Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII - Strona 87 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-08-03, 20:59   #2581
Lenova
Wtajemniczenie
 
Avatar Lenova
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 2 037
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Witam

Dziękuję za odpowiedzi poranne dt.Blankowych histerioz.
Hope pytałaś o te plastry to są plastry Mosbito właśnie dla maluchów nakleja je się na ubranko ale zapach bardzo duszący a komary i tak gryzą ;/

Szaja ja nie wiem czy NIC nie widać z zębami bo nie bardzo się na tym znam, jakoś nei umiem powiedzieć czy na dziąsłach coś widać czy nie,jedynie co to widzę że na dole tam gdzie są jedynki to z boku są takie dwie białe kreski ale nie w miejscu gdzie zęby wyrastają tylko właśnie na boku dziąsła od str wargi, to zęby???
Aha zdrowka dla Dorotki,bo doczytałam że choruje

Dzisiaj Blancia szybko i grzecznie usnęła, śpi też spokojnie oby tak zostało. Dziś noc bez plasterka więc zobaczymy czy to od tego.

Dziewczyny jak czytam o Waszych relacjach z tż to mnie krew zalewa. Jak tak można traktować własną kobietę i własne dziecko?!
Kochane nie dajcie się zmanipulować,nie ustępujcie im nie usługujcie. Wam należy się pomoc i szacunek.
Tak jak już dziewczyny pisały wcześniej że czasem odejście jest lepsza decyzją niz trwanie w chorym związku tak n prawde to juz jest pseudo związek jesli nie ma w nim wzajemności.
Trzymam za Was kciuki , jestescie silne babki i mam nadzieję że Wam się ułoży w zyciu że bedziecie sie czuły jak królewny ,szanowane i kochane !

Badzia,Charlizz,Fewcia dajcie chociaż to spotkanie w Warszawie bo ja do Mińska nie dojadę z Piaseczna nie mam połączenia i musiałabym robić milion przesiadek a Blanka nie znosi komunikacji miejskiej Ale baaaardzo chętnie się z Wami spotkam !

Gratuluje dla wszystkich niejadków które zaczynają jeść,oby tak dalej maluchy !
Lenova jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:03   #2582
LadyWhisper
Zakorzenienie
 
Avatar LadyWhisper
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 268
Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Hello lejdis!!!!!!
Byli dzisiaj dziadkowie Michala i za chwy ce ni mieszkaniem!!!!! Dzisiaj jak nic jest nawet czysciej niz u Fewci!!!!!!!! jestem z nas mega dumna
Hje, moj malz tez z takiego domu, obiad pod nos, wysprzatane, wyprane, za przeproszeniem wys.rane ale ja go zaczelam urabiac juz na samym poczatku, jak widzialam ze przychodze i ma nieporzadek w pokoju to pffffff, sprzataj! Co to ma byc, ja przyjezdzam a spodnie niezlozone? potrafilam byc niezla hetera. Sama nie naleze do pedantek i w sumie wiekszosc czasu u nas jest nieposkladane i nieogarniete, ale jak zaczynamy to malz ze mna na rowni szoruje podlogi. A jak nie mielismy zmywarki to on myl naczynia, bo ja tego nie cierpie. Takze on chyba jest po prostu z takiej gliny, ktora latwo idzie urobic
Ps. Cale szczescie, ze nie czyta forum

Ja wlasnie wrocilam z wybieganka, 20min, ale cudownie mi sie biegalo, malz uspal mlodego a ja fru! W swiat codziennie musze na te 15-20min sobie wybyc. Tylko kurka zgubilam swoj pulsometr

Ale sie ze mnie lejeeeeeee!!!!!!!!!!



Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________

.... Dziecko - to przecinek między ojcem a matką. Ale i spójnik.
Z Każdym Dniem Coraz Bardziej




LadyWhisper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:06   #2583
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez badziabadzia Pokaż wiadomość
Skoro Dziewczyny piszecie ze dobrze je, to tak musi być

Charlizz, to czekam na propozycja, ale dopiero po chrzcinach Lenova, Fewcia - co powiecie na Minsk?

