Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.1 - Strona 88 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Pokaż wyniki sondy: Jaki ma być tytuł 2 wątku na odchowalni ?
Śmiejemy się i gugamy, pierwsze miesiące już za nami. Mamusie MAJ-CZERWIEC 2013, cz.2 3 9,09%
Przemuś ma już ząbki, innym ciężko idą bąki. Mamusie MAJ-CZERWIEC 2013, cz.2 0 0%
Problemy brzuszkowe czasem mamy, ale uśmiechem to nadrabiamy. MAJ-CZERWIEC 2013, cz.2 0 0%
W roli mamy się sprawdzamy i w problemach się wspieramy. MAJ-CZERWIEC 2013, cz.2 4 12,12%
W maluszkach zakochane, zabiegane, zakrzątane - Mamusie MAJ-CZERWIEC 2013, cz.2 1 3,03%
Szczepienia i kolki za nami, niedługo pochwalimy się pierwszymi ząbkami. V-VI 2013 2 6,06%
Na naszym wątku już same niemowlaki i stają się za małe wszystkie bodziaki. V-VI 2013 0 0%
Dziwne dźwięki wydajemy gdy rozbawić dzieci chcemy. Mamy MAJ-CZERWIEC 2013, cz.2 2 6,06%
Pierwsze skoki już za nami, cieszymy się nowymi umiejętnościami. Mamy V-VI 2013, cz.2 0 0%
Bawimy się w pierdziochy i mamy mnóstwo radochy. Mamusie MAJ-CZERWIEC 2013, cz.2 4 12,12%
Śmieszne zabawy wymyślamy, by maluchy dobrze się rozwijały. Mamusie V-VI 2013, cz.2 0 0%
Mata, gryzak czy też smok daj mi mamo wszystko to. Mamusie V-VI 2013, cz.2 1 3,03%
Wszystkie mamy niewyspane, lecz w maluszkach zakochane. MAJ-CZERWIEC 2013, cz.2 14 42,42%
Jedno cyckę wcina drugie butlą zapija inne papką pluje a co ja dziś ugotuję. 2 6,06%
Głosujący: 33. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-07-16, 14:53   #2611
banka26
Zakorzenienie
 
Avatar banka26
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 4 218
Odp: Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 201

Cytat:
Napisane przez antoinettee Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny. Podczytuje regularnie ale nie mam sił pisać. Julcia kończy dziś 3 tygodnie. Jest śliczna i ma charakterek Męczą ją bóle brzuszka a wczoraj miała chyba atak kolki płakała strasznie od 21 do 23 z kawałkiem. Po 22 jechałam po krople do apteki. Są od 28 dnia życia ale nie wiedziałam już co robić i chyba pomogły. Kupiłam ten Bobotic. Brzuszek ma niby miękki i co róż puszcza pierdki, ale tak strasznie się wczoraj napinała, prężyła.
Nie radzę sobie, mam jakiegoś baby blusa. W dzień jest w miarę OK ale jak dochodzi wieczór łapie mnie taki strach, niepokój, tęsknota za mężem. Pracuje w Wawie i jest tylko na weekendy. Dobrze, że mam wsparcie w mamie. Mieszkamy razem i dużo mi pomaga, ale facet jak to facet i przytuli i jest bardziej opanowany w takich sytuacjach. Jak tylko pomyśle o wszystkich to zaraz powstrzymuje łzy. Nie wiem co mam robić, mała od wczoraj o 4 rano nie robiła kupy. Możliwe, że to przez to, że najadłam się jagód. Tak strasznie nie chce żeby ją bolało. Dziś na 18 ma przyjść lekarz ją obejrzeć. Nie goił się pępuszek, co róż leciała krew, dostała taki lek z antybiotykiem i lekarz dziś ma nas odwiedzić. Myślę, że tak krew to przez to jej prężenia. Jak Was czytam to tak Wam zazdroszczę tego wyluzowanego podejścia Ja staram się być twarda ale w środku zaczynam się sypać

kochana jak moj mial 3 tyg. to bylam jednym wielkimk klebkiem nerwow ryczalam non stop, masakra jakas byla gdzies po 6 tyg. zaczelam sie uodparniac powoli ale jak ma mega atak to tez czuje sie bezradna zdenerwowana itp. takze to normalne...




Cytat:
Napisane przez ankaaa206 Pokaż wiadomość
kurcze coś nie tak jest z moim małym dziś, wczoraj non stop kichał, może się zaziębił czy coś a dziś non stop śpi, muszę go budzić na karmienie i wtedy on z zamkniętymi oczami poje i dalej śpi, rozbudziłam go na chwilę to pojęczał bo był zmęczony i po 3 min odleciał, czytałam że takie zachowanie senne może być początkiem infekcji jakiejś, bo nigdy się tak nie zachowywał
moj caly czas kicha a nue wiem jak i ciebie a moze jest zmeczony i dlatego spi moze pogoda go meczy..
__________________
testowanie było 4x II słabe kreseczki Michaś
http://suwaczki.maluchy.pl/li-64773.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-64774.png
banka26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 14:55   #2612
Mysia mysz
Zakorzenienie
 
Avatar Mysia mysz
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 578
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez MoTyleKsw Pokaż wiadomość
Dziewczyny Cyztam sobie forum z ekspertem od rehabilitacji i wyjasnijcie mi to, albo zobrazujcie, bo nie ogarniam, że niby dziecko ma nie spać z rękoma w górze na tzw "szczęśliwe dziecko"

"nie pozwalać, by rączki spoczywały bezpośrednio na podłożu? dokładnie tak. Zrób jej gniazdko ze zrolowanego kocyka, ułóż wokół jej ciałka od ramionka z tyłu, dookoła ciała, pod nóżkami, żeby łydki nóżek leżały na kocyku, i w górę do drugiego ramionka, aby ramię leżało na zrolowanym kocyku. Chodzi o to , żeby ramionka nie leżały odwrócone do góry na podłożu. W ten sposób bardzo rozciągają się mięśnie klatki piersiowej. Jeśli te mięśnie tak się rozciągną nie będzie miała siły mięśniowej żeby pracować rączkami w górę utrzymując ręce. Poza tym tak leżące ręce powodują stopniowe odginanie się ciała maluszka w odcinku piersiowym kręgosłupa, co powoduje odginanie głowy do tyłu.

"mam podłożyć złożoną pieluszką... " nie złożoną, to za mało ma być zrolowana, ma być grubszy wałeczek, który będzie jej wyprowadzał ramionka do przodu."

może jeszcze je przywiązać do łóżeczka wszystkie dzieci tak śpią, świat byłby pełny inwalidów

---------- Dopisano o 15:55 ---------- Poprzedni post napisano o 15:54 ----------

co do poradników, czytam właśnie 'jak wychować szczęśliwe dziecko" bardzo fajna książka polecam
__________________
Piotruś 8.06.13
Michaś 02.07.16
Mysia mysz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 14:58   #2613
maarchewka
Zakorzenienie
 
Avatar maarchewka
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 4 120
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Iwona wielkie gratulacje!!!

Jenny- gratulacje przeprowadzki!!!

Nuna- kochanie az się sama poplakalam jak czytalam co napisalas tez bym pewnie wymiękla i plakala, ale musisz kochana być silna bo to plakanie to i tak nic nie da i tak..

co do bycia cicho.. my nie byliśmy cicho.. ale po skoku rozwojowym jakiś slby się sen zrobil wojtusiowi i nie zasypia tak latwo.. tzn czasami zasypia przy telewizorze albo przy jakiś halasach.. a czasami jest problem i trzeba byc cicho,,

A i propo bycia cicho...mój Wojtus dzisiaj obudzil swoją koleżanke z sali glosnym pierdnięciem...a potem poszła mega kupa.. i jaki potem byl z siebie zadowolony..az smial się na glos.


No i propo diet, kolek, bóli brzuszka.. Nasze dzieciaczki z sali są pod lekarką terrorystka, jak to ją nazywamy z koleżanką z sali.. dzisiaj kolezanka mowila ze malej się gramolilo troche w bruszku ze ją chyba trochę bolalo.. To ta ją się pyta co jadla wczoraj. no to ona, żę lekko strawna dieta.. ze na śniadanie kanapkę z serem żółtym, ze pierogi z serem jadla, na obiad schab gotowany, jogurt naturalny i pila herbatki koperkowe.. a i zjadla jablko.. na to lekarka ze wszystko źle..
Ze ser zółty nie można, bo w Polsce nie ma prawdziwego sera żółtego... ze ten co jest to syf.. a jedyny prawdziwy to w Szwajcarii, albo w supermarketach ten po 400 zł za kg.. i ze ona bardzo dobrze się orientuje jak oni te sery robią i to nie jest ser do jedzenia w czasie pierwszych miesięcy karmienia.. ze pierogi serem ale na pewno z cukrem waniliowym, ze w zyciu nie można.. bo cukru nie można jak się karmi, ze to powoduje problemy brzuszkowe..
a tym bardziej cukier waniliowy jest najgorszy.. ze jablek w zyciu też nie można bo tam cukier jest.. i owoców nie można i sokow nie można.. tylko soki warzywne i warzywa ale tylko gotowane.. i miesa tylko gotowane.. i przyprawiane tylko kminkiem i majerankiem.. a herbata jaka- w granulacie??.. na szczescie nie w granulacie, bo w granulacie też zla bo cukier, bo problem oh ah... ale tego kopru to też nie można ...bo rotawirus powoduje biegunki a koper tez tak rozluźniająco dziala i ma podwojne rozluźnienie i też źle i teź nie tak..

już biedna się nawet nie przyznala ze jeszcze wrzarlysmy ciastka wczoraj...bo by ją dopiero prześwięcila jak to nie można.. dobrze ze mnie się nie pytala bo ja jeszcze bardziej chyba zgrzeszylam.. czyli tylko mięso gotowane, tylko warzywa gotowane, woda... i chyba tyle...

