|
|
#4771 | |
|
Flawless
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 7 873
|
Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Wejdz na profil - 'znajomi' -> nie pokazuj w aktualnościach. Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
"We need to know, as women, we're important.
I think the breakdown is when a woman doesn't know what she is and she settle for less. Check out your worth because you're worth more than that." Edytowane przez Phoce Czas edycji: 2013-08-04 o 10:40 |
|
|
|
|
#4772 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 107
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Najedź na jego post, jest taka strzałka w prawym górnym rogu. Klikasz i wybierasz ''Nie chcę tego widzieć'', a potem ''Ukryj wszystkie posty z grupy XYZ'' i jest si
|
|
|
|
|
#4773 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 1 306
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Hej wszystkim
![]() piszę, bo chciałabym się dowiedzieć, czy któraś z Was miała podobne odczucia po rozstaniu jakie ja teraz mam i ewentualnie czemu tak się dzieje oraz co zrobić, żeby to zmienić... Miesiąc temu rozstałam się z chłopakiem, tzn. on to skończył (przez facebook'a zresztą Byliśmy ze sobą prawie rok. Co jakiś czas on mnie zawodził i wcześniej już kilka razy myślałam nad rozstaniem, jednak łudziłam się, że coś się zmieni, byłam w nim tak zakochana... Dalej jestem. I tu jest problem. On zachował się jak skończony idiota. Sposób, w jaki ze mną zerwał, był żałosny. On sam jest niedojrzały, co mi wielokrotnie udowodnił. Ponadto.. no jeśli on nie chce ze mną być, to czego ja jeszcze mogę oczekiwać. I cholera, jestem tego świadoma. Ogólnie teraz widzę, że ten związek kosztował mnie więcej nerwów niż radości... I pomimo tego wszystkiego częściej myślę o tych chwilach, kiedy było dobrze. W zasadzie ostatnie 2 miesiące razem były cudowne, do czasu zerwania, które nastąpiło tak nagle- dzień wcześniej jeszcze wszystko było ok, mieliśmy plany na najbliższy weekend itd. Cholernie za nim tęsknię. Przypuszczam, że gdybym go teraz spotkała, a on by chciał do mnie wrócić, to nawet bym się nie zastanawiała (na szczęście jestem pewna, że on tego nie zrobi). Dlaczego?! Jestem jakaś nienormalna? myśląc racjonalnie, to powinnam już o nim zapomnieć, dać sobie spokój... On już pewnie spotyka się z kim innym, na fb widzę, jak co chwila poznaje nowe dziewczyny. A ja wciąż o nim myślę i nie potrafię nawet sobie wyobrazić, bym mogła się umawiać z kim innym.Ehh.. musiałam się wyżalić.
__________________
'Baby we both know
That the nights were mainly made For saying things that you can't say tomorrow day' |
|
|
|
#4774 | |||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 1 868
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
On mi wczoraj powtarzał, że nie chce zrywać ze mną kontaktu, że sam do tej pory nie wie, co czuje, że ma mętlik w głowie, że są dni, kiedy żałuje swojej decyzji, a są dni kiedy stwierdza, że dobrze zrobił. Powiedziałam, żeby z kimś o tym porozmawiał, skoro czuje się zagubiony, skoro twierdzi, że znajduje się (jak sam określił) w skorupie emocjonalnej i uczucia potrafi okazywać tylko pod wpływem, to stwierdził, że sam musi sobie z tym poradzić. Powiedział, że w pewnym momencie praca stała się dla niego ważniejsza niż ja, bo chciał zarobić pieniądze i zamiast na mnie skupiał się na robocie, że dla niego ważne jest, by móc kobiecie zapewnić byt A wiecie co jest najgorsze? Kiedy zapytałam się go, czy przemyślał, czym dla niego jest miłość. Odpowiedział, że to dla niego... szybsze bicie serca, ciągłe myślenie o drugiej osobie Tak jak mówią mi wszystkie kumpele i bliscy - on mnie teraz traktował jak alternatywę. Jak nie ma innej dziewczyny, to dobra jestem ja, a jakby się jakaś pojawiła, to by bez skurpułów zostawił mnie, tłumacząc, że przecież nie byliśmy razem i czego ja się spodziewałam. Boże, dodaj mi siły, abym umiała uporać się ze swoimi emocjami, z tym okropnym bólem, który teraz odczuwam, bo głowa mówi mi coś innego, a emocje coś innego. Abym jak najszybciej pozbierała się po tym związku i mogła stworzyć zdrową relację z dojrzałym emocjonalnie mężczyzną. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Świetne zdanie! ![]() Cytat:
__________________
Życie jest takie, jakie widzisz je we własnej głowie. |
|||||
|
|
|
#4775 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 5 458
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
To normalne, że myślisz o nim, skoro Ci na nim zależało. Ale jak sama napisałaś, nie było Ci za dobrze w tym związku. Nie oglądaj go na fb. To boli, wiem po sobie. Faceci mają inaczej, oni od razu próbują lukę zapełnić kimś nowym. |
|
|
|
|
#4776 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Jest troche tak jakby oba wasze profile nigdy nie istnialy, aczkolwiek archiwum chatu zostaje. Z tymze wystarczy zalogowac sie z innego profilu i wtedy widac posty ktore sa chociazby opublikowane publicznie i da sie sie te osobe wyszukac... Innym sposobem jest wylaczenie wyswietlania postow takiego kogos albo dodanie go do dalszych znajomych...wtedy nadal bedziesz miec go w znajomych.
