juliusz ur. 30.05.2011
Aleksander ur. 08.06.2012
Usia ur. 08.07.2013


coming soon lipiec'2016
wieka22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 20:42   #3857
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;41573078]
Tylko... pieluszka musiała go zranić w pępek ;(;(;( i miał tam kropelkę krwi. [/QUOTE]nnic, absolutnie nic się nie dzieje. tak może się zdarzyć. dobrze zareagowaliście

Cytat:
Napisane przez wieka22 Pokaż wiadomość
dla mojej mamy i tak zawsze mleko będzie za chude
zabiłabym wzrokiem jakby ktoś tak do mnie powiedział serio. wierzę w kp jak w nic... ssak to ssak

Cytat:
Napisane przez wieka22 Pokaż wiadomość
nawet się nie obejrzysz jak minie 3 mce (to jakaś tajemnicza data u noworodków, każdy nam tylko mówił, że aby do 3 mca...do tej pory nie wiem o co chodzi, ale czekaliśmy)
ja cały czas czekam. dodajemy z chłopem, odejmujemy już powinien być ten przełom, uznaliśmy dziś że się spóźnia przez upały ostatnie

no i za ogród botaniczny. Komarzyc przebrzydłych nnie było?


Raju, a ja właśnie zrobiłam gar zupy z dyni. Chłop zaś gar kompotu. a wszystko przez świnię nie wiedziałam, że ćwiartka to taka góra mięcha. nie wiem po co mi to było. jeszcze na lato
przez najbliższy miesiąc będziemy jeść tylko kaszankę, pasztet i zagryzać kiełbasą. a potem mięcho z zamrażalki.... jak ja mam chudnąć na takiej diecie?!
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 21:12   #3858
kooocur
Zakorzenienie
 
Avatar kooocur
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Wika- weź nie fisiuj i zrób usg...ból taki to nie takie byle co

Wieka- Ty jedź na porodówkę a nie małpki oglądać

Pani- zupa z DYNI? dobrze doczytałam czy cos mi w oczach??

Skąd dynia??też chce....
__________________
03.06.12 Aniołek Marysia

Jestem odbiciem Twojego serca, mamo!

Synuś
kooocur jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 21:27   #3859
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Pani- zupa z DYNI? dobrze doczytałam czy cos mi w oczach??

Skąd dynia??też chce....
hehe musiałam zrobić miejsce na prosiaka
zamrożoną miałam.
pierwszy raz zrobiłam (koleżanka mnie karmiła w ciąży i bardzo mi przypadła do gustu -zupa nie koleżanka ) i wyszła pyszna. zapraszam serdecznie
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 21:42   #3860
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez kunegunda.bis Pokaż wiadomość
ja walczylam dlugo, ale pod koniec chyba brakowalo mi wsparcia teraz jestesmy na kp plus mm...
my już też mieszani niestety tylko mi zależy na kp, ale chyba już do tego nie da się wrócić

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;41573078]Tylko... pieluszka musiała go zranić w pępek ;(;(;( i miał tam kropelkę krwi. Od razu spsikałyśmy Octeniseptem, ale ja już się cała boję o to
Karmienie piersią idzie dobrze (wiem, że niektóre z Was czytają mój wątek o krztuszeniu się dziecka, tam więcej opisuję). [/QUOTE]

położna mi mówiła, że pępki często goją się z krwią i jest to jak najbardziej normalne. czasem samo coś poleci, czasem otrze się pępek o pieluszkę, ubranko, nie unikniesz tego nosząc dziecka choćbyś była bardzo delikatna. ale nic się nie dzieje złego u nas też pojawiała się czasem krew, a to wokół pępka, albo na ubranku.