A i z wieści szpitalnych - kolezanka dzisiaj wychodzi.. mają czekać jeszcze na posiew, ale ma być za 2 dni, wiec mogą albo czekać na niego w szpitalu albo wyjść do domu i jak bedzie zly to wrocić.. wiec chcą wyjść.. a my może jutro wyjdziemy.. troche nie rozumiem tego naszego "leczenia".. mam nadzieje ze szybko wyjdziemy i żadnego syfu ze szpitala nie zlapiemy..

Wojtus pieknie je, piekne kupki robi, ciągle takie same..jak dla mnie są gęste... a leży na ciężki nieżyt żolądka polączony z biegunką.... po prostu wspaniale ten nieżyt się przestawia- zadowolonym dzieckiem.. i jeszcze jest jakiś terror wagowy.. dali nam jakąs beznadziejną wagę i ciągle się pytają ile waży ile waży.. ile kupek, czy nie za dużo kupek, czy nie byly plynne??

super waży jak dla mnie, kupy piękne gęste.. a wczoraj jak podawalam wagę to pielęgniarka - no na noc nie dostanie kroplówki.. nosz kurde nie dość ze żre jak glupi i mu się uszami wylewa a mi cycki odpadają to jeszcze go podlączą pod kroplowke jakieś cyrki po prostu...

A i dziekujemy wszystkim za kciuki trzymajcie dalej!!!

Powiem Wam dziewczyny, że to co mi się jeszcze nie podoba w tym przebywaniu szpitalu to moja łatwość poddawania się wplywom innym..

jak jesteśmy w domu i nie mamy żadnych gości to lepiej lub gorzej ale calkiem nieźle sobie radzimy.. maly przesypia prawie calą noc.. siedzi sobie sam w foteliku bujaczku.. gadamy sobie jak ja robie jedzonko albo sprzątam.. je w dzien co 3-4 godziny.. ale jak je to porządnie.. i praktycznie nie marudzi.. o płaczu nie wspominając.nie potrzebuje też prawie smoczka.. no bajka po prostu. .

schody się zaczynają jak ktoś się zaczyna wtrącac..
a to że źle ubrany, na pewno mu zimno.. no to może źle ubrany to go ubieram.. to mi się caly poci i placze bo gorąco.. no to potem jest mokry to nie bardzo go rozbierac...

albo może glodny bo ręcę wklada do ust.. a karmiony godzinę temu.. i dobrze wiem, że jak cyca wsadze to go będzie siompal.. bo to taki egzemplarz.. a on jak jest glodny to to tez wklada ręcę ale jak się mu nie da cyca w przeciągu 10 minut to placze.. a jak tylko wklada ręcę to sobie je chce pociumkac.. no ale wkladam dla swietego spokoju cyca bo stoją nade mna ze na pewno glodny.. a ja mloda matka się nie znam.. i dziecko glodze..
no to już mu się rozlegulowuje cykl.. bo jest przejedzony, zaczyna go brzuch bolec, zaczyna kwękać.. szuka smoczka zeby mu jelitka pracowaly i poszla kupa.. no to co - na pewno kolki trzeba go nosić...

albo jak nie ma ludzi w pobliżu to ja go do leżaczka bujaczka.. w międzyczasie sobie coś robie.. no i on co jakis czas tam sobie pomarudzi, ale widzi ze ja coś robię to nic się nie dzieje.. a jak ktos jest to go zaczyna bujać, to brać na ręcę, to on się uaktywnia.. i jak wcześniej by sobie zasnąl sam po takim marudzeniu tak po takim rozbudzeniu nie ma spania.. potem tak jest pobudzony ze zasnąc nie może i trzeba lulać bo inaczej nie da rady...
to samo bylo z czkawką.. dostawal czkawki po każdym jedzeniu, ale mu to za bardzo nie przeszkadzalo.. ale dziecko się męczy daj mu cyca daj mu cyca.. no to dawalam.. no i teraz mu za każdym razem czkawka przeszkadza.. i musze mu teraz tego cyca dawać bo jak nie dam to placze..
no po prostu ręcę opadają.. na prawdę..

bo wszyscy wiedzą lepiej ode mnie.. może nie znam się na innych dzieciach i bym ich nie umiala obslugiwać, ale z moim mi calkiem nieźle idzie.. ale kurcze ciągle nie stawiam na swoim tylko sie glupio poddaje..

No to się wygadałam...

A i zauważylam ze moj Wojtuś lubi muzyczke często mu puszczam albo sobie tanczymy jak już jest bardzo marudny i od razu mu się humor poprawia


A i chyba musimy kupić mu stojak na kroplówkę.. wczoraj pół dnia do niego przegadał.. odwracał się i aguuu aguu.. raz do jednego stojaka - swojego, raz do stojaka koleżanki...
__________________
/// tralalala///

Wojtek
maarchewka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:10   #2614
xal
Zakorzenienie
 
Avatar xal
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: zagłębie
Wiadomości: 8 346
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez nuna2 Pokaż wiadomość
Dziewczynki, ja już nie mam sił... Padam na twarz... Wczoraj traciłam już cierpliwość, bo głowa pękała po tabletce nie pomogło a mała płakała od 21 do prawie 3 w nocy... O 1 się popłakałam z bezsilności. Poczułjam się jak najgorsza matka na świecie... Małą wziął mąż, bo nie mógł spać od płaczu a o 4:30 musiał wstać... a ja płakałam... po chwili się ogarnęłam wzięłam małą a jemu kazałam spać... Poszłyśmy do 2 pokoju... Usnęła koło 3 wstała o 4:30 na papu.. czuję się jak wyrodna matka... Bo czasem poprostu już nie mam sił do płaczu... I nawet już nie wiem czy to kolka, bo dostała kropelki, wsadziłam w pupę rurkę antykolkową, odgazowało ją a dalej był płacz... Usneła przytulona bidulka do mnie... Kocham ją nad życie, ale do siebie mam pretensje, że nie umiem sobie poradzić...
A nie jest tak, że najpierw płakała z powodu gazów a później z powodu rurki? Moja raz miała rurkę w pupie, wycie było przeokropne, histeria. Może u ciebie tak samo?

Cytat:
Napisane przez Mysia mysz Pokaż wiadomość
nie do mnie pytanie, ale ja kupiłam materacyk turystyczny z fiki miki
Ile zapłaciłaś? Allegro czy sklep stacjonarny? Zastanawiam się nad materacykiem turystycznym cały czas ale nie mam czasu i sił zorientować się w temacie.
__________________
Mam tylko jedno skrzydło ... A Ty masz skrzydło drugie ...
Szczęścia nie trzeba szukać, spotyka się je przy okazji

xal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:10   #2615
Atena564
Zadomowienie
 
Avatar Atena564
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 281
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

hej
my wczorej pierwsy dzien bylismy na mleku mm, troszke na moim i takiej kolki jak wczorej wieczór to jeszcze niebyło Natka darła sie przeokropnie od 8 do 23.............juz myslałam ze wogóle nieskonczy płakac mojego cycka dalej niechce, moje mleko z butli pijie , mleko mm tez pije....ale musze jednak kupic mleko bezlaktozowe bo to co mamy bebilon confort 1 to bidactwo kupy niemoze po nim zrobic i odgazowac sie niemoze dzis od 3 w nocy jestem sama bo tz na wyjezdzie i juz siły niemam wogole, od 7 rano zjadłam poł bułki i kilka biszkoptów bo mała zasnac niechce wogóle i płacze stale i na rekach non stop, nawet teraz drzemie u mnie na rekach, ja pisze jedna rekach a jak rusze sie bardziej to odrazu oczy otwiera
boja sie co bedzie dzis wieczorem................ ............przeciez sama jej w kocu niepobujam a tylko troszke pomaga podczas jej ataku kolki.................... ..

dziewczyny dajace dzieci na mleku mm:
jakie mleko pija wasze pociechy i jak je toleruja, jak z brzuszkiem i kupkami?????????????????? ??
Atena564 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:13   #2616
axella
Zakorzenienie
 
Avatar axella
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Swarzędz koło Poznania
Wiadomości: 5 254
GG do axella
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

hejo..powoli nadrabiam..
oby wszystkie szpitalne perypetie dobrze sie skonczyly

Magiusa-jeszcze zrozumiesz swoje dziecko.. ja niby lapie o co jej chodzi ale ostatnio robi taki numer-lezy i marudzi,no to ja "pelen serwis":jedzonko,picie,pr zewijanie,zabawa a ta maruuudzi i zawodzi,po chwili gapi sie na mnie,smieje i znow marudzi. tego nie moge rozgryzc
ale niedlugo bedziesz ekspertem od swojego dziecka,nie ma innej opcji.

jak poznajesz kogokolwiek to tez od razu nie wiesz czy jego chrzakniecie oznacza zlosc czy np zazenowanie :P itd itp, wrzuc na luuz

komiksowa-sa dwie szkoly,1 ze jak ulewa to dac znow ale troche (choc ilosc ulanego mleka zawsze wydaje sie wieksza niz jest), druga szkola-nie dawac i badz czlowieku madry :P zmien moze na mleko tresciwsze,lub te dla ulewajacych dzieci. Zu ulewala ale "z wiekiem" jej minelo


od momentu wlozenia Nuva Ring krwawie,myslalam ze minie ale czuje sie meeega oslabiona i dzis wyciagam cholere.. szkoda

Bunia śpi,ide do niej na tulaski!
__________________
Ja nawet jak upadnę to wstanę,a wtedy ty masz przechlapane

ZUZIAK 7.05.2013
axella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:14   #2617
diabli
Zakorzenienie
 
Avatar diabli
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez vvgh Pokaż wiadomość
od 10min Jurek ma dwa miesiące
kolejny duuuuzy dzidziuś
diabli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:16   #2618
MoTyleKsw
Zakorzenienie
 
Avatar MoTyleKsw
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: łódzkie ;)
Wiadomości: 4 729
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez Mysia mysz Pokaż wiadomość
może jeszcze je przywiązać do łóżeczka wszystkie dzieci tak śpią, świat byłby pełny inwalidów

---------- Dopisano o 15:55 ---------- Poprzedni post napisano o 15:54 ----------

co do poradników, czytam właśnie 'jak wychować szczęśliwe dziecko" bardzo fajna książka polecam
No właśnie większość dzieci tak spi, dlatego trudno mi sobie zobrazować co ta kobitka napisała.

