|
|
#2431 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Na długo, bo wreszcie pogadałyśmy z tą laską
nawet pisał to samo. Gdy nie dzwonił przez cały weekend, był i bzykał się z nią. Całymi dniami. Mówił, że siedzi w mieszkaniu i ma doła.Gdy był ze mną, jej pisał (ja, głupia, nigdy nie sprawdzałama fb), że jest z kolegą albo sam. Wczoraj gdy znowu zamknął się na balkonie, wiedziałam, z kim rozmawia przez telefon. Głośno zapukałam i coś tam mówiłam, wtedy ona się wkurzyła, w sumie z tego, co słyszałam, nawet płakała (ja wczoraj bardzo ryczałam, a P. ocierał mi łzy, taaaa...), potem zaczęła wypytywać, czemu nocuję u niego, on prawie krzyczał, itd itp. w końcu dowiedziałam się wszystkiego. Gdy imprezował z nią, nie obcował ze mną, ale ok, potem potrafił tak mnie porządnie #$$^%^&^ać, że zapominałam o bożym świecie. Tak samo z nią. Czasem nawet po 4 razy. Oprócz tego miał 4 laski, z którymi też się przespał. O_o Już tak jest rozmowa mi bardzo pomogła. Jedziemy z nią razem na festiwal, będziemy nawet spać w jednym namiocie. A po festiwalu hmmm... zrobimy coś paskudnego, z tym że ona nie potrafi z nim zerwać, choć wie, że miał mnie i inne kobiety.
|
|
|
|
#2432 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 107
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
to właśnie umiejętność radzenia sobie z przeszkodami . Jak się dobrze przyjrzysz to jest wiele ukrytych znaków w tym co przeżyliście , trzeba je tylko zdekodować .
|
|
|
|
|
#2433 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 5 458
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Zerwałam z Nim.
|
|
|
|
#2434 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() Nie mam 15 lat i nie byliśmy ze sobą 2 miesiące.A buziaki na facebooku to chyba najbardziej żałosna rzecz na świecie. http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazk...jpg?1373323943 ![]() http://faktopedia.pl/uimages/service...jpg?1361817351
__________________
Fool me once, shame on you, fool me twice, shame on me.
Edytowane przez Tindomerel_ Czas edycji: 2013-07-09 o 16:26 |
|
|
|
|
#2435 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 160
|
Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Reanimowanie trupa.... troche tak jest. on nie wie ze ja czekam. Powiedziałam mu "co ma byc to będzie" . Ale serducho mi peka. Chcialabym zeby mi przeszło. Albo zeby pojawił sie ktos inny. W końcu najlepszym lekarstwem na zlamane serce jest nowa miłość.
|
|
|
|
#2436 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
ech nie wiem czy mam gratulowac czy nie ale moja empatia sięga az do Ciebie teraz
![]() ---------- Dopisano o 17:12 ---------- Poprzedni post napisano o 17:10 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 17:16 ---------- Poprzedni post napisano o 17:12 ---------- mnie dziś męczą skojarzenia, wspomnienia, noszszsz kurrrrrrrrrrr.wchodze na wizaz to nawet mam skojarzenia z watku zareczynowego. skad to sie wzielo nagle............... |
|
|
|
|
#2437 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Predestynacja w tej Twojej znajomości? Przecież to nie była żadna predestynacja, tylko wodzenie Ciebie za nos przez mocno niezdecydowaną pannę
Cytat:
Ty sobie poradzisz, twarda jesteś i zaraz znajdziesz coś, czym można zająć myśli, gorzej z tamtą dziewczyną, szkoda że dalej chce być jedną z wielu. Oj...dzielne biedactwo
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#2438 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 5 458
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Cytat:
no widzisz ! |
||
|
|
|
#2439 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
No widzę!
I dumna jestem, ale też i cholernie mi przykro, bo wiem że boli...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#2440 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 5 458
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#2441 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() Wie dlaczego odeszłaś i nie chciał walczyć...pewnie uważa, że nie musi Strasznie to wszystko jest czasem beznadziejne...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#2442 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Odwołałam dzisiaj suknię
|
|
|
|
#2443 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
chciałam, naprawdę wiele razy prosiłam, groziłam, wypytywałam, żeby SAM powiedział, że z nią sypia i spotyka się, gdy mnie nie ma, ale NIE, zaprzeczał. Wczoraj po tej rozmowie z nią napisał sms's, że zostałam u niego na noc, bo tak wyszło, nie miałam jak wrócić do domu O_o a mnie gładził, pieścił, ocierał łzy, słowem... nie wiem, jak faceci to potrafią. Naprawdę szkoda, bo koleżeńskie bzykanie było fajne, ale ALE gdybym wiedziała, a nie podejrzewała, że bzyka się z innymi, też byl zaczęła szukać kogoś normalnego, żeby zacząć się bzykać.Ja po prostu nie rozumiem, po co mu ona, skoro to ja się przywiązałam, mimo że on w tym czasie bzykał inne. Ona też się przywiązała, więc pytam: po co? no nie rozumiem.