Cytat:
Napisane przez wieka22 Pokaż wiadomość
nawet się nie obejrzysz jak minie 3 mce (to jakaś tajemnicza data u noworodków, każdy nam tylko mówił, że aby do 3 mca...do tej pory nie wiem o co chodzi, ale czekaliśmy)
u nas ta magiczna data "zepsuła" nam dziecko. jest bardziej niż zwykle marudny, śpi w nocy 3 godziny krócej niż wcześniej, ciężko do uśpić ponownie, takie usypianie trwa już nawet 5 godzin....
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 21:51   #3861
Maga83
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;41573078]
Karmienie piersią idzie dobrze [/QUOTE]



Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
niestety tylko mi zależy na kp, ale chyba już do tego nie da się wrócić
Da się. My byliśmy 3tygodnie na karmieniu mieszanym, a później wróciliśmy do kp tylko i do dziś tak zostało. Tylko naprawdę trzeba wytrwałości, bo dzieć będzie się pewnie buntował. Trzymam za was kciuki
__________________

Maga83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 21:54   #3862
Wika28
Zakorzenienie
 
Avatar Wika28
 
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;41573078]Codziennie obserwuję rozwój Synka.
Powoli trzyma napięcie w szyjce, jest coraz silniejszy i coraz bardziej kontaktowy. Zupełnie inne dziecko niż to ze szpitala.
Tylko... pieluszka musiała go zranić w pępek ;(;(;( i miał tam kropelkę krwi. Od razu spsikałyśmy Octeniseptem, ale ja już się cała boję o to
Karmienie piersią idzie dobrze (wiem, że niektóre z Was czytają mój wątek o krztuszeniu się dziecka, tam więcej opisuję).

Ja jestem straszliwie zmęczona, ale jak się domyślacie pewnie - nie zamieniłabym tego stanu na nic innego.
[/QUOTE]

Perse, jesteś wspaniałą Mamą

Cytat:
Napisane przez wieka22 Pokaż wiadomość
Wika o kurcze...ale rozumiem że będziesz robić dalsze badania?
tak, jutro idę do przychodni

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
o rany lepiej się już czujesz?!
po antybiotyku lepiej

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Wika- weź nie fisiuj i zrób usg...ból taki to nie takie byle co
kocurku USG jak najbardziej,tylko wczoraj chcieli mi robić zdjęcie rentgenowskie a to już gorsza sprawa

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Raju, a ja właśnie zrobiłam gar zupy z dyni. Chłop zaś gar kompotu. a wszystko przez świnię nie wiedziałam, że ćwiartka to taka góra mięcha. nie wiem po co mi to było. jeszcze na lato
przez najbliższy miesiąc będziemy jeść tylko kaszankę, pasztet i zagryzać kiełbasą. a potem mięcho z zamrażalki.... jak ja mam chudnąć na takiej diecie?!
Pani, skąd ja to znam - też dostaję czasem ćwiarteczkę od Rodziców i później pół roku na kaszaneczkach, goloneczkach itp ciągniemy ale przyznaj, że to dobre jedzonko
Wika28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 22:16   #3863
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez Maga83 Pokaż wiadomość
Da się. My byliśmy 3tygodnie na karmieniu mieszanym, a później wróciliśmy do kp tylko i do dziś tak zostało. Tylko naprawdę trzeba wytrwałości, bo dzieć będzie się pewnie buntował. Trzymam za was kciuki
my 2 tydzień się dokarmiamy i widzę, że Jakub zjada coraz więcej mm a coraz krócej je moje, szybciej przy piersi zasypia zamiast jeść. zawsze przy mnie zasypiał, ale teraz szybciej. może "wie", że dostanie mm? ja mam coraz mniej pokarmu, więc nie dziwię się, że Jakub czasem zaczyna się rzucać przy piersi jak ścisnę i praktycznie nic nie leci.. a i problem najważniejszy, Jakub za mało waży, nie sięga 3 centyla na siatkach jeśli chodzi o wagę, bo przy wzroście jest na ok 90 centylu, więc muszę go dokarmiać, a że nie mogę ściągnąć praktycznie nic laktatorem to w ruch idzie mm problem jest jeszcze złożony, bo najpierw podejrzewali, że to, że nie przybiera na wadze może mieć związek z jakąś wadą serca, ale kardiolog wykluczył, choć jakieś zmiany w serduszku są, potem, że ciężko mu ssać bo ma przyrośnięty języczek, teraz laryngolog kazał nie czekać dłużej i jak najszybciej zrobić zabieg podcięcia wędzidełka języczka, mamy już zrobione badania na krzepliwość krwi, w przyszłym tyg idę pokazać te wyniki i umówić Jakuba na zabieg.. wg laryngolog jest szansa, że potem będzie lepiej ssać, ale pewności nie ma. równie dobrze, może się do tego czasu tak przyzwyczaić do butelki z której bardzo szybko leci (a Jakub je bardzo zachłannie, wręcz pożera mm) że do piersi już nie wróci (chyba, że poprzytulać się, pobawić i usnąć, bo to mały cycoholik jest).

