Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. XI! - Strona 157 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe > Wizażowe Społeczności

Notka

Wizażowe Społeczności Wizażowe społeczności to forum, na którym poznasz osoby w swoim wieku, spod tego samego znaku zodiaku, szkoły. Dołącz do nas i daj się poznać.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-07-25, 21:07   #4681
el amor
Zakorzenienie
 
Avatar el amor
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 22 278
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Dobrze, że ja mam wszystko ok z @. Tzn, pomimo bólu i objawów jak przy jelitówce to jest ok, jest regularny
el amor jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-25, 21:09   #4682
Inspire
Kuźnia inspiracji
 
Avatar Inspire
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 30 409
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

a właściwie to ja dzisiaj świętuję przecież urodziny na wizażu
__________________
Recenzuję w KWC
i na rossnecie


WYMIANA
Inspire jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-25, 21:27   #4683
nothinggood
Zadomowienie
 
Avatar nothinggood
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez Inspire Pokaż wiadomość
a właściwie to ja dzisiaj świętuję przecież urodziny na wizażu
a ja świętuję moje urodziny w sumie nie ma czego świętować, czuję się stara

piszę do Was znad morza, na razie jestem tu z mamą, a za dwa tygodnie przyjeżdża tż i znajomi w końcu prawdziwe wakacje, chociaż stresy dalej, bo nie dostałam się na psychologię i teraz rozważam pójście na wieczorowe, ale sama już nie wiem co robić

tak w ogóle, to przejeżdżałam przez Łódź, Inspire, i myślałam o Tobie ale akurat trafiłam na jakąś akcję policyjną, leżał trup, był prokurator i w ogóle nieciekawie

co do okresu, to ja jestem na tabletkach, ale przed braniem też miałam strasznie nieregularny, a jak już przychodził to był okropnie bolesny. teraz w sumie nie mam problemów, chociaż zdarzają się bolesne dni. jesteśmy biedne z tym @ :/
nothinggood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-25, 21:33   #4684
Inspire
Kuźnia inspiracji
 
Avatar Inspire
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 30 409
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez nothinggood Pokaż wiadomość
a ja świętuję moje urodziny w sumie nie ma czego świętować, czuję się stara

piszę do Was znad morza, na razie jestem tu z mamą, a za dwa tygodnie przyjeżdża tż i znajomi w końcu prawdziwe wakacje, chociaż stresy dalej, bo nie dostałam się na psychologię i teraz rozważam pójście na wieczorowe, ale sama już nie wiem co robić

tak w ogóle, to przejeżdżałam przez Łódź, Inspire, i myślałam o Tobie ale akurat trafiłam na jakąś akcję policyjną, leżał trup, był prokurator i w ogóle nieciekawie
wszystkiego najlepszego

super, zawsze chciałam nad morze jechać, nigdy nie byłam w sumie
a próbowałaś na innych uczelniach z psychologią? To może spróbuj wieczorowo, a może potem przenieść się na dzienne jeśli taka możliwość jest. Niemniej cokolwiek wybierzesz, życzę powodzenia

zapraszam jak już się tam wprowadzę
wiesz, chyba to normalka tam jest, jechałam tramwajem do innego mieszkania i pod ten tramwaj wgramolił się zręcznie samochód na szczęście nic się kierowcy auta nie stało, chociaż mało brakło, bo akurat od strony kierowcy był krach, no ale koniec końców z lekkim opóźnieniem i maratońskim biegiem do następnego tramwaju się udało dojechać
__________________
Recenzuję w KWC
i na rossnecie


WYMIANA
Inspire jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-25, 21:33   #4685
meeow
Lwiątko z Cintry
 
Avatar meeow
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 25 524
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez nothinggood Pokaż wiadomość
a ja świętuję moje urodziny w sumie nie ma czego świętować, czuję się stara

o rany..
wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia, miłości, spełnienia marzeń i wszystkiego co sobie zapragniesz
__________________
look in the mirror, see that badass bitch?
that's the only person you should ever worry about.

meeow jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-25, 21:57   #4686
Czokou
Zadomowienie
 
Avatar Czokou
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 414
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez MaRaKuIa Pokaż wiadomość
a ktora dziewczyna to Ty jesli moge spytac? ;>

nienawidze takich imprez -.-
taka brunetka w dłuższych włosach jestem tam z 2-3 razy, w białej bluzie jak zakładam włosy za ucho i cała na czarno, jak skaczę do góry

Cytat:
Napisane przez meeow Pokaż wiadomość
haha, Maja troll
ja to w przyszłości jak się zdecyduję na dzieci to będę matką trollem, moje dzieci nie będą miały życia 'maaaaamo jest coś słodkiego?' i ja 'tak, cukier.'
aż mi się przypomniało jak byłam mała, okres 1-3 podstawówki i jak nie było nic słodkiego w domu to jadłam kanapki z cukrem the best of the best

Cytat:
Napisane przez oliwja Pokaż wiadomość
A ja zainspirowana przez Martę zrobiłam spaghetti na obiad, podobno mogę za maż wychodzić bo gotować umiem I zabijcie mnie, nie wiem co jest ze mną nie tak.. spodobał mi się kumpel brata, czemu jarają mnie faceci około trzydziestki?!
faceci koło trzydziestki mogą być fajni ale tylko wizualnie, bo raczej nie potrafiłabym się zadłużyć w kimś takim... Jednak taka dziwna bariera.

Cytat:
Napisane przez thePhantom Pokaż wiadomość
ah i mam newsa - kolejny urlop w październiku zaplanowany, w poniedziałek bukuję bilety i 25-27.10 fruuuuu Paris
mój naj W takim razie cóż, już teraz nie muszę Ci życzyć udanego wyjazdu, bo będzie na bank I nie słuchaj, ze Paryż to brudne miasto, centrum jest bardzo czyste, tylko obrzeża są mniej ciekawe, ale tam to raczej strach chodzić jak ktoś nie zna okolicy

Jak będziesz na Champs-Elysees to koniecznie wejdź do sklepu Swarovskiego, tam są genialne schody, całe z kryształków

Cytat:
Napisane przez el amor Pokaż wiadomość
Dobrze, że ja mam wszystko ok z @. Tzn, pomimo bólu i objawów jak przy jelitówce to jest ok, jest regularny
no ja też mam to szczęście, że u mnie @ przebiega bardzo spokojnie, w porównaniu np do moich znajomych. Bardzo krótki, tylko pierwszy dzień jest trochę nieprzyjemnie, a potem luz. No i zawsze dzień czy dwa dni wcinam wszystko co się rusza
__________________
« Is that what devils do? »
Czokou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-25, 22:05   #4687
meeow
Lwiątko z Cintry
 
Avatar meeow
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 25 524
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez Czokou Pokaż wiadomość
aż mi się przypomniało jak byłam mała, okres 1-3 podstawówki i jak nie było nic słodkiego w domu to jadłam kanapki z cukrem the best of the best


No i zawsze dzień czy dwa dni wcinam wszystko co się rusza

no ja kiedyś jadłam kanapkę składajacą się z chleba, śmietany i cukru smakowe


hm.. myślałam, że w byciu człowiekiem chodzi o to, żeby jeść wszystko co się nie rusza
jakby moje żarcie się ruszało to zaczęłabym szukać robali albo nowego życia, które ustanawia właśnie swoją konstytucję
__________________
look in the mirror, see that badass bitch?
that's the only person you should ever worry about.

meeow jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-25, 22:07   #4688
el amor
Zakorzenienie
 
Avatar el amor
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 22 278
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

nothing sto lat!
el amor jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-25, 22:16   #4689
Inspire
Kuźnia inspiracji
 
Avatar Inspire
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 30 409
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez meeow Pokaż wiadomość
no ja kiedyś jadłam kanapkę składajacą się z chleba, śmietany i cukru smakowe
będąc szkrabem często jadłam coś takiego
__________________
Recenzuję w KWC
i na rossnecie


WYMIANA
Inspire jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-25, 22:19   #4690
meeow
Lwiątko z Cintry
 
Avatar meeow
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 25 524
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez Inspire Pokaż wiadomość
będąc szkrabem często jadłam coś takiego

moja mama mi pokazała kiedyś, że można tak jeść i nie powiem, ale smakowało mi to



22 a mi się zachciało pedi robić.. no nic
__________________
look in the mirror, see that badass bitch?
that's the only person you should ever worry about.

meeow jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-25, 22:58   #4691
minthema
Zakorzenienie
 
Avatar minthema
 
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 7 355
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez meeow Pokaż wiadomość
ten żołądek nie da mi dzisiaj żyć.. leżę w łózku i się zwijam z bólu.
dodatkowo moi dziadkowie mieli stłuczkę. na szczęście nic im się nie stało, ale stresu pełno. niech ten dzień się skończy


a jakbym miała męża trolla to by było 'kochanie, powiedz mi coś słodkiego' i ta odpowiedź 'miód kur.wa'

no mnie boli od 14.. muszę znaleźć termofor czy coś żeby sobie ogrzać brzuch trochę i chyba też się najem przeciwbólowych, bo nie widzę dla siebie innej pomocy
o kurczę (aż mi się abstrachuje skojarzyli, sory), to faktycznie pechowy dzień, przykro mi mam nadzieję że jednak z tą stłuczką wszystko się pomyślnie zakończy...
szczęście w nieszczęściu że im się nic nie stało, trzeba pozytywnie myśleć

oj ja mam takie skłonności więc myślę że i mi przyszłość żony-trolla jest całkiem bliska

wiesz co.. jak już tak długo boli to chyba najlepszym lekarstwem jest sen. Jak leżałam tak normalnie, na kolanach i nie to nie mogłam z bólu zasnąć ale jak już się położyłam to mimo że nadal bolało to szybko zasnęłam. A to uczucie jak nad ranem wstałam do toalety i kładąc się zorientowałam się że nie boli... cudo, po jakiś 8 godzinach męki z bólem, CUDO Szczególnie że bolało mnie tak że nie mogłam nic robić tylko leżeć a i tak było cierpienie , ani komputer, nawet telefon był mi za ciężki (swoją drogą dziadek mi ostatnio iphone podawał i do mnie że co to takie ciężkie i fakt, przyzwyczaiłam się do tego i nie czuję ciężaru ale jak biorę aparat to jest nagle taaaki leciutki, że nie mogę utrzymać równowagi rękoma i kadr tracę
Cytat:
Napisane przez oliwja Pokaż wiadomość
Ja też nie