Sylwietta, strasznie smutne to co piszesz.. a jak bylo między Wami zanim się maluch pojawił?
wczesniej było nawet ok, tzn były drobne sprzeczki ale na tym sie w sumie konczyło. Wiadomo, mieszkamy z tesciami (jego rodzicami) i jego bratem dodatkowo, to wiele razy na wiele rzeczy przymykałam oko, dyspozycyjna byłam to i robilam koło domu wszystko typu prace porządkowe i on nie musiał o tym myslec. Miał te swoje gołebie, zajmowal sie nimi, ale pojechalismy na pizze czy lody , czy do znajomych. A teraz ja jestem z dzieckiem, przeciez nie zostawie małego samopas żeby trawe kosic to juz "spada" na niego i jest foch. Poza tym, teraz nie wychodzimy nigdzie. Ja jezdze z małym do kolezanek, które tez mają dzieci jak "mąż" jest w pracy.
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:14   #2584
fewcia
Zakorzenienie
 
Avatar fewcia
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 3 394
GG do fewcia
Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Lady jak super!
My dzisiaj też mieliśmy dzień sprzątania-umyłam okna nawet

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
fewcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:17   #2585
badziabadzia
Zakorzenienie
 
Avatar badziabadzia
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 586
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Lenova, ja do Wwy sie na razie nie pisze, do mmz mnie tz podrzuci a dalej to jak wrocimy ja swoje

Sylwietta, kurcze straszne to.. jak facet moze sie zmienic.. moj tz tez mi czasem potrafi cisnienie podniesc, ale przy twoim czy Hope chlopie to maly pikus..

Lady, gratuluje bieganka, ja musze ruszyc tylek bo odpuscilam sobie.. mam problemy z nadgarstkiem i sie rozleniwilam przez to ale ostatnio brat mi pojechal, ze chyba w bieganiu narastek mi nie bedzie przeszkadzal
__________________
badziabadzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:20   #2586
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość

Sylwia, aż mi łzy poleciały czytając Twój wpis. jest w nim tyle żalu, i bynajmniej nie chodzi o Ciebie, a o Bartusia... Może Twój... hmmm ...."człowiek z którym masz dziecko" nie dorósł do bycia ojcem? Bo ja nie potrafi zrozumieć raku zainteresowania własnym dzieckiem.. A powiedz kochana, jeśli chcesz oczywiście, to była wpadka czy planowane potomstwo? Ale co za debil!
Nakopiemy Mu!!!
Fewciu, wlasnie bardzo chciane, cieszył sie jak nie wiem co jak zaszłam w ciaze, przytulal sie do brzucha, wieczorami mówił jak bedzie sie zajmował małym, jak bedzie sie z nim bawił. I sie okazało, ze to tylko słowa.... może myslal, że dziecko to tylko je i spi? że nie wymaga tyle uwagi? nie wiem.
Bardzo dobrze napisałas- cżłowiek, z którym mam dziecko.... bo na meżu można polegac a ja juz nie moge, nawet nie bardzo jest na kim bo on w sumie prawie zawsze nieobecny jest... albo w pracy co rozumiem przeciez, albo u tych gołebi godzinami siedzi jak ma wolne, albo z mamusią czy braciszkiem siedzi i debatuje, albo u kolegi jakiegos a jak juz jest w domu to wisi na telefonie, dla mnie ani czasu ani ostatnio jednego miłego słowa.... bo wiesz, dopóki nie bylo Bartula to na wiele rzeczy nie reagowałam bo nie chciałam kłotni, ale jak mnie postawił przed faktem dokonanym w sprawie chrzestnego i powiedziałam stanowcze weto to wyszło szydło z worka- chciał mnie ustawic, pod buta wcisnąc a ja sie nie dałam i dodatkowo powiedziałam wszystko co mi lezało na wątrobie- jego mamusi i barciszkowi też. I teraz jestem ta najgorsza, co to wzgardziła wszystkimi. Ale ja straciłam ludzkie odruchy wobec nich jak nie raczyli nawet na mszy byc Bartusiowej. I w sumie od trzech tygodni to raczej sie omijamy z M. niż zyjemy razem...... Bo obraziłam jego szanowną, tfu, rodzinkę.

Koniec wyżalania sie. Mam Bartula i on jest dla mnie najwazniejszy. Z meżem czy bez wychowam go jak bede umiała najlepiej.

Ide sie kąpac, bo widzę, ze maluch wreszzcie zasnął na dobre, mam nadzieje, ze nie bede musiała spod prysznica wyskakiwac
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:20   #2587
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Mała coś miała problem z zaśnięciem, ale już śpi.

Wiecie - ugotowałam kompot z jabłek jej, ciut posłodziłam (za Szajową radą, ale minimalnie) i chyba załapała o co chodzi z piciem z niekapka z Aventu - wzięła pare łyczków
Chciałabym, żeby poznawała inne smaki niż mleko.