eeh.. nie pisałam nic jakiś czas bo trochę mnie przytłoczyły wizyty u lekarzy..

---------- Dopisano o 22:16 ---------- Poprzedni post napisano o 22:06 ----------

mąż mi dziś uświadomił, że rok temu o tej porze byliśmy już spakowani na urlop, 1 lipca wylatywaliśmy a Jakub z nami, choć wtedy jeszcze nie mieliśmy o nim zielonego pojęcia. to był nasz ostatni beztroski wyjazd. aż zastanawiam się jak mogliśmy o nim nie wiedzieć, przecież teraz to takie oczywiste, że Jakub jest wszędzie, gdzie się nie obejrzę to go widzę, słyszę, wszystko co robię kręci się wokół niego, nawet jak piorę nasze rzeczy wsypuję dziecięcy proszek czy płyn z rozpędu, bo myślę o dziecku, jadę samochodem, zerkam na tylne siedzenie, a po chwili dociera do mnie, że dziecko zostało w domu z tż, wieszam pranie i za chwilę lecę zajrzeć do łóżeczka bo zapominam, że Jakub "poszedł" z babcią na spacer. heh, życie stało się nagle baaardzo zamotane.
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 06:54   #3864
201704210903
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

czesc dziewczynki! wczoraj spotkałam się z koleżanką i mi powiedziała, że poroniła - chyba wszystkie znajome mi dziewczyny maja na koncie conajmniej 1 poronienie...
201704210903 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 07:11   #3865
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
ale kardiolog wykluczył, choć jakieś zmiany w serduszku są, potem, że ciężko mu ssać bo ma przyrośnięty języczek, teraz laryngolog kazał nie czekać dłużej i jak najszybciej zrobić zabieg podcięcia wędzidełka języczka
dobrze, że wszystko sprawdzasz... a jak jego waga na mm?! coś się zmienia?

Cytat:
Napisane przez Mlebidakin Pokaż wiadomość
chyba wszystkie znajome mi dziewczyny maja na koncie conajmniej 1 poronienie...
po # też się okazało, że kilka osób z mojego otoczenia jest po stracie. widziałam, że można "z tym" żyć.... heh, ale jakoś mi to nie pomagało
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 07:23   #3866
201704210903
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

mi pomogła wiadomość, że koleżanka która ma jedno dziecko miała dokładnie taki przypadek jak ja - nabrałam nadziei, że też mogę mieć dzieciaczka
ostatnio lekarka stwierdziła, że kluczowe u mnie są kariotypy - jak będa ok to będę się starać o bobaska i wierzę, że tym razem przeżyje
201704210903 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 08:26   #3867
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Odp: Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. X

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
dobrze, że wszystko sprawdzasz... a jak jego waga na mm?! coś się zmienia?
Sprawdzam. Nie wyobrazam sobie inaczej. Jak slysze ze rodzice prawie nie mowiacego 4-latka jeszcze nie byli u zadnego specjalisty bo tak wyszlo czy inne tego typu przypadki to mnie telepie bo sama lece natychmiast. Juz dawno postanowilam ze na dziecko nie zabraknie nam pieniedzy tzn na potrzeby wazne: leczenie szczepienia wizyty bo na ciuchy skapie i sporo ma z ciuchlandu, zabawek tez nie musi miec wypasionych ale do lekarza pojdzie.