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
Edytowane przez change Czas edycji: 2013-08-04 o 14:05 |
|
|
|
|
#4777 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 379
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Mi wyłączanie postów nic nie dawało, musiałam w końcu zablokować jego profil, żeby tam nie wchodzić. I mam święty spokój
:P
__________________
Edytowane przez apolonja Czas edycji: 2013-08-04 o 14:10 |
|
|
|
#4778 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Jakbym go spotkała dałabym mu pewnie w pysk...Chociaz jak mam @ tesknie za tym jaki byl jak bylo dobrze... przypominam sobie jego wzrok i to jak trzymal swoja reke na mojej lydce i ja glaskal Zaluje ze nie mogl taki normalny zostac...Generalnie myslalam, ze nigdy sie nie wylecze, ale gdyby nie to ze po prostu nie mam zbyt duzego powodzenia i nie jestem zbyt kochliwa poszloby duzo latwiej, wiec jedyne co trzeba sobie dac to czas, po prostu zaakceptowac ze zycie sie zmienia, docenic ludzi ktorych sie ma w okol siebie...szukac przyjemnosci w swoich ulubionych czynnosciach.
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
|
#4779 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: nibylandia
Wiadomości: 457
|
Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
ja przy pierwszym rozstaniu zablokowalam eksa i pomoglo mi to
![]() a ten obecny powiedzial, ze sie zmieni, nie wiem czy mu wierzyc, pozyjemy zobaczymy... tylko robi mi wode z mozgu ![]() Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
#4780 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
...
Zabijcie mnie
|
|
|
|
#4781 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
wiem, że to głupie i dziecinne :P ale tłumaczę sobie ten odpał @ i nudą :P napisałam na forum, na które wiem, że zagląda X, że ktoś mnie namówił na koncert zespołu, który nie zagra u nas i który powoli kończy karierę
On tego nie sprawdzi, bo nie może... A myślę, że trochę go to ubodnie, że mógł się wybrać tam ze mną i że się dobrze bawię bez niego. byłabym w stanie tam pojechać, ale szkoda mi trochę kasy... Zreszta skoro nie przyznałam się do oblanego prawa jazdy to to już małe miki :p Pomyslec, ze przez niego zrezygnowalam z koncertu na ktory mialam bilet...
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
#4782 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: nibylandia
Wiadomości: 457
|
Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
nie wiem na co ja liczylam, stracilam wiare w ludzi ..
![]() Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
#4783 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 379
|
Dot.: Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Ludzie się tak szybko nie zmieniają.