A ja zainspirowana przez Martę zrobiłam spaghetti na obiad, podobno mogę za maż wychodzić bo gotować umiem. I zabijcie mnie, nie wiem co jest ze mną nie tak.. spodobał mi się kumpel brata, czemu jarają mnie faceci około trzydziestki?!
jednak? czemu?

mi też tak mówią że dobrą żoną będę spie.rdalać, nie chcę być żoną, to jest takie.... zbabciałe, nie wiem, żonka, fuj, jakoś we mnie to wywołuje.. nie wiem. Status "żona" strasznie mnie odrzuca.

a na mnie tacy lecą znaczy się nie tylko ale zauważyłam przewagę starszych ode mnie facetów którzy się oglądają, jakoś 20 z hakiem, do 30 właśnie. No ale w sumie jak mi 8 lat starszy kumpel z openera powiedział że dałby mi 3 rok studiów to się przestaję dziwić
ale starszy facet w tym wieku jest spoko nie na stałe oczywiście, bo jak tak, ja chcę iść do klubu a facet dziadek będzie wolał przy kominku posiedzieć
Cytat:
Napisane przez meeow Pokaż wiadomość
ze świeżych pomidorów?
jak dobrze, że mnie tacy nie jarają
ja nie lubię spaghetti ze świeżych pomidorów takie się najlepiej je solo. szczególnie malinowe, z krzaka, mniam.
do spaghetti zdecydowanie preferuję puszkowe, żadna koncentraty ani świeże, puszkowe the best (chociaż je też mogłabym widelcem zjadać no ale żal ich)

mi się dojrzały wygląd mega podoba... w sensie.. jest strasznie pociągający ale to musi być określony typ urody, taki Bradley Cooper, Ryan Gossling itp itd,no kuuuurde, brałabym bardzo, fuckable.
tak sobie myślę że chyba mam zadatki na zdradzanie, shit
Cytat:
Napisane przez thePhantom Pokaż wiadomość
o szkoda, myslalam, ze uwskutecznimy wizażowe piwo

ah i mam newsa - kolejny urlop w październiku zaplanowany, w poniedziałek bukuję bilety i 25-27.10 fruuuuu Paris
no szkoda ja tak w ogóle nadal mam nadzieję że uda się jakieś wizażowe spotkanie ogarnąć

aaale zazdro z TŻ jedziesz?
Cytat:
Napisane przez thePhantom Pokaż wiadomość
no nie wierze, pamiętacie ten konkurs z Adidasa o ktorym wam jakis czas temu wspominalam, ze takie super zdjecia wysylaja? mialam akurat jeden żel tutaj i pyknęłam foto - wygrałam nagrodę pocieszenia.. żel, woda toaletowa i KSIĄŻKA CHODAKOWSKIEJ WOOOOOO
no gratulacje :brawo: poczytasz sobie o endorfinkach, duszyczkach i tych innych... "nic się samo nie wydarzy" Uszami mi Chodakowska wyłazi, czekam aż mi z lodówki wyskoczy.
Cytat:
Napisane przez meeow Pokaż wiadomość
ja jakoś wolę kurczaka w spaghetti, dawno już nie jadłam wersji z mięsem mielonym
a okarę w spaghetti ktoś jadł? nie?
ja jak jeszcze jadłam () to też z kurczakiem robiłam, teraz preferuję bez mięsa ale jak już musi być to mielone indycze
Cytat:
Napisane przez meeow Pokaż wiadomość
żołądek nadal mnie boli
a stłuczka z winy mojego dziadka
i wody u mnie od 18 nie ma.
kur.wa co za dzień

Idź spać, szybciej się skończy.
Cytat:
Napisane przez thePhantom Pokaż wiadomość
haha dzięki, ale nie ma co gratulować - łudziłam się, że jakimś cudem, może faktycznie główna nagroda wpadnie..
a jaka była nagroda główna?
Cytat:
Napisane przez Inspire Pokaż wiadomość
a właściwie to ja dzisiaj świętuję przecież urodziny na wizażu

Cytat:
Napisane przez nothinggood Pokaż wiadomość
a ja świętuję moje urodziny . w sumie nie ma czego świętować, czuję się stara

piszę do Was znad morza, na razie jestem tu z mamą, a za dwa tygodnie przyjeżdża tż i znajomi w końcu prawdziwe wakacje, chociaż stresy dalej, bo nie dostałam się na psychologię i teraz rozważam pójście na wieczorowe, ale sama już nie wiem co robić
ooo sto lat

jaki fajny wyjazd się szykuje
nie składałaś na inne kierunki? Przecież pisałaś że się gdzieś dostałaś, jakaś ekonomia, dobrze zrozumiałam?
Jak Cie bardzo kręci to myślę że warto pokombinować Ja po tym jak mi wszyscy mówią jaki fajny kierunek sobie wybrałam aż tak nie żałuję ale jednak kurcze kusi bo ciekawe się to wydaje..
__________________
Working out
is your drug
get addicted.

minthema jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-25, 23:08   #4692
minthema
Zakorzenienie
 
Avatar minthema
 
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 7 355
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez Czokou Pokaż wiadomość
aż mi się przypomniało jak byłam mała, okres 1-3 podstawówki i jak nie było nic słodkiego w domu to jadłam kanapki z cukrem the best of the best


faceci koło trzydziestki mogą być fajni ale tylko wizualnie, bo raczej nie potrafiłabym się zadłużyć w kimś takim... Jednak taka dziwna bariera.



no ja też mam to szczęście, że u mnie @ przebiega bardzo spokojnie, w porównaniu np do moich znajomych. Bardzo krótki, tylko pierwszy dzień jest trochę nieprzyjemnie, a potem luz. No i zawsze dzień czy dwa dni wcinam wszystko co się rusza
ja sobie robiłam kogel-mogel I prowizoryczne kremy czekoladowe, budyń.. kurde mnie już od małego ciągnęło do kuchni, jak sobie teraz pomyślę że w 3 klasie podstawówki upiekłam swoje pierwsze ciasto...
tyle że u mnie nigdy nic słodkiego nie było. tj rzadko. I mówię tu o takich kupnych słodyczach, jedynie był okres kiedy robiliśmy sobie kawę (tj rodzice i siora) i była bita śmietana z bakaliami i czekolada. Ale jakieś wafelki, cukierki, pączki... rzadko, w ogóle nie pamiętam, mama na szczęście nie kupowała takich rzeczy. I ja też nie zamierzam jak już będę miała to nieszczęście i mnie jakiś spermodawczy potwór przypadkiem zapłodni

o to to... wizualnie, miłość jedynie fizyczna

u mnie też jest spokojny na szczęście Chociaż czasami to nie jest dobre bo zwykle nie boli mnie brzuch, powinnam się cieszyć ale jak mnie taki suprajs na majtkach zaskakuje to nie jest fajne Chociaż ostatnio częściej boli, ciekawe czemu No i cycki mnie bolą i są takie twarde, M. jest niepocieszony wtedy że boli I trwa 4 dni przy czym tylko dwa pierwsze są takie bardziej.. no. Nieważne
Cholerka, tryb gaduły mi się włącza jak o swojej @ gadam, wtf Maja, wtf...

wybaczcie
__________________
Working out
is your drug
get addicted.

minthema jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-25, 23:12   #4693
nothinggood
Zadomowienie
 
Avatar nothinggood
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 416
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez meeow Pokaż wiadomość
o rany..
wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia, miłości, spełnienia marzeń i wszystkiego co sobie zapragniesz
dziękuję
Cytat:
Napisane przez el amor Pokaż wiadomość
nothing sto lat!
również dziękuję
Cytat:
Napisane przez minthema Pokaż wiadomość

ooo sto lat

jaki fajny wyjazd się szykuje
nie składałaś na inne kierunki? Przecież pisałaś że się gdzieś dostałaś, jakaś ekonomia, dobrze zrozumiałam?
Jak Cie bardzo kręci to myślę że warto pokombinować Ja po tym jak mi wszyscy mówią jaki fajny kierunek sobie wybrałam aż tak nie żałuję ale jednak kurcze kusi bo ciekawe się to wydaje..
dzięki
składałam, dostałam się na uniwersytet ekonomiczny, ale nie chcę tam iść... psychologia marzyła mi się od paru lat, mam w domu pełno książek i uwielbiam tę tematykę, nie przejmuję się też opiniami, że tak ciężko z pracą, bo wierzę, że dałabym radę. ale niestety, zabrakło mi 1,8 punkta, dokładnie w godzinę moich narodzin, co do minuty, dali mi decyzję o niezakwalifikowaniu
nothinggood jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-25, 23:17   #4694
meeow
Lwiątko z Cintry
 
