|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1862 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
Magolinko: za zdjęcie pessara!
Yevele: GRATULACJE!!! A myślałam dzisiaj o tobie czy nie zrobisz nam niespodzianki i proszę!!Rockyy: przytulam! Wcale nie jesteś maszkara!
__________________
Zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto https://instagram.com/rudymspojrzeniem http://www.rudymspojrzeniem.pl Galeria pazurkowa: https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=1692 |
|
|
|
#1863 | ||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: świętokrzyskie:)
Wiadomości: 2 892
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
Cytat:
Cytat:
Przytulam ![]() Cytat:
i witam na świecie KarinkęNo i znow mamy parkę - dzis Roxi i Yevel która para jutro????![]() Cytat:
![]() No i żeby Piotruś więcej spał |
||||
|
|
|
#1864 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: woj. lubelskie
Wiadomości: 3 156
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
boli mnie strasznie glowa
|
|
|
|
#1865 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
KUbusiowa,misiaczka,kater ine: brawa za wizyty! Również dla wszystkich dzisiaj wizytujących!
I za tygodnie!
__________________
Zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto https://instagram.com/rudymspojrzeniem http://www.rudymspojrzeniem.pl Galeria pazurkowa: https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=1692 |
|
|
|
#1866 | |||||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 1 677
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
A ja poleżałam, jakoś słabo mi dzisiaj i zaraz kładę się spać
![]() Czarowniczko ![]() Cytat:
za zakupy. Ale Ty masz dobrze z ta mamą i siostrą ![]() ![]() Cytat:
![]() Cytat:
kciukam, żeby takie krztuszenia się nie powtarzały Cytat:
![]() Kejt a jak takie globulki zastosujesz to w razie porodu nie będzie to miało wpływu na malucha? Cytat:
Cytat:
GRATULACJE!!!! WITAJ KARINKO! ![]() Cytat:
za jutrzejszą wizytę. Nadrabianiem się nie przejmujemy, grunt, że wiemy co u Was Ja zmykam spać, tak mi duszno jakoś dobrej nocy Wam życzę, a tym co chcą/pragną --> regularnych skurczybyczków
|
|||||||
|
|
|
#1867 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 193
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
wrzucam moją szpitalną historię
w poniedziałek trafiłam do szpitala z podejrzeniem cholestazy jak to mój gin ujął. Na patologii pierwsze co mi zrobili to ktg wtedy jeszcze nie wiedziałam co na czym polega. Wyszły na nim skurcze więc podłączyli mnie do pompy z fenoterolem (szło mi tego 9ml/h trzęsłam się po tym jak osika, ale takie to ma skutki uboczne) oraz 2l kroplówki z elektrolitami, żeby wypłukać z wątroby szkodniki. We wtorek rano po obchodzie miałam oddzielną wizytę w zabiegowym gdzie zrobili mi badanie ginekologiczne, pobrali wymaz na paciora i powiedzieli, że jeszcze mi zrobią badanie usg. Na usg wyszło wszystko super, mały na nim średnio ważył 2900, ale jak lekarz powiedział, ze może to być złudna waga. Zapytał mnie też czy paliłam i pale bo coś go łożysko zaciekawiło mimo, że powiedział, że wszystko ok, przepływy itp. Zmniejszyli mi potem dawkę w pompie do 6ml/h i mogłam lepiej funkcjonować, 3x dziennie dostawałam zastrzyki rozkurczowe w tyłek jeszcze-mój tyłek do tej pory nie może dojść do siebie. 