Cytat:
Napisane przez maarchewka Pokaż wiadomość
Iwona wielkie gratulacje!!!

Jenny- gratulacje przeprowadzki!!!

Nuna- kochanie az się sama poplakalam jak czytalam co napisalas tez bym pewnie wymiękla i plakala, ale musisz kochana być silna bo to plakanie to i tak nic nie da i tak..

co do bycia cicho.. my nie byliśmy cicho.. ale po skoku rozwojowym jakiś slby się sen zrobil wojtusiowi i nie zasypia tak latwo.. tzn czasami zasypia przy telewizorze albo przy jakiś halasach.. a czasami jest problem i trzeba byc cicho,,

A i propo bycia cicho...mój Wojtus dzisiaj obudzil swoją koleżanke z sali glosnym pierdnięciem...a potem poszła mega kupa.. i jaki potem byl z siebie zadowolony..az smial się na glos.


No i propo diet, kolek, bóli brzuszka.. Nasze dzieciaczki z sali są pod lekarką terrorystka, jak to ją nazywamy z koleżanką z sali.. dzisiaj kolezanka mowila ze malej się gramolilo troche w bruszku ze ją chyba trochę bolalo.. To ta ją się pyta co jadla wczoraj. no to ona, żę lekko strawna dieta.. ze na śniadanie kanapkę z serem żółtym, ze pierogi z serem jadla, na obiad schab gotowany, jogurt naturalny i pila herbatki koperkowe.. a i zjadla jablko.. na to lekarka ze wszystko źle..
Ze ser zółty nie można, bo w Polsce nie ma prawdziwego sera żółtego... ze ten co jest to syf.. a jedyny prawdziwy to w Szwajcarii, albo w supermarketach ten po 400 zł za kg.. i ze ona bardzo dobrze się orientuje jak oni te sery robią i to nie jest ser do jedzenia w czasie pierwszych miesięcy karmienia.. ze pierogi serem ale na pewno z cukrem waniliowym, ze w zyciu nie można.. bo cukru nie można jak się karmi, ze to powoduje problemy brzuszkowe..
a tym bardziej cukier waniliowy jest najgorszy.. ze jablek w zyciu też nie można bo tam cukier jest.. i owoców nie można i sokow nie można.. tylko soki warzywne i warzywa ale tylko gotowane.. i miesa tylko gotowane.. i przyprawiane tylko kminkiem i majerankiem.. a herbata jaka- w granulacie??.. na szczescie nie w granulacie, bo w granulacie też zla bo cukier, bo problem oh ah... ale tego kopru to też nie można ...bo rotawirus powoduje biegunki a koper tez tak rozluźniająco dziala i ma podwojne rozluźnienie i też źle i teź nie tak..

już biedna się nawet nie przyznala ze jeszcze wrzarlysmy ciastka wczoraj...bo by ją dopiero prześwięcila jak to nie można.. dobrze ze mnie się nie pytala bo ja jeszcze bardziej chyba zgrzeszylam.. czyli tylko mięso gotowane, tylko warzywa gotowane, woda... i chyba tyle...

A i z wieści szpitalnych - kolezanka dzisiaj wychodzi.. mają czekać jeszcze na posiew, ale ma być za 2 dni, wiec mogą albo czekać na niego w szpitalu albo wyjść do domu i jak bedzie zly to wrocić.. wiec chcą wyjść.. a my może jutro wyjdziemy.. troche nie rozumiem tego naszego "leczenia".. mam nadzieje ze szybko wyjdziemy i żadnego syfu ze szpitala nie zlapiemy..

Wojtus pieknie je, piekne kupki robi, ciągle takie same..jak dla mnie są gęste... a leży na ciężki nieżyt żolądka polączony z biegunką.... po prostu wspaniale ten nieżyt się przestawia- zadowolonym dzieckiem.. i jeszcze jest jakiś terror wagowy.. dali nam jakąs beznadziejną wagę i ciągle się pytają ile waży ile waży.. ile kupek, czy nie za dużo kupek, czy nie byly plynne??

super waży jak dla mnie, kupy piękne gęste.. a wczoraj jak podawalam wagę to pielęgniarka - no na noc nie dostanie kroplówki.. nosz kurde nie dość ze żre jak glupi i mu się uszami wylewa a mi cycki odpadają to jeszcze go podlączą pod kroplowke jakieś cyrki po prostu...

A i dziekujemy wszystkim za kciuki trzymajcie dalej!!!

Powiem Wam dziewczyny, że to co mi się jeszcze nie podoba w tym przebywaniu szpitalu to moja łatwość poddawania się wplywom innym..

jak jesteśmy w domu i nie mamy żadnych gości to lepiej lub gorzej ale calkiem nieźle sobie radzimy.. maly przesypia prawie calą noc.. siedzi sobie sam w foteliku bujaczku.. gadamy sobie jak ja robie jedzonko albo sprzątam.. je w dzien co 3-4 godziny.. ale jak je to porządnie.. i praktycznie nie marudzi.. o płaczu nie wspominając.nie potrzebuje też prawie smoczka.. no bajka po prostu. .

schody się zaczynają jak ktoś się zaczyna wtrącac..
a to że źle ubrany, na pewno mu zimno.. no to może źle ubrany to go ubieram.. to mi się caly poci i placze bo gorąco.. no to potem jest mokry to nie bardzo go rozbierac...

albo może glodny bo ręcę wklada do ust.. a karmiony godzinę temu.. i dobrze wiem, że jak cyca wsadze to go będzie siompal.. bo to taki egzemplarz.. a on jak jest glodny to to tez wklada ręcę ale jak się mu nie da cyca w przeciągu 10 minut to placze.. a jak tylko wklada ręcę to sobie je chce pociumkac.. no ale wkladam dla swietego spokoju cyca bo stoją nade mna ze na pewno glodny.. a ja mloda matka się nie znam.. i dziecko glodze..
no to już mu się rozlegulowuje cykl.. bo jest przejedzony, zaczyna go brzuch bolec, zaczyna kwękać.. szuka smoczka zeby mu jelitka pracowaly i poszla kupa.. no to co - na pewno kolki trzeba go nosić...

albo jak nie ma ludzi w pobliżu to ja go do leżaczka bujaczka.. w międzyczasie sobie coś robie.. no i on co jakis czas tam sobie pomarudzi, ale widzi ze ja coś robię to nic się nie dzieje.. a jak ktos jest to go zaczyna bujać, to brać na ręcę, to on się uaktywnia.. i jak wcześniej by sobie zasnąl sam po takim marudzeniu tak po takim rozbudzeniu nie ma spania.. potem tak jest pobudzony ze zasnąc nie może i trzeba lulać bo inaczej nie da rady...
to samo bylo z czkawką.. dostawal czkawki po każdym jedzeniu, ale mu to za bardzo nie przeszkadzalo.. ale dziecko się męczy daj mu cyca daj mu cyca.. no to dawalam.. no i teraz mu za każdym razem czkawka przeszkadza.. i musze mu teraz tego cyca dawać bo jak nie dam to placze..
no po prostu ręcę opadają.. na prawdę..

bo wszyscy wiedzą lepiej ode mnie.. może nie znam się na innych dzieciach i bym ich nie umiala obslugiwać, ale z moim mi calkiem nieźle idzie.. ale kurcze ciągle nie stawiam na swoim tylko sie glupio poddaje..

No to się wygadałam...

A i zauważylam ze moj Wojtuś lubi muzyczke często mu puszczam albo sobie tanczymy jak już jest bardzo marudny i od razu mu się humor poprawia


A i chyba musimy kupić mu stojak na kroplówkę.. wczoraj pół dnia do niego przegadał.. odwracał się i aguuu aguu.. raz do jednego stojaka - swojego, raz do stojaka koleżanki...

Uwielbiam Twoje podejście
To koleżankę wypuszczają w gorszym stanie a Was nie?
I skad wytrzasneli ten nieżyt...

A lekarka przypomina mi moją lekarkę i położną Ta sama gadka
__________________
Nasza Miłość - Matylda
11.05.2013

http://www.suwaczki.com/tickers/dqpre6ydpfblirzx.png

Jestem W Niebie.

Kocham Was




MoTyleKsw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:18   #2619
justyna_g4
Zakorzenienie
 
Avatar justyna_g4
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 4 544
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.