Sylwia: mega smutne, aż dzisiaj o Tobie myślałam jak kąpaliśmy z Tż Amelkę i ona jak zawsze wieczorem zaśmiewała się w głos bawiąc się z tatą. To nie fair, że Twój synek tego nie ma, nie mieści mi się w głowie, że ten facet za Wami nie tęskni obstawiam, że jest tak dopóki wie, że jesteś w domu..a gdybyś zniknęła u rodziców?
Coś tu trzeba zrobić, wóz albo przewóz...bo teraz to związek żaden..
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:24   #2588
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

dodam jeszcze tylko, ze mój tz tak wychowany przez mamusie, ze nawet herbate słodziła i mieszała, nie umie w domu nic kompletnie zrobic, nawet zrobienie sobie kanapek jak np usypiam Bartunia przekracza jego mozliwosci. jak powiedziałam ostatnio, zeby mi auto umyl tak pi razy drzwi bo ukurzone masakrycznie i przez szyby mało co widac to spojrzał na mnie jak na wariata.... ale jak ja sprzatałam w srodku i pucowałam oba auta to było ok, nawet dzieki nie usłysząłam nigdy.
Amen.

teraz to uciekam juz
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:25   #2589
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość
Lady jak super!
My dzisiaj też mieliśmy dzień sprzątania-umyłam okna nawet

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Przypomniałaś mi-miałam umyć okna parę dni temu

Charliz-jak malutka? Wysypka się powiększa?

A tak w ogóle to mam pytanie z innej beczki
Dziewczyny- świeżo upieczone żony czy wasi tż mają problem z odnoszeniem się do teściów: mama i tata? I czy wy macie z tym problem?
Ja teściów widzę tylko od wielkiego dzwonu więc właściwie jak nawet są to się zwyczajnie gada. Ale np mój mąż ma z teściami styczność codziennie(bo mieszkamy razem) i na dniach minie rok jak jesteśmy małżeństwem a on nie powiedział jeszcze ani mama ani tata-jak musi to robi to bezosobowo.
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:26   #2590
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Mała coś miała problem z zaśnięciem, ale już śpi.

Wiecie - ugotowałam kompot z jabłek jej, ciut posłodziłam (za Szajową radą, ale minimalnie) i chyba załapała o co chodzi z piciem z niekapka z Aventu - wzięła pare łyczków
Chciałabym, żeby poznawała inne smaki niż mleko.

Sylwia: mega smutne, aż dzisiaj o Tobie myślałam jak kąpaliśmy z Tż Amelkę i ona jak zawsze wieczorem zaśmiewała się w głos bawiąc się z tatą. To nie fair, że Twój synek tego nie ma, nie mieści mi się w głowie, że ten facet za Wami nie tęskni obstawiam, że jest tak dopóki wie, że jesteś w domu..a gdybyś zniknęła u rodziców?
Coś tu trzeba zrobić, wóz albo przewóz...bo teraz to związek żaden..
Cały czas o tym mysle. Caly czas. I powiem szczerze- skłaniam sie bardziej ku odejsciu od niego niz próbie przezwycięzenia tego wszystkiego bo wiem jaki jest, juz mi obiecywał ze cztery razy jak to sie zmieni, jak zacznie o nas dbac i co ? i dupa.
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:30   #2591
ezzo
Zadomowienie
 
Avatar ezzo
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 657
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

U nas tez sprzatana sobota, ale do okien nie ruszalismy, takie standardowe odgruzowywanie po calym tygodniu

U mnie bylo jak u Lady, od samego poczatku staralam sie wyznanczyc granice, chociaz moj tz jest z takiego domu, gdzie oboje rodzice zajmuja sie i domem i wychowaniem, malo tego to tesciu jest kucharzem numer 1 tesciowa jak to mawiaja to tylko asystentka, ale u nich w domu dzieci to rzecz swieta i tam moj tz to taka swieta krowa byla co wszystko miala podane pod nosek, wiec tez bylo troche do popracowania jednak teraz jako rodzic i glowa rodziny, sprzata na rowni ze mna, praktycznie robi wszystko, raz ja raz on.
czesto jest tak, ze wraca pozno z biura i czasem przynosi prace do domu i wtedy ja staram sie go wyreczyc w niektorych rzeczach, nawet takich meskich jak przyniesienie sterty np zakupow ( musze sie nabiegac wiecej niz on, zeby to przyniesc), ale robie to po to i mu to mowie, zeby on zawsze spedzal mozliwie najwiecej czasu z synem.
Dlatego dziewczyny Hope Sylwietta musicie ostrzej wyznaczyc granice swoim tz, bo wejda wam calkowicie na glowe, z facetami trzeba ostro, woz albo przewoz.
ezzo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:35   #2592
Aga8484
Zakorzenienie
 
Avatar Aga8484
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 3 828
GG do Aga8484
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
dziec mi zasnął, to sobie ponadrabiałam przy pomidorówce ale n ie cytuje, bo zupełnie jestem bez humoru do małza sie nie odzywam praktycznie tyle co tak i nie.

