Rozstanie z facetem, część XXVII - Strona 60 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-07-01, 13:37   #1771
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
A to ciekawe, ja z kolei znam bardzo niewielu takich facetów Bardzo dużo chce bezdzietnie, skupiać się tylko na karierze i niekoniecznie brać ślub Zresztą i wśród kobiet zauważam taką tendencję.
ja chyba też jestem taką kobietą hehe mim,że młoda ze mnie osoba,ale jakoś nawet mój związek,mimo,że trwał 6 lat,to i tak nie mogłabym powiedzieć,że był poważny..nie było rozmów o ślubie,nawet zaręczynach i szczerze mi to nei przeszkadzało...odbieram takie rzeczy jako...hmm..bajki,które gdzieś tam daleko w przyszłości sa wpisane w moje życie,ale na ten moment to jest dla mnie jakaś abstrakcja...
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 13:38   #1772
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
No przecież pisałaś, że związek na odległość to nie dla Ciebie
moze ktory by sie przeprowadzil dla mnie
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 13:39   #1773
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
No przecież pisałaś, że związek na odległość to nie dla Ciebie
hahah tak się mówi o wielu rzeczach,ale jak już Kupidyn strzeli strzałą w pupkę,to się i to jakoś załatwia hahha
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 13:44   #1774
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
hahah tak się mówi o wielu rzeczach,ale jak już Kupidyn strzeli strzałą w pupkę,to się i to jakoś załatwia hahha
mnie nie tak łatwo ustrzelić, mam konkretne wymagania chyba ciężko sie zakochuje. tak naprawde zakochana w zyciu bylam raz, ale porządnie
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 13:47   #1775
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
nie było rozmów o ślubie,nawet zaręczynach i szczerze mi to nei przeszkadzało...
Mnie też to nie przeszkadzało jak byłam młodsza, ale teraz już sobie nie wyobrażam związku bez konkretów tego typu. Ślub jak ślub, mojemu partnerowi bardziej na tym zależy, ale muszą być deklaracje, wspólne decyzje, konkretne plany na przyszłość. Szkoda mi czasu na chadzanie za rękę

Cytat:
Napisane przez Marycha1977 Pokaż wiadomość
moze ktory by sie przeprowadzil dla mnie
W dzisiejszych koszmarkach w kwestiach finansowych, ciężko namówić kogoś na wyprawę w nieznane w tej kwestii...

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
hahah tak się mówi o wielu rzeczach,ale jak już Kupidyn strzeli strzałą w pupkę,to się i to jakoś załatwia hahha
No ja tak nie uważam, jeśli ktoś wie że nie nadaje się do związków na odległość, to nie powinien się za takie brać. Szkoda czasu, tylko grozi frustracją obojga.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 13:49   #1776
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

ale musze Wam powiedzieć ze mam dziwne przeczucie ze cos sie do mnie zbliza. Chyba jest duze bo idzie malymi krokami dlatego tak długo, ale cos mnie czeka fajnego
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 13:50   #1777
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Kobieca intuicja
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 13:51   #1778
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Kobieca intuicja
mam nadzieje ze mnie nie myli
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 14:01   #1779
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Marycha1977 Pokaż wiadomość
ale musze Wam powiedzieć ze mam dziwne przeczucie ze cos sie do mnie zbliza. Chyba jest duze bo idzie malymi krokami dlatego tak długo, ale cos mnie czeka fajnego
ulalala
się porobiło no to nic,tylko czekać
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 14:02   #1780
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
ulalala
się porobiło no to nic,tylko czekać
jak mówią cierpliwosc to wielka cnota , więc czekam ale nie desperacko
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 14:38   #1781
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Marycha1977 Pokaż wiadomość
jak mówią cierpliwosc to wielka cnota , więc czekam ale nie desperacko
i o to chodzi. każda z nas tu czeka na to,aż KTOŚ się pojawi,ale chodzi o to,by czekać na tego wlaściwego,a nie na pierwszego,który będzie chciał
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 14:41   #1782
hittherock
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 347
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Witajcie Dziewczyny, no i mam wakacje, egzamin zdałam celująco ale mnie choróbsko dopadło, stres robi swoje i praca całymi dniami, mam zapalenie stawów, wyjeżdżamy z dzieckiem w piątek i się trochę boję... jak to będzie bez całkiem sprawnych rąk, przyjaciółka niby sie odezwała ale poza klasycznym bedzie ok nie uslyszalam niczego konkretnego... z facetami klapa totalna jakies tam farfocle sie plączą ale ja juz mam swój rozum i czekam na właściwego... choc smutno troche ze sie nie wyskoczy na kolacyjke poswietowac a moze takiego jednego zaproszę własciwie zaprosiłam ale milczy... cóz ogólnie rok szkolny na lpus, doceniona, spełniona, gorzej zycie osobiste, sil brak ale zamierzam sie brac za siebie, co dzien spacery wieczorem i to spore chocbym pasc miała, rozsadna dieta, slonce, ksiazki i relaks, zasluzyłam jutro ruszam do biblioteki, znacie jakies fajne pozytywne wakacyjne czytadła i fajne nowe filmy przydałaby sie podpowiedz, nawet okulary mam jeszcze winko kupie po drodze wiezie mnie wujek i moge zasiasc pod moja kochana jabłonką i sie opalac do woli bede piekna wyspana, wypoczeta i pełna sił oby oby a moze i wakacyjna milosc przyjdzie? ostatnie dwa dni przeplakalam tak mnie bolało ale dzis jest lepiej, trzeba przetrwac nic innego nie pozostaje... i kupiłam sliczna szmaragdowa sukienke w Promodzie, sobie w nagrodę i pójdę jeszcze na cappuccino jutro sobie sama, a co, nie wolno?? mam + 45 ale żyję... i będę życ.. na przekór... eks milczy, dzieki Ci za to Boze...