2l kroplówki miałam przez 3dni czyli łącznie przepłynęło przeze mnie 6l elektrolitów. W czwartek zaczęło się mi pogarszać zrobiły mi się mega obrzęki na nogach, ciś pod wieczór zaczęło rosnąć gdzie zawsze miałam książkowe. Pompę miałam już ustawioną na 4ml/h, ale wyszły skurcze i mi zwiększyli. Apogeum przeżyłam koło 18godz bo strasznie się trzęsłam, bolała mnie głowa i ogólnie bardzo źle się czułam, zgłosiłam ten fakt, przyszedł lekarz dyżurny, zbadał mnie ginekologicznie (facet nie miał wyczucia bolało jak diabli) i zadecydował o odłączeniu pompy i miała się dziać wola nieba, jak zacznie się akcja porodowa to rodzę. Po odłączeniu pompy wcale nie czułam się mocno lepiej brzuch mnie ciążył, pół nocy przechodziłam bo nie dałam rady leżeć w żaden sposób. Około 5 nad ranem strasznie zaczęło mnie boleć w krzyżu myślałam, że odfrunę, ale myślę sobie nie będę panikować i biec do położnej od razu więc oddychałam i chodziłam. Po pół godz przyszła położna na sale badać ciś , tętno i temp-zgłosiłam jej że chyba się zaczyna, miała mnie zbadać, ale chyba zapomniała bo dopiero jak się zmieniła zmiana poszłam się upomniałam i nowa mnie zbadała i powiedziała, że nic się nie dzieje. Potem miałam kolejne ktg i wyszło na nim masa skurczy, których ja jak zwykle nie czułam. Na obchodzie zgłosiłam jeszcze ból głowy. I tak wegetowałam i nie wiedziałam co ze sobą robić. Mój tż przywiózł mi w razie czego rzeczy na porodówkę. Powiedzieli mi jeszcze, że będzie konsultacja z prof w mojej sprawie. I tak kończy się patologia a rozpoczyna porodówka. ---------- Dopisano o 21:42 ---------- Poprzedni post napisano o 21:33 ---------- Jak mój tż pojechał do pracy - było po 13 i ja się położyłam wpadli na moją sale wzieli moją kartę i kazali czekać pod zabiegowym. W zabiegowym było 3 lekarzy w tym główny prof, zbadali mnie gin powiedzieli, że dziecko obniżone, ale nie ma możliwości porodu jeszcze. Po badaniu kazali mi usiąść i powiedzieli o tym, że wyniki wątrobowe znacznie skoczyły w górę (tylko nie pamiętam o ile teraz jak patrze miałam ponad 300 przy normi pow 30) i właśnie to była ta chwila kiedy dowiedziałam się, że będę cięta. Wytłumaczyli mi, że cholestaza jest powodem i nie będą ryzykować i czy rozumiem i jestem świadoma. Musiałam sama powiedzieć im dlaczego jest decyzja o cc, a następnie podpisać zgodę. Gdy wyszłam z zabiegowego od razu wzieli mi krew i pozdejmowali nie potrzebne wenflony a założyli jeden konkretny. Potem szybko na sale po rzeczy i wywiad. Pakowałam się i odpowiadałam na pytania. Nie zdążyłam złapać męża pod tel więc musiałam dzwonić do majstra, żeby jak on wejdzie na hale to do mnie oddzwonił. Zadzwonilam szybko po siostrę, żeby pomogła mi z rzeczami bo mąż mi strasznie dużo wody przywiózł bo myślał, że będę dalej na patologii. Gdy mąż zadzwonił powiedziałam, że idę na cc w pierwszej chwili nie uwierzył, a potem tylko zapytał czy ma wracać do mnie-kazałam mu zostać w pracy bo nie było wiadomo o której będzie cc bo jadłam obiad o 12 a ileś godzin musi minąć. Szybko trafiłam na porodówkę, przyjechała siostra i siedziała za mną. Na porodówce podpieli mi ktg, znowu wywiad, podali jakąś kroplówę, potem okscotynę na wywołanie.I tak latali przy mnie cały czas, ja przy tym miałam cały czas obrzęknięte nogi, ból głowy oraz drgawki. Mierzyli mi cały czas ciś które nie było najlepsze pierwszy raz podczas mojej ciąży. Panie położne na porodówce były wspaniałe, lekarz który miał mnie ciąć też był bardzo miły, tylko pani anestezjolog taka sobie. Wkurzyła się ogólnie na patologię bo powiedziała coś takiego przy nas "jak wiedzieli, że jest taka pacjentka to czemu dawali jej obiad?!" Między czasie zaczęłam tracić widzenie w oczach i dostałam jakiś lek po którym zaczęłam lepiej funkcjonować nawet się śmiać i żartować z położnymi. Ten lek powodował , ze było gorąco szczególnie w kroczu, to powiedziałam, że nawet mi mąż takiego gorąca nie zapewnił hahhah paliło jak diabli. Położne jeszcze jak mi ciś się obniżyło dały nadzieje na poród sn, więc żyłam nadzieją, ale z drugiej str wiedziałam, że mimo