HOPE, BLOGERKO- u mnie z opieką nad małym jest identycznie, cały czas ja. Mały ma 7 mies a mąż ani razu wanienki nie wyniósł z pokoju i wody nie wylał. Pomijam fakt, ze ja kp to nawet raz w nocy nei wstał bo i po co? poza tym Bartulo pieknie nocki przesypiał od poczatku, zdarzyło sie dosłownie kilka razy kiedy płakał/marudził , ale i wtedy nawet oka nie otowrzył- takze, jesli chodzi o noce to tak jakby nie miał dziecka... A co do opieki w ciągu dnia, to tez nie ma o czym mówic bo opieki praktycznie nie ma.... Jak jest w robocie to sie samo przez sie rozumie, ale jak ma wolne to małym tez sie nie zajmuje, bo przeciez zmeczony, ja sie pytam po czym? po wozeniu dupy w aucie przez 8 godzin i napisaniu paru linijek tekstu na komputerze? Wczoraj np miał na noc, czyli na 20 to calutki dzien przebył sobie na dworze, prze tel rozmawiał, u gołebi siedział, kawke z braciszkiem wypił a ja z małym w domu, bo na dworze w taką czike to by sie roztopił chyba - u nas nawet kawałka cienia nigdzie nie ma. Przyszedł po 18 dopiero, to mówie, zostan i przypilnuj go na tej podłodze a ja pojde wziac prysznic bo jak zasnie to sama nie wiem czy sie myc czy nie bo mi sie rozbudza z płaczem. To co zrobił? Sfochowany bo on sobie chciał na kompie jakies wyniki posprawdzac. Wiec jak miał siedziec dupą do małego i nie patrzec, ze zapełzał juz pod stół czy krzesło to nie poszłam. Także, Hope, wiem o czym piszesz... Serdecznosci tez za wiele nie ma miedzy nami bo mi zarzuca , ze mam pretensje do niego. Jak mam nie miec skoro wlasnym synkiem sie nigdy nie zajmie, a na co inne zawsze ma czas?
A jesli chodzi o relacje synus- mamusia+braciszek to tez podobnie jak u ciebie, jak mu braciszek cos każe to leci jakby sie paliło, jak ja go prosze o cos to ma to w dupie.
Szczerze mówiąc, co raz czesciej zastanawiam sie nad odejsciem od niego, niech sobie mieszka z tą swoją ukochaną mamusią, a ja przynajmniej nie bede znosic fochów, docinek, uwag typu nie jestes u siebie to gówno masz do powiedzenia. Alimenty sie młodemu należą? Należą, to niech płaci a i tak wiezi pomiedzy nim a małym to prawie nie ma. Chociaz serce mi sie kroi jak reaguje na niego Bartulo kiedy w ogóle pojawia sie w domu- tak sie usmiecha, tak wyrywa, ze aż drży. A on co? Potrafi powiedziec tylko "czesc Bartek" i przechodzi. Nie schyli sie do niego, nie wezmie na rece, nie pobawi sie nawet 5 minut. Jakby nie był jego.....

smutne to
Aga8484 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:36   #2593
Krowa1989
Raczkowanie
 
Avatar Krowa1989
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 141
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Dziecko już śpi, ale coś niespokojne, chyba przez tą temperaturę. A jeszcze sąsiedzi robią jakąś imprezę i głośno muzykę puszczają. Ale jakie to cudne uczucie, jak się kładę obok niej, jak się wybudza, a ona czując moją obecność obok od razu zasypia, trzymając mnie za rękę . Black ostatnio pytała, czy też z każdym dniem kochamy swoje dzieci jeszcze bardziej chociaż wydaje się to już niemożliwe - potwierdzam. Uwielbiam przytulać Alę, całować i mówić, że ją strasznie kocham, a ona wtedy tak cudnie się śmieje.
Chyba mnie wzięło na te sentymenty po przeczytaniu postów Sylwii, bo przecież co by się nie działo, to wszystkie mamy swoje maleństwa, do których uczucia wypełnią nam całą pustkę w sercu.