Edytowane przez hittherock
Czas edycji: 2013-07-01 o 14:44
hittherock jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 14:44   #1783
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
i o to chodzi. każda z nas tu czeka na to,aż KTOŚ się pojawi,ale chodzi o to,by czekać na tego wlaściwego,a nie na pierwszego,który będzie chciał
kiedys (jakies 10 lat temu)tak mialam ze codziennie chodzilam na spotkania z facetami, poznawlam ich przez portale randkowe, ale teraz juz sie odcielam od tego bo sami desperaci tam siedza po kilka lat ci sami

---------- Dopisano o 14:44 ---------- Poprzedni post napisano o 14:42 ----------

Cytat:
Napisane przez hittherock Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczyny, no i mam wakacje, egzamin zdałam celująco ale mnie choróbsko dopadło, stres robi swoje i praca całymi dniami, mam zapalenie stawów, wyjeżdżamy z dzieckiem w piątek i się trochę boję... jak to będzie bez całkiem sprawnych rąk, przyjaciółka niby sie odezwała ale poza klasycznym bedzie ok nie uslyszalam niczego konkretnego... z facetami klapa totalna jakies tam farfocle sie plączą ale ja juz mam swój rozum i czekam na właściwego... choc smutno troche ze sie nie wyskoczy na kolacyjke poswietowac a moze takiego jednego zaproszę własciwie zaprosiłam ale milczy... cóz ogólnie rok szkolny na lpus, doceniona, spełniona, gorzej zycie osobiste, sil brak ale zamierzam sie brac za siebie, co dzien spacery wieczorem i to spore chocbym pasc miała, rozsadna dieta, slonce, ksiazki i relaks, zasluzyłam jutro ruszam do biblioteki, znacie jakies fajne pozytywne wakacyjne czytadła i fajne nowe filmy przydałaby sie podpowiedz, nawet okulary mam jeszcze winko kupie po drodze wiezie mnie wujek i moge zasiasc pod moja kochana jabłonką i sie opalac do woli bede piekna wyspana, wypoczeta i pełna sił oby oby a moze i wakacyjna milosc przyjdzie? ostatnie dwa dni przeplakalam tak mnie bolało ale dzis jest lepiej, trzeba przetrwac ic innego nie pozostaje... i kupiłam sliczna szmaragdowa sukienke w Promodzie, sobie w nagrodę i pójdę jeszcze na cappuccino jutro sobie sama, a co, nie wolno?? mam + 40 ale żyję... i będę życ.. na przekór... eks milczy, dzieki Ci za to Boze...
farfocle kolejne piękne slowo były buhaje teraz farfocle
od dawna eks? bo nie jestem na topie