wszystko mogę być pocięta. W skutek oksycotyny zrobiło się tylko 1 cm rozwarcia. Lekarz, który miał mnie ciąć powiedział o 18, że tniemy, przedtem tylko anestezjolog zapytała jakie chcę znieczulenie, wybrałam od pasa w dół. Zaszłam sama na blok-daleko nie miałam, drzwi na przeciw haha.Usiadłam na łóżko, przytuliłam się do jakiejś pani i dostałam znieczulenie w kręgosłup. Położyli mnie na stole i się zaczęła bieganina, praktycznie nic nie czułam ale cały czas trzęsły mi się ręce do tego złapał mnie skurcz jakiś w ramieniu i jakaś kochana pani mi trochę rozmasowała. Nie czułam nic oprócz nacisku na brzuch przy wyciąganiu małego. Usłyszałam przesłodki radosny płacz i że dostał 8 pkt coś tam jeszcze po cichu mówili do siebie, ale ja nie słyszałam. Dostałam tylko go na buziaka i tyle widziałam. Kazali mi jeszcze przeczytać co będzie miał na opasce. Potem przełożyli mnie na łóżko i powieźli na piętro wyższe na połóg. Tam już czekała siostra ze szwagrem i mi powiedzieli, że miałam zielone wody płodowe i mały miał okręconą szyję pępowiną oraz zachłysnął się tymi zielonymi wodami. I przyszła jakaś pani powiedziała, ze mały trafił do inkubatora, zaraz będą patrzyć czy będzie oddychać sam czy będzie potrzebował pomocy. Potem się okazało, że jest silny i sam oddycha. Ja szybko odpływałam. Kazałam siostrze zadzwonić po męża i wyszło, że stracił tylko 3h z pracy, zobaczył maluszka i dowiózł pampersy i chusteczki. Podłączyli mnie pod jakiś monitor badali cały czas ciś oraz moją saturację. W nocy ktoś cały czas nade mną czuwał bo jak mi saturacja spadała to kazali oddychać. Lekrze do mnie często przybiegali i sprawdzali mój stan. Synka zobaczyłam chyba dopiero po 2 dniach, gdy już go przewieźli na połóg bo wcześniej leżał na wcześniakach. Dalej to już wszystko się kręciło wokół badań, zastrzyków, saturacji, ciśnienia, przetaczania krwi, osocza i płytek. We środę dzięki wspaniałej położnej odłączyli mi cewnik i zaczęłam się ruszać. Przez ten czas zmieniały mi się koleżanki w pokoju, sale 2 osobowe na koniec dali mi dziewczynę z podobnym przypadkiem do mojego. Tylko u niej ciąża zakończona została w 31 tc, ale też ma dzielnego maluszka. We czwartek zostałam już sama na sali. Ale żyłam nadzieją, że w piątek mnie wypiszą. W piątek na obchodzie dowiedziałam się, że wychodzę. Zdjeli mi szwy. Dostałam wypisy. Synek ma już umówioną wizytę w poradni przyszpitalnej dla wcześniaczków na koniec sierpnia. Ja dostałam receptę na leki-200zł poszło sobie lekką ręką. Jeszcze mnie lekarz wkurzył bo cieszyłam się że wracam do domu. Jechaliśmy do apteki-korki, gorąco... zachodzę daje receptę a pani mi mówi, że na recepcie może być tylko 5 pozycji, 6nie może być. Musialam wracać do szpitala, żeby ten młody idiota rozpisał na dwie. A co mi powiedział "przepraszam, nie wiedziałem" no jak lekarz może nie wiedzieć !!! Ostatecznie póki dotarliśmy do domu byłam zmęczona fizycznie i psychicznie, a w domu oczywiście nie lśniło, ale od razu mnie poraziło i musiałam trochę ogarnąć co potem się na mnie odbiło. Ogólnie jest ciężko mi dojść do siebie bo jestem strasznie niezależną osobą, a tu muszę cały czas polegać na czyjejś pomocy ... powoli się ucze tego i powoli wracam do sił. Aaaa jeszcze po obchodzie jak czekałam na męża przyszedł do mnie prof i chwile porozmawiał. Muszę Wam powiedzieć, że po wyjściu doceniłam opiekę jaką mnie obdarzono (lekarze, położne) byli super szczególnie położne fantastyczne kobiety ... fakt byłam w tym szpitalu zagubiona to na miejscu nie doceniałam-wiadomo pierwszy raz uczy wszystkiego. |
|
|
|
#1868 | ||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
a wyszłam z domu do koleżanki na wizyte. bo już nie mogłam wysiedzieć w domu.