Widzę, że tu jest więcej dziewczyn z rozbitych rodzin. Aczkolwiek u mnie ojciec się nawrócił. Nawet wczoraj byłyśmy u niego z Alcią, bo przyjechał jego brat z Niemiec. Myślałam, że poznam jego niespełna 1,5 roczną córcię, ale się rozchorowała i została z mamą. Za to dostałam od niego wór ciuszków, a niektóre sukienki sama bym nosiła, gdybym takie znalazła w swoim rozmiarze .
Krowa1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:41   #2594
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
Cały czas o tym mysle. Caly czas. I powiem szczerze- skłaniam sie bardziej ku odejsciu od niego niz próbie przezwycięzenia tego wszystkiego bo wiem jaki jest, juz mi obiecywał ze cztery razy jak to sie zmieni, jak zacznie o nas dbac i co ? i dupa.
Wiesz... Tak sobie myślę... Bo piszesz że on wszystko pod nosek podstawione miał. Wszystko kręciło się wokół jego i był w centrum twojego zainteresowania. Może dziecko to było jego widzimisię? Taka odskocznia-coś innego niż szara rzeczywistość. Może myślał że coś się zmieni ale rola ojca go po prostu przerosła? Może WYDAWAŁO MU SIĘ że jest gotowy na założenie rodziny.
I druga kwestia- Ty teraz swój cały czas poświęcasz dziecku co za tym idzie że dla niego masz go mniej co równa się temu że "mąż" nie jest już najważniejszy i nie robisz tylko koło niego. Może przez to ma taki stosunek do was? Może książę czuje się zwyczajnie urażony,opuszczony,zanied bany? A nawet Zazdrosny?

Próbuje rozgryźć tego typka ale za cholerę nie wiem o co chodzi temu człowiekowi
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:44   #2595
Aga8484
Zakorzenienie
 
Avatar Aga8484
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 3 828
GG do Aga8484
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Dziewczyny- świeżo upieczone żony czy wasi tż mają problem z odnoszeniem się do teściów: mama i tata? I czy wy macie z tym problem?
Ja teściów widzę tylko od wielkiego dzwonu więc właściwie jak nawet są to się zwyczajnie gada. Ale np mój mąż ma z teściami styczność codziennie(bo mieszkamy razem) i na dniach minie rok jak jesteśmy małżeństwem a on nie powiedział jeszcze ani mama ani tata-jak musi to robi to bezosobowo.

Ja jestem prawie 2 lata po ślubie i do teściów jest Pan /Pani.
Mąż powiedział, że dopóki ja nie zacznę mówić do nich mamo/tato to on do mojej mamy też tnie będzie mówił mamo.
Amen
Aga8484 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:46   #2596
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Dziewczyny, mnie się wydaje, że im dłużej to będzie trwało,tym trudniej będzie podjąć decyzję jakąś (czyli - odejść lub ratować związek, no ale tu obie strony muszę chcieć, nie wy jedne).
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:49   #2597
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Wiesz... Tak sobie myślę... Bo piszesz że on wszystko pod nosek podstawione miał. Wszystko kręciło się wokół jego i był w centrum twojego zainteresowania. Może dziecko to było jego widzimisię? Taka odskocznia-coś innego niż szara rzeczywistość. Może myślał że coś się zmieni ale rola ojca go po prostu przerosła? Może WYDAWAŁO MU SIĘ że jest gotowy na założenie rodziny.
I druga kwestia- Ty teraz swój cały czas poświęcasz dziecku co za tym idzie że dla niego masz go mniej co równa się temu że "mąż" nie jest już najważniejszy i nie robisz tylko koło niego. Może przez to ma taki stosunek do was? Może książę czuje się zwyczajnie urażony,opuszczony,zanied bany? A nawet Zazdrosny?