Edytowane przez Marycha1977
Czas edycji: 2013-07-01 o 14:45
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 14:54   #1784
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez hittherock Pokaż wiadomość
Witajcie Dziewczyny, no i mam wakacje, egzamin zdałam celująco ale mnie choróbsko dopadło, stres robi swoje i praca całymi dniami, mam zapalenie stawów, wyjeżdżamy z dzieckiem w piątek i się trochę boję... jak to będzie bez całkiem sprawnych rąk, przyjaciółka niby sie odezwała ale poza klasycznym bedzie ok nie uslyszalam niczego konkretnego... z facetami klapa totalna jakies tam farfocle sie plączą ale ja juz mam swój rozum i czekam na właściwego... choc smutno troche ze sie nie wyskoczy na kolacyjke poswietowac a moze takiego jednego zaproszę własciwie zaprosiłam ale milczy... cóz ogólnie rok szkolny na lpus, doceniona, spełniona, gorzej zycie osobiste, sil brak ale zamierzam sie brac za siebie, co dzien spacery wieczorem i to spore chocbym pasc miała, rozsadna dieta, slonce, ksiazki i relaks, zasluzyłam jutro ruszam do biblioteki, znacie jakies fajne pozytywne wakacyjne czytadła i fajne nowe filmy przydałaby sie podpowiedz, nawet okulary mam jeszcze winko kupie po drodze wiezie mnie wujek i moge zasiasc pod moja kochana jabłonką i sie opalac do woli bede piekna wyspana, wypoczeta i pełna sił oby oby a moze i wakacyjna milosc przyjdzie? ostatnie dwa dni przeplakalam tak mnie bolało ale dzis jest lepiej, trzeba przetrwac nic innego nie pozostaje... i kupiłam sliczna szmaragdowa sukienke w Promodzie, sobie w nagrodę i pójdę jeszcze na cappuccino jutro sobie sama, a co, nie wolno?? mam + 45 ale żyję... i będę życ.. na przekór... eks milczy, dzieki Ci za to Boze...
farfocle idealne sformułowanie! hahha

miłych wakacji
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 15:15   #1785
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

A w pracy totalna zlewka na mnie,mój drogi kolega z pracy.Nawet zwykle cześć nie powiedział
Lawirowal kolezaneczki,ale na całe szczęście same mezatki tam pracują
Nawet sie dzisiaj na mnie ani razu nie spojrzał.To ja oczywiście robiłam to samo
To jest ciekawe dwoje ludzi,miedzy którymi iskrzylo,teraz juz po mału przestaje myśleć o nim.Zbyt różny charakter,dwa uparciuchy.Tylko czemu akurat z nim gadać nie umiem,a z wszystkimi chłopakami w pracy tak.Lawiruje ile wlezie skoro on robi tak samo.Zreszta wolna jestem i przecież moge,a on niech sobie z boku patrzy albo niech działa dalej.
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 15:22   #1786
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Marycha1977 Pokaż wiadomość
kazdego kogo spotykam to odrazu ze marzy im sie dom z ogródkie, dzidzia i piesek
Dawać mi takiego!!! To właśnie moja wymarzona wizja, myślałam, że z eksem mieliśmy taką samą, ale on tylko kłamał

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Mnie też to nie przeszkadzało jak byłam młodsza, ale teraz już sobie nie wyobrażam związku bez konkretów tego typu.
Mam tak samo

Cytat:
Napisane przez Marycha1977 Pokaż wiadomość
ale musze Wam powiedzieć ze mam dziwne przeczucie ze cos sie do mnie zbliza. Chyba jest duze bo idzie malymi krokami dlatego tak długo, ale cos mnie czeka fajnego
Haha, ja też mam takie przeczucie, ale nie wiem na ile to faktycznie intuicja, a na ile pobożne życzenia

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
A w pracy totalna zlewka na mnie,mój drogi kolega z pracy.Nawet zwykle cześć nie powiedział
Dziwię się, że jeszcze tracisz czas na myślenie o nim, skoro ewidentnie ma Cię gdzieś.
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 15:26   #1787
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
Dawać mi takiego!!! To właśnie moja wymarzona wizja, myślałam, że z eksem mieliśmy taką samą, ale on tylko kłamał



Mam tak samo



Haha, ja też mam takie przeczucie, ale nie wiem na ile to faktycznie intuicja, a na ile pobożne życzenia



Dziwię się, że jeszcze tracisz czas na myślenie o nim, skoro ewidentnie ma Cię gdzieś.

Tez sie sobie dziwie,ale przejdzie mi mam nadzieje
Tylko wiem,ze to przez moje zachowanie jest jak jest,a juz sie tego naprawić nie da.Smutne to,ze taka jestem i wszystkim w koło odtrac a pózniej dziwie sie,ze sama jestem.
Z jego bratem który u nas pracuje umiem normalnie pozartowac,pobajerowac itd.a z facetem z którym miałam romans nie potrafię normalnie pogadać,czemu to tak jest to ja sama nie wiem
Ale musze zmienić trochę moje postępowanie,i zapytać go jutro jak mu wczorajszy dzień minął
Z jego bratem to wszystko moge,nawet jedzeniem sie dzisiaj dzielilismy a z byłym kochankiem to cieżko sie nawet gada
Latam po hali z każdym facetem gadam,bo ciagle mnie ktoś wola,a kochanek patrzy na to z boku i sobie myśli pewnie jaka ze mnie lawirantka.Ale znam dużo osób z tego zakładu,bo wiele facetów pracuje ode mnie z dzielnicy wiec dlatego jest jak jest.