ale u mnie spokój na razie, czuję się ok bez zmian. buuu ![]() Cytat:
i cieszę się bardzo, że takie ciepło i pozytywizm od Ciebie bije! bo u nas na wątku to niektóre to marudne, że szok, na przykład ja i małaczarna już nerwicy dostajemy, że nie rodzimy, a niektóre to przybite po porodach i różnie bywa. a jak Ciebie czytam to czuć spokój i takie szczęście i super!! Cytat:
hahahaCytat:
Cytat:
JA!!!!!!!!!!!!!! ja sie pisze na jutro, i moge byc bez pary nawet! juz mi wszystko jedno!!!! |
||||
|
|
|
#1869 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Pabianice/k. Łodzi
Wiadomości: 4 957
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
Cytat:
![]() Fiazo zmień sobie suwaczki ![]() Coś mnie szyjka kuje!
__________________
Małgosia http://www.suwaczki.com/tickers/km5suay39l1xn26m.png Alicja http://www.suwaczki.com/tickers/km5sgu1rvw46h6aq.png |
|
|
|
|
#1870 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
i wiecie co!!!!!!1
przez te moje przeterminowanie dostałam rozstępów koło pępka,........grrr a dam sobie rękę uciąć, że nie było ich te 9 dni temu!!!!!!!!!! niech to szlak!!!!!! |
|
|
|
#1871 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Między marzeniem, a jego spełnieniem.
Wiadomości: 9 394
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
Cytat:
klaski :fiazo najważniejsze, że z wami wszysko ok |
|
|
|
|
#1872 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
Cytat:
Gratulacje ![]() Cytat:
Ładny kącik ,ale nie boisz sie, ze cos moze spaść z tej pulki do,lozeczka?Ja mieszkam przy głównej ulicy i duzo aut jeździ często ciężkie ciężarówki i trzęsie domem. Nigdy mi nic nie spadło,ale bym sie bała. Kalisto - super, ze u Was wszystko sie układa Trzymam wielkie kciukasy za operacje maluszka Gratki za nowe tygodnie ![]() U mnie dziewczyny jednak nic,ale mowie Wam golcie kapy bo potem możecie nie mieć siły. Mnie tak wszystko bolało, ze nie miałam siły na nic. Miałam takiego kapcia w buzi , ze jak bym mogła to bym ta paste do zębów zjadla. Nie miałam siły włosów wyruszyć o prostowaniu to nie było mowy juz w ogóle, a make up to ostatnia rzecz jednak o jakiej bym myślała. Tz mnie wkur ofc. Zero powagi sytuacji ![]() W nocy budzilam sie na siku chyba ze 300razy. Jak pierwszy raz od zasniecia sie obudzilam i nagle czuje taki ból w lewym biodrze, ze nie mogłam z łóżka wstać. Katastrofa. Tesciowa wczoraj mnie standardowo wkur. Najpierw Tz ochrzanila, ze jak ja moge jeździć autem, a potem zaczęła na mnie sie drzec,ale szybko ja uciszylam. Powiedziałam, ze nie będę niczyim niewolnikiem i zeby mnie nawet nie denerwowala i zamilkła. Spoko rozumiem, ze moge mieć wypadek, ze skurcz, ze cos tam. Sama nie pojechałam raz, dwa to nie jest daleko, trzy moge mieć wypadek będąc pasażerem, jeżdżę mega ostrożnie. Nie lubie jak ktos myśli o najgorszym. Uważam, ze mozna przyciągnąć takie rzeczy jak sie o czymś intensywnie myśli. Moge iść po ulicy i paść uderzyć sie w domu w głowę. Moze mam w ogóle sie nie myć jak sama jestem w domu bo sie moge zabić w wannie? No sorry tak myśląc to mozna naprawde sie tylko w ramki oprawie i na ścianę do rozpakowania.Ale to to jeszcze nic. Najbardziej to mnie zirytowala jak gadalam z moja szwagierka o jej siostry maluchach i jak to u niej było i takie tam. I gadamy, ze najlepiej to jak nikt nie pomaga bo mi siostra mówiła, ze dziecko ma jedna matkę i czuje ten zapach etc., a inne nanki dobre rady do okola zaburzaja wszystko. Mowie, ze każda kobieta ma w sobie taki