|
|
#481 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 7 362
|
Dot.: Swinging
Cytat:
Edytowane przez 7b876ccefd4157b39b86852d237c1fcdcf44b9c3_64850071d5e54 Czas edycji: 2011-09-04 o 17:24 |
|
|
|
|
|
#482 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Swinging
[1=7b876ccefd4157b39b86852 d237c1fcdcf44b9c3_6485007 1d5e54;29200034]Ależ dążysz jeśli pragniesz żeby facet w miarę jak najbardziej się da do ciebie pasował.[/QUOTE]
nie. dążę do 85%. wszelkie dodatkowe procenty wezmę za dar niebios. proszę, nie wmawiaj mi, że lepiej wiesz ode mnie do czego dążę
|
|
|
|
|
#483 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 7 362
|
Dot.: Swinging
|
|
|
|
|
#484 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Swinging
[1=7b876ccefd4157b39b86852 d237c1fcdcf44b9c3_6485007 1d5e54;29200270]Niczego ci nie wmawiam tylko dla mnie takie, a nie inne stwierdzenia w sposób oczywisty o czymś świadczą.[/QUOTE]
cóż, na to nie mam wpływu. i dobrze zresztą. na szczęście ja wiem jak jest naprawdę i tylko to się dla mnie liczy
|
|
|
|
|
#485 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 7 362
|
Dot.: Swinging
|
|
|
|
|
#486 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 012
|
Dot.: Swinging
[1=7b876ccefd4157b39b86852 d237c1fcdcf44b9c3_6485007 1d5e54;29197336]Dla mnie oczywiste jest to, że jeśli ma się w sobie cechę która psuje relacje z innymi ludźmi, a można bez niej żyć to powinno się ją "wyplenić". Jeśli nie - to wtedy rzeczywiście lepiej zadawać się z tym komu ona nie przeszkadza. Co nie znaczy, że ta zła cecha przestaje być złą cechą
.Nie wiem jaki był twój były, ani jaka ty byłaś naprawdę wobec niego. To co opisałaś to subiektywna relacja, tzn. z twego punktu widzenia. Może w istocie był nie w porządku. A może byłaś ty. To co opisałaś, wyglądało na coś czego nie możesz opanować i czego nie potrafisz się wyzbyć i jest silniejsze od ciebie. A to w pierwszej kolejności kojarzy mi się z zaburzeniem. A ja jestem za tym żeby nie oczekiwać, że znajdzie się ideał, odpowiadający ci od A do Z. Bo takich ludzi nie ma. Podobnie jak ty jesteś niedoskonałą istotą.[/QUOTE] Nie zauważyłam by moja 'zła cecha' psuła mi relacje z kimkolwiek. W końcu mam partnera, mam znajomych i przyjaciół. A to, że rozstałam się z jedną osobą z jakiegoś powodu nie znaczy od razu, że jest to coś co mi przeszkadza w relacjach z ludźmi i w związkach ogólnie. Nie chodzi o to kto był w porządku. Chodzi o to, że żadne z nas nie chciało rezygnować ze swoich poglądów i poświęcać się by do końca życia być sfrustrowanym. Ani ja nie chciałam ustąpić, ani on. Jak się chce to da się panować nad seksem. Można czegoś nie robić jak się nie chce, tylko kończy się to nierozładowanym napięciem i frustracją. Więc nie rozumiem po co w sobie tłumic coś, czego tłumienie prędzej czy później jakoś tam się odbije czkawką. Normalnej osobie brak seksu też się negatywnie udziela- czy to znaczy wtedy, że jej potrzeba seksu jest zła? Uważam, że nadinterpretujesz wypowiedź motylej (swoją drogą ja się z motylą całym sercem zgadzam). Ja wiem, że nie ma ideałów i naprawdę nie jest istotne czy ktoś lubi oliwki, albo czy lubi zielony. Ale są pewne cechy, które dla mnie mój partner mieć powinien. Jest tych cech niewiele i nie są one jakoś bardzo sprecyzowane. Z partnerem muszę się dogadywać w łóżku, musi nam się dobrze razem mieszkać, powinien mieć podobne do mojego poczucie humoru i powinniśmy być dopasowani intelektualnie. A swoją drogą mój obecny TŻ pasuje do mnie w jakiś mniej więcej 85-90% właśnie, więc da się znaleźć taką osobę. Nie wiem ale dla mnie bycie z osobą, z którą mamy zbyt dużo rozbieżności jest niezrozumiałe bo niby co by nas wtedy łączyło? |
|
|
|
|
#487 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 7 362
|
Dot.: Swinging
No, dobrze. Zastanawia mnie tylko jeszcze jedno.
