|
|
#1771 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
ja chyba też jestem taką kobietą hehe mim,że młoda ze mnie osoba,ale jakoś nawet mój związek,mimo,że trwał 6 lat,to i tak nie mogłabym powiedzieć,że był poważny..nie było rozmów o ślubie,nawet zaręczynach i szczerze mi to nei przeszkadzało...odbieram takie rzeczy jako...hmm..bajki,które gdzieś tam daleko w przyszłości sa wpisane w moje życie,ale na ten moment to jest dla mnie jakaś abstrakcja...
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|
|
|
#1772 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#1773 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
hahah tak się mówi o wielu rzeczach,ale jak już Kupidyn strzeli strzałą w pupkę,to się i to jakoś załatwia hahha
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|
|
|
#1774 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#1775 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() W dzisiejszych koszmarkach w kwestiach finansowych, ciężko namówić kogoś na wyprawę w nieznane w tej kwestii... No ja tak nie uważam, jeśli ktoś wie że nie nadaje się do związków na odległość, to nie powinien się za takie brać. Szkoda czasu, tylko grozi frustracją obojga.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#1776 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
ale musze Wam powiedzieć ze mam dziwne przeczucie ze cos sie do mnie zbliza. Chyba jest duze bo idzie malymi krokami dlatego tak długo, ale cos mnie czeka fajnego
|
|
|
|
#1777 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Kobieca intuicja
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#1778 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#1779 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
się porobiło no to nic,tylko czekać
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|
|
|
|
#1780 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#1781 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|
|
|
|
#1782 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 347
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Witajcie Dziewczyny, no i mam wakacje, egzamin zdałam celująco
ale mnie choróbsko dopadło, stres robi swoje i praca całymi dniami, mam zapalenie stawów, wyjeżdżamy z dzieckiem w piątek i się trochę boję... jak to będzie bez całkiem sprawnych rąk, przyjaciółka niby sie odezwała ale poza klasycznym bedzie ok nie uslyszalam niczego konkretnego... z facetami klapa totalna jakies tam farfocle sie plączą ale ja juz mam swój rozum i czekam na właściwego... choc smutno troche ze sie nie wyskoczy na kolacyjke poswietowac a moze takiego jednego zaproszę własciwie zaprosiłam ale milczy... cóz ogólnie rok szkolny na lpus, doceniona, spełniona, gorzej zycie osobiste, sil brak ale zamierzam sie brac za siebie, co dzien spacery wieczorem i to spore chocbym pasc miała, rozsadna dieta, slonce, ksiazki i relaks, zasluzyłam jutro ruszam do biblioteki, znacie jakies fajne pozytywne wakacyjne czytadła i fajne nowe filmy przydałaby sie podpowiedz, nawet okulary mam jeszcze winko kupie po drodze wiezie mnie wujek i moge zasiasc pod moja kochana jabłonką i sie opalac do woli bede piekna wyspana, wypoczeta i pełna sił oby oby a moze i wakacyjna milosc przyjdzie? ostatnie dwa dni przeplakalam tak mnie bolało ale dzis jest lepiej, trzeba przetrwac nic innego nie pozostaje... i kupiłam sliczna szmaragdowa sukienke w Promodzie, sobie w nagrodę i pójdę jeszcze na cappuccino jutro sobie sama, a co, nie wolno?? mam + 45 ale żyję... i będę życ.. na przekór... eks milczy, dzieki Ci za to Boze...