__________________
|
|
|
|
#4784 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 171
|
Dot.: Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#4785 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 3 119
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#4786 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 107
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Co u was dziewczyny? , układa się pomału mam nadzieję
![]() Ja niestety musiałem się odciąć od wszystkiego co mogłoby mi przypominać dziewczynę o której pisałem tutaj i w osobnym wątku , co się niestety też przełożyło na mocne ochłodzenie kontaktów z moim najlepszym przyjacielem. Jest chłopakiem jej siostry i prawie zawsze stawał po mojej stronie i były z tego powodu duże kłótnie , poza tym kontakt z nimi nie działał dobrze na moją psychikę bo otrzymywałem za dużo sygnałów przypominających i w rezultacie robiłem głupie rzeczy jak wypisywanie do niej głupawych smsów po pijaku. Stąd decyzja o ograniczeniu kontaktów , wiem że jest mu bardzo przykro, jego dziewczynie również która mnie polubiła i sama powtarzała co tutaj przeczytałem od dziewczyn , czyli że nie ma w tym wszystkim wiele mojej winy i żebym dał jej po prostu czas i się ułoży samo , że pewne rzeczy do niej dotrą . W końcu to siostry , zatem nie pozostaje mi nic innego jak jej posłuchać , zna ją o wiele lepiej niż ja. Załatwiłem sobie pracę na wakacje , poznałem mnóstwo fajnych młodych ludzi , szefostwo też bardzo w porządku , w sobotę mamy imprezę integracyjną , więc się trochę pobawię i odpocznę od tego wszystkiego. Co będzie dalej z nią to nie wiem , szkoda mi jest przyjaźni ale skoro się mają wiecznie żreć z mojego powodu to pora się usunąć na bok , mogłem być z kobietą przez te pół roku która by mnie szczerze pokochała i odwzajemniła wszystko to co ja czułem ale życie pokierowało inaczej. Nie chcę psuć im dobrego związku , są szczęśliwi , ale mój przyjaciel to taki prawdziwy na prawdę , broni mnie do upadłego , pomaga mi jak może , i wiem że nie mogę mu pozwolić żeby mnie stawiał wyżej niż kogoś z kim być może stworzy rodzinę , czego mu serdecznie życzę bo to przewspaniały facet . Wyszło jak wyszło ale trzeba ruszyć naprzód , trochę gniecie w sercu jak się widzi te wszystkie rodziny z wózkami z dziećmi na spacerze , chciałbym już też mieć swoje , kiedy podrośnie jeździć z nim w różne kraje , pokazać mu świat , tak by nie pokazywało palcem na kogoś z innym kolorem skóry czy zachowującego się inaczej , wychować na świadomego i tolerancyjnego człowieka mam nadzieję że mi się to uda
|
|
|
|
#4787 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 142
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
@fragile_27,
uwierz mi, że takie myślenie jest normalne Ja też teraz wybielam mojego partnera. Mieliśmy wiele wspólnych planów, myślę teraz o tym często, jak i o tym jak przyjemnie nam się spędzało czas, o jego gestach, o nszych rozmowach, ale zaraz próbuje przypomnieć sobie, że miał wiele wad, przez które cierpiałam i przez które cierpiałabym nadal, po prostu uzmysławiam sobie, że to widocznie nie TA osoba, bo przecież byłby teraz ze mną też, tu i teraz, jakby mnie naprawdę kochał i zależałoby mu na mnie. Takie myślenie pomaga.Troszkę z innej beczki, ostatnio złapały mnie trochę rozkminy, a dokładniej zaczęłam się zastanawiać: czy znam jeszcze uczciwych facetów? Takich, którzy mają partnerkę trochę dłużej, a mimo wszystko są wobec niej lojalni, gdy jej nie ma itp Mam trochę męskich znajomych i szczerze powiedziawszy tylko jednego mogłabym określić jako uczciwego wobec swojej partnerki życiowej. Wiadomo, to wszystko zależy od człowieka, partnerki też bywają różne w tym względzie, ale zastanawiam się jak to wygląda u was? Pytanie do dziewczyn, które właśnie obracają się w towarzystwie/znają mężczyzn, którzy mają od dłużego czasu partnerkę: czy uważacie, że są lojalni/uczciwi wobec niej? Czy istnieją jeszcze tacy mężczyźni? ![]() edit. @Aldaeron - gratuluję, że potrafisz jakoś jasno i pozytwnie pomyśleć o swojej sytuacji, że nie użalasz się mimo wszystko nad swoim losem i idziesz naprzód, mimo, że jest trudno
Edytowane przez Lemony Czas edycji: 2013-08-04 o 19:03 |
|
|
|
#4788 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 5 458
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
dziękuję za odpowiedzi
![]() mam jeszcze jeden problem, w tym tygodniu będą jego urodziny i nie wiem co zrobić - złożyć mu życzenia jak mam mu dobrze życzyć skoro zadał mi tyle bólu |
|
|
|
#4789 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 107
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Użalaniem się nic nie zdziałasz , po pewnym czasie robisz dla bólu miejsce i tam go wkładasz , nie zniknie zupełnie , tak samo jak wspomnienia. |
|
|
|
|
#4790 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
ja złożyłam jak nam kontakt się moooocno ochłodził i żałuje, bo postaralam sie bardziej niz powinnam i prawie to zignorował. chyba wolałabym go wtedy olać. w ostatecznosci 100 lat wystarczy
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi I) 10 kg II) 10 kg
|
|
|
|
#4791 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 142
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
@ama09,
Być może nie znam twojej sytuacji, nie wiem ile byłaś z chłopakiem, ale moim osobistym zdaniem, jeżeli nie życzysz mu źle/masz jeszcze żal do niego o coś - nie składaj życzeń. Dla mnie to byłoby bez sensu i ja bym czegoś takiego nie zrobiła, życzyła wszystkiego najlepszego osobie, która potraktowała mnie źle lub w ogóle nie życzę jej najlepiej, tylko najgorzej Inaczej wyglądałaby sytuacja jak życzenia byłyby szczere i niewymuszone, bo "trzeba".