Piszesz, że jesteś ze swoim obecnym 2 lata. Nie sądzisz, że to jeszcze za krótko by stwierdzić, że wasza zabawa (swoją drogą uderzyło mnie kilkakrotne nazwanie seksu "zabawą" ) nie przyniesie żadnych konsekwencji za x lat? Jaką masz pewność, że ty czy on z czasem nie zmienicie poglądów na tę sprawę, że to co wam obecnie nie przeszkadza, z czasem przeszkadzać zacznie (mówię cały czas o seksie), że z czasem nie zacznie dla was bardziej liczyć się intymność, że jego opowieści o tym, że Zośki czy Maryśki biust był większy i ładniejszy od twojego, albo, że twoje, że penis Janka czy Zdziśka był okazalszy od jego penisa, nie zaczną rodzić uczucia przykrości czy, co może teraz jest ci obce, ale nie jest powiedziane, że nie stanie się znajome, zazdrości (bo jak napisałaś, mówicie sobie o wszystkim)?Teraz jedną z kluczowych dla ciebie spraw, jest, jak ujęłaś to "kompatybilność seksualna". Ale przecież za 10, 20 lat dopasowanie seksualne być może zacznie być mniej ważne, a zacznie liczyć się co innego. Co zrobisz jeśli np. u ciebie seks zejdzie na plan dalszy, zmienią ci się upodobania, a jemu nie? Edytowane przez 7b876ccefd4157b39b86852d237c1fcdcf44b9c3_64850071d5e54 Czas edycji: 2011-09-05 o 15:56 |
|
|
|
|
#488 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
|
Dot.: Swinging
[1=7b876ccefd4157b39b86852 d237c1fcdcf44b9c3_6485007 1d5e54;29217690]No, dobrze. Zastanawia mnie tylko jeszcze jedno.
Piszesz, że jesteś ze swoim obecnym 2 lata. Nie sądzisz, że to jeszcze za krótko by stwierdzić, że wasza zabawa (swoją drogą uderzyło mnie kilkakrotne nazwanie seksu "zabawą" ) nie przyniesie żadnych konsekwencji za x lat? Jaką masz pewność, że ty czy on z czasem nie zmienicie poglądów na tę sprawę, że to co wam obecnie nie przeszkadza, z czasem przeszkadzać zacznie, że z czasem nie zacznie dla was bardziej liczyć się intymność, że jego opowieści o tym, że Zośki czy Maryśki biust był większy i ładniejszy od twojego, albo, że twoje, że penis Janka czy Zdziśka był okazalszy od jego penisa, nie zaczną rodzić uczucia przykrości czy, co może teraz jest ci obce, ale nie jest powiedziane, że nie stanie się znajome, zazdrości (bo jak napisałaś, mówicie sobie o wszystkim)?Teraz jedną z kluczowych dla ciebie spraw, jest, jak ujęłaś to "kompatybilność seksualna". Ale przecież za 10, 20 lat dopasowanie seksualne być może zacznie być mniej ważne, a zacznie liczyć się co innego. Co zrobisz jeśli u ciebie seks zejdzie na plan dalszy, zmienią ci się upodobania, a jemu nie?[/QUOTE] takie rozkminy mozna mieć w każdym związku (czy kolezanka z pracy ma większy biust itp) i nie ma znaczenia swingowanie. Wiele małżeństw nie uprawia swingu i też się rozwodzą, bo przestali się dogadywać
|
|
|
|
|
#489 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 7 362