|
|
|
|
|
#2444 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 171
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Witam, mam nadzieję, że mnie tutaj przyjmiecie. Nie mam się nawet komu wygadać...byliśmy w związku 7 lat, od pół roku mieszkaliśmy razem i nagle obudziłam się z "ręką w nocniku", wyprowadził się...też tego chciałam, ostatnie pół roku to była jakaś tragedia. Ja się nakręcałam, bo nie widziałam jego dobrych chęci. Mieszkanie kupili moi rodzice, również oni nam je wyremontowali, w większej części nam wyposażyli, żebyśmy nie musieli brać kredytu. My kupiliśmy sobie tylko jakieś dodatki. W dodatku jak się wprowadziliśmy ja straciłam pracę, moje napięcie rosło, bo nie umiałam sobie z tym poradzić. Dostawałam parę groszy zasiłku, On pracował, ale i tak za wszystko płaciliśmy po połowie, miał wypłatę tylko dla siebie, nigdy nie wiedziałam ile dokładnie zarabia (wiedziałam tylko, że powyżej 2000 netto). Nie oczekiwałam od niego prezentów, ani tego, żeby mnie utrzymywał, bo chciałam znaleźć tę pracę. Chodziło mi tylko o to, ze nie czuł się odpowiedzialny za Nas. Wcześniej nie chciał się wprowadzać jak nie będziemy mieli w mieszkaniu wszystkiego (bo nie On płacił), ja Go wreszcie namówiłam, że przecież pralkę możemy sobie kupić sami. Nie ma jej do dnia dzisiejszego, jakoś przestał mu przeszkadzać jej brak. Od początku związku zawsze płaciłam sobie za wszystko sama lub równiutką połowę, ale myślałam, że jak razem zamieszkamy będziemy jakoś wspólnie planować wydatki i nie będzie ważne, że akurat to są moje pieniądze, bądź Jego. Wyglądało to tak, że ja swój zasiłek szybko wydałam (połowa opłat za mieszkanie, połowa opłat za jedzenie) i byłam bez pieniędzy, jak przychodziło zrobić większe zakupy to musiałam brać pieniądze od rodziców, żeby Jemu zaraz połowę oddać, bo jak dałam 10 zł mniej to krzywo się przyglądał, nawet nie pomyślał o tym, żeby zostawić mi parę groszy na pieczywo. Nawet korzystał codziennie z samochodu mojego ojca, bo swój skasował kilka lat temu i mój się zlitował "pożyczył" mu swój i tak już zostało.
Poza tym rosło mi ciśnienie na to, że jesteśmy ze sobą tyle lat, a nawet nie jesteśmy zaręczeni, On jest młodszy o dwa lata. Robiłam jazdy o byle co, ale zawsze miał posprzątane, zrobione kanapki do pracy i podane na talerzu jedzenie jak przychodził po pracy. Czułam się niedoceniana, zaniedbania w dodatku dobijało mnie to, że obecnie nie mam pracy. Przez ostatni miesiąc praktycznie w ogóle się do niego nie odzywałam, siadaliśmy każdy z innej strony kanapy z laptopami na kolanach i "żyliśmy" tylko w weekendy jak spotykaliśmy się ze znajomymi. Pokłóciliśmy się kolejny raz, On stwierdził, że się wyprowadza, ja nie protestowałam (sama tego chciałam w głębi duszy)...a teraz nie umiem sobie z tym poradzić...nadal nie mam pracy, nie mam do kogo gęby otworzyć, mieliśmy tylko wspólnych znajomych, siedzę całymi dniami w domu i nic nie jestem w stanie zrobić. Mój mózg przegrywa z sercem, chciałabym, żeby wrócił. Nawet spotkaliśmy się ostatnio, On tylko powiedział, że nie ma opcji, żeby wrócił, żebym odpuściła, że przesadziłam, zamieniałam Jego życie w piekło przez ciągłe awantury... Mam taką głupią naturę, że zawsze chcę walczyć, nie potrafię się odciąć, powiedzieć KONIEC, dawno nie jestem już nastolatką, a zachowuję się tak dziecinnie pisząc do Niego, nie potrafię tego opanować. Zarzekam się, że dam Mu spokój, a po chwili biorę telefon do ręki i piszę, naiwnie myśląc, że wróci. Doskonale sobie zdaje z tego sprawę, że mi nie było już dobrze w tym związku, ale nadal w głębi duszy Go Kocham. Co mam zrobić, żeby się otrząsnąć? Jak? |
|
|
|
#2445 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
na pulpicie jest ![]() wczoraj bylam na roleczkach i bardzo fajnie mi sie jezdzilo ![]() dzisiaj cwiczenia a na koniec pojde pobiegac ---------- Dopisano o 20:22 ---------- Poprzedni post napisano o 20:18 ---------- znajdz sobie zajecie i nie pisz do niego...pozwol mu zatesknic za toba ---------- Dopisano o 20:24 ---------- Poprzedni post napisano o 20:22 ---------- moze chce miec wiecej dziewczyn do bzykania niż jedna ![]() ---------- Dopisano o 20:25 ---------- Poprzedni post napisano o 20:24 ---------- głowa do gory---------- Dopisano o 20:26 ---------- Poprzedni post napisano o 20:25 ---------- Cytat:
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() Edytowane przez ania230 Czas edycji: 2013-07-09 o 20:27 |
|
|
|
|
#2446 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
poplakac pozalic sie a wszystko bedzie wracac do normy![]() ---------- Dopisano o 20:49 ---------- Poprzedni post napisano o 20:48 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#2447 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
ehh niech sie sciemnia bo chce isc biegac ![]() ---------- Dopisano o 20:51 ---------- Poprzedni post napisano o 20:50 ---------- bzyknelam sie
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce 11.06.2016 - Maja 15 kg do celu ![]() |
|
|
|
#2448 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 171
|
Dot.: Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#2449 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]()
|
|
|
|
|
#2450 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() Chyba dobrze zrobiłaś... Trzymaj się Cytat:
Też do tego dopuściłam i bardzo żałowałam, bo przez to rozstanie mnie przerażało.
__________________
Książki 2021 (2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66) |
||
|
|
|
#2451 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#2452 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 171
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Dziękuję Wam za wsparcie |
|
|
|
|
#2453 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
jeszcze nie jeden zwiazek przed Tobą i ciesz sie z nich wsyzstkich, nawet po 50tce podobno mozna zaszalec wiec masz troche czasu
|
|
|
|
|
#2454 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 625
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#2455 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
^Oby
![]() Cytat:
Wszystko przed Tobą, tylko najpierw musisz przejść załobę po związku, normalne. Mi też się co 2 dzień wydaje, że nigdy już z nikim się nie zwiążę
__________________
Książki 2021 (2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66) |
|
|
|
|
#2456 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 221
|
Dot.: Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Ja również ustawiłam i za każdym razem czytam to sobie,prawie nauczyłam się na pamięć :d
Będzie co raz lepiej Kobietki...Mogę dziś napisać,że jestem dumna z siebie i pewna swoich działań...Zaczynam zauważać,że cały świat to nie on,a moi przyjaciele,rodzina,prost e czynności na co dzień,które wywołują uśmiech na twarzy.Dziś np. jechałam z koleżanką samochodem za kierownicą 2 czy 3 raz,niby nic a cieszyłam się jak małe dziecko,że coś potrafię i że jestem wolna jak ptak
__________________
"Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi, bo nie jesteś sam..."
|
|
|
|
#2457 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 171
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Pożyjemy, zobaczymy, ale znając mój charakter to wiem, że ta żałoba potrwa dłuuuuuuuuugo...
|
|
|
|
#2458 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
|
#2459 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 107
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#2460 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 5 458
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
moja żałoba też potrwa pewnie długo
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:31.




nawet pisał to samo. Gdy nie dzwonił przez cały weekend, był i bzykał się z nią. Całymi dniami. Mówił, że siedzi w mieszkaniu i ma doła.








chciałam, naprawdę wiele razy prosiłam, groziłam, wypytywałam, żeby SAM powiedział, że z nią sypia i spotyka się, gdy mnie nie ma, ale NIE, zaprzeczał. Wczoraj po tej rozmowie z nią napisał sms's, że zostałam u niego na noc, bo tak wyszło, nie miałam jak wrócić do domu O_o
Też do tego dopuściłam i bardzo żałowałam, bo przez to rozstanie mnie przerażało.
Będzie co raz lepiej 