Avatar meeow
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 25 524
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez minthema Pokaż wiadomość
o kurczę (aż mi się abstrachuje skojarzyli, sory), to faktycznie pechowy dzień, przykro mi mam nadzieję że jednak z tą stłuczką wszystko się pomyślnie zakończy...
szczęście w nieszczęściu że im się nic nie stało, trzeba pozytywnie myśleć

oj ja mam takie skłonności więc myślę że i mi przyszłość żony-trolla jest całkiem bliska

wiesz co.. jak już tak długo boli to chyba najlepszym lekarstwem jest sen. Jak leżałam tak normalnie, na kolanach i nie to nie mogłam z bólu zasnąć ale jak już się położyłam to mimo że nadal bolało to szybko zasnęłam. A to uczucie jak nad ranem wstałam do toalety i kładąc się zorientowałam się że nie boli... cudo, po jakiś 8 godzinach męki z bólem, CUDO Szczególnie że bolało mnie tak że nie mogłam nic robić tylko leżeć a i tak było cierpienie , ani komputer, nawet telefon był mi za ciężki (swoją drogą dziadek mi ostatnio iphone podawał i do mnie że co to takie ciężkie i fakt, przyzwyczaiłam się do tego i nie czuję ciężaru ale jak biorę aparat to jest nagle taaaki leciutki, że nie mogę utrzymać równowagi rękoma i kadr tracę

no pechowy dzień, brakowało mi jeszcze kłótni, ale obyło się bez tego na szczęście

ja tam mogę być nawet dziewczyną-trollem w sumie.. raz byłam byłą dziewczyną-trollem, wkręcając byłego, że mam praktyczny egzamin z biologii

wypiłam dwa kubasy mięty, pooglądałam TWD i jakoś mi przeszło. dodatkowo wygrzałam sobie brzuch i już jest ok
dla mnie telefon zawsze jest zbyt ciężki jak ktoś mnie budzi w wakacje rano o 12 no i po alkoholu mi ciąży w ręku


Cytat:
Napisane przez minthema Pokaż wiadomość
ja nie lubię spaghetti ze świeżych pomidorów takie się najlepiej je solo. szczególnie malinowe, z krzaka, mniam.
do spaghetti zdecydowanie preferuję puszkowe, żadna koncentraty ani świeże, puszkowe the best (chociaż je też mogłabym widelcem zjadać no ale żal ich)

mi się dojrzały wygląd mega podoba... w sensie.. jest strasznie pociągający ale to musi być określony typ urody, taki Bradley Cooper, Ryan Gossling itp itd,no kuuuurde, brałabym bardzo, fuckable.
tak sobie myślę że chyba mam zadatki na zdradzanie, shit

ja lubię jak są świeże warzywa i owoce i mogę z tego korzystać, a spaghetti ze świeżych pomidorów to jest właśnie to, czego mi brakuje zawsze zimą tak samo pomidorówka jakoś nie umiem pić soku pomidorowego

no Bradley, Ryan są mruu ale to są określone jednostki
dlaczego? bo myślisz w taki sposób o innych facetach?


a
Cytat:
Napisane przez minthema Pokaż wiadomość
okarę w spaghetti ktoś jadł? nie?
ja jak jeszcze jadłam () to też z kurczakiem robiłam, teraz preferuję bez mięsa ale jak już musi być to mielone indycze

musiałam wygooglować co to jest nie jadłam
moja koleżanka spaghetti preferuje bez mięsa i papryki.. hm.. same pomidory i makaron, no ok


Cytat:
Napisane przez minthema Pokaż wiadomość

Idź spać, szybciej się skończy.

no niedługo się kładę, tylko dokończę serial
__________________
look in the mirror, see that badass bitch?
that's the only person you should ever worry about.

meeow jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-25, 23:20   #4695
Inspire
Kuźnia inspiracji
 
Avatar Inspire
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 30 409
Odp: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. XI

Uwielbiam spaghetti że świeżych pomidorów, ale tylko z własnych z ogrodka

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Recenzuję w KWC
i na rossnecie


WYMIANA
Inspire jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-25, 23:23   #4696
meeow
Lwiątko z Cintry
 
Avatar meeow
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 25 524
Dot.: Odp: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94

Cytat:
Napisane przez Inspire Pokaż wiadomość
Uwielbiam spaghetti że świeżych pomidorów, ale tylko z własnych z ogrodka

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

no ja właśnie miałam pomidory od dziadków część zjadłam do kanapek albo solo, a kilogram poszło do spaghetii
__________________
look in the mirror, see that badass bitch?
that's the only person you should ever worry about.

meeow jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-25, 23:29   #4697
thePhantom
Zakorzenienie
 
Avatar thePhantom
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Ziemia Lubuska
Wiadomości: 6 801
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez Czokou Pokaż wiadomość
mój naj W takim razie cóż, już teraz nie muszę Ci życzyć udanego wyjazdu, bo będzie na bank I nie słuchaj, ze Paryż to brudne miasto, centrum jest bardzo czyste, tylko obrzeża są mniej ciekawe, ale tam to raczej strach chodzić jak ktoś nie zna okolicy

Jak będziesz na Champs-Elysees to koniecznie wejdź do sklepu Swarovskiego, tam są genialne schody, całe z kryształków
bardziej boję się tego, że znam po francusku aż 3 słowa, a ponoć we Francji to ludzie tylko po francusku mowio

mint odpowiem Ci bez cytowania tak, jadę z Tż, i jest to calkiem samodzielny wyjazd na weekend czyli juz kupe w gaciach mam
co do chodaka, to prawda, mogę poczuc SIĘ WYJĄTKOWA, ŻE MOGE WSZYSTKO (tak samo jak pół miliona innych osob) i przede wszystkim musze wejsc na bebio.pl i zamowic diete, bo bez tego ani rusz ja doceniam jej zaangażowanie, ale niestety to prawda, że chodakowska zaczyna wyskakiwać z lodówki ja juz nawet jej cwiczenia robie bez niej, bo tak mnie denerwuje xd włączam interval timer i sama ukladam zestawy
a nagroda glówną bylo 1000 zl do wydania na adidas.pl
__________________
Insta-uzależniona
aparatka :
góra - wrzesień 2014
dół - luty 2015


Była Au pair - Niemcy 2013
thePhantom jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-26, 00:51   #4698
minthema
Zakorzenienie
 
Avatar minthema
 
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 7 355
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez meeow Pokaż wiadomość
ja tam mogę być nawet dziewczyną-trollem w sumie.. raz byłam byłą dziewczyną-trollem, wkręcając byłego, że mam praktyczny egzamin z biologii

wypiłam dwa kubasy mięty, pooglądałam TWD i jakoś mi przeszło. dodatkowo wygrzałam sobie brzuch i już jest ok
dla mnie telefon zawsze jest zbyt ciężki jak ktoś mnie budzi w wakacje rano o 12 no i po alkoholu mi ciąży w ręku

ja lubię jak są świeże warzywa i owoce i mogę z tego korzystać, a spaghetti ze świeżych pomidorów to jest właśnie to, czego mi brakuje zawsze zimą tak samo pomidorówka jakoś nie umiem pić soku pomidorowego

no Bradley, Ryan są mruu ale to są określone jednostki
dlaczego? bo myślisz w taki sposób o innych facetach?


musiałam wygooglować co to jest nie jadłam
moja koleżanka spaghetti preferuje bez mięsa i papryki.. hm.. same pomidory i makaron, no ok
my się z M. nawzajem trollujemy, raz zawoził mnie gdzieś, nie pamiętam gdzie, chyba na odebranie świadectw i pojechał inną drogą to ja od razu panika co on robi a ten że noo bo jedzie drogą do siebie do szkoły, mnie gdzieś tutaj na skrzyżowaniu wysadzi a on sobie pojedzie po swoje świadectwo, na początku lekka schiza, WTF człowieku, spóźnię się ale potem przez dobre 10 minut męczył temat że zaraz wysiadam, a jaką radochę z tego miał, no banan przyklejony na stałe, już mnie wkcoorwiał

to dobrze
haha ja się dziwię że po pijaku mojemu nic nie zrobiłam, wtedy się o niego nie cackam tak jak na co dzień swoją drogą ja nawet nie lubię lekkich telefonów czy innych sprzętów, mam wtedy jednoznaczne skojarzenie z plastikiem i tandetą (ach to wspomnienie pierwszych odtwarzaczy mp3 za kilka dyszek z allegro, ta podstawówka...)

wiadomo że świeże owoce i warzywa są najlepsze, sama korzystam ile mogę mimo że nie powinno się za dużo owoców jeść, sezonowe wykupuje i zużywam na różne sposoby tylko jakoś spaghetti mi nie podchodzi
Pomidorówka ze świeżych jeszcze ujdzie ale właśnie z nich to najbardziej sok lubię, no kocham babciny, mniam

nieee uważam że myślenie w taki sposób o innych facetach jest normalne w związku i z tym się nie kryję (nawet mi się M. pytał czy jakbym była sama i go nie znała to jakby mi postawiono jego i kogoś tam kim się akurat w danym momencie jarałam, chyba jakiś piłkarz, to z kim bym się przespała.. no głupie pytanie, szczerze odpowiedziałam), bardziej przekonanie że niezobowiązujący seks jedynie z pobudek fizycznych (czyt. jak facet jest pociągający) nie jest czymś strasznym no i luuuubie przystojnych facetów, naprawdę wygląd u mnie jest bardzo ważny, nic nie poradzę że jestem patrzącą na wygląd zdzirą... ale tu wychodzi moja hipokryzja bo z drugiej strony nie miałoby to prawa bytu i skończyłoby się z hukiem. Myśl że ktoś się może podobać tej drugiej osobie jest dla mnie straszna i od razu doszukuję w sobie swoje wady, że to co u tej innej osoby jest ładne u mnie jest be ale tu już wychodzą moje kompleksy. Jak mnie dotknęło jak M. powiedział że jego była była ładna, no zabolało okrutnie, tak samo jak to że mu się spodobała jakaś kasjerka w Bośni czy tam gdzieś tam i że one w ogóle mają fajną urodę... to głupie, wiem. Jestem okropna I znowu się rozgaduję, nie musicie tego czytać a tym bardziej na to odpowiadać.