Próbuje rozgryźć tego typka ale za cholerę nie wiem o co chodzi temu człowiekowi
W miarę tego jak czytam Sylwię to zaczynam tak myśleć. Nawet jeśli ten jego wzorzec rodziny jest w pewien sposób patologiczny (mężczyzna obsługiwany itp) to jednak wzorzec, który się teraz zaburzył i do którego nie jest przyzwyczajony, a do tego dochodzą jeszcze rodzinka, która go utwierdza w starych przekonaniach i de facto blokuje szansę na otwarcie oczek i zmianę z jego strony. Chcę, chciałabym myśleć i mieć w tym rację - że mąż Sylwii ma grubą skorupkę ale da się ją rozkruszyć.
Tylko, że ... nie wiem czy da się to zrobić w jednym domu z jego rodziną. Nie wiem, czy nie jest tak, że szansą dla Was jest.. przeprowadzka?!
Bo..teraz tkwiąc w starym środowidku niejako nawet nie ma sensu się zmieniać, bo siedzi w starych schematach i są osoby, które jego zmianę skomentują - dam sobie ręk ę uciąć że w niewybredny sposób, a on byłby zbyt wielka doopa, żeby się obronić - zamiast tego wróciłby do starych nawyków.
Sylwia: czy wy jesteście zmuszeni mieszkać z jego rodziną?
Szacunku wobec innych można się nauczyć, można się uwrażliwić, partner może dodać skrzydeł i pomóc się zmienić - ale nie na takim chorym gruncie.

I pytanie luźne: "za co" kochasz swego męża, co w nim cenisz lub ceniłaś, co cię ujęło, jak było KIEDYŚ?

Zdjęcie w klubie ode mnie, ciekawe czy odczytacie karteczkę.
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:49   #2598
Aga8484
Zakorzenienie
 
Avatar Aga8484
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 3 828
GG do Aga8484
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

hejka
Bylismy na tym ślubie
Zostawiłam Zuzkę na 4,5 godziny :P ale miałam stresa ale wiecie tak mi to dobrze zrobiło , czuję się o wiele lepiej. Może bym i nawet została jeszcze bo fajnie było, ale z drugiej strony już jakiś niepokój odczuwałam i chciałam wracać.
Ale wiecie co było najpiękniejsze ???????? Jak to moje dziecko mnie zobaczyło i zaczęło się tak cieszyć, śmiać i gadać . Tak się wzruszyłam

Kurcze co najgorsze, że wczoraj nie było katarku ani kaszlu, a dziś znowu ma nosek zatkanyi coś pokaszlywała

Pasuje się iść wykąpać, bo spocona jak świnia jestem, męża nie ma, dzieć śpi. Ciekawe czy da mi się wykąpać czy będe musiała wyskakiwać z wanny :P
Aga8484 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:51   #2599
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

hope, sylwietta, tak ciezko sie czyta to, co piszecie
Mi tez sie w glowie nie miesci jak mozna tak malo czasu poswiecac WLASNEMU dziecku. Biedne dzieciaczki
Tym bardziej, ze Wasi TZci byli taaacy kochani w ciazy, obietnice padaly, az tu nagle bum. Co sie stalo?? Pewnie tak, jak pisze Sylwia - nie przypuszczali, ze dziecko wymaga tyle uwagi...
Takie fajne z Was laski, a TZci nie umieja tego docenic...

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
Hello lejdis!!!!!!
Byli dzisiaj dziadkowie Michala i za chwy ce ni mieszkaniem!!!!! Dzisiaj jak nic jest nawet czysciej niz u Fewci!!!!!!!! jestem z nas mega dumna
Hje, moj malz tez z takiego domu, obiad pod nos, wysprzatane, wyprane, za przeproszeniem wys.rane ale ja go zaczelam urabiac juz na samym poczatku, jak widzialam ze przychodze i ma nieporzadek w pokoju to pffffff, sprzataj! Co to ma byc, ja przyjezdzam a spodnie niezlozone? potrafilam byc niezla hetera. Sama nie naleze do pedantek i w sumie wiekszosc czasu u nas jest nieposkladane i nieogarniete, ale jak zaczynamy to malz ze mna na rowni szoruje podlogi. A jak nie mielismy zmywarki to on myl naczynia, bo ja tego nie cierpie. Takze on chyba jest po prostu z takiej gliny, ktora latwo idzie urobic
Ps. Cale szczescie, ze nie czyta forum

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Super

U nas to samo.
TZ w domu rodzinnym tez g* robil. Jak sie go pytalam dlaczego tak jest to twierdzil, ze nie musi skoro mama i tak za nich (TZ i braci) wszystko robi
U nas w mieszkaniu jest inaczej. Dzielimy sie obowiazkami, TZ bardzo czesto gotuje, odkurza, myje podlogi, robi pranie, itp.
Uwielbia bawic sie z Kubusiem, a maly wtedy chichra sie straszliwie


Uff, z basenu wrocilismy dopiero ok 17 - ekstra bylo.
Pluskalam sie az milo, wyszalalysmy sie z siostra za wszystkie czasy Kuba w tym czasie nawiazywal blizsza znajomosc z moja mama