|
Dot.: Swinging
Cytat:
![]() No właśnie nie w każdym.Ludzie nie praktykujący tego, z tego co wiem, o nie mówią sobie o tym czyj biust był ładniejszy, czyj penis okazalszy itp. po to żeby podzielić się wrażeniami jak było, tylko np. po to by upokorzyć drugą osobę. Pytam ją ponieważ jak widzę, zgodność seksualna jest dla niej jedną z najważniejszych rzeczy (gdyby tak nie było, to być może nie rozstałaby się z pierwszym chłopakiem). I powtarzam, mówię teraz cały czas tylko i wyłącznie o sferze intymnej. Edytowane przez 7b876ccefd4157b39b86852d237c1fcdcf44b9c3_64850071d5e54 Czas edycji: 2011-09-05 o 16:12 |
|
|
|
|
|
#490 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 012
|
Dot.: Swinging
[1=7b876ccefd4157b39b86852 d237c1fcdcf44b9c3_6485007 1d5e54;29217690]No, dobrze. Zastanawia mnie tylko jeszcze jedno.
Piszesz, że jesteś ze swoim obecnym 2 lata. Nie sądzisz, że to jeszcze za krótko by stwierdzić, że wasza zabawa (swoją drogą uderzyło mnie kilkakrotne nazwanie seksu "zabawą" ) nie przyniesie żadnych konsekwencji za x lat? Jaką masz pewność, że ty czy on z czasem nie zmienicie poglądów na tę sprawę, że to co wam obecnie nie przeszkadza, z czasem przeszkadzać zacznie (mówię cały czas o seksie), że z czasem nie zacznie dla was bardziej liczyć się intymność,że jego opowieści o tym, że Zośki czy Maryśki biust był większy i ładniejszy od twojego, albo, że twoje, że penis Janka czy Zdziśka był okazalszy od jego penisa, nie zaczną rodzić uczucia przykrości czy, co może teraz jest ci obce, ale nie jest powiedziane, że nie stanie się znajome, zazdrości (bo jak napisałaś, mówicie sobie o wszystkim)?Teraz jedną z kluczowych dla ciebie spraw, jest, jak ujęłaś to "kompatybilność seksualna". Ale przecież za 10, 20 lat dopasowanie seksualne być może zacznie być mniej ważne, a zacznie liczyć się co innego. Co zrobisz jeśli np. u ciebie seks zejdzie na plan dalszy, zmienią ci się upodobania, a jemu nie?[/QUOTE] Może przynieść, ale nie musi. Mam doświadczenia z poprzednich związków i widzę jak to jest u innych par. Seks nie musi być od razu poważny i w ogóle. Zabawa to nie jest złe ani lekceważące słowo. Taką samą, jak osoba będąca w normalnym związku, że partnerowi nagle się nie odmieni i nie zachce mu się popatrzeć na piersi Zosi. A skąd wzięłaś to opowiadanie o walorach fizycznych? Owszem czasami wymieniamy się uwagami (zwłaszcza, że kobiety pociągają i mnie), ale uwierz mi nie lecą teksty pt Zośka ma większe cyce- po co skoro sama to widzę Nie demonizuj- po raz kolejny proszę i nie wyciągaj pochopnych wniosków)No tak mówimy o wszystkim, ale nie ma porównywani orgazmów ani takich tam. Nie wiem może inne pary porównują- ja nie bo każdy jest inny i nie orgazmów/cycków/penisów lepszych