A spaghetti je się z papryką? Ja robię z cebulą, czosnkiem, mięsem wiadomo i pomidorami + przyprawy, dużo. No czasem dodam marchewkę dla koloru.
Ale spaghetti z samym sosem pomidorowym też lubię, takie napoli

Cytat:
Napisane przez thePhantom Pokaż wiadomość
bardziej boję się tego, że znam po francusku aż 3 słowa, a ponoć we Francji to ludzie tylko po francusku mowio

mint odpowiem Ci bez cytowania tak, jadę z Tż, i jest to calkiem samodzielny wyjazd na weekend czyli juz kupe w gaciach mam
co do chodaka, to prawda, mogę poczuc SIĘ WYJĄTKOWA, ŻE MOGE WSZYSTKO (tak samo jak pół miliona innych osob) i przede wszystkim musze wejsc na bebio.pl i zamowic diete, bo bez tego ani rusz ja doceniam jej zaangażowanie, ale niestety to prawda, że chodakowska zaczyna wyskakiwać z lodówki ja juz nawet jej cwiczenia robie bez niej, bo tak mnie denerwuje xd włączam interval timer i sama ukladam zestawy
a nagroda glówną bylo 1000 zl do wydania na adidas.pl
też słyszałam że tam po angielsku nie pogodosz

zazdroszczę wyjazdu jeszcze bardziej
nooo ona jest przeokrutnie wkurzająca a jej fanpejdż to już jest totalnie do porzygu...

Tyyyy! Zauważyłam zmianę w podpisie! Zostajesz na dłużej? Przegapiłam jak to pisałaś? Z wiekiem rzuca mi się na oczy chyba

---------- Dopisano o 00:51 ---------- Poprzedni post napisano o 00:42 ----------

jeżu kolczasty, mój 7-8 letni kuzyn (nie jestem pewna ile ma lat) lajkuje i wrzuca takie zdjęcia na fb.. co się dzieje z tym światem.
__________________
Working out
is your drug
get addicted.


Edytowane przez minthema
Czas edycji: 2013-07-26 o 00:53
minthema jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-26, 01:20   #4699
Czokou
Zadomowienie
 
Avatar Czokou
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 414
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez nothinggood Pokaż wiadomość
a ja świętuję moje urodziny w sumie nie ma czego świętować, czuję się stara
i ode mnie wszystkiego najnaj również!

Cytat:
Napisane przez meeow Pokaż wiadomość
no ja kiedyś jadłam kanapkę składajacą się z chleba, śmietany i cukru smakowe


hm.. myślałam, że w byciu człowiekiem chodzi o to, żeby jeść wszystko co się nie rusza
jakby moje żarcie się ruszało to zaczęłabym szukać robali albo nowego życia, które ustanawia właśnie swoją konstytucję
akurat teraz jestem praktycznie sama w domu, bo moi rodzice wyjechali, więc właściwie można powiedzieć, że jem wszystko co się rusza pamiętam jak ostatnim razem wyjechali i moja mama zostawiła mi ugotowany ryż w lodówce, stał tam chyba tydzień przykryty talerzem, z zewnątrz wyglądał ok, ale jak odniosłam ten talerz... tam już się własny ekosystem wytworzył. Co lepsze, tak mnie przeraził ten widok, że postanowiłam się jak najszybciej tego pozbyć i wyrzuciłam do kibla (tego było tak z dwie torebki ). No i oczywiście kibel się zatkał na amen i niczym nie mogłam odetkać, na szczęście w ten dzień moi rodzice już wracali, bo inaczej chodziłabym się załatwiać do sąsiadów

Cytat:
Napisane przez minthema Pokaż wiadomość
ja sobie robiłam kogel-mogel I prowizoryczne kremy czekoladowe, budyń.. kurde mnie już od małego ciągnęło do kuchni, jak sobie teraz pomyślę że w 3 klasie podstawówki upiekłam swoje pierwsze ciasto...
tyle że u mnie nigdy nic słodkiego nie było. tj rzadko. I mówię tu o takich kupnych słodyczach, jedynie był okres kiedy robiliśmy sobie kawę (tj rodzice i siora) i była bita śmietana z bakaliami i czekolada. Ale jakieś wafelki, cukierki, pączki... rzadko, w ogóle nie pamiętam, mama na szczęście nie kupowała takich rzeczy. I ja też nie zamierzam jak już będę miała to nieszczęście i mnie jakiś spermodawczy potwór przypadkiem zapłodni

o to to... wizualnie, miłość jedynie fizyczna

u mnie też jest spokojny na szczęście Chociaż czasami to nie jest dobre bo zwykle nie boli mnie brzuch, powinnam się cieszyć ale jak mnie taki suprajs na majtkach zaskakuje to nie jest fajne Chociaż ostatnio częściej boli, ciekawe czemu No i cycki mnie bolą i są takie twarde, M. jest niepocieszony wtedy że boli I trwa 4 dni przy czym tylko dwa pierwsze są takie bardziej.. no. Nieważne
Cholerka, tryb gaduły mi się włącza jak o swojej @ gadam, wtf Maja, wtf...

wybaczcie
kogel-mogel nie jadłam już sto lat, ale teraz wizja surowego jajka jakoś mnie odpycha ja jak zrobiłam budyń to cieszyłam się jak głupia. Ogólnie moje zdolności kulinarne są nadal na poziomie zerowym, co najlepsze moja mam jest kucharką ale nie przekazała mi skilla.

a nie, to ja zawsze dzień przed @ czuję taki dziwny ścisk w brzuchu, nie ból tylko taki spięty brzuch. No i wtedy już wiem, że będzie miła niespodzianka U mnie to też tak 4 dni, ale tylko pierwszy jest jakiś zły, reszta do wytrzymania. A cycki też bolą, to jest straszne, ale podobno jak boli to rośnie To mam nadzieję, że też coś tam działa fajnego

Cytat:
Napisane przez Inspire Pokaż wiadomość
Uwielbiam spaghetti że świeżych pomidorów, ale tylko z własnych z ogrodka

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Cytat:
Napisane przez thePhantom Pokaż wiadomość
bardziej boję się tego, że znam po francusku aż 3 słowa, a ponoć we Francji to ludzie tylko po francusku mowio
to prawda, oni tylko w swoim (bo w ich przekonaniu cudownym ) języku (ale ja w sumie lubię francuski i nawet mogłabym się go uczyć). Po angielsku- nie da rady. W sklepie na kasie- nie. W kasie biletowej- nie. Nawet konduktor czy co to tam z pociągu nie umiał po angielsku A ani ja, ani mój tż nie umiemy francuskiego, on może z kilka podstawowych zwrotów, ale i tak nie potrafi się z kimś dogadać. Ale na migi da radę

co śmieszne, tam to co pisze jest zupełnie inaczej mówione, nie wiem, może ja jestem zaprogramowana zbyt na angielski, bo we Francji jest zupełnie inaczej I ostrzegam przed mega, mega, serio mega tłumami w metrze w godzinach szczytu, ledwo da radę wejść, lepiej omijać metro w okolicach 14-16, bo Cię zgniotą.

i złota rada jaką zasłyszałam to, że lepiej nie pomagać żadnemu francuzowi, bo Cię bardziej objedzie niż podziękuje
__________________
« Is that what devils do? »
Czokou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-26, 01:38   #4700
minthema
Zakorzenienie
 
Avatar minthema
 
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 7 355
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez Czokou Pokaż wiadomość
akurat teraz jestem praktycznie sama w domu, bo moi rodzice wyjechali, więc właściwie można powiedzieć, że jem wszystko co się rusza pamiętam jak ostatnim razem wyjechali i moja mama zostawiła mi ugotowany ryż w lodówce, stał tam chyba tydzień przykryty talerzem, z zewnątrz wyglądał ok, ale jak odniosłam ten talerz... tam już się własny ekosystem wytworzył. Co lepsze, tak mnie przeraził ten widok, że postanowiłam się jak najszybciej tego pozbyć i wyrzuciłam do kibla (tego było tak z dwie torebki ). No i oczywiście kibel się zatkał na amen i niczym nie mogłam odetkać, na szczęście w ten dzień moi rodzice już wracali, bo inaczej chodziłabym się załatwiać do sąsiadów



kogel-mogel nie jadłam już sto lat, ale teraz wizja surowego jajka jakoś mnie odpycha ja jak zrobiłam budyń to cieszyłam się jak głupia. Ogólnie moje zdolności kulinarne są nadal na poziomie zerowym, co najlepsze moja mam jest kucharką ale nie przekazała mi skilla.

a nie, to ja zawsze dzień przed @ czuję taki dziwny ścisk w brzuchu, nie ból tylko taki spięty brzuch. No i wtedy już wiem, że będzie miła niespodzianka U mnie to też tak 4 dni, ale tylko pierwszy jest jakiś zły, reszta do wytrzymania. A cycki też bolą, to jest straszne, ale podobno jak boli to rośnie To mam nadzieję, że też coś tam działa fajnego
o matko, typowa blondyna, sory Hon

mnie to nigdy nie ruszało, czy surowe czy nie, whatever. Jak i można jeść surowe mięso i rybę to czemu i nie jajko, pszesz w mięsie łatwo o larwy tasiemca, już nie pamiętam jak to się nazywało, wągry chyba czy jakoś tak Jajka też przechodzą przez kontrolę, i tu i tu może zdarzyć się odchył i wpadka a jajko na miękko to moje love

Budyń taki rozumiem od podstaw po swojemu, nie z paczki?
mama kucharka? musisz mieć zarąbiste obiady u mnie same tradycyjne, dobrze że od 2 lat gotuję sobie sama