Edytowane przez Onnaa88
Czas edycji: 2013-07-01 o 15:51
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 18:34   #1788
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

kurcze jaka szkoda ze ja nie umiem czaroowac, wyczarowalabym to zebyscie przestaly cierpiec!

---------- Dopisano o 18:34 ---------- Poprzedni post napisano o 17:45 ----------

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Tez sie sobie dziwie,ale przejdzie mi mam nadzieje
Tylko wiem,ze to przez moje zachowanie jest jak jest,a juz sie tego naprawić nie da.Smutne to,ze taka jestem i wszystkim w koło odtrac a pózniej dziwie sie,ze sama jestem.
Z jego bratem który u nas pracuje umiem normalnie pozartowac,pobajerowac itd.a z facetem z którym miałam romans nie potrafię normalnie pogadać,czemu to tak jest to ja sama nie wiem
Ale musze zmienić trochę moje postępowanie,i zapytać go jutro jak mu wczorajszy dzień minął
Z jego bratem to wszystko moge,nawet jedzeniem sie dzisiaj dzielilismy a z byłym kochankiem to cieżko sie nawet gada
Latam po hali z każdym facetem gadam,bo ciagle mnie ktoś wola,a kochanek patrzy na to z boku i sobie myśli pewnie jaka ze mnie lawirantka.Ale znam dużo osób z tego zakładu,bo wiele facetów pracuje ode mnie z dzielnicy wiec dlatego jest jak jest.
ta relacja to chyba bardziej jak flirt niz cokolwiek wiecej
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 19:47   #1789
mychamycha
Zakorzenienie
 
Avatar mychamycha
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 9 757
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Jasne że boli, ale bardziej boleć i obrzydzać moim zdanie powinno to co on wyprawiał będąc w związku, a nie to, że teraz zarzucił focha i usunął ją ze znajomych fb
Co do tego usunięcia na fb, to ja tego nie przeżywam - niech robi, co chce. Tylko rozczarował mnie tym, że najpierw opowiada, że akceptuje moją decyzję i żebyśmy nie żyli jak pies z kotem proponuje koleżeńskość. Przyjmuje moją pomoc, kiedy jej potrzebuje, ale jak potem ponownie odmawiam powrotu do niego to każe mi o sobie zapomnieć i w ogóle nie chce mieć ze mną nic do czynienia. Czyli nawet żadne "cześć" mam nie mówić, kiedy się spotkamy w korytarzu itd. Ja, jako wielokrotnie przez niego oszukana, mogłam go zwyzywać za to, co mi zrobił, znienawidzić i Bóg wie, co jeszcze, ale tego nie zrobiłam. Nawet mu pomagałam z tą złamaną nogą. A on nagle wielce się oburzył i nie chce mnie znać, bo wreszcie zrozumiałam jakim jest oszustem.
Gdyby powiedział to spokojnie, że w takim razie woli nie utrzymywać ze mną kontaktu, ograniczyć sie do zwykłego przywitania przy przypadkowym spotkaniu w mieszkaniu - zrozumiałabym to całkowicie. Ale nie, on się oburzył, wkurzył i kazał mi o sobie zapomnieć. Jeśli mamy żyć jak obcy - niech mu będzie.

---------- Dopisano o 19:46 ---------- Poprzedni post napisano o 19:45 ----------

Cytat:
Napisane przez Marycha1977 Pokaż wiadomość
kurcze jaka szkoda ze ja nie umiem czaroowac, wyczarowalabym to zebyscie przestaly cierpiec!

Ja bym prosiła o porządnego faceta

mychamycha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 20:01   #1790
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez mychamycha Pokaż wiadomość
Co do tego usunięcia na fb, to ja tego nie przeżywam - niech robi, co chce. Tylko rozczarował mnie tym, że najpierw opowiada, że akceptuje moją decyzję i żebyśmy nie żyli jak pies z kotem proponuje koleżeńskość. Przyjmuje moją pomoc, kiedy jej potrzebuje, ale jak potem ponownie odmawiam powrotu do niego to każe mi o sobie zapomnieć i w ogóle nie chce mieć ze mną nic do czynienia. Czyli nawet żadne "cześć" mam nie mówić, kiedy się spotkamy w korytarzu itd. Ja, jako wielokrotnie przez niego oszukana, mogłam go zwyzywać za to, co mi zrobił, znienawidzić i Bóg wie, co jeszcze, ale tego nie zrobiłam. Nawet mu pomagałam z tą złamaną nogą. A on nagle wielce się oburzył i nie chce mnie znać, bo wreszcie zrozumiałam jakim jest oszustem.
Gdyby powiedział to spokojnie, że w takim razie woli nie utrzymywać ze mną kontaktu, ograniczyć sie do zwykłego przywitania przy przypadkowym spotkaniu w mieszkaniu - zrozumiałabym to całkowicie. Ale nie, on się oburzył, wkurzył i kazał mi o sobie zapomnieć. Jeśli mamy żyć jak obcy - niech mu będzie.