A pojutrze leciiimyyyy
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:52   #2600
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Aga-jak mała? Lepiej już?
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:52   #2601
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Mała, mój nie. Od razu się przestawił i śmiało teraz mówi do moich rodziców mama i tata. Ja jego rodziców widuję rzadko, ale to też nie był dla mnie problem, by się przestawić - tak w zasadzie tylko w stosunku do jego ojca, bo mojego męża mama nie słyszy (zapalenie ucha środkowego w dzieciństwie odebrało jej słuch).
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:55   #2602
Aga8484
Zakorzenienie
 
Avatar Aga8484
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 3 828
GG do Aga8484
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Aga-jak mała? Lepiej już?
Wczoraj było lepiej. Zero katarku, a dziś znowu się pojawił, ale już nie cieknący, tylko taki ciągnący się i słychać, że jej się ciężej oddycha. Pewnie w poniedziałek do lekarza pojedziemy.
Aga8484 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:55   #2603
hje
Zakorzenienie
 
Avatar hje
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 4 452
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość

A tak w ogóle to mam pytanie z innej beczki
Dziewczyny- świeżo upieczone żony czy wasi tż mają problem z odnoszeniem się do teściów: mama i tata? I czy wy macie z tym problem?
Ja teściów widzę tylko od wielkiego dzwonu więc właściwie jak nawet są to się zwyczajnie gada. Ale np mój mąż ma z teściami styczność codziennie(bo mieszkamy razem) i na dniach minie rok jak jesteśmy małżeństwem a on nie powiedział jeszcze ani mama ani tata-jak musi to robi to bezosobowo.
Tż się nie przemógł i nadal mówi Pan/Pani. Ja do teściów nie mówię mamo/tato, ale weszło mi już w nawyk mówić bezosobowo, tzn. (wy) jesteście/robicie/znacie itp...
hje jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:57   #2604
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Odp: Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez badziabadzia Pokaż wiadomość
Skoro Dziewczyny piszecie ze dobrze je, to tak musi być

Charlizz, to czekam na propozycja, ale dopiero po chrzcinach Lenova, Fewcia - co powiecie na Minsk?

Sylwietta, strasznie smutne to co piszesz.. a jak bylo między Wami zanim się maluch pojawił?
Jeszcze Neti ma do Mińska rzut beretem!

A na mgr idę na administrację, tak jak licencjat. A czemu pytasz?

Sylwia, kurka strasznie mi przykro, moim zdaniem nie zmusisz
tza do ojcostwa z prawdziwego zdarzenia, może w końcu się obudzi, tylko nikt mu nie zwróci czasu straconego gdy Bartek robił pierwsze małe wielkie kroki w rozwoju...

Hope, Twój Tz to samo.. no co to za gatunek..

Szaja , a fotka to gdzie?!

Wiecie, ka na "swojego" wiele mogę powiedzieć, ale nie to, że unikał opieki nad Ola. Zawsze pomagał, jak powiedziałam przebierz Olę to nie było zaraz tylko od razu wstawał i robił co należy. Raz poszłam na zajęcia i wróciłam o 19 leciałam jak głupia bo byłam pewna że będzie dzwonił, że trzeba Olę wykąpać itd, wchodzę do mieszkania,a tu kąpiel pełną gębą, olał że mnie nie było, 19 wybiła trza kapać




Cytat:
Napisane przez badziabadzia Pokaż wiadomość
Charlizz, juz dawno mialam pytac . Kiedys pisalas, ze idziesz na magisterke na pw, jaki wydzial?
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:57   #2605
Krowa1989
Raczkowanie
 
Avatar Krowa1989
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 141
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Aaa, zapomniałam o najważniejszym - dzisiaj Ala po raz pierwszy poczyniła kroki do siadania. Odłożyłam ją do łóżeczka, a ona myk na boczek pupci i wyprostowaną rączką się asekurowała. A jej reakcja na to - zaśmiała się i poleciała na plecy . I zapitala na czworaka, jak perszing jakiś. Chyba będę musiała przenieść suszarkę na ubrania do naszego pokoju, bo strasznie jej się spodobała ta zabawka, a ja mam wizję, jak cała sterta ubrań na nią spada.