No a ja właśnie oprócz cycków to żadnych ostrzegawczych sygnałów więc ściągnęłam sobie appkę na ajfona i trafia! Może nie idealnie w dzień ale tak mniej więcej jestem gotowa. Nigdy nie chciało mi się tego samemu obliczać, dopiero odkąd mam chłopaka jako tak coś tam liczyłam ale dość nieudolnie, tyle że bardziej pod kątem dni płodnych
Chcesz żeby Ci urosły? Mogę oddać trochę swoich, M. by mnie pewnie zabił ale to nic
__________________
Working out
is your drug
get addicted.

minthema jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-26, 03:22   #4701
Czokou
Zadomowienie
 
Avatar Czokou
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 414
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez minthema Pokaż wiadomość
o matko, typowa blondyna, sory Hon

mnie to nigdy nie ruszało, czy surowe czy nie, whatever. Jak i można jeść surowe mięso i rybę to czemu i nie jajko, pszesz w mięsie łatwo o larwy tasiemca, już nie pamiętam jak to się nazywało, wągry chyba czy jakoś tak Jajka też przechodzą przez kontrolę, i tu i tu może zdarzyć się odchył i wpadka a jajko na miękko to moje love

Budyń taki rozumiem od podstaw po swojemu, nie z paczki?
mama kucharka? musisz mieć zarąbiste obiady u mnie same tradycyjne, dobrze że od 2 lat gotuję sobie sama

No a ja właśnie oprócz cycków to żadnych ostrzegawczych sygnałów więc ściągnęłam sobie appkę na ajfona i trafia! Może nie idealnie w dzień ale tak mniej więcej jestem gotowa. Nigdy nie chciało mi się tego samemu obliczać, dopiero odkąd mam chłopaka jako tak coś tam liczyłam ale dość nieudolnie, tyle że bardziej pod kątem dni płodnych
Chcesz żeby Ci urosły? Mogę oddać trochę swoich, M. by mnie pewnie zabił ale to nic
ej no, tak mnie zemdliło na sam widok, że musiałam się tego dziadostwa jak najszybciej pozbyć. Serio, tam było więcej pleśni niż ja w całym dotychczasowym życiu widziałam

z surowych mięs to ja tylko łososia, no i jakaś krewetka, innych nie tykam. Jajka lubię, ale okazjonalnie, podziwiam ludzi którzy często jedzą jajecznicę. Zwłaszcza rano

nie no, z paczki ejejejj, to też jest jakaś umiejętność a potem leciałam dłuugo na zupach chińskich, bo odkryłam te z knorra i się zakochałam. No, a teraz umiem ciut więcej, ale bez szaleństw, na szczęście moja siostra nie jest lepsza, a starsza o 8 lat No obiady mam normalne, w sensie takie tradycyjne, bez jakiś super szaleństw, czasem może walnie jakieś dziwactwo, ale na co dzień to mięsko+ziemniaczki+jakaś surówka i tyle. Mój tato też czasem gotuje, najczęściej chińszczyznę, i dobrze, bo lubię

jest taka apka na telefon? oo fak, nawet nie wiedziałam o takich cudach. Ja w sumie się ograniczam do wpisania sobie daty w kalendarz, w fonie, żeby potem mniej więcej wiedzieć, kiedy spodziewać się następnej. Ale jakoś tego nie pilnuję, w sumie na razie nie potrzebuję

no chcęęę, ale tak ciut Nie lubię dużych cycków, średnie są najfajniejsze, mi starczyłoby duże B/małe C, czyli tak z rozmiar większe i byłoby git Jeszcze jest nadzieja, podobno kobitka rozwija się do 25r.ż, a patrząc na mnie, że zawsze wszystko miałam ostatnie to nadzieja jest duuża (@ miałam ostatnia, zawsze też byłam najniższa w klasie, dopiero w gim zaczęłam ostro rosnąć w górę)

i w ogóle wcięło mi cytat do Ins chciałam napisać, że ja nie jem pomidorów. Wszyscy się mi dziwią jak to mówię, ale serio- pomidor fuj. Ale tylko w takiej nieprzetworzonej postaci, tj pomidorówkę czy ketchup to wsuwam. A taki pomidorek w czystej postaci to mi zawsze jakoś wadzi na podniebieniu i nie pasuje do smaku.
__________________
« Is that what devils do? »
Czokou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-26, 03:26   #4702
meeow
Lwiątko z Cintry
 
Avatar meeow
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 25 524
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez minthema Pokaż wiadomość
my się z M. nawzajem trollujemy, raz zawoził mnie gdzieś, nie pamiętam gdzie, chyba na odebranie świadectw i pojechał inną drogą to ja od razu panika co on robi a ten że noo bo jedzie drogą do siebie do szkoły, mnie gdzieś tutaj na skrzyżowaniu wysadzi a on sobie pojedzie po swoje świadectwo, na początku lekka schiza, WTF człowieku, spóźnię się ale potem przez dobre 10 minut męczył temat że zaraz wysiadam, a jaką radochę z tego miał, no banan przyklejony na stałe, już mnie wkcoorwiał

to dobrze
haha ja się dziwię że po pijaku mojemu nic nie zrobiłam, wtedy się o niego nie cackam tak jak na co dzień swoją drogą ja nawet nie lubię lekkich telefonów czy innych sprzętów, mam wtedy jednoznaczne skojarzenie z plastikiem i tandetą (ach to wspomnienie pierwszych odtwarzaczy mp3 za kilka dyszek z allegro, ta podstawówka...)

wiadomo że świeże owoce i warzywa są najlepsze, sama korzystam ile mogę mimo że nie powinno się za dużo owoców jeść, sezonowe wykupuje i zużywam na różne sposoby tylko jakoś spaghetti mi nie podchodzi
Pomidorówka ze świeżych jeszcze ujdzie ale właśnie z nich to najbardziej sok lubię, no kocham babciny, mniam

nieee uważam że myślenie w taki sposób o innych facetach jest normalne w związku i z tym się nie kryję (nawet mi się M. pytał czy jakbym była sama i go nie znała to jakby mi postawiono jego i kogoś tam kim się akurat w danym momencie jarałam, chyba jakiś piłkarz, to z kim bym się przespała.. no głupie pytanie, szczerze odpowiedziałam), bardziej przekonanie że niezobowiązujący seks jedynie z pobudek fizycznych (czyt. jak facet jest pociągający) nie jest czymś strasznym no i luuuubie przystojnych facetów, naprawdę wygląd u mnie jest bardzo ważny, nic nie poradzę że jestem patrzącą na wygląd zdzirą... ale tu wychodzi moja hipokryzja bo z drugiej strony nie miałoby to prawa bytu i skończyłoby się z hukiem. Myśl że ktoś się może podobać tej drugiej osobie jest dla mnie straszna i od razu doszukuję w sobie swoje wady, że to co u tej innej osoby jest ładne u mnie jest be ale tu już wychodzą moje kompleksy. Jak mnie dotknęło jak M. powiedział że jego była była ładna, no zabolało okrutnie, tak samo jak to że mu się spodobała jakaś kasjerka w Bośni czy tam gdzieś tam i że one w ogóle mają fajną urodę... to głupie, wiem. Jestem okropna I znowu się rozgaduję, nie musicie tego czytać a tym bardziej na to odpowiadać.


A spaghetti je się z papryką? Ja robię z cebulą, czosnkiem, mięsem wiadomo i pomidorami + przyprawy, dużo. No czasem dodam marchewkę dla koloru.
Ale spaghetti z samym sosem pomidorowym też lubię, takie napoli

chciałabym zobaczyć wtedy Twoją minę.. swoją drogą mi się zawsze podnosi ciśnienie jak jadę z kimś i jedziemy inną trasą niż zawsze, więc Cię rozumiem

ja raz mojego po pijaku oddałam koleżance żeby nie wypisywać głupot do mojego ex, który wtedy był moim chłopakiem jaką wtedy miałam burę o to, to nie zapomnę do końca życia, a teraz mam z tego polewę, bo mój były spinał się o prawie wszystko i zawsze miał bul dópy

dlatego kocham lato, mogę się napchać owoców tyle ile chcę i ja właśnie jakoś nie umiem się przekonać do picia soku pomidorowego. ale pomidorowy lepszy niż sok z buraków

kucze, zawiłe to.. mnie to generalnie zawsze bolało jak mój były mówił o jakiejś dziewczynie, że jest ładna, a zaraz potem 'Ty też jesteś ładna' no dzięki stary, myślałam, że jednak w Twoich oczach jestem ładniejsza zawsze mnie to wkurzało i chyba będzie wkurzać. w sumie mam wiele kompleksów i zawsze mnie drażniły jakieś uwagi na temat innych dziewczyn, bo czułam się wtedy dużo gorzej.