---------- Dopisano o 19:46 ---------- Poprzedni post napisano o 19:45 ----------


Ja bym prosiła o porządnego faceta

hmmm bede wizualizowac dla Was wszystkich


ależ pot płynie ze mnie po bieganiu, czuje jak strożki po twarzy lecą

Edytowane przez Marycha1977
Czas edycji: 2013-07-01 o 20:03
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 20:04   #1791
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Nie uwierzycie co mnie spotkało
Umowilam sie z przyjaciółka na zakupy wchodzimy do CCC,a tam nagle jakaś babka mnie zaczepia i mówi poznajesz ?
A ja mówię nie poznaje,a ona do mnie mama Mateusza jestem,wiec wszystko jasne
Fakt wspominał,ze jego mama pracuje w sklepie ale nie wspominał w jakim,zupełnie jej nie poznałam,wyglupilam sie strasznie
Zaprosiła mnie na ognisko,a ja powiedziałam,ze jak jej syn da mi propozycje to moze sie zgodzę bo co miałam mówić
Ajj wszystko jest takim dziwnym zbiegiem okoliczności,chłopak podoba mi sie od dawna,mówię sobie ze chciałabym być na jego zmianie nie mija tydzień oczywiście przenoszą mnie na jego zmianę bo urlopy w pracy sie zaczęły i wszystkich pomieszali,późnej urlop dziwnym trafem nam z nim ustawiony,dalej zaczynamy sie spotykać,teraz jego mama w sklepie.Moze sobie wkrecam za dużo po prostu i taki zbieg okoliczności tylko
Ale jutro będę miała o czym z nim rozmawiać przynajmniej i zacznę temat do rozmowy

Edytowane przez Onnaa88
Czas edycji: 2013-07-01 o 20:14
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 20:05   #1792
Michiru
Zakorzenienie
 
Avatar Michiru
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 6 731
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Marycha1977 Pokaż wiadomość
ale musze Wam powiedzieć ze mam dziwne przeczucie ze cos sie do mnie zbliza. Chyba jest duze bo idzie malymi krokami dlatego tak długo, ale cos mnie czeka fajnego
no to jest nas dwie ja nawet podejrzewam co się zbliża, ale tak małymi kroczkami, że wątpię, by doszło do mnie w tym roku, więc staram się o tym nie myśleć

u mnie mała załamka. nie dość, że fizycznie czuję się do bani (coś mnie chyba łapie, słaba jestem jak nowo narodzone kocię, do tego 8ka daje mi się we znaki) to jeszcze miałam spięcie tak z moim byłym, jak i z jego ojcem. mój były po 2 miesiącach od rozstania wciąż nie przyjmuje do wiadomości ani powodów, ani tego, że nie wrócę i na każdym kroku mi to wszystko utrudnia. sprzętów do tej pory nie podzieliliśmy. tzn. teoretycznie oddam mi tylko (albo aż) szafę i tv, sam chce sobie zostawić skórzaną kanapę, ekspres do kawy, wszystkie drobne sprzęty; do pralki i lodówki nie zgłaszam pretensji, bo kupił to jak już byliśmy razem, ale za swoje i mieszkaliśmy osobno, więc co mi do tego stwierdzam teoretycznie, bo tak szafa, jak i tv znajduję się dalej w mieszkaniu mojego byłego szwagra, które wcześniej wynajmowaliśmy, a do którego nie mam wstępu i nikt nie ma czasu (i chyba chęci) mi go udzielić wciąż też nie wiadomo, co z mieszkaniem, które kupiliśmy na kredyt. ani ja, ani on w nim nie mieszkamy. mi to mieszkanie jest i tak nie po drodze, do pracy mam utrudniony dojazd, a on... cóż, facet 33lata, pracujący, niby dorosły, ale przecież łatwiej jest wrócić do rodziców w dodatku dowiedziałam się, że dzwoni po ludziach i opowiada, że go na pewno zdradziłam, że ktoś mnie pewnie omamił, bo absolutnie nie było powodu do rozstania i ile to on mi kupił ciuchów i ile kasy wydał przez te ponad 6lat i że pewnie zaraz mnie z brzuchem zobaczy... i to jeszcze w takim tonie.... nie wiem, jak można się tak zachowywać po ponad 6latach związku, że opowiada się takie brednie, byleby tylko wyjść na ofiarę swoją drogą, ostatnio pojechałam do swojego mieszkania, tego kupionego z moim byłym, bo mam tam jeszcze kilka swoich ciuchów... wchodzę i co widzę?? 75letni ojciec mojego byłego, mający początki Parkinsona, stoi na drabince i kładzie gładź na ścianę w dużym pokoju. i jest zupełnie tam sam. mnie nawet nikt nie poinformował, że tam jest cokolwiek robione i że robi to mój były teść. potraktował mnie jak intruza, prawie mnie zjadł, czułam się tak jakbym nie miała tam prawa być. potem się wszystkiego wyparł i wyszło na to, że ja przesadzam i kłamię, a jego ojciec jest święty i nic takiego nie zrobił i nie powiedział. od dawna wiedziałam, że jego rodzina jest dla niego ważniejsza niż ja, ale to mnie wtedy dodatkowo dobiło. tak się ścięliśmy, że do tej pory zero kontaktu. zresztą stwierdziłam, że jak tak dalej pójdzie to niech te sprzęty, które miałam wziąć sprzeda i niech z tego pokryje rachunki, które jeszcze mają być do opłacenia (ich zdaniem) za mieszkanie od jego brata (to co zużyliśmy, a jeszcze nie jest opłacone), bo ode mnie już nie dostanie na to ani złotówki.