instynkt, ze sama daje se radę i tyle, a tesciowa wyskakuje nagle, ze nie prawda nie każda kobieta, ze niektore nie umieją sie zajmować dziećmi i ze jeszcze będę błagac kogoś o pomoc Ej to jakas aluzja do mnie miała byc ![]() Odp.spokojnie, ze moze te,które nie chciały do ostatniej minuty ciazy dziecka to moze bedą mieć problem czy jakieś siksy po 16lat,ale ja mam prawie 32lata i bardzo chce to dziecko. Do tego to dziecko ma ojca i on bedzie mi pomagał bo po narodzinach Tz bedzie miał wolne. Ja sie nie nastawiam na to ze będę zdychac po porodzie. Mysle w dobra stronę. Dam sobie radę jak inne kobitki. OMG co ona ma w tej głowie, ze jej oddam dzieciaka bo co...? Nie czaje tego A tak bardzo chce mi cos przyłazic gotować,a jak byłam na ognisku to był suchy chleb i kiełbasa. I dobrze,moze ja zrobiłam taki talerz wielki z różnymi owocami bo bym z głodu padła ja i malutki. Nie czaje zeby choć miski sałaty nie zrobic,ale mi do chałupy to by sie pchala Lecę cos robić bo prania u mnie końca nie widać. Trzymajcie sie i rodzic rodzic
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085 Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
|
||
|
|
|
#1874 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 852
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
fiazo dzięki za opis
|
|
|
|
#1875 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
Cytat:
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085 Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
|
|
|
|
|
#1876 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 852
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
Dooglądam film i kładę się spać..wreszcie mogę powiedzieć, że się nałaziłam i padam
![]() Dobranoc |
|
|
|
#1877 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 2 842
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
czy jest jeszcze taki niezdecydowany facet na świecie jak moj??
Wlasnie mi powiedział ze skoro JA wybrałam pierwsze imię dla naszej córki to on zmienia drugie. Ale przecież to on wybrał imię Maja i teraz mi wmawia ze ja Normalnie az sie boje jak zarejestruje ja w USC ![]() Cytat:
dla Karinki, piękne imieCytat:
__________________
MAJA🍼 23.08.2013
|
||
|
|
|
#1878 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
Cytat:
no nic trudno ))ważne że i tak piękna jestem i mądra i skromna oczywiście też:P ---------- Dopisano o 21:20 ---------- Poprzedni post napisano o 21:19 ---------- misiaczka a na jakie on chce zmienic? |
|
|
|
|
#1879 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: z domku
Wiadomości: 2 842
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
Cytat:
__________________
MAJA🍼 23.08.2013
|
|
|
|
|
#1880 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
misiaczka czyli bedzie Maja Lea??
Majalea |
|
|
|
#1881 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Pabianice/k. Łodzi
Wiadomości: 4 957
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
Dobra laski dzieciate i brzuchate, idę spać. Może poczytam was na tel. Mała mi się tak wierci, że aż szyjka kuje. Ciekawe co mi jutro gin na wizycie powie.
__________________
Małgosia http://www.suwaczki.com/tickers/km5suay39l1xn26m.png Alicja http://www.suwaczki.com/tickers/km5sgu1rvw46h6aq.png |
|
|
|
#1882 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 4 858
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
Fiazo..o kurcze...swoje przeszłaś!!!MAsakra jakaś, dobrze, że się wszystlko wyklarowało w miare..