czy gorszych, są po prostu różne i inne. Jest jedną z ważnych, ale nie najważniejszą- najważniejsza jest przyjaźń, zrozumienie i dopasowanie intelektualne. A co robi żona jak mąż zaczyna ją zdradzać? Co robi mąż jak się okazuje, że żona przestaje mu dawać? W każdym związku coś się komuś może zmienić. [1=7b876ccefd4157b39b86852 d237c1fcdcf44b9c3_6485007 1d5e54;29218031]Jezuuu... ![]() No właśnie nie w każdym.Ludzie nie praktykujący tego, z tego co wiem, o nie mówią sobie o tym czyj biust był ładniejszy, czyj penis okazalszy itp. po to żeby podzielić się wrażeniami jak było, tylko np. po to by upokorzyć drugą osobę. Pytam ją ponieważ jak widzę, zgodność seksualna jest dla niej jedną z najważniejszych rzeczy (gdyby tak nie było, to być może nie rozstałaby się z pierwszym chłopakiem). I powtarzam, mówię teraz cały czas tylko i wyłącznie o sferze intymnej.[/QUOTE] Nadal zastanawiam się, skąd wytrzasnęłaś długie opowieści o narządach innych osób? ![]() Wiesz poglądy na seks odzwierciedlają też często stosunek do innych rzeczy. I nie liczy się tylko seks, ale kurczę nie wmówisz mi, że to mało ważne. I z byłym bym się nie dogadała, oprócz niedopasowania seksualnego były i inne rzeczy- on chciał dzieci, ja nie itd. |
|
|
|
|
#491 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Swinging
[1=7b876ccefd4157b39b86852 d237c1fcdcf44b9c3_6485007 1d5e54;29218031]Jezuuu...
![]() No właśnie nie w każdym.Ludzie nie praktykujący tego, z tego co wiem, o nie mówią sobie o tym czyj biust był ładniejszy, czyj penis okazalszy itp. po to żeby podzielić się wrażeniami jak było, tylko np. po to by upokorzyć drugą osobę. Pytam ją ponieważ jak widzę, zgodność seksualna jest dla niej jedną z najważniejszych rzeczy (gdyby tak nie było, to być może nie rozstałaby się z pierwszym chłopakiem). I powtarzam, mówię teraz cały czas tylko i wyłącznie o sferze intymnej.[/QUOTE] no już nie rób ze swingersów jakichś zwierząt, co to tylko na fizyczność patrzą. jakoś odnoszę wrażenie, że nie traktujesz Kolor Bzu jak pełnowartościowego człowieka. |
|
|
|
|
#492 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 012
|
Dot.: Swinging
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#493 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 265
|
Dot.: Swinging
Cytat:
Ja tez będę siać :P Pewnie jeszcze gorsza jestem bo ja facetowi nie pozwalam, tylko sama się bawię XD
__________________
Zawiść ludzka nie zna granic |
|
|
|
|
|
#494 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: tam gdzie nie sięga wzrok;)
Wiadomości: 1 805
|
Dot.: Swinging
to na co patrzą?
|
|
|
|
|
#495 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 011
|
Dot.: Swinging
[1=7b876ccefd4157b39b86852 d237c1fcdcf44b9c3_6485007 1d5e54;29218031]Jezuuu...