Moja położna to anioł. Zadzwoniła dzisiaj choć wcale nie musiała czy wszystko ok. Powiedziałam jej o tym jak mała się zachowuje przy karmieniu wiec zapytała czy chce żeby przyszła ją zwarzyć i obejrzeć bo będzie w pobliżu. Wiec ja że oczywiście. Stwierdziła że mała nie da się zagłodzić bo w 11 dni przybrała prawie 400g i waży teraz już 4870g wiec mogłaby by nawet mniej. Zdziwiłam się bo przy jej jedzeniu po 8 minut i jeszcze ulewaniu...
No a co do zachowania przy karmieniu to odstawiam nabiał na próbę. Mówię jej, że ja tylko śmietane w zupie a ona mówi ze to najgorszy nabiał bo tłusty i masło tak samo. Wiec do końca tygodnia nic a później zobaczymy czy się małej poprawi. Stwierdziła że dobrze ze jem tak mało nabiału bo jakabym więcej jadła to mała by miła pewnie kolki a tak to po prostu drażnią ją jelitka i powinno być dobrze jak spadnie jej ten poziom białka. Tłumaczyła mi że dopiero teraz się pojawiają takie rzeczy bo mała więcej je i tym samym wiecej tego białka przyswaja niż wcześniej.
__________________
Razem od 12. VII. 2009
Zaręczyny 25. II. 2011
Ślub 27. X. 2012


Laura

http://lb1f.lilypie.com/YodDp2.png
justyna_g4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:21   #2620
diabli
Zakorzenienie
 
Avatar diabli
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez nuna2 Pokaż wiadomość
Dziewczynki, ja już nie mam sił... Padam na twarz... Wczoraj traciłam już cierpliwość, bo głowa pękała po tabletce nie pomogło a mała płakała od 21 do prawie 3 w nocy... O 1 się popłakałam z bezsilności. Poczułjam się jak najgorsza matka na świecie... Małą wziął mąż, bo nie mógł spać od płaczu a o 4:30 musiał wstać... a ja płakałam... po chwili się ogarnęłam wzięłam małą a jemu kazałam spać... Poszłyśmy do 2 pokoju... Usnęła koło 3 wstała o 4:30 na papu.. czuję się jak wyrodna matka... Bo czasem poprostu już nie mam sił do płaczu... I nawet już nie wiem czy to kolka, bo dostała kropelki, wsadziłam w pupę rurkę antykolkową, odgazowało ją a dalej był płacz... Usneła przytulona bidulka do mnie... Kocham ją nad życie, ale do siebie mam pretensje, że nie umiem sobie poradzić...
musisz być dzielna dla Julci jeszcze troszkę! ona na pewno wie, ze się starasz. i zupełnie nie podoba mi się określenie wyrodna matka! wspaniala, bo zarywa kolejna nocke żeby dziecku pomoc. probujesz wszystkiego, przytulasz...
diabli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:21   #2621
MoTyleKsw
Zakorzenienie
 
Avatar MoTyleKsw
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: łódzkie ;)
Wiadomości: 4 729
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez Atena564 Pokaż wiadomość
hej
my wczorej pierwsy dzien bylismy na mleku mm, troszke na moim i takiej kolki jak wczorej wieczór to jeszcze niebyło Natka darła sie przeokropnie od 8 do 23.............juz myslałam ze wogóle nieskonczy płakac mojego cycka dalej niechce, moje mleko z butli pijie , mleko mm tez pije....ale musze jednak kupic mleko bezlaktozowe bo to co mamy bebilon confort 1 to bidactwo kupy niemoze po nim zrobic i odgazowac sie niemoze dzis od 3 w nocy jestem sama bo tz na wyjezdzie i juz siły niemam wogole, od 7 rano zjadłam poł bułki i kilka biszkoptów bo mała zasnac niechce wogóle i płacze stale i na rekach non stop, nawet teraz drzemie u mnie na rekach, ja pisze jedna rekach a jak rusze sie bardziej to odrazu oczy otwiera
boja sie co bedzie dzis wieczorem................ ............przeciez sama jej w kocu niepobujam a tylko troszke pomaga podczas jej ataku kolki.................... ..

dziewczyny dajace dzieci na mleku mm:
jakie mleko pija wasze pociechy i jak je toleruja, jak z brzuszkiem i kupkami?????????????????? ??
Biedna kruszynka

Dajemy bebilon pepti, ale my stopniowo przechodziliśmy na sztuczne.
Najpierw rozrabiałam 3:1 2:2 1:3 by brzucho się też przestawił.
Brzuch nie dokucza jej. Pierdy wali, ale mniej niż na piersi. Kupa co dzień albo co 2 dni. Czasami ze stękaniem czasami nawet nie wiem, że zrobiła, póki nie poczuję...A śmierdzą, że łoooo stary chłop by się nie powstydził Wczoraj lekarce takie salwy puszczała pod nos, że musiała okno otworzyć


A ten bebilon comfort to jest dla dzieci z problemami brzuszkowymi? Sprawdź ile jest laktozy w tym i ile w bebilonie pepti.
__________________
Nasza Miłość - Matylda
11.05.2013

http://www.suwaczki.com/tickers/dqpre6ydpfblirzx.png

Jestem W Niebie.

Kocham Was




MoTyleKsw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:22   #2622
xal
Zakorzenienie
 
Avatar xal
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: zagłębie
Wiadomości: 8 346
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Marchewko bo ja troszkę nie w temacie, dlaczego wylądowaliście w szpitalu? Tzn jakie objawy? U mnie trochę bardziej płynna kupa ostatnio i zaczynam się lekko bać, ale nie robi co jedzenie więc to raczej nie biegunka, chyba bardziej moja dieta.
__________________
Mam tylko jedno skrzydło ... A Ty masz skrzydło drugie ...
Szczęścia nie trzeba szukać, spotyka się je przy okazji

xal jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:28   #2623
Atena564
Zadomowienie
 
Avatar Atena564
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 281
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez MoTyleKsw Pokaż wiadomość
Biedna kruszynka

Dajemy bebilon pepti, ale my stopniowo przechodziliśmy na sztuczne.
Najpierw rozrabiałam 3:1 2:2 1:3 by brzucho się też przestawił.
Brzuch nie dokucza jej. Pierdy wali, ale mniej niż na piersi. Kupa co dzień albo co 2 dni. Czasami ze stękaniem czasami nawet nie wiem, że zrobiła, póki nie poczuję...A śmierdzą, że łoooo stary chłop by się nie powstydził Wczoraj lekarce takie salwy puszczała pod nos, że musiała okno otworzyć


A ten bebilon comfort to jest dla dzieci z problemami brzuszkowymi? Sprawdź ile jest laktozy w tym i ile w bebilonie pepti.
nierozumie tego rozrabiania........miesza łas ze swoim mlekiem???
mam recepte na to pepti i jutro kupi tz jak wroci bo ja z płaczaca chora mała nawet niechce myslec o wychodzeniu z domu.........
niby ten comfort jest dla dzieci z tendencja do kolek i zaparc

a ile kosztuje to pepti???
niby w pepti mniej laktozy niz w comfort, lekarka mówi ze mozna wogole dac małej bebilon bezlaktozowy ale u mnie w najblizszych aptekach niebyło wiec tz kupił comfort, zobacze czy to pepti bedzie

Edytowane przez Atena564
Czas edycji: 2013-07-16 o 15:30
Atena564 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:32   #2624
Mysia mysz
Zakorzenienie
 
Avatar Mysia mysz
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 578
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez xal Pokaż wiadomość
A nie jest tak, że najpierw płakała z powodu gazów a później z powodu rurki? Moja raz miała rurkę w pupie, wycie było przeokropne, histeria. Może u ciebie tak samo?


Ile zapłaciłaś? Allegro czy sklep stacjonarny? Zastanawiam się nad materacykiem turystycznym cały czas ale nie mam czasu i sił zorientować się w temacie.
W stacjonarnym za chyba 80zl? Na allegro ciut taniej sa
__________________
Piotruś 8.06.13
Michaś 02.07.16
Mysia mysz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:33   #2625
Atena564
Zadomowienie
 
Avatar Atena564
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 281
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez ankaaa206 Pokaż wiadomość
moje dziecko nie spało od 14 do 20 i oczywiście po kąpieli histeria, nie chciał jeść i ciągle płakał, w szumie suszarki udało mu się wcisnąć cycka do buzi i odrazu padł ze zmęczenia, biedak mój mały, teraz go na śpiocha troche podkarmiłam, ale za dużo nie zjadł, więc będe musiała go wybudzić w nocy bo mi cycki pękną, codziennie rano budzę się z zastojami, tj takimi gulkami w cyckach, jak małego przystawię i trochę pomasuję to jest ok, coś czuje że wisi nade mną zapalenie piersi którego panicznie się boję[COLOR="Silver"]

D
zeby moja tyle spała w dzień:prosi :
moja niespi wcale a jesli juz to na rekach z 10 min
Atena564 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:33   #2626
maarchewka
Zakorzenienie
 
Avatar maarchewka
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 4 120
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

pawie - brawo za ogarnięcie chrzcin czy ja jako jedyna jeszcze niczego nie ogarnialam??

Komiksowa - masakra z tym ginem, to facet czy baba?? ciekawe co by zrobil/a na twoim miejscu jakby z łóżka wstać nie mógł/nie mogła a cycki by palily..niech spada na kaktus..

NoBoTak- trzymam kciuki, żeby laktacja się utrzymala

Ash - to Wy już w nowym miejscu znajomuych dorwaliście.. nieźle

Lonely- a skad wiesz ze to w 4 tygodniu byl okres??

Justi - maskara z tą babcia... dokladnie wiem co czujesz..