Cytat:
Napisane przez Czokou Pokaż wiadomość
akurat teraz jestem praktycznie sama w domu, bo moi rodzice wyjechali, więc właściwie można powiedzieć, że jem wszystko co się rusza pamiętam jak ostatnim razem wyjechali i moja mama zostawiła mi ugotowany ryż w lodówce, stał tam chyba tydzień przykryty talerzem, z zewnątrz wyglądał ok, ale jak odniosłam ten talerz... tam już się własny ekosystem wytworzył. Co lepsze, tak mnie przeraził ten widok, że postanowiłam się jak najszybciej tego pozbyć i wyrzuciłam do kibla (tego było tak z dwie torebki ). No i oczywiście kibel się zatkał na amen i niczym nie mogłam odetkać, na szczęście w ten dzień moi rodzice już wracali, bo inaczej chodziłabym się załatwiać do sąsiadów

jak dobrze, że ja sobie radzę, jak siedzę sama w domu i muszę coś ugotować haha, akcja ratunkowa

---------- Dopisano o 03:26 ---------- Poprzedni post napisano o 03:25 ----------

Cytat:
Napisane przez minthema Pokaż wiadomość
mnie to nigdy nie ruszało, czy surowe czy nie, whatever. Jak i można jeść surowe mięso i rybę to czemu i nie jajko, pszesz w mięsie łatwo o larwy tasiemca, już nie pamiętam jak to się nazywało, wągry chyba czy jakoś tak Jajka też przechodzą przez kontrolę, i tu i tu może zdarzyć się odchył i wpadka a jajko na miękko to moje love

uwielbiam kogel mogiel i jajko na miękko tak dawno nie jadłam i jednego i drugiego
jakie wągry maja.. wąglik może?
__________________
look in the mirror, see that badass bitch?
that's the only person you should ever worry about.

meeow jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-26, 08:07   #4703
thePhantom
Zakorzenienie
 
Avatar thePhantom
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Ziemia Lubuska
Wiadomości: 6 801
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez minthema Pokaż wiadomość
my się z M. nawzajem trollujemy, raz zawoził mnie gdzieś, nie pamiętam gdzie, chyba na odebranie świadectw i pojechał inną drogą to ja od razu panika co on robi a ten że noo bo jedzie drogą do siebie do szkoły, mnie gdzieś tutaj na skrzyżowaniu wysadzi a on sobie pojedzie po swoje świadectwo, na początku lekka schiza, WTF człowieku, spóźnię się ale potem przez dobre 10 minut męczył temat że zaraz wysiadam, a jaką radochę z tego miał, no banan przyklejony na stałe, już mnie wkcoorwiał

to dobrze
haha ja się dziwię że po pijaku mojemu nic nie zrobiłam, wtedy się o niego nie cackam tak jak na co dzień swoją drogą ja nawet nie lubię lekkich telefonów czy innych sprzętów, mam wtedy jednoznaczne skojarzenie z plastikiem i tandetą (ach to wspomnienie pierwszych odtwarzaczy mp3 za kilka dyszek z allegro, ta podstawówka...)

wiadomo że świeże owoce i warzywa są najlepsze, sama korzystam ile mogę mimo że nie powinno się za dużo owoców jeść, sezonowe wykupuje i zużywam na różne sposoby tylko jakoś spaghetti mi nie podchodzi
Pomidorówka ze świeżych jeszcze ujdzie ale właśnie z nich to najbardziej sok lubię, no kocham babciny, mniam

nieee uważam że myślenie w taki sposób o innych facetach jest normalne w związku i z tym się nie kryję (nawet mi się M. pytał czy jakbym była sama i go nie znała to jakby mi postawiono jego i kogoś tam kim się akurat w danym momencie jarałam, chyba jakiś piłkarz, to z kim bym się przespała.. no głupie pytanie, szczerze odpowiedziałam), bardziej przekonanie że niezobowiązujący seks jedynie z pobudek fizycznych (czyt. jak facet jest pociągający) nie jest czymś strasznym no i luuuubie przystojnych facetów, naprawdę wygląd u mnie jest bardzo ważny, nic nie poradzę że jestem patrzącą na wygląd zdzirą... ale tu wychodzi moja hipokryzja bo z drugiej strony nie miałoby to prawa bytu i skończyłoby się z hukiem. Myśl że ktoś się może podobać tej drugiej osobie jest dla mnie straszna i od razu doszukuję w sobie swoje wady, że to co u tej innej osoby jest ładne u mnie jest be ale tu już wychodzą moje kompleksy. Jak mnie dotknęło jak M. powiedział że jego była była ładna, no zabolało okrutnie, tak samo jak to że mu się spodobała jakaś kasjerka w Bośni czy tam gdzieś tam i że one w ogóle mają fajną urodę... to głupie, wiem. Jestem okropna I znowu się rozgaduję, nie musicie tego czytać a tym bardziej na to odpowiadać.


A spaghetti je się z papryką? Ja robię z cebulą, czosnkiem, mięsem wiadomo i pomidorami + przyprawy, dużo. No czasem dodam marchewkę dla koloru.
Ale spaghetti z samym sosem pomidorowym też lubię, takie napoli


też słyszałam że tam po angielsku nie pogodosz

zazdroszczę wyjazdu jeszcze bardziej
nooo ona jest przeokrutnie wkurzająca a jej fanpejdż to już jest totalnie do porzygu...

Tyyyy! Zauważyłam zmianę w podpisie! Zostajesz na dłużej? Przegapiłam jak to pisałaś? Z wiekiem rzuca mi się na oczy chyba

---------- Dopisano o 00:51 ---------- Poprzedni post napisano o 00:42 ----------

jeżu kolczasty, mój 7-8 letni kuzyn (nie jestem pewna ile ma lat) lajkuje i wrzuca takie zdjęcia na fb.. co się dzieje z tym światem.
a bo nawet nie wiem w sumie, czy pisalam, ze zostaje dluzej
co do bialego - high five, mam totalnie tak samo i podejrzewam, ze 75% dziewczyn na swiecie
z FP chodaka to się lubie pośmiac, co tam sie dzieje.. to naprawdę staje się sektą, te zagorzałe fanki reagują radością i entuzjazmem nawet na pierdnięcie chodaka
swoją drogą 7 latek na fb, to jest przegięcie
Cytat:
Napisane przez Czokou Pokaż wiadomość

to prawda, oni tylko w swoim (bo w ich przekonaniu cudownym ) języku (ale ja w sumie lubię francuski i nawet mogłabym się go uczyć). Po angielsku- nie da rady. W sklepie na kasie- nie. W kasie biletowej- nie. Nawet konduktor czy co to tam z pociągu nie umiał po angielsku A ani ja, ani mój tż nie umiemy francuskiego, on może z kilka podstawowych zwrotów, ale i tak nie potrafi się z kimś dogadać. Ale na migi da radę

co śmieszne, tam to co pisze jest zupełnie inaczej mówione, nie wiem, może ja jestem zaprogramowana zbyt na angielski, bo we Francji jest zupełnie inaczej I ostrzegam przed mega, mega, serio mega tłumami w metrze w godzinach szczytu, ledwo da radę wejść, lepiej omijać metro w okolicach 14-16, bo Cię zgniotą.

i złota rada jaką zasłyszałam to, że lepiej nie pomagać żadnemu francuzowi, bo Cię bardziej objedzie niż podziękuje
boże, to już się boję w takim razie co to będzie ale chyba nie ma co myśleć, tylko trzeba zaryzykować, najwyżej na miejscu będę się czuć jak totalny turysta xD
pocieszam się tym,że jedziemy praktycznie w połowie jesieni, a sezon na "turystow" jest maj-wrzesien, wiec moze chociaz na miescie az takich tlumow nie bedzie jak nie wiem, w lipcu czy sierpniu
__________________
Insta-uzależniona
aparatka :
góra - wrzesień 2014
dół - luty 2015


Była Au pair - Niemcy 2013
thePhantom jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-26, 11:13   #4704
Inspire
Kuźnia inspiracji
 
Avatar Inspire
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 30 409
Odp: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. XI

Dziwne włosy mam

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Recenzuję w KWC
i na rossnecie


WYMIANA
Inspire jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-26, 11:31   #4705
minthema
Zakorzenienie
 
Avatar minthema
 
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 7 355
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez Czokou Pokaż wiadomość
z surowych mięs to ja tylko łososia, no i jakaś krewetka, innych nie tykam. Jajka lubię, ale okazjonalnie, podziwiam ludzi którzy często jedzą jajecznicę. Zwłaszcza rano

nie no, z paczki ejejejj, to też jest jakaś umiejętność a potem leciałam dłuugo na zupach chińskich, bo odkryłam te z knorra i się zakochałam. No, a teraz umiem ciut więcej, ale bez szaleństw, na szczęście moja siostra nie jest lepsza, a starsza o 8 lat No obiady mam normalne, w sensie takie tradycyjne, bez jakiś super szaleństw, czasem może walnie jakieś dziwactwo, ale na co dzień to mięsko+ziemniaczki+jakaś surówka i tyle. Mój tato też czasem gotuje, najczęściej chińszczyznę, i dobrze, bo lubię

jest taka apka na telefon? oo fak, nawet nie wiedziałam o takich cudach. Ja w sumie się ograniczam do wpisania sobie daty w kalendarz, w fonie, żeby potem mniej więcej wiedzieć, kiedy spodziewać się następnej. Ale jakoś tego nie pilnuję, w sumie na razie nie potrzebuję

no chcęęę, ale tak ciut Nie lubię dużych cycków, średnie są najfajniejsze, mi starczyłoby duże B/małe C, czyli tak z rozmiar większe i byłoby git Jeszcze jest nadzieja, podobno kobitka rozwija się do 25r.ż, a patrząc na mnie, że zawsze wszystko miałam ostatnie to nadzieja jest duuża (@ miałam ostatnia, zawsze też byłam najniższa w klasie, dopiero w gim zaczęłam ostro rosnąć w górę)
bleee surowy łosoś Uwielbiam go po jakiejkolwiek obróbce termicznej ale surowego nie zdzierżę
Moi rodzice jedzą codziennie rano jajka. Na śniadanie na co dzień jajecznica/sadzone z grzankami, w weekendy na miękko

ja w 1 LO odkryłam nudle knorra, jeżu, to była miłość też nałogowo je szamałam. hoho, wtedy jeszcze jadłam, i to takie rzeczy, aż wstyd wspominać

o, moja siostra też jest 8 lat starsza, piona
chińszczyzna

Jest i to nie jedna Ja mam My Cycles, polecam Ja nigdy wpisywania nie kontrolowałam, teraz zaznaczam sobie jeden dzień tam i heja, samo mi oblicza kiedy mam dni płodne, kiedy następna @ i tak dalej