Teraz trudno powiedziec bo w srode na szczepieniu byl wazony na innej wadze ale wyszlo mu 5 kg wiec na pewno cos do przodu. Na oko tez widac ze policzki bardziej zaokraglone, nie ma takich sincow pod oczami i na calym cialku cos widac ze lepiej. W srode prywatna pediatra i waga prawde powie. Nie moge sie doczekac zwlaszcza ze ostatnio takie cyrki sa w nocy. Dzis kolejny raz obudzil sie o 23.30 a zasnal dopiero o 4. No i pozera takie ilosci mm teraz ze musi tyc inaczej nie wiem co by sie z tym dzialo. Ciesze sie ze je ale jak widze ile to dociera do mnie ze na samego cyca juz nigdy nie wrocimy. Przystawiam ciagle ale najada sie dopiero jak poprawi butla.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 08:36   #3868
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
anitax zazdroszczę Ci tego spokoju i decyzji o staraniach. wczoraj przepłakałam cały wieczór.
ostatnio dochodzę do wniosku, że coś ze mną nie tak, minęło tyle czasu a ja cięgle nie mogę pójść do przodu... ciagle wymyślą wymówki przed samą sobą, żeby odłożyć starania. nie wiem co mam ze sobą zrobić....
Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
dla mnie nie ma niczego ważniejszego niż dziecko.
Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
normalne to jesteście wy, które mimo # poszłyście dalej do przodu. ja jedyna nie.
Barbi kochana tak bym chciała żebyś uwierzyła że jest szansa, że jeszcze nie wszystko stracone, że jeszcze możemy być szczęśliwe..
Dla mnie moje poronienia to były najcięższe i najtrudniejsza doświadczenia jakich w życiu doznałam.. nawet nagłej śmierci mojego Taty tak mocno nie przeżyłam. Rozumiem Twoje odczucia i wcale nie uważam że jesteś inna.. Ból z powodu straty, żal, złość, poszukiwanie znaczenia lub sensu w tym, co się zdarzyło, nie są niczym dziwnym, ani nienormalnym. I nie ma tutaj żadnego wyznaczonego czasu na "dojście do siebie". Ja w pewnym sensie po # zaakceptowałam siebie na nowo - to znaczy że nowa ja - płacze czasami bez powodu, ma zły humor mimo że pozornie wszystko się układa, czasami czuję zazdrość, czasami budzę się w nocy i myślę o moich dzieciach, nowa ja nigdy nie będzie już taka jak kiedyś. I ja to akceptuję. Mój stan psychiczny NIGDY nie będzie już taki jak wcześniej. Może mnie było łatwiej, bo mojej straty były oddalone od siebie w czasie.. Twoje kochana były bardzo blisko siebie i może dlatego trudniej jest Ci teraz na nowo uwierzyć. Dwie straty w tak krótkim czasie to musiał być tak ogromny ból, taka ogromna rozpacz..
Ja wiedziałam gdy zdecydowała się na drugą ciężę, że choć wierzę że będzie dobrze i to wcale tak być nie musi.. i niestety nie było dobrze, ale fakt że odejście mojego pierwszego dziecka przeżywałam długo i pozwoliłam sobie samej na przejście wszystkich etapów żałoby po jego odejściu sprawiły że, mimo ogromnej rozpaczy jaką czułam po odejściu drugiego maleństwa wiedziałam, że będą kolejne próby gdy tylko przyjdzie odpowiedni czas. Wierzę, że tragedie które spotkały mnie, Ciebie i wszystkie AM nie pozbawiają nas szczęścia w życiu teraźniejszym i przyszłości! Nasze maleństwa odeszły, ale my zostałyśmy - choć pewnie niejedna miała myśli po # że po co ma żyć.. Barbie jeśli nawet teraz wydaje Ci się że szczęście już nigdy nie zagości w Twoim życiu, nie zamykaj się przed zwykłymi radościami.. i daj sobie szansę. Nie zakładaj że będzie dobrze, po prostu otwórz się na nowe życie i pozwól by czas pokazał co nam jest pisane. Na koniec dodam tylko, że nie myśl o sobie, że jesteś inna.. Barbi do wszystkiego co odczuwasz masz prawo i nie przyśpieszaj niczego na siłę, bo skoro inni/inne już się starają to ja też powinna. Nie. Myślę, że powinna spokojnie przeżyć swoją żałobę do końca, pozwolić się jej dopełnić i wypalić. Każda z nas przeżywa stratę na swój sposób i tak długo, jak tego potrzebuje, żeby potem móc pogodzić się ze światem na dobre i znów mocno stanąć na nogach