Motyl- ty już więcej glupot w necie nie czytaj bo osiwiejesz, a my razem z Tobą!!. Nie mam pojecia o co chodzi z tym podkladaniem pieluszki.. jeżeli to jest pozycja na szczęśliwe dziecko - to chyba ono jest na tyle szczęśliwe, żeby mu nic nie podkadać.. ja to bym tak interpretowala na moj babski, malomiejski rozum mieszający w stolycy..
__________________
/// tralalala///

Wojtek
maarchewka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:39   #2627
diabli
Zakorzenienie
 
Avatar diabli
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
Dot.: Odp: Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-

Cytat:
Napisane przez Mysia mysz Pokaż wiadomość
diabli, bo Ty robisz zapasy mlekowe ile przewidujesz na dzień? we wrześniu idę na szkolenie 5 dni, 8-16 codziennie, powiedzmy 7-17 z dojazdami bo rano nie wiem czy dam radę nakarmić, i chciałam młodego zaopatrzyć myślałam o 4x 100 ml na każdy dzień, starczy? zakupiłam woreczki i dzisiaj zaczynam mrozić
ja liczyłam, ze dziennie mloda może potrzebować 6-8 porcji mleka (licząc posiłek co 3-4godz.). porcjuje sobie w workach po 100-120-150 w zaleznosci ile odciagne (worki niby 100, ale wchodzi więcej :P)

zatem dziennie 6-8 woreczków zastanow się w jakich godzinach Piotrus je. u nas zawsze jest karmienie nocne, później rano 5-6 i od tego momentu chyba powinnas liczyc powiedzmy co 3 godz. wiadomo, ze raz maly zje więcej, raz mniej. ja sobie jeszcze zrobiłam sporo takich porcji po 50, to będą nasze rezerwowe zapychacze
mysle, ze w Twoim przypadku 4 woreczki będą ok (7,10,13,16)
diabli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:40   #2628
Atena564
Zadomowienie
 
Avatar Atena564
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 281
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez ankaaa206 Pokaż wiadomość
my też jesteśmy cicho podczas zasypiania, bo mały strasznie wrażliwy na hałasy jest, nawet podczas spaceru jak np motor przejedzie to mały już rozbudzony.
[COLOR="Silver"]
moja jak zasypia to tez musze byc cicho, bo nagły np. szelest ja budzi, ale jak jest właczony telewizor to jej nieprzeszkadza, za to dzwonek telefonu okropnie....teraz jak obie jestesmy chore to budzimy sie nawzajem...ona jakkichnie budzi mnie, ja jak smarkam lub kaszle budze ja.......
Atena564 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:47   #2629
diabli
Zakorzenienie
 
Avatar diabli
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez Magiusa Pokaż wiadomość
A ja nie wiem jak w nocy robić z cyckiem. No bo np. Młody je 5-10 min i zasypia, wiem, że mleczko jestbo jak nacisne to dalej leci, ale on sie budzi po godzinie lub wcześniej i nie wiem,którego cycka mu podać. Szczególnie po godzinie. Bo wiem, że tamten nie opróżniony, a drugi naładowany i tak miałam dziś całą noc
ja dałabym ten pelny, co by mi go nie rozerwalo chyba, ze miałabym w planach dojenie nocne to wtedy doje pelny, a daje ten drugi. zresztą obojętne to jest :P naprawdę nie przywiazuje do tego uwagi. macam cyce i ten który pelniejszy daje malej żeby się najadła i spala, bo matka hehe.

---------- Dopisano o 16:47 ---------- Poprzedni post napisano o 16:46 ----------

Cytat:
Napisane przez Ag_nes Pokaż wiadomość
My o 11.40 kończymy dwa miesiące Z tej okazji małej nad ranem przesiąknął pampers wodnistą kupą, więc musiałam zmienić pościel, własną koszulę i przebrać zafajdaną Nine, która od rana miała taaaki uśmiech.
same duże dzidziusie. rodzilyscie 16go hurtowo?
diabli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:50   #2630
maarchewka
Zakorzenienie
 
Avatar maarchewka
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 4 120
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Xal - my tu jesteśmy zupełnie przez pomylkę.. to taka moja opinia..
Nażarłam się po primo arbuza, chociaż już raz byly po nim rewolucje, po sekundo nażarłam się papryki a jej nie testowałam i jeszcze wszystko popilam 1,5 l soku grefrutowego (cytrusy).. No i maly dostal wysypki z piątku na sobotę.. mial krostki na twarzy i plamy na glowie jak się pręzyl i denerwowal.. do tego ciągle chcial jesc - jakby mi mleka brakowalo... tak się strasznie wiercil.. rano ta wysypka trochę przybladla, ale dla swietego spokoju pojechaliśmy do przychodni to pokazać.. lekarce nie byla pewna czy ta wysypka to z jedzenia czy z czegoś innego, a ze mieliśmy w starej morfologii podwyższone takie parametry wątrobowe - aspat i apat (jakoś tak) to powiedziala, że najlepiej jak pojedziemy do szpitala zrobić badania bo w przychodni to nam się z nimi zejdzie i pewnie nam nie zrobią od razu.. a tak będzie szybciej..

to pojechaliśmy, a tu zeby coś zrobić to nas musieli polozyc ... wysypka znikla po jednym dniu.. i więcej rzadnych objawow nie bylo a z kalu wyszedl slabo pozytywny rotawirus.. myśle ze to jakiś blad testu ( a ja jestem statystykiem i wiem ze kazdy test ma pewną granicę bledu i nikt mi nie wcisnie ze nie) ale lekarka twierdzi ze test się nie myli... no i tak zostaliśmy.. niczym nas nie leczą na rotawirys tylko sobie tak leżymy.. no i tak to..

Koleżanka pielęgniarka z ktorą gadalam przez tel. mowi, że pewnie coś tam znaleźli zeby bylo, a ze pusty jest szpital to nas przetrzymają bo mają kasę jak za hospitalizacje, a leczenie praktycznie nie kosztuje .. ile z tego prawdy to nie wiem.. ale patrząc na moje dziecko wygląda zupelnie normalnie i zachowuje się normalnie.. jedyne dziwnie się zachowuje jak mu wenflon zalozyli i po pierwszej dawce antybiotyku.. ktore dali zeby się niczym w szpitalu nie zarazil bo ma obniżoną odpornośc
__________________
/// tralalala///

Wojtek
maarchewka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:57   #2631
Atena564
Zadomowienie
 
Avatar Atena564
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 281
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez nuna2 Pokaż wiadomość
Dziewczynki, ja już nie mam sił... Padam na twarz... Wczoraj traciłam już cierpliwość, bo głowa pękała po tabletce nie pomogło a mała płakała od 21 do prawie 3 w nocy... O 1 się popłakałam z bezsilności. Poczułjam się jak najgorsza matka na świecie... Małą wziął mąż, bo nie mógł spać od płaczu a o 4:30 musiał wstać... a ja płakałam... po chwili się ogarnęłam wzięłam małą a jemu kazałam spać... Poszłyśmy do 2 pokoju... Usnęła koło 3 wstała o 4:30 na papu.. czuję się jak wyrodna matka... Bo czasem poprostu już nie mam sił do płaczu... I nawet już nie wiem czy to kolka, bo dostała kropelki, wsadziłam w pupę rurkę antykolkową, odgazowało ją a dalej był płacz... Usneła przytulona bidulka do mnie... Kocham ją nad życie, ale do siebie mam pretensje, że nie umiem sobie poradzić...
nuna musisz wytrwac.......pociesze cie ze dzis konczy moja Natka 7 tyg i ten cały czas to dla mnie bardziej koszmar niz przyjemnosc z macierzynstwa ciagły płacz, koli, noszenie na rekach.......oprócz 2-3 pierwszycg dni po powrocie do domu o porodzie niemoge sobie przypomniec normalnego, spokojnego dnia bez płaczu, takiego ze mała była aniołkiem a ja cieszyłam sie.......owszem sa teraz czesciej chwile ze zacałowałabym to moje dziecko jak usmiecha sie do nas czy próbuje gaworzyc i mówc od nas---->ale takich chwil jest stanowczo malutko jak narazie

---------- Dopisano o 16:54 ---------- Poprzedni post napisano o 16:51 ----------

Cytat:
Napisane przez ada32 Pokaż wiadomość
[B][COLOR="Red"]

jutro miesiąc kończymy...a Ja ciągle plamię....
coś długo mi się wydaje..ciągle bez przerwy coś ze mnie leci...nie dużo ale pare wkładek na dzień z zużywam..czy Wy też tak długo się oczyszczacie??

...
my dzis 7 tyg i ja nadal sie "oczyszczam", teraz to tak na zółto, ale sa dni ze zywa krew poleci, wizyte u gina mam za 2 tyg i zobzcze co mi powie

---------- Dopisano o 16:57 ---------- Poprzedni post napisano o 16:54 ----------

Cytat:
Napisane przez lonely_lady Pokaż wiadomość
Dzien dobry
Wiecie co... Ja zwariuje, teściowie wszystko wiedza najlepiej.. Większość ich komentarzy olewam ale czasem juz cieżko.. Najpierw jeszcze w ciazy próbowali mnie przekonać do cc
Teraz coś sugerują ze nie powinnam kp bo może z moim mlekiem coś nie tak skoro małego skręca nie noo.. Ja oszaleje...
I ciagle sugestie co do diety.. Zupełnie absurdalne.. Bo smazonym i pikantnym by mnie karmili a sok kubus pewnie mi zaszkodził i to ze nie slodZe
no współczuje tesciów.....moja tesciowa naszczescie do mnie juz niedzwoni, po tym jak dzwoniac po porodzie zapytała sie : "nacieli cie czy pekłas?" noz kur.... jak na nia nasoczyłam ze to moja prywatna sprawa i ze niebede swojego porodu opowiadac to juz od tamtad niedzwoni
Atena564 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 15:58   #2632
ankaaa206
Wtajemniczenie
 
Avatar ankaaa206
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 2 726
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

mały cały czas śpi i się martwię, nie budzi się sam na jedzenie - od wczoraj w nocy ok 21, muszę na chama mu cycka wcisnąć żeby coś zjadł, kurcze nie wiem może pediatrę wezwać?
__________________
Nikoś

Julka
ankaaa206 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 16:00   #2633
banka26
Zakorzenienie
 
Avatar banka26
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 4 218
Odp: Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 201

Cytat:
Napisane przez Atena564 Pokaż wiadomość
nierozumie tego rozrabiania........miesza łas ze swoim mlekiem???
mam recepte na to pepti i jutro kupi tz jak wroci bo ja z płaczaca chora mała nawet niechce myslec o wychodzeniu z domu.........
niby ten comfort jest dla dzieci z tendencja do kolek i zaparc

a ile kosztuje to pepti???
niby w pepti mniej laktozy niz w comfort, lekarka mówi ze mozna wogole dac małej bebilon bezlaktozowy ale u mnie w najblizszych aptekach niebyło wiec tz kupił comfort, zobacze czy to pepti bedzie
bebilon bezlaktozowy? pierwsze slysze a jak sie nazywa? pepti jest po 22 zl a na recepte 12 a bez laktozy nutramigen chyba tylko jest
__________________
testowanie było 4x II słabe kreseczki Michaś
http://suwaczki.maluchy.pl/li-64773.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-64774.png
banka26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 16:02   #2634
Mysia mysz
Zakorzenienie
 
Avatar Mysia mysz
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 578
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez xal Pokaż wiadomość
A nie jest tak, że najpierw płakała z powodu gazów a później z powodu rurki? Moja raz miała rurkę w pupie, wycie było przeokropne, histeria. Może u ciebie tak samo?