ostatnio po raz pierwszy pomyślałam, że straciłam ponad 6 lat życia na ten związek, że jednak nie było warto. że powinnam odejść 1,5roku temu, kiedy mieliśmy naprawdę duży kryzys, ale zacisnęłam zęby i zostałam.... i że przez ostatnie 1,5 roku walczyłam o utrzymanie czegoś, co chyba nie było tego warte. i to jest właśnie w tym wszystkim najsmutniejsze.

Edytowane przez Michiru
Czas edycji: 2013-07-01 o 20:12
Michiru jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 20:12   #1793
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Michiru Pokaż wiadomość
no to jest nas dwie ja nawet podejrzewam co się zbliża, ale tak małymi kroczkami, że wątpię, by doszło do mnie w tym roku, więc staram się o tym nie myśleć

u mnie mała załamka. nie dość, że fizycznie czuję się do bani (coś mnie chyba łapie, słaba jestem jak nowo narodzone kocię, do tego 8ka daje mi się we znaki) to jeszcze miałam spięcie tak z moim byłym, jak i z jego ojcem. mój były po 2 miesiącach od rozstania wciąż nie przyjmuje do wiadomości ani powodów, ani tego, że nie wrócę i na każdym kroku mi to wszystko utrudnia. sprzętów do tej pory nie podzieliliśmy. tzn. teoretycznie oddam mi tylko (albo aż) szafę i tv, sam chce sobie zostawić skórzaną kanapę, ekspres do kawy, wszystkie drobne sprzęty; do pralki i lodówki nie zgłaszam pretensji, bo kupił to jak już byliśmy razem, ale za swoje i mieszkaliśmy osobno, więc co mi do tego stwierdzam teoretycznie, bo tak szafa, jak i tv znajduję się dalej w mieszkaniu mojego byłego szwagra, które wcześniej wynajmowaliśmy, a do którego nie mam wstępu i nikt nie ma czasu (i chyba chęci) mi go udzielić wciąż też nie wiadomo, co z mieszkaniem, które kupiliśmy na kredyt. ani ja, ani on w nim nie mieszkamy. mi to mieszkanie jest i tak nie po drodze, do pracy mam utrudniony dojazd, a on... cóż, facet 33lata, pracujący, niby dorosły, ale przecież łatwiej jest wrócić do rodziców w dodatku dowiedziałam się, że dzwoni po ludziach i opowiada, że go na pewno zdradziłam, że ktoś mnie pewnie omamił, bo absolutnie nie było powodu do rozstania i ile to on mi kupił ciuchów i ile kasy wydał przez te ponad 6lat i że pewnie zaraz mnie z brzuchem zobaczy... i to jeszcze w takim tonie.... nie wiem, jak można się tak zachowywać po ponad 6latach związku, że opowiada się takie brednie, byleby tylko wyjść na ofiarę swoją drogą, ostatnio pojechałam do swojego mieszkania, tego kupionego z moim byłym, bo mam tam jeszcze kilka swoich ciuchów... wchodzę i co widzę?? 75letni ojciec mojego byłego, mający początki Parkinsona, stoi na drabince i kładzie gładź na ścianę w dużym pokoju. i jest zupełnie tam sam. mnie nawet nikt nie poinformował, że tam jest cokolwiek robione i że robi to mój były teść. potraktował mnie jak intruza, prawie mnie zjadł, czułam się tak jakbym nie miała tam prawa być. potem się wszystkiego wyparł i wyszło na to, że ja przesadzam i kłamię, a jego ojciec jest święty i nic takiego nie zrobił i nie powiedział. od dawna wiedziałam, że jego rodzina jest dla niego ważniejsza niż ja, ale to mnie wtedy dodatkowo dobiło. tak się ścięliśmy, że do tej pory zero kontaktu. zresztą stwierdziłam, że jak tak dalej pójdzie to niech te sprzęty, które miałam wziąć sprzeda i niech z tego pokryje rachunki, które jeszcze mają być do opłacenia (ich zdaniem) za mieszkanie od jego brata (to co zużyliśmy, a jeszcze nie jest opłacone), bo ode mnie już nie dostanie na to ani złotówki.
no masz , niezle, nie dosc ze eks to tatuś jeszcze nerwy psuje nie martw się Kochana, w końcu zrozumieją;*