|
|
|
|
#4792 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 2 340
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Po wczorajszej rozmowie z byłym mam mętlik w głowie... wiem, że rozstanie to było najlepsze wyjście, że więcej było płaczu niż radości, ale tęsknię... może nawet nie za nim, co za kimś... żeby po prostu ktoś był. Jedyna rzecz która oderwała mnie dzisiaj od rozmyślań to były zakupy. Całkiem udane Muszę się otrząsnąć, a za tydzień zamknąć temat tego związku w 100% oddając już resztę rzeczy. Zasługuję na więcej... przede wszystkim na zwyczajny spokój i równowagę... |
|
|
|
|
#4793 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 107
|
Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Fragile
Tez tak mialam. Pamietalam tylko te pozytywne sytuacje. Cala wine zrzucilam na siebie. Wazne, zeby wbic sobie do glowy, ze to koniec i PRZESZLOSC. Liczy sie to co jest teraz! Widzisz, ze dupek. Jedyne co mozesz zrobic to pokazac mu, ze jestes twarda dupa ![]() I nie martw sie, bo nadejdzie czas, ze bedziesz mijac facetow na ulicy i bedziesz myslec, ze fajnie byloby znalezc sie w jego ramionach. A eks pojdzie w odstawke! K-n Dobrze robisz, ze zrywasz kontakt. Ale serio musisz go zerwac defintywnie. Kazda rozmowa z nim duzo Cie kosztuje. Analizujesz kazde jego slowo, jego mysl. Ciekawi mnie, czy on tak rozmysla o Tobie. Zapewne nie, wiec nie on zasluguje na to bys poswiecala jemu swoja uwage! Powroty nie maja sensu! Ja to zrozumialam i Ty i reszta dzieczyn tez musi! Znam mnostwo par, ktore sie schodzily i czasem nawet po ponad roku, ale koczyly ten zwiazek. Skoro nie ma sensu powracac to po co myslec o nich? Jesli w koncu nie zamkniemy tego rozdzialu to jak ma sie pojawic ktos nowy? Trzeba zrobic dla niego miejsce. I jesli ktos szuka normalnej i uczciwej osoby MUSI zrobic porzadek ze soba! Nie moze byc tak, ze ciagle mysli sie o eks... I k-n na pewno kogos spotkasz, bo jestes inteligentna, uczuciwa, normalna! Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
#4794 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 545
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
hej dziewczyny
ostatnio miałam sporo spraw na głowie (cała ta przeprowadzka zajęła mi mnóstwo czasu) ale mimo wszystko wciąż Was podczytywałam przykro, że tyle nowych przybyło do wątku![]() a ja od wczoraj coś mam doła potwornego.. w mieszkaniu już sama, samotna...tak mi ciężko nie chcę się nad sobą użalać a jednak nie umiem (aktualnie) zmienić nastawieniaz byłym mam jako taki kontakt sms-owy ale rzadki. Wiem, że pojechał teraz do brata na tydzień do Krakowa. Rozmawiałam z nim przez chwilkę ostatnio na fb, rozmowa się średnio kleiła ale na koniec napisał, że dużo o mnie myśli... ech, czasem myślę sobie, że chciałabym powrotu jeśliby się troszkę zmienił, ale wiem, że nie ma opcji by zmienił to, co mi przeszkadzało... musiałby dojrzeć sam, nie z moją pomocą... Dobija mnie wszechobecna samotność Mam nadzieję, że szybko minie... Poracha po prostu wybaczcie te moje smęty, jakoś tak musiałam się wygadać ![]() ---------- Dopisano o 20:06 ---------- Poprzedni post napisano o 19:57 ---------- Cytat:
). To jest naprawdę przerażające co się dzieje. Ostatnio któraś z Was (wybaczcie, że nie pamiętam która Kiedyś facet 30letni był głową rodziny, którą już posiadał, a teraz to zazwyczaj niedojrzałe gnojki chcące imprez i ewentualnie kobiety, która będzie na niego czekać, gdy chłopczykowi kumple się znudzą Nie wiem, ale już po prostu tak jakoś wszystko to widzę...