Ile zapłaciłaś? Allegro czy sklep stacjonarny? Zastanawiam się nad materacykiem turystycznym cały czas ale nie mam czasu i sił zorientować się w temacie.
W stacjonarnym za chyba 80zl? Na allegro ciut taniej sa
__________________
Piotruś 8.06.13
Michaś 02.07.16
Mysia mysz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 16:14   #2635
XxXJuSstiii
Zakorzenienie
 
Avatar XxXJuSstiii
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 17 246
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez nuna2 Pokaż wiadomość
Ada w nosku też mała nic nie ma... Zastanawiam się, czy się nie udać do pediatry... I przy okazji by ją skontrolował... Bo jeszcze nie mieliśmy żadnej wizyty...
my mieliśmy jak młody miał 3 tygodnie

Cytat:
Napisane przez lonely_lady Pokaż wiadomość
hahaha.. kolejna babcia z dobrymi radami
współczuję, wiem co przeżywasz
ja jestem wyrodną matką bo dziecka nie chcę nosić..
ale po co ja mam je non stop nosić ??? chyba po to żeby kręgosłup mi całkiem siadł
no i o dopajaniu też wojnę prowadziłam... nie przegadasz...
no tragedia po prostu
Cytat:
Napisane przez diabli Pokaż wiadomość
mnie dzisiaj dwie sąsiadki zameczaly pojęciem HALASU. jedna opowiadala jak to strasznie ktoś remontuje mieszkanie i czy malutkiej to nie przeszkadza (wiertarki itd.), powiedziałam, ze nie słyszymy nic, a nawet jeśli to jej nie przeszkadza "to, ze nie placze, to nie znaczy, ze tego nie przezywa na swój sposób"
a druga uciszala wnuczke na placu zabaw "zaraz obudzisz dzidziusia i jego mama da ci w dupsko" nie mogłam nie skomentować...mojej corki nic nie rusza, a plac zabaw po to jest żeby sobie pohalasowac
__________________
Justi






XxXJuSstiii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 17:07   #2636
komiksowa
Raczkowanie
 
Avatar komiksowa
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 418
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez axella Pokaż wiadomość

komiksowa-sa dwie szkoly,1 ze jak ulewa to dac znow ale troche (choc ilosc ulanego mleka zawsze wydaje sie wieksza niz jest), druga szkola-nie dawac i badz czlowieku madry :P zmien moze na mleko tresciwsze,lub te dla ulewajacych dzieci. Zu ulewala ale "z wiekiem" jej minelo
Axella, no bardzo konkretna odpowiedź

Cytat:
Napisane przez MoTyleKsw Pokaż wiadomość
Biedna kruszynka

Dajemy bebilon pepti, ale my stopniowo przechodziliśmy na sztuczne.
Najpierw rozrabiałam 3:1 2:2 1:3 by brzucho się też przestawił.
Brzuch nie dokucza jej. Pierdy wali, ale mniej niż na piersi. Kupa co dzień albo co 2 dni. Czasami ze stękaniem czasami nawet nie wiem, że zrobiła, póki nie poczuję...A śmierdzą, że łoooo stary chłop by się nie powstydził Wczoraj lekarce takie salwy puszczała pod nos, że musiała okno otworzyć


A ten bebilon comfort to jest dla dzieci z problemami brzuszkowymi? Sprawdź ile jest laktozy w tym i ile w bebilonie pepti.
Biedna pani doktor Motylek ja też nie rozumiem o co chodzi z tym rozrabianiem.

Cytat:
Napisane przez maarchewka Pokaż wiadomość

Komiksowa - masakra z tym ginem, to facet czy baba?? ciekawe co by zrobil/a na twoim miejscu jakby z łóżka wstać nie mógł/nie mogła a cycki by palily..niech spada na kaktus..
Baba - niby miła, ale jednak niemiła, poglądy jeszcze z czasów zaszłej komuny. Kij jej w oko
A Ty tak szybko piszesz, czy rzeczywiście 24 na korytarzu siedzisz z tym laptopem, a Wojtek tam leży głodny i zasikany?
Jeśli to prawda z tym NFZ, że Was tylko dlatego 3mają, to zwykłe chamstwo i buractwo

Cytat:
Napisane przez Atena564 Pokaż wiadomość
my dzis 7 tyg i ja nadal sie "oczyszczam", teraz to tak na zółto, ale sa dni ze zywa krew poleci, wizyte u gina mam za 2 tyg i zobzcze co mi powie
Ja się "oczyszczam" na żółto-zielono i okazało się, że mam masakryczne zapalenie. Jadę na antybiotyku i mam taką fazę po nim, czuję się jak jakaś tępa dzida , a w każdym bądź razie przytępiona
A co do mleka - ja używam Nan Pro 1 HA i teraz Humany HA, ale właśnie po Humanie Mały zaczął ostatnio bardzo ulewać, no to wróciłam do Nana. Generalnie powinnaś zacząć właśnie od lżejszego mleka, czyli któregoś HA. Jak ja zaczęłam od zwykłego Nan Pro 1, to Młody miał przez dwie noce takie rewolucje z kupą i bólem brzuszka, że masakra. To HA jest lżejsze - tak mi wytłumaczyła położna i rzeczywiście widzę różnicę. Mówiła jeszcze, że po Bebilonie bardzo dużo dzieci ma wzdęcia i go nie poleca (żadna firma jej nie sponsoruje, to koleżanka koleżanki, więc jej wierzę )
__________________
Mieszko, Mieszko...nasz koleżko! 15.06.2013
komiksowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 17:10   #2637
Magiusa
Zakorzenienie
 
Avatar Magiusa
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 6 926
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez antoinettee Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny. Podczytuje regularnie ale nie mam sił pisać. Julcia kończy dziś 3 tygodnie. Jest śliczna i ma charakterek Męczą ją bóle brzuszka a wczoraj miała chyba atak kolki płakała strasznie od 21 do 23 z kawałkiem. Po 22 jechałam po krople do apteki. Są od 28 dnia życia ale nie wiedziałam już co robić i chyba pomogły. Kupiłam ten Bobotic. Brzuszek ma niby miękki i co róż puszcza pierdki, ale tak strasznie się wczoraj napinała, prężyła.
Nie radzę sobie, mam jakiegoś baby blusa. W dzień jest w miarę OK ale jak dochodzi wieczór łapie mnie taki strach, niepokój, tęsknota za mężem. Pracuje w Wawie i jest tylko na weekendy. Dobrze, że mam wsparcie w mamie. Mieszkamy razem i dużo mi pomaga, ale facet jak to facet i przytuli i jest bardziej opanowany w takich sytuacjach. Jak tylko pomyśle o wszystkich to zaraz powstrzymuje łzy. Nie wiem co mam robić, mała od wczoraj o 4 rano nie robiła kupy. Możliwe, że to przez to, że najadłam się jagód. Tak strasznie nie chce żeby ją bolało. Dziś na 18 ma przyjść lekarz ją obejrzeć. Nie goił się pępuszek, co róż leciała krew, dostała taki lek z antybiotykiem i lekarz dziś ma nas odwiedzić. Myślę, że tak krew to przez to jej prężenia. Jak Was czytam to tak Wam zazdroszczę tego wyluzowanego podejścia Ja staram się być twarda ale w środku zaczynam się sypać
Nie wiem czy czytałaś, ale nie jesteś sama. Ja od dnia wyjscia ze szpitala ( tego ostatniego 11.07) mialam mega dola. I płakał Młody i płakałam ja na przemian z modleniem się. Poczucie ze jestem mama do d....na maksa.
Wczoraj sie tu wyzalalam mega i pomoglo mi nieco. Bo dzis choc w nocy pobudka co godzine i w dzien snu tez marnie to jednak Młody mniej płakał bo ja w lepszym humorze.
Mam nadzieje ze juz mi sie utrzyma bo chyba naprawde nastroj mocno wplywa na dziecko.
W kazdym razie nie jestes sama, ja tez na razie nie widze tych urokow macierzynstwa, ale naprawde wierze ze bedzie coraz lepiej.

Cytat:
Napisane przez maarchewka Pokaż wiadomość
Iwona wielkie gratulacje!!!

Jenny- gratulacje przeprowadzki!!!

Nuna- kochanie az się sama poplakalam jak czytalam co napisalas tez bym pewnie wymiękla i plakala, ale musisz kochana być silna bo to plakanie to i tak nic nie da i tak..

co do bycia cicho.. my nie byliśmy cicho.. ale po skoku rozwojowym jakiś slby się sen zrobil wojtusiowi i nie zasypia tak latwo.. tzn czasami zasypia przy telewizorze albo przy jakiś halasach.. a czasami jest problem i trzeba byc cicho,,

A i propo bycia cicho...mój Wojtus dzisiaj obudzil swoją koleżanke z sali glosnym pierdnięciem...a potem poszła mega kupa.. i jaki potem byl z siebie zadowolony..az smial się na glos.