---------- Dopisano o 20:12 ---------- Poprzedni post napisano o 20:11 ----------

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Nie uwierzycie co mnie spotkało
Umowilam sie z przyjaciółka na zakupy wchodzimy do CCC,a tam nagle jakaś babka mnie zaczepia i mówi poznajesz ?
A ja mówię nie poznaje,a ona do mnie mama Mateusza jestem,wiec wszystko jasne
Fakt wspominał,ze jego mama pracuje w sklepie ale nie wspominał w jakim,zupełnie jej nie
a jego mama Cie zna?
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 20:18   #1794
czaroownica87
Wtajemniczenie
 
Avatar czaroownica87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 545
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez mychamycha Pokaż wiadomość
Co do tego usunięcia na fb, to ja tego nie przeżywam - niech robi, co chce. Tylko rozczarował mnie tym, że najpierw opowiada, że akceptuje moją decyzję i żebyśmy nie żyli jak pies z kotem proponuje koleżeńskość. Przyjmuje moją pomoc, kiedy jej potrzebuje, ale jak potem ponownie odmawiam powrotu do niego to każe mi o sobie zapomnieć i w ogóle nie chce mieć ze mną nic do czynienia. Czyli nawet żadne "cześć" mam nie mówić, kiedy się spotkamy w korytarzu itd. Ja, jako wielokrotnie przez niego oszukana, mogłam go zwyzywać za to, co mi zrobił, znienawidzić i Bóg wie, co jeszcze, ale tego nie zrobiłam. Nawet mu pomagałam z tą złamaną nogą. A on nagle wielce się oburzył i nie chce mnie znać, bo wreszcie zrozumiałam jakim jest oszustem.
Gdyby powiedział to spokojnie, że w takim razie woli nie utrzymywać ze mną kontaktu, ograniczyć sie do zwykłego przywitania przy przypadkowym spotkaniu w mieszkaniu - zrozumiałabym to całkowicie. Ale nie, on się oburzył, wkurzył i kazał mi o sobie zapomnieć. Jeśli mamy żyć jak obcy - niech mu będzie.
Wiesz, wygląda po prostu ewidentnie na to, że nie radzi sobie z Twoją obojętnością i niczym dziecko tupie nóżkami ze złości. Myśli, że Ciebie to ruszy/zaboli, że tak robi. Stety niestety wiem to troszkę po swoim przykładzie, ale dosłownie po swoim bo kojarzę, że podczas pierwszego/drugiego (nie pamiętam teraz bo trochę tego było) zerwania z moim pierwszym chłopakiem też z tej rozpaczy, bólu i bezsilności chciałam zerwać z ówczesnym byłym wszystkie kontakty również te "wirtualne" a to głównie po to, żeby wzbudzić w nim jakieś emocje, żeby może tego nie chciał, żeby było mi lepiej czując, że jeszcze może mu na mnie zależy... ale to było jakieś 5-6 lat temu... gdy byłam jeszcze trochę małolatą uczącą się życia i bycia w związku

Oj dziewczyny widzę małe światełko w tunelu! Byłam obejrzeć mieszkanie i co prawda jest, delikatnie mówiąc, trochę starawo urządzone (ewidentnie po jakiejś babci) ale po prostu jestem już tak zdesperowana, że zdecydowałam się na nie. Koło 10tego będzie właścicielka (bo nie mieszka w moim mieście) i ma się do mnie odezwać. Starsza babka, wydaje się być uczciwa i myślę, że nie będzie szukać nikogo innego. Zobaczymy, mam nadzieję, że się uda. Jest jednak podstawowy minus - wynajem byłby możliwy dopiero od sierpnia, więc musiałabym jeszcze z eksem trochę pomieszkać... ale przeżyję to jakoś, byle już mieć jakąś perspektywę.