![]() No właśnie nie w każdym.Ludzie nie praktykujący tego, z tego co wiem, o nie mówią sobie o tym czyj biust był ładniejszy, czyj penis okazalszy itp. po to żeby podzielić się wrażeniami jak było, tylko np. po to by upokorzyć drugą osobę. Pytam ją ponieważ jak widzę, zgodność seksualna jest dla niej jedną z najważniejszych rzeczy (gdyby tak nie było, to być może nie rozstałaby się z pierwszym chłopakiem). I powtarzam, mówię teraz cały czas tylko i wyłącznie o sferze intymnej.[/QUOTE] To prawda, ale to, że ktoś np nie swinguje nie oznacza, że sa wzorowym małżeństwem jak napisała dawidowskakasia. Pary mogą przeżyć wiele problemów, a skoro KolorBzu i jej partner mają podobne upodobania, nikogo nie krzywdzą, wchodzą w to dobrowolnie, to naprawdę jest ich kwestia. |
|
|
|
|
#496 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Swinging
Cytat:
![]() myślę, że patrzą na te same rzeczy co ja, Ty, Maggie Q i wszyscy inni ludzie. to, że mają takie a nie inne potrzeby seksualne nie zmienia faktu, że też są ludźmi takimi jak my wszyscy raaaaaaaaaanyyyyyyyy, jak w przedszkolu
|
|
|
|
|
|
#497 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 6
|
Dot.: Swinging
po pierwsze - Kopernik też nie był uważany za normalnego
![]() po drugie - może ktoś spróbuje zdefiniować miłość i dopiero dyskutujcie jak sie ma do niej swinging. Od razu serdeczne gratulacje dla osoby, która poda wyczerpującą definicję
|
|
|
|
|
#498 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 012
|
Dot.: Swinging
Chyba na to co wszyscy- na to jaki druga osoba ma charakter, czy można jej ufać, czy nas wesprze, jak się z nią mieszka, czy jest dobrym człowiekiem i czy jest kompatybilna seksualnie przy okazji (nie swingersi też raczej chcą kogoś z kim im będzie dobrze
)
|
|
|
|
|
#499 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Swinging
No przecież takie zachciewajki to zły egoizm
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#500 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 7 362
|
Dot.: Swinging
Cytat:
) i oburzasz się, że ja niby coś insynuuję. A ja nic nie insynuuję, tylko myślałam, że skoro piszesz, że mówicie sobie o wszystkim, to być może i takie uwagi padają. Sprostowałaś, że nie - okay.
Edytowane przez 7b876ccefd4157b39b86852d237c1fcdcf44b9c3_64850071d5e54 Czas edycji: 2011-09-07 o 11:55 |
|
|
|
|
|
#501 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 012
|
Dot.: Swinging
[1=7b876ccefd4157b39b86852 d237c1fcdcf44b9c3_6485007 1d5e54;29257218]No dobrze, ale nadal nie odpowiedziałaś mi na pytanie czy twój obecny będzie dla ciebie tak samo ważny jeśli straci zainteresowanie i potrzebę uprawiania seksu z innymi, a ty nie? Czy będzie bardziej liczyło się np. to jaki jest od tego, że on już nie chce w tej sferze tego co ty? Zamiast tego powołujesz się na "standardowe" związki, że przecież i one są idealne (jakbym tego nie wiedziała
) i oburzasz się, że ja niby coś insynuuję. A ja nic nie insynuuję, tylko myślałam, że skoro piszesz, że mówicie sobie o wszystkim, to być może i takie uwagi padają. Sprostowałaś, że nie - okay.[/QUOTE]Powiem szczerze, że nie mam pojęcia co będzie jeśli okaże się, że któreś z nas się bardzo zmieni. To mniej więcej tak jakbyś się zapytała jakiejś kobiety co zrobi jak mąż ją zdradzi- żadna tego nie wie dopóki taka sytuacja nie będzie miała miejsca. Więc mówię szczerze, że nie mam bladego pojęcia co będzie jeśli któremuś z nas się odwidzi. Może ja zrezygnuję, może on pozwoli mi nadal sypiać z innymi sam tego nie robiąc, może ja mu pozwolę sypiać z innymi jak mi się odechce. Może dojdziemy do wniosku, że lepiej się rozstać- nie wiem po prostu jak