no ja tylko ciut mogę oddać, 10kg temu były większe, teraz są niby idealne ale zawsze będę miała kompleks cyca Ale po Shredzie się takie fajne zrobiły więc zaczynam je lubić
Cytat:
Napisane przez meeow Pokaż wiadomość
chciałabym zobaczyć wtedy Twoją minę.. swoją drogą mi się zawsze podnosi ciśnienie jak jadę z kimś i jedziemy inną trasą niż zawsze, więc Cię rozumiem

dlatego kocham lato, mogę się napchać owoców tyle ile chcę i ja właśnie jakoś nie umiem się przekonać do picia soku pomidorowego. ale pomidorowy lepszy niż sok z buraków

kucze, zawiłe to.. mnie to generalnie zawsze bolało jak mój były mówił o jakiejś dziewczynie, że jest ładna, a zaraz potem 'Ty też jesteś ładna' no dzięki stary, myślałam, że jednak w Twoich oczach jestem ładniejsza zawsze mnie to wkurzało i chyba będzie wkurzać. w sumie mam wiele kompleksów i zawsze mnie drażniły jakieś uwagi na temat innych dziewczyn, bo czułam się wtedy dużo gorzej.
jakie wągry maja.. wąglik może?
no na początku było typowe WTF, potem już tylko mina pod tytułem "boże, skończ"

ja go kocham za to że jest ich (owoców) mnóstwo No i warzyw, szaparagi, fasolka szparagowa, świeże pomidory, sałata, młoda kapusta, dobry kalafior i brokuły, bób

no ja mam tak samo, okropnie zakompleksiona jestem, jak miałam powiedzieć co w sobie lubię to aż mi głupio było że nic nie potrafię wymienić


ej no serio to się jakoś tak nazywało co lepsze, chciałam sprawdzić w necie jak się nazywają larwy tasiemca to zaatakowały mnie strony pod tytułem "Chcę larwy tasiemca", "Gdzie kupić larwy tasiemca?", "Sprzedam larwy tasiemca, tanio!" w kontekście odchudzania Ja nie wiem gdzie Ci ludzie mają głowę, wiedziałam że coś takiego panuje ale nie wiedziałam że jest to aż tak powszechne
__________________
Working out
is your drug
get addicted.

minthema jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-26, 12:01   #4706
oliwja
Zakorzenienie
 
Avatar oliwja
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Strasburg
Wiadomości: 4 906
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez Czokou Pokaż wiadomość
faceci koło trzydziestki mogą być fajni ale tylko wizualnie, bo raczej nie potrafiłabym się zadłużyć w kimś takim... Jednak taka dziwna bariera.
zawsze mnie ciągnęło do starszych facetów, te 5 lat to minimum chyba ale o tym juz wspominałam kilka razy
Cytat:
Napisane przez meeow Pokaż wiadomość
no ja kiedyś jadłam kanapkę składajacą się z chleba, śmietany i cukru smakowe

Cytat:
Napisane przez minthema Pokaż wiadomość
oj ja mam takie skłonności więc myślę że i mi przyszłość żony-trolla jest całkiem bliska


mi też tak mówią że dobrą żoną będę spie.rdalać, nie chcę być żoną, to jest takie.... zbabciałe, nie wiem, żonka, fuj, jakoś we mnie to wywołuje.. nie wiem. Status "żona" strasznie mnie odrzuca.

a na mnie tacy lecą znaczy się nie tylko ale zauważyłam przewagę starszych ode mnie facetów którzy się oglądają, jakoś 20 z hakiem, do 30 właśnie. No ale w sumie jak mi 8 lat starszy kumpel z openera powiedział że dałby mi 3 rok studiów to się przestaję dziwić
ale starszy facet w tym wieku jest spoko nie na stałe oczywiście, bo jak tak, ja chcę iść do klubu a facet dziadek będzie wolał przy kominku posiedzieć
mi też

status żona... Maja odstaw facebooka


mój tata wychodzi z mamą, nie siedzi przy kominku stary dziad a jest starszy od niej o 14 lat
Cytat:
Napisane przez minthema Pokaż wiadomość
ja sobie robiłam kogel-mogel I prowizoryczne kremy czekoladowe, budyń.. kurde mnie już od małego ciągnęło do kuchni, jak sobie teraz pomyślę że w 3 klasie podstawówki upiekłam swoje pierwsze ciasto...
tyle że u mnie nigdy nic słodkiego nie było. tj rzadko. I mówię tu o takich kupnych słodyczach, jedynie był okres kiedy robiliśmy sobie kawę (tj rodzice i siora) i była bita śmietana z bakaliami i czekolada. Ale jakieś wafelki, cukierki, pączki... rzadko, w ogóle nie pamiętam, mama na szczęście nie kupowała takich rzeczy. I ja też nie zamierzam jak już będę miała to nieszczęście i mnie jakiś spermodawczy potwór przypadkiem zapłodni

o to to... wizualnie, miłość jedynie fizyczna

u mnie też jest spokojny na szczęście Chociaż czasami to nie jest dobre bo zwykle nie boli mnie brzuch, powinnam się cieszyć ale jak mnie taki suprajs na majtkach zaskakuje to nie jest fajne Chociaż ostatnio częściej boli, ciekawe czemu No i cycki mnie bolą i są takie twarde, M. jest niepocieszony wtedy że boli I trwa 4 dni przy czym tylko dwa pierwsze są takie bardziej.. no. Nieważne
Cholerka, tryb gaduły mi się włącza jak o swojej @ gadam, wtf Maja, wtf...

wybaczcie
ja pierdziele, ja myslałam, że moja 13 letnia bratanica ma nierówno pod sufitem a tu młodsze dzieciaki się tak bawią
Cytat:
Napisane przez thePhantom Pokaż wiadomość
swoją drogą 7 latek na fb, to jest przegięcie
facebook powinien być od 15 roku życia





Wiecie co.. kur.wica mnie strzela na starszą córkę brata, brat zrobił młodszej jajecznice, myślałam, że obie jadły i zjadłam dwie ostatnie kromki chleba razowego(wstałam później), a ta starsza poszła do kuchni, ☠☠☠.neła klapką od chlebaka i drzwiami od lodówki jak zobaczyła, że nie ma chleba, zamiast powiedzieć, czy coś.. i teraz siedzi bez słowa obrazona na kanapie.. no ja się prosić nie będę, żeby powiedziała o co jej chodzi Ciężko powiedzieć 'ej, nie ma chleba, nie mam co zjeść na śniadanie' A tu jakieś fochy z dupy lecą



Widzę, że wczoraj się dość rozpisałyście, dobrze Rodzice już wrócili do domu, mama poszła z psem na 22 a była w domu o wpół do pierwszej I znowu kiepsko z psem, odrosły mu polipy w nosie, znowu nie śpi a lekarza nie ma do poniedziałku bo dziś znowu wyjechał
__________________
laugh as much as you breathe
love as long as you live


Edytowane przez oliwja
Czas edycji: 2013-07-26 o 12:04
oliwja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-26, 13:25   #4707
MaRaKuIa
Zakorzenienie
 
Avatar MaRaKuIa
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 7 205
GG do MaRaKuIa
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez nothinggood Pokaż wiadomość
a ja świętuję moje urodziny w sumie nie ma czego świętować, czuję się stara
spoznione wszystkiego najlepszego!

Cytat:
Napisane przez Czokou Pokaż wiadomość
taka brunetka w dłuższych włosach jestem tam z 2-3 razy, w białej bluzie jak zakładam włosy za ucho i cała na czarno, jak skaczę do góry
ale Ty sliczna jestes!
wtf
Cytat:
Napisane przez oliwja Pokaż wiadomość
Wiecie co.. kur.wica mnie strzela na starszą córkę brata, brat zrobił młodszej jajecznice, myślałam, że obie jadły i zjadłam dwie ostatnie kromki chleba razowego(wstałam później), a ta starsza poszła do kuchni, ☠☠☠.neła klapką od chlebaka i drzwiami od lodówki jak zobaczyła, że nie ma chleba, zamiast powiedzieć, czy coś.. i teraz siedzi bez słowa obrazona na kanapie.. no ja się prosić nie będę, żeby powiedziała o co jej chodzi Ciężko powiedzieć 'ej, nie ma chleba, nie mam co zjeść na śniadanie' A tu jakieś fochy z dupy lecą
takie dzieci najgorsze sa -.-
__________________
WYMIANA

Edytowane przez MaRaKuIa
Czas edycji: 2013-07-26 o 15:06
MaRaKuIa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-26, 14:20   #4708
meeow
Lwiątko z Cintry
 
Avatar meeow
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 25 524
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez minthema Pokaż wiadomość
no na początku było typowe WTF, potem już tylko mina pod tytułem "boże, skończ"

ja go kocham za to że jest ich (owoców) mnóstwo No i warzyw, szaparagi, fasolka szparagowa, świeże pomidory, sałata, młoda kapusta, dobry kalafior i brokuły, bób

no ja mam tak samo, okropnie zakompleksiona jestem, jak miałam powiedzieć co w sobie lubię to aż mi głupio było że nic nie potrafię wymienić


ej no serio to się jakoś tak nazywało co lepsze, chciałam sprawdzić w necie jak się nazywają larwy tasiemca to zaatakowały mnie strony pod tytułem "Chcę larwy tasiemca", "Gdzie kupić larwy tasiemca?", "Sprzedam larwy tasiemca, tanio!" w kontekście odchudzania Ja nie wiem gdzie Ci ludzie mają głowę, wiedziałam że coś takiego panuje ale nie wiedziałam że jest to aż tak powszechne

haha najpierw Maja zdesperowana, a potem Maja zirytowana

no owocami się opycham strasznie, chociaż wiśnie i porzeczka mi się już przejadły, czekam na gruszki od dziadków z ogrodu wszystko pogrubione kochaaaam

nie Ty jedna głupio mi, że jedyne co mam do zaoferowania to ładne oczy

wągry to są na twarzy jest bardzo powszechne, babka od biologii nas przed tym przestrzegała już w 1 klasie liceum, gdzie zaczynaliśmy te wszystkie płazince i inne ciekawe robaczki nie mówiąc o tym, jakie to w Azji jest popularne.. dla mnie to głupota, czego to kobiety nie zrobią, żeby schudnąć. zaaplikują sobie nawet larwę tasiemca, żeby mieć lokatora, który będzie jadł za nie
__________________
look in the mirror, see that badass bitch?
that's the only person you should ever worry about.