__________________
happines depends upon ourselves |
|
|
|
|
#4795 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 142
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
@czaroownica87,
Hej, ja właśnie mimo, że niedawno dopiero dołączyłam to czytałam jak to u ciebie mniej więcej wyglądało ![]() I wygadać się tutaj możesz zawsze, powiedzieć co ci leży na sercu, po to jesteśmy ![]() Ale nie uważasz, że lepiej będzie dla ciebie jak całkiem zerwiesz kontakt z eksem? Może to trochę zagoi twoje rany zamiast je rozdrapywać cały czas, skoro wiesz już, że nie ma szans na jego powrót/zmianę, a jedynie potrafi ci on mącić w głowie pustymi słowami "myślę o tobie" itp? Jakby chciał, żebyście byli razem to zrobiłby wszystko, by tak było, a nie rzucał miłymi słówkami, które nie mają nic wspólnego z jego czynami. |
|
|
|
#4796 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 5 458
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Cytat:
no tak to nie byłyby szczere życzenia.. chyba nic nie zrobię z tym, że za 2 tygodnie to ja mam urodziny, szkoda że nie odwrotnie
|
||
|
|
|
#4797 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 45
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Nie składaj. Po co? I tak nie byłyby szczere... Ja tak złożyłam raz byłemu i nawet nic nie odpisał. :/
|
|
|
|
#4798 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Zobaczyłam światełko w tunelu i po raz pierwszy od rozstania spodobał mi się inny facet
__________________
Książki 2021 (2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66) |
|
|
|
|
#4799 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Nie składaj...Ja miałam 2 tygodnie temu urodziny i eks mi napisał życzenia "zdrowia,szczęścia,pomyśl ności i spełnienia marzeń z okazji 19 urodzin". Mało nie zeszłam na zawał,bo to było jeszcze na etapie,gdy umierałam z tęsknoty za nim a tu takie życzonka prosto z serca
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end. The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had. Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40 |
|
|
|
#4800 | ||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 1 868
|
Dot.: Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
O powrocie nie myślę, pisałam o tym kilka- czy kilkanaście stron wcześniej. Nie wyobrażam sobie po prostu tego - nie umiałabym mu tak zaufać jak na początku, ciągle miałabym w głowie myśl, że on i tak prędzej czy później mnie zostawi. Ja zamknęłam rozdział życia z nim w roli głównej. Czekam teraz, aż emocje opadną i sprawa stanie się dla mnie obojetna, choć może mi to zająć sporo czasu. Chcę jednak znaleźć normalnego, dojrzałego emocjonalnie faceta, który będzie mnie kochać i dla którego będę wyjątkowa
__________________
Życie jest takie, jakie widzisz je we własnej głowie. |
||||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:12.






myśląc racjonalnie, to powinnam już o nim zapomnieć, dać sobie spokój... On już pewnie spotyka się z kim innym, na fb widzę, jak co chwila poznaje nowe dziewczyny. A ja wciąż o nim myślę i nie potrafię nawet sobie wyobrazić, bym mogła się umawiać z kim innym.
Dzięki wszystkim dziewczynom które mnie słuchały, które napełniały optymizmem i dawały siłę szczególnie przez te pierwsze trzy miesiące. Zmieniam pracę, spotykam się z nową osobą i mam nadzieję, że już więcej do tego wątku nie wrócę, a wszystkie spotkamy się kiedyś w jakimś temacie czekających na ślub 