będzie. Ale nie zakładam, że nam się odmieni, skoro oboje mamy swoje poglądy od czasów naszych pierwszych związków- niby dlaczego mam zakładać, że któreś z nas nagle zmieni swoją seksualność? Jak się bierze ślub to tez się nie myśli o tym, że może za 15 lat mąż/żona będzie chciał innej formy związku niż monogami, a przecież i tak się może zdarzyć. Bo oprócz seksu nasz związek nie różni się absolutnie niczym od standardowego- dlatego się na nie powołuję. Bo padają jakieś tam uwagi na temat innych osób, ale nie rozumiem czemu od razu ludzie myślą, że swingersi z radością na ustach mówią sobie Misu jesteś beznadziejny w łóżku Gienek ma większego i jest lepszy. Zresztą trudno by seks z kimś kto nie jest ukochaną osobą był lepszy
|
|
|
|
|
#502 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 7 362
|
Dot.: Swinging
Cytat:
Czy tego chcesz czy nie, twój układ z obecnym nie jest standardowy dla większości społeczeństwa (i dla mnie). I być może tak pozostanie. Tak więc trudno jest ot tak sobie przestawić się i rozmawiać z tobą jak z każdym innym. Może to rozumiesz, może nie, ale nie przekonuj na siłę. Bo widzisz - i znów odwołam się do większości, ale w tym przypadku z tą większością się utożsamiam, zatem dlaczego nie - większości nie mieści się w głowie to, że można mieć stałego partnera życiowo - seksualnego, kochać i pożądać go, a zarazem mieć silną potrzebę szukania wrażeń z innymi - jest to wręcz postrzegane jako sprzeczność. Tak więc powinnaś rozumieć to, że ludzie mają prawo do takich myśli. |
|
|
|
|
|
#503 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 012
|
Dot.: Swinging
[1=7b876ccefd4157b39b86852 d237c1fcdcf44b9c3_6485007 1d5e54;29258445]To nie jest tak bo jednak jest różnica w pytaniu o zdradę, a w pytaniu o rozminięcie się w upodobaniach - fakt, że może w wyniku tego pierwszego dojść do tego drugiego - ale to nie ma nic do rzeczy.
Czy tego chcesz czy nie, twój układ z obecnym nie jest standardowy dla większości społeczeństwa (i dla mnie). I być może tak pozostanie. Tak więc trudno jest ot tak sobie przestawić się i rozmawiać z tobą jak z każdym innym. Może to rozumiesz, może nie, ale nie przekonuj na siłę. Bo widzisz - i znów odwołam się do większości, ale w tym przypadku z tą większością się utożsamiam, zatem dlaczego nie - większości nie mieści się w głowie to, że można mieć stałego partnera życiowo - seksualnego, kochać i pożądać go, a zarazem mieć silną potrzebę szukania wrażeń z innymi - jest to wręcz postrzegane jako sprzeczność. Tak więc powinnaś rozumieć to, że ludzie mają prawo do takich myśli. [/QUOTE] Dla mnie logicznym jest, że jeśli dwójka osób mówi sobie- nie zdradzamy się, to znaczy, że obydwoje mają upodobania do monogami. Jak jedno zdarza to w jakiś sposób te upodobania mu się zmieniły. A zresztą pal sześć kwestię zdrady, jak w zwykłym związku okazuje się, że po latach jedna ze stron zaczyna mieć inne pragnienia to co się robi? Odpowiedz sobie na to pytanie i wiedz, że dokłądnie to samo zrobi para swingersów. Poza tym mimo wszystko nie zdarza się często, że ludziom się diametralnie zmienia coś, co nie zmieniło im się przez lata. Ale czemu jest Ci trudno zrozumieć, że ze strony emocjonalnej mój związek jest dokładnie taki sam jak każdy inny? Że też ze sobą rozmawiamy, idziemy czasami na kompromisy. To tak jakbyś wiedziała, że ludzie lubiący seks analny myślą inaczej i są w innych związkach, a to przecież bzdura. Lubimy inny seks, ale związek mamy taki, jak każdy inny- ja wiem, że Ci to ciężko pojąć, ale uwierz. Mają prawo, ale śmieszy mnie to jak osoby zupełnie nie wiedzące jak swingerskie związki funkcjonują, ba nawet nie znając żadnego takiego