No i propo diet, kolek, bóli brzuszka.. Nasze dzieciaczki z sali są pod lekarką terrorystka, jak to ją nazywamy z koleżanką z sali.. dzisiaj kolezanka mowila ze malej się gramolilo troche w bruszku ze ją chyba trochę bolalo.. To ta ją się pyta co jadla wczoraj. no to ona, żę lekko strawna dieta.. ze na śniadanie kanapkę z serem żółtym, ze pierogi z serem jadla, na obiad schab gotowany, jogurt naturalny i pila herbatki koperkowe.. a i zjadla jablko.. na to lekarka ze wszystko źle..
Ze ser zółty nie można, bo w Polsce nie ma prawdziwego sera żółtego... ze ten co jest to syf.. a jedyny prawdziwy to w Szwajcarii, albo w supermarketach ten po 400 zł za kg.. i ze ona bardzo dobrze się orientuje jak oni te sery robią i to nie jest ser do jedzenia w czasie pierwszych miesięcy karmienia.. ze pierogi serem ale na pewno z cukrem waniliowym, ze w zyciu nie można.. bo cukru nie można jak się karmi, ze to powoduje problemy brzuszkowe..
a tym bardziej cukier waniliowy jest najgorszy.. ze jablek w zyciu też nie można bo tam cukier jest.. i owoców nie można i sokow nie można.. tylko soki warzywne i warzywa ale tylko gotowane.. i miesa tylko gotowane.. i przyprawiane tylko kminkiem i majerankiem.. a herbata jaka- w granulacie??.. na szczescie nie w granulacie, bo w granulacie też zla bo cukier, bo problem oh ah... ale tego kopru to też nie można ...bo rotawirus powoduje biegunki a koper tez tak rozluźniająco dziala i ma podwojne rozluźnienie i też źle i teź nie tak..

już biedna się nawet nie przyznala ze jeszcze wrzarlysmy ciastka wczoraj...bo by ją dopiero prześwięcila jak to nie można.. dobrze ze mnie się nie pytala bo ja jeszcze bardziej chyba zgrzeszylam.. czyli tylko mięso gotowane, tylko warzywa gotowane, woda... i chyba tyle...

A i z wieści szpitalnych - kolezanka dzisiaj wychodzi.. mają czekać jeszcze na posiew, ale ma być za 2 dni, wiec mogą albo czekać na niego w szpitalu albo wyjść do domu i jak bedzie zly to wrocić.. wiec chcą wyjść.. a my może jutro wyjdziemy.. troche nie rozumiem tego naszego "leczenia".. mam nadzieje ze szybko wyjdziemy i żadnego syfu ze szpitala nie zlapiemy..

Wojtus pieknie je, piekne kupki robi, ciągle takie same..jak dla mnie są gęste... a leży na ciężki nieżyt żolądka polączony z biegunką.... po prostu wspaniale ten nieżyt się przestawia- zadowolonym dzieckiem.. i jeszcze jest jakiś terror wagowy.. dali nam jakąs beznadziejną wagę i ciągle się pytają ile waży ile waży.. ile kupek, czy nie za dużo kupek, czy nie byly plynne??

super waży jak dla mnie, kupy piękne gęste.. a wczoraj jak podawalam wagę to pielęgniarka - no na noc nie dostanie kroplówki.. nosz kurde nie dość ze żre jak glupi i mu się uszami wylewa a mi cycki odpadają to jeszcze go podlączą pod kroplowke jakieś cyrki po prostu...

A i dziekujemy wszystkim za kciuki trzymajcie dalej!!!

Powiem Wam dziewczyny, że to co mi się jeszcze nie podoba w tym przebywaniu szpitalu to moja łatwość poddawania się wplywom innym..

jak jesteśmy w domu i nie mamy żadnych gości to lepiej lub gorzej ale calkiem nieźle sobie radzimy.. maly przesypia prawie calą noc.. siedzi sobie sam w foteliku bujaczku.. gadamy sobie jak ja robie jedzonko albo sprzątam.. je w dzien co 3-4 godziny.. ale jak je to porządnie.. i praktycznie nie marudzi.. o płaczu nie wspominając.nie potrzebuje też prawie smoczka.. no bajka po prostu. .

schody się zaczynają jak ktoś się zaczyna wtrącac..
a to że źle ubrany, na pewno mu zimno.. no to może źle ubrany to go ubieram.. to mi się caly poci i placze bo gorąco.. no to potem jest mokry to nie bardzo go rozbierac...

albo może glodny bo ręcę wklada do ust.. a karmiony godzinę temu.. i dobrze wiem, że jak cyca wsadze to go będzie siompal.. bo to taki egzemplarz.. a on jak jest glodny to to tez wklada ręcę ale jak się mu nie da cyca w przeciągu 10 minut to placze.. a jak tylko wklada ręcę to sobie je chce pociumkac.. no ale wkladam dla swietego spokoju cyca bo stoją nade mna ze na pewno glodny.. a ja mloda matka się nie znam.. i dziecko glodze..
no to już mu się rozlegulowuje cykl.. bo jest przejedzony, zaczyna go brzuch bolec, zaczyna kwękać.. szuka smoczka zeby mu jelitka pracowaly i poszla kupa.. no to co - na pewno kolki trzeba go nosić...

albo jak nie ma ludzi w pobliżu to ja go do leżaczka bujaczka.. w międzyczasie sobie coś robie.. no i on co jakis czas tam sobie pomarudzi, ale widzi ze ja coś robię to nic się nie dzieje.. a jak ktos jest to go zaczyna bujać, to brać na ręcę, to on się uaktywnia.. i jak wcześniej by sobie zasnąl sam po takim marudzeniu tak po takim rozbudzeniu nie ma spania.. potem tak jest pobudzony ze zasnąc nie może i trzeba lulać bo inaczej nie da rady...
to samo bylo z czkawką.. dostawal czkawki po każdym jedzeniu, ale mu to za bardzo nie przeszkadzalo.. ale dziecko się męczy daj mu cyca daj mu cyca.. no to dawalam.. no i teraz mu za każdym razem czkawka przeszkadza.. i musze mu teraz tego cyca dawać bo jak nie dam to placze..
no po prostu ręcę opadają.. na prawdę..

bo wszyscy wiedzą lepiej ode mnie.. może nie znam się na innych dzieciach i bym ich nie umiala obslugiwać, ale z moim mi calkiem nieźle idzie.. ale kurcze ciągle nie stawiam na swoim tylko sie glupio poddaje..

No to się wygadałam...

A i zauważylam ze moj Wojtuś lubi muzyczke często mu puszczam albo sobie tanczymy jak już jest bardzo marudny i od razu mu się humor poprawia


A i chyba musimy kupić mu stojak na kroplówkę.. wczoraj pół dnia do niego przegadał.. odwracał się i aguuu aguu.. raz do jednego stojaka - swojego, raz do stojaka koleżanki...
No lekarka faktycznie terrorystka, zawsze tak jest, ze jak mamy sie staraja i malo jedza to i tak je zgnebia ze za duzo niezdrowych rzeczy, a czesto to wcale nie wplyw jedzenia te problemy brzuszkowe a tego ze akurat dany maluch ma wieksza tendencje do kolek niz inny.
Fajnie w tym szpitalu, ze wypuszcaja i mozna po posiew sie zglosic tel. a dopiero w razie czego wrocic. U nas trzymali mnie bez sensu 3 dni i nie dosc ze ja sie tam stresowalam to Młody mógł różne świństwa złapać.
A ty sie nie daj Marchewa. Ty jestes przykladem mamy, która świetnie sobie radzi z macierzynstwm. Macie super kontakt i poukladany dzien. Nie daj sobie nic wmawiac. Przeciez nie ma 1 slusznego wzoru wychowania i jesli Wam twój wzor sluzy to sie go trzymaj bo inni moga go zaburzyc tylko.

Cytat:
Napisane przez Atena564 Pokaż wiadomość
hej
my wczorej pierwsy dzien bylismy na mleku mm, troszke na moim i takiej kolki jak wczorej wieczór to jeszcze niebyło Natka darła sie przeokropnie od 8 do 23.............juz myslałam ze wogóle nieskonczy płakac mojego cycka dalej niechce, moje mleko z butli pijie , mleko mm tez pije....ale musze jednak kupic mleko bezlaktozowe bo to co mamy bebilon confort 1 to bidactwo kupy niemoze po nim zrobic i odgazowac sie niemoze dzis od 3 w nocy jestem sama bo tz na wyjezdzie i juz siły niemam wogole, od 7 rano zjadłam poł bułki i kilka biszkoptów bo mała zasnac niechce wogóle i płacze stale i na rekach non stop, nawet teraz drzemie u mnie na rekach, ja pisze jedna rekach a jak rusze sie bardziej to odrazu oczy otwiera
boja sie co bedzie dzis wieczorem................ ............przeciez sama jej w kocu niepobujam a tylko troszke pomaga podczas jej ataku kolki.................... ..

dziewczyny dajace dzieci na mleku mm:
jakie mleko pija wasze pociechy i jak je toleruja, jak z brzuszkiem i kupkami?????????????????? ??
A jestes pewna ze to po tym mm? Twoje dziecie ma stwierdzona nietolerancje? Pytam bo ja sobie dzis nawet rozmawialam z ekspertem Bebilonu i on mi wlasnie mowil ze comfort ma zmniejszona ilosc laktozy i cos co rozmieksza stolce i wlasnie polecane dla dzieci ze wzdeciami i kolkami.
Ale wiadomo ze jesli masz nietolerancje to w tym mleczku i tak za duzo laktozy.
A jak kolki i wzdecia z innych powodow to mnie zaskoczylas reakcja dziecka.