meeow jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-26, 14:21   #4709
Czokou
Zadomowienie
 
Avatar Czokou
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 414
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez meeow Pokaż wiadomość
kucze, zawiłe to.. mnie to generalnie zawsze bolało jak mój były mówił o jakiejś dziewczynie, że jest ładna, a zaraz potem 'Ty też jesteś ładna' no dzięki stary, myślałam, że jednak w Twoich oczach jestem ładniejsza zawsze mnie to wkurzało i chyba będzie wkurzać. w sumie mam wiele kompleksów i zawsze mnie drażniły jakieś uwagi na temat innych dziewczyn, bo czułam się wtedy dużo gorzej.
ja już się nauczyłam reagować na takie akcje na początku mojego związku z tż, bo bywałam mocno zazdrosna. Mój tż zna bardzo dużo ludzi, ogólnie jest bardzo otwarty, raczej nie potrafi się na kogoś wypiąć jak ktoś czegoś potrzebuje. Ma paczkę ścisłych znajomych z którymi zna się bardzo długo, z poprzednią laską był 6 lat. Wiecie jak to jest- ścisła paczka, wszyscy wszystko wiedzą i w ogóle, no i nagle zjawiam się taka ja nie znam nikogo, do poznawania też jestem strasznie specyficzna, ogólnie mam tak, że wolę poznawać facetów niż babki. Bo babki czasem to straszne potworki Dlatego wkurzałam się strasznie gdy np tż spotkał na mieście jakąś kumpelę, a ona rzucała mu się na szyję wtedy jeszcze nie znałam swojej pozycji (że tak ujmę ). Poza tym tż opowiadał mi o akcjach jak był ze swoją ex i jej przyjaciółka się do niego dobierała dla mnie to chore. Dlatego jestem przeczulona. Teraz jak mi np opowiada, że 'noo byłem ze znajomymi na piwku, no było tam kilka dziewczyn, np ta K., no wiesz, ta ładna' (nie wiem, bo nie znam, ale mniejsza ), to zawsze mu się odgryzam 'eee tam, na pewno nie ładniejsza ode mnie'. I ogólnie staram się mu odgryzać na takie 'wyglądowe' teksty słowami, które pokazują, że jestem pewna siebie. Oczywiście nie jestem jakąś zawistną sucz, która uważa się za pępek świata, ale z drugiej strony ciężko mu zaprzeczyć, poza tym czemu miał by zaprzeczać Taką mnie sobie wybrał! Teraz jest już trochę lepiej, bo znam jego kumpli i są całkiem spoko, no i mam większe zaufanie do tż. A co do jego ex to często się z niej nabijam, a właściwie nabijamy, no ale tż sam twierdzi, że jej odwaliło pod koniec, to co się dziwić

Cytat:
Napisane przez thePhantom Pokaż wiadomość
a bo nawet nie wiem w sumie, czy pisalam, ze zostaje dluzej
co do bialego - high five, mam totalnie tak samo i podejrzewam, ze 75% dziewczyn na swiecie
z FP chodaka to się lubie pośmiac, co tam sie dzieje.. to naprawdę staje się sektą, te zagorzałe fanki reagują radością i entuzjazmem nawet na pierdnięcie chodaka
swoją drogą 7 latek na fb, to jest przegięcie


boże, to już się boję w takim razie co to będzie ale chyba nie ma co myśleć, tylko trzeba zaryzykować, najwyżej na miejscu będę się czuć jak totalny turysta xD
pocieszam się tym,że jedziemy praktycznie w połowie jesieni, a sezon na "turystow" jest maj-wrzesien, wiec moze chociaz na miescie az takich tlumow nie bedzie jak nie wiem, w lipcu czy sierpniu
o matko, 7latek
jak ja miałam 7 lat to bodajże dostałam pierwszego kompa, nie było na nim nic oprócz painta, snipera i gry w wyścigi, którą dostał mój brat. Parę lat później dopiero był internet na korbkę, tj na modem, pamiętam jak to piszczało i łączyło się pięć godzin

niee no, nie zjedzą Cię. To tylko tak strasznie wygląda teraz, to na serio piękne miasto, ja jestem zachwycona cały czas i Paryż po powrocie z niego podoba mi się bardziej niż przed. To jest po prostu taka codzienność, wiadomo że w centrum jest strasznie dużo ludzi, ale w Londynie chyba więcej Poza tym sklepy tam są z pięć razy większe niż u nas, taka Sephora np tam to była w osobnym budynku, wielka jak dziesięć naszych. Także zakupy gwarantowane I mają pyszne bagietki, te nasze w ogóle nie umywają się od ichsiejszych

Cytat:
Napisane przez minthema Pokaż wiadomość
no ja tylko ciut mogę oddać, 10kg temu były większe, teraz są niby idealne ale zawsze będę miała kompleks cyca Ale po Shredzie się takie fajne zrobiły więc zaczynam je lubić


ej no serio to się jakoś tak nazywało co lepsze, chciałam sprawdzić w necie jak się nazywają larwy tasiemca to zaatakowały mnie strony pod tytułem "Chcę larwy tasiemca", "Gdzie kupić larwy tasiemca?", "Sprzedam larwy tasiemca, tanio!" w kontekście odchudzania Ja nie wiem gdzie Ci ludzie mają głowę, wiedziałam że coś takiego panuje ale nie wiedziałam że jest to aż tak powszechne
to biorę!

dla mnie to jest straszne, co ludzie robią żeby schudnąć. Zamiast ruszyć du.pę i poćwiczyć to wolą iść na łatwiznę A dla mnie samo wyobrażenie jest ohydne, w moim ciele miałby być kilku metrowy robal? Bleee
__________________
« Is that what devils do? »
Czokou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-26, 21:14   #4710
meeow
Lwiątko z Cintry
 
Avatar meeow
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 25 524
Dot.: Czy nad morze czy to w góry, dziewiętnastki spamują na łonie natury - '94 cz. X

Cytat:
Napisane przez Czokou Pokaż wiadomość
ja już się nauczyłam reagować na takie akcje na początku mojego związku z tż, bo bywałam mocno zazdrosna. Mój tż zna bardzo dużo ludzi, ogólnie jest bardzo otwarty, raczej nie potrafi się na kogoś wypiąć jak ktoś czegoś potrzebuje. Ma paczkę ścisłych znajomych z którymi zna się bardzo długo, z poprzednią laską był 6 lat. Wiecie jak to jest- ścisła paczka, wszyscy wszystko wiedzą i w ogóle, no i nagle zjawiam się taka ja nie znam nikogo, do poznawania też jestem strasznie specyficzna, ogólnie mam tak, że wolę poznawać facetów niż babki. Bo babki czasem to straszne potworki Dlatego wkurzałam się strasznie gdy np tż spotkał na mieście jakąś kumpelę, a ona rzucała mu się na szyję wtedy jeszcze nie znałam swojej pozycji (że tak ujmę ). Poza tym tż opowiadał mi o akcjach jak był ze swoją ex i jej przyjaciółka się do niego dobierała dla mnie to chore. Dlatego jestem przeczulona. Teraz jak mi np opowiada, że 'noo byłem ze znajomymi na piwku, no było tam kilka dziewczyn, np ta K., no wiesz, ta ładna' (nie wiem, bo nie znam, ale mniejsza ), to zawsze mu się odgryzam 'eee tam, na pewno nie ładniejsza ode mnie'. I ogólnie staram się mu odgryzać na takie 'wyglądowe' teksty słowami, które pokazują, że jestem pewna siebie. Oczywiście nie jestem jakąś zawistną sucz, która uważa się za pępek świata, ale z drugiej strony ciężko mu zaprzeczyć, poza tym czemu miał by zaprzeczać Taką mnie sobie wybrał! Teraz jest już trochę lepiej, bo znam jego kumpli i są całkiem spoko, no i mam większe zaufanie do tż. A co do jego ex to często się z niej nabijam, a właściwie nabijamy, no ale tż sam twierdzi, że jej odwaliło pod koniec, to co się dziwić

no ja po pewnym czasie też zaczęłam mówić, że ja jestem ładniejsza, ale to nie zawsze dawało radę, bo cześć rzeczy gnieździłam w sobie i strasznie mnie to frustrowało. a jeszcze mój były był taki, że specjalnie powodował u mnie zazdrość. nie wiem co to miało na celu, ale ja nigdy w kimś specjalnie nie wzbudzałam zazdrości a on był o mnie chorobliwie zazdrosny, bo wystarczyło, że powiedziałam, że gadałam z kolegą to już się zapeniał. nie mówiąc o tym, co mi ten palant odstawił na studniówce. jak dobrze, że to się już skończyło

---------- Dopisano o 21:14 ---------- Poprzedni post napisano o 21:13 ----------

a w ogóle to dziś na obiad najadłam się fasolki szparagowej

i przerażacie mnie z tą ciszą na wątku
__________________
look in the mirror, see that badass bitch?
that's the only person you should ever worry about.

meeow jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:32.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.