Ech, jakoś tak mi z jednej strony lżej, że może już się pomalutku zacznie układać, a zaś z drugiej strony zaczyna do mnie docierać, że zamieszkam całkiem sama boję się tej samotności... no ale cóż, muszę się przyzwyczaić.
__________________
happines depends upon ourselves
czaroownica87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 20:20   #1795
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez czaroownica87 Pokaż wiadomość
Wiesz, wygląda po prostu ewidentnie na to, że nie radzi sobie z Twoją obojętnością i niczym dziecko tupie nóżkami ze złości. Myśli, że Ciebie to ruszy/zaboli, że tak robi. Stety niestety wiem to troszkę po swoim przykładzie, ale dosłownie po swoim bo kojarzę, że podczas pierwszego/drugiego (nie pamiętam teraz bo trochę tego było) zerwania z moim pierwszym chłopakiem też z tej rozpaczy, bólu i bezsilności chciałam zerwać z ówczesnym byłym wszystkie kontakty również te "wirtualne" a to głównie po to, żeby wzbudzić w nim jakieś emocje, żeby może tego nie chciał, żeby było mi lepiej czując, że jeszcze może mu na mnie zależy... ale to było jakieś 5-6 lat temu... gdy byłam jeszcze trochę małolatą uczącą się życia i bycia w związku

Oj dziewczyny widzę małe światełko w tunelu! Byłam obejrzeć mieszkanie i co prawda jest, delikatnie mówiąc, trochę starawo urządzone (ewidentnie po jakiejś babci) ale po prostu jestem już tak zdesperowana, że zdecydowałam się na nie. Koło 10tego będzie właścicielka (bo nie mieszka w moim mieście) i ma się do mnie odezwać. Starsza babka, wydaje się być uczciwa i myślę, że nie będzie szukać nikogo innego. Zobaczymy, mam nadzieję, że się uda. Jest jednak podstawowy minus - wynajem byłby możliwy dopiero od sierpnia, więc musiałabym jeszcze z eksem trochę pomieszkać... ale przeżyję to jakoś, byle już mieć jakąś perspektywę.

Ech, jakoś tak mi z jednej strony lżej, że może już się pomalutku zacznie układać, a zaś z drugiej strony zaczyna do mnie docierać, że zamieszkam całkiem sama boję się tej samotności... no ale cóż, muszę się przyzwyczaić.
to nic strasznego pobyc z kims nteligentnym czyli ze sobątak wiec dasz rade , bedziesz sobie panią i władczynią, troche swoich rzeczy poustawiasz i wystroj sie zmieni na lepsze. trzymam kciuki
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 20:30   #1796
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Marycha1977 Pokaż wiadomość
no masz , niezle, nie dosc ze eks to tatuś jeszcze nerwy psuje nie martw się Kochana, w końcu zrozumieją;*

---------- Dopisano o 20:12 ---------- Poprzedni post napisano o 20:11 ----------


a jego mama Cie zna?

Tak zapoznał mnie z nią i jego znajomymi 2 tygodnie temu na ognisku,bo z nim byłam.
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 21:45   #1797
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Dziewczęta a co tak cicho dzisiaj?
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 21:46   #1798
czaroownica87
Wtajemniczenie
 
Avatar czaroownica87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 545
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

chciałabym móc utożsamiać się z tą piosenką http://www.youtube.com/watch?v=oGNLGJxPwRo
__________________
happines depends upon ourselves
czaroownica87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 21:48   #1799
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez czaroownica87 Pokaż wiadomość
chciałabym móc utożsamiać się z tą piosenką http://www.youtube.com/watch?v=oGNLGJxPwRo
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 21:49   #1800
hittherock
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 347
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

"farfocla" nie wymysliłam ja tylko któraś z dziewczyn tutaj, ale spodobało się ja siedzę tu od 3 lat z przerwami na powroty nieudane, jakieś podchody itp, obecnie oficjalnie koleżeństwo, nieoficjalnie zlewka ale jest coraz lepiej no ale tez byloby szybciej poszlo jakbm sie nie uparła ze bede probowac w imie milosci po grób powinnam sobie palnac patelnia w łeb wtedy a potem jego za jego oszustwa i zagrywki i slodkie klamanko w międzyczasie dwie próby jakchś tam związków - kolejne farfocle, obecnie nie czekam ale tez nie siedze w domu , na co dzien mama niepelnosprawnego dziecka i nauczycielka witam nowe Panie i wszystkie, które znosiły moje wahania i żałosne zachowania przez te lata nie da sie wyrazic podziekowania za to co zrobilyscie, dziekuje
hittherock jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:31.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.