Edytowane przez hittherock Czas edycji: 2013-07-01 o 14:44 |
|
|
|
#1783 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
---------- Dopisano o 14:44 ---------- Poprzedni post napisano o 14:42 ---------- Cytat:
![]() ![]() kolejne piękne slowo![]() ![]() ![]() ![]() były buhaje teraz farfocle![]() od dawna eks? bo nie jestem na topie
Edytowane przez Marycha1977 Czas edycji: 2013-07-01 o 14:45 |
||
|
|
|
#1784 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
miłych wakacji
__________________
cel: rzucić fajki!!!! ![]() "Have you heard the news that you're dead? No one ever had much nice to say" |
|
|
|
|
#1785 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
A w pracy totalna zlewka na mnie,mój drogi kolega z pracy.Nawet zwykle cześć nie powiedział
![]() Lawirowal kolezaneczki,ale na całe szczęście same mezatki tam pracują ![]() Nawet sie dzisiaj na mnie ani razu nie spojrzał.To ja oczywiście robiłam to samo ![]() To jest ciekawe dwoje ludzi,miedzy którymi iskrzylo,teraz juz po mału przestaje myśleć o nim.Zbyt różny charakter,dwa uparciuchy.Tylko czemu akurat z nim gadać nie umiem,a z wszystkimi chłopakami w pracy tak.Lawiruje ile wlezie skoro on robi tak samo.Zreszta wolna jestem i przecież moge,a on niech sobie z boku patrzy albo niech działa dalej. |
|
|
|
#1786 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
![]() Dziwię się, że jeszcze tracisz czas na myślenie o nim, skoro ewidentnie ma Cię gdzieś.
__________________
Książki 2021 (2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66) |
|||
|
|
|
#1787 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Tez sie sobie dziwie,ale przejdzie mi mam nadzieje ![]() Tylko wiem,ze to przez moje zachowanie jest jak jest,a juz sie tego naprawić nie da.Smutne to,ze taka jestem i wszystkim w koło odtrac a pózniej dziwie sie,ze sama jestem. Z jego bratem który u nas pracuje umiem normalnie pozartowac,pobajerowac itd.a z facetem z którym miałam romans nie potrafię normalnie pogadać,czemu to tak jest to ja sama nie wiem ![]() Ale musze zmienić trochę moje postępowanie,i zapytać go jutro jak mu wczorajszy dzień minął ![]() Z jego bratem to wszystko moge,nawet jedzeniem sie dzisiaj dzielilismy a z byłym kochankiem to cieżko sie nawet gada ![]() Latam po hali z każdym facetem gadam,bo ciagle mnie ktoś wola,a kochanek patrzy na to z boku i sobie myśli pewnie jaka ze mnie lawirantka.Ale znam dużo osób z tego zakładu,bo wiele facetów pracuje ode mnie z dzielnicy wiec dlatego jest jak jest. Edytowane przez Onnaa88 Czas edycji: 2013-07-01 o 15:51 |
|
|
|
|
#1788 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
kurcze jaka szkoda ze ja nie umiem czaroowac, wyczarowalabym to zebyscie przestaly cierpiec!
---------- Dopisano o 18:34 ---------- Poprzedni post napisano o 17:45 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
#1789 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 9 757
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Gdyby powiedział to spokojnie, że w takim razie woli nie utrzymywać ze mną kontaktu, ograniczyć sie do zwykłego przywitania przy przypadkowym spotkaniu w mieszkaniu - zrozumiałabym to całkowicie. Ale nie, on się oburzył, wkurzył i kazał mi o sobie zapomnieć. Jeśli mamy żyć jak obcy - niech mu będzie. ![]() ---------- Dopisano o 19:46 ---------- Poprzedni post napisano o 19:45 ---------- Cytat:
![]() |
||
|
|
|
#1790 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() ależ pot płynie ze mnie po bieganiu, czuje jak strożki po twarzy lecą
Edytowane przez Marycha1977 Czas edycji: 2013-07-01 o 20:03 |
|
|
|
|
#1791 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Nie uwierzycie co mnie spotkało