Cytat:
Napisane przez Mlebidakin Pokaż wiadomość
ja też się boję.... po pierwszym# odkładałam 2 lata i teraz żałuję.... teraz przesuwam na kwiecień 2014 i też szukam usprawiedliwień np że pogoda będzie dobra na ciążę
Ja już nie liczę, nie odkładam, nie planuję, nie zastanawiam się kiedy będzie dobra pogoda na ciążę itp., bo do tej pory w moim życiu nic to było zaplanowane się nie udawało.. Obecnie wg. mnie każdy miesiąc, każda pora roku będzie idealna dla ciąży i urodzin dziecka! Jak coś się ma stać to i tak się stanie. Nie ważne kiedy się pocznie, nie ważne czy urodziło by się na lato czy zimę - biorę wszystko w ciemno byleby tylko było mi dane usłyszeć krzyk mojego dziecka na porodówce


Cytat:
Napisane przez Wika28 Pokaż wiadomość
Witam się niedzielnie
niestety, po nocy spędzonej na ostrym dyżurze w szpitalu, więc nadrobię Was troszeczkę później
Wika jak się czujesz dzisiaj? przespałaś noc?
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 08:44   #3869
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Monika Najważniejsze, że wszystko sprawdzacie. Ja też nie umiałabym inaczej. Może warto dawać mu to mleko modyfikowane Najgorsze, że masz go mniej. Coś mi się obiło o uszy, że jest specjalne mleko dla dzieci na recepte, które jest bardziej kaloryczne, bo to dla dzieci które wolniej rosną.
A co do innych osób to każdy odpowiada za swoje dziecko. Ja też jestem uważana, za nadgorliwą i wydaje niepotrzebnie pieniądze, bo kupuje mu mm, przecież on od dawna powinien jeść tylko samo jedzenie stałe. Chodzę po lekarzach i męcze go, na rehabilitacje, to po co jeździć skoro wszystko jest w porządku.
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 08:54   #3870
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
Dzis kolejny raz obudzil sie o 23.30 a zasnal dopiero o 4.
ooo raju, a w miedzy czasie placz? jak Ty funkcjonujesz? pomaga Ci mama?

nasz Marudek daje po garach w dzien, ale - od poczatku tak bylo - jakos wie, ze noc jest od spania (2 razy dotad bylo to zaklocone: raz usnal o 2ej, a raz obudzil sie o 3ej i 1,5 godziny sie bawil) - czasem ta noc wprawdzie konczy sie o 5ej, ale i tak nie pyskuje... jak w dzien nie potrafie go odlozyc bez obudzenia, tak w nocy je i spi.

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
nie zastanawiam się kiedy będzie dobra pogoda na ciążę itp., bo do tej pory w moim życiu nic to było zaplanowane się nie udawało.. Obecnie wg. mnie każdy miesiąc, każda pora roku będzie idealna dla ciąży i urodzin dziecka!

jak postanowilismy miec dziecko, to liczylam w ktorym miesiacu urodze, jak bedzie na zewnatrz, czy sie zmieszcze w zimowe ciuchy... z kazdym cyklem staran to sie zmienialo, w koncu sie udalo i przestalo miec znaczenie kiedy sie urodzi... i bach, #. wtedy to inne czynniki przestaly miec znaczenie, zmienila sie optyka. tak bardzo w ogole chcialam byc w ciazy. potem w zdrowej ciazy.
mocno doswiadcza los AM. ani o wozku sie nie mysli, ani o pogodzie...
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:48.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.