związku osobiście, łatwo osądzają i demonizują. Zobacz nawet Ty- nie pytasz się jak to jest, tylko od razu osądzasz i wysnuwasz wnioski (w większości błędne skądinąd). Zamiast zapytać jak to jest uważasz, że wiesz- tego nie lubię. To tak jak ja bym twierdziła, ze Tobie musi być nudno w związku bo cały czas tylko z jednym sypiasz i że jesteś biedna bo nie możesz sobie pozwolić na chwilę szaleństwa z cholernie przystojnym facetem z pracy, który od roku z Tobą flirtuje (sytuacja hipotetyczna). A ja wiem, że ludzie w monogamicznych związkach są szczęśliwi i czują się spełnienie- więc nic mi do tego, że moim zdaniem mają nudno
|
|
|
|
|
#504 | |
|
Dolce vita
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 235
|
Dot.: Swinging
Cytat:
[1=f36f09c64670dbbf8506d7b 7195631196fb4f2ce_65c2c81 98d77a;27480993]nie potępiam [/QUOTE]ja też nie |
|
|
|
|
|
#505 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 11 558
|
Dot.: Swinging
Lato idzie, libido skacze, odświeżam temat
|
|
|
|
|
#506 |
|
Dolce vita
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 235
|
Dot.: Swinging
|
|
|
|
|
#507 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: woj.śląskie
Wiadomości: 3 815
|
Dot.: Swinging
ja zawsze chciałam spróbować swingowania ale jakoś nie było okazji a teraz jak mam TŻta to myśle że byloby to nie fer z mojej strony bo jego to nie kręci w ogóle.
__________________
sent from iphone
|
|
|
|
|
#508 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 11 558
|
Dot.: Swinging
|
|
|
|
|
#509 |
|
Dolce vita
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 6 235
|
Dot.: Swinging
Ja byłam singielką
|
|
|
|
|
#510 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 51
|
Dot.: Swinging
Przeglądnąłem wątek dość pobieżnie. Argumenty o dojrzałości swingersów większej niż standardowi są argumentami homosiów którzy opowiadają, że być homosiem jest lepiej bo nie zajdziesz w ciążę. Taka typowa obrona w sytuacji braku argumentów innych niż własne przekonania i to trochę tak jest. Rozumiem ludzi którzy to robią z różnych względów. No bo ile można jeść ten sam kotlet schabowy? Ok. Jest dobry gdy go dobrze przyrządzić. Ale ile można? Jeżeli druga strona też tak myśli, to po co im to odbierać. Z drugiej strony kojarzy mi się to dość anty klimatycznie. Jak stworzyć nastrój we dwie pary i więcej? Może ktoś doświadczony mi to powie. Bo jeżeli ogranicza się to tylko do rozładowania potrzeb, nie ma tej otoczki bliskości, klimatu itd., to wolę masturbację.
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Seks
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:36.




wystarczy mi to 85%. przy czym jak już mówiłam, to 85% zgodności odnosi się do najważniejszych aspektów życia, bo przecież takie głupoty jak np to, że facet woli margarynę, a ja masło, nijak nie obniżają tych procentów.

.
) nie przyniesie żadnych konsekwencji za x lat? Jaką masz pewność, że ty czy on z czasem nie zmienicie poglądów na tę sprawę, że to co wam obecnie nie przeszkadza, z czasem przeszkadzać zacznie (mówię cały czas o seksie), że z czasem nie zacznie dla was bardziej liczyć się intymność, że jego opowieści o tym, że Zośki czy Maryśki biust był większy i ładniejszy od twojego, albo, że twoje, że penis Janka czy Zdziśka był okazalszy od jego penisa, nie zaczną rodzić uczucia przykrości czy, co może teraz jest ci obce, ale nie jest powiedziane, że nie stanie się znajome, zazdrości (bo jak napisałaś, mówicie sobie o wszystkim)?




Nie demonizuj- po raz kolejny proszę i nie wyciągaj pochopnych wniosków)


Ja tez będę siać :P Pewnie jeszcze gorsza jestem bo ja facetowi nie pozwalam, tylko sama się bawię XD 