![]() Umowilam sie z przyjaciółka na zakupy wchodzimy do CCC,a tam nagle jakaś babka mnie zaczepia i mówi poznajesz ? A ja mówię nie poznaje,a ona do mnie mama Mateusza jestem,wiec wszystko jasne ![]() Fakt wspominał,ze jego mama pracuje w sklepie ale nie wspominał w jakim,zupełnie jej nie poznałam,wyglupilam sie strasznie ![]() Zaprosiła mnie na ognisko,a ja powiedziałam,ze jak jej syn da mi propozycje to moze sie zgodzę bo co miałam mówić Ajj wszystko jest takim dziwnym zbiegiem okoliczności,chłopak podoba mi sie od dawna,mówię sobie ze chciałabym być na jego zmianie nie mija tydzień oczywiście przenoszą mnie na jego zmianę bo urlopy w pracy sie zaczęły i wszystkich pomieszali,późnej urlop dziwnym trafem nam z nim ustawiony,dalej zaczynamy sie spotykać,teraz jego mama w sklepie.Moze sobie wkrecam za dużo po prostu i taki zbieg okoliczności tylko ![]() Ale jutro będę miała o czym z nim rozmawiać przynajmniej i zacznę temat do rozmowy
Edytowane przez Onnaa88 Czas edycji: 2013-07-01 o 20:14 |
|
|
|
#1792 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 6 731
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
ja nawet podejrzewam co się zbliża, ale tak małymi kroczkami, że wątpię, by doszło do mnie w tym roku, więc staram się o tym nie myśleć ![]() u mnie mała załamka. nie dość, że fizycznie czuję się do bani (coś mnie chyba łapie, słaba jestem jak nowo narodzone kocię, do tego 8ka daje mi się we znaki) to jeszcze miałam spięcie tak z moim byłym, jak i z jego ojcem. mój były po 2 miesiącach od rozstania wciąż nie przyjmuje do wiadomości ani powodów, ani tego, że nie wrócę i na każdym kroku mi to wszystko utrudnia. sprzętów do tej pory nie podzieliliśmy. tzn. teoretycznie oddam mi tylko (albo aż) szafę i tv, sam chce sobie zostawić skórzaną kanapę, ekspres do kawy, wszystkie drobne sprzęty; do pralki i lodówki nie zgłaszam pretensji, bo kupił to jak już byliśmy razem, ale za swoje i mieszkaliśmy osobno, więc co mi do tego stwierdzam teoretycznie, bo tak szafa, jak i tv znajduję się dalej w mieszkaniu mojego byłego szwagra, które wcześniej wynajmowaliśmy, a do którego nie mam wstępu i nikt nie ma czasu (i chyba chęci) mi go udzielić wciąż też nie wiadomo, co z mieszkaniem, które kupiliśmy na kredyt. ani ja, ani on w nim nie mieszkamy. mi to mieszkanie jest i tak nie po drodze, do pracy mam utrudniony dojazd, a on... cóż, facet 33lata, pracujący, niby dorosły, ale przecież łatwiej jest wrócić do rodziców w dodatku dowiedziałam się, że dzwoni po ludziach i opowiada, że go na pewno zdradziłam, że ktoś mnie pewnie omamił, bo absolutnie nie było powodu do rozstania i ile to on mi kupił ciuchów i ile kasy wydał przez te ponad 6lat i że pewnie zaraz mnie z brzuchem zobaczy... i to jeszcze w takim tonie.... nie wiem, jak można się tak zachowywać po ponad 6latach związku, że opowiada się takie brednie, byleby tylko wyjść na ofiarę swoją drogą, ostatnio pojechałam do swojego mieszkania, tego kupionego z moim byłym, bo mam tam jeszcze kilka swoich ciuchów... wchodzę i co widzę?? 75letni ojciec mojego byłego, mający początki Parkinsona, stoi na drabince i kładzie gładź na ścianę w dużym pokoju. i jest zupełnie tam sam. mnie nawet nikt nie poinformował, że tam jest cokolwiek robione i że robi to mój były teść. potraktował mnie jak intruza, prawie mnie zjadł, czułam się tak jakbym nie miała tam prawa być. potem się wszystkiego wyparł i wyszło na to, że ja przesadzam i kłamię, a jego ojciec jest święty i nic takiego nie zrobił i nie powiedział. od dawna wiedziałam, że jego rodzina jest dla niego ważniejsza niż ja, ale to mnie wtedy dodatkowo dobiło. tak się ścięliśmy, że do tej pory zero kontaktu. zresztą stwierdziłam, że jak tak dalej pójdzie to niech te sprzęty, które miałam wziąć sprzeda i niech z tego pokryje rachunki, które jeszcze mają być do opłacenia (ich zdaniem) za mieszkanie od jego brata (to co zużyliśmy, a jeszcze nie jest opłacone), bo ode mnie już nie dostanie na to ani złotówki.ostatnio po raz pierwszy pomyślałam, że straciłam ponad 6 lat życia na ten związek, że jednak nie było warto. że powinnam odejść 1,5roku temu, kiedy mieliśmy naprawdę duży kryzys, ale zacisnęłam zęby i zostałam.... i że przez ostatnie 1,5 roku walczyłam o utrzymanie czegoś, co chyba nie było tego warte. i to jest właśnie w tym wszystkim najsmutniejsze. Edytowane przez Michiru Czas edycji: 2013-07-01 o 20:12 |