Cytat:
Napisane przez ezzo Pokaż wiadomość
U mnie bylo jak u Lady, od samego poczatku staralam sie wyznanczyc granice, chociaz moj tz jest z takiego domu, gdzie oboje rodzice zajmuja sie i domem i wychowaniem
U mojego męża w domu było tak samo, żadnych podziałów na męskie i żeńskie obowiązki. Dlatego mąż też potrafi wszystko w domu zrobić, a jak gotuje... Po porodzie jak był na opiece na mnie, to zapomniałam jak kuchnia wygląda. Nawet siedział w necie i szukał przepisów, co by mi zrobić, żeby młodej przy kp nie zaszkodziło. Teraz ja wolę się wszystkim zająć, żeby on mógł pobyć z Alą.

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Dziewczyny- świeżo upieczone żony czy wasi tż mają problem z odnoszeniem się do teściów: mama i tata? I czy wy macie z tym problem?
Mój takiego problemu nie ma, bo jest ode mnie starszy o 13 lat, więc od moich rodziców jest młodszy zaledwie o 10 lat, więc średnio by to wyglądało.
Ja za to jestem typem, jak Twój mężulo, do wszystkich zwracam się bezosobowo.

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Wiecie - ugotowałam kompot z jabłek jej, ciut posłodziłam (za Szajową radą, ale minimalnie) i chyba załapała o co chodzi z piciem z niekapka z Aventu - wzięła pare łyczków

obstawiam, że jest tak dopóki wie, że jesteś w domu..a gdybyś zniknęła u rodziców?
dla Amelki. Mojej dzisiaj dałam się napić z niekapka, to myślałam, że wciągnie wszystko razem z kubkiem .

A czy takie wyprowadzki w ogóle mają jakiś sens? Wydaje mi się, że byłoby tylko obiecywanie, a potem znowu to samo. Koleżanka tak robi, potem po wielkich błaganiach wraca i co? Jajco, żeby nie powiedzieć gorzej. Ten typ tak ma?

Cytat:
Napisane przez Lenova Pokaż wiadomość
Dzisiaj Blancia szybko i grzecznie usnęła, śpi też spokojnie oby tak zostało. Dziś noc bez plasterka więc zobaczymy czy to od tego.
Kciuki za dobrą nockę!

Ja się aż boję zasnąć, bo dzisiaj nad ranem coś mnie obudziło, jakieś dziwne przeczucie. Podeszłam do łóżeczka, a Ala spała na brzuszku z twarzą wciśniętą w materac, o zgrozo! Chciałam ją obrócić, ale mi się obudziła, bo to już mniej więcej był jej czas.
Krowa1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:58   #2606
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Jeszcze w temacie - podziwiam wszystkie kobiety, ktore odwazyly sie w tak trudnych sytuacjach odejsc od wlasnych mezow (np. mama szai) i samotnie wychowywac dzieci.
Latwo powiedzec "odejdz", "wyprowadz sie", ale zdaje sobie sprawe, ze nie tak latwo wcielic to w zycie.
A takie silne kobiety strasznie mi imponuja!
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 21:59   #2607
hje
Zakorzenienie
 
Avatar hje
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 4 452
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

A szwagier mój, co już 3 lata u nas jest, to mówi w taki sposób: "czy mama mogłaby...", "czy tata słyszał..." Do naszych wujków, cioć etc. też w ten sposób.
hje jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:03   #2608
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Jeszcze mnie taka myśl naszla, Wisienko. Strasznego "dziadostwa" uczysz TŻa. Ja rozumiem, że pracuje itd.,ale naucz go, żeby chociaż po sobie umył talerz, teraz może Ci to nie przeszkadza, ale za jakiś czas owszem. Widzę to u mnie w domu-mama od początku ojca nauczyła, że baba jest od sprzątania, brat taki wzorzec przyjął, więc jak np większe porządki typu święta, mnie nie ma, to ona cała chałupę 200m sama plus ugotuj hrabiom, sprzątanij po nich..
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:03   #2609
Krowa1989
Raczkowanie
 
Avatar Krowa1989
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 141
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Pluskalam sie az milo, wyszalalysmy sie z siostra za wszystkie czasy Kuba w tym czasie nawiazywal blizsza znajomosc z moja mama
No widzisz, z pewnością i w Bułgarii da Ci się popluskać.
Krowa1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:04   #2610
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez hje Pokaż wiadomość
A szwagier mój, co już 3 lata u nas jest, to mówi w taki sposób: "czy mama mogłaby...", "czy tata słyszał..." Do naszych wujków, cioć etc. też w ten sposób.
Moja znajoma mowi tak do swojej, o zgrozo, mamy!! Jak to brzmi!!
"Czy mama moglaby pojsc ze mna...?"
A mama nie jakas wiekowa, normalna kobitka
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:02.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.