Jestem po spotkaniu z doradcą laktacyjnym. Generalnie odpowiedzi na najważniejsze pytania mam, ale i tak ciężko mi powiedzieć co dalej, bo te odpowiedzi i tak nie pomogą mi w kwestii tego by moje dziecko spało jednak częściej tj. po każdym karmieniu tak z 2-3h.
__________________
Dziś oprócz Was, wiem, nie mam nic

07.07.2012

12.06.2013 DARUŚ
&
20.02.2015 BARTUŚ




Edytowane przez Magiusa
Czas edycji: 2013-07-16 o 17:13
Magiusa jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2013-07-16, 17:33   #2638
MoTyleKsw
Zakorzenienie
 
Avatar MoTyleKsw
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: łódzkie ;)
Wiadomości: 4 729
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

Cytat:
Napisane przez Atena564 Pokaż wiadomość
nierozumie tego rozrabiania........miesza łas ze swoim mlekiem???
mam recepte na to pepti i jutro kupi tz jak wroci bo ja z płaczaca chora mała nawet niechce myslec o wychodzeniu z domu.........
niby ten comfort jest dla dzieci z tendencja do kolek i zaparc

a ile kosztuje to pepti???
niby w pepti mniej laktozy niz w comfort, lekarka mówi ze mozna wogole dac małej bebilon bezlaktozowy ale u mnie w najblizszych aptekach niebyło wiec tz kupił comfort, zobacze czy to pepti bedzie
Tak rozrabiałam ze swoim. 90 mojego i 30 mm, później 60 mojego i 60 mm razem w jednej butelce. Po pierwsze żeby dziecko chciało to pić, a po drugie takie przejście jest podobno lepsze dla brzuszka.
Za pepti z receptą płacę 11 zł z groszami, bez 22 zł.
Cytat:
Napisane przez maarchewka Pokaż wiadomość
pawie - brawo za ogarnięcie chrzcin czy ja jako jedyna jeszcze niczego nie ogarnialam??

Komiksowa - masakra z tym ginem, to facet czy baba?? ciekawe co by zrobil/a na twoim miejscu jakby z łóżka wstać nie mógł/nie mogła a cycki by palily..niech spada na kaktus..

NoBoTak- trzymam kciuki, żeby laktacja się utrzymala

Ash - to Wy już w nowym miejscu znajomuych dorwaliście.. nieźle

Lonely- a skad wiesz ze to w 4 tygodniu byl okres??

Justi - maskara z tą babcia... dokladnie wiem co czujesz..

Motyl- ty już więcej glupot w necie nie czytaj bo osiwiejesz, a my razem z Tobą!!. Nie mam pojecia o co chodzi z tym podkladaniem pieluszki.. jeżeli to jest pozycja na szczęśliwe dziecko - to chyba ono jest na tyle szczęśliwe, żeby mu nic nie podkadać.. ja to bym tak interpretowala na moj babski, malomiejski rozum mieszający w stolycy..
Eeeej to było gdzies w linku co bańka wstawiała i skopiowałam to jako ciekawostkę i żeby mi ktoś to objaśnił bo nie ogarniam, a teraz wszystko co będę wstawiać, wyjdzie, że panikuję i straszę :pała:
Cytat:
Napisane przez ankaaa206 Pokaż wiadomość
mały cały czas śpi i się martwię, nie budzi się sam na jedzenie - od wczoraj w nocy ok 21, muszę na chama mu cycka wcisnąć żeby coś zjadł, kurcze nie wiem może pediatrę wezwać?
Jeśli jest to zmiana w jego zachowaniu, to dzwoń, ostrożności nigdy za wiele.
Choć moje dziecię wczoraj też miało taki dzień, ale moja to chora jest.

---------- Dopisano o 18:33 ---------- Poprzedni post napisano o 18:29 ----------

Cytat:
Napisane przez Magiusa Pokaż wiadomość
Nie wiem czy czytałaś, ale nie jesteś sama. Ja od dnia wyjscia ze szpitala ( tego ostatniego 11.07) mialam mega dola. I płakał Młody i płakałam ja na przemian z modleniem się. Poczucie ze jestem mama do d....na maksa.
Wczoraj sie tu wyzalalam mega i pomoglo mi nieco. Bo dzis choc w nocy pobudka co godzine i w dzien snu tez marnie to jednak Młody mniej płakał bo ja w lepszym humorze.
Mam nadzieje ze juz mi sie utrzyma bo chyba naprawde nastroj mocno wplywa na dziecko.
W kazdym razie nie jestes sama, ja tez na razie nie widze tych urokow macierzynstwa, ale naprawde wierze ze bedzie coraz lepiej.



No lekarka faktycznie terrorystka, zawsze tak jest, ze jak mamy sie staraja i malo jedza to i tak je zgnebia ze za duzo niezdrowych rzeczy, a czesto to wcale nie wplyw jedzenia te problemy brzuszkowe a tego ze akurat dany maluch ma wieksza tendencje do kolek niz inny.
Fajnie w tym szpitalu, ze wypuszcaja i mozna po posiew sie zglosic tel. a dopiero w razie czego wrocic. U nas trzymali mnie bez sensu 3 dni i nie dosc ze ja sie tam stresowalam to Młody mógł różne świństwa złapać.
A ty sie nie daj Marchewa. Ty jestes przykladem mamy, która świetnie sobie radzi z macierzynstwm. Macie super kontakt i poukladany dzien. Nie daj sobie nic wmawiac. Przeciez nie ma 1 slusznego wzoru wychowania i jesli Wam twój wzor sluzy to sie go trzymaj bo inni moga go zaburzyc tylko.



A jestes pewna ze to po tym mm? Twoje dziecie ma stwierdzona nietolerancje? Pytam bo ja sobie dzis nawet rozmawialam z ekspertem Bebilonu i on mi wlasnie mowil ze comfort ma zmniejszona ilosc laktozy i cos co rozmieksza stolce i wlasnie polecane dla dzieci ze wzdeciami i kolkami.
Ale wiadomo ze jesli masz nietolerancje to w tym mleczku i tak za duzo laktozy.
A jak kolki i wzdecia z innych powodow to mnie zaskoczylas reakcja dziecka.

Jestem po spotkaniu z doradcą laktacyjnym. Generalnie odpowiedzi na najważniejsze pytania mam, ale i tak ciężko mi powiedzieć co dalej, bo te odpowiedzi i tak nie pomogą mi w kwestii tego by moje dziecko spało jednak częściej tj. po każdym karmieniu tak z 2-3h.
Powiedz co tam Ci powiedział doradca?
__________________
Nasza Miłość - Matylda
11.05.2013

http://www.suwaczki.com/tickers/dqpre6ydpfblirzx.png

Jestem W Niebie.

Kocham Was




MoTyleKsw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 17:33   #2639
Veronic
Wtajemniczenie
 
Avatar Veronic
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Ciechocinek
Wiadomości: 2 398
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

iwona- gratulacje!

Dziewczyny ,dla każdej z osobna, zycze Wam zeby rozwiązały się wszystkie problemy z waszymi dzieciaczkami!!
szybkich powrotów ze szpitali!

hej
nie mam za bardzo czasu żeby Was czytać od deski do deski, dzisiaj była u mnie siostra, jutro wpadają znajomi, i nie mam czasu na wizaż

Mały jest dosyc absorbujący, nadal ma problemy z brzuszkiem,ale juz mniej, nadal czekam na wysyłkę delicolu
bo bez niego jest wyraźne pogorszenie

Młody przy cycku bardzo czesto dostaje istnej wscieklizny (mimo,ze wczesniej zawsze odciagne ok 40-50ml i go nie zalewa), nie mam siły na te jego zachowanie, chyba oduczył się porządnie ssać, nie wiem,czy niedlugo całkowicie zrezygnuję z kp...
Veronic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-16, 17:56   #2640
ankaaa206
Wtajemniczenie
 
Avatar ankaaa206
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 2 726
Dot.: Pierwszy uśmiech, duża kupa - nasze dzieci wyszły z brzucha. Mamy V-VI 2013 cz.

udało nam sie z tesciami go rozbudzić, głodny był masakrycznie, bo przez cały dzień nawet nie sygnalizował i teraz jest jak zwykle, gada, usmiecha się i jest ok, nie wiem co mu było mial jakiś trans senny, jutro spytam pediatrę co to mogło być i żeby mi go zbadał i najlepiej przesunie szczepienie, bo moze faktycznie jakieś przeziębienie się tli lub ta pogoda, cały dzień pada najwazniejsze że mam już mojego syna " z powrotem"

---------- Dopisano o 18:56 ---------- Poprzedni post napisano o 18:55 ----------

Cytat:
Napisane przez Veronic Pokaż wiadomość
iwona- gratulacje!

Dziewczyny ,dla każdej z osobna, zycze Wam zeby rozwiązały się wszystkie problemy z waszymi dzieciaczkami!!
szybkich powrotów ze szpitali!

hej
nie mam za bardzo czasu żeby Was czytać od deski do deski, dzisiaj była u mnie siostra, jutro wpadają znajomi, i nie mam czasu na wizaż

Mały jest dosyc absorbujący, nadal ma problemy z brzuszkiem,ale juz mniej, nadal czekam na wysyłkę delicolu
bo bez niego jest wyraźne pogorszenie

Młody przy cycku bardzo czesto dostaje istnej wscieklizny (mimo,ze wczesniej zawsze odciagne ok 40-50ml i go nie zalewa), nie mam siły na te jego zachowanie, chyba oduczył się porządnie ssać, nie wiem,czy niedlugo całkowicie zrezygnuję z kp...
jak kp ma być takie dzikie, to ja bym tez zrezygnowała, bo bez sensu męczyc dziecko i siebie
__________________
Nikoś

Julka
ankaaa206 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:53.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.