|
|
|
|
#1793 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
nie martw się Kochana, w końcu zrozumieją;*---------- Dopisano o 20:12 ---------- Poprzedni post napisano o 20:11 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#1794 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 545
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
) zerwania z moim pierwszym chłopakiem też z tej rozpaczy, bólu i bezsilności chciałam zerwać z ówczesnym byłym wszystkie kontakty również te "wirtualne" a to głównie po to, żeby wzbudzić w nim jakieś emocje, żeby może tego nie chciał, żeby było mi lepiej czując, że jeszcze może mu na mnie zależy... ale to było jakieś 5-6 lat temu... gdy byłam jeszcze trochę małolatą uczącą się życia i bycia w związku Oj dziewczyny widzę małe światełko w tunelu! Byłam obejrzeć mieszkanie i co prawda jest, delikatnie mówiąc, trochę starawo urządzone (ewidentnie po jakiejś babci ) ale po prostu jestem już tak zdesperowana, że zdecydowałam się na nie. Koło 10tego będzie właścicielka (bo nie mieszka w moim mieście) i ma się do mnie odezwać. Starsza babka, wydaje się być uczciwa i myślę, że nie będzie szukać nikogo innego. Zobaczymy, mam nadzieję, że się uda. Jest jednak podstawowy minus - wynajem byłby możliwy dopiero od sierpnia, więc musiałabym jeszcze z eksem trochę pomieszkać... ale przeżyję to jakoś, byle już mieć jakąś perspektywę.Ech, jakoś tak mi z jednej strony lżej, że może już się pomalutku zacznie układać, a zaś z drugiej strony zaczyna do mnie docierać, że zamieszkam całkiem sama boję się tej samotności... no ale cóż, muszę się przyzwyczaić.
__________________
happines depends upon ourselves |
|
|
|
|
#1795 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
tak wiec dasz rade , bedziesz sobie panią i władczynią, troche swoich rzeczy poustawiasz i wystroj sie zmieni na lepsze. trzymam kciuki
|
|
|
|
|
#1796 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Tak zapoznał mnie z nią i jego znajomymi 2 tygodnie temu na ognisku,bo z nim byłam. |
|
|
|
|
#1797 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Dziewczęta a co tak cicho dzisiaj
?
|
|
|
|
#1798 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 545
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
chciałabym móc utożsamiać się z tą piosenką http://www.youtube.com/watch?v=oGNLGJxPwRo
__________________
happines depends upon ourselves |
|
|
|
#1799 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
|
#1800 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 347
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
"farfocla" nie wymysliłam ja tylko któraś z dziewczyn tutaj, ale spodobało się
ja siedzę tu od 3 lat z przerwami na powroty nieudane, jakieś podchody itp, obecnie oficjalnie koleżeństwo, nieoficjalnie zlewka ale jest coraz lepiej no ale tez byloby szybciej poszlo jakbm sie nie uparła ze bede probowac w imie milosci po grób powinnam sobie palnac patelnia w łeb wtedy a potem jego za jego oszustwa i zagrywki i slodkie klamanko w międzyczasie dwie próby jakchś tam związków - kolejne farfocle, obecnie nie czekam ale tez nie siedze w domu , na co dzien mama niepelnosprawnego dziecka i nauczycielka witam nowe Panie i wszystkie, które znosiły moje wahania i żałosne zachowania przez te lata nie da sie wyrazic podziekowania za to co zrobilyscie, dziekuje |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:32.




Bardzo dużo chce bezdzietnie, skupiać się tylko na karierze i niekoniecznie brać ślub 


chyba ciężko sie zakochuje. tak naprawde zakochana w zyciu bylam raz, ale porządnie






stwierdzam teoretycznie, bo tak szafa, jak i tv znajduję się dalej w mieszkaniu mojego byłego szwagra, które wcześniej wynajmowaliśmy, a do którego nie mam wstępu i nikt nie ma czasu (i chyba chęci) mi go udzielić
boję się tej samotności... no ale cóż, muszę się przyzwyczaić.