Zdrówka C życzę !!!! Cytat:
SUPER!!! Gratulacje!!! Wzięło Cię z zaskoczenia yevele??? Cytat:
Obys jutro wstała w lepszym humorku, chętnie oddam Ci te upaly...ja nie daję rady... Cytat:
Jak dasz radę to zaglądaj częściej ![]() Buziaki dla całej Waszej trójeczki
|
|||
|
|
|
#1883 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 664
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
Super opis
dziękuję! ja się jakoś strasznie obawiam właśnie kleszczy,które tutaj są bardzo popularne, Mam zamiar w planie porodu napisać,że się nie zgadzam,ale i tak nie sądze aby to było brane pod uwagę w sytuacji,gdy trzeba będzie je użyć.Śliczny Maluszek,jeszcze raz Gratuluję Cytat:
![]() Cytat:
Dziękuję za obszerny opis. Swoje przeszłaś,ale było warto i brawo dla lekarzy i położnych,które się Tobą opiekowały
|
||
|
|
|
#1884 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 193
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
w dniu wypisu ważył 2520g
straszny z niego żarłok, moje piersi mu nie wystarczają, dziś np wisiał parę godz z przerwami nie lubi zmieniać pieluchy bo mu zimno w nogi oraz nie lubi kąpieli bo już 2x miał i krzyczał za każdym razem, dobrze że mój mąż go kąpie to sprawnie to idzie, ja tylko podaje rzeczy a on rozbiera, myje, ubiera. Pępek mu jeszcze nie odpadł, ale jest już blisko odpadnięcia. Mamy się spodziewać wizyty patronażowej pediatry i w piątek przychodzi położna z drugą wizytą. Ogólnie to je, śpi i robi kupkę (jajecznicę) bardzo głośną ![]() Ciężko trochę u nas z ubrankami bo prawie wszystko za duże i połowa jeszcze nie wyprana. Ale każdego dnia 1 pralka jest robiona, jeszcze mi zostały 3 parania i będzie wszystko ogarnięte. Jak kupię aparat to porobię fotki i wrzucę bo fajne minki robi. |
|
|
|
#1885 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Pabianice/k. Łodzi
Wiadomości: 4 957
|
Odp: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz.
Madi a jak u ciebie sytuacja? Coś się zapowiada?
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Małgosia http://www.suwaczki.com/tickers/km5suay39l1xn26m.png Alicja http://www.suwaczki.com/tickers/km5sgu1rvw46h6aq.png |
|
|
|
#1886 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 467
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
Cytat:
Moja też jest nie lepsza... ---------- Dopisano o 23:04 ---------- Poprzedni post napisano o 22:59 ---------- Dziewczyny jak macie wizyty pod koniec ciąży? Ja ostatnio miałam 9 lipca, następną na 8 sierpnia, a termin na 12 sierpnia. Nie powinnam mieć jakoś wcześniej? Słyszałam, że pod koniec ciąży częściej są wizyty... ---------- Dopisano o 23:06 ---------- Poprzedni post napisano o 23:04 ---------- A tak poza tym zbieram opinie.. Poród z mężem, samotnie, czy z kimś innym z rodziny? Ja się zastanawiam czy brać męża... Choć on bardzo by chciał. Z jednej strony to dla mnie krępujące, z drugiej chyba czułabym się przy nim bezpieczniej. |
|
|
|
|
#1887 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: woj. lubelskie
Wiadomości: 3 156
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
Cytat:
![]() fiazo dobrze, ze juz z Toba lepiej, zdrowka adriana za opisMnie glowa przestala bolec dobranoc
|
|
|
|
|
#1888 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 585
|
Dot.: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz
Nie unikne cytuję , bo znów problem z apką i pisze w przeglądarce .
Fiazo, straszne mialas przejścia. dobrze, że doszlas do siebie co do moich globulek to mam tylko 3 , bo to pimafucin takze do porodu je wykoncze . poza tym lepiej leczyć, niż czekać w obawie przed porodem. poza tym chyba predzej bym sobie wydrapala Filipa przy tym zapaleniu :-P ja jutro nie rodze, bo jadę na imprezę do rodziców. mama kończy pół wieku, a taty imieniny ;-) czekam aż mi się nos odetka i idę spać. ale niedobrze mi:-\ dobranoc! |
|
|
|
#1890 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Pabianice/k. Łodzi
Wiadomości: 4 957
|
Odp: Raz, dwa, trzy- dzisiaj rodzić będziesz Ty! Mamusie lipcowo-sierpniowe 2013, cz.
Asiunia ja męża nie biorę bo jakoś tego nie czuje. Boję sie że nie spojrzy na mnie po z pozadaniem bo on taki że tak powiem wrażliwy jest.
A co do wizyt to końcówkę mam co 2 tyg wizyty. Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Małgosia http://www.suwaczki.com/tickers/km5suay39l1xn26m.png Alicja http://www.suwaczki.com/tickers/km5sgu1rvw46h6aq.png |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:51.





i proszę!!
poród też dobrze wspominam, jak znajdę chwilkę to skrobnę jakiś opisik
O wszystko co sie dało 









klaski :

i teraz mi wmawia ze ja 